Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
matejanka
 czerwiec 28 2007 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A wiesz na czym polega Twoja cała pomylka?Otoż na tym, że Ty uważasz że historia zapisanan w Apokalipsie dotyczy ostatniego etapu naszego życia i potem już bez zmian życie wieczne. A to jest wielka pomyłka gdyż Apokalipsa mówi tylko o zwycięstwie dobra nad złem i o tym jak będzie wyglądało przyszłe życie cżłowieka na ziemi w przemienionym odnowionym ciele na Nowej Ziemi a nie w Niebie. Wykaż mi choć jednym cytatem że chodzi o życie wieczne w Niebie.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 28 2007 16:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Rozumiał bym gdybyś się powoływała na Didache , List Barnaby, Pasterz Hermasa, Ewangelię Tomasza, czy jakiś mniej wiarygodny/wartościowy apokryf ze starożytności, ale ty jesteś bezkrytyczna jak małe dziecko któremu można opowiadać o Mikołaju, elfach i krasnoludkach a ono później w piaskownicy przekazuje to dalej - cytując.

Jednej rzeczy nie bierzesz pod uwagę Dezerterze!
Że Duch wieje skąd chce i gdzie chce i dla każdej duszy odpowiednio z innego miejsca. Każde źróło które jest miłością i sprawiedliwością i zdrowym rozsądkiem pochodzi od Boga niezależnie jaki werdykt wydadzą ludzie. Jeżeli Eviva dzięi Ewangelii Jezusa doszłą do wniosków kóre nam przedstawia to nie ma dla mnie znaczenia skąd je wzięła, one nie pochodzą od księcia ciemności. Filozofia Evivy opiera się w założeniu na zbawieniu przez wewnętrzny głos obecnego w nas Pana, Jezusa Chrystusa. A każdy kto słucha tego głosu będzie zbawiony. Na obecność Pana w nas jest wystarczająco cytatów w Biblii więc nie ma o co się spierać. Nasze religie odwróciły sytuację i zbawienie oferują w sposób zewnętrzny poprzez sakramenty i obrzędy. Jest to fałszywa droga, fałszywego proroka. Nikt nie znajdzie Boga w budynku lub w zewnętrznych obrzędach, gdyż Bóg jest do znaleienia we własnym sercu i w sercu bliźniego. Więc nie Eviva jest naiwna a ktoś kto sądzi że polewając małe dziecko wodą uwalnia je od grzechu.

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 28 2007 17:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Jeszcze jedno. Czy nie pamiętasz z historii do czego doprowadziła wiara w wieczność materii?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 28 2007 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

matejanka do Dezertera:Filozofia Evivy opiera się w założeniu na zbawieniu przez wewnętrzny głos obecnego w nas Pana, Jezusa Chrystusa. A każdy kto słucha tego głosu będzie zbawiony. Na obecność Pana w nas jest wystarczająco cytatów w Biblii więc nie ma o co się spierać.

1.Encyklika Papieża Piusa XII-fragmenty:

o obecności Chrystusa jako Ducha Chrystusowego w każdym człowieku.

2. Zjednoczenie to uwydatnia się zewnętrznie przez wiarę, nadzieję i miłość.

Nie mniej też między sobą i z Boską Głową naszą jesteśmy przez wiarę złączeni. Ilu nas bowiem jest wierzących "mających tego samego ducha wiary" (2 Kor 4, 13), tą samą światłością Chrystusową bywamy oświeceni, tym samym pokarmem Chrystusowym żywieni, ta sama Chrystusowa powaga i urząd nauczycielski nami rządzi. Jeśli więc ten sam we wszystkich duch wiary rozkwita, to wszyscy także tym samym życiem "żyjemy we wierze Syna Bożego, który umiłował nas i wydał samego siebie za nas" (Gal 2, 20),

a Chrystus, Głowa nasza, żywą wiarą do serca przyjęty i mieszkający w sercach naszych (Ef 3, 17), jak jest sprawcą wiary naszej, tak też będzie jej dokonawcą (Hebr 12, 2).

64. .. Owszem, i to trzeba stwierdzić, że tym bardziej będziemy zjednoczeni z Bogiem i z Chrystusem Panem {naszej duszy}, im więcej stawać się będziemy jedni drugich członkami (Rzym 12, 5), mającymi jedni o drugich jednako staranie (1 Kor 12, 25). Z drugiej strony i to jest prawdą, że tym bardziej będziemy między sobą złączeni i zjednoczeni miłością, im gorętszą miłością przylgniemy do Boga i

Boskiej Głowy naszej.

B. ZJEDNOCZENIE CHRYSTUSA Z NAMI

1. Chrystus nas objął.

67. Z tego, cośmy dotąd przytoczyli, łatwo widać, Czcigodni Bracia, dlaczego to św. Paweł pisze tak często, że Chrystus jest w nas, a my w Chrystusie Panu. Rzecz da się udowodnić z pomocą głębszych racji.

Jest bowiem Chrystus Pan w nas, jak to wyżej wyłożyliśmy, przez Ducha Swego, którego nam udziela i przez którego tak w nas działa że cokolwiek Boskiego w duszach się dzieje przez Ducha Św., to samo trzeba uznać za zdziałane również przez Chrystusa Pana.

"A jeśli ktoś Ducha Chrystusowego nie ma, ten nie jest Jego. Lecz jeśli Chrystus w nas jest... Duch żyje dla usprawiedliwienia" (Rzym 8, 9 - 10).

69. Wiemy zaiste dobrze o tym, że, chcąc tę tajemniczą naukę o naszym z Boskim Odkupicielem złączeniu a zwłaszcza

o mieszkaniu Ducha Świętego {Chrystusowego} w duszach ludzkich,

zrozumieć i dobrze wytłumaczyć, spotykamy dużo tajemnic i zagadek... Nie ganimy wcale tych, co obierają różne drogi i sposoby, aby odkryć i wedle sił oświetlić tę wzniosłą tajemnicę naszego przedziwnego z Chrystusem Panem zjednoczenia.

Dlatego też słusznie poprzednik nasz Leon XIII, jaśniejący mądrością, mówiąc o tym naszym

zjednoczeniu z Chrystusem oraz o Duchu Świętym{Chrystusowym},zamieszkującym w nas,

wznosi oczy swoje ku owej wizji błogosławionej, przez którą kiedyś w niebie to samo mistyczne zjednoczenie osiągnie swą dokładność i dokonanie. "To dziwne zjednoczenie - powiada on - które zwie się właściwie zamieszkiwaniem, różni się tylko okolicznościami i stanem, od tego, którym Bóg ogarnia i uszczęśliwia niebian".

2.Co wynika dla wiernych z Encykliki Piusa XII.

-wynika to samo co z Ewangelii Jezusa,której fragmenty wcześniej podałam,

-Chrystus jest obecny w duszy każdego człowieka,przez Swojego Świętego Ducha Chrystusowego.On jest naszą Boską Głową,Osobistym Zbawicielem naszej nieśmiertelnej duszy,

-Duch Chrystusowy nie jest Duchem Bożym,tak jak to udawadnia Apologeta,który"razem z Chrystusem" prowadzi walkę przeciwko Chrystusowi.Komu chcesz wierzyć? Apologecie,który korzysta z jakiegoś fałszywego "Słowa Bożego",czy Papieżowi Piusowi XII i jaśniejącemu mądrością{której niestety niektórym brakuje}Papieżowi Leonowi XIII? Cała działalność Apologety w tym temacie polega na tym,żeby tylko zaprzeczyć obecności w nas

Ducha Chrystusowego,którego obecność daje naszej duszy nieśmiertelność.



===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 22:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Gal.6.7...co człowiek sieje,to i żąć będzie.{w tym życiu lub w życiu następnym.V Ew.}
To nie Bóg karze ludzi,tak jak Ty to w nieprawdziwy sposób przedstawiasz i powołujesz się przy tym na nieprawdę napisaną o Bogu w Biblii.Jak można to przytaczać i tego nauczać,nazywając to jeszcze kłamliwie Słowem Bożym?

Biblię uważasz za "nieprawdę napisaną o Bogu", która nazwana jest "kłamliwie Słowem Bożym", a kiedy Ci wygodnie, wtedy cytujesz jej wersety jakby były natchnione. Czy tak nie postępują osoby, które Ewangelie nazywają wilkami w owczej skórze? Propagujesz spirytyzm, przed którym Bóg przestrzegł ludzi w Piśmie Świętym, ale zamiast robić to otwarcie, mydlisz ludziom oczy podpierając się tekstami Pisma Świętego, choć, jak sama wyznałaś, uważasz je za "nieprawdę napisaną o Bogu", zwaną "kłamliwie Słowem Bożym".
"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!" (Mat.7:15).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 23:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Prosiłaś o tekst, który mówi o tym, że zbawieni będą mieli fizyczne ciała. Napisałaś, że jeśli taki otrzymasz, wówczas zrewidujesz swoją pozycję. Podałem Ci pięć takich wersetów. Wcześniej dowiodłem też, że "duchowe" wcale nie znaczy w Biblii "niematerialne", a Ty dalej swoje, że to niemożliwe. Twój chorobliwy wstęt do ciała, które stworzył Bóg i nazwał "bardzo dobrym" (Rdz.1:31) nie ma nic wspólnego z biblijnym holizmem, lecz jest schedą po dualistycznej, poganskiej filozofii.

Jeśli preferujesz spirytystyczne idee, ok, Twoja sprawa, ale zaprzestan proszę zaśmiecać wraz z Ewiwą tę dyskusję niebiblijnymi dywagacjami, ponieważ dyskusja na tym forum dotyczy tego: Czy Biblia uczy o nieśmiertelnej duszy ludzkiej. Dla spirytystycznych rozważan na temat ducha etc. bardziej adekwatne byłoby forum: Czy jest w nas obecny duch, etc., albo załóżcie sobie osobne forum, bardziej adekwatne dla wyrażanych przez Was poglądów.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 29 2007 01:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

do matejanki:
Jeśli preferujesz spirytystyczne idee, ok, Twoja sprawa, ale zaprzestan proszę zaśmiecać wraz z Ewiwą tę dyskusję niebiblijnymi dywagacjami, ponieważ dyskusja na tym forum dotyczy tego: Czy Biblia uczy o nieśmiertelnej duszy ludzkiej.

Fragmenty o obecności w nas Świętego Ducha Chrystusowego podane przez papieża Piusa XII,pochodzą z Biblii.To,że Ty je uważasz za niebiblijne tylko świadczy o tym,że jest ona sfałszowana.Każdy kto ma trochę zdrowego rozsądku i przysłowiowego oleju w głowie przyzna rację Papieżowi Piusowi XII,a nie Tobie:

69. Wiemy zaiste dobrze o tym, że, chcąc tę tajemniczą naukę o naszym z Boskim Odkupicielem złączeniu a zwłaszcza o

mieszkaniu Ducha Świętego {Chrystusowego} w duszach ludzkich

,zrozumieć i dobrze wytłumaczyć, spotykamy dużo tajemnic i zagadek... Nie ganimy wcale tych, co obierają różne drogi i sposoby, aby odkryć i wedle sił oświetlić tę wzniosłą tajemnicę naszego przedziwnego z Chrystusem Panem zjednoczenia.

Dlatego też słusznie poprzednik nasz Leon XIII, jaśniejący mądrością, mówiąc o tym naszym zjednoczeniu z Chrystusem oraz o

Duchu Świętym{Chrystusowym},zamieszkującym w nas...,

Polegasz tylko na swoim ograniczonym fizycznym rozumie,a nie na Duchu Chrystusowym,Głowie każdej duszy,dlatego nie możesz zrozumieć podstawowych spraw duchowych i głosisz herezje niezgodne z Biblią.Papieże Pius XII,Leon XIII,Jan Paweł II itd.,mylą się co do obecności w nas Ducha Chrystusowego,o której pisze w prawdziwej Biblii chrześcijańskiej?
Te wybitne osobistości nazwiesz wilkami w owczej skórze?

A może to Ty jesteś tym fałszywym prorokiem?Jak można nie rozumieć tego co pisze Papież Pius XII,powołując się na cytaty z Biblii.Czy to są spirytystyczne rozważania?Jak Ci takie wybitne autorytety nie mogą przemówić do rozsądku,to znaczy,że to z Tobą coś nie jest w porządku.

Trudno się temu dziwić,jak korzystasz ze sfałszowanej Biblii,z której fragmenty o obecnym w nas

Duchu Chrystusowym zostały usunięte,a z Ducha Chrystusowego zrobiliście Ducha Bożego.

To samo dotyczy ducha ludzkiego,którego sfałszowaliście na ducha i tym samym głosicie fałszywą naukę niezgodną z Biblią,że dusza ludzka jest śmiertelna.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 29 2007 09:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Jeszcze do Ciebie parę słów, gdyz widzę że przejąłeś się argumentacją Apologety.
Oczywiście jego argumentacja w pewnych miejscach może się podpierać Biblią a szczególnie Starym Testamentem.
Jest tak ponieważ w swoim czytaniu Biblii ani Ty ani Apologeta nie bierzecie pod uwagę progresywności nauki biblijnej, czasu i okoliczności i przez kogo były spisywane poszczególne jej wersety.

Zwróć uwagę na stare prawo Mojżesza. Czy dzisiaj ma ono zastosowanie?
Czy wiedza Mojżesza czy Salomona na temat duchowości była pełna?
Mogę Cię zapewnić że oni prawie nic nie wiedzieli na temat duszy i ducha, więc jak mogli ją przekazywać potomnym. Jedni z tych którzy są autorami Pięcioksiągu to Jahwistą, a drugi Elohistą i ich duchowa wiedza również była mglista. Wiedzieli tylko że człowiek to ciało i element duchowy.Ponieważ rozwój duszy w okresie starotestmentowym był jeszcze niewielki dusza, jako to co żyje, była przez wielu utożsamiana z ciałem czego wyrazem są liczne miejsca w Biblii. W rzeczywistości dusza to ta część naszego ducha która przenika ciało i na nim buduje swoje ciało duchowe. Ciało duchowe które z naszą materią nie ma nic wspólnego gdyż nie jest zbudowane z atomów.
Dopiero Jezus mówił jaśniej o duchowym świecie, o Domu Ojca. Wypędzał złe duchy, pokazał że zarówno Mojżesz jak i Eliasz żyją , że on sam należy do duchowego świata, gdy przemienił się w istotę duchową na górze Tabor. Zwróć uwagę że nie zmartychwstanie zmieniło ciało Jezusa gdyż On mógł to czynić jeszcze przed ukrzyzowaniem. Dlatego Jego zmartwychwstanie miało udowodnić życie pozagrobowe i to że Boga nie można zabić ani duchowo ani cieleśnie. Ludzkość zbyt wielką wagę przywiązuje dop faktu że Apostołowie Go zobaczyli w postacoi jaką posiadał za ziemskiego życia.Ewangelie uprzedzają ten fakt symbolizowany postacią niewiernego Tomasza i słowami "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli". Nie w ciele Jezusa jest cud zmartwychwstania a w Jego Duchu który żył, żyje i żyć będzie i moze się ukazywać w formie jaką sam zechce przyjąć, w tym również oczywiście cielesnej.
Jeżeli chodzi o duszę rzeczywiście trudno mówić o jej niesmiertelności gdyż dusza jest przejściową formą duchową dalej rozwijającą się, tak jak dziecko nie żyje całe życie a jest tylko etapem naszego rozwoju fizycznego tak dusza jest etapem naszego rozwoju duchowego. Chociaż raz zastanów się na słusznością tych słów zamiast wciąż na nowo zagłebiać się we fragmenty Biblii które mówią o tym że dusza zazna śmierci lub, że zginie itd.
Gdyż to samo słowo śmierć raz odnosi się do duchowego życia duszy, a innym razem do jej powłoki cielesnej. Grzech zabija duszę duchowo a śmierć ciała odbiera jej możliwość komunikowania ze światem materii. Jeżeli nie rozróżnich tych dwóch śmierci nigdy nie dojdziesz do prawdy. Jeżeli naprawdę szukasz Prawdy to nie możesz utknąć literalnie na Biblii lecz czytać ją w sednie jej słowa w Duchu Prawdy a nie ludzkiej filozofii.
Pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 03 2007 20:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Buszując po necie w poszukiwaniu innych rzeczy znalazłem cos takiego o tym co z nami po śmierci na przykładzie Jezusa czyli - czytajcie bo warto ( podkreślenia moje)

Wydruk z portalu wiara.pl
2004-04-11
Hebraica na czas Wielkanocy 2004



ZSTĄPIŁ DO PIEKIEŁ

Powyższy zwrot zawarty w Składzie Apostolskim wielu ludziom przysparza kłopotu i rodzi wiele pytań. Czy zatem Pan Jezus był w piekle między swoją śmiercią a zmartwychwstaniem?

W Piśmie Świętym znajdują się słowa:
„Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym” (1 P 3, 18-20)

W Biblii Tysiąclecia znajdują się wyjaśnienia, że:
- „zstąpienie Chrystusa Pana do piekieł tj. do otchłani nastąpiło po Jego śmierci a przed zmartwychwstaniem
- zamiast „w nim” można tłumaczyć „w tym stanie”
- „duchy” są to dusze ludzi
- „więzienie” to obrazowe przedstawienie otchłani

Nie ma tu jednak stwierdzenia wprost, że Jezus zstąpił do otchłani (piekieł). To tak często używane w Starym Testamencie stwierdzenie, w Nowym występuje jedynie dwa razy:
„A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego.” (Mt 11,23)
i
„Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani?” (Rz 10,6)


Jest jeszcze tekst
„Słowo zaś "wstąpił" cóż oznacza, jeśli nie to, że również zstąpił do niższych części ziemi?” (Ef 4,9) tutaj jednak słowo otchłań nie występuje tak więc chociaż o nią może chodzić to jednak można to również zinterpretować jako wcielenie Chrystusa.

Czym dla Izraelitów była owa otchłań (hebrajski szeol, grecki Hades – czyli świat podziemny)?
Kiedy w modlitwie wypowiadamy słowo „piekieł” (od liczby mnogiej „piekła” – łac. inferi) to chodzi tutaj nie o miejsce wiecznego pobytu potępionych (czyli nie o piekło – łac infernum), lecz o królestwo śmierci, miejsce lub raczej stan w którym znajdują się wszyscy zmarli, zarówno dobrzy jak i źli, niegodziwi i swięci.
Umrzeć dla Izraelity, znaczyło przepaść w szeolu (hadesie) – określonym miejscu, pełnym ciemności, pełnym śmierci. Kiedy człowiek biblijny, będący ciałem uduchowionym (a nie duchem ucieleśnionym) umierał, zstępował cały i całkowicie do szeolu i żył tam nadal cieleśnie, ale tak ubogo, że w zasadzie można stwierdzić iż wprawdzie jeszcze istniał ale już nie żył.
Taki sposób myślenia ma zabarwienie mitologiczne a biblijny szeol i raj to nie nasze piekło i niebo.
Tak więc nie można „zstąpienia do piekieł” rozumieć w sensie lokalnym - konkretnego miejsca, ani chronologicznym – że Jezus przebywał w owej „otchłani” cały czas pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem.
Dobremu łotrowi Jezus obiecuje: „Dziś ze mną będziesz w raju” (Łk 23,43).
Już w momencie śmierci znalazł się w objęciach Ojca: „Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46)

W Składzie Apostolskim twierdzenia następują jedno po drugim: „umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa…” Tymczasem trzeba pamiętać, że owe kolejne wydarzenia wcale nie stanowią ciągu ściśle historycznego: zstąpienie do piekieł i wniebowstąpienie nie są faktami historycznymi w takim samym znaczeniu jak ukrzyżowanie i śmierć. Zstąpienie do piekieł to nie tyle kolejny akt dramatu po śmierci Jezusa ile sama Jego śmierć. Śmierć ta oznaczała przed Nim i dla Niego zstąpienie do szeolu. A najstraszniejsze w szeolu dla współczesnych Jezusowi nie było ustanie życia ziemskiego ze wszelkimi jego uciechami, lecz ustanie wszelkiej przyjaźni z Bogiem. Dramatycznie owo wygląda owo biblijne zstępowanie Jezusa do szeolu: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46).
Jednakże nie wolno zapomnieć kim jest Jezus – to nie jest zwykły skazaniec – i że nie umiera samotnie, lecz „zanurza się” w wielką społeczność zmarłych i umierających. To nie byli potępieńcy, lecz ludzie bez Chrystusa – a bez Chrystusa nie ma nieba. Ludzkość nieodkupiona, historia przed i pozachrześcijańska słusznie zwie się piekłem. Właśnie w to piekło wstępuje Chrystus nie z biernej solidarności, lecz jak najbardziej czynnej: bierze na siebie los tej śmiertelnej ludzkości i jej historię bez nadziei i dokonuje wyzwolenia. Chodzi tutaj o wyzwolenie (zbawienie) powszechne, czyli nie tylko sprawiedliwych Starego Przymierza

Tak więc „zstąpił do piekieł” oznacza, że Jezus rzeczywiście umarł. Zstąpił w samo piekło śmierci, przyjął i podjął cały nasz ludzki los, do końca, wypił kielich ludzkiej męki do dna. Zstąpił nie tyle do otchłani, ile w samą otchłań ludzkiego nieszczęścia – w otchłań śmierci. Pokazał zrozpaczonym, tonącym w beznadziejności: na samym dnie znajdziesz życie wieczne, bo znajdziesz tam mnie a „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11,25)

Zstąpić do piekieł to dla Chrystusa – spotkać Ojca, a dla chrześcijanina – spotkać Chrystusa


Nie będę się zatrzymywał nad fragmentami teologicznych wywodów typu ostatnie zdanie którego nie pojmuje??
ale wytłuszczone fragmenty mają jednoznaczną "Apologetyczną" wymowę
a to wszystko z Katolickiego portalu wiara.pl

Evivo
Przepraszam, że ci czasem " nagadam" ale uwierz , że to z troski o twojego ducha
a jak nie pisze tutaj na forum to zazwyczaj praca, rodzina, książka i całe prawdziwe życie bo przypominam niektórym, że net to nie real!!!!!!
a na priva jeśli koniecznie chcesz to ci podaje

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 03 2007 21:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Krótko mówiąc migasz się i wysługujesz się artykulikiem który dla mnie nie wnosi nic nowego do dyskusji i w żadnym miejscu nie odpowiada na moje argumenty, chociażby ten że Biblia jest księgą pisaną coprawda pod działaniem Ducha Świętego, ale przez ludzi których świadomość była odpowiednia do czasów w jakich żyli i nie wyrastała specjalnie w swoich wypowiedziach ponad te czasy, a przynajmniej nie wprowadzała niezrozumiałych nowych pojęć.(czy znajdziesz w Biblii słowo komputer, laptop, czy choćby telefon?) DLatego Biblia jest księgą o wzrastającej wiedzy duchowej i zapowiada w swojej drugiej części Ducha Prawdy, który dopiero przyjdzie i wszystko wyjaśni. Więc nie można w Dwóch Testamentach odnaleźć całej duchowej prawdy a przynajmniej brakuje tam właśnie jednoznacznych wyjaśnień czym jest człowiek. I tak, jak Jezus objaśnił ST i Boskie Prawo tak Duch Prawdy objaśnia Nauki Jezusa. Tak więc bez Ducha Prawdy poszukiwanie odpowiedzi jest nie tyle bezowocne co skazane na brak kropki nad i.Jeżeli tego nie widzisz to ja w tym temacie nie mam już n ic więcej do powiedzenia.(tylko mi tu nie pisz z ulgą nareszcie )
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 03 2007 23:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Dezerter: W Składzie Apostolskim twierdzenia następują jedno po drugim: „umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa…”

Słowo tłumaczone na polski dość niefortunnie jako "piekieł" jest tym samym słowem, które w Nowym Testamencie oznacza "grób", "miejsce w ziemi" (gr. hades). Widać to najlepiej w poniższych wersetach. Pierwszy mówi o zmartwychwstaniu, a drugi o unicestwieniu grzechu:

„I wydało morze umarłych, którzy się w nim znajdowali, również śmierć i piekło [grób – gr. hades] wydały umar-łych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni każdy według uczynków swoich” (Ap.20:13-14).

„I śmierć, i piekło [gr. hades] zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć” (Ap.20:14).

Tymczasem trzeba pamiętać, że owe kolejne wydarzenia wcale nie stanowią ciągu ściśle historycznego: zstąpienie do piekieł i wniebowstąpienie nie są faktami historycznymi w takim samym znaczeniu jak ukrzyżowanie i śmierć. Zstąpienie do piekieł to nie tyle kolejny akt dramatu po śmierci Jezusa ile sama Jego śmierć. Śmierć ta oznaczała przed Nim i dla Niego zstąpienie do szeolu. A najstraszniejsze w szeolu dla współczesnych Jezusowi nie było ustanie życia ziemskiego ze wszelkimi jego uciechami, lecz ustanie wszelkiej przyjaźni z Bogiem. Dramatycznie owo wygląda owo biblijne zstępowanie Jezusa do szeolu: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46).

Wskazałeś na wielką prawdę. Wielu chrześcijan sądzi, że Chrystus zbawił nas swoim fizycznym cierpieniem, ale tak nie było. Na krzyżu umarło w starożytności wielu nieszczęśników, którzy cierpieli tak samo jak Jezus. Cierpienie Jezusa różniło się tym, że On wziął na siebie nasze grzechy w Getsemane, dlatego w czasie modlitwy na Jego czole pojawił się krwawy pot, dlatego potem na krzyżu zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46). Nasze grzechy oddzieliły Go od społeczności jaką miał z Ojcem w niebie.

Tak więc „zstąpił do piekieł” oznacza, że Jezus rzeczywiście umarł. Zstąpił w samo piekło śmierci, przyjął i podjął cały nasz ludzki los, do końca, wypił kielich ludzkiej męki do dna. Zstąpił nie tyle do otchłani, ile w samą otchłań ludzkiego nieszczęścia – w otchłań śmierci.

Chrystus zakosztował za nas "drugiej śmierci". Dlatego można powiedzieć, że ten, kto się urodzi dwa razy w tym życiu, umrze tylko raz, a kto narodzi się tylko raz, umrze dwa razy.

Reasumując, Chrystus nie był po swej śmierci ani w niebie (z łotrem - bo w niedzielę powiedział Marii Magdalenie, że jeszcze tam nie był), ani tym bardziej w piekle z niezbożnymi. Chrystus od piątkowego zmierzchu po wczesne godziny niedzieli spoczywał w grobie. Nie wydaje się przypadkiem to, że Chrystus, kiedy zakonczył dzieło stworzenia o zmierzchu w piątek, wówczas odpoczął w dniu siódmym (Rdz.2:2-3), a kiedy przyszedł na Ziemię jako nasz Zbawiciel,również zakonczył dzieło odkupienia o zmierzchu w piątek, a w dniu sabatu "odpoczął" w grobie, po czym powstał do dalszej służby w pierwszym dniu tygodnia pracy.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 03 2007 23:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Apologeta,

prosze wytlumacz mi bo ja nie rozumiem tego:

Chrystus zakosztowa³ za nas "drugiej ¶mierci". Dlatego mo¿na powiedzieæ, ¿e ten, kto siê urodzi dwa razy w tym ¿yciu, umrze tylko raz, a kto narodzi siê tylko raz, umrze dwa razy.

,co jest przyczyna 1 smierci i 2 narodzin?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 03 2007 23:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka: Dezerter!
Krótko mówiąc migasz się i ....


Nie migam tylko przyjąłem zasadę, że chce ustalić o mówi Biblia - bo to SŁOWO BOŻE ( to tak- jak byś zapomniała)
Poza nim
jest wiele
słów ludzkich....
a to jak dla mnie
mniej ważne
Dawno temu przyjąłem zasaDę I WIDZE,MżE TO BYłO DOBRE żE
jest pewna hierarchia w szukaniu Prawdy:
najpierw to co uznaje się za słowo Boże
później filozofia
a na końcu świadectwa ludzi

reasumując staram się ustalić przy/dzięki pomocy (DZIĘKI ) bliźnich - prawdę Biblijną
a jak już ją ustalę (patrz ilość wyznań chrześcijańskich)
to
będę ja porównywał/ weryfikował/potwierdzał z innymi "źródłami"

uffff

Taki mam plan na dziś - taka moja droga
masz inna szanuje ok jeśli uważasz, że jest zła błędna - powiedz podaj argumenty (nowe bo stare czytam i znam)

a poza tym
spoko siostra a!! wróć! ( zapomniałem, że ty wywodzisz się z tych z .... )

ja nadal jestem duszą nieśmiertelną

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 00:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Corka: co jest przyczyna 1 smierci i 2 narodzin?

"Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego." (J.3:5).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 04 2007 01:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Czyli Chrzest! tak jak sie mowi , ze w Nowym Testamencie otrzymalismy Slowo Zywe, Ducha -Zycie.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 04 2007 09:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!


Taki mam plan na dziś - taka moja droga
masz inna szanuje ok jeśli uważasz, że jest zła błędna - powiedz podaj argumenty (nowe bo stare czytam i znam)

a poza tym
spoko siostra a!! wróć! ( zapomniałem, że ty wywodzisz się z tych z .... )ja nadal jestem duszą nieśmiertelną


Ulżyło mi! Jeżeli jesteś duszą nieśmiertelną to "alles o,kay."
A teraz chciałam napisać parę słów wyjaśnień w związku z wcześniejszymi wypowiedziami Apologety.
1. Po pierwsze Apologeto, piszesz że ja nienawidzę ciała. Ha! Cóż bardziej mylnego. Muszę się trochę pochwalić i pogłaskać moje ego, nigdy nie miałam mojego ciała w nienawiści, gdyż mam wyjątkowo udane ciało Pomijam jego walory urody to jeszcze w dodatku jest mi ono posłuszne i doskonale spełnia woje zadanie. Oczywiście zdaję sobie sprawę że nic materialnego nie trwa wiecznie, ale bardzo lubię swoją powłokę.
2. Ale jest to tylko ubranie duszy i ducha i ma im służyć, a nie odwrotnie. Niestety dzisiaj większość ludzi uczyniło pana z ciała i jemu służy budując mu pałace i trony, zabiegając o jego zdrowie i o jego zadowolenie, prawie zapominając o klejnocie jaki w sobie nosi, którym jest ludzki DUCH. A po to przyszliśmy na świat aby ten klejnot odnaleźć, przywrócić zdrowie i urodę naszej duszy i wypełnić naszą duchową misję.
3. Apologeto!
Nie wiem czy sam to widzisz ale znajdujesz się w walce ze Spirytualizmem(nie spirytyzmem), czyli stoisz po stronie materializmu. Nie można jednoczesnie być uduchowionym i służyć materii czyli ciału. Jeżeli całą nadzieję postawiłeś na zmartwychwstanie ciała to wyznajesz materializm i ze świata czynisz pana . Czy tego nie widzisz? To, że wybrane cytaty z Biblii w jakiś sposób w Twoich oczach potwierdzają Twoją teologię to istnieje cała ich masa które jej zaprzeczają, a Ty je ignorujesz. Gdybyś uczciwie czytał moje posty i nad nimi się zastanowił to nie znajdziesz miejsca gdzie teologia Spirytualizmu coś musi naciągać. Jest to kompletna i spójna w swojej wymowie teologia której jedynym "mankamentem" jest, że nie pochodzi od ludzi, że jest Boską Nauką a wszystko co Boskie jak dotąd na początku było odrzucane przez ludzkie. Raz tylko zastanów się co głosiłbyś za czasów Jezusa. Gdybyś był tak jak dzisiaj przywiązany do powierzchownego znaczenia słów Biblii nie byłbyś w stanie zobaczyć w Mistrzu Mesjasza. W tamtych czasach uczeni w Piśmiem Go nie mogli rozpoznać gdyż opierali się literalnie na Bbilii.
3. Dzisiaj znowu uczeni w Piśmie podnoszą się przeciwko Duchowej Nauce Boga, gdyż nie chcą stracić ziemskiego życia w zamian za życie wieczne którego nie chcą znać.
4. Nie piszę tego aby Cię w jakimkolwiek stopniu urazić, ale aby Ci pewne rzeczy uzmysłowić.Nie podważam Twojej mądrości i znajomości Biblii, ani Twojej wiary w Boga, ale twierdzę, że pozwoliłeś się oślepić na sprawy Ducha. A ponieważ nie można dwom panom służyć Twoja teologia w pełni służy materii. Materii która jest przemijająca i która jest zasłoną, kajdanami i przeszkodą w rozwoju naszego ducha. Oczywiscie gdy ta materia zostanie uduchowiona sprawa się odwróci i będziemy bardziej duchami niż materią i ona będzie nam służyć tak jak miało to być od początku. Lecz nadzieja nie leży w materii lecz w Duchu, Bo BÓG JEST DUCHEM.
5. Kilka razy prosiłam Cię abyś przynajmniej ustosunkował się do moich zarzutów dotyczących praktycznej strony Twojej teologii i do tego co z niejwynika. Nigdy jeszcze nie otrzymałam odpowiedzi.
6. Jeszcze raz chcę podkreslić ze Apokalipsa mówi o ziemskich zmianach, a nie o wiecznym życiu. Tak więc zmartwychwstałe odmienione ciała dotyczą naszego życia na odmienionej Nowej Ziemi a nie w Niebie. Skąd właściwie wziąłeś że Nowa Ziemia to już wieczne życie?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 04 2007 18:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka

Apologety do corki:"Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego." (J.3:5).

corki do Apologety:Czyli Chrzest! tak jak sie mowi , ze w Nowym Testamencie otrzymaliśmy Słowo Żywe,Ducha-Życie


Tutaj chodzi o Chrzest Duchem Świętym,wodą życia,którą daje naszej duszy obecny w nas Duch Chrystusowy,Słowo Żywe,Duch-Życie,Słowo,które jedynie może zbawić dusze nasze.Jak.1.21.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 20:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Corka: Czyli Chrzest! tak jak sie mowi , ze w Nowym Testamencie otrzymalismy Slowo Zywe, Ducha -Zycie


Raczej chodzi o nowonarodzenie z Ducha Świętego. Chrzest pieczętuje to nawrócenie i decyzję spędzenia reszty życia z Chrystusem, tak jak ślub pieczętuje decyzję o związku na resztę żyzia między kobietą i mężczyzną.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 20:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Jeszcze raz chcę podkreslić ze Apokalipsa mówi o ziemskich zmianach, a nie o wiecznym życiu. Tak więc zmartwychwstałe odmienione ciała dotyczą naszego życia na odmienionej Nowej Ziemi a nie w Niebie. Skąd właściwie wziąłeś że Nowa Ziemia to już wieczne życie?

Apokalipsa mówi o wiecznym życiu na Ziemi, zresztą Pan Jezus także uczył, że zbawieni posiądą ziemię na powrót. Nie zawsze będzie ona dominium szatana:

"Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię." (Mt.5:5).

"I uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi." (Ap.5:10).

"I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły." (Ap.21:3-4).

Na nowej ziemi "nocy już nie będzie, i nie będą już potrzebowali światła lampy ani światła słonecznego, gdyż Pan, Bóg, będzie im świecił i panować będą na wieki wieków. I rzekł do mnie: Te słowa są pewne i prawdziwe... (Ap.22:5-6).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 20:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

BIBLIA O NOWEJ ZIEMI

Poganie uważali śmierć za uwolnienie niematerialnej duszy z niewoli materialnego ciała. Chrześcijanie oczekiwali cielesnego zmartwychwstania. Poganie wie-rzyli, że po śmierci dusza egzystuje w niematerialnej przestrzeni. Chrześcijanie zaś w czasach biblijnych wyglądali materialnego królestwa Bożego na ziemi (Dn.2:44; 7:27; Mt.5:5). Ktoś poczynił ciekawe porównanie między zmartwychwstaniem a nadejściem materialnego królestwa Bożego na nowej ziemi:

„Tak cała ziemia, jak ludzkie ciało nie będzie zniszczona, lecz odnowiona. Odnowa ziemi jest kosmologicznym odpowiednikiem doktryny o zmar-twychwstaniu ciała. Tak, jak poszczególni wierzący w czasach końca nie porzucą ciał, lecz otrzymają ciała przemienione (1Kor.15:53), tak zbawie-ni nie zostaną pochwyceni na zawsze do nieba, lecz otrzymają wieczne królestwo na ziemi, której Bóg przywróci pierwotną doskonałość.”

Po tysiącu lat zbawieni zstąpią z Chrystusem na ziemię (Za.14:5; Jd.14). Obiecuje to zarówno Stary Testament: „Pokorni odziedziczą ziemię i rozkoszować się będą obfitym plonem... Sprawiedliwi posiądą ziemię i będą mieszkać na niej zawsze” (Ps.37:11.29); jak Nowy Testament: „Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię” (Mt.5:5); „Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość” (2P.3:13).

Niebo o którym mówi powyższy tekst to atmosfera okołoziemska, mieszkanie dla ptactwa (Rdz.1:20) i chmur (Rdz.7:11). Biblia mówi także o drugim, astrono-micznym niebie, które wypełniają gwiazdy i galaktyki (Iz.14:12). Dopiero trzecie niebo, to centrum wszechświata z tronem Bożym (Ps.11:4). O tym niebie wspo-mina Paweł, mówiąc, że widział je w wizji (2Kor.12:2).

Jezus przyjdzie, aby zabrać nas do swego Ojca (J.14:1-3). W niebie odbędzie się uczta Baranka (Ap.19:9), którą zapowiedział słowami: „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy będę go pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego” (Mt.26:29). Zbawieni będą mogli poznać tych wierzących, którzy żyli przed nimi i po nich: patriarchów, proroków, apostołów, męczenników, swoich przodków. Spotkają się za wielkim stołem w czasie uczty Baranka.

Po tysiącu latach spędzonych w niebie, zbawieni powrócą z Chrystusem na ziemię (Ap.21:9-27), aby tu zamieszkać z Nim na zawsze (Ap.21:9-11). Ilustruje to tradycja ślubna Bliskiego Wschodu, gdzie pan młody po zaręczynach zostawiał narzeczoną, aby przysposobiła się do wesela, on zaś przygotowywał mieszkanie. Potem wprowadzał ją do domu ojca, gdzie odbywała się długa uczta, po której małżonkowie udawali się do domu pana młodego, aby tam zamieszkać na zawsze.

Zbawieni spędzą siódme tysiąclecie w niebie, przeglądając księgi Boże, odpo-czywając po znojach i cierpieniach związanych z życiem na ziemi. Po tym czasie „będą królować na ziemi” (Ap.5:10). Ich wieczna ojczyzna będzie materialna, dotykalna, niczym dawny Ogród Eden.

Słowo „nowa” (gr. kainos) nie odnosi się do ziemi stworzonej ex nihilo, lecz do oczyszczonej ogniem ziemi (Ap.21:1). Słowo kainos oznacza coś „świeżego” w kształcie i charakterze (Ap.21:5) w przeciwieństwie do słowa palaios, które oznacza coś „zużytego” i „zniszczonego”. Biblia używa słowa kainos, gdy mówi o nowym człowieku lub nowym życiu w kontekście nawrócenia. Słowo to podkreśla, że chodzi o nowy początek dla ziemi.

Zniknie wszystko, co wiązało się z grzechem. Nie będzie tam gangów, han-dlarzy narkotyków, pedofilów, złodziei, slumsów, spalin, ani korków drogowych. Policja, wojsko, straż pożarna, więzienia, szpitale, cmentarze, ani sztuczne oświe-tlenie nie będą już potrzebne (Ap.21:23).

Apokalipsa mówi, że na nowej ziemi nie będzie oceanów (Ap.21:1), co jednak nie znaczy, że nie będzie tam strumieni, rzek, wspaniałych i wielkich jezior! Morze kojarzyło się starożytnym negatywnie z rozłąką, gniewnymi falami, zniszczeniem. Morza są pozostałością przekleństwa potopu (Rdz.8:21), a na nowej ziemi „nie będzie już nic przeklętego” (Ap.22:3). Morze to pierwsze z siedmiu przekleństw, o których Jan mówi, że ich w królestwie Bożym nie będzie. Pozostałe to: śmierć, żałoba, krzyk, mozół (Ap.21:4), noc i klątwa (Ap.21:25; 22:3).

Nieugaszony ogień strawi wszelki ślad grzechu. Spłoną nawet kamienie i skały. Powierzchnia ziemi stanie się niczym płynna lawa: „A dzień Pański nadej-dzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną” (2P.3:10).

Ostatnią łzę z oczu zbawionych otrze sam Chrystus (Ap.21:4). Struktura po-wyższego tekstu w języku greckim wskazuje, że Jezus nie usunie łez wszystkich ludzi jednym słowem czy wyciągnięciem ręki, lecz delikatnie otrze je każdemu indywidualnie. Ten gest ilustruje, że utrapienia poprzedniego wieku nie będą za-cieniać myśli zbawionych, a smutek wypełniać ich serc, gdy wspomną przyjaciół i bliskich utraconych w jeziorze ognia. Bóg obiecuje:

„Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu, a raczej będą się rado-wać i weselić po wszystkie czasy z tego, co Ja stworzę, bo oto Ja stworzę z Jerozolimy wesele, a z jego ludu radość! I będę się radował z Jeruza-lemu i weselił z mojego ludu, i już nigdy nie usłyszy się w nim głosu pła-czu i głosu skargi.” (Iz.65:17-19).

Jedynym wspomnieniem po grzechu pozostaną blizny po gwoździach na rę-kach i stopach Jezusa Chrystusa, które po wszystkie wieki świadczyć będą o głębi Jego miłości do ludzi: „Wspaniałość Jego podobna do światła, promienie z rąk Mu tryskają, w nich to ukryta jest moc Jego” (Ha.3:4).

Życie i śmierć Chrystusa wywyższyły charakter Boży, demaskując naturę oraz intrygi Szatana. Niesamolubna i gotowa na poświęcenie miłość Chrystusa zabezpieczyła wszechświat przed ponownym odstępstwem, dlatego Słowo Boże zapew-nia nas: „Nie nastanie po raz drugi ucisk” (Na.1:9).

Pierwsze dwa rozdziały Biblii opisują stworzenie ziemi (Rdz.1-2). Ostatnie dwa rozdziały opisują odtworzenie ziemi, która będzie znów tak samo piękna, jak na początku (Ap.21-22). Trzeci rozdział Biblii opisuje upadek człowieka (Rdz.3), zaś trzeci rozdział od końca Biblii pokazuje, jak zło zostanie usunięte (Ap.20). Wszystko to, co między tymi rozdziałami jest opisem konsekwencji grzechu oraz Bożego planu zbawienia.

1„I ukazał im rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.
2Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, ro-dzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów.
3Nic godnego klątwy już odtąd nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.
4I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach.
5I odtąd już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.
6I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.” (Ap.22:1-6).

Szatan promuje pogląd, że niebo to eteryczne, mało atrakcyjne miejsce, gdzie główną rozrywką zbawionych jest gra na harfach. Nie wierz temu! Bóg jest zbyt twórczy, aby zadowolić się taką monotonią. Spójrz, każdy płatek śniegu jest inny, każdy palec ma inne linie papilarne! Bóg ewidentnie kocha różnorodność. Możemy być pewni, że przygotował dla nas fascynujący świat. Przywróci zbawionym wszystko, co utracili Adam i Ewa. Z całej ziemi uczyni przepiękny Ogród Eden!

Przez środek Raju przepływała rzeka. Rzeka wody życia płynie też przez Nową Jerozolimę (Ap.22:1). Tak jak Adam i Ewa żyli w niej szczęśliwie, tak Jezus – Drugi Adam i jego Oblubienica – zbawieni, żyć będą szczęśliwie na nowej ziemi. W raju było drzewo życia i drzewo próby. W Mieście Bożym także jest drzewo życia, ale nie ma już drzewa próby (Ap.22:1), gdyż zbawieni przeszli już przez nią.

Adam i Ewa byli stworzeniami z krwi i kości. Żywili się wspaniałymi owo-cami ziemi (Rdz.1:29). Zbawieni, choć będą mieli duchową naturę, będą zarazem istotami fizycznymi. Ich przemienione ciała (1Kor.15:52) będą przypominać uwielbione ciało Chrystusa (Flp.3:21; 1J.3:2).

Zbawieni mieć będą ciała, będą jeść i pić (Mt.26:29). Dowodzi tego obecność wody życia i drzewa życia, wydającego „owoc każdego miesiąca” (Ap.22:2).

Drzewo życia, z którego zbawieni spożywać będą co miesiąc jest zapewne aluzją do proroctwa Izajasza, gdyż ostatnie dwa rozdziały Apokalipsy są reinterpretacją ostatnich rozdziałów księgi tego proroka. Izajasz zapowiedział, że lud Boży spotykać się będzie ze Stwórcą co tydzień w sabat, a także raz w miesiącu w nów (Iz.66:23).

Człowiek nie został stworzony ze śmiertelnym ciałem i nieśmiertelną duszą, lecz jako cielesna istota, która mogła mieć nieśmiertelność, dzięki owocom drzewa życia, które były darem Bożym (Rdz.2:9). Dzięki zbawieniu w Chrystusie zbawieni zmartwychwstaną jako istoty cielesne do życia wiecznego. Wieczność nie jest jednak własnością człowieka, jak uczy doktryna o nieśmiertelnej duszy ludzkiej, lecz darem Boga uosobionym w owocach drzewa życia (Ap.22:2).

Dzięki spożywaniu owoców życia osiągną zamierzony dla nich potencjał. Tylko pierwsze generacje zbawionych powstaną w potężnych sylwetkach, jakie ludzie mieli przed potopem. W późniejszych pokoleniach Bóg dopuścił proces degeneracji (Rdz.6:3), aby potencjał ludzkości nie stał się jej przekleństwem, a długowieczność nie służyła jedynie wytwarzaniu coraz przemyślniejszej broni. Na skutek grzechów witalność umysłowa i fizyczna ludzi stopniowo malała. W rezultacie, dziś używamy niewielkiego procentu umysłu, z którego niegdyś ludzkość korzystała w pełni. Jej możliwości były ogromne. Świadczą o tym pozostałości, które powstały już po potopie, jak chociażby gigantyczne monumenty w Ameryce Południowej, ogromne znaki widoczne z lotu ptaka na równinie Nazca, wiedza matematyczna znana budowniczym piramid w Gizie, pismo Sumerów, potężne tunele ciągnące się pod wieloma regionami świata, wiedza astronomiczna zawarta w Stonehenge, domy z klimatyzacją i kanalizacją w starożytnej Mezopotamii. Nie dowodzi to interwencji z kosmosu, lecz raczej istnienia zaawansowanej cywilizacji na ziemi przed potopem. Ci, którzy przetrwali przynieśli część wiedzy i techno-logii świata przedpotopowego w pierwsze wieki po katastrofie. W późniejszych wiekach wiedza ta topniała, aż po mroczne wieki średnie, kiedy częściowo za sprawą dominacji organizacji kościelnej nad wszystkimi aspektami życia, cywilizacja ludzka sięgnęła dna w każdej dziedzinie.

Biblia mówi, że w królestwie Bożym znajdą się dzieci (Iz.11:8). Skąd dzieci, skoro ludzie nie mają się tam rozmnażać, jeśli tak rozumieć słowa Pana Jezusa: „Przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie” (Mt.22:30)? Zapewne chodzi o dzieci, które umarły w młodym wieku oraz o pociechy zabrane z ich rodzicami w czasie powrotu Chry-stusa (1Kor.7:14). Także one, w niebie czy na nowej ziemi dorosną do zamierzonej przez Boga fizycznej i intelektualnej pełni (Ef.4:13).

Przyobleczeni w nieśmiertelność ludzie (1Kor.15:53) zachowają swe podo-bieństwo. Rozpoznają bliskich i przyjaciół (1Kor.13:12), podobnie jak uczniowie rozpoznali zmartwychwstałego Jezusa: Maria Magdalena poznała Go po głosie (J.20:11-16), Tomasz po wyglądzie (J.20:27-28), uczniowie z Emaus po charakte-rystycznym zachowaniu (Łk.24:30-35).

Pomimo swego podobieństwa, zbawieni będą mieć doskonałe kształty i proporcje. Znikną wszelkie cielesne wady i niedomagania. Każdy będzie tak piękny, jakim byłby, gdyby nie grzech. Izajasz tak o tym napisał:

„Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy skoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale – na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam nie znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecz-nym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.” (Iz.35:5-10).

Zbawieni spotkają tych, którzy pomogli im znaleźć Chrystusa i Jego Prawdę. Będą mogli wyrazić wdzięczność za wyciągniętą dłoń, podarowaną książkę czy kasetę, za usłyszane kazanie czy pieśń, za słowa współczucia i modlitwy, za dary i wsparcie tych, którzy przyczynili się do ich zbawienia (Mt.25:35-40).

Życie na nowej ziemi wypełnią niespodzianki i radości, które przerastają najbardziej wybujałą wyobraźnię: „Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują” (1Kor.2:9).

Między wszystkimi istotami Bożymi „na niebie i na ziemi” znów zapanuje do-skonała harmonia (Ef.3:15; 1:10). Ludzie, a nawet drapieżne zwierzęta wrócą do bezmięsnej diety, którą Bóg uznał za „bardzo dobrą” przy stworzeniu (Rdz.1:31). Rośliny i owoce będą ich pożywieniem (Rdz.1:29-30). Izajasz napisał:

„I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a mały chłopiec je poprowa-dzi. Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą, ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmił się słomą jak wół. Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze, bo ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełniają morze.” (Iz.11:6-9).

Oblicze ziemi pokryją krystaliczne strumienie, jeziora, bujne łąki i góry o łagodnych stokach. Wszystkie zakątki ziemi będą urocze. Zbawieni będą uprawiać ogrody i budować domy wkomponowane w piękne otoczenie (Iz.32:18; 65:21-22).

Powyższe zajęcia implikują planowanie i konstruowanie, a więc aktywności umysłu i ciała. Praca, podobnie jak w raju będzie przyjemnością. Każdy będzie mógł robić to, co lubi, realizując swe najśmielsze marzenia. Upływ lat nie będzie już przeszkodą. Nie będzie się go odczuwać. Nikt nie będzie się starzał.

Cały wszechświat stanie przed ludźmi otworem. Zbawieni skorzystają z wie-dzy zgromadzonej przez innych mieszkańców kosmosu. Poznają cuda stworzone tam przez Boga. Odkryją kolejne duchowe prawdy. Zgłębią mądrość i miłość Boga.

Postęp wiedzy podniesie jeszcze wdzięczność i miłość ludzi do Jezusa Chrystusa. Boże drogi staną się lepiej zrozumiałe, a łaska okazana nam w Synu Bożym jeszcze dobitniejsza. Ujrzymy i pojmiemy to, co dziś trudno nam dojrzeć i ogarnąć (1Kor.13:12).

Człowiek będzie mógł oglądać Boga twarzą w twarz (Ap.22:4), jak Adam i Ewa. Wszyscy zbawieni spotykać się będą ze sobą w każdy sabat na nabożeństwie, słuchając kazania z ust samego Boga (Iz.66:22-23). Największym skarbem ludzkości będzie obecność Drugiego Adama na ziemi. Dzięki obecności Chrystusa ziemia stanie się stolicą wszechświata!
Wielki bój między dobrem i złem, Lucyferem i Chrystusem dobiegnie końca. Na niebie i na ziemi znów zapanuje harmonia i pokój. Wszystkie istoty w całym wszechświecie połączą się w śpiewie, głosząc, że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ. Niech tam nie zabraknie Twojego głosu.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 04 2007 21:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Na niebie i na ziemi znów zapanuje harmonia i pokój. Wszystkie istoty w całym wszechświecie połączą się w śpiewie, głosząc, że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ. Niech tam nie zabraknie Twojego głosu.


Jaka sielanka....
aż się rozmarzyłem


"a liście drzewa służą do leczenia narodów."
ja znam wersje "uzdrawiania narodów"
- jest to chyba ulubiony fragment Biblii rasta/trójkolorowych ( ech śpiewało się kiedyś ..."ziele uzdrowieniem narodów")

lecz raczej istnienia zaawansowanej cywilizacji na ziemi przed potopem. Ci, którzy przetrwali przynieśli część wiedzy i techno-logii świata przedpotopowego w pierwsze wieki po katastrofie.


- jest i Atlantyda - od dawna wiedziałem , że mój ulubiony Platon miał rację

Cały wszechświat stanie przed ludźmi otworem. Zbawieni skorzystają z wie-dzy zgromadzonej przez innych mieszkańców kosmosu. Poznają cuda stworzone tam przez Boga. Odkryją kolejne duchowe prawdy. Zgłębią mądrość i miłość Boga.


a w innym wątku mówiłeś , że ufolki to diabelski wymysł?!
to w końcu jak?
- mi ta wersja z cytatu powyżej bardziej odpowiada nawet bardzo się zgadza z ...


Matejanko !
Apologeta stał sie taki liryczny chyba....dla ciebie po twojej ...afirmacji ciała - nie tylko swojego

A mi uświadomiłaś, że miałem całkowicie różne wyobrażenie twojej powierzchowności i lepiej nie pytaj ...

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 04 2007 22:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Piekny jest ten cytat Apologeto....to ja juz bym chciala zeby tak bylo dla wszystkich i ze wszystkimi.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 04 2007 22:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Tak, tu jest sielsko i anielsko na tym temacie,mozna sie rozmarzyc.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 04 2007 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Najpierw do Apologety!
Nie mialam czasu czytać całej tej sielanki ale podejrzewam że jest piękna i mam nadzieję że tak właśnie będzie wyglądało na odnowionej ziemi.
Natomiast popełniasz ogromny błąd jeżli twierdziz że Tysiącletnie Królestwo będzie poza ziemią.
To Królestwo będzie tu na ziemi, aby na niej mogło zapanować dobro.Żadne ciała nigdy nie znajda się w Niebie gdyż ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Nieba. Co to za dziwna wolta z tym pobytem w Niebie przez Tysiąc lat.
Nic podobnego nigdy nie będzie miało miejsca. To my ludzie musimy tu na ziemi pomagać Bogu w jej odnowie.
Dlatego przez tysiąc lat na ziemię będą przychodzili tylko dobrzy ludzie, tacy którzy kochają Boga, znają Jezusa i nad tymi śmierć druga nie ma władzy, gdyz oni już nie mogą duchowo umrzeć jako że ich duch jest zjednoczony z duszą przez Ducha Chrystusa. Gdy już na ziemi Dobro będzie regułą diabeł zostanie na krótko wypuszczony czyli pomiędzy dobrymi będą rodziły się również dusze skłonne do zła. I te dusze które dobro pokona te pozostaną w Kólestwie Boga na ziemi a te które będą nadal chciały czynić zło te nie bedą miały już szansy na ziemskie życie i te będą poza Nowym Jeruzalem. Ich los w rękach Boga. ALe już nie na ziemi i tych dotyczy śmierć druga, czyli pozbawienie możliwości zmartwychwstania ducha na ziemi, która stanie się znowu Rajem.
To tak w skrócie.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 04 2007 22:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A mi uświadomiłaś, że miałem całkowicie różne wyobrażenie twojej powierzchowności i lepiej nie pytaj ...

Wpadnij mi tylko w ręce!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

- jest i Atlantyda - od dawna wiedziałem , że mój ulubiony Platon miał rację

Mity o zatopionym lądzie, na którym istniała zaawansowana cywilizacja zapewne dotyczyły świata przedpotopowego.

a w innym wątku mówiłeś , że ufolki to diabelski wymysł?! to w końcu jak?

Wszechświat (inne planety) jest zamieszkały, jak wynika z kilku tekstów biblijnych, ale przez istoty, które nie upadły. Wygląda na to, że tylko nasza planeta (zagubiona owca, po którą przyszedł Mesjasz) ulegla zwierzeniu Lucyfera. Zbawieni będą mieli kontakt z tymi bezgrzesznymi istotami w niebie w czasie tysiąca lat, a może i później. Tymczasem jednak, istoty, które obecnie manifestują się jako ufoludki, wydają się demonicznym zwiedzeniem wycelowanym w ludzi sekularnych, na co wskazuje m.in. silny związek między tymi fenomenami a okultyzmem, który jest domeną księcia ciemności.

a liście drzewa służą do leczenia narodów." ja znam wersje "uzdrawiania narodów"

„Leczenie” nie implikuje chorób (Iz.33:24). Greckie słowo "therapeia", od którego pochodzi nasza „terapia” oznacza regenerację utraconych sił i stopniowe przywracanie pełnej sprawności. Liście spełniać więc będą podobną terapeutyczną rolę w życiu zbawionych, tak samo jak wcześniejsze otarcie łez i tysiąc lat odpoczynku w niebie.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 04 2007 22:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Skoro ten tekst tak Wam się spodobał, pozwolę go sobie (po paru kosmetycznych zmianach) przenieść na nową zakładkę.

BIBLIA O NOWEJ ZIEMI i ŻYCIU WIECZNYM ZBAWIONYCH

Poganie uważali śmierć za uwolnienie niematerialnej duszy z niewoli materialnego ciała. Chrześcijanie oczekiwali cielesnego zmartwychwstania. Poganie wie-rzyli, że po śmierci dusza egzystuje w niematerialnej przestrzeni. Chrześcijanie zaś w czasach biblijnych wyglądali materialnego królestwa Bożego na ziemi (Dn.2:44; 7:27; Mt.5:5). Ktoś poczynił ciekawe porównanie między zmartwychwstaniem a nadejściem materialnego królestwa Bożego na nowej ziemi:

„Tak cała ziemia, jak ludzkie ciało nie będzie zniszczona, lecz odnowiona. Odnowa ziemi jest kosmologicznym odpowiednikiem doktryny o zmar-twychwstaniu ciała. Tak, jak poszczególni wierzący w czasach końca nie porzucą ciał, lecz otrzymają ciała przemienione (1Kor.15:53), tak zbawie-ni nie zostaną pochwyceni na zawsze do nieba, lecz otrzymają wieczne królestwo na ziemi, której Bóg przywróci pierwotną doskonałość.”

Po tysiącu lat zbawieni zstąpią z Chrystusem na ziemię (Za.14:5; Jd.14). Obiecuje to zarówno Stary Testament: „Pokorni odziedziczą ziemię i rozkoszować się będą obfitym plonem... Sprawiedliwi posiądą ziemię i będą mieszkać na niej zawsze” (Ps.37:11.29); jak Nowy Testament: „Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię” (Mt.5:5); „Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość” (2P.3:13).

Niebo o którym mówi powyższy tekst to atmosfera okołoziemska, mieszkanie dla ptactwa (Rdz.1:20) i chmur (Rdz.7:11). Biblia mówi także o drugim, astrono-micznym niebie, które wypełniają gwiazdy i galaktyki (Iz.14:12). Dopiero trzecie niebo, to centrum wszechświata z tronem Bożym (Ps.11:4). O tym niebie wspo-mina Paweł, mówiąc, że widział je w wizji (2Kor.12:2).

Jezus przyjdzie, aby zabrać nas do swego Ojca (J.14:1-3). W niebie odbędzie się uczta Baranka (Ap.19:9), którą zapowiedział słowami: „Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy będę go pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego” (Mt.26:29). Zbawieni będą mogli poznać tych wierzących, którzy żyli przed nimi i po nich: patriarchów, proroków, apostołów, męczenników, swoich przodków. Spotkają się za wielkim stołem w czasie uczty Baranka.

Po tysiącu latach spędzonych w niebie, zbawieni powrócą z Chrystusem na ziemię (Ap.21:9-27), aby tu zamieszkać z Nim na zawsze (Ap.21:9-11). Ilustruje to tradycja ślubna Bliskiego Wschodu, gdzie pan młody po zaręczynach zostawiał narzeczoną, aby przysposobiła się do wesela, on zaś przygotowywał mieszkanie. Potem wprowadzał ją do domu ojca, gdzie odbywała się długa uczta, po której małżonkowie udawali się do domu pana młodego, aby tam zamieszkać na zawsze.

Zbawieni spędzą siódme tysiąclecie w niebie, przeglądając księgi Boże, odpoczywając po znojach i cierpieniach związanych z życiem na ziemi. Po tym czasie „będą królować na ziemi” (Ap.5:10). Ich wieczna ojczyzna będzie tak fizyczna, jak dawny Ogród Eden.

Słowo „nowa” (gr. kainos) nie odnosi się do ziemi stworzonej ex nihilo, lecz do oczyszczonej ogniem ziemi (Ap.21:1). Słowo kainos oznacza coś „świeżego” w kształcie i charakterze (Ap.21:5) w przeciwieństwie do słowa palaios, które oznacza coś „zużytego” i „zniszczonego”. Biblia używa słowa kainos, gdy mówi o nowym człowieku lub nowym życiu w kontekście nawrócenia. Słowo to podkreśla, że chodzi o nowy początek dla ziemi.

Zniknie wszystko, co wiązało się z grzechem. Nie będzie tam gangów, han-dlarzy narkotyków, pedofilów, złodziei, slumsów, spalin, ani korków drogowych. Policja, wojsko, straż pożarna, więzienia, szpitale, cmentarze, ani sztuczne oświe-tlenie nie będą już potrzebne (Ap.21:23).

Apokalipsa mówi, że na nowej ziemi nie będzie oceanów (Ap.21:1), co jednak nie znaczy, że nie będzie tam strumieni, rzek, wspaniałych i wielkich jezior! Morze kojarzyło się starożytnym negatywnie z rozłąką, gniewnymi falami, zniszczeniem. Morza są pozostałością przekleństwa potopu (Rdz.8:21), a na nowej ziemi „nie będzie już nic przeklętego” (Ap.22:3). Morze to pierwsze z siedmiu przekleństw, o których Jan mówi, że ich w królestwie Bożym nie będzie. Pozostałe to: śmierć, żałoba, krzyk, mozół (Ap.21:4), noc i klątwa (Ap.21:25; 22:3).

Nieugaszony ogień strawi wszelki ślad grzechu. Spłoną nawet kamienie i skały. Powierzchnia ziemi stanie się niczym płynna lawa: „A dzień Pański nadej-dzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną” (2P.3:10).

Ostatnią łzę z oczu zbawionych otrze sam Chrystus (Ap.21:4). Struktura po-wyższego tekstu w języku greckim wskazuje, że Jezus nie usunie łez wszystkich ludzi jednym słowem czy wyciągnięciem ręki, lecz delikatnie otrze je każdemu indywidualnie. Ten gest ilustruje, że utrapienia poprzedniego wieku nie będą za-cieniać myśli zbawionych, a smutek wypełniać ich serc, gdy wspomną przyjaciół i bliskich utraconych w jeziorze ognia. Bóg obiecuje:

„Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu, a raczej będą się rado-wać i weselić po wszystkie czasy z tego, co Ja stworzę, bo oto Ja stworzę z Jerozolimy wesele, a z jego ludu radość! I będę się radował z Jeruza-lemu i weselił z mojego ludu, i już nigdy nie usłyszy się w nim głosu pła-czu i głosu skargi.” (Iz.65:17-19).

Jedynym wspomnieniem po grzechu pozostaną blizny po gwoździach na rę-kach i stopach Jezusa Chrystusa, które po wszystkie wieki świadczyć będą o głębi Jego miłości do ludzi: „Wspaniałość Jego podobna do światła, promienie z rąk Mu tryskają, w nich to ukryta jest moc Jego” (Ha.3:4).

Życie i śmierć Chrystusa wywyższyły charakter Boży, demaskując naturę oraz intrygi Szatana. Niesamolubna i gotowa na poświęcenie miłość Chrystusa zabezpieczyła wszechświat przed ponownym odstępstwem, dlatego Słowo Boże zapew-nia nas: „Nie nastanie po raz drugi ucisk” (Na.1:9).

Pierwsze dwa rozdziały Biblii opisują stworzenie ziemi (Rdz.1-2). Ostatnie dwa rozdziały opisują odtworzenie ziemi, która będzie znów tak samo piękna, jak na początku (Ap.21-22). Trzeci rozdział Biblii opisuje upadek człowieka (Rdz.3), zaś trzeci rozdział od końca Biblii pokazuje, jak zło zostanie usunięte (Ap.20). Wszystko to, co między tymi rozdziałami jest opisem konsekwencji grzechu oraz Bożego planu zbawienia.

1„I ukazał im rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.
2Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, ro-dzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów.
3Nic godnego klątwy już odtąd nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.
4I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach.
5I odtąd już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.
6I rzekł mi: Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.” (Ap.22:1-6).

Szatan promuje pogląd, że niebo to eteryczne, mało atrakcyjne miejsce, gdzie główną rozrywką zbawionych jest gra na harfach. Nie wierz temu! Bóg jest zbyt twórczy, aby zadowolić się taką monotonią. Spójrz, każdy płatek śniegu jest inny, każdy palec ma inne linie papilarne! Bóg ewidentnie kocha różnorodność. Możemy być pewni, że przygotował dla nas fascynujący świat. Przywróci zbawionym wszystko, co utracili Adam i Ewa. Z całej ziemi uczyni przepiękny Ogród Eden!

Przez środek Raju przepływała rzeka. Rzeka wody życia płynie też przez Nową Jerozolimę (Ap.22:1). Tak jak Adam i Ewa żyli w niej szczęśliwie, tak Jezus – Drugi Adam i jego Oblubienica – zbawieni, żyć będą szczęśliwie na nowej ziemi. W raju było drzewo życia i drzewo próby. W Mieście Bożym także jest drzewo życia, ale nie ma już drzewa próby (Ap.22:1), gdyż zbawieni przeszli już przez nią.

Adam i Ewa byli stworzeniami z krwi i kości. Żywili się wspaniałymi owocami ziemi (Rdz.1:29). Zbawieni, choć będą mieli duchową naturę, będą zarazem istotami fizycznymi. Ich przemienione ciała (1Kor.15:52) będą przypominać uwielbione ciało Chrystusa (Flp.3:21; 1J.3:2).

Zbawieni mieć będą ciała, będą jeść i pić (Mt.26:29). Dowodzi tego obecność wody życia i drzewa życia, wydającego „owoc każdego miesiąca” (Ap.22:2).

Drzewo życia, z którego zbawieni spożywać będą co miesiąc jest zapewne aluzją do proroctwa Izajasza, gdyż ostatnie dwa rozdziały Apokalipsy są reinterpretacją ostatnich rozdziałów księgi tego proroka. Izajasz zapowiedział, że lud Boży spotykać się będzie ze Stwórcą co tydzień w sabat, a także raz w miesiącu w nów (Iz.66:23).

Człowiek nie został stworzony ze śmiertelnym ciałem i nieśmiertelną duszą, lecz jako cielesna istota, która mogła mieć nieśmiertelność, dzięki owocom drzewa życia, które były darem Bożym (Rdz.2:9). Dzięki zbawieniu w Chrystusie zbawieni zmartwychwstaną jako istoty cielesne do życia wiecznego. Wieczność nie jest jednak własnością człowieka, jak uczy doktryna o nieśmiertelnej duszy ludzkiej, lecz darem Boga uosobionym w owocach drzewa życia (Ap.22:2).

Dzięki spożywaniu owoców życia osiągną zamierzony dla nich potencjał. Tylko pierwsze generacje zbawionych powstaną w potężnych sylwetkach, jakie ludzie mieli przed potopem. W późniejszych pokoleniach Bóg dopuścił proces degeneracji (Rdz.6:3), aby potencjał ludzkości nie stał się jej przekleństwem, a długowieczność nie służyła jedynie wytwarzaniu coraz przemyślniejszej broni. Na skutek grzechów witalność umysłowa i fizyczna ludzi stopniowo malała. W rezultacie, dziś używamy niewielkiego procentu umysłu, z którego niegdyś ludzkość korzystała w pełni. Jej możliwości były ogromne. Świadczą o tym pozostałości, które powstały już po potopie, jak chociażby gigantyczne monumenty w Ameryce Południowej, ogromne znaki widoczne z lotu ptaka na równinie Nazca, wiedza matematyczna znana budowniczym piramid w Gizie, pismo Sumerów, potężne tunele ciągnące się pod wieloma regionami świata, wiedza astronomiczna zawarta w Stonehenge, domy z klimatyzacją i kanalizacją w starożytnej Mezopotamii. Nie dowodzi to interwencji z kosmosu, lecz raczej istnienia zaawansowanej cywilizacji na ziemi przed potopem. Ci, którzy przetrwali przynieśli część wiedzy i techno-logii świata przedpotopowego w pierwsze wieki po katastrofie. W późniejszych wiekach wiedza ta topniała, aż po mroczne wieki średnie, kiedy częściowo za sprawą dominacji organizacji kościelnej nad wszystkimi aspektami życia, cywilizacja ludzka sięgnęła dna w każdej dziedzinie.

Biblia mówi, że w królestwie Bożym znajdą się dzieci (Iz.11:8). Skąd dzieci, skoro ludzie nie mają się tam rozmnażać, jeśli tak rozumieć słowa Pana Jezusa: „Przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie” (Mt.22:30)? Zapewne chodzi o dzieci, które umarły w młodym wieku oraz o pociechy zabrane z ich rodzicami w czasie powrotu Chry-stusa (1Kor.7:14). Także one, w niebie czy na nowej ziemi dorosną do zamierzonej przez Boga fizycznej i intelektualnej pełni (Ef.4:13).

Przyobleczeni w nieśmiertelność ludzie (1Kor.15:53) zachowają swe podo-bieństwo. Rozpoznają bliskich i przyjaciół (1Kor.13:12), podobnie jak uczniowie rozpoznali zmartwychwstałego Jezusa: Maria Magdalena poznała Go po głosie (J.20:11-16), Tomasz po wyglądzie (J.20:27-28), uczniowie z Emaus po charakte-rystycznym zachowaniu (Łk.24:30-35).

Pomimo swego podobieństwa, zbawieni będą mieć doskonałe kształty i proporcje. Znikną wszelkie cielesne wady i niedomagania. Każdy będzie tak piękny, jakim byłby, gdyby nie grzech. Izajasz tak o tym napisał:

„Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy skoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale – na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam nie znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecz-nym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.” (Iz.35:5-10).

Zbawieni spotkają tych, którzy pomogli im znaleźć Chrystusa i Jego Prawdę. Będą mogli wyrazić wdzięczność za wyciągniętą dłoń, podarowaną książkę czy kasetę, za usłyszane kazanie czy pieśń, za słowa współczucia i modlitwy, za dary i wsparcie tych, którzy przyczynili się do ich zbawienia (Mt.25:35-40).

Życie na nowej ziemi wypełnią niespodzianki i radości, które przerastają najbardziej wybujałą wyobraźnię: „Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują” (1Kor.2:9).

Między wszystkimi istotami Bożymi „na niebie i na ziemi” znów zapanuje doskonała harmonia (Ef.3:15; 1:10). Ludzie, a nawet drapieżne zwierzęta wrócą do bezmięsnej diety, którą Bóg uznał za „bardzo dobrą” przy stworzeniu (Rdz.1:31). Rośliny i owoce będą ich pożywieniem (Rdz.1:29-30). Izajasz napisał:

„I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a mały chłopiec je poprowadzi. Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą, ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmił się słomą jak wół. Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze, bo ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełniają morze.” (Iz.11:6-9).

Oblicze ziemi pokryją krystaliczne strumienie, jeziora, bujne łąki i góry o łagodnych stokach. Wszystkie zakątki ziemi będą urocze. Zbawieni będą uprawiać ogrody i budować domy wkomponowane w piękne otoczenie (Iz.32:18; 65:21-22).

Powyższe zajęcia implikują planowanie i konstruowanie, a więc aktywności umysłu i ciała. Praca, podobnie jak w raju będzie przyjemnością. Każdy będzie mógł robić to, co lubi, realizując swe najśmielsze marzenia. Upływ lat nie będzie już przeszkodą. Nie będzie się go odczuwać. Nikt nie będzie się starzał.

Cały wszechświat stanie przed ludźmi otworem. Zbawieni skorzystają z wie-dzy zgromadzonej przez innych mieszkańców kosmosu. Poznają cuda stworzone tam przez Boga. Odkryją kolejne duchowe prawdy. Zgłębią mądrość i miłość Boga.

Postęp wiedzy podniesie jeszcze wdzięczność i miłość ludzi do Jezusa Chrystusa. Boże drogi staną się lepiej zrozumiałe, a łaska okazana nam w Synu Bożym jeszcze dobitniejsza. Ujrzymy i pojmiemy to, co dziś trudno nam dojrzeć i ogarnąć (1Kor.13:12).

Człowiek będzie mógł oglądać Boga twarzą w twarz (Ap.22:4), jak Adam i Ewa. Wszyscy zbawieni spotykać się będą ze sobą w każdy sabat na nabożeństwie, słuchając kazania z ust samego Boga (Iz.66:22-23). Największym skarbem ludzkości będzie obecność Drugiego Adama na ziemi. Dzięki obecności Chrystusa ziemia stanie się stolicą wszechświata!

Wielki bój między dobrem i złem, Lucyferem i Chrystusem dobiegnie końca. Na niebie i na ziemi znów zapanuje harmonia i pokój. Wszystkie istoty w całym wszechświecie połączą się w śpiewie, głosząc, że BÓG JEST MIŁOŚCIĄ.

Niech tam nie zabraknie Twojego głosu.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 04 2007 23:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

piekne.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 05 2007 00:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka

do Apologety:piękne

Piękne,ale nieprawdziwe.

To są wizje prorokini Adwentystów E.White,zamieszczone w jej książce "Wielki bój".

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 05 2007 01:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Stosując takie argumenty Ewiwa pokazuje, że lepszych nie ma i musi uciekać się do siania uprzedzen. Nawet jednak, gdybym cytował czyjeś dzieło, to czemu miałoby to czynić treść mojego opracowania nieprawdziwym? Mamy oceniać prawdziwość lub fałszywość religijnych poglądów przy pomocy Pisma Świętego, dlatego każdą swoją wypowiedź oparłem na jego tekstach, aby każdy mógł sprawdzić, jak się rzeczy mają.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,46 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana