Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 przed slubem
 |  Wersja do druku
Gość forum: Lampka
 grudzień 04 2004 19:39   


Dzień dobry wszystkim.
Po pierwsze jest to bardzo trudny temat do dyskusji. Chcialbym pozdrowic wszystkich ksiezy i pastorow Nie wiem jak niektórzy się na to zapatrują, ale nie rozumiem jak można np całować dziewczynę bez podniecania się? I nie chodzi mi o to, że każdy ma sie później masturbować czy coś w tym rodzaju. Raczej o to, iż jeśli zależy komuś na tej drugiej osobie, nie może nie myśleć o TYM, chyba że jest inny lub jest to zwykly calus na przywitanie ze zwykłą znajomą. Niestety ortodoksi mnie nie zrozumieją, lecz powiadam wam czasy sie zmieniły. A wracając do głównego tematu, to każdy "głębszy" kontakt przedmałżeński jest grzechem. Nie ważne czy jest to petting, dotykanie czy seks. Nawet po ślubie nie można sobie pozwolić na wiele przyjemności, bo seks jest tylko w celach rozrodczych. Jednak co by to było za życie bez przyjemności Każdy człowiek , nieważne, czy mężczyzna czy kobieta, ma potrzeby ijakoś musi je zaspokoić. To czy całuje się z dziewczyną, którą całowało już kilku innych, nie ma dla mnie znaczenia, jeśli mi naprawdę na niej zależy i wiem, że jej również. mateuszwroc lecz się trochę - każdy facet często się podnieca, jeśli jest normalny!! A jeżeli Ty nie to masz pecha i coś nie tak z psychiką(są różne dewiacje)
dawid1976 pocałunki nie są seksem a jedynie interludium do niego lub zwykłym okazaniem uczucia(tak jest w dzisiejszych czasach)poza tym nie każde wyjście na miasto musi się kończyć seksem(i kto tu ma zboczone myśli?)Ponadto po ślubie żona nie zmienia się wcale i nie mam pojęcia jak mam wtedy o niej inaczej myśleć
atakujacy Jeśli myślisz, że małżeństwa nie całują się po ślubie to jesteś w wielkim błędzie. Pary całują się zarówno przed jak i po ślubie, bo jest to okazanie swojego uczucia drugiwej osobie.
Izrael Odnośnie tego, że pary robią to na co się sami godzą to jest tylko i wyłącznie ich sprawa, to się jak najbardziej zgadzam. Natomiast co do podpunktu czwartego lodzik - grzech
Sunrise Co do spustoszenia w umyśle to wydaje mi się, iż większe spustoszenie robi brak seksu niż jego nadmiar. Ciśnienie może powodować różne objawy np po dłuższym czasie mogą pojawić się zapędy do gwałtów itp. Nie wiem co masz na myśli mówiąc zażyłość, ale z twoich teorii wynika, że zbytnia zażyłość to po prostu spędzanie czasu z drugą osobą. Poza tym jak przesiadujem razem sami (mówię o mnie i mojej dziewczynie) to ,za przeproszeniem, nie "pieprzymy się" jak króliki, ale normalnie rozmawiamy.
Jeszcze raz pozdrawiam i do widzenia.
PAPA KRÓLICZKI

===

 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 04 2004 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

A tak skoro juz jestesmy przy temacie: podniecanie sie samochodami jest grzechem?


Zgryzolcu,

coraz barziej mnie zaskakujesz
To ty porównujesz kobiete do samochodu? Może faktycznie jeszcze nie jesteś gotów zrozumnieć co małżeństwo znaczy?
Jezus mówił że same seksualne fantazje o innej kobiecie (niż Twojej) lub o kobiecie kogoś innego to już GRZECH.
Obojętnie czy Twoja partnerka się na to zgadza, Bóg oczekuje czystość w tej kwestji.
Pozatem chciałem obronić hypoteze Sunrisa,
albo ją nawet rozbudować:
Tu jest łatwa logika rozpoznania granic w pieszczotach przedmałżeńskich. Cokolwiek byś nie chciał żeby ona z innymi nie robiła, to też NIE rób z nią. Bo ona jeszcze nie jest Twoja! Będzie Twoja jeżeli zdeklarujesz całkowitą odpowiadalność za nią- i ona za Ciebie, więc po ślubie. A człowiek niestety ma tendencie do uronienia sobie że coś jest jego mimo że nie jest. Jeśli pożyczam od kogoś przez 5 lat rower, to faktycznie kiedyś moge sobie uronić że to mój rower, ale faktu to nie zmieni.
Dlatego też nie odpowiedne pieszczoty przedmałżeńskie (nie mówiąc nawet już o stosunku) można porównac do małych chłopców którzy wchodzą do sklepu i kiedy nikt nie patrzy, wpychają sobie landrynki do buzi.

Czy to zachowanie prawdziwego dżentelmena?




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: zgryzolec
 grudzień 04 2004 20:10   


Quote by dawid1976:
A tak skoro juz jestesmy przy temacie: podniecanie sie samochodami jest grzechem?


Zgryzolcu,

coraz barziej mnie zaskakujesz
To ty porównujesz kobiete do samochodu? (...)


Mam prosbe, jesli juz mnie cytujesz w jakiejs kwestii to BARDZO prosze o DOKLADNOSC. A mianowicie chodzi mi o to, ze nawet w Biblii jest napisane "Boga nie ma". Tyle ze ci, ktorzy z tego zdania bardzo chetnie korzystaja, zapominaja ze zaraz potem jest "powiedzial glupiec". I nie porownuje Cie do glupca tylko zapomniales ze dodalem na koncu co jak przypuszczalem wiesz, oznacza ironie/zart/dowcip/kpine/poblazanie (w zaleznosci od kontekstu). Mialem nadzieje ze bedziesz potrafil przeczytac to co pisze niedoslownie, ale to juz ktorys z kolei post. No dobra, bedziemy pisac jasno i przejrzyscie.

Quote by dawid1976: Jezus mówił że same seksualne fantazje o innej kobiecie (niż Twojej) lub o kobiecie kogoś innego to już GRZECH.
Obojętnie czy Twoja partnerka się na to zgadza, Bóg oczekuje czystość w tej kwestji.


Moze nie studiowalem nigdy dokladnie biblii ale z tego co pamietam to to tez byla jakas przenosnia (nie mam akurat Biblii pod reka ale postaram sie jakos na czasie to odnalezc). A fantazje z innymi kobietami w roli glownej zdarzaja mi sie bardzo rzadko i to zazwyczaj we snie, a za te, choc bys nie wiem co napisal, NIE ODPOWIADAMY!!! Wroce jeszcze na chwile do fantazji: nie wyobrazasz sobie jak wiele malzenstw rozpada sie z tak prozaicznego powodu, jakim jest niemozliwosc porozmawiania/spelnienia swoich malych fantazji. A zgodnie z tym co mowisz, skoro nie powinno sie ich miec, tym bardziej nie powinno sie o nich rozmawiac gdyz bedzie to prowadzic do dalszego zgorszenia i to nie tylko siebie, a w skrajnym przypadku (wysluchania) do spelnienia fantazji (nawet jesli dotycza one Naszej Kochanej Drugiej Polowki).

Quote by dawid1976: Pozatem chciałem obronić hypoteze Sunrisa, albo ją nawet rozbudować:
Tu jest łatwa logika rozpoznania granic w pieszczotach przedmałżeńskich. Cokolwiek byś nie chciał żeby ona z innymi nie robiła, to też NIE rób z nią. Bo ona jeszcze nie jest Twoja! Będzie Twoja jeżeli zdeklarujesz całkowitą odpowiadalność za nią- i ona za Ciebie, więc po ślubie. A człowiek niestety ma tendencie do uronienia sobie że coś jest jego mimo że nie jest. Jeśli pożyczam od kogoś przez 5 lat rower, to faktycznie kiedyś moge sobie uronić że to mój rower, ale faktu to nie zmieni.


Wbrew pozorom taka logika wcale nie jest taka przejrzysta. A jesli nie chcialbym zeby moja dziewczyna wogole widywala sie z innymi facetami? Fakt, chore podejscie, ale historia zna i takie przypadki (i nie sa one rzadkoscia, a szczegolnie to boli po slubie ). Chyba pierwszy raz sie z Toba zgodze, ze nie chcialbym aby ktos wchodzil w intymne kontakty z moja dziewczyna. Ale wiesz co jest dla mnie wazniejsze? Dwie rzeczy: po pierwsze, zeby byla szczesliwa. Jesli nie moglaby mnie juz zniesc, albo przestala cos do mnie czuc - nie moglbym Jej przy sobie trzymac na sile. Po drugie: zeby byla ze mna szczera, czyli powiedziala mi o tym o czym mowa w pkcie 1. Widzisz, przez ten czas kiedy jestesmy razem nauczylismy sie szczerosci wobec siebie i wydaje mi sie, ze TO jest prawdziwa milosc - nie czuc strachu, watpliwosci czy obaw przez powiedzeniem sobie WSZYSTKIEGO. Radykalne? Nie okazywanie sobie czulosci jest jeszcze bardziej radykalne moim zdaniem. A tak przynajmniej moge spokojnie byc daleko od Niej, nie umierajac z zazdrosci czy obaw. Jasne, ze jestem naiwny. Przeciez moze mnie 'robic' na prawo i lewo i jest ogromna szansa ze nigdy sie o tym nie dowiem. Ale to chyba drugi objaw milosci - naiwnosc. Skoryguj mnie jesli sie myle.

Quote by dawid1976Frown...) nie odpowiedne pieszczoty przedmałżeńskie (nie mówiąc nawet już o stosunku) można porównac do małych chłopców którzy wchodzą do sklepu i kiedy nikt nie patrzy, wpychają sobie landrynki do buzi.


(A jednak pozwole sobie byc dwuznaczny)
No z tym wpychaniem do buzi to juz przesadziles, a fe

===

 
 Cytat 
Gość forum: atakujacy
 grudzień 04 2004 22:14   


wiec tak jesli chodiz o to calowanie to ja mowie o calowanieu sie z dziewczyna z ktora sie jzu chodzi troche i ma sie do niej zaufajnie bo ja nie mowie o pierwszej lepszej ktora zmienia chloapak co miesiac i oczywiscie stosunek tylko po slubie tak samo jak peeting co do neckingu mam inne zdanie

===

 
 Cytat 
Tadeusz Sołtys
 grudzień 04 2004 22:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/04
Postów:: 60

dawid1976 (i zgryzolec) stwierdził (stwierdzili), że Bóg wysłuchuje każdej modlitwy; a co oznacza tekst z psalmów: "niech modlitwa jego będzie mu poczytana za grzech"? tak woła do Boga psalmista z myślą o jego wrogach czy prześladowcach

===

taDEUSz (heil Schindler!!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 04 2004 23:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by asmoDEUSz: dawid1976 (i zgryzolec) stwierdził (stwierdzili), że Bóg wysłuchuje każdej modlitwy; a co oznacza tekst z psalmów: "niech modlitwa jego będzie mu poczytana za grzech"? tak woła do Boga psalmista z myślą o jego wrogach czy prześladowcach


Tadeuszu, Psalmy to są nieraz bardzo osobiste modlitwy, i w tym ludzie dają ekspresje wszelkim myślą, nawet złością i nienawiścią. Pokazuje to nam że do Boga wolno nam podejść tacy jacy jesteśmy. Bóg jest jak Ojciec i wolno nam przyjsc z żalem, wolno nam sie u Niego rozpłakać. I w tym pieknym zwiazku nadchodzi wreszcie prawdziwa pokora, szczerość i gotowość z naszej strony wyśłuchać Boga, umożliwiając że w koncu " niech bedzie wola Twoja, a nie moja"

pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 04 2004 23:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Do Zgryzolca

I co Ty na to, doktorku? Do ktorego z kaplanow mam sie wybrac, do tego do ktorego jest mi wygodniej czy do tego najsurowszego w celach ascetycznych?

ani jednego i drugiego, obydwoje mają fiołka , wybierz się do jedynego prawdziwego Kapłana, Jezusa Chrystusa!

Podejrzewam ze ruszylo Cie troche to o harleyu. Kazdy moze miec swoje wlasne wyobrazenie Boga, jasne ze nieco przejaskrawilem sprawe ale zrobilem to celowo.
aj się mylisz! to mi się najbardziej podobało! serio! musze se to nawet zapisać, i nie bendę cie nawet nudził o Harleyowskim pastorze o ktorym z drugiej ręki słyszałem.

do lampki
dawid1976 pocałunki nie są seksem a jedynie interludium do niego lub zwykłym okazaniem uczucia(tak jest w dzisiejszych czasach)

nigdzie nie pisałem że jestem przeciw lub za pocałunkami, jedynie pisałem że nie wiem, Ale jednak się bardziej jasno na ten temat wyraże:
UWIELBIAM SEKS!!!!!!!
co wy tu cały czas mnie oskarżacie ze ja zabraniam przyjemnosci? Mam zone, i sadze ze malzenstwa moga miec tyle przyjemnosci ile im sie chce- wazne ze rano moga do pracy wstać . BOG STWORZYL SEKS, i w BIBLI mowi ze jest to: BARDZO DOBRE!
ale- wpierw sie ozencie! wtedy wam wszystkim to bedzie wolno. Czepiajcie sie lepiej katolcikim ksiedzom ktorzy twierdza ze celibat to rzecz Biblijna

Do Zgryzolca

(nie mam akurat Biblii pod reka ale postaram sie jakos na czasie to odnalezc).


chcesz to Ci jedną wyśle, wydanie tysiąclecie.

A fantazje z innymi kobietami w roli glownej zdarzaja mi sie bardzo rzadko i to zazwyczaj we snie, a za te, choc bys nie wiem co napisal, NIE ODPOWIADAMY!!!

zgadzam sie, ale myslałem że zrozumniałem ze nie widzisz nic złego szukając podniecenie w innych kobietach (nawet via medie itd), sorry, jakos zle czytałem.

Wroce jeszcze na chwile do fantazji: nie wyobrazasz sobie jak wiele malzenstw rozpada sie z tak prozaicznego powodu, jakim jest niemozliwosc porozmawiania/spelnienia swoich malych fantazji.

jeżeli Ci chodzi o fantazje gdzie ty i zona, to tylko polecam takie rozmowy. Seks w malzenstwie potrzebuje takie rozmowy! to dzis kazdy dobry seksuolog potwierdzi.

A zgodnie z tym co mowisz, skoro nie powinno sie ich miec,
ale właśnie NIE MOWIE o tym.

Wbrew pozorom taka logika wcale nie jest taka przejrzysta. A jesli nie chcialbym zeby moja dziewczyna wogole widywala sie z innymi facetami?

wiesz dokladnie ze nie o to mi chodzilo.

Jesli nie moglaby mnie juz zniesc, albo przestala cos do mnie czuc - nie moglbym Jej przy sobie trzymac na sile.

dlatego małzeństwo musi byc zbudowane na wielu fundamentach. uwierz mi, w kazdym małżeństwie przychodza momenty gdzie jedna strona nie znosi drugiej, ale co nas czyma razem to słowo ktore my sobie daliśmy. Cytuje tu C.S.'a Lewis'aMilosc to nie tylko stan zakochania. wielu zmienia partnerow jak majtki, bo zkoncyzly sie te wspaniale uczucia. ale wyobraz sobie ze bylibysmy caly czas w stanie zakochania? nie mozna zyc na dluzsza mete, nie moze sie spac, nie chce sie nic innego tylko myslec o ukochanej(ym) ale ta milosc nzaywa sie 'amor', to jest milosc romantycza,
potem jest milosc znana jako 'eros', wiec ,milosc seksulana. ale to tez sie moze zkonczyc, np kiedy kobieta ztraci piers, albo mezczyzna jadra, potencje cokolwiek,
to nadal pozostaje nadal milsoc 'agape'! ta jest na najwazniejsza milsoc, jest to kochanie kogos niewarunkowo.


więc:

nie mam nic przeciwko pocalunkow, trzymanie się za rękę, obejmowanie itd. ale reszta to już gorący terytorium. to moje zdanie ktore bazuje na interpretacji NT.

decyzja pozostaje każdemu osobiscie. kazdy czlowiek ma pewna wiedze, i ile wiecej sie jej ma, tym wiecej jest od nas wymagane.

pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: zgryzolec
 grudzień 05 2004 00:02   


Quote by asmoDEUSz: dawid1976 (i zgryzolec) stwierdził (stwierdzili), że Bóg wysłuchuje każdej modlitwy; a co oznacza tekst z psalmów: "niech modlitwa jego będzie mu poczytana za grzech"? tak woła do Boga psalmista z myślą o jego wrogach czy prześladowcach



Interesujace. Ktory to psalm? Moze nawet poczytam :]
A tak do rzeczy: podejrzewam ze Bog ma konkretny 'antyspam' na takie modlitwy, bo sa na tym swiecie warici ktorzy modla sie o czyjas smierc. Gdyby Bog tego wszystkiego wysluchiwal...

===

 
 Cytat 
Tadeusz Sołtys
 grudzień 05 2004 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/04
Postów:: 60

zgryzolcu - nie pamiętam "numerków" zacytowanego psalmu, ale jak natrafię, to dam znać...

===

taDEUSz (heil Schindler!!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: zgryzolec
 grudzień 05 2004 00:54   


Quote by dawid1976: ani jednego i drugiego, obydwoje mają fiołka , wybierz się do jedynego prawdziwego Kapłana, Jezusa Chrystusa!


Ta... Wiesz, jakos go ostatnio nie widzialem na osiedlu. Mysle ze nawet bylby gdzies w kraju to bym sie do Niego wybral chocby na piechote. Na 'tamta strone' na razie nie planuje wycieczki. A poki co do 'kontaktu' z Nim potrzebny jest posrednik - KAPLAN. Skoro do zadnego z poprzednich, to skad bede wiedzial do jakiego trafie teraz i co tym razem mi zaleci?

Quote by dawid1976: aj się mylisz! to mi się najbardziej podobało! serio! musze se to nawet zapisać, i nie bendę cie nawet nudził o Harleyowskim pastorze o ktorym z drugiej ręki słyszałem.


Mi zdarzylo sie takiego widziec.
A skoro juz zeszlismy nieco z watku - sluchanie/granie muzyki typu wszelkiego rodzaju metal/core/grind tez jest przez niektorych uznawane za grzech (pomijam ze spora czesc kapel grajacych taka muze ma teksty/podteksty/stylizacje satanistyczna/okultystyczna). No nic tylko przez Britney i Shakire ku Swiatlosci

Quote by dawid1976: (...)Ale jednak się bardziej jasno na ten temat wyraże:
UWIELBIAM SEKS!!!!!!!
co wy tu cały czas mnie oskarżacie ze ja zabraniam przyjemnosci? Mam zone, i sadze ze malzenstwa moga miec tyle przyjemnosci ile im sie chce- wazne ze rano moga do pracy wstać . BOG STWORZYL SEKS, i w BIBLI mowi ze jest to: BARDZO DOBRE!
ale- wpierw sie ozencie! wtedy wam wszystkim to bedzie wolno.(...)


Co prawda nie do mnie, ale jednak sie wtrace:
Wolno do woli, ile tylko dusza zapragnie i cialo wytrzyma, ale 'na misjonarza', bez jakiejkolwiek antykoncepcji (chodzi mi glonie o gumy, bo przeciez one nie moga w zaden sposob byc uznane za 'srodek quasiaborcyjny' w przeciwienstwie do pozostalych srodkow) czy 'udogodnien'w stylu seksu oralnego lub co tam kto jeszcze lubi?
Jesli nie to u kogo Ty pobierales nauki przedmalzenskie - wszedzie (podobno, samemu nie slyszalem alem bardzo ciekaw ) tak ucza.

Quote by zgryzolec: (nie mam akurat Biblii pod reka ale postaram sie jakos na czasie to odnalezc).

Quote by dawid1976:chcesz to Ci jedną wyśle, wydanie tysiąclecie.


E, dzieki. Bede w domu to sie rozejrze.

Quote by dawid1976:zgadzam sie, ale myslałem że zrozumniałem ze nie widzisz nic złego szukając podniecenie w innych kobietach (nawet via medie itd), sorry, jakos zle czytałem.


Big mega prosba - postaraj sie jakos skladniej pisac bo nie moge zrozumiec 'co poeta mial na mysli' ...

Quote by dawid1976:jeżeli Ci chodzi o fantazje gdzie ty i zona, to tylko polecam takie rozmowy. Seks w malzenstwie potrzebuje takie rozmowy! to dzis kazdy dobry seksuolog potwierdzi.


Hmm... O tym to akurat wiem :]
BTW: Od kiedy seksuolog moze isc w parze z katolikiem? Ci pierwsi w ramach terapii nieraz zalecaja masturbacje, ktora jak wiemy jest grzechem (ciezkim?).

Quote by zgryzolec:A zgodnie z tym co mowisz, skoro nie powinno sie ich miec,
Quote by dawid1976:ale właśnie NIE MOWIE o tym.


No tak, ale fantazje w wielu przypadkach nie sa zalezne od nas. Nie mowisz, ze zabronione sa fantazje z zona/swoja kobieta w roli glownej. CZy 9 przykazanie wg Ciebie mowi o zakazie fantazjowania 'jak by to bylo z sasiadka' czy tez mowi o zakazie podejmowania prob odebrania czyjejs zony/kobiety?

Quote by zgryzolec:Wbrew pozorom taka logika wcale nie jest taka przejrzysta. A jesli nie chcialbym zeby moja dziewczyna wogole widywala sie z innymi facetami?
Quote by dawid1976:wiesz dokladnie ze nie o to mi chodzilo.


Nie wiem :] Bo przeciez rozni ludzie - rozne sposoby interpretacji i NA PEWNO ktos z podana przykladowo przeze mnie sie napatoczy.
A co do mojego podejscia - jesli dobrze by sie czula z tym, ze robi z kims innym to (tu: zdarzenia o charakterze erotycznym), co kiedys robila ze mna (oczywiscie nie bedac juz ze mna), to mnie to juz nie interesuje. Interesuje mnie tylko i wylacznie Jej wiernosc w stosunku do mnie.
(Moja szowinistyczna duma oczywiscie zwijalaby sie jak wąż ktoremu ktos nadepnal na jajka, ale to mi podpada pod paragraf 'pycha' z rozdzialu '7 grzechow glownych' Kodeksu Wykroczen )

Quote by dawid1976: (...)małzeństwo musi byc zbudowane na wielu fundamentach. uwierz mi, w kazdym małżeństwie przychodza momenty gdzie jedna strona nie znosi drugiej, ale co nas czyma razem to słowo ktore my sobie daliśmy. (...)


...albo obawa przed podzialem majatkowym/alimentami itp stuff. Sa i takie przypadki, kto przeczy ten klamca. Mi sie wydaje ze prawdziwe malzenstwo powinno, zeby nie wiem co, umiec ze soba ROZMAWIAC, bo to jest podstawa do wyjscia z kryzysu. Tylko ze co zrobic, kiedy TOBIE zalezy a JEJ nie? Fajna sprawa - ascetyzm (nie tylko seksualny ale i uczuciowy) 'do samego konca, mojego lub Jej' Przeinaczylem, zakpilem, ale sprawa nie jest tak prosta jak by sie moglo wydawac...

Quote by dawid1976: nie mam nic przeciwko pocalunkow, trzymanie się za rękę, obejmowanie itd. ale reszta to już gorący terytorium. to moje zdanie ktore bazuje na interpretacji NT.


Ok, tez mi sie tak wydaje.
Ale... pewien byc nie moge bo znowu piszesz STRASZNIE! Gramatyka to wbrew pozorom rzecz niebagatelna, chyba naprawde pora zajrzec do slownika... Bez obrazy.

===

 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 05 2004 01:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Ale... pewien byc nie moge bo znowu piszesz STRASZNIE! Gramatyka to wbrew pozorom rzecz niebagatelna, chyba naprawde pora zajrzec do slownika... Bez obrazy.

nie jesteś pierwszy który to mówi, sorry, ma to do czynienia z tym że w Polsce tylko do pierwszej klasy podstawowej chodziłem- potem mnię przeszczepiono do Nimeczech, odtąd po Niemiecku lepiej myśle, mówie i pisze niż po Polsku. Powróciłem na stałe do Polski dopiero w Czerwcu tego roku, dowód osobisty dostałem dopiero kilka miesięcy temu, cieszyłem się jak 18tolatek staram się, serio, ale czekam aż syn przejdzie z zerówki do Pierwszej klasy, wtedy bendę się uczyć razem z nim Coż, pisząc po Polsku, mój poziom gruntownie spada

Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadeusz Sołtys
 grudzień 05 2004 02:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/04
Postów:: 60

zgryzolcu, oto werset, o którym wspominałem:
"modlitwa jego niech mu będzie poczytana za grzech!" (psalm 109. werset 7.)

P.S. dodatkowo: "życzenie bezbożnych wniwecz się obróci" (psalm 112. werset 10.)

===

taDEUSz (heil Schindler!!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 26 2004 22:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i biję brawa dla zgryzolca. Jest inteligentny, dowcipny i co najważniejsze myśli logicznie. Ale i tak nigdy nie roztrzygniemy gdzie przebiega granica między miłością a grzechem, trzeba słuchać głosu serca i sumienia.Myślę, że ważne są zamiary, jakie mamy wobec tej drugiej osoby, czy przejmiemy za nią odpowiedzialność, czy jesteśmy gotowi spędzić z nią resztę życia.
Poza tym w tych sprawach człowiek działa jakby "w afekcie", więc chyba Bóg nie będzie się mocno gniewał. Skoro się kochają...
Osobiście nie znam nikogo, kto dotrwałby z seksem do nocy poślubnej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 27 2004 13:06   


Quote by Jolaaugust: Osobiście nie znam nikogo, kto dotrwałby z seksem do nocy poślubnej.

Pewnie kwestia środowiska. Jeśli czystość przedmałżeńska nie jest wartością, jest uważana w danym środowisku za anachronizm, bezsensowne wymaganie, to oczywiste, że nikt nie dotrwa. Ja znam masę takich par (i sam również do takich należę - tzn. nie sam, ale z moją żoną). Ale oczywiście wiem, że moje środowisko niewątpliwie nie jest reprezentatywne dla populacji.

===

 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 27 2004 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Masz racje Jolaaugust,

taka jest ogólna sytuacja w Polsce co poprostu popkazuje że katolizm tu to 80 % kultura sekularna, chodzi się dwa razy w roku do kościoła, na wielkanoc i na wigilje, a przy wejściu z kolegami można jeszcze sobie wudeczke popić (bo taką mam właśnie pamięć wigilji we Wrocławskim kościelu, chyba na Krzykach, 8 lat temu).

Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 27 2004 17:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Nie zgadzam się ani z Krzysztofem ani z Dawidem. Moje środowisko to w dużej przewadze tzw."święte kobiety", czyli katechetki, członkinie chóru kościelnego, no i takie, które nie opuszczają nigdy niedzielnej Mszy św..Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny, niestety. Nawet księża łamią szóste przykazanie, a cóż dopiero taki młody z młodą! No, chyba że dziewczyna jest brzydka, nieatrakcyjna,wtedy na pewno pokusa jest mniejsza.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 27 2004 18:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by Jolaaugust:Moje środowisko to w dużej przewadze tzw."święte kobiety", czyli katechetki, członkinie chóru kościelnego, no i takie, które nie opuszczają nigdy niedzielnej Mszy św..Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny, niestety.


Jolaauguscie,

tytuł katechety ani chodzenie do kościoła nie robi człowieka więcej Chrześcijaninem niż chodzenie do McDonnalda nie robi człowieka hamburgerem (cytat Keith Green)

Pozdrawiam

Dawid




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 27 2004 19:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Do Dawida:Ale niestety chrześcijanie są grzesznikami, a nie-chrześcijanie to nawet nie myślą o przykazaniach Bożych.
Chcę wyjaśnić, że podziwiam bardzo ludzi, krórzy dotrwali w czystości do ślubu, choć ich miłość wydaje mi się wątpliwa, ale może się mylę, może mają aż tak silną wolę. Pewnie Bóg im to wynagrodzi. Ja nawet nie próbowałam zaczekać do ślubu,wiedziałam, że się nie uda, ale jestem szczęśliwą mężatką od piętnastu lat (mój mąż był moim pierwszym chłopcem).Obraziłam Boga,wiem i nikomu nie polecam, ale to nie wpłynęło na moje małżeństwo w żaden sposób.
Jedno jest pewne: nie wolno ludziom grzeszyć. Ale grzeszymy,chociaż się staramy. Rozumiem wszystkich grzeszących, nawet Jezus rozumiał naszą naturę, choć sam był bez grzechu.A namiętność w młodych ludziach jest ogromna. Jeszcze nie zdążyłam zapomnieć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 27 2004 19:52   


Quote by Jolaaugust: Nie zgadzam się ani z Krzysztofem

Przepraszam, z czym się ze mną nie zgadzasz? Ja napisałem tylko, że znam wiele par, które zachowały/zachowują czystość przedmałżeńską (czas przeszły dotyczy małżeństw). No i że moje środowisko nie jest reprezentatywne dla populacji. Przypuszczam, że z tym drugim się zgodzisz (co wynika z Twoich listów) a z tym pierwszym to nie ma nic do zgadzania. Takie pary znam i koniec.
Natomiast moje uwagi na temat nie uznawania czystości przedmałżeńskiej jako wartości dotyczyły sytuacji, w której żadna para nie zachowuje czystości. Bo oczywiście różne upadki się zdarzają, ale jeśli w danej grupie coś jest naprawdę traktowane jako wartość, to nigdy nie jest tak, że upadają wszyscy.

===

 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 27 2004 20:01   


Quote by Jolaaugust: Chcę wyjaśnić, że podziwiam bardzo ludzi, krórzy dotrwali w czystości do ślubu, choć ich miłość wydaje mi się wątpliwa, ale może się mylę, może mają aż tak silną wolę.

To lepiej nie pisz, że podziwiasz, jak w następnej połowie zdania ciężko ich obrażasz. Aż mi się nasuwa, że szukasz usprawiedliwień dla swego dawnego grzechu. Przepraszam, ale na to wygląda. Jak z góry zakładałaś, że się nie uda, to oczywiście że się nie udało. Prawdziwa miłość - choć towarzyszą jej wielkie namiętności - daje siłę do trwania w czystości. Różnie to bywa u różnych par, jedni mają łatwiej, inni trudniej, na pewno trzeba nad tą sprawą pracować a nie zostawiać jej samej sobie (bo wtedy rzeczywiście jest trudno). Na pewno nauka panowania nad sobą się przyda na różne sytuacje, które zdarzają się w małżeństwie, gdy nie można współżyć (np. zagrożona ciąża, wyjazdy). Bo przecież w małżeństwie namiętności wcale nie gasną. I są nie mniejsze niż przed ślubem a nierzadko większe (gdy miłość rośnie, to i namiętności rosną).

===

 
 Cytat 
Izrael
 grudzień 27 2004 21:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

[QUOTE="Jolaaugust"]Chcę wyjaśnić, że podziwiam bardzo ludzi, krórzy dotrwali w czystości do ślubu, choć ich miłość wydaje mi się wątpliwa, ale może się mylę,[/QUOTE]

Czyli, ujmując to jednym zdaniem, twierdzisz, że wszyscy ci, ktorzy nie zgrzeszyli przed ślubem, tak jak Ty to zrobiłaś, nie kochają się naprawdę? To nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne.

Niby na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Z czego? Czy według Ciebie każdy, kto nie popełnia grzechu i trwa stale na pozycji bojowej wobec pokus, jest gorszy i udaje? W takim razie przepraszam bardzo, ale nie mamy o czym dyskutować.

Pozdr.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 27 2004 21:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Ludzie,

co wy tacy zszokowani jestście?? Chodząć po ulicy widze tylko takie pary gdzie z daleka jasne że tu się dzieje więcej niż trzymanie rączek.

codziennie widze w autobusach 14 latki w drodze do szkoły wyglądające na 20 latki, one mają chłopaków a rodzice o tym wiedzą i im na to pozwalają.

Dla Polaków kościół w niedziele a prawdziwe życie od pon- soboty to dwa inne światy.

Ewangelia tu mało znaczy, bo tak czy tak w Polsce ją bardzo mała mniejszość czytała. (a jeżeli ją w przez lektora słyszała to częściowo spała)

Polska może jest narodem 90 % religijnym ale jednocześnie 90 % ewangelio-analfabetycznym,

krórko mówiąc, z mojego punktu widzenia, krajem MISYJNYM!

Więć przestajmy się obrażać na tych co mają związki przedmałżeńskie,

bo szczerzo mówiąc, że to grzech już dawno słyszeli, ale czy mamy dal nich jakąś inną bardziej mondrą odpowiedz?

Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 27 2004 22:31   


Quote by dawid1976: Ludzie,

co wy tacy zszokowani jestście?? (...) Więć przestajmy się obrażać na tych co mają związki przedmałżeńskie,


Kto tu jest zszokowany i kto się obraża? Owszem, mógłbym się obrazić, ale na osobę, która osądza innych. Grzech mnie nie szokuje - wszyscy jesteśmy grzeszni. Nie obrażam się na tych, którzy grzeszą - sam grzeszę. Swój grzech jednak nazywam grzechem i nie szukam dla niego usprawiedliwień. (Ani się nim nie chwalę - bo naprawdę nie ma się czym chwalić).

===

 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 27 2004 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Surowi jesteście w swych poglądach, biorąc pod uwagę, kim była Maria Magdalena.

"Czym są grzechy ciała w porównaniu z grzechami duszy?"
"Jaką miarą sądzicie, taką wam odmierzą."

Czytacie Ewangelię?
Z jednej strony cieszę się, że rozpętałam tą dyskusję, a z drugiej nie widzę już sensu jej prowadzić. Ja wcale nie neguję Bożych przykazań, ale w życiu nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje, a Bóg nikogo nie zmusza do czystości przedślubnej (ani do czego innego). On tylko proponuje, a wybór należy do człowieka,lecz nasza ludzka natura nie zawsze chce podlegać woli. Myślałam, że to wiecie.

Do Krzysztofa powiem tylko tyle, żeby nie ubolewał nad moim grzechem, nawet jeśli sam jest bez skazy. Słabość-oto moje usprawiedliwienie, nie szukam go, bo znam.

Z Izraelem nie mam o czym dyskutować, a Dawidowi powiem raz jeszcze, tylko innymi słowy: Kościół jest dla grzeszników, a my nie wiemy kto będzie zbawiony, a kto nie. Ponoć grzesznicy i cudzołożnicy mogą wejść do Królestwa Bożego przed tymi "porządnymi". To znowu z Ewangelii.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 27 2004 22:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Krzysztofie, kto tu się chwali, ja czy Ty? Przecież przeczytaliśmy Twój pierwszy post i to Ty masz powód do dumy, nie ja. Ty czujesz się lepszy. No i masz rację. Uważaj tylko, bo słyszałam, że pierwsi mogą być ostatnimi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 27 2004 23:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Jolko,

Surowi jesteście w swych poglądach, biorąc pod uwagę, kim była Maria Magdalena.


Maria Magdalena się nawróciła z życia grzesznego. Kiedy stałą się sługą Jezusa wiećej nie cudzołożyła lecz żyła w czystości.

"Czym są grzechy ciała w porównaniu z grzechami duszy?"


Na to ty odpowiedz, bo nie mam pojęcia o co ci chodzi.

ale w życiu nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje, a Bóg nikogo nie zmusza do czystości przedślubnej (ani do czego innego).


zgadzam się, mamy wybór, zycie z Bogiem albo bez Boga- w piekle, decyzja ta pada w tym życiu.

lecz nasza ludzka natura nie zawsze chce podlegać woli.


więc jak??? zmusza ON nas czy nie? Bo jeśli moja natura (stworzona przez Boga) nie podlega mojej woli, to jestem robotem i w końcu jestem zmuszony do zła. Czy jesteśmy marionetami?? Po co Bóg w ogóle na krzyzu umarł? Dla swoich lalek????? Coś tu nie gra!


Słabość-oto moje usprawiedliwienie, nie szukam go, bo znam.


A co na to Nowy Testament??

1 list do koryntian 10:13 (13) Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać.

Więc te standardowe gadanie że 'jesteśmy tak czy tak grzesznikami' mnię powoli nudzi, bo Bóg woła nas do świętości- już w tym życiu.

Z Izraelem nie mam o czym dyskutować, a Dawidowi powiem raz jeszcze, tylko innymi słowy: Kościół jest dla grzeszników, a my nie wiemy kto będzie zbawiony, a kto nie. Ponoć grzesznicy i cudzołożnicy mogą wejść do Królestwa Bożego przed tymi "porządnymi". To znowu z Ewangelii.


tylko ten kto jest nowonardodzony w Duchu może wejść do Królewstwa Bożego- i TAKI MA tą pewność.

Ewangelia Jana 3:5
Jezus odrzekł: - Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kto nie narodzi się z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.


Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 28 2004 00:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Oj Dawidzie, ceniłam Twoje poglądy na inne tematy, ale teraz zawiodłeś mnie. Wszystko przekręcasz, jakby tylko po to, by było o czym gadać. Chyba nie czytasz mnie uważnie. A wiesz, jakoś nie mogę uwierzyć, że do nieba wejdą tylko ci, którzy wygrywają walkę z pokusami. Bóg, w którego ja wierzę jest miłosierny, wyrozumiały, znający i rozumiejący człowieka.On sądząc nas weźmie pod uwagę wszystko: nasze wychowanie, wykształcenie, skłonności dziedziczne,zdrowie itp. Czy myślisz, że jakiekolwiek zasługi,nasze ludzkie czyny mogą dać nam zbawienie? Że one wystarczą? No, ale odbiegam od tematu.
O grzechach ciała i duszy mówił sam Chrystus, powinieneś wiedzieć o co chodzi.To dwie różne sprawy. Np. grzech chciwości, zazdrości, bluźnierstwa,oszczerstwa to są grzechy ducha. To one ranią Boga najbardziej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 28 2004 12:59   


Quote by Jolaaugust: Krzysztofie, kto tu się chwali, ja czy Ty? Przecież przeczytaliśmy Twój pierwszy post i to Ty masz powód do dumy, nie ja. Ty czujesz się lepszy.

Z czego wnosisz, że czuję się lepszy? Z tego tylko, że napisałem, iż tego akurat grzechu nie popełniłem? Napisałem to w bardzo konkretnym kontekście - gdy dałaś do zrozumienia, iż niemożliwe jest by wytrwać w czystości do ślubu. No to napisałem, że znam wiele takich par, które dotrwały i że sam do nich należę. Nigdzie nie dałem do zrozumienia, że czuję się z tego powodu lepszy. Przeciwnie - wprost pisałem o tym, że wszyscy popełniamy grzechy i że ja również jestem grzesznikiem. Ale na pewno jeśli kiedykolwiek będę pisał o popełnionym przeze mnie grzechu (nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ale teoretycznie to jest to możliwe), to nie będę udawał, że "musiałem" go zrobić i nie będę go bagatelizował. I to mi chodziło. Więc bardzo proszę, abyś nie obracała kota ogonem. Już raz obraziłaś tych, którzy żyją w czystości, teraz usiłujesz przypisywać mi postawy całkowicie mi obce, którym nie dałem żadnego wyrazu. To się zdaje się nazywa argumentum ad personam i jest używane w braku merytorycznych argumentów.

===

 
 Cytat 
Jolanta
 grudzień 28 2004 15:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Krzysztofie! A gdzieś Ty to wyczytał w moich wypowiedziach, że nie możliwe jest dotrwać do ślubu z czystością? Ja tylko pytałam,nie twierdziłam.Zresztą tu są tylko moje refleksje.
No i niczego nie musiałam, to był mój wybór.Ile razy mam to pisać? Dlaczego nie czytasz moich postów, a odpowiadasz?
Jak rozumiem Twoim zdaniem na łamach forum można pisać o sobie tylko tak: Ja to jestem super, nie mam wad, chwil załamań, słabości ani nic z tych rzeczy.Dziwisz się, że ktoś może napisać o sobie inaczej, wzburza Cię to...A dlaczego, czy to nie było na temat? Wiesz, pachniesz mi fałszywym świętoszkiem. Bo naprawdę nie rozumiem, co tak Cię wzburza w moich wypowiedziach. Jesteś unikat pod każdym względem, nie tylko w sprawach czystości przedmałżeńskiej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 grudzień 28 2004 20:37   


Quote by Jolaaugust: Krzysztofie! A gdzieś Ty to wyczytał w moich wypowiedziach, że nie możliwe jest dotrwać do ślubu z czystością?

Jak to gdzie? Przecież pisałaś, że nie znasz nikogo, kto by dotrwał. Czyli dokładnie tak jak napisałem: dałaś do zrozumienia, że nie jest to możliwe.
Quote by Jolaaugust: Jesteś unikat pod każdym względem, nie tylko w sprawach czystości przedmałżeńskiej.

Czyli po raz kolejny dajesz do zrozumienia, że zachowanie czystości nie jest możliwe. A za chwilę pewno stwierdzisz, że tak nie napisałaś. No rzeczywiście - wprost tego nie powiedziałaś. I po raz kolejny mamy zamiast merytorycznej rozmowy obrażanie adwersarza. Super poziom.
Quote by Jolaaugust: Jak rozumiem Twoim zdaniem na łamach forum można pisać o sobie tylko tak: Ja to jestem super, nie mam wad, chwil załamań, słabości ani nic z tych rzeczy.

Z czego to rozumiesz? Czy z moich wypowiedzi o mojej własnej grzeszności? To, co piszesz na mój temat, nie ma żadnego związku z moimi wypowiedziami. Ja twierdzę dokładnie przeciwne rzeczy niż mi wpierasz.
Quote by Jolaaugust: Bo naprawdę nie rozumiem, co tak Cię wzburza w moich wypowiedziach.

Właśnie to: że wpierasz mi to, czego nie powiedziałem. Odwracasz kota ogonem. Wyraziłem po drodze (w sposób pośredni) moje negatywne zdanie na temat bagatelizowania własnych grzechów. Ale to mnie nie wkurza - to też jest jakaś słabość człowieka. A każdy z nas jest słaby. Natomiast naprawdę wkurza mnie, gdy ktoś odwraca kota ogonem, zarzuca mi (czy komukolwiek innemu) rzeczy dokładanie przeciwne do tego, co się pisze. I jeszcze przy okazji twierdzi, że nie czyta się jego postów.

Ja w tym miejscu kończę ten wątek. Ten mój list jest właściwie powtórzeniem poprzedniego. Ile razy można pisać to samo i zajmować się dyskusją o dyskusji. Więc na kolejne Twoje wypowiedzi w tym duchu nie będę reagował.

===

 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana