Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży?
 |  Wersja do druku
Michał Pająk
 marzec 22 2007 10:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by kasandra_K80:
A teraz cos o ekumenizmie:
http://breviarium.blogspot.com/2006/09/sownik-novus-ordo-ekumenizm.html
Słownik Novus Ordo: "Ekumenizm"
oraz bardzo ciekawe podejście do wiary:
http://breviarium.blogspot.com/2007/03/kard-lehman-ogosi-swoj-apostazj.html

Ciekawa jestem czym tłumaczycie sobie takie podejście do wiary.


Różne są poglądy różnych ludzi.
Jednak nauka Kościoła Katolickiego inaczej wyraża się jeśli chodzi o te sprawy.

Quote by kasandra_K80:
Nareszcie coś nowoczesnego, coś zgodnego z duchem czasu.
Powyższe cytaty pochodzą z nauk wspolnot chrześcijańskich.
TT nie ująłby tego zalecenia lepiej.
Atakuje się tutaj poglady Evivy, Matejanki, a one przecież w zadnym zakonie nie są, ale tylko idą z duchem czasu.


Widziałaś może to zdjęcie?
http://photos1.blogger.com/blogger/4750/2900/1600/0217_ashram2_eucharist.jpg
Na poniższym zdjęciu widzimy kolejną "Eucharystię w rycie indyjskim". Na "ołtarzu" dobrze widoczny posążek "tańczącego Sziwy", a nad celebransem przewala się posąg grubego Buddy.
(za: http://breviarium.blogspot.com/2006/07/aram-jezuitw.html)

Pięknie, po prostu pięknie.
Może jutro na ołtażu położymy głowę kozła aby iść z duchem czasu...

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 22 2007 13:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Widziałaś może to zdjęcie?
http://photos1.blogger.com/blogger/4750/2900/1600/0217_ashram2_eucharist.jpg
Na poniższym zdjęciu widzimy kolejną "Eucharystię w rycie indyjskim". Na "ołtarzu" dobrze widoczny posążek "tańczącego Sziwy", a nad celebransem przewala się posąg grubego Buddy.
(za: http://breviarium.blogspot.com/2006/07/aram-jezuitw.html)


Sugerujesz, że tak wygląda (powinien wyglądać) prawdziwy ekumenizm?
Hm...nie mam nic przeciwko, o ile Bogu też to się podoba...
Lepsze takie oblicze niż fundamentalizm...wszystko jedno czyj...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 22 2007 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by snafu: Ja to widzę raczej jako coś w stylu fotosyntezy.

Światło pada na liść.


Przyznasz Snafu, że twoje argumenty są wątłe i nieprzekonywające
światło pada na liść - czyli powierzchnia, a w moich przykładach jest wyraźnie mowa o głębi/wewnątrz/w nas/świątyni ducha/mieszkaniu


Dlatego uważam, że nie ma w nas realnej obecności Boga w sensie, że staje się On naszą częścią.


Ja nie twierdzę, że częścią - tasiemiec,pokarm-błonnik,bakterie (sorry za przykłady) też nie stają się częścią nas a jednak są w nas

Człowiek jest człowiekiem a nie człowiekobogiem.


a z tym to ostrożnie bo:

"16 Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi5. 17 Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.
(...) tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi."

Możemy więc być "dziedzicami Boga, współdziedzicami Chrystusa, na jego wzór i obraz, który jest pierworodnym miedzy wielu braćmi(my) i dokonuje się "przebóstwienie" naszego ducha
- tak mi się skojarzyło "Wszyscy jesteśmy Chrystusami"

- że nie jesteśmy tożsami z Nim -
oj Snafu na prawdę myślisz, że ja tak myślę??!!

- widzę, że nie przekonam cię - zresztą wcale nie chce - bo każdy sam musi znaleźć swoją drogę do Boga, ale mam nadzieję, że osoby czytające ten wątek (obiektywnie??) oceniają moje argumenty/rozumowanie/wnioski jako bardziej wiarygodne/mocniejsze/uzasadnione

Pozdrawiam



===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 marzec 26 2007 12:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by kasandra_K80:
Sugerujesz, że tak wygląda (powinien wyglądać) prawdziwy ekumenizm?
Hm...nie mam nic przeciwko, o ile Bogu też to się podoba...
Lepsze takie oblicze niż fundamentalizm...wszystko jedno czyj...


Dla formalności ekumenizm jest między chrześcijanami, poza chrześcijaństwem to może być co najwyżej dialog międzyreligijny.

A jest różnica miedzy tym dialogiem a ustawianiem bożków na ołtażu Pana.


Quote by Dezerter:
światło pada na liść - czyli powierzchnia, a w moich przykładach jest wyraźnie mowa o głębi/wewnątrz/w nas/świątyni ducha/mieszkaniu


Ja za to podałem cytat który wyraźnie wskazywał, że to my jesteśmy w Jezusie. Po prostu uważam, że fragmentów tych nie powinno się odczytywać w stu procentach dosłownie jako dowodu na realną obecność Boga (lub Jego częsci) w człowieku.

Quote by Dezerter:
Ja nie twierdzę, że częścią - tasiemiec,pokarm-błonnik,bakterie (sorry za przykłady) też nie stają się częścią nas a jednak są w nas


Czyżbyś uważał Boga za jakieś "ciało obce" w człowieku? Czy może za jakiś element naszej świadomości (podświadomosci) jakby w stylu freudowskiego superego? Bo trochę nie rozumiem.

Quote by Dezerter:
a z tym to ostrożnie bo:
(...)


Fakt, musimy się stawać, ale ciągle na Jego obraz i wzór. Według mnie wskazuje to, że nie ma w nas tej boskości. Jesteśmy dziećmi, ponieważ Bóg nas usynowił. Jesteśmy braćmi Jezusa ponieważ On stał się człowiekiem.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 27 2007 14:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

A mógłbyś odpowiedzieć mi dlaczego nie dopuszczasz/bronisz się przed - myśli, że Duch/iskra/promień Boży jest w nas mimo, że Biblia wyraźnie i wielokrotnie to stwierdza??

Co w tym widzisz zdrożnego czy nielogicznego - bo nie pojmuje?

To, że my jesteśmy w Jezusie , wcale nie przeszkadza aby Duch Boży działał w nas i to na pewno nie jako "obce ciało" - Jak Ojciec i Stwórca, który przenika i utrzymuje wszystko może być obcy?!
Moim zdaniem Działa i Przebywa wewnątrz w jądrze naszego duch/duszy tej najbardziej duchowej, jest wzorem do naśladowania i raczej Nadświadomością niż pod..., naszym Wyższym Ja (prawdziwym??)

A na koniec cytay 2 z :
Ewangelicy dnia 7

„Niemniej choć człowiek jest z wyglądu zwierzęciem, Bóg stworzył go przecież tchnąc weń swojego Ducha, czego nie czyni ani w przypadku roślin, ani zwierząt (tam wystarczyło tylko wypowiedzenie słowa – por. Rdz 1,11.24 – albo ulepienie z gliny – por. Rdz 2,19).


http://www.lekcje.maranatha.pl/tematy/2006_2_duch_swiety/10.htm

Śmierć własnego ja —Duch Święty w nas
Nie ma wątpliwości, iż Duch Święty będzie prowadził nas do prawdy o Jezusie. Jego praca nie kończy się jednak na tym etapie, ale dopiero się zaczyna. Prowadzenie nas do Jezusa, wskazywanie na drogę zbawienia, to pierwszy przystanek w działaniu Ducha Świętego. Ponieważ Duch Święty prowadząc nas do Jezusa również działa w nas, przemieniając nas w taki sposób, iż zbawienie, którego dokonał Jezus przejawia się w naszym życiu. Chrystus, który zmarł za nas, teraz jest Chrystusem, który żyje w nas.
Oczywiście jedynie dzięki Duchowi Świętemu, Jezus może zamieszkać w ludziach. Duch Święty przenika nasze umysły, On też przejawia działanie Boże w ludziach. (...)
Przez zażyłość z Duchem mamy zażyłość z Chrystusem. Duch Święty sprawia żywą obecność Chrystusa w nas

Kiedy dusza się nawraca, uczy się kochać Boga: „I dam wam serce nowe, ducha nowego dam do waszego wnętrza” (Ezech.36,26). Zmiana w ludzkim sercu i przekształcenie ludzkiego charakteru to cud objawiający wiecznie żywego i działającego dla nas Zbawiciela, pragnącego ratować ludzkie dusze. (E. G. White, Życie Jezusa, s. 292).

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 27 2007 15:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Może byście tak zaczęli rozrózniać między obecnością w nas Boga w trybie ontycznym albo w trybie udzielania się czlowiekowi.
Tryb ontyczny oznacza, ze Bóg, boska substancja jest składnikiem wszystkiego, co istnieje, jest elementem człowieka co doprowadza nas do zwykłego emanacjonizmu.
Konkluzją musi byc, ze Bog nie stwarza, ale jedynie wytwarza z substancji istniejącej w Nim, z samego Siebie.
Biblia natomiast mowi wyraźnie, ze Bóg stworzył (uczynił z niczego) wszystko.

My, przyjmujemy, że Bóg jest obecny w nas poprzez udzielanie się, poprzez łaskę. Przychodzi do nas jak do swoich stworzeń i zamieszzkuje w nas na sposób mistyczny.
Natomiast nie ma w nas żadnej cząstki Bożej substancji niezależnie od tego jak ją nazwiemy, żadnej iskry, żadnego promienia. Nic.
Taka jest z natury rzeczy róznica między Stwórcą a Stworzeniem.

Dlaczego przeciwstawiamy się tezom evivy, matejanki, bo zgoda na nie byłaby uczynieniem z Boga Biblii zwykłego demiurga, który skleca coś ze swojej substancji, z samego siebie.

Oczywiście mozliwa jest teologia mówiąca o Bogu, którego składnikiem jestesmy, albo z którego mamy w sobie jakiś składnik.
Tyle, że nie jest ona zgodna z Biblią, a jej perspektywą byłoby głoszenie, ze przy koncu czasów wszyscy wrócimy do Boga jako Jego składniki, roztapiając się w Boskiej, nieosobowej substancji.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 28 2007 10:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

medieval_man
My, przyjmujemy, że Bóg jest obecny w nas poprzez udzielanie się, poprzez łaskę. Przychodzi do nas jak do swoich stworzeń i zamieszzkuje w nas na sposób mistyczny.
Natomiast nie ma w nas żadnej cząstki Bożej substancji niezależnie od tego jak ją nazwiemy, żadnej iskry, żadnego promienia. Nic.


Nie wiem czy zauważyłeś, ale nikt nie próbuje podkopywać Biblię czy jakichś dogmatów.
Ponieważ padło stwierdzenie, że człowek ma "dusze nieśmiertelną" czyli inną od zwierzecia, więc próbujemy dociec, czym jest to coś co czyni naszą duszę inną od zwierzęcej.
I skupieliśmy się na substancji owej duszy.
Wydaje mi się że padają tutaj nieprecyzyjne sformuowania na ten temat, głosno myślimy...
ALe oczywiscie jeśli Ty wiesz, czym jest ta dusza nieśmiertelna, proszę napisz, zrób wykład i będzie po dyskusji.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 marzec 28 2007 11:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

Chrystus, który zmarł za nas, teraz jest Chrystusem, który żyje w nas.

Dziękuję Ci za bardzo poważne podejście do tematu,że nie poprzestałeś na udowodnieniu prawdziwości słów Jezusa:"...KRÓLESTWO BOŻE jest w was",ale zainteresowałeś się też obecnością CHRYSTUSA w każdym człowieku.
Jeśli przyjmiemy zgodnie z NT,że:

-BÓG OJCIEC,DUCH BOŻY,KRÓLESTWO BOŻE,OJCIEC-jest sercem naszego ducha-duszy,
-CHRYSTUS,DUCH CHRYSTUSOWY,SŁOWO,SYN-jest naszym OSOBISTYM ZBAWICIELEM,

to zrozumiale okażą się następujące fragmenty NT:

I Jana.2.23.Kto ma SYNA,ma żywot; kto nie ma SYNA BOŻEGO,nie ma żywota.
I Jana 2.23.Każdy kto podaje w wątpliwość SYNA,nie ma i OJCA.Kto wyznaje SYNA,ma i OJCA.
I Jana 2.22...Ten jest ANTYCHRYSTEM,kto podaje w wątpliwość OJCA I SYNA.
Jan.3.36.Kto wierzy w SYNA,ma żywot wieczny,kto zaś nie słucha SYNA nie ujrzy żywota,lecz gniew BOŻY ciąży na nim.

Gdybyśmy nie mieli w sobie ŚWIĘTEGO DUCHA CHRYSTUSOWEGO,SYNA,nie mielibyśmy
żywota wiecznego.

kasandra K80

do medieval mana:"ALe oczywiście jeśli Ty wiesz, czym jest ta dusza nieśmiertelna, proszę napisz, zrób wykład i będzie po dyskusji".

Dla mnie naszą właściwą istotą,tym czym jesteśmy,nieśmiertelną duszą jest:

duch-dusza+DUCH BOŻY+DUCH CHRYSTUSOWY=dusza nieśmiertelna

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2007 11:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Tyle, że nie jest ona zgodna z Biblią, a jej perspektywą byłoby głoszenie, ze przy koncu czasów wszyscy wrócimy do Boga jako Jego składniki, roztapiając się w Boskiej, nieosobowej substancji

Nie po to Bóg nas zrodził i postawił na nieskończonej drodze rozwoju, abyśmu po osiągnięciu naszej doskonałości i pełnej indywidualności przestali istnieć. Wręcz przeciwnie, wtedy dopiero będziemy mogli wraz z Bogiem brać udział w nie mającym końca dziele stwarzania. Jestem pewna, że plany Boga co do nas, czyli Jego dzieci są doskonałe i mają cudowny cel. Cel ten na razie możemy tylko przeczuwać, gdyż stoimy na niewielkim stopniu poznania i jesteśmy ograniczeni przez nasz ziemski sposób myślenia.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 28 2007 12:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Medieval_man
My, przyjmujemy, że Bóg jest obecny w nas poprzez udzielanie się, poprzez łaskę. Przychodzi do nas jak do swoich stworzeń i zamieszzkuje w nas na sposób mistyczny.



Co to znaczy na "sposób mistyczny"?
I gdzie tutaj widzisz miejsce na duszę nieśmiertelną?

Eviva
Dla mnie naszą właściwą istotą,tym czym jesteśmy,nieśmiertelną duszą jest:
duch-dusza+DUCH BOŻY+DUCH CHRYSTUSOWY=dusza nieśmiertelna


Może masz i rację, ale nie jestem w stanie tego dociec.
Twoje pojęcie "duszy nieśmiertelnej" tak jak i pojęcie "mistycznego" zamieszkiwania w nas Boga o którym pisze Medieval_man są bardzo skomplikowane.
Można w tym miejscu "włożyc" rózne rozumienie.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2007 15:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Przetłumaczyłam coś dla was z niemieckiego z przekazów Chrystusa dla kościoła miłości tkz. Miłość, Światło, Okręgi. Tłumaczenie jest na kolanie więc niejest idealne ale treść jest zrozumiała. Wyróbcie sobie o tym sami zdanie.


"Najsilniejsza duchowa moc pośród moich dzieci istniała w katakumbach i na cmentarzach, tam gdzie potajemnie się chrześcijanie spotykali. Tam promieniował mój Boski Duch w każdym oddzielnie i napełniał wewnętrzną Świątynię, a moi uczniowie odważnie przyznawali się do Mnie idąc bez strachu na śmierć, która przecież dotyczy tylko tej ziemskiej powłoki.
Lecz jak można było zniszczyć tę wspólnotę pierwszych chrześcijan. Zastanówcie się jak wy byście to uczynili- oczywiście obwołując ją religią państwową, tak jak się właśnie stało i stwarzając gmach wiary, a przede wszystkim niszcząc wewnętrzną Światynię! W Duchu nie można niczego zniszczyć, ale można było go mocą moich dzieci zamknąć, tak jak uczyniły to moje dzieci zwalczając Mnie z całych swoich sił, budując zewnętrzny kościół i oświadczając, że Bóg jest tylko tam do znalezienia. Jest to bardzo prosta metoda, ale bardzo skuteczna, gdyż krok za krokiem moi uczniowie zapominali przekazywać przesłanie, że Ja jestem do znalezienia w ludzkim sercu. Również moi uczniowie patrzyli w niebo i gdzieś daleko był Bóg szukany, daleko od serc moich dzieci, tak, że one tylko z największym szacunkiem potrafiły się do Mnie modlić zapominając, że Ja jako Ojciec każde dziecko jednakowo kocham i jestem wszechobecny, co rzeczywiście było nauczane, ale nie to że jestem obecny we własnych sercach. Było nauczane, że można Mnie przyjąć do serca poprzez błogosławiony chleb, który znowu tylko poprzez wybranych można otrzymać, i przez to zostało wymuszone przywiązanie do kościoła. Czy zauważacie jak małymi niuansami moje dziecko zostawało coraz bardziej ode Mnie oddalane? Wciąż od nowa wysyłałem moich Posłańców Światła. Wszyscy moi mistycy mówili o Bogu w ich sercach. Ale co zostało z mistykami uczynione? Oni byli zwalczani, a wielu nawet zabito. Lecz Ja nie byłbym, wszechmocnym Bogiem, gdybym temu szachowemu ruchowi czarną figurą, nie przeciwstawił figury białej. Gdy Moje dzieci znajdowały się w Kościołach i odprawiały razem Eucharystię, rozmyślając o Moim życiu i śmierci, wówczas Ja w mojej wszechobecności znajdowałem się pomiędzy nimi, a siła modlitwy stawała się ogromnym filarem Światła w tym kościele. Lecz przeciwko temu natychmiast poprzez czarne figury była ustanawiana w tej partii szachów reguła, będąca. przykazaniem,” że jeżeli nie uczynisz tego, lub tamtego będziesz zgubiony, na zawsze w piekle” i to niszczyło owo Światło. Moje dzieci, które Ja tak bardzo kocham, bały się karzącego Boga i Jego Sądu, który zostanie nad nimi odprawiony. Wiele z moich dzieci nie przychodziło do kościoła więcej z miłości tylko ze strachu i to zniszczyło filar Światła. Lecz Ja mam wszędzie moich Posłańców Światła, również w pojedynczych kościołach, we wszystkich religiach wciąż na nowo Moi wysłannicy Światła mówią o Mojej wielkiej miłości do każdego dziecka oddzielnie.
Pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 28 2007 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Przetłumaczyłam coś dla was z niemieckiego z przekazów Chrystusa dla kościoła miłości tkz. Miłość, Światło, Okręgi.


Ładnie, że się postarałaś.

Nie zmienia to jednak faktu, że nie są to żadne "przekazy Chrystusa" tylko bzdury spisywane albo przez niezrownoważonych ludzi, albo przez ludzi interesu.

Jedyne prawdziwe słowa Jezusa skierowane do ludzkości zawarte są w Ewangeliach i nigdzie więcej.

Wstydziłabys się

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 28 2007 20:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Przetłumaczyłam coś dla was z niemieckiego z przekazów Chrystusa dla kościoła miłości tkz. Miłość, Światło, Okręgi. Tłumaczenie jest na kolanie więc niejest idealne ale treść jest zrozumiała. Wyróbcie sobie o tym sami zdanie.



Matejanko, a tak z ciekawości zapytam: jakie masz złotko dowody, że to są słowa Jezusa?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 marzec 29 2007 09:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Kasandro:

Dusza nieśmiertelna jest darem od Boga, została przez Niego stworzona. Też nie jest boską substancją. Po prostu Bóg stworzył coś nieśmiertelnego, dla Niego to chyba dość proste.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 29 2007 15:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Medievalu
trocę Cie nie było, więc gdybyś zechciał się ustosunkową do moich poprzednich postów - byłbym wdzięczny
i wyjasnij proszę co rozumiesz pod pojęciem - na sposób mistyczny, a przed wyjazdem użyłeś sformułowania "istnienie" - wszystko odnośnie Ducha Bożego , którego jak coraz bardziej się utwierdzam(patrz moje poprzednie posty) mamy w nas

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 29 2007 16:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

snafu do kasandryusza nieśmiertelna jest darem od Boga, została przez Niego stworzona. Też nie jest boską substancją. Po prostu Bóg stworzył coś nieśmiertelnego,dla Niego to chyba dość proste.
Dusza nieśmiertelna,to jest nasza właściwa istota,to czym jesteśmy w rzeczywistości,jako istota zrodzona przez Boga.
Ludziom się zdaje,że ich właściwą istotą jest ciało fizyczne,ale w ciele fizycznym znajduje się nieśmiertelna dusza,
to czym byliśmy od chwili zrodzenia nas w niebie,to czym jesteśmy w fizycznym ciele i to,czym ponownie będziemy w niebie.
Dusza jest zrodzona z Boskiej substancji,bo w niebie innej nie ma.Dusza tak jak pisał E .Cayce,ma wolną wolę i świadomość.
Jan.3.6.Co się narodziło z ciała,ciałem jest,a co się narodziło z DUCHA,duchem jest.

Na ziemi jesteś jako Pani Kowalska,fizyczne ciało.Po śmierci fizycznego ciała,nasza prawdziwa istota-nieśmiertelna dusza opuszcza nasze tymczasowe ziemskie ciało.Udaje się do świata duchowego,gdzie jako duch,ciało duchowe,nadal pozostaje niesmiertelną duszą,ale pod innym duchowym imieniem.W ciele fizycznym znajduje się nieśmiertelna dusza,ale w zmniejszonych rozmiarach.
Mówiąc jeszcze inaczej:
nieśmiertelna dusza=nasza właściwa istota.

Dezerter
do medieval mana:Medievalu
trocę Cie nie było, więc gdybyś zechciał się ustosunkową do moich poprzednich postów - byłbym wdzięczny
i wyjasnij proszę co rozumiesz pod pojęciem - na sposób mistyczny, a przed wyjazdem użyłeś sformułowania "istnienie" - wszystko odnośnie Ducha Bożego , którego jak coraz bardziej się utwierdzam(patrz moje poprzednie posty) mamy w nas
Duch Boży określony jako "istnienie",należy rozumieć,że jest coś,co ma jakieś ciało np.duchowe,coś co żyje,a więc ma też i świadomość.Jeśli jesteśmy nieśmiertelną duszą,to Duch Boży jest jej sercem,bo wszystko co żyje,ma świadomość i serce.

I Kor.3.16.Czy nie wiecie,że świątynią Bożą jesteście i że DUCH BOŻY mieszka w was.

Pozostaje więc do wyjaśnienia, co oznacza słowo "na sposób mistyczny"? Może tu chodzi o rolę,jaką ma do spełnienia obecny w nas Duch Boży?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 29 2007 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: Medievalu
trocę Cie nie było, więc gdybyś zechciał się ustosunkową do moich poprzednich postów - byłbym wdzięczny
i wyjasnij proszę co rozumiesz pod pojęciem - na sposób mistyczny, a przed wyjazdem użyłeś sformułowania "istnienie" - wszystko odnośnie Ducha Bożego , którego jak coraz bardziej się utwierdzam(patrz moje poprzednie posty) mamy w nas


Dezerterze
Trochę tych Twoich postów tez było, więc na razie nie za bardzo wiem do którego z nich miałbym sie odnieść. Spróbuję poczytac na spokojnie ten wątek i udzielić Ci odpowiedzi.

Przed wyjazdem pisałem o "duchu", "tchnieniu", "ruah", "pneuma" - przez ktory w kategoriach metafizyki tomistycznej chcę rozumieć istnienie, bądź aktualizacje bytu.

Otóz kazdy byt normalnie posiada coś, co nazywamy jego istotą (rozumuje w kategoriach filozoficznych).
Jest to pojęcie ogólne. Filozofowie przedmaterialistyczni, ktorzy nie zajmowali sie w ogóle wyjasnianiem rzeczywistości na drodze badań, jakie dzisiaj określamy mianem naukowych, stworzyli za to pewien system pojęć, których nie mozna przekładać na język fizyki.

Istota bytu (zwlaszcza w ujęciu Tomasza z Akwinu) to element konstytutywny bytu, czyli to wszystko, co sprawia, że kamień jest kamieniem, a człowiek człowiekiem.

Natomiast tomaszowa pragmatyka wskazywała na inne wazy element bytu, a mianowicie jego istnienie.
Pojedynczy byt (mający swoją istotę) bez istnienia jest jedynie bytem w potencji.
Dopiero udzielone mu przez Boga istnienie sprawia jego aktualizację, a więc powołuje go do aktualności, do rzeczywistości, do obecności w świecie.

Takim istnieniem w przypadku człowieka jest jego duch, ktory powoduje w ogóle, że złożenie: materia (ciało) - forma (dusza) zaczyna funkcjonować, czyli zyć.

I istnienie, duch, nie jest substancją Boga, nie jest żadną w ogóle substancją, lecz tylko i wyłącznie aktualizacją potencji.

Ja, na przykład mogę sobie pomyśleć jakiś byt, ktorego do tej pory nikt na świecie nie widział i teoretycznie byt ten już jest potencjalnie w mojej świadomości.
Nie mam jednak boskiej władzy udzielania istnienia (stwarzania) więc mój pomyslany byt na zawsze pozostanie w potencji.
Wszelkie inne byty, które wytwarzam, (na przykład koła zębate w fabryce) nie są żadnymi nowymi bytami, ale jedynie wytworami dokonywanych przeze mnie zmian w bytach mi danych.
Stąd ich wytwarzanie nie jest dawaniem istnienia w sensie ontycznym, choć jest dawaniem istnienia, aktualizacją moich pomysłów pozostających w potencji, aktualizacja poprzez analogię z Bozym stwarzaniem.

Z tego wynika, że w czlowieku jako bycie złożonym z jego istoty (materia i forma) oraz z danego przez Boga istnienia, nie ma Boga substancjalnie.

Tu więc na pytanie głowne wątku: Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? odpowiem TAK.
Jest obecny duch jako istnienie, czyli aktualizacja, czyli stworzenie mnie.
Ale podkreslam - nie jako substancja Boga

Natomiast obecność Boga w człowieku, ktorą nazwałem mistyczną, to obecność personalna.

Kiedy jestem daleko od mojej rodziny, odczuwam w głebi serca bliski związek z żoną i dziećmi. Czasami zwracam się do nich, kiedy o nich myślę.
Analogicznie zwracam się do Boga. Ten jednak w przeciwieństwie do mojej rodziny, jako Wszechobecna osoba, jest zawsze w moim zasięgu (a rodzina moja nie).
Z rodziną, mogę sobie wyobrażac, że rozmawiam, z Bogiem mogę rozmawiać rzeczywiście, bo On przenika mnie i zna mnie na wylot, bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.


Co do twojego pytania, Dezerterze, chodzi Ci bez watpienia o to co poruszyłeś 15 marca pisząc:

Rzym 9:
Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

Zdanie Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka -oznacza własnie to, że kształtujemy naszą osobę na wzór Chrystusa, i przylegamy do Chrystusa poprzez przyjęcie Jego Śmierci i Zmartwychwstania, a w konsekwencji nowego stworzenia, i jak mowi dalsza część zdania - stajemy się człowiekiem duchowym (w sensie pawłowym, nie matejankowym) czyli żyjącym wskazaniami łaski, a nie cielesnym (także w sensie pawłowym, nie matejankowym), zyjącym nadal w poddaniu grzechow.
Podobnie drugie i trzecie wytłuszczenie. Chodzi o świadomie przyjmowane przez chrześciajnina nowe zycie z Duchu, przy czym jest to zarowno nowe (przemienione, zmartwychwstałe w Chrystusie) zycie w sensie duchowym, za czasów naszego zycia ziemskiego, jak i nowe zycie jakie nasze ciało otrzyma przy zmartwychwstaniu.

Nie jest to jednak na pewno, moim zdaniem argument za obecnością w nas Boga na sposób substancji (promień, cząstka, iskra).

I na koniec: Nie sprzeciwiam sie obecności Boga w nas, ale własnie twierdze, że Bóg jest obecny w nas na zasadzie spotkania róznych substancjalnie osób, a nie na zasadzie tego, że posiadamy jakąś cząstkę jego substancji.

Świat stworzony (materialny bądź duchowy), którego częścią jesteśmy nie ma z Bogiem żadnego punktu stycznego.
Bóg jest Bogiem i jest całkowicie czymś innym niż stworzenie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 30 2007 07:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Medieval_man
==
Tu więc na pytanie głowne wątku: Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? odpowiem TAK.
Jest obecny duch jako istnienie, czyli aktualizacja, czyli stworzenie mnie.
Ale podkreslam - nie jako substancja Boga
Natomiast obecność Boga w człowieku, ktorą nazwałem mistyczną, to obecność personalna.


Potrzebuje zrozumiec ten fragment.
Czy możesz podać jakieś linki wyjaśniający ten cytat?
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 30 2007 11:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by kasandra_K80:
Medieval_man
==
Tu więc na pytanie głowne wątku: Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? odpowiem TAK.
Jest obecny duch jako istnienie, czyli aktualizacja, czyli stworzenie mnie.
Ale podkreslam - nie jako substancja Boga
Natomiast obecność Boga w człowieku, ktorą nazwałem mistyczną, to obecność personalna.


Potrzebuje zrozumiec ten fragment.
Czy możesz podać jakieś linki wyjaśniający ten cytat?
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam


Nie mam żadnych linków, gdzie mogłabyś znaleźć wyjaśnienie moich przekonań czy sądów w temacie istoty i istnienia.
Może na początek ten wykład
wraz z drugim ?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 30 2007 12:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

Czy rozumiesz już pojęcie duszy nieśmiertelnej?
Tą aurę,którą widać dookoła naszego ciała fizycznego,można uważać za naszą duszę nieśmiertelną.
To co w niej jest najjaśniejsze,jest to peronalna,autentyczna,duchowa obecność DUCHA BOŻEGO,który reprezentuje BOGA, w naszej nieśmiertelnej duszy.
Byłaś na stronie BioFon?Widziałaś jak wygląda aura człowieka i czakry?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 31 2007 10:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Medieval_man
Nie mam żadnych linków, gdzie mogłabyś znaleźć wyjaśnienie moich przekonań czy sądów w temacie istoty i istnienia.
Może na początek ten wykład
wraz z drugim ?


Dzięki, poczytam....

Eviva
===
Czy rozumiesz już pojęcie duszy nieśmiertelnej?
Tą aurę,którą widać dookoła naszego ciała fizycznego,można uważać za naszą duszę nieśmiertelną.
To co w niej jest najjaśniejsze,jest to peronalna,autentyczna,duchowa obecność DUCHA BOŻEGO,który reprezentuje BOGA, w naszej nieśmiertelnej duszy.
Byłaś na stronie BioFon?Widziałaś jak wygląda aura człowieka i czakry?


Nie rozumem dalej pojecia duszy niesmiertlnej.
Podane do tej pory cytaty nie wyjasniaja mi nieczego.
Jeśli niesmiertelny moze być tylko Bóg, a istoty żyjące w świecie materialnym nimi nie są, to jak to rozumieć?
Jesli istnieje dusza niesmiertelna, tzn. że żyła od zawsze i żyć będzie dalej, a to oznacza reinkarnacje.
Istnienie w człowieku jakiejś substancji boskiej np. światła, energi lub czegoś jeszcze innego, wykluczył jednak Medieval_man, więc znowu jestem w punkcie wyjscia.


Nie przeczytałam jeszcze podanych przez Medieval_man'a materiałów, więc może jest nadzieja...

Co do Twojego linku, zajrzałam do niego, ale dokładniej poczytam później.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 marzec 31 2007 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by kasandra_K80:Jeśli niesmiertelny moze być tylko Bóg, a istoty żyjące w świecie materialnym nimi nie są, to jak to rozumieć?


Skąd przypuszczenie, że tylko Bóg jest nieśmiertelny?
Z Pisma Świętego wyraźnie wynika, że jesteśmy obdarzeni przez Niego nieśmiertelną duszą. Nasze ciało umiera, lecz dusza pozostaje żywa. Dusza nie jest w pełni człowiekiem dlatego wszyscy zmartwychwstaniemy podczas Sądu Ostatecznego (znów staniemy się w pełni człowiekiem - dusza + ciało).

Quote by kasandra_K80:
Jesli istnieje dusza niesmiertelna, tzn. że żyła od zawsze i żyć będzie dalej, a to oznacza reinkarnacje.


Dusza nie istniała od zawsze. To że jest nieśmiertelna oznacza po prostu, że nie umiera wraz ze śmiercią ciała.
To, że będzie żyć dalej też nie oznacza, że koniecznie MUSI się reinkarnować.


A teksty Medieval_mana też postaram się wkrótce przeczytać.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 31 2007 12:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nieśmiertelna dusza została obdarzona nieśmiertelnością przez Boga - nic nie dzieje się bez Niego

"Poczęcie jest sprawą wspaniałą i świętą, bo tu zaczyna żyć nowy człowiek, a Pan Bóg daje mu wtedy duszę nieśmiertelną, przez co ten człowiek staje się nie tylko dzieckiem swych rodziców, ale przede wszystkim dzieckiem samego Boga."

Znalazłam też objaśnienie tej kwestii w prosty sposób tutaj:
Skąd się wzięła dusza?
http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_13.htm

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 02 2007 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

W podanym przez Kobietę artykule znalazłem coś na temat Ducha Bożego w nas:
Cytat
"Nie trzeba na przykład wyobrażać sobie, jakoby Bóg "wlewał" człowiekowi łaskę, tak jak -- za przeproszeniem -- wlewa się benzynę do baku. Łaska Boża jest mocą, która absolutnie przekracza możliwości naszej natury, ale Bóg nam jej udziela, pracując w naszym wnętrzu. Właśnie dlatego tęsknota za łaską i wierność łasce polega przede wszystkim na pracy wewnętrznej, na duchowym skupieniu się i wydawaniu z siebie owoców ducha."

I to jest ta obecność o której cały czas myślałem - działająca wewnątrz nas we współpracy z naszym duchem a czy jest nasz duch dusza z podobnej materii/energii co Duch Boży tego nie wiemy i wiedzieć nie będziemy.
Faktem jest , że nasz duch i Jego są nieśmiertelne i że przy naszej gorącej współpracy "pracy wewnętrznej"/doskonaleniu się/medytacji - On dokonuje "przebustwienia" naszego ducha (do Ducha??)na co wskazywał by cytat podany (bądź co bądź przez Medievala - dzięki!):
"o tyle medytacja chrześcijańska jest przemianą w Chrystusie i w Chrystusa."

- chociaz tak szczerze to ta koncepcja jest mi znana od dawna ale nawet jak dla mnie to jest ona za bardzo New Age

Medievalu
Zrozumiałem "twoją koncepcje"/rozumienie "istnienia" - OK nie mam nic przeciw - "tchnął Ducha" (tylko czemu piszesz z małej litery?)- to znaczy powołał do istnienia.
Ale prócz "istnienia", które "jest" i nie ma jak mniemam możliwości twórczego działania/współdziałania jest w nas obecny "mistycznie" i "personalnie" - a więc osobowo Duch:

"I na koniec: Nie sprzeciwiam sie obecności Boga w nas, ale właśnie twierdze, że Bóg jest obecny w nas na zasadzie spotkania rożnych substancjalnie osób, a nie na zasadzie tego, że posiadamy jakąś cząstkę jego substancji."
i:
"Natomiast obecność Boga w człowieku, ktorą nazwałem mistyczną, to obecność personalna."



i pełna moja zgoda - wreszcie

- nie posiadamy (w sensie własności uwięzienia itp.), nie dochodzi do zmieszania, ale w nas jest tak jak żaden fizyk nie powie , że nie ma w nas neutrin, są ich tysiące (miliony?)- a my pozostajemy sobą i one też
"bo On przenika mnie i zna mnie na wylot, bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy."

my w Nim a więc i On w nas

czyżbyśmy doszli do porozumienia?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Tadzcharti
 kwiecień 16 2007 15:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Odnośnie tego "Czy jest w nas../" to sądzę że medieval_man odpowiedział dość wyraźnie


Tu więc na pytanie głowne wątku: Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? odpowiem TAK.
Jest obecny duch jako istnienie, czyli aktualizacja, czyli stworzenie mnie.
Ale podkreslam - nie jako substancja Boga

Natomiast obecność Boga w człowieku, ktorą nazwałem mistyczną, to obecność personalna.
O postach medieval_mana, które umieścił w tym wątku nie będę się rozpisywał bo tu popieram go niemal w pełni niemal.. bo zwrot: "..Jedyne prawdziwe słowa Jezusa skierowane do ludzkości zawarte są w Ewangeliach i nigdzie więcej.." jest dość ostry, i odrzucał by wszystkich świętych choćby kościoła rzymskiego, którzy rozmawiali z Jezusem ale ograniczając się jedynie/aż do Ewangelii niczego nie tracimy, gdyż ona zawiera pełnie Bożego przesłania do/dla ludzi


Do matejanka +.. ciągle się starasz ale używasz niewłaściwych metod.. odnośnie Twojego tłumaczenia jest po polsku ale nadal niema tłumaczenia to że zostanie przedstawiona jakaś myśli w języku narodowym osoby do której się zwracasz nie oznacza tego że mówicie tym samym językiem.. np.: kościół rzymski/adwentyści/sataniści/..inaczej mogą odebrać ten sam tekst.. więc nadal niema tłumaczenia )
A to skąd ten tekst pochodzi.. to już inna sprawa.. i to że ktoś jest ostrożny jest zrozumiałe/właściwe.. w tym kontekście rozumiem ostre wypowiedzi medieval_mana, on dla oto by fałszywa nauka nie mąciła ludziom w głowach.. [1J4,1 Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.]


Do eviva +..
Odnośnie: "..Fragment,który mówi,że CHRYSTUS jest obecny w KAŻDYM CZŁOWIEKU:: Kol.3.11...CHRYSTUS jest wszystkim i WE WSZYSTKICH.."
chciałbym by tak było.. ale sądzę że zamiast "w KAŻDYM" powinno być ]w każdym, który Go przyjmie[

Odnośnie: "..duch-dusza+DUCH BOŻY+DUCH CHRYSTUSOWY=dusza nieśmiertelna.." a sataniści i sam szatan to co? przecież choć wierzą to odrzucają Bożego/Chrystusowego Ducha.. taka próba łączenia Boga z człowiekiem była w pełni udana jedynie w Chrystusie Jezusie więc nie jest to w odniesieniu do nas najlepsze porównanie..
poza tym kto trwa w grzechu jest martwy.. ale w znaczeniu już teraz jest duchowo martwy.. mimo iż został stworzony jako istota nieśmiertelna duchowo..

Odnośnie: "..Dusza jest zrodzona z Boskiej substancji,bo w niebie innej nie ma.." tego kompletnie nie rozumiem.. jeśli to nie problem to proszę byś rozwinęła to stwierdzenie..

Odnośnie: ..po śmierci ciała.. "..dusza opuszcza nasze tymczasowe ziemskie ciało.Udaje się do świata duchowego.." ?? a nie uważasz że z to przejście po śmierci ciała różni się znacznie od np.: wyjazdu zagranicę..
chodzi mi oto iż "te dwa światy" duchowy/fizyczny one stanowią "jeden świat" a po zdjęciu "ograniczeń fizyczności" poszerzy nam się poznanie.. rozdzielając "te światy" oznaczało by to że Twój duch byłby teraz w "świecie fizycznym" ("w zmniejszonych rozmiarach") i tylko materią? (część fizyków twierdzi że wszelka materia składa się z pierścieni energii.. ale wydaje mi się że ta energia ma niewiele wspólnego z życiem duchowym..)..

Odnośnie: "..Pozostaje więc do wyjaśnienia, co oznacza słowo "na sposób mistyczny"? Może tu chodzi o rolę,jaką ma do spełnienia obecny w nas Duch Boży?.." tak to tu prosił bym by medieval_man wyjaśnił to w 2 zdaniach )

Odnośnie: "..Tą aurę,którą widać dookoła naszego ciała fizycznego,można uważać za naszą duszę nieśmiertelną.."
i oddawać pokłon bryle z żelaza? ;(
Jeśli chodzi o aurę wokół naszego ciała to poza tym iż promienie świetlne (fale elektromagnetyczne) padając na powierzchnię ciała częściowo się załamują/odbijają/rozpraszają, to dodatkowo są zniekształcane przez nasze własne pole elektro magnetyczne, a duży wpływ na to mają również reakcje chemiczne zachodzące w ludzkim organizmie i stan powierzchni..]
odradzam takie metody poszukiwania duszy: /jak coś fizycznie świeci to jest to dusza/ ;(
ja rozumiem że można bawić się jak na stronce [http://www.biofon.ksz.pl/]
"..Jedna z najstarszych i najbardziej znanych metod fotografowania energii człowieka. Polega na przepływie przez obiekt nieszkodliwego wysokiego napięcia elektrycznego o wysokiej częstotliwości.."
to może dla "czystości" zjawiska umieśćmy tego człowieka w próżni albo jeszcze lepiej zamiast człowieka użyjmy prętu np.: wolframowego ) wtedy to będzie jasno świecić.. ale czy to oznaczało by że kawałek metalu ma lepszą/czystszą duszę niż człowiek (przecież jaśniej będzie świecić).
Oczywiście zgadzam się z tym iż kolory aury wokół człowieka zależą w dużej mierze od stanu jego umysłu.. ale nie tu szukał bym duszy, tylko jednej z metod diagnoz psycho/medycznych..


Do kasandra_K80 +..
Odnośnie "..Jesli istnieje dusza niesmiertelna, tzn. że żyła od zawsze i żyć będzie dalej, a to oznacza reinkarnacje.."
A czy Bóg reinkarnuje? .. albo czy drzewo które ma już wieki a inne w koło "umierały" i z ich nasion powstawały nowe.. to czy to pierwsze reinkarnowało?.. a może te które "umierały"?.. a może żadne?.. )
nie próbuj wciskać reinkarnacji wszędzie i na siłę nie zawsze się da..


Do Dezerter +.. to twoje porównanie z neutrinami jest niezłe, choć mogą one oddziaływać nawet dość silnie na nasze organizmy, bez naszego przyzwolenia

Bóg jest naszym początkiem i w Nim jest nasze wypełnienie.. w takim kontekście nasz początek jest u Boga i do Niego powrócimy.. jeśli "tylko zechcemy" )

Jak już wcześniej wspominałem niemal każdy człowiek mówi własnym językiem.. i to rodzi nieporozumienia..
Wracając na chwilę do cytatu które przytoczył wcześniej Dezerter przyjrzyjmy się im jeszcze raz uważnie:
[Rz8,9-10/ Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. /10/ Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia.]
i na pytanie "Czy jest w nas..?" w tym kontekście niech każdy sam sobie odpowie (bo może być w nas.. ale czy jest.. to inna sprawa..)

[/1Kor12,3/ Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: Niech Jezus będzie przeklęty! Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus.]
Sądzę że osoby wypowiadające się w tym wątku nie miały by problemu z stwierdzeniem Panem jest Jezus
ale nie oznacza to iż Boży Duch jest częścią nas jak ręka/noga/itd.. ani nie jest nam wszyty pod skórę czy naszego ducha.. on nas przenika a my możemy korzystać z jego darów/nauki/obecności albo Go odrzucić..
więc jest obecny w nas ale w rozumieniu gdy my Go przyjmujemy, i żyjemy nauką Jezusa..
[/1J3,24/ Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 kwiecień 16 2007 15:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by medieval_man:
To jest zgodne z wymysłami ezoteryków.

Parafrazując Gargamela: Jak ja nie cierpię gnostycyzmu i ezoterymu!

Eviva... może w końcu zdobędziesz się na odwagę i spróbujesz odpowiedzieć na pytania Medieval'a (skądinąd bardzo mądrze postawione)?
Ciągle piszesz- głosisz jakieś nowe poglądy i podajesz ZERO argumentów. Też chciałbym wiedzieć skąd Ty to wszystko wiesz

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 16 2007 16:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

siloam

Z braku czasu nie czytam wielu postów.Napisz jakie masz pytania.Przytaczam dowody jak np.o pozbawieniu praw rodzicielskich Boga Matki przez sobór w Efezie w 431 r.Bardzo dużo napisałam o obecności w każdym z nas Ducha Bożego i Ducha Chrystusowego.Jestem otwarta na poznanie Prawdy,dlatego nie ograniczam się do sztywnych dogmatów wiary,narzucanych ludziom przez różne religie lub kościoły.

Ciągle piszesz- głosisz jakieś nowe poglądy i podajesz ZERO argumentów

Mówisz jak prawie jak L.Miller
.
Dowody obecności w każdym z nas Ducha Chrystusowego z Encykliki Piusa XII:

Ilu nas bowiem jest wierzących "mających tego samego ducha wiary" (2 Kor 4, 13), tą samą światłością Chrystusową bywamy oświeceni, tym samym pokarmem Chrystusowym żywieni,.. Jeśli więc ten sam we wszystkich duch wiary rozkwita, to wszyscy także tym samym życiem "żyjemy we wierze Syna Bożego, który umiłował nas i wydał samego siebie za nas" (Gal 2, 20),
a Chrystus,Głowa nasza, żywa wiarą do serca przyjęty i mieszkający w sercach naszych (Ef 3, 17),
jak jest sprawcą wiary naszej, tak też będzie jej dokonawcą (Hebr 12, 2).

64. .. Owszem, i to trzeba stwierdzić, że tym bardziej będziemy zjednoczeni z Bogiem i z Chrystusem Panem, im więcej stawać się będziemy jedni drugich członkami (Rzym 12, 5), mającymi jedni o drugich jednako staranie (1 Kor 12, 25). Z drugiej strony i to jest prawdą, że tym bardziej będziemy między sobą złączeni i zjednoczeni miłością, im gorętszą miłością przylgniemy do

Boga i Boskiej Głowy naszej. {Ducha Chrystusowego,który jest w każdym z nas}.

B. ZJEDNOCZENIE CHRYSTUSA Z NAMI

1. Chrystus nas objął.

67. Z tego, cośmy dotąd przytoczyli, łatwo widać, Czcigodni Bracia, dlaczego to św. Paweł pisze tak często, że Chrystus jest w nas, a my w Chrystusie Panu. Rzecz da się udowodnić z pomocą głębszych racji. Jest bowiem

Chrystus Pan w nas, jak to wyżej wyłożyliśmy, przez Ducha Swego, którego nam udziela i przez którego tak w nas działa,

że cokolwiek Boskiego w duszach się dzieje przez Ducha Św., to samo trzeba uznać za zdziałane również przez Chrystusa Pana. "A jeśli ktoś Ducha Chrystusowego nie ma, ten nie jest Jego. Lecz jeśli Chrystus w nas jest... Duch żyje dla usprawiedliwienia" (Rzym 8, 9 - 10).

69. Wiemy zaiste dobrze o tym, że, chcąc tę tajemniczą naukę o naszym z Boskim Odkupicielem złączeniu, a zwłaszcza

o mieszkaniu Ducha Św. w duszach ludzkich,

zrozumieć i dobrze wytłumaczyć, spotykamy dużo tajemnic i zagadek, którymi ta tak nadziemska nauka z powodu ograniczoności umysłów, chcących ją przeniknąć do głębi, otacza się jakby mroczną mgłą... Nie ganimy wcale tych, co obierają różne drogi i sposoby, aby odkryć i wedle sił oświetlić tę wzniosłą tajemnicę naszego przedziwnego z Chrystusem Panem zjednoczenia.


3. Zamieszkiwanie Trójcy Przenajświętszej.{w duszy każdego człowieka}

70. Niech i to za prawdę uznają, że w tej materii chodzi o ukrytą oczom naszym tajemnicę, która na tym ziemskim wygnaniu w żaden sposób i nigdy odsłonięta ani do głębi zbadana, ani językiem ludzkim wysłowiona być nie może.

Mówimy więc, że Boskie osoby zamieszkują,{w duszy każdego człowiekua}

o ile niezbadanym sposobem obecne są w żywotnych rozumnych stworzeniach i przez nie rozumem i sercem bywają poznane. Dzieje się to jakimś sposobem przewyższającym wszelką naturę, osobliwym i do głębi przenikającym. Aby choć odrobinę zbliżyć się do zgłębienia tej tajemnicy, nie trzeba nam lekceważyć tej drogi i sposobu, który bardzo zaleca w tego rodzaju sprawach Sobór Watykański. Starając się bowiem zaczerpnąć światła, aby rozpoznać nieco lepiej Boskie tajemnice, osiąga się cel swój przez to, że porównywa się te same tajemnice między sobą i celem ostatecznym, do którego bywają kierowane. Dlatego też słusznie poprzednik nasz Leon XIII, jaśniejący mądrością, mówiąc

o tym naszym zjednoczeniu z Chrystusem oraz o Duchu Św., zamieszkującym w nas,

wznosi oczy swoje ku owej wizji błogosławionej, przez którą kiedyś w niebie to samo mistyczne zjednoczenie osiągnie swą dokładność i dokonanie. "To dziwne zjednoczenie - powiada on - które zwie się właściwie zamieszkiwaniem, różni się tylko okolicznościami i stanem, od tego, którym Bóg ogarnia i uszczęśliwia niebian".

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 16 2007 17:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K 80

Nie rozumem dalej pojęcia duszy nieś
miertlnej.

Tak jak jesteś człowiekiem w ciele fizycznym,to wyobraź sobie,że takim samym człowiekiem będziesz w ciele duchowym jako nieśmiertelna dusza,bo taką Cię stworzył Bóg w Niebie.
Nieśmiertelna dusza jest to nasza właściwa istota,to czym jesteśmy jako ciało duchowe.

Posłużę się przykładem.Nieraz oglądam telewizję ITV.Są tam przeważnie wróżki,ale i panie tzw.jasnowidzące.Jedną z nich jest E.Nowalska.W jednej z audyji czekając na telefony od telewidzów mówiła o pewnym zdarzeniu.Często bierze ona udział w tzw.Targach Ezoterycznych,gdzie bezpośrednio rozmawia z różnymi osobami.Na jednym z takich spotkań przychodzi do niej pewna kobieta,która twierdzi,że ma kłopot z duchem swojej mamy,która zmarła około pół roku temu.Pani Nowalska się jej pyta:"Czy to jest ta starsza pani,która stoi w rogu sali i teraz się nam przygląda"? i opisała jak ta zjawa wygląda.Córka potwierdziła,że faktycznie jest to duch jej zmarłej mamy.

Możemy przyjąć,że taki duch zmarłej osoby,który istnieje po śmierci fizycznego ciała,

to jest nieśmiertelna dusza.

Tadzcharti

Miło Ciebie znów widzieć na forum.
...z boskiej substancji..
.Dla mnie oznaczato,że powstało z energii Ducha Świętego,z której wszystko powstało i powstaje.

Napisz co wg Ciebie jest nieśmiertelną duszą,tak żeby kasandra też to zrozumiała.

Jeśli chodzi o BioFon,to jak na zdjęiu widać siedem czakr,to świadczy o obecności w każdym człowieku siedmiu ciał duszy.W Apokalipsie pisze o szatach duszy,"które trzeba prać"{z naszych grzechów}z pomocą Baranka.

siloam
Też chciałbym wiedzieć skąd Ty to wszystko wiesz
Nie bardzo mogę Ciebie zrozumieć.Jak czytamy,to wiemy.Matejanka,kasandra,skans i brat Dezerter,też czytają tak jak ja i wiedzą tak samo lub więcej niż ja.Są tylko różne interpretacje.Nie powinno się ograniczać tylko do jednego Pisma Świętego,Biblii,Koranu,Bhagavadgity,Księgi Mormona,Awesty itd.

Np.Dezerter czyta z tego co pisze, dużo książek i różnych artykułów i nie jest tak ograniczony w sposobie myślenia na niektóre tematy,jak niektórzy co uważają,że tylko Biblia jest najmądrzejszą książką świata.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 16 2007 19:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Mogę tylko za Evivą dodać, że nie należy stawiać duchowi żadnych granic, gdyż nie znamy jako ludzie, ani jego początku, ani końca, czyli celu do którego dąży. Intuicja mówi nam, że i początek i koniec ducha znajduje się w Bogu w Alfie i Omedze, ale co się za tym kryje tego nasz ludzki rozum nie może pojąć. Możemy natomiast pozwolić naszemu duchowi żyć i odżywiać się Słowem Boga, gdyż to jest jego właściwy pokarm. Wszelkie sakramenty i obrządki mają pomóc naszej duszy wznosić się ponad materię, ale jeżeli poprzestajemy na materialnym działaniu, to nasza dusza odchodzi głodna. Dopóki człowiek nie zrozumie, że nie bycie człowiekiem sensu stricto jest naszą największą godnością, lecz posiadanie w sobie cząsteczki Boskiej, Boskiej Iskry, która żyje już eony czasu, to wciąż będziemy szukali celu, szczęścia i spełnienia w świecie materialnym, chociaż możemy zapewniać, że jesteśmy osobami wierzącymi w Boga. Tylko do niewielu osób dociera w pełni fakt, że Bóg jest tylko Duchem i jest przez to doskonały. Jak człowiek w ogóle może sądzić że jego doskonałością jest posiadanie na wieki ciała. To największy błąd naszej teologii, który spowodował, że człowiek zastąpił duchowośc materializmem i czci bożków, a nie prawdziwego żywego Boga. Zrozumcie, że życie to duch, "a ciało nic nie pomaga." Przecież to powiedział Jezus.Abyśmy żyli musimy traktować ciało tylko jako narzędzie do komunikowania duszy ze światem materii, do zdobywania przez tę duszę doświadczeń w materii, ale to nie jest prawdziwe życie duszy, tylko jedna z lekcji do przerobienia. Materia jest zasłoną, która oddziela duszę od duchowości, jest zasłoną na oczach ducha.Co prawda duch ludzki widzi więcej niż dusza, ale duch niczego duszy nie narzuca. Ona sama musi zechcieć się wznieść ponad materię i poznawać duchowość. W zakresie wolnej woli leży również możliwośc całkowitego zmaterializowania duszy, a przez to duchowa śmierć. Taki człowiek jest duchowo martwy i aby wejść do Królestwa Niebieskiego będzie musiał się ponownie narodzić, a właściwie jego dusza będzie musiała ponownie przyjąć ciało i w tym nowym ciele uzyskać kolejną szansę na duchowy rozwój. Człowiek nie zna sam siebie. Nasza świadomość porusza się na małym obszarze. Nawet nie wykorzystujemy możliwości naszego mózgu, gdyż nasze dusze zamiast się rozwijać duchowo koncentrowały się na zdobywaniu ziemskich dóbr, chociaż Jezus powiedział wyraźnie abyśmy nie troszczyli się o te dobra. Kto w to uwierzył? Kto tak na prawdę uwierzył Jezusowi i postępuje zgodnie z Jego zaleceniami? Takich prawdziwych uczniów Jezusa było trochę na świecie, ale oni nie byli uznawani przez ludzi i najczęściej byli zwalczani, a przynajmniej na ich drodze piętrzyły się przeciwności, chociaż dzisiejsza ludzkośc twierdzi że jest chrześcijańska. Niestety niewiele z prawdziwego chrześcijaństwa i z prawdziwej nauki Jezusa jest w dzisiejszym świecie respektowane. Preferuje się zastępcze zbawienie. Ludziom podoba się myślenie, ze Chrystus umarł zastępczo za nasze grzechy i my już nie musimy się duchowo rozwijać, ani trudzić gdyż zostaliśmy zbawieni i wystarczy tylko uznać Jezusa i należeć do któregoś z kościołów, a reszta już przyjdzie sama. Gdy tymczasem droga naszej duszy nie zaczęła się na ziemi i nie kończy po śmierci fizycznego ciała, lecz wraz z jej duchem będzie tak długo trwała, aż dusza osiągnie doskonałość, wzniesie się ponad wszelkie materialne ograniczenia i zjednoczy ze swoim duchem, co będzie oznaczało dojście do celu i zjednoczenie z Boskim Duchem. Nasza religia błędnie naucza miłości do tego świata chociaż Jezus nauczał inaczej. W wielu miejscach podkreślał że On i Jego nie są z tego świata. Pomyślcie chwilę. DLaczego Jezus tak negował ten świat? Jeżeli z powodu powszechnego grzechu to mimo wszystko człowiek bezgrzeszny nie musiałby aż pochodzić z zaświatów aby być bezgrzeszny. To jest również możliwe na ziemi. Jednak duch nie pochodzi ze świata materii i przebywa w niej tylko przejściowo jak na wygnaniu, a ci co już wznieśli się w czasie tego wygnania do duchowości należą przez to do duchowego świata choć wciąż jeszcze znajdują się w materii. Niestety w żadnym miejscu w Biblii nie ma apoteozy materialnego świata w formie w jakiej stworzył go człowiek. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek dlaczego Bóg zamiast unicestwiać potopem prawie całą ludzką rasę nie zlikwidował raczej pierwszych ludzi i nie stworzył człowieka na nowo? Czyżby Bóg pragnął takiego złego upadłego świata? Rozsądną odpowiedzią jest, że to nie o człowieka w sensie materialnym chodzi lecz o jego ducha i przez likwidację ludzi potopem uzyskał , że ugruntowane na ziemi zło zostało ukrócone i przychodzące na ziemię dusze miały większą szansę na respektowanie Boskich Praw. Najprawdopodobniej ludzkie plemie przed potopem nie dawało duszom nawet miejsca i szansy na rozwój do dobra....A dlaczego potomstwo Noego po pewnym czasie również uległo grzechowi i świat obecny jest jaki jest? Gdyż grzeszność leży nie w ludzkim ciele , lecz w jego duszy, pochodzi z serca człowieka który zamiast pozwolić swojej duszy wzrastać, ją materializuje i poświęca całą uwagę życiu w materii... Gdyby człowiek n ie posiadał w sobie Boskiej Cząstki, czegoś co należy wyłącznie do Boga, to dlaczego Bogu miałoby zależeć na grzesznym człowieku? Odpowiedź na to pytanie moze być tylko jedna. Dusza posiadając Ducha ze swojej natury jest częścią duchowego życia i należy jako taka do Boga. Lecz ponieważ część duchów pod przewodnictwem Lucyfera zbuntowała się przeciwko Bogu uznając Lucyfera swoim Ojcem, ta częśc dusz zamiast wibrować na poziomie duchowym obniżyła swoje wibracje i za każdym zejściem na świat coraz bardziej je obniżała , aż stworzyliśmy świat taki jak obecnie, o nieprzeniknionej dla ducha materii. Bóg dlatego zszedł na świat aby swoją krwią i ofiarą będącą Boską Miłością obdarować wszystkie dusze Światłem i wskazać im jedyną drogę powrotu do Siebie, drogę krzyża i zadośćuczynienia. Jezus jest tym Przykładem i Drogą i jest nią Miłość. Każdy człowiek niezależnie od wyznawanej religii jeżeli kieruje się prawdziwą miłością jest ocalony. Miłośc jest tą najwyższą wibracją która zbawia i ocala. Dlatego Jezus, Miłość Ojca do Jego Stworzenia jest Drogą Życiem i Prawdą. Zyjemy w czasach wielkich przemian, w czasie Sądu i walki dobra ze złem.Takie forum jak to i wiele innych jest dowodem na tę ostateczną walkę, jest dowodem prawdziwości Apokalipsy, w której ta ostatnia walka została zapowiedziana. Wszyscy bierzemy w niej udział. Miejmy więc oczy i uszy otwarte gdyż świadectwem Jezusa jest Duch Proroctwa, a nie zatwardziała teologia. Oczywiście wśród teologów są również Prorocy, tylko ludzkośc najczęściej ich odrzucała i odrzuca.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 16 2007 21:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Eviwa powołuje się na papieża!!!!!
"Dowody obecności w każdym z nas Ducha Chrystusowego z Encykliki Piusa XII:


A tak na poważnie towielkie dzięki i moje uznanie za znalezienie tak znaczącego i ważnego głosu w dyskusji

Wszystko wskazuje na to, że musimy rozróżnić dwie obecności "Boskie" w nas

1 - to "istnienie" (here)
czyli wg mnie jest to opisywany w Ks. Rodzaju duch,którego Bóg tchnął w nas "po ulepieniu"
Ten duch/życie/"istnienie" jest obecny w każdej żywej ludzkiej istocie! - po śmierci c. fiz. wg Biblii "wraca do Boga"

2. Duch Święty/Boży/Chrystusowy (zwany w niektórych cytatach Łaską Bożą/Uświęcającą) - wszystko wskazuje na to, że ta obecność jest w nas z naszego wyboru i możemy ją odrzucić (a przynajmniej zagłuszyć) - lub inaczej musimy na nią zasłużyć.Tu pełna zgoda z tyn co napisał Tadzcharti:
"chciałbym by tak było.. ale sądzę że zamiast "w KAŻDYM" powinno być ]w każdym, który Go przyjmie["

Że bez zmieszania - przynajmniej na etapie rozwoju duchowego to ustaliliśmy

Lecz jeśli nasz duch będzie współdziałał z Duchem i będziemy kroczyć drogą rozwoju duchowego do "świętości" to:

("o tyle medytacja chrześcijańska jest przemianą w Chrystusie i w Chrystusa.")
("16 Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi5. 17 Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.
(...) tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi.")

Możemy więc być "dziedzicami Boga, współdziedzicami Chrystusa, na jego wzór i obraz, który jest pierworodnym miedzy wielu braćmi"(my) i dokonuje się "przebóstwienie" naszego ducha.
Podczas cielesnego życia zjednoczenie z Chrystusem nigdy nie będzie pełne(?) ale jak mówią papierze:

"Dlatego też słusznie poprzednik nasz Leon XIII, jaśniejący mądrością, mówiąc

o tym naszym zjednoczeniu z Chrystusem oraz o Duchu Św., zamieszkującym w nas,

wznosi oczy swoje ku owej wizji błogosławionej, przez którą kiedyś w niebie to samo mistyczne zjednoczenie osiągnie swą dokładność i dokonanie. "To dziwne zjednoczenie - powiada on - które zwie się właściwie zamieszkiwaniem, różni się tylko okolicznościami i stanem, od tego, którym Bóg ogarnia i uszczęśliwia niebian".


Czego sobie i wam życzę

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,18 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana