Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Co oznacza dla Ciebie żarliwość wiary ?
 |  Wersja do druku
joanna
 maj 11 2007 17:50  (Czytany 2087 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/10/07
Postów:: 8

Piszę pracę na ten temat i bardzo interesuje mnie co wy na to. Wiem że dla niektórych osób wyda się to pytanie niemądre, bo jak można nazwać coś, co po prostu mamy w sercu, ale co gdyby jakiś naukowiec, który wierzy tylko w to co widzialne prze szkiełko i oko kazałby nam określić co to jest żarliwość naszej wiary. Co byśmy mu powiedzieli? Jak i w jakich czynnościach przejawia się żarliwość naszej wiary?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2007 18:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Naszej to znaczy kogo? Czy nie jest to przypadkiem przestrzeganie i wierne stosowanie sie do mozliwie wszystkiych zasad danego systemu wyznaniowego, wkladajac w to wszystkie swoje starania (w skrajnych przpadkach - zwlaszcza ze szczegolna tendencja wystepowania w niektorych wyznaniach - prowadzace wrecz do fanatyzmu)?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2007 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Nie polemizująć z Regulym (święto!) dodam od siebie, że żarliwość chrześcijańska polega na rezygnacji z siebie. Nie oznacza to przy tym abnegacji, czy skrajnej ascezy, jak mniemają niektórzy, ale odsunięcie od siebie swojego egoizmu. W centrum świata postawienie Boga zamiast samego siebie.

Dlatego związek między Bogiem a człowiekiem obrazuje małżeństwo. W dobrym małżeństwie w centrum mojego świata jest moja żona i moje dzieci, mój dom. Wezmę dodatkową pracę, żeby mieli co jeść, ale też zrezygnuję z awansu, żeby ich nie zaniedbać.
Oni są moim światem i oni są dla mnie najważniejsi.

Fanatyzm jest źle pojętą żarliwością (i dotyczy to wszystkich religii, czy szerzej: światopoglądów). Trzymając się porównania do rodziny, w przypadku fanatyzmu nie pozwalam nauczycielowi skrytykować moich dzieci nawet, gdy robię źle, obrażam się na przjaciela, który mówi mi, że moja żona schodzi na złą drogę, gniewam się na swoje dziecko, kiedy chce mi powiedzieć o swoich problemach.

Żarliwość, to miłość. Fanatyzm, to zaślepienie.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2007 20:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek:W centrum świata postawienie Boga zamiast samego siebie.


He, he - z tego wynika ze panteisci to dopiero sa zarliwi w wierze

PS. Swoja droga poruszyles Macieju inny ciekawy dylemat(moze warto by bylo poswiecic na to odrebny watek, jesli jeszcze takiego nie bylo): czy przy takim podejsciu do rodziny, co byloby dla was wazniejsze: Bog czy rodzina? Ja wiem ze malo precyzyjne zapytanie, wiec moze posluze sie przykladem - czy potrafili byscie wyzbyc sie wlasnego zbawienia dla ratownia zycia swojej rodziny?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 11 2007 20:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:
Quote by Maciek:W centrum świata postawienie Boga zamiast samego siebie.


He, he - z tego wynika ze panteisci to dopiero sa zarliwi w wierze

wcale nie wynika, szermujesz sylogizmami

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2007 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:wcale nie wynika, szermujesz sylogizmami


Zaskarz mnie... a zauwazyles ematikon ""?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2007 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by reguly: czy potrafili byscie wyzbyc sie wlasnego zbawienia dla ratownia zycia swojej rodziny?


Nie ma takiego dylematu.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2007 21:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek:
Quote by reguly: czy potrafili byscie wyzbyc sie wlasnego zbawienia dla ratownia zycia swojej rodziny?


Nie ma takiego dylematu.


A jestes sobie w stanie wyobrazic sytuacje hipotetyczna?

Tak np. basniowo troche - zjawia sie u ciebie szatan z cyrografem. Za twoja dusze zobowiazuje sie nigdy nie kusic twojej rodziny, a wiec nigdy nie popelni ani jednego grzechu, przez co z pewnoscia nie trafi do piekla. Podpisalbys cyrograf? Jesli nie przemawia do ciebie taka czysto hipotetyczna sytuacja, to chociaz sprubuj sobie wymyslic wlasna... jest tyle filmow, mogacych wlasciwie sluzyc za gotowiec. Wezmy naprzyklad, ze twoje dziecko zostalo wyznaczone na antychrysta, ale masz mozliwosc przejac jego przeznaczenie (wowczas on ma szanse zostac zbawiony jak kazdy inny czlowiek)...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2007 22:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by reguly:
Quote by Maciek:
Quote by reguly: czy potrafili byscie wyzbyc sie wlasnego zbawienia dla ratownia zycia swojej rodziny?


Nie ma takiego dylematu.


A jestes sobie w stanie wyobrazic sytuacje hipotetyczna?

Tak np. basniowo troche - zjawia sie u ciebie szatan z cyrografem. Za twoja dusze zobowiazuje sie nigdy nie kusic twojej rodziny, a wiec nigdy nie popelni ani jednego grzechu, przez co z pewnoscia nie trafi do piekla. Podpisalbys cyrograf? Jesli nie przemawia do ciebie taka czysto hipotetyczna sytuacja, to chociaz sprubuj sobie wymyslic wlasna... jest tyle filmow, mogacych wlasciwie sluzyc za gotowiec. Wezmy naprzyklad, ze twoje dziecko zostalo wyznaczone na antychrysta, ale masz mozliwosc przejac jego przeznaczenie (wowczas on ma szanse zostac zbawiony jak kazdy inny czlowiek)...


Obie opisane sytuacje są dla mnie absurdalne. Zacznijmy od tego, że mąż i żona stanowią jedno ciało. Podpisując cyrograf pociągam za sobą żonę. Szatan nie musi jej kusić, ja to zrobię za niego, a oboje z żoną możemy pociągnąć za sobą dzieci.
To raz. Dwa: jak mówi hymn Reformacji:
My złego nie zdołamy zmóc,
nam zginąć wnet by trzeba.
Lecz walczy z a nas chrobry Wódz
anielskich hufców z Nieba.
Książę ziemi tej
w całej złości swej
nie szokodzi już nam,
bo jest skazany sam
wszechmocnym Boga Słowem.


Każdy chrześcijanin wie, że:
a) szatan zawsze kłamie,
b) sam nie jest w stanie sztana pokonać,
c) jeśli pozostaje wierny Chrystusowi, szatan nie może mu zaszkodzić (co najwyżej popsuje humor).
Podpisanie takiego cyrografu dowodziłoby braku wiary, a zatem oznaczałoby także, że nie jestem zbawiony. Więc z niczego bym nie rezygnował, bo niczego bym nie miał.

Niech Słowo wzruszać
strzegą się.
Im go nie zawdzięczamy.
Sam Chrystus przy nas
z Duchem Swym
i z Łaski Swej darami.
Niech pozbawią źli
żony, dzieci czci.
Niech biorą, co chcą,
ich zyski liche są.
Królestwo nam zostanie.


Jak napisałem, nie ma takiej sytuacji.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 maj 11 2007 22:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Maciek ma racje! - Reguly i nie róbcie dzieczynie Off-a - bo praca nie na temat będzie

Zarliwość wiary - i tu też zgadzam się z Maćkiem jest wówczas gdy dojżejemy do tego aby powiedzić:
" Niech się Twoja wola stanie/dzieje Panie a nie moja"
W takiej żarliwej wierze nie ma miejsca na egoizm, fanatyzm, nienawiść, pychę - bo czynimy tak jak by Jezus na naszym miejscu czynił.
W żarliwości wiary nie ma miejsca na strach, lęk:
" Nie lękajcie się"

Kto ma żarliwą wiarę ten ma MIŁOŚĆ - czystą bezinteresowną miłość do Stwórcy i stworzenia. Im żarliwsza tym "stworzenie" szerzej rozumiane.

Ps.
Malina - piątki życzę

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 maj 11 2007 23:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Bardzo ciekawy temat pracy i... wcale nie łatwy.
Czy to zadanie oznaczone gwiazdką - na szóstkę?
Czym jest dla mnie żarliwość obrazują poniższe słowa Jezusa:

Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Łk. 9:23

...zaprzeć się samego siebie...
samego siebie...
rozumiesz?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 12 2007 00:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek:Obie opisane sytuacje są dla mnie absurdalne.


Czyli jednym zadaniem - nie jestes sobie w stanie wyobrazic sytuacje hipotetycznej... szkoda. No ale nie robie wiecej oftopa - jakby co proponuje w tym kirunku zainteresowanym odrebny watek.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
joanna
 maj 14 2007 17:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/10/07
Postów:: 8

cieszę się ,że temat ten wzbudził takie zainteresowanie. Dziękuje również za poparcie dla mojego pomysłu -zajęcia sie tym właśnie tematem. Wasze opinie są dla mie bardzo cenne i proszę o więcej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 maj 15 2007 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Zarliwosc to milosc ciagle wzniecana. Jezus powiedzial:badz zimny,albo goracy. A wiec chodzi o zar milosci.Ona zawsze musi plonac,aby utrzymac zar.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 16 2007 03:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Zarliwosc wiary-to: jest fanatyzm, zagorzalosc, zycie po chrzescijansku i wypelnianie nie tylko przykazan ale i post i modlitwy-lecz w sposob nadmierny / przesadzony.
To brzmi nieladnie: zarliwosc,ale podkresla glebie tego odniesienia w zyciu ludzkim.
Inna rzecza jest nadgorliwosc, tzn sa ludzie ktorzy staraja sie byc wierzacy i gorliwie przestrzegaja wszystkiego i sa tzw fanatykami: to ci ktorzy robia cos za cos.
I sa ci, ktorzy moze nawet nie wierza ze sa wierzacy a ich wiara jest tak silna, ze az zarliwa-ale prawdziwa.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 16 2007 12:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by corka: Zarliwosc wiary-to: jest fanatyzm, zagorzalosc, zycie po chrzescijansku i wypelnianie nie tylko przykazan ale i post i modlitwy-lecz w sposob nadmierny / przesadzony.
To brzmi nieladnie: zarliwosc,ale podkresla glebie tego odniesienia w zyciu ludzkim.
Inna rzecza jest nadgorliwosc, tzn sa ludzie ktorzy staraja sie byc wierzacy i gorliwie przestrzegaja wszystkiego i sa tzw fanatykami: to ci ktorzy robia cos za cos.
I sa ci, ktorzy moze nawet nie wierza ze sa wierzacy a ich wiara jest tak silna, ze az zarliwa-ale prawdziwa.

Nie można nie wiedzieć, ze się jst wierzącym, gdyż wierzy się w coś. to jest świadomy wybór. Nie można nieświadomie dokonać świadomego wyboru.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 17 2007 02:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Macius, ale mozna byc nieswiadomnie cnotliwym czlowiekiem nie przynalezac nigdzie do zadnego Kosciola/Religii.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 17 2007 10:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by corka: Macius, ale mozna byc nieswiadomnie cnotliwym czlowiekiem nie przynalezac nigdzie do zadnego Kosciola/Religii.


Córuś, ale powiedziałaś o wierzących nieświadomie, a nie o cnotliwych nieświadomie, a to dwie różne sprawy. Cnotliwość nie jest przepustką do życia wiecznego.

BTW, jeśli ktoś postępuje w określony sposób dlatego, że nie zna innej możliwości, to trudno mówić o cnotliwości. Cnota zawsze jest wyborem. A wybór zawsze jest świadomy.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
joanna
 maj 17 2007 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/10/07
Postów:: 8

Czy uważacie zatem ,że cnotliwe życie jest jednym z wyznaczników żarliwości wiary? Prosiłabym o doprecyzowanie jeśli to możliwe. W jakich zachowaniach bądź czynnościach /które byłyby mierzalne lub możliwe do określenia na jakiejkolwiek skali/ ujawnia się według was żarliwość wiary?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 17 2007 15:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Malineczko
To jest przecież banalne. Znasz swoich rodziców. Wiesz jak im dopiec, a jak sprawić przyjemność. Wiesz co cienia, a czego nie znoszą. Bóg jest takim rodzicem, matką i ojcem w jednym. Jeżeli wierzysz w Boga, jest On dla ciebie ważny, przyjmujesz jego miłość i obdarzasz też uczuciem, to naturalne, ze będziesz unikała tego, co Go smuci. Będziesz więc prowadziła życie cnotliwe. I nie będzie to dla ciebie ciężarem jak spis niezrozumiałych przepisów których trzeba sie trzymać czy bukiecik zaniesiony nielubianej nauczycielce w Dzień Nauczyciela, lecz sprawą naturalną, radosną, jak uśmiech posłany ojcu, czy zerwany w drodze do domu bukiecik dla matki.
Bóg jest też jak kochanek - możesz upajać się Jego miłością, żarliwość więc jest to jak lilie kupione kochankowi - jego ulubione kwiaty, mimo ze od samego zapachu masz wysypkę, albo jak schabowy na obiad mimo ze jestes wegetarianką, albo jak ten niewygodny gorsecik tak go podniecający .

Czy to Maciek miałeś na myśli ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 17 2007 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rafi F: Malineczko
To jest przecież banalne. Znasz swoich rodziców. Wiesz jak im dopiec, a jak sprawić przyjemność. Wiesz co cienia, a czego nie znoszą. Bóg jest takim rodzicem, matką i ojcem w jednym. Jeżeli wierzysz w Boga, jest On dla ciebie ważny, przyjmujesz jego miłość i obdarzasz też uczuciem, to naturalne, ze będziesz unikała tego, co Go smuci. Będziesz więc prowadziła życie cnotliwe. I nie będzie to dla ciebie ciężarem jak spis niezrozumiałych przepisów których trzeba sie trzymać czy bukiecik zaniesiony nielubianej nauczycielce w Dzień Nauczyciela, lecz sprawą naturalną, radosną, jak uśmiech posłany ojcu, czy zerwany w drodze do domu bukiecik dla matki.
Bóg jest też jak kochanek - możesz upajać się Jego miłością, żarliwość więc jest to jak lilie kupione kochankowi - jego ulubione kwiaty, mimo ze od samego zapachu masz wysypkę, albo jak schabowy na obiad mimo ze jestes wegetarianką, albo jak ten niewygodny gorsecik tak go podniecający .

Czy to Maciek miałeś na myśli ?


Może z tym, że niekoniecznie kochanek

Wiara, to stosunek do danej osoby, a cnotliwość, to postawa, sposób postępowania. Cnotliwość wynika z wiary i jest jej przejawem, ale nie jest wiarą.

Uprzejmość, cierpliwość i łągodnoś może wynikać z miłości do żony, a może wynikać z tego, że tak mnie nauczono lub taki mam charakter.
O żarliwości wiary mówimy tylko w przypadku pierwszym. Szczególnie, kiedy z natury jestem apodyktycznym brutalem, a mimo to wobec żony zachowuję się łagodnie, uprzejmie i cierpliwie.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 18 2007 14:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Panie Macku, teoretyzujac: "ja wierze"-to ja nie mam poruwnania na ile ja wierze.
Ja moze mowie tylko ze wierze, ja wierze mniej od Pana-lub wiecej. Niemniejjednak jest to proces nieswiadomy-nie mamy na to wplywu-tak jak nie mamy wplywau na to by kogos wiecej lub mniej kochac-swiadomie.
Wiara jest swiadomym wyborem-wierze lub nie wierze.
Czlowiek rodzi sie cnotliwym i nabiera manier idac przez zycie.
Jeden wierzacy wyonuje swiadomie wszystkie przykazania-tzn zachowuje, inny wierzacy zachowuje te przykazania nieswiadomie.Ale zachowuje je, a nawet czyni swoje zycie leprzym od tego wierzacego.
To, ze ktos wyznaje ze wierzy WBoga nie czyni go przez to leprzym czlowiekiem.Chyba , ze pana nie zrozumialam.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 18 2007 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

By zaniechac wszelkim nieporozumieniom , ja wychodze z zalozenia-ze nie jestem leprza istota od tych niewierzacych, lub wierzacych w innej religii.Ja nie czuje sie od tych ludzi leprza . Moja wiara i to moje zycie -to jest moja wlasny interpretacja-nie moge byc za to dumna lub nie.to jest moj swiadomy wybor...tak jak wszystko inne w moim zyciu.A za to ja zyje to ponosze odpowiedzialnosc.
Ale i nie jestem przykladem na "nie zarliwa wiare", poniewaz sa momenty w moim zyciu, ze bez Pana Boga to nie moglabym zyc.Tak wiec i moja wiara jest na swoj sposob zarliwa, bo jezeli juz to plynaca chyba z serca.
Tak ja przynajmniej w to wierze.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 19 2007 12:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by corka: Panie Macku, teoretyzujac: "ja wierze"-to ja nie mam poruwnania na ile ja wierze.
Ja moze mowie tylko ze wierze, ja wierze mniej od Pana-lub wiecej. Niemniejjednak jest to proces nieswiadomy-nie mamy na to wplywu-tak jak nie mamy wplywau na to by kogos wiecej lub mniej kochac-swiadomie.
Wiara jest swiadomym wyborem-wierze lub nie wierze.
Czlowiek rodzi sie cnotliwym i nabiera manier idac przez zycie.
Jeden wierzacy wyonuje swiadomie wszystkie przykazania-tzn zachowuje, inny wierzacy zachowuje te przykazania nieswiadomie.Ale zachowuje je, a nawet czyni swoje zycie leprzym od tego wierzacego.
To, ze ktos wyznaje ze wierzy WBoga nie czyni go przez to leprzym czlowiekiem.Chyba , ze pana nie zrozumialam.


Zacznijmy od tego, że człowiek nie rodzi się cnotliwym, bo nie można być cnotliwym nie wiedząc co to cnotliwość. Cnota jest wyborem dobra. Ale wyborem. Jeśli nie mam wyboru, nie mam cnoty. Żeby nie być trywialnym, dam przykład wojskowy (Virtuti Militari = Cnocie Wojskowej). Jeśli żołnierz pod ogniem wroga wynosi z pola ciężko rannego kolegę, to jest to cnota. Miał wybór (a nawet kilka): ukryś się, uciec, lb pomóc koledze. Jego cnotliwość polega na tym, że wybrał służenie koledze za cenę swojego życia.
Dlatego cnota jest często stawiana w jednym szeregu z heroizmem. Dziewczyna, która nie puszcza się mimo presji grupy koleżanek i szantażu chłopaka jest heroiczna = jest cnotliwa.
Cnota, to wybór, więc nie można być cnotliwym nieświadomie.
Podobnie wiara jest wyborem, więc nie można nieświadomie wierzyć. Można conajwyżej nie wiedzieć, że wierzy się właśnie w to (czyli nie wiedzieć, że mówi się prozą). Takie przypadki są opisane przez misjonarzy, którym zdarzało się, że w prymitywnym plemieniu ktoś wierzył po chrześcijańsku nie wiedząc, że to chrześcijaństwo.
Per analogiam można więc postąpić cnotliwie nie wiedząc, że jest to właśnie cnotliwe. Ale samo postępowanie będące wyborem jest świadome.

I co do ostatniego akapitu:
Wiara w Boga nie czyni lepszym człowiekiem. To Bg w nas dokonuje przekształceń przez Ducha Swego, ale my sami z siebie lepsi nie jesteśmy. Żeby użyć porównania: gdybym nie był chrześcijaninem byłbym bezwlględnym i okrutnym tyranem nie mającym żadnych skrupułów przed zabiciem człowieka. Mój chcarakter nie uległ zmianie. Nadal jestem zimnym draniem. Ale wiara ukierunkowała moje cechy w taki sposób, że służę Bogu i ludziom zamiast nieść zagładę. Nie jestem jednak lepszym cżłowiekiem. Co najwyżej moje cechy są wykorzystywane ku dobremu.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 19 2007 12:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by corka: By zaniechac wszelkim nieporozumieniom , ja wychodze z zalozenia-ze nie jestem leprza istota od tych niewierzacych, lub wierzacych w innej religii.Ja nie czuje sie od tych ludzi leprza . Moja wiara i to moje zycie -to jest moja wlasny interpretacja-nie moge byc za to dumna lub nie.to jest moj swiadomy wybor...tak jak wszystko inne w moim zyciu.A za to ja zyje to ponosze odpowiedzialnosc.
Ale i nie jestem przykladem na "nie zarliwa wiare", poniewaz sa momenty w moim zyciu, ze bez Pana Boga to nie moglabym zyc.Tak wiec i moja wiara jest na swoj sposob zarliwa, bo jezeli juz to plynaca chyba z serca.
Tak ja przynajmniej w to wierze.


I dobrze myślisz. Z tym, że wiara - tak jak droga - może być lepsza lub nie. Jakość i porawnosć drogi nie wpływa na idącego nią. Podobnie jak wartość piechura nie wpływa na jakość i poprawność drogi.
Jeśli po złotej ulicy wiodącej do pałacu szedł będzie dziad w łachmanach, to nic się nie zmieni: dziad będzie nada w łachmanach, a droga nadal będzie złota i będzie wiodła do pałacu.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,35 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana