Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
Apologeta
 czerwiec 22 2007 17:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Tadzcharti: ale dla mnie życie wieczne jest z BOGA i właśnie poprzez zmartwychwstanie.. codzi o różnice w postrzeganiu pojąć życie i śmierć.. dla mnie śmierć jest wynikiem grzechu.. więc każdy kto trwa w grzechu już teraz jest martwy (ale nie unicestwiony).. > a co do życia to ono jest nam dane dzięki BOGU właśnie przez Ofiarę JEZUSA wystarczy że GO przyjmiemy a otrzymamy życie..

Chciałeś mi dowieść, że umarli żyją po śmierci przy pomocy tekstu o Abrahamie, Izaaku i Jakubie, a więć tekstu, który faktycznie mówi o zmartwychwstaniu, a więc wspiera mój punkt widzenia. Chrześcijanin nie powinien w ten sposób naduzywać Biblii.

Kolejne pytanie na jakie mi nie odpowiedziałeś: Jak w świetle wiary w nieśmiertelną duszę wyjaśnić to, że wg Nowego Testamentu - Abraham, Izaak, Jakub i inni wielcy mężowie Boży - NIE otrzymali dotąd swej nagrody?Przecież, gdyby dusza była nieśmiertelna, jak naucza m.in. krk, nie musieliby czekać na to, az do zmartwychwstania?

Po co w ogóle zmartwychwstanie, po co przyjście Chrystusa i po co sąd, skoro wszystko rozstrzygałoby się po śmierci?

Czy możesz odpowiedzieć z Biblią w ręku na powyższe pytania, zanim zadasz kolejne?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 22 2007 18:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Nieraz prosiłem, abyście wskazali mi, za jakim konkretnym terminem kryje się ona w Biblii, i jak dotąd nie doczekałem się. Te, które wskazaliście "nefesz" czy "psyche" są śmiertelne i zniszczalne, np.:

"Dusza [hebr. nefesz], która zgrzeszyła, ta umrze." (Ez.18:4).

"Bójcie się raczej tego, który może i duszę [gr. psyche] i ciało ZNISZCZYĆ w piekle." (Mt.10:28).

Termin "ruah/neszmah/pneuma" nie może się odnosić do świadomego bytu, ponieważ mają je wszystkie żywe istoty, nawet robaki, a przecież kościoły, które wierzą w nieśmiertelność duszy przypisują ją tylko ludziom.

Biblia nie zna nauki o nieśmiertelnej duszy, co przyznają nawet katoliccy bibliści. Dlaczego więc Krk się jej trzyma? Bez niej straciłyby sens odpusty, msze za zmarłych, pośrednictwo świętych i wiele innych praktyk, które przez całe wieki napędzały jego ekonomię.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 22 2007 18:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Nieraz prosiłem, abyście wskazali mi, za jakim konkretnym terminem kryje się ona w Biblii, i jak dotąd nie doczekałem się.

Wiele razy Ci pisałam,że nasza właściwa istota,ta z Nieba,

duch ludzki-dusza,

jest nieśmiertelna,dzięki obecności w nas

DUCHA CHRYSTUSOWEGO,SYNA,

którego Ty nie chcesz w nas widzieć jako prawdziwe Słowo Boże,bo Ci nie pozwalają zasady wiary Kościoła Adwentystów.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 22 2007 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kochani!
Już prawie kończę tłumaczenie artykułu pt. studium nad duszą.Artykuł ten powienien dla poszukujących Prawdy być ostatecznym i przekonywującym wyjaśnieniem sprawy duszy i ducha. Jak dotychczas to wszystko inne co się na ten temat mówi lub pisze jest tylko częściowo prawdziwe. Ten artykuł natomiast ogólnie wyjaśnia wszystkie problemy i odpowiada na wszystkie tu postawione pytania. Więc proszę o cierpliwość i jutro lub pojutrze, może jeszcze w nie całkiem wyszlifowanej formie zamieszczę go na wątku Trzeci Testament, a jeżeli moderatorzy wyrażą zgodę być może jako artykuł na głównej stronie kosciol.pl
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 23 2007 00:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka:
Aniele Dezerterze!
....
A Ty paskudo Dezerterze! Wink


.... ech ...i zrozum tu człowieku kobietę

a tak serio to mądrze napisałaś i się zgadzam - pod warunkiem, że znasz duchowe BHP - ale ty jesteś duża dziewczynka więc myśle, że tak?!

Tadzcharti
Apologeta pisze mądrzei dosadnie:

Termin "ruah/neszmah/pneuma" nie może się odnosić do świadomego bytu, ponieważ mają je wszystkie żywe istoty, nawet robaki, a przecież kościoły, które wierzą w nieśmiertelność duszy przypisują ją tylko ludziom.
zdaje sie to potwierdzać najnowsze wydanie Biblii katolickiej gdzie jest wręcz napisane:
"tchnął tchnienie swojego życia"!!

Evivo
nie doczekałem się odpowiedzi skąd cytat o ojcu Pio i aniołach

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 23 2007 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Fakt, czasem sama siebie nie rozumiem .
Mam nadzieję jeszcze dzisiaj zamieścić wspomniany przeze mnie artykuł pt. studium nad duszą. Ten artykuł to czysta duchowa prawda i bardzo wszystkich dyskutantów i zainteresowanych tym tematem proszę: Po pierwsze nie zlekceważcie mojej pracy i przeczytajcie go uważnie, a dwa dobrze się zastanówcie zanim wysuniecie argumenty przeciw.
Serdecznie pozdrawiam anioła Dezertera i wszystkie inne czytające ten post anioły

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 24 2007 00:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

Artykuł pochodzi z Forum Paranormalne:

http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=97&st=0

Wybacz,ze piszę dopiero teraz,ale jak chciałam Ci to
napisać,wyłączał mi się kilka razy komputer,co mi się poprzednio nie zdarzało.Wysyłam więc tylko tyle,żeby zdążyć przed kolejnym wyłączeniem.

Na jakim forum jeszcze piszesz?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 24 2007 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Myślę, że można by podsumować wyniki naszej dyskusji w następujący sposób:

Wg Biblii Bóg jest "Jedynym, który ma nieśmiertelność". Człowiek jest śmiertelny. Nie ma żadnego słowa (hebrajskiego czy greckiego), które oznaczałoby w Biblii niezniszczalny i nieśmiertelny ludzki byt. Dzięki Chrystusowi zbawieni otrzymają dar życia wiecznego. Nastąpi to po zmartwychwstaniu sprawiedliwych. Pozostali zginą w ogniu "drugą śmiercią".

Czy można przy pomocy Biblii dowodzić nieśmiertelności duszy? Tak, jeśli czytamy ją bez kontekstu, ale w ten sposób można przy pomocy Biblii dowieść wszystkiego, nawet ateizmu, wszak jest w niej tekst, który mówi "Nie ma Boga"!

Biblia sobie nie zaprzecza ("Całe Pismo jest natchnione przez Boga"), kiedy uczy o nagrodzie dla zbawionych przy zmartwychwstaniu i sądzie, podczas gdy pogląd o nieśmiertelnej duszy kwestionuje fundamentalne prawdy chrześcijanskiej wiary. Dzieje się tak, gdyż nieśmiertelność duszy nie pochodzi z Biblii, lecz z religii spirytystycznych oraz oraz z filozofii dualistycznej, skąd zaczerpnęła ją tradycja wielu kościołów chrześcijanskich.

Nieprzypadkiem, mimo jasnego świadectwa Biblii w tej sprawie, na tym forum najbardziej obstają przy wierze w nieśmiertelność duszy dwie grupy - ci, dla których tradycja jest ważniejsza od Słowa Bożego oraz ci, dla których ważniejsze są prywatne objawienia oraz ludzka filozofia.

Sprawa rozbija się więc o nasz stosunek do Pisma Świętego. Jeśli ono jest dla nas Prawdą, jak nauczał Pan Jezus (J.17:17), wówczas ono będzie naszym jedynym autorytetem w sprawach wiary (zgodnie z zasadą "Sola Scriptura). Wiara naśladowców Chrystusa ma się opierać na Slowie Bożym (Rz.10:17), mamy wierzyć tak, jak wierzyli apostołowie (Judy 1:3), nie zaś oglądać się na to, w co wierzy większość ludzi (zwłaszcza, że większość ludzi w sprawach duchowych na ogół jest w błędzie - tak było w czasach Noego, tak było w czasach Jezusa, tak będzie (wg Apokalipsy) przed powtórnym przyjściem Chrystusa.

Nasza decyzja w tej sprawie nie jest błaha - odrzucając w jakiejkolwiek sprawie to, czego uczy Biblia, zatwardzamy się na wpływ Ducha Świętego, gdyż On jest jej autorem.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 24 2007 19:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Na działanie Ducha Świętego zatwardzamy się tylko i wyłącznie wtedy gdy nie jest naszą jedyną miarą i naszym drogowskazem Boska Miłość. Jeżeli cokolwiek w Biblii nie jest Miłością to nie może pochodzić od Boga bo On jest Miłością. Jeżeli odczytujemy Boską Sprawiedliwość nie w Aspekcie Miłości to nie znamy Boskiej Sprawiedliwości. Jeżeli interpretujemy Biblię nie w Świetle Miłości, to nigdy nasza interpretacja nie będzie trafna. Wszystko, co nie jest Miłością nie jest Bogiem, nie pochodzi od Boga i nie jest Prawdą gdyż Prawda i Sprawiedliwość to oblicza Miłości, czyli Oblicza Boga. Czy Twoja teologia jest teologią miłości?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 24 2007 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nieprzypadkiem, mimo jasnego świadectwa Biblii w tej sprawie, na tym forum najbardziej obstają przy wierze w nieśmiertelność duszy dwie grupy - ci, dla których tradycja jest ważniejsza od Słowa Bożego oraz ci, dla których ważniejsze są prywatne objawienia oraz ludzka filozofia.

Apologeto!
A kim byli Ezechiel, Jeremiasz, Joel, Izajasz i inni Prorocy? Czy ich objawienia były prywatne , czy państwowe?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 24 2007 20:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.

(...)
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,

wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany3.
13 Tak4 więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.

Nie strasz Apologeto!
brakiem Ducha Św. - bo on wieje gdzie chce i na pewno nam wybaczy nasze błędne (ewentualnie!!!) rozumienie prawd Biblijnych

ale pamiętaj!, że jednaj rzeczy nam nie wybaczy
-
braku Miłości!

a jak można realizować najważniejsze przykazanie gdy dookoła widzi się samo zło, bliźnich(??) pod wpływam szatana i cały prawie świat???
garstka sprawiedliwych/niezwiedzionych nauką szatana w oblężonej twierdzy!
sory, że tak osobiście , ale jak ty z tym żyjesz??

Ps
ja nie nalezę do żadnej z dwu grup

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 24 2007 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Czy przeczytałes już "studium duszy na" TT?
Pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
MacTavish
 czerwiec 24 2007 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Czy Apologeta odnosił się już do Ap 6, 9-11 ?

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 24 2007 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: A kim byli Ezechiel, Jeremiasz, Joel, Izajasz i inni Prorocy? Czy ich objawienia były prywatne , czy państwowe?

O ich pisamach napisano: "Całe Pismo jest natchnione", dlatego opierajmy się w sprawach duchowych na tych pismach, bo tylko co do ST i NT mamy taką pewność.

Wyjąwszy teksty wyjęte z kontekstu lub figuratywne, jak już wykazałem, w całym Piśmie nie ma niczego o niesmiertelności duszy. Nie występuje w nim taki termin, ani taka idea. Dlatego nikt ze zwolenników tego poglądu nie potrafi wskazać nawet tego, za jakim hebrajskim terminem kryje się ów (wyimaginowany) byt zwany nieśmiertelną duszą.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
reprymender
 czerwiec 25 2007 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/01/06
Postów:: 2

Dusza ludzka nie jest nieśmiertelna. Wprawdzie tak naucza kościół katolicki, ale zaprzeczają temu zarówno biblia, jak i KORAN.
W KORANie można przeczytać:
Każda dusza zakosztuje śmierci.
Natomiast w biblii w jednym z PSALMów jest:
Dał upust gniewowi swemu,
Nie ochronił od śmierci duszy ich,
A życie ich wydał zarazie.
... i jeszcze w innym miejscu, u Ezechiela:
Bezcześcicie mnie u mojego ludu za garść jęczmienia i kromkę chleba, zabijając dusze, które nie mają umrzeć, a zachowując przy życiu dusze, które nie powinny żyć, okłamując mój lud, który słucha kłamstwa.
Dziękuję za uwagę.

===

Niech cię Pan potępi.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 27 2007 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Coś ciekawego i mądrego w temacie duszy znalazłem więc się dziele z zainteresowanymi;

Dzieje wyznania wiary Kościoła
Uwaga: skrypt wykładowy (wykłady wygłoszone w roku akademickim 2004/2005 i w semestrze zimowym roku akademickiego 2005/2006)

ks. prof. dr hab. Tomasz Węcławski




d) Cielesność i duchowość człowieka w przekazie biblijnym
Rdz 2,7 nie należy interpretować w sensie złożenia człowieka z dwu cząstkowych substancji; słowo o "tchnieniu" (nesmah), przez które człowiek staje się istotą żywą (nefesz) obrazuje przeniknięcie całego istnienia człowieka pierwiastkiem pochodzącego od Boga życia (Rdz 7,22 odnosi to samo określenie do zwierząt), podobnie jak słowo o "prochu ziemi" obrazuje jego związek z całością stworzenia. Oba określenia "nefesz" i "ciało" (basar) odnoszą się do całego człowieka.

e) Sens określeń "nefesz" i "ruach"
Określenie "nefesz" (gr. psyche) wielokrotnie tłumaczone jest jako "dusza", co bynajmniej nie oznacza, że mówi ono o istnieniu w człowieku odrębnej od ciała "istoty duchowej" (duszy substancjalnej).
Słowo to ma wiele znaczeń - najważniejsze z nich to "życie" (por. Wj 21,13; Iz 44,20; Ez 18,4; Ps 56,14; Ps 34,23; Mt 2,20; 6,25; 16,25nn; Mk 8,35nn; Łk 9,25; Dz 20,24) albo "osoba" (Wj 1,5; Ps 3,3; Mt 26,38; 2 Kor 1,23; 1 P 1,22).
Podobnie "ruach" (duch) oznacza nie tyle odrębną cząstkową substancję (współ-)tworzącą człowieka, ile raczej przenikający go oddech, tchnienie życia, ducha życia (kiedy go zabraknie istoty żywe stają się ponownie prochem ziemi - Ps 104,29). Odebranie przez Boga oddechu oznacza zatem utratę życiodajnej więzi z Bogiem, a nie wyjęcie z istoty żywej pewnej odrębnej (duchowej) realności. Ten sposób myślenia potwierdza również obraz z Ez 37,5-12, który mówi o duchu Bożym przywracającym do życia naród w niewoli: mamy tu do czynienia z paralelą (ożywienie kości), która jednak dotyczy ludzi żyjących, chociaż pozbawionych pełnej życiodajnej więzi z Bogiem - więź ta nie dotyczy zatem jedynie życia biologicznego, ale obejmuje całość istnienia człowieka.
Sposób mówienia o człowieku jako nefesz wskazuje jednak na przede wszystkim duchowy sens tego określenia: właśnie jako nefesz człowiek myśli i poznaje, pragnie i odczuwa (Pwt 34,9), raduje się i spoczywa (Ps 86,4; 94,19; Jr 6,16; Lam 3,17), kocha i tęskni (Ps 63,2; Pnp 1,7 i 3,1), smuci się i cierpi (Job 27,2; Ps 42,6n.12; Ps 43,5), nienawidzi i gardzi (Iz 1,14; Ps 11,5; Jer 15,1; Ez 25,15; Ez 36,5), brzydzi się i odwraca (Jer 6,8; Ez 23,17).
Nefesz zwraca się do Boga w modlitwie, pragnieniu, nadziei (Psalmy)
Trzeba zatem zwrócić uwagę na to, że każdy z tych tekstów mówi o człowieku całym - a więc używając określenia nefesz ma na myśli także jego cielesność (można powiedzieć, że teologia biblijna praktycznie nie zna "bezcielesnego" mówienia o człowieku).

f) Relacja ciało - dusza w późnej teologii starotestamentowej: odróżnienie bez rozdzielenia
Odróżnienie duszy i ciała nie jest nieznane myśli biblijnej. Przede wszystkim w teologii okresu hellenistycznego spotykamy teksty, które wydają się sugerować przynajmniej względną bytową samodzielność ludzkiej duszy; mamy tu do czynienia z dość oczywistym wpływem filozoficznej myśli greckiej - przede wszystkim platońskiej - przynajmniej jeśli chodzi o terminologię.
Takim właśnie językiem przemawia Mdr 8,19-20 mówiąc o ludzkich narodzinach ("byłem dzieckiem dorodnym i dusza przypadła mi dobra, a raczej będąc dobrym wszedłem do ciała nieskalanego"); 9,15 o życiu ("śmiertelne ciało przygniata duszę, i ziemski przybytek obciążą lotny umysł") oraz 3,1 o śmierci ("dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka"). Teksty te przejmują język, ale nie całą koncepcję pitagorejsko-platońską - nie znajdujemy w nich bowiem śladu konsekwencji tej koncepcji (nauka o preegzystencji dusz, ciało jako synonim zła, narodziny człowieka jako upadek duszy). Nie mamy tu zatem do czynienia z hellenizacją myśli biblijnej.
Ten sposób myślenia nie znalazł jednak szerszego oddźwięku - powstałe mniej więcej w tym czasie księgi starotestamentowe praktycznie nie znają podziału ciało-dusza (można się go ewentualnie dopatrywać w 2 Mchb 14,38). Jest też rzeczą zaskakującą, że autor Księgi Mądrości nauki o nieśmiertelności duszy nie łączy jednoznacznie i harmonijnie z nauką o zmartwychwstaniu, jakkolwiek pośrednio wskazuje na rzeczywistość zmartwychwstania (por. np. Mdr 3,4-8 i 5,1-5).

Obraz utworzenia człowieka z prochu ziemi nie tylko ukazuje materię, z której człowiek jest wzięty (a zatem jego oczywisty związek z całością przyrody), ale także i przede wszystkim przemijalność człowieka.
Z tekstu nie można wyprowadzić szczegółowych wniosków o (bezpośrednim albo pośrednim) sposobie utworzenia człowieka z prochu ziemi. Proch ziemi jest natomiast w języku biblijnym oczywistym symbolem przemijania (por. Ps 22,16; Mdr 7,1; Mdr 9,15). Są też teksty, które w prochu ziemi widzą element świata podziemnego i oddalenia od Boga (np. Ps 22,30) - gdyby zatem Bóg odebrał człowiekowi swoje tchnienie, człowiek musiałby zupełnie zginąć (por. Job 34,14n - "niech życie i tchnienie odbierze ... a człowiek w pył się obróci"; Job 4,18-21) albo gdyby Bóg odwrócił od niego swoje oblicze (por. Ps 19,3; Ps 104,29; Ps 146,4). Śmierć jest zatem powrotem do ziemi, z której człowiek został wzięty (i której służy swoim życiem). O takim pochodzeniu człowieka nie wolno zapomnieć: jego właściwym losem jest słabość, przemijalność i śmierć. Wobec takiej własnej słabości człowieka tym potężniejszy wydaje się Bóg (por Job 4,19).
Tchnienie w nozdrza tchnienia życia czyni powstałą z prochu ziemi istotę człowiekiem (najpierw: istotą żywą). Źródłem życia jest Bóg sam - tam gdzie nie ma już Jego oddechu pozostaje przemijanie i śmierć (por. Ps 104,29; Job 34,14; Koh 12,7 - "wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał"). Spotykamy się tu z innym sposobem powiedzenia tego, co Rdz 1 mówi odwołując się do obrazu i podobieństwa Bożego w człowieku - tchnienie Boga wynosi człowieka ponad całość stworzenia.
Nadinterpretacją tego tekstu byłoby natomiast, gdybyśmy w tchnieniu życia widzieli stworzenie ludzkiej duszy. Mimo antropomorficznego i obrazowego ujęcia przekazu autor Rdz 2 posiada wzniosłe i nie naiwne pojęcie Boga. Obraz tchnienia wyraża zatem bliskość Boga i człowieka, a nie ma opisywać genezy i konstytucji bytowej stworzonej istoty ludzkiej.




całość - ciekawa!!! tu
http://150.254.193.77/thfac/p/pr/ak2/dz/dzieje.html

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 czerwiec 27 2007 16:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

Brawo Dezerter. Przytoczony przez Ciebie fragment wykładów ks.prof.T.Więcławskiego w całej rozciągłości potwierdza to, co na tym miejscu przedstawił Apologeta.
Okazuje się, że bibliści katoliccy są bliżej prawdy niż mogłoby się nam nieraz wydawać.
Biblia nie przedstawia dwóch sprzecznych prawd na temat antropologii. W kanonicznych księgach Pisma Świętego nie ma nauki o nieśmiertelnej duszy człowieka. Oby tę prawdę poznało większe grono naszych braci powołujących się na wiarę w Słowo Boże.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 16:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

f) Relacja ciało - dusza w późnej teologii starotestamentowej: odróżnienie bez rozdzielenia
Odróżnienie duszy i ciała nie jest nieznane myśli biblijnej. Przede wszystkim w teologii okresu hellenistycznego spotykamy teksty, które wydają się sugerować przynajmniej względną bytową samodzielność ludzkiej duszy; mamy tu do czynienia z dość oczywistym wpływem filozoficznej myśli greckiej - przede wszystkim platońskiej - przynajmniej jeśli chodzi o terminologię.
Takim właśnie językiem przemawia Mdr 8,19-20 mówiąc o ludzkich narodzinach ("byłem dzieckiem dorodnym i dusza przypadła mi dobra, a raczej będąc dobrym wszedłem do ciała nieskalanego"); 9,15 o życiu ("śmiertelne ciało przygniata duszę, i ziemski przybytek obciążą lotny umysł") oraz 3,1 o śmierci ("dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka"). Teksty te przejmują język, ale nie całą koncepcję pitagorejsko-platońską - nie znajdujemy w nich bowiem śladu konsekwencji tej koncepcji (nauka o preegzystencji dusz, ciało jako synonim zła, narodziny człowieka jako upadek duszy). Nie mamy tu zatem do czynienia z hellenizacją myśli biblijnej.
Ten sposób myślenia nie znalazł jednak szerszego oddźwięku - powstałe mniej więcej w tym czasie księgi starotestamentowe praktycznie nie znają podziału ciało-dusza (można się go ewentualnie dopatrywać w 2 Mchb 14,38). Jest też rzeczą zaskakującą, że autor Księgi Mądrości nauki o nieśmiertelności duszy nie łączy jednoznacznie i harmonijnie z nauką o zmartwychwstaniu, jakkolwiek pośrednio wskazuje na rzeczywistość zmartwychwstania (por. np. Mdr 3,4-8 i 5,1-5).

Cytowany powyżej katolicki biblista powiedział to, o czym próbuję Wam powiedzieć od dawna, a mianowicie, że "nefesz" nie jest nieśmiertelną duszą, ani nie jest nią "ruah/neszmach/pneuma".

Wsparcia dla idei nieśmiertelnej duszy ludzkiej można się doszukiwać jedynie w apokryfach, ale apokryfy powstały w okresie międzytestamentalnym (hellenskim), a nie w starotestamentowym (dawne datowanie ksiąg ST na czasy greckie poddało w wątpliwość okrycie z Qumran, które wskazuje, iż kanon ST był zapewne zamknięty w czasach Ezdrasza (V wiek) - szczegóły omawia m.in. A. Palla w książce pt. "Sekrety Biblii"). Późne (hellenskie) pochodzenie, a także błędy teologiczne, historyczne, a nawet geograficzne w apokryfach (np. w ksiegach Machabejskich, Księdze Mądrości czy Tobiasza itd.) nie pozwala traktować ich na równi z ksiegami kanonicznymi. Dlatego nie były one uważane ani cytowane jako Pismo przez starożytnych Żydów, Jezusa, Józefa Flawiusza, apostołow, ani nawet Ojcow Kosciola. Krk dołączył je do swojej Biblii w XVI wieku pod nazwą "ksiąg drugokanonicznych" m.in. to, aby przy ich pomocy bronić przed zarzutami reformatorów pozabiblijne praktyki, takie jak: odpusty, modlitwę za zmarłych i nieśmiertelność duszy.

Fakt, że bibliści katoliccy potwierdzają, iż w kanonicznych księgach Pisma Świętego nie można się doszukać nieśmiertelności duszy, a teolodzy muszą się uciekać do apokryfów powstałych pod wpływem hellenskim, aby znalezc cokolwiek na wsparcie tej doktryny, powinien dać wiele do myślenia każdemu myślącemu człowiekowi.

Pismo Święte nie wspiera tej nauki, dlatego nikt nie potrafił znaleźć w Biblii hebrajskiego i greckiego terminu, za którym kryłby się ów (wyimaginowany) byt zwany przez ludzi "niesmiertelną duszą".

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 27 2007 17:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Ten artykuł pomimo paru słusznych uwag jest błędny. Niestety materializm jest opaską na wielu oczach i zwodzi nawet wybranych. Jeżeli uwierzysz że jesteś materią i jako materia musisz zmartwychwstać aby żyć i że to materię zbawił Chrystus na krzyżu to uwierzyłeś księciu tego świata. Pomyśl zanim uwierzysz że jesteś kawałkiem nieśmiertelnego mięsa zróżnicowanego na narządy takie jak wątroba, płuca , serce, nerki i inne które odpowiednio przerobione będzie żyło wiecznie, ale za kilka grzechów w jednym życiu może się na całą wieczność smażyć jako befsztyk w piekle. Inne kawałki , będą całą wiecznośc rozkoszować się przyjemnościami seksu, jedzenia, trawienia, picia, no bo po to chyba jest ciało? Czy naprawdę wierzysz, że właśnie to, jest tym czego ucho nie słyszało i oko nie widziała i to oczekuje nas na całą wieczność?
Czy przeczytałeś tłumaczenioe które umieściłam min. dla Ciebie na wątku TT.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 20:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Ten artykuł pomimo paru słusznych uwag jest błędny.

Artykuł jest wg Ciebie błędny, bo....???
...nie zgadza się z Twoim spirytystycznym światopoglądem? Skąd ja znam ten argument, argument tak mocny, że nawet obosieczny miecz Słowa Bożego nie potrafi go skruszyć

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 27 2007 23:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka: Dezerter!
Ten artykuł pomimo paru słusznych uwag jest błędny.


Może i błędny - ale zgodny z Biblią - no przecież śledzisz dyskusje na forum i argumenty padające i wiesz , że tak jest! Byłbym nieuczciwy względem siebie gdybym pisał , że jest inaczej - popatrz co ustaliłem/ustaliliśmy/do czego doszliśmy w wątkach:
czy jest w nas obecna cząstka...
i
zstąpił do piekieł
To wszystko potwierdza się nawzajem.

Ale na Biblii świat się nie kończy.....
i nie mogę zamykać oczu na inne źródła wiedzy o "składnikach" człowieka....
i od razu odpowiem ci Apologeto
nie przeceniaj wpływy i potęgi szatana bo ci w końcu wyjdzie , że jest potężniejszy niż Bóg



Matejanko
wole chyba być "kawałkiem nieśmiertelnego mięsa"
niż jak to ty proponujesz w swoim TT "upadłym aniołem"
(a spróbuj jeszcze raz mnie nazwać "aniele" :evil
Przeczytałem tą ładną i ciekawą opowieść fantasy- hm kupy to się wszystko nawet trzyma, ale Herezji!!!tam pełno och pełno, a poza tym to ja sobie wypraszam z tym upadłym...
- a niech brat Tadzcharti się dowie , że ty go od upadłych wywodzisz....on - tym z dołu!.....
nie chciał bym być w twojej skórze


" Inne kawałki" -
- a czy słyszałaś, że nawet nasi ED7 mówią o ciele przemienionym i uduchowionym, które (jak Jezusa) -przechodzi przez zamknięte drzwi
-przemieszcza się w przestrzeni na duże odległości w b. krótkim czasie
- potrafi przebywać w świecie duchowym/niebie


a co to jest materia - czy nie czasem inna forma energii, zejdź w głąb atomu i powiedz mi gdzie kończy sie materia a zaczyna energia ???
A jakie są materialne czy duchowe - ciała astralne i mentalne?

Moja duchowość ma się dobrze.

Apologeto i Gradzik - Biblia nie pisze wprost i jednoznacznie duszy nieśmiertelnej, ale i nie zaprzecza jej istnieniu ( uzdrowienie przez Eliasza , cytaty Evivy czy przykłady Tadzchartiego, pomieszanie duszy-ducha w NT- szczególnie u Pawła-Paweł był faryzeuszem!) przyznacie, że wątpliwości/nadzieje można mieć , choć generalnie zgoda, że nikłe.
Ale o co kruszymy kopie - nie zgadzam się jak większość z waszymi argumentami, że
" wiara w duszę nieśmiertelną zaprzecza/umniejsza sens/znaczenie ofiary Jezusa"
guzik prawda! - dyskutuje już na tym forum ponad rok
i wiem jak wiele znaczy, a nawet bym powiedział , że dla większości - najważniejsza jest ofiara odkupieńcza Jezusa - nawet im to nieraz wypominałem, bo moim zdaniem i uczynki nasze też są ważne ( jasne, że nie ważniejsze).
powiem więcej
nawet te osoby które uznają reinkarnację , również to im nie przeszkadza w uznaniu ważności ofiary Jezusa - one chcą dać coś od siebie, chcą być godne tego zaszczytu i wybrania dlatego w "pocie czoła chcą "pracować nad sobą i się rozwijać duchowo aby być godnym nazwać się uczniami, braćmi, dziećmi, świętymi - i to nawet wiele wcieleń
i to nie z pychy ani z chęci samo zbawienia ( nikogo o takich poglądach tu nie spotkałem!), lecz aby być godnym....
Pozdrawiam

Ps
taka mała anegdota o sobie i ED7 - w wieku 19 lat spotykałem się/dyskutowałem/czytałem dużo ED7 - podobali mi się bardzo ( z Bydgoszczy ekipa), zastrzeżeń nie miałem żadnych i może bym został bratem w wierze Apologety ale dostałem bilet do woja - a ja no sami wiecie Dezerter pacyfista- a że to schyłek komuny był to nie ma zmiłuj. Jedyna szansa na nie pójście to " ze względu na przekonania religijne"
- biegne do adwentystów z ogromną nadzieją (Świadkowie JHWH nie szli do woja)
a oni do mnie " oddaj Cesarzowi co cesarskie"! - a niech was......
i tak nie zostałem ED7

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 28 2007 00:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

Ewangelia Jezusa.Rozdz.30.Chleb życia i żywy krzew winny .

Mój Ojciec, który jest też waszym Ojcem, posłał Mnie do ludzi. Zostałem człowiekiem, aby mieszkać pomiędzy ludźmi i w mowie ludzkiej zwiastować, czym jest odwieczne życie.

Syn Boży, który wcielając się stał się Synem Człowieczym, przyszedł z nieba, aby przynieść zbawienie.

Ponieważ Bóg, Mój Ojciec, kocha wszystkie dzieci jednakowo, to dał Mi On też moc i siłę do sprowadzenia wszystkich dusz do Jego serca. Przyszedłem z nieba, aby objawić ludziom wolę Boga i wśród nich ją spełnić.

Żaden człowiek i żadna dusza nie będzie przeze Mnie odtrącona, gdyż zbawienie przyniosłem wszystkim.

Ciężki los narzuca sobie tylko ten człowiek, który wolę Boga odtrąca i dalej żyje w samowoli i w grzechu. Ale mimo wszystko on też nosi w sobie zbawienie i kiedyś - prowadzony przeze Mnie za rękę - odnajdzie drogę powrotną i Ja poprowadzę go do Ojca,

gdyż we Mnie i przeze Mnie wszystkie dusze i wszyscy ludzie doznają zbawienia.

cdn.w temacie: Trzeci Testament.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 28 2007 09:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter! Jednak Aniele
To o czym Ty piszesz, te ciała co mogą przenikać przez drzwi, te co mogą przemieszczać się na wielkie odległości to są ciała ASTRALNE człowieka czyli ciała duchowe i one nie mają w sobie nic materialnego w naszym sensie. Każda dusza po śmierci ciała budzi się w takim astralnym ciele. O tym mówi również studium nad duszą na TT. A poza tym, czy jest aż tak wielką różnicą czy zgrzeszylimy tu na ziemi, czy najpierw w zaświatach. Wszyscy i tak jesteśmy grzesznikami i dlatego Jezus powiedział, że przyjdzie On Duch Prawdy i porzekona świat o grzechu(tym popełnionym przez każdego jako istota duchowa) o Sądzie (bo to co nas spotyka w Czasach Ostatecznych te wszystkie katastrofy, to zapowiadany przez Proroków i Jezusa Sąd Ostateczny nad Światem) i o Sprawiedliwości(gdyż jedyną Sprawiedliwością Boga może by ćna ziemi Prawo Reinkarnacji w któym każdy musi przejść tę samą drogę którą kiedyś przygotował swoim bliźnim)
A to że Biblia niejednoznacznie wypowiada się na temat nieśmiertelności duszy wynika z tego że ciało astralne, chociaż trwa po śmierci ciała fizyznego i jest ciałem duchowym, wcale nie jest nieśmiertelne
Pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 28 2007 10:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Evivo!
"Ewangelia Jezusa.Rozdz.30."
Bój ty sie trochę Boga/Jezusa i nie wkładaj mu w usta jakichś cudzych tekstów bo to po prostu nieładnie!
Naprawdę nie potrafisz ???!!! odróżnić tego co jest /może być autentycznym i wiarygodnym/wartościowym pismem??
Rozumiał bym gdybyś się powoływała na Didache , List Barnaby, Pasterz Hermasa, Ewangelię Tomasza, czy jakiś mniej wiarygodny/wartościowy apokryf ze starożytności, ale ty jesteś bezkrytyczna jak małe dziecko któremu można opowiadać o Mikołaju, elfach i krasnoludkach a ono później w piaskownicy przekazuje to dalej - cytując.

Nie sądzisz, że czas dorosnąć duchowo?

Anielico upadła Matejanko (jeśli się upierasz)

...ale zamieszałaś i pomieszałaś ale to nie miejsce by tłumaczyć więc krótko
ciało astralne to nie dusza i nie ciało duchowe tylko z "subtelnej materii" a to subtelna różnica
lepiej nie opierać się na TT który czerpie ze źródeł (i wcale nie mam na myśli nic "Niebieskiego" )
tylko zajrzeć do źródeł

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 28 2007 13:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Dezerterze!
A co to jest według Ciebie ta subtelna materia? Czy nie rozumiesz, że materia jako trwała substancja złożona z atomów naszego makroświata nie istnieje, gdyż to co postrzegamy jako materioę to zamrożona energia?, Jeżeli tak bardzo się boisz nazwać energię substancją duchową, to zwróć uwagę, że energia nie składa się z żadnej znanej nam substancji, ale może się w te substancję zamieniać, gdyż energia jest równmoważna kwadratowi masy zgodnie z prawem Einsteina.
Więc jeszcze raz się pytam zwolenników nieśmiertelnego ciała co z naszego ciała zmartwychwstanie do życia wiecznego? Te same atomy, czy te same składniki? I w jakim celu ma zmartwychwstać ciało? Abyśmy musieli dalej przetwarzać materię? To jaką? Czy aby się rozmanżać? Czy będzie nam potrzebna wątroba, czy trzustka ? A może ciało będzie tylko pustą atrapą?Jeżlei stawia się jakąś teorię to należy zobaczyć jakie wnioski z niej wynikają i jeżeli te wnioski są bzdurne to i teoria szwankuje. Pokaż mi równie bzdurne wnioski z teorii o zmartwychwstaniu i rozwoju ducha jako Boskiego dziecka. Wykaż mi że zbawienie nie dotyczy ducha tylko ciała zgodnie z Biblią. Wykaż że ciała będą istniały w Wieczności. Jeżeli mi to wszystko wykażesz i dasz logiczną teologię ale nie wyrwaną z kawałka Biblii to zmienię zdanie. Gdyż to co robi Apologeta jest wyrywaniem pasujących kawałków z Biblii i ignorowaniem jej duchowej wymowy. W ten sposób można udowodnić że Bóg nakazuje kamienować za grzech i że jest okrutnym, egoistycznym Bogiem. I zgodnie z teologią Apologety w dodatku Bogiem który nie potrafi zbawiać. Gdyż jeżeli nie potrafi zbawić tylko jednego swojego dziecka to już nie jest wszechmocny i nie jest Bogiem.
Przemyśl to co napisałam.
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 28 2007 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka,Dezerter

Bój ty sie trochę Boga/Jezusa i nie wkładaj mu w usta jakichś cudzych tekstów bo to po prostu nieładnie!
Naprawdę nie potrafisz ???!!! odróżnić tego co jest /może być autentycznym i wiarygodnym/wartościowym pismem??
Rozumiał bym gdybyś się powoływała na Didache , List Barnaby, Pasterz Hermasa, Ewangelię Tomasza, czy jakiś mniej wiarygodny/wartościowy apokryf ze starożytności,

Drogi Aniele,nie osądzaj zbyt pochopnie i w ciemno,bo nie czytałeś Ewangelii Jezusa.Wiesz,że nie ograniczam się tylko do jednego "jedynie prawdziwego Pisma Świętego",Biblii,Koranu,Bhagavad-Gity itd.Czytałam Pasterza Hermasa,którego polecałeś,Ewangelię Tomasza itd,więc mam pewne pojęcie co tam pisze.

Nie napisałeś na jakim forum też jeszcze piszesz,jak Ciebie nie ma na tym.

Nie sądzisz, że czas dorosnąć duchowo?

Wszyscy wzrastamy duchowo,tylko w różnym tempie,może ja jestem zbyt tępa?

Anielico upadła Matejanko

Nie poniżaj naszej kochanej siostry Matejanki,bo Ona nie upadła i na szczęście dla nas i tego forum ma się dobrze,oby jak najdłużej.Ona jest tylko tak jak pisała wcześniej,tak samo jak my,upadłym aniołem lub anielicą.A Ty się musisz zgodzić z ta różnicą.

do matejanki:ale zamieszałaś i pomieszałaś ale to nie miejsce by tłumaczyć więc krótko
ciało astralne to nie dusza i nie ciało duchowe tylko z "subtelnej materii" a to subtelna różnica...

Matejanka ma rację.Duch-dusza,jest ciałem niefizycznym.Czy nazwiesz go ciałem astralnym,czy duchowym lub z "subtelnej materii",to i tak na jedno subtelnie wychodzi.

do matejanki:"..lepiej nie opierać się na TT który czerpie ze źródeł (i wcale nie mam na myśli nic "Niebieskiego" )tylko zajrzeć do źródeł

To dlaczego przy tym źródle nie widzicie zbawczej roli obecnego w każdym z nas Ducha Chrystusowego,Syna zgodnie z :

Jana 4.14.Ale kto napije się wody,którą Ja mu dam,nie będzie pragnął na wieki,lecz woda,którą Ja mu dam,stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.

Zdrowo lejecie wodę w tym temacie,tylko ja nie widzę u Was tego źródła żywota wiecznego,które tylko daje naszej duszy nieśmiertelność.

matejanki do DPokaż mi równie bzdurne wnioski z teorii o zmartwychwstaniu i rozwoju ducha jako Boskiego dziecka. Wykaż mi że zbawienie nie dotyczy ducha tylko ciała zgodnie z Biblią. Wykaż że ciała będą istniały w Wieczności. Jeżeli mi to wszystko wykażesz i dasz logiczną teologię ale nie wyrwaną z kawałka Biblii to zmienię zdanie.

Ja też zmienię zdanie i nawrócę się do źródła,o którym piszesz.
Gdyż to co robi Apologeta jest wyrywaniem pasujących kawałków z Biblii i ignorowaniem jej duchowej wymowy. W ten sposób można udowodnić że Bóg nakazuje kamienować za grzech i że jest okrutnym, egoistycznym Bogiem. I zgodnie z teologią Apologety w dodatku Bogiem który nie potrafi zbawiać. Gdyż jeżeli nie potrafi zbawić tylko jednego swojego dziecka to już nie jest wszechmocny i nie jest Bogiem.

Jeśli Apologeta nie chce widzieć prawdziwego Boga jako Mądrość i Miłość,którego przedstawił nam Chrystus,to jak może On widzieć inne sprawy duchowe?Dla niego ważniejsze jest jakieś urojone Słowo Boże,zamiast tego prawdziwego,o którym pisze w NT.Zamiast miecza trzyma w ręku próchniejący kijek,którym nasz brat,chce zawojować świat.

matejanki do dezerterarzemyśl to co napisałam.

Najlepiej przy właściwym źródle.

Pozdrawiam Was serdecznie.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: W ten sposób można udowodnić że Bóg nakazuje kamienować za grzech i że jest okrutnym, egoistycznym Bogiem. I zgodnie z teologią Apologety w dodatku Bogiem który nie potrafi zbawiać. Gdyż jeżeli nie potrafi zbawić tylko jednego swojego dziecka to już nie jest wszechmocny i nie jest Bogiem.

A jednak, gdy zapytałem Ci, co Bóg zrobi z człowiekiem, który mimo najlepszych Bożych chęci, nie będzie chciał się nawrócić? Co mi odpowiedziałaś? Że nie ma wyjścia - MUSI się nawrócić, (bo jak nie, to!).

To, co proponujesz bliższe jest myśleniu inkwizytorów niż tych, którzy znają Boga . Bóg na nikim niczego nie wymusza. Zapewniam Cię, że poznałem miłość Bożą. To ona mnie nawróciła i to od niej zaczynam głosić ludziom Ewangelię, dlatego przypisując mi to, że wydaję złe świadectwo o Bogu nie znając Jego prawdziwej natury, składasz o mnie fałszywe świadectwo.

Jezus wiedział więcej o miłości Bożej niż Ty, a jednak nauczając o niej, przestrzegał również przed konsekwencjami grzechów i sądem, który spadnie na tych, którzy odrzucą dar zbawienia, a nawet zapowiadając, że zginą "drugą śmiercią". Sądzisz, że robisz Bogu przysługę, kiedy omijasz tę część Ewangelii, ale faktycznie zwodzisz ludzi nadzieją na nieistniejącą drugą szansę:

"Gdy mówię do bezbożnego: Bezbożniku, na pewno umrzesz - a ty nic nie powiesz, aby odwieść bezbożnego od jego postępowania, wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, lecz jego krwi zażądam od ciebie. Lecz gdy ostrzeżesz bezbożnego, aby się odwrócił od swojego postępowania, a on się nie odwróci od swojego postępowania, to umrze z powodu swojej winy, lecz ty uratujesz swoją duszę" (Ezech.33:8-9).

Bóg zrobił to, co potrzebne, aby zbawić każdego człowieka, ale wyboru za człowieka nie może podjąć, bo rezultatem byłby legalizm. Mama, ani tata nie mogą się za nas nawrócić, nikt nie może, nawet Bóg, bo tylko dobrowolna miłość i lojalność mają sens w Jego oczach. W Twoim świecie takiego wyboru nie. Człowiek musi się nawrócić. Takie myślenie może jest po części rezultatem tego, że w taki sposób czasem postępuje Kościół w Polsce - wmusza religię i krzyże w szkoły i miejsca publiczne, posługuje się pieniędzmi podatników, aby budować świątynie, wymuszając w ten sposób religijność na społeczenstwie, ale owocem tego jest i będzie religijność formalna, legalistyczna, która nie wypływa ze zrozumienia Ewangelii. Podobnie działają duchowni w panstwach muzulmanskich, z takim samym rezultatem, którym jest legalistyczna religijnosc.

Twój Bog, to taki sentymentalny św. Mikołaj, który pobłaża grzechowi, bo ewentualnie i tak wszyscy będą zbawieni. Biblia, której autorzy znali lepiej miłość Bożą niż Ty czy ja, uczy czegoś innego o Bogu:

"Baczcie, abyście nie odtrącili Tego, który mówi; jeśli bowiem tamci, odtrąciwszy tego, który na ziemi przemawiał, nie uszli kary, to tym bardziej my, jeżeli się odwrócimy od tego, który przemawia z nieba.
Ten, którego głos wtenczas wstrząsnął ziemią, zapowiedział teraz, mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem... Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym."

Z drugiej strony ten Twój św. Mikołaj to potencjalnie tyran i deposta, bo nikt nie ma prawa Mu się sprzeciwić. Krótko mówiąc Matejanka - masz fałszywy obraz Boga. Dajesz ludziom fałszywą, usypiającą nadzieję na drugą szansę, zapewniając ich, że ewentualnie wszyscy będą zbawieni, a przez to niejeden może zaniedbać jedyną szansę, jaką ma na zbawienie w tym życiu, bo po śmierci, każdego czeka już tylko sąd, a nie druga szansa: "A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr.9:27).

Wiem, że masz dobre intencje. Wydaje Ci się, że jesteś szermierką Bożej miłości, ale faktycznie jesteś w tej kwestii poważnie zwiedziona i ucząc tak ludzi możesz mieć na swoich rękach krew niejednego człowieka, który nie zna na tyle dobrze Pisma Świętego, aby rozpoznać, że wśród tych, którzy mówią o miłości Bożej zdarzają się wilki w owczej skórze.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 15:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Wykaż że ciała będą istniały w Wieczności. Jeżeli mi to wszystko wykażesz i dasz logiczną teologię ale nie wyrwaną z kawałka Biblii to zmienię zdanie.

Nadzieja, jaką daje nam Słowo Boże nie jest nadzieją na życie wieczne na chmurkach, gdzie duszki rzekomo brzdąkać będą na harfach, ecz nadzieją na ekscytujące, fizyczne życie w królestwie Bożym, które przerasta to wszystko, co oko widzi na tym świecie. Diabeł oferuje ludziom bezpłciową perspektywę eterycznego życia, aby wydała się nieciekawa nawet w porównaniu z obecnym życiem. Wy zaś z Ewiwą pomagacie mu krzewić tę niepociągającą, bezpłciową wizję życia wiecznego.

Zbawieni mieć będą przemienione, duchowe, ale namacalne, fizyczne ciała, takie jakie miał zmartwychwstały Jezus! (Flp.3:21; 1J.3:2). Zbawieni będą mieć ciała, będą jeść i pić (choć niekoniecznie dla zaspokojenia pragnienia). Dowodzi tego m.in. obecność na nowej ziemi wody życia i drzewa życia, wydającego „owoc każdego miesiąca” (Ap.22:2).

Zmartwychwstały Jezus powiedział do uczniów, którzy myśleli, że jest duchem: „‘Duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie Ja mam.’ A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dzi-wili się, rzekł im: ‘Macie tu co do jedzenia?’ A oni podali Mu kawałek ry-by pieczonej i plaster miodu. A On wziął i jadł przy nich.” (Łk.24:39-43).

Jezus zapowiedział też, że będzie spożywał z nimi owoc winnego grona, tak jak przyobiecał: „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w królestwie Ojca mego (Mt.26:29).

Kwestionując powyższe słowa Jezusa, stawiacie swoje omylne, podatne na zwiedzenie umysły, nad Słowem Bożym, co jest żałosne.

Każda sprawa powinna opierać się minimum na 2-3 świadkach, aby można ją było uznać za prawdziwą. Przytoczyłem wyżej pięć tekstów, które świadczą o tym, że zbawieni będą mieli fizyczne ciała, które będą jeść i pić. Jeśli te teksty Was nie przekonają, to znaczy, że problem jest w tym, że wyżej od Słowa Bożego stawiacie swoje widzimisię (spirytystyczny, dualistyczny światopogląd).

Nawet nie pytam o to, abyście mi w odpowiedzi przytoczyły kilka tekstów biblijnych, które zaprzeczają temu, by zbawieni mieli jeść i pić w Królestwie Bożym, bo Pismo Święte sobie nie zaprzecza, a jak już Wam wcześniej wykazałem z Pisma "duchowe" nie zawsze znaczy "niematerialne". Można być duchowym, a zarazem fizycznym człowiekiem.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 28 2007 15:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

do matejanki:Twój Bog, to taki sentymentalny św. Mikołaj, który pobłaża grzechowi, bo ewentualnie i tak wszyscy będą zbawieni. Biblia, której autorzy znali lepiej miłość Bożą niż Ty czy ja, uczy czegoś innego o Bogu:

Matejanka doskonale wie,że zgodnie z Bożymi zasadami,obowiązuje każdego człowieka prawo przyczyny i skutku:

Gal.6.7...co człowiek sieje,to i żąć będzie.{w tym życiu lub w życiu następnym.V Ew.}

To nie Bóg karze ludzi,tak jak Ty to w nieprawdziwy sposób przedstawiasz i powołujesz się przy tym na nieprawdę napisaną o Bogu w Biblii.Jak można to przytaczać i tego nauczać,nazywając to jeszcze kłamliwie Słowem Bożym?


do matejankiZ drugiej strony ten Twój św. Mikołaj to potencjalnie tyran i deposta, bo nikt nie ma prawa Mu się sprzeciwić. Krótko mówiąc Matejanka - masz fałszywy obraz Boga. Dajesz ludziom fałszywą, usypiającą nadzieję na drugą szansę, zapewniając ich, że ewentualnie wszyscy będą zbawieni, a przez to niejeden może zaniedbać jedyną szansę, jaką ma na zbawienie w tym życiu, bo po śmierci, każdego czeka już tylko sąd, a nie druga szansa: "A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr.9:27).

To Ty cały czas przedstawiasz fałszywy obraz Boga,a nie matejanka.Nie chcesz widzieć zbawczej roli śmierci Jezusa i

Ducha Chrystusowego,Syna,którego obecność w nas,daje naszej duszy nieśmiertelność.


do matejanki:A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr.9:27).

Ciekawe co się sądzi,jak człowiek umrze i nic po nim nie zostanie.Śmierć oznacza koniec istnienia,a wg Ciebie jest jak w czeskim filmie:Zabili go i uciekł".Człowiek jest nieśmiertelną duszą i nie powinieneś nikogo wprowadzać Swoimi cytatami w błąd,bo okłamywanie ludzi jest poważnym grzechem.

do matejanki:by rozpoznać, że wśród tych, którzy mówią o miłości Bożej zdarzają się wilki w owczej skórze.

Tych wilków jest znacznie więcej wśród tych,którzy przedstawiają Boga w fałszywym świetle.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 28 2007 16:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nadzieja, jaką daje nam Słowo Boże nie jest nadzieją na życie wieczne na chmurkach, gdzie duszki rzekomo brzdąkać będą na harfach, ecz nadzieją na ekscytujące, fizyczne życie w królestwie Bożym, które przerasta to wszystko, co oko widzi na tym świecie. Diabeł oferuje ludziom bezpłciową perspektywę eterycznego życia, aby wydała się nieciekawa nawet w porównaniu z obecnym życiem. Wy zaś z Ewiwą pomagacie mu krzewić tę niepociągającą, bezpłciową wizję życia wiecznego.

To znaczy że Bóg prowadzi bezpłciowe i nieciekawe życie gdyż Bóg jest DUCHEM, NA SZCZĘŚCIE DLA LUDZKOŚCI JEST TO W WIELU MIEJSCACH BIBLII JASNO I NIEDWUZNACZNIE NAPISANE, Według Twojej teorii również Anioły to jakieś wybrakowane twory wiodące smętne życie. Tylko o dziwo nawet jak jakiś Anioł przybieże fizyczne ciało to zaraz jak tylko mu jest już wolno po spełnieniu misjii to ciało odkłada i ono rozwiewa się w Duchowość. Poza tym zwróć uwagę Anioły przybierają gdy jest im to potrzebne postać ludzką z krwi i kości, a przynajmniej tak to w naszych oczach wygląda, a człowiek nie potrafi tego uczynić z materią swojego ciała aby zamienić się w Anioła i raz znikać i potem się pojawiać. Obok naszej maleńkiej ziemi i naszego matrialnego świata istnieje wspaniałe cudowne(ani oko ani ucho, bo materia tego nie może zobaczyc) i ogromne Duchowe Stworzenie i zaprzeczając Domowi Ojca zaprzeczasz samemu Ojcu. A o tym że Bóg to nie św. Mikołaj to wystarczająco razy wypowiadałam się i mówiłam też o tym że Boska sprawiedliwość jest nieubłagana, o wiele bardziej Sprawiedliwa niż wymysł jakoby wszyscy zmartwychwstali i jedni poszli do raju a inni do piekła niezależnie od wagi ich uczynków. Czyli wielkrotny morderca do tego samego piekła co cudzołożnica. A do Nieba zarówno niegrzeszący egoista jak i człowiek żyjący tylko dla innych. A gdzie spełnienie słów Pana weźswój krzyż i chodź za Mną.? I to że każdemu będzie oddane według jego czynów? Ech...Apologeto. Tyle razy już pisałam że Twoja teologia nie zdaje egzaminu gdy zaczyna się ją przekładać na praktykę i ludzki język.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,66 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana