Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Niewygodna prawda - wniebowstąpienie
 |  Wersja do druku
Bruce Willis
 styczeń 01 2008 23:40  (Czytany 13048 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/13/07
Postów:: 183

Co tym razem jest przedmiotem niewygodnej prawdy nie będę objaśniał bo każdy widzi.
Co niewygodnego jest w tej prawdzie?
Otóż na jej podstawie należałoby uznać za fałszywą co najmniej jedną Ewangelię i Dzieje Apostolskie.
Czy ktoś z Was jest dzisiaj skłonny uwierzyć, że niebo znajduje się gdzieś wysoko w górnych partiach atmosfery? Cóż, czytając Ewangelię Łukasza oraz Dzieje Apostolskie należałoby wyciągnąć właśnie taki wniosek...
Łk 24:51:

Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba.

Dz 1:9:
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.

Krótko mówiąc fragmenty są dowodem ignorancji, niewiedzy i ciemnoty autora oraz jego obłudy. Jasne jest, że autor wierzył, że niebo znajduje się „w górze” i stąd przyprawił wniebowstąpieniu Jezusa taką, a nie inną oprawę. Skoro niebo nie znajduje się w górze – a to bezsprzeczna oczywistość to po co Jezus miałby unosić się wysoko do góry kiedy odchodził do swojego Ojca w niebie? Byłoby to po pierwsze zupełnie zbędne, a po drugie nawet niewskazane – bo sugerowałoby nam właśnie , że niebo jest w gdzieś w górze, co jest kompletną bzdurą. Takim odejściem Jezus przyczyniłby się walnie do szerzenia ciemnoty którą reprezentuje właśnie autor. Stąd fakt takiego odejścia Jezusa jak to opisał autor jest nie do przyjęcia jako wiarygodny, ani jako rozsądny, stąd też mam pewność, ze autor zmyślał.

A Wy co myślicie?

===

"Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego." - Hbr 10:31; "unicestwię cię! - i poznasz, że Ja jestem Pan" - Ez 25:7
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 02 2008 02:38   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Ja mysle, ze wlasnie odkryles dowod na to, ze Jezus byl kosmita a porywajacy go oblok to UFO...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 02 2008 10:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

A co można o tym myśleć? To co Ci każą, jeżeli jesteś wierzący, bądź tak jak w naszym przypadku uznać to za mit.
Raczej niczego tutaj się nie osiągnie w zakresie prozelityzmu światopoglądowego.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 02 2008 12:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wspaniałe rozumowanie na poziomie Wali : "Raj i Bóg sa podobno w niebie. Gagarin przeleciał przez niebo i Boga tam nie było. czyli Boga nie ma".

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 02 2008 12:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by Rafi F: Wspaniałe rozumowanie na poziomie Wali : "Raj i Bóg sa podobno w niebie. Gagarin przeleciał przez niebo i Boga tam nie było. czyli Boga nie ma".

Przynajmniej jest to logiczne i racjonalne uzasadnienie. Jest to wszakże dowód empiryczny.
Natomiast teksty w stylu Bóg jest w niebie (szczera w to wiara), lecz niebo to przenośnia (w przypadku dowodu Wali), a Ty go nie widzisz, bo spoglądasz w złym kierunku (eufemizm i spekulacja kaznodziejska), to dopiero jest osiągnięcie retoryki i robienia z ludzi głupców.
Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 02 2008 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Bruce Willis: Krótko mówiąc fragmenty są dowodem ignorancji, niewiedzy i ciemnoty autora oraz jego obłudy. Jasne jest, że autor wierzył, że niebo znajduje się „w górze” i stąd przyprawił wniebowstąpieniu Jezusa taką, a nie inną oprawę. Skoro niebo nie znajduje się w górze – a to bezsprzeczna oczywistość to po co Jezus miałby unosić się wysoko do góry kiedy odchodził do swojego Ojca w niebie? Byłoby to po pierwsze zupełnie zbędne, a po drugie nawet niewskazane – bo sugerowałoby nam właśnie , że niebo jest w gdzieś w górze, co jest kompletną bzdurą. Takim odejściem Jezus przyczyniłby się walnie do szerzenia ciemnoty którą reprezentuje właśnie autor. Stąd fakt takiego odejścia Jezusa jak to opisał autor jest nie do przyjęcia jako wiarygodny, ani jako rozsądny, stąd też mam pewność, ze autor zmyślał.

A Wy co myślicie?


Krótko mówiąc to, co piszesz jest dowodem ignorancji, niewiedzy i ciemnoty autora (Ciebie) oraz Twojej obłudy.
Autor biblijny nie podawał nam "rozkładu jazdy", ani trasy pociągu, ktory zabierał Jezusa gdzieś w zaświaty, lecz jedynie podawał pewną prawdę teologiczną: Syn Boży po dokonanym Wcieleniu powrócił do Ojca.
Et ascendit in coelum; sedet ad dexteram Patris.
Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca
Credo nicejskie

ascendit ad caelos
wstąpił na niebiosa

Skład Apostolski

Prawdę tę wyraził w sposób zrozumiały dla nieokrzesanego nawet słuchacza sprzed dwóch tysięcy lat przedstawiając ja obrazowo:
rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba
lub
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.
co było zwykłym sposobem przedstawiania ówczesnych wyobrażeń o tym gdzie jest świat Boży - ponad światem ziemskim.

Żebyś miał większa zagwozdkę, to powiem Ci, że parę minut temu "wszedłem w sieć".
Skoro sieć nie znajduje się w przestrzeni fizycznej - a to bezsprzeczna oczywistość - to po kiego czorta miałbym Ci pisać, że "wszedłem w sieć"?
Byłoby to po pierwsze zupełnie zbędne, a po drugie nawet niewskazane – bo sugerowałoby nam właśnie , że sieć jest w gdzieś w sasiednim pokoju, co jest kompletną bzdurą. Takim "wejściem w sieć" przyczyniam sie walnie do szerzenia ciemnoty. Stąd fakt takiego mojego "wejścia w siec" jak to opisuję jest nie do przyjęcia jako wiarygodny, ani jako rozsądny, stąd też masz pewność, że zmyślam.
Nie "jestem w sieci" więc z kim dyskutujesz?

A co Ty o tym myślisz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 02 2008 13:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Bruce Willis:Łk 24:51:
Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba.


Dz 1:9:
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.


Krótko mówiąc fragmenty są dowodem ignorancji, niewiedzy i ciemnoty autora oraz jego obłudy.
....
mam pewność, ze autor zmyślał.

A oto fakty : Łukasz nigdy nie spotkał Jezusa, co nie znaczy, ze zmyślał. Spisał relacje innych.
Czy jest to dowód ignorancji, niewiedzy, ciemnoty i obłudy(sic! proszę się zdecydować, obłuda wyklucza wcześniejsze epitety).
Widać TY wiesz jak to się odbyło, więc możesz ocenić? Ty WIESZ w jaki sposób Jezus się np. zdematerializował (dosłownie czy w przenośni)? Ty WIESZ w jaki sposób Jezus chciałby wpłynąć na wyobraźnię i umocnic wiarę, ty WIESZ jak odebrali i opisali to ludzie (cokolwiek się stało w swoich najlepszych intencjach ludzie mogli opisać to tylko znanymi sobie zjawiskami)?

Zdaje się, ze nie mając ŻADNEJ wiedzy na temat ówczesnych wydarzeń i odbioru tego co się wydarzyło i nie godząc się na to, ze mogła to być prawda szerzysz tylko oszczerstwa (i w dodatku wykluczające się).

Maxurd dobrze to podsumował.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 02 2008 13:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by medieval_man:
Autor biblijny nie podawał nam "rozkładu jazdy", ani trasy pociągu, ktory zabierał Jezusa gdzieś w zaświaty, lecz jedynie podawał pewną prawdę teologiczną: Syn Boży po dokonanym Wcieleniu powrócił do Ojca.

Niekoniecznie Łukasz opisał tylko prawdę teologiczną, co wcale wg mnie nie umniejsza czy zwiększa tutaj wartości przekazu.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 styczeń 02 2008 13:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Wniebowstąpienie jest dniem królewskiej intronizacji Chrystusa, tryumfem, jaki przygotowuje swojemu Synowi Bóg Ojciec. Stąd wiele radości w tekstach liturgicznych. Jest ono też poręczeniem powtórnego przyjścia Chrystusa: "Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba" (Dz 1, 11). Chrystus powróci dla ostatecznego tryumfu dobra: powróci, by oddać swemu Ojcu wszystko, by zgromadzić wszystkich i wszystko w Kościele. Wniebowstąpienie jest nie tylko ostatecznym i uroczystym wywyższeniem Jezusa z Nazaretu, ale również zadatkiem i gwarancją wywyższenia, wyniesienia do chwały natury ludzkiej. Nasza wiara i nadzieja chrześcijan zostają dzisiaj umocnione i utwierdzone, bowiem jesteśmy zaproszeni nie tylko do tego, by rozważać własną małość, słabość i ubóstwo, ale także ową przemianę wspanialszą aniżeli samo dzieło stworzenia, "przemianę", której Chrystus w nas dokonuje wówczas, kiedy jesteśmy z Nim zjednoczeni dzięki łasce i sakramentom.
Warto podkreślić, że Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale wziął ze sobą wszystkie dusze świętych z otchłani. W czasie rozłąki z ciałem przed swoim zmartwychwstaniem odwiedził je w otchłani i zapowiedział im rychłe wybawienie. Dzisiaj spełnia obietnicę i triumfalnie wprowadza je do nieba. Ten dzień jest więc ważnym wydarzeniem dla całego rodzaju ludzkiego. Miejsce zbuntowanych aniołów zajmują w niebie dusze ludzkie, aby na końcu świata mogły wejść także do chwały ich uwielbione ciała.


Więcej na:

http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/wniebowstapienie.php3

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 09:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Bruce Willis:Krótko mówiąc fragmenty są dowodem ignorancji, niewiedzy i ciemnoty autora oraz jego obłudy.


...Gdzie tam zaraz obludy... A ogladales StarTrek? Jak inaczej owczesny czlowiek mialby opisac odlot kosmity?

Quote by Rafi F:A oto fakty : Łukasz nigdy nie spotkał Jezusa, co nie znaczy, ze zmyślał. Spisał relacje innych.
Czy jest to dowód ignorancji, niewiedzy, ciemnoty i obłudy(sic! proszę się zdecydować, obłuda wyklucza wcześniejsze epitety).


Pozostaje pytanie, jak wiele jeszcze takich relacji (z tzw. drugiej reki) znajduje sie w pewnym selektywnie opracowanym zbiorze pism, ktory niektorzy uznają za ksiege natchniona? Przy okazji zobacz tez tutaj oraz tutaj.

PS. Mozna by sie natomiast zastanowiac nad ta kwestia z troche innej strony - bo jesli J.Ch. wstapil do Nieba ze swym cialem fizycznym (analogicznie wzieta chyba zostala jego matka), to o jakim rodzaju Nieba to swiadczy i gdzie sie ono wowczas rzeczywiscie znajduje? Jesli natomiast J.Ch. po zmartwychwstaniu nie ukazal sie w ciele fizycznym to po pierwsze jakiego rodzaju bylo to zmartwychwstanie i co sie ostatecznie stalo z owym cialem fizycznym (ktorego ponoc nie bylo go potem w grobie)?...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 03 2008 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by regulyRazzozostaje pytanie, jak wiele jeszcze takich relacji (z tzw. drugiej reki) znajduje sie w pewnym selektywnie opracowanym zbiorze pism, ktory niektorzy uznają za ksiege natchniona?


A co to ma za znaczenie?
Jak widzę, zupełnie nie zadałeś sobie trudu zrozumienia istoty Biblii (nie mówię o konieczności uwierzenia w to, co przekazuje) i kąsasz to, co Ci się wydaje smakowite.
Jak napisałem gdzie indziej: dyskutujesz ze swoimi błędnymi wyobrażeniami na temat tego czym jest Biblia dla chrześcijaństwa a nie z tezami chrześcijaństwa.
Ale to Twoja sprawa jesli chcesz żyć w matriksie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:A co to ma za znaczenie?


Ma... ale jak widze, zupenie nie zadales sobie trudu zrozumienia jakie (co jednak nie przeszkadza ci - jak zwylke, tradycyjnie - pobic troche piany, zasadniczo ograniczajacej sie do uwag skierowanych personalnie pod moim adresem).

Jak widzę, zupełnie nie zadałeś sobie trudu zrozumienia istoty Biblii


...A po co, skoro nawet w obrebie waszego systemu wyznaniowego i tak kazdy moze ja sobie interpretowac jak chce?

kąsasz to, co Ci się wydaje smakowite.


Tylko wydaje? ...
...A czemu mialaby, skoro nawet 'nie zadalem sobie trudu jej zrozumienia'?...

Jak napisałem gdzie indziej:


Na to patrz tez tutaj czw 03 sty 2008 12:14:27 CET

dyskutujesz ze swoimi błędnymi wyobrażeniami na temat tego czym jest Biblia dla chrześcijaństwa a nie z tezami chrześcijaństwa.
Ale to Twoja sprawa jesli chcesz żyć w matriksie


...Wyrazam swoja opinie, majac do tego prawo (tak jak ty na to, by nie zgadzac sie z nia). Nie zabieraj natomiast glosu w sprawach, o ktorych nie masz zielonego pojecia (tj. na temat tego jak i z czym dyskutuje; tego co jest - i w jakim stopniu - moimi wyobrazeniami; oraz tego jak chce zyc - szczegolnie, ze to faktycznie moja sprawa), jesli zwyczajnie nie chcesz narazac sie na smiesznosc...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 03 2008 12:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Drogi reguly
Przykro mi to powiedzieć - rozmowa z Tobą traci jakikolwiek sens. Ale choćbym Ci tysiąc razy wykazał na przykładach, że rozmawiasz obok tematu, że trollujesz, że dyskutujesz ze swoimi własnymi wyobrażeniami - nic to nie da. Reguly zawsze wie lepiej

Quote by reguly:
Quote by medieval_man:A co to ma za znaczenie?


Ma... ale jak widze, zupenie nie zadales sobie trudu zrozumienia jakie (co ci jednak - jak zwylke, tradycyjnie - nie oprzeszkadza pobic troche piany, w odpowiedzi na przedstawiona prze zemnie opinie).

Oczywiście, że nie ma, bo w Biblii jest mnóstwo podobnych formalnie fragmentów - czyli takich, gdzie ktos opisuje pewne wydarzenie nie bedać jego naocznym świadkiem, a nie ma to znaczenia dla istoty przekazu - ktory jest czymś innym niż wizja lokalna.
Skonczyłbyś też z gadaniem o biciu pianu, bo mnie to akurat nie wzrusza. Jest to zwykły argument ad personam, zdradzający brak jakichkowliek innych argumentów
Quote by reguly:
Jak widzę, zupełnie nie zadałeś sobie trudu zrozumienia istoty Biblii


...A po co, skoro nawet w obrebie waszego systemu wyznaniowego i tak kazdy moze ja sobie interpretowac jak chce?

No więc jak "po co" to bądź łaskaw nie wypowiadac się nie mając żadnych innych argumentów oprócz sowich złudzeń na temat Biblii.

Skoro "po co", to zauważ, że z tego "po co" wynika Twoje przyznanie się do ignorancji w temacie
Quote by reguly:
kąsasz to, co Ci się wydaje smakowite.


Tylko wydaje? ...

Wydaje, bo nie rozumiesz istoty Biblii
Quote by reguly:
...A czemu mialaby, skoro nawet 'nie zadalem sobie trudu jej zrozumienia'?...

no własnie dlatego, mój drogi, nierzeczowy oponencie
Quote by reguly:

Jak napisałem gdzie indziej: dyskutujesz ze swoimi błędnymi wyobrażeniami na temat tego czym jest Biblia dla chrześcijaństwa a nie z tezami chrześcijaństwa.
Ale to Twoja sprawa jesli chcesz żyć w matriksie


...Wyrazam swoja opinie, majac do tego prawo (tak jak ty na to, by nie zgadzac sie z nia).

No pewnie, że masz prawo.
Masz prawo wymądrzać się także o pryncypiach matematyki dyskretnej, o obyczajach algierskich Kabylów, a ja mam prawo śmiać się widząc, że jest to tylko nie podparte żadną wiedzą wymądrzanie się
Quote by reguly:
Nie zabieraj natomiast glosu w sprawach, o ktorych nie masz zielonego pojecia

znalazł się gość z zielonym pojeciem
Quote by regulyFrowntj. na temat tego jak i z czym dyskutuje; tego co jest - i w jakim stopniu - moimi wyobrazeniami; oraz tego jak chce zyc - szczegolnie, ze to faktycznie moja sprawa), jesli zwyczajnie nie chcesz narazac sie na smiesznosc...

Na razie to ja się z Ciebie śmieję.
Nie masz pojęcia na temat Biblii i chrześcijaństwa a wypowiadasz się jak ekspert. Żałosne.

A skoro widzę, i sam sie do tego przyznajesz poprzez swoje "po co", że nie zadałeś sobie trudu, to wniosek może być tylko jeden, ktory podtrzymuję (spróbuj go obalić), ze dyskutujesz nie z rzeczywistością, ale ze swoimi wyobrażeniami o niej, Innymi słowy: żyjesz w matriksie

Dobra rada: na drugi raz kiedy chcesz podyskutowac o jakichs treściach biblijnych, czy o rozumieniu Biblii przez chrześcijaństwo (czy nie do tego odnosił sie Twój "argument": jak wiele jeszcze takich relacji (z tzw. drugiej reki) znajduje sie w pewnym selektywnie opracowanym zbiorze pism, ktory niektorzy uznaj± za ksiege natchniona? , więc jeśli chcesz podjąc dyskusję, porzuc postawę "po co?" i wyjddź z matriksa

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 13:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man: Drogi reguly
Przykro mi to powiedzieć - rozmowa z Tobą traci jakikolwiek sens.


Jakos nigdy wczesniej ci to zbytnio nie przeszkadzalo... Przeca lubisz bic piane... Szczegolnie w odpowiedzi na moje przedstawione opinie... To zboczenie jakies? Masochizm? A moze ktos cie pod grozba do tego zmusza?
Zwroc uwage, ze to ty zazwyczaj jako pierwszy zwracasz sie do mnie, odnosisz do mojej opini (czesto wylacznie kierujac do mnie personalne uwagi) - nie na odwrot...

Ale choćbym Ci tysiąc razy wykazał na przykładach, że rozmawiasz obok tematu


...'włascznie z watkami, ktore sam zalozyles'...

że trollujesz, że dyskutujesz ze swoimi własnymi wyobrażeniami - nic to nie da.


JW. pomijajac kto czesto rozmawia obok tematu, bije piane i dostaje bialej goraczki, gdy ktos reprezentuje inne stanowisko niz samzowaczy ekspert w dziedzinie preferowanego przez ciebie systemu wyznaniowego.

Reguly zawsze wie lepiej


I tak ci to ciezko zniesc? A na powaznie - JW. Skoro tak - czemu to zazwyczaj ty pierwszy zabierasz glos chcac wykazac nieprawdziwosc mojego stanowiska, a nie na odwrot?

Oczywiście, że nie ma


Dla ciebie moze nie... i z tego powodu, tu sie nie zgadzamy.

, bo w Biblii jest mnóstwo podobnych formalnie fragmentów


a tu zasadniczo i owszem... (i teraz powiedz mi czy nie od tego powinnismy zaczac? I moze nawet od razu zakonczyc? No ale trzeb sie bylo wpierw podbudowac personalnymi przytykami i wmawianiem innym jakiegos niezrozumienia i takich tam? I ktos tu nie bije piany?)

- czyli takich, gdzie ktos opisuje pewne wydarzenie nie bedać jego naocznym świadkiem, a nie ma to znaczenia dla istoty przekazu - ktory jest czymś innym niż wizja lokalna.


JW. - moze dla niektorych nie ma, a dla innych ma... zalezy od tego kto ten przekaz i w jaki sposob prubuje interpretowac, by za wszelka cene dowiesc swoich racji.

Skonczyłbyś też z gadaniem o biciu pianu, bo mnie to akurat nie wzrusza.


Mnie tez, dla tego raczej nie skoncze...

Jest to zwykły argument ad personam, zdradzający brak jakichkowliek innych argumentów


Tylko wowczas gdyby moja wypowiedz ograniczala sie tylko do tego (a kwestie sposobu prowadzenia dyskusji ad persona przez pewna osobe, przedstawilem we wczesniejszej swojej wypowiedzi).

No więc jak "po co" to bądź łaskaw nie wypowiadac się nie mając żadnych innych argumentów oprócz sowich złudzeń na temat Biblii.


Nie bede laskaw - a czemu, dalem ci odpowiedz we wczesniejszej wypowiedzi - mam prawo do wyrazenia wlasnej opini... A jak ci sie nie podoba, to mnie zaskarz.

Skoro "po co", to zauważ, że z tego "po co" wynika Twoje przyznanie się do ignorancji w temacie


Skoro to taka ignorancja, to czemu jesli juz prubujesz tak usilnie z nia polemizowac, czemu nie robisz tego na gruncie merytorycznym tylko na poziomie personalnych przytykow?

Wydaje, bo nie rozumiesz istoty Biblii


Poprawka - co najwyzej moge nie rozumiem twojej interpretacji/wizji 'istoty' Biblii... Z reszta zapewne nie jestem w tym jedyny (szczegolnie wg twojego systemu wyznaniowego)...

no własnie dlatego, mój drogi, nierzeczowy oponencie


Taaa - pojecie sarkazmu nadal obce... mimo dodanych ematikonow...

No pewnie, że masz prawo.
Masz prawo wymądrzać się także o pryncypiach matematyki dyskretnej, o obyczajach algierskich Kabylów,


A i owszem...

a ja mam prawo śmiać się widząc, że jest to tylko nie podparte żadną wiedzą wymądrzanie się


JW. Skoro tak, to czemu nie potrafisz tego obalic w formie merytorycznej dyskusji, tylko nadal ograniczasz sie do personalnych przytykow?

znalazł się gość z zielonym pojeciem


Powiedzmy lekko seledynowym...

Na razie to ja się z Ciebie śmieję.


Myslisz, ze to przeszkadza w czyms temu, co napisalem wczesniej?
Niemniej smiej sie - smiech to zdrowie... Moze ci sie poprawi.

Nie masz pojęcia na temat Biblii i chrześcijaństwa a wypowiadasz się jak ekspert. Żałosne.


Nigdy nie kreowalem sie na eksperta z wiedzy Biblijnej ani chrzescijanstwa (w przeciwienstwie do niektorych, ktorzy by dowiesc swoich racji musza uciekac sie do argumentow ad persona, zamiast merytorycznej dyskusji) i zawsze staram sie tak formulowac wypowiedz by jasno z nich wynikalo, ze sa to wylacznie moja osobiste opinie. Jesli natomiast moje osobiste opinie i pytania sporawiaja ci az taka trudnosc (byc moze przy okazji wskazujac innym pewne zagadnienia, ktore nie sa dla ciebie zbyt wygodne), ze az tak usilnie unikasz merytorycznej dyskusji, to moge jedynie zywic nadzieje, ze zwieraja w sobie jednak cos wiecej niz tylko to, co tak usilnie starasz sie im przypisac.

A skoro widzę, i sam sie do tego przyznajesz poprzez swoje "po co", że nie zadałeś sobie trudu, to wniosek może być tylko jeden, ktory podtrzymuję (spróbuj go obalić), ze dyskutujesz nie z rzeczywistością, ale ze swoimi wyobrażeniami o niej, Innymi słowy: żyjesz w matriksie


Ty postawiles teze, wiec na tobie spoczywa obowiazek jej udowodnienia - zachowuj sie MM... zachowuj... a jesli nie znasz podstawowych zasad prowadzenia dyskusji, to nie wdawaj sie w nia, ze mna, wiecej.

Dobra rada: na drugi raz kiedy chcesz podyskutowac o jakichs treściach biblijnych, czy o rozumieniu Biblii przez chrześcijaństwo (czy nie do tego odnosił sie Twój "argument": jak wiele jeszcze takich relacji (z tzw. drugiej reki) znajduje sie w pewnym selektywnie opracowanym zbiorze pism, ktory niektorzy uznaj± za ksiege natchniona?


Nie wiem - ty mi odpowiedz jesli nie wystarcza ci np. to co juz napisalem w powiazanym watku (wypowiedz czw 03 sty 2008 12:14:27 CET), odnosnie kwestii pewnych mitow - w koncu jestes kspertem takze wtym, ze wiesz lepiej co chcial powiedziec i co naprawde mysli twoj rozmowca... Do czego bowiem sie mial odnosic, to sie odnosi i kto chce wpadnie na to...

więc jeśli chcesz podjąc dyskusję, porzuc postawę "po co?" i wyjddź z matriksa


Taaaa... To tego w koncu zmierzacie - by inni (takze ci wcale tym niezainteresowani) zaczeli studiowac wasze domniemane swiete ksiegi, przez pryzmat tego jak wy je postrzegacie... No to wyobraz sobie ze podejmowaniem dyskusji z toba (i wchodzeniem w twoj metrix), szczegolnie na dotychczasowym poziomie, nie jestem zasadniczo zainteresowany.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 03 2008 18:36   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ble, ble, ble
Wracając do tematu : Łukasz pisał Ewangelię i Dzieje gdy żyło jeszcze wielu bohaterów i świadków wydarzeń. Rusz wyobraźnię na temat weryfikacji.
Ciekawe, że nikt nie kwestionuje istnienia np. Pitagorasa. Widocznie nie kuje w oczy. A tu jakiś Jezus przewraca cały swiat do góry nogami, a Światowit skrył wszystkie swoje twarze. No to "po łapkach"
A tak na przyszłośc, to umówcie się w ringu - to ostatnio modne. Mozna po gębie dostac (w sposób "cywilizowany"), ale za to te tygodniowe przygotowania - forma zostaje na znacznie dłuzej niz siniaki.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 20:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rafi F:Ciekawe, że nikt nie kwestionuje istnienia np. Pitagorasa.


To ktos tu kwestionuje istnienie Jezusa jako postaci historycznej?

Widocznie nie kuje w oczy.


Widocznie swiadectwa jego istnienia (i zycia) nie wzbudzaja az tylu watpliwosci i nie zawieraja az tylu wydumanych niedorzecznosci.

A tu jakiś Jezus przewraca cały swiat do góry nogami


Nie pierwszy, nie ostatni...
Inna sprawa, ze a tam od razu przewraca do góry nogami... do tego caly swiat...
Moze nawet probowal zmienic owczesny ustalony porzadek w pewnej rzymskiej prowincji, przez co wlasnie podpadl nawet wspolplemiencom, ktorzy to nastepnie wydali go rzymianom (z wiadomym chyba wiekszosci skutkiem). Dalej to juz rola dobrego PR...

Światowit skrył wszystkie swoje twarze.


Nie boj nic... Niczego nie skryl... Co najwyzej patrzyl akorat w 'inna' strone...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 03 2008 21:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by reguly:
Quote by Rafi F:Ciekawe, że nikt nie kwestionuje istnienia np. Pitagorasa.


To ktos tu kwestionuje istnienie Jezusa jako postaci historycznej?

Widocznie nie kuje w oczy.


Widocznie swiadectwa jego istnienia (i zycia) nie wzbudzaja az tylu watpliwosci i nie zawieraja az tylu wydumanych niedorzecznosci.

A tu jakiś Jezus przewraca cały swiat do góry nogami


Nie pierwszy, nie ostatni...

Światowit skrył wszystkie swoje twarze.


Nie boj nic... Niczego nie skryl... Co najwyzej patrzyl akorat w 'inna' strone...


No to mnie zaskoczyłes swoim pogladem na temat Pitagorasa. Przeciez wszystko co o nim wiemy (żył ponoc w 6-tym wieku p.n.e.) pochodzi z 3-ciego - 4-tego wieku od Diogenesa Laertiosa, Jamblichosa i Porfiriusza.
A pełno w tym legend i niedorzeczności.

Wszystko co wiemy o Jezusie jest od naocznych swiadków lub ich najblizszego otoczenia. Także wszelkie próby wmówienia, ze NT wielokrotnie przerabiano itp upadły wobec niespotykanej ilosci kopii w wielu językach na duzym obszrze. Nie ma nawet zbliżonego wiarygodnością dokumentu czy swiadectwa o starozytnym swiecie. Przy porównaniu z NT wszystko inne wydaje się wyssane z palca.
Cóż, możesz spojrzeć za Światowitem w "inną" stronę, ale jest dla ciebie nadzieja : walczysz zamiast wszystko olać. Jezus nie jest ci obojętny.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 21:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rafi F:No to mnie zaskoczyłes swoim pogladem na temat Pitagorasa. Przeciez wszystko co o nim wiemy (żył ponoc w 6-tym wieku p.n.e.) pochodzi z 3-ciego - 4-tego wieku od Diogenesa Laertiosa, Jamblichosa i Porfiriusza.
A pełno w tym legend i niedorzeczności.


Czy ktoras z nich (pomijajac, ze nie przedstawilem zadnego pogladu tylko zadalem pytanie) przedstawia Pitagorasa unaszacego sie na chmurkach do nieba?

Wszystko co wiemy o Jezusie jest od naocznych swiadków lub ich najblizszego otoczenia.


Co nie znaczy, ze ci naoczni swiadkowie oraz ich tzw. najblizsze otoczenie nie ubarwiali swoich relacji (pomijajac, ze nawet w XX wieku spotyka sie naocznych swiadkow twierdzacych, ze widzieli zywego Elvisa)...

Także wszelkie próby wmówienia, ze NT wielokrotnie przerabiano itp upadły


To ty tak twierdzisz (pomijajac nawet, ze na NT to sie chyba skladaja starannie wczesnie dobrane pisma, czy chocby kwestie roznorodnosci kanonow, bo to chyba szerzej bylo omawiane tutaj)...

wobec niespotykanej ilosci kopii w wielu językach na duzym obszrze.


Nawet z roznic przekladu mamy ich wspolczesnie kilka wersji...

Nie ma nawet zbliżonego wiarygodnością dokumentu czy swiadectwa o starozytnym swiecie.


No tak, pewnie Zwoje z Qumran nie beda dla wyznawcow twojego systemu wyznaniowego wiarygodnym dokumntem szczegolnie swiadectwa o starozytnym swiecie... Inna sprawa, ze rowniez inne podania, przekazy i legendy sa czesto nieocenionym swiadectwem o starozytnym swiecie, co nie znaczy, ze w plecione w nie elementy fantastyczne rzeczywiscie mialy miejsce (podobnie jak wielu 'wiarygodnosci' z tego twojego dokumentu, nie potwierdzaja jakos zapiski rzymskie - gdyby rzeczywiscie byl az taki wiarygodny, stalby sie zapewne czyms wiecej niz tylko podstawa wiary pewnego systemu wyznaniowego). Odrebna kwestie stanowi natomiast fakt, ze pewne Koscioly twojego systemu wyznaniowego szczegolnie zadbaly w pewnych okresach, by jak najmniej zachowalo sie z relacji nie przystajacych do ich kanonow. A cha - i jeszcze jedno - najlepiej o 'wiarygodnosci' tych dokumentow swiadczy natomiast fakt, ze nawet w ich obrebie rozbierzne sa nawet wewnetrznie zawarte tam liczby wojsk (jakis biblista z pewnoscia bez trudu wymieni ci kilka takich przypadkow)...

Przy porównaniu z NT wszystko inne wydaje się wyssane z palca.


No tak... Fakt... Inne nie zostaly tak starannie dobierane by spelnialy tego rodzaju specyficznej funkcji, ani nikt im nie poswicil prawie 2000 lat na dorobienie spojnej ideologii.

Cóż, możesz spojrzeć za Światowitem w "inną" stronę


Niestety jako osobie skonczonej i ograniczonej (jaka jest czlowiek, w przeciwienstwie do wiecznego, nieskonczonego i nieograniczonego absolutu) nigdy nie bedzie mi dane osiagnac postrzegania na tej plaszczyznie.

Jezus nie jest ci obojętny.


W Swietowicie wszytko ma swoj czas i role do spelnienia... a dla mnie osobiscie kazdy, kto pragnie dobra innych, bez ograniczania ich wolnej woli (nawet jesli ich nauki przez pewne organizacje zostaly wypaczone lub wykorzystane do wlasnych celow), nie jest obojetny...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 styczeń 03 2008 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Rafi F

do requly:"Także wszelkie próby wmówienia, ze NT wielokrotnie przerabiano itp upadły wobec niespotykanej ilosci kopii w wielu językach na duzym obszarze. Nie ma nawet zbliżonego wiarygodnością dokumentu czy swiadectwa o starozytnym swiecie. Przy porównaniu z NT wszystko inne wydaje się wyssane z palca.
Cóż, możesz spojrzeć za Światowitem w "inną" stronę, ale jest dla ciebie nadzieja : walczysz zamiast wszystko olać. Jezus nie jest ci obojętny.

1.Nie ulega wątpliwości,że NT był wielokrotnie przerabiany.Świadczą o tym sprzeczności,które w nim są.Zresztą w obecnych tłumaczeniach,zamiast np.:"..Królestwo Boże i Chrystus jest w was",pisze:"..Królestwo Boże i Chrystus,jest pośród was".

A nawet w Twojej sygnaturze pisze:"Kto wierzy w Syna Bożego,ma świadectwo w sobie".Przecież tu chodzi o tą obecność w nas Chrystusa,którą Paweł i apostołowie głosili jako Dobrą Nowinę.To dlaczego teraz tą Dobrą Nowinę stara się ukryć przed wiernymi?

Podobnie jest ze zmartwychwstaniem Chrystusa,o które chciałeś się zakładać,że jest prawdą.Chrystus jako Pierworodny Syn Boży,wcielił sie w fizyczne ciało Jezusa,ale nie umarł.Bo jako Bóg-Syn nie mógł umrzeć,a tym samym i zmartwychwstać.Przez pobyt na Ziemi dla naszego zbawienia nie stał się innym Chrystusem,ale pozostał tym samym,kim był przed inkarnacją.Itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 03 2008 22:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Mam tylko jedno pytanie : ile "ważnych" dokumentów przetrwało od czasów rzymskich?
Następne pytanie : czy naprawdę uważasz, ze różnice w przekładach wynikają z wielości źródeł (czytaj: ich niespójności) ?
Czy mógłbyś rozwinąć ten temat w osobnym watku? chętnie podyskutuje na temat wiarygodności NT na tle innych przekazów z czasów starożytnych.

Przy okazji : zwoje z Qumran niewiele wniosły nowego/istotnego do wiedzy o starożytności, czy o chrześcijaństwie. Są natomiast niezwykle cenne poprzez sam fakt przetrwania do czasów dzisiejszych. Ale czy tego wątku juz nie było ? (a może gdzie indziej)?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 03 2008 22:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by eviva: Rafi F

do requly:"Także wszelkie próby wmówienia, ze NT wielokrotnie przerabiano itp upadły wobec niespotykanej ilosci kopii w wielu językach na duzym obszarze. Nie ma nawet zbliżonego wiarygodnością dokumentu czy swiadectwa o starozytnym swiecie. Przy porównaniu z NT wszystko inne wydaje się wyssane z palca.
Cóż, możesz spojrzeć za Światowitem w "inną" stronę, ale jest dla ciebie nadzieja : walczysz zamiast wszystko olać. Jezus nie jest ci obojętny.

1.Nie ulega wątpliwości,że NT był wielokrotnie przerabiany.Świadczą o tym sprzeczności,które w nim są.Zresztą w obecnych tłumaczeniach,zamiast np.:"..Królestwo Boże i Chrystus jest w was",pisze:"..Królestwo Boże i Chrystus,jest pośród was".

A nawet w Twojej sygnaturze pisze:"Kto wierzy w Syna Bożego,ma świadectwo w sobie".Przecież tu chodzi o tą obecność w nas Chrystusa,którą Paweł i apostołowie głosili jako Dobrą Nowinę.To dlaczego teraz tą Dobrą Nowinę stara się ukryć przed wiernymi?

Podobnie jest ze zmartwychwstaniem Chrystusa,o które chciałeś się zakładać,że jest prawdą.Chrystus jako Pierworodny Syn Boży,wcielił sie w fizyczne ciało Jezusa,ale nie umarł.Bo jako Bóg-Syn nie mógł umrzeć,a tym samym i zmartwychwstać.Przez pobyt na Ziemi dla naszego zbawienia nie stał się innym Chrystusem,ale pozostał tym samym,kim był przed inkarnacją.Itd.

Eviva, pleciesz trzy po trzy nie mając pojęcia o temacie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 03 2008 22:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
1.Nie ulega wątpliwości,że NT był wielokrotnie przerabiany.

Nie ulega wątpliwości, że majaczysz. Chyba, że masz jakis dowód?
Quote by eviva:
Świadczą o tym sprzeczności,które w nim są.

O tym, ze majaczysz świadczą sprzeczności w Twoich wypowiedziach
Quote by eviva:
Zresztą w obecnych tłumaczeniach,zamiast np.:"..Królestwo Boże i Chrystus jest w was",pisze:"..Królestwo Boże i Chrystus,jest pośród was".

We wszystkich tłumaczeniach opierających się na oryginalnym języku Biblii.
Jak Ci coś nie pasuje to twierdzisz że to fałsz.
Innymi słowy: masz swój ogląd rzeczywistości i jak fakty do niego nie pasują, twierdzisz, ze nie sa faktami
Quote by eviva:
Podobnie jest ze zmartwychwstaniem Chrystusa,o które chciałeś się zakładać,że jest prawdą.Chrystus jako Pierworodny Syn Boży,wcielił sie w fizyczne ciało Jezusa,ale nie umarł.Bo jako Bóg-Syn nie mógł umrzeć,a tym samym i zmartwychwstać.Przez pobyt na Ziemi dla naszego zbawienia nie stał się innym Chrystusem,ale pozostał tym samym,kim był przed inkarnacją.Itd.

Jak wyżej: jak fakty nie pasują, twierdzisz, ze nie sa faktami.
Jezus umarł na krzyzu o czym swiadczy Biblia

Szkoda gadac

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 03 2008 22:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rafi F: Mam tylko jedno pytanie : ile "ważnych" dokumentów przetrwało od czasów rzymskich?


No mysle, ze kilka by sie znalazlo... np. kilka traktatow filozoficznych...

Następne pytanie : czy naprawdę uważasz, ze różnice w przekładach wynikają z wielości źródeł (czytaj: ich niespójności)?


Moze i nie, co nie znaczy, ze nie moze do takowych prowadzic w przyszlosci... a skoro moze w przyszlosci, nie ma pewnosci, ze nie mialo to miejsca w przeszlosci (szczegolnie biorac pod uwage, ze liczbe besti, ktora przez X czasu funkconowala jako 666, w najstarszym odnalezionym zapisie okazala sie jednak 616)...

Czy mógłbyś rozwinąć ten temat w osobnym watku? chętnie podyskutuje na temat wiarygodności NT na tle innych przekazów z czasów starożytnych.


We wczesniejszej wypowiedzi wskazalem juz link, chyba jawlasciwszy na kontynlowanie tego tematu w tej materii...

Przy okazji : zwoje z Qumran niewiele wniosły nowego/istotnego


Moze i tak co nie zmienia faktu.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 03 2008 22:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by reguly:
Quote by Rafi F: Mam tylko jedno pytanie : ile "ważnych" dokumentów przetrwało od czasów rzymskich?


No mysle, ze kilka by sie znalazlo... np. kilka traktatow filozoficznych...

W ilu egzemplarzach ? Jak starych, w ilu odpisach ? czy mozna zweryfikować ich autentyczność ?
Quote by reguly:
Następne pytanie : czy naprawdę uważasz, ze różnice w przekładach wynikają z wielości źródeł (czytaj: ich niespójności)?


Moze i nie, co nie znaczy, ze nie moze do takowych prowadzic w przyszlosci... a skoro moze w przyszlosci, nie ma pewnosci, ze nie mialo to miejsca w przeszlosci (szczegolnie biorac pod uwage, ze liczbe besti, ktora przez X czasu funkconowala jako 666, w najstarszym odnalezionym zapisie okazala sie jednak 616)...

I ta jedna literówka coś zmienia, bo najstarsza? czy nie myslisz czasem w tej chwili kryteriami sensacji? Przeciez gdyby własciwe byłoby "616", to by przetrwało do dzis w dziesiatkach odpisów, w dziesiatkach języków. Takich literówek jest dość dużo i chyba zaden z odkrytych odpisów czy tłumaczeń się ich nie ustrzegł. Czy ci to umkneło?
Quote by reguly:
Czy mógłbyś rozwinąć ten temat w osobnym watku? chętnie podyskutuje na temat wiarygodności NT na tle innych przekazów z czasów starożytnych.


We wczesniejszej wypowiedzi wskazalem juz link, chyba jawlasciwszy na kontynlowanie tego tematu w tej materii...

Ok, poczytam

Quote by reguly:
Przy okazji : zwoje z Qumran niewiele wniosły nowego/istotnego


Moze i tak co nie zmienia faktu.

Eee, wybacz ale pogubiłem się w twoich argumentach : jakiego faktu?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 04 2008 08:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rafi F:
Quote by reguly:
Quote by Rafi F: Mam tylko jedno pytanie : ile "ważnych" dokumentów przetrwało od czasów rzymskich?


No mysle, ze kilka by sie znalazlo... np. kilka traktatow filozoficznych...

W ilu egzemplarzach ? Jak starych, w ilu odpisach ? czy mozna zweryfikować ich autentyczność ?


No ale jednak... Co do reszty twoich pytan, to mozna by temu poswiecic zapewne caly odrebny watek - tylko chyba, wlasciwszym miejscem na to, byloby jakies forum historyczne (co zas sie tyczy weryfikacji autentycznosci to czy niektore nie bardziej, niz czesc pism wchodzacych do powszechnie uznanego kanonu biblijnego)?

Quote by reguly:
Następne pytanie : czy naprawdę uważasz, ze różnice w przekładach wynikają z wielości źródeł (czytaj: ich niespójności)?


Moze i nie, co nie znaczy, ze nie moze do takowych prowadzic w przyszlosci... a skoro moze w przyszlosci, nie ma pewnosci, ze nie mialo to miejsca w przeszlosci (szczegolnie biorac pod uwage, ze liczbe besti, ktora przez X czasu funkconowala jako 666, w najstarszym odnalezionym zapisie okazala sie jednak 616)...

I ta jedna literówka coś zmienia, bo najstarsza? czy nie myslisz czasem w tej chwili kryteriami sensacji? Przeciez gdyby własciwe byłoby "616", to by przetrwało do dzis w dziesiatkach odpisów, w dziesiatkach języków. Takich literówek jest dość dużo i chyba zaden z odkrytych odpisów czy tłumaczeń się ich nie ustrzegł.


Ta jedna (jak ja nazywasz) literowka, jest przykladem potwierdzajacym moja teze, a wykazujacym nieprawdziwosc twoich wczesniejszych twierdzen. Jego waga zas (jako przykladu) nie ma tu natomiast wiekszego znaczenia... Jesli jednak chcesz zaczac to roztrzasac, to wpierw przypominijmy sobie jakie znaczenie miala 'drobna literowka' w zmienionej ustawie o radiofoni i telewizji gdzie 'i' zastapiono 'lub', a co dopiero mowic o publikacji uznanej za podstawe systemu wyznaniowego, ktorego interpretacje roztrzasa sie od przeszlo 2000 lat, a ktory w imie swojej wiary wywolywal nawet wojny.

Czy ci to umkneło?


Przede wszystkim, caly czas nie umknelo mi (i mam nadzieje ze tobie tez), ze Biblia jest pewnym selektywnie dobranym zbiorem pism...

Eee, wybacz ale pogubiłem się w twoich argumentach : jakiego faktu?


...Ze nie do konca prawdziwym bylo twoje wczesniejsze twierdzenie, ze "Nie ma nawet zbliżonego wiarygodnością dokumentu czy swiadectwa o starozytnym swiecie".

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 styczeń 04 2008 11:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

[Cytat za: eviva]
Podobnie jest ze zmartwychwstaniem Chrystusa,o które chciałeś się zakładać,że jest prawdą.Chrystus jako Pierworodny Syn Boży,wcielił sie w fizyczne ciało Jezusa,ale nie umarł.Bo jako Bóg-Syn nie mógł umrzeć,a tym samym i zmartwychwstać.Przez pobyt na Ziemi dla naszego zbawienia nie stał się innym Chrystusem,ale pozostał tym samym,kim był przed inkarnacją.Itd.

Jak wyżej: jak fakty nie pasują, twierdzisz, ze nie sa faktami.
Jezus umarł na krzyzu o czym swiadczy Biblia

Szkoda gadac

Jezus umarł,bo tak pisze w NT,ale nie Chrystus.Przecież jeszcze niedawno pisałeś do matejanki,że Chrystus nie umarł itd.

Rafi F

Eviva, pleciesz trzy po trzy nie mając pojęcia o temacie
Naturalnie,bo tylko Rafi ma ma najlepsze pojęcie i wszystko potrafi!

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 04 2008 12:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: Jezus umarł,bo tak pisze w NT,ale nie Chrystus.Przecież jeszcze niedawno pisałeś do matejanki,że Chrystus nie umarł itd.

Przykro mi - musiałaś coś źle przeczytać.

Syn Boży stał się człowiekiem o imieniu Jezus i przydomku Chrystus (Namaszczony).

Ten człowiek o imieniu Jezus i przydomku Chrystus (Namaszczony) zmarł na Krzyżu, a potem zmartwychwstał.


===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 04 2008 13:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:potem zmartwychwstał.


...a przynajmniej tak wierzy wiekszosc jego zwolennikow.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 styczeń 04 2008 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Quote by reguly:
Quote by medieval_man:potem zmartwychwstał.


...a przynajmniej tak wierzy wiekszosc jego zwolennikow.


Nie zwolenników tylko braci w Chrystusie zjednoczonych w Jego wiecznym mistycznym ciele(Kościele), którego panowanie nie będzie miało końca!

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 04 2008 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:
Quote by medieval_man:potem zmartwychwstał.


...a przynajmniej tak wierzy wiekszosc jego zwolennikow.


Polemizuję z evivą w perspektywie chrześcijańskiej, jesli tego nie zauważyłeś.
Twoje uwagi są zwykłym biciem piany, bo nie większość, ale wszyscy chrześcijanie wierzą w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
I o tym piszę, usciślając kto zmarł i zmartwychwstał, a nie o wątpliwościach co do samego zmartwychwstania podnoszonych przez osoby spoza chrześcijaństwa

A jesli nie jest to bicie piany to trollowanie.
Tak czy owak nie w temacie.
Daruj sobie, proszę

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,29 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana