Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Zadośćuczynienie
 |  Wersja do druku
Eligia
 kwiecień 11 2007 14:22  (Czytany 1846 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/10/07
Postów:: 2

Parę lat temu odwróciłam się od Boga i od Kościoła, ale postanowiłam to naprawić. Byłam u spowiedzi, ale kilka rzeczy mnie nadal niepokoi w kwestii zadośćuczynienia. Spowiadałam się m.in. z tego, iż oszukiwałam Urząd Skarbowy. Zyskałam na tym całkiem sporą kwotę. Wiem, że są to nieuczciwie zdobyte pieniądze, a ja nie bardzo wiem, jak konkretnie miałabym naprawić tę szkodę. Ksiądz w konfesjonale doradził mi zrobienie jakiegoś "dobrego użytku"... czyli praktycznie rzecz biorąc nic mi nie doradził. Co byście zrobili na moim miejscu?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 kwiecień 11 2007 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Wariant 1) Oddać cesarzowi co do niego należy - czyli zwrócić pieniądze urzędowi skarbowemu. Niestety, jeśli oszustwa dotyczą dłuższego okresu niż ostatni rok, można mieć wiele kłopotów. Wariant ten łaczy się z przyznaniem do winy, i może nieść ze sobą konsekwencje prawne, oraz kary pieniężne. Oraz kłopoty dla ewentualnych współsprawców
Wariant 2) Przeznaczyć te pieniądze na organizację, której możemy przekazać 1% podatku (oczywiście już sobie tego nie odpisujemy...)
Przed wyborem któregoś zalecam poradę u księdza i prawnika...

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 12 2007 08:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Pytanie tylko jak dawno to bylo... Moze juz sie przedawnilo wtedy faktycznie jakas darowizna na szczytny cel moze byc potraktowana jako zadoscuczynienie. W innym razie lepiej delikatnie wybadac czy zwrot na stosunkowo rozsadnych warunkach jest mozliwy...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Eligia
 kwiecień 12 2007 13:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/10/07
Postów:: 2

Prawdę mówiąc nie bardzo sobie wyobrażam jak konkretnie mogłabym się zachować. Przecież nie pójdę do Pani w okienku i nie zaproponuję wpłaty na "konto kraju". Z kolei przeznaczenie pieniędzy na wybrany przeze mnie cel, np. dom dziecka, nie zdośćuczyni tak naprawdę podmiotowi pokrzywdzonemu. Także jestem w rozterce, a prawdę mówiąc jest to sprawa, która mnie niepokoi. Spróbuję jeszcze raz poradzić się księdza. Dzięki za odpowiedzi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 kwiecień 16 2007 15:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Polecam konsultacje z urzędem skarbowym - anonimowo przez telefon - najlepiej z publicznego automatu - bo moga mieć identyfikacje rozmów przychodzących... Dowie się Pani co może pani grozić za ujawnienie się, itp (ew - znajomy prawnik - powie mniej więcej to samo)

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skans
 kwiecień 16 2007 19:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

To moze ja powiem, jak ja postapilam.
Poniewaz wzielam cywilny rozwod z mezem/pozostajac przy koscielnym/,eks maz w bardzo krotkim czasie ozenil sie ponownie.W trzy miesiace po slubie cywilnym zmarl,
pozostawiajac dlug ca 8 dzisiejszych srednich pensji tj.okolo 20 tys.Po pogrzebie rodzina jego zwrocila sie do mnie zebym zgodzila sie na pokrycie jego dlugu,zaciagnietego w nowym i dla nowego zwiazku.Odpowiedzialam,ze nie mam zadnego prawa, tylko dzieci,chociaz wczesniej nie zrobilam podzialu naszego wspolnego majatku.Powiedzialam,ze to,co ma z naszego dorobku powinny dostac dzieci,a reszta dla niej.Po zasiegnieciu porady prawnika zdecydowalismy sie na ugode jak powyzej,czyli,ze dzieci wezma to co bylo naszym wspolnym dorobkiem.Nie wiem kto splacil dlug,bo mnie to wowczas nie obchodzilo. Dopiero po nawroceniu postanowilam dokonac zadoscuczynienia.Tyle,ile wowczas mialam tj. okolo 6 srednich pensji wyslalam ksiedzu,od ktorego eks maz pozyczyl pieniadze, proszac by odprawil
za niego 9 mszy sw.Pozniej dowiedzialam sie,ze prawdopodobnie ktos wczesniej to splacil,ale mnie nie chcieli powiedziec.Jestem spokojna.Moja intencja byla szczera.Dalam ile mialam i nie zaluje,ze moze to bylo podwojne zadoscuczynienie. Ksiadz mi nie powiedzial a ja go nie pytalam,bedac wowczas pewna niespacenia dlugu.Zrobisz wg.wlasnego sumienia proszac Boga o podpowiedz.
Pozdrawiam,zyczac spokoju ducha.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,14 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana