Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Pytanie o rozwod
 |  Wersja do druku
kozakiewicz
 luty 27 2007 05:59  (Czytany 13775 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/07
Postów:: 2

Jestem juz po slubie z moja zona od 10 lat . Mamy jedno dziecko 9 letnie , ktore prawde mowiac nie bylo planowane . Ostatnio mam wielka wewnetrzna potrzebe na drugie dziecko .Gdy mowie o tym mojej zonie to nawet nie chce sluchac . Broni sie mowiac ze nie bedzie wracac do pieluch i ze jest juz za stara (36lat ) . Uwaza , ze jej tez cos sie z zycia nalezy
Jej marzeniami sa wyjazdy na wakacje do cieplych krajow i zycie bez wiekszych klopotow - jednym slowem jest wielka materialistka . Ja z kolei nigdy nie mialem za duzych wymagan , ale teraz chcialbym , zeby moja corka nie zostala sama jak mnie juz tu nie bedzie ( rodzenstwo ) . Nie uklada sie miedzy nami za dobrze i ostatnio naplywaja mnie mysli o rozwodzie i zalozeniu drugiej rodziny . Czy postawa mojej zony jest wystarczajacym powodem zeby uniewaznic slub koscielny ?
Zrozpaczony .

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 27 2007 09:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A ja jestem po ślubie 12 lat, mam dwójkę dzieci, żona nie chce trzeciego i nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek kochający swoje dziecko/dzieci systematyzował je wg klucza chciane/niechciane, albo żebym opuścił małżonkę bo mamy właśnie kryzys.
Przestań więc p...lić o rozwodzie tylko przyjmij do wiadomości, że jesteście MAŁŻEŃSTWEM, a ty przysięgałeś i na dobre i na złe dni, na te drugie szczególnie (tym się różni małżeństwo od mieszkania razem).
Winę za konflikt ponoszą zawsze obie strony. Spójrz więc na siebie, zobacz w czym zawiniłeś, co i jak możesz naprawić albo chociaż skleić plastrem. I nie podejmuj jednej próby, próbuj aż do skutku. Z chwilą zawarcia małżeństwa nie należysz już do siebie ale do małżonki, tak jak małżonka należy do ciebie. Należy nie na zasadzie "daj to moje" (przymusu) ale na zasadzie "weź to twoje" (dobrowolności) - to obowiązuje w obie strony.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 27 2007 09:24   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A jeżeli masz na oku jakąś kobietę, to przyjmij do wiadomości że:
- zafundujesz swojej córce (o którą tak się ponoć martwisz) uraz psychiczny gorszy niż śmierć jednego z rodziców
- owa kobieta jest gotów rozbić małżeństwo, unieszczęśliwić co najmniej dwie osoby (w tym twoje dziecko) aby mieć ciebie na jakiś czas w domu i między nogami
- u owej kobiety szukasz tego co masz już w domu (a o czym zapomniałeś) i nigdy u niej tego nie znajdziesz
- jesteś wielkim tchórzem i egoistą szukającym dla siebie tylko usprawiedliwienia swej głupoty

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 luty 27 2007 12:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

1. Rozwieść się nie możesz choćby żona urwała Ci głowę, ganiała Cię po ogródku z piłą mechaniczną, prała codziennie pasem twoje dziecko, zabiła sąsiada i podpaliła Ci chałupę, bo jak Rafi napisał jesteście MAŁZEŃSTWEM, a to słowo wszystko tłumaczy. To są po prostu te złe czasy na które przysięgałeś...

2. Czy pomagałeś żonie przy dziecku? Wielu mężczyzn uważa że zajmowanie się dzieckiem (pieluchy, itd) to tylko sprawa kobiety, a oni tylko mają obowiązek zarobić. Jeśli nie pomagałeś, to się nie dziw, że przychodzisz i mówisz ja chcę, a obowiązek spadnie na żonę. Może miała złą ciążę, bolesny poród, nie każdy jest bohaterem gotowym przechodzić to wiele razy, zrozum ją.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 luty 27 2007 12:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

A jeżeli masz na oku jakąś kobietę, to przyjmij do wiadomości że:

- zafundujesz swojej córce (o którą tak się ponoć martwisz) uraz psychiczny gorszy niż śmierć jednego z rodziców


Jaaaasne. Lepiej zafundować dziecku patologiczny dom, gdzie pijany ojciec bije żonę i dzieci, albo rodzice bez przerwy się kłócą, bo wzieli ślub jako smarkacze po 3 miesiącach. Znam dzieci rozwodników które akceptują nowych partnerów i cieszą się że przynajmniej ojciec/matka nie jest sam/a na starość. A niektórzy, ofiary pijackich bijatyk otwarcie mówią że cieszą się z rozstania rodziców, że matka wreszcie przestanie obrywać od swojego męża. Im też będziesz prawił o małżeńskich powinnościach?


-
owa kobieta jest gotów rozbić małżeństwo, unieszczęśliwić co najmniej dwie osoby (w tym twoje dziecko) aby mieć ciebie na jakiś czas w domu i między nogami


Totalna bzdura!!! Skoro małżeństwo zbudowane jest na miłości nikt nie może go rozbić. Jeśli ktoś kocha żonę to nie odejdzie od niej za nic na świecie, nawet jakby mu supermodelka proponowała romans. Miłość przecież nigdy nie ustaje. Co więc mi tu p""""" o jakimś rozbijaniu przez osobę trzecią??????

- u owej kobiety szukasz tego co masz już w domu (a o czym zapomniałeś) i nigdy u niej tego nie znajdziesz


skąd wiesz co on ma w domu?????????


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kozakiewicz
 luty 27 2007 18:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/07
Postów:: 2

Nie ma tu zadnej trzeciej osoby . Takie mysli nie nachodza mnie tylko dlatego , ze moja zona nie chce miec drugiego dziecka. Wydaje mi sie ,z e wplywa na to o wiele wiecej czynnikow . Jej podejscie do zycia jest chyba jednym z nim .Gdy mowie jej o dziecku , to mowi mi ,ze oczywiscie tak , ale nie ze mna .Z kimkolwiek innym kto zapewnilby jej lepszy byt .Prawde mowiac , nie sadze zeby czegokolwiek nam brakowalo .Nie pije , nie pale , staram sie jak moge o dom .Pracuje od rana do wieczora . W zamian slysze , ze ciagle za malo zarabiam i ze jestem do niczego , bo inni maja takie domy , samochody i jeszcze wyjezdzaja gdzie chca .
Jest jeszcze cos , gdy juz czasami dochodzi do klotni to uzywa takich przeklenstw , ze niejedna zdegenerowana rodzina by sie nie powstydzila . Najgorsze , ze to wszystko przy dziecku .
Ludzi traktuje dobrze , tylko wtedy jak ktos jej zrobi dobrze . Wiele razy przed samym wyjsciem do kosciola potrafi powiedziec ze nienawidzi tego czlowieka czy innego , a pozniej pojdzie do komuni jakby nigdy nic .
A jak jej nie przytakne , to automatycznie jestem wrogiem dla niej , bo nie mysle tak jak ona .
Tak bardzo chcialbym zyc z czlowiekiem ktory moglby mnie podtrzymac na duchu , przez ktorego moglbym wzrastac w wierze a nie oddalac sie od niej .

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 27 2007 21:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F: A jeżeli masz na oku jakąś kobietę, to przyjmij do wiadomości że:
- zafundujesz swojej córce (o którą tak się ponoć martwisz) uraz psychiczny gorszy niż śmierć jednego z rodziców
- owa kobieta jest gotów rozbić małżeństwo, unieszczęśliwić co najmniej dwie osoby (w tym twoje dziecko) aby mieć ciebie na jakiś czas w domu i między nogami
- u owej kobiety szukasz tego co masz już w domu (a o czym zapomniałeś) i nigdy u niej tego nie znajdziesz
- jesteś wielkim tchórzem i egoistą szukającym dla siebie tylko usprawiedliwienia swej głupoty

ale pojechales! zgadzajac z toba musze powiedziec: wyluzuj troche.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 27 2007 21:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by kozakiewicz: Tak bardzo chcialbym zyc z czlowiekiem ktory moglby mnie podtrzymac na duchu , przez ktorego moglbym wzrastac w wierze a nie oddalac sie od niej .

nikt nam latwego czy wygodnego zycia nie obiecywal, a tym bardziej Pan, w ktorego, powiedzmy, wierzysz. umiec zyc z inna osoba to nie lada sztuka.
nie podoba mi sie w jaki sposob przedstawiasz siebie i ja! ty caly anjolek a ona istny szatan. falszywy odbior sytuacji!
nie wazne ile dzieci sie ma, nie od ilosci zalezy szczescie ale od madre wspolzycie w rodzinie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 luty 27 2007 22:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

A ja staram się zrozumieć faceta i to jak się czuje. I widzę że nie jest mu łatwo. Kozakiewicz - a jak było kiedyś - dlaczego ożeniłeś się z ta kobietą? Czy była między wami miłość, może kiedyś ona była inna a przez lata sie schrzaniło - trzeba by poszukać dlaczego tak się stało - zarówno po jej jak i po Twojej stronie. Czy rozmawiałeś z nią spokojnie o tym jak jest między wami? Kiedy ostatni raz mówiłeś jej że ją kochasz i że niepokoisz sie o waszą relację? Czy ona wie i dociera do niej to że cierpisz i że ranią Cię pewne zachowania? Wydaje mi sie że musisz się przebić przez ten mur jaki jest w niej - goryczy, niechęci do wszystkiego co się rusza. Czy masz w sobie tyle siły i miłości by to zrobić? Może kiedyś poczuła się odrzucona, zraniona ...
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 27 2007 22:58   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by milka:
Quote by Rafi F: A jeżeli masz na oku jakąś kobietę, to przyjmij do wiadomości że:
- zafundujesz swojej córce (o którą tak się ponoć martwisz) uraz psychiczny gorszy niż śmierć jednego z rodziców
- owa kobieta jest gotów rozbić małżeństwo, unieszczęśliwić co najmniej dwie osoby (w tym twoje dziecko) aby mieć ciebie na jakiś czas w domu i między nogami
- u owej kobiety szukasz tego co masz już w domu (a o czym zapomniałeś) i nigdy u niej tego nie znajdziesz
- jesteś wielkim tchórzem i egoistą szukającym dla siebie tylko usprawiedliwienia swej głupoty

ale pojechales! zgadzajac z toba musze powiedziec: wyluzuj troche.

Fakt, pojechałem. Też miewam złe chwile. Przepraszam kozakiewicz.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 luty 28 2007 11:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Nie ma tu zadnej trzeciej osoby . Takie mysli nie nachodza mnie tylko dlatego , ze moja zona nie chce miec drugiego dziecka. Wydaje mi sie ,z e wplywa na to o wiele wiecej czynnikow . Jej podejscie do zycia jest chyba jednym z nim .Gdy mowie jej o dziecku , to mowi mi ,ze oczywiscie tak , ale nie ze mna .Z kimkolwiek innym kto zapewnilby jej lepszy byt .Prawde mowiac , nie sadze zeby czegokolwiek nam brakowalo .Nie pije , nie pale , staram sie jak moge o dom .Pracuje od rana do wieczora . W zamian slysze , ze ciagle za malo zarabiam i ze jestem do niczego , bo inni maja takie domy , samochody i jeszcze wyjezdzaja gdzie chca .
Jest jeszcze cos , gdy juz czasami dochodzi do klotni to uzywa takich przeklenstw , ze niejedna zdegenerowana rodzina by sie nie powstydzila . Najgorsze , ze to wszystko przy dziecku .


Typowa roszsczeniowa postawa polskiej żony. Zarób na mnie choćbyś padł na pysk, mi się to należy bo ja jestem żona. Nazwa żona sprawia, że osoba taka jest świętością mimo całego swojego diabelstwa. Rozwodzić ci się nie radzę, bo, jak to żona, oskubie cię do ostatniego grosza, tak że pójdziesz mieszkać do kartonu pod most lub na dworzec...

Z drugiej strony jakoś mało współczuję facetom z tym problemem, a to dlatego, że zwykle świadomoe wybierają życiowe niezguły, bo nie znieśli by tego, że żona zarabia tyle co oni, albo więcej, nie daj Boże!!

Według mnie nie każdy na małżeństwo zasługuje. Szkoda tylko, iż uważa się, że na drugiego człowieka zasługujemy składając przysięgę, a nie tym jak się z tego wywiązujemy...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Anna
 marzec 01 2007 19:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/27/07
Postów:: 1

Hej,Zrozpaczony, zanim zaczniesz poważnie myśleć o rozstaniu, spróbuj szczerze porozmawiać z żoną. Rozumiem, że czujesz się samotny w związku z kims, kto ma inną hierarchię wartosci niż Ty (w małżeństwie jest to bardzo wazne- w końcu to jest motywacja wspólnych życiowych wyborów!). Jeśli nie możecie się dogadać sami, znajdżcie psychologa, którego oboje zaakceptujecie.Rozwód to naprawdę ostateczność! Ameryki nie odkryłam, pewnie większość Ci tak mówi,ale wiem coś o tym- sama jestem po rozwodzie, a nasza córka jest w podobnym wieku, co Wasza. W końcu z jakiegoś powodu jesteście razem!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 01 2007 20:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A ja powiem coś banalnego choć wcale przez to na wartości nie traci. Naucz się przebaczać i zapominać abyś bagażu dawno wymazanych grzechów żony i własnych ciągle nie nosił. Zobacz w żonie to, co w Tobie miłość rozpaliło i pozwól żonie zobaczyć w Tobie to co pokochała. Ciesz się każdym dniem, miłością do żony i miłością Bożą a może żona przy tobie na prostą wyjdzie, poczuje się kochana, dowartościowana i zrealizowana i piękno Twoje i świata też zobaczy. To zależy od Ciebie i jest twym obowiązkiem - w końcu nadal masz jaja, a przysięgałeś dobrowolnie. Trzeba tylko zechcieć chcieć.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 01 2007 21:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F: A ja powiem coś banalnego choć wcale przez to na wartości nie traci. Naucz się przebaczać i zapominać abyś bagażu dawno wymazanych grzechów żony i własnych ciągle nie nosił. Zobacz w żonie to, co w Tobie miłość rozpaliło i pozwól żonie zobaczyć w Tobie to co pokochała. Ciesz się każdym dniem, miłością do żony i miłością Bożą a może żona przy tobie na prostą wyjdzie, poczuje się kochana, dowartościowana i zrealizowana i piękno Twoje i świata też zobaczy. To zależy od Ciebie i jest twym obowiązkiem - w końcu nadal masz jaja, a przysięgałeś dobrowolnie. Trzeba tylko zechcieć chcieć.

calosc problemu polega na tym ze ludzie podzielili obowiazki na meskie i zenskie (a w szczegolnosci chrzescjianie): masz wypelniac obowiazki choc nawet mialbys na rzesach stac. ja uwazam ze kobieta i mezczyzna powinni dazyc do tego zeby nawzajem sie wspierac i ciagle szukac czegos w czym mogliby sobie pomagac, a nie czekac az ta druga osoba wykonczy sie przy pelnieniu nadmiar obowiazkow.
a tu pan kozakiewicz mowi "chce dziecka i basta! jak nie bedzie dziecka to bedzie rozwod!" tak jakby zajsc w ciazy i rodzic a potem przez 2 lata nie spac pieluchy zmieniac jest czyms latwym do wykonania sprawa. no naprawde, dzieciece podejscie! oczywiscie ubral to w piekna bajeczke "ze ona to taka materialistka i siaka egoistka, i klnie jak stary dziad!" rzeczywiscie tozto nie slychane zeby baba klala bo to domena facetow i dlatego im mozna i jest to normalne!
my sami sobie winni, bo stwarzamy niezliczalna ilosc stereoptypow (a przeciez zycie samo z siebie jest zbyt skomplikowane) i nie mozemy uniesc ciezaru tych stereotypow.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 05 2007 09:08   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A ja bardzo wątpię, że chodzi tu o drugie dziecko, czy materializm i gorycz żony. Ja uważam to tylko za objawy choroby (a już szczególnie z tym pretekstem - dziecko, w zdrowym układzie brak zgody na następnego potomka nie będzie pretekstem do rozmyślań o rozwodzie). Objawy widzimy tylko niektóre, przestawione w dodatku jednostronnie i cóż możemy doradzić ? Ano tylko to, że furtka rozwodu jest dla tchórzy.
A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić? Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było. A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży. Mat19.6-9

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 05 2007 12:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Czy ktos zauwazyl, ze autor watku juz sie nie pojawil??

Ode mnie dwa slowa na temat dzieci w malzenstwie. "Posiadanie" dzieci nie jest prawem rodzicow. Dziecko pochodzi od Boga i w kazdej sytuacji pozostaje darem. A jezeli dar to łaska

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 05 2007 13:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by maxurd: Czy ktos zauwazyl, ze autor watku juz sie nie pojawil??

Być może to moja wina, byłem zbyt ostry.
Quote by maxurd:
"Posiadanie" dzieci nie jest prawem rodzicow. Dziecko pochodzi od Boga i w kazdej sytuacji pozostaje darem. A jezeli dar to łaska

Amen.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 05 2007 15:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by Rafi F: A ja bardzo wątpię, że chodzi tu o drugie dziecko, czy materializm i gorycz żony. Ja uważam to tylko za objawy choroby (a już szczególnie z tym pretekstem - dziecko, w zdrowym układzie brak zgody na następnego potomka nie będzie pretekstem do rozmyślań o rozwodzie). Objawy widzimy tylko niektóre, przestawione w dodatku jednostronnie i cóż możemy doradzić ? Ano tylko to, że furtka rozwodu jest dla tchórzy.
A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić? Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było. A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży. Mat19.6-9


Rafi, oświeć mnie bo nie bardzo umiem zinterpretować ten fragment. Czyli: Bóg zmienił zdanie w sprawie rozwodów? Czy to Mojżesz postępował wbrew woli Boga- czyli grzeszył, namawiając ludzi do cudzołóstwa?

P.S. Nie traktuj tego jako złośliwość po prostu pytam, bo nie rozumiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 05 2007 16:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ano widzisz, taka mała tajemnica. Jest jasno : Mojżesz dał to prawo. Czy z inicjatywy boskiej, czy własnej tego nie powiedziano. Zakładam, że z boskiej ale tego nie pojmuję i nikt w sumie tego porządnie nie tłumaczy. Z drugiej strony bardzo wyraźnie rozgraniczano w NT i w pierwszych wiekach Słowo od sądu ludzkiego. Jest to bardzo wyraźna spuścizna pochodzenia żydowskiego. A to znów sugeruje, ze Mojżesz dał to prawo z własnej inicjatywy widząc jaki jest zamęt w związkach. Ale znów nic nie ma na temat kary jaką by poniósł, a za mniejsze przewinienia Bóg potrafił ukarac, że echo niosło. Widocznie spotkało się to aprobatą.
Tak czy inaczej Mojżeszowy precedens bywa przyczyną uznawania rozwodów przez niektóre kościoły jako skutek grzeszności ludzkiej, owej "zatwardziałości serc". W tym miejscu ja jestem jednak bardziej ortodoksyjny.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 05 2007 17:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Dzięki za odpowiedź. Też nie jestem za tym, żeby problemy rozwiązywać rozwodem. Ale wiesz, mnie jedna rzecz martwi, że czasami ślub biorą ludzie nieodpowiedzialni, którzy na to nie zasługują, bo po złożeniu przysięgi notorycznie zdradzają lub biją. Albo wręcz składają przysięgę dla kasy i nie liczą się niesczere intencje. Wszystko w porządku jeśli dokonano tego według procedury. Wydaje mi się to niesprawiedliwe, że osoba skrzywdzona nieuczciwością współmałżonka ponosi karę, a osoba nieuczciwa jest gloryfikowana i wciąż otrzymuje nagrodę w postaci posiadania tej drugiej osoby na własność, bez żadnego strachu, że ją utraci, choćby nie wiem co robiła, wszyscy będą nakłaniać krzywdzonego by z nim był, bo to małżeństwo i koniec. Dlatego w bardzo uzasadnionych przypadkach byłabym za rozwiązaniem takiego "małżeństwa" ale to już temat pewnie na inny wątek.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 05 2007 17:38   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Nie mówię, że to problem współczesnego świata, bo byłbym naiwny. Chce zwrócić uwagę na dwa fakty :
1) nieszczerość intencji czy ukrycie pewnych faktów mogących wpłynąć na decyzję o małżeństwie
2) intencje jak najlepsze, ale decyzje zbyt szybka, niedojrzała
W przypadku pierwszym np. w KRK w większości wypadków małżeństwo uznaje się za niebyłe. Przypadek drugi, choć nie jest odkryciem współczesności, to stał się obecnie plagą. Jest to jeden z objawów upadku statusu rodziny w społeczeństwie i upadku moralnego ostatnich dekad (jak nie wieku). Zauważ, że inaczej podejmuje sie decyzje o małżeństwie, jeżeli ma się świadomość nieodwracalności tego kroku i skutku w postaci połączenia dwóch rodzin. Inaczej jest, gdy wystarczy razem zamieszkać, czy zarejestrować sie w urzędzie albo nawet wziąść ślub kościelny gdy największe idolki/idole żyją w luźnych związkach lub z trzecim mężem, a i imprezki kluczykowe czy "integracyjne" są powszechne, grzech akceptowany a wręcz gloryfikowany.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 05 2007 21:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Belle Star: Wydaje mi się to niesprawiedliwe, że osoba skrzywdzona nieuczciwością współmałżonka ponosi karę, a osoba nieuczciwa jest gloryfikowana i wciąż otrzymuje nagrodę w postaci posiadania tej drugiej osoby na własność, bez żadnego strachu, że ją utraci, choćby nie wiem co robiła, wszyscy będą nakłaniać krzywdzonego by z nim był, bo to małżeństwo i koniec. Dlatego w bardzo uzasadnionych przypadkach byłabym za rozwiązaniem takiego "małżeństwa" ale to już temat pewnie na inny wątek.

tak jest, zgadzam sie. w niektorych kwestiach nie da sie na sile trzymac sie malzenstwa.
ech, malzenstwo to temat morze, ocean!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 05 2007 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by maxurd:
Ode mnie dwa slowa na temat dzieci w malzenstwie. "Posiadanie" dzieci nie jest prawem rodzicow. Dziecko pochodzi od Boga i w kazdej sytuacji pozostaje darem. A jezeli dar to łaska

eeee, ty to masz czasem bardzo trafne spostrzezenia! proste i madre! choc jeszcze nie jestes rodzicem
wlasnie chcialam to autorowi powiedziec, ze posiadanie dziecka to nie kaprys! dziecko to nie zabawka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 05 2007 21:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Belle Star: Ale wiesz, mnie jedna rzecz martwi, że czasami ślub biorą ludzie nieodpowiedzialni, którzy na to nie zasługują,

jest pelno ludzi ktorzy sie pobierali jako smarkacze ale jakos w samym malzenstwie dojrzeli, i trzymaja sie razem, bo w koncu gdzie mieliby dojrzewac jak nie w nim?
mam wrazeni ze poprostu niektorzy w ogole nie dojrzewaja.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 05 2007 23:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

1. Bardzo mi Milko milo Milo podwojnie, bo dawno jakosc Cie nie widzialem na forum

2. Ciekawa dyskusja rozwinela sie i tak. Wiec jeszcze w kwestii malzenstwa.

Belle ma duzo racji kiedy zwraca uwage na funkcjonowanie rodzin z przemoca i trzymanych z powodu wypadania. Mysle, ze jest wrecz rzecza wskazana rozwod zgdy w rodzinie wystepuje przemoc, molestowanie czy jakiekolwiek inne naduzycia.

Jednak czyms innym jest cywilny rozwod i odciecie sie od takiej zlej toksycznej relacji a czyms innym ponowny slub. Sadze, ze nie ma zadnej podstawy aby moc sadzic, ze w takim przypadku dozwolony jest kolejny slub. Nasza nieodpowiedzialnosc nie moze nas uwalniac od odpowiedzialnosci.

Wierze gleboko, ze wypowiadane slowo ma konkretna moc. Nie jestem w stanie przejsc do porzadku dziennego nad slubowaniem milosci i wiarnosci jakiejs osobie. Nie dodajemy w przysiedze, ze bedziemy kochac jak ktos bedzie kochal. Nie obiecujemy milosci pod warunkiem, ale wierzac, ze Bog ma moc zamienic kazde zlo w dobro, wiedzac, ze slub przyniesie predzej czy pozniej konflikty godze sie nie zostawic tej osoby az do smierci...

Jest w Jezusie cos co nas wszystkich przyciaga. Jego gotowosc do przebaczenia i przyjecia nas takich jakimi jestesmy. W kazdym momencie naszego zycia mozemy posob znalezc sie blisko Niego. jezeli malzenstwo w jakis sposob pokazuje Boga, jezeli ma sluzyc pokazywaniu tego jaki jest Bog, musi w malzenstwie byc miejsce na wybaczenie i przyjecia na kazdym etapie zycia.

Kiedy maz rani zone, ona przestaje z nim mieszkac, ale nie przestaje byc jego zona. Ona modli sie o swojego meza, ona kocha swojego meza i jest gotowa go przyjac kiedy ten bedzie gotowy przyjsc. Jest w takiej postawie charakter tego, ktorego chcemy nasladowac Jest cos niesamowitego w wizji kochajacej kobiety, ktora jest gotowa wybaczyc swojemu mezowi wszystko w imie danej obietnicy. Obietnicy milosci, ktora wykracza poza emocje, bo jest swiadoma decyzja. Postanawiam, Cie kochac i Cie nie opuszcze, bo dalem Ci slowo. Nic tego nie zmieni.

Ponowny slub przekresla taka mozliwosc mysle, ze to wyjasnia dlaczego jestem wiec przeciwnikiem takiego ponownego slubu

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 06 2007 08:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Nie usprawiedliwia rozwodu (także "tylko" cywilnego) agresja, alkoholizm czy inna patologia w rodzinie. Po to właśnie jest separacja i rozdzielność majątkowa w małżeństwie. Tym bardziej, że alkoholik czy damski bokser mogą zmienić swoje życie, powrót do w miarę normalnych relacji jest możliwy (choć bardzo trudny). Rozwód spowoduje zgorszenie otoczenia i pokusę nowego związku ( otoczenie niekoniecznie musi znać powody rozwodu, ale rozwódka, rozwodnik są dla wielu potencjalnymi partnerami).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 06 2007 09:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Zwal jak zwal. Chodzi o idee. Separacja czy rozwod - zadne nie przeszkadza zyc na kocia lape. Separacja w koncu nie moze zamienic sie na pewnym etapie w rozwod.

Cywilny rozwod moze w duzo wiekszym stopniu otrzezwic druga strone. A poza tym to rozwod nikogo juz nie gorszy w tym kraju...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 06 2007 11:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Pisząc post miałam na myśli pewną dziwną hierarchię wartości. Osoba która przez ślub zyskała status małżonka nagle dostaje coś na wzór poselskiego immunitetu. Zdarzają się, co jest przykre, przypadki na przykład katowania dzieci przez jednego z małżonków, i proszę wybaczyć, ale na takiego mężusia nie czekałabym w miłości aż będzie gotów wrócić. Bez oporów dałabym mu w twarz i się rozwiodła. A ktoś kto mówiłby mi w tym momencie o świętości mojego związku nie zrobiłby na mnie wrażnia. Nie wiem też dlaczego, z racji że mój małżonek wykazał się na przykład okrucieństwem wobec moich dzieci ja miałabym za to pokutować samotnym życiem do końca moich dni. Przysięgałam, owszem, i na złe czasy. Ale są pewne granice tego złego, których nikt nie powinien przekraczać. Po ich przekroczeniu druga osoba już nie powinna się złemu człowiekowi należeć, jak psu zupa bo to mąż/żona.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 06 2007 13:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Belle Star: Pisząc post miałam na myśli pewną dziwną hierarchię wartości. ....Nie wiem też dlaczego, z racji że mój małżonek wykazał się na przykład okrucieństwem wobec moich dzieci ja miałabym za to pokutować samotnym życiem do końca moich dni.

Z jakiego powodu? Banalne, choć okrutne : z powodu własnej głupoty i pobieżnego wyboru. I nie samotnym życiem, ale razem z dziećmi WASZYMI. Druga strona, jeżeli to dla niej też ważne, w końcu się opamięta. Jeżeli nie, to powód znasz (banalny choć okrutny).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 06 2007 14:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

W takim razie małżeństwo to świetna przykrywka dla róbta co chceta, zobaczę może skorzystam. Poudaję kogoś miłego przez rok a po ślubie będę męża ganiać po domu z siekierą i jeszcze znajdzie się szereg osób które mu powiedzą "grzeszniku, wróć do żony", super, buahaha, już się cieszę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,98 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana