Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży?
 |  Wersja do druku
Dezerter
 kwiecień 19 2007 21:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka: Dezerter!
Nie chciałabym malkontencić i też z grubsza zgadzam się na ten schemat, ale czy nie jest ważniejsze określić co z tego schematu praktycznie wynika? Co jest w nas niesmiertelne? Co przetrwa, po co i dlaczego?


Zgoda , ale aby wiedzieć o czym mówimy musimy ustalić wspólną nomenklaturę/ nazewnictwo bo inaczej będziemy się sprzeczać o duszę-ducha a ja będe mówił o Rzymie, ty o Krymie a Kasandra o Moskwie

Matejanko Kasandro i wszyscy zainteresowani duszą-duchem i czy jest śmiertelna czy nie - oto jest pytanie na długie chrześcijan rozmowy bo trzymając się Bibli to to nie jest takie proste!! - dlatego proponuję osobny wątek bo szybko on się nie zakończy

Ewiwo
jesteśmy blisko ustalenia wspólnego nazewnictwo i określenia co jest co a ty tu z czakrami wyjeżdżasz - a ja za chwile opowiem co na ten temat sądzą Kachuni albo szamani peruwiańscy - - tak to się nigdy nie dogadamy!
Ja w mojej koncepcji ograniczyłem się doPoglądów wynikających z Biblii i chrześcijańskich i o to samo proszę innych

Piszesz:
Duch Święty wg ST oznacza oddech życia.To jestwłaściwe i bardzo dobre określenie
Duch Święty ożywia tylko to,co jest duchowe.
Nie daje życia,nie ożywia tego co jest fizyczne.


Sorry ale nie masz racji - Oddech życia jest w Każdej żywej istocie a na pewno w każdym człowieku nawet tym "karku" który nawet nie zna słowa "duchowy"
oddech życia - to mój punkt 1 - i o nim pisze Medieval:

" Przed wyjazdem pisałem o "duchu", "tchnieniu", "ruah", "pneuma" - przez ktory w kategoriach metafizyki tomistycznej chcę rozumieć istnienie, bądź aktualizacje bytu.

Otóz kazdy byt normalnie posiada coś, co nazywamy jego istotą (rozumuje w kategoriach filozoficznych).
(...)

Istota bytu [ CIAłO I DUSZA - Dez](zwlaszcza w ujęciu Tomasza z Akwinu) to element konstytutywny bytu, czyli to wszystko, co sprawia, że kamień jest kamieniem, a człowiek człowiekiem.

Natomiast tomaszowa pragmatyka wskazywała na inne wazy element bytu, a mianowicie jego istnienie.
Pojedynczy byt (mający swoją istotę) bez istnienia jest jedynie bytem w potencji.
Dopiero udzielone mu przez Boga istnienie sprawia jego aktualizację, a więc powołuje go do aktualności, do rzeczywistości, do obecności w świecie.[do życia - Dez]

Takim istnieniem w przypadku człowieka jest jego duch, ktory powoduje w ogóle, że złożenie: materia (ciało) - forma (dusza) zaczyna funkcjonować, czyli zyć.

I istnienie, duch, nie jest substancją Boga, nie jest żadną w ogóle substancją, lecz tylko i wyłącznie aktualizacją potencji.

Ja, na przykład mogę sobie pomyśleć jakiś byt, ktorego do tej pory nikt na świecie nie widział i teoretycznie byt ten już jest potencjalnie w mojej świadomości.
Nie mam jednak boskiej władzy udzielania istnienia (stwarzania) więc mój pomyslany byt na zawsze pozostanie w potencji.
(...)

Z tego wynika, że w czlowieku jako bycie złożonym z jego istoty (materia i forma)[ciało i dusza - Dez] oraz z danego przez Boga istnienia, nie ma Boga substancjalnie.

Tu więc na pytanie głowne wątku: Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? odpowiem TAK.
Jest obecny duch jako istnienie, czyli aktualizacja, czyli stworzenie mnie.
Ale podkreslam - nie jako substancja Boga

to była ostatnia próba wytłumaczenia - więcej nie będe.

Ten duch tchnienie pochodzi od Boga i jest nam dany na czas życia ziemskiego więc niby jest nasz ale tak naprawdę to Jego.
Moze powinniśmy naszą formę/duszę-ducha/ja (czyli II) połączyć/ukształtować na obraz i podobieństwo istnienia/ducha/pneuma/tchnienia (czyli III) i wraz z nim udać się do Boga czyli do nieba??

Może to właśnie o to chodzi w "zjednoczeniu/przbustwieniu/staniu się "W Chrystusie Chrystusem"??

Eviwo piszesz :

Nie można określać,że:

Duch Boży+ Duch Chrystusowy+Duch Święty=Duch Święty
ponieważ:


jasne że nie - bo powinno być:
Duch Boży (Trójjedyny) = Duch Chrystusowy+Duch Święty +Duch Ojca

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 kwiecień 19 2007 23:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Księga Rodzaju opisuje sposób tworzenia człowieka przez Boga:

"...- wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą."
Tu o jest tu mowa o dwóch pierwiastkach składowych człowieka : materialnego ciała i niematerialnej duszy, otrzymanych od Boga niejako obligatoryjnie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 20 2007 00:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Kobieto droga- trzech składników patrz chociażby post wyżej i wiele poprzednich - poczytaj proszę poprzednie posty i ustosunkuj sie do nich, zanim włączysz sie do dyskusji, bo nie sposób wszystkich argumentów( tych samych) powtarzać po 10 razy!

jeśli zapoznasz się z naszymi wspólnymi (moimi?) ustaleniami i zechcesz poddać je krytyce lub akceptacji to będę wdzięczny

Muszę złożyć jeszcze "publiczną samokrytykę" i stwierdzić, że wiele postów Medievala z którymi początkowo się nie zgadzałem (a tak na prawdę to ich nie rozumiałem do końca ) okazało się całkiem trafnych.
Medievalu chętnie poznam twoją opinie o "moich punktach"
"arabskich" z końca 2 strony (punkt 1 i punkt 2)czyli obecność boga w nas
i punktów rzymskich ze strony trzecie - I; II; III; czyli "składników człowieka"
i co myślisz o równaniu na człowieka
pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 20 2007 10:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter
Dla mnie z NT wynika,że w każdym człowieku jest obecny na "stałe":

-Duch Boży,Ojciec,-reprezentuje w nas Boga Ojca,
-Duch Chrystusowy-reprezentuje w nas Chrystusa,
-Duch Święty,"oddech życia"-reprezentuje w nas Boga {tego,który jest jeden}.

Te trzy Duchy Święte trzeba traktować jak obecne w nas"osoby",ale różne,chociaż są tylko obecnymi w nas "Iskrami" Ducha Świętego..
Są one ciałami duchowymi,które jest Duchem Świętym,ale nie jednym i tym samym Duchem.Mówi się o Duchu Świętym,ale Jego jest siedem rodzajów,tak jak jest siedem darów Ducha Świętego.

Bardzo ważna jest rola,jaką mają One w nas do spełnienia,o czym słusznie wspomniała matejanka.

-Duch Boży,Ojciec-do Niego kierujemy nasze modlitwy,
-Duch Chrystusowy,Syn,-pomaga nam jako nasz Osobisty Zbawiciel uwolnić się od naszych grzechów w kolejnych reinakarnacjach,
-Duch Święty-daje nam Bożą energię potrzebną do życia.

Ps. Medieval w jednym ze swoich postów wysunął ciekawą koncepcje, że :
"„Tchnienie” Boga – ruah ze Starego Testamentu staje się wraz z Jezusem Ruah – Duchem Świętym, który w Jezusie jako pierwszym spośród umarłych, sprawia powrót „tchnienia”, a raczej „Tchnienia”.
O tym Jezusie „ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym” (Rz 1, 4) głosi Ewangelię św. Paweł.

To „Tchnienie” dokonuje dzieła uwielbienia, wyrywając Jezusa z mocy szeolu i wynosząc Go do chwały. Jako nowe "tchnienie życia" w Nim pierwszym objawia się "tym, co pomarli" (1 Kor 15, 20).

Koncepcja jest nieprawdziwa.

Chrystus jako Syn Boży,Pierworodny wszelkiego stworzenia przyszedł z Nieba,z zadaniem zbawienia całej ludzkości.Wcielił się w fizyczne ciało Jezusa,które otrzymał od Swoich ziemskich rodziców Marii i Józefa.Na krzyżu umarł Jezus,fizyczne ciało,ale nie Chrystus,Syn Boży,który posiada nieśmiertelne ciało duchowe,powstałe z Bożej energii Ducha Świętego.

Nie było więc zmartwychwstania fizycznego ciała Jezusa,bo to ciało nie było Chrystusowi do niczego potrzebne.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 kwiecień 20 2007 11:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by eviva:

Chrystus jako Syn Boży,Pierworodny wszelkiego stworzenia przyszedł z Nieba,z zadaniem zbawienia całej ludzkości.Wcielił się w fizyczne ciało Jezusa,które otrzymał od Swoich ziemskich rodziców Marii i Józefa.Na krzyżu umarł Jezus,fizyczne ciało,ale nie Chrystus,Syn Boży,który posiada nieśmiertelne ciało duchowe,powstałe z Bożej energii Ducha Świętego.

Nie było więc zmartwychwstania fizycznego ciała Jezusa,bo to ciało nie było Chrystusowi do niczego potrzebne.


Właśnie zostałaś nestorianką

Łuk. 1:34-35
34. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża?
35. I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 20 2007 11:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Niech Eviva napisze skad wie, ze Jozef jest ojcem Jezusa i na jakim tekscie sie opiera. Takze niech napisze na czym opiera swoj tekst o tym, ze Jezus nie zmartwychwstal fizycznie 3 dnia. Jezeli napiszesz, ze z Biblii lub nie napiszesz nic to nazwe Cie klamca a Twoje posty zaczna wylatywac z forum. Zaczynam miec powoli dosc mnozenia sie antychrzescijanskich bredni nie popartych niczym i wyssanych z palca. Pisz uczciwie, ze trzeci testament, ale wtedy jestes ograniczona do jednego tematu w swobodzie dyskusji.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 20 2007 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Maxurd!
Chciałabym sprostować. Trzeci Testament nie naucza, że Jezusa Ojcem jest Józef, lecz Duch Święty.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 20 2007 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

maxurd

Niech Eviva napisze skad wie, ze Jozef jest ojcem Jezusa i na jakim tekscie sie opiera.
Jak powstaje fizyczne ciało człowieka jest udowodnione przez naukę.W związku z tym, nie powinno się podawać żadnych innych Biblijnych dowodów,ale i one też są:

Jan.3.6.Co się narodziło z ciała,ciałem jest,a co się narodziło z Ducha,duchem jest.
Jan.4.24.Bóg jest Duchem...
Rzym.8.5.Do których należą ojcowie i z których pochodzi Jezus według ciała...

św.Mateusz.1. Rodowód Jezusa Chrystusa {wg ciała}.

1.Rodowód Jezusa Chrystusa,syna Dawidowego,syna Abrahamowego.
16.A Jakub miał syna Józefa,męża Marii,z której narodził się Jezus,zwany Chrystusem.

św.Łukasz Rodowód Jezusa {wg ciała}.

3.23.A Jezus,...był jak mniemano,synem Józefa,syna Helego.
Takze niech napisze na czym opiera swoj tekst o tym, ze Jezus nie zmartwychwstal fizycznie 3 dnia.
IPiotra 3.18...w ciele wprawdzie poniósł smierć {Jezus},lecz w duchu został przywrócony życiu.
I Piotra 3.19.W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu.
Jezeli napiszesz, ze z Biblii lub nie napiszesz nic to nazwe Cie klamca a Twoje posty zaczna wylatywac z forum.
Wyrażam swoje poglądy,co do których mam takie same prawo jak i każdy inny,bo forum jest dyskusyjne,czy to się komuś podoba,czy nie.

Dlaczego usunąłeś taki piękny post Natana 75 o sercu i mój,który do niego napisałam? Nawet nie raczyłeś tego usasadnić.
Zaczynam miec powoli dosc mnozenia sie antychrzescijanskich bredni nie popartych niczym i wyssanych z palca.
Nie musisz ich czytać,nikt Ci nie każe.Piszę o niejasnościach,które są w Biblii,tak jak ja to widzę,a nie o tym,co ktoś chce.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 20 2007 19:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

1. Jak mniemano... Jak mniemano. Ty wiesz lepiej niz Maria kto jest ojcem Jezusa. Jezus narodzil sie z Marii dziewicy.

Jestes klamca. Niema zadnych niejasnosci w tym wzgledzie. Jest Twoje klamstwo

2. Jana 20:26 A po ośmiu dniach znowu byli w domu uczniowie jego i Tomasz z nimi. I przyszedł Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośród nich, i rzekł: Pokój wam!
27 Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz.

jezus zmartwychwstal. Ten cytat, ktory przytoczylas dotyczyl okresu miedzy smiercia a zmartwychwstaniem. Znow klamiesz

3. Mozesz opowiadac nam swoje poglady, ale nie klamac. Klamstwo bedzie zwalczane niezaleznie od tego czy Ci sie to podoba czy nie. Zacznij sie dostosowywac.

4. Post natana zostal usuniety dla powodow, o ktorych natan wie. Nic Ci evivo do tego. twojego postu nie usuwalem.

5. Nie piszesz o niejsanosciach. Ty klamiesz i krecisz i oszukujesz. Nie bede tolerowal wiecej klamstwa, wiec albo sie rozstaniemy, albo sie dostosujesz. Probowalismy byc goscinni. Probowalismy zarezerwowac dla osob takich jak Ty jeden czy dwa tematy, ale wymknelo sie to z pod kontroli. Wszedzie juz niemal moge przeczytac, Twoje niczym niepoparte teorie. Bylo sie dostosowac do wczesniejszych prosb ograniczajacych pisarska aktywnosc. Jestesmy forum chrzescijanskim i interesuje nas chrzescijanstwo. Dopuszczamy dyskusje na poboczne tematy, dopuszczamy watki pochodne od chrzescijanstwa, ale to nie bedzie nigdy dominowac na forum. Nie jak dlugo administrator uznaje moje moderowanie. Koniec publicznej dyskusji zapraszam na priv.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 20 2007 19:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by eviva: Dezerter
Dla mnie z NT wynika,że w każdym człowieku jest obecny na "stałe":

-1.Duch Boży,Ojciec,-reprezentuje w nas Boga Ojca,
-2.Duch Chrystusowy-reprezentuje w nas Chrystusa,
-3.Duch Święty,"oddech życia"-reprezentuje w nas Boga {tego,który jest jeden}.= ["-Duch Święty-daje nam Bożą energię potrzebną do życia.]

Te trzy Duchy Święte trzeba traktować jak obecne w nas"osoby",ale różne,chociaż są tylko obecnymi w nas "Iskrami" Ducha Świętego..


Mam zastrzeżenia do punktu 3.
Po pierwsze "oddech życia" ( czyli mój punkt 1 -istnienie/duch/pneuma/tchnienie/nesamah - czyli III z "równania człowieka") jest w KAŻDEJ żywej istocie - również w zwierzętach"
z Ks.Rodz1
"7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia4, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.
{w najnowszej Biblii ze wstępem JPII jest "tchnienie własnego życia" - więc jasno widać, że nie chodzi o naszego ducha-duszę}

17 Ja zaś sprowadzę na ziemię potop6, aby zniszczyć wszelką istotę pod niebem, w której jest tchnienie życia; wszystko, co istnieje na ziemi, wyginie,

15 Wszelkie istoty, w których było tchnienie życia2, weszły po parze do Noego do arki. 16 Gdy już weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał Noemu,"

22 Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. 23 I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła,


Jest to "ruah-nesamah" ,który dostaje każda żywa istota -wąż, satanista, ja też - więc nie jest to raczej Duch Święty

Sprawdź to proszę i przemyśl bo zostałaś już chyba tylko TY nieprzekonana

I nie robić mi tu OFF TOPA!!!!!!

Tu się rozmawia o DUCHU w nas

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 21 2007 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

karol dabrowski

35. I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
Czy przed przybyciem na Ziemię,kiedy Chrystus przebywał w Niebie,był Synem Bożym?

maxurd
4. Post natana zostal usuniety dla powodow, o ktorych natan wie. Nic Ci evivo do tego. twojego postu nie usuwalem.
Możesz mi wyjaśnić,dlaczego moje dwa posty zostały usunięte bez podania przyczyny.Kto usunął mój post do tematu"serce" i z jakich powodow?

Dezerter
Kasandra znalazła bardzo trafne określenie oddech życia w ST,że jest to Duch Święty.Ponieważ wiesz co On dla mnie znaczy,więc nie mogę tego inaczej rozumieć.Dogmat o tym,że Duch Świety jest Trzecią Osobą Boską został wprowadzony dopiero w późniejszym czasie.Jeśli się przyjmuje,że Duch Święty jest osobą,to trzeba zakładać,że jest jakaś inna Boża energia,która ożywia,to co żyje.



===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 21 2007 13:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kochani!
Wydaje mi się że sztywne trzymanie się schematów i dzielenie Ducha zawsze poprowadzi nas na manowce i tu potrzebna jest bardziej intuicja.
Osobiście widzę to tak.
1. Bóg jest wszechobecnym Duchem, który wszystko przenika. Nazywanie Jego Ducha Duchem Świętym, Duchem Chrystusa, czy Duchem Prawdy zależy tylko od tego o jakiej roli lub o jakim działaniu Boga w danym momencie mowimy.
2. Duch Boga wszystko przenikając utrzymuje wszystko przy życiu jak również podtrzymuje istnienie każdego atomu i każdej komórki z których wszystko się składa.
3. To w jakim stopniu dany obiekt odbiera Boga zależy od struktury tego obiektu. I tak kamień nie posiada świadomości obecności Boga w sobie jak i roślina, ani niższe lub wyższe zwierzęta. Nie mniej jednak, aby istniały Bóg jest również w nich. To Tchnienie życia tak naprawdę jest we wszystkim. W Genezis natomiast jest podkreślone tylko podwójność istoty człowieka cielesna i materialna. Nie wymagajmy aby ST dał nam odpowiedź na strukturę duchową człowieka gdyż żaden Prorok ST jej do końca nie znał. Gdybyśmy zapytali w tamtych czasach Mojżesza o ludzkiego ducha to On nie potrafiłby nam udzielić na to żadnej odpowiedzi, chociaż był Bożym Wysłannikiem, Prorokiem i wiedział o nadejściu kiedyś na świat Mesjasza. Z ST dowiadujemy się jeszcze mgliście o istnieniu duszy i czasem ducha czy Boskiego Tchnienia ale wiedza ta jest po prostu niekompletna i nie należy czepiać się starotestamentowych określeń jako decydujących i ostatecznych.
4. Człowiek jest tym jedynym stworzeniem na ziemi, które posiada zdolnośc odbierania swoim duchem Boskich Objawień i potrafi odczuwać Boską Obecność w swoim duchu. Ale jest to tylko zdolność, a nie imperatyw. Od naszej woli i stopnia naszego rozwoju zależy nasz kontakt z Duchem Boga. Istnieją dusze które zachowują się jak dusze zwierząt i odbierają świat tylko poprzez zmysły ciała. Dla odczuwania świata Ducha posiadamy potencjalne możliwości ale musimy sami je w sobie odnaleźć. Boga zawsze możemy znaleźć w swoim sercu jezeli o to poprosimy i wejdziemy do naszej wewnętrznej duchowej Świątyni i czy wezwiemy Go jako Jezusa Chrystusa, czy jako Boga Ojca, czy jako Ducha Świętego a nawet jeżeli będziemy potrzebowali Jego macierzyńskiej miłości, jako Marii, to na końcu nie jest ważne
Więcej światła niż w ST choć nie ma tam wyjaśnienia całkowicie roli ducha i duszy w człowieku możemy odnaleźć w NT.
5. NT nie wyjaśnia tej roli gdyż nie jest to Prawda którą potrafiliby pojąć ludzie współcześni Jezusowi i dlatego Jezus przemawiał przede wszystkim do serc.
6. Do ludzkiego ducha, aby przekazać mu więcej Prawdy o jego duchu możemy dowiedzieć się od obiecanego Ducha Prawdy. I nie pomogą nam wiele nasze spekulacje i tylko Duch Prawdy i Jego Objawienie może sprawę wyświetlić, ale znowu tylko na tyle na ile jesteśmy w stanie naszym ziemsklim umysłem zrozumieć duchową rzeczywistość.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 21 2007 19:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Matejanko pełna zgoda z tym co napisałaś -(minus)["a nawet jeżeli będziemy potrzebowali Jego macierzyńskiej miłości, jako Marii"]
i jeśli mówiąc o "Duchu Prawdy"- myślisz o Duchu Św.

I tylko jedna uwaga autorzy NT mieli już po Pięćdziesiątnicy Ducha, który jednak "słabo zadbał" aby pisali tak abyśmy my nie mieli tyle wątpliwości i pytań, ale coś wiemy:

"składniki" człowieka

I.- "bâśâr" – w uproszczeniu proponuję - „ciało”( „CIAŁO (hebr. bafar, gr. sarks, soma) )
"bâśâr"[27]. Używane jest w różnych znaczeniach, lecz przede wszystkim na określenie widzialnej struktury człowieka w jej całości, jako widzialną część ciała (por. Kpł 19, 28; 1 Krl 21, 27), oraz integralności (por. Kpł 15, 11. 16. 19; 16, 4; 19, 28). Określenie "bâśâr" oznacza też samą skórę odkrywającą ciało (por. Ps 102, 6), istotę żyjącą (por. Rdz 9, 16), jak również istotę o nierozdzielnej jedności psychofizycznej z położeniem akcentu bardziej na "ciało uduchowione" niż "duch ucieleśniony"[28]. "Bâśâr" wskazuje także na pewne odcienie "fizyczności" człowieka, a także na jego słabości: ciało cierpi (por. Hi 14, 22), lęka się (por. Ps. 119, 120) oraz omdlewa z pragnienia (por. Prz 4, 22)[29]. Pojęcie "bâśâr" w Starym Testamencie ma swoje przeciwieństwo – "nefeš"[30].

II.- "nefeš" (istota żywa)– w uproszczeniu proponuję – dusza-duch(nasz! - nie ruah!) jako jedno bo ST nie rozróżniał ducha i duszy (ta która „jest we krwi”Wink
„"Nefeš" dla Hebrajczyka znaczy "oddech" i "tchnienie", pozostaje wskaźnikiem życia i identyfikuje się z krwią - "krew to życie" (por. Rdz 9, 4; Pwt 12, 23; Kpł 17, 11.14). Z "nefeš" Stary Testament nie łączy funkcji duchowych, ani nie widzi w niej funkcji życiowej. "Nefeš" - duszą nazywa się wszystko co żyje, nawet zwierzę (por. Rdz 1, 20n). Najczęściej jednak chodzi tutaj o człowieka. Od strony subiektywnej dusza ludzka odpowiada człowieczemu "ja", np.: w wyrażeniu: "Tak, ja żyję na wieki" (Am 6, 8)[34]. Omawiany termin "nefeš" występuje w jahwistycznym opisie stworzenia istoty ludzkiej: "Bóg tchnął w jego nozdrza tchnienie "nesãmah" życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą "nefeš" (Rdz 2, 7). W tym kontekście należy rozumieć całość bytu ludzkiego jako istoty żywej i jedynie przez to tchnienie człowiek jest nazywany istotą żywą "nefeš hajjãh"[35].

O tym samym za Luteranie .pl

„DUSZA (hebr. nepheg, gr. psyche) związana jest bezpośrednio z samym tchnieniem, gdyż dusza to żywy człowiek - ciało będące w nieustannym ruchu z powodu tchnienia ( hebr. ruah ; gr. pneuma )jakie ma w sobie. Jest to ruch nie tylko zewnętrzny - ręką lub głową, bieg lub pływanie, ale także ruch wewnątrz naszego ciała. Ujmując rzecz medycznie, starożytni izraelici utożsamiali duszę w człowieku z tym życiodajnym elementem naszego ciała jakim jest krew (Kpł 17,10n; Pp 12,23). Biblia często na określenie duszy zamiennie używa słowa życie (Ps 74, 19; Ex 21,23). W pierwszej księdze Samuelowej 26,24 czytamy, iż życie jest najcenniejszym darem, więc ocalenie duszy - życia jest równoznaczne z ocaleniem samego siebie. To właśnie Jezus składa swe życie - duszę za wielu (Mt 20, 28). Idąc dalej tropem synonimu dusza - życie, możemy na nowo odczytać wiele tekstów Pisma Świętego, jak np. ten z ewangelii wg Mateusza 10,39: Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je. Możemy powiedzieć, iż dusza to nasze życie nasza codzienna odpowiedź na wezwanie Jezusa - nasze ciągłe wzrastanie,

III.Trzecim „składnikiem” człowieka ale tylko tymczasowym (na życie ziemskie i powtórnie po Sądzie O), „przynależnym Bogu” i po śmierci do Niego wracającym jest mój - punkt 1 czyli „Istnienie/tchnienie - to:"nesãmah" /ruah/ gr. pneuma

Oto owoce moich wielodniowych badań i poszukiwań - nic dodać nic ująć i będę tego bronił jak niepodległości Big Grin
poukładałem to sobie i sprawdziłem z Biblią więc jak ktoś chce o - niech pyta myślę, że wyjaśnię

I żeby była jasność w takim trójskładnikowym człowieku - "w nas" działa :
2. Duch Święty/Boży/Chrystusowy (zwany w niektórych cytatach Łaską Bożą/Uświęcającą) - wszystko wskazuje na to, że ta obecność jest w nas z naszego wyboru i możemy ją odrzucić (a przynajmniej zagłuszyć) - lub inaczej musimy na nią zasłużyć.Tu pełna zgoda z tyn co napisał Tadzcharti:
"chciałbym by tak było.. ale sądzę że zamiast "w KAŻDYM" powinno być ]w każdym, który Go przyjmie["
i czasami bez naszego TAK też działa."

Ciekawi mnie bardzo wasza opinia o tym co powyżej bo dotychczas tylko panie się wypowiedziały

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Tadzcharti
 kwiecień 22 2007 17:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do+ eviva..

Nie było więc zmartwychwstania fizycznego ciała Jezusa,bo to ciało nie było Chrystusowi do niczego potrzebne.
eh.. "..nie było Chrystusowi do niczego potrzebne.." tak, ale wielu ludziom [było / jest] bardzo potrzebne choćby jak wspomniał maxurd Tomaszowi.. , który przecież tak blisko był Jezusa..
poza tym zerknij na: ..[/Dz2,31/ widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi.] /wiem że można różnie interpretować, ale po co/ > skoro choćby o ciało Mojżesza był toczony spór:
[/Jud9/ Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: Pan niech cię skarci!] to wyobraź sobie co by się działo gdyby ktoś "z dołu" choćby pomyślał o ciele Jezusa..
albo zerknij na to:
[/Łk24,39/ Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam.] (sądzę że tu ciężko było by interpretować inaczej niż tak jak jest to wprost napisane.. chyba że przyczepimy się [tłumaczenia / przekładu]..)


Do+ Dezerter..
I nie robić mi tu OFF TOPA!!!!!! Wybacz masz rację

Ciekawi mnie bardzo wasza opinia o tym co powyżej bo dotychczas tylko panie się wypowiedziały
a jaka może być ogólna zgoda ..choć zawsze można by poszukać gdzie by się przyczepić.. ale poco skoro tak jest już dobrze

Drobna uwaga odnośnie Ducha Świętego i "łaski" > to nie tak że "..musimy na nią zasłużyć.." przypomnę >
[/Rz3,23/ wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, /24/ a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.]
[/Rz11,6/ Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.] Łaska jest darem na który nie zasłużyliśmy ;( ale otrzymujemy darmo z Miłości Bożej by darmo dawać
Choć niestety w swej głupocie możemy odrzucić tą łaskę i samego Boga ;( nie zmienia to faktu że łaska i Bóg Jest i mimo iż nas przenika i oddziałuwuje na nas, to [w nas / poprzez nas] [nie działa / nie rozwija się].. bez naszego przyzwolenia lub bez naszej współpracy..
[/Jk2,26/ Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.]


To może by teraz jeszcze zamiast człowieka spróbować podobnie opisać istoty czysto duchowe? /lista była by znacznie krótsza.. a odległość od tematu Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? znacznie większa.. /

[/1Tes5,23/ Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa.]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 22 2007 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kochani mam nieodparte wrażenie, że osiagnęliśmy nieco z poznania jak wygląda struktura człowieka i przyszedł czas, aby pomyslecć dlaczego ona jest własnie taka.
Pozdrawiam w Duchu Chrystusa

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 22 2007 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Dzięki za pozytywną recenzje.
Co do twojej drobnej uwagi o Łasce uświęcającej to zgoda, że jest darmo dana i stoi u zarania naszej wiary i działania, niemniej jednak działanie z naszej strony musi być! i nie możemy poprzestać na powiedzeniu TAK i czekaniu ,że Duch/Łaska dokona za nas przebóstwienia/uświęcenia naszej duszy-ducha (II).
Bo pamiętajmy [/Jk2,26/ Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.]

Co do próby opisu "istoty czysto duchowe?"
to ja jestem za cienki w tych "sferach"
ale ty mógłbyś się pokusić

Matejanko
a mnie kusi coś innego - mając już "składniki" spróbujmy omówić to co najważniejsze dla każdego z nas:
Jak się odbywa , czym jest, jak działa, co się musi stać ze "składnikami" aby nastąpiło zbawienie/pójście do nieba
Jasne, że ostateczna decyzja należy do Boga! i sami się nie możemy zbawić, ale jedno nie wyklucza drugiego

Możliwa odpowiedź (propozycja}

Nasza dusza-duch (II), dzięki współdziałaniu z Duchem (punkt2) w nas i jego działalności "przebóstwiającej i uświęcającej staje się na obraz i podobieństwo "Chrystusem" w Chrystusie.
Tak Przemienieni w duszy-duchu w chwili śmierci "łączymy" się (zjednoczenie) lub "zabieramy" z duchem/istnieniem (III) i wracamy do (domu) Ojca

A teraz mnie bijcie - jak powiedział Medieval man (a ja tak liczyłem i liczę ciągle na Twoją "recenzje")

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skans
 kwiecień 22 2007 20:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Abysmy mogli sie odmienic musi nastapic przebudzenie.Bog wciaz oczekuje naszego przebudzenia,zauwazenia,ze On jest,czuwa,czeka cierpliwie kiedy Go dostrzezemy. To wylacznie od nas zalezy kiedy nastapi nasze przebudzenie.Musimy poprostu chciec poznac Boga i chciec odmienic swoje zycie
z cielesnego na bardziej duchowe.Dopoki wazniejsze sa dla nas sprawy materialne, to duchowe sa przycmione.
Jezeli polozymy na szali wiecej duchowosci, to ona
przewazy. Zaczynamy zyc bardziej duchem,niz cialem.
Jako istoty ziemskie zapomnielismy,ze jestesmy od Boga
i ze mamy do Niego powrocic.Dalismy sie omamic bogactwami ziemi a nie dostrzegamy bogactw duchowych.
Za bardzo odlaczylismy sie od Boga.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 07 2007 13:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

maxurd

Jak mniemano...Jak mniemano.Ty wiesz lepiej niż Maria,kto był ojcem Jezusa.Jezus urodził się z Marii dziewicy.
1.Zarówno Mateusz jak i Łukasz stwierdzają, ze Maria była ;poślubiona" Józefowi, i stąd
tez mówią o niej jako o jego żonie". Jak ustalono, w tym wypadku poślubiona" nie znaczy zaręczona" a odnosi się do kontraktu ślubnego. Ale w jakich okolicznościach o zamężnej kobiecie można by powiedzieć "dziewica"?

Mat.1.23. Oto panna pocznie i porodzi syna..

Słowo almah błędnie przetłumaczono jako panna,dziewica.
Prawdziwe znaczenie słowa almah to młoda kobieta,więc prawidłowe tłumaczenie powinno być takie:

Mat.1.23.Oto młoda kobieta pocznie i porodzi syna.

2.W Ewangelii wg św.Mateusza jest podany rodowód Jezusa wg ciała:

1.Rodowód Jezusa Chrystusa,syna Dawidowego,syna Abrahamowego...
17.A Jakub miał syna Józefa,męża Marii,z której narodził się Jezus,zwany Chrystusem.

W ST i NT jest potwierdzenie,że Jezus jest cielesnym potomkiem Dawida,a więc synem Marii i Józefa:

Rzym.9.5.Do których należą ojcowie i z których pochodzi Jezus wg ciała...
Dz.2.30.Będąc jednak prorokiem i wiedząc,że mu BÓG zaręczył przysięgą,że jego {Dawida}cielesny potomek zasiądzie na tronie Jego.
Ps.132.11.Złożył Pan Dawidowi niezłomną przysięgę
Której nie cofnie:
Jednego z potomków twoich,
Osadzę na tronie twoim.
Ps.132.17.Sprawię,że tam wyrośnie Dawidowi potomek,
Zgotuję pochodnię pomazańcowi Mojemu.

Ostatnim cielesnym potomkiem Dawida był Jezus syn Marii i Józefa.

Potwierdzenie tego faktu jest w:
Jana 3.6.Co się narodziło z ciała,ciałem jest,a co się narodziło z Ducha,duchem jest.
Jesteś kłamca.Nie ma żadnych niejasności w tym względzie.Jest Twoje kłamstwo.
Dla mnie nie ma niejasności w tym względzie.Nie mam powodu,żeby nie wierzyć w to co jest napisane w Biblii,z uwzględnieniem błędnego tłumaczenia i podejrzanych "korekt".

karol dabrowski

Dziekuję Ci za Twoje cenne uwagi.Ich głębokośc wymaga jednak czasu na ich zrozumienie.Czy wg Was Chrystus jako Syn Boży,przebywał w Niebie przed Swoim przyjściem na Ziemię?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 22 2007 15:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Na forum o wegetarianizmie pojawiło się pytanie dotyczące nieśmiertelności bądź śmiertelności duszy. Z odpowiedzią skierowano mnie na Wasze forum. Przeglądając z zainteresowaniem Wasze wcześniejsze wątki zauważam wspólne punkty. Swoją wypowiedź ograniczam do argumentów biblijnych, gdyż widzę, że wielu z Was uważa Biblię za Słowo Boże, natomiast co do pozabiblijnych materiałów, to różnie z tym bywa, tak że proponuję skupić się na Biblii.

Biblia używa słowa „duch” lub „dusza” w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy, ale ANI razu z przymiotnikiem „nieśmiertelna”. W całym Piśmie Świętym słowo „nieśmiertelność” występuje tylko dwukrotnie, za każdym razem wobec Boga (1Tym.6:16; 1Kor.15:53-54).

Bóg powiedział, że jeśli człowiek zgrzeszy „na pewno umrze” (Rdz.2:17). Diabeł natomiast powiedział coś innego, a mianowicie wygłosił pierwsze kazanie na temat nieśmiertelności duszy, mówiąc do pierwszych ludzi: „Na pewno nie umrzecie, ale będziecie jak Bóg” (a więc ze swej natury nieśmiertelni). Taka jest geneza poglądu o nieśmiertelnej duszy.

Pismo Święte naucza, że człowiek składa się z ciała, psychiki i ducha (1Tes.5:23; Rdz.2:7). Słowo „duch” (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) znaczy „oddech”. Ten oddech życia („duch&#8221 powraca do Stwórcy, „który go dał” (Koh.12:7; Łk.23:46; Dz.7:59). Ciało obraca się w proch (Koh.12:7), zaś „dusza” (hebr. nefesz, gr. psyche), to osoba, czyli psychika, na którą składa się: umysł, uczucia i wola: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia [ruah]. Wtedy stał się człowiek istotą [nefesz] żywą (Rdz.2:7).

W Encyklopedii Biblii tak czytamy o biblijnym znaczeniu słowa „dusza”: „Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej ‘duszy’ zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo ‘dusza’ w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: ‘Chwal duszo moja Pana’ (Ps.103:1), nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa ‘dusza’ podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość.”

Wbrew temu, co ktoś napisał wyżej, powyższy werset nie mówi o nieśmiertelnej cząstce, którą Bóg tchnął w człowieka, ale o energii życia, którą otrzymują od Boga wszystkie żywe istoty. Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to przypadkiem nie owa nieśmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech każdej istoty – dobrej i złej, świętego i niezbożnego: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę” (Koh.9:2). Tchnienie to mają wszystkie żywe istoty. W opisie potopu czytamy: „I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co miało w nozdrzach tchnienie życia [neszmah]” (Rdz.7:21-22).

Do Pana powraca duch życia od człowieka i od zwierzęcia: „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20).

Kiedy oddech życia wraca do Boga, ciało zamienia się w pierwiastki ziemi, a psychika (umysł, emocje, wola) zanika. Człowiek przestaje istnieć. Tak jak człowiek nie istniał przed aktem stworzenia, tak przestaje istnieć po śmierci, dopóki Bóg go nie wskrzesi. Biblia nazywa ten stan „snem śmierci”. Jedyną nadzieją na życie wieczne jest zmartwychwstanie, dzięki ofierze i sprawiedliwości Jezusa Chrystusa, nie zaś nieśmiertelna dusza, którą rzekomo posiada człowiek, jak utrzymywali Grecy. Jezus powiedział, że nasze życie wieczne NIE jest w nas, ale w Nim. Jeśli wierzymy w Niego, otrzymamy je, ale nie w momencie śmierci, lecz... w dniu ostatecznym: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J.6:40).

Biblia nie podziela popularnego przekonania, że dobrzy ludzie jeszcze przed zmartwychwstaniem idą do nieba i tam sławią Boga. Przeciwnie, mówi: „Po śmierci nie pamięta się o Tobie, a w krainie umarłych, któż cię wysławiać będzie?” (Ps.6:6); „To nie umarli chwalą Pana” (Ps.115:17). Pismo Święte uczy, że zbawieni znajdą się w niebie, ale dopiero po zmartwychwstaniu (1Tes.4:15-17; J.14:1-3). Wybitny teolog, arcybiskup Canterbury, William Temple napisał: „Człowiek nie jest nieśmiertelny z natury; może otrzymać nieśmiertelność przez zmartwychwstanie, jeśli je przyjmie od Boga na Jego warunkach.”

Pan Jezus powiedział: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie cię raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle” (Mt.10:28). Jeśli dusza byłaby nieśmiertelna, Bóg mógłby zniszczyć jej w ogniu razem z ciałem. Powyższy tekst pokazuje, że dusze niezbawionych będą zniszczone wraz z ich ciałami w ogniu po sądzie ostatecznym, a rezultaty tego ognia będą tak wieczne, jak rezultaty ognia, który spalił Sodomę i Gomorę, dlatego jest on nazwany wiecznym, a nie dlatego, żeby miał trwać wiecznie: „Tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to” (Judy 7).

Nauka o nieśmiertelnej duszy jest kłamstwem potężnej, zbuntowanej istoty, która chce dowieść, że stworzenie może mieć nieśmiertelność niezależnie od swego Stwórcy. Słowo Boże uczy czegoś zupełnie innego: „Kto nie ma Syna Bożego, NIE MA też i ŻYCIA” (1J.5:12). Nieśmiertelność można otrzymać tylko za sprawą Jezusa, który swoją śmiercią „żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł” (2Tym.1:10). Stanie się to dopiero podczas zmartwychwstania: „Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność” (1Kor.15:51-52).

Nadzieja chrześcijan nie wiąże się z eterycznym, pośmiertnym życiem, jak to ukazuje klasyczny grecki dualizm przyjęty w średniowieczu przez Kościół za pośrednictwem neoplatonistów. Biblijna nadzieja na życie wieczne wiąże się wyłącznie ze zmartwychwstaniem do życia, które będzie podobne do tego, jakie mieli Adam i Ewa w Ogrodzie Eden. Zbawieni, podobnie jak zmartwychwstały Jezus, mieć będą przemienione, ale namacalne, materialne ciała! (Flp.3:21; 1J.3:2). Jezus powiedział do uczniów, którzy widząc Go po śmierci myśleli, że to duch: „‘Duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie Ja mam.’ A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: ‘Macie tu co do jedzenia?’ A oni podali Mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich.” (Łk.24:39-43).

Zbawieni, którzy mają otrzymać ciała podobne do tego, jakie miał uwielbiony Jezus po zmartwychwstaniu, nie będą więc bynajmniej jakimiś eterycznymi duszkami, lecz będą to, tak jak w przypadku zmartwychwstałego Jezusa, ludzie z krwi i kości, podobnie jak Adam. Mając fizyczne ciała zbawieni wezmą udział w wielkiej uczcie, w której Jezus będzie spożywał z nimi owoc winnego grona, tak jak przyobiecał: „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w królestwie Ojca mego (Mt.26:29).

Pismo Święte nie naucza, że zmarli są w niebie lub w piekle, lecz, że śpią w grobach, z których zbudzi ich dopiero powrót Jezusa Chrystusa: „Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu” (Hi.14:12). W grobach usłyszą głos Zbawiciela: „Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (J.5:28-29).

Czy ludzie odbiorą nagrodę lub karę przed sądem, a więc zaraz po śmierci? Nie. Pismo Święte mówi, że Pan Jezus odda każdemu dopiero przy zmartwychwstaniu: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i WTEDY odda każdemu według uczynków jego” (Mt.16:27).

Biblia wydaje się uczyć, że po śmierci oddech życia wraca do Boga, psychika zanika wraz z ciałem, które się rozkłada w ziemi i człowiek spoczywa w stanie śmierci aż do zmartwychwstania na sąd ostateczny, kiedy jedni powstaną do życia wiecznego, a inni na śmierć w jeziorze ognia (Ap.20): „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia” (J.5:28-29).

Zanim fani nieśmiertelności duszy rzucą się na mnie jak wilki bardzo bym prosił najpierw o odpowiedź na poniższe pytania, bo jeśli nieśmiertelność duszy kłóci się z głównymi naukami chrześcijaństwa, to samo w sobie powinno dać Wam odpowiedź na pytanie, kto jest twórcą tej koncepcji. Oto pytania, na które chciałbym najpierw otrzymać rzeczową, biblijną odpowiedź, zanim wytoczycie swoje armaty:

➀ Po co zmartwychwstanie, jeśli każdy człowiek otrzymuje nagrodę lub karę zaraz po swej śmierci?! Dlaczego apostoł Paweł dowodziłby, że jedyną drogą do wieczności jest zmartwychwstanie, gdyby człowiek miał nieśmiertelną duszę (1Kor.15:13-18). Dlaczego Pan Jezus nie mówił o życiu po śmierci, lecz o życiu po zmartwychwstaniu? (Mt.22:31-32).
➁ Po co powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, jeśli Jego lud już jest w niebie? Przecież Jezus obiecał, że zabierze swój lud do nieba dopiero kiedy powróci: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem i wy byli (J.14:2-3).
➂ Po co sąd, skoro ludzie otrzymują nagrodę lub karę zaraz po swej śmierci? Biblia mówi przecież, że człowiek otrzyma zapłatę dopiero po zmartwychwstaniu (Łk.14:14), dlatego czytamy wyraźnie, że „Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i WTEDY odda każdemu według uczynków jego” (Mt.16:27).
➃ Po co Golgota, na której Jezus umarł, aby dać nam życie wieczne (J.3:16), skoro człowiek już ma nieśmiertelność bez Jezusa. Według Biblii nie ma ŻADNEJ możliwości życia wiecznego bez Jezusa: „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, NIE MA ŻYWOTA" (1J.5:12). Gdyby człowiek miał nieśmiertelną duszę, wówczas powyższe słowa Pana Jezusa byłyby kłamstwem, a przecież wiemy, że Chrystus takiego grzechu nie popełnił. Co więcej, na innym miejscu przeciwstawił życiu wiecznemu - śmierć, a nie na przykład wieczne piekło: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, NIE ZGINAŁ, ale miał ZYCIE WIECZNE” (J.3:16). Powyższe słowa Jezusa zaprzeczają, aby nieśmiertelność istniała poza Nim, a za alternatywę dla życia wiecznego - Jezus uznał śmierć, a nie życie w piekle.

Czy nieśmiertelność duszy, o której diabeł uczył ludzi w Edenie jest zwiedzeniem za sprawą którego ludzie, zamiast szukać zbawienia w Jezusie Chrystusie, kierują uwagę na samych siebie? Nie przypadkiem za sprawą wiary w nieśmiertelną duszę ludzie stają się podatni na spirytystyczne idee i kontakty, za którymi wg Biblii kryją się demony.

Jeśli idea nieśmiertelności duszy jest sprzeczna z głównymi filarami chrześcijaństwa, wówczas nie może dziwić, że kłóci się z naukami Pisma Świętego i wydaje fatalne owoce w rodzaju takich idei, jak limbo, czyli specjalne miejsce w piekle dla małych dzieci. W ogóle sama idea piekła, czyli miejsca, gdzie ludzie są męczeni po wszechczasy, bo ze względu na nieśmiertelną duszę nie mogą umrzeć, oddaliła od Boga i od chrześcijaństwa więcej ludzi niż jakikolwiek inny pogląd, ponieważ wieczne piekło jest nie do pogodzenia z miłością Bożą. Idea o nieśmiertelnej duszy zniekształca wizerunek Boga, czyniąc z Niego tyrana gorszego od Hitlera czy Stalina, bo ci dwaj męczyli ludzi „tylko” za swojego życia, a miłujący Bóg miałby to robić w nieskończoność?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 maj 23 2007 07:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Apologeta,Twoja wypowiedź jest logiczna i zrozumiała.

Czyli nie ma: nieba, czyśćca, piekła, duszy nieśmiertelnej (tego naucza KRK).
Duszę zaś mają wszystkie stworzenia żywe.
Z chwilą zmartwychwstania (SĄD BOŻY), zostaniemy powołani: jedni do życia wiecznego a inni do smierci?
Czy ma sens sąd wobec skazanych na śmierć? Nie lepiej pozostawić ich martwymi, a zbawionych wskrzesić?
I jeszcze jedno, według Biblii nieliczni będą zbawieni, gdzieś wyczytałam że 144000 ludzi, więc tylko owe jednostki, które nazywamy "świętymi".
Czy jest więc sens się starać o tzw. życie wieczne? I co ze zbawieniem ludzi innych wyznań i religii?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 23 2007 11:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Kasandro
dyskusja o duszy nieśmiertelnej przeniosła się do 'swojego wątku"
- jak już wspominałem sprawa nie jest jednoznaczna z punktu widzenia Biblijnego, ale jak wspomniałem w poprzednich postach:

"a mnie kusi coś innego - mając już "składniki" spróbujmy omówić to co najważniejsze dla każdego z nas:
Jak się odbywa , czym jest, jak działa, co się musi stać ze "składnikami" aby nastąpiło zbawienie/pójście do nieba
Jasne, że ostateczna decyzja należy do Boga! i sami się nie możemy zbawić, ale jedno nie wyklucza drugiego Big Grin

Możliwa odpowiedź (propozycja} Wink

Nasza dusza-duch (II), dzięki współdziałaniu z Duchem (punkt2) w nas i jego działalności "przebóstwiającej i uświęcającej staje się na obraz i podobieństwo "Chrystusem" w Chrystusie.
Tak Przemienieni w duszy-duchu w chwili śmierci "łączymy" się (zjednoczenie) lub "zabieramy" z duchem/istnieniem (III) i wracamy do (domu) Ojca"

- bo nie ma wątpliwości, że Jezus powiedział, że ON to życie i że pokonał śmierć
- więc szansa i nadzieja jest!
ale dyskusja o duszy nieśmiertelnej w innym wątku

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 maj 23 2007 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Dezerter
Kasandro
dyskusja o duszy nieśmiertelnej przeniosła się do 'swojego wątku"


Zauważyłam.

O ile zrozumiałam stanowisko Apologety, to kolegów z krk - nie. I już nie wierzę, że zrozumiem. Chyba sama sobie poszukam albo w teologii krk, albo w innej teologii oraz w różnych Księgach.

Twoja wypowiedź dotycząca naszej duszy byłaby w miarę zrozumiała, gdyby nie fakt, że według wykładu Apologeta - to tchnienie życia, Jego Duch powraca do Boga, a nie nasza dusza (nawet dusza zjednoczona wcześniej z Bogiem i przebóstwiona za życia). Tak zrozumiałam. Więc dalej mam problem...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 23 2007 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by kasandra_K80: Twoja wypowiedź dotycząca naszej duszy byłaby w miarę zrozumiała, gdyby nie fakt, że według wykładu Apologeta - to tchnienie życia, Jego Duch powraca do Boga, a nie nasza dusza (nawet dusza zjednoczona wcześniej z Bogiem i przebóstwiona za życia). Tak zrozumiałam. Więc dalej mam problem...

Pozdrawiam

I o tym też pisałem w tym wątku.
Tchnienie życia - czyli nasze (filozoficznie ujmując)istnienie - powraca do Boga, czyli tracimy nasze ziemskie istnienie, naszą ziemską egzystencję, umieramy.
Natomiast dusza ludzka trwa nadal

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 maj 23 2007 12:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by medieval_man:
Quote by kasandra_K80: Twoja wypowiedź dotycząca naszej duszy byłaby w miarę zrozumiała, gdyby nie fakt, że według wykładu Apologeta - to tchnienie życia, Jego Duch powraca do Boga, a nie nasza dusza (nawet dusza zjednoczona wcześniej z Bogiem i przebóstwiona za życia). Tak zrozumiałam. Więc dalej mam problem...

Pozdrawiam

I o tym też pisałem w tym wątku.
Tchnienie życia - czyli nasze (filozoficznie ujmując)istnienie - powraca do Boga, czyli tracimy nasze ziemskie istnienie, naszą ziemską egzystencję, umieramy.
Natomiast dusza ludzka trwa nadal


Dusza ludzka trwa nadal...
Masz na myśli nasze psyche (uczucia, myśli, wolę)?
Jeśli trwa nadal, to co dalej? Gdzie przebywa? Ma świadomość istnienia?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 23 2007 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

Twoja wypowiedź dotycząca naszej duszy byłaby w miarę zrozumiała, gdyby nie fakt, że według wykładu Apologeta - to tchnienie życia, Jego Duch powraca do Boga, a nie nasza dusza (nawet dusza zjednoczona wcześniej z Bogiem i przebóstwiona za życia). Tak zrozumiałam. Więc dalej mam problem...
Dusza nie jest tchnieniem życia.Znalazłaś wcześniej bardzo dobre i prawidłowe określenie "oddechu życia",że jest to Duch Święty,który ożywia wszystko,co jest duchowe,a więc i naszą duszę.

Duch Święty nigdy nie może bezpośrednio wpłynąć do fizycznego ciała i go ożywić.Najpierw wpływa do duszy,a z niej dopiero do fizycznego ciała,z którego wypływa w przemienionym stanie.Ponieważ mój ostatni post o duszy napisany do Ciebie został usunięty z forum,więc postaram Ci się to zagadnienie wytłumaczyć w prywatnej skrzynce pocztowej.

Dezerter
Coraz bardziej trzeba podziwiać kasandrę i Ciebie za dążenie do prawdy.
Jak się odbywa , czym jest, jak działa, co się musi stać ze "składnikami" aby nastąpiło zbawienie/pójście do nieba.
Jasne, że ostateczna decyzja należy do Boga! i sami się nie możemy zbawić, ale jedno nie wyklucza drugiego
Aby nastąpiło zbawienie,musimy przeistoczyć obarczone grzechem szaty naszej duszy,przy pomocy obecnego w nas Ducha Chrystusowego,Syna,Słowa Bożego.

Słowo Boże wg NT i papieża Piusa XII,oznacza obecnego w nas Chrysusa jako Ducha Chrysusowego,Syna itd.Tą obecność potwiedziliśmy cytatami z NT oraz encyklikami papieży Piusa XII,Leona X,Jana Pawła II{Twoja zasługa} itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 13:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

"I jeszcze jedno, według Biblii nieliczni będą zbawieni, gdzieś wyczytałam że 144000 ludzi, więc tylko owe jednostki, które nazywamy "świętymi". Czy jest więc sens się starać o tzw. życie wieczne? I co ze zbawieniem ludzi innych wyznań i religii?


Apokalipsa mówi o 144.000, ale po pierwsze chodzi o ostatnie pokolenie wierzących, a po drugie jest to liczba symboliczna (12 x 12 x 1000), gdzie dwunastka jest liczbą królestwa Bożego, a tysiąc liczbą powiązaną m.in. z sądem, dlatego wymowa tej liczby jest taka: Wśród zbawionych czasów końca z pewnościa nie zabraknie nikogo, kto należy do Boga. Co zaś tyczy się liczby wszystkich zbawionych, to czytamy o niej tak: „Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed barankiem” (Ap.7:9). Z tego wersetu wynika także, że wśród zbawionych będą różni ludzie, także ci, którzy nie mieli możliwości poznać Ewangelii, jeśli tylko żyli w zgodzie z przykazaniami Bożymi, które Bóg przez swojego Ducha wkłada poprzez sumienie w serce każdego człowieka, jak napisał apostoł Paweł: „“Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii.” (Rz.2:14-16).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 23 2007 13:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

Dusza ludzka trwa nadal...
Masz na myśli nasze psyche (uczucia, myśli, wolę)?
Jeśli trwa nadal, to co dalej? Gdzie przebywa? Ma świadomość istnienia?
Po śmierci fizycznego ciała istniejemy tak samo,ale nie w ciele fizycznym,tylko w duchowym.

W ITV występuje Pani E.Nowalska,która jest jasnowidząca,bo widzi dusze zmarłych osób,aurę naszej duszy itd.Przyszła do niej kobieta,ponieważ czuła,że w jej mieszkaniu cały czas przebywa dusza jej zmarłej matki.Pani Nowalska się jej pyta,"Czy to jest ta pani,która nam się teraz przygląda?"I opisała jej wygląd tej duszy,a córka potwierdziła,że to jest jej mama.

Jeśli człowiek za życia był bardzo przywiązany do spraw materialnych,to po śmierci fizycznego ciała dusza może przebywać dłuższy czas na Ziemii razem z żywymi osobami.

Każda dusza powinna się jednak udać na właściwy jej poziom duchowych obszarów oczyszczania {który zależy od jej obciążenia grzechami},gdzie po pewnym czasie ponownie wcieli się w fizyczne ciało,aby na Ziemii oczyszczać się ze swoich grzechów przy pomocy Syna.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Czyli nie ma: nieba, czyśćca, piekła, duszy nieśmiertelnej (tego naucza KRK). Duszę zaś mają wszystkie stworzenia żywe. Z chwilą zmartwychwstania (SĄD BOŻY), zostaniemy powołani: jedni do życia wiecznego a inni do smierci? Czy ma sens sąd wobec skazanych na śmierć? Nie lepiej pozostawić ich martwymi, a zbawionych wskrzesić?


Aby odpowiedzieć na te pytania solidnie, trzeba by książki. Polecam Ci książkę pt. „Apokalipsa: czasy końca w proroctwach Pisma Świętego”, czy coś w tym rodzaju. Wydawcą jest Orion Plus. Ma stronę internetową. Pokrótce jednak:

Wszystkie stworzenia żywe mają „tchnienie życia”, ale ono NIE jest "nieśmiertelną duszą". Ten ostatni termin w Biblii w ogóle nie występuje. Czytając Biblię musisz wziąć pod uwagę, że tłumacze nanoszą na tekst swoją teologię, dlatego ci, którzy wierza w niesmiertelnosc duszy, oddają jako „duszę” termin (hebr. nefesz, gr. psyche), który faktycznie oznacza osobę. Osoba to ciało i psychika (umysł, emocje, wolę). Zwierzęta psychiki nie mają, ale mają tchnienie (dech) życia. Każda żywa istota oddaje ten dech ze swoim ostatnim... tchnieniem. Nie jest świadomy byt, lecz coś w rodzaju energii życia, która pochodzi od Boga, dlatego uczeni nie mogą wyprodukować niczego, co ma w sobie życie. Biblia mówi, że mamy ciało i psychikę, które ożywia tchnienie, kiedy oddajemy to tchnienie w momencie śmierci, wówczas ciało z psychiką trafia do grobu.

Co z nas zostaje po śmierci? NIC. Obracamy się w proch, spimy. Biblia mówi: „Gdyby wziął z powrotem do siebie swojego ducha i ściągnął w siebie swoje tchnienie, to by od razu zginęło wszelkie ciało i człowiek wróciłby do prochu” (Hi.34:14-15). Zmarli śpią bez świadomości swego bytu, a więc bez trzech cech, które stanowią o istnieniu (umysł, uczucia, wola):

➀ U zmarłego nie zachodzą procesy myślowe: „Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary” (Ps.146:4); dlatego „umarli nic nie wiedzą” (Koh.9:5).
➁ Zmarli nie posiadają emocji: „Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem” (Koh.9:6).
➂ Zmarli nie mają woli, gdyż po śmierci, jak mówi Pismo „nie ma ani działania, ani zamysłów” (Koh.9:10).

Ten stan niebytu Biblia przynajmniej 61 razy nazywa „snem”, „snem śmierci” (Ps.13:4), dlatego Jezus powiedział: „Łazarz, nasz przyjaciel zasnął; ale idę zbudzić go ze snu.” (J.11:11-14). Ze snu śmierci zbudzi ludzi przyjście Jezusa Chrystusa, jak napisał apostoł Paweł: „My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy ZASNĘLI” (1Tes.4:15). Stary Testament uczył tego samego. W księdze Hioba czytamy: „Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi ze swojego SNU” (Hi.14:12).

Przyjściu Chrystusa towarzyszyć będzie zmartwychwstanie. Jedni otrzymają życie wieczne, a drudzy muszą odpowiedzieć za swe grzechy, dlatego powstają na sąd potępienia, który kończy się tzw. “drugą śmiercią”: „Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (J.5:28-29). „Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy” (Ap.20:4).

Zmartwychwstanie na sąd ma sens. Każda istota we wszechświecie otrzyma możliwość przekonania się, że Bóg jest miłością i jest sprawiedliwy, wbrew zarzutom stawianym przez szatana. Po drugie sprawiedliwość wymaga, aby każdy odpowiedział karę współmierną do grzechów i posiadanej świadomości (Mt.11:24; Gal.6:7; Łk.12:47-48). Jedni spłoną jak chrust, inni niczym grube konary (Mal.3:19). Najdłużej płonąć będzie szatan. Diabeł i niepobożni skończą w jeziorze ognia i siarki (Ap.20:10), które Biblia nazywa „piekłem” (gr. gehenna). Gehenna nie jest jednak miejscem, gdzie potępieni cierpią męki przez wieczność, lecz w którym niezbożni ZGINĄ (J.3:16). Ogien ten został „zgotowany diabłu i jego aniołom” (Mt.25:41), ale zginą w nim także ludzie, którzy odrzucili Chrystusa. Zamiast o wiecznych mękach piekielnych czytamy o „drugiej śmierci” (Ap.21:18), z której nie ma już zmartwychwstania. Nawet szatan stanie się popiołem (Ez.28:18). Biblia mówi: „Jeszcze trochę, a nie będzie bezbożnego; Spojrzysz na miejsce jego, a już go nie będzie” (Ps.37:10). Robak drążący niezbożnych nie zginie, a ogień nie zgaśnie, dopóki nie pochłonie ich ostatniej cząstki (Iz.66:24; Mk.9:48; Mal.3:19-20). Grzesznicy nie zmartwychwstaną już nigdy. Bóg wymaże pamięć o nich, dlatego Biblia mówi, że „będzie z nimi tak, jak gdyby ich nigdy nie było” (Ab.1:16). Ogien wieczny to ogien o wiecznych konsekwencjach.

Nic dziwnego, że ta dumna, arogancka istota, która stawiała się na równi z Synem Bożym w niebie, przeciwstawia prawdzie Słowa Bożego kłamstwo o nieśmiertelności duszy, ukazując siebie jako tego, który nawet po śmierci pastwi się nad ludźmi jako pan piekła. Ale to jest tylko ludowa klechda.

W odpowiedzi na Twoje pytanie: Z pewnością jest niebo i jest piekło, ale piekło nie w sensie miejsca, gdzie niepobożni smolą się w nieskończoność w ogniu, urągając Bogu (a zbawieni słuchają tego i cieszą się takim widokiem, jak uważają ci, którzy literalnie interpretują metaforę Jezusa o Łazarzu i bogaczu - sic! czyniąc z Boga okrutnego psychopatę, a z nieba miejsce, gdzie zbawieni "cieszą" się widokiem bliskich, którym doskwiera ból i pragnienie!). Piekło w biblijnym sensie to jezioro ognia, w którym Bóg miłosiernie zniszczy niezbawionych wraz z diabłem i jego aniołami (Mt.25:41). Tę śmierć Biblia nazywa "drugą", bo z niej już nie ma zmartwychwstania: "I śmierć, i piekło (gr. hades, czyli "grób"] zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć" (Ap.20:14)

Polecam Ci wspomnianą wyżej książkę, a przede wszystkim lekturę Słowa Bożego. Do opinii ludzi czy soborów dużej wagi nie przykładaj, bo często się mylili i sami zaprzeczali sobie. Miej też sporo rezerwy do niektórych wypowiedzi, jakie padają na tym forum, bo niektórzy mogą tu być po to, żeby bronić oficjalnego stanowiska, a nie szukać Prawdy w Słowie Bożym.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 23 2007 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Äpologeto!
Na litosc Boska !!!! Wizja Boga ktory z litosci pali np. moje grzeszne a pomimo to kochane przeze mnie dziecko jest wizja zwyrodniala i do natychmiastowego odrzucenia fuj!!!!!!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

: Po śmierci fizycznego ciała istniejemy tak samo,ale nie w ciele fizycznym,tylko w duchowym. W ITV występuje Pani E.Nowalska,która jest jasnowidząca,bo widzi dusze zmarłych osób,aurę naszej duszy itd.Przyszła do niej kobieta,ponieważ czuła,że w jej mieszkaniu cały czas przebywa dusza jej zmarłej matki.Pani Nowalska się jej pyta,"Czy to jest ta pani,która nam się teraz przygląda?"I opisała jej wygląd tej duszy,a córka potwierdziła,że to jest jej mama.


Znajoma mojego przyjaciela miała syna na wojnie w Wietnamie. Pewnego dnia otrzymała zawiadomienie z Pentagonu, że syn zaginął w akcji i prawdopodobnie nie żyje. W jakiś czas potem odwiedziła ją sąsiadka uczęszczająca regularnie na seanse spirytystyczne, mówiąc:

– Twój syn pojawia się w czasie naszych seansów. Prosi, żebyś przyszła zobaczyć się z nim.

Pomimo nalegań, matka bała się, wiedząc, że Biblia zakazuje kontak-tów z duchami. Kilka tygodni później ta sama sąsiadka znów przyszła, mówiąc, że syn pojawia się regularnie z tą samą prośbą. W końcu emocje i ciekawość przemogły. Podczas seansu, pojawiła się istota wyglądem i głosem przypominająca jej syna. Aby się upewnić, czy to naprawdę on, zapytała ducha o szczegóły, których nikt nie znał poza nią i synem. Prze-konana, że to syn, stała się regularną uczestniczką spotkań.

Minęło wiele miesięcy. Pewnego dnia ktoś zapukał do jej mieszkania. Gdy otworzyła drzwi zobaczyła syna! Myśląc, że to duch, wykrzyknęła:

– Co tu robisz, przecież nasze spotkanie jest dopiero za kilka dni?!

Okazało się, że jej syn odnalazł się i powrócił z innymi żołnierzami do kraju... Kim była duchowa istota, która przybrała jego wygląd?

Słowo Boże mówi, że „jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, kto zstąpił do krainy umarłych. Nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim” (Hi.7:9-10).

To nie zmarli ludzie, lecz demony przybierają ich wygląd po śmierci, aby zwodzić żyjących. Biblia mówi, że Szatan potrafi przyjąć postać anioła światłości, a zatem tym łatwiej podrobi postać każdego człowieka, żywego czy martwego (2Kor.11:14). Diabeł wie o wierzących tyle samo, ile ich rodzina, zwłaszcza jeśli jeden z jego aniołów "opiekował się" taką osobą za jej życia.

Bóg zakazał seansów spirytystycznych, wiedząc, że demony wykorzystają taką sposobność, aby przebierać postacie zmarłych i zwodzić żyjących. Bóg wiedząc o tym zakazał takich praktyk:

„Niech nie znajdzie się u ciebie... wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni...” (Pwt.18:10-12).

Za pośrednictwem odmiennych stanów świadomości ludzie otwierają swe umysły na demoniczny wpływ. W ten sposób media spirytystyczne otrzymują w nadprzyrodzoną wiedzę lub zdolności, które znikają, kiedy demony zostają usunięte w imieniu Jezusa Chrystusa. Ilustruje to także poniższa historia z życia apostoła Pawła:

Za każdym razem, gdy apostoł Paweł próbował nauczać w Filippi, przeszkadzał mu krzyk opętanej niewolnicy, której demon używał jako medium. Za jego sprawą miała umiejętność wróżenia i jasnowidzenia, przynosząc spory dochód swym właścicielom. Wołała za Pawłem i jego towarzyszami:

– Ci ludzie to słudzy Boga Najwyższego, głoszą wam drogę zbawienia!

Czyniąc to, odwracała uwagę ludzi od Ewangelii, kierując ją ku swym okultystycznym zdolnościom. W końcu Paweł zawołał:

– Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa: Wyjdź z niej!

Jej właściciele byli wściekli na Pawła, gdyż wraz z demonem przepadły jej zdolności i ich źródło dochodów. (zob. Dz.16:16-18).

Parapsychologiczne zdolności zniknęły, gdy Paweł wyrzucił demona, bo tej mocy w człowieku nie ma. Media, wróżbici, uzdrowiciele przyznają, że bez swych duchowych przewodników nie mieliby paranormalnych zdolności.

Zauważmy, że słowa wieszczki z Filippi zawierały prawdę, gdyż Paweł i jego towarzysze byli sługami Boga, którzy głosili ludziom drogę zbawienia, ale ukrytym celem tego objawienia było zwiedzenie. Powinno nas to nauczyć, że nawet jeśli słowa jakiegoś objawienia spełnią się, nie musi to oznaczać, że stoi za nim Bóg! Element prawdy tylko zwiększa skuteczność zwiedzenia!

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,20 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana