Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
Apologeta
 czerwiec 07 2007 21:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: A w czasie tego tysiąca lat ci zbawieni co ożyli będą w niebie z ciałami czy bez?

Odpowiedz znajdziesz wyżej w punkcie: III. Zbawieni podczas paruzji. Zapoznaj się z tekstami w powyższej chronologii, dla spokoju sumienia, ok? Zobaczysz, że ludzka filozofia, którą propaguje spirytystyczna religijność to fałsz wymieszany z prawdą, coś, co Biblia nazywa Babilonem. Słowo Boże zapowiada, że taka religijność będzie popularna w czasach konca, ale przestrzega, że jej źródłem NIE jest Duch Boży, ale upadli aniołowie (Ap.16:16).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 07 2007 22:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Co znaczy ciała przemienione? Jezus po zmartwychwstaniu miał ciało duchowe, które mogło się materializować. Czy to znaczy że zmartwychwstali w czasie paruzji będą duchami, a potem jak wrócą na ziemię to się zmaterializują. Nie znalazłam niczego takiego w Biblii. Poza tym, gdzie masz w Apokalipsie coś o ciałach przemienionych i gdzie jest napisane że Tysiącletnie Panowanie Chrystusa będzie w niebie. Z tego co wiem to On tam zawsze panuje!!!!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 07 2007 23:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Jezus po zmartwychwstaniu miał ciało duchowe, które mogło się materializować.

Czegoś takiego nie ma w Biblii. Jest to czysta fantazja. NT mówi, że Jezus miał ciało z krwi i kości. Można Go było dotknąć, jak to uczynił Tomasz, a także jadł z uczniami. Jezus powiedział, że miał ciało i kości, także po zmartwychwstaniu:

"Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i popatrzcie: Wszak DUCH NIE MA CIAŁA ANI KOŚCI, jak widzicie, że JA MAM. A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: Macie tu co do jedzenia? A oni podali mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich." (Łk.24:37-43).

Apostoł Paweł napisał, że Jezus "przemieni znikome CIAŁO nasze w postać, podobną do uwielbionego CIAŁA swego" (Flp.3:21). Takie będą przemienione ciała zbawionych.

Nie wiem, co Jezus jeszcze musiałby zrobić, żeby Cię przekonać, że miał fizyczne ciało?! Obawiam się, że cokolwiek by nie powiedział, i tak byś Mu nie uwierzyła. Problem może być w duchu, którego Biblia nazywa "bogiem tego świata". NT mówi, że Jezus był w ciele od narodzin po wniebowstąpienie. Ten, kto to kwestionuje - nie może mieć Ducha Bożego, wg tego, co napisał apostoł Jan:

"Wszelki zaś duch, który NIE wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł W CIELE, NIE jest z Boga. Jest to duch antychrysta" (1J.4:3).

Greckie słowo "antichristos" oznacza istotę, która zwodzi, stawiając siebie w miejscu Chrystusa, a zatem chodzi o ducha fałszywej religijności. Tego ducha się wystrzegaj, bo oferuje on najbardziej subtelną formę zwiedzenia - spirytyzm pod płaszczykiem chrześcijanstwa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 08 2007 09:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Jezus Chrystus przyszedł w ciele rodząc się z Niepokalanego Łona Marii i żył w tym ciele do swojej śmierci na krzyżu. Po ukrzyżowaniu Jak obwieszcza św. Paweł
został "zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W Nim poszedł nawet głosić zbawienie duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boga oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz zostało uratowanych przez wodę".
Zmartwychwstanie Jezusa było wyłącznie duchowe. Na to jest wiele dowodów w Biblii chociażby powyższy cytat. Jezus ukazał się swoim Apostołom, aby umocnić ich wiarę i ich ponownie w sobie zjednoczyć. Zwróć uwagę Apostołowie zawsze piszą o ukazywaniu się Jezusa po Jego śmierci na krzyżu. Czy kiedykolwie tak mówili o Nim za cielesnego życia? Ale oczywiście Jezus musiał ich przekonać, że żyje i że to jest On. I dlatego się materializował. Czynią to również Anioły, aby przebywać pomiędzy ludźmi i Biblia jest pełna takich opisów. I te Anioły również jedzą i piją z ludźmi,(a przynajmniej tak się ludziom wydaje) gdyż inaczej ludzie mają lęk przed duchami.Cyt. z księgi Tobiasza
"I poszedł chłopiec, a razem z nim Anioł, a także i pies i podróżował razem z nimi. Tak podróżowali obaj i zastała ich pierwsza noc, i przenocowali nad rzeką Tygrys....A anioł rzekł chłopcu, uchwyć ją i niepuszczaj tej ryby.....Młodzieniec rozpłatał rybę i położył razem żółć, serce i wątrobę. Część ryby upiekli i zjedli."
Wypisalam tylko fragmenty świadczące o tym że AnioŁ jadł i spał. Czy Anioł urodził się w tym ciele? Nie!!!! Anioł został zesłany z nieba. O tym mówi dalsza częśc opowieści.
cyt,ks. Tobiasza12, 17.
"A teraz uwielbiajcie Pana na ziemi i dziękujcie Bogu!
Oto ja wstępuję do Tego który mnie posłał. Opiszcie to szystko co was spotkało. I odszedł. Oni podnieśli się ale żaden nie mógł go juz zobaczyć. I uwielbiali Boga i śpiewali hymny i dziękowali Mu za tak wielkie Jego dzieła, że ukazał się im
Anioł Boży."
Czy nie widzisz ogromnej analogii tego opisu z opisem Wniebowstąpienia Jezusa?
Apologeto!
Biblia jest pełna ukazujących się Aniołów i oni wszyscy sprawiali wrażenie, że są w ciałach, a jednak byli istotami z nieba, Przecież ciało i krew nie odziedziczą Kólestwa Niebieskiego. Tak samo Jezus gdy zmartwychwstawał Jego ciało uległo całkowitemu przeduchowieniu i wraz z tym przeduchowionym ciałem odszedł do nieba, podobnie jak w opisie odejścia Anioła. Natomiast ludzkie zmartwychwstanie do życia na ziemi odbywa się w ziemskich ciałach i w zależności od ducha są one bardziej, lub mniej uduchowione. Ciało niektórych świętych było juz bardzo uduchowione i oni nie musieli przyjmować pokarmów, lub potrafili bilokować. Nikt z nas nie wie, jak bardzo będą uduchowione nasze ciała po zwycięstwie na ziemi Dobra i pod panowaniem Boga. Wiemy że w każdym z nas w naszym duchu bedzie Nowe Jeruzalem, miasto spuszczone od Boga. Ale nie upieraj się że Jezus zmartwychwstał w ciele gdyż w materialnym ciele nie mógłby wstąpić do Ojca gdyż Ojciec jest Duchem.Pozdrawiam
Ps. Jak rozumiesz słowa z listu św. Pawła do Koryntian
5,5
Oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 08 2007 11:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta


1000-letnie królestwo nie będzie na Ziemi, lecz w niebie. W tym czasie Ziemia będzie opustoszalą otchłanią (Ap.20). Ręce opadają, gdy się czyta Twoje posty: fałsz wymieszany z prawdą.

Dlaczego Ty chcesz robić 1000-letnie królestwo Chrystusa w Niebie?Przeciez tam zawsze jest Wieczne Królestwo Boże i nie ma sensu tworzenia nowego Królestwa,tylko dlatego,że Tobie się tak podoba.

matejanki do Apologety:"Już raz pisałam że tworzysz własną teologię, która z Pismem Świętym ma tylko trochę wspólnego i w przypadku Twojej interpretacji Apokalipsy jedynie prawdą jest to , że po upływie tysiąca lat Królowania Chrystusa, na ziemi a nie w niebie, nasza ziemia i ludzie ją zamieszkujący zostaną odnowieni i cieleśnie i duchowo, a poza tym bój się Boga,co Ty wypisujesz?"

No właśnie,co Ty wypisujesz?

matejanki do Apologety:"Czy możesz sobie praktycznie wyobrazić Boga ktory jak w grze komputerowej robi puff i znika człowiek. A poza tym co za perwersja najpierw zmartychwstaną, aby znowu umrzeć. Czy Ty tego nie widzisz. Ohyda

Ohyda!!!
matejanki do Apologety:"Co znaczy ciała przemienione? Jezus po zmartwychwstaniu miał ciało duchowe,które mogło się materializować.

Jezus jako Pierworodny Syn Boży miał ciało duchowe,kiedy wcielił się w fizyczne ciało Jezusa,więc i takie same ciało duchowe miał po śmierci Jezusa na krzyżu.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 08 2007 13:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Dlaczego Ty chcesz robić 1000-letnie królestwo Chrystusa w Niebie?Przeciez tam zawsze jest Wieczne Królestwo Boże i nie ma sensu tworzenia nowego Królestwa,tylko dlatego,że Tobie się tak podoba.

Nie miej do mnie pretensji. Tak mowi Biblia. Teksty przytoczyłem wyżej w chronologii. Widać nawet do nich nie zajrzałaś, albo nic sobie z nich nie robisz. Tysiącletnie królestwo będzie w niebie, a nie na ziemi (Ap.20).

Czy nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism ani mocy Bożej? (Mk.12:24).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 08 2007 13:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Owszem, Paweł przeciwstawił w swoich listach ciało i ducha, ale w metaforycznym sensie - gdyż są w nas dwie natury - jedna dąży do grzechu (cielesna), a druga, jeśli podlegamy Duchowi Świętemu jest duchowa i dąży do nawrócenia (Rz.7). Obie mają jednak TO SAMO źródło w mózgu, dlatego zarówno nawrócenie jak i upadek dzieją się za sprawą mózgu, a nie jakiejś wyimaginowanej nieśmiertelnej duszy. I nieraz bywa tak, że człowiek musi zrujnować ciało, żeby przejrzeć i się nawrócić, tak jak marnotrawny syn, który musiał wylądować ze świniami, aby przejrzeć. Znam wiele takich przypadków. To miał na myśli Paweł w 1 Kor.5

Termin "duchowy" ma w Biblii inny sens niż w poganskich systemach religijno-filozoficznych. Popełniasz często błąd polegający na wczytaniu w słowa biblijne pozabiblijnego sensu, przez co masz pomieszanie z poplątaniem.

Musisz nawet zaprzeczyć słowom zmartwychwstałego Jezusa, który powiedział, że MA ciało z krwi i kości. Jezus odszedł do nieba fizycznie i widzialnie i tak samo przyjdzie (Dz.1:9). NT nie wspiera tezy, że Jezus po śmierci odstawił ciało i był duchem. Jezus miał ciało przemienione (duchowe), ale było to wciąż ciało. Owszem różniło się pod pewnymi względami od naszych obecnych ciał, na przyklad nie podlegało starzeniu się, tak samo jak ciała Adama i Ewy przed ich upadkiem, ale wciąż było to ciało, dlatego uczniowie Jezusa rozpoznali je po wyglądzie, dotyku, gestykulacji, tonie głosu. Biblia obiecuje zbawionym takie same ciała i mówi, że my także rozpoznamy się w niebie.

Bóg stworzył Adama i Ewę „bardzo dobrymi” (Rdz.1:31), choć MIELI (o zgrozo!) fizyczne ciała. Czy uważasz, że Bóg się pomylił i teraz musi teraz naprawić swój błąd, dając ludziom niefizyczne ciała? Czy to ciała Adama i Ewy zawiniły i spowodowały ich upadek? Czy potrafisz odpowiedzieć na te pytania? A także na pytanie: Dlaczego zaprzeczasz słowom Jezusa, że po zmartwychwstaniu miał ciało z krwi i kości?

Jeśli Słowo Boże nie jest dla Ciebie ostatecznym autorytetem w sprawach wiary, skoro raz za razem je ignorujesz lub negujesz jego nauki, podobnie jak Ewiwa, zachodzi pytanie: Po co się na nie powołujesz? Czy jest to etyczne?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 08 2007 15:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Tak możemy w nieskończoność, dlaczego ignorujesz moje argumenty i powtarzasz wciąż to samo? Więc pytam jeszcze raz, czy anioł który schodzi na ziemię ma ciało czy nie? Zanim będziesz mi mówił o etyce czytania Pisma to odpowiedz mi na to pytanie. Jezus zmaterializowal sie tylko i wyłącznie z powodu niedowiarstwa Apostołów, natomiast do Ojca powrocił w ciele duchowym(jego fizyczne cialo nie doznało skażenia, gdyż było to idealne, bezgrzeszne, święte ciało i ono mogło scalić się z Jego Swiętym Duchem i powrócić do Ojca, aby też się z Nim zjednoczyć. Ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Niebieskiego.Przecież te słowa są jednoznaczne i dlaczego je ignorujesz. Wyjmujesz pojedyncze fragmetny z Pisma nie zwracając uwagi na cały jego sens. Adam i Ewa zostali stworszeni w calkiem normalnych, ale nie zwyrodniałych przez grzech pięknych ciałach. Natomiast ich ciała były ludzkie i nie przechodziły przez ściany, nie znikały aby się znowu pojawiać itd. To są własności ducha i każde dziecko to wie Poza tym Ty mylisz rzeczywistość ziemską z niebieską, czyli Duchową. Rzeczywistośc duchową z materią. Te dwie rzeczywistości choć istnieją razem i duchowa nas otacza są różne i nie może nic materialnego wejśc do rzeczywistości Duchowej. Jezus zawsze powtarzał że jest nie z tego świata, gdyż On pochodził z wysokości niebieskich. I św. Paweł bardzo wyraźnie rozdziela rzeczywistość ciała czyli upadłej materii od uwięzionego w niej ducha który walczy z tą materią. Mózg ni jest tym, co poniesie opdpowiedzialność za nasze grzechy w ciele, gdyz mózg zjedzą robaki. Mózg już za życia może oglądać skażenie i po prostu jeszcze za życia ciała zgnić lub się zepsuć. Czy nie słyszałeś o przypadkach, że dusza nie mogąc komunikować za pomocą mózgu jednak rozwija się i żyje i czasem są przypadki, gdzie człowiek uznany za roślinę nagle budzi się i okazuje się że jest całkiem normalny. Niemniej jednak jego mózg znowu za chwilę może się popsuć i dusza traci kontakt ze światem zewnętrznym będąc jeszcze bardziej więźniem ciała.
parę cytatów
1 list Sw.Piotra
9, osiągając cel wiary zbawienie dusz

Jak to połączysz ze swoją teorią, jeżeli celem wiary jest zbawienie, dusz a nie całego człowieka.
cyt.list Pawła
Gdyż ciało pożąda przeciwko duchowi, a duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego co chcecie.

Paw. do kor.5,8, 10

Jesteśmy więc pełni ufnościi wolelibysmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana
Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje dokonane w ciele, dobre czy złe.

Drugi list Pawła do kor.

Lecz gdy się nawrócą do Pana zasłona zostanie zdjęta
A Pan jest Duchem, gdzie zaś Duch Pański tam wolność.

Pan jest Duchem
czy te słowa pozwalają chociażI to przypuszczać że Pan jest w ciele?

No i to Twoje wyciągane jako argument przemienienie ciała jest przemienieniem duchowym i ono oczywiście ma wpływ na ciało, ale to nie ciało zostanie przemienione tylko duch i Paweł to bezdyskusyjnie potwierdza
Cyt.
My wszyscy, tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę jak to sprawia Pan który jest Duchem.
Jeżeli Pan jest Duchem sw.Paweł to kilkakrotnie podkreśla to i przemienienie musi być duchowe. Czyż nie? I czy może św. Paweł jaśniej mówić.
Apologeto z Biblią w ręku udowodnione Ci zostało, że Twoja teologia nie jest zgodna z Pismem.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 08 2007 15:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Niebieskiego. Przecież te słowa są jednoznaczne i dlaczego je ignorujesz.

Przytaczasz pół jakiegoś fragmentu, a przemilczasz drugą połowę, która zaprzecza Twojej tezie. Ewiwa też tak czasem robi. Kontekst fragmentu na jaki się powołujesz mówi, iż zbawieni otrzymają nieskażone CIAŁA! Paweł pisze o tych, którzy żywo doczekają przyjścia Chrystusa i o tych, którzy powstaną z grobów. Nie ma wątpliwości, że mówił o cielesnym przemienieniu żywych i o cielesnym zmartwychwzbudzeniu umarłych:

"Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność." (1Kor.15:51-53).

Zwrot "ciało i krew" jest idiomem, który oznacza grzeszną ludzką naturę, a nie ciało w sensie literalnym (zob.Mat.16:17; Gal.1:16; Ef.6:12).

Co chcesz zrobić z tekstami, które mówią o cielesnym zmartwychwstaniu? Po co w ogóle byłoby zmartwychwstanie zbawionych i niezbawionych, gdyby nie potrzebowali fizycznych ciał?

Tak możemy w nieskończoność, dlaczego ignorujesz moje argumenty i powtarzasz wciąż to samo? Więc pytam jeszcze raz, czy anioł który schodzi na ziemię ma ciało czy nie?

Odpowiadam na teksty, które cytujesz, mimo że często je źle rozumiesz, ignorując kontekst lub wczytując grecką filozofię w Biblię. Natomiast Ty ignorujesz właściwie wszystkie moje pytania i wersety, które zaprzeczają Twoim twierdzeniom.

Rozmawiamy o naturze ludzi. Chrystus też nie był aniołem, gdy przyszedł na Ziemię, ani nie jest aniolem teraz. Dlatego zostaw na razie aniołów w spokoju i zamiast ściemniać, ustosunkuj się do poniższych kwestii:

Dlaczego Bóg nazwał stworzenie Adama i Ewę „bardzo dobrym” (Rdz.1:31), choć MIELI fizyczne ciała, które Ty uważasz za "upadłą materię"? Czy uważasz, że Bóg się pomylił i teraz musi naprawić swój błąd, dając ludziom niefizyczne ciała? Czy to ciała Adama i Ewy zawiniły i spowodowały ich upadek? Dlaczego zaprzeczasz słowom Jezusa, że po zmartwychwstaniu miał ciało z krwi i kości?

A Pan jest Duchem; gdzie zaś Duch Pański,

Warto doczytać ten tekst do konca: "...My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem."

Jak widać z kontekstu, nie chodzi tu wyłącznie o Drugą Osobę Bóstwa, czyli o Chrystusa, ale o Trójjedynego Boga. Bóg jest Duchem. Chrystus, który wcielił się w postać człowieka, nie zrobił tego na niby, ani na chwilkę, jak aktor na scenie, po czym zdjął przebranie i wrócił do swej poprzedniej formy. Chrystus ograniczył się do ludzkiej postaci na wieki, dlatego czytamy, że wstąpił do nieba w ludzkiej postaci i zstąpi z nieba w ludzkiej postaci, choć jako Pan Panów i Król Królow (Dz.1:9). Na wieki pozsotaną ślady po ranach na Jego dłoniach i nogach będą dla zbawionych swiadectwem Jego miłości (Hab.3:4), zamieszka ze zbawionymi na nowej Ziemi (Ap.21:3). Wszystko to wskazuje, że zbawienie człowieka wymagało od Syna Bożego wcielenia się na trwałe w postać człowieka. Chrystus uczynił to dla nas, co pokazuje, jak wielką miłością darzy człowieka. Nie rabuj Go z tego wielkiego poświęcenia przy pomocy greckiej filozofii.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 08 2007 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Chyba zapomniałeś, że Bóg jest jeden i że jest Duchem. W wielu miejscach w Biblii jest o tym mowa. Natomiast w żadnym, że w Bogu jest jakiekolwiek ciało. Gdyz ciało i krew nie odziedziczą Królestwa i to jest jednoznaczne, a nie w żadnej przenośni. Dlatego Apostoł Paweł mówi że chciałby już być poza ciałem, aby być z Chrystusem. Jak myślisz dlaczego? Właśnie dlatego że nic cielesnego i materialnego nie może wejść do Królestwa Niebieskiego. Anioły, aby stać się widzialne dla cielesnych oczu przyjmują ciało. Masz przykład mężów z Galilei którzy stali przy odejściu Jezusa. Dla wyższych istot duchowych materializowanie się nie stwarza jak widać żadnych trudności. DLatego Jezus aby nie straszyć Apostołów materializował się, co nie zmienia faktu, że był duchem tak jak Anioły ukazujące się ludziom. Czy o człowieku z krwi i kości mówi się że się ukazał. A poza tym po co komu w duchowości cialo? Anioły które się ukazują wyglądają jak ludzie mogą też jeść i można ich dotknąć, a jednak są duchami. Nie zaprzeczam słowom Jezusa, w momencie gdy mówił, że ma ciało i nie jest duchem, to oczywiście je posiadał. A dlaczego nie? Natomiast gdy wstepował do Ojca, był już tylko duchem, który wracał tam skąd przyszedł, aby znowu być z Ojcem jednością, gdyż Bóg jest tylko jeden i nie pisz herezji że Bóg ma ciało, bo go nie ma.Bóg jest wszechobecnym Duchem a posiadanie ciała jest zawsze ograniczeniem. A co do zmartwychwstania ciała, to jest to ponowne wcielenie duszy która przychodzi na świat, aby dać życie nowemu ciału i aby poznawać Boskie Prawo na ziemi lub odbywać pokutę lub ma jakąś misję. I bywa, że dusza zaczyna w ciele jako dusza kompletnie zmaterializowana i utożsamiająca sie z tym ciałem ale w trakcie zycia odnajduje Boga i w następnym ciele, jako inny człowiek rodzi się juz w uduchowionym ciele tak jak powiedzial św.Paweł "bywa siane ciało ziemskie a zmartwychwstaje ciało duchowe.:" ZWróć uwagę na słowo bywa, czyli, że to się ciagle dzieje, a nie stanie się raz na końcu swiata. Człowiek mylnie zrozumiał zmartwychwstanie ciał, myląc je ze zmartwychwstaniem ducha. Dzień ostatni dla każdej duszy jest jej ostatnią inkarnacją w której jej duch zmnartwychwstanie i nie będzie musiała ponownie umierać, aby się znowu narodzić. Dla takiej duszy śmierć już nie istnieje." O śmierci gdzie jest twoje żądło" ja nie odbieram znaczenia wcieleniu Jezusa, ale tłumaczę jego prawdziwą wymowę. Chrystus wcielił się w ciało Jezusa, aby wskazać nam jak mamy wydostać się spod panowania nędzy materii a nie sam zjednoczył się z nią na zawsze, co za nonsens!!!!
A oczywiście Adam i Ewa byli istotami z doskonałymi ciałami stworzonymi przez Boga i w ogóle całe stworzenie było dobre. Lecz zło tkwiło już w samej materii, gdyż ona była upadłym zamrożonym wpadłym w otchłań duchem Lucyfera który sam upadł i pociągnąl za sobą stworzone przez siebie istoty. Bunt zaczął się już w Duchowości pychą Lucyfera i jego stworzeń i ten bunt po walce w Niebie zakończył się strąceniem Lucyfera do otchłani i Lucyfer i jego dzieci zamieniły się w chaotyczną materię. I z tego chaosu i upadku Bóg stworzył dobry świat dając Lucyferowi i jego stworzeniom ponowną szansę na powrót do duchowej Ojczyzny, ale teraz na długiej drodze rozwoju, doświadczeń i oczyszczenia.Przedtem były w duchowym raju za darmo, a teraz muszą sobie na niego zasłużyć. Dlatego materia sama z siebie jest pokusą jest wyzwaniem dla ducha. Jezus powiedział wyraźnie że wszelkie zło pochodzi z serca człowieka
Historia duchowego upadku, a następnie uwolnienia ducha z materii, to skomplikowana historia i nie w tym wątku jest miejsce, aby ją przedstawiać. Jestem w trakcie tłumaczenia traktatu o duszy z języka nienmieckiego i jak tylko bedzie gotowy umieszczę go na tym forum.
No i jeszcze wciąż słyszę od Ciebie, że podział na ducha i materię to hellenistyczna nauka. A ja się pytam, to co z tego ? A kto mówi że oni nie mieli racji? Chyba wiesz, że stamtąd wyszło wiele wielkich naukowcow i filozofów i do dzisiaj opieramy się na ich odkryciach. Zobacz jak wiele wspólnego ma nauka Jezua z Buddyzmem. Ilu ludzi zginęło w historii, lub zostało obwołanych heretykami tylko dlatego, że ich poglądy nie wspóbrzmiały z ideologią panującą. Przecież to właśnie spotkało Jezusa...
Ale dzisiaj oni, lub ich idee zmartwychwstały i już nie tak łatwo będzie zmusić ich do milczenia, gdyż żyjemy w Czasie Ostatecznym , po otwarciu szóstej pieczęci w czasie wylewania się na wszystkich Świała Ducha Świętego.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 08 2007 21:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: No i jeszcze wciąż słyszę od Ciebie, że podział na ducha i materię to hellenistyczna nauka. A ja się pytam, to co z tego ? A kto mówi że oni nie mieli racji?


Słowo Boże ukazuje materię jako "bardzo dobrą", gdyż wyszła od Niego, a nie od szatana, jak plotą gnostycy. Diabeł nie miał nic wspólnego ze stwarzaniem życia na Ziemi. Jest tu intruzem, który pojawił się już na gotowej Ziemi, żeby zepsuć to, co było doskonałe, a udało mu się to nie dlatego, żeby materia była zła, ale dlatego, że człowiek zlekceważył Słowo Boże.

Gardząc stworzoną przez Boga materią, gardzisz Bogiem.

Niematerialna, nieśmiertelna, świadoma dusza jest czystą imginacją. Mogłas się przekonać w czasie naszej długiej dyskusji, że ŻADNE z użytych w Biblii pojęć nie odpowiada greckiej definicji duszy. Dusza wg Biblii to ciało i psychika ożywione tchnieniem życia. Człowiek żył i żyje w przestrzeni i czasie. Życie Adama i Ewy w Raju było fizycznym życiem w fizycznym świecie. Według Słowa Bożego takim będzie życie zbawionych na nowej ziemi (teksty podałem wyżej w zestawieniu chronologicznym).

Człowiek mylnie zrozumiał zmartwychwstanie ciał, myląc je ze zmartwychwstaniem ducha.


Tak, a kiedy już nie masz żadnego argumentu, wtedy prędzej przypiszesz natchnionym prorokom omyłkę, niż sama przyznasz się do błędu. Co za przewrotność i arogancja!

Nie zaprzeczam słowom Jezusa, w momencie gdy mówił, że ma ciało i nie jest duchem, to oczywiście je posiadał. A dlaczego nie? Natomiast gdy wstepował do Ojca, był już tylko duchem, który wracał tam skąd przyszedł, aby znowu być z Ojcem jednością, gdyż Bóg jest tylko jeden


Skoro teraz akceptujesz to, że zmartwychwstały Jezus miał ciało i nie był duchem, to dlaczego wątpisz w to, że wniebowstąpił do nieba w fizyczny sposób? Czy nastąpił jakiś hocus pocus, o którym Biblia milczy? NT podaje, że Jezus odszedł do nieba w sposób fizyczny i widzialny i zapowiada, że tak samo przyjdzie (Dz.1:9). Apostoł Jan napisał, że Jezus był z nami w ciele. Jan w Apokalipsie opisał Chrystusa jako pełnego chwały, ale człowieka, zarówno gdy opisuje Go w pierwszy rozdziale, jak wtedy, gdy opisuje Jego przyjście w chwale. Habakuk napisał, że po wieczne czasy zbawieni będą widzieć ślady na Jego dłoniach, co będzie budziło w nich miłość i wdzięczność. Gdyby Chrystus nie musiał stać się w pełni człowiekiem, wówczas nie musiałby się rodzić z Marii jako człowiek. Syn Boży narodził się i wniebowstąpił jako człowiek, nie przestając być Synem Bożym, a więc osobą Trójjedynego Boga.

i nie pisz herezji że Bóg ma ciało, bo go nie ma.Bóg jest wszechobecnym Duchem a posiadanie ciała jest zawsze ograniczeniem


Inkarnacja nie jest herezją. Czy sądzisz, że Chrystus przestał być Bogiem, kiedy stał się człowiekiem, że ot tak, sobie zawiesił na haku swoje Bóstwo i przyszedł na Ziemię? Jeśliby tak było, diabeł nie kusiłby Go, aby skorzystał ze swej Boskiej mocy (Mt.4). Chrystus był człowiekiem i Bogiem, gdy był na Ziemi. Człowieczenstwo, które przyjał na siebie, aby nas zbawić, nie było kostiumem aktora, ale poświęceniem i ofiarą, której konsekwencje będą z NIM na wieki wieków. Biblia nazywa to tajemnicą pobożności, w przeciwienstwie do tajemnicy nieprawości, która kwestionuje Jego poświęcenie i miłość, w ten sposób okradając ludzi z miłości i wdzięczności, jakie czuliby do Boga, gdyby rozumieli, jak wiele Bóg Ojciec oddał, a Syn Boży poświęcił, aby stając się jednym z nas, ratować nas. Gdyby prawdą było to, co piszesz, wówczas Bóg mógłby posłać anioła, aby nas zbawił w ciele na niby, po czym powrócił do swej duchowej postaci.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 08 2007 21:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
To co Ty wypisujesz to jest czysty materializm i nawet nie wiem jak i od czego zacząć. Więc na razie napiszę tylko jedno zdanie, które powiedział nasz Pan Jezus Chrystus, że przyjdzie czas, że prawdziwi czciciele będą Boga czcili w Duchu i w Prawdzie. Gdyż Bóg jest Duchem.
Materia nie jest dobra to Bóg uczynił ją dobrą swoją stwórczą dłonią, ale człowiek zamiast uczynić sobie ją poddaną, sam zrobił z siebie jej niewolnika, do tego stopnia, że zapomniał że przeznaczeniem jego ducha jest wieczność,A świat, wszystko to co na nim i cała materia przeminą, gdy spełnią swoje zadanie. A na końcu szatan też będzie dobry, bo wszystko co Bóg stworzył było dobre, szatan też.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 08 2007 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Skoro teraz akceptujesz to, że zmartwychwstały Jezus miał ciało i nie był duchem, to dlaczego wątpisz w to, że wniebowstąpił do nieba w fizyczny sposób? Czy nastąpił jakiś hocus pocus, o którym Biblia milczy? NT podaje, że Jezus odszedł do nieba w sposób fizyczny i widzialny i zapowiada, że tak samo przyjdzie

Apologeto!
dlaczego nie zwracasz uwagi na argumenty i cytaty. Po to je piszę abyś je czytał. Wykazałam Ci na podstawie ukazujących się aniołow, że dla wysoko stojącego ducha nie przedstawia problemu ukazywanie się w ciele. Masz przykład na górze Tabor gdzie Jezus zamienia się w istotę Duchową, a po Jego obu stronach ukazują się Apostołom Mojżesz i Eliasz. Oni wyglądali jak za życia, ale nie spadli z ciałami z nieba, lecz ukazali się w ciałach i powrócili znowu do Duchowości znikając z oczu Apostołów. Ciało fizyczne nie ma takich własności. Tak samo odszedł anioł od Tobiasza gdy spełnił swoją misję. Nie było żadnego holus pokus. Wysoko stojące duchy panują nad materią. Już my na ziemi gdybyśmy mieli wiarę też częsciowo moglibyśmy nad nią panować zgodnie z poleceniem Boga. Chyba bardzo nie chcesz brać pod uwagę argumentów niewygodnych dla Twojej materialistycznej konstrukcji.
Tak samo Jezus gdy odchodził zniknął z oczu uczniów zakryty obłokiem. Obłok jest biblijnym symbolem obecności Boga zakrytej dla oczu ciała.
Jak możesz zaprzeczać możliwości istnienia ducha poza ciałem. Jeżeli Bóg mógł się wcielić w ciało Jezusa, to może to również czynić ludzka dusza z duchem, będącym obrazem Boga. Jesteśmy do Boga podobni z ducha, a niez ciała bo Bóg jest duchem.Jestes tak zaślepiony tym co wydało ci się logiczne w Twojej konstukcji że zamykasz oczy na wszystko co mogłoby tę konstrukcję zburzyć.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Camael
 czerwiec 08 2007 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/05/07
Postów:: 3

===

Bóg jest jeden.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 11:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Masz przykład na górze Tabor gdzie Jezus zamienia się w istotę Duchową, a po Jego obu stronach ukazują się Apostołom Mojżesz i Eliasz. Oni wyglądali jak za życia, ale nie spadli z ciałami z nieba, lecz ukazali się w ciałach i powrócili znowu do Duchowości znikając z oczu Apostołów.

Nie tylko Jezus wstąpił do nieba żywy, widzialnie i cieleśnie (Dz.1:9), ale również Eliasz! (2Krl.2:11). Co do Mojżesza, to księga Judy pozwala przypuszczać, że Chrystus (jako przywódca aniołów Michał, czyli Ten Który Jest Jak Bóg) zmartwychwzbudził Mojżesza i zabrał do nieba, a konto swej przyszłej ofiary. Dlatego też na górze Tabor, gdzie Jezus potrzebował wsparcia i zachęty, Eliasz reprezentował ludzi, którzy żywo doczekają powtornego przyjścia Chrystusa, a drugi tych, którzy zostaną zmartwychzbudzeni przy powtornym przyjściu Chrystusa. Tekst NIE mówi, żeby byli duchami, albo duszami, lecz mówi o "mężach", a więc LUDZIACH, o Mojżeszu i Eliaszu. Piotr, który w odróżnieniu od Ciebie był świadkiem całego wydarzenia, do tego stopnia nie miał wątpliwości, że Mojżesz i Eliasz byli ludźmi krwi i kości, że chciał postawić dla nich i dla Jezusa 3 namioty. Gdyby tylko Jezus był realny, nie mówiłby o postawieniu 3 namiotów!

Biblia nie mówi, jak sugerujesz, że obaj rozwiali się w powietrzu, ale że zabrał ich obłok. Obłoki symbolizują w Biblii aniołów, dlatego przy powtórnym przyjściu Chrystusa czytamy, że przyjdzie ON na obłokach, a także że zbawieni zostaną zabrani do nieba na obłokach, co oznacza, że aniołowie zabiorą zbawionych do nieba, tak jak Eliasza i Mojżesza. Potwierdza to fakt, że zbawieni nie będą eterycznymi duszkami, lecz ludźmi z krwi i kości, dlatego będą potrzebować pomocy aniołów, aby dostać się do nieba . Zauważ, że Jezus powiązał scenę przemienienia ze zmartwychwstaniem, gdyż zbawieni będą tak jak Mojżesz i Eliasz zabrani do nieba cieleśnie na obłokach:

"Gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich [Mojżesza i Eliasza]... A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego" (Mt.17:5.8).

Ps. Dyskutujemy ludzką naturę, dlatego aniołów zostaw w spokoju (nie mówiąc o tym, że księga Tobiasza, na którą się powolujesz, jest póznym greckim apokryfem, którego nie było w kanonie Starego Testamentu).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejnka: Zgadzasz się, że Jezus zmartwychwstał w ciele z krwi i kości, tak jak sam stwierdził, ale zaprzeczasz, aby ludzie mogli zmartwychwstać w ciele, a przecież wg NT nasze zmartwychwstanie będzie wzorowane na Chrystusowym.

Gdybyś miała rację i nie ma zmartwychwstania w ciele, wówczas zaprzeczasz sobie, ponieważ jednocześnie utrzymujesz, że dusze żyją po śmierci. Skoro dusze żyją po śmierci, a zmartwychstanie nie jest cielesne, wówczas po co zmartwychwstanie? Nie możesz mieć jednego i drugiego, bo jedno wyklucza drugie!

Oba Twoje poglądy są fałszywe. Wg Biblii ludzie śpią po śmierci w grobach i z tego snu zbudzi ich głos powracającego Chrystusa, wówczas powstaną tak samo jak Jezus z grobu - cieleśnie, w ciałach przemienionych (nieskażonych).

Twoje poglądy obalają główną doktrynę chrześcijanską. Co nam dajesz w zamian? Pomieszanie z poplątaniem, bo zaprzeczasz nawet sama sobie

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 11:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Wywody o cielesnym zmartwychwstaniu to dla Ciebie nonsens, ale dlaczego? Dlatego, że nie można ich pogodzić z dualistyczną filozofią grecką, której hołubisz. Z TEGO samego POWODU, kiedy Paweł przemawiał na Aeropagu do filozofów greckich, został przez nich wyśmiany, gdy doszedł do zmartwychstania Chrystusa. Dla nich zmartwychwstanie ciała było absurdem, ponieważ wg nich materia to skażony twór niższego boga, toteż liczy się tylko niematerialna dusza (brzmi dla Ciebie swojsko?).

Muszę tu jednak pochwalić greckich filozofów za ich logikę, (czego niestety nie mogę zrobić wobec tych, którzy próbują ożenić chrześcijanstwo z wiarą w nieśmiertelną duszę), a mianowicie oni rozumieli, że wiara w nieśmiertelną duszę WYKLUCZA wiarę w cielesne zmartwychwstanie. , dlatego jedni się śmiali, a drudzy taktowniejsi, powiedzieli Pawłowi "See you later":

"A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni naśmiewali się, drudzy zaś mówili: O tym będziemy cię słuchali innym razem" (Dz.17:32).

Słuchając ap. Pawła, zrobiłabyś niestety to samo, co oni - wyśmiałabyś proroka Bożego, tak jak kpisz, gdy przytaczam wersety biblijne mówiące o tym, że zbawieni będą żyć w RZECZYWISTOŚCI (a więc w czasie, przestrzeni i materii), tak jak żyli przed grzechem Adam z Ewą w Ogrodzie Eden, zamiast bujać się na chmurkach w nierzeczywistym ducholandzie

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 czerwiec 09 2007 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Apologeta:Muszę tu jednak pochwalić greckich filozofów za ich logikę, (czego niestety nie mogę zrobić wobec tych, którzy próbują ożenić chrześcijanstwo z wiarą w nieśmiertelną duszę), a mianowicie oni rozumieli, że wiara w nieśmiertelną duszę WYKLUCZA wiarę w cielesne zmartwychwstanie. , dlatego jedni się śmiali, a drudzy taktowniejsi, powiedzieli Pawłowi "See you later":

"A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni naśmiewali się, drudzy zaś mówili: O tym będziemy cię słuchali innym razem" (Dz.17:32).


Dla formalności: osobiście sądzę, że raczej chodziło im o sam fakt zmartwychwstania czyli ożywienia umarłych. Według mnie tutaj był problem w zrozumieniu idei cielesnego zmartwychwstania, zdaje się potwierdzać to Celsus, który dość "subtelnie" zwraca uwagę na domniemaną jego niedorzeczność:
"Nadzieja, zaiste godna robaków. Czyż bowiem jakakolwiek dusza ludzka pragnęłaby powrócić do zgniłego ciała?"

Tak więc raczej nie chodziło im o nieśmiertelną duszę ale niezrozumienie tego, że ciała ludzi zmartwychwstałych nie będą łażącym zgniłym truchłem.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Snafu: Tak więc raczej nie chodziło im o nieśmiertelną duszę ale niezrozumienie tego, że ciała ludzi zmartwychwstałych nie będą łażącym zgniłym truchłem.

Czyli wg Ciebie, ten sam ap. Paweł, który innym Grekom - w Koryncie - tak elokwentnie wyjaśnił prawdę o zmartwychwstaniu w ciałach NIESKAŻONYCH (1Kor.15:52-54), na Aeropagu zapomniał powiedzieć o najważniejszym? Paweł z Tarsu nazbyt dobrze znał założenia filozofii greckiej, aby tak postąpić.

Uznać trzeba raczej fakt, że filozofowie greccy byli bystrymi i logicznymi myślicielami, dlatego słuchając nauki Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa, od razu zdali sobie sprawę z tego, czego wielu z moich dyskutantów dotąd nie skumało , a mianowicie, że wiara w cielesne zmartwychwstanie WYKLUCZA wiarę w nieśmiertelność duszy.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 czerwiec 09 2007 14:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Apologeta:
Czyli wg Ciebie, ten sam ap. Paweł, który innym Grekom - w Koryncie - tak elokwentnie wyjaśnił prawdę o zmartwychwstaniu w ciałach NIESKAŻONYCH (1Kor.15:52-54), na Aeropagu zapomniał powiedzieć o najważniejszym? Paweł z Tarsu nazbyt dobrze znał założenia filozofii greckiej, aby tak postąpić.


Czy chrześcijańska gmina w Koryncie obejmowała 100% obywateli czy też jedynie część - tych którzy uwierzyli? Ja myślę, że to drugie, zapewne spora część odrzuciła nauczanie Pawła z tego samego powodu z którego nabijali się z niego na Aeropagu.

List jest skierowany do ludzi już wierzących, nie ma na celu ich przekonywać do wiary w zmartwychstanie. Jest on odpowiedzią na problemy jakie pojawiają się w gminie i wsparciem w wierze.

Zwróć uwagę na ten fragment tego listu:

1 Kor 15,35
Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele?

Jest on wstępem do tekstu mówiącego o właściwościach ciała uwielbionego. Tutaj jest ukryte sedno problemu. Pytanie jest odnośnie tego jak będą wyglądały zmarwychwstałe ciała.

Problem "nie do przeskoczenia" dla ówczesnych greków był właśnie sam fakt zmartwychstania. Według nich Bóg był ograniczony prawami natury, tym samym nie mógł cofnąć rozkładu ciała. Tym samym zmarli powstali z grobów musieli być gnijącymi trupami. Potwierdza to Celsus.

Problemem dla greków nie była w żadnym wypadku koncepcja duszy śmiertelnej, znali ją od Arystotelesa. Problem tak więc nie mógł tkwić w tym miejscu.

Problemem ich było właśnie to pojęcie "nieskażonego ciała". Paweł na pewno o tym powiedział i właśnie dlatego się z niego śmiali. Dla nich był to pomysł conajmniej debilny, skoro uważali, że Bóg nie może cofnąć rozkładu. O koncepcji śmiertelnej duszy wiedzieli, nawet jeśli się z nią nie zgadzali to była ona dla nich "do przełknięcia".

Quote by Apologeta:
Uznać trzeba raczej fakt, że filozofowie greccy byli bystrymi i logicznymi myślicielami, dlatego słuchając nauki Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa, od razu zdali sobie sprawę z tego, czego wielu z moich dyskutantów dotąd nie skumało , a mianowicie, że wiara w cielesne zmartwychwstanie WYKLUCZA wiarę w nieśmiertelność duszy.


No właśnie raczej nie trzeba tak uznać. Problemem były ciała.

Z resztą sam uważasz, że "dysk twardy" trwa w określony sposób po śmierci.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 09 2007 15:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

W tym jednym Apologeto masz rację gdyby w wieczności konieczne było ciało, to rzeczywiście dusza nie musiałaby być nieśmiertelna. Ale na szczeście w wieczności oczekują nas rzeczy których, ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało i zobaczyć ani usłyszeć nie może bo to jest przeznaczone dla oczu i uszu ducha. Dla żyjącej w nas istoty która należy do Ojca wszystkich duchów(że Bog jest Ojcem duchów to już podawałam na to cytat z Pisma) i która musi wyzwolić się z materii, aby do Ojca powrócić. Sama z siebie, zmaterializowana człowieku dusza, nie jest tego wstanie zrobić i tkwiłaby w tej materii po wsze czasy. Dlatego Bóg opracował plan ratunku dla swoich dzieci i sam wcielił się w materię.....
Apologoto ja uznaję zmartwychwstanie ciała i gdybyś uważnie czytał tobyś się doczytał: Zmartwychwstanie ciała odbywa się za każdym przyjściem każdego dziecka na świat i jest ponownym ożywieniem ciała przez wcielającą się duszę . i jest prawem od samego początku ustanowionym przez Ojca ,aby dać każdemu duchowi potrzebną mu ilośc czasu na poznanie na ziemi Boskiego Prawa, na rozwój, na misję i na pokutę. Czy uważasz że w jednym krótkim życiu człowiek jest w stanie chociaż częściowo poznać Boskie Objawienia i jeszcze w dodatku to życie ma decydować o jego wiecznym życiu, czy jest w stanie spełnić całą swoją misję odpokutować grzechy? Nie.!!!
Jakże źle znają najlepszego z Ojców , ci co tak twierdzą. Reinkarnacja duszy w ciało bedąca od początku ustanowionym przez Boga Prawem była już sygnalizowana przez Pismo Święte i Starego i Nowego Czasu a w naszym Trzecim Czasie Duch Święty objawia je w pełni i coraz więcej ludzi to widzi. Niektórzy wierzą w nie z intuicji inni, że jest to dla nich jedynie logiczne i sprawiedliwe, a inni dlatego że poznali Objawienie Ducha Prawdy , Pocieszyciela. W naszych czasach świadomośc tej Boskiej Sprawiedliwości dociera do coraz większej ilości ludzi i powoli wchodzi do chrześcijaństwa i nic tego procesu nie powstrzyma. Jeżeli ktoś z uporem zaprzecza temu Prawu, to prędzej czy później na jego drodze objawi się Jezus, aby to Prawo poznał i przestał wierzyć w przekazane nam przez przodków mylne poglądy o piekle, lub co gorsza o anihilacji Boskich dzieci.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Camael
 czerwiec 09 2007 16:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/05/07
Postów:: 3

Nuży mnie wasza przepychanka. Problem w tym że znam swoją odpowiedz na wasze pytanie.
Odpowiem najprościej jak umiem. I zakończę tą nudną polemikę.
Użycie zaprzeczenia w tym pytaniu sugeruje inne pytanie. O to "czy jestem śmiertelny". Widać więc lęk przed nieznanym po śmierci. A ponieważ znam kilka odpowiedzi ten lęk jest mi obcy.
Tak więc twój byt istnieje pomimo obumarcia i rozkładu twego ciała materialnego. Po śmierci w okresie do 7 dni możesz wyruszyć ze swym aniołem przewodnim w drogę o której niewiele żywym wiadomo. ( tak to wygląda gdy rejestrujesz ten stan ). Inaczej jest blask - i już po wszystkim - jesteś na miejscu. Wiem bo mnie raz na kilka minut zasypali. Widziałem w oddali to światło.
Co potem - istnienie. Czy chcesz czy nie. Piekło, czyściec, niebo, nowa inkarnacja, co wolisz. To głupie gdy ludzie zakładają że po śmiercie duszy się coś dzieje. Tylko trwanie duszy w świadomości jej istnienia gwarantuje prawdziwość tez o piekle czy niebie.
Zresztą są istotniejsze rzeczy. Zapędziliście sie w poszukiwanie odpowiedzi czy trwamy czy rozwijamy się dalej. Czyli boski koniec czy reinkarnacja. Ja głosuję na reinkarnację.
Dlaczego - bo daje jedyną szansę realnej naprawy tego co w naturze. Aż staniemy się na obraz i podobieństwo.
Dalszą rozmową proponuję uznać za jałową i zakończyć temat. W mojej ocenie każdy kto wyśle w tej sprawie więcej niż jedną odpowiedz pogubił się w temacie i powinien raczej pomodlić się o łaskę i uleczenie. Po czym wyspowiadać za trwanie w sporze z bliźnim. Wszystkich urażonych tonem z góry przepraszam. Jestem po wielu przejściach - niejedno widziałem i mam dowodów na pęczki. chętnych zapraszam do polemiki. Proponuje nowy temat - świadectwa. Piszemy tylko o własnym doświadczeniu. Bez komentarzy, poniżania czy próbie zaprzeczenia ich prawdziwości.

===

Bóg jest jeden.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 16:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

[Cytat za: Apologeta] Uznać trzeba raczej fakt, że filozofowie greccy byli bystrymi i logicznymi myślicielami, dlatego słuchając nauki Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa, od razu zdali sobie sprawę z tego, czego wielu z moich dyskutantów dotąd nie skumało , a mianowicie, że wiara w cielesne zmartwychwstanie WYKLUCZA wiarę w nieśmiertelność duszy.

Snafu: No właśnie raczej nie trzeba tak uznać. Problemem były ciała.

Matejanka: W tym jednym Apologeto masz rację gdyby w wieczności konieczne było ciało, to rzeczywiście dusza nie musiałaby być nieśmiertelna.


Tak, problemem są ciała. Gdyby nie cielesne zmartwychwstanie, wówczas nauka o nieśmiertelności duszy, miałaby jakiś sens (mimo, że Biblia jej nie wspiera), a tak nie ma. Pozbawia ona sensu nie tylko zmartwychwstanie, ale także powtórne przyjście Chrystusa, sąd, a nawet Jego ofiarę. W jaki sposób? Oferuje nieśmiertelność bez Golgoty, bez paruzji, bez sądu ostatecznego, i bez zmartwychwstania.

Rozpocząłem to forum od pytania: Jak pogodzić powyższe filary chrześcijaństwa z ideą nieśmiertelnej duszy. Zamiast odpowiedzi jedni zrejterowali, a inni nie chcą lub nie potrafią nawet dojrzeć istniejącego problemu. Dlatego pochwaliłem bystrość i logikę greckich filozofów, którzy od razu pojęli, że biblijna nauka w cielesne zmartwychwstanie wyklucza grecką naukę o nieśmiertelnej duszy. Ponieważ obie nie mogą być prawdziwe, to znaczy, że jedna jest fałszywa. Która? Podałem na tym forum dość biblijnych argumentów, aby każdy szczery i logicznie myślący człowiek mógł poznać, czego w tej sprawie uczy Słowo Boże.

"A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie."
(Jak.1:22).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 09 2007 16:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Apologeta do matejanki:"gdyż są w nas dwie natury - jedna dąży do grzechu (cielesna), a druga, jeśli podlegamy Duchowi Świętemu jest duchowa i dąży do nawrócenia (Rz.7). Obie mają jednak TO SAMO źródło w mózgu, dlatego zarówno nawrócenie jak i upadek dzieją się za sprawą mózgu, a nie jakiejś wyimaginowanej nieśmiertelnej duszy".

To nasz duch-dusza nadaje życie i świadomość fizycznemu ciału.To nieśmiertelna dusza steruje mózgiem,a nie jak Ty piszesz.Poczytaj sobie o OOBE lub sam potrenuj,to się o tym podstawowym fakcie przekonasz.Nawet nie wiesz,że jesteś nieśmiertelnym duchem-duszą i nie wiesz na czym ta nieśmiertelność polega.

Apologeta do matejanki:"Jeśli Słowo Boże nie jest dla Ciebie ostatecznym autorytetem w sprawach wiary, skoro raz za razem je ignorujesz lub negujesz jego nauki, podobnie jak Ewiwa, zachodzi pytanie: Po co się na nie powołujesz? Czy jest to etyczne?"
Nie czytasz Nowego Testamentu,tylko powołujesz się nie wiadomo na co,myląc Słowo Boże,obecnego w nas wszystkich

SYNA,SŁOWO,SŁOWO BOŻE itd z Biblią.

Poczytaj sobie na ten temat encykliki papieży iusaXII,Leona X,Jana Pawła II i innych,to może to zrozumiesz.My z matejanką widzimy wszystkie fragmenty i niestety,są one w bardzo wielu przypadkach ze sobą bardzo sprzeczne lub mają ezoteryczne tłumaczenie,które jest zgodne z tym co pisze matejanka.

Camael

Ja głosuję na reinkarnację.

Masz w tym temacie świętą rację.Rinkarnacja nieśmiertelnej duszy istnieje,a dowodów nawet w NT jest wystarczająco dużo.

Proponuje nowy temat - świadectwa.

Taki temat już istnieje i jest bardzo pouczający i budujący.

Apologeta

Podałem na tym forum dość biblijnych argumentów, aby każdy szczery i logicznie myślący człowiek mógł poznać, czego w tej sprawie uczy Słowo Boże.

Nie uznajesz obecnego w nas
SYNA,SŁOWO,SŁOWO BOŻE.,a powołujesz się stale na nie wiadomo jakie Słowo Boże.

To prawdziwe SŁOWO BOŻE mówi jednoznacznie,że:

duch-dusza jest nieśmiertelna.

Nawet Camael to potwierdza,a jemu można wierzyć.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 czerwiec 09 2007 16:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Apologeta:
Rozpocząłem to forum od pytania: Jak pogodzić powyższe filary chrześcijaństwa z ideą nieśmiertelnej duszy. Zamiast odpowiedzi jedni zrejterowali, a inni nie chcą lub nie potrafią nawet dojrzeć istniejącego problemu. Dlatego pochwaliłem bystrość i logikę greckich filozofów, którzy od razu pojęli, że biblijna nauka w cielesne zmartwychwstanie wyklucza grecką naukę o nieśmiertelnej duszy. Ponieważ obie nie mogą być prawdziwe, to znaczy, że jedna jest fałszywa. Która? Podałem na tym forum dość biblijnych argumentów, aby każdy szczery i logicznie myślący człowiek mógł poznać, czego w tej sprawie uczy Słowo Boże.


Przeczytałeś całość mojej wypowiedzi, czy też tylko wyrwałeś fragment i umieszczając go w innym kontekście (co mieniło jego sens) przeinaczyłeś go na "argument" za swoim twierdzeniem?

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Camael
 czerwiec 09 2007 17:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/05/07
Postów:: 3

Zaczęło się naprawdę niewinnie. Pragnę zacząć od podstaw. Proponuję lekturę Jan 1 1-5. Wyrażenie słowa wymaga tchnienia. Przy czym słowo zawiera jeszcze jeden element - nazwanie istoty czyli akt stworzenia przez nadanie formy i nazwanie jej rodzaju.

Cytując - "Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to przypadkiem nie owa nieśmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech każdej istoty – dobrej i złej, świętego i niezbożnego: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę” (Koh.9:2). Tchnienie to mają wszystkie żywe istoty."
Pragnę powiedzieć coś czego kościół nie umie dopuścić. Tchnienie boga jest właśnie tym powracającym elementem. Jeżeli dopuścić takie myślenie wszystko jest jasne. Proste, logiczne. "Z Boga powstałeś i do boga powrócisz." Lub jak wolisz "Nie jesteś bogiem choć bóg jest w tobie".Nie oznacza to ponownego z nim połączenia lecz istnienie w jego obecności - relacje z nim. W tym świetle zerwanie tej relacji oznacza - pozorną śmierć duchową. Dość bolesną rzekłbym. Przeszedłem "Noc" trudny to czas.

Trzeba zauważyć iż istnieje w starym testamencie większy problem. Nie pamiętam księgi, ale opisany jest akt nekromancji lub też zmartwychwstania - ożywienia jednocześnie wielu zmarłych.Prosiłbym o odnalezienie tekstu.

Pytania jakie mi się nasuwa to co się dzieje z umysłem , doświadczeniem takiej zmartwychwstałej osoby. Ciało całe, dusza "hmm. nie nie wspomniano ale pewnie ta nieśmiertelna". Ale co z umysłem. Umysł jest w szoku. Nie żyłem a żyje. Psychiczna reakcja na taki powrót byłaby trudna. Nie wyobrażam sobie abym miał dostać czegoś innego niż szoku. Pytanie jak człowiek zareaguje gdy będzie w trakcie zmartwychwstania. Czy będzie tego świadom czy obudzi się już po odbudowie ciała. Adama najpierw ulepili a potem ożywili. Dlatego nie umarł i nie miał problemów z stwierdzeniem czy jest mieszanką gliny czy ciałem.

Odpowiednio czytając wszystko wydaje się być proste.
Problem w ludziach którzy mają kompleksy i nie dopuszczają pewnych opcji. Bo nie do pomyślenia jest żeby człowiek od małpy pochodził.
Więc jeśli pochodzi to czy małpa ma duszę czy nie. Bo np. goryle mają świadomość śmierci i tego jak to wygląda w ich umyśle. Źródło niepewne "program na animal planet"- uczono je migowego. Po kilku latach nauki zadawano trudniejsze pytania. W tym to o śmierć. Okazało się że ich postrzeganie śmierci jest podobne do naszego. Więc czy goryl może być traktowany jako istota boża posiadająca nieśmiertelną duszę czy nie. Takie właśnie problemy powodują u ludzi kierujących nauką kościoła ból głowy. Podobnie z w/w cytowaniem "trudnych pytań powodujących rozdźwięk w społeczności kościelnej". Zła wiedza jest czasem uważana za lepszą od żadnej.

Ostatni post. Żal mi tego chaosu. Co do tematu świadectw. To pewnie brak w świadectwach relacji Ja -dusza-Bóg czyli "Chwilę z moją duszą". W formie próba ukazania postrzegania Boga swą jaźnią i swej duszy poprzez umysł. Rejestracja tych drobnych różnic pozwalających innym rozróżnić kiedy przemawia do nas umysł a kiedy nasza dusza.


===

Bóg jest jeden.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 czerwiec 09 2007 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

Mam wrażenie, że uniknęlibyśmy wielu kłopotów związanych ze zrozumieniem Biblii, gdybyśmy bardziej sięgali do tego , co w niej pisze, a mniej się odwoływali do naszych poglądów. W związku z tym postanowiłem podzielić się z Wami chronologicznym przeglądem wydarzeń ostatecznych.
Nie odwołuje się on szczegółowo do tego, jaką będzie nasza egzystencja we wieczności, co uczynił wcześniej Apologeta. Generalnie zgadzam się z jego ujęciem tematu, lecz postanowiłem nie tyle podawać miejsca, które omawiają daną kwestię, ile zacytować te teksty, aby nie trzeba było szukać ich w Biblii.

Chronologiczny przegląd wydarzeń ostatecznych

1. Obietnica powtórnego przyjścia Jezusa
„Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli” (J 14:1-3).

„Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.” (Hbr 9:28)

2. Sposób przyjścia Jezusa:
Fizycznie na obłoku. „I gdy to powiedział, a oni patrzyli, został uniesiony w górę i obłok wziął go sprzed ich oczu. I gdy tak patrzyli uważnie, jak On się oddalał ku niebu, oto dwaj mężowie w białych szatach stanęli przy nich i rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba” (Dz 1:9-11)

Nie będzie sam: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego” (Mt 16:27).

Kto Go zobaczy? „Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko...” (Ap 1:7).

Przyjdzie przy dźwięku trąby: „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba...” (1Tes 4:16).

3. Reakcja mieszkańców ziemi:
„I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą” (Mt 24:30).

a. Radość zbawionych: „Gdy przyjdzie w owym dniu, aby być uwielbionym wśród świętych swoich i podziwianym przez wszystkich, którzy uwierzyli...” (2Tes 1:10) „I będą mówić w owym dniu: Oto nasz Bóg, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; to Pan, któremu zaufaliśmy. Weselmy i radujmy się z jego zbawienia!” (Iz 25:9).

b. Przerażenie niesprawiedliwych: „I wszyscy królowie ziemi i możnowładcy, i wodzowie, i bogacze, i mocarze, i wszyscy niewolnicy, i wolni ukryli się w jaskiniach i w skałach górskich, i mówili do gór i skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na tronie, i przed gniewem Baranka, albowiem nastał ów wielki dzień ich gniewu, i któż się może ostać?” (Ap 6:15-17)

4. Konsekwencje drugiego przyjścia Jezusa

a. Sprawiedliwi zmartwychwstaną do życia wiecznego
„I pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata; z jednego krańca nieba aż po drugi” (Mt 24:31).
„Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia” (1Kor 15:22-23).
„A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawszy będziemy z Panem” (1Tes 4:15-17).
„Odpłatę bowiem będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łk 14:14).

Zbawieni zmartwychwstaną w chwalebnych ciałach: „Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może” (Flp 3:20-21).
Jakie było uwielbione ciało Jezusa? „Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: Macie tu co do jedzenia? A oni podali mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich” (Łk 24:39-43).

Sprawiedliwi otrzymają nieśmiertelność: „ Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność” (1Kor 15:51:53).

b. Niesprawiedliwi nie zostaną przemienieni i poginą od blasku chwały Pana: „ A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego” (2Tes 2:8). „A wam uciskanym da odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa ”(2Tes 1:8).

c. Dwa zmartwychwstania będą oddzielone tysiącem lat: „I wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (J 5:29).
„Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy...” (Ap 20:6) „Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat” (Ap 20:5).

5. Sytuacja na ziemi

a. Spustoszenie. „I niebo znikło, jak niknie zwój, który się zwija, a wszystkie góry i wyspy ruszone zostały z miejsc swoich.” (Ap 6:14) „I nastąpiły błyskawice i donośne grzmoty, i wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd człowiek istnieje na ziemi; tak potężne było to trzęsienie...I znikły wszystkie wyspy i gór już nie było” (Ap.16:18.20).

b „Tak mówi Pan Zastępów: Oto nieszczęście idzie od narodu do narodu i groźna burza zrywa się od krańców ziemi. Zabitych przez Pana będzie w owym dniu od krańca ziemi po kraniec; nie będzie się ich opłakiwać ani zbierać, ani grzebać, będą jako gnój na roli” (Jr 25:32-33).

c. Skrępowanie Szatana

„I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nią pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas” (Ap 20:1-3).
Zabranie do nieba sprawiedliwych oraz śmierć niesprawiedliwych sprawi, że Szatan będzie skrępowany nie mając kogo zwodzić przez okres tysiąca lat.

Przepowiedziane przez Pismo Święte drugie przyjście Jezusa będzie wcześniej podrabiane przez Szatana, jak zapowiedział Jezus i ap. Paweł. Podrabianemu przyjściu Jezusa nie będą jednak towarzyszyły wszystkie te znaki, o których mowa w wyżej cytowanych wypowiedziach apostołów, proroków oraz samego Jezusa. Szatan nie będzie w stanie spowodować powszechnego zmartwychwstania sprawiedliwych i zabrania ich do nieba.

„A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów (2Tes 2:9).
„Gdyby wam kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24:23-27).
„Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem” (1Tes 4:16.17).

5. Okres tysiącletniego królestwa

a. Sprawiedliwi panują w niebie przez tysiąc lat: „A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie ja jestem i wy byli” (J 14:3). „ To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat” (Ap 20:5-6).

b. Zabrani do nieba otrzymają prawo sądu: „I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu... Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat” (Ap 20:4). „Czy nie wiecie, że święci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osądzać sprawy pomniejsze? Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?” (1Kor 6:2-3).

c. Ziemia w stanie chaosu: „Spojrzałem na ziemię – a oto pustka i próżnia, ku niebu – a nie było na nim jego światła. Spojrzałem na góry – a oto się trzęsły, na wszystkie pagórki – a one się chwiały. Spojrzałem – a oto nie było człowieka, a wszystkie ptaki niebieskie odleciały. Spojrzałem – a oto pole urodzajne stało się pustynią, a wszystkie jego miasta zburzone przez żar Jego gniewu. Gdyż tak mówi Pan: Cały kraj stanie się pustynią, jednakże całkiem go nie zniszczę” (Jr 4:22-27).

d. Szatan skrępowany na 1000 lat. „I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat” (Ap 20:2).

6. Po tysiącu lat

a. Zmartwychwstanie niesprawiedliwych na sąd. „Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat” (Ap 20:5).

b. Nowe Jeruzalem zstępuje na ziemię: „I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę,
i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga (Ap 21:10), „I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego” (Ap 21:2). Abraham „oczekiwał miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg... Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazwany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto” (Hbr 11:10.16).

c. Zstąpi także Pan i wszyscy zbawieni: „Potem wyruszy Pan i będzie walczył z tymi narodami, jak zwykł walczyć w dniu bitwy. Jego nogi staną w owym dniu na Górze Oliwnej, która leży naprzeciwko Jeruzalemu od wschodu, tak, że Góra Oliwna rozpadnie się w środku na wschód i na zachód, tworząc wielką dolinę...Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z nim wszyscy święci” (Za 14:3-5). „O nich to prorokował Henoch, siódmy po Adamie, mówiąc: Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie bezbożne uczynki, których się dopuścili, i za wszystkie bezecne słowa, jakie wypowiedzieli przeciwko niemu bezbożni grzesznicy” (Jd 1:14.15).

d. Szatan znowu aktywny: I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nią pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas” (Ap 20:1-3). „A gdy się dopełni tysiąc lat, wypuszczony zostanie szatan z więzienia swego i wyjdzie , by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, Goga i Magoga, i zgromadzić je do boju; a liczba ich jest jak piasek morski. I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich ” (Ap 20:7-9).

7. Sąd ostateczny
„I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było.” (Ap 20:11).
„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi...i dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym” J 5:22.27).
„Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, czy dobre czy złe” (2Kor 5:10).
„I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach” (Ap 20:12).
„A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy. Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie. Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić? A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię, albo nagim i przyodzialiśmy cię? I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie?
A król , odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.
Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom. Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść, pragnąłem, a nie daliście mi pić. Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie, nagim, a nie przyodzialiście mnie, chorym i w więzieniu i nie odwiedziliście mnie. Wtedy i oni mu odpowiedzą, mówiąc: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym albo pragnącym, albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu i nie usłużyliśmy ci? Wtedy im odpowie tymi słowy: Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, i mnie nie uczyniliście. I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25:31-46).

„Wszyscy staniemy przed sądem bożym. Bo napisano: Jakom żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano i wszelki język wyznawać będzie Boga. Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” (Rz 14:10-12).

Szatan, jego aniołowie i niesprawiedliwi zostaną wrzuceni w ogień, który ich strawi na wieki.
„Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom” (Mt 25:41).

Unicestwienie niesprawiedliwych
„I zapuścił anioł sierp swój na ziemi, i poobcinał grona winne na ziemi, i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Bożego. I deptano tłocznię poza miastem...” (Ap.14:19.20).
„I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego (Ap 20:14.15). „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Ap 21:8).
„Rzuciłem cię na ziemię, wydałem cię królom na widowisko. Mnóstwem twoich przewin, nieuczciwością twego handlu zbezcześciłeś swoją świątynię. Sprawiłem, że ogień wyszedł z twego wnętrza, aby cię pochłonąć, i obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach tych wszystkich, którzy na ciebie patrzyli. Wszystkie spośród narodów , które cię znały, zdumiały się nad tobą! Stałeś się dla nich postrachem. Przestałeś istnieć na zawsze” (Ez 28:17-19). „Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień, - mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki” (Ml 3:19).

Ziemia zostanie oczyszczona przez ogień

„A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się? Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość” (2P 3:10-13).

Boża stolica i zbawieni na nowej ziemi

„I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma...I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły...Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem” (Ap 21:1.3.4.7).

Wieczność z Bogiem !!!




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 09 2007 18:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Camael

Co do tematu świadectw. To pewnie brak w świadectwach relacji Ja -dusza-Bóg czyli "Chwilę z moją duszą". W formie próba ukazania postrzegania Boga swą jaźnią i swej duszy poprzez umysł. Rejestracja tych drobnych różnic pozwalających innym rozróżnić kiedy przemawia do nas umysł a kiedy nasza dusza.

Obawiam się,że poza matejanką i Tobą,nie ma takich osób na forum.Każdy powinien jednak znać sposób porozumiewania się ze swoja duszą,a nie polegać na Biblii czy innych Pismach Świętych.Widać są takie siły,którym jest to nie na rękę.

Jeśli możesz,to napisz jak Ty to odczuwasz,kiedy przemawia do Ciebie umysł,a kiedy dusza,bo to jest bardzo ważne i ciekawe.
Cytując - "Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to przypadkiem nie owa nieśmiertelna dusza?

Dla mnie jak wynika z NT,duch-dusza to nie jest to samo co dech,oddech życia.Wcześniej podawałam przykłady z Biblii,gdzie te dwa czynniki występują niezależnie od siebie.Duch,ruach,nemesz,pneuma jest to Boża energia,która ożywia wszystko co jest duchowe.W ciało fizyczne wpływa ona za pośrednictwem ducha-duszy.
Po śmierci fizycznego ciała,nie opuszcza go ruah,tylko duch-dusza,nasza właściwa istota pochodząca z Nieba.Przez naszego ducha-duszę od czasu jej narodzin, stale przepływa ruah.Wpływa,przepływa i wypływa,tak jak powietrze prze nasze płuca.
Nie jest prawdą,że po śmierci fizycznego ciała ruah wraca do Boga,bo on stale przepływa przez naszego ducha-duszę.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 09 2007 19:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Po śmierci fizycznego ciała,nie opuszcza go ruah, tylko duch-dusza (...) Nie jest prawdą,że po śmierci fizycznego ciała ruah wraca do Boga


Także w tym przypadku Pismo Święte mówi coś dokładnie PRZECIWNEGO, od tego, co mu przypisujesz

"Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch [RUAH] zaś wróci do Boga, który go dał. (Koh.12:7).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 09 2007 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Iz.42.5.Tak mówi Bóg,Pan...,który daje ducha ludowi mieszkającemu na niej {ziemi},a tchnienie tym,co chodzą po niej.

Joba 12.10.W Jego ręku jest życie{tchnienie} wszelkiego stworzenia i duch wszystkich ludzi.

Joba 32.8.Lecz duch ,który jest w człowieku i tchnienie Wszechmocnego,czynią ich rozumnymi.

Duch występuje w człowieku niezależnie od życia,określanego też jako dech życia,oddech życia,tchnienie.Oddechem życia jest Duch Święty,który ożywia wszystko co jest duchowe,a więc i ducha .

I Kor.15.44.Jeżeli jest ciało cielesne,to jest także ciało duchowe {duch}.
I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi,ziemski;drugi człowiek {duch}jest z nieba.

II Kor.4.16.Dlatego nie upadamy na duchu;bo choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje,to jednak ten nasz wewnętrzny{duch},odnawia się z każdym dniem.

II Kor.4.18.Nam,którzy nie patrzymy na to co widzialne,ale na to,co niewidzialne {tzn.na ducha};albowiem to,co widzialne,jest doczesne,a to,co niewidzialne{duch},jest wieczne.

II Kor.5.1. Wiemy bowiem,że jeśli ten namiot,który jest naszym ziemskim mieszkaniem,się rozpadnie,mamy budowlę od Boga,dom w niebie,nie rękoma zbudowany,wieczny.

Jak.4.5. Albo czy sądzicie,ze na próżno Pismo mówi.Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha,któremu dał w nas mieszkanie.

I Piotra.3.4. Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha,który jedynie ma wartośc przed Bogiem.

Fil.3.20. Nasza zaś ojczyzna,jest w Niebie.

"Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był,duch [RUAH] zaś wróci do Boga, który go dał. (Koh.12:7).

I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi,ziemski;drugi człowiek jest z nieba.

W Twoim "Słowie Bożym" Koh.12.7. pisze,że duch to jest RUAH?

Z I Kor.15.47.wynika,że:

duch jest drugim człowiekiem,który jest z Nieba..

Jeśli duch jest człowiekiem,naszą właściwą istotą,tym kim jesteśmy,to duch nie jest ruah,nefesz,pneuma,oddech życia itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,39 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana