Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy dusza jest nieśmiertelna i co to znaczy?
 |  Wersja do druku
matejanka
 maj 29 2007 22:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Ja też nie wierzę w piekło na zawsze, ale wierzę w piekło jako cierpienie duszy w ogniu sumienia a przez to jej powolny powrót do życia. Wiele dusz kompletnie odeszło od Boskiego Prawa i gdybym wierzyłą w którąś z doktrym o wiecznym potępieniu albo o unicestwieniu kogokolwiek to tym samym musiałabym przyznać że Bóg jest nieudolnym, niewrażliwym, zmiennym i okrutnym Bogiem, że ofiara Jezusa była nadaremna a Bóg nawet nie jest Bogiem bo od Boga człowiek oczekuje Wszechmocy, Doskonałości, Wszechwiedzy i Miłości i taki też Bóg jest, gdyż tę wiedzę mamy zapisaną w naszym duchu. Wyobrażasz sobie te jatki na tak wydumanym przez Ciebie Sądzie Ostatecznym? Czy masz dosyć wyobrażni aby wyobrazić sobie rozpacz matek unicestwianych dzieci? Żadnej matce Bóg nie jest w stanie otrzeć łzy po takim przeżyciu dopóki ta matka nie ujrzy swojego dziecka znowu żyjącym. Czy uważasz że ludzcy rodzice mają dla swoich dzieci więcej miłości niż najlepszy z Ojców który oddał życie za to co zginęło? Jak możesz nie widzieć sprzeczności z tym co mówił Jezus, a tym co według Ciebie uczyni Bóg z grzesznikami za których Jezus oddał życie wołając z krzyża "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią." ?
Apologeto żadna wydumana teologia nawet pozornie opierająca sie na argumentach z Biblii nie może być prawdziwa jeżeli jest sprzeczna z Najwyższym Prawem Miłości!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 maj 29 2007 23:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

Quote by matejanka: Apologeto!
Ja też nie wierzę w piekło na zawsze, ale wierzę w piekło jako cierpienie duszy w ogniu sumienia a przez to jej powolny powrót do życia.


Wprawdzie swoją wypowiedź kierujesz pod adresem Apologety ale pozwól, że zwrócę Twoją uwagę na dwie wypowiedzi zawarte w NT a dotyczące sądu: 1) Mt 25:31-46 a zwłaszcza wiersz 41 ; "Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom." O skutkach tego ognia pisałem w poprzedniej wypowiedzi. Szatan zostanie unicestwiony (Ez 28:18.19) a także niesprawiedliwi (Ml 3:19). Pozostanie po nich tylko popiół.
2) 1P 3:7 "Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi."

Jak możesz nie widzieć sprzeczności z tym co mówił Jezus, a tym co według Ciebie uczyni Bóg z grzesznikami za których Jezus oddał życie wołając z krzyża "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią." ?

Nie pozostaje nic innego jak jeszcze raz odesłać Cię do wyżej zacytowanych wypowiedzi, których autorem w jednym przypadku jest sam Jezus, a w drugim ap. Piotr.
Twoja spirytystyczna koncepcja nie ma uzasadnienia w Biblii, chyba że pominiesz te i inne konkretne teksty Pisma Św. , które jej zaprzeczają.

Apologeto żadna wydumana teologia nawet pozornie opierająca sie na argumentach z Biblii nie może być prawdziwa jeżeli jest sprzeczna z Najwyższym Prawem Miłości.

Podobny podtekst można by dostrzec w wypowiedzi szatana skierowanej do Ewy; "Żadnym sposobem nie pomrzecie." Na pozór odwoływał się on do Bożej dobroci, lecz faktycznie czynił z Niego istotę mówiącą nieprawdę, aby zasiać w umyśle człowieka niewiarę w to, co Bóg wcześniej powiedział. Szatan , a także współczesny spirytyzm nie chce dostrzec faktu, że Bóg , który jest miłością, jest też sprawiedliwym sędzią, który ostatecznie usunie zło i tych, którzy stanęli po stronie nieprawości.

Nasza dyskusja uświadomiła mi wyjątkowo wyraźnie, że religie i filozofie propagujące koncepcje nieśmiertelności duszy piją z tego samego źródła, z którego wywodzi się spirytyzm. Właśnie Twoje wypowiedzi Matejanka nie pozostawiają co do tego cienia wątpliwości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 maj 30 2007 09:08   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Polecam ciekawą dyskusję na temat tutaj
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 30 2007 10:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Matejanko!
to tak mnie oceniasz :
"Nie bój się go przeczytać, gdyż ta moja interpretacja opiera się wyłącznie na dwóch pierwszych Testamentach a wiec nie może być w oczach koscioła herezją."

To co napisałaś oczywiście przeczytałem i jest bardzo ciekawe a nawet być może trafne
no właśnie być może
według mnie jeśli już chcemy myślec o naszej indywidualnej niesmiertelnej duszy-duchu to może on się stać/jest nieśmiertelny tylko w połaczeniu z tchnieniem/istnieniem/nesamach/pneuma/duch ( mój punkt 1).
pochodzącym od Boga - uzasadnienie:
- wiemy na pewno, że jest nieśmiertelny (pochodzi od Stwórcy)
- wiemy , że wraca po smierci naszej fizycznej do Boga
- powróci do nas przy zmartwychwstaniu/S.O. - więc jest nasz/nam indywidualnie przypisany - więc w tym sensie "posiadamy"(na zasadzie podarowania/wypożyczenia a może wieczystego użytkowania )"składnik " na pewno nieśmiertelny!!
Być może nasze ja zwane nefresz -dusza-duch- świadomość po wypełnionym życiu i nazbieraniu doświadczeń grzechów i zasług - cały bagaż naszych doświadczeń "przekazuje"/odciska (w formie jakiegoś bilansu naszego życia ) na tchnieniu/duchu wracającym do domu Ojca.
Tem "dysk twardy" z naszego życia jest wystarczający aby przechować naszą świadomość i aby go osądzić na S. O. i zadecydować co dalej.
Czy "twardziel" wraz z duchem/tchnieniem wraca do ciała i go uruchamia jak komputer - i wówczas oczy nam się otwierają( ekran się rozjaśnia) i znów mamy dostep do naszych katalogów i plików (pamięć)
czy
idzie do kasacji w ogniu nieugaszonym

Co o tym myślicie?
Apologeto - link działa

Ja się zastrzele - taka ciekawa dyskusja a od kilku dni nie mam czasuuuuuuuuuuu!!
przepraszam was za nie odpowiadanie i za haos

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 maj 30 2007 11:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

SPROSTOWANIE
W moim poprzednim mailu przeoczyłem konieczność zastosowania funkcji Quote przy cytowaniu Matyjanki. Stąd zacytowane przeze mnie jej wypowiedzi można by uznać za moje, a takimi nie są. Przepraszam.

Teraz chciałbym poprawić ten błąd.

Matyjanka:
"Apologeto!
Ja też nie wierzę w piekło na zawsze, ale wierzę w piekło jako cierpienie duszy w ogniu sumienia a przez to jej powolny powrót do życia.

Moja odpowiedź:
Wprawdzie swoją wypowiedź kierujesz pod adresem Apologety ale pozwól, że zwrócę Twoją uwagę na dwa wersety zawarte w NT a dotyczące sądu: 1) Mt 25:31-46 a zwłaszcza wiersz 41 ; "Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom." O skutkach tego ognia pisałem poprzednio. Szatan zostanie unicestwiony (Ez 28:18.19) a także wszyscy niesprawiedliwi (Ml 3:19). Pozostanie po nich tylko popiół.
2) 1P 3:7 "Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi."

Matyjanka:
Jak możesz nie widzieć sprzeczności z tym co mówił Jezus, a tym co według Ciebie uczyni Bóg z grzesznikami za których Jezus oddał życie wołając z krzyża "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią." ?

Moja odpowiedź:
Nie pozostaje nic innego jak jeszcze raz odesłać Cię do wyżej zacytowanych wypowiedzi, których autorem w jednym przypadku jest sam Jezus, a w drugim ap. Piotr.
Twoja spirytystyczna koncepcja nie ma uzasadnienia w Biblii, chyba że pominiesz te i inne konkretne teksty Pisma Św. , które jej zaprzeczają.

Matyjanka:
Apologeto żadna wydumana teologia nawet pozornie opierająca sie na argumentach z Biblii nie może być prawdziwa jeżeli jest sprzeczna z Najwyższym Prawem Miłości.

Moja odpowiedź:
Podobny podtekst można by dostrzec w wypowiedzi szatana skierowanej do Ewy; "Żadnym sposobem nie umrzecie." Na pozór odwoływał się on do Bożej dobroci, lecz faktycznie czynił z Niego istotę mówiącą nieprawdę, aby zasiać w umyśle człowieka niewiarę w to, co Bóg wcześniej powiedział, a także w Jego sprawiedliwość. Szatan , a także współczesny spirytyzm nie chce dostrzec faktu, że Bóg , który jest miłością, jest też sprawiedliwym sędzią, który ostatecznie usunie zło, szatana i tych, którzy stanęli po stronie nieprawości.

Nasza dyskusja uświadomiła mi wyjątkowo wyraźnie, że religie i filozofie propagujące koncepcje nieśmiertelności duszy piją z tego samego źródła, z którego wywodzi się spirytyzm. Właśnie Twoje wypowiedzi Matejanka nie pozostawiają co do tego cienia wątpliwości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 maj 30 2007 11:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

SPROSTOWANIE
W moim poprzednim mailu przeoczyłem konieczność zastosowania funkcji Quote przy cytowaniu Matyjanki. Stąd zacytowane przeze mnie jej wypowiedzi można by uznać za moje, a takimi nie są. Przepraszam.

Teraz chciałbym poprawić ten błąd.

Matyjanka:
"Apologeto!
Ja też nie wierzę w piekło na zawsze, ale wierzę w piekło jako cierpienie duszy w ogniu sumienia a przez to jej powolny powrót do życia.

Moja odpowiedź:
Wprawdzie swoją wypowiedź kierujesz pod adresem Apologety ale pozwól, że zwrócę Twoją uwagę na dwa wersety zawarte w NT a dotyczące sądu: 1) Mt 25:31-46 a zwłaszcza wiersz 41 ; "Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom." O skutkach tego ognia pisałem poprzednio. Szatan zostanie unicestwiony (Ez 28:18.19) a także wszyscy niesprawiedliwi (Ml 3:19). Pozostanie po nich tylko popiół.
2) 1P 3:7 "Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi."

Matyjanka:
Jak możesz nie widzieć sprzeczności z tym co mówił Jezus, a tym co według Ciebie uczyni Bóg z grzesznikami za których Jezus oddał życie wołając z krzyża "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią." ?

Moja odpowiedź:
Nie pozostaje nic innego jak jeszcze raz odesłać Cię do wyżej zacytowanych wypowiedzi, których autorem w jednym przypadku jest sam Jezus, a w drugim ap. Piotr.
Twoja spirytystyczna koncepcja nie ma uzasadnienia w Biblii, chyba że pominiesz te i inne konkretne teksty Pisma Św. , które jej zaprzeczają.

Matyjanka:
Apologeto żadna wydumana teologia nawet pozornie opierająca sie na argumentach z Biblii nie może być prawdziwa jeżeli jest sprzeczna z Najwyższym Prawem Miłości.

Moja odpowiedź:
Podobny podtekst można by dostrzec w wypowiedzi szatana skierowanej do Ewy; "Żadnym sposobem nie umrzecie." Na pozór odwoływał się on do Bożej dobroci, lecz faktycznie czynił z Niego istotę mówiącą nieprawdę, aby zasiać w umyśle człowieka niewiarę w to, co Bóg wcześniej powiedział, a także w Jego sprawiedliwość. Szatan , a także współczesny spirytyzm nie chce dostrzec faktu, że Bóg , który jest miłością, jest też sprawiedliwym sędzią, który ostatecznie usunie zło, szatana i tych, którzy stanęli po stronie nieprawości.

Nasza dyskusja uświadomiła mi wyjątkowo wyraźnie, że religie i filozofie propagujące koncepcje nieśmiertelności duszy piją z tego samego źródła, z którego wywodzi się spirytyzm. Właśnie Twoje wypowiedzi Matejanka nie pozostawiają co do tego cienia wątpliwości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 30 2007 11:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Najpierw do mojego brata Dezertera!!!
Ja tylko żartowałam aby zwrócić Twoją uwagę na moj post. Może sobie ubzdurałam ale wydaje mi się to co napisałam w tym poście jest dość ważne, gdyż dotyka i wyjaśnia cały plan zbawienia i to w jednym zdaniu. Życie jest tylko w Boskim Tchnieniu. Jeszcze raz zwracam Twoją uwagę że Bog ulepił z prochu człowieka a nie zostało napisane ciała człowieka. Co z tego wynika? Ano to, że cżłowiek w materii może egzystować bez Ducha pochodzącego od Boga tak jak inne zwierzęta, które posiadają duszę ale nie ducha czyli nie mają jako takie życia wiecznego, duchowego będącego tym prawdziwym życiem.Gdyż żyć oznacza w Piśmie Świętym być tchniętym przez Boga a i obdarzonym Jego Duchem, inaczej mówiąc życie jest w połączemniu duchowym z Bogiem, a poza Boskim Duchem tego życia nie ma. Martwy duchowo cżłowiek to ten który ciężko zgrzeszył. Konsekwencją grzechu jest śmierć, ale nie fizyczna tylko duchowa i od tej śmierci musimy zostać zbawieni. Potem już w całej Biblii masz słowo śmierć używane raz w odniesieniu do ducha a czasem do ciała ale do ciała rzadziej gdyż zbawienie dotyczy ducha. Ciało musi tylko zostać przemienione bardziej uduchowione i odnowione gdyż duch grzesząc i schodząc z drogi miłości sprawił że i ciało zwyrodniało co objawia się w naszych chorobach i licznych defektach genetycznych. Ale to nie ciało musi być zbawione tylko ludzki Duch. To wszystko jest napisane w księdze Apokalipsy tylko trzeba ją czytać z Duchem Prawdy.
Jeszcze raz chcę podkreślić że nasze schematy mogą tylko odrobine nas przybliżyć do prawdy gdyż nie rozumiemy spraw ziemskich a co dopiero mowić o niebieskich i im mniej bedziemy wprowadzali podziałów i mechaniki w sprawy niebioeskie tym będziemy tej Prawdy bliżej.
Dusza i duch tworzą razem duszę duchową o ile są zintegrowane i dusza idzie za duchem i taka dusza żyje.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Ps. Szkoda że nie masz czasu

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 maj 30 2007 12:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1138

Dusza jest nieśmiertelna,bo w niej jest Duch Boży i Duch Chrystusowy.Nie zalicza się do niej oddechu życia, Ducha Świętego,bo on stale przez nią przepływa.

dusza nieśmiertelna=dusza-duch+Duch Boży+Duch Chrystusowy

Nawet jeśli macie jakieś wątpliwości co do nieśmiertelności duszy-ducha,to przecież Duch Boży i Duch Chrystusowy nie może umrzeć,a Duch Święty zawsze duszę ożywia!Te trzy składniki tworzą razem duszę nieśmiertelną.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Matejanka: Czy masz dosyć wyobrażni aby wyobrazić sobie rozpacz matek unicestwianych dzieci? Żadnej matce Bóg nie jest w stanie otrzeć łzy po takim przeżyciu dopóki ta matka nie ujrzy swojego dziecka znowu żyjącym. Czy uważasz że ludzcy rodzice mają dla swoich dzieci więcej miłości niż najlepszy z Ojców który oddał życie za to co zginęło? Jak możesz nie widzieć sprzeczności z tym co mówił Jezus, a tym co według Ciebie uczyni Bóg z grzesznikami za których Jezus oddał życie wołając z krzyża "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią." ?

Czy jest lepsza alternatywa? Bóg pragnie zbawić każdego i zrobił wszystko, aby każdy mógł być zbawiony, ale Bóg szanuje wolną wolę każdego stworzenia. Nie zmusi nikogo do przyjęcia daru łaski, a bez tego „lekarstwa” nie można żyć wiecznie. Załóżmy, że na Ziemi zapanowałaby śmiertelna choroba i rząd rozdawałby za darmo lekarstwo, ale niektórzy ludzie z różnych powodów, odrzuciliby ten dar, czy możnaby winić rząd za śmierć tych ludzi? Piszesz o matce cierpiącej z powodu wiecznej śmierci dziecka, a Bóg? Jakże cierpiał będzie Bóg, który miłuje każdego człowieka nieskonczenie bardziej niż matka swoje dziecko, dlatego oddał samego siebie na Golgocie, aby nas zbawić. Cóż więcej mógł zrobić? Grzech jest straszną chorobą, która musi być wyrugowana z kosmosu, aby mógł on powrócić do normalności (doskonałości). Biblia nazywa to dzieło „dziwnym”, gdyż ono nie pasuje do natury Boga, ale jaka jest alternatywa? Zamknąć wszystkich niezbawionych w piekle i znęcać się nad nimi w nieskonczoność? Albo zamknąć ich na jakiejś odległej planecie? Czy to by cieszyło Twoją matkę, gdybyś się tam znalazła i mocniejsi od Ciebie przez wieki wieków gwałciliby Cię i wykorzystywali? Niepobożni mają w nosie Prawo Boże. Liczy się moc i przemoc. Chciałabyś takiego wiecznego życia dla siebie, albo dla swoich dzieci, w wiecznym piekle albo na planecie niepobożnych? Czy też wolałabyś raczej, aby było z nimi tak, jakby ich nigdy nie było, bo zginą momentalnie w jeziorze ognia? Jeśli nawet teraz masz, co do tego wątpliwości, to kiedyś przekonasz się, że Bóg postąpił w najbardziej miłosierny sposób z możliwych - unicestwiając szatana, jego aniołów i wszystkich, którzy odrzucili dar zbawienia.

Niektórym wydaje się tutaj może, że bronię jakiegoś niechrześcijanskiego poglądu, ale tak nie jest. Anihilacjonizm jest chrześcijanskim poglądem, którego broni wielu wybitnych teologów chrześcijanskich (np. John Stoot, E. Fudge, E. Froom, C. Pinnock, etc).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 maj 30 2007 14:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +Apologeta

Czyli ogólnie zgadzasz się z:
"..Zbawieni .." /otrzymali/ ".. nieśmiertelność warunkową, ale nie dzięki sobie, tylko dzięki ofierze i łasce Jezusa Chrystusa.." + "..jeżeli wytrwają przy/z BOGIEM to nie utracą tego co już otrzymali.."
jeśli tak to mamy już pochodzącą od BOGA nieśmiertelność.. dla "sprawiedliwych".. i trwających przy BOGU
pozostaje jeszcze sprawa tych niesprawiedliwych i chwiejnych.. lub w oddaleniu od BOGA czy "poznania" GO..
Z tymi złymi/niesprawiedliwymi w tej chwili będzie dość trudno opisać (było by tego sporo) więc może później się tym zajmiemy..
zresztą dla Ciebie "2 śmierć" = unicestwienie zła/szatana itp.. to chwilowo ciężko wyjaśnić/opisać bo dokładniejszy opis odnośnie "2 śmierci" będzie przekazany ludziom pełniej.. mniej/więcej i dopiero w okresie "Nowego Jeruzalem"..


Odnośnie: "..Doktryna o nieśmiertelnej duszy poddaje w wątpliwość sens ofiary Chrystusa (skoro i bez niej jesteśmy nieśmiertelni), powtórne przyjście Chrystusa, sąd, zmartwychwstanie(skoro bez nich trafiamy do nieba lub do piekła).."
To nie tak.. JEZUS całym Sobą wskazywał/wskazuje na OJCA i do NIEGO prowadzi, każdego kto GO przyjmie.. Ofiara CHRYSTUSA przywraca nas OJCU jako przybrane dzieci.. przez oczyszczenie z grzechu, którego rezultatem jest śmierć a dalej piekło (czyli stan bez oglądania/dostępu do )BOGA(..)
Ponawiam pytanie: "..Poco przywracać do istnienia „złego” (zmarłego).. skoro na sąd miałby wyć przywrócony do istnienia tylko po to by znów przestał istnieć? to delikatnie mówiąc było by pozbawione jakiejkolwiek logiki.."
Poza tym sąd ma szersze znaczenie nawet na ziemi.. niż tylko oddzielenie Dobra od zła..
BÓG nie potrzebuje sądu.. ON wie jaka była/jest/będzie każda istota.. to my potrzebujemy sądu..

Odnośnie: "..dogmatyka ich kościołów (choć zakłada pewną gradację mąk piekielnych to jednak) wyklucza możliwość nawrócenia się w piekle - kto trafia do piekła, spędzi w nim wieczność..."
?? jeśli piekło miało by oznaczać odłączenia od BOGA to według ciebie nikt kto odłączył się od BOGA nie mógł by [wrócić/zostać przyprowadzonym] do OJCA? ..
+mam nadzieję że widzisz różnice pomiędzy [nawrócenia się] a [nawrócenia]..
Odnośnie: "..„duchom będącym w więzieniu”, czyli ludziom zniewolonym przez Złego..." odnieś teraz to do upadłych aniołów..
dla Ciebie śmierć jest unicestwieniem.. dla mnie "odległością"/"odłączeniem".. od BOGA



To pytanie jest pilniejsze od wszystkich innych jakie tu zadałem..
Czy według Ciebie aniołowie może nawet BÓG znajdują się fizycznie gdzieś w kosmosie?

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 30 2007 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Apologeto!
Już raz napisałam do Ciebie post w którym zwracałam Twoją uwagę że jeżeli dwa zbiory mieszczą się w zbiorze C, ale nie są tożsame to oznacza to że żaden z tych zbiorów nie jest C a tylko jego częścią i tak długo nie zrozumiesz C jak długo nie odnajdziesz wszystkich zbiorów składających sie na C. Przez to chciałam Ci powiedzieć że teologia nie posiada całej Prawdy Objawionej i nie rozpoznała również tej którą jej Bóg już objawił w dwóch swoich Testamentach. Dlatego proponuje Ci przeniesienie dalszej dyskusji na wątek Trzeci Testament, gdzie Moderatorzy nie będą mieli nic przeciko mojej artgumentacji broniącej Nauki Ducha Świętego, Ducha Prawdy. Właśnie ta nauka naucza świat o grzechu, o sprawiedliwości i o Boskiej Wszechmocy.
A tak nawiasem mówiąc. Jak możesz w ogole popierać teologię anihilacji, teologię zniszczenia i zagłady kogokolwiek? Czy nie widzisz ohydy tej teologii?
Gdybyś próbował ją komuś przedstawić kto przeżył któryś z obozów zagłądy to zobaczyłbyś jaka byłaby jego reakcja.
Jak możesz w ogóle podejrzewać że Bóg jest tak nieudolnym Bogiem że nie potrafi zbawić i wychować wszystkich swoich stworzeń i że będzie niszczył to co stworzył? Dlaczego nie uwierzyłeś słowom Jezusa, że to co u ludzi jest niemożliwe, to u Boga jest możliwe? Dlaczego nie zrozumiałeś słów Jezusa, że pozostawi 99 owiec aby odnaleźć tę co zginęła i że właśnie do grzeszników przyszedł na świat? Czy nie widzisz sprzeczności pomiędzy Boską Wszechwiedzą i Miłością a stwarzaniem przez Niego kogoś skazanego na zagładę? Gdyby Bóg miał zamiar kogokolwiek zgładzić, to po co by go stwarzał? Czyżby miał twoim zdaniem przyjemnośc z unicestwiania? Czy nie widzisz, że po przyjrzeniu się twojej teologii całkowitej zagłady grzeszników jest ona nonsensowna i kto wie czy nie gorsza od teorii piekła na zawsze? Weź porzykład skazanego przez nasze prawo na dożywocie, lub na śmierć, jak myślisz co on wybierze?
Acha i jeszcze jedno. Żle rozumiesz ten fragment w którym Jezus mówi, aby nie bać się tego który zabija ciało ,lecz tego który może i duszę i ciało wtrącić do piekła.
Jezus nie ma na myśli że mamy bać się Boga, lecz grzechu.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 15:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Tadzcharti: Ponawiam pytanie: "..Poco przywracać do istnienia „złego” (zmarłego).. skoro na sąd miałby wyć przywrócony do istnienia tylko po to by znów przestał istnieć? to delikatnie mówiąc było by pozbawione jakiejkolwiek logiki.."

Po co przyprowadza się na sale sądową człowieka już zamkniętego w więzieniu? Po pierwsze, dlatego, żeby miał prawo do obrony. Po drugie, aby stała się sprawiedliwość. Taki (w pewnym skrócie) jest sens sądu ostatecznego.

W sprawiedliwości nie dostrzegasz logiki, ale czy widzisz ją w tym, że Bóg ma rzekomo w nieskonczoność trzymać niezbawionych w ogniu nieugaszonym z powodu ich nieśmiertelnej duszy? A jeśli nie widzisz w tym logiki, jak ja jej nie widzę, to czemu nie zabierzesz głosu, aby wskazać brak logiki fanom wiecznego piekla i niesmiertelnej duszy?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Tadzacharti: Czy według Ciebie aniołowie może nawet BÓG znajdują się fizycznie gdzieś w kosmosie?

Aniołowie i Bóg są istotami duchowymi, ale może to oznaczać, że poruszają się dodatkowo w nieznanym nam obecnie wymiarze, gdyż istnieją w fizycznym świecie: “I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i Szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony NA ZIEMIĘ, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.” (Ap.12:9). Biblia sugeruje, że diabeł i jego aniołowie przestaną istnieć “na zawsze” (Ez 28:18.19), a zatem ich natura jest zniszczalna, co jest logiczne. Biblia mówi, że TYLKO Bóg ma nieśmiertelność (1Tym.6:16). Co się tyczy Boga, to czytamy, że ma swój tron w trzecim niebie, o którym wspomina ap. Paweł, że widział je w wizji (2Kor.12:2), a trzecie niebo to centrum wszechświata (Ps.11:4), a więc wydaje się być fizycznym miejscem.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 16:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Karol: niesmiertelnej duszy-duchu to może on się stać/jest nieśmiertelny tylko w połaczeniu z tchnieniem/istnieniem/nesamach/pneuma/duch ( mój punkt 1). pochodzącym od Boga - uzasadnienie:
- wiemy na pewno, że jest nieśmiertelny (pochodzi od Stwórcy)
- wiemy , że wraca po smierci naszej fizycznej do Boga

Warto przeczytać, co w sprawie tchienia zycia (neszmah, ruah, pneuma) ma do powiedzenia katolicki biblista ks. Lech Stachowiak:

"Ani obiegowe określenie pierwiastka życiodajnego (nefes, nesamah), ani 'duch' (ruah) nie dają podstawy do tego rodzaju interpretacji, która wskazywałaby na ich autonomiczne, samodzielne istnienie po śmierci człowieka; (...) Wprawdzie niektórzy (dawniejsi) egzegeci dopatrywali się w 'cieniach' (refaim) prymitywnego pojęcia jakiejś pozostałości człowieka, ale termin ten nie był nigdy używany w znaczeniu pierwiastka niematerialnego (duszy) opuszczającego ciało. Należy powiedzieć, że z chwilą śmierci człowieka, tj. kiedy opuszcza go lub ginie zeń nefes, Stary Testament nie mówi nic dokładniej o jego dalszej egzystencji. (...) bo człowieka pojmowano jako jedna niepodzielną całość; śmierć człowieka oznaczała jej rozpad" (s. 13).

Tchnienie (dech) życia (ruah, neszmah, pneuma) wracające po śmierci do Boga NIE jest ani świadomym bytem, ani nieśmiertelną duszą wędrującą po śmierci do nieba, skoro do Boga wraca nie tylko tchnienie życia ludzi dobrych, ale także złych, a nawet zwierząt!

„I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co miało w nozdrzach TCHNIENIE ŻYCIA [neszmah]” (Rdz.7:21-22).

„Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia [hebr. ruah] TEN SAM... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20).

Nie ma potrzeby spekulować w sprawach, co do których Pismo Święte się wypowiada.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 30 2007 17:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1138

Apologeta

Co się tyczy Boga, to czytamy, że ma swój tron w trzecim niebie, o którym wspomina ap. Paweł, że widział je w wizji (2Kor.12:2), a trzecie niebo to centrum wszechświata (Ps.11:4), a więc wydaje się być fizycznym miejscem.

Bóg ma tron nie w trzecim,a w siódmym Niebie.Paweł był obecny swoją duszą-duchem w trzecim niebie,bo w wyższym nie mógł być.

Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia [hebr. ruah] TEN SAM... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20).
Syn człowieczy,córka człowiecza, oznacza fizyczne ciało,które jest śmietelne i w proch się obraca.
Z NT wynika,że my nie jesteśmy córkami i synami ludzkimi ,a Córkami i Synami Bożymi,posiadającymi nieśmiertelną duszę-ducha.

K.K.Sal.12.7.I wróci się proch do ziemi,jak przedtem nim był,a duch {dusza nieśmiertelna}wróci się do Boga,który go dał.

Jeszcze niedawno powoływałeś się na:

I Jana 5.11.A takie jest to świadectwo,że żywot wieczny dał nam Bóg,a żywot ten jest w SYNU Jego.
I Jana.5.12.Kto ma SYNA,ma żywot ,kto nie ma Syna,nie ma żywota.

To drugie zdanie nie zgadza się z innymi fragmentami NT,z których wynika,że każdy ma SYNA,a więc i żywot wieczny.

Nie odpowiedziałeś na pytanie;Jaką rolę odgrywa obecny w nas Duch Chrystusowy,Syn?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 30 2007 21:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Tadzcharti
dzięki za troskę - ale ja jestem dużym chłopcem i moja wiara jest na tyle mocna aby "bezpiecznie penetrować terytoria przyległe" ale tylko te gdzie jasność dominuje tam gdzie ty nawet nie próbuje - a poza tym znam "duchowe BHP"

Kasandro
"A teraz pytam kolegów z KK, aby sie upewnić czy dobrze rozumiem pojęcie z linku:
Dusza nieśmiertelna = myśl zintergrowana z energią(duch) +psyche(uczucie+rozum+wola) = ŚWIADOME ISTNIENIE.

Zaś owa energia życiodajna to "tchnienie Boga"=Duch św."


Prawie tak tylko ja się upieram , że tchnienie Boga to nie do końca to samo co Duch Św. bo po co by było ponowne zesłanie , chrzest, bierzmowanie?

Zwróć uwagę na ważny post Matejanki i mój poprzedni bo moim zdaniem cała szansa na nieśmiertelność duszy tworzy się we współdziałaniu z Tchnieniem i Duchem działającym w nas bez "przebóstwienia" duszy-ducha naszego i stania się "Chrystusem w Chrystusie" nie ma szansy na życie wieczne.

Apologeto
Piszesz
„Od lat moim zadaniem jest przynoszenie ludziom za sprawą spirytyzmu większej wiedzy o nieśmiertelności; przekonywanie – głównie poprzez zjawiska parapsychologiczne – o istnieniu zaświatów; dowodzenie, że ci, którzy opuścili ciała, żyją w duchowej sferze i mogą powrócić, po to by utwierdzić ludzi w przeświadczeniu, że dusza jest nieśmiertelna...”


czytałem podobne rzeczy, ale czy w końcu XIX i w XX wieku gdzie materializm naukowy i komunistyczny atakował ze wszystkich stron, czy spirytyzm (mimo, że uważam go za szkodliwy dla duszy)i teozofia nie wykonały potężnej pracy w obronie "świata duchowego" w który należy również wpisać religię.
To szatan w końcu co popierał materializm i komunizm czy zwalczający go spirytyzm i teozofię.
A tak w ogóle to nie przeceniasz roli i wpływów szatana według ciebie to włada on 99% ludzi na świecie.
My dyskutujący z tobą też jesteśmy pod wpływem jego zgubnej koncepcji o duszy nieśmiertelnej.

To nie jest atak na ciebie - lubię cię - ale chcę ci pokazać co rodzi przyjęcie przyjęcie twoich koncepcji i wytłumaczyć jednocześnie siebie czemu je odrzuciłem.
Rodzi się tzw. syndrom oblężonej twierdzy - garstka sprawiedliwych i opanowany przez szatana świat.
Jak w takim świecie realizować miłość bliźniego?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 22:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Eviva: Bóg ma tron nie w trzecim,a w siódmym Niebie.

Biblia wymienia 3 nieba: pierwsze to atmosfera okołoziemska, mieszkanie dla ptactwa (Rdz.1:20) i chmur (Rdz.7:11). Drugie to astronomiczne niebo, które wypełniają gwiazdy i galaktyki(Iz.14:12). Trzecie niebo, to centrum wszechświata z tronem Bożym (Ps.11:4). O tym niebie wspomina Paweł, mówiąc, że widział je w wizji (2Kor.12:2). Tyle Biblia.

O siedmiu niebach opowiadają apokryfy, ale w nich jest tak wiele błędów, że nikt rozsądny nie będzie ich traktował na równi z księgami kanonicznymi, zwłaszcza gdy zachodzą sprzeczności między nimi. Biblijne teksty o 3 niebach mają sens, natomiast spekulacje o siedmiu niebach przypominają historie, które zaczynają się od słów: "Za siedmioma górami i siedmioma morzami..."

I Jana 5.11.A takie jest to świadectwo,że żywot wieczny dał nam Bóg,a żywot ten jest w SYNU Jego.
I Jana.5.12.Kto ma SYNA,ma żywot ,kto nie ma Syna,nie ma żywota.

To drugie zdanie nie zgadza się z innymi fragmentami NT,z których wynika,że każdy ma SYNA,a więc i żywot wieczny.


Pismo Św. sobie nie zaprzecza, wierz mi, badam je już ponad 20 lat i jeszcze nie znalazłem w nim teologicznej sprzeczności, jeśli nie liczyć pochopnych wniosków z powierzchownej lektury.

Skoro tekst mówi: "Kto NIE MA Syna, NIE MA żywota", to znaczy, że Jezus z życiem wiecznym nie wchodzi do serca automatycznie, ale trzeba Go tam zaprosić i żyć w zgodzie z Nim. Gdyby każdy otrzymywał Jezusa automatycznie, Jezus nie pukałby do drzwi naszych serc, aby Mu otworzyć (Ap.3), a tym, którzy deklarowali się być Jego wyznawcami, ale nie znali Go, nie powiedziałby na sądzie: "Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie” (Mt.7:23). Czy to naprawdę aż tak trudne do zrozumienia?

K.K.Sal.12.7.I wróci się proch do ziemi,jak przedtem nim był,a duch wróci się do Boga,który go dał.

Przeczytaj mój post skierowany nieco wyżej do Karola. Wykazuję w nim z tej samej księgi, którą cytujesz (Kohelet albo inaczej Kaznodzieja Salomon), że do Boga powraca tchnienie zycia (neszmah, ruah) każdej żywej istoty, także zwierząt, a zatem chodzi tu o życiodajną energię, a nie o świadomy byt, jaką rzekomo są niesmiertelne dusze. Przyświadcza temu cytowany przeze mnie katolicki biblista, ks. Stachowiak. No, ale Ty zdaje się wiesz lepiej.

Co się tyczy Ducha Chrystusowego to ten zwrot występuje w Piśmie Swiętym w kontekście ducha, jakim Bóg obdarzał swoich proroków (2P.3:18), a więc o ducha proroctwa: "Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce, starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa." (1P.1:10-11).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 30 2007 23:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Dezerter: czytałem podobne rzeczy, ale czy w końcu XIX i w XX wieku gdzie materializm naukowy i komunistyczny atakował ze wszystkich stron, czy spirytyzm (mimo, że uważam go za szkodliwy dla duszy)i teozofia nie wykonały potężnej pracy w obronie "świata duchowego" w który należy również wpisać religię.

Renesans spirytyzmu sięga 1848 roku. 31 marca w domu Johna Foxa w Hydesville usłyszano tajemnicze stukanie zdradzające inteligentną istotę. Jego córki ułożyły kod odpowiadający literom alfabetu i nawiązały kontakt z duchem. Stwierdził on, że jest zamordowanym Williamem Duesler’em, którego ciało znajdą zakopane w piwnicy. Tam też znaleziono jego ciało.

Siostry Fox przez wiele lat prowadziły publiczne seanse mediumistyczne, które rozbudziły ogromne zainteresowanie wywoływaniem duchów. Wkrótce w Ameryce i Europie było już dziesiątki tysięcy mediów. Wcześniej spirytyzm w chrześcijanskich krajach praktycznie nie istniał.

Arthur Conan-Doyle, jeden z pionierów parapsychologii słusznie zauważył, że zjawisko w Hydesville dało początek dzisiejszemu renesansowi spirytyzmu, wskazując na dalekosiężne reperkusje tego fenomenu:

„Końcowym rezultatem objawienia, które przyszło w tak niepozornej formie będzie uproszczenie religii, usunięcie barier między wyznaniami, i powstanie ogólnoświatowego systemu, który połączy etykę prawdziwego chrześcijaństwa z bezpośrednią komunikacją z duchami, tak iż nie będziemy już otrzymywali nauk za pośrednictwem przemijających tradycji czy też źródeł pisanych, lecz poprzez bezpośredni kontakt ze stojącymi nad nami istotami.”

Zauważ, że według niego, w czasach końca górę ma wziąć religijność oparta na zmysłach („bezpośredni kontakt” ), zamiast na Piśmie Świętym („źródła pisane” ). Kontakt z duchowymi istotami ma zająć miejsce społeczności z prawdziwym Jezusem. Biblia potwierdza, że tak będzie, ale wskazuje na demoniczne pochodzenie takiej mistycznej religijności (Ap.16:13; 2Tym.3:1-5; Mt.24:24-26).

Moc spirytyzmu jest spoiwem, które łączy pogańskie religie i wiele segmentów chrześcijaństwa. Apokalipsa zapowiada, że to fałszywe znaki i cuda pociągną za sobą ożywienie religijne, które wielu weźmie za wylanie Ducha Świętego:

„I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka, i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste, jakby ropuchy; a są to duchy czyniące znaki – demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkałej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w dniu wszechmogącego Boga.” (Ap.16:13-14).

Alson Smith w książce napisanej ze spirytystycznego punktu widzenia zapowiedział ten rosnący wpływ nadprzyrodzonych zjawisk oraz świadectw składanych przez istoty duchowe w celu połączenia religii świata, mówiąc:

„Doktryna, dogmat, rodzaj organizacji, wszystko to staje się drugorzędne wobec świadectwa i mocy wewnętrznego, nadzmysłowego życia. Parapsychologia pomoże zjednoczyć chrześcijaństwo, podkreślając nadprzyrodzony element, wspólny dla wszystkich religii, a pomniejszając znaczenie tych elementów, które przyczyniają się do podziału.”

Tym wspólnym elementem dla wszystkich niemal kościołów chrześcijańskich oraz religii pogańskich jest... doktryna o nieśmiertelnej duszy. Pozwala ona demonom wywierać bezpośredni wpływ na życie ludzi, będąc skuteczną formułą na zwiedzenie.

Za tym spirytystycznym trendem kryje się przemyślana strategia, której kulminacją ma być wg Pisma - podrobione przez szatana przyjście Chrystusa (2Tes.2).

To szatan w końcu co popierał materializm i komunizm czy zwalczający go spirytyzm i teozofię./QUOTE]
W średniowieczu diabeł inspirował Kościół, żeby palić na stosie i torturować współwierzących (tzw. heretyków), a potem w czasie Rewolucji Francuskiej i Pazdziernikowej inspirował, żeby zabijać duchownych.

Diabeł jest inteligentną istotą. Wie, że do wszystkich nie dotrze z poselstwem materialistycznym i ewolucjonistycznym, dlatego dla ludzi religijnych ma idee spirytystyczne: objawienia aniołów, Jezusa, Marii, natomiast dla ludzi sekularnych w postaci ufoludków, ale metodologia i poselstwo jest podobne. Chodzi o mu o odebranie czci Chrystusowi. Np. jeśli ludzie wierzą, że mają nieśmiertelność bez Chrystusa, albo, że Bóg będzie się znęcał nad grzesznikami na wieki wieków, wtedy okrada Boga z należnej Mu czci.

A tak w ogóle to nie przeceniasz roli i wpływów szatana według ciebie to włada on 99% ludzi na świecie./QUOTE]
Nie sądzę. Szatan jest tylko istotą stworzoną, dlatego jego moc i możliwości w porównaniu z Bożymi są ograniczone, ale jest to istota, która przewyższa nas intelektem, nie tylko dlatego, że jest aniołem, ale także dlatego, że ma kilka tysięcy lat doświadczenia w zwodzeniu ludzi, dlatego nie ignoruj jego intelektu ani mocy. Co do jego wpływu na tym świecie, to Jezus powiedział, że jest on "władcą tego świata" (J.12:31; 14:30). Czy przypadkiem przed chwilą zniknął mi ze strony akurat ten list i musiałem go mozolnie odtworzyć, co jednak z modlitwą się powiodło .

My dyskutujący z tobą też jesteśmy pod wpływem jego zgubnej koncepcji o duszy nieśmiertelnej.

Nawet św. Piotr znalazł się pod wpływem zgubnej mocy szatana (Jezus powiedział mu: Odejdz precz szatanie). Ale Piotr ukorzył się i przyznał do błędu. w rezultacie stał się jednym z przywódców Kościoła. Natomiast Judasz wolał umrzeć niż przyznać się do błędu.

Problem nie jest w tym, jak daleko jesteśmy od Prawdy, ale czy jesteśmy otwarci na korektę ze Słowa Bożego czy nie. Piszę tu dlatego, że wierzę, iż w rezultacie moich słów i modlitw niejeden pozna lepiej wolę Bożą, a także piękno Jego charakteru i Słowa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 31 2007 00:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Dezerter: czytałem podobne rzeczy, ale czy w końcu XIX i w XX wieku gdzie materializm naukowy i komunistyczny atakował ze wszystkich stron, czy spirytyzm (mimo, że uważam go za szkodliwy dla duszy)i teozofia nie wykonały potężnej pracy w obronie "świata duchowego" w który należy również wpisać religię.

Renesans spirytyzmu sięga 1848 roku. 31 marca w domu Johna Foxa w Hydesville usłyszano tajemnicze stukanie zdradzające inteligentną istotę. Jego córki ułożyły kod odpowiadający literom alfabetu i nawiązały kontakt z duchem. Stwierdził on, że jest zamordowanym Williamem Duesler’em, którego ciało znajdą zakopane w piwnicy. Tam też znaleziono jego ciało.

Siostry Fox przez wiele lat prowadziły publiczne seanse mediumistyczne, które rozbudziły ogromne zainteresowanie wywoływaniem duchów. Wkrótce w Ameryce i Europie było już dziesiątki tysięcy mediów. Wcześniej spirytyzm w chrześcijanskich krajach praktycznie nie istniał.

Arthur Conan-Doyle, jeden z pionierów parapsychologii słusznie zauważył, że zjawisko w Hydesville dało początek dzisiejszemu renesansowi spirytyzmu, wskazując na dalekosiężne reperkusje tego fenomenu:

„Końcowym rezultatem objawienia, które przyszło w tak niepozornej formie będzie uproszczenie religii, usunięcie barier między wyznaniami, i powstanie ogólnoświatowego systemu, który połączy etykę prawdziwego chrześcijaństwa z bezpośrednią komunikacją z duchami, tak iż nie będziemy już otrzymywali nauk za pośrednictwem przemijających tradycji czy też źródeł pisanych, lecz poprzez bezpośredni kontakt ze stojącymi nad nami istotami.”

Zauważ, że według niego, w czasach końca górę ma wziąć religijność oparta na zmysłach („bezpośredni kontakt” ), zamiast na Piśmie Świętym („źródła pisane” ). Kontakt z duchowymi istotami ma zająć miejsce społeczności z prawdziwym Jezusem. Biblia potwierdza, że tak będzie, ale wskazuje na demoniczne pochodzenie takiej mistycznej religijności (Ap.16:13; 2Tym.3:1-5; Mt.24:24-26).

Moc spirytyzmu jest spoiwem, które łączy pogańskie religie i wiele segmentów chrześcijaństwa. Apokalipsa zapowiada, że to fałszywe znaki i cuda pociągną za sobą ożywienie religijne, które wielu weźmie za wylanie Ducha Świętego:

„I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka, i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste, jakby ropuchy; a są to duchy czyniące znaki – demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkałej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w dniu wszechmogącego Boga.” (Ap.16:13-14).

Alson Smith w książce napisanej ze spirytystycznego punktu widzenia zapowiedział ten rosnący wpływ nadprzyrodzonych zjawisk oraz świadectw składanych przez istoty duchowe w celu połączenia religii świata, mówiąc:

„Doktryna, dogmat, rodzaj organizacji, wszystko to staje się drugorzędne wobec świadectwa i mocy wewnętrznego, nadzmysłowego życia. Parapsychologia pomoże zjednoczyć chrześcijaństwo, podkreślając nadprzyrodzony element, wspólny dla wszystkich religii, a pomniejszając znaczenie tych elementów, które przyczyniają się do podziału.”

Tym wspólnym elementem dla wszystkich niemal kościołów chrześcijańskich oraz religii pogańskich jest... doktryna o nieśmiertelnej duszy. Pozwala ona demonom wywierać bezpośredni wpływ na życie ludzi, będąc skuteczną formułą na zwiedzenie.

Za tym spirytystycznym trendem kryje się przemyślana strategia, której kulminacją ma być wg Pisma - podrobione przez szatana przyjście Chrystusa (2Tes.2).

To szatan w końcu co popierał materializm i komunizm czy zwalczający go spirytyzm i teozofię.

W średniowieczu diabeł zainspirował Kościół, żeby palić na stosie i torturować współwierzących (tzw. heretyków). A potem w czasie Rewolucji Francuskiej i Pazdziernikowej ten sam diabeł zainpirował ludzi, żeby zabijać duchownych.

Diabeł jest inteligentną istotą. Wie, że do wszystkich nie dotrze z poselstwem materialistycznym i ewolucjonistycznym, dlatego dla ludzi religijnych ma idee spirytystyczne: objawienia aniołów, Jezusa, Marii, natomiast dla ludzi sekularnych w postaci ufoludków, ale metodologia i poselstwo jest podobne. Chodzi o mu o odebranie czci Chrystusowi. Np. jeśli ludzie wierzą, że mają nieśmiertelność bez Chrystusa, albo, że Bóg będzie się znęcał nad grzesznikami na wieki wieków, wtedy okrada Boga z należnej Mu czci.

A tak w ogóle to nie przeceniasz roli i wpływów szatana według ciebie to włada on 99% ludzi na świecie.

Nie sądzę. Szatan jest tylko istotą stworzoną, dlatego jego moc i możliwości w porównaniu z Bożymi są ograniczone, ale jest to istota, która przewyższa nas intelektem, nie tylko dlatego, że jest aniołem, ale także dlatego, że ma kilka tysięcy lat doświadczenia w zwodzeniu ludzi, dlatego nie ignoruj jego intelektu ani mocy. Co do jego wpływu na tym świecie, to Jezus powiedział, że jest on "władcą tego świata" (J.12:31; 14:30). Czy przypadkiem przed chwilą zniknął mi ze strony akurat ten list i musiałem go mozolnie odtworzyć, co jednak z modlitwą się powiodło .

My dyskutujący z tobą też jesteśmy pod wpływem jego zgubnej koncepcji o duszy nieśmiertelnej.

Nawet św. Piotr znalazł się pod wpływem zgubnej mocy szatana (Jezus powiedział mu: Odejdz precz szatanie). Ale Piotr ukorzył się i przyznał do błędu. w rezultacie stał się jednym z przywódców Kościoła. Natomiast Judasz wolał umrzeć niż przyznać się do błędu.

Problem nie jest w tym, jak daleko jesteśmy od Prawdy, ale czy jesteśmy otwarci na korektę ze Słowa Bożego czy nie. Piszę tu dlatego, że wierzę, iż w rezultacie moich słów i modlitw niejeden pozna lepiej wolę Bożą, a także piękno Jego charakteru i Słowa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 31 2007 09:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta: W średniowieczu diabeł zainspirował Kościół, żeby palić na stosie i torturować współwierzących (tzw. heretyków). A potem w czasie Rewolucji Francuskiej i Pazdziernikowej ten sam diabeł zainpirował ludzi, żeby zabijać duchownych.

Diabeł jest inteligentną istotą. Wie, że do wszystkich nie dotrze z poselstwem materialistycznym i ewolucjonistycznym, dlatego dla ludzi religijnych ma idee spirytystyczne: objawienia aniołów, Jezusa, Marii, natomiast dla ludzi sekularnych w postaci ufoludków, ale metodologia i poselstwo jest podobne. Chodzi o mu o odebranie czci Chrystusowi. Np. jeśli ludzie wierzą, że mają nieśmiertelność bez Chrystusa, albo, że Bóg będzie się znęcał nad grzesznikami na wieki wieków, wtedy okrada Boga z należnej Mu czci.



Wiesz co? lepiej ogranicz sie do hermeneutycznej analizy Biblii.
A szatana i bzdury wypisywane na jego temat zostaw w spokoju, wtedy i on da ci spokój

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 maj 31 2007 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Apologeta:Czy przypadkiem przed chwilą zniknął mi ze strony akurat ten list i musiałem go mozolnie odtworzyć, co jednak z modlitwą się powiodło .


Jeśli chodzi o ten poprzedni, "pusty" post to najprawdopodobniej wystarczyło podomykać cytaty i by się wyświetlił bez problemu. Jest możliwość edycji wysłanych już postów.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2007 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Moi Drodzy!
Interpretacja Pisma Świętego którą proponuje Apologeta i teologia z niej wynikająca jest dla mnie przerażająca, a ponieważ jego argumentacja zdaje się pozornie logiczna to należy się temu bliżej przyjrzeć.

1. Apologeto popraw mnie jeżeli źle zrozumiałam Twoje wywody, ale według tego jak to przedstawiłeś człowiek jest jednością czyli nie ma w nim żadnego osobnego pierwiastka duchowego, ani duszy którą Bóg osobno stwarza gdy człowiek przychodzi na świat, a więc człowiek rodzi się w świecie materii i na nim umiera i dopiero Łasą Boga powstanie na Ostateczny Sąd gdzie dowie się czy będzie mu wolno żyć czy zostanie zniszczony? Czy dobrze Cię zrozumiałam ?
Tych punktów jakie chciałabym poruszyć jest dużo więcej ale zatrzymajmy się na razie na tym jednym i poproszę Apologetę o odpowiedź i szczegółowe omówienie dotyczące tylko tego punktu.
1a. W takim świetle odpowiedz mi jaki był sens stworzenia człowieka? Jaki jest sens ludzi przychodzących na świat z ciężkim upośledzeniem umysłowym, ludzi kalekich i umierających niemowląt.
2a. Kto zgodnie z Boską Sprawiedliwością według Ciebie zostanie zniszczony? Gdyż jeżeli zapłatą za grzech jest śmierć, to tylko niewielu się ostanie. Mieszkam w Niemczech i obserwując ludzi stwierdzam ze smutkiem, że bardziej zależy im na nowym samochodzie niż na wiecznym życiu, a najważniejsze w życiu jest użyć i nieczego nie przeoczyć z możliwych przyjemności i to takich które wcale nie są zgodne z Boskimi Przykazaniami. W związku z tym kolejne pytanie czy tak samo zostanie zgładzony wielokrotny morderca, gwałciciel kobiet i dzieci, jak ten który cłe życie hulał zdradzał żonę i umarł w stanie upojenia alkoholowego w ramionach kochanki. A czy z kolei uzyska życie wieczne ktoś, kto nie przekraczał Prawa, ale koncentrował się wyłącznie na sprawach materii czyli nie czynił ani dobra, ani zła, po prostu jadł pił i rozmnażał się. Dodam jeszcze że Jezus zapowiedział, że każdemu odda według jego uczynków czyli Boska Sprawiedliwość jest dokładnie dostosowana do każdego człowieka z osobna a więc gdyby karą było anihilowanie grzesznika i takie same życie wieczne dla nie grzeszących, to Jezus jest kłamcą a Jego Sprawiedliwość "zazna zmierzchu" , czemu znowu przeczy ST gdzie Bóg zapowiada że Jego Sprawiedliwość nie zazna zmierzchu.
Długo by jeszcze dywagować ale na razie proszę o rzetelną opdpowiedź na to co napisałam.
Pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 maj 31 2007 10:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Apologeta:
Karol: niesmiertelnej duszy-duchu to może on się stać/jest nieśmiertelny tylko w połaczeniu z tchnieniem/istnieniem/nesamach/pneuma/duch ( mój punkt 1). pochodzącym od Boga - uzasadnienie:
- wiemy na pewno, że jest nieśmiertelny (pochodzi od Stwórcy)
- wiemy , że wraca po smierci naszej fizycznej do Boga


To ja napisałem a nie Karol
ale chyba nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi.
To co poniżej cytuje powtórnie to nie jest o duszy tylko:
tchnieniem/istnieniem/nesamach/pneuma/duch ( mój punkt 1).
pochodzącym od Boga - uzasadnienie:
- wiemy na pewno, że jest nieśmiertelny (pochodzi od Stwórcy)
- wiemy , że wraca po smierci naszej fizycznej do Boga
- powróci do nas przy zmartwychwstaniu/S.O. - więc jest nasz/nam indywidualnie przypisany - więc w tym sensie "posiadamy"(na zasadzie podarowania/wypożyczenia a może wieczystego użytkowania Big Grin )"składnik " na pewno nieśmiertelny!!


i dlaczego pomijasz punkt ostatni - czyżbyś miał jakiekolwiek zastrzeżenia do tego co powyżej?
- czy gdzieś się mylę?
a nasza dusza jeśli ma być/jest nieśmiertelna to tylko na zasadzie współdziałania/dzięki tchnieniu/nesamach - przekazując mu bilans/dorobek naszego życia co wyraziłem tak:
Być może nasze ja zwane nefresz -dusza-duch- świadomość po wypełnionym życiu i nazbieraniu doświadczeń grzechów i zasług - cały bagaż naszych doświadczeń "przekazuje"/odciska (w formie jakiegoś bilansu naszego życia ) na tchnieniu/duchu wracającym do domu Ojca.
Tem "dysk twardy" z naszego życia jest wystarczający aby przechować naszą świadomość i aby go osądzić na S. O. i zadecydować co dalej.
Czy "twardziel" wraz z duchem/tchnieniem wraca do ciała i go uruchamia jak komputer - i wówczas oczy nam się otwierają( ekran się rozjaśnia) i znów mamy dostep do naszych katalogów i plików (pamięć)
czy
idzie do kasacji w ogniu nieugaszonym


Tchnienie/nesamach towarzyszy nam przez całe życie jest dla nas być może wzorem do naśladowania i być może to na jego obraz i podobieństwo mamy uformować nasze ja/duszę/ świadomość - mamy stać się świadomością Chrystusową, ma się dokonać "zjednoczenie", "przebóstwienie"


To nie jest sprzeczne z Biblią i logiką ani zdrowym rozsądkiem

Bo jeśli jak twierdzisz po śmierci "film się urywa " i pozostaje po nas proch i pył czyli nic to jak nic można zmartwychwstać na S.O.?
Nie da się odzyskać zawartości dysku rwardego po jego całkowitym rozpadzie! - gdzieś nasza pamięć/świadomość musi być przechowana/zapisana aby po zmartwychwstaniu muc nas odtworzyć.
Jak ty to wyjaśniasz.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 31 2007 11:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: jeśli jak twierdzisz po śmierci "film się urywa " i pozostaje po nas proch i pył czyli nic to jak nic można zmartwychwstać na S.O.?
Nie da się odzyskać zawartości dysku rwardego po jego całkowitym rozpadzie! - gdzieś nasza pamięć/świadomość musi być przechowana/zapisana aby po zmartwychwstaniu móc nas odtworzyć.
Jak ty to wyjaśniasz.


Podoba mi się ten argument.
No, ale Apologeta odpowie, że nie jest "biblijny"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 maj 31 2007 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Medievalu
a dla ciebie też mam pytanie bo to ty jesteś odpowiedzialny za moje rozumienie pojęcie "istnienia i Istoty"
a czego to ja się dowiaduje !! (potwierdzasz??) o poględach Św. Tomasza z tego źródła ;here
- jest to ciekawy artykuł na temat czy dusza jest nieśmierelna
ale wracając do naszego filozofa/teologa:

Co to jest ŚMIERĆ cielesna? Nie chodzi mi tu o określenie biologiczne czy lekarskie, ale filozoficzne.
Filozofowie greccy określali na ogol śmierć jako odłączenie duszy od ciala.
Za nimi powtarzali te mysl teologowie.
Platon (i jego naśladowcy np. sw. Augustyn) uwazal, ze DUSZA jest iskrą Bozą uwiezioną w ciele i w chwili śmierci człowieka wyzwala się z materii.
Zwróćmy uwagę, ze w Nowym Testamencie niczego takiego nie ma – o nieśmiertelności duszy nie ma ani slowa. Mowi się natomiast o zmartwychwstaniu cial, zmartwychwstaniu całego człowieka.
Arystoteles także mowil o duszy, ale traktowal ja jak forme, która kształtuje całość organizmu ludzkiego i ta wlasnie forma ulega zniszczeniu, a nie materia, która zostaje i się przekształca – nic bowiem w przyrodzie nie ginie. Na przykład ołowiany żołnierzyk, który przetopiony może stac się guzikiem.
Św. Tomasz z Akwinu ( z którego filozofii Kościół - i jego teologia - czerpał calymi garściami) przyswoil i wprowadzil poglady Arystotelesa.
(Teologia często korzysta z pojec wypracowanych przez ten czy inny system filozoficzny).
Sw. Tomasz nigdy nie twierdzil, ze dusza jest niesmiertelna. Mówił natomiast coś wręcz przeciwnego, a mianowicie, ze dusza ‘nie posiada doskonałości właściwej jej naturze inaczej, jak tylko w połączeniu z ciałem’. Człowiek to jednośc duszy i ciała, a śmierć dotyczy całego człowieka. Wolna od ciała dusza jest w sprzecznym ze swoja natura stanie. Naprawdę tak mówił.
Do VII wieku wierzono w ZMARTWYCHWSTANIE CAŁEGO CZŁOWIEKA
, a w XIII wieku dopiero (w 1254r. za papieża Innocentego IV) wprowadzono istnienie miejsca oczyszczenia czyli czyściec. Sobór Lyoński II (1274 r.) okreslił śmierć jako odłączenie się duszy od ciała. I ten pogląd trwa do dziś.


czy jak znawca tamtego okresu potwierdzasz , że Tomasz "naprawdę tak mówił"?

Matejanko
Moi Drodzy!
Interpretacja Pisma Świętego którą proponuje Apologeta i teologia z niej wynikająca jest dla mnie przerażająca,

też to napisałem tylko innymi słowami
i nie odpowiedziałeś mi Apologeto
JAK????!!!! w takim wrogim świecie pełnym sług saztana lub ludzi będących nieswiadomie w jego mocy i wpływie - jarealizować najważniejsze przykazanie Mistrza "abyście się wzajemnie miłowali jak i ja was umiłowałem"
a przypominam ci , że wszystkich umiłował.
jak sobie z tym radzisz?
Bo dla mnie i dla najbliższych mi ludzi na tym forum (bez względu na denominacje) to miłość jest najważniejsza

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2007 13:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Dezerter: jeśli jak twierdzisz po śmierci "film się urywa " i pozostaje po nas proch i pył czyli nic to jak nic można zmartwychwstać na S.O.?
Nie da się odzyskać zawartości dysku rwardego po jego całkowitym rozpadzie! - gdzieś nasza pamięć/świadomość musi być przechowana/zapisana aby po zmartwychwstaniu móc nas odtworzyć.
Jak ty to wyjaśniasz.

Jeżeli już porównujemy człowieka do komputera to możemy pokusić się o taką dywagację, że jeżeli człowiek jest tylko materią, to kiedyś stwarzając sztuczną inteligencję na wzór naszego mózgu stworzymy człowieka a więc będziemy jak Bóg.
Ale prawda wygląda inaczej. Owszem, możemy budować sztuczną inteligencję na wzór naszego mózgu ale nigdy żadnego robota nie wyposażymy w Sumienie i wolną wolę, gdyż to są atrybuty ludzkiego ducha.
Tak więc człowiek jako ciało, a właściwie jego mózg jest rzeczywiście aparatem, ale jak wszyscy wiemy aparatem zawodnym, psującym się z wiekiem i często źle działającym. Tak więc co miałoby według Apologety zmartwychwstać na końcu czasów? Co jest tym, co w człowieku jest tak bardzo warte życia wiecznego? Jego trawienie? Czy może proces oddychania? Czy seksualizm? Czy zdolność do rozmnażania się? Czy krążenie krwi? Czy może umiłowanie samochodów, lub miłość do przedmiotów czy pięknych strojów????????? Co jest takiego w ciele wartego wiecznego życia? Jeżeli mózg to który? Ten dementywny i upośledzony, czy może tylko mózg w rodzaju Einsteina ? Oj Apologeto, czy nie rozumiesz że materia jest prochem i powstając z tego prochu do niego wrócimy, a wszystko co było w nas materialnego czyli to, co zgromadziliśmy w tej materii zginie wraz z naszym ciałem? Czy Jezus nie powiedział abyśmy nie zbierali skarbów na ziemi gdzie mól i rdza je zniszczą lecz zbierali skarby które temu nie podlegają? A jakie są to skarby które mają znaczenie na wieczność? Czy sława i władza? Czy mądrośc i wiedza mózgu?
Człowiek to jest ciało plus duch. Mózg plus dusza.( oczywiście dusza z duchem) Dusza działa i odbiera świat materii poprzez mózg w takim stopniu w jakim ten mózg jest sprawny. Dusza ludzi o mózgu ich zawodzącym też zbiera doświadczenie, choć jest to doświadczenie często negatywne i bolesne dla duszy, ale w przypadku tej konkretnej duszy jej potrzebne. ALe to nie dusza jest upośledzona tylko jej przydzielony mózg.Inaczej utożsamiając duszę z ciałem musisz uważać że dusza może być upośledzona.To tak jak telewizor czarno biały nie odbierze koloru. Nie w programie nadawanym jest błąd a tylko w odbiorniku. Upośledzenia ciała w tym i mózgu są objawem Boskiej Sprawiedliwości nad daną duszą, ale ani karą, ani zemstą i tylko Bog ma prawo wiedzieć czemu ono służy. My możemy tylko wiedzieć że każda dusza zbiera to co zasiała ,lub pomaga innym duszom w odnalezieniu drogi do Ojca a więc nie sądźmy!!!!
Inny przykład co jest wartego zmartwychwstania w niemowlaku który tylko zdążył jeść pić hmmm...i spać i umarł. Pies stoi intelektualnie wyżej od wrzeszczącego z powodu mokrej pieluchy niemowlęcia.(może troszkę przeginam ) Ale napewno małpa człekokształtna. A jednak małpa człekokształtna posiadając duszę nie posiada ducha, a więc jako taka nie jest nieśmiertelna i to nie dlatego ż jej ciało nie zmartwychwstanie lecz wynika to z faktu że dusza małpy jeszcze nie osiągnęła stopnia rozwoju duszy cżłowieka, która otrzymuje od Boga Tchnienie czyli ducha czyniącego duszę nieśmiertelną. Bóg tchnął w człowieka( nie w jego martwe ciało)i człowiek stał się duszą żyjącą. Od tej pory dusza posiadająca ducha może uzyskać zbawienie.
Apologeto teologia aby była prawdziwa musi być spójna z całością Biblii biorąc jednak pod uwagę jej progresywność to znaczy Nowy Testament jest objaśnieniem i korektą Starego i jeżeli zatrzymasz swoje wnioski na ST to jest tak jakbyś odrzucił Objawienie Jezusa Chrystusa, który wielokrotnie powtarzał tak wam było mówione, ale Ja powiadam wam,....a więc korygował błędne rozumienie i przedwczesne wnioski wyciągnięte przez Uczonych w Piśmie. Kurczowe trzymanie się ludzkiej nauki doprowadziło do tego że Jezus został ukrzyżowany jakoby za łamanie Prawa Boga.
Czy czasem nie czynimy tego ze Słowem jeszcze dzisiaj?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2007 14:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze do Apologety!
Mam częsty kontakt ze Świadkami Jehowy i się z nimi przyjażnię. Jednym z ich koronnych argumentów w dyskusji, gdy im się podaję wypowiedź Jezusa na krzyżu do Łotra... Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze Mną w raju,... jest, że został źle postawiony przecinek i Jezus chciał powiedzieć, że dziś ci to powiadam, że będziesz ze mną w raju. Jaki to wielki nonsens. Powiedzenie Zaprawdę powiadam wam, lub ci, Jezus używał tak wiele razy, że jest absolutnie nieprawdopodobne, aby w tym przypadku użył je inaczej i to w tak ważnej wypowiedzi jaką była obietnica dana łotrowi przez Jezusa, że jego duszę po śmierci ciała zabierze w regiony swiatła z dala od pokus i cierpienia tego świata. Przecież Jezus będąc wcielonym Bogiem dokładnie wiedział co i po co mówi. Ta wypowiedź miała dawać nadzieję grzesznikom, którzy przed śmiercią odczują prawdziwy żal za swoje grzechy i się nawrócą że ich dusza nie pójdzie na wieczne zatracenie i że żadna prośba i zwrócenie się z miłością do Boga nie jest spóźnione. Kazdy moment dla duszy jest dobry aby powróciła na ścieżkę miłości czyli Boskiego Prawa.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 31 2007 16:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: Medievalu
a dla ciebie też mam pytanie bo to ty jesteś odpowiedzialny za moje rozumienie pojęcie "istnienia i Istoty"
a czego to ja się dowiaduje !! (potwierdzasz??) o poględach Św. Tomasza z tego źródła ;here
- jest to ciekawy artykuł na temat czy dusza jest nieśmierelna


oto co św. Tomasz pisał o duszy w t.VI Sumy Teologicznej - Traktat o człowieku cześć I, zag. 75, art. 6

CZY DUSZA LUDZKA JEST ZNISZCZALNA? /16/
Zdaje się, że dusza ludzka jest zniszczalna., bo:
1. Istoty mające podobny zaczątek i przebieg, mają - jak się zdaje - podobny
koniec. Otóż początek ludzi i zwierząt jest podobny: mianowicie uczyniono ich z
ziemi. Podobny jest też przebieg ich życia, gdyż: „i oddech życia [mają] ten sam. W
niczym wiec człowiek nie przewyższa zwierząt” - pisze Kohelet; i wyciąga wniosek:
„Los synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los jest jeden: jaka śmierć
jednego, taka jest śmierć drugiego”1. Lecz dusza zwierząt nierozumnych jest
zniszczalna. A więc i dusza ludzka jest zniszczalna.
2. Wszystko, co jest z niczego, może powrócić do nicości, gdyż koniec jest
proporcjonalny do początku. Otóż w Księdze Mądrości czytamy: „Z niczegośmy się
narodzili” - a te słowa są prawdziwe zarówno w odniesieniu do ciała, jak i do duszy.
Zatem i wniosek tamże podany: „i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było”2 -
odnosi się także do duszy.
3. Każda istota ma swoje działanie. Otóż właściwe dla duszy działanie, jakim
jest myślenie za pomocą wyobrażeń, nie może się odbywać bez ciała; wszak dusza
zgoła nie może myśleć a te - jak mówi Filozof3 - nie mogą powstawać bez ciała. A
wiec po zniszczeniu ciała dusza nie może pozostawać.
Wbrew temu Dionizy powiada, że z dobro ci Bożej dusze ludzkie są: „umysłowe,
duchowe” i mają „substancjalne i niezniszczalne życie”4.
Odpowiedź: Trzeba koniecznie stać na stanowisku, że dusza ludzką, którą uważamy za
źródło umysłowego, duchowego działania jest niezniszczalna. Uzasadnienie:
15
W dwojaki sposób ulega coś zniszczeniu: samo przez się [tj. z przyczyny swojej
natury] albo z przyczyny przypadłościowej. Otóż byt samoistny nie może powstać lub
ulec zniszczeniu z przyczyny przypadłościowej, tzn. przez to, że coś innego powstaje
lub niszczeje. W ten bowiem sposób przysługuje jakiejś rzeczy powstawanie i
uleganie zniszczeniu, w jaki sposób przysługuje istnienie - a to istnienie nabywa przy
powstawaniu, a traci przy zniszczeniu. Stąd też rzeczy mające istnienie same przez się,
mogą tylko same przez się powstawać i ulec zniszczeniu. Natomiast rzeczy
niesamoistne, jako to: przypadłości i formy materialne, rozpoczynają i kończą swe
bytowanie wraz z powstaniem i zniszczeniem złożonej całości, w której skład
wchodzą5. Otóż, jak to wyżej wykazaliśmy6, dusze nierozumnych zwierząt nie mają
bytu samoistnego: takowy byt. ma jedynie dusza ludzką. I dlatego dusze
nierozumnych zwierząt niszczeją wraz ze zniszczeniem ich ciał. Natomiast dusza
ludzka nie może ulec zniszczeniu - chyba żeby zniszczała sama przez się - przez swoją
naturę.
Ale to jest zgoła niemożliwe nie tylko w odniesieniu do duszy ludzkiej, ale
także do każdego bytu samoistnego, który jest samą formą tylko. Czemu? Bo to, co z
treści swojej przysługuje komuś, jest od niego nie oddzielne. Lecz istnienie samo
przez się przysługuje formie, która jest rzeczywistością. Stąd to materia otrzymuje
aktualne istnienie dzięki temu, że pobiera formę; przez to zaś ulega zniszczeniu, że
forma oddziela się od niej. Niemożliwe zaś jest, żeby forma oddzieliła się od samej
siebie. Stąd też i niemożliwe jest żeby forma samoistna przestała istnieć7. /17/
Gdyby nawet przyjęło się - jak to niektórzy czynią - że dusza jest złożona z
materii i formy to i tak nadal należałoby ją uważać za niezniszczalną. Czemu? Bo
zniszczenie zachodzi tylko tam, gdzie występuje przeciwieństwo: bowiem
powstawanie i zniszczenie idzie od i do przeciwieństw. Stąd to ciała niebieskie są
niezniszczalne, ponieważ ich materia nie podlega przeciwieństwom8.
Otóż w duszy umysłowej nie może istnieć jakieś przeciwieństwo. Wszak ona
przyjmuje na sposób swojego istnienia. To zaś, co dusza w siebie przyjmuje, jest bez
przeciwieństw, gdyż nawet pojęcia rzeczy przeciwnych w myśli, w rozumie, nie są
sobie przeciwne, jako że jedna i ta sama wiedza dotyczy przeciwieństw. Jest więc
niemożliwe, żeby dusza umysłowa była zniszczalna. /18/
Za znak tejże niezniszczalności można uważać fakt, że każda rzecz parta
naturalnym pędem pragnie na swój sposób istnieć. U istot poznających owo pragnienie
idzie za poznaniem i stosuje się doń. Otóż zmysł poznaje tylko istnienie ograniczone
miejscem i czasem: ‘tu i teraz’. Natomiast myśl dostrzega istnienie bezwzględne,
oderwane od miejsca i czasu. I dlatego każda istota myś1ąca parta naturalnym pędem
pragnie istnieć zawsze. Aliści pragnienie naturalne nie może być niezaspokojone9. A
więc każde jestestwo duchowe jest niezniszczalne. /19/
Na 1. Salomon - jak widać z Księgi Mądrości10. - te słowa wkłada w usta
bezbożnych czy głupich. A co do twierdzenia, że człowiek i inne zwierzęta mają
podobny początek, to ono jest prawdziwe w odniesieniu do ciała, gdyż bez różnicy
wszystkie zwierzęta są uczynione z ziemi. Nie zaś w odniesieniu do duszy bowiem
dusza nierozumnych zwierząt jest utworzona siłą jakiegoś twórcy cielesnego11, zaś
duszę ludzką stwarza Bóg12. I dla zaznaczenia tej różnicy, mówiąc o innych
zwierzętach, Księga Rodzaju pisze: „Niech zrodzi ziemia dusze żyjącą”13. Natomiast
gdy mówi o człowieku wyraża się: „Bóg tchnął w jego nozdrza tchnienie życia”14. I
16
dlatego Kohelet wnioskuje: „Wróci się proch do ziemi tak, jak nią był, a duch powróci
do Boga, który go dał”15.
Tak samo podobny jest przebieg życia człowieka i zwierzęcia, jeśli chodzi o
ciało. Mówią o tym tekst Pisma św.: „Oddech życia ten sam”16; „Dech w nozdrzach
naszych jak dym”17. Bo jeśli chodzi o duszę, to jest zgoła inaczej człowiek myśli, a
zwierzęta, nierozumne nie! I dlatego błędne jest powiedzenie: „w niczym człowiek nie
przewyższa zwierząt”. Podobny więc jest koniec człowieka i zwierzęcia - jeśli chodzi
o ciało, nie zaś jeśli chodzi o duszę. /20 /
Na 2. Jak o czymś, co może być stworzone, nie powiemy, że zastaje stworzone
przez swa bierną możność, lecz jedynie za przyczyną czynnej możności Stworzyciela,
który z niczego może coś uczynić, tak też skoro mówimy o czymś, że może wrócić do
nicości, nie mamy na myśli znajdującej się w stworzeniu możności nieistnienia, ale
znajdują.ca się w Stwórcy możność nie udzielania więcej istnienia18. A właśnie rzecz
jest zniszczalna przez to, że jest w niej możność nieistnienia. /21/
Na 3. Myśleć za pomocą wyobrażeń jest właściwą czynnością duszy jako
złączonej z ciałem. Odłączona od ciała dusza mieć będzie zgoła inny sposób myślenia,
a mianowicie podobny do innych substancji nie złączonych z ciałem.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 31 2007 16:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

a propos teorii anihilacji proponowanej przez Apologetę oto co pisze św. Tomasz w Dziełach mniejszych. stawiajac pytanie:
Czy Bóg może coś obrócić w nicość?





1/ Wydaje się, że Bóg może coś obrócić w nicość. Ta sama jest bowiem odległość od niebytu do bytu i od bytu do niebytu. Lecz przecież Bóg może uczynić coś z nicości, skoro stwarza. Bóg może zatem z czegoś uczynić nic.

Wbrew temu: Bóg nie może być przyczyną ułomną. Lecz przyczyna, która sprawia, że coś zmierza do niebytu, jest przyczyną ułomną. Bóg zatem nie może sprowadzić czegoś do nicości

Odpowiadam, iż należy stwierdzić, że o mocy Boga możemy mówić w dwojaki sposób. Pierwszym sposobem absolutnie, gdy rozważamy moc Boga. Innym sposobem, rozważając moc Boga w przyporządkowaniu do Jego mądrości lub przedwiedzy.

Mówiąc zatem w sensie absolutnym o mocy Boga, należy uznać, że Bóg naprawdę może każdy byt stworzony występujący we wszechświecie obrócić w nicość. Powodem tego jest to, że dzięki działaniu Boga byt stworzony jest nie tylko powoływany do istnienia, lecz dzięki Jego działaniu jest on także zachowywany w istnieniu. To zaś jest zgodne z tym, co mówi się w "Liście do Hebrajczyków" /I, 3/, że "Bóg podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi". Stąd Augustyn mówi /w IV księdze komentarza do ks. Wyjścia/, że "Moc Boga jest tak wielka, że gdyby było trzeba unicestwić te rzeczy, które zostały stworzone, natychmiast przekreśliłaby ona ich królowanie, zarazem wymazałaby ich gatunek i zniszczyłaby każdą naturę".

Jak zaś Bóg sprawia coś przez własną wolę i nie jest przymuszony z konieczności natury do tego, aby stwarzać rzeczy, tak przyczynia się On do ich zachowania. I dlatego może On odjąć swoje działanie stwórcze od rzeczy, które mają być zachowane, i wówczas wszystkie rzeczy zostałyby obrócone w nicość.

Jeśli zaś mówimy o mocy Boga w przyporządkowaniu do Jego mądrości i przedwiedzy, to na tej drodze nie ma mowy o tym, żeby rzeczy zostały przez Boga obrócone w nicość, ponieważ sprzeciwiałoby się to Bożej mądrości. "Bóg stworzył bowiem wszystkie rzeczy po to, aby były" - jak mówi się w "Księdze mądrości" /I ,14/ - a nie po to, by zapadły się w nicość.

Pierwszy zarzut zatem uznajemy za zasadny, o ile uwzględnia się w nim absolutną moc Boga.

Na drugi zarzut należy odpowiedzieć, że coś może się stać przyczyną jakiejś ułomności w dwojaki sposób. Pierwszym sposobem zgodnie z własnym zamierzeniem (tak jak wtedy, gdy coś odcinając dopływ światła powoduje, że zapadają ciemności). I w ten sposób nie trzeba wcale, aby to, co powoduje ułomność, samo było przyczyną ułomną. I tak Bóg może być przyczyną jakiejś ułomności, gdyby tylko chciał, czy to zaślepienia, czy zatwardziałości, czy nawet unicestwienia.

Innym sposobem coś może stanowić przyczynę jakiejś ułomności wbrew swemu zamiarowi. I wtedy zawsze trzeba, aby przyczyna ułomności sama była czymś ułomnym. Dzieje się tak, ponieważ niekiedy ten, który działa, z powodu swojej ułomności nie jest w stanie wprowadzić ostatecznej doskonałości do swego skutku. I w ten sposób Bóg w żadnej mierze nie może być przyczyną ułomności, czy zmierzania do niebytu.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Tadzcharti
 maj 31 2007 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +Apologeta

Odnośnie: "..czemu nie zabierzesz głosu, aby wskazać brak logiki fanom wiecznego piekla i niesmiertelnej duszy?.." bo choć bawiąc się biblią mógłbym stosunkowo wielu i dość łatwo przekonać o unicestwieniu w chwili śmierci.. tak jak Ty byś tego chciał.. to jednak pozostanę przy tym co poprawne i zgodne z biblią..


Odnośnie: "..Po co przyprowadza się na sale sądową człowieka już zamkniętego w więzieniu? Po pierwsze, dlatego, żeby miał prawo do obrony. Po drugie, aby stała się sprawiedliwość. Taki (w pewnym skrócie) jest sens sądu ostatecznego..."
tylko czy zwróciłeś uwagę że musisz kogoś mieć żeby przyprowadzić na sąd
prawo do obrony? przed kim? bo BÓG wie jaka jest dana istota w każdym czasie/wymiarze/sferze itp.. zarówno w odniesieniu do tego co fizyczne jak i do tego co duchowe..
to nie BÓG potrzebuje sądu lecz sąd jest pewną szansą dla sądzonych..

W "tym świecie" wyroki sądu skazujące na więzienie.. powodują że w społeczeństwie nie ma już myśli tego który "rozrabiał", nie ma jego pragnień/uczuć, często nie ma po nim pamięci i nie ma jego .. a jednak on ciągle istnieje choć ani on nie ma dostępu do tych za murami ani oni go nie widzą )
a do tego jest szansa że to odosobnienie które mimo iż ogólnie pozbawione jest bólu fizycznego.. to jednak może wywołać "ból" duchowy/tęsknotę a w niektórych przypadkach "oczyszczenie"/"resocjalizację" i przywrócenie poprawnej istoty społeczeństwu.. a ci którzy dalej pozostaną źli dalej są "poza tym światem"..


"..W sprawiedliwości nie dostrzegasz logiki, ale czy widzisz ją w tym, że Bóg ma rzekomo w nieskonczoność trzymać niezbawionych w ogniu nieugaszonym z powodu ich nieśmiertelnej duszy?.. "
a czy sprawiedliwe jest zabić/unicestwić kogoś kto nawet jeśli wiedział że "źle">[nie dobrze] robi to przecież nie znał BOGA (nawet jeśli ten ktoś byłby wykształconym teologiem)
co do ognia.. to przecież wiesz że nie chodzi o smażenie na patelni itp.. i to nie BÓG zadaje te cierpienia.. to nie BÓG jest twórcą piekła.. piekło jest stanem w "bez" BOGA, a więc bez szczęścia, Miłości itp.. pozostaje jedynie to co nie jest z BOGA więc pewnego rodzaju cierpienie/rozdarcie..

zresztą "argument" że unicestwienie było by lepszym rozwiązaniem dla „złych” jest nie poważne.. > "upadła jutrzenka"/"lucek" czy jak tam nazwiesz pierwszego z pośród tych co upadli wiedział lepiej niż ludzie.. jak BÓG może przyjąć/odpowiedzieć na "bunt".. zresztą nie musisz go pytać jaki jest jego stosunek do tej sprawy.. on nie wybrał unicestwienia.. ale odstępstwo od BOGA..
odnośnie: "..Chodzi o mu o odebranie czci Chrystusowi..." a ja myślałem że o przejęcie BOSKIEJ czci + "zniesławienie" JEZUSA..
i jeszcze: "..strącony NA ZIEMIĘ,.." to jest szansa.. zarówno dla niego.. jak i dla nas.. ale nie będę tu teraz w to wnikał
Odnośnie wymiarów i aniołów.. z tego co pamiętam ludziom by zakrzywiać przestrzeń i bawić się wymiarami potrzeba tylko "troszkę" energii więc i aniołki można by powyginać/i nimi się pobawić?

Odnośnie: "..trzecie niebo to centrum wszechświata.." eh.. masz na myśli fizyczną przestrzeń powiedzmy źródło/miejsce "wielkiego bum" jeśli tak to jak mówiłem i niebo można by wówczas ponaginać/rozciągać zmieniać/przesuwać itp.. ja rozumiem że to co fizyczne jest ściśle wynikającym z ducha.. ale takie łączenie jakie przedstawiasz jest nie do przyjęcia.. w takim układzie korzystając z byle kwazaru wystarczy przekierować energię i można by zrobić dziurkę w „brzuchu” aniołka ;( .. czysta głupota..


medieval_man dzięki Ci za św. Tomasza .. niezłe teksty

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,96 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana