Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Zmiana "charakteru" ślubu kościelnego
 |  Wersja do druku
Radek
 styczeń 22 2008 14:56  (Czytany 1784 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 22

Witam

Mam pytanie: czy jest możliwa zmiana niejako charakteru ślubu kościelnego pomiędzy dwojgiem katolików na ślub mieszany katolika z osobą ochrzczoną lecz formalnym aktem się z niego wypisała?

Chodzi mi o to, czy jest możliwa zmiana charakteru takiego ślubu "w papierach" bez na przykład procedury stwierdzenia nieważności małżeństwa i ponownego jego zawierania już jako małżeństwo mieszane.

(Chcę znaleźć odpowiedź na to pytanie, nie będę odpowiadał na pytania "po co ci to".)

Pozdrawiam

===

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję" - zolv.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 22 2008 15:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Wydaje mi sie, ze bez stwierdzenia niewaznosci sie nie da (a p., ze nawet rozwod cywilny nie jest zazwyczaj dla KK wystaczajacym powodem by uniewaznic slub koscielny)...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 styczeń 23 2008 14:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Chcę znaleźć odpowiedź na to pytanie, nie będę odpowiadał na pytania "po co ci to".)


Przepraszam zolv, ale gore jednak wziela chec zadania Ci tego pytania:czy rzeczywiscie Ci to potrzebne? Czy tak bardzo uwiera Cie nasz Kosciol? Moze przejdz sie do jakiejs innej parafii? (to sa pytania, nad ktorymi warto sie zastanowic)

Ale jesli Kosciol Cie w jakis sposob krzywdzi i powoduje, ze cierpisz, to rzeczywiscie nalezaloby cos z tym zrobic.

Na koniec cos jeszcze pozwole sobie doodac(co moze Ci w jakims stopniu pomoze w podjeciu decyzji (a noz):kieruj sie glosem sumienia, a nie zadnymi pobudkami(emocjami, duma) nawet i uczuciami czasem nie warto sie kierowac.

ps. Zycze samych dobrych decyzji i przede wszystkim spokoju ducha.

Pozdrawiam

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 23 2008 15:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

....a może po prostu "po co ci to?" w sensie.... daj sobie na spokój....

...jak nie wierzysz, to nie wierzysz... tak bardzo potrzebujesz dopisku w księdze chrztów, że już nie należysz do kościoła....?

...dla KRK i tak będziesz ochrzczony, ale nie należący... i jak będą podawali statystki to będą mówili o żywych ochrzczonych

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 24 2008 08:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by skałosz: ....a może po prostu "po co ci to?" w sensie.... daj sobie na spokój....

...jak nie wierzysz, to nie wierzysz... tak bardzo potrzebujesz dopisku w księdze chrztów, że już nie należysz do kościoła....?

...dla KRK i tak będziesz ochrzczony, ale nie należący... i jak będą podawali statystki to będą mówili o żywych ochrzczonych


W tym watku nie chodzi o dokonanie aktu apostazji... Prosze nie odbiegac od tematu, szczegolnie ze poruszona przez ciebie kwestia (i jej uzasadnienia) byla swojego czasu obszernie omowiona w innych watkach:
* Zmiana wiary
* Rezygnacja z wiary chrześcijańskiej...
* Strona, która informuje o procedurze wystąpienia z KRK

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 08:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by reguly:
W tym watku nie chodzi o dokonanie aktu apostazji... Prosze nie odbiegac od tematu, szczegolnie ze poruszona przez ciebie kwestia (i jej uzasadnienia) byla swojego czasu obszernie omowiona w innych watkach:
* Zmiana wiary
* Rezygnacja z wiary chrześcijańskiej...
* Strona, która informuje o procedurze wystąpienia z KRK

Reguly... ty jesteś botem, cyborgiem...? ...a może jesteś tu moderatorem, czy adminem...? ...o co Ci chodzi? ...brakuje ci doktryn i dogmatów, że tu jakieś dziwne zasady wprowadzasz... daj sobie na luz... i mi przy okazji...
...może na tym forum jestem świeżynka, ale uwierz mi, nie musisz mnie pouczać, jak się korzysta z takich instrumentów...
...nie odnoszę się tu do apostazji, tylko do problemu kolegi - zastanawiam się czy to naprawdę jest problem, a jeśli tak to w którym miejscu?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 24 2008 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by skałosz:Reguly... ty jesteś botem, cyborgiem...? ...a może jesteś tu moderatorem, czy adminem...? ...o co Ci chodzi?


Moze o to by nie mnozyc i nie sprowadzac bez potrzeby pietnastu watkow do tego samego (co w konsekwecji powoduje nieczytelnosc calego forum)? I choc nie jestem moderatorem, moge sie chyba domagac bys trzymal sie tematu poruszonego zagadnienia (a nie jak bot, probowal sprowadzic wszystko do jednego znanego ci , przyswojonego zagadnienia) lub wskazac miejsca gdzie podobne zagadnienia byly juz wczesniej, szerzej omawiane? Jesli natomiast moje uwagi uznajesz za naruszajace tutejsza netykiete, zawsze mozesz sprawe zglosic rzeczywistym moderatorom tego forum... ciekawe komu bardziej beda sklonni przyznac racje.

...może na tym forum jestem świeżynka, ale uwierz mi, nie musisz mnie pouczać, jak się korzysta z takich instrumentów...


Moderatorzy nie musza stale sledzic i interweniowac w przypadku najdrobniejszego nawet naruszenia zasad forum, liczac azpewne chocby na zdrowy rozsadek samych forumowiczow. Wez tez pod uwage, ze jako swierzynka moze wypadaloby wpierw zapoznac sie z tym co juz jest na forum lub z dotychczasowym sytlem prowadzenia tu dyskusji (przez wczesniejszych bywalcow forum).

...nie odnoszę się tu do apostazji, tylko do problemu kolegi - zastanawiam się czy to naprawdę jest problem, a jeśli tak to w którym miejscu?


Problem jest wtedy gdy zostanie zdefiniowany jako problem - dla kolegi Zolva widocznie jest, skoro go tutaj zdefiniowal. Nie pyta natomiast co zrobic by 'w ksiedze chrztow miec dopisek, ze juz nie nalezy do Kosciola' (co jest wynikiem apostazji, a co niejako przerobil juz przy okazji innego swojego watku), lecz czy mozliwa jest zmiana chrakteru juz zawartego slubu koscielnego na inny (masz jakis problem z opanowaniem czytania ze zrozumieniem?).

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Radek
 styczeń 24 2008 14:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 22

Quote by skałosz: (...)...nie odnoszę się tu do apostazji, tylko do problemu kolegi - zastanawiam się czy to naprawdę jest problem, a jeśli tak to w którym miejscu?
W bycia zgodnym z własnym sumieniem. Jeżeli jest to trudne do zrozumienia przez Ciebie to zrób coś odwrotnego: dokonaj apostazji. Tak po prostu. Przecież nie papierek czyni Cię katolikiem, więc skoro u mnie nie widzisz problemu i pytasz "po co ci to?", to w twojej hipotetycznej sytuacji również nie powinieneś widzieć problemu - w tym momencie ja Ci zadam pytanie "a co Ci szkodzi?".

===

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję" - zolv.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Radek
 styczeń 24 2008 14:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 22

Quote by reguly: (...) Problem jest wtedy gdy zostanie zdefiniowany jako problem - dla kolegi Zolva widocznie jest, skoro go tutaj zdefiniowal. Nie pyta natomiast co zrobic by 'w ksiedze chrztow miec dopisek, ze juz nie nalezy do Kosciola' (co jest wynikiem apostazji, a co niejako przerobil juz przy okazji innego swojego watku),(...)
Przyznać muszę, że z tego "poprzedniego wątku" odebrałem Cię negatywnie, ale zmieniłem zdanie po tej wypowiedzi . Ogólnie: dzięki, ktoś zrozumiał o co chodzi.

===

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję" - zolv.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 14:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by zolv: [...] "a co Ci szkodzi?".

...wcale mi nie szkodzi!

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 14:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by reguly: Wydaje mi sie, ze bez stwierdzenia niewaznosci sie nie da (a p., ze nawet rozwod cywilny nie jest zazwyczaj dla KK wystaczajacym powodem by uniewaznic slub koscielny)...


To mówisz, że to, że Tobie się wydaje będzie dla niego pomocne?
Zolv nie pyta co się komuś wydaje, tylko czy jest możliwa jakaś czynność.
Dwie osoby przede mną nie odpowiedziały na pytanie, tylko nawiązały do niego, a Ty się mnie czepiasz.... odpuść już, albo napisz kazemie gdzie znajdzie wątki o krzywdzeniu ateistów przez Kościół oraz gdzie Zolv wyjaśniał na czym polega problem i gdzie są odpowiedzi na jej pytania z pierwszego akapitu.

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 24 2008 15:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by skałosz:To mówisz, że to, że Tobie się wydaje będzie dla niego pomocne?


Nie wiem... Spytaj Zolva. Generalnie natomiast uzylem tej wlasnie formy dla tego, gdyz nie jestem Katolikiem i nie uwazam, bym po pierwsze posiadal pelna wiedze dotyczaca tego systemu/wspolnoty wyznaniowego, a po drugie bym byl upowazniony wypowiadac sie w tej dziedznie jako autorytet czy nawet przedstawiciel tego systemu/wspolnoty. Innymi slowy - w tej dziedzinie bazuje na zasobie wiedzy ktory jest mi dostepny, a ktory nie koniecznie musi byc pelny. Jednoczesnie uwazam jednak, ze gdybym radykalnie sie mylil w poruszonej kwestii, ktos bardziej kompetentny w tej materi (o co tu nie trudno) z pewnoscia dokonalby stosownego sprostowania (a skoro dotad to nie nastapilo, najprawdopodbniej nie bylo to konieczne).

Zolv nie pyta co się komuś wydaje, tylko czy jest możliwa jakaś czynność.
Dwie osoby przede mną


Ja tam widze jedna...

nie odpowiedziały na pytanie


JW. - moze brak sprotowania do wczesniejszej odpowiedzi na zadane pytanie, bardziej wskazuje na jej poprawnosc niz blednosc... zas brak szerszego jej rozwiniecia, ze wiekszosc temat uznaje za wyczerpany?

tylko nawiązały do niego, a Ty się mnie czepiasz....


Nie czepiam tylko ostatnio, w przeciagu jednej doby, zalozyles kilka watkow, w ktorych poruszone zagadnienia byly juz omawiane (az tak ci zalezy na tych gwiazdkach aktywnosci?). I o ile wypowiedz Kazemy uznac jeszcze mozna za mieszczaca sie w ramach poruszonego zagadnienia (jej pytnie o powod odnosi sie do przedstawionego przez Zolva zagadnienia - chocby i nawet ignorowalo wczesniejsze uczynione przez autora tego watku zastrzezenie), o tyle twoje idace dalej wyraznie zmierza w kierunku kwestii, z ktora Zolv mial okazje sie zapoznac szerzej w innym swoim watku (a ktorego ten jest niejako konsekwencja).

odpuść już


Coz, chocby przez to, ze z pytaniami zwracasz sie do mnie bezposrednio, nie bardzo mi wypada - zwyczajna ludzka kultura zobowiazuje, bym udzielil ci odpowiedzi... Innymi slowy - chcesz bym ci odpuscil? Przestan dalej robic offtopa.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by reguly:
Zolv nie pyta co się komuś wydaje, tylko czy jest możliwa jakaś czynność.
Dwie osoby przede mną

Ja tam widze jedna...

...i Twoja druga , a raczej pierwsza - nie odpowiedź, tylko opinia która tak naprawdę nic nie wnosi.

Quote by reguly:
tylko nawiązały do niego, a Ty się mnie czepiasz....

Nie czepiam tylko ostatni zalozyles kilka watkow, w ktorych poruszone zagadnienia byly juz omawiane

...to już Twoje subiektywne spostrzeżenie, które wynika z takiego, a nie innego podejścia do tworzenia i uczestniczenia w dyskusjach. A jeżeli ludzie uważają, że temat jest mało wważny, lub już zotał wg nich wyczerpany gdzie indziej po prostu nie wypowiadają się.(z tego co zauważyłem w trakcie uczestnictwa w tym forum, że tylko Ty masz skłonności do takich działań)
Mnie osobiście drażnią wątki które zajmują powyżej 5-7 stron. Oznacza to że wątek zmienił się w coś takiego jak ten, tyle że dużo bardziej. Wszyscy po 15 razy powtarzają swoje zdanie tak naprawdę nie słuchając innych, albo tak daleko odchodzą od głównego tematu, że tak naprawdę już dawno powinni założyć nowy wątek. Dlatego jeśli mam zagadnienie, które w sensie merytorycznym tylko nawiązuje do jakiegoś tematu, albo wręcz jest tylko podobne - tworzę nowy wątek. Podobnie jak w przypadku prof. Więcławskiego - nie chodziło mi o ogólnie pojęte odstępstwo, tylko o to jak inni uczestnicy tego forum widzą tą konkretną sytuację - odejście od kościoła człowieka wykształconego, dawnego księdza i uczestnika poważnych gron w tymże kościele.
Na koniec - ten post jest moim ostatnim w naszej idiotycznej dyskusji.

Pozostawiam wątek Zolv-owi - może ktoś odpowie na jego pytanie?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 24 2008 15:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:
Nie wiem... Spytaj Zolva. Generalnie natomiast uzylem tej wlasnie formy dla tego, gdyz nie jestem Katolikiem i nie uwazam, bym po pierwsze posiadal pelna wiedze dotyczaca tego systemu/wspolnoty wyznaniowego, a po drugie bym byl upowazniony wypowiadac sie w tej dziedznie jako autorytet czy nawet przedstawiciel tego systemu/wspolnoty. Innymi slowy - w tej dziedzinie bazuje na zasobie wiedzy ktory jest mi dostepny, a ktory nie koniecznie musi byc pelny. Jednoczesnie uwazam jednak, ze gdybym radykalnie sie mylil w poruszonej kwestii, ktos bardziej kompetentny w tej materi (o co tu nie trudno) z pewnoscia dokonalby stosownego sprostowania (a skoro dotad to nie nastapilo, najprawdopodbniej nie bylo to konieczne).


OT
I tu się możesz głęboko mylić.
To, że nikt nie sprostował Twojej wypowiedzi może również, albo przede wszystkim, oznaczać, że nikt z obecnych nie zna prawidłowej odpowiedzi.

Niektórzy zaś z doświadczenia wiedzą, że wykazywanie Ci, iż zabierasz głos nie posiadając wystarczającej wiedzy kończy się jak skończyło się przed chwilą dla skalosza, stwierdzeniem typu: "Nie czepiam się, tylko...."
Życzę miłego analizowania swojej niewiedzy.

Też nie zamierzam w tym wątku się więcej wypowiadać.

Zolv, przejdź sie do parafii i zapytaj proboszcza.
Chyba, że chcesz, żebym ja albo ktos z forum sie przeszedł...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 24 2008 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by skałosz:...i Twoja druga , a raczej pierwsza - nie odpowiedź, tylko opinia która tak naprawdę nic nie wnosi.


Nie zaleznie od tego czy cos wnosi czy nie, ani nawet od jej formy bedacej wyrazeniem osobistej opinii, nadal (czy tego chcesz czy nie) pozostaje na temat...

...to już Twoje subiektywne spostrzeżenie, które wynika z takiego, a nie innego podejścia do tworzenia i uczestniczenia w dyskusjach. A jeżeli ludzie uważają, że temat jest mało wważny, lub już zotał wg nich wyczerpany gdzie indziej po prostu nie wypowiadają się.


Pomijajac dotychczasowa kwestie merytorycznej dyskusji w zalozonych przez ciebie ostatnio watkach, to jesli w danym temacie warto poruszyc dodatkowo jeszcze jakis aspekt, to równie dobrze mozna to uczynic w juz istniejacym watku, a nie od razu zakladac nowy (co w pozniejszym okresie ulatwia wyszukiwanie zagadnien przez wbudowana w forum wyszukiwarke)...

Mnie osobiście drażnią wątki które zajmują powyżej 5-7 stron.


A nie draznia cie na forum nowe osoby, (teoretycznie) zainteresowani danym zagadnieniem, które zamiast przesledzic to co juz zostalo do tej pory tutaj napisane, wola tworzyc nawe watki, w ktorych b. prawdopodobne, ze zostana poruszone dokladnie te same, juz omowione kwestie? I ile jestes w stanie zniesc w jednym miejscu takich watkow, traktujacych niemal o tym samym? 5, 10, 50, 30, 60, 120, 200?

Wszyscy po 15 razy powtarzają swoje zdanie tak naprawdę nie słuchając innych


Wszyscy po 15 razy powtarzaja swoje zdanie... bo dluzej sa na tym forum od ciebie... i takie jest ich zdanie - a jakies przyslowiowe swierze barszcze, cigle zakladaja nowe watki, wczesniej nie raczac nawet zaznajomic sie z tym, co juz zostalo napisane, lub chocby wykozystac juz istniejace, zbierzne tematycznie watki, na swoje 'rewelacje'... Innymi slowy powtarzaja po 15 razy to samo, bo zawsze sie tafi ktos nowy, kto zamiast sprawdzic, zaczyna temat od nowa.

albo tak daleko odchodzą od głównego tematu, że tak naprawdę już dawno powinni założyć nowy wątek.


I tak sie wlasnie tutaj robi, tylko zapewne byles za bardzo zajety zakladaniem nowych watkow, by sie zorientowac w dotychczasowym stylu prowadzenia tutaj dyskusji...

Dlatego jeśli mam zagadnienie, które w sensie merytorycznym tylko nawiązuje do jakiegoś tematu, albo wręcz jest tylko podobne - tworzę nowy wątek. Podobnie jak w przypadku prof. Więcławskiego - nie chodziło mi o ogólnie pojęte odstępstwo, tylko o to jak inni uczestnicy tego forum widzą tą konkretną sytuację - odejście od kościoła człowieka wykształconego, dawnego księdza i uczestnika poważnych gron w tymże kościele.


To trzeba bylo jasno precyzowac temat i zawezac pole dyskusji najlepiej samemu podajac linki do podobnych zagadnien w obrebie danego forum.

Na koniec - ten post jest moim ostatnim w naszej idiotycznej dyskusji.


Trzymam ci za slowo...




Quote by medieval_man: OT
I tu się możesz głęboko mylić.


'Z pewnoscia' nie znaczy 'na pewno'...

To, że nikt nie sprostował Twojej wypowiedzi może również, albo przede wszystkim, oznaczać, że nikt z obecnych nie zna prawidłowej odpowiedzi.


Moj ulubiony trzepacz piany... Taki watek jest wrecz wymazony do tego (jakbys kiedys Skałosz szukal mentora w tej dziedzinie, to tutaj trudno bedzie znalezc lepszego)... A wracajac do tematu... Tak konkretnie... Czy ty MM (jako deklarowany we wlasnym mniemaniu ekspert w danym systemie/wspolnocie) mozesz konkretnie zweryfikowac moja pocztakowa opinie odnosnie zadanego pytania (jej prawdziwosc lub falsz) czy tez 'nie znasz prawidowej odpowiedzi'? Innymi slowy - tak na temat - faktycznie rozminelem sie z prawda, niemasz o tym pojecia, czy zwyczajnie wykozystujesz sytuacje do trzepania piany, tradycyjnie wdajac sie ze mna w slowne przepychanki?

Niektórzy zaś z doświadczenia wiedzą, że wykazywanie Ci, iż zabierasz głos nie posiadając wystarczającej wiedzy kończy się jak skończyło się przed chwilą dla skalosza, stwierdzeniem typu: "Nie czepiam się, tylko...."


Dla przypomnenia - w kwestiach, w ktorych jak mniemam nie posiadam wystarczajacej wiedzy, staram sie zazwyczaj wyraznie zazanczyc, iz wrazam jedynie osobista opinie (jak np. w nieniejszym watku) i jesli ktos raczy ja sprostowac, wowczas nie zamierzam oponowac. Nigy natomiast nie kreowalem sie i nie kreuje (w przeciwienstwie do niektorych) na eksperta w dziedzinie teologi calego chrzescijanstwa i wszelkich mozliwych wspolnot wchodzacych w jego sklad (jednoczesnie swoja uznajac za jedyna prawdziwa), jak rowniez nie staram sie zazwyczaj uzywac argumentow ad'persona w stosunku do swoich dyskutantow.

Też nie zamierzam w tym wątku się więcej wypowiadać.


Z tej strony, to juz sie zdazylem przekonac ze 'obiecanki cacanki'...


===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Co mówi Kodeks Prawa Kanonicznego:

Tyt VII - Małżeństwo
Kan. 1055 -

§ 1. Małżeńskie przymierze, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury do dobra małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu.
§ 2. Z tej racji między ochrzczonymi nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłaby sakramentem.
Kan. 1056 - Istotnymi przymiotami małżeństwa są jedność i nierozerwalność, które w małżeństwie chrześcijańskim nabierają szczególnej mocy z racji sakramentu.
Kan. 1057 -
§ 1. Małżeństwo stwarza zgoda stron między osobami prawnie do tego zdolnymi, wyrażona zgodnie z prawem, której nie może uzupełnić żadna ludzka władza.
§ 2. Zgoda małżeńska jest aktem woli, którym mężczyzna i kobieta w nieodwołalnym przymierzu wzajemnie się sobie oddają i przyjmują w celu stworzenia małżeństwa.
Kan. 1058 - Małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy, którym prawo tego nie zabrania.
Kan. 1059 - Małżeństwo katolików, chociażby tylko jedna strona była katolicka, podlega nie tylko prawu Bożemu, lecz także kanonicznemu, z zachowaniem kompetencji władzy państwowej odnośnie do czysto cywilnych skutków tegoż małżeństwa.


W związku z powyższym małżeństwo jest małżeństwem i tyle. Nie ma różnych form, tylko mogą przystępować do niego różne osoby. Można powiedzieć, że Twoje pytanie ma błąd u samych podstaw ponieważ zakłada, że małżeństwo może mieć różny charakter - tak nie jest. Ostatni kanon mówi, że choćby tylko jedna strona była katolicka, małżeństwo zawarte kościele podlega prawu kanonicznemu.
Pytanie jest takie, czy się na to zgadzasz?
Jeśli 'nie' - to powinieneś dążyć do unieważnienia małżeństwa w KRK. Pytanie czy chcesz tego i co na to twoja katolicka małżonka?
Jeśli 'tak', to możemy się dalej zastanawiać, Nie możesz mieć ślubu w KRK w taki sposób by nie obejmowało Cię prawo kanoniczne.

Dalej jest problem:
R. II - PRZESZKODY ZRYWAJĄCE W OGÓLNOŚCI
R. III - POSZCZEGÓLNE PRZESZKODY ZRYWAJĄCE
...nie znalazłem przeszkody, która byłaby podstawą do unieważnienia małżeństwa między osobami które w chwili zawarcia małżeństwa były "ochrzczone w Kościele katolickim lub były do niego przyjęte i nie odłączyły się od niego formalnym aktem" . Zacytowałem to sformułowanie, ponieważ kilkukrotnie tak była opisywana osoba, która jest ważnym uczestnikiem zawierania małżeństwa.

Z kanonów wynika wręcz, że dla KRK ważniejsze jest to czy dana osoba jest ochrzczona, niż to czy uważa się za wierzącą, czy nie.

Można powiedzieć, że dla KRK takie małżeństwo jest ważne i tyle. Gorzej jeśli nie chcesz podlegać prawu kanonicznemu. Można powiedzieć, że wypowiadając sakramentalne 'TAK' zaakceptowałeś, że obowiązuje Cię prawo kanoniczne w zakresie małżeństwa.

Wypisując się z KRK nie unieważniasz tym małżeństwa, ani nie zmieniasz jego charakteru.

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 24 2008 16:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Kan. 1368 - Kto stwierdzając lub przyrzekając coś wobec władzy kościelnej dopuszcza się krzywoprzysięstwa, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.

Pytanie jest takie czy podczas udzielania ślubu przysięgałeś coś czego nie chciałeś wykonać. Jeżeli chcesz żyć dopóki was miłość nie rozdzieli to chyba nie ma problemu. Gorzej jest z wychowaniem dzieci - zamierzałeś je wychowywać po Katolicku, albo przynajmniej nie planowałeś zabraniać tego żonie? Jeśli zamierzałeś ograniczać katolickie wychowanie dzieci podlegasz pod kanon. Tylko jak KRK może Cię ukarać? Małżeństwa Ci nie unieważni bo nie ma podstaw, a innych dźwigni na Ciebie nie ma.

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,55 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana