Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Małżeństwo z chrześcijaninem, który postępuje tylko zgodnie z Biblią
 |  Wersja do druku
katosu
 czerwiec 04 2007 13:05  (Czytany 4878 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/07
Postów:: 3

Jestem od roku w związku z mężczyzną, który wychował się w rodzinie wierzącej i robiącej tylko to, co w Biblii jest napisane...Nie mają swojej nazwy, nie są zarejestrowani jako wiara, dosłownie robią wszystko co jest Tam napisane..np. koiety musza być posłuszne mężczyznom, nie mogą ścinać włosów, nosić biżuterii, nosić tylko spódnice, nie malować się, nie mogą tańczyć, dziwi mnie to wszystko, bo ja bym tak nie potrafiła żyć...Ale mimo to kochamy się bardzo i chcemy razem założyć rodzinę. Wyznawców jego wiry jest mało w Polsce, ponoć wiecej w Niemczech. wygląda na to, że na pewno nie bedę mogła mieć ślubu kościelnego, on upiera się by dzieci były wychowywane w jego wierze, pytanie moje jest następujące:
Czy naprawdę trzeba tak żyć, dosłownie, zgodnie z każdą linijką, odrzucając większość normalnych ludzkich, nie krzywdzących nikogo rzeczy? Czy jak coś nie jest napisane w Biblii (dosłownie jakiś zakaz, nakaz) to czy na podstawie jakiejś przypowieści mogą sobie wydedukować, że tak nie powinno się robić? Czy nasz związek może mieć jakieś znaczenie dla Kościoła? Czytałam wiele o małżeństwach mieszanych...On został ochrzczony w rzece przez swojego ojca w wieku 21 lat, czy liczy się on zatem jako chrześcijanin, ochrzczony niekatolik? Chciałabym dowiedzieć się czegokolwiek o jego wierze i o naszej sytuacji. Proszę o jakiekolwiek informacje...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 czerwiec 04 2007 14:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Sytuacja ciekawa - Twój narzeczony wygląda na członka jakiejś purytańskiej wspólnoty protestanckiej, chociaz cięzko to stwierdzić. By dowiedziec sie wiecej o jego wierze pewnie powinnaś zapytać jego samego - ale jeśli szukasz informacji to na pewno pomocne będzie jesli napiszesz chociaz troche wiecej na nastepujace tematy: czy chrzczą w imię Ojca, Syna i Ducha, czy tylko w imieniu Jezusa, czy jako dzień święty uważają niedzielę czy sobotę, czy mają jako autirytet tylko Biblię - czy może posiadają jakiegoś założyciela (wielu chrześcijan i niechrześcijan stwierdza ze przestrzega tylko Biblii ale w rzeczywistosci ich wiara często opiera się na pismach "założycieli" np adwentyści, branhamowcy czy ŚJ). Co do kwestii które poruszyłaś - naturalnie - Biblia wypowiada się na temat relacji kobiety i meżczyzny i że to kobieta powinna być poddana mężowi - ale podaje tez na jakich warunkach - miłości wzajemnej - mąż ma kochać i szanować żonę, a wtedy żona ma być mu poddana tzn respektująca jego autorytet głowy rodziny. Jeśli chodzi o resztę spraw - zdecydowanie wielu chrześcijan nie uważa ich za dosłowne. W Biblii nie jest napisane nigdzie by nie tańczyć, nie malować się, nie nosić biżuterii, nosić tylko spodnicę. Purytanie uznali te rzeczy za pomieszanie świętości ze światem, ale w dzisijeszych czasach nikogo normalnego nie gorszy chyba pomalowana, czy przyozdobiona biżuterią kobieta. Paweł wspomina o tym że kobieta powinna mieć nakrytą głowę podczas modlitwy i jest to różnie rozumiane, dzisiaj bardziej symbolicznie niż dosłownie. To tak na szybko - napisz więcej szczegółów
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 czerwiec 04 2007 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Czy uważasz, że te zakazy i nakazy : niescinanie wlosow, pod przymusem ubieranie sie w okreslony sposób, posłuszeństwo wobec mężczyzn....czy to jest dobre? Czy chcesz zrezygnować ze swojej wolności dla tego człowieka?

Wg. mnie, nie powinnaś. To znaczy nie w taki sposób.
Szczegołnie, że to jest jak piszesz, niezarejestrowane wyznanie. Czyli jest to sekta. Bo odłącza się od Kościoła, i tworzy swoją religie, zależną od rozumienia poszczególnych ustępów Biblii.

Nieścinanie włosów przykładowo, brzmi jak jakieś nawiązanie do nazireatu. Tylko, że to był u żydów świadomy wybór jednostki, jeśli zgodzisz się na wyznanie tego mężczyzny, to jakbyś się zgadzała na te wszystkie nakazy i zakazy, które nie można tu ukrywać, odbiegają bardzo od chrz4eścijaństwa.
Nie nazwałbym go chrześcijaninem, chociażby przez to że do wyznania niezarejestrowanego nie może w zaden sposób odniesc sie Kosciól, ich chrzest jest w Jego oczach nie ważny.
Ja przestrzegamn przed tym wyznaniem, szczególnie gdy ten męzczyzna nie pozwala Tobie na wolny wybór religii, albo narzuca wychowywanie dzieci w religii która oficjalnie nie istnieje.

Strzeżcie się tego, co ma chociażby pozór zła.

Przestrzegam, i pozdrawiam.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
katosu
 czerwiec 04 2007 14:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/07
Postów:: 3

Dziękuję Karolu za odpowiedź,
no więc chrzczą tylko w imię Boga, nie ma czegoś takiego jak Trójca, Maryja Św, święci itp. Pytałam go wiele razy, ale on wydaje się w tym wszystkim zagubiony, wiekszosc rzeczy próbuję sie dowiedziec z internetu, cudem byloby spotkac tu gdzie mieszkam kogos takiego. Ostatnio odwiedzilismy jego rodzicow poraz pierwszy - nie przyjęli mnie ciepło, byli bardzo nietolerancyjni z powodu mojej wiary, i w czasie nabożeństwa, w którym wypadało uczestniczyć (odbywa się zawsze w ich domu z jakąs inną rodziną ze zboru) jego ojciec modlił sie o moje zycie w zgodzie ze Słowem Bożym, czyli że co, muszę robić i wyglądać jak ich kobiety by ich syn był zbawiony? I czy możemy żyć "ja po swojemu, on po swojemu" w sensie ze bardzo mi się nie podoba ich wymóg co do wyglądu kobiet ( własnie w Biblii jest napisane o zakrywaniu glowy podczas modlitwy, ale ze kobieta ma dlugie wlosy niech ich nie scina bo są jej naturalnym okryciem...wiec sądzę, ze jak kobieta chce ściąć włosy to w czasie ich nabożeństwa może nakryć głowę i będzie to to samo?) Na szczescie moj narzeczony jest bardziej tolerancyjny, nie ma nic przeciwko mojej buzuterii czy makijazowi, chociaż jego rodzice uznali moj zawód - wizażystka - jako nie dla chrześcijanki... To tak zamotana sytuacja, że zapewne haotycznie też pisze, proszę mi wybaczyć. Moi rodzice są tolerancyjni, nic nie mają przeciw temu, nawet nie razi ich, ze nasz slub nie byłby kościelny, dlatego zastanawia mnie ich nietolerancyjność, jest ponoć taka doktryna Sola Scriptura...ale dziwi mnie że oni nie mają swojej nazwy, zadnej głowy, sądzę, ze nie opiera się ich wiara na pisamach "założycieli", tylko na Biblii, ale moj narzeczony ma w domu dużo kazań, ksiązeczek autorstwa Ewalda Franka i Williama Marriona Branhama...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
katosu
 czerwiec 04 2007 14:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/07
Postów:: 3

Matija:

On mi nic nie nakazuje, mowi, ze zrobie to, co bede uważała za słuszne. Ja nazwałabym ich chrześcijanami, bo wierzą w Jednego Boga, a robią wszytsko, co jest napisane w Biblii, bo uważają, że tak trzeba żyć, ale ja nie rozumiem, jak można (tym bardziej w dzisiejszych czasach) żyć w takich ograniczeniach, w swoim własnym rozumowaniu, interpretacji, w takim ograniczeniu wolnej woli i na pewno się temu nie poddam. Ja sądzę, w kwestii dzieci, że same wybiora jak podrosną, na sakramenty zawsze jest czas, a ja nie bede miała wyrzutów sumienia, że żyłyby jak ja bym nie chciała. Sama przed soba się przestrzegam, ale jak na razie bardziej niepokoi mnie nastawienie jego rodziców, on sam jest bardzo wyrozumiały i rozumie to, co mu tłumaczę. Nie sądzę by taniec, spodnie, bizuteria i inne prowadziły do zła...to jest kwestia współczesności, wygodny, wyrażania siebie, swoja prezencja w świecie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 04 2007 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Wynika z tego, że Twój narzeczony może być branhamowcem.
Jeśli jesteś katoliczką, na pewno małżeństwo w kościele jest wykluczone, skoro on nie zgodzi się na katolickie wychowywanie dzieci, a i Tobie na tym nie zależy, jak wnioskuję.
Ja bym trzymał się z daleka, ale jesteś wolną osobą.
Przede wszystkim ze względu na brak tolerancji ze strony jego rodziców, co może przełożyć się na wasze późniejsze relacje.
A jeśli jestes katoliczką to chyba nie musisz wstydzić się tego w co wierzysz i co praktykujesz i pozwalać jemu i jego rodzinie sądzić, że jest lepszym od ciebie chrześcijaninem?
No chyba, że cię to ani ziebi ani grzeje

cytat ze strony www.sekty.net:

Herezje głoszone przez Branhama były tak liczne, że nie będę ich tutaj wszystkich wymieniać. Dość, że wspomnę te najważniejsze:

• Zaprzeczał istnieniu Trójcy (Trójjedynego Boga) nazywając tę biblijną naukę “doktryną prosto od diabła”.

• Głosił dziwną naukę na temat Boga. Oto cytat: “Czym jest Bóg? Bóg jest czymś wielkim i wiecznym. Na początku, jeszcze zanim nastąpił jakikolwiek początek, On nie był nawet Bogiem. Czy wiecie, że Bóg jest obiektem uwielbienia, a wtedy nie było jeszcze nikogo, kto by go wielbił, żył zupełnie sam. I w nim były pewne atrybuty. Co to jest atrybut? To myśl”. Taką “myślą, atrybutem” był wg niego Syn Boży i Duch Święty, stąd zaprzeczenie istnienia Trójcy.

• Słynna nauka na temat “nasienia węża” dotyczyła Ewy z ogrodu Eden, która rzekomo poczęła Kaina w wyniku współżycia z wężem (szatanem), który był wówczas czymś pośrednim pomiędzy człowiekiem a małpą. Jej grzech polegał więc na cudzołóstwie – dała się uwieść szatanowi. Myśl tę wywiódł z wersetów: 1 J 3,12 i 1 Kor 11,3. Potomkowie Kaina to są ludzie skazani na piekło (które i tak nie jest potępieniem wiecznym, gdyż każdy grzesznik po “milionach lat” spędzonych w piekle zostanie w końcu unicestwiony), natomiast ci, którzy są przeznaczeni do życia w niebie, są uczniami Branhama i to oni staną się Oblubienicą Chrystusa. Ci zaś, którzy tkwią w innych denominacjach mogą zostać zbawieni pod warunkiem, że przejdą przez wielki ucisk.

• Chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego jest znakiem odstępczego Kościoła, Wielkiej Wszetecznicy, linii Kaina, synów diabelskich; natomiast chrzest w imię Jezusa jest znakiem Kościoła prawdziwego, linii Abla, synów Bożych.

• Głosił na podstawie wizji, wpływu swoich poprzedników i “nowego objawienia”, że Zodiak, piramidy egipskie i Pismo Święte to są trzy równorzędne objawienia woli Bożej, przez które Bóg przemówił do ludzkości.

• Głosił, że jego objawienia i proroctwa powinny być stawiane na równi z Biblią, jako jej dalszy ciąg, gdyż Bóg nadal przemawia przez swoich apostołów proroków, a on jest właśnie “prorokiem Eliaszem” zesłanym na ziemię przed drugim przyjściem Chrystusa.

• Głosił, że podział Kościoła na denominacje to “znamię zwierzęcia” i podstawa religii Babilonu. Kościół należy odbudować, zreformować, aby stanowił jedną całość na bazie nauki proroka takiego jak on, bez podziałów wyznaniowych.

• Miał ogromną niechęć do kobiet. Przed nawróceniem mawiał, że nawet “kula w łeb” dla nich to za dobry sposób, ale potem również musiał z tą nienawistną postawą walczyć każdego dnia i wychodziła ona na jaw w kazaniach. Stąd też jego nauka na temat Ewy współżyjącej z wężem oraz jego słowa: “Każdy grzech jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie, był spowodowany przez kobietę – jest to najniższe ze wszystkich stworzeń na ziemi”.

• Nazwał siebie Aniołem z Apokalipsy 3,14, posłanym do kościoła w Laodycei, jakim jest dzisiejszy Kościół.

• Zapowiedział koniec świata na rok 1977, co oczywiście było zupełnie fałszywym proroctwem (nazwał je “przepowiednią”, chociaż nie wyjaśnił na czym polega różnica pomiędzy proroctwem a przepowiednią).



Więcej o branhamowcach na stronie: www.sekty.net

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 czerwiec 05 2007 00:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Czy naprawdę trzeba tak żyć, dosłownie, zgodnie z każdą linijką, odrzucając większość normalnych ludzkich, nie krzywdzących nikogo rzeczy?


No cóż...
To niech kolega spróbuje tego:

"Jeśli gorszy cię twoja ręka, odetnij ją..."

albo:

"Jeśli twoje oko jest powodem grzechu, wydłub je..."

W zasadzie na miłość nie ma rady.
Ale uważaj, czy jego zapewnienia o twojej wolności po ślubie są aby prawdziwe. Bo wiesz, różnie w życiu to bywa - jedna chwila a męki całe życie...
Bogu niech będą dzięki, że zakochałem się ongiś w katoliczce - łatwiej mi było

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,14 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana