Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy naprawdę wszytkie religie są równe?
 |  Wersja do druku
kobieta
 marzec 26 2007 20:38  (Czytany 56657 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Czytam tu na forum bez przerwy stwierdzenia:
- wszystkie religie są jednakowo dobre, byle prowadziły do Boga:
- nieważne jakiego boga wyznajemy, byle byśmy byli dobrymi ludźmi:
- nieważne czy przestrzegamy nakazów Dekalogu, najważniejsze żebyśmy postępowali zgodnie z własnym sumieniem:

W związku z tym zastanawiam się, czy naprawdę Bogu z Biblii o to chodziło, gdy objawił się człowiekowi?

Czy nakazy zawarte w Biblii są dla nas mniej ważne niż postępowanie zgodne z naszym własnym sumieniem?

Czy nie jest czasem tak, że człowiek bez przerwy popełnia ten sam pierwszy grzech - sprzeciwiania się Bogu i tworzenia własnej moralności?

Czy człowiek negując prawo Boga do stanowienia prawa dla swego stworzenia, nie staje się sam dla siebie bogiem?


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rekabita
 marzec 26 2007 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/18/07
Postów:: 78

Sama Biblia neguje te stwierdzenia:

Nie wolno ci mieć innych bogów oprócz Mnie. Nie wolno ci zrobić sobie figury ani żadnego obrazu tego, co jest w niebie na górze, ani tego, co jest na ziemi w dole, ani tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie wolno ci oddawać im pokłonów i nie wolno ci im służyć, bo Ja (Haszem) twój Bóg, jestem Bogiem żądającym wyłączności,

To treść przykazania. Boze spojrzenie na inne religie wyklucza je. Podobnie jak i słowa Jezusa, gdy mówi, ze tylko przez neigo można dojść do Boga Ojca.
Inaczej gdyby wystarczyło tylko uczcie życie to po co by było potrzebne chrześcijaństwo. Bóg nie musiąłby sie objawiać i wtedy droga by była łatwiejsza.

===

"Ale ja wypatrywać będę Pana, wyczekiwać na Boga zbawienia mojego: Bóg mój mnie wysłucha." Micheasz 7.7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 26 2007 20:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto!
A ja Twoją wypowiedź jeszcze rozszerzę, o takie twierdzenie, że każdy człowiek, niezależnie od religii lub braku przynależności do niej jest tak samo przez Boga kochany i znajduje się na na drodze do Ojca.
Z pozdrowieniami

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 26 2007 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by kobieta: Czytam tu na forum bez przerwy stwierdzenia:
- wszystkie religie są jednakowo dobre, byle prowadziły do Boga:
- nieważne jakiego boga wyznajemy, byle byśmy byli dobrymi ludźmi:
- nieważne czy przestrzegamy nakazów Dekalogu, najważniejsze żebyśmy postępowali zgodnie z własnym sumieniem:

W związku z tym zastanawiam się, czy naprawdę Bogu z Biblii o to chodziło, gdy objawił się człowiekowi?

Czy nakazy zawarte w Biblii są dla nas mniej ważne niż postępowanie zgodne z naszym własnym sumieniem?

Czy nie jest czasem tak, że człowiek bez przerwy popełnia ten sam pierwszy grzech - sprzeciwiania się Bogu i tworzenia własnej moralności?

Czy człowiek negując prawo Boga do stanowienia prawa dla swego stworzenia, nie staje się sam dla siebie bogiem?


Tak wypowiadam sie i ja.
Nie dodałam jednak, ze bardzo dobrze jest jesli ktos wybierze konkretna drogę (religie) i nia podąża, ponieważ o wiele szybciej się doskonali.
Czyli chrzescijanin powinien skupic sie na swojej religii, muzulmanin na swojej, Zyd na swojej itd...

Ale dla mnie osobiscie jest to juz nierealne, poniewaz nie potrafie juz myslec tylko i wylacznie kategoriami JEDNEJ religii.
W kazdej widze wady i zalety i o zadnej nie potrafie powiedziec, ze jest najlepsza.
A wiec wybralam droge posrednia: z braku zdecydowania pozostaje w tej z której wyrosłam.

Pamietasz bajkę o małym ksieciu, których kochal swoja roze, lecz zwatpil w nia gdy ujarzal park z tysiacem róż?
Hm...to troszeczke bajka rowniez i o mnie.

Powierzylam ten problem kaplanowi ....mam czekac az ustapia watpliwosci...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert Kabata
 marzec 26 2007 21:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/31/03
Postów:: 30

Ew.Jann 14:6
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

czy Jezus :
a/kłamał?
b/był fanatykiem?
c/mówił prawdę?




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 26 2007 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Kobieto!
A ja Twoją wypowiedź jeszcze rozszerzę, o takie twierdzenie, że każdy człowiek, niezależnie od religii lub braku przynależności do niej jest tak samo przez Boga kochany i znajduje się na na drodze do Ojca.
Z pozdrowieniami


Co oczywiście, jak zwykle, nie ma związku z tematem zaproponowanym przez "kobietę".
Przypominam: Czy naprawdę wszystkie religie sa równe?

Tak, matejanko. Bóg kocha kazdego człowieka, ale czy to znaczy, że jest Mu obojętna religia jaką ten człowiek wyznaje?

--------------------

Powtórzę to, co kiedyś cytowałem, przepraszam za przydługi tekst:

W swojej homilii podczas mszy wprowadzającej do konklawe, które miało wybrać przyszłego papieża, kardynał Ratzinger, dziekan Kolegium Kardynalskiego, przypominał, że zwiastowanie Ewangelii stanowi część dynamizmu życia każdego chrześcijanina, który nie może nie być apostołem: „przeznaczyłem was na to, abyście szli. Powinien nas ożywiać pewien rodzaj świętego niepokoju: niepokoju, by nieść wszystkim dar wiary, przyjaźni z Chrystusem. Zaprawdę, miłość, przyjaźń Boża została nam dana, aby trafiła także do innych”.

Ogólnie rzecz biorąc, główny błąd pluralistycznej teologii religii polega na wierze, że takie skoncentrowanie się na osobie Chrystusa jest z pewnością alienujące czy nie szanujące innych rodzajów religijnego podejścia. My zaś sądzimy zupełnie przeciwnie, że to właśnie w Chrystusie religijne dążenia człowieka znajdują swe spełnienie. Jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że nie możemy nie głosić Chrystusa, ponieważ to Jego właśnie poszukują, nie wiedząc o tym, nasi bracia z innych religii. W swej alokucji do kapłanów diecezji rzymskiej papież Benedykt XVI ujawniał pokusę, które polega na tym, że mówi się: „«Dlaczego nie mielibyśmy pozostawić w spokoju osoby wyznające inne religie? Oni mają swa autentyczność i swą prawdę. My zaś mamy swoją. Żyjmy więc pokojowo obok siebie, pozostawiając każdemu zadanie poszukiwania swej autentyczności na drogach jakie sam uzna za stosowne.» Czy jednak autentyczność człowieka nie leży właśnie w jedności z Chrystusem? Tak więc, jeśli odnaleźliśmy Pana i jeśli jest On dla nas światłem i radością naszego życia, to czy nie jest naszym obowiązkiem przedstawienie wszystkim tej zasadniczej rzeczywistości? […] Nie czynimy nikomu szkody gdy ukazujemy Chrystusa i oferując każdemu człowiekowi możliwość odkrycia w taki właśnie sposób jego własnej autentyczności oraz zasmakowania radości z odnalezienia życia.” Benedykt XVI , w tym samym duchu zachęcał członków akademii papieskich zebranych z okazji ich X Posiedzenia, do „ponownego przedstawienia piękna, dobra i prawdy oblicza Chrystusa, w którym każdy człowiek wezwany jest do rozpoznania swego najoryginalniejszego i najautentyczniejszego wizerunku, tego wzoru, który winno się nieustannie coraz lepiej naśladować. Takie jest wasze trudne zadanie, wasza misja: wskazywać Chrystusa dzisiejszemu człowiekowi przedstawiając go jako prawdziwą miarę dojrzałego i pełnego człowieczeństwa.” Tak wygląda ten „nowy humanizm” do którego „promowania z entuzjazmem i pasją, przez każdego w jego dziedzinie badań i poszukiwań” zachęcał każdego z naukowców Ojciec Święty.

Ma on przeciwstawic się modnej dzis postawie relatywizmu: w swej encyklice o relacjach między wiarą a rozumem, Fides et ratio, Jan Paweł II definiował relatywizm jako postawę, która polega na tym, że odbiera ona „prawdzie charakter absolutny, wychodząc z założenia, że objawia się ona w równej mierze w różnych doktrynach, nawet wzajemnie sprzecznych.” (nr 5). Ponieważ to, co jest prawdziwe dla jednego nie jest takim dla drugiego, byłoby zgodnie z takim podejściem, niemożliwe ustalenie uniwersalnej prawdy, do jakiej przylgnąć mogliby wszyscy.
Prawda więc stałaby się względna wobec podmiotu, który ja ustala. Zastosowanie tej zasady w dziedzinie religijnej doprowadza do usprawiedliwiania pluralizmu religijnego nie tylko de facto, ale także de iure, czyli jako zasady.
Deklaracja Dominus Jesus Kongregacji Nauki Wiary potępia, takie stanowisko, które sprawia, że „formułowane są propozycje teologiczne, które odbierają chrześcijańskiemu objawieniu oraz tajemnicy Jezusa Chrystusa i Kościoła charakter absolutnej prawdy i zbawczej powszechności, a w każdym razie rzucają na nie cień wątpliwości i niepewności.” (nr 4).

To wszystko z przygotowywanej do druku książki Josepha Verlinde'a "Antychrześcijańskie oszustwa"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 26 2007 21:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kasandro to mniej więcej czujemy to samo.
Jeszcze wrócę do wątpliwości Kobiety. W Twoich pytaniach zawarłaś od razu swoje zdanie. ALe sam sposób jak je zadajesz jest niewłaściwy. ALe po kolei.

Czytam tu na forum bez przerwy stwierdzenia:
- wszystkie religie są jednakowo dobre, byle prowadziły do Boga:

To stwierdzenie zostało przez Ciebie źle sformułowane. Najczęściej wypowiedzi wyglądają tak.
Wszystkie religie są dobre, jeżeli prowadzą do Boga po ścieżce dobra.


- nieważne jakiego boga wyznajemy, byle byśmy byli dobrymi ludźmi:
- nieważne czy przestrzegamy nakazów Dekalogu, najważniejsze żebyśmy postępowali zgodnie z własnym sumieniem:

Znowu nie spotkałam się, aby ktoś tak twierdził i mówi się raczej tak.
Jeżeli jesteśmy dobrymi ludźmi, to jesteśmy na drodze do Boga niezależnie od tego do której religii należymy.
A drugie.
Jeżeli postępujemy zgodnie z własnym sumieniem, będącym Głosem Boga to postępujemy zgodnie z Dekalogiem

W związku z tym zastanawiam się, czy naprawdę Bogu z Biblii o to chodziło, gdy objawił się człowiekowi?

Czy nakazy zawarte w Biblii są dla nas mniej ważne niż postępowanie zgodne z naszym własnym sumieniem?


Objawiającemu się nam Bogu z całą pewnością chodziło o to, abyśmy dzięki tym objawieniom mogli Go poznać i potrafili dzięki temu kochać. A jak mogą nakazy Biblii być inne od tego, co nam podpowiada nasze Sumienie? Sumienie zapytane w szczerej modlitwie nigdy się nie myli.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 marzec 26 2007 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


A zadajmy sobie następujące pytanie:
Skoro nie jest ważne jaką religię wyznajemy, ponieważ i tak będziemy zbawieni, to po co wogóle Bóg posłał nam swojego Syna żeby nas zbawić?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 26 2007 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, nie wiem czy dobrze odczytałam Twoje odpowiedzi, ale wydaje mi się, że twierdzisz, że wszystkie religie są dobre, byle prowadziły do Boga, że nieważne jakiego boga wyznajemy, byle byśmy byli dobrymi ludźmi i że nieważne czy przestrzegamy nakazów Dekalogu, najważniejsze żebyśmy postępowali zgodnie z własnym sumieniem.
Jeśli jestem w błędzie, popraw mnie, bo bardzo Cię przepraszam, ale Twoja mowa nie jest tak-tak, nie-nie i jest mi się trudno zorientować, co właściwie masz na myśli

I jak w świetle Twoich odpowiedzi brzmi odpowiedź na pytanie Piotra:

A zadajmy sobie następujące pytanie:
Skoro nie jest ważne jaką religię wyznajemy, ponieważ i tak będziemy zbawieni, to po co wogóle Bóg posłał nam swojego Syna żeby nas zbawić?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał
 marzec 26 2007 23:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/19/06
Postów:: 17

Skoro nie jest ważne jaką religię wyznajemy, ponieważ i tak będziemy zbawieni, to po co wogóle Bóg posłał nam swojego Syna żeby nas zbawić?


Skoro padło to pytanie, trzeba zadać także drugie:

<i>Dlaczego Bóg posłał swojego syna żeby nas zbawić w takim miejscu i czasie ? Co ze zbawieniem milionów żyjących przed narodzeniem Chrystusa ? Dlaczego większość ludzi na świecie jest skazana na niewiedzę lub odrzucenie(np. wierzący Muzłumanin, nigdy nie uzna Jezusa za zbawiciela) Dobrej Nowiny? Czy Bóg nie chce aby zbyt wiele osób osiągnęło zbawienie przez Chrystusa ?</i>

Myślę, że w dyskusję dobrze wpisuje się artykuł
<a href="http://www.kosciol.pl/article.php/20070129232607667">"Protoplaści Jezusa ?"</a>, szczególnie wątek o koncepcji LOGOS SPERMATIKOS.

===

Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 marzec 26 2007 23:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Rubikon, do Twojego pytania mogę dołożyć kolejne 10. Ale co mi to da, skoro nie znam odpowiedzi na pierwsze? Jeśli postarasz się odpowiedzieć na moje pytanie, ja odpowiem na Twoje.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert Kabata
 marzec 27 2007 00:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/31/03
Postów:: 30

Quote by kabata: Ew.Jann 14:6
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

czy Jezus :
a/kłamał?
b/był fanatykiem?
c/mówił prawdę?










Czy któryś/aś z "mądrali" odpowie na to pytanie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 27 2007 00:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nie to, żeby uważała się za mądralę i chciała się pokłócić ,ale tak konkretnie to o co koledze, zwanemu przepięknie "kabata" chodzi??

Jeśli chodzi o ścisłość, to ja pierwsza zadałam pytanie, nawet parę pytań

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert Kabata
 marzec 27 2007 00:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/31/03
Postów:: 30

Kabata to moje nazwisko
Jeśli ktoś uważa że "wszystkie religie są dobre" lub że "życie wg. własnego sumienia daje zbawienie" itp;to czyni Jezusa kłamcą ,czyż nie ?
Myślę że "właścicielami" poglądów ,które znalazły się w Twoim pierwszym poście, tzn.w pytaniach są ludzie którzy nigdy nie doświadczyli "nowego narodzenia" (o którym mówił Jezus Chrystus w rozdziale 3 Ewangelii Jana), gdyż człowiek ,który został zbawiony dzięki wyjątkowej ofierze Jezusa Chrystusa ma świadomość że tylko i wyłącznie ta ofiara "podoba" się Bogu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 marzec 27 2007 08:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Ludzie sa rozni i przez to, analogicznie, ich sposoby zblizenia sie do Boga Najwyzszego tez sa rozne... Troche juz na ten temat bylo w tym watku. Czy natomiast sa rowne? Pytanie nalezaloby rozpatrywac raczej w jakim zakresie... Juz przewaga wyznawcow jednej na druga, szczegolnie znaczaca, te rownosc zakluca (czesto np. prowadzac do wypaczen lub rozlamow). P. tez na to jak wyglada chocby sytuacja w naszym kraju, jak wielka przepasc dzieli teorie od praktyki... lub jak pewne religie (czy raczej Koscioly) nastawiaja swoich wyznawcow przeciw drugim.

Ciekawy art w temacie: tutaj lub tutaj

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2007 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Z powyższych wypowiedzi jednoznacznie wynika, że każdy człowiek, każda dusza myśli nieco inaczej. Czyżby Bóg tego nie przewidział? Czyżby Bóg nie wiedział, że stawiając kogoś w religii muzułmańskiej determinuje jego wiarę, a co gorsza wobec tego być moźe wielu swoim dzieciom uniemożliwia poznanie Jezusa? Bóg jest przecież nieskończenie sprawiedliwy. Takie pytania musi sobie zadać każdy myślący człowiek. A co z tymi co byli przed Jezusem? O te i o inne sprawy zapytał Rubikon, ale pytają i inni. Wszelkie odpowiedzi wyznawców którejś religii, że ta ich jest właśnie w Prawdzie, najczęściej nie przekonuje wyznawców innych religii czy konfesji. A jednak Bóg zapowiedział, że przyjdą czasy, że będzie jeden Pasterz i jedna owczarnia. Jak to wszystko pogodzić? Czy jesteśmy skazani na wieczne spory konfesji, a ekumenizm jest tylko pozorny?
No cóz każdy, kto decyduje się na którąś wspólnotę sam musi sobie poradzić z tymi problemami i najczęściej czyni to na dwa sposoby. Albo uznaje wyższość tego w co wierzy i uważając, że jego wspólnota jest w Prawdzie Absolutnej czyni się fanatykiem swojej wiary, albo uważa że idzie na kompromis i żadna z religii nie jest Prawdą Absolutną, że każda zawiera nieco z tej Prawdy, a on wybiera tę która jest mu najbliższa, zachowując jednak szacunek dla wyborów innych, lub na końcu nie łączy się z żadną grupą i pozostaje sam ze swoją wiara lub niewiarą. Można by pisać na ten temat bez końca, gdyż niuansów po drodze jest jeszcze bardzo wiele. Ale to wszystko wskazuje tylko na to, że w wierze jak we wszystkim istnieje dlatego róznorodnośc aby Prawda mogła jaśniej wyjść na świało wobec wielu ludzkich naleciałości w każdym ze sposobów oddawania czci Bogu. O oczyszczaniu świata z chwastów i kąkolu Chrystus mówił właśnie w tym sensie. Jak ludzie mogli uznać że On mówił o swoich dzieciach jako o chwastach? On mówił tylko o całym źle zakorzenionym w ludzkim sercu, w ludzkim postępowaniu i w ludzkich poglądach. To co w tej chwili czynimy jest częścią tego Boskiego Planu oczyszczenia ziemi z chwastów. Nie bez powodu na tysiącach forów dyskusyjnych na całym świecie jednocześnie i we wszystkich językach są poruszane te same tematy z użyciem tych samych argumentów, a nawet z użyciem tych samych biblijnych cytatów. Religijne strony internetowe powstają jak grzyby po deszczu, każdy wypowiada swoje zdanie, każdy walczy o swoją prawdę. I to jest właśnie zapowiadany apokaliptyczny ARMAGEDON, w którym my wszyscy bierzemy udział. Możemy spodziewać się, że ta walka będzie długa i zacięta, ale jej wynik jest z góry przesądzony.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 27 2007 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Matejanka
Czy jesteśmy skazani na wieczne spory konfesji, a ekumenizm jest tylko pozorny?
No cóz każdy, kto decyduje się na którąś wspólnotę sam musi sobie poradzić z tymi problemami i najczęściej czyni to na dwa sposoby. Albo uznaje wyższość tego w co wierzy i uważając, że jego wspólnota jest w Prawdzie Absolutnej czyni się fanatykiem swojej wiary, albo uważa że idzie na kompromis i żadna z religii nie jest Prawdą Absolutną, że każda zawiera nieco z tej Prawdy, a on wybiera tę która jest mu najbliższa, zachowując jednak szacunek dla wyborów innych, lub na końcu nie łączy się z żadną grupą i pozostaje sam ze swoją wiara lub niewiarą.


Masz absolutną rację.
Mam nadzieję że koledzy chociaż raz to dostrzegą.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 marzec 27 2007 11:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Bog zeslal Swojego Syna,by pokazac nam droge,ktora mamy kroczyc.Jezus Powiedzial: Ja jestem droga. I to powinno byc dla nas wskazowka. Dlaczego Jezus nauczajac tlumy nie mowil:musicie chodzic do swiatyni itp.jak nakazuje kosciol.Natomiast ciagle podawal przypowiesci o postepowaniu.Co powiedzial apostolom,ktorzy potepiali czlowieka,ktory zajmowal sie uzdrowianiem czy wypedzaniem zlych duchow /nie pamietam/,"zostawcie go,kto nie jest przeciw wam,jest z wami".Albo czy nie zajmie sie gospodarz ratowaniem zwierzecia w szabat,czlowiek nie jest dla szabatu,ale szabat dla czlowieka.Natomiast w naszej religii jest odwrotnie.Licza sie tylko nakazy i zakazy,oraz teatralnosc obrzadkow,ktorymi Jezus sie brzydzi.A gdzie tu jest miejsce dla czlowieka? Czy Jezus komukolwiek z chorych,ktorzy prosili Go o uzdrowienie odpowiedzial: "musisz niesc swoj krzyz".Nie. Uzdrawial wszystkich.Dlatego ludzie tlumnie za nim szli.Czy Jezus wynosil sie ponad tlum? Nie.Zyl w ubostwie. Nigdy nie odmowil przyjscia do proszacego i nie mowil,ze jest zmeczony.To jest droga wytyczona przez Jezusa,ale ja jej w KK nie widze. Zwracam sie do Kobiety:ktora droge mam wybrac Jezysa czy kosciola".

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 marzec 27 2007 11:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by matejanka:Takie pytania musi sobie zadać każdy myślący człowiek. [...]

Jak to wszystko pogodzić? Czy jesteśmy skazani na wieczne spory [...]


A skad sie zazwyczaj moga brac tego rodzaju watpliwosci, sprzecznosci, konflikty? Byc moze stad, ze postrzegasz zagadnienie przez pryzmat systemu wyznaniowego (religi), wcale nie koniecznie w "najlepszy" sposób opisujacy (wspomniany juz przeze mnie) sposob zblizenia sie do Boga Najwyzszego? Jak zauwazyłem w zbierznym watku: nie warto wszystkiego oceniac wylacznie przez pryzmat monoteizmow - mamy tez poli~, pante~ i heno~ teizmy - tak bowiem jak ludzie sa rozni, tak rozne bywaja tez [ich] sposoby zblizenia sie do Boga oraz pruby opisania, zrelacjonowania tego... Kazdy czyni to więc na plaszczyznie, na jakiej jest (lub moze do tego byc) zdolny - jedni wyzszej, inni nizszej (co wcale nie znaczy, ze gorszej)... Na sposob, ktory dla nich jest najwlasciwszy, jest im dostepny... To z kolei przeklada sie na sposoby opisania tego w poszczegolnych religiach... Troche wiecej na ten temat zawarlem w watku Co to za wiara ? (po zalogowaniu strony jakas miedzy 10-16, sedno gdzies na 14).

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2007 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kasandra!

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2007 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by skans: Bog zeslal Swojego Syna,by pokazac nam droge,ktora mamy kroczyc.Jezus Powiedzial: Ja jestem droga. I to powinno byc dla nas wskazowka. Dlaczego Jezus nauczajac tlumy nie mowil:musicie chodzic do swiatyni itp.jak nakazuje kosciol.Natomiast ciagle podawal przypowiesci o postepowaniu.Co powiedzial apostolom,ktorzy potepiali czlowieka,ktory zajmowal sie uzdrowianiem czy wypedzaniem zlych duchow /nie pamietam/,"zostawcie go,kto nie jest przeciw wam,jest z wami".Albo czy nie zajmie sie gospodarz ratowaniem zwierzecia w szabat,czlowiek nie jest dla szabatu,ale szabat dla czlowieka.Natomiast w naszej religii jest odwrotnie.Licza sie tylko nakazy i zakazy,oraz teatralnosc obrzadkow,ktorymi Jezus sie brzydzi.A gdzie tu jest miejsce dla czlowieka? Czy Jezus komukolwiek z chorych,ktorzy prosili Go o uzdrowienie odpowiedzial: "musisz niesc swoj krzyz".Nie. Uzdrawial wszystkich.Dlatego ludzie tlumnie za nim szli.Czy Jezus wynosil sie ponad tlum? Nie.Zyl w ubostwie. Nigdy nie odmowil przyjscia do proszacego i nie mowil,ze jest zmeczony.To jest droga wytyczona przez Jezusa,ale ja jej w KK nie widze. Zwracam sie do Kobiety:ktora droge mam wybrac Jezysa czy kosciola".

Skans!
Cudnie to napisałaś. Naturalnie Jezusa. Natomiast jeżeli nasze drogi krzyżują się z drogami, któregoś z kościołów, to powinniśmy walczyć o to, aby ten kościół szedł drogą wytyczoną przez Jezusa. Pozdrawiam Cię słonecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2007 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by reguly:
Quote by matejanka:Takie pytania musi sobie zadać każdy myślący człowiek. [...]

Jak to wszystko pogodzić? Czy jesteśmy skazani na wieczne spory [...]




A skad zazwyczaj moga brac sie tego rodzaju watpliwosci, sprzecznosci, konflikty?


Odpowiedż jest i to nawet na tym forum, ale zanim wszyscy ją uznają to minie jeszcze baaardzo dużo czasu i ten Armagedon jeszcze potrwa.
Pomimo wszystko słońce świeci na razie dla wszystkich i wszyscy tak samo cieszymy się jego promieniami. Czyż sama natura nie pokazuje nam jak powinniśmy się jednoczyć? Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 marzec 27 2007 12:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by matejanka:Czyż sama natura nie pokazuje nam jak powinniśmy się jednoczyć?


Dokladnie... troche tez na ten temat bylo w komentarzach do pewnego arta na 02.

Onegdaj spotkalem sie tez z ciekawym stwierdzeniem, ze "wszystkie wierzenia sa ze soba spokrewnione - wszystkie w gruncie rzeczy staraja sie bowiem odpowiedziec na te same pytania"...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
karol_dabrowski
 marzec 27 2007 14:30   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by matejanka: A jednak Bóg zapowiedział, że przyjdą czasy, że będzie jeden Pasterz i jedna owczarnia. Jak to wszystko pogodzić? Czy jesteśmy skazani na wieczne spory konfesji, a ekumenizm jest tylko pozorny?


Myślę że nie jesteśmy skazani na spory, natomiast jesteśmy skazani na różnice zdań. A to wynika z różnej tradycji oraz różnego pojmowania i doświadczenia Boga. Werset o którym mówisz matejanko dotyczy akurat owczarni Chrystusa, owczarni gdzie Pasterzem jest Chrystus, a owcami Ci którzy idą za Nim. Ja nie podpinałbym tego pod tezę że wszyscy kiedyś będą stanowić jedno pod sztandarem różnie pojmowanego Boga. Raczej można tutaj zobaczyć że Chrystus pod koniec czasów wyraźniej się objawi, że Jego owce uznają Go za Zbawiciela i pójdą za Nim. Ale nie ma się co dziwić - cytuję Biblię i jestem chrześcijaninem i to mój punkt widzenia. Na przykład reguly widzi sprawy inaczej i dla niego pewnie Biblia nie ma znaczenia mistycznego i to że ją zacytuję, ale to nie przeszkadza w tym żebyśmy szanowali się i by nie było sporu o którym mówisz mimo nieuniknionej róznicy zdań. Ekumenizm to nie pozory, to właśnie różnorodność zdań bez spierania się.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 28 2007 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Wczoraj w TV Trwam w programie "Rozmowy Niedokończone" toczyła się rozmowa na temat: Religia objawiona a iluzje wiary.

Jeszcze nie ma tego w archiwum TV Trwam - ale gorąco polecam do odsłuchania.
Jak tylko to się pojawi na ich stronie dam Wam znać.

Audycja była bardzo ciekawa i w zasadzie znalazły się w niej odpowiedzi na moje pytania i wyjaśnienia poruszanych tutaj kwestii.
Zacytuję fragmenty:
"Religia sama w sobie ma już wartość, bo ustawia człowieka, względem jakiejś istoty wyższej. Podaje pewne normy, czy dobre, czy złe, do tego się odniesiemy później, nakazuje pewne rzeczy, pewnych rzeczy zabrania, ustawia człowieka w pozycji pewnej pokory do otaczającego go świata i w tym sensie widać wartość każdej religii.

Mówi się: w sumie nieważna jaka religia, byleby dobrze postępować!
Owszem brzmi w sercu każdego ten głos: czyń dobro, unikaj zła, ale to co podkreśla się: skąd człowiek wie, który czyn jest dobry i go powinien wykonywać, a który czyn jest zły i go nie powinien wykonywać ?

Czy to dobro jest zgodne z obiektywną prawdą, jaką Bóg objawił o dobru!

To religia definiuje moralność, jeżeli zafałszujemy religie i w miejsce religii, która pochodzi od Boga prawdziwego wstawimy koncepcje ludzkie, to w iluś tam punktach, będziemy mieli zafałszowaną odpowiedź, co jest dobre.
I jeżeli przez dziesiątki, setki lat wychowamy miliony ludzi w tej odpowiedzi od maleńkiego , to pojedyńczy człowiek dokona (w myśl religii objawionej) czynu złego, nieraz bestialskiego i może nie czuć wyrzutów sumienia.
Zwróćmy uwagę,jak w wielu religiach nieobjawionych, pogańskich była ofiara z ludzi, bo wierzono, że jakieś bóstwo tego żąda."
....
I to nie wszytko jedno jaką religię wyznajemy, to bardzo ważne jaką religię wyznajemy, bo od tego będzie zależała definicja dobra.
I cały ustrój społeczny i relacje w społeczeństwach.

Zostawiam do przemyślenia.
-------------------------------------------------------------------------------
A jeszcze mnie samej nasunęła się taka myśl: że w niektórych religiach w dalszym ciągu składa się ofiary z ludzi, zmieniła się jedynie forma; np. samobójcy islamscy, czy Świadkowie Jehowy, odmawiający transfuzji krwi i skazujacy albo siebie, albo swoje dzieci na śmierć!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2007 12:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto!
To co napisałaś jest właśnie niebezpieczeństwem w każdej religii. Dlatego religia, aby była dobra powinna ściśle trzymać się dziesięciu Przykazań, a chrześcijaństwo nauki Jezusa. One są podstawą, jezeli jest powiedziane nie "zabijaj to" człowiek nie powinien do tego dopisywac swoich wyjątków. Po prostu zabijanie jest zawsze złe i nigdy nie ma uzasadnienia pozytywnego. Nawet w obronie własnej; może być usprawiedliwione, ale zawsze jest złe. Również nadinterpretowywanie Biblii i nie trzymanie się kontekstu, nie branie pod uwagę czasu i okolicznoci powstawania danego przekazu, prowadzi do takich nonsenów jak u św. Jehowy z powstrzymywaniem się od krwi. I to nie sumienie nakazuje im to postępowanie lecz ludzkie nakazy, ludzka wymyślona religia, którą chcą zastąpić sumienie i je zagłuszyć. Właśnie każda religia musi być bardzo ostrożna, aby nie stawiać się na miejscu Boga, który we wrodzony każdemu człowiekowi sposób mówi do niego poprzez światło sumienia. Sumienie nigdy się nie myli, myli się zindoktrynowany rozum. Bóg dał człowiekowi wolną wolę i sumienie. Wolną wolą zarządza rozum. Sumienie nie wywiera presji, lecz tylko cicho przypomina o Boskim Prawie i można go nie słuchac i lekceważyć, ale ono się nie myli. Gdyby ludzkość od początku słuchała głosu sumienia nigdy nie znalazłaby się na tym dnie i w ciemności w jakich obecnie się znajduje.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 28 2007 12:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Sumienie to jest coś co kształtuje matejanko twoje otoczenie a nie szept Boży. Ty swoje zbudowałaś wychowana wśród tych a nie innych pojęć dobra i zła.
Dekalog nie jest wspólny wszystkim religiom.
Jedno i drugie nie może być i nie jest wspólnie wszystkim religiom. Ani nie może być odniesieniem do takiej wspólnoty.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 28 2007 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1138

skans

Natomiast w naszej religii jest odwrotnie.Liczą się tylko nakazy i zakazy,oraz teatralność obrządków,którymi Jezus się brzydzi.A gdzie tu jest miejsce dla człowieka?

Ta teatralność,tak jak wielokrotnie pisała matejanka,nie przynosi żadnego pożytku dla naszej grzesznej duszy.Dlatego wolę
DUCHOWĄ KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ.
Zwracam sie do Kobiety:która drogę mam wybrać Jezusa czy kościół".

Do zbawienia jest potrzebny Chrystus,a Kościół jako drogowskaz wskazujący zagubionym owieczkom drogę do Chrystusa,Syna,który jest w nas.Ta Jego obecność w nas,daje nam życie wieczne,pod warunkiem,że:

Obj.22.14.Błogosławieni,którzy piorą swoje szaty,aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.
Obj.7.13...Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli?..
Obj.7.14....To są ci,którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje,i wybielili je we krwi Baranka.

Jeśli Chrystus mówi:"Ja jestem Droga,Prawda i Życie..",to mówi o sobie,a nie o żadnym Kościele.Dlatego żaden Kościół nie może Go zastąpić.

I Jana.5.12.Kto ma Syna,ma żywot,kto nie ma Syna,nie ma żywota.
Prania i wybielenia grzesznych szat naszej duszy, dokonuje tylko i wyłącznie obecny w nas SYN.

Tak ja to widzę,ale też jestem grzesznym człowiekiem,nie mam monopolu na prawdę absolutną,a każdy sam decyduje co ma wybrać:"Jezusa,czy kościół?".Jego wybór,jego droga do zbawienia.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 28 2007 13:16   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Prania i wybielenia grzesznych szat naszej duszy, dokonuje tylko i wyłącznie obecny w nas SYN.

Rozwiń tą myśl proszę. Prostymi słowami, bez ezoteryki.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 marzec 28 2007 13:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by kobieta:To religia definiuje moralność


Skad to bezgraniczne przekonanie? A czy zastala na danym terenie moralnosc, nie ma wplywu na ksztaltująca sie w danym regionie religie?

Zwróćmy uwagę,jak w wielu religiach nieobjawionych, pogańskich była ofiara z ludzi, bo wierzono, że jakieś bóstwo tego zada.


A JAHWE nie zazadal? Inna sprawa - warto w tym miejscu zastanowic sie ile ofiar ludzkich pochlonela na przestrzeni wiekow pewna religia objawiona... co za roznica zlozonych na oltarzu, spalonych na stosie, czy wyslanych na wojne z inna religia tzw. objawiona...

I to nie wszytko jedno jaką religię wyznajemy, to bardzo ważne jaką religię wyznajemy, bo od tego będzie zależała definicja dobra.


Nawet w obrebie jednej religi, zadko kiedy definicja dobra jest tylko jedna...

--- === ---

Quote by matejankaBig Grinlatego religia, aby była dobra powinna ściśle trzymać się dziesięciu Przykazań, a chrześcijaństwo nauki Jezusa.
Quote by Rafi F: Dekalog nie jest wspólny wszystkim religiom.


Dokladnie (nawet w obrebie wyznan opierajacych sie na Bibli, istnieja w nim chyba pewne rozbieznosci - wiec jak sie chcesz trzymac go 'scisle'?)... Inna sprawa, ze podstawowe zalozenia (jak nie zabijaj, nie kradnij, czy czcij przodkow...) zawarte dekalogu sa chrakterystyczne dla wiekszosci znanych spolecznosci ludzkich i leza u podstaw wiekszosci systemow wyznaniowych (oraz spolecznych). Innymi slowy - te wartosci podstawowe znane byly znacznie wczesniej niz powstal dekalog czy nawet chrzescijanizm, i nikt (zadne wyznanie czy religia) nie ma na nie monopolu, ani nie moze sobie do nich roscic praw autorskich. Tak wiec sa to powszechne, podstawowe prawa regulujace kwestie zycia spolecznego - czego juz jednak nie mozna powiedziec o pierwszych 3 lub 4 (zaleznie od rozpatrywanego podzialu dekalogu) punktach, ktore tycza wylacznie zagadnien dogmatycznych judeochrzescijanstwa (majacych zapewnic jego monopilistyczna pozycje). Reasumujac - to co najistotniejsze, co wystepuje u wiekszosci praw spolecznosci ludzkich, w dekalogu wcale nie figuruje nawet na pierwszym miejscu. Twoje twierdzenie wiec Matejanko, jakoby religia, aby była dobra powinna ściśle trzymać się dziesięciu Przykazań w najlepszym razie traci pruba zwyczjanej dyskryminacji religi niejudeochrzescijanskich, a w najgorszym czystym fanatyzmem... Nie czuje sie bowiem zobowiazany przestrzegania zalozen wynikajacych z niniejszych tresci: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. - ... tresci systemu wyznaniowego, który przybyl z obcych, odelglych terenow, i ktory jest mi calkowicie obcy, wrecz nienaturalny...
Watek poswiecony wylacznie zagadnieniu dekalogu: Wokół Dekalogu (gdyby ktos byl zainteresowany rozwinieciem wylacznie kwestii 10-ciu przykazan, to tam proponuje przeniesc dalsza rozmowe w tej materii)

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,82 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana