Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Bezdomni - przymusowa resocjalizacja
 |  Wersja do druku
Rafi F
 luty 24 2007 23:47  (Czytany 1624 razy)  
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Niejeden z nas spotkał bezdomnego. W mieście szczególnie widoczni są zimą, gdy ściągają w nadziei na ciepłą strawę i łóżko w jakimś przytułku.
Część z nich szuka pomocy i nie mając żadnego miejsca zameldowania bezradnie szamocą się z przepisami Państwa i regułami różnych stowarzyszeń mającym teoretycznie im pomóc .
Część z nich utopiła swoją wolność i marzenia w alkoholu. Często potwornie zranieni wołają bezsilnie o pomoc, wołają nawet i wbrew sobie.

Ja jednak mam pytanie dotyczące "rasowych" bezdomnych - bezdomnych nie chcących żadnych schronisk, żyjących ze śmietniska naszego społeczeństwa. Wybrali taki los i nie chcą zmiany. Zbierają butelki, puszki, złom, doskonale wiedzą, gdzie można czasem się wykąpać gdzie można zjeść zupę, gdzie dostać bochenek chleba.
Mam pytanie dotyczących ludzi wolnych (jak o sobie mówią). Czy mamy prawo nakłaniać ich do zmiany trybu życia, czy mamy prawo wciskać ich w znane nam ramy społeczeństwa ? Czy mamy prawo oceniać ich życie jako gorsze ? Jakie jest wasze zdanie ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
karol_dabrowski
 luty 25 2007 16:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Niektórzy z nich kochają takie życie - wolnego ptaka. Myślę że to pomaga ich zrozumieć. To jakiś świadomy czy nieświadomy pęd do wolności tak czy inaczej rozumianej, to forma buntu przeciw zgniłemu i egoistycznemu światu ogolonych kolesi w garniturkach których codziennie oglądają. Nie ma chyba sensu robić cos na siłę, wbrew wolnej woli człowieka i jego wizji życia bez wcześniejszego zrozumienia, rozmowy, akceptacji. Inaczej nawet gdy ubierzemy kolesia w garnitur i umieścimy w super hacjendzie on i tak ucieknie i ubierze łachy. Myślę więc że to co mozna zrobić - pomóc im w codzienności, dac choćby kromkę chleba gdy o nią proszą albo pogadać gdy tego potrzebują. Inna sprawa - alkoholicy, rasowi alkoholicy. Czasami oglądam ich jak siedzą na ławce w centrum miasta. Przeklinają, pachną uryną, piją denaturat i często sikają "pod siebie". Pewnie niewielu z nich przezyje ten rok. Czy powinniśmy im pomóc, czy w ogóle możemy im jakkolwiek pomoc gdy przechodząc tylko obok usłyszysz "co sie k...a gapisz sp...aj" a co dopiero prowadzic rozmowę o Jezusie lub zaproponować jakąkolwiek pomoc ...
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 26 2007 00:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Tak, tym "co sie k...a gapisz sp...aj" pomóc trudno, ale wiadomo jak. Znany jest problem i przy najmniejszym przejawie gestu o pomoc mozna ja szybko udzielić.

Co do wolnych ludzi nie jest taka sprawa oczywista. Im przebywa się z nimi cześciej, im więcej sie złapie gestów czy ochłapów rozmowy tym ma się większy mętlik w głowie. Owszem, sa bardzo niechętni do postępowania wg narzuconych im reguł, a tym jest każda zorganizowana próba pomocy. Wszędzie reguły, regulaminy, nakazy, zakazy. Z drugiej strony czasem zobaczy sie w oczach/geście/słowie tęsknote za "normalnym" życiem. Czy nie są to osoby pozbawione nadziei, czasem wręcz pozbawione marzeń, przyjmujące wszystko obojętnie, jakby bały się cieszyć ? Czy nie zostały okaleczone przez tych "normalnych", czy poznając Ewangelię (a część z nich chce poznawać) można wzbudzić w nich chęci do odrobiny ryzyka potrzebnego do pierwszego kroku ?
Wsród takich ludzi czuję się bezsilny, obnażony z "człowieczeństwa".

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
karol_dabrowski
 luty 26 2007 11:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by Rafi F: Z drugiej strony czasem zobaczy sie w oczach/geście/słowie tęsknote za "normalnym" życiem. Czy nie są to osoby pozbawione nadziei, czasem wręcz pozbawione marzeń, przyjmujące wszystko obojętnie, jakby bały się cieszyć ? Czy nie zostały okaleczone przez tych "normalnych", czy poznając Ewangelię (a część z nich chce poznawać) można wzbudzić w nich chęci do odrobiny ryzyka potrzebnego do pierwszego kroku ?
Wsród takich ludzi czuję się bezsilny, obnażony z "człowieczeństwa".


Rzeczywiście. Gdy brak nadzieji na lepsze jutro, na lepszy byt i los, na normalne zycie osobiste czy materialne pojawia się jakieś wykrzywienie sprawiające że komuś jest dobrze w obecnym stanie. Nie wierzy już i przez to podświadomie nie chce lepszego jutra. A Ewangelia przynosi nadzieję, nadzieję na to że Ktoś w górze może jeszcze wszystko odmienić, nadzieję na to że są ludzie którzy postarają sie pomóc. Myślę że to klucz przynosić nadzieję a potem byłoby już wspaniale obserwować przemianę w życiu człowieka, przemianę jakiej on sam chce.
A że czujesz się bezsilny - ja też, w dodatku nie czuję się zdolny nieść im nadzieji ...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 26 2007 13:13   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Nie mamy prawa nikogo zmuszac do zmiany zycia. Mozemy jednak nie pomagac. Generalnie jest to najlepszy pomysl na takie wolne ptaki, ktore lubia zyc z cudzej pracy...

Kto nie pracuje ten niech nie je

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 27 2007 23:28   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Maxurd. Jest wielu takich, co nie pracują a jedzą i to nieźle, z cudzej pracy żyją. Posiadaczami ich się nazywa. Czy ich miałeś na myśli ?
Bezdomni różnią się tym, że nie posiadają i nie z cudzej pracy żyją a z jałmużny. Ponadto ci pierwsi są w każdej gospodarce jako inwestorzy pożądani, bezdomni natomiast najchętniej byliby przez społeczeństwo pozapominani. I nie chodzi o to, aby ich karmić, ale aby się karmili sami niekoniecznie w zawodzie sortowaczy śmieci (swoja droga robią dla środowiska więcej niż cała armia nawiedzonych zielonych). Osobiście nie godzę się na to aby istnienie ludzi biednych i bezdomnych odsuwać od siebie "za pomocą" (po co to za pomoc) instytucji rządowych, uważam że prywatne przedsięwzięcia mają wiele więcej do zaoferowania zarówno bezdomnym jak i pomagającym.
Akurat od ciebie takiego komentarza się nie spodziewałem.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 28 2007 09:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by maxurd:

Kto nie pracuje ten niech nie je


to akurat nie jest ze świętego Pawła, ten napisał: "Kto nie chce pracować, niech też nie je" oraz "Zachęcam was jedynie, bracia, abyście coraz bardziej się doskonalili i starali zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować własnymi rękami, jak to wam nakazaliśmy"

to, co zacytowałeś jest jednym z punktow pierwszej sowieckiej konstytucji z 4-10 VII 1918 r.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 28 2007 10:23   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

2 Tesaloniczan 3:10 Bo gdy byliśmy u was, nakazaliśmy wam: Kto nie chce pracować, niechaj też nie je.
11 Albowiem dochodzą nas słuchy, że niektórzy pomiędzy wami postępują nieporządnie: nic nie robią, a zajmują się tylko niepotrzebnymi rzeczami.
12 Tym też nakazujemy i napominamy ich przez Pana Jezusa Chrystusa, aby w cichości pracowali i własny chleb jedli.
13 A wy, bracia, nie ustawajcie czynić dobrze


wiec nie do konca. Sadze Rafi, ze dobrze wiemy co mial Pawel na mysli. To co napisalem dotyczy osob, ktore maja ochote zyc z pracy innych poswiecajac sie piciu denaturatu i zjadaniu co ktos da.

To nie ma zadnego zwiazku z dawaniem jalmuzny, troska o ludzi biednych i bezdomnych. Zupelnie nie zrozumiales mojej enigmatycznej wypowiedzi . Pomagajmy ludziom, dawajmy jedzenie, picie i ubranie tym, ktorzy go potrzebuja. Kochajmy tych ludzi, ale nie czujmy sie odpowiedzialni za ich wybory zyciowe.

Kto nie pracuje, ten niech nie je, oznacza nie mniej ni wiecej tylko tyle, ze osoba, ktora moze pracowac a nie chce, nie ma prawa oczekiwac, ze cos sie jej sie nalezy. To co dostanie wynika z dobroci i checi dawania innych.

Akurat o pracy z bezdomnymi troszke wiem, bo moj kosciol zajmuje sie przede wszystkim praca z bezdomnymi. Takie prywatne przedsiewiecie i moglbym Ci wiele napisac o takich ludziach, ktorym warto pomagac i o takich, ktorzy chca tylko Cie wykorzystac dla swojego wygodnego, pijackiego zycia.

Pomaganie ludziom wymaga miedzy innymi madrosci w odmawianiu. Czy teraz jest jasniej??

PS

Teraz zauwazylem przeinaczenie
Kto nie chce pracowac, ten niech nie je Od poczatku mialem to na mysli, dziekuje medievalu, ze zwrociles mi uwage

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 03 2007 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Na pewno nic na siłę!
Jest pewna mała grupa wolnych ludzi z wyboru, ale pomagać trzeba, bo większość to niestety nie są bezdomni z wyboru.
najlepszą pomocą jest danie pracy - jeśli ktoś ma taką możliwość.
Wychodzenie z bezdomności to długi i kosztowny proces i muszą być spełnione trzy warunki
praca
dom - własny kąt
cel - dla którego warto wrócić do społeczeństwa
i ten trzeci warunek jest najtrudniejszy do znalezienia

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jotep
 kwiecień 06 2007 22:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/02/06
Postów:: 18

Wydzielić i leczyć umysłowo chorych !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 kwiecień 07 2007 00:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Jotep: Wydzielić i leczyć umysłowo chorych !


Akurat myślę, że ludzie Ci łapią się pod zakres normy jeśli chodzi o zdrowie psychiczne.

Natomiast jeśli chodzi o ich życie to sami sobie je wybierają. Jest Ktoś kto ich lepiej oceni i rozliczy niż ktokolwiek z nas.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 07 2007 09:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Jotep: Wydzielić i leczyć umysłowo chorych !

O ile się nie mylę, to nie mozna przymusowo nikogo leczyć (poza nielicznymi przypadkami). W dodatku czy jest zespół chorobowy mówiący o niechęci życia w zurbanizowanym, zautomatyzowanym, biegającym za nowszym typem telewizora i wyrzucającym co roku szafę ledwo założonych ubrań (bo moda się zmieniła) społeczeństwu ?
Dlaczego chcesz ich dyskryminować ? Bo nie mają domu ? bo mają niskie poczucie własnej wartości ?
Z tego samego powodu Neron mordował chrześcijan - bo byli inni i ich nie rozumiał.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,45 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana