Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 A zabronisz mi się modlić w domu ?
 |  Wersja do druku
dobratam
 lipiec 23 2007 10:20  (Czytany 5366 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/22/07
Postów:: 12

Witam

Takie pytanie, zawsze mi się wydawało że to co sprawia że jesteś np. katolikiem albo protestantem, to zasady jakie przyjmujemy wstępując do kościoła, np. modlitwa niedzielna w kościele.

Czy tak nie jest? Czy można nie chodzić do spowiedzi, na komunie świętą, na mszę i dalej być Katolikiem ?

Mi to pachnie jakimś New Age, to mi się podoba a to nie, to będę robić a to to jakieś średniowiecze ?
Co o tym sądzicie ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 23 2007 10:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

witam Cie, dobratam

Jeśli pytasz, czy
- można nie być katolikiem (nie chodzić do spowiedzi, do komunii świętej, na mszę - ale to nie wyczerpuje przecież istoty katolicyzmu rzymskiego)
- i dalej być katolikiem,

to odpowiedź jest zawarta juz w pytaniu.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dobratam
 lipiec 23 2007 10:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/22/07
Postów:: 12

Jeśli pytasz, czy
- można nie być katolikiem


Nie no ja pytam czy można być ?

Na ile można przebierać w zasadach, bierzmowanie tak, komunia tak, w niedziele nie bo nudno, komunia raz na trzy lata ?

Czy dalej jestem katolikiem jeśli ŚWIADOMIE nie uczęszczam na mszę ? Bo ksiądz nudny, a co z sakramentami, co z przykazaniem ? Gdzie jest granica ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 23 2007 11:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by dobratam:
Jeśli pytasz, czy
- można nie być katolikiem


Nie no ja pytam czy można być ?

Na ile można przebierać w zasadach, bierzmowanie tak, komunia tak, w niedziele nie bo nudno, komunia raz na trzy lata ?

Czy dalej jestem katolikiem jeśli ŚWIADOMIE nie uczęszczam na mszę ? Bo ksiądz nudny, a co z sakramentami, co z przykazaniem ? Gdzie jest granica ?


Katolicyzm to świadoma wiara w odkupicielską Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa wyrażająca się poprzez konkretne postawy wiary. Wiara bowiem bez uczynków jest martwa.

Kościół Święty ma prawo ogłaszać pewne normy dotyczące postaw wiary (viz Apostolski Sobór Jerozolimski). Tak też Kościół uczynił wymagając przyjmowania sakramentów. Określone minima są dosłownie minimami, niegodnymi człowieka wiary. Prawdziwie wierzący winien pragnąc korzystać z sakramentów, jako narzędzi nieskończonej Bożej łaski JAK NAJCZĘŚCIEJ.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 lipiec 23 2007 12:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

24 godzinne lezenie pod krzyzem i przestrzeganie wszystkich zasad chrzescijanstwa ani na jote nie uczyni Cie czlowiekiem blizszym nieba

Oczywiscie przestrzeganie zasad jest dobre, ale nie dla przestrzegania zasad

Oczywiscie nieladnie kiedy ktos nie chodzi do kosciola swojego, bo pastor bajdurzy, ale to nie czyni go nieprotestantem, ale czyni go najwyzej protestantem nienajlepszym

A chrzescijaninem (protestantem, prawoslawnym czy katolikiem) czyni jak tu wczesniej podkreslono wiara w Tego, ktory jest droga i prawda i zyciem

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 23 2007 12:43   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by maxurd: 24 godzinne lezenie pod krzyzem i przestrzeganie wszystkich zasad chrzescijanstwa ani na jote nie uczyni Cie czlowiekiem blizszym nieba
Oczywiscie przestrzeganie zasad jest dobre, ale nie dla przestrzegania zasad


Z twierdzeniem zgadzam się i nie zgadzam się. Przestrzeganie zasad dla zasad nie czyni chrześcijaninem. Ale przestrzeganie pewnych zasad, bo jest się chrześcijaninem do nieba owszem zbliża, tak samo jak "bycie chrześcijaninem" i nie przestrzeganie zasad od nieba oddala.


Zdanie końcowe jak najbardziej prawdziwe. W zasadzie różnimy się w tej kwestii tylko drobnym akcentowaniem niektórych elementów z listów św. Pawła i Jakuba. (odsyłam do wspólnej Deklaracji o usprawiedliwieniu).

Różnica wszak w akcencie nie powoduje, że nie mówimy tym samym językiem

...przynajmniej w kwestiach zasadniczych...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dobratam
 lipiec 23 2007 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/22/07
Postów:: 12

A jakie są minima narzucone przez kościół ? Minimalne wymagania ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 23 2007 21:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by dobratam: A jakie są minima narzucone przez kościół ? Minimalne wymagania ?


Kościół określił pewne minimum, które katolik powinien wypełnić, aby nie popaść w stan czegoś ala permanentnego grzechu i aby przynajmniej na słabej nici utrzymać więź i jedność z Kościołem.

Te minima to:
- uczestnictwo w mszy niedzielnej i swieta nakazane
- minimum raz w roku spowiedz i komunikowanie w okresie Wielkanocnym (a nie tylko na sama niedziele zmartwychwstania)
- zachowywanie dni pokutnych

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 23 2007 23:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Jak się domyślam "dobratam" to masz problem nie z sobą, tylko z dzieckiem dorastającym w okresie buntu.
Jeśli trafiłem i o to pytasz to potwierdź a napisze więcej...


a odpowiadając najprościej to katolikiem jest się dopóty dopóki cię ksiądz nie wykreśli z rejestru parafialnego czy jakoś tak - a w praktyce to to się chyba nie zdarza

Jakubie

Kościół Święty ma prawo ogłaszać pewne normy dotyczące postaw wiary (viz Apostolski Sobór Jerozolimski). Tak też Kościół uczynił wymagając przyjmowania sakramentów.


Ale apostołowie niczego nie dołożyli nowego tylko wybrali z prawa minimum

A Kościół posunął się dalej ustalając nowe zasady/sakramęty/dogmaty
więc
porównanie i użycie słów "Tak też"
uważam za nieuprawnione nadużycie

Z resztą twojego postu się całkowicie zgadzam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 23 2007 23:23   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Kościół sakramentów nie dorzucił, jedynie określił, które ze znaków łaski pozostawione przez Chrystusa określane są mianem sakramentów.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 lipiec 24 2007 00:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Dobratam,

a ja powiem tak - jeśli nie żyjesz życiem Kościoła, to nie jesteś jego wiernym. Jeśli naprawdę wierzysz w to, czego naucza, to żyjesz jego życiem sakramentalnym, to po prostu z siebie wynika. Szukanie minimum i legailistyczne podchodzenie do kwestii wiary, kombinowanie ile muszę zrobić najmniej, żeby jeszcze być wiernym, machanie ręką i mówienie 'dobra tam, nic się nie stanie' - to, za przeproszeniem, lipa, a nie wiara. Obyś był zimny albo gorący, inaczej wypluję Cię z ust moich, mówi Amen (jak kiedyś pisał o tym Maciek, tam nieco ostrzejsze słowo pada). Mamy przykazanie stać się świętymi, Bóg wymaga od nas maksymalizmu w wierze, wyrazanego także przez życie w Kościele (jako swego rodzaju 'przedłużenie' życia w Chrystusie; jakkolwiek by postrzegać to życie w Kościele, to Ewangelia niosła zawsze dobrą nowinę także o społeczności z innymi) - i moja rada brzmi: popracuj nad wiarą zamiast szukać minimum. Może piszę dość ostro, ale nie chcę na Dniu Sądu usłyszeć skierowanego w stronę nas obu wyroku potępiającego (żeby nie było, wcale za swiętego siebie nie uważam)...

Dezerterze,

katolikiem czyni Cię ni mniej ni więcej tylko życie życiem Kościoła Katolickiego - wspólna z nim wiara (w całości co do dogmatów), partycypacja w życiu sakramentalnym, podleganie władzy kościelnej; wpis w księgach parafialnych nie znaczy aboslutnie NIC - moi wpisani do ksiąg przyjaciele konwertyci ani nie są katolikami w swoich, ani Kościoła oczach. Prawo jest przed ewidencją.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
IGA542
 lipiec 24 2007 11:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/23/07
Postów:: 11

zasadnicze pytanie brzmi, czy Ty wogóle jeszcze wierzysz, a jeżeli tak to w co dokładnie.

Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie określa obowiązki i prawa WSZYSTKICH wiernych.

w kan. 209, czytamy
§ 1. Wierni zobowiązani są - każdy przez swoje własne działanie - zachować zawsze wspólnotę z Kościołem.
jeżeli deklarujesz się jako wierzący, nie powinieneś, czy też nawte nie możesz, nie przestrzegać zasad, które obowiązują wszystkich należących do Kościoła,

w kolejnym paragrafie jest mowa o sakramentach, pytasz czy można nie chodzić do spowiedzi, "na" ( właściwie to "do") komunię święta i nadal być katolikiem, oto odpowiedź:
§ 2. Z wielką pilnością wierni powinni wypełniać obowiązki, którymi są związani zarówno wobec Kościoła powszechnego, jak i partykularnego, do którego należą zgodnie z przepisami prawa.
mówiąc prościej: Twoim obowiązkiem, jako katolika jest przestrzeganie tychże praw.

Kan. 840 - Sakramenty Nowego Testamentu, ustanowione przez Chrystusa i powierzone Kościołowi, jako czynności Chrystusa i Kościoła, są znakami oraz środkami, poprzez które wyraża się i wzmacnia wiara, oddawany jest Bogu kult i dokonuje się uświęcenie człowieka. Z tej to racji w najwyższym stopniu przyczyniają się do wprowadzenia, umocnienia i zamanifestowania kościelnej wspólnoty. Dlatego w ich sprawowaniu święci szafarze oraz pozostali wierni winni okazać najwyższy szacunek i należną pilność.

jeżeli jesteś prawdziwym katolikiem powinieneś ponownie przeanalizować Twoje podejście do obowiązków jakie nakłada na Ciebie wyznawanie wiary, skoro stawiasz sobie takie pytania. łatwo jest się do czegoś zobowiązać, zdeklarować, ale często trudno wytrwać

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 24 2007 12:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Jakub: Kościół sakramentów nie dorzucił, jedynie określił, które ze znaków łaski pozostawione przez Chrystusa określane są mianem sakramentów.



Chrzest i małżeństwo - zgoda, ale reszta to już sporo późniejsza

i zauważam, że odniosłeś się tylko do sakramentów
,
a zresztą mógłbym powiedzieć tak:, że skoro pierwszym chrześcijanom nie było potrzeba aż tylu sakramentów i nie musieli uznawać tylu dogmatów to ja też nie muszę!!
Wcale nie chce się uważać za lepszego od nich

Marku

ja przede wszystkim jestem:

1. dzieckiem (synem) Bożym - dążącym w wierze i miłości do świętości

2. chrześcijaninem - uczniem Jezusa, kierującym się Biblią

3. katolikiem - czerpiącym z tradycji pierwszych wieków i nauczania KRK

- kolejność i "buśki" nieprzypadkowe

IGA542

Witamy na forum
cieszymy się z obecności kogoś biegłego w "prawie i przepisach"
i zapraszamy do dyskusji w innych wątkach

A co do "wiary", to inaczej to słowo rozumiemy:
Twoje podejście do obowiązków jakie nakłada na Ciebie wyznawanie wiary
, no chyba że myślałaś tu o wyznaniu Rz-k
Prawdziwa Wiara nie kojarzy mi się z żadnymi obowiązkami i jest ponad ziemskie przepisy/nakazy ograniczenia itp.

pozdrawiam
(i przyznaje się , że ... szukam powodów do dyskusji nieco na siłe - bo nuda jakaś na forum zaległa)

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
IGA542
 lipiec 24 2007 14:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/23/07
Postów:: 11

WIARA to (owszem) termin wieloznaczny, jednakże sama w sobie ( tzn. bez żadnych zobowiązań

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
IGA542
 lipiec 24 2007 15:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/23/07
Postów:: 11

WIARA to (owszem) termin wieloznaczny, jednakże sama w sobie ( tzn. bez żadnych zobowiązań

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 24 2007 16:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Dezerterze,

nie piłem bynajmniej do Twojej wiary. Chodziło mi tylko o słowa katolikiem jest się dopóty dopóki cię ksiądz nie wykreśli z rejestru parafialnego czy jakoś tak - a w praktyce to to się chyba nie zdarza nie mają odzwierciedlenia w stanie faktycznym (wiesz, w papierkach tak jest, ale papierki nie są nic warte w odniesieniu do wiary i prawa kościelnego). Gdyby tak było, mój kuzyn, gorliwy zielonoświątkowiec, też byłby katolikiem, a nie sądzę, żeby podobała mu się ta nazwa.

Po prostu do Kościoła Katolickiego należy (czyli jest sensu stricte katolikiem) ktoś, kto żyje życiem Kościoła Katolickiego, jw.

Owszem, powszechnym jest uznawanie się za katolików sensu largo także anglo-katolików czy high-churchowych przedstawicieli innych konfesji. Ale nie twierdzą oni, że należą do Kościoła Katolickiego w jego rozumieniu i że są z nim w pełnej jedności.

Swoją drogą, nie obraź się, ale zdaje się, że dość wybiórczo czerpiesz z tradycji katolickiej... Mogę zgodzić się, że jesteś katolikiem (zgodnie z 3. punktem), ale sensu largo.

Pozdrawiam serdecznie,
kacerz

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 24 2007 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by kacerz_Marek:


Pozdrawiam serdecznie,
kacerz


No tego jeszcze nie było
kacerz mi będzie mówił jakim ja katolikiem jestem

Mówiąc o sakramentach nawiązywałam tylko do przedmówcy i w kontekście tamtym trzeba to rozumieć co napisałem.
Jasne, że uznaje wszystkie, ale to nie znaczy, że ich nie wartościuje i nie oceniam przez pryzmat ich historycznego pochodzenia/powstania.
Dla mnie przynależność do KRK nie zwalnia z wiedzy, myślenia i osobistej odpowiedzialności przed Bogiem
Dlatego też ludzkie "przykazania" mniej dla mnie ważą

Kościół też doceniam - dzięki pewnemu średniowiecznemu menowi, który podał mi stosowny cytat z Biblii

A na koniec uspokoje cię, że to poniżej to o mnie;

do Kościoła Katolickiego należy (czyli jest sensu stricte katolikiem) ktoś, kto żyje życiem Kościoła Katolickiego,

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 lipiec 25 2007 00:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Widzisz, Dezerterze, do czego to dochodzi?...

W każdym razie nie zgodzę się co do tezy, że Kościół ustanowił jakiekolwiek inne sakramenty niż te, które sprawował od początku i że dogmaty ustalone na soborach powszechnych nie były obecne w teologii Kościoła od początku (lub z pewnych wątków wynikają bezpośrednio).

Sakramenty:

Chrzest - wiadomo.
Bierzmowanie - nakładano ręce w celu wylania Ducha od początku; nie wierzę w protestancie tłumaczenia o Chrzcie w Duchu etc., uprzedzam lojalnie.
Eucharystia - chyba nie ulega wątpliwości, że sprawowano ją także od początku.
Pokuta - w Piśmie są na nią fragmenty, Orygenes prawdopodobnie mówi nawet o spowiedzi.
Namaszczenie Chorych - św. Jakub pisze o takim leczniczym obrzędzie w swoim liście.
Kapłaństwo - od początku Apostołowie w celu przekazania urzędu nakładali ręce.
Małżeństwo - wyniesione z judaizmu.

A, swoją drogą, jako prawosławny nie mam zachodniego problemu z wiarą w działanie Ducha Świętego, który prowadzi Cerkiew także w tym sensie, że to, co Ona mocą swojego autorytety ustanowi, jest na mocy tej asystencji Ducha mądre i dobre, więc należy tego przestrzegać jeśli nie tak, jak Boskich ustaw, to niemal z takim samym oddaniem.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dobratam
 lipiec 25 2007 11:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/22/07
Postów:: 12

Dzięki za odpowiedz.

Dezerter - nie nic z tych rzeczy, sam jestem jeszcze dość młody, chociaż jak bym się uparł to rodzinkę mógłbym już mieć

Pytanie wzięło się z tąd, że pewien katolik właśnie nie chciał odwiedzać kościoła, a ja mu na to że żaden z niego katolik tylko jakiś New Age, on mi na to że A zabronisz mi się modlić w domu ?, no i mnie zagiął.

Właściwie to oboje mieliśmy rację, no bo tak:
- legalistycznie to ja mam rację bo co to za katolik co nawet tych minimów nie przestrzega
- no ale życiowo to on ma rację, tak jak mówi kacerz_Marek, bo kto rozsądzi co w jego sercu siedzi i czemuż on do tego kościoła nie chce chodzić

Tak więc dzięki za odpowiedz, jak na moje to tylko Bóg wie i on sam czy on jest Katolik czy nie, ale dopóki chce się tak tytułować, nic mi do tego.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 25 2007 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Dobratam - ale tak czułem, że to nie twój problem...

Marku - gdybym wiedział, że ty prawosławny to nigdy bym sobie nie pozwolił do kacerza nawiązywać, nawet w żartach, ale cieszę się , że trafiłem na człowieka mającego poczucie humoru

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 lipiec 25 2007 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Dezerterze,

spokojnie, spokojnie, z katolickiego/luterańskiego/zielonoświątkowego/jakiegokolwiek innego punktu widzenia jestem kacerzem, więc tu nie pomyliłeś się wcale. ;D

Dobratam,

nie wiem, czy mnie zrozumiałeś; moje kryteria są zdecydowanie ostrzejsze niż legalistyczne. Życiowo, jak to określileś, to Ty masz rację, bo gdyby był prawdziwym katolikiem sensu stricte, to wierzyłby we wszystko, czego KK naucza i wypełniał jego naukę w konsekwencji. A jeśli nie widzi potrzeby chodzenia na Eucharystię, to zapieram się rękami i nogami, ale nie powiem nigdy, że jest katolikiem.

Nikt nie ma prawa osądzać wnętrza absolutnie, z wyjątkiem Boga. Ale jeśli ktoś mi mówi że wierzy w naukę Pana i Jego Kościoła, a kompletnie tego po nim nie widać, to po prostu w to nie wierzę, bo człowiek jest zarówno duszą, jak i ciałem, a życie wewnętrze przejawia się w uczynkach.

I, jeszcze raz powtarzam, jeśli on nie widzi potrzeby 'odwiedzania kościoła', jeśli nie widzi sensu Eucharystii, budowania świątyń etc., to odmawiam mu miana prawdziwego katolika (nawet sensu largo, bo to nawet nie high church).

Pozdrawiam,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 25 2007 13:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by dobratam: Pytanie wzięło się z tąd, że pewien katolik właśnie nie chciał odwiedzać kościoła, a ja mu na to że żaden z niego katolik tylko jakiś New Age, on mi na to że A zabronisz mi się modlić w domu ?, no i mnie zagiął.



Widzisz z tym A zabronisz mi się modlić w domu ? ( w domysle: tylko w domu, zamiast z Kosciołem i w kościele) jest jednak w przypadku katolicyzmu trochę tak, jakby żona zapytała męża, czemu on codziennie gapi się na jej fotografię, składa na niej całusy i pali przed nią świeczkę, zamiast normalnie i po prostu tę żonę do siebie przytulić.

Katolik, który woli modlić się sam w domu, zamiast trwac w Kościele poprzez uczestniczenie chocby w życiu liturgicznym, sakramentalnym i wspołnotowym Koscioła, danym Kościołowi przez Jezusa, oszukuje sam siebie.

No, ale każdy musi sam dojrzeć do pewnych rzeczy. Najważniejsze, że jest w nim dobra wola szukania Boga ( A zabronisz mi się modlić w domu ?). Resztę zrobi kiedyś w swoim czasie sam Pan

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 25 2007 14:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Ja tak sobie myślę, że on wcześniej czy później zatęskni za tą żoną w naturze
A twoja rola to pokazać mu, że warto przynajmniej od czasu do czasu zajrzeć do kościoła , aby sprawdzić, czy coś się na lepsze nie zmieniło.

Ja jestem dość wyrozumiały i tolerancyjny i nawet msza Rydzyka była by dla mnie "ciekawa"
ale wiem, że niektórzy unikają chodzenia do kościoła aby nie stracić wiary i nie denerwować się na KRK - bo nie wszyscy księża to są "właściwi ludzie na właściwym stanowisku"
i o tym również trzeba pamiętać! i nie potępiać zbyt pochopnie takiej postawy jak modlitwa w domu

pamiętajmy o tym co najważniejsze

Wiara Nadzieja Miłość
a z nich trzech MIŁOŚĆ najważniejsza!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 25 2007 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: wiem, że niektórzy unikają chodzenia do kościoła aby nie stracić wiary i nie denerwować się na KRK - bo nie wszyscy księża to są "właściwi ludzie na właściwym stanowisku"
i o tym również trzeba pamiętać! i nie potępiać zbyt pochopnie takiej postawy jak modlitwa w domu



Poruszyłeś bardzo istotną sprawę.
I dotyczy ona większości katolików w naszym kraju, którzy w swoim mieście mają "do wyboru" jeden czy dwa kościoły z księżmi, którzy nie potrafią sprawić, by ich wierni zakochali sie w liturgii, sakramentach, wspólnocie i Kościele w ogóle.

Ja, sam tego nie dostrzegam, bo mieszkając w Krakowie mam w promieniu 15 minut drogi od siebie kilkanaście kościołów (w tym mój parafialny) spośród których wybrałem jeden taki, gdzie nie muszę sprawdzać czy coś się zmieniło na lepsze. I za to dziękuję Bogu.

Czasami jednak jestem zmuszony być na mszy gdzie indziej. I przyznam: nachodzi mnie wtedy pokusa myślenia, że lepiej byłoby samemu w domu się pomodlić.

Bardzo słuszna uwaga, Dezerterze.
Pozostaje nam modlić się o naprawdę dobrych i świętych kapłanów

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 25 2007 20:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

" Wspomniałeś przypadkowo w ostatnim liście, iż pacjent od chwili nawrócenia uczęszcza bez przerwy do jednego i tylko jednego kościoła oraz, że nie jest całkowicie z niego zadowolony. I cóż ty na to jeśli wolno zapytać? Dlaczego dotychczas nie otrzymałem od Ciebie sprawozdania o przyczynach wierności dla parafialnego koscioła? Czy zdajesz sobie sprawę, że o ile nie jest to przejaw obojętności, jest to rzecz bardzo zła? Na pewno wiesz, że gdy jakiegoś człowieka nie można uleczyć z chodzenia do kościoła, to najlepiej wysłać go w sąsiednią okolicę, by póty szukał kościoła, który by mu "dogadzał" aż stanie się wybrednym smakoszem i znawcą kościołów. Powody są oczywiste.
Po pierwsze parafialna organizacja powinna być zawsze atakowana, ponieważ będąc jednością miejsca, a nie upodobań, jednoczy w ten sposób zgodnie z wolą Nieprzyjaciela ludzi różnych klas i psychiki (...).
Po drugie poszukiwanie "odpowiedniego" kościoła czyni z człowieka krytyka, wtedy gdy Nieprzyjaciel pragnie w nim widzieć ucznia. Od człowieka świeckiego oczekuje on w Kościele postawy, która wprawdzie może być krytyczna w znaczeniu odrzucenia tego co fałszywe i nieprzydatne, lecz która ma być bezkrytyczna przez to że nie traci czasu na szerokie i długie rozstrząsanie w myśli w powodów, dla których to czy owo zostało odrzucone, lecz raczej w skupieniu i gotowości otwiera się na przyjęcie wszelkiego dobra, które mu podają(...).
Ta postawa stwarza specjalnie w czasie kazań stan niezwykle niesprzyjający dla całej naszej polityki, w którym owe nudziarstwa moga rzeczywiście trafić do ludzkiej duszy. Nie ma prawie kazania ani książki, która nie byłaby dla nas niebezpieczna jeśli zostanie przyjęta w tym usposobieniu.
Proszę więc rusz się i jak najprędzej poślij tego durnia, na obchód sąsiednich kosciołów(...)."

C.S. Lewis - Listy starego diabła do młodego.

Jakoś tak mi się nasunęło, gdy czytałam wpisy w tym wątku.
Może jest tak, że to my sami skupiamy się za bardzo na sobie i swoich odczuciach, zapominając po co idziemy do kościoła, czekając tylko na to, czy kazanie będzie "dobre", czy beznadziejne. Skupiamy się na nieistotnych szczegółach. Pewnie, że jest lepiej, gdy ksiądz jest "fajny", a msza "coolowa", ale czy na pewno to jest najważniejsze dla naszej w nim bytności?
Jest to jedna z najtrudniejszych spraw związanych z byciem członkiem Kościoła Katolickiego i jeden z najdziwniejszych zarzutów wobec niego.

Pozostaje nam modlić się o naprawdę dobrych i świętych kapłanów


Owszem, zgadzam się i popieram!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 25 2007 22:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Po przeczytaniu posta Mediavala miałem ochotę zacytować Lewisa, ale ubiegła mnie "Kobieta", za co niewieście tej dziękuję

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 26 2007 10:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

widocznie nie dorosłem do Lewisa , albo jak dla mnie jest to zbyt wysoka, katolicka jazda.

Niezręcznie jest jednak mi samemu, który może korzystać z wyboru liturgii, mówic osobom, które ich własny proboszcz odstręcza od udziału w mszy:
- wybacz stary, ale przecież nie to jest najwazniejsze. Jako poszukujący nadal swej tożsamości katolik powinienieś byc juz na tyle dojrzały, żeby takie drobnostki na ciebie nie wpływały, ani ci nie szkodziły

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 lipiec 26 2007 12:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


A ja pozwolę sobie, wbrew oczywistego autorytetu twórcy Narnii, stanąć w obronie Medievala.

Problem wybierania sobie kościołów Lewisa dotykał zdecydowanie bardziej niż chrześcijan w Polsce. Przede wszystkim był mieszkańcem Wysp - a gdzie się tu nie ruszę, co krok inny Kościół. Ogromna jest możliwość wybierania sobie międzykonfesyjnego. Nawet wewnątrz własnego wyznania - wszak Lewis był anglikaninem - ziała ogromna przepaść między anglo-katolickimi a low-churchowymi parafiami (jakoś tam godzona przez Broad Church), a ludzie przechodzili z jednej parafii do drugiej, z różnych powodów - nauczanie proboszcza (diametralnie różniące się w różnych parafiach), liturgia, cokolwiek (a różnice dalej potrafią być w praktyce kolosalne).

I Lewis, jako świadomy takich procesów anglikanin, nie przepada za realizowaniem biblijnych słów o wybieraniu sobie nauczycieli wedle upodobania. My, w Polszcze, w obrębie jednego Kościoła (któregokolwiek) nie mamy aż takich możliwości wyboru. Nauka jest jedna, tylko różnie przepowiadana.

I kiedy ktoś sobie wybiera kościół w oparciu o rzeczy mało istotne, to to nie jest OK. Ale przepraszam, jeśli ksiądz nijak nie potrafi powiedzieć dobrego kazania, liturgia raczej przeszkadza w modlitwie niż ją wspiera, ogółem parafia jest raczej takim sobie zbiorem mniej lub bardziej przypadkowych ludzi, jeśli mi w duchowym rozwoju przeszkadza (żeby chociaż neutralna była...), to przepraszam, ale z taką parafią i ja nie chciałbym mieć wiele wspólnego...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 lipiec 26 2007 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy ganić Medieval mana za cokolwiek! Jesteś moim idolem
Cytat z Lewisa był raczej taką ogólną uwagą na temat: nie chodzę do kościoła, bo ksiądz jest niefajny.
I nie była skierowana do nikogo osobiście, a już najmniej do Medieval mana

Ja sama po skończonej mszy poczekałam na lektorów i poprosiłam ich, aby mówili głośniej i wyraźniej, bo nie mogłam skoncentrować się na treści czytanych tekstów.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 26 2007 22:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by kacerz_Marek:
A ja pozwolę sobie, wbrew oczywistego autorytetu twórcy Narnii, stanąć w obronie Medievala.

Problem wybierania sobie kościołów Lewisa dotykał zdecydowanie bardziej niż chrześcijan w Polsce. Przede wszystkim był mieszkańcem Wysp - a gdzie się tu nie ruszę, co krok inny Kościół. Ogromna jest możliwość wybierania sobie międzykonfesyjnego. Nawet wewnątrz własnego wyznania - wszak Lewis był anglikaninem - ziała ogromna przepaść między anglo-katolickimi a low-churchowymi parafiami (jakoś tam godzona przez Broad Church), a ludzie przechodzili z jednej parafii do drugiej, z różnych powodów - nauczanie proboszcza (diametralnie różniące się w różnych parafiach), liturgia, cokolwiek (a różnice dalej potrafią być w praktyce kolosalne).

I Lewis, jako świadomy takich procesów anglikanin, nie przepada za realizowaniem biblijnych słów o wybieraniu sobie nauczycieli wedle upodobania. My, w Polszcze, w obrębie jednego Kościoła (któregokolwiek) nie mamy aż takich możliwości wyboru. Nauka jest jedna, tylko różnie przepowiadana.

I kiedy ktoś sobie wybiera kościół w oparciu o rzeczy mało istotne, to to nie jest OK. Ale przepraszam, jeśli ksiądz nijak nie potrafi powiedzieć dobrego kazania, liturgia raczej przeszkadza w modlitwie niż ją wspiera, ogółem parafia jest raczej takim sobie zbiorem mniej lub bardziej przypadkowych ludzi, jeśli mi w duchowym rozwoju przeszkadza (żeby chociaż neutralna była...), to przepraszam, ale z taką parafią i ja nie chciałbym mieć wiele wspólnego...


Generalnie nadinterpretujesz...z kontekstu jasno wynikało, że ów świeco nawrócony (zresztą katolik) miał sobie chodzić od parafii do parafii w poszukiwaniu idealnej liturgii. O wybierania między konfesjami nie było tam mowy..

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,37 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana