Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
Apologeta
 lipiec 07 2007 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: Chyba sobie ze mnie kpisz. Czym innym jest na wieki wieków, a czym innym na wieki, dziecko rozróżni.

To na wieki oznacza na bardzo długi czas i nic innego.

Trudno się nie roześmiać widząc do jakich sposobów musisz się uciekać, aby przesłonić biblijną prawdę o drugiej śmierci. Wg Ciebie "zawsze" znaczy jedno, "na wieki" coś innego, a "na wieki wieków" jeszcze co innego? Jeśli "na wieki" nie znaczy "na zawsze", to dlaczego czytamy: "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i NA WIEKI." (Hbr.13:8).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 07 2007 16:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Jestes Teologiem? tak? no napisz prosze.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 07 2007 16:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Ewiwa: Masz dziwne osłabienie wzroku,jeśli chodzi o czytanie nauk przekazanych przez Jezusa Apostołom. I Mojż.2.7.Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota.I stał się człowiek duszą żyjącą.

Przerabialiśmy to już tyle razy, ale jakoś nie możemy się przebić przez łuski, które założył Ci spirytyzm.

1. W cytowanym przez Ciebie wersecie występuje słowo "nefesz", które nie oznacza "nieśmiertelnej duszy", lecz całego człowieka. Jeśli "nefesz" to dowód na "nieśmiertelną duszę", to Twój argument pożyje tylko do lektury Ezechiela, który napisał: "Dusza [hebr. nefesz], która zgrzeszyła, ta umrze." (Ez.18:4).

2. Jak.4.5.Albo czy sądzicie,że na próżno Pismo mówi:Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha{ludzkiego},któremu dał w nas mieszkanie?

Słowo "ludzkiego" dodałaś sama. W oryginale go nie ma. W tym wersecie (zob. J.14:16-17) chodzi o Ducha Świętego, którego daje nam Bóg: "Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?" (1Kor.6:19).

3. I Piotra 3.3.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha {ludzkiego},który ma jedynie wartość przed Bogiem.

W powyższym wersecie "duch" to synonim dla "usposobienia", "charakteru" człowieka. W potocznym języku do dziś, gdy mówimy, że ktoś "ma dobrego ducha", mamy na myśli usposobienie, charakter.

4. I Kor.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest?...

Myśli, motywacje, plany i pragnienia człowieka znane są w pełni tylko jemu samemu. Nikt nie może ich rozumieć w pełni, tak jak on sam, dopóki ich nie wyjawi. Tu także nie ma mowy o nieśmiertelnej cząstce w człowieku, lecz o umyśle i usposobieniu człowieka, które mają swoją siedzibę w mózgu, a mózg umiera, kiedy ustaje serce.

Słowo "pneuma", które występuje w obu powyższych wersetach nigdzie w Biblii nie występuje w odniesieniu do ludzi zmarłych, ponieważ jak mówi Biblia po śmierci nie ma umysłu, emocji, ani woli, a więc tego, co składa się na charakter czy psychikę człowieka (Koh.9:4-6.10). One umierają wraz z umysłem (mózgiem), który jest ich siedliskiem.

Popełniasz raz za razem ten sam błąd, który popełnia wielu laików, choć Tobie próbowałem nieraz zwrócić uwagę, że tam, gdzie w polskich przekładach Biblii występuje słowo "dusza" czy "duch" niepotrzebnie wczytujesz grecki dualistyczny sens tych słów, bo w oryginale go tam nie ma.

Czym jest dusza w sensie biblijnym? Wyjaśnia to "Encyklopedia Biblii":

Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej ‘duszy’ zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo ‘dusza’ w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: ‘Chwal duszo moja Pana’ (Ps.103:1), nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa ‘dusza’ podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość.” Encyklopedia Biblii, red. Pat Alexander, Warszawa: Świat Książki, 1997, s. 145.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 07 2007 16:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Cóka: Jestes Teologiem? tak? no napisz prosze.

Twoja natarczywość w tej kwestii staje się niesmaczna. Owszem lubię studiować biblijną teologię, ale nie jest to mój zawód.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 07 2007 16:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Matejanka: ...napiszę, że to na wieki oznacza dusze "czyścowe" które wieki całe będą musiały oczyszczać się ze swoich grzechów w oddaleniu od Boga

PRAWDA O CZYŚĆCU

Papież Grzegorz I w 593 roku bodajże jako pierwszy wspomniał o miejscu, gdzie dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie wykupią ich stamtąd ofiary żywych. Koncepcja ta wywołała wówczas wiele kontrowersji, ale w średniowieczu okazała się na tyle intratna dla kościoła (płatne odpusty i msze za zmarłych), że stała się dogmatem w 1439 roku za sprawą soboru florenckiego.

Wielu teologów rzymskokatolickich szczerze jednak przyznaje, że idea czyśćca nie pochodzi z Biblii. Autorzy Słownika Katolickiego napisali: „Musimy nawiązywać do ogólnych pryncypiów Pisma Świętego, raczej niż do tekstów, które cytuje się na dowód istnienia czyśćca. Powątpiewamy bowiem, żeby zawierały one wyraźną i bezpośrednią wzmiankę o nim.” Kardynał Nicholas Wiseman w swym wykładzie doktryn katolickich także otwarcie przyznaje, że w Biblii czytelnik „nie znajdzie ani słowa o czyśćcu.”

W Piśmie Świętym czytamy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr.9:27), a zatem ludzie otrzymają nagrodę lub karę przy zmartwychwstaniu, a nie zaraz po śmierci. Zwróćmy uwagę na dwie wypowiedzi Pana Jezusa, które to potwierdzają: „Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swymi i wtedy odda każdemu według jego postępowania” (Mt.16:27); „Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku.” (Ap.22:12).

Czyściec jest pochodną greckiego dualizmu, który wprowadził do chrześcijaństwa całą plejadę niebiblijnych poglądów, które zniekształciły obraz Boga i przesłoniły służbę Chrystusa. Nie wspierają go kanoniczne księgi Pisma Świętego, co najwyżej apokryfy – księgi włączone do kanonu Starego Testamentu jako „dugokanoniczne” podczas soboru trydenckiego w XVI wieku, aby uzasadnić niebiblijne doktryny kwestionowane przez Reformację, w tym czyściec, odpusty i modlitwy za zmarłych.

Zgodnie z Encyklopedią Katolicką czyściec „to przejściowy stan, w którym zeszłe ze świata dusze mogą pokutować za nie wybaczone grzechy, dopóki nie dostąpią ostatecznej nagrody... Karze czyśćcowej mogą ulżyć ofiary składane przez żywych wierzących, takie jak: msze święte, modlitwy, datki, i inne akty po-bożności i dewocji.”

Doktryna ta głosząc, że niebo można nabyć cierpieniem, kwestionuje doskonałość ofiary Chrystusa, gdyż ofiara Chrystusa jest całkowicie wystarczająca, aby zbawić każdego pokutującego grzesznika (Tyt.2:11; 1J.1:9; 2:1-2). Dogmat o czyśćcu implikuje, że sama ofiara Chrystusa może być do tego nie-wystarczająca.

Sobór watykański II podtrzymał ten dogmat, gwoli jego długiej tradycji:„Od najwcześniejszych czasów w Kościele dobre uczynki oferowano Bogu za zba-wienie grzeszników”. Biblia natomiast nazywa zbawienie z uczynków „taje-mnicą bezbożności”, której przeciwstawia „tajemnicę pobożności”, a więc Dobrą Nowinę o zbawieniu dzięki ofierze Chrystusa (1Tym.3:16; Ef.2:8-9).

Jedną z osób, które propagowały dogmat o czyśćcu, wspierając go sprawo-zdaniami o swoich częstych rozmowach z duszami zmarłych i swoimi cierpieniami za dusze czyśćcowe był popularny w katolickich kręgach Padre Pio. Twierdził, że więcej duchów zmarłych odwiedziło jego klasztorną celę, niż żywych ludzi. Du-chy dziękowały mu, że zapłacił za ich grzechy swoim cierpieniem, w wyniku czego zostały uwolnione z czyśćca i wpuszczone do nieba. Dave Hunt napisał o tym:

„Pragnienie Ojca Pio, aby cierpieć za grzeszników to chwalebny sen-tyment, ale i zniewaga dla Chrystusa, który wyraźnie stwierdził, że cał-kowicie spłacił dług, dzięki czemu stał się naszym jedynym Zbawicielem. Ojciec Pio twierdził, że przez 30 lat doświadczał cierpienia za dusze w czyśćcu za pośrednictwem swoich stygmatów – krwawienia z dłoni – które mają być rzekomym znakiem jego współudziału w cierpieniach Chrystusa. Tryumfalny okrzyk Chrystusa „Wykonało się!” zapowiedział, że za-płata, jakiej domagała się sprawiedliwość została w pełni uiszczona. Jego cierpienie dobiegło końca. Teraz Jezus przebywa w niebie. Po zmar-twychwstaniu posiada przemienione ciało, które już więcej nie krwawi! Twierdzenie Rzymu, że krwawienie i cierpienie Jezusa kontynuują inni, dopomagając w spłaceniu długu, który Chrystus już spłacił w stu procentach jest herezją. Świadome odrzucenie wyraźnych nauk biblijnych sprawiło, że Ojciec Pio uległ demonicznemu zwiedzeniu. Głęboko poświęcony Marii z Fatimy, która go rzekomo uzdrowiła z choroby w 1959 roku, stwierdził, że miliony zmarłych dusz wzięło udział w celebrowanych przez niego mszach „zatrzymując się w jego klasztornej celi, aby podziękować mu za pomoc w ich drodze do Raju”. Nie były one jedynie tworem jego wyobraźni. Pio twierdził, że widział te duchy na własne oczy. Niepojęte, że człowiek ten mógł być święcie przekonany, że służy Bogu, jednocześnie utrzymując kontakt z demonami.”

Idea czyśćca odgrywała ważną rolę w pogańskich religiach. Oferowała fałszy-wą nadzieję na zbawienie w oparciu o cierpienia zmarłych i ofiary składane w ich intencji przez żywych. Między innymi dlatego Bóg zakazał nam udziału w praktykach, które wymagały składania ofiar zmarłym czy za zmarłych (Pwt.26:14). Nikt nie może nabyć zbawienia za nas. O naszym losie decydują decyzje podjęte za życia. Po śmierci nikt z żywych już nie zmieni naszego przeznaczenia.

Jak to możliwe, że mimo tak oczywistych pogańskich korzeni wiary w czyściec i odpusty (zbawienie przy udziale ludzkich uczynków) wciąż stanowią one filary nauczania kościoła katolickiego? Jednym z powodów są datki zbierane za „dusze w czyśćcu cierpiące”, które stanowią duży procent dochodów kościoła.

Na tej wierze bazował papież Bonifacy VIII, który ogłosił rok 1300 jubileuszowym. Wszyscy, którzy odbyli pielgrzymkę do Rzymu dostępowali odpustu. Przybyło tam wówczas ponoć 2 miliony pielgrzymów! Tak skutecznie napełniło to papieski skarbiec, że odtąd zamiast co 100 lat, ogłaszano taki odpust co lat 50, a potem nawet co 25 lat.

W 1514 roku papież Leon X potrzebował środków na wykończenie bazyliki św. Piotra w Rzymie. Wydał więc dekret o zbieraniu odpustów za dusze cierpiące w czyśćcu, zezwalając też na wydawanie żywym dys-pensy za grzechy. Za każdy grzech można było otrzymać odpust, według ustalonej przez papiestwo taryfy.

Misję sprzedaży odpustów na terenie Niemiec powierzono domini-kaninowi z Lipska, imieniem Jan Tecel, który właśnie odsiadywał dożywocie za korupcję i niemoralność. Wyciągnął go z niego pilnie poszukujący obrotnego handlarza arcybiskup moguncki Albrecht, któremu papież Leon X przyobiecał połowę zysków ze sprzedaży odpustów w Saksonii. Tecel stał się jego głównym kolektorem.

Wóz dominikanina krążąc po saksońskiej ziemi dostarczał wszystkim dysponującym odpowiednią gotówką – złudnej nadziei. Przyjmowano go z wielką pompą, jak wysłannika nieba. Duchowni i magistrat, rzemieślnicy i wieśniacy, mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi pokornie wycho-dzili mu naprzeciw, i ze świecami, przy biciu dzwonów wprowadzali do świątyni.

Tecel stawiał przed ołtarzem czerwony krzyż, a pod nim szkatułę na pieniądze. Zachęcał ludzi do kupowania odpustów. Twierdził, że cierpie-nia czyśćcowe ich zmarłych bliskich ulegną skróceniu z każdym talarem, który trafi do szkatuły. Biedni odchodzili z niczym, bogaci płacili ogrom-ne sumy za odpust nie tylko przeszłych grzechów, ale i przyszłych, po czym ruszali do karczmy, aby hulać i swawolić bez obawy o swój los.

To, co wołał Tecel, graniczy z bluźnierstwem, niemniej są to jego własne słowa: "Kupujcie, kupujcie odpusty! Z każdą monetą co zadźwięczy, jedna mniej dusza w czyśćcu jęczy! Kto kupi mój odpust i złoży hołd temu oto krzyżowi, świętszemu jeszcze niż krzyż, na którym skonał Chrystus, będzie zbawiony, choćby nawet zgwałcił Matkę Boską! Kupujcie odpusty św. Piotra, kupujcie odpusty!"

Bezecny proceder wywołał zgorszenie wielu duchownych, ale tylko jeden ośmielił się otwarcie sprzeciwić. Wymagało to śmiałości, gdyż oznaczało afront wobec papieża Leona, przed którym drżeli i możno-władcy.

Tym duchownym był zakonnik i doktor teologii wykładający na katolickim uniwersytecie w Niemczech. Nazywał się Marcin Luter.

Każdą wolną od pracy chwilę Luter spędzał studiując na stojąco przybitą do klasztornej ściany Biblię. Stąd wiedział, że Pismo Święte uczy o zbawieniu, które jest bezpłatnym darem, dostępnym dla każdego czło-wieka za sprawą ofiary Chrystusa.

Swój sprzeciw wobec kupczenia zbawieniem wyraził, umieszczając 95 krótkich twierdzeń na drzwiach kościoła w Wittenberdze, gdzie był księdzem. Zawarł w nich biblijną naukę o zbawieniu z łaski przez wiarę i sprzeciw wobec papiestwa, które kupcząc odpustami uzurpowało sobie pozycję Boga, dyskredytując przy tym skuteczność ofiary Chrystusa.

Rzym w odpowiedzi kazał mu odwołać te nauki i zdać się na łaskę papieża. Luter odpowiedział, aby wpierw zdementowano jego poglądy w oparciu o Pismo Święte. Zamiast tego ekskomunikowano go. Przed sto-sem uchroniła reformatora interwencja elektora saskiego Fryderyka Mą-drego, który upozorował porwanie i ukrył Lutra w swoim pałacu.

95 tez powielono w setkach egzemplarzy w całej Europie, co dało po-czątek XVI-wiecznej Reformacji. Przywróciła ona chrześcijaństwu wiele zagubionych w średniowieczu prawd biblijnych, stawiając Biblię ponad tradycją i opiniami omylnych i często zaprzeczających sobie nawzajem soborów, pozbawiając papiestwo wpływu nad sporą częścią Europy.

Kościół rzymski uczy, że możemy ulżyć bliskim, którzy cierpią w ogniu czyśćcowym zakupując w ich intencji msze święte. Jeśliby jednak od tego uzależnione było zbawienie, to jakże niewielką szansę mieliby na nie ludzie ubodzy, a także ci, którzy nie pozostawili po sobie nikogo, w porównaniu z zamożnymi, których stać na opłacenie wielu mszy!

Marcin Luter obnażył prawdziwe motywy papiestwa, pytając: „Dlaczego, jeśli jest w mocy kościoła uwolnić niektóre dusze z czyśćca za pieniądze, papież nie uwolni wszystkich z miłosierdzia?”

Apostoł Piotr przestrzegł, że takie ludzkie tradycje, jak nauka o czyśćcu czy odpustach cechować będą odstępcze duchowieństwo: „I wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił... Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie” (2P.2:1-3).

Pismo Święte uczy czegoś innego, wskazując że zbawienie jest za darmo dla wszystkich, którzy przyjmą ofiarę Chrystusa, żyjąc w zgodzie z Bożą wolą. Bóg powiedział przez proroka Izajasza: „Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy...” (Iz.55:1).

Idea odpustów i czyśćca kłóci się ze Słowem Bożym, które zapewnia, że przyjmując Boga jako Pana nie musimy obawiać się o swój los, gdyż „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7). Podczas, gdy Biblia uczy, że krew Jezusa „oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”, idea czyśćca kwestionuje skuteczność ofiary Chrystusa, co zdradza pochodzenie tego pogańskiego konceptu. Tony Coffey, ksiądz katolicki, który przeszedł na protestantyzm, napisał:

Czyściec nie przyczynia się w żaden sposób do uczczenia tego, co Chrystus osiągnął przez swą śmierć. Przeciwnie, sugeruje, że Jego śmierć nie przyniosła pełnego zadośćuczynienia za nasze grzechy, dlatego nasze cierpienie w czyśćcu musi uzupełnić Jego cierpienie i śmierć. Doktryna ta zaprzecza jasnej nauce Pisma Świętego i pomija zbawczą moc krzyża Chrystusowego. Apostoł Paweł powiedział, że Jezus „może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr.7:25). Skoro zaś Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, nie ma więc już potrzeby ani miejsca na czyściec.”

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 07 2007 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 lipiec 07 2007 20:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Przytoczyłaś dobry argument, ale szerszy kontekst wskazuje, że zwrot "nie umrze na wieki" odnosi się do "drugiej śmierci",


W Piśmie świętym czytamy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr.9:27)


Czy to się nie wyklucza nawzajem?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 lipiec 07 2007 22:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

LuTom: Czy to się nie wyklucza nawzajem?

Bystra uwaga. W pierwszym wersecie musi chodzić o drugą śmierć, która jest "na wieki". Kto przyjmie Jezusa ten nie umrze drugą śmiercią, a kto odrzuci Go jako swego Pana, ten po sądzie ostatecznym umrze "na wieki", co Apokalipsa nazywa "drugą śmiercią". Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki.” (J.11:25-26).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 08 2007 01:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Poszukiwania w wierze:
Czy dusza umiera?
here

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 08 2007 11:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

CZY DUSZA UMIERA? Jacek Salij OP-fragmenty.

I P.3.18-20.Chrystus bowiem raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem,. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała.

Zauważmy przy okazji, że w przytoczonej wypowiedzi Apostoła Piotra znajduje się wyraz: "duchom". Coś jednak przetrwało z tych nieszczęśników, którzy zginęli w potopie, skoro "duchy" ich zdolne były usłyszeć radosną nowinę o odkupieniu!

Jako chrześcijanom nie trzeba nam tłumaczyć, dlaczego Ewangelie -- w przeciwieństwie do Starego Testamentu -- głoszą nadzieję na życie wieczne wyraźnie i często.

J.11.25...kto we Mnie wierzy,choćby i umarł, żyć będzie. J.11.26.A kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.
J.10.27.Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je,a one idą za mną.
J.1o.28.I Ja daję im żywot wieczny i nie giną na wieki i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.

Gdyby było tak, jak nauczają adwentyści czy świadkowie Jehowy -- tzn. gdyby człowiek w chwili śmierci umierał cały, razem z duszą, i gdyby dopiero przy zmartwychwstaniu ciał miał wrócić do życia -- przytoczone słowa Pana Jezusa zawierałyby nieprawdę.

Otóż w Kościele katolickim wierzymy, iż prawdziwa jest obietnica Chrystusa, że wszystkich, którzy do Niego należą, wskrzesi w dniu ostatecznym (J 6,39n). Ale wierzymy również, że prawdziwa jest Jego obietnica, iż

kto wierzy w Niego, "nie umrze na wieki" (J 11,26).

Pierwsza dotyczy wskrzeszenia ciał, druga obietnica mówi o tym, że nawet śmierć ciała nie przerywa naszej jedności z Chrystusem, jeśli tylko byliśmy z Nim złączeni w życiu doczesnym.

Nie cały więc człowiek umiera

To, co we mnie stanowi o moim "ja", nie ulegnie zniszczeniu, lecz opuści ciało i stanie w obliczu Pana.

Otóż ludzi, którzy "odeszli z ciała", w Nowym Testamencie nazywa się niekiedy duszami.

Apokalipsa mówi o "duszach zabitych dla Słowa Bożego", które "donośnym głosem wołały" (Ap 6,9; por. 20,4). Zaś kamienowany Szczepan modlił się: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego" (Dz 7,59). Z kolei Apostoł Piotr powiada, że "celem wiary naszej" jest "zbawienie dusz" (1 P 1,9), a czekających na Chrystusa w szeolu nazywa duchami (1 P 3,19).

Nie są to oczywiście wszystkie teksty biblijne, z których wynika, że śmierć nie może istotnie zapanować nad tymi, którzy złączeni są z samym Źródłem życia, z Bogiem. "Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga -- czytamy w jednej z ostatnich ksiąg starotestamentalnych, w Księdze Mądrości (3,1-3) i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju ".

Otóż doktryna adwentystów oraz świadków Jehowy o materialności i śmiertelności duszy ludzkiej opiera się na niektórych sformułowaniach Starego Testamentu, które nie mają w sobie jeszcze tej jasności, jaką widzieliśmy w przytoczonych wypowiedziach nowotestamentalnych. Tamte niejasne i nieprecyzyjne sformułowania skierowane były jednak ku prawdzie,

że jest w człowieku jakiś pierwiastek niematerialny i że nie cały człowiek w chwili śmierci umiera.

Nawet duchowość żydowska, która rozwijała się na gruncie samego tylko Starego Testamentu, prawdę tę w nim odnalazła.
--------
Ja też mam książki E.White,też pożyczałam ludziom Wielki Bój,którzy byli nią zachwyceni.Kiedy jednak poznałam największego wg mnie proroka Adwentystów,pastora E.Cayce,to stało się dla mnie jasne,że jednak jego przekazy są prawdziwe.Potwierdziła też to jego wieloletnia bezinteresowna pomoc ludziom.

Ojciec Pio bardzo pomógł zagubionym duszom.Jest tak jak pisze matejanka.Czyściec nie jest miejscem,ale stanem duszy,która może przeżywać jednak męki za swoje czyny, dokonane w czasie swojego przebywania w ciele.
--------

kobieta

Podałaś bardzo ciekawe linki do tematu o nieśmiertelności duszy.Cieszymy się razem z matejanką,że jednak zmieniłaś zdanie i postanowiłaś nas wesprzeć Swoją rozległą wiedzą i doświadczeniem!

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 08 2007 12:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Droga Evivo, gdy dwie osoby mówią to samo, nie zawsze to samo mają na myśli, vide mój wpis wyżej, czyli niżej:

Matejanko i Evivo w żadnym razie mój pogląd na temat nieśmiertelnej duszy nie jest tożsamy z waszym rozumieniem tego zagadnienia.
Nie szukajcie we mnie poplecznika!
Smile


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 08 2007 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

LuTom

Cytat W Piśmie świętym czytamy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr.9:27)

Jak człowiek umrze i przestanie istnieć,to co się sądzi?

kobieta

gdy dwie osoby mówią to samo, nie zawsze to samo mają na myśli,
My z matejanką wierzymy w nieśmiertelność duszy.Podałaś bardzo dobre i ciekawe linki do stron,które to potwierdzają.Tym samym stałaś się automatycznie naszym poplecznikiem.Przynajmniej w tym temacie.Mnie to bardzo ucieszyło.Czy nie jesteś zadowolona z tego faktu,że przysłużyłaś się dobrej sprawie?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 08 2007 19:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviva!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
MacTavish
 lipiec 09 2007 15:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Jak zrozumieć ten fragment: "I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (Mt 25,46) ?

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 lipiec 09 2007 17:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by MacTavish: Jak zrozumieć ten fragment: "I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (Mt 25,46) ?

Ja to rozumiem jako ogólny podział na tych którzy po Sądzie dostąpili zmartwychwstania i żyją z Bogiem w sercach. Ale czy będą żyli na ziemi aby jeszcze wypełnić jakąś misję czy juz dostąpią życia w zaświatach, ten fragment tego nie precyzuje. To samo jest z tymi którzy pojdą na wieczną mękę. Czy oznacza to że czeka ich jeszcze wielokrotne koło życia i śmierci cielesnej zanim uda im się odnaleźć drogę, czy też wiele wieków pozostaną w którymś ze światów w zaświatach, tego też nie można wywnioskować z tego zdania. To zdanie jest tylko osądzeniem dusz na sprawiedliwe i grzeszne i to że jedne będą wiodły dalsze życie z Bogiem w sercu, a drugie w oddaleniu od Boga jeszcze wieki trwające.
Pozdrawiam.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 11 2007 08:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

O WIECZNYM POTĘPIENIU
Objawienie Jezusa Chrystusa

Moje dzieci,wiele się mówi o wiecznym potępieniu i o karze Boskiej.Kto te słowa wypowiada i w nie wierzy,ten nie odnalazł jeszcze Wszechmiłości Ojca,ten jest szukającym dzieckiem tego świata,człowiekiem,który sens i cel życia chciałby zgłębić w tym świecie.W całym wszechświecie nie ma takiego miejsca,gdzie byliby ci,którzy są wiecznie potępieni przez Mojego Ojca.

O zrozumcie,wszechświat jest formowany,kształtowany i ożywiany przez miłość jednej Energii twórczej.Ta Energia jest wyrazem absolutnej Miłości,ani jedna cząsteczka nie wibruje bez Miłości Boga.W każdej duszy jest Duch Życia.Co to jest Duch Życia?jest to Bóg,który ożywia wszystkie formy bytu,a więc i twoją duszę.Jeśli nie czujesz tchnienia twojego Ojca,to nie Ojciec odwraca się od ciebie,tylko Jego dziecko wypiera się Ojca.

O wiedzcie,nigdy nie będzie wiecznie ciemnego miejsca,wiecznego potępienia.Bóg,odwieczna Miłość nie potępia ciebie.

Bóg jako Miłość jest w każdej duszy!

Obojętnie jak ciemnym demonem jest dusza,upominająca miłość,utrzymujący Duch jest w każdej duszy.Nawet demon znajdzie kiedyś drogę do Wszechmiłości,ponieważ w kosmosie istnieje tylko Miłość.Wszystko inne przeminie na wskutek wiecznego Życia,ponieważ Bóg nie jest ograniczony ani czasem,ani przestrzenią.Bóg,twój Pan i Ojciec,czeka nawet na najciemniejszego demona.

Wszechświat można porównać do wagi.Na obu szalach znajduje się Miłość,waga musi pozostać w równowadze,gdyby istniało miejsce wiecznej ciemności,to harmonia wszechświata nie byłaby zapewniona.Każde ciemne miejsce zaniknie pod wpływem wszystko obejmującej i podtrzymującej Miłości.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 lipiec 11 2007 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Tak przejzalam sobie Wasze komentarze i przyszla mi na mysl historia pewnego krola (jest to opowiadanie), ktory kazal zgromadzic medrcow po to aby spisali mu cala madrosc zycia. Oni tak to spisywali, spisywali, krol tym czasem robil sie coraz starszy. Ta cala madrosc zostala spisana w tylu ksiegach, ze mozna bylo zaladowac nimi kilka wielbladow. A krol, mlody wiekiem nie byl i przestraszyl sie , ze nie zdazy tego wszystkiego przeczytac. Rozkazal wiec im streszczyc to co zgromadzili dotychczas. I oni zaczeli streszczac. Pozniej robili streszczenie streszczenia ale i krol robil sie coraz starszy (...) W koncu udalo im sie wybrac wg nich to co naistotniejsze i zamiescili wszytko w 1 ksiedze. Ale krol tego czasu byl juz na lozu smierci i nawet ta 1 ksiega to bylo za duzo. Poprosil wiec jednego z medrcow i czujac ze juz umiera, kazal mu ujac madrosc zycia w jednym zdaniu. A ow medrzec powiedzial: ZYJ CHWILA OBECNA! Krol umarl.

Moze rzeczywsice zamiast rozmyslac i ludzic sie ze odgadniemy jak to jest w tych zaswiatach i czy w ogole one istnieja, lepiej byloby skupic sie na zyciu tu na naszej Ziemi...tu i teraz i zyc tak, a przynajmniej sprobowac, aby bylo one dla nas tym upragnionym niebem.

Pozdrawiam!

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 sierpień 12 2007 00:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

A ja znalazłem ciekawe spojżenie na duszę współczesnego Judaizmu,
here
choć pytanie brzmiało :


Czy judaizm uznaje istnienie duszy u zwierząt?


odpowiedź :


Jakkolwiek Tora nigdzie nie stwierdza jednoznacznie, że zwierzęta nie posiadają duszy, a kabalistyka żydowska często przywołuje myśl o obecności "Bożych iskier" we wszystkim, co istnieje, cała koncepcja człowieka w judaizmie opiera się na podstawowym przeświadczeniu, że jest on wyjątkową kreacją Boga i tylko on posiada nieporównywalną z niczym - daną przez Boga - duszę.
Zwierzęta zostały stworzone poprzez oświadczenie Boga "niech ziemia wyda" ["Bóg zechciał, aby ziemia wydała żywe istoty zgodne z ich gatunkami"(Bereszit 1:24)], natomiast człowiek został stworzony w inny sposób: "Stworzył Bóg człowieka według Swojej istoty" (Bereszit1:27) i tylko człowiek otrzymał duszę: "I Bóg nadał kształt człowiekowi. Ukształtował go z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza duszę życia. I człowiek stał się mówiącą istotą" (Bereszit 2:7).

Raszi zauważa, że tylko człowiek został stworzony z dwóch składników: z prochu ziemi (materii) i z elementu duchowego.

Mędrcy określali duszę człowieka pięcioma imionami: nefesz (dusza), ruach (duch), neszama (oddech), chaja (życie) i jechida (pojedynczość). Nazwy te odpowiadają pięciu poziomom i wymiarom duszy. Nefesz jest motorem życia fizycznego. Ruach - decyduje o emocjonalnej osobowości konkretnego człowieka. Neszama - definiuje wyjątkowość intelektualną. Chaja - decyduje o wolnej woli, pożądaniach, wierze. Jechida - jest poziomem, na którym człowiek odnajduje wewnętrzne połączenie z Bogiem, niedostępne żadnym innym istotom.

W tekstach chasydzkich pojawia się koncepcja mówiąca o istnieniu "duszy zwierzęcej" i "duszy Boskiej", które łączą się razem w istocie ludzkiej. O ile ta pierwsza dusza jest charakterystyczna dla wszystkich istot żywych, o tyle "Dusza Boska" dostępna jest tylko człowiekowi.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zbigniew Szalast
 luty 23 2009 02:20   
Forum


Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/09
Postów:: 322

Co mają wspólnego ezoterycy żydowscy z Jahwe nic kabalistyka szuka życia w martwych literach i ukrytego ich znaczenia. mam prośbę niech ktoś przetłumaczy słowo ELOHIM no tak Maszamaim- Niebiosa Ś.J. zaraz będą się czepiać Bogowie (ELOHIM) stąpmy, pójdźmy itd. Trynitarianizm inaczej trójbóstwo pamiętacie taką historię z Abrahamem gdy rozmawia z jednym z trzech męszczyzn i dwóch z nich udało się do Sodomy i tam jest wyjaśnienie że tą trzecią osobą jest Bóg i mówi cytuję z pamięci: czy mam ukryć przed nim co zamierzam uczynić i coś tam coś tam a potem słowa sam Pan z nieba ktoś mógłby spytać: to wkońcu gdzie był Bóg na ziemi czy w niebie jeżeli jest Wszechmocny to mógł być i tam i tu w jednym czasie ja wierzę że jest Wszechobecnym,Wszechwidzącym i Wszechmocnym. to taka mała dygresja co do Trójcy Nefesz (oddech) w N.T. 1 Tes.5:20 a cały duch wasz i dusza i kości niech pozostaną w pokoju.... Żyd Ap.Paweł napisał że istnieje człowiek Cielesny, Duszewny i Duchowy i są to obrazy człowieka albo lepiej jego stanu względem Boga Cielesny żyje ma się dobrze lecz żyje bez Boga bo nie jest mu On do niczego potrzebny. Duszewny tu jest słowo Nefesz,Psyche to taki który posmakował jak dobry jest Pan leczodpadł i żyje na półgwizdka. Duchowy to taki człowiek który i posmakował i żyje Panem w każdej dziedzinie życia. TAK TO LECIAŁO !!!

===

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; I będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi 1Moj.12:3
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 30 2009 14:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Odpowiedź z wątku Niebo/Raj

Quote by: pijany+pastor

Quote by: Dezerter
na duchowym poziomie na poziomie umysłu

dla ciebie to tożsame poziomy?, bo ja jednak bym był skłonny ducha umieścić głębiej/wyżej niż umysł, ale przyznam, że czasami to trudno sobie wyobrazić coś bardziej subtelnego i boskiego jak intelekt

Uważam że człowiek to istota cielesno/duchowa
Ciało=zmysły+emocje
Dusza=rozum+wola
Po śmierci dusza oddziela się od ciała czyli pozostaje pierwiastek duchowy
Po śmierci dusza traci możliwość wyboru między dobrem a złem
czyli zanika niejako wolna wola
co pozostaje? rozum
Wydaje mi się, że po śmierci jedyna ułomność to brak zrozumienia


ale zdajesz sobie sprawę, że do biblijnego obrazu człowieka nijak to się ma
ale zastanówmy się...
Ciało=zmysły+emocje - to by był ów człowiek cielesny Św Pawła, którego musimy w sobie zwalczyć/porzucić
Dusza=rozum+wola - to by był człowiek duchowny/duszewny, przeznaczony do odziedziczenia Królestwa
Czy bedziemy mieć po śmierci ciała wolną wolę? mówisz nie będzie potrzebna ...fakt wyboru powinniśmy dokonać za życia czy chcemy z Bogiem i do Boga czy nie
skoro powiedzieliśmy niech się twoja wola stanie Panie...
logiczne, dla mojego rozumu (ja wolę intelektu)
zostaje więc rozum/intelekt, ale to mi się za bardzo z myślą kojarzy, jakoś trudno mi zaakceptować, że jesteśmy myślą Confused
...na dodatek niedoskonałą bo sam piszesz "Wydaje mi się, że po śmierci jedyna ułomność to brak zrozumienia"
kolejne wątpliwości
rozum, myśl, zrozumienie nierozłącznie wiążą się dla mnie z mózgiem.....
oj luki widzę , luki w twojej koncepcji
ale pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 kwiecień 30 2009 23:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Człowiek jest osobą psycho-fizyczną którą zbawił Bóg. Nie zbawił ani duszy ani ciała. Zbawił Osobę (Całego człowieka)

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 30 2009 23:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Ale my tu nie o zbawieniu, tylko o duszy, czyli o tym co zostaje po nas po śmierci ciała fizycznego - może rozpiszesz się, albo ustosunkujesz do naszych wypowiedzi? Jak oceniasz koncepcję Pastora?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 kwiecień 30 2009 23:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

ale jak to ??

Przecież mamy zmartwychwstać Z ciałem - to dlaczego piszesz:

tylko o duszy, czyli o tym co zostaje po nas po śmierci ciała fizycznego


przecież śmierć to nie koniec dla naszego ciała...

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 maj 01 2009 11:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Dezerter
zastanówmy się...
Ciało=zmysły+emocje - to by był ów człowiek cielesny Św Pawła, którego musimy w sobie zwalczyć/porzucić
Dusza=rozum+wola - to by był człowiek duchowny/duszewny, przeznaczony do odziedziczenia Królestwa
Czy bedziemy mieć po śmierci ciała wolną wolę? mówisz nie będzie potrzebna ...fakt wyboru powinniśmy dokonać za życia czy chcemy z Bogiem i do Boga czy nie
skoro powiedzieliśmy niech się twoja wola stanie Panie...
logiczne, dla mojego rozumu (ja wolę intelektu)
zostaje więc rozum/intelekt, ale to mi się za bardzo z myślą kojarzy, jakoś trudno mi zaakceptować, że jesteśmy myślą Confused
...na dodatek niedoskonałą bo sam piszesz "Wydaje mi się, że po śmierci jedyna ułomność to brak zrozumienia"
kolejne wątpliwości
rozum, myśl, zrozumienie nierozłącznie wiążą się dla mnie z mózgiem.....
oj luki widzę , luki w twojej koncepcji
ale pozdrawiam[/p]

Ja nie tworze własnego systemu, tylko głośno myśle
Troche wyrwałeś to co napisałem z kontekstu
Człowiek to istota cielesno/duchowa
Ten etap który opisujesz odnosił się do tego co się dzieje po śmierci człowieka
Nie dotyczył ani tego co nazywamy zbawieniem ani zmartwychwstania
co sie tyczy śmierci - że nikt poza jedną Osobą stamtąd nie wrócił
a i tak ta Osoba która wróciła za wiele nam o tym nie powiedziała - pewnie dlatego
Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? (J 3,12)
Bóg nie działa w sposób nachalny, nie narzuca się człowiekowi
raczej pokazał jak ważny dla niego jest człowiek,
czy uważasz że Bóg który jest miłością i miłosierdziem samym, który zniweczył,zmazał grzech i któremu zależało na tym by człowieka ubogadzić, bedzie mściwie karał za grzechy których już nie pamięta?
czy raczej pragnie by wszyscy doszli do poznania prawdy?
czy uważasz że nasza wiedza o życiu po śmierci jest fachowa? na ile według ciebie wiarygodna?
jeśli biskup-profesor wypowie się na ten temat i wypowie się rówineż rabin-uczony w piśmie a ich opinia będzie różna,
czy znaczy że tylko jeden ma racje czy może obaj się mylą czy jak to jest według ciebie?
zostaje więc rozum/intelekt, ale to mi się za bardzo z myślą kojarzy, jakoś trudno mi zaakceptować, że jesteśmy myślą Confused

a nie uważasz że myślenie to jedna z funkcji(zdolności) rozumu/intelektu/umysłu

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 01 2009 17:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Po śmierci fizycznego ciała nasz duch-dusza je opuszcza i udaje się do duchowych obszarów.Na właściwy mu poziom,w zależności od grzeszności duszy.Mamy tam tak samo wolną wolę jak i za życia w ciele.Dlatego trzeba zbawiać grzeszną duszę i to jest celem naszej wiary.Chrystus nas nie zbawił,ale odkupił,a droga do zbawienia jest stroma i wąska i niewielu jest takich,którzy ją odnajdują.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 01 2009 18:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: eviva

Po śmierci fizycznego ciała nasz duch-dusza je opuszcza i udaje się do duchowych obszarów.Na właściwy mu poziom,w zależności od grzeszności duszy.Mamy tam tak samo wolną wolę jak i za życia w ciele.Dlatego trzeba zbawiać grzeszną duszę i to jest celem naszej wiary.Chrystus nas nie zbawił,ale odkupił,a droga do zbawienia jest stroma i wąska i niewielu jest takich,którzy ją odnajdują.




eviva, dodaj na początku: "niechrześcijanie, a zwłaszcza ezoterycy twierdzą nie wiadomo na jakiej podstawie, że:" a wszystko będzie grało

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zbigniew Szalast
 maj 01 2009 19:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/09
Postów:: 322

Quote by: eviva

Po śmierci fizycznego ciała nasz duch-dusza je opuszcza i udaje się do duchowych obszarów.Na właściwy mu poziom,w zależności od grzeszności duszy.



Napisz mi Eviva gdzie w Bibli jest tak napisane ? bo ja nie znalazłem ! Cóż Ezoteryzm jest zbyt wyrafinowany dla Chrześcijaństwa a w rękach dyletantów takich jak min. EVIVA ! Ezoteryka jest niebezpieczna dla takiego użytkownika jak ona gdyż może ją pociągnąć nie tam gdzie ma zamiar się udać po śmierci ! więc drżę o jej duszę ! Evil Idea

===

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; I będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi 1Moj.12:3
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 maj 01 2009 19:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: evivaPo śmierci fizycznego ciała nasz duch-dusza je opuszcza i udaje się do duchowych obszarów.

Gdzie niby ma się udawać jak nie ma ciała, używasz terminologi która nie ma sensu odnośnie kwestii którą opisujesz
Na właściwy mu poziom,w zależności od grzeszności duszy.

Jak na parkingu podziemnym?
Mamy tam tak samo wolną wolę jak i za życia w ciele.

Czyli zło jest tam obecne, a walka trwa nadal
Dlatego trzeba zbawiać grzeszną duszę i to jest celem naszej wiary.

Naszej czyli czyjej?
Chrystus nas nie zbawił,ale odkupił.

Confused I'm very confused Confused

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 01 2009 23:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Paraklet
w tym watku rozważamy czym jest i czy jest nieśmiertelna dusza czyli to co z nas zostaje po śmierci ciała fizycznego
a ty uparcie nie o tym tylko o ciała zmartwychwstaniu, które nastąpi na "końcu świata" - na razie nikt nie zmartwychwstał prócz Jezusa


Quote by: pijany+pastor

Quote by: Dezerter
zostaje więc rozum/intelekt, ale to mi się za bardzo z myślą kojarzy, jakoś trudno mi zaakceptować, że jesteśmy myślą Confused
...na dodatek niedoskonałą bo sam piszesz "Wydaje mi się, że po śmierci jedyna ułomność to brak zrozumienia"
kolejne wątpliwości
rozum, myśl, zrozumienie nierozłącznie wiążą się dla mnie z mózgiem.....



czy uważasz że nasza wiedza o życiu po śmierci jest fachowa? na ile według ciebie wiarygodna?
jeśli biskup-profesor wypowie się na ten temat i wypowie się rówineż rabin-uczony w piśmie a ich opinia będzie różna,
czy znaczy że tylko jeden ma racje czy może obaj się mylą czy jak to jest według ciebie?[/QUOTE]
tradycja judeochrześcijańska prawie nic nie mówi o życiu po śmierci więc ani rabin, ani biskup nie jest dla mnie autorytetem.
Żydzi mają z 6 koncepcji od reinkarnacji po "zaśnięcie" w oczekiwaniu na Sąd O. jak jest w chrześcijaństwie sam wieszFrown
jak czytam Tybetańską księgę zmarłych gdzie jest to opisane z precyzją minutową i bardzo szczegółowo to zazdroszczę im tej "pewności" i jasności co z nimi po śmierci.

zostaje więc rozum/intelekt, ale to mi się za bardzo z myślą kojarzy, jakoś trudno mi zaakceptować, że jesteśmy myślą Confused

a nie uważasz że myślenie to jedna z funkcji(zdolności) rozumu/intelektu/umysłu[/p]

funkcji tak, ale zapominasz, że do zaistnienia jej potrzeba fizycznego mózgu z siecią neuronów:
za wiki:
Myślenie lub rozumowanie to złożony ciągły proces zachodzący w mózgu, polegający na skojarzeniach i wnioskowaniu, operujący elementami ludzkiej pamięci jak symbole/pojęcia/frazy lub obrazy i dźwięki. Myślenie może być też realizowanie sztucznie, np. u robota.

Za miarę efektywności myślenia można uznać inteligencję.

Modelowanie myślenia [edytuj]

Ludzkie myślenie jest realizowane przez procesy psychiczne/kognitywne opierające się na systemie pojęć o różnym stopniu konkretności łączone w mózgu w mniej lub bardziej świadomy sposób.

Wg interpretacji A. M. Gadomskiego, proces myślenia jest badany na poziomie dynamiki sieci neuronowych, zaś [[funkcje myślenia]] są interpretowane na poziomie symboli jako własności abstrakcyjnego umysłu. W tym ujeciu, procesy mózgowe są nośnikami operacji symbolicznych, takich jak: skojarzenia i wnioskowanie, oraz wspierane są nie świadomymi/podświadomymi operacjami poszukiwania w pamieci.


Evivie już się dosyć dostało więc tylko spytam jak jest w chrześcijaństwie/katolicyzmie z wolną wolą po śmierci ciała ?
Bo ja nie spotkałem się z tym?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 maj 02 2009 01:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Dezerterfunkcji tak, ale zapominasz, że do zaistnienia jej potrzeba fizycznego mózgu z siecią neuronów

Św. Tomasz z Akwinu podkreśla, że cechą odróżniającą człowieka od zwierząt jest zawarty w jego duszy intelekt. Istnieje on w duszy od samego początku, gdyż jest niematerialny i nie podlega w swej strukturze procesowi rozwojowemu ciała. Intelekt nie ma w ciele swego organu, od którego byłby ściśle uzależniony co do istnienia. Intelektowi jednak potrzebne jest do funkcjonowania, którym jest poznanie, istnienie zmysłów, które z kolei posługują się organami fizycznymi. W intelekcie bowiem nie ma niczego, co by wcześniej nie przeszło przez zmysły. Bez funkcjonowania zmysłów nie ma funkcjonowania intelektu. W ten sposób intelekt jest swoiście uzależniony od rozwoju ciała - właśnie nie co do swojego istnienia, skoro jest w duszy jeszcze zanim rozwinie się ciało, ale co do funkcjonowania, skoro wszelkie potrzebne mu informacje dochodzą do niego drogą poprzez zmysły. Według Akwinaty po śmierci intelekt nie funkcjonuje. Rozwinąłem twoją wypowiedź Wink

spytam jak jest w chrześcijaństwie/katolicyzmie z wolną wolą po śmierci ciała ?
Bo ja nie spotkałem się z tym?

Życie jest testem woli. Sprawdzeniem jak z niej korzystamy.
Dla mnie wolna wola to przekleństwo bo niby mam wybór, jestem przez to wolny ale nie wiem do końca między czym wybieram - między dobrem a złem - nie ma jednoznacznie określonego dobra i zła, są jednynie często sprzeczne ze sobą systemy określające co dobre a co złe, poza tym wielu wpaja relatywizm. Wychodzi na to że należy słuchać siebie.
Czy może istnieć wolna wola po śmierci? Odpowiem jak ślepy ślepemu - nie widze przeszkód Big Grin

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,38 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana