Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy naprawdę wszytkie religie są równe?
 |  Wersja do druku
Reguly
 listopad 29 2007 11:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Dobrze ze my, rodzimowiewrcy, do nieczego nie potrzebujemy zadnego tam zbawienia...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 listopad 29 2007 12:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Reguly,

Pan do ktorego sie modla Chrzescijanie wierza tez w to ze jest on Bogiem ZYWYCH. Ale ZYWych nie w znaczeniu , ze umerlych to nie-tylko tych umarlych za zycia .
Zycie inaczej jest pojmowane. pozdrowionko, a Tobie co jest potrzebne Reguly w Twoim zyciu?co jest Ci najwazniejsze?.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 listopad 29 2007 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Kasandra,

nie nam jest sadzic i osadzac.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2007 12:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kasandro!
Widzę, że zostałaś źle zrozumiana, albo tylko mi się tak wydaje!
Ja Twoją wypowiedź zrozumiałam zupełnie inaczej.
Weług mnie podając przykład tej osoby chciałaś wskazać, że nie zostały przez religię, w domyśle katolicką, wskazane jasne reguły zbawienia i w ten sposób możemy być, albo zbyt pewni zbawienia, albo zbytnio się bać tego, że nie zostaniemy zbawieni my, lub nasi bliscy i dalecy A przecież wszyscy chcielibyśmy, jeżeli już nie posiadać pewność zbawienia, to przynajmniej spać sokojnie że np. nasz ukochany bliski poniewaz był zbuntowany przeciwko Bogu, to nie trafił na zawsze do piekła. Ja tak odczytałam Twoją wypowiedź. Nie jako osąd lecz jako niepokój z powodu niejasnych kryteriów.
Bo, czy osądzaniem kogokolwiek jest lęk np. matki której syn zginął w wypadku samochodowym po pijanemu, a przedtem wiódł rozpustne życie?. Taka matka, jeżeli jest praktykującą katoliczką, czytającą Pismo Święte i katechizm będzie rozpaczała i sądziła, że jej syn jest w piekle i niespecjalnie uspokoi ją wypowiedź Medieval mana. No bo w końcu czy jest konieczne przyjęcie sakramentów, spowiedź i komunia przed śmiercią czy nie?
Pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 29 2007 12:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by corka:Tobie co jest potrzebne Reguly w Twoim zyciu?co jest Ci najwazniejsze?.


Naturalnie spor... Szczescie (ktore w moim przypadku przeklada sie na zdrowie i szczescie moich bliskich) oraz by zyc w sposob prawy i godny, pozostajac w zgodzie z sumym soba... To tak ujmujac kwestie w jednym zdaniu, ale zasadniczo to chyba NTW.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 29 2007 12:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:

Quote by medieval_man: Bardziej szanuje wyznawce jakiejkolwiek religii, ktory twierdzi, ze tylko jego religia jest prawdziwa


Swoj pozna swego. Ciekawe, ze sprawdza sie to nawet w srod fanatykow...

Nie zrozumiałeś kontekstu?
Moze za bardzo zajumjesz się wytykaniem braku rozumienia kontekstu innym, żeby przestawić swoje myślenie na cos innego niż ustawiczna krytyka?
Quote by reguly:
Quote by medieval_man: niz wyznawce, ktory dopuszcza, ze inna religia moze tez zapewnic mu to, co obiecuje mu jego wlasna religia


NTW (ta twoja nadinterpretacja). Tu jest mowa co najwyzej o wyznawcach, ktorzy dopuszczaja mozliwosc, ze dla innych ludzi inne religie moga byc rownie dobre, co ich wlasna dla nich. Lub inaczej - sadza, ze ich wybor religii jest najlepszy dla nich, podobnie jak dla innych, najlepszy moze okazac sie wybor innej religii (lub tez, ze najlepszy dla nich wybor, wcale nie musi być takim dla kogos innego). Dostrzegasz roznice? Co do reszty, to juz to przerabialismy i widze, ze cos jednak zostalo...

To Twoja nadinterpretacja wynikająca z przyjęcia postawy skrajnego relatywizmu.
Dla mnie wyznawca, ktory dopuszcza mozliwosc, że dla innych ludzi inne religie moga byc rownie dobre, co jego wlasna dla niego nie jest wyznawcą tylko teoretykiem relatywizmu religijnego.
No, ale nie łapiesz kontekstu (prawda jakie to miłe?).
Można co najwyżej dopuścić, że komuś jakas religia czy wyznanie bardziej odpowiada (subiektywizm), a nie, ze wybór innej religii jest dla tego kogoś (obiektywnie) lepszy.
Quote by reguly:
To pogaństwo, w specyficznym, a własciwie źródłowym sensie, bo w pierwszych wiekach poganie to byli wyznawcy chrześcijaństwa, ktorzy mieszkając na wsiach - paganos - mieszali rozne kulty ze sobą i tak naprawdę wierzyli częściowow w chrześcijaństwo, a częsciowo w bóstwa lokalne - czytaj: brak ugruntowanej, jednorodnej, świadomej wiary


Bzdura kolego (znow proba przeinaczenia znaczen?)...
Samo słowo "pogaństwo" pojawiło się w V w. Wtedy to miała miejsce wzmożona chrystianizacja Cesarstwa Rzymskiego, której skutecznie opierali się mieszkańcy wiosek. Wioski te po łacinie nazywano pagus i właśnie od tego słowa powstało określenie "pogaństwo" (według części odmiennych opinii słowo paganus oznaczało pierwotnie "górala", mieszkańca górskiej gminy pasterskiej).
- NIe chodzilo wiec wcale o chrzescijan ale o ludnosc, do ktorej z tym chcrzesciajsntwem najtrudniej bylo dotrzec, a tym samym w srod ktorej najdluzej utrzymywaly sie wierzenia przedchrzescijanskie (czyli tzw. 'poganskie').

Rozumiem, że przyjmujesz definicje wiki za ostateczne.
Twoja decyzja (a może sprawa wiary?)
Przyjmuje więc Twoje doprecyzowanie terminu "poganin".

Quote by reguly:

Quote by medieval_manRazzo co czynić jakieś nierealne i wydumane założenia?


Tak jak zostalo juz wczesniej napisane - pojecie zalozenia hipotetycznego jest MM calkowicie obce... Szkoda czasu Matejanko...

znowu brak rozumienia?
Napisałem: po co czynić te założenia.
To chyba znaczy, że pojęcie załozenia rozumiem?
W pewnych przypadkach jednak, pewnych założeń, nie amm zamiaru ponownie sprawdzać. Zrobiłem to już dawno i mam to za sobą.

No chyba, że chcesz za wszelką cenę krytykowac? Dla samej krytyki?


===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 listopad 29 2007 12:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

No bo w końcu czy jest konieczne przyjęcie sakramentów, spowiedź i komunia przed śmiercią czy nie?
Nie jest konieczne.To jest zaczerpnięte częściowo z hinduizmu,jeśli mnie pamięć nie myli.
---------

requly

Dobrze ze my, rodzimowiewrcy, do nieczego nie potrzebujemy zadnego tam zbawienia...
A gdzie idzie Wasza dusza po śmierci fizycznego ciała?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 29 2007 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by matejanka: Kasandro!
Widzę, że zostałaś źle zrozumiana, albo tylko mi się tak wydaje!
Ja Twoją wypowiedź zrozumiałam zupełnie inaczej.
Weług mnie podając przykład tej osoby chciałaś wskazać, że nie zostały przez religię, w domyśle katolicką, wskazane jasne reguły zbawienia i w ten sposób możemy być, albo zbyt pewni zbawienia, albo zbytnio się bać tego, że nie zostaniemy zbawieni my, lub nasi bliscy i dalecy A przecież wszyscy chcielibyśmy, jeżeli już nie posiadać pewność zbawienia, to przynajmniej spać sokojnie że np. nasz ukochany bliski poniewaz był zbuntowany przeciwko Bogu, to nie trafił na zawsze do piekła. Ja tak odczytałam Twoją wypowiedź. Nie jako osąd lecz jako niepokój z powodu niejasnych kryteriów.
Bo, czy osądzaniem kogokolwiek jest lęk np. matki której syn zginął w wypadku samochodowym po pijanemu, a przedtem wiódł rozpustne życie?. Taka matka, jeżeli jest praktykującą katoliczką, czytającą Pismo Święte i katechizm będzie rozpaczała i sądziła, że jej syn jest w piekle i niespecjalnie uspokoi ją wypowiedź Medieval mana. No bo w końcu czy jest konieczne przyjęcie sakramentów, spowiedź i komunia przed śmiercią czy nie?
Pozdrowienia


Dobrze zrozumiałaś moje pytanie (owa historia to nie jest mój osąd).
Hm..ale dlaczego tylko Ty zrozumiałaś zapytanie?
Pewnie jestem nieprecyzyjna w pytaniach....

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2007 13:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


[Cytat No bo w końcu czy jest konieczne przyjęcie sakramentów, spowiedź i komunia przed śmiercią czy nie?

Nie jest konieczne.To jest zaczerpnięte częściowo z hinduizmu,jeśli mnie pamięć nie myli.

Hmmm! Mnie uczono na religii, że jeżeli ktoś umrze w grzechu ciężkim bez ważnej odpuszczającej grzechy spowiedzi, to znajdzie się nieodwołalnie w piekle. Gdyż tu na ziemi zostało powiedziane Apostołom komu "odpuścicie będzie odpuszczone, a komu zatrzymacie będzie zatrzymane"
Nie będę dodawała, że ja zupełnie inaczej rozumiem tę wypowiedź Jezusa, ale kościół uznał że Jezus dał w ten sposób duchownym pełnomocnictwo odpuszczania ludziom grzechów!!!!
A ile w historii chrześcijaństwa z tego powodu było nieszczęść, to na wołowej skórze można spisać!!!
Prosty lud widział w ten sposób w każdym księdzu półboga który miał moc wpuścić go, lub nie wpuścić do Nieba!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 29 2007 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:Można co najwyżej dopuścić, że komuś jakas religia czy wyznanie bardziej odpowiada (subiektywizm), a nie, ze wybór innej religii jest dla tego kogoś (obiektywnie) lepszy.


Szkoda, ze tu tez nie uscisliles, ze 'dla mnie'... To bowiem co TY dopuszczasz, niekoniecznie musza podzelac inni ani nawet miec cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia (szczegolnie w kontekscie tego, co wielokrotnie walkowalismy wczesniej, ze ludzie sa rozni, a wiec naturalna rzrcza jest, ze ich sposoby zblizenia sie do boga, tez moga byc rozne). Co zas do braku rozumienia kontekstu, to nie zaczynaj teraz odwracac kota ogonem...

Rozumiem, że przyjmujesz definicje wiki za ostateczne.
Twoja decyzja (a może sprawa wiary?)
Przyjmuje więc Twoje doprecyzowanie terminu "poganin".


Po pierwsze ta definicja wiki wcale nie jest rozbierzna z innymi. Po drugie - moze uda ci sie zajac wyrazne stanowisko nie koniecznie skupiajac sie na mojm dopracowaniu (sarkazm - od kiedy to przykladasz, az taka wage do moich doprecyzowan by je tak, bez wiekszego widocznego powodu 'przyjmowac'? ) ale po prostu zwyczajnie na faktach? Umiesz jednoznacznie przyznac sie do unaocznionej prawdy, czy nawet do tego brak ci cywilnej odwagi? Jesli natomiast stac cie tylko na 'przyjecie' mojego uscislenia definicja, a nie jego uznanie, to moze sprobujesz wykazac zrodlo pochodzenia swoich 'rewelacji'? Taki zawsze jestes pewny swoich racji...

znowu brak rozumienia?
Napisałem: po co czynić te założenia.
To chyba znaczy, że pojęcie załozenia rozumiem?


Gdybys rozumial, nie mialbys problemu z jednoznaczna odpowiedza na postawione pytanie...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 29 2007 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
[Cytat No bo w końcu czy jest konieczne przyjęcie sakramentów, spowiedź i komunia przed śmiercią czy nie?

Nie jest konieczne.To jest zaczerpnięte częściowo z hinduizmu,jeśli mnie pamięć nie myli.


Hmmm! Mnie uczono na religii, że jeżeli ktoś umrze w grzechu ciężkim bez ważnej odpuszczającej grzechy spowiedzi, to znajdzie się nieodwołalnie w piekle. Gdyż tu na ziemi zostało powiedziane Apostołom komu "odpuścicie będzie odpuszczone, a komu zatrzymacie będzie zatrzymane"
Nie będę dodawała, że ja zupełnie inaczej rozumiem tę wypowiedź Jezusa, ale kościół uznał że Jezus dał w ten sposób duchownym pełnomocnictwo odpuszczania ludziom grzechów!!!!
A ile w historii chrześcijaństwa z tego powodu było nieszczęść, to na wołowej skórze można spisać!!!
Prosty lud widział w ten sposób w każdym księdzu półboga który miał moc wpuścić go, lub nie wpuścić do Nieba!
Pozdrawiam



Na wołowej skórze to można spisać ile nieszcześć (na przykład przejscie na wiarę w TT) bierze się z tego, ze ktoś nie słuchal do końca wyjaśnien na katechezie.

Otóż w niebezpieczeństwie śmierci, kiedy nie można się wyspowiadać, dla otrzymania łaski uświęcającej niezbędny jest i wystarczający akt żalu doskonałego, gdyż tylko taki, jako akt doskonałej miłości ku Bogu, odpuszcza grzechy.

Nie ma więc co bać się o ludzi, którzy nie zdążyli (nie ze swej winy) przed śmiercia wyspowiadać się. Oczywiście nie zwalnia od sakramentalnego wyznania grzechów, gdy nadarzy się ku temu okazja, czyli gdy umierajacy jednak wyzdrowieje.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2007 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man!
No trochę się nieprecyzyjnie wyraziłam. Oczywiście doskonale znam pojęcie żalu doskonałego. Mi chodziło o tych grzeszników, którzy popełnili jeden z grzechów ciężkich i z osobistych względow nie poszli do spowiedzi lub z nią zbyt długo zwlekali(czyli mogli lecz nie potrafili się zmobilizować).
O tych się uczyłam, że zostaną lub mogą zostać potępieni, gdyż z własnej winy odrzucili sakrament pokuty i pojednania z Bogiem i umarli w stanie grzechu ciężkiego.
Pozdrawiam,

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 29 2007 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by eviva:A gdzie idzie Wasza dusza po śmierci fizycznego ciała?


Jesli chodzi o moj system wyznaniowy to p. tutaj, a ze zasadniczo w rodzimowierstwie nie ma 'jedynego, slusznego pogladu' dla tego swojego czasu poruszylem podobne zagadnienie tutaj.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 listopad 29 2007 14:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Słyszałam historię osoby, która straciła kogoś w obozie koncentracyjnym i odwróciła się od Boga. Nie przyjęła Go również w godzinę śmierci (nie przyjęła sakramentów).
Zgodnie z tym co piszesz, spotkała tę osobę krzywda za życia, a potem potępienie wieczne, bo umarła w buncie przeciw Bogu?


Po niespodziewanej i niezasluzonej krzywdzie(oczywiscie jest to subiektywny punkt widzenia) z reguly nastepuje bunt czlowieka i pretensje (oczywiscie do Boga Sprawiedliwego). Ale pozniej nastepuje pojednanie sie z Nim i nowe zycie. To tak w skrocie.

Zycie to trudny egzamin do zdania go pozytywnie. Trzeba byc przygotowanym w sumie na wszystko:I na to co dobre i na to co zle.

Matejanka! Ale ty wypaczasz poglady Kosciola Katolickiego. Dobrze, ze mamy to Medieval'a, bo bazujac na samych matejankowych wypowiedziach latwo mozna byloby w ten nasz Kosciol Katolicki zwatpic.
Niemal w kazdej swojej wypowiedzi podkreslasz bezsensownosc teologii gloszonej przez KK. Chce Ci przypomniec, ze na czele owego Kosciola stoja duchowni, ktorzy sa Matejanko natchnieni Duchem Swietym (oczywiscie nie wszyscy, bo nie kazdy kaplan jest z powolania). Podkreslajac co i rusz, ze owi duchowni nic nie widza i nie rozumieja stawiasz sie ponad nimi.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2007 16:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kazema:
Słyszałam historię osoby, która straciła kogoś w obozie koncentracyjnym i odwróciła się od Boga. Nie przyjęła Go również w godzinę śmierci (nie przyjęła sakramentów).
Zgodnie z tym co piszesz, spotkała tę osobę krzywda za życia, a potem potępienie wieczne, bo umarła w buncie przeciw Bogu?


Po niespodziewanej i niezasluzonej krzywdzie(oczywiscie jest to subiektywny punkt widzenia) z reguly nastepuje bunt czlowieka i pretensje (oczywiscie do Boga Sprawiedliwego). Ale pozniej nastepuje pojednanie sie z nim i nowe zycie. To tak w skrocie.

Zycie to trudny egzamin do zdania go pozytywnie. Trzeba byc przygotowanym w sumie na wszystko:I na to co dobre i na to co zle.

Matejanka! Ale ty wypaczasz poglady Kosciola Katolickiego. Dobrze, ze mamy to Medieval'a, bo bazujac na samych matejankowych wypowiedziach latwo mozna byloby w ten nasz Kosciol Katolicki zwatpic.
Niemal w kazdej swojej wypowiedzi podkreslasz bezsensownosc teologii gloszonej przez KK. Chce Ci przypomniec, ze na czele owego Kosciola stoja duchowni, ktorzy sa Matejanko natchnieni Duchem Swietym (oczywiscie nie wszyscy, bo nie kazdy kaplan jest z powolania). Podkreslajac co i rusz, ze owi duchowni nic nie widza i nie rozumieja stawiasz sie ponad nimi.

Ponad nikim się nie stawiam, a przynajmniej nie to jest moim zamiarem. Moje pytania choć mogą prowokacyjnie brzmieć służą tylko wykazaniu luk i nieścisłości w kościelnej teologii i są wyrazem vox populi, a nie tylko moim. Być może, gdyby nie było Medieval mana na straży nie prowokowałbym ,aby broń Boże kogokolwiek nie zachwiać we wierze.
ALe ponieważ właśnie z takimi zarzutami spotykałam się, gdy byłam katoliczką to je tutaj stawiam aby można było je wyjaśnić.
Wiem że najbardziej wierzący ludzie mają teologiczne problemy i kościelna teologia ich nie rozwiązuje, ani nie daje zadawalających odpowiedzi. Na końcu zawsze się dowiadujemy, że mamy w pokorze przyjmować to czego nie rozumiemy.
Z cnotą pokory zgadzam się, że jest bardzo ważna!!!
Ale pokora nie może zastępować myślenia.
Po to Bóg dał nam rozum, abyśmy z niego robili użytek i weryfikowali napływające informacje.
Bóg dał nam również duszę zaopatrzoną w duchowy dar intuicji. Największą trudnością jest pogodzić ten dar z nakazami rozumu.
Gdy rozum i intuicja mówią to samo to można prawie być pewnym, że się nie błądzi.
Mój rozum i moja intuicja w sprawie Boskich Objawień mówią i mówiły mi jednym głosem, że należy szukać Boskiej Prawdy, gdyż ona musi być człowiekowi dana w wystarczającym stopniu, w takim aby mógł bez lęku że się myli wierzyć!!!!
Jeżli ktoś znajduje w teolgii kościelnej pełnię Prawdy dla swojej wiary to napewno nie zbłądzi.
Moje posty są dla tych którzy nie potrafią się w żadnym z kościołów znaleźć. Tak naprawdę, to lepiej jest, żeby ktoś je czytający teraz wyjaśnił wszelkie problemy zamiast stracić niesprawdzoną wiarę w sytuacji, gdy będzie mu bardzo potrzebna. Gdyż powinnaś była już zauważyć, że ja nie tylko stawiam pytania ale proponuję w świetle Pisma Swiętego ich rozwiązanie.Czytający stoją przed własnym nieprzymuszonym wyborem co wydaje im się bliższe Prawdy. Prawda bowiem w koncu obroni się sama!
A co jest szkodliwego w tym żeby wyszła na jaw!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 listopad 29 2007 17:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

[QUOTEcytat za:Matejanka]Prawda bowiem w koncu obroni się sama![/QUOTE]

Oczywiscie!Ja sie z tym w zupelnosci zgadzam.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 30 2007 07:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by kazema: [QUOTEcytat za:Matejanka]Prawda bowiem w koncu obroni się sama!


Oczywiscie!Ja sie z tym w zupelnosci zgadzam.

[/QUOTE]

A co to jest Prawda?
Każda religia i każdy z kościołów chrześcijańskich różnią się troszkę w jej rozumieniu.

Na razie doszliśmy do wspólnego wniosku: wszystkie religie są równe wobec prawa, ale każda z nich tylko swoje rozumienie Prawdy uważa za prawdziwe.
Uzgodniliśmy też że każda z religii jest Drogą, którą człowiek może dojść do Prawdy i zawiera w sobie jakąś część tej Prawdy.
I na tym koniec wspólnych uzgodnień.

Jeśli o mnie chodzi, to nie dążę do wykazania swoich racji,
nie osądzam i nie narzucam swojego poglądu,
ale dyskutuję i zadaję pytania ponieważ interesuje mnie
inny punkt widzenia na określony temat.


Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 listopad 30 2007 09:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by kasandra_K80:Uzgodniliśmy też że każda z religii jest Drogą, którą człowiek może dojść do Prawdy i zawiera w sobie jakąś część tej Prawdy.


'Dojsc' to moze za duzo powiedziane... raczej zblizyc (i moze nie kazda, a co najwyzej wiekszosc ) Bo jak mawial w swej "Wolność od znanego" Jiddu Krishnamurti (choc z niektórymi aspektami jego filozofii, czasem trudno zgodzic sie w calosci): "Do prawdy nie wiodą żadne ścieżki, bo to jest pięknem prawdy, że jest ona żywa" Dla tego osobiscie niezbyt przepadam za tym porownaniem do drog... sa bowiem sposoby by sie zblizyc ale nie ma 'utartych szlakow i gotowych przepisow na dodtarcie do celu' - kazdy bowiem jest inny i kazdy indywidulanie musi sie dodatkowo w swych poszukiwaniach wysilic (choc naturalnie, znajdzie sie zapewne kilku prubujacych isc na latwizne, nie podzielajacych tego stwierdzenia)...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 30 2007 10:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Reguly!
Tak naprawdę to każdy z nas ma rację a różnice wynikają z braku precyzji w formułowaniu swoich racji, gdyż właśnie każdy z nas jest inny i posiada inne asocjacje słowne.
Dlatego Prawdę można ujmować tylko w bardzo ogólne sformułowania i dopiero w rozwinięciu nad nimni dyskutować. Tak np. może to nieskromnie , ale powołam się na to co napisałam już w którymś z postów, a nie zostałam zrozumiana
Każda dusza musi dojść do Boga
W tym zdaniu zawiera się wszystko, cała Prawda. Dopiero w rozwinięciu tego zdania można dyskutowac o religiach i czy ich teologie potwierdzają tę Prawdę. Jeżeli nie to dlaczego itd. I np. można zadawać sobie pytanie jak jest możliwe, żeby ktoś twierdził, że istnieją dusze, które nie potrafią powrócić do Źródła z którego wyszły? Gdyż samo słowo RELIGIA oznacza powrót do Źródła!!!!
Jeżeli natomiat zaczynamy dyskutować, każdy ze swojego podwórka, czyli własnego wyznania jako najlepszego, to nie będzie to nigdy rzeczowa dyskusja i sprowadzi się ona tylko do dyskusji z cyklu " o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy"
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 grudzień 01 2007 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


kazema, medieval man

Jak należy według Was rozumieć,co napisał medieval man:

1."Słowo Boże,to Syn Boży,to druga Osoba Trójcy,to Jezus Chrystus w swoim Ciele,w swoim Kościele,przez dar Ducha Świętego."

2.Najważniejsze zdanie z wyjaśnień tego księdza brzmi:

"Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany {i rozlany wg NT} w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5)."

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
fantomas
 grudzień 01 2007 12:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/19/07
Postów:: 9

Na wstępie witam wszystkich Ciepło w ten grudniowy poranek.

matejanka: Piszesz,że Religai to powrót do źródła, a ja śmię się z Tobą nie zgodzić, gdyż nie ma jednoznacznej etymologii tego słowa. Cyceron pisał,ze słowo religia pocholi od relegere czyli czytac na nowo(na nowo przechodzić przez tradycję) Laktancjusz mówił,ze religia to religareczyli wiązać(powiązanie z Bogiem) a Św.Augustyn mówił,że religia to reeligere - ponownie wybranie Boga po grzechu pierworodnym.Więc jak widać nie ma jednoznaczności w rozumieniu słowa.

Poza tym nie wiemy czy każda dusza moze dojsc do Boga bo empirycznie tego sprawdzić nie możemy.Dopiero po sądzie ostatecznym nam się to uda , ale wtedy już chyba wszelkie dyskusje bedą zbędne

===

Nigdy nie zapominajcie! Im wyżej wzlatujemy tym mniejsi wydajemy się tym co nie umieją latać[F.Nietzsche]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 grudzień 01 2007 15:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


jawno grzeczna

Poza tym nie wiemy czy każda dusza moze dojsc do Boga bo empirycznie tego sprawdzić nie możemy.

W Nowym Testamencie pisze,że Jezus umarł za nas wszystkich,a nie jakichś tam kilku wybranych.Dlatego nasz duch-dusza jest nieśmiertelna i ma życie wieczne.

I to jest ta Bardzo Dobra Nowina.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
salydus
 grudzień 01 2007 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/11/07
Postów:: 3

Komprneble,ke ne.
Nur MI VERAS!!!
Saguloj scios pri kio temas
stultuloj neniam komprenos
VERON.


http://salydus.wordpress.com/

===

http://salydus.wordpress.com/
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
fantomas
 grudzień 01 2007 21:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/19/07
Postów:: 9

eviva,ale nie zapominaj,że Biblia nie została przesłana faksem z Nieba. Biblia to dzieło Boga i LUDZI.

===

Nigdy nie zapominajcie! Im wyżej wzlatujemy tym mniejsi wydajemy się tym co nie umieją latać[F.Nietzsche]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 grudzień 01 2007 21:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by jawno_grzeczna: Na wstępie witam wszystkich Ciepło w ten grudniowy poranek.

matejanka: Piszesz,że Religai to powrót do źródła, a ja śmię się z Tobą nie zgodzić, gdyż nie ma jednoznacznej etymologii tego słowa. Cyceron pisał,ze słowo religia pocholi od relegere czyli czytac na nowo(na nowo przechodzić przez tradycję) Laktancjusz mówił,ze religia to religareczyli wiązać(powiązanie z Bogiem) a Św.Augustyn mówił,że religia to reeligere - ponownie wybranie Boga po grzechu pierworodnym.Więc jak widać nie ma jednoznaczności w rozumieniu słowa.

Poza tym nie wiemy czy każda dusza moze dojsc do Boga bo empirycznie tego sprawdzić nie możemy.Dopiero po sądzie ostatecznym nam się to uda , ale wtedy już chyba wszelkie dyskusje bedą zbędne

Jawno grzeczna!
Ależ oczywiście, że możesz się ze mną nie zgodzić tylko co to zmienia?
Co to są religie, to każdy wie i bez znajomości pochodzenia słowa religia, przynajmniej mam taką nadzieję.
Natomiast sprawa założenia, że istnieją dusze które nigdy nie dojdą do Boga może podlegać dyskusji.Ja postawiłam prowokującą tezę ,że każda dusza musi dojść do Boga, a nie że się o tym przekonamy po Sądzie ostatecznym. Za tą tezą stawiam równie prowokującą konkluzję, że ta religia jest bliższa prawdy,przynajmniej pod tym tym względem, która bierze pod uwagę ten imperatyw . Możemy o tym podyskutować
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 grudzień 02 2007 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


jawno grzeczna

Quote by jawno_grzeczna: eviva,ale nie zapominaj,że Biblia nie została przesłana faksem z Nieba. Biblia to dzieło Boga i LUDZI.
No i co z tego wynika? Nie dostałaś "źródła wody żywej,wytryskującemu ku żywotowi wiecznemu"? Chrystus o Tobie zapomniał?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 grudzień 04 2007 13:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by matejanka:Tak naprawdę to każdy z nas ma rację a różnice wynikają z braku precyzji w formułowaniu swoich racji, gdyż właśnie każdy z nas jest inny i posiada inne asocjacje słowne.
Dlatego Prawdę można ujmować tylko w bardzo ogólne sformułowania i dopiero w rozwinięciu nad nimni dyskutować. Tak np. może to nieskromnie , ale powołam się na to co napisałam już w którymś z postów, a nie zostałam zrozumiana


Mysle, ze wystarczajaco zostalas... tylko teraz, nastapilo z kolei u ciebie w tej materii, swego rodzaju pomieszanie dwoch roznych pojec (czlowieka i samej jego duszy)...

Każda dusza musi dojść do Boga
W tym zdaniu zawiera się wszystko, cała Prawda.


JW. + Odpowiedzialem ci na to ciut wczesniej, w poscie z czw 29 lis 2007 11:07:47...

I np. można zadawać sobie pytanie jak jest możliwe, żeby ktoś twierdził, że istnieją dusze, które nie potrafią powrócić do Źródła z którego wyszły?


...Zakladajac, ze istnieja... lub, ze kiedykolwiek 'wyszly'

Gdyż samo słowo RELIGIA oznacza powrót do Źródła!!!!


Jakos nie jestem do konca przekonany - dla mnie osobiscie to raczej rodzaj drogowskazu (mogacy byc przydatnym w zyciu doczesnym)...

Jeżeli natomiat zaczynamy dyskutować, każdy ze swojego podwórka, czyli własnego wyznania jako najlepszego


To rowniez staralem sie lepiej wyjasnic w poscie z czw 29 lis 2007 11:07:47...




Quote by eviva:[...] Jezus umarł za nas wszystkich,a nie jakichś tam kilku wybranych.Dlatego nasz duch-dusza jest nieśmiertelna i ma życie wieczne.


Moze za Was wszystkich, bo nam to zostalo dane i bez tego...




Quote by matejanka:Natomiast sprawa założenia, że istnieją dusze które nigdy nie dojdą do Boga może podlegać dyskusji.Ja postawiłam prowokującą tezę ,że każda dusza musi dojść do Boga, a nie że się o tym przekonamy po Sądzie ostatecznym. Za tą tezą stawiam równie prowokującą konkluzję, że ta religia jest bliższa prawdy,przynajmniej pod tym tym względem, która bierze pod uwagę ten imperatyw . Możemy o tym podyskutować Pozdrawiam


Odnosze wrazenie, ze twoja propozycja to raczej temat na odrebny watek lub ktorego kontynuacja winna byc dalej prowadzona w jednym z wielu, juz istniejacych na tym forum, dotyczacych dogmatow zbawienia i koniecznosci jego domniemanego, potencjalnego osiagniecia (bo do tego zapewne ostatecznie ona zmierzy). Zalozenia z rodzaju, ze 'odeszly' na tyle by musialy az 'wracac'... tudzez by ten 'powrot' uzalezniony byl od praktyk, w jakiejs tam jednej tylko, konkretnej religii, zbyt bowiem zaczynaja odbiegac od zasadniczego tematu tego watku.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 grudzień 04 2007 14:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Reguly!
Wiem, że odpowiedziałeś, jak nikt precyzyjnie na stawiane problemy. Ale jak już pisałam mamy różne asocjacje słowne i różne skojarzenia i to, co dla mnie jest jednoznaczne dla innych może być wielo...
Choćby sprawa zbawienia duszy...
Ta postawiona przeze mnie teza dotyczyła tylko duszy, jako stworzonej przez Boga. Ciało ma ziemskiego ojca.
Ale to pomieszanie pojęć występuje również w Biblii gdzie słowo dusza jest często utożsamiane z całym cżłowiekiem. A jest to jednak zasadnicza rożnica gdyż tak jak każda dusza dojdzie do swego celu tak nie każdy człowiek go odnajdzie. Gdyż dusza jest jedną z trójcy w człowieku, ale nie całością. Człowiek to również ciało i ono może zginąć i nie ujrzeć zbawienia swojej duszy!!!
Gdyż "to, co narodzilo się z ciała jest ciałem, a to co narodzilo się z Ducha jest duchem" i dlatego Jezus powiedzial, że musi się na nowo narodzić, aby wejść do Królestwa. Oznacza, to że dusza musi otrzymać nowe ciało gdyz w "starym bukłaku" dusza nie dostąpiła zbawienia i "bukłak" został odrzucony precz.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 grudzień 04 2007 15:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Moj system wyznaniowy szczegolnie w tym znaczeniu nie zaklada, ze jakiekolwiek zbawienie jest do czegokolwiek potrzebne (ale o tym bylo juz wczesniej, takze w innych watkach). Dla tego zasadniczo JW...

PS. Pomijam w tym miejscu nawet, ze osobiscie nie uznaje Biblii za autorytet/wyrocznie, a tym samym powolywanie sie na nia w dyskusji ze mna, generalnie pozbawione jest wiekszego znaczenia.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 05 2007 18:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:
Quote by medieval_man:Można co najwyżej dopuścić, że komuś jakas religia czy wyznanie bardziej odpowiada (subiektywizm), a nie, ze wybór innej religii jest dla tego kogoś (obiektywnie) lepszy.


Szkoda, ze tu tez nie uscisliles, ze 'dla mnie'... To bowiem co TY dopuszczasz, niekoniecznie musza podzelac inni ani nawet miec cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia (szczegolnie w kontekscie tego, co wielokrotnie walkowalismy wczesniej, ze ludzie sa rozni, a wiec naturalna rzrcza jest, ze ich sposoby zblizenia sie do boga, tez moga byc rozne). Co zas do braku rozumienia kontekstu, to nie zaczynaj teraz odwracac kota ogonem...

Ktoś, kto z doskoku czyta spór pomiędzy regulym a medieval_manem może odnieść wrażenie, że chodzi w nim li tylko o czepianie się słówek przez regulego, czy przenoszenie kontekstu, albo unikanie stawiania hipotetycznych założeń (bądź wręcz niezrozumienie dla takiego podejscia) przez medieval_mana.
Z czego rodzą się wzajemne, niepotrzebne przytyki a atmosfera robi sie coraz gorsza.

Ja, jednak widzę to zupełnie inaczej.
Otóż w tym wszystkim należy przede wszystkim dostrzec spór pomiędzy skłonnością do relatywizowania, czynienia zastrzeżeń "moim zdaniem", skłonnością do subiektywizmu (dobre to, co dla kogoś dobre), a skłonnością do absolutyzowania, używania stwierdzeń pryncypialnych i szukaniem obiektywnego spojrzenia.

Taki spór pojawił się w nowoczesnej filozofii od czasów Kartezjusza i Pascala, ktorzy podważali obiektywny charakter poznania i trwał dzięki pracom Kanta w subiektywizmie epistomologicznym (który u Kanta doprowadza do agnostycyzmu) znajdując swe ujscie w fenomenologii języka, oraz w subiektywizmie Hegla i Husserla.
Wbrew subiektywizmowi i agnostycyzmowi oraz skrajnemu empiryzmowi wolę wskazywać na intelektualne możliwości człowieka, mozliwości poznawczego dotarcia do istniejącej rzeczywistości, do jej rozumienia i wyjaśnienia i przez to wskazania na takie jej wymiary, które są zakryte przed wąsko pojętym poznaniem naukowym.
Wobec panującego w myśli współczesnej monizmu teoriopoznawczego (wartościowe jest tylko poznanie w naukach szczegółowych, a reszta jest kwestia tego, co "moim zdaniem", co "dla mnie jest dobre" albo "pomocne") uważam, że należy bronić pluralizmu typów ludzkiego wartościowego poznania (poznanie naukowe, filozoficzne i teologiczne, które nie musza być poznaniem subiektywnym, ale obiektywnym).

Krótko: tam gdzie reguly domaga się prawa do różności (To bowiem co TY dopuszczasz, niekoniecznie musza podzelac inni, ani nawet nie musi to miec cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia ) smiem w nurcie tradycji pewnej humanistycznej filozofii chrześcijańskiej wskazywać na obiektywność pewnych twierdzeń, obiektywność pewnych zasad, obiektywność pewnej rzeczywistości.

Nie odrzucam przy tym nikomu prawa do tego, zeby twierdził iż ludzie sa rozni, a wiec naturalna rzrcza jest, ze ich sposoby zblizenia sie do boga, tez moga byc rozne
Mogą, ale to nie znaczy, że sa one obiektywnie dobre.

Cały ten spór zresztą bierze się z pewnych danych wyjściowych. Reguly nie jest monoteistą. I to już powoduje w nim zgodę na koegzystencję różności, ktora choć sama w sobie nie jest zła, wychodzi od politeistycznego pojmowania rzeczywistości i do politeistycznego pojmowania rzeczywistoścu w swiecie współczesnym zmierza.
Jednym słowem zagraża "chrześcijańskim wartościom" filozoficznym.
Tak samo działo się w pierwszych wiekach chrzescijaństwa.
Otóż, i tu wracamy do kwestii "pogaństwa" badacze kultury, religii i dziejów cesarstwa wschodniorzymskiego pod pojęciem pogaństwa rozumieją wiele religii politeistycznych, które były zdolne do współistnienia bez popadania w konflikty, a czasami nawet do łączenia się ze sobą.
I tu pora odnieść się do zarzutu regulego:

Quote by reguly:

Rozumiem, że przyjmujesz definicje wiki za ostateczne.
Twoja decyzja (a może sprawa wiary?)
Przyjmuje więc Twoje doprecyzowanie terminu "poganin".


Po pierwsze ta definicja wiki wcale nie jest rozbierzna z innymi. Po drugie - moze uda ci sie zajac wyrazne stanowisko nie koniecznie skupiajac sie na mojm dopracowaniu (sarkazm - od kiedy to przykladasz, az taka wage do moich doprecyzowan by je tak, bez wiekszego widocznego powodu 'przyjmowac'? ) ale po prostu zwyczajnie na faktach? Umiesz jednoznacznie przyznac sie do unaocznionej prawdy, czy nawet do tego brak ci cywilnej odwagi? Jesli natomiast stac cie tylko na 'przyjecie' mojego uscislenia definicja, a nie jego uznanie, to moze sprobujesz wykazac zrodlo pochodzenia swoich 'rewelacji'? Taki zawsze jestes pewny swoich racji...

No więc przyznaję Ci rację reguly.
Taka definicja rzeczywiście obowiązuje.
Na moje usprawiedliwienie przytaczam ponownie to, co wyżej, a mianowicie:

badacze kultury, religii i dziejów cesarstwa wschodniorzymskiego pod pojęciem pogaństwa rozumieją wiele religii politeistycznych, które były zdolne do współistnienia bez popadania w konflikty, a czasami nawet do łączenia się ze sobą.
Ci badacze to
- Chuvin (Chronique des derniers païens. La disparition du paganisme dans l’Empire romain du règne de Constantin à celui de Justinien, Paryż, 1991)i
- Trombley (Hellenic Religion and Christianization, 370-529, I-II, Leyda, 1993-1994.)
- Drijvers H., The persistence of pagan cults and practices in Christian Syria, dans N. GARSOIAN (ed.), East of Byzantium, Londyn, 1980,
- Fowden G., The Pagan Holy Man in Late Antique Society, Journal of Hellenic Studies, 102, 1982
- Momigliano A., The Conflict between Paganism and Christianity in the Fourth Century, Oxford, 1963

Uważają oni, ze pogaństwo pierwszych wieków poprzez swą alegoryczną egzegezę łagodzi najbardziej szokujące aspekty mitów i sprawia, że ludziom żyjącym w IV i w V stulecie na terenie cesarstwa rzymskiego, łatwe wydaje się stwierdzanie, iż kazda religia jest dobra, jeśli prowadzi do boga i do dobrego życia.
Co mi to przypomina?
Tak samo wydaje się na siłę ochrzczonym obywatelom, do ktorych nie dotarło zasadnicze przesłanie chrześcijaństwa o tym, że "nie jest już wszystko jedno", lecz że ścisły monoteizm chrześcijański wzbogaca się w kontakcie z hellenizmem i tworzy całość świetnie dostosowaną do wymagań ówczesnego świata, zdolną jednocześnie do stania się zarówno religią Cesarstwa jak i religią indywidualnej pobożności.
Staje sie pewnym uniwersalnym przesłaniem, w ktorym nie ma miejsca na subiektywne widzimisię, oczywiście w pewnych granicach.

Pisząc więc o odniesieniu do pogaństwa mam na myśli własnie takie sformułowania jakie prezentuje reguly i jakie przypominają rzeczywiście światopoglądowe podejscie pogaństwa ery wczesno-chrześcijańskiej: nie ma obiektywnej prawdy, nie ma obiektywnej drogi, nie ma obiektywnych wartości.

Dla mnie to głoszenie takich prawd (jak pisałem wyżej wznowione przez filozofię współeczesną, a w ślad za nią przez pewną społeczną świadomość) jest powracaniem do pierwotnej walki politeizmu z monoteizmem, pogaństwa z chrześcijaństwem.
Niektórzy z takiego powrotu się cieszą.

Nie ja.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,13 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana