Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
kobieta
 czerwiec 11 2007 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Apologeto, ja ducha/ tchnienie utożsamiam z duszą, traktuję jako jedno. I ta dusza/duch została obdarzona przez Boga nieśmiertelnością, tak wyczytuję z Biblii i taką naukę przekazuje mi Kościół Katolicki, do którego należę.
Nie jest to dla mnie żadnym problemem, Jezus Chrystus wyraźnie przekazuje mi czym mam się zajmować i o co się troszczyć, aby iść w Jego ślady.
Reszta nie należy do mnie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 czerwiec 12 2007 01:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +Apologeta

Co do:

Apologeta: ".."zachowani na sąd" - występuje tu czas niedokonany..."
Odnośnie sądu to oczywiste jest że to czas niedokonany.. ale przecież nie oto pytałem..

Więc zapytam jeszcze raz.. troszkę inaczej > która forma jest poprawna? (zgodna z „oryginałami&#8221:
1)
[/2P2,4/ Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd;]
[/Jud6/ i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia;]

2)
[/2P2,4/ Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie [odpuścił/odpuszcza], ale wyda ich do ciemnych lochów Tartaru, aby [byli/zostali] zachowani na sąd;]
[/Jud6/ i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzyma w ciemnościach na sąd wielkiego dnia;]

Mam nadzieję że widzisz różnicę w "czasie".. forma (2) nic nie wnosi do dyskusji.. ale forma (1) rozburzyła by Twój wygląd piekła/śmierci/unicestwienia..

dyskusja biegnie takim tempie że już nawet nie czytam tylko przeglądam wszystkie posty by się wyrobić czasowo..
Odnośnie:
Apologeta: "..Czemu czynić ze zmartwychwstania hocus pocus, skoro mamy jako wzór zmartwychwstanie Jezusa? Jezus powstał w ciele duchowym, innym od naszego skażonego i śmiertelnego (prawdopodobnie z dostępem do czwartego, duchowego wymiaru, który obecnie jest poza naszym zasięgiem), ale wciąż w ciele fizycznym, które jadło i piło, które można było dotknąć, które można było rozpoznać po głosie, gestach, wyglądzie. Nie było w Jego ciele niczego eterycznego. Jezus wręcz powiedział, że było ono z krwi i kości. Takie ciała mają otrzymać zbawieni: duchowe, uwielbione, przemienione, a jednak... fizyczne. Niezbawieni także mają powstać na sąd w ciałach fizycznych, w których zostaną unicestwieni.."
ja nie twierdzę że JEZUS nie BYŁ przez uczniów fizycznie postrzegany/odczuwany i że spożywał pokarmy.. to żaden problem..
chcę Ci tylko zwrócić uwagę że "tworząc" 4 wymiar łączysz go w jedno z trzema "obecnymi", którymi można się bawić i je powyginać jeśli ma się dużo energii..
Czy uważasz że dalej będziemy zależni od jedzenia powietrza itp..?
Przypomnij sobie biblijne opisy działań aniołów.. o ile dobrze pamiętam jest tu wprawdzie mowa o tym że oni ponoć nie jedzą.. ale ich obecność często była postrzegana na płaszczyźnie fizycznej.. więc może spróbujesz utopić jakiegoś aniołka lub zagłodzić nie dając mu fizycznego pokarmu..? > nie rozumiem czemu jesteś tak przywiązany do tego co fizyczne
Choćby przykład Rafała:
[/Tb12,18/ To, że byłem z wami, nie było moją zasługą, lecz było z woli Bożej. Jego uwielbiajcie przez wszystkie dni i Jemu śpiewajcie hymn! /19/ Widzieliście, że nic nie jadłem, wyście tylko mieli widzenie.]
Tu można dostrzec to co wielu nazywa ożywczym tchnieniem BOGA.. ale nie w kontekście powołania do istnienia a raczej [zesłania/wysłania/ożywiania do/w "tym fizycznym świecie"/..]
[/Jb4,17/ Czyż u Boga człowiek jest niewinny, czy u Stwórcy śmiertelnik jest czysty? /18/ Wszak On sługom swoim nie ufa: i w aniołach braki dostrzega.]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 czerwiec 12 2007 09:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Apologeta
No, jeśli przyjmujecie, że dusza to nieświadoma energia życia, którą Bóg ożywia każdą żywą istotę, to po co drzemy koty? Biblia mówi właśnie w tym sensie, że dusza, czyli życie jest we krwi człowieka i zwierzęcia . Ale coś mi się wydaje, że po prostu nie za bardzo orientujecie się z Matejanką, że filozofowie i teologowie rozumieją przez nieśmiertelną duszę byt świadomy, który posiada emocje i rozum. Krk uczy, że tylko dusze świętych trafiają do Boga zaraz op śmierci. Z całą pewnością nie chodzi więc o tchnienie życia czy duch życia, bo ten trafia do Boga po śmierci każdego człowieka, a nawet zwierzęcia.


Dusza jest nieśmiertelna, ale dalej nie wiemy dlaczego.
1. ponieważ jest w niej Tchnienie Boga, więc wówczas KAZDA żywa istota jest duszą nieśmiertelną i doskonali się drogą reinkarnacji.
2. ponieważ dusza ludzka zawiera jakąś dodatkową substancję, której nie mają inne istoty żywe, dlatego jest wyjątkowa (pytanie: JAKĄ??? ).
3. Jest taka jak wszystkie istoty, ale ma nieśmiertelność warunkową, tylko ją wskrzesi Bóg na S.O.
ALe wówczas nie jest nieśmiertelna.

Wygląda na to, że chrześcijańska nauka nie wyjaśnia wszystkiego do końca.
Trzeba sięgać do innych źródeł ???

Apologeta
Dla mnie jest tutaj sprzeczność Twojej wypowiedzi z fragmentem w Ksiedze Rodzaju 3,22
"22 Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz NIE wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki.

Czyli jak dotąd człowiek nie spożył owocu z drzewa życia, nawet będąc w Raju ???
Czyli jeśli zjadłby go w raju, byłby nieśmiertelny jak Bóg, stąd przyczyna wypędzenia go z raju ???


Nie ma sprzeczności, gdyż przytoczony tekst dotyczy sytuacji po upadku. Przed upadkiem nie było problemu, aby ludzie spożywali z drzewa życia, bo dzięki temu właśnie mieli warunkową nieśmiertelność. Natomiast po upadku, Bóg nie chciał, aby ludzie żyli wiecznie w stanie grzechu (sami ludzie by tego nie chcieli), dlatego usunął ich z Raju, by stracili dostęp do drzewa życia, i bomba zaczęła tykać - rozpoczął się proces starzenia, a więc rozpoczęło się umieranie.
Ten tekst potwierdza to, o czym od dawna tutaj przekonuję, że nawet przed upadkiem człowiek miał tylko warunkową nieśmiertelność, która była uwarunkowania posłuszenstwem wobec Słowa Bożego, a cóż dopiero po upadku! Tylko w Chrystusie nasza nadzieja na życie wieczne (warunkową nieśmiertelność)


Jest sprzeczność.

Człowiek w raju żył - ponieważ był blisko Boga, który Jest niesmiertelny (był blisko źródła niesmiertelnej i ożywczej energii). Miał więc niesmiertelność warunkową (zależną od obecności Boga).
Gdyby zjadł owoc z drzewa życia, byłby niesmiertelny jak Bóg, nie "potrzebowałby" Boga, miałby więc nieśmiertelność bezwarunkową a nie warunkową.
Z chwilą wypędzenia człowieka z raju nawet tę warunkową niesmiertelność człowiek stracił i dopiero ofiara Jezusa może mu pomóc uzyskać z powrotem nieśmiertelność warunkową.
Ale bezwarunkowej już nie? Musiałby być znowu "nieposłuszny" i zjeść owoc z drzewa życia????

Reinkarnacja to nielogiczny nonsens. Nie rozwiązuje problemu zła, tylko go prolonguje, dlatego funkcjonuje w tych religiach, które uważają, że zło musi współistnieć z dobrem, bo jest częścią jednego (jin i jang). Bóg jest większy niż zło i zakonczy jego historię, zamiast z nim współistnieć.


Nie wiem. Wiem że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i jeśli zechce, może wybrać i takie rozwiązanie.
Jeśli śledzę inne religie, to między innymi dlatego żeby rozwikłać i takie wątpliwości...

kobieta
Staram się od dłuższego czasu dowiedzieć skąd wziął się w każdym rzekomo człowieku trzeci jego pierwiastek składowy


Jaki trzeci pierwiastek masz na myśli?
Pytam, bo każdy co innego ma na myśli używając tych samych terminów.
Też się gubię w różnych terminologiach...

Eviva
3.W dyskusji o nieśmiertelnej duszy zostały zgubione trzy bardzo ważne duchy,które trzeba traktować jako osoby:

- ducha,naszą właściwą istotę,
-Ducha Bożego,który jest sercem ducha,
-Ducha Chrystusowyego,Syna,którego obecność w nas daje nam nieśmiertelność.


Podaj wzór dla człowieka nieśmiertelnego i wzór dla innych istot żywych, może widać będzie różnicę?
Nie widzę czym różni się dusza ludzka od duszy innych istot żywych.
Według mnie, obie ożywia pneuma-duch, obie mają psyche.
Obie są nieśmiertelne.
Ale dlaczego dusza ludzka jest wyjątkowa???

kobieta
Apologeto, ja ducha/ tchnienie utożsamiam z duszą, traktuję jako jedno. I ta dusza/duch została obdarzona przez Boga nieśmiertelnością


Widzisz Apologeta?
Kobieta też wierzy w duszę nieśmiertelną, ale nie odważy się napisać, dlaczego jest nieśmiertelna, ze wzgledu na jaki składnik/czynnik.
Nauczyła sie pewnej regułki i na tym koniec.
Nie odważy się myśleć i dociekać.....



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 czerwiec 12 2007 09:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by kasandra_K80:
Dusza jest nieśmiertelna, ale dalej nie wiemy dlaczego.
1. ponieważ jest w niej Tchnienie Boga, więc wówczas KAZDA żywa istota jest duszą nieśmiertelną i doskonali się drogą reinkarnacji.
2. ponieważ dusza ludzka zawiera jakąś dodatkową substancję, której nie mają inne istoty żywe, dlatego jest wyjątkowa (pytanie: JAKĄ??? ).


Dusza jest nieśmiertelna ponieważ Bóg ją taką stworzył. Taka jest jej natura. I tyle. Gdzie jest jakiś problem? To nie kwestia substancji - taka po prostu jest jej natura.

Równie dobrze można byłoby się pytać dlaczego obiekty materialne mają masę spoczynkową.


Natomiast z filozoficznego punktu widzenia dusza jest nieśmiertelna ponieważ jest bytem prostym (tzn. niezłożonym). Śmierć i rozpad dotyczy tylko bytów złożonych. Dusza jest prosta i nie może ulec rozpadowi. Tym samym trwa w tej samej formie.

Równie dobrze można się zastanawiać czy rozpad dotyczy bytów niematerialnych (dusza jest niematerialna) czy też jedynie jest związany z materią.

Quote by kasandra_K80:Kobieta też wierzy w duszę nieśmiertelną, ale nie odważy się napisać, dlaczego jest nieśmiertelna, ze wzgledu na jaki składnik/czynnik.
Nauczyła sie pewnej regułki i na tym koniec.
Nie odważy się myśleć i dociekać.....


Ponieważ zapewene odwołuje się do uzasadnienia które podałem jako pierwsze. Wówczas nie jest to kwestia niedociekania tylko nonsensowności pytania.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 12 2007 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ma rację Tadżcharti , zaczynamy gubić się z nadmiaru informacji. Ten uśmiech to moje tak na jego post.
Kasandra!
Dusza ludzka jest żywa czyli wieczna tylko dlatego że posiada ducha.Żadne zwierzę go nie ma i dlatego jako zwierzę nie może być zbawione., natomiast każdy człowiek już te szansę posiada. Nie piszę więcej ale ten punkt dopiero należy dokładnie rozwinąć.
Snafu!
Wciąż nie mam czasu dokończyć tłumaczenia długiego traktatu, o tym czym jest dusza, ale już wstępnie wydaje mi się że dusza wcale nie jest bytem prostym, gdyż przecież dziedziczymy cechy psychiczne po rodzicach, a to są własności duszy takie jak talenty, czy pewne psychiczne skłonności.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 12 2007 11:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

Podaj wzór dla człowieka nieśmiertelnego i wzór dla innych istot żywych, może widać będzie różnicę?
Nie widzę czym różni się dusza ludzka od duszy innych istot żywych.
Według mnie,obie ożywia pneuma-duch, obie mają psyche.
Obie są nieśmiertelne.

Przed śmiercią Jezusa człowiek jako duch-dusza był śmiertelny.

człowiek śmiertelny=duch-dusza,.

Po śmierci Jezusa,dzięki otrzymanemu od Niego Duchowi Świętemu Chrystusowemu,człowiek stał się nieśmiertelny.

człowiek nieśmiertelny=duch-dusza+Duch Chrystusowy,Syn,

To Duch Chrystusowy,Syn,czyni naszego ducha-duszę nieśmiertelną. Tego bardzo ważnego faktu,niektórzy z Was nie chcą zauważyć.

Nasz ludzki duch-dusza jest samoistnym bytem duchowym, niezależnym od fizycznego ciała.

Dusze innych istot żywych nie mają:

-ducha ludzkiego,który stanowi o tym,że jesteśmy dziećmi Bożymi,
-Ducha Chrystusowego,Syna,który stanowi o naszej nieśmiertelności.

Dusze inych istot żywych,po swojej śmierci tracą swoją indywidualność i wracają do tzw.duszy grupowej.Nasz duch-dusza nigdy nie traci swojej indywidualności.Gdyby było prawdą,że my jesteśmy np.nefesz,to po śmierci fizycznego ciała,powińniśmy powrócić do Boga i wniknąć znowu w jakiś ogólny nefesz,a więc stracilibyśmy swoją indywidualność,tzn,ducha ludzkiego,który o niej stanowi.

Nefesz to nie jest jakiś akumulator,którym my jesteśmy,tylko Duch Święty,Boża energia,która ożywia wszystko co jest duchowe.A za pośrednictwem tego co jest duchowe,ożywia dopiero to co jest fizyczne.Bez tego co jest duchowe,nefesz nie wpłynie bezpośrednio w żadne ciało fizyczne.

We wzorze nie ma nefesz,pneumy,oddechu życia,bo on stale wpływa w ducha-duszę,przepływa przez niego do fizycznego ciała i z niego wypływa.Dzieje się to bez przerwy od chwili narodzin ducha ludzkiego.Jak ciało fizyczne umiera,to oddziela się od niego duch-dusza,która żyje nadal ożywiana przez nefesz,oddech życia.

Jeśli się mówi o nieśmiertelnej duszy,to trzeba wiedzieć,że jest to:

duch-dusza+Duch Chrystusowy,Syn

Mówiąc o naszej nieśmiertelnej duszy,gubicie to co jest najważniejsze:

ludzkiego ducha i Ducha Chrystusowego,Syna.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 12 2007 13:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Uwaga!!! ważny post i proszę o udokumentowane kontrargumenty bez zalewania wieloma cytatami z Biblii
Tu muszę nieco skorygować wypowiedź Evivy gdyz ktoś mógłby dojść do wniosku że Duch może umrzeć.
A to jest tak że nic duchowego nigdy umrzeć nie może ale może być odłączone od Boga i wtedy jest to duchowa śmierć. Nie jesteśmy na razie w stanie stwierdzić jak ta śmierć wygląda, czy duch traci na jakiś czas swoją świadomość, czy jest jakoś uwięziony, tego nie wiemy. Wiemy napewno że duch żyje tylko wtedy, gdy jest we wspólnocie z Bogiem i ponieważ ludzki duch jest Boską iskrą i do Boga należy to prędzej czy później musi w człowieku zmartwychwstać tak jak Jezus duchowo zmartwychwstał.
Nasza religia za dużą wagę przywiązuje do faktu że Apostołowie widzieli Jezusa fizycznie i fizycznie odzuwali Jego Obecność. I dlatego powstało mylne przekonanie że Jezus zmartychwstał cieleśnie, i że to było takie ważne, i na tym ludzkość oparła swoją zmaterializowaną nadzieję na wieczne istnienie ciała.A ponieważ w Biblii jest mowa o zmartwychwstaniu ciała to nasza religia połączyła fakt zmartwychwstania Jezusa, ze zmartwychwstaniem dusz na SO i życie wieczne w ciele. Ale pomyślcie rozsądnie co ma wspólnego cud zmartwychwstania ducha Jezusa z jakimś zmartwychwstaniem duszy w ciele na Sąd. To się nawet nie godzi porównywać tych dwóch zmartwychwstań. Pismo Święte nigdy nie twierdziło tego, że cżłowiek będzie żył w ciele wiecznie. Jeżeli mi nie wierzycie to przeszukajcie Pismo i znajdźcie mi chociaż jeden jednoznaczny cytat o wiecznym życiu człowieka lub duszy w ciele w niebie. Czy nie rozumiecie że prawdziwe zmartwychwstanie może być tylko duchowe, gdyż Bóg jest duchem i prawdziwe życie to tylko i wyłącznie życie ducha. Człowiek jest śmiertelnikiem!!!!!!!!!!!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 12 2007 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Apologeta:
Po drugie coś kręcisz z tym cytatem 1 Krl 17,17-24 piszesz nefresz ( gr. pneuma)??? nefresz to gr.(psyche) proszę Tych co potrafią (bo mi się nie udało) o sprawdzwnie i zacytowanie tego fragmęty najlepiej w greckiej i hebrajskiej wersjii Jest to bardzo ważne!!! co wróciło do chłopca aby ożył na nowo i o co modlił się Eliasz - we wszystkich polskich wersjach jest DUSZA!!!! dusza /nefresz/psyche czy
duch/nesamach/ruach/pneuma


Sprawdziłem w hebrajskim oryginale i jest tak, jak mówiłem - "nefesz". Bóg przywrócił chłopcu "życie" ("pneuma" też występuje w takim sensie, jako synonim "życia"). Tłumacze Biblii na polski pochodzą z kościołów, które wyznają naukę o nieśmiertelnej duszy, dlatego wpisują swoje przekonania w jej tekst, ilekroć mogą. Hebrajski nie daje jednak podstaw, aby rozumieć "nefesz" jako nieśmiertelną duszę. Jeśli masz, co do tego wątpliwości, przeczytaj poniższe wersety:

"Dusza [nefesz], która zgrzeszyła, ta umrze." (Ez.18:4).

"Bójcie się raczej tego, który może I duszę [psyche] i ciało zniszczyć w piekle." (Mt.10:28).


Czyli zarzucasz Eliaszowi ignorancje!!!
Bo jak mógł się modlić ?
- " niech dusza tego dziecka wróci do niego! Pan zaś wysłuchał wołania Eliasza, gdyż dusza dziecka powróciła do niego, a ono ożyło."
Powinien był się modlić o tchnienie/ducha/nesamach/pneuma bo to on musiał powrócić aby dziecko(ciało i dusza) ożyło!
- zgadzasz się?
Więc coś z tym cytatem, albo z naszym rozumieniem tego co daje człowiekowi życie i co jest nieśmiertelne jest nie tak

bo zauważ :
niech dusza [życie] tego dziecka wróci do niego czyli do OSOBY- a powinno być do jego ciała
i niby skąd? dusza miałaby wrócić - przecież w/g ciebie przestała istnieć?
Eliasz powinien był wiedzieć co mówi?!

Eliasz podobnie jak w NT Paweł wyraźnie tutaj miesza, łączy i nieodróżniani za bardzo duszy od ducha, a skoro oni łączą mieszają to mo.że jednak dochodzi do jakiegoś połączenia/odciśnięcia naszej psyche w duchu wracającym do Boga?
Myślę , że "non omnis moriar" ( czy jakoś tak)

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 12 2007 15:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

?!


Eliasz podobnie jak w NT Paweł wyraźnie tutaj miesza, łączy i nieodróżniani za bardzo duszy od ducha, a skoro oni łączą mieszają to mo.że jednak dochodzi do jakiegoś połączenia/odciśnięcia naszej psyche w duchu wracającym do Boga?
Myślę , że "non omnis moriar" ( czy jakoś tak)

Dezerter!!! ciepło ciepło
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 12 2007 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

W Biblii jest pomieszanie ducha z duszą.

I Kor.2.11.Bo któż z ludzi wie,kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest...

Rzym.8.15....lecz wzięliście ducha synostwa,w którym wołamy:Abba,Ojcze!

Rzym.8.16.Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym,że dziećmi Bożymi jesteśmy.

Hebr.11.13.Wszyscy oni poumierali {jako ciała fizyczne}w wierze,nie otrzymawszy tego co głosiły obietnice,lecz ujrzeli i powitali je z daleka:wyznali też,że są {jako duchy}gośćmi i pielgrzymami na ziemi..{reinkarnacja?}

Wskrzeszenie córki Jaira.

Łuk.8.55.I powrócił duch jej...

Eliasz podobnie jak w NT Paweł wyraźnie tutaj miesza, łączy i nieodróżniani za bardzo duszy od ducha, a skoro oni łączą mieszają to mo.że jednak dochodzi do jakiegoś połączenia/odciśnięcia naszej psyche w duchu wracającym do Boga?

Do Boga powraca duch-dusza.

Jeśli połączysz ducha ludzkiego z psyche,duszą,to będzie właśnie duch-dusza.

W fizycznym człowieku rządzi dusza{podświadomość i świadomość},a nasz główny bohater duch śpi i ludzie nawet nie wiedzą,że on istnieje.Zapewne do nawiązania z nim kontaktu potrzebne jest trzecie ciało duszy,umysł,którego Chrystus otworzył Apostołom ,żeby mogli zrozumieć Pisma Święte.

Umysł jest pośrednikiem między duchem i duszą.

Po śmierci fizycznego ciała:

dusza+umysł+duch-razem podążają do Boga.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 12 2007 17:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Apologeto
czy śmieć Jezusa na krzyżu niczego nie zmieniła "w temacie nie/śmiertelności - życia wiecznego??
Bo i ja i wielu ludzi czytających Biblię widzi tą zmianę?
U ciebie jest płynne przejście ze Starego w Nowy i nic się nie zmienia.
Popieram w pełni Kasandre w jej rozumieniu "owocu życia/nieśmiertelności z raju"

A reinkarnacja to wcale nie nielogiczny nonsens - jak tej idei nie rozumiesz to nie krytykuj.
Jest to jedna z najmądrzejszych, najdoskonalszych najpełniejszych, najlogiczniejszych i najsprawiedliwszych koncepcji jaką ludzkość otrzymała/wytworzyła i ubolewam, że Biblia na ten temat milczy!

Kobieto
Nie wiem czy powinienem Cię wyprowadzać z błędu ale twój i mój KRK właśnie tworzy coś trzeciego - duszę nieśmiertelną,
ale można z tego wybrnąć biblijnie
jeśli się "połączy" duszę/nefresz/psyche z duchem/tchnieniem/ruach/pneuma, które to wraca do Boga , ale do tego trzeba by najtęższych głów KRK - których mu nie brak i doświadczenia w karkołomnych interpretacjach też!
Pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 12 2007 18:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter

Psalm 16

"Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje,
a ciało moje będzie spoczywać z ufnością,
bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu
i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu.
Ukażesz mi ścieżkę życia,
pełnię radości u Ciebie,
słowo Pana w ogniu wypróbowane;
On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią."
cdn.
No i nie uznawana przez Apologetę Ks. Mądrości
8,19

"Byłem dzieckiem dorodnym i dusza przypadła mi dobra
a raczej będąc dobrym wszedłem do ciała nieskalanego"
Pozdrawiam
Ps. Jak się dobrze w Biblii poszpera to takich sugestii jest więcej

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 czerwiec 12 2007 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Kobieto
Nie wiem czy powinienem Cię wyprowadzać z błędu ale twój i mój KRK właśnie tworzy coś trzeciego - duszę nieśmiertelną,


Byłżebyś tak okrutny??
Nie, nie nie wyprowadzaj mnie z błędu, "pretty please".

A tak poważnie, oczywiscie, że wierzę w nieśmiertelność duszy, w żadnej wypowiedzi się tego nie zaparłam i wbrew temu co tam sobie myśli o mnie Kasandra - mam ten temat gruntownie przemyślany i trzeba mnie nie znać, aby o mnie sądzić, że
Nauczyła sie pewnej regułki i na tym koniec.
Nie odważy się myśleć i dociekać.....


No to nie było zbyt miłe, to w końcu zwykły osioł, jak powiedział Shrek

Wybaczam Ci Kasandro, ten niesprawiedliwy osąd i życzę Ci tak ugruntowanych poglądów, jakie mam ja, bo zdaje się, że Ty ciągle czegoś tam poszukujesz

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 12 2007 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto!
Przebaczać jest po chrześcijańsku , ale poszukiwać również
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 czerwiec 12 2007 22:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Kobieta, sorry za wnioski, których nie miałam w zamyśle.
Ale wypowiadasz się stanowczo, jakbyś znała odpowiedzi.
A z drugiej strony, są to często lakoniczne stwierdzenia, brzmiące jak regułki.
Tak Cię odebrałam.

Na przyszłość powstrzymam sie od wypowiedzi które można odebrać dwuznacznie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 czerwiec 12 2007 23:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Moim zdaniem idea śmiertelności duszy jest sprzeczna ze Zmartwychwstaniem. Gdyby dusza (dusza jako forma naszego"ja") nie była nieśmiertelna, to nie byłoby zmartwychwstania. Musiałby nastapić ponowny proces stwarzania z prochu ziemi (Rdz 2:7).

A Rz 8:11 mówi, że Bóg "przywróci do życia nasze śmiertelne ciała" a nie, że stworzy nowe i tchnie w nie nowe życia.
----------------------------------------------------------------------------------
W Księdze Mądrości jest taki fragment:
" A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga
i nie dosięgnie ich męka.
2 Zdało się oczom głupich, że pomarli,
zejście ich poczytano za nieszczęście
3 i odejście od nas za unicestwienie,
a oni trwają w pokoju.
4 Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni,
nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
5 Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich,
Bóg ich bowiem doświadczył
i znalazł ich godnymi siebie."
----------------------------------------------------------------------------------
Dusza ma być zbawiona:
" Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze."
Jakuba 1,21
"Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały 9 wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz."
1List Pawła 1.8
----------------------------------------------------------------------------------
A w nieśmiertelność duszy wierzyli i faryzeusze, o czym pisze Józef Flawiusz: "Wierzą także, że dusze mają moc nieśmiertelną, a Ci, którzy pędzą cnotliwe lub występne życie odbierają nagrodę lub karę w podziemiu" ("Dawne Dzieje Izraela" 18:1,3)
Poza tym Św.Paweł, jako były faryzeusz, nigdy nie zwalczał poglądu o nieśmiertelności duszy, a powinien był skoro uważał go za fałszywy.
A sam Jezus zaś, opowiedział faryzeuszom, którzy wierzyli w duszę, przypowieść "O bogaczu i Łazarzu" (Łk 16:19-31), w której zawarta jest nauka o stanie pośmiertnym człowieka, o czym już wyżej była mowa - choć interpretacji tej przypowieści jest wiele.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 13 2007 00:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Kasandra: Człowiek w raju żył - ponieważ był blisko Boga, który Jest niesmiertelny (był blisko źródła niesmiertelnej i ożywczej energii). Miał więc niesmiertelność warunkową (zależną od obecności Boga). Gdyby zjadł owoc z drzewa życia, byłby niesmiertelny jak Bóg, nie "potrzebowałby" Boga, miałby więc nieśmiertelność bezwarunkową a nie warunkową.


To, co napisałaś to spekulacja, której zaprzecza kontekst biblijny. Bóg zabronił ludziom jeść tylko z jednego drzewa - poznania dobrego i złego. Z każdego innego drzewa w ogrodzie Eden mogli spożywać, w tym również z drzewa życia:

"A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, TYLKO o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie..." (Rdz.3:2-4)

Bóg musiał usunąć ludzi z Ogrodu Eden, aby w stanie grzesznym nie mieli więcej dostępu do drzewa życia:

"I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!" (Rdz.3:22).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 13 2007 00:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

DEZERTER: Każde polskie tłumaczenie Biblii jest niestety konfesyjne, tj. odzwierciedla wierzenia kościoła jego tłumaczy. Zobacz poniższe wersety. W obu występuje to samo słowo "nefesz", które generalnie oznacza w Biblii "życie". Dlaczego tłumacz w pierwszym wersecie przełożył je jako "życie", a w drugim jako "dusza?" Zrobił to ze ze względu na swoje wyznanie wiary (w tym przypadku protestanckie), bo biblijne znaczenie słowa "nefesz" nie usprawiedliwiają tego.

"Potem wyciągnął się trzy razy nad dzieckiem i zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój, przywróć, proszę, życie [hebr. nefesz] temu dziecku.
I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza [hebr. nefesz] tego dziecka do niego, i ożyło."

Tłumaczenie nie ułatwiają ludziom zrozumienia Biblii m.in. w kwestii stanu umarłych, dlatego dobrze mieć dostęp do tekstu oryginalnego (można kupić interlinearne tłumaczenia wydawane przez Vocatio). Jeśli człowiek potrafi uwolnić swój umysł z oków paradygmatów i czytać Biblię bez uprzedzen, a także z modlitwą, wówczas znajdzie prawdę.

Niektóre z dziewczyn, które tu dyskutują nie potrafią uwolnić się z greckich paradygmatów, jakimi przesiąknęła katolicka teologia m.in. za sprawą Augustyna i Tomasza z Akwinu. Dlatego wczytują grecki sens w biblijne słowa, takie jak "duch" czy "dusza", choć ich hebrajskie czy greckie znaczenie jest inne. Dlatego, jak dotąd nikt z Was nie potrafił mi podać, za jakim hebrajskim czy greckim słowem w Biblii kryje się nieśmiertelna dusza (w sensie samoistnego, niezniszczalnego bytu).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 13 2007 00:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Dezerter: Apologeto
czy śmieć Jezusa na krzyżu niczego nie zmieniła "w temacie nie/śmiertelności - życia wiecznego??
Bo i ja i wielu ludzi czytających Biblię widzi tą zmianę?

Oczywiście, że zmieniła! To ludzie głoszący nieśmiertelność duszy mówią, że niczego nie zmieniła, bo wg nich ludzie mieli niesmiertelność bez Niego i dalej ją mają bez Niego. Biblia uczy czegoś przeciwnego, a mianowicie, że TYLKO przez Niego otrzymamy (w czasie zmartwychwstania) nieskażone i nieśmiertelne ciała (1Kor.15:52-54). Bez Niego nie ma wieczności:

"Kto nie ma Syna Bożego NIE MA ŻYCIA" (1J.5:12);

"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, NIE ZGINĄŁ, ale miał ŻYWOT WIECZNY". (J.3:16).

Dlatego kwestionuję chrześcijanskość doktryny o nieśmiertelnej duszy. W Biblii nie mogę się jej doszukać za żadnym terminem. Natomiast leży ona u podłoża spirytyzmu i każdej poganskiej religii, a że diabeł jest "władcą tego świata", tzn., że jest także władcą religii tego świata. Czy jest przypadkiem, że jego pierwsze kazanie brzmiało: "Na pewno nie umrzecie"? (Rdz.3:4).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 czerwiec 13 2007 09:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +Apologeta
Wiem że to czasochłonne.. ale nie ustosunkowałeś się do mojego wcześniejszego postu.. więc jak będziesz miał chwilkę to zerknij zwłaszcza na punkty (1) i (2)

+"..proszę o udokumentowane kontrargumenty bez zalewania wieloma cytatami z Biblii.." > wybacz matejanka.. osobiście nie potrzebuję korzystać z cytatów.. ale do niektórych inaczej nic nie dociera..



Odnośnie:
Apologeta: Dlatego kwestionuję chrześcijanskość doktryny o nieśmiertelnej duszy. W Biblii nie mogę się jej doszukać za żadnym terminem. Natomiast leży ona u podłoża spirytyzmu i każdej poganskiej religii, a że diabeł jest "władcą tego świata", tzn., że jest także władcą religii tego świata. Czy jest przypadkiem, że jego pierwsze kazanie brzmiało: "Na pewno nie umrzecie"? (Rdz.3:4).


[/1Kor2,14/ Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić.]

  • "..nie mogę się jej doszukać za żadnym terminem.." > niektóre sprawy są tak oczywiste.. > nie przypominam sobie ale w biblii chyba nie pisze nic o tym iż mamy oddychać lub nie? a TRÓJCA ŚWIĘTA też nie dostrzegasz?
  • "..leży ona u podłoża spirytyzmu.." > no pewnie przecież modlimy się w duchu do DUCHA.. teoretycznie możemy góry przenosić itp.. a w wszystko W / Przez / i Dzięki DUCHOWI [/J4,24/ Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.]
    To może jeszcze "..kanałowanie.." > [/1Kor6,17/ Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem.] [/1Kor14,15/ Cóż przeto pozostaje? Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i umysłem, będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i umysłem.]
  • "..diabeł jest "władcą tego świata".." > ale tylko samozwańczym i tylko poprzez ogrom wpływu.. on pragnie boskości ale jej nigdy nie osiągnie.. na pewno nie jest moim władcą.. > więc już "niecałego świata"..
  • "..jest także władcą religii tego świata.." > Twojej religii? "mojej" na pewno nie (choć bardzo by tego chciał i będzie ciągle próbował..)
  • "..jego pierwsze kazanie brzmiało: "Na pewno nie umrzecie".." eh.. wszystko powinniśmy rorpatrywać w osobnych wątkach [/1Kor15,45/ Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.]

    [/J3,6/ To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.] jeśli więc narodziłeś się tylko z ciała i w ciele > już teraz jesteś martwy i dalsza próba dyskusji jest pozbawiona sensu.. lecz jeśli jest w Tobie > a zakładam że Jest Duch > to nie rozumiem czemu tak kurczowo trzymasz się ciała.. [/Gal3,3/ Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? ]
    [1Tm6,12-16/ Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i [o nim] złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków. /13/ Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa - Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata - /14/ ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. /15/ Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, /16/ jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.]

  • ===

    Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     czerwiec 13 2007 12:47   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Tadżcharti , w tym wypadku cytaty jak najbardziej
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 17:24   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Tadzcharti [/2P2,4/ Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie [odpuścił/odpuszcza], ale wyda ich do ciemnych lochów Tartaru, aby [byli/zostali] zachowani na sąd;]
    [/Jud6/ i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzyma w ciemnościach na sąd wielkiego dnia;]

    Mam nadzieję że widzisz różnicę w "czasie".. forma (2) nic nie wnosi do dyskusji.. ale forma (1) rozburzyła by Twój wygląd piekła/śmierci/unicestwienia..

    Gonisz wiatr. Oba te teksty, niezależnie w jakim przekładzie, mówią, że kulminacyjnym momentem w życiu upadłych aniołów będzie sąd (wielki dzien Panski), na który są zachowane. Ja nie uczę niczego innego. Zobacz moją chronologię wydarzen eschatologicznych. Ew. Mateusza oraz Apokalipsa podaja, że wtedy zostaną oni zniszczeni w przygotowanym dla nich jeziorze ognia.

    ja nie twierdzę że JEZUS nie BYŁ przez uczniów fizycznie postrzegany/odczuwany i że spożywał pokarmy.. to żaden problem..
    chcę Ci tylko zwrócić uwagę że "tworząc" 4 wymiar łączysz go w jedno z trzema "obecnymi", którymi można się bawić i je powyginać jeśli ma się dużo energii..
    Czy uważasz że dalej będziemy zależni od jedzenia powietrza itp.... nie rozumiem czemu jesteś tak przywiązany do tego co fizyczne

    Raczej zapytaj siebie: Dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiony do fizycznego swiata, skoro wyszedł on z rak Boga, który nazwał go "bardzo dobrym" (Rdz.1:31)?

    [/J3,6/ To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.] jeśli więc narodziłeś się tylko z ciała i w ciele > już teraz jesteś martwy i dalsza próba dyskusji jest pozbawiona sensu.. lecz jeśli jest w Tobie > a zakładam że Jest Duch > to nie rozumiem czemu tak kurczowo trzymasz się ciała.. [/Gal3,3/ Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? ]


    W Biblii nie ma antagonizmu między tym, co duchowe, a tym, co fizyczne. To, co fizyczne może być duchowe. Apostoł Paweł pisał o "duchowym człowieku" (1Kor.2:15), mając na myśli człowieka z krwi i kości (1Kor.2:13-14).


    "Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. CZŁOWIEK zaś DUCHOWY rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi."

    O zmartwychwstaniu w ciele uczy nie tylko Biblia, ale niemal wszystkie kościoły chrześcijanskie. Nie wiem czemu przypisać opór, jaki pojawia się na tym forum wobec tej chrześcijanskiej nauki? Czy wpływ dawnego gnostycyzmu czy spirytyzmu promowanego tu przez niektóre dziewczyny, aż tak zaślepił większość z Was, że zupełnie zapomnieliście o ortodoksyjnej chrześcijanskiej wierze w cielesne zmartwychwstanie?

    A jeśli zmartwychwstanie nie jest w ciałach, to po co w ogóle ZMARTWYCHWSTANIE?

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 17:39   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    "..nie mogę się jej doszukać za żadnym terminem.."

    Tadzchrti: > niektóre sprawy są tak oczywiste.. > nie przypominam sobie ale w biblii chyba nie pisze nic o tym iż mamy oddychać lub nie? a TRÓJCA ŚWIĘTA też nie dostrzegasz?

    Twoja argumentacja zaczyna sięgać dna. Gdyby nauka o nieśmiertelnej duszy była tak oczywista w Biblii, nie mielibyście żadnych problemów, aby wskazać biblijne terminy, za którymi się kryje byt, który nazywacie duszą. Tymczasem co najwyżej cytujecie polskie przekłady, w których pojawia się słowo "dusza", beztrosko wczytując w to słowo grecki sens, choć oryginał go wcale nie zawiera.

    Zaczynam się o Was obawiać. Istnieje bowiem tragiczny fenomen, który dotyczy Słowa Bożego i działania Ducha Świętego, że jeśli człowiek odrzuca prawdę, do której przekonuje Duch Święty, wówczas człowiek zatwardza się na Jego wpływ. A z Duchem Świętym jest jak ze słoncem, jego wpływ albo nas rozmiękcza, albo zatwardza. Oby niepodparte biblijnymi argumetami, ślepe odrzucanie prawdy nie zatwardziło nikogo z Was na głos Ducha Świętego.

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 18:04   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Matejenka: Masz problem z zmartwychwstaniem zbawionych w ciałach (uwielbionych, duchowych, nieskażonych), ponieważ wg spirytystycznej filozofii "duchowe" wyklucza "fizyczne". Poniżej możesz się przekonać, że wg Biblii jest zupełnie inaczej:

    Biblia mowi o "duchowej skale" i "duchowym napoju", choć chodziło o fizyczna skałę i fizyczny napój (wodę) wykorzystane przez Boga (1Kor.10:4; Wj.17; Lb.20).

    Apostoł Paweł napisał, że "duchowym człowiekiem" (1Kor.2:15), może być człowiek z krwi i kości, jeśli żyje pod wpływem Ducha Świętego. Duchowość wg Biblii nie wyklucza fizyczności (1Kor.2:13-14).

    Bóg nie traktuje ciała jako coś gorszego i niższego, przecież stworzył je On sam i nazwał "bardzo dobrym" (Rdz.1:31). Problem jest z grzechem, który sprawia, że człowiek kieruje się zmysłami, zmiast wpływem Ducha Świętego. Jeśli jednak człowiek poddaje się Duchowi Św., wówczas jest "duchowym człowiekiem". W tym sensie zbawieni zmartwychwstaną jako ludzie duchowi w nieskażonych ciałach.

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 19:40   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Kobieta: Moim zdaniem idea śmiertelności duszy jest sprzeczna ze Zmartwychwstaniem. Gdyby dusza (dusza jako forma naszego"ja") nie była nieśmiertelna, to nie byłoby zmartwychwstania. Musiałby nastapić ponowny proces stwarzania z prochu ziemi (Rdz 2:7). A Rz 8:11 mówi, że Bóg "przywróci do życia nasze śmiertelne ciała" a nie, że stworzy nowe i tchnie w nie nowe życia.

    Biblia nie mówi ani o śmiertelnej duszy, ani o nieśmiertelnej. Cała idea duszy, jak się ją na ogół pojmuje jest pozabiblijna. W Biblii duszą jest cały człowiek, duszą jest krew, duszą jest życie. Biblia nazywa ciało z psychiką i tchnieniem życia - nefesz hajiah, czyli istota żyjąca (a w archaicznej polszczyznie - dusza żyjąca). Człowiek jest śmiertelny, ale Bóg "przywróci do życia nasze śmiertelne ciała":

    "A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha." (Rz.8:11).

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 19:49   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Kobieta: " Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze."
    Jakuba 1,21
    "Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały 9 wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz."

    Możesz mi wskazać, gdzie w tych dwóch wersetach mowa o nieśmiertelnym, niezniszczalnym, niematerialnym, świadomym bycie? Nie ma w nich tego. Ludzie czytają Biblię (a nawet tłumaczą!) z konfesyjnymi uprzedzeniami. Gdyby nie one nigdy nie doszukałabyś się w tych wersetach niematerialnego, świadomego bytu, jaki Grecy zwali duszą. Występujące w nich słowo "psyche" onacza osobę. Biblia mowi, że Bóg może zniszczyć "psyche" w jeziorze ognia: "Bójcie się raczej tego, który może i duszę (gr. psyche) i ciało ZNISZCZYĆ w piekle." (Mt.10:28).

    A w nieśmiertelność duszy wierzyli i faryzeusze, o czym pisze Józef Flawiusz: "Wierzą także, że dusze mają moc nieśmiertelną, a Ci, którzy pędzą cnotliwe lub występne życie odbierają nagrodę lub karę w podziemiu" ("Dawne Dzieje Izraela" 18:1,3)

    Faryzeusze nie byli nieolmylni w interpretacji Pisma. Odrzucili Chrystusa, mimo iż całe Pismo o Nim świadczyło. Ich ugrupowanie powstało w czasach hellenskich, co wyjaśnia ten pogląd w ich doktrynie.

    Powolujesz sie na księge Mądrości, ale to apokryf z czasów hellenskich, dlatego ani Jezus, ani apostołowie, ani Ojcowie Kościoła nie cytowali tej księgi ANI RAZU jako natchnionego Pisma Świętego. Uciekanie się do apokrefów pokazuje brak biblijnych argumentów.

    Przypowieść o Łazarzu NIE dotyczy stanu po śmierci, ale stosunku do Słowa Bożego. W tej przypowieści nie występują nawet dusze, lecz ludzie. Niesmiertelne dusze rzekomo nie mogą mięć pragnienia wody, bo nie mają fizycznego ciała, tymczasem w tej przypowieści ludzie mają pragnienie, języki, palce, etc. Dlatego używanie tej przypowieści jako dowodu na nieśmiertelną duszę to akt desperacji ze strony tych, którzy chcą znależć potwierdzenie dla tej nauki w Biblii, a nie mogą, dlatego uciekają się do metafor, bajek, symboli oraz apokryfów.

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 19:56   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Niektórzy z Was mają problem z fizycznym zmartwychwstaniem zbawionych (w uwielbionych, duchowych, nieskażonych ciałach). Obawiam się, że problem jest w spirytystycznej filozofii, wg której "duchowe" wyklucza "fizyczne". Poniżej możecie sz się przekonać, że Biblii nie czyni takiego rozdziału:

    Biblia mowi np. o "duchowej skale" i "duchowym napoju", choć chodziło o fizyczna skałę i fizyczny napój (wodę) wykorzystane przez Boga (1Kor.10:4; Wj.17; Lb.20).

    Ap. Paweł napisał, że "duchowym człowiekiem" (1Kor.2:15), może być człowiek z krwi i kości, jeśli żyje pod wpływem Ducha Świętego. Duchowość wg Biblii nie wyklucza fizyczności (1Kor.2:13-14).

    "Duchowe ciało" nie oznacza bynajmniej w Biblii "niematerialne". Ciała nie są czymś gorszym ani niższym, bo przecież stworzył je sam Bóg i nazwał "bardzo dobrym" (Rdz.1:31). To gnostycy, a potem średniowieczny Kościół pogardzali ciałem, czego rezultatem był brak higieny i upadek medycyny. W Biblii problemem nie jest ciało, lecz grzech, który sprawia, że człowiek kieruje się zmysłami i staje się cielesnym, zamiast kierować się wpływem Ducha Świętego i być człowiekiem duchowym. Jeśli jednak człowiek poddaje się Duchowi Św., może być "duchowym człowiekiem". Nie ma sprzeczności w tym, że zbawieni zmartwychwstaną jako ludzie duchowi, ale w fizycznych, nieskażonych ciałach.

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     czerwiec 13 2007 20:03   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Apologeto!
    Chociaż w jednym się zgadzamy, ciało duchowe to ciało fizyczne w którym działa Duch Święty, to ciało uduchowione.
    Apologeto wybacz ale dzisiaj jestem straszliwie zmęczona bardzo ciężką pracą dnia, dlatego napiszę tylko parę słów.
    Oczywiście że wszystko co stworzył Bóg było dobre, ale Bóg stworzyl świat z już upadłej materii, z upadłego ducha. I grzech jest już w samej materii. DLatego pierwsi ludzie upadli, gdyż wpływ materii był silniejszy niż ducha. Krótko mówiąc pokusy ciała dominowały sumienie. Wąż to żaden diabeł, bo tego co ludzie wyobrażają sobie jako diabła takiego diabła nie ma, ale to osobny temat, wąż to symbol materii i jej pokus. Czy widziałeś mówiącego węża?
    Opis upadku i wygnania z raju łączy ze sobą dwa wygnania jakie zapisały się w ludzkiej pamięci, w pamięci ludzkiego ducha. Pierwsze wygnanie ze Świata Duchowego za bunt i pójście za Lucyferem jako ojcem. Dlatego człowiek z samego faktu że posiada ciało musi znosić jego ograniczenia i pracować na chleb a kobiety rodzić dzieci. Drugie wygnanie, a właściwie zjedzenie z Drzewa poznania Dobra i Zła jest opisem rozwoju ludzkiego ducha w materii do odróżniania dobra od zła a co za tym idzie za początek ponoszenia konsekwencji swoich czynów i świadomość śmierci. Raj był w duchowości a potem na ziemi, zaraz po stworzeniu świata materii, gdzie wśród wszystkich stworzeń panowało braterstwo i harmonia. Grzech znowu załamał tę harmonię i pojawiła się na świecie materialnym walka o byt. Dalszą historię zaklętej w ciało duszy już znamy. Człowiek coraz bardzie materializował swoją duszę tak że dusza już nie rozwijała się w ciele i dlatego Bóg zesłał na ziemię potop aby położyć kres niegodziwości i dać szansę urodzeniu się nowej lepszej ludzkości. ALe przecież nie wymordował swoich duchowych dzieci. One znowu przychodzą na ziemię i na ziemi ich dusza rozwija się i któregoś dnia, po licznych inkarnacjach jej duch zmartwychwstanie. Czy według Ciebie Bóg mógłby wytracić bez mrugnięcia okiem ludzkośc gdyby nie wiedział że to tylko nowa szansa a nie jej koniec. Obecny Sąd Ostateczny jest tym samym, ale tym razemm już nic nieczystego nie narodzi się aby wejść do Nowego Jeruzalem.
    Apologeto tak jak ja to widzę to Twoim błędem jest oderwanie wymyślonej przez Ciebie teologii od praktycznych wniosków. Już o tym pisałam. Pogódź Twoja teologię z Wszechmocą i Miłością Boga, to niemożliwe!!!.
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Apologeta
     czerwiec 13 2007 20:44   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/14/06
    Postów:: 469

    Matejanka: Chociaż w jednym się zgadzamy, ciało duchowe to ciało fizyczne w którym działa Duch Święty, to ciało uduchowione.

    Amen. Ale skoro tak, to dlaczego wykluczasz fizyczne zmartwychwstanie zbawionych. Skoro fizyczne istoty mogą być duchowymi, dlaczego zmartwychwstanie nie możę być zarazem duchowe i fizyczne, jakim ukazuje je Biblia? Chyba, że dałaś się przekonać.

    Oczywiście że wszystko co stworzył Bóg było dobre, ale Bóg stworzyl świat z już upadłej materii, z upadłego ducha. I grzech jest już w samej materii. DLatego pierwsi ludzie upadli, gdyż wpływ materii był silniejszy niż ducha. Krótko mówiąc pokusy ciała dominowały sumienie.

    Powyższy pogląd nie ma nic wspólnego ani z Biblią ani z kościołem katolickim, z którym się utożsamiasz. Są to gnostyckie poglądy.

    Ani diabeł ani ludzie nie upadli ze względu na to, że byli do tego predysponowani przez nieudany świat stworzony przez niekompetentnego Boga, lecz ze względu na nieposłuszenstwo wobec Słowa Bożęgo.

    Bóg nie stworzył upadłego anioła, lecz doskonałego anioła, który upadł za sprawą własnej nieprawości. Diabeł dokonał wyboru, a nie nieudolność Boga: "Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, AŻ znalazła się w tobie nieprawość." (Ezech.28:15).

    Bóg ludzi też stworzył doskonałymi, jak cały świat, dlatego powiedział, że wszystko było "bardzo dobre" (Rdz.1:31), a Ty twierdzisz, że to było niedoskonałe. Komu uwierzyć, Bogu czy Tobie?

    Wąż to żaden diabeł, bo tego co ludzie wyobrażają sobie jako diabła takiego diabła nie ma, ale to osobny temat, wąż to symbol materii i jej pokus. Czy widziałeś mówiącego węża?

    Jeśli anioł Boży mógł przemówić przez osła Balaama, dlaczego diabeł nie mógłby uczynić węża swoim medium?

    Coż za paradoks, Bóg wg Ciebie był niekompetentny i stworzył upadły świat. Z kolei diabeł, który jest odpowiedzialny za upadły świat - wg Ciebie nie istnieje.

    Apologeto tak jak ja to widzę to Twoim błędem jest oderwanie wymyślonej przez Ciebie teologii od praktycznych wniosków. Już o tym pisałam. Pogódź Twoja teologię z Wszechmocą i Miłością Boga, to niemożliwe!!!

    Pogódz się raczej z tym, że Bóg nie tworzy rzeczy niedoskonałych. Upadek szatana, ani ludzi, nie był z Jego winy, lecz był rezultatem wyboru wolnych istot, które zostały stworzone doskonałymi, a świat stworzony przez Boga sam Bóg nazwał "bardzo dobrym".

    Uważaj, aby odrzucając Słowo Boże na rzecz filozofii, nie zaprzeć się mocy Ducha Świętego, który natchnął Biblię, bo za tym idzie zawsze zatwardzenie na Jego głos, po czym następuje zwiedzenie przez demoniczne moce. Dlatego Słowo Boże kładzie ogromny akcent na "miłość Prawdy":

    "A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, PONIEWAZ NIE PRZYJĘLI MIŁOŚCI PRAWDY, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż WIERZĄ KŁAMSTWU"
    (2Tes.2:9-11).

    ===

    Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    eviva
     czerwiec 13 2007 21:40   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 09/08/06
    Postów:: 1139

    Apologeta

    Twoja argumentacja zaczyna sięgać dna. Gdyby nauka o nieśmiertelnej duszy była tak oczywista w Biblii, nie mielibyście żadnych problemów, aby wskazać biblijne terminy, za którymi się kryje byt, który nazywacie duszą.

    Podawałam ci przykład,ze człowiek jest duchem,a nie ciałem fizycznym z oddechem życia.Obecnie przyjmuje się,że:

    dusza=duch ludzki+dusza

    Przyjmujesz,że duch ludzki=oddech życia,co nie jest prawdą.

    Człowiek jest duchem,który jest czymś innym niż oddech życia,nefesz,pneuma,prana,mana itd.

    Iz.42.5.Tak mówi Bóg,Pan...,który daje ducha ludowi mieszkającemu na niej {ziemi},a tchnienie tym,co chodzą po niej.

    Joba 12.10.W Jego ręku jest życie{tchnienie} wszelkiego stworzenia i duch wszystkich ludzi.

    Joba 32.8.Lecz duch ,który jest w człowieku i tchnienie Wszechmocnego,czynią ich rozumnymi.

    duch występuje w człowieku niezależnie od życia,określanego też jako dech życia,oddech życia,tchnienie.

    Oddechem życia jest Duch Święty,który ożywia wszystko co jest duchowe,a więc i
    ducha ludzkiego.

    Z tego piszesz,jesteśmy wszyscy bardzo uduchowieni,bo w ducha-duszę każdego z nas,wpływa,przepływa i wypływa z niej Duch Święty.

    kobieta,Apologeta

    [Cytat Kobieta: " Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze."
    Jakuba 1,21
    "Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały 9 wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz."

    Apologeta do kobiety:"Możesz mi wskazać, gdzie w tych dwóch wersetach mowa o nieśmiertelnym, niezniszczalnym, niematerialnym, świadomym bycie?"

    W moim NT w Jak.1.21.Wyraz słowo jest napisany z dużej litery jakoSłowo.

    Jak.1.21...I przyjmijcie z łagodnościa wszczepione w was Słowo,które może {jedynie}zbawić dusze wasze.

    Wynika z tego zdania bardzo ważny wniosek.

    W każdym z nas jest obecne Słowo.Oznacza to obecność w nas Ducha Chrystusowego,Syna,który jest Indywidualnym Zbawicielem naszej grzesznej duszy.Nasz ludzki duch nie ma grzechów,więc nie trzeba go zbawiać.

    Duch Chrystusowy,Słowo,Syn jest tym nieśmiertelnym, niezniszczalnym, niematerialnym, świadomym bytem,którego tak bezskutecznie poszukujesz,czy może raczej nie chcesz widzieć?

    ===

    W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Zawartość wygenerowana w: 0,53 sekund
    Nowy wątek Odpowiedz



     
    Zwykły temat Zwykły temat
    Temat zamknięty. Temat zamknięty.
    Gorący temat Gorący temat
    Nowy post Nowy post
    Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
    Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
    Zobacz posty gości 
    Goście serwisu mogą wysyłać posty 
    HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
    Zawartość zmoderowana