Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 po życiu!
 |  Wersja do druku
zyta4
 luty 06 2007 12:05  (Czytany 7704 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/07
Postów:: 13

Witam!
Postanowiłam napisać tu parę słów, może ktoś zdoła mi pomóc zrozumieć, swoje życie, to co mnie spotkało, może ktoś spowoduje, że nabiorę ochoty by żyć....
Jak mam to zrobić, kiedy wokoło tyle niepowodzeń, nie mam już sił, nie wiem jak żyć. Jestem rozwódką, po 3 latach małżeństwa, zostawił mnie mąż odchodząc do innej. Zostałam sama z malusieńkim dzieckiem.
Pomimo tego, że minęło już trochę czasu, ja nadal nie potrafię normalnie żyć, a może już mi się nie chce żyć...
Nie mam żadnej radości w sobie, wstaję rano i nie wiem po co, jestem strasznie samotna, znajomi jakos zapomnieli o mnie, zostałam sama.
Mieszkam z rodzicami, pomimo tego że mam pracę nie stać mnie na mieszkanie. Tak sobie myslę, że gdybym mieszkała u siebie to lepiej znosiłabym swoje nieszczęcie, swoją samotność. A tak, bardzo cierpię, gdy patrzę na swoich rodziców, oni nie potrafią zrozumieć dlaczego tak się stało. Czasami myslę, że już nie wytrzymam. Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim: to że nawet nie mam nadziei na lepsze życie, na to bym zaczęła żyć na własny rachunek, bym nogła swojemu dziecku zapewnić dom, swój własny dom...
mam 32 lata i nie wiem jak dalej żyć, mam się poddać? a może już sie poddałam. Nie mam nadziei...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 luty 06 2007 12:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Cześć Zyta!
To bardzo dobrze że piszesz tu na forum, że opowiadasz o swoim problemie i o tym jak się czujesz. Co mógłbym poradzić na szybko - najgorsze teraz co możesz zrobić to zamykać się w sobie, milczeć i pielęgnować ból. Po pierwsze szukaj pomocy i nie wstydź się absolutnie - nie dziwię się że jesteś w dołku ja bym na pewno też był. Musisz wyjsć do ludzi - myślę że potrzeba Ci rozmawiać o Twoim problemie bo samej bedzie Ci cięzko. Czy masz przyjaciół, znasz jakiegoś psychologa albo duszpasterza? Jeśli nie szybko daj znać z jakiego miasta i skąd jesteś a postaramy się znaleźć Ci jakąś wspólnotę czy grupę chrześcijan z którymi będziesz mogła się skontaktować. To raz. Dwa - nie wiem dlaczego to się stało ale mimo to pamietaj że jest Ktoś kto kocha Cię nawet jesli wszyscy Cię porzucili. Wiesz ja nie potrafię wczuć się w Twoją sytuację, ale czytałem np świadectwo kobiety którą mąż zostawił po 40 latach małżeństwa bo powiedział jej nagle że jej już nie kocha. Ta kobieta znalazła sens i siłę do dalszego życia tylko w Jezusie. Trzy - masz dziecko. Nie poddawaj się. Pomyśl - za kilkanaście lat Twój dzieciaczek będzie dorosły i świadom tego co się stało popatrzy na Ciebie że żyłaś, że go wychowałaś i będzie z Ciebie dumny. To tak na szybko co mogę poradzić.
Odezwij się a popatrzymy dalej co robić.
Pozdrawiam serdecznie



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 06 2007 13:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Polecam "Kto nigdy nie żył..."
Nie poddawaj się siostro. Masz dopiero 32 lata. To może być dopiero Twój początek. Dobrze Karol radził.
Nie poddawaj się!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 06 2007 14:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Jest taka ksiazka"smutek" Napisal ja CS Lewis po smierci zony. Przejmujaca ksiazka o stracie i samotnosci...

Nic madrego nie mozna napisac, na Twoje wyznanie, bo pisanie o Bozej milosci to jakies banialuki. Nie moge obiecac, ze bedzie lepiej, bo nie ode mnie to zalezy. W koncu nie napisze, ze rozumiem, bo nie rozumiem wcale. Jedyne co moge Ci obiecac, to, ze sa dzis ludzie modlacy sie za Ciebie i Twoja rodzine.

A co do wstawania z poczuciem beznadziejnosci... Kazdego dnia wieczorem mysl o jednym lub dwoch waznych powodach, milych rzeczach itd, ktore maja sprawic, ze chetniej wstaniesz Jak nie zapamietasz tego do rana to zapisz i kladz obok lozka...

Nie sadz, ze gdyby CIe bylo stac na mieszkanie to byloby inaczej(lepiej). Byloby tylko inaczej. To nie o mieszkania chodzi przeciez w zyciu

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zyta4
 luty 06 2007 15:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/07
Postów:: 13

Dziękuję Wam za te słowa, nawet sobie nie wyobrażałam, że ktoś może napisac do mnie tyle ciepłych słów, nie myslałam, że ktos może zainteresować się moim problemem, bo przecież jak to mówią "nie ja pierwsza i nie ostatnia" w takiej sytuacji.
A ja.... czasami boje się nawet modlić, by Bóg nie zesłał na mnie kolejnego nieszczęścia, kolejnego doświadczenia, które mnie zniszczy...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 luty 06 2007 16:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ty bierzesz moje dłonie i mówisz nie bój się,
bo drżę jak maleńki liść.
Popatrzysz w moje oczy i już wszystko wiesz,
że potrzebuję mocy Twej.

Do kogóż pójdę Panie, gdy dręczy mnie pragnienie,
a wokół mnie pustynia , nade mną słońca żar.
Wierzę, że znajdę źródło, a może tylko jedną kroplę,
która życie mi da, bo wiem jesteś cały Ty, kochasz mnie!

Nie znajdę zagniewania na Twym obliczu Panie,
A serce Twoje jak bezpieczny dom.
Odpocznę w jego świetle, ono jest mym pokojem,
Zaczerpnę ze źródła miłości Twej.

Do kogóż pójdę Panie, gdy dręczy mnie pragnienie,
A wokół mnie pustynia, nade mną słońca żar.
Wierzę, że znajdę źródło, a może tylko jedną kroplę,
która życie mi da, bo wiem, bo jesteś cały Ty, kochasz mnie!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 luty 06 2007 17:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Jestem rozwódk±, po 3 latach małżeństwa, zostawił mnie m±ż odchodz±c do innej. Zostałam sama z malusieńkim dzieckiem.

Hmm nie wiem jak odbierzesz moje słowa ale - wybacz mężowi ! - nie wypowiadaj o nim " złych " słów. Podejrzewam, że to będzie b. trudne ale to :
- uwolni cię od " patrzenia " do tyłu,
- pozwoli powiedzieć, było minęło - czas płynie, trzeba żyć,
- taki długotrwały smutek spowodowany brakiem wybaczenia wcześniej czy później może skończyć się chorobą psychiczną,
- absolutnie nie wyprowadzaj się z domu !!! samotność cię zwiedzie,
- nie tylko ty jesteś w takiej sytuacji, że pomimo pracy nie masz mieszkania - nie rozczulaj się nad sobą,
- znajdź nowych znajomych !!! w szczególności takich, którzy żyją wiarą, nie mylić wiary z religią
- pamiętaj JEZUS ŻYJE on wie o tym, co się z tobą dzieje, zna twoje serce - my nie !!!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 luty 06 2007 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

Cześć Zyta.
Wiesz modlitwa na pewno pomaga ale chyba bardziej ci się przyda kila przyziemnych rad
Na taki zimowy dołek najlepiej zastosować sprawdzone metody czyli:
1)Wizyta u Dobrego fryzjera w celu dostosowania swojego wyglądu do panujących trendów.
2) dbając o urodę i dobre samopoczucie należy odwiedzić solarium, mi zawsze pomaga.
3) Znajomi się do ciebie nie odzywają to ty odezwij się do nich i ustaw się na jakąś kawę w celu poznania najnowszych plotek lub po prostu odświeżenia znajomości. Pamiętaj im więcej osób tym lepiej i zawsze można kogoś nowego poznać (poderwać hehehe)
4)Nudzisz się w domu? Zabierz dzieciaka do kina na jakiś fajny film lub można zmówić się większą grupką a po filmie zwiedzić połowę pubów w mieście i mile spędzić czas.
5)Pamiętaj! zawsze należy dbać o własny wygląd, zawsze trzymać się blisko ludzi i trzymać się zasady "liczy się tylko ostatni"

Nawet się nie obejrzysz kiedy minie zimowa depresyjno-smutna aura.
Pozdrawiam

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 06 2007 17:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Hm...

Nic dodać nic ująć. Nie wiem co mądrego można jeszcze powiedzieć po wypowiedziach poprzedników. Mogę jeszcze tylko raz powtórzyć, że bardzo jest ważne spotykanie się z ludźmi i nie zamykanie się przed innymi. To pomaga. Naprawdę.

Powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 06 2007 18:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Nie potrafię Ciebie zrozumieć i mam nadzieje, że nigdy nie będę mógł wczuć się w Twoją sytuację.
Jednak dwie rady wyróżnię:
- Karola : jeżeli nie masz duszpasterza lub nie mógł Tobie pomóc to podaj miasto. Wsparcie grupy przyjaznych Chrześcijan może tylko pomóc.
- Za każdym razem, gdy nie będziesz miała odwagi się modlić daj znać - tego dnia, tak jak dziś, szczególnie pomodlimy się o Ciebie. Modlitwa zawsze ma sens i nigdy nie należy obawiać się rozmowy z Panem. Mimo, że zna nasze myśli, nasze zamiary i intencje oczekuje od nas modlitwy, nawet najkrótszej, byle szczerej. Jeżeli znajdziesz troszkę czasu przeczytaj te krótkie rozważanie (trochę nieprzyjazna kolorystyka, ale niech to ciebie nie zniechęci).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 luty 06 2007 18:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Widzę, że dla Ciebie Zyto boża miłość musi mieć znaczenie, skoro zdecydowałaś się tu napisać.
Powiem krótko.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Mt 11:28

Po prostu przyjdź. Tak jak umiesz. Jak przyjaciel do przyjaciela.

Post edytowałem ze względu na nieporozumienie jakie zaszło

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 06 2007 18:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687


zyto4

Kilka moich ulubionych do poczytania

Szukanie Boga dobrze zaczac od czytania o tym jaki on jest A jest dobry i zna Cie dobrze. Wie co Ci dolega i co Cie trapi

Psalmów 23:1 Psalm Dawidowy. Pan jest pasterzem moim, Niczego mi nie braknie.
2 Na niwach zielonych pasie mnie. Nad wody spokojne prowadzi mnie.
3 Duszę moją pokrzepia. Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości Ze względu na imię swoje.
4 Choćbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną...

Psalmów 139:1 Przewodnikowi chóru. Psalm Dawidowy.Panie, zbadałeś mnie i znasz.
2 Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję,Rozumiesz myśl moją z daleka.
3 Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek,Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich.
4 Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim,A Ty, Panie, już znasz je całe.
5 Ogarniasz mnie z tyłu i z przoduI kładziesz na mnie rękę swoją.

Jana 10:7 Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec.
8 Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie słuchały ich.
9 Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
10 Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać. Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.
11 Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.

Rzymian 8:38 Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce,
39 ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 luty 06 2007 20:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Zyta4, wiem, że to truizm, ale nie warto oglądać sie w przeszłość, jeśli nie służy to poprawieniu naszego charakteru i nie uczy nas czegoś.

Samo "międlemie" w kółko tego co było powoduje tylko ból głowy.
Przeszłości nie można zmienić, to co będzie owszem i od Ciebie zależy jaka ta przyszłość będzie.

Nie wiem w jakim kontakcie jesteś z mamą, ale spróbuj zbudować z nią bliższą relację.

O mężu nie myśl, puść go wolno, wybacz mu i życz mu szczęścia.

To też głupie pocieszenie, ale sama znam przypadki, gdy mąż zostawił żonę po dwudziestu paru latach małżeństwa i kobiety wspaniale sobie poradziły.
A były w trudniejszej sytuacji niż Ty, bo zostawały same, bez dzieci, które już odeszły na swoje, często bez innej rodziny.

I Ty dasz sobie też radę, ciesz się tym co masz i za to dziękuj Bogu każdego dnia.

A prawdziwe jest stwierdzenie: jeśli chcesz, aby świat wokół ciebie się zmienił, zacznij zmieniać siebie, a reszta przyjdzie sama.

Dziś pomodlę się w Twojej intencji. Powodzenia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 06 2007 22:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."

JPII

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
fajka2
 luty 07 2007 00:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/22/06
Postów:: 2

Zyta!
Odpowiedz sobie na kilka pytań:
Masz alimenty na dziecko?
Jak często opowiadasz o swoim niepowodzeniu swoim znajomym i ile razy?
Czy potrafisz rozmawiać o czymś innym niż utrata męża?
Czy słuchałaś rad przyjaciół?
Czy cierpisz bo kochasz, czy cierpi urażona ambicja?
Masz depresję, jeżeli tak czy ją leczysz?
Gdzie te liczne niepowodzenia?
I tylko jedna rada: Nie zamęczaj znajomych swoimi sprawami. Może dlatego trochę się odsunęli. Ile razy można wysłuchiwać tego samego. Porozmawiaj natomiast z rodzicami, oni cierpią bo Ty cierpisz, a nie dlatego, że nie potrafią zrozumieć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 luty 07 2007 03:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Zyta, jeśli w Twoim mieście jest poradnia psychologiczna to nie wahaj się tam udać. Raz, że samo opowiedzenie komuś o problemach może zdziałać cuda, dwa - jeśli popadasz w depresję i ten stan trwa ponad kilka tygodni, to podejmiesz z tym walkę i oby jak najwcześniej!
Myślę, że to czego Ci teraz najbardziej brakuje to jednak ciepło i zrozumienie - mam na myśli przyjaciół. Może uda Ci się uczestniczyć w jakiejś grupowej terapii - poznałabyś ludzi, którzy by Cię zrozumieli. Wejście do jakiejś grupy chrześcijańskiej też jest oczywiście doskonałym pomysłem. I nie bój się przyznać w jakim jesteś stanie - sama widzisz, że takie szczere wyznanie rodzi w innych ciepło i współczucie.
Będę się dziś modlić za Ciebie, wiedz że są na świecie ludzie, do których zawsze się możesz zwrócić. Tak jak pisał Karol, napisz skąd jesteś - w miarę możliwości pomożemy Ci zarówno w znalezieniu wspólnoty jak i być może odpowiedniej poradni. I jeszcze chcę Ci powiedzieć, żebyś jednak miała nadzieję, nadejdzie lepszy dzień i odnajdziesz sens życia, zobaczysz!

------------------------------------------------------

Oj maxurd, chyba troszkę za ostro pojechałeś - ja w wypowiedzi piotra nie wyczułam złośliwości. Pozdrawiam wszystkich

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 07 2007 11:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Pozwolilem sobie usunac kilka zdan, ktore wymienilem z Piotrem w tym temacie. Wszystko sobie bardzo szybko wyjasnilismy i juz jest zgoda Bardzo przepraszam za zamieszanie.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zyta4
 luty 07 2007 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/07
Postów:: 13

Bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie...
Przyznam się, że moje całe to nieszczęście pielęgnuje ta moja samotność, jeszcze nigdy nie byłam tak samotna jak teraz. Nie wiem dlaczego nie mam nikogo komu mogłabym się poprostu wypłakać. Kiedy miałam wszystko, miałam też znajomych, którzy nazywali sie moimi przyjaciółmi, ale gdy potrzebowałam pomocy, nie materialnej tylko takiej ludzkiej, wsparcia, wszyscy gdzieś odeszli, dwonili tylko by dowiedzieć się czy jeszcze płynę, czy już utonęłam, przykre to ale tak właśnie było... Nie wiem dlaczego tak jest, że ludzie potrafia tylko coś chcieć a nic w zamian nie dawać, a czy ja potrzebowałam czegoś więcej niż mogli mi dać??? I zostałam sama, z własnymi problemami, obawami, boję się żyć, boję się dać krok do przodu, utknęłam w martwym punkcie i nie wiem nic.
Nawet w pracy, jestem cały czas sama, bo taką akurat mam pracę, jadę do domu i wchodzę z przyklejonym na twarzy uśmiechem, nie dla siebie tylko dla dziecka...
i tak mija dzień za dniem, beznadziejnie. Wiem, że nie powinnam narzekać, tylko czasami ogarnia mnie taka niemoc i obawa co będzie dalej, jak żyć, by normalnie przeżyć, by zacząć cieszyć się życiem... jak?
Kiedyś myślałam o śmierci, ale chcę żyć dla mojego dziecka, które kocham nad życie..........
Tylko czasami myślę sobie, że dobry Bóg zapomniał o mnie i to bardzo boli. Mój były mąż, który zdradził, porzucił teraz jak w nagrodę ma wszystko, szydzi ze mnie, wyśmiewa, grozi a ja nie mam niec i w dodatku nic mi się układa, same porażki...
Jak ja mam zacząć, żyć JAK??? Nie mam już sił by dalej walczyć, o lepsze jutro, by ciągle błagać Boga o to by mnie wysłuchał.
A może dobry Bóg okazuje w ten sposób swoją miłość? nie rozumiem tego, tracę wiarę.............

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 07 2007 16:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Gdyby nie trudności w życiu, bylibyśmy słabi jak Twoje małe dziecko. One nas hartują, stajaemy sie madrzejsi, dorośli. Więc jeśli doświadczasz tego teraz, to nie poddawaj się, a walcz. Na przestrzeni całej historii człowieka, ludzie spotykają się z takimi problemami.
Zaryzykuję stwierdzenie, że prawie każdy doswiadcza takich trudności, nastręczajacych pytania jak Twoje, stawiajacych ich w podobnej sytuacji...
A są tylko dwa wyjścia, nic nie robić, i zaprzepaścić wiele, albo iść do przodu, wychodzić poza nawet racjonalne granice człowieka, i osiagnać wiele, włącznie z tym czego wszyscy najbardziej pragną - miłość.

Nie ważne gdzie, z kim żyjesz, co masz i czego nie masz - ale KIM JESTEŚ. Odkryj na nowo wielką wartość Twojej osoby. Zadziw ludzi wokół - Tobą, DOBREM w Tobie. Nie chowaj tego! A znajdziesz spokój i radość w nowych przyjaźniach.
Życzę Ci tego mocno, modlę się za Ciebie bo choć Ciebie nie znam, Bóg Cie zna, a to wystarczy.

Zbudź się! Bądź mocna!
Pozdrawiam!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 luty 07 2007 17:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Hmm nie wiem jak odbierzesz moje słowa ale - wybacz mężowi ! - nie wypowiadaj o nim " złych " słów. Podejrzewam, że to będzie b. trudne ...

Mój były m±ż, który zdradził, porzucił teraz jak w nagrodę ma wszystko, szydzi ze mnie, wy¶miewa, grozi a ja nie mam niec i w dodatku nic mi się układa, same porażki...


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 luty 07 2007 17:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Quote by maxurd :i juz jest zgoda


I oby zostało tak już na zawsze.

Swój post postanowiłem nieco zedytować.
pozdrawiam.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zyta4
 luty 08 2007 07:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/07
Postów:: 13

Wiem, wiele osób mnie nie rozumie, uważa że powinnam wybaczać, nie zazdrościć, być miłosierną, pokorną i cierpliwą ale niestety w życiu tak nie jest, są ludzie którzy potrafią zniszczyć drugiego człowieka i nie jest to jakaś tam urażona ambicja tylko poniżenie, powolne odbieranie wszelkiej radości, grożenie, że ja to mogę a ty jesteś nikim.... Jak można przebaczyć, człowiekowi który nie żałuje, który świadomie dąży do zniszczenie drugiej osoby, czy w takiej sytuacji można wybaczyć, nastawić drugi policzek???
Właśnie to wszystko powoduje że czuję się nikim, nie potrafię walczyć, i dlatego nie wiem co dalej robić........

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
teofil777
 luty 08 2007 08:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/08/05
Postów:: 43

to może ja jeszcze coś od siebie dodam...
spróbuj modlić się do Boga szczerze, tak jak czujesz. mów Mu wszysto co Cię boli, co czujesz. zobacz np. w psalmach jak wyglądały modlitwy Dawida - jeśli było źle, to on nie udawał, tylko "wylewał" wszystko co w nim było przed Bogiem. dużo zostało tu powiedziane o tym, żebyś rozmawiała z ludźmi. to jest prawda, ale jest jeszcze druga strona. tylko Bóg dokładnie rozumie to co czujesz i może dać Ci całkowitą ulgę w Twoim cierpieniu. i może się to stać właśnie przez wywalenie wszystkiego co jest w Tobie na zewnątrz, żeby w środku już nic nie pozostało. a potem jak już w środku nic nie będzie, to proś Go, żeby On sam wypełniał Cię nadzieją, wiarą i miłością. nawet jeśli teraz tego nie czujesz, to uwierz, że Bóg bardzo Cię kocha i Jemu samemu bardzo zależy, żeby Twoja sytuacja uległa zmianie. całe Pismo Święte jest pełne miejsc, które mówią o tym, że Bóg w szczególny sposób troszczy się o opuszczonych, samotnych i bezbronnych. Bóg jest kochającym Ojcem, ktoremu nie zależy, żeby Cię na siłę doświadczać jakimiś cierpieniami.
i jeszcze jedna rzecz... może to paradoks, ale zrób coś dla kogoś, który jest też w trudnej sytuacji, może nawet trudniejszej niż Ty.
modlę się o Ciebie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 luty 08 2007 11:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Wiem, wiele osób mnie nie rozumie, uważa że powinnam wybaczać, nie zazdrościć, być miłosierną, pokorną i cierpliwą ale niestety w życiu tak nie jest, są ludzie którzy potrafią zniszczyć drugiego człowieka i nie jest to jakaś tam urażona ambicja tylko poniżenie, powolne odbieranie wszelkiej radości, grożenie, że ja to mogę a ty jesteś nikim.... Jak można przebaczyć, człowiekowi który nie żałuje, który świadomie dąży do zniszczenie drugiej osoby, czy w takiej sytuacji można wybaczyć, nastawić drugi policzek??


Zyto, ludzie nie tyle nie rozumieją takiej postawy, co nie umieją jej zastosować w swoim życiu, bo naprawdę jest to trudne.
Wybaczenie nie odbywa się "just like that", to długi i bolesny proces, zwłaszcza gdy nikt nas o wybaczenie nie prosi !
Zwłaszcza wtedy gdy nie żałuje i dąży do tego aby nas zniszczyć.
Nadstawianie drugiego policzka nie oznacza, że masz stać i odbierać od kogoś razy i kopniaki - znaczy tylko tyle, abyś nie szukała zemsty.

Uwierz mi, że Twoja sytuacja jest pełna plusów, a od Ciebie zależy czy je dostrzeżesz.
Powiedziałabym, że jesteś w luksusowej sytuacji; masz rodziców i miejsce gdzie możesz leczyć swoje rany, masz dziecko, nie jesteś sama i opuszczona, choć może tak się czujesz.
Ktoś kiedyś powiedział, że depresja, chandra, rozczulanie sie nad sobą, mówienie jaka to jestem biedna jest najwyższą formą egoizmu - i nie podoba się Panu Bogu!
Dla mnie to wystarczający powód, aby tego nie robić.
Czytaj Ewangelie każdego dnia, to Ci da pocieszenie:
" Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie"

I powierz swoje życie Jezusowi, on naprawdę prostuje wszystkie ścieżki, tak gdzie człowiek już sam nie daje rady.

Psalm 118
"Zawołałem z ucisku do Pana,
Pan mnie wysłuchał i wywiódł na wolność.
6 Pan jest ze mną, nie lękam się:
cóż mi może zrobić człowiek?
7 Pan ze mną, mój wspomożyciel,
ja zaś będę mógł patrzeć z góry na mych wrogów."

Przeczytaj go w całości.

Zostaw sprawy tak jak są, rób swoje: pracuj, opiekuj się dzieckiem, rozmawiaj z rodzicami, może trzeba im pomóc, nie koncentruj się na sobie
I uwierz mi, że wyjdziesz z tego, odnajdziesz sens życia i będziesz się uśmiechać.

" Psalm. Dawidowy.
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
2 Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
3 orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
4 Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laska
są tym, co mnie pociesza.
5 Stół dla mnie zastawiasz
wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem;
mój kielich jest przeobfity.
6 Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
po najdłuższe czasy."

W wolnej chwili poczytaj sobie te strony:

http://www.mateusz.pl/pow/040102.htm
http://www.namiasteczku.org/main.php?q=62&id=343

i jeszcze taka przyziemna rada; nie słuchaj muzyki, kóra rozpala emocje. Idź na spacer z dzieckiem i posłuchaj szumu traw, drzew i śpiewu ptaków, nawet zwykłych treli wróbli i gruchania gołębi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 luty 08 2007 14:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by zyta4: Wiem, wiele osób mnie nie rozumie, uważa że , pokorną i cierpliwą


pokorna i cierpliwą niekoniecznie - w stosunku do byłego (choć ogólnie to i owszem)ale
"powinnam wybaczać, nie zazdrościć, być miłosierną"
TAK i powiem ci dlaczego
Dla siebie
Zamknij ten rozdział! (wybacz, nie zazdrość) bo dopuki tego nie zrobisz to nie będziesz miała przyszłości i swojego życia tylko ciągle będziesz żyła przeszłością - a to nie jest chyba mądre i dobre?!
Bądź miłosierną dla jego głupoty! bądź mądrzejsza i lepsza od niego, bądź ponad to - zobaczysz jaką ulgę poczujesz, jak cię to dowartościuje!

Quote by zyta4: Jak można przebaczyć, człowiekowi który nie żałuje, który świadomie dąży do zniszczenie drugiej osoby, czy w takiej sytuacji można wybaczyć, nastawić drugi policzek???
Właśnie to wszystko powoduje że czuję się nikim, nie potrafię walczyć, i dlatego nie wiem co dalej robić........

Po co nadstawiać drugi policzek, po co walczyć - zerwij wszelkie kontakty i zaczynaj od nowa!
To ty bądź tą mądrzejszą , która wybaczy głupotę i wzniesie się ponad to. Powiedz sobie , że to ty wygrałaś bo dziecko jest z tobą!
Zamknięcie tamtego rozdziału i wybaczenie głupoty sprawi, że poczujesz się jak nowo narodzona , lepsza, potrafiąca wznieść się ponad ludzką małostkowość i złośliwość.
Spróbuj!

Powodzenia na nowej drodze życia

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 08 2007 16:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Zyta,

Zwróć uwagę, że jakkolwiek byś na to nie spojrzała to żyjemy w teraźniejszości i dla przyszłości. Przeszłość, zgodnie z nazwą, już "przeszła" i należy iść dalej.

Radzę Ci skupić się przede wszystkim na dwóch sprawach. Jedna to dziecko, dla którego właśnie w teraźniejszości budujesz przyszłość i ono zasługuje na nią występującą w jak najlepszej odmianie. Druga osoba to Ty. Oczywiście nie chodzi mi tutaj o żaden egoizm. Skup się na radościach jakie daje Ci Twoje dziecko a także spotkania ze znajomymi, z którymi powinnaś odnowić kontakty.

Pamiętaj, że nie da się żyć przeszłością, ponieważ ona już mineła.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 luty 08 2007 18:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Wiem, wiele osób mnie nie rozumie

Rozumie.
... uważa że powinnam wybaczać, nie zazdro¶cić, być miłosiern±, pokorn± i cierpliw±

To nie my, to Słowa Jezusa w Biblii tak mówią.
ale niestety w życiu tak nie jest

Tak, ten świat będzie ci wmawiał co innego. Walcz o swoje, pokaż że masz rację, udowodnij, daj odczuć drugiej osobie co o niej myślisz, wywołaj w drugiej osobie poczucie winy - skrzywidziłeś mnie jak mogłeś itp. itd.
i nie jest to jaka¶ tam urażona ambicja tylko poniżenie, powolne odbieranie wszelkiej rado¶ci, grożenie, że ja to mogę a ty jeste¶ nikim....

Zostałaś urażona, tzn. zgorszona cyt. Lk 17:1 Bw "I rzekł do uczniów swoich: Nie podobna, by zgorszenia nie przyszły ... ."
Jak można przebaczyć, człowiekowi który nie żałuje,

Nie można, trzeba dla własnego dobra, dla posłuszeństawa Słowu.
Jak można ? Dlatego napisałem, cyt. " Hmm nie wiem jak odbierzesz moje słowa ale - wybacz mężowi ! - nie wypowiadaj o nim " złych " słów. "
Można wybaczyć - on może nie wiedzieć co czyni.
czy w takiej sytuacji można wybaczyć, nastawić drugi policzek???

Masz wybór, możesz nie musisz, ale Mt 6:14 Bw "Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski."
Coś mi się wydaje, ale mogę się mylić, ze twoja sytuacja nie dotyczy nadstawiania policzka.
Wła¶nie to wszystko powoduje że czuję się nikim, nie potrafię walczyć

Nie opieraj się na tym co mówi twoje " ciało ". Nie szukaj siły w sobie, szukaj Boga - jego łaski, czyli Bożej zdolności w nas, Bożej zdolności nie twojej, tej z ciała !! Nie walcz ale poddaj sie po Słowo - rób to co Jezus nakazał. To Jego moc uzdolni cię do życia, nie twoja moc - Jemu oddaj Chwałę.
To nie Bóg cię zostawił !
Zyto, ludzie nie tyle nie rozumiej± takiej postawy, co nie umiej± jej zastosować w swoim życiu, bo naprawdę jest to trudne.

Amen. Tak to jest b. trudne.
zerwij wszelkie kontakty i zaczynaj od nowa!

NIE, nie zacznaj od nowa, bo stare sprawy będą ciągle wracały ! I ty sama wiesz, że wracają. Wróć do tego miejsca w którym zostałaś zgorszona, urażona !!! Wybacz - ale nie głową - a całą sobą, wszystkimi twoimi pragnieniami, z całego twojego serca. Módl się o to - odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy. Proś Boga aby ci dał siłę odpuszenia, i daruj nawet kiedy druga strona nie przyjmie tego, nie będzie tego rozumiała.

Myślisz, że ja rozumiem jak to się stało, że Bóg wybaczył moje grzechy przez Jezusa ? A gdzie tam, ale posłuszeństwo Jezusa i Boża moc spowodowały moje zbawienie w Jezusie. I chwała za to Bogu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 09 2007 10:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by wojwa:
NIE, nie zacznaj od nowa, bo stare sprawy będą ciągle wracały ! I ty sama wiesz, że wracają. Wróć do tego miejsca w którym zostałaś zgorszona, urażona !!! Wybacz - ale nie głową - a całą sobą, wszystkimi twoimi pragnieniami, z całego twojego serca. Módl się o to - odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy. Proś Boga aby ci dał siłę odpuszenia, i daruj nawet kiedy druga strona nie przyjmie tego, nie będzie tego rozumiała.

Myślisz, że ja rozumiem jak to się stało, że Bóg wybaczył moje grzechy przez Jezusa ? A gdzie tam, ale posłuszeństwo Jezusa i Boża moc spowodowały moje zbawienie w Jezusie. I chwała za to Bogu.

Amen.
Trudno wybaczyć samej. Z Jezusem zdecydowanie łatwiej. Z Jezusem i wśród wierzących jeszcze łatwiej.
Najlepiej więc zwrócić się do Pana, choć wielu będzie Tobie wmawiało (nawet sama sobie), że to trudne, bardzo trudne, prawie niemożliwe. Wielu będzie oferowało jakiś "łatwiejszy" surogat, nie daj sie na to złapać, bo rzeczywiście zostaniesz z pustką.
Ja w pewnym momencie swojego życia też się przełamałem. Modliłem się i płakałem, wszystkie swoje żale skierowałem do Pana, wysłuchał cierpliwie wiele niesprawiedliwych słów i pokazał mi jak moja "pamiętliwość" zatruwa moje życie.
Wybaczyć to podstawa, bo jak można tańczyc z łańcuchami albo skakac z radości gdy kula ciągnie w dół ? Zwróć się do Pana. On jest niedoścignionym mistrzem w wybaczaniu, pomoże i Tobie wybaczyć.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
zyta4
 luty 09 2007 14:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/07
Postów:: 13

Bardzo dziękuję za wszyskie odpowiedzi, codziennie rano przychodząc do pracy zaglądam tu i myslę sobie, że moż nie wszystko stracone....
a może nie.......?
Nie wiem, bardzo budujace jest to co piszecie, ale rzeczywistość wskazuje na coś innego, na to że nie ma dla mnie już nadziei.
Przypominają mi się słowa piosenki, które tak bardzo pasują do mnie:
...dziś czuję sie jak mrówka gdy..
czyjś but tratuje jej mrowisko..
czemu mi dałeś wiarę w cud, a potem odebrałeś wszystko.
Nie chce się skarżyć na swój los,
nie pragnę więcej nic dać możesz,
i tylko mam nadzieję, że wiesz co robisz Boże..."

ale czy właśnie mam tą nadzieję??? powoli zaczynam ją tracić.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 09 2007 15:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Jeśli chcesz wygrać musisz walczyć. Jeśli nie walczysz przegrywasz.

Tak wiec weź swoje życie w swoje ręcę i walcz.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,79 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana