Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
Apologeta
 lipiec 05 2007 08:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

"WIELKI BÓJ"

Znam osobiście przynajmniej kilkanaście osób, które trafiły do Boga i do Biblii (często z ateistycznego środowiska) właśnie za sprawą "Wielkiego Boju". Czytałem nawet książkę, napisaną przez Willa Barona, byłego kapłana ruchu New Age ("Byłem kapłanem New Age", Znaki Czasu), który wyznał, że rozpoznał spirytystyczne zwiedzenie, w jakim głęboko tkwił, dzięki tej książce. Dlatego obawiam się, że głównym powodem, dla którego Ewiwa pała taką niechęcią do tej książki i jej autorki jest to, że skutecznie demaskuje ona czym naprawdę jest spirytyzm, do którego, jak wiemy, Ewiwa ma sentyment.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 05 2007 08:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Nieśmiało przypominam Ci że nie odpowiedziałeś na ani jeden z moich postów. Teologia nie jest po to żeby tylko ją sformułować, lecz po to abysmy dzięki niej poznawali Boga Wszechmogącego. Dobra teologia potwierdza Wszechmoc, Wszechobecnośc i Wszechwiedzę Boga. Jeżeli tego nie czyni nie może być prawdziwa. Więc, owszem wizje które namalowałeś są piękne i częściowo tak będzie na odnowionej ziemi ale w całości to co piszesz ma tyle luk, a przede wszystkim nie jest tym Zbawieniem o które chodzi, a wręcz odwaraca cel zbawienia człowieka i jest sprzeczne z tym zbawieniem o którym mówi Biblia. Chociażby listy Pawła całkowicie zaprzeczają Twojej teologii, jak również ST.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
perelka
 lipiec 05 2007 15:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/19/07
Postów:: 2

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 05 2007 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Dlaczego Pan Jezus powiedzial, ze on nie przynosi pokoju-tylko ogien i miecz?.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 05 2007 21:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Apologeta: Pogląd o nieśmiertelnej duszy ma swój początek w kłamstwie diabła, dlatego najbardziej promowany jest przez religie o spirytystycznym podłożu, za którymi kryje się aktywność demoniczna

Prosze mi wyjasnic jako zupelnemu laikowi jak to sie ma do jednej z prawd wiary Katechizmu KK ktora mowi ze "dusza ludzka jest niesmiertelna" (o ile pamietam prawda nr.4)

To, że jakaś nauka jest częścią nauczania jakiegoś kościoła nie dowodzi, że jest prawdziwa. Krk wprowadził szereg nauk i tradycji, które nie pochodzą z Biblii. Oto kilka przykładów: uznanie matki Pana Jezusa "Matką Boską", choć Bóg nie może przecież mieć matki (!) i Maria nie urodziła wcale Boga, lecz człowieka, gdyż Syn Boży przyszedł na Ziemię jako 100% człowiek. Także dogmat o wniebowzięciu Marii, nieomylności papieża, nauka o odpustach, czyśćcu, nieśmiertelności duszy, oraz takie praktyki, jak msze za zmarłych, spowiedz uszna, czy dyskutowane przez nas zmiany w przykazaniach nie pochodzą z Pisma Świętego.

W jaki sposób nieśmiertelność duszy i pokrewne jej nauki (czyściec, wieczne męki piekielne, odpusty, msze za zmarłych) przedostały się do chrześcijanstwa? Tak poktórtce, to za sprawą filozofii greckiej, która wywarła ogromny wpływ na świat od czasów Aleksandra Wielkiego, a jej głównym filarem był pogląd o nieśmiertelnej duszy. Wielu chrześcijan wyrastało z tą ideą od dziecka. Uczyli się jej w szkołach, tak jak dziś chrześcijanie uczą się ewolucji, dlatego wielu z nich akceptuje ją bez zastanowienia nad tym, że jest ona sprzeczna z Pismem Świętym.

Odkąd w IV wieku chrzescijanstwo stało się religią dominującą w Imperium Rzymskim, doszedł dodatkowy czynnik - aby uzyskać panstwową pracę trzeba było wyznawać chrześcijanstwo, dlateog do Kosciola weszło wtedy wielu nie w pełni nawrócocnych pogan, co prowadziło do kolejnych kompromisów, którymi Kościół pragnął schrystianizować pogan, ale skonczyło się na spoganizowaniu chrześcijanstwa w średniowieczu.

Ulubiencami najardziej wpływowych Ojcow Kościoła (np. Augustyna i Tomasza z Akwinu) byli greccy filozofowie (Arystoteles, a zwłaszcza Platon), na ktorych oparli swoje systemy teologiczne. Platon zaś był wielkim piewcą nieśmiertelnosci duszy, a za nim gnostycy, aż po dzisiejszy New Age (a nawet po Madejanke czy Ewiwe . Platon utrzymywał, że człowiek składa się z materialnego, skażonego i śmietelnego ciała, które jest więzieniem dla duchowej, nieskażonej i nieśmiertelnej duszy.

W ten sposób pogląd ten zdominował chrześcijaństwo już w pierwszych wiekach, mimo iż Biblia NIE ujmuje natury człowieka dualistycznie, lecz holistycznie. Ciało i dusza, sfera fizyczna i duchowa tworzą w nim jedną nierozdzielną całość.

W średniowieczu doszedł aspekt ekonomiczny. Nauczanie o czyśćcu, mękach piekielnych, odpustach przynosiło Kościołowi ogromne dochody. Kaplicę Sykstynska zbudowano za odpusty. Kiedy w 1514 roku papież Leon X potrzebował środki na wykończenie jej, zezwolił nie tylko na zbieranie odpustów za dusze cierpiące w czyśćcu, ale nawet na wydawanie żywym dyspensy za grzechy. Za każdy grzech można było otrzymać odpust, według ustalonej przez papiestwo taryfy.

Misję sprzedaży odpustów na terenie Niemiec powierzono dominikaninowi z Lipska, imieniem Jan Tecel, który właśnie odsiadywał dożywocie za korupcję i niemoralność. Wyciągnął go z niego pilnie poszukujący obrotnego handlarza arcybiskup moguncki Albrecht, któremu papież Leon X przyobiecał połowę zysków ze sprzedaży odpustów w Saksonii. Tecel stał się jego głównym kolektorem.

Wóz dominikanina krążąc po saksońskiej ziemi dostarczał wszystkim dysponującym odpowiednią gotówką – złudnej nadziei. Przyjmowano go z wielką pompą, jak wysłannika nieba. Duchowni i magistrat, rzemieślnicy i wieśniacy, mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi pokornie wychodzili mu naprzeciw, i ze świecami, przy biciu dzwonów wprowadzali do świątyni.

Tecel stawiał przed ołtarzem czerwony krzyż, a pod nim szkatułę na pieniądze. Zachęcał ludzi do kupowania odpustów. Twierdził, że cierpienia czyśćcowe ich zmarłych bliskich ulegną skróceniu z każdym talarem, który trafi do szkatuły. Biedni odchodzili z niczym, bogaci płacili ogromne sumy za odpust nie tylko przeszłych grzechów, ale i przyszłych, po czym nierzadko ruszali do karczmy, aby hulać bez obawy o swój los.

To, co wołał Tecel, graniczy z bluźnierstwem, niemniej są to JEGO (nie moje!) słowa: "Kupujcie, kupujcie odpusty! Z każdą monetą co zadźwięczy, jedna mniej dusza w czyśćcu jęczy! Kto kupi mój odpust i złoży hołd temu oto krzyżowi, świętszemu jeszcze niż krzyż, na którym skonał Chrystus, będzie zbawiony, choćby nawet zgwałcił Matkę Boską! Kupujcie odpusty św. Piotra, kupujcie odpusty!"

Bezecny proceder wywołał zgorszenie wielu duchownych, ale tylko jeden ośmielił się temu otwarcie sprzeciwić. Wymagało to śmiałości, gdyż oznaczało afront wobec papieża Leona, przed którym drżeli i możnowładcy. Tym duchownym był duchowny wykładający teologię na katolickim uniwersytecie w Niemczech. Nazywał się Marcin Luter. Za swój protest, zarówno on, jak Zwingli i wielu innych, został usunięty z Krk., a gdyby nie został internowany przez dobrze mu życzącego elektora saksonskiego, zapewne straciłby życie. To dało początek kościołom protestanckim.

To tak w paru zdaniach i w bardzo uproszczony sposob. Szczegółówo i fachowo omawia ten m.in. LeRoy Edwin Froom w książce: "The Conditionalist Faith of Our Fathers".

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 lipiec 05 2007 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Szczerze mowiac czasem wolalabym nie zawracac sobie glowy zyciem wiecznym i po prostu wierzyc, ze wraz z koncem zycia tu na ziemi, przyjdze calkowity koniec naszej egzystencji. Smierc - koniec problemow i tyle. Trzeba miec rzeczywicie wielka wiare,zeby uwierzyc, ze przyjdzie czas, kiedy to Chrystus zbawionym otrze wszelka lze. Co bylo, pojdze w niepamiec.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 05 2007 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Kazema: Szczerze mowiac czasem wolalabym nie zawracac sobie glowy zyciem wiecznym i po prostu wierzyc, ze wraz z koncem zycia tu na ziemi, przyjdze calkowity koniec naszej egzystencji. Smierc - koniec problemow i tyle.

Tak będzie - śmierć i koniec problemów, ale zarazem początek nowego życia i wspaniałej przygody: "Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują." (1Kor.2:9); "I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły." (Ap.21:4).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 08:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Możesz ignorować moje posty, ale dlaczego ignorujesz fragmenty Pisma Świętego które całkowicie zaprzeczają Twojej teologii.


Nowa Ziemia to ta sama nasza ziemia tylko odnowiona i nie jest to życie w wieczności ono dopiero będzie dla ducha, który całkowicie opuści ziemię będącą tylko szkołą. Oczywiście na odnowionej Ziemi szkołą rajem ale tylko przemijającą szkołą
A oto dowód że na Nowej Ziemi będziemy się dalej rodzić i umierać choć śmierć ciała nie będzie juz w żadnym stopniu dotyczyła ducha gdyż ludzie będą żyli z Bogiem w swoich sercach i będą spełniali Boskie Prawo, prowadząc w swoim duchu dialog z Bogiem od ich ducha do Boskiego Ducha.

cyt.
17 Albowiem oto Ja stwarzam
nowe niebiosa i nową ziemię5;
nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów
ani na myśl one nie przyjdą.
18 Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze
z tego, co Ja stworzę;
bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele
i z jej ludu - radość.
19 Rozweselę się z Jerozolimy
i rozraduję się z jej ludu.
Już się nie usłyszy w niej
odgłosów płaczu ni krzyku narzekania6.
20 Nie będzie już w niej niemowlęcia,
mającego żyć tylko kilka dni,
ani starca, który by nie dopełnił swych lat;
bo najmłodszy umrze jako stuletni
,
a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy.
21 7 Zbudują domy i mieszkać w nich będą,
zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce.
22 Nie będą budować, żeby kto inny zamieszkał,
nie będą sadzić, żeby kto inny się karmił.
Bo na wzór długowieczności drzewa
będzie długowieczność mego ludu;
i moi wybrani długo używać będą
tego, co uczynią ich ręce.
23 Nie będą się trudzić na próżno
ani płodzić dzieci na zgubę,
bo plemieniem błogosławionych przez Pana
są oni sami, i potomkowie ich wraz z nimi.
24 I będzie tak, iż zanim zawołają,
Ja im odpowiem;
oni jeszcze mówić będą,
a Ja już wysłucham.
25 Wilk i baranek paść się będą razem;
lew też będzie jadał słomę jak wół;
a wąż będzie miał proch ziemi jako pokarm.
Zła czynić nie będą ani zgubnie działać
na całej świętej mej górze» - mówi Pan8.

Zwróć uwagę że ten fragment całkowicie ruinuje Twoje twierdzenie o tym że to juz wieczność gdyż w zaświatach ludzie ani żenić, ani za mąż nie będą wychodzili, ale będą jak aniołowie.
A na odnowionej ziemi będą płodzić dzieci.
Będą się rodzić i umierać.

Proszę przemyśl ten fragment i nie wprowadzaj ludzi w błąd twierdzeniem że dusza jest śmiertelna gdyż dusza z duchem są przeznaczeni do wieczności a ciało choć bedzie dnowione jest tylko ciałem gdyż,

"to co z ciała się narodziło jest ciałem a co z ducha duchem"
Pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 lipiec 06 2007 13:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Apoplogeto i Matejanko...obie wersje sa pozytywne wiec obie przyjmuje Czy to na nowej Ziemi czy to w zaswiatach smutku ma nie byc, wiec O.K.
Ale mi jeszcze i tak ciezko w to uwierzyc. Moze za twardo jeszce stapam po tej naszej Ziemi. Ale dziekuje, zawsze takie cos dodaje otuchy no i umacnia to nieszczesne w moim przy[padku trwanie w nadzieji.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 13:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kazema!
Cieszę się że chociaz trochę nadziei wlewają w Ciebie wizje przyszłości. Ta nadzieja byłaby jeszcze większa gdybyś poznał dokładniej Boskie Słowo które jeszcze w naszym czasie, w czasie Sądu Ostatecznego nad złem, w czasie ostatecznego likwidowania zła z naszego życia, może być dla Ciebie odmianą tego życia, już tutaj życiem w szczęściu i w kontakcie z Bogiem. Oczywiście to wymaga trochę pracy i wyrzeczeń ale jest to i tak nasz cel pobytu w ziemskiej szkole. Wiec dlaczego jak najszybciej go nie wypełnić? Wtedy, gdy już otrzymasz Ducha Prawdy będziesz mógł samodzielnie rozumieć otaczające nas zdarzenia.
Pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 06 2007 14:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

perełka,Apologeta

Pogląd o nieśmiertelnej duszy ma swój początek w kłamstwie diabła, dlatego najbardziej promowany jest przez religie o spirytystycznym podłożu, za którymi kryje się aktywność demoniczna

Prosze mi wyjasnic jako zupelnemu laikowi jak to sie ma do jednej z prawd wiary Katechizmu KK ktora mowi ze "dusza ludzka jest niesmiertelna" (o ile pamietam prawda nr.4)

Z tego co piszesz widać,że nie jesteś taki laik i na dobrą sprawę nie ma Ci co tłumaczyć.Wiara katolicka mówi o nieśmiertelności duszy na podstawie tego,co pisze w Biblii.Więc trudno ją posądzać o spirytystyczne podłoże i demoniczną aktywność.

Bóg obiecuje życie wieczne tym, którzy wierzą w Jego Syna. Biblia mówi: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał,

aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” JAN 3,16 (BW)

Życie wieczne jest darem dla tych, którzy ufają Chrystusowi,który przez Swojego Ducha Świętego Chrystusowego,jest obecny w duszy każdego człowieka jako Duch Chrystusowy,Pocieszyciel,Duch Prawdy,Słowo Boże,Słowo,Syn itd.Ta obecność jest potwierdzona w encyklikach Papieży,Piusa XII,Leona X,Jana Pawła II itd.Podałam je we wcześniejszym poście.Apologeta ich nie czytał,bo mu nie pasują do jego koncepcji "o śmiertelności duszy".Nie chce widzieć faktu,

że dzięki zbawczej ofierze Jezusa,wszystkie dusze mają nieśmiertelność,a więc żywot wieczny

Komu tu jest bliżej do demonicznej aktywności i spirytystycznego podłoża,nam czy Apologecie?.

Biblia mówi: „A takie jest to świadectwo,

że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.” 1 JANA 5,11-12 (BW)

Jeśli tych fragmentów nie ma w Waszej Biblii,to zrozumiałe jest,dlaczego nie widzicie obecnego w nas Syna,który daje każdej duszy nieśmiertelność.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 06 2007 18:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Po tysiącu latach spędzonych w niebie, zbawieni powrócą z Chrystusem na ziemię (Ap.21:9-27), aby tu zamieszkać z Nim na zawsze (Ap.21:9-11).

Gdzie będziemy mieszkać na zawsze?W Niebie,czy na Ziemi?

Fil.3.2o.Nasza zaś ojczyzna jest w niebie..

Jan.12.32.A gdy ja będę wywyższony ponad ziemię,wszystkich do siebie pociągnę.
Jan.14.2.W domu Ojca mego wiele jest mieszkań...idę przygotować wam miejsce.
Jan.14.3.A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce przyjdę znowu i wezmę was do siebie,abyście gdzie Ja Jestem i wy byli.

IIKor.5.1.Wiemy bowiem,że jeśli ten namiot,który jest ziemskim mieszkaniem sie rozpadnie,mamy budowlę od Boga,dom w niebie,nie rękoma zbudowany,wieczny.

Hebr.11.13.Wszyscy oni poumierali w wierze,nie otrzymawszy tego,co głosiły obietnice,lecz ujrzeli i powitali je z daleka:wyznali też ,że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi.
Hebr.11.14..Bo ci,którzy tak mówią,okazują,że ojczyzny szukają.
Hebr.11.15.I gdyby mieli na myśli tę,z której wyszli,byliby mieli sposobność,aby do niej powrócić.
Hebr.11.16.Lecz oni zdążają do lepszej,to jest do niebieskiej.

W rzeczywistości będzie odwrotnie niż napisałeś.Po tysiącu lat spędzonych na Ziemi,powrócimy jako nieśmiertelne dusze do naszej ojczyzny,która jest w Niebie.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 19:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Zwróć uwagę że ten fragment całkowicie ruinuje Twoje twierdzenie o tym że to juz wieczność gdyż w zaświatach ludzie ani żenić, ani za mąż nie będą wychodzili, ale będą jak aniołowie. A na odnowionej ziemi będą płodzić dzieci. Będą się rodzić i umierać.

Negujesz relację apostoła Jana słowami Izajasza, które padly osiem wieków wcześniej?! A żeby było śmieszniej, to właśnie Ty na tym forum twierdziłaś, że słowa ST pisarzy wymagają reinterpretacji. Tymczasem, kiedy apostoł Jan uaktualnia proroctwo Izajasza, Ty wracasz do zdezaktualizowanego proroctwa. Czy to nie jest przewrotność? Powinnaś się wstydzić.

Proroctwo Izajasza zostało zreinterpretowane w ostatniej księdze Pisma Świętego, ponieważ warunek jego wypełnienia się - NIE został spełniony. Prawdziwy Bóg nie wymusza swej woli na ludziach ani narodach, dlatego proroctwa, któe wiążą się z ludzkim wyborem, zawsze są warunkowe, a zatem mogą lecz nie muszą się wypełnić. Proroctwo Izajasza nie wypełniło się, ponieważ Izrael, jako naród, odrzucił Mesjasza.

Trzeba wiedzieć, że proroctwa biblijne można podzielić na bezwarunkowe, które są wyrokiem Bożym oraz na warunkowe, które są zależne od wyboru człowieka. Do pierwszych należą np. zapowiedzi sądu czy zmartwychwstania, które wypełnią się bez względu na człowieka. Natomiast wiele proroctw danych Izraelowi, jako narodowi, nie wypełniło się, ponieważ ich warunkiem było posłuszeństwo Bogu (Jer.18:7-10).

Proroctwa warunkowe ilustruje historia Jonasza. Bóg posłał go do Niniwy z zapowiedzią, że miasto ulegnie zagładzie. Jednak, gdy mieszkańcy Niniwy pokutowali i „odwrócili się od swojego złego postępowania” Bóg „ulitował się nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej” (Jon.3:10). Proroctwo przeciwko Niniwie nie wypełniło się, nie dlatego, żeb nie było prawdziwe. Innym przykładem takiego warunkowego proroctwa są słowa Izajasza o nowej ziemi, które cytowała Matejanka:

„Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ni krzyku narzekania. Nie będzie w niej niemowlęcia, mającego żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy.” (Iz.65:17-20).

Izajasz opisuje tu stan w jakim znalazłaby się ziemia, gdyby Izrael spełnił misję, do której został powołany. Tak się nie stało, gdyż Izrael odrzucił Chrystusa, dlatego niektóre elementy tego proroctwa nie wypełnią się nigdy, a inne znajdą typologiczne wypełnienie na nowej ziemi po milenium, jak czytamy w Apokalipsie, gdzie Jan dokonuje reinterpretacji proroctwa Izajasza biorąc pod uwagę aktualne dane (wybór Izraela, aby odrzucić Mesjasza):

„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.” (Ap.21:1-4).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 19:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Izajasz to jeden z największych Prorokow biblijnych.
Czy naprawdę wierzysz w to co piszesz? Komu służysz?

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 06 2007 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Bilokacje Ojca Pio

Bilokacja-dwulokacja

Dwulokacja może być zdefiniowana jednoczesnym pobytem osoby w dwóch miejscach. Wielu świadków połączonych z Chrześcijańskimi tradycjami, zanotowało okoliczności dwulokacji, które były zauważone u wielu świętych. Ojciec Pio miał charyzma wielu naocznych świadków którzy widzieli go w różnych miejscach w tym samym czasie. Oto kilka świadectw.

Pani Maria, jedna ze spirytualnych córek Ojca Pio, stwierdziła że pewnego wieczoru, podczas modlitwy jej brat nagle zasnął. Natychmiast został on obudzony uderzeniem w prawy policzek. Zorientował się że ręka która go uderzyła odziana była w pół-rękawiczkę. Od razu pomyślał o Ojcu Pio. Następnego dnia zapytał się on Ojca Pio czy on go uderzył w policzek. �To jest sposób na odrzucenie śpiączki podczas modlitwy� � odpowiedział Ojciec Pio. W ten sposób, Ojciec Pio �obudził� uwagę modlącego się mężczyzny.

Pewnego dnia, były oficer Armii Włoskiej wszedł do zakrystii i zauważając Ojca Pio FOTO16.jpg (5587 byte)powiedział: �Tak, jest tu! Nie pomyliłem się!� Podszedł to Ojca Pio, klękając przed nim ze łzami w oczach powiedział: �Ojcze, dzięki za ocalenie mnie od śmierci.� Poczym zaczął opowiadać tam zgromadzonym � �Byłem kapitanem w piechocie, pewnego dnia na froncie, podczas strasznej godziny bitwy niedaleko mnie zobaczyłem mnicha który krzyknął: �Niech się Pan oddali z tego miejsca!� Podbiegłem do niego � i w tym momencie, tam gdzie przed chwilą stałem wybuchł granat i pozostawił krater. Gdy się odwróciłem z powrotem do mnicha � jego już tam nie było�. Ojciec Pio, podczas dwulokacji, ocalił jego życie.

Ojciec Alberto, który spotkał się z Ojcem Pio w 1917 roku stwierdził: �Ojciec Pio stał przy oknie i patrzał na góry. Mówił coś do siebie. Podszedłem do niego aby ucałować jego rękę lecz on mnie nie dostrzegł � jego ręka była sztywna. W tym momencie usłyszałem jak Ojciec Pio udzielał komuś przedśmiertne rozgrzeszenie. Po chwili, Ojciec Pio zatrząsł się jakby się budził ze snu. �Ty tu jesteś? Nie zauważyłem Ciebie� � powiedział gdy mnie zobaczył. Po kilku dniach przyszedł telegram z Turynu. Ktoś dziękował przełożonemu za wysłanie Ojca Pio to Turynu do umierającego. Domniemałem że ta osoba umierała w tym samym czasie gdy Ojciec Pio udzielał mu rozgrzeszenia w Rotundzie San Giovanni. Najwyraźniej, przełożony zakonu wysłał Ojca Pio do Turynu, który to przeniósł się tam przez dwulokację.

W 1946 roku, amerykańska rodzina z Philadelfii wybrała się to Rotundy San Giovanni aby podziękować Ojcu Pio. Ich syn, który w drugiej wojnie światowej był pilotem bombowca, został ocalony przez Ojca Pio nad Pacyfikiem. Oto wyjaśnienie syna: �byliśmy tuż przy docelowym lotnisku na wyspie gdzie mieliśmy wylądować z pełnym ładunkiem bomb. Zostaliśmy trafieni przez japoński myśliwiec. Samolot wybuchł zanim reszta załogi zdążyła wyskoczyć. Tylko mi udało się wyskoczyć. Nawet nie wiem w jaki sposób. Próbowałem otworzyć spadochron, ale bezskutecznie. Niechybnie rozbił bym się o ziemię gdyby nie pomoc mnicha który zjawił się w locie. Miał on białą brodę. Wziął mnie w swe ramiona i delikatnie złożył u bramy bazy. Możecie sobie wyobrazić zadziwienie wzbudzone moją przygodą. Nikt nie chciał wierzyć, ale moja obecność tam była niezbitym dowodem. Podczas wyjazdu do domu na przepustce, wśród zdjęć mojej matki, rozpoznałem mnicha który mnie ocalił. Matka mi powiedziała że prosiła Ojca Pio o opiekę nade mną.�

Pewna kobieta mieszkała ze swoją córką w Bolonii. Miała ona guz nowotworowy na ramieniu. Córka przekonała ją na operację. Chirurg chciał jeszcze trochę poczekać przed ustaleniem daty operacji. Tymczasem, zięć wysłał telegram do Ojca Pio, prosząc o modlitwę za swoją teściową. W tym samym czasie gdy Ojciec Pio otrzymał telegram, kobieta ta, siedząc sama w jadalni zobaczyła Kapucyna wchodzącego do pokoju przez drzwi. �Jestem Ojciec Pio z Pietrelcyny� � przedstawił się. Po krótkiej rozmowie o diagnozie lekarskiej i po namowie do modlitwy to Błogosławionej Matki, Ojciec Pio zrobił znak krzyża na jej ramieniu i wyszedł. W tym momencie kobieta zawołała służącą, córkę, zięcia i pytała się ich dlaczego wpuścili do niej Ojca Pio bez zapowiedzi. Oni zaś zgodnie odpowiedzieli że Ojca Pio nie widzieli i do domu nikogo nie wpuszczali. Następnego dnia, w przygotowaniu do operacji, chirurg zbadał kobietę lecz guza już nie było.

Ojciec Pio odwiedził biskupa, który udzielił mu święceń kapłańskich 10 sierpnia 1910 roku w katedrze Benevento. Wydarzyło się to przed śmiercią biskupa. Ojciec Pio bilokował aby duchowo wesprzeć biskupa.

Nawet błogosławiony Don Orione mówił o darze bilokacji Ojca Pio. Powiedział on: �Byłem w kościele św. Piotra w Rzymie, aby wziąć udział w uroczystościach beatyfikacyjnych św. Teresy. Był tam również Ojciec Pio pomimo faktu, iż w tym samym czasie był on również w swoim klasztorze. Widziałem go. Uśmiechał się i poprzez tłum ludzi zbliżał się w moim kierunku. Jednak, kiedy był już całkiem blisko mnie, zniknął.

W 1951r. Ojciec Pio odprawiał Mszę świętą w pewnym klasztorze w Czechosłowacji. Po Mszy siostry zakonne poszły do zachrystii aby zaproponować Ojcu Pio kawę jako podziękowanie za jego niespodziewaną wizytę. Niestety nie znalazły go tam i na tej podstawie wywnioskowały, że miały do czynienia ze zjawiskiem bilokacji.

W 1956r. Ojciec Pio odprawił Mszę świętą dla Prymasa Węgier Jozefa Mindszentego w więzieniu w Budapeszcie. Ktoś, kto miał informacje na temat uwięzienia Prymasa zapytał Ojca Pio wprost: �Ojcze Pio! Odprawiałeś Mszę dla Prymasa Węgier więc musiałeś też z nim rozmawiać! Byłeś z nim w więzieniu i widziałeś go.� Ojciec Pio odpowiedział: �Oczywiście, jeżeli z nim rozmawiałem, to także go widziałem�. Był to przypadek bilokacji.

Matka Speranza, założycielka zakonu Sióstr Służebniczek Miłości Miłosiernej powiedziała, że widywała Ojca Pio w Rzymie codziennie przez cały rok. Jest to również przypadek przebywania Ojca Pio w dwu miejscach jednocześnie. Wiemy, że Ojciec Pio był w Rzymie tylko raz, w roku 1917, kiedy to towarzyszył swojej siostrze, która wstępowała do klasztoru.

Pewien generał włoskiej armii o nazwisku Cadorna wpadł w taką depresję po przegranej walce w Caporetto, że zaczął myśleć o popełnieniu samobójstwa. Pewnego wieczoru wszedł do swojego pokoju i rozkazał swojemu ordynariuszowi, aby nikt do niego nie wchodził. Wyciągnął broń z szuflady i skierował ją w stronę głowy. Nagle usłyszał głos: �Generale, dlaczego chcesz popełnić takie głupstwo?� Głos i obecność zakonnika pomogła generałowi w zmianie decyzji. Zastanawiał się jednak jak to było możliwe, że dostał się on do jego pokoju. Poprosił ordynariusza o wyjaśnienia ale ten odpowiedział, że nikogo nie widział. Parę lat później generał przeczytał w gazecie o zakonniku, który czynił cuda w okolicy Gargano. Potajemnie tam pojechał i był zaskoczony, kiedy Ojciec Pio powiedział do niego: �Witam, Generale! Bardzo pan ryzykował tamtego wieczoru, nieprawdaż?�

Ojciec Agostino pisał: �Zakonnica z Florencji powiedziała mi, że po komunii świętej ukazał się jej Ojciec Pio pocieszając ją i błogosławiąc. Chciałem o to zapytać Ojca Pio.

Powiedziałem do niego: "Czy ty często robisz wycieczki również do Florencji? Zakonnica mówiła mi o tym."

"Tak, Ojcze" odpowiedział mi pokornie.

Ojciec Pio bywał we Florencji dzięki bilokacji.

Ostania bilokacja Ojca Pio miała miejsce popołudniu, dzień przed jego śmiercią. Ojciec Pio odwiedził w mieście Genoa Brata Umile, który był ranny.

22 września 1968 roku około 16.30 Siostra Ludovica poszła do Ojca Umile, aby zanieść mu herbatę. Zakonnica poczuła silny zapach kwiatów, który rozprzestrzeniał się wokół. Ponieważ nie wiedziała skąd pochodzi zapach spoglądała na zakonnika czekając na wyjaśnienie.

Ojciec Umile w sposób naturalny i spontaniczny powiedział: "Ojciec Pio był mnie odwiedzić i przekazał mi swoje ostatnie pożegnanie."

Następnego dnia nadeszła wiadomość o śmierci Ojca Pio.

here

Bilokacje Ojca Pio świadczą o tym,że udawał się w nich swoją duszą.Jest to dowód,że dusza istnieje zarówno za życia jak i po śmierci,jako niezależna od ciała fizycznego,świadoma istota duchowa.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 20:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Gdzie będziemy mieszkać na zawsze?W Niebie,czy na Ziemi?
Fil.3.2o.Nasza zaś ojczyzna jest w niebie.. Jan.12.32.A gdy ja będę wywyższony ponad ziemię,wszystkich do siebie pociągnę. Jan.14.2.W domu Ojca mego wiele jest mieszkań...idę przygotować wam miejsce. Jan.14.3.A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce przyjdę znowu i wezmę was do siebie,abyście gdzie Ja Jestem i wy byli.

Ewiwa przytoczyła wersety, które mówią, że zbawieni pójdą do nieba. Ale one wcale nie stoją w sprzeczności z tym, że zbawieni zamieszkają później na nowej ziemi. NT mówi, że Chrystus przyjdzie powtórnie, aby zmartwychzbudzić i zabrać zbawionych do nieba na tysiąc lat. W tym czasie Ziemia odpocznie (siódme, sabatowe tysiąclecie). Po tysiącu lat Chrystus przyjdzie razem ZE zbawionymi na Ziemię:

1) Przyjście Chrystusa po zbawionych i zabranie ich do nieba: "A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą, i pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi." (Mt.24:29-31); "W domu Ojca mego wiele jest mieszkań...idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce przyjdę znowu i wezmę was do siebie,abyście gdzie Ja Jestem i wy byli." (J.14:2-3).

2. Zbawieni będą w niebie z Chrystusem przez tysiąc lat: "Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat." (Ap.20:6).

3. Po tysiącu lat Chrystus przyjdzie na Ziemię NIE PO zbawionych, ale ZE zbawionymi, aby wziąć ją w wieczne posiadanie i dokonać sądu nad niezbożnymi, którzy będą wzbudzeni na sąd: "Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z nim wszyscy święci." (Za.14:5); "Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników" (Jd.14-15); "Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat" (Ap.20:5).

4. Po sądzie diabeł i wszyscy, którzy poszli za nim zostaną unicestwieni (druga śmierć) w jeziorze ognia: "I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego" (Ap.20:12-15).

5. Wówczas spełnią się słowa Pana Jezusa, że "cisi odziedziczą Ziemię" (Mt.5:5) oraz proroctwa Dawida, że "sprawiedliwi posiądą ziemię i będą mieszkać na niej zawsze” (Ps.37:11.29): "I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga." (Ap.21:1-8).

Dlaczego osoby zaangażowane w spirytyzm mają tendencje do przewrotności? Powyżej Matejanka, a teraz Ewiwa. Tak samo robili gnostycy (starożytny odpowiednik ruchu New Age), dowodząc, że czarne jest białe, a białe czarne. Na przykład z wszechmocnego Stworzyciela zrobili podrzędnego bożka - Demiurga, który stworzył zły świat (zły, bo materialny oczywiście)! Z diabła, który w postaci węża okłamał ludzi (m.in. co do nieśmiertelności duszy) uznali za źródło swej mądrości. W tym samym duchu gnostycka Ewangelia Judasza zrobiła z Judasza bohatera i zbawiciela.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Bilokacje Ojca Pio świadczą o tym,że udawał się w nich swoją duszą.Jest to dowód,że dusza istnieje zarówno za życia jak i po śmierci,jako niezależna od ciała fizycznego,świadoma istota duchowa.

Zjawisko, o jakim piszesz jest w środowiskach spirytystycznych znanym fenomenem. Nosi różne nazwy, ale chodzi o tzw. odmienne stany świadomości, których celem jest nawiązanie kontaktu z duszami, duchowymi przewodnikami, aniołami, ufoludkami. Stany te znane są szamanom. Kryją się za nimi demoniczne istoty, dlatego Bóg przestrzega przed praktykowaniem jakichkolwiek form okultyzmu.

Mistycyzm w Krk to niestety często spirytyzm. Ojciec Pio propagował niebiblijne idee - odpusty za zmarłych i czyściec. Przy okazji warto wspomnieć, że stygmaty Pio nie występowały w miejscu, przez które faktycznie przechodziły gwóździe (szczelina Destota), jak to widać na Całunie Turynskim, ale pojawiały się na środku dłoni, niezgodnie z prawdą, co sugeruje, że zjawisko to miało demoniczne podłoże. Padre Pio twierdził, że więcej duchów zmarłych odwiedziło jego klasztorną celę, niż żywych ludzi. Duchy dziękowały mu, że zapłacił za ich grzechy swoim cierpieniem, w wyniku czego zostały uwolnione z czyśćca i wpuszczone do nieba, co jest nauką sprzeczną z Pismem Świętym. Chrześcijanski pisarz Dave Hunt tak napisał o tym:

„Pragnienie Ojca Pio, aby cierpieć za grzeszników to chwalebny sentyment, ale i zniewaga dla Chrystusa, który wyraźnie stwierdził, że całkowicie spłacił dług, dzięki czemu stał się naszym jedynym Zbawicielem. Ojciec Pio twierdził, że przez 30 lat doświadczał cierpienia za dusze w czyśćcu za pośrednictwem swoich stygmatów – krwawienia z dłoni – które mają być rzekomym znakiem jego współudziału w cierpieniach Chrystusa.

Tryumfalny okrzyk Chrystusa „Wykonało się!” zapowiedział, że zapłata, jakiej domagała się sprawiedliwość została w pełni uiszczona. Jego cierpienie dobiegło końca. Teraz Jezus przebywa w niebie. Po zmartwychwstaniu posiada przemienione ciało, które już więcej nie krwawi! Twierdzenie Rzymu, że krwawienie i cierpienie Jezusa kontynuują inni, dopomagając w spłaceniu długu, który Chrystus już spłacił w stu procentach jest herezją.

Świadome odrzucenie wyraźnych nauk biblijnych sprawiło, że Ojciec Pio uległ demonicznemu zwiedzeniu. Głęboko poświęcony Marii z Fatimy, która go rzekomo uzdrowiła z choroby w 1959 roku, stwierdził, że miliony zmarłych dusz wzięło udział w celebrowanych przez niego mszach „zatrzymując się w jego klasztornej celi, aby podziękować mu za pomoc w ich drodze do Raju”. Nie były one jedynie tworem jego wyobraźni. Pio twierdził, że widział te duchy na własne oczy. Niepojęte, że człowiek ten mógł być święcie przekonany, że służy Bogu, jednocześnie utrzymując kontakt z demonami.”

Idea czyśćca odgrywała znaczną rolę w pogańskich religiach. Oferowała ludziom fałszywą nadzieję na zbawienie przez ofiary składane w ich intencji przez żywycha, ale ta idea jest sprzeczna z biblijną wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa. Bóg zakazał nam udziału w praktykach, które wymagały składania ofiar zmarłym czy za zmarłych (Pwt.26:14), dlatego, że nikt poza Jezusem nie może nas zbawić, a nikt poza nami nie może podjąć w naszym imieniu decyzji w tej sprawie. O naszym losie decydują nasze decyzje podjęte za życia. Po śmierci nikt z żywych już nie zmieni naszego przeznaczenia, nieważne ile modlitw czy mszy opłaci w intencji zmarłego, dlatego Duch Święty przynagla każdego, aby nawrócił się "dzisiaj" i nie odkładał tej decyzji, diabeł natomiast kusi rozmaitymi fałszywymi poglądami o drugiej szansie po śmierci.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 21:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Mam nadzieję że sam nie wierzysz w to co wypisujesz.
Mam również nadzieję że nikt z sekundujących naszej dyskusji na temat nieśmiertelności duszy nie bierze poważnie pod uwagę idei, że człowiek pójdzie "do nieba z kopytami" na tysiąc lat aby tam posiedzieć z Aniołami a potem wroci na ziemię razem z Bogiem który pozostawi swój Dom i zamieszka z nami. No cóż najwyraźniej w niebie nie jest fajowo i dlatego Bóg stworzył ziemię aby nie było tak nudno.
Apologeto! Nie chcę urazić Twych uczuć ale błagam przemyśl to co napisaliśmy tu wspólnie jeszcze raz. W innych postach przyznaję Ci wiele racji i widzę że Pismo Swięte jest ważne dla Ciebie, ale jak możesz odwracać kompletnie całą wymowę Pisma z Duchowej na materialistyczną. Powiem Ci prawdę, że jeszcze z tak skrajnym materializmem nie spotkałam się u nikogo z wierzących. Apologeto BÓG JEST DUCHEM OJCIEC WSZELKIEGO STWORZENIA JEST DUCHEM. MATERIA TO MARNOŚĆ PODDANA PRAWU PRZEMIJANIA. Z PROCHU POWSTAŁEŚ I W PROCH SIĘ OBRÓCISZ I TO NIEODWOŁALNIE.
KOCHANI! ŻYJEMY W CZASIE WIELKIEGO POWROTU DUSZ DO DUCHOWEJ OJCZYZNY, DO OJCZYZNY W KTÓREJ WSZYSCY URODZILIŚMY SIĘ W KTÓREJ PANUJE HARMONIA I MIŁOŚĆ I KTÓRA JEST NAM JAKO DZIEDZICTWO PRZEZNACZONA OD POCZĄTKU NASZEGO ISTNIENIA. FAKT ZE NIE PAMIĘTAMY DUCHOWEGO ŻYCIA WYNIKA Z BOSKIEGO MIŁOSIERDZIA. GDYBYŚMY PAMIĘTALI PIĘKNO DUCHOWYCH ŚWIATÓW NIE WYTRZYMALIBYŚMY W MATERII. BÓG UCZYNIŁ NASZE ŻYCIE NA WYGNANIU DUCHA ZNOŚNYM PRZEZ TO ZE WŁOŻYŁ W NIE WIELE PIĘKNA I ROZKOSZY DLA CIAŁA I DUCHA ALE TO JEST TYLKO NĘDZNE ODBICIE DUCHOWEGO ŻYCIA.
JESTEŚMY DUCHAMI W CIAŁACH A NIE CIAŁAMI Z DUCHEM.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 21:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Apologeto! Izajasz to jeden z największych Prorokow biblijnych. Czy naprawdę wierzysz w to co piszesz? Komu służysz?

Czy Ty w ogóle przeczytałaś to, co napisałem? Czy też aż tak bardzo jesteś zaabsorbowana swoimi poglądami, że nie bierzesz pod uwagę komentarzy, ani wersetów biblijnych, które nie zgadzają się Twoimi poglądami?!

Wiem komu służę: Bogu Ojcu i Jezusowi Chrystusowi. Czy Ty możesz mieć taką samą pewność, skoro wg Twojego własnego świadectwa, nie przestrzegasz nawet wszystkich Dziesięciu Przykazan, a Słowo Boże mówi: "Kto mówi: Znam go, a przykazań Jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma." (1J.2:4).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 21:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Nie denerwuj się!
Przeczytałam Twój komentarz ale ni emogę uwierzyć że napisałeś go poważnie.
Proroctwo Izajasza jest proroctwem dotycząym zakończenia walki na ziemi dobra ze złem i ono jest doskonałe. Izajasz się nie pomylił. Nie jest ono uzależnione od stanowiska Narodu Zydowskiego, gdyż imię Izrael to symboliczne określenie wszystkich ludzi którzy są Boskim Ludem. U tego samego Izajasza czytasz że ks. Izajasza 65,13
"Oto moi słudzy jeść będą a wy będziecie łaknąć Oto moi słudzy pić będa a wy będziecie cierpieć pragnienie....
"Sługom zas moim nadadzą inne imię.
"
Tak więc juz nie Narod Żydowski będzie jako rasa Boskim sługą i może to być każdy inny naród w kóym narodzą się wybrani przez Boga. Więc nie Żydzi z ciała otrzymają Boski Pokarm o którym pisze Izajasz, a Jerozolima też będzie Nową Jerozolimą, a nie geograficznym miastem. Przeczytaj całego Izajaza i spokojnie pomyśl nad wymową jego proroctwa. Księga Izajasza mówi o tym samym co Apokalipsa a Izajasz ujrzał te same wizje co Jan. Podobnie Daniel. Jak możesz zaprzeczać Pismu Swiętemu, jak możesz zaprzeczać prawdziwości proroctw najwiekszych proroków tylko dlatego że obalają Twoją nieprawdziwą teologię?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 06 2007 21:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?”
J 11,25-26 – BW

Apologeto, wiem, że się powtarzam, ale jeśli założymy, że dusza nie istnieje, to właściwie nie ma zmartwychwstania.

Następuje jedynie ponowne stworzenie jakby kopii/klona?? zmarłej osoby. To dusza jest naszym "ja", które przetrwa po naszej śmierci w oczekiwaniu na sąd.

Matejanko i Evivo w żadnym razie mój pogląd na temat nieśmiertelnej duszy nie jest tożsamy z waszym rozumieniem tego zagadnienia.
Nie szukajcie we mnie poplecznika!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 22:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ach Kobieto!
Miło Cię znowu widzieć na forum.
Serdecznie pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 06 2007 22:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Apologeto, może znasz te polemikę z przeciwnikami teorii o nieśmiertelności duszy, nawet jeśli tak, to wolnej chwili przypomnij ją sobie
here

za Matejanką:
Miło Cię znowu widzieć na forum.

To sie jeszcze okaże

Tym nie mniej witam Cię serdecznie!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 22:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Kobieta: „Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” J 11,25-26 – BW

Apologeto, wiem, że się powtarzam, ale jeśli założymy, że dusza nie istnieje, to właściwie nie ma zmartwychwstania.

1. Przeczytaj tekst poprzedzający, który pokazuje, że Marta, siostra zmarłego Łazarza, rozumiała, że zbawieni pójdą do nieba po zmartwychwstaniu, a nie po śmierci, dlatego powiedziała: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym” (J.11:24).

2. Przytoczyłaś dobry argument, ale szerszy kontekst wskazuje, że zwrot "nie umrze na wieki" odnosi się do "drugiej śmierci", tej na wieki, z której nie ma zmartwchwstania, a nie do niesmiertelnej cząstki w człowieku. "Druga śmierć" (zginąć na wieki) jest jedyną alternatywą dla życia wiecznego:

"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, NIE ZGINĄŁ, ALE MIAŁ ŻYWOT WIECZNY." (J.3:16)

Tekst, który przytoczyłaś mówi o tym samym, a mianowicie, że alternatywą dla "życia wiecznego" jest "umrzeć na wieki":

"Ktto we Mnie wierzy, choćby i umarł, ŻYĆ BĘDZIE. A kto żyje i wierzy we mnie, NIE UMRZE NA WIEKI.

Śmiercią "na wieki" nie jest pierwsza śmierć, lecz "druga śmierć", z której nie ma już zmartwychwstania: ""I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego" (Ap.20:14-15).

3. Gdybyś mogła przeczytać Biblię w językach oryginalnych, zobaczyłabyś, że nie pojawia się w niej termin "dusza", ani taka idea, dlatego bibliści, którzy zajmują się tym tematem są dość zgodni w tej sprawie, niezależnie od swej konfesji. Gdyby było inaczej, z łatwością przytoczylibyście mi hebrajskie i greckie terminy, za którymi kryje się w Biblii nieśmiertelna dusza, a jednak dotąd nikt nie potrafił uczynić rzeczy, która byłaby bardzo prosta, gdyby Biblia uczyła o niesmiertelności duszy.

4. Pogląd, jaki reprezentuję wyznaje wielu wybitnych teologów chrześcijanskich różnych wyznan. Na tym forum wydaje się on może osobliwy, dlatego że w Polsce ludzie od małości wyrastają w wierze w dusze, gdyż wiara ta jest fundamentem wielu praktyk i dogmatów Krk. W rezutlacie, kiedy czytają Biblię próbują wczytać w tekst grecki dualizm zamiast hebrajskiego holizmu. Wg Biblii cały człowiek jest duszą żyjącą, cały człowiek umiera i cały będzie zmartwychwzbudzony, tak jak Pan Jezus - w ciele duchowym, przemienionym, ale fizycznym.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 06 2007 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!

. Przytoczyłaś dobry argument, ale szerszy kontekst wskazuje, że zwrot "nie umrze na wieki" odnosi się do "drugiej śmierci", tej na wieki, z której nie ma zmartwchwstania, a nie do niesmiertelnej cząstki w człowieku. Dlatego Jezus użył zwrotu "na wieki". "Druga śmierć" (zginąć) jest jedyną alternatywą dla życia wiecznego:

Śmierć na wieki, jak sama nazwa wskazuje jest śmiercią na wieki a nie na zawsze. Więc co miał na myśli Mistrz który jeżeli podawał jakąś prawdę dla przyszłych pokoleń, prawdę której uczniowie jeszcze nie mogli "znieść" używał słów które dopiero bardziej rozwinięci uczniowie w przyszłości będą mogli pojąć? To na wieki oznacza na bardzo długi czas i nic innego. Jezus nie powiedział nawet na wieczność choć w Biblii słowo wieczność też oznacza w wiekszości przypadków bardzo długi czas a już napewno nie są wiecznością wieki.
Umrzeć na wieki oznacza oddalić się na całe wieki od Źródłą Życia czyli od Boga. Aby nie drażnić Kobiety z którą tak sympatycznie powitałyśmy się, napiszę, że to na wieki oznacza dusze "czyścowe" które wieki całe będą musiały oczyszczać się ze swoich grzechów w oddaleniu od Boga. Ot i wszystko.
Śmierć druga to całkiem inny temat chociaż może się zdarzyc że te dusze, które umarły na wieki obejmie śmierć druga jeżeli one zmartwychwstaną w po upływie tysiąca lat i pomimo to nie przyjmą na ziemi Boskiego Prawa i nie uwierzą Jezusowi. Te obejmie śmierć druga, te nie zmartwychwstana do życia w Nowym Jeruzalem.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 23:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Kobieta: „Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” J 11,25-26 – BW

Apologeto, wiem, że się powtarzam, ale jeśli założymy, że dusza nie istnieje, to właściwie nie ma zmartwychwstania.

1. Tekst poprzedzający pokazuje, że Marta, siostra zmarłego Łazarza, rozumiała, że zbawieni pójdą do nieba po zmartwychwstaniu, a nie po śmierci, dlatego powiedziała: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym” (J.11:24).

2. Przytoczyłaś dobry argument, ale szerszy kontekst wskazuje, że zwrot "nie umrze na wieki" odnosi się do "drugiej śmierci", tej na wieki, z której nie ma zmartwchwstania, nie zaś do niesmiertelnej cząstki w człowieku. "Druga śmierć" (zginąć na wieki) jest jedyną alternatywą dla życia wiecznego: "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, NIE ZGINĄŁ, ALE MIAŁ ŻYWOT WIECZNY." (J.3:16)

Tekst, który przytoczyłaś także mówi, że alternatywą dla "życia wiecznego" jest "umrzeć na wieki": "Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, ŻYĆ BĘDZIE. A kto żyje i wierzy we mnie, NIE UMRZE NA WIEKI.

Śmiercią "na wieki" nie jest pierwsza śmierć, lecz "druga śmierć", ta, z której nie ma już zmartwychwstania: ""I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego" (Ap.20:14-15).

3. Gdybyś mogła przeczytać Biblię w językach oryginalnych, zobaczyłabyś, że nie pojawia się w niej termin "dusza", ani taka idea, dlatego bibliści, którzy zajmują się tym tematem są dość zgodni w tej sprawie, niezależnie od swej konfesji. Dlatego nikt z Was nie potrafił powołać się na hebrajski czy grecki, za którymi kryje się w Biblii nieśmiertelna dusza.

4. Pogląd, jaki tu reprezentuję wyznaje wielu wybitnych teologów chrześcijanskich różnych wyznan. Niektórym wydaje się on dziwny, bo w Polsce ludzie od małości wyrastają w wierze w duszę, ponieważ wiara ta jest fundamentem wielu praktyk i dogmatów Krk. W rezutlacie, gdy czytacie Biblię wczytujecie w jej tekst, to czego w oryginale nie ma, gdyż w Biblii zamiast greckiego dualizmu jest hebrajski holizm. Wg Biblii cały człowiek jest duszą żyjącą, cały umiera i cały będzie zmartwychwzbudzony, tak jak Pan Jezus - w ciele duchowym, przemienionym, ale fizycznym.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 06 2007 23:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Śmierć na wieki, jak sama nazwa wskazuje jest śmiercią na wieki a nie na zawsze. Więc co miał na myśli Mistrz który jeżeli podawał jakąś prawdę dla przyszłych pokoleń, prawdę której uczniowie jeszcze nie mogli "znieść" używał słów które dopiero bardziej rozwinięci uczniowie w przyszłości będą mogli pojąć? To na wieki oznacza na bardzo długi czas i nic innego. Jezus nie powiedział nawet na wieczność choć w Biblii słowo wieczność też oznacza w wiekszości przypadków bardzo długi czas a już napewno nie są wiecznością wieki.

Frazy „na zawsze” i „na wieki” są synonimami, dlatego czytamy na przykład: "Królestwo jednak otrzymają święci Najwyższego, i będą posiadać królestwo na zawsze i na wieki wieków. (Dn.7:18). Zwroty "na wieki" i "na zawsze" mogą czasem odnosić się do czasu potrzebnego do kompletnego zakończenia czegoś, ale najczęściej oznaczają po prostu nieskonczoność. Oba.

Wg Twojej interpretacji frazy "na wieki" wyszłoby, że Bóg jest śmiertelny , bo czytamy: "I jedno z czterech Zwierząt podało siedmiu aniołom siedem czasz złotych, pełnych gniewu Boga żyjącego na wieki wieków." (Ap.15:7). Twoja "logika" prowadzi do konkluzji, że podczas gdy my jesteśmy nieśmiertelni - Bóg jest śmiertelny . Co potwierdza moją wcześniejszą obserwację, że ludzie skłaniający się ku spirytystycznej religijności mają osobliwą skłonność do nazywania białego - czarnym, a czarnego - białym.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 07 2007 00:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Apologeta, przepraszam co masz wspolnego z teologia? czy to jest wiara? czy to jest rowniez profesja-tak bardzo mnie to ciekawi, napiszesz mi?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 07 2007 02:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Wg Biblii cały człowiek jest duszą żyjącą, cały umiera i cały będzie zmartwychwzbudzony, tak jak Pan

Masz dziwne osłabienie wzroku,jeśli chodzi o czytanie nauk przekazanych przez Jezusa Apostołom.

I Kor.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest?...

I Mojż.2.7.Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota.I stał się człowiek duszą żyjącą.
Pod tym zdaniem jest odnośnik do I Kor.15.47

I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi,ziemski:drugi człowiek jest z nieba.
Pod tym zdaniem jest odnośnik do I Mojż.2.7.

Te dwa zdania powinny być równoznaczne,bo dotyczą tego samego aktu stworzenia człowieka na ziemi.Zdania są jednak ze sobą sprzeczne,głównie z uwagi na zdanie z I Mojż.2.7.Jeśli Pan Bóg tchnął w proch ziemi ludzkiego ducha,to nie był nim dech żywota.Człowiek nie stał się duszą żyjącą ,tylko duchem ludzkim żyjącym w fizycznym ciele.Prawidłowo to zdanie powinno być takie:

I Mojż.2.7.Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w niego ducha ludzkiego.I stał się człowiek duchem {ludzkim}żyjącym{w fizycznym ciele}.

Nie może być duch ludzki uważany za oddech życia,który jest Duchem Świętym,Bożą energią,która ożywia cały świat duchowy.Wpływa ona w naszego ludzkiego ducha,a z niego w w nasze fizyczne ciało.

Dla Boga ważny jest tylko duch ludzki,a nie fizyczne ciało,które jest śmiertelne.

Jak.4.5.Albo czy sądzicie,że na próżno Pismo mówi:Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha{ludzkiego},któremu dał w nas mieszkanie?

I Piotra 3.3.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha {ludzkiego},który ma jedynie wartość przed Bogiem.

Jeśli do tego doda się fragmenty mówiące o tym,że nasz duch ludzki pochodzi z nieba oraz,ze jest w nas obecny Duch Chrystusowy,to widać z nich,że:

Człowiek jest nieśmiertelnym duchem ludzkim stworzonym przez Boga w niebie,z którego przybył na ziemię i który ponownie powróci do nieba.

Jeśli przyjmiemy,że duch ludzki oznacza w przybliżeniu to samo co dusza ,to możemy uważać,że:

dusza ludzka jest nieśmiertelna.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 07 2007 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by eviva: Apologeta
Wg Biblii cały człowiek jest duszą żyjącą, cały umiera i cały będzie zmartwychwzbudzony, tak jak Pan

Masz dziwne osłabienie wzroku,jeśli chodzi o czytanie nauk przekazanych przez Jezusa Apostołom.

I Kor.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest?...

I Mojż.2.7.Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota.I stał się człowiek duszą żyjącą.
Pod tym zdaniem jest odnośnik do I Kor.15.47

I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi,ziemski:drugi człowiek jest z nieba.
Pod tym zdaniem jest odnośnik do I Mojż.2.7.

Te dwa zdania powinny być równoznaczne,bo dotyczą tego samego aktu stworzenia człowieka na ziemi.Zdania są jednak ze sobą sprzeczne,głównie z uwagi na zdanie z I Mojż.2.7.Jeśli Pan Bóg tchnął w proch ziemi ludzkiego ducha,to nie był nim dech żywota.Człowiek nie stał się duszą żyjącą ,tylko duchem ludzkim żyjącym w fizycznym ciele.Prawidłowo to zdanie powinno być takie:

I Mojż.2.7.Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w niego ducha ludzkiego.I stał się człowiek duchem {ludzkim}żyjącym{w fizycznym ciele}.

Nie może być duch ludzki uważany za oddech życia,który jest Duchem Świętym,Bożą energią,która ożywia cały świat duchowy.Wpływa ona w naszego ludzkiego ducha,a z niego w w nasze fizyczne ciało.

Dla Boga ważny jest tylko duch ludzki,a nie fizyczne ciało,które jest śmiertelne.

Jak.4.5.Albo czy sądzicie,że na próżno Pismo mówi:Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha{ludzkiego},któremu dał w nas mieszkanie?

I Piotra 3.3.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha {ludzkiego},który ma jedynie wartość przed Bogiem.

Jeśli do tego doda się fragmenty mówiące o tym,że nasz duch ludzki pochodzi z nieba oraz,ze jest w nas obecny Duch Chrystusowy,to widać z nich,że:

Człowiek jest nieśmiertelnym duchem ludzkim stworzonym przez Boga w niebie,z którego przybył na ziemię i który ponownie powróci do nieba.

Jeśli przyjmiemy,że duch ludzki oznacza w przybliżeniu to samo co dusza ,to możemy uważać,że:

dusza ludzka jest nieśmiertelna.

Eviva!!!!
Apologeto!
Chyba sobie ze mnie kpisz. Czym innym jest na wieki wieków, a czym innym na wieki, dziecko rozróżni. Jeżeli coś trwa wieki całe to znaczy że trwa bardzo długo a jeżeli coś przepadło na wieki wieków, to jest to najczęściej niewyobrażalny czas dla nas. Wieki minęły od Objawienia Jezusa w Galilei, ale nie wieki wieków amen.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,85 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana