Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kultura i Media Nowy wątek Odpowiedz
 Papież o Harrym Potterze
 |  Wersja do druku
lukas2
 styczeń 03 2006 15:54  (Czytany 13766 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/05
Postów:: 5

"Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry'ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć" - napisał kard. Joseph Ratzinger do Gabriele Kuby, autorki książki "Harry Potter - dobry czy zły?". Właśnie ukazało się polskie tłumaczenie tej książki.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 03 2006 17:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

"Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry'ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć" - napisał kard. Joseph Ratzinger do Gabriele Kuby, autorki książki "Harry Potter - dobry czy zły?". Właśnie ukazało się polskie tłumaczenie tej książki.

Jeżeli Papież uważa swoje owieczki (katolików) za głupców i bezmózgów, to wtedy takie brednie są jak najbardziej uzasadnione

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 styczeń 03 2006 17:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Dwie sprawy:
1. Magia jest powszechna w bajkach i jakoś się dotąd żaden głupiec nie znalazł, co by je uznał ze destrukcyjne duchowo.
2. Wydawca HP w Polsce to Robert D. Gamble, pastor Kościoła episkopalnego z USA, mieszkający od kilkunastu lat w Polsce. Gdyby miało to coś wspólnego z okultyzmem, to by tego się nie chwycił.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 03 2006 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

To może Papież powinien też w ten sposób "zakazywać" również Władcy Pierścieni, Opowieści z Narni i innych baśni. Kard. Ratzingera nazywano w Niemczech zanim został Papieżem "Inkwizytorem z Bawarii" i chyba coś w tym jest. Jak można widzieć okultyzm w Baśni ? W Harrym Potterze z resztą magia jest potraktowana z przymrużeniem oka i napewno nie jest to podręcznik do okultyzmu, jeśli ktoś tak uważa to chyba nie wie co to jest okultyzm.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas2
 styczeń 04 2006 14:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/05
Postów:: 5

Gocek: mniej agresji, a więcej myślenia.
Marcin W: daj przykład bajki, w której byłaby scena podobna np. do tej z IV tomu HP, str.665-666.
Thomas Z: dobra literatura nie fałszuje rzeczywistości, np. Tolkien przy pomocy mitu genialnie przedstawił duchowy aspekt rzeczywistości, walkę dobra i zła.
"Subtelne uwiedzenie" - nie uważacie, że to ciekawe sformułowanie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 04 2006 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Gocek: mniej agresji, a więcej myślenia.

Wersja ocenzurowana, aczkolwiek sens został ten sam :
Jeżeli Papież uważa, że chrześcijanie są na tyle pozbawieni rozumu i wiary, że dają się "subtelnie uwieść" przez książkę dla dzieci, to w takim razie jego słowa są jak najbardziej uzasadnione.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 05 2006 00:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

W Harrym Potterze jest według mnie jasne rozróżnienie pomiędzy dobrem a złem. Widać że Voldemort czy Draco Malfoy są negatywnymi postaciami, a Harry sam okazuje wiele razy swoje człowieczeństwo pomagając innym nawet jeśli na tym osobiście straci. Nie widze tutaj żadnego zagrożenia. Za to widze silny pozytywny aspekt gdyż dzieciom zaczyna zależeć na czytaniu książek (a nie graniu w brutalne gry komputerowe czy siedzeniu przy jakichś kretyńskich kreskówkach).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas2
 styczeń 05 2006 09:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/05
Postów:: 5

Quote by Gocek:
Gocek: mniej agresji, a więcej myślenia.

Wersja ocenzurowana, aczkolwiek sens został ten sam :
Jeżeli Papież uważa, że chrześcijanie są na tyle pozbawieni rozumu i wiary, że dają się "subtelnie uwieść" przez książkę dla dzieci, to w takim razie jego słowa są jak najbardziej uzasadnione.


Nie bądź taki pewny siebie, Gocek. Jeszcze nie raz spotkasz się w życiu z jakimś "subtelnym uwiedzeniem, które oddziałuje niepostrzeżenie".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Artur Rumpel
 styczeń 05 2006 12:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/18/05
Postów:: 88

Quote by lukas2:
Marcin W: daj przykład bajki, w której byłaby scena podobna np. do tej z IV tomu HP, str.665-666.


Myśle, że pan Marcin sie nie obrazi, jesli dam taki przykład zamiast niego. Z bajki "Twardowski":
"Diabeł — wiadomo — pragnąłby jak najprędzej ukończyć służbę i porwać Twardowskiego. Cieszył się,- więc, że czarnoksiężnik się starzeje i zapewne niedługo umrze. Ale sam Twardowski wcale nie miał ochoty umrzeć i dostać się do piekła.
Był z niego ryzykant, więc postanowił w tajemnicy popróbować sztuki, o której wyczytał w starej księdze.
Kazał uczniowi rozgłosić wszędzie nowinę o śmierci swego mistrza, a sam w największej tajemnicy wyciskał soki z ziół, sporządzał wywary i maście.
Potem wypił jeden z naparów i zapadł w głęboki sen. Wtedy uczeń posiekał jego ciało na drobne kawałki, natarł je maściami i polał sokiem z ziół, jak mu Twardowski nakazał. Następnie złożył ciało z powrotem, ale w trumnie, na posłaniu z wiórów.
Wiadomo było, że czarnoksiężnik żył z biesem w komitywie, toteż nikt nie szedł za jego trumną oprócz tego jednego ucznia. Pochowano go nie na cmentarzu, tylko za murem, na nie poświęcanej ziemi.
Twardowski przed śmiercią powiedział był uczniowi tak:
— Masz czekać od chwili mojego pogrzebu trzy lata, siedem miesięcy, siedem dni i siedem godzin. Nastanie wtedy północ, a księżyc świecić będzie w pełni. Weźmiesz rydel i pójdziesz na mój grób, ale sam jeden, w tajemnicy. Rozkopiesz mogiłę, zapalisz nad trumną siedem świec i otworzysz ją. Jeżeli wszystko się uda, to w trumnie znajdziesz mnie żywego.
Uczeń zrobił jak kazał mistrz. Skoro nadszedł dzień wyznaczony, zabrał łopatę, zabrał świece i poszedł na grób Twardowskiego.
Z początku pracował przy świetle księżyca. Kiedy rydel uderzył już o wieko trumny, uczeń zapalił świece i przy ich migotliwych płomykach odgarnął ziemię, odsłonił wieko, podważył je i uniósł.
W trumnie na posłaniu z kwitnących fiołków i macierzanki leżało maleńkie niemowlę...
Zdumiał się uczeń. Co tu robić? Mistrz nie zezwolił przypuścić nikogo do tajemnicy, więc uczeń zrzucił kapotę, zawinął w nią niemowlę, a zasypawszy dół z powrotem ziemią dla niepoznaki, zabrał dziecię do domu i zamknął je w tajemniczej komnacie Twardowskiego.
Uczeń pielęgnował dziecko troskliwie, a ono po siedmiu dniach zaczęło mówić i po siedmiu miesiącach stało się dorosłym młodzieńcem, odrodzonym imć panem Twardowskim, jak wprzódy lekarzem czarnoksiężnikiem.
Wtedy ucznia swego zamienił Twardowski w pająka, żeby nie mógł zdradzić jego tajemnicy. Trzymał go w swojej komnacie i opiekował się nim troskliwie. Kiedy wyjeżdżał z domu, pająk zawsze mu towarzyszył, uczepiony u jego buta nitką pajęczyny."
I z bajki "Żelazny Laczy":
"Smok zgodził się. Zabił królewicza i poszarpał go na drobne kawałki, może było tych kawałków sto, a może i więcej. Obwinął je w chustę i uwiązał koniowi na grzbiecie.
Koń popędził jak burza do pałacu króla wężów.
Król wężów usłyszał z daleka tętent kopyt i szum jakby zbliżającej się wichury. Powiedział do córki:
— Widać przytrafiło się jakieś nieszczęście królewiczowi, bo Tatos wraca i jest bardzo zły.
Król wężów kazał rozpalić przed bramą pałacu wielkie ognisko. Tatos przyskoczył do ogniska i połknął płomienie, żeby ostudziły jego wzburzenie. Wtedy dopiero wbiegł na podwórze, stanął i zarżał:
— Przywożę mego pana, poszarpanego na sztuki.
Król wężów natychmiast wziął się do roboty. Poskładał starannie kawałki ciała królewicza tak, jak leżały za życia i rozesłał węże na poszukiwanie ziół, poi,em wygotował te zioła i wywarem obmył zabitego.
Żelazny Laczy przebudził się. Był siedem razy piękniejszy niż przedtem. Tylko okazało się, że kiedy Tatos z nim galopował, jeden kawałek wypadł z zawiniątka — a było to prawe ramię zabitego. Cóż by był wart rycerz bez prawego ramienia? Ale król wężów zaraz wprawił mu nowe ramię ze złota i kości słoniowej." Obydwie bajki pochodza ze zbioru Marii Niklewiczowej "Bajarka opowiada". Opisów tego rytuału jest w basniach i piesniach ludowych Europy wiele. Uzył go tez Adam Mickiewicz w balladzie "Tukaj". Oczywiscie, pani Rowling ubogaciła nieco ten rytuał, ale jego istota jest ta sama.

===

Zapraszam na mojego bloga: http://svetomir.blox.pl/html
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafał
 styczeń 05 2006 13:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

Ten nasz papież nie wie już za co ma się złapać. Proponuję by zabrał się za twórczość Stephena Kinga, a szczególnie za "Miasteczko Salem".
Jeszcze dojdzie do tego, że Watykan zacznie zakazywać czytania tego i tamtego, bo uzna, iż jest to niezgodne z wiarą.

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 05 2006 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Nie bądź taki pewny siebie, Gocek. Jeszcze nie raz spotkasz się w życiu z jakimś "subtelnym uwiedzeniem, które oddziałuje niepostrzeżenie".

To chyba dotyczy każdego człowieka w tym także i Ciebie, czy tylko mnie ?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 styczeń 06 2006 00:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Dzięki Artur Rumpel za ubogacenie nas tymi przykładami,
ale ja nawet nie wiem co jest w IV tomu HP, str.665-666,
może mi t ktoś opowiedzieć?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 styczeń 06 2006 00:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Przy odrzucaniu pogańskiej literatury towarzyszy pewna wygoda. Odrzucamy wszelkie ryzyka deklarując takie dzieła za 'złe', 'nieczyste' bądź 'uwiedzenie',
jednocześnie odrzucamy odpowiedzialność, nie angażujemy sie w życie 'bliźniego' którego mamy kochać jak siebie samego, nasza osobista świętość staje się ważniejsza,
niestety nie zdajemy sobie również sprawy że odpada prawdziwa miłość, a nasze dobre uczynki idą na marne (1 Kor 13).

Benedyktowi daleko do swego przodka, wielkiego misionarza Bonifaca który wszedł w dialog ze swoimi germanskimi poganskimi rodakami, a jak ich poznał, zciął wielkie pogańskie drzewo w którym miały żyć wszelkie duchy i z jej drewna zbudował pierwszy kościoł na tych ziemiach.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas2
 styczeń 06 2006 15:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/05
Postów:: 5

Quote by Gocek:
Nie bądź taki pewny siebie, Gocek. Jeszcze nie raz spotkasz się w życiu z jakimś "subtelnym uwiedzeniem, które oddziałuje niepostrzeżenie".

To chyba dotyczy każdego człowieka w tym także i Ciebie, czy tylko mnie ?


Oczywiście, każdego człowieka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas2
 styczeń 06 2006 16:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/05
Postów:: 5

Quote by dawid1976: Dzięki Artur Rumpel za ubogacenie nas tymi przykładami,
ale ja nawet nie wiem co jest w IV tomu HP, str.665-666,
może mi t ktoś opowiedzieć?


Jest tam opis krwawej ofiary na cmentarzu. Ofiara przypomina dziecko. Horror.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 06 2006 17:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

„(Cytat za: Lukas2) Jest tam opis krwawej ofiary na cmentarzu. Ofiara przypomina dziecko. Horror.”

Pan Artur wcześciej podał przykład z baśni Twardowskiego który ilustruje że nie tylko w Harrym Potterze są takie sceny.....
Więc czemu innych baśni Papież nie potępia?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 06 2006 19:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Oczywiście, każdego człowieka.

Z tym się zgodzę, co nie zmienia faktu, że z w przypadku "subtelnego uwiedzenia" przez Harrego Pottera (którego zbytnio nie lubię) to jest "śmiech na sali". O ile jeszcze w przypadku Świętego Grala bądź Kodu Leonarda można się doszukiwać tego czegoś, to w żałosnym Harrym? Widocznie słowa które mówiłem wcześniej są uzasadnione

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafał
 styczeń 07 2006 14:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

Więc czemu innych baśni Papież nie potępia?

bo inne baśnie nie zrobiły takiej furory jak HP, który jest znany w każdym zkątku świata. Stąd papież mysiał zrobić pewien krok, by pokazać "owieczkom", że pasteż czuwa

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 marzec 09 2006 18:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Quote by lukas2:
Quote by dawid1976: Dzięki Artur Rumpel za ubogacenie nas tymi przykładami,
ale ja nawet nie wiem co jest w IV tomu HP, str.665-666,
może mi t ktoś opowiedzieć?


Jest tam opis krwawej ofiary na cmentarzu. Ofiara przypomina dziecko. Horror.

Ta ,,ofiara'' to Voldemort I raczej nie jest on dzieckiem.

Proponuje najpierw CAŁĄ ksiażke przeczytać a nie tylko wybiórcze fragmenty

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 marzec 09 2006 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Każdy kto przeczytał choćby fragment Harrego wie że to opowieśc dla dzieci obrażonych na cały świat, zbuntowanych, takich kóre uważają, że nie pasują do otaczającej je rzezczywistości, de facto zaniedbanych i porzuconych samych sobie. Taki jest Harry... i pewnie większosc jego czytelników. Moja siostra cioteczna jak czytała Harrego to dniami całymi siedziała w kącie pokoju i czytała Go. DNIAMI!!! To chyba nie jest normalne... Poza tym odpowiedzią na wszystkie bolączki Harrego (i zdaje sie jego czytelników) jest magia. Chęć sterowania ludzmi jest badzo śilnie ukazana przez tak Harrego (nieźle załatwia przybraną rodzinkę) jak i Voldemorta (przy pomocy magii zmusza Harrego do oddania mu hołdu). Harrego nikt nie rozumie. Rodzina zastępcza w której przebywa ukazana jest jak najgorzej. Harry czuje się zewsząd ograniczany, Dopiero magia "uwalnia" Harrego z sideł świata Mugoli. Czy takie są inne bajki????

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eriugena
 marzec 09 2006 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Czytam te antpotterowe diatryby oficjalne i forumowe z rosnącym zdumieniem. To jest bezsensowna histeria.
TA POWIEŚĆ TO JEST LITERACKA FIKCJA. Całkowicie. Nie ma zadnych pretensji do jakiegokowliek realizmu jak np Kod Leonarda. Nie wierzy w nia autorka, nie wierzą w nią dobrze bawiący sie czytelnicy, wierzą... krytycy religijni. Padaja idiotyzmy o satanizmie, tak jakby ktoś wierzyl w moc magii. Moze warto przypomniec przynajmniej katolikom, ze nawet inkwizycja stopowala histerię czarownictwa, powątpiewając czy cos takiego ma miejce. A panikarze wspolczesni, niczym zabobonni wiesniacy martwią się tak jakby fantazyjny swiat autorki opieral sie na jakis faktycznie istniejących zjawiskach spolecznych i rytuałach.
Jak mozna na serio brac argumnety ze w ksiązce sa zli ludzie czy złe czyny?
W kazdej ksiące tak jest, a biblia wprost sie od nich roi.
Jak mozna narzekac na sytuacje spoleczna czy psychologiczną Pottera?
Toz kazda fikacja polega na odstepstwie od zwyklego porzadku rzeczy, po to by w toku akcji powrocic do stanu ladu. Jest to strukturalna podsatwa wszelkiek opowieści. Inaczej by jej nie było.
Jak mozna narzekac na alienacyjną sytuacje spoleczna pottera jako dziecka, uciekającego w swiat magii?
Przeciez kazda sztuka jest w pewnym sensie eskapistyczna i kompensacyjna. To jej podstawowe funkcje
Jak mozna narzekac ze magia słuzy manipulacji ludzmi?
Przeciez ludzmi mozna manipulowac w kazdy sposob, rowniez zupełnie realnie, a spoosby magiczne roznia sie od realnych tym ze sa nieskuteczne - bo to bajki.

Przestańcie się znęcać nad ta młodziezową powiastką, bo jej szkodliwosc jest fikcja z waszych głow. Najbardziej sie zreszta znęcacie nad własnym poczuciem rzeczywistosci. Dziecięcy czytelnicy Pottera maja jej wiecej niz wy.

Przypomina mi sie pewien fragmnet ostatnio wydanej ksiązki Petera Goodmana na temat klopotow Grahama Greena z Kongregacją Doktryny Wiary w czasach kiedy usiłowala jeszcze pełnic role indeksu.
Oskarzano Grahama Greena o deprecjajcje stanu duchownego w "Mocy i chwale". Tłuki z "inkwizycji" nie przyjeły nawet do wiadomości spokojnej i wywazonej opinii kardynała Montiniego, tylko ciagnęły ta farse dalej. Czy ktoś pamieta kto to jest Montini? Nie bądzcie bardziej katoliccy od papieza, ktore wiedzial co to jest literatura, bo sie osmieszacie. Wierni naprawde nie muszą bezmylsnie dreptac za kazdy głupim hierarchą, czy kazdym głupstwem jakie któremus z nich sie wymknie...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 marzec 09 2006 21:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Każdy wie co to był Indeks Ksiąg Zakazanych.
W przeszłości jednak było to źle użyte.
Nie mam nic przeciwko temu, aby istniał spis książek przy których katolik miał być szczególnie wyczulony.
W dobie dzisiejszej wolności słowa, książke może napisać praktycznie każdy i o wszystkim.
Bardzo szkodliwe treści mozna tak ładnie ubrać, że nawet ludzie inteligentnijsi mogą im ulec.
Jesli katolik sięga po pewną pozycję, i ma świadomość ze znajduje sie ona na tej liście, to będzie ostrożniejszy w jej lekturze. Popieram taka inicjatywę , jako jeden ze środków dbania o wiarę Kościoła.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sp
 marzec 09 2006 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/17/06
Postów:: 62

Link do ostatniego rozdziału książki:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IL/harry_potter-gk1.html

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eriugena
 marzec 10 2006 00:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Quote by Matija: Każdy wie co to był Indeks Ksiąg Zakazanych.
W przeszłości jednak było to źle użyte.
Nie mam nic przeciwko temu, aby istniał spis książek przy których katolik miał być szczególnie wyczulony.
W dobie dzisiejszej wolności słowa, książke może napisać praktycznie każdy i o wszystkim.
Bardzo szkodliwe treści mozna tak ładnie ubrać, że nawet ludzie inteligentnijsi mogą im ulec.
Jesli katolik sięga po pewną pozycję, i ma świadomość ze znajduje sie ona na tej liście, to będzie ostrożniejszy w jej lekturze. Popieram taka inicjatywę , jako jeden ze środków dbania o wiarę Kościoła.


Ja jednak doradzałbym wiecej zaufania do wlasnego osadu, godnego osob ktorym kosciol przypisje wolnosc sumienia i odpowiedzialnośc. Ze nie wspomnę o praktycznej stronie zagadnienia, czyli calkowitej nieskutecznosci indeksu, rowniez z powodu nieudolnosci i farsowej natury jego dzialania, ktora nikogo od niczego nie uchronila, ale kosciol skutecznie osmieszyła, w czasach kiedy ksiazek drukowano o wiele wiele mniej.
W dobie wszechobecności prasy, w tym katolickiej, wystraczą zwyczajne dyskusje i recenzje a nie decyzje administracyjne. Nb cos takiego własnie toczy sie wokol Pottera. Zwrocilem jednak uwage na bezroumnosc pewnej klasy zarzutów. Co do samego faktu dyskusji nad ksiązka nie tylko nie mam nic ale uwazam to za naturalne. Jkai ma sens powrot do indeksu, nie rozumiem. Kk dalej ma sie osmieszac?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eriugena
 marzec 10 2006 00:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Quote by plost: Link do ostatniego rozdziału książki:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IL/harry_potter-gk1.html


Daj spokoj. Jak ktos sie postara znajdzie rownie wiele przykladow pozytywnego oddzilywania ksiązki. Nie znajdziesz z kulturze tekstu o dzialaniu absolutnie przewidywalnym, poniewaz o rozumieniu tekstow decyduje kompetencje kulturowa. Jesli ktoś zyje w swiecie w ktorym wierzy sie ze kk palil czarownice, to poglad ten doczepi do kazdego tekstu. Nawet do Marii Valtorty. Tak samo z niej wynika jak z Pottera.
Jezlei ktoś tego nie rozumie, to lepiej niech sie nie zabiera za ocenianie literatury, bo sie po prostu osmiesza.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 marzec 10 2006 08:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Eriugena

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Osąd własny często jest osodem subiektywnym. W koncu Hitler uważał, że robił dobrze... Papież nie nakazuje spalic tych ksiązek, a jedynie wskazuje że działają destruktywnie na psychikę młodego dziecka. Zob. mój poprzedni post i sam sie spytaj czy tak nie jest... Wiadomo, Harry to fikcja literacka. "Różowe" opowiadania też... i Biblia szatana... Tak wiec wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzysc. Nie wszystko jest dobre.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eriugena
 marzec 10 2006 09:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Quote by siloam: Eriugena

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Osąd własny często jest osodem subiektywnym. W koncu Hitler uważał, że robił dobrze... Papież nie nakazuje spalic tych ksiązek, a jedynie wskazuje że działają destruktywnie na psychikę młodego dziecka. Zob. mój poprzedni post i sam sie spytaj czy tak nie jest... Wiadomo, Harry to fikcja literacka. "Różowe" opowiadania też... i Biblia szatana... Tak wiec wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzysc. Nie wszystko jest dobre.


Nie jest to argumnet z ktorym mozna dyskutowac powaznie. Najbardziej ogolna refleksja na temat kondycji ludzkiej brzmi, ze zycie jest niezdowe i zle sie kończy. Moze nalezy go umikac?
Zapewne zauwazysz ze moze jednak dobro przeważa nad złem albo ze zycie jest subtelnym splotem złego i dobrego, i nawet drobna czastak dobra ktore wnosi jest cos warta?
Bardziej na temat: ze lektura akurat harry pottera jest jakos szkodliwa, to jest tylko opiniia, a przez to ze wyglaszaja ja przedstaiciele hierarchii, nie tylko nie jest powazniejsza, ale przeciwnie, bo w historii hierarchia dobitnie wykazla swą ignorancję z dziedzinie krytyki literackiej. Nieomylnosc magisterium nie obejmuje wypowiedzi w tej dziedzinie.
Zycie nie polega na bezgrzesznosci i unikaniu zła - to jest psychologiczny i teologiczny absurd; nie nalezy sie ciagle obawiac jak uniknąc zla, tylko strac sie o to by czynic jak najwiecej dobra; i nie przez odwrocenie sie od tego czym zyja ludzie tylko na odwrot. A juz szczegolnie szkodliwe jest dopatrywania sie wplywu szatna. To jest jego prawdziwy ukryty kult a rebours.
Rozowe opowidania niekoniecznie bywaja szkodliwe; biblia sztana jest - w przeciwieństwie do Pottera - bajką traktowana powaznie przez swego tworce. Szkodliwa jest dla ludzi wierzacych w skutecznosc magii.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 marzec 10 2006 13:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Masz racje. No, ale moim zdaniem różowe opowiadanka są zawsze niemoralne. Poza tym w pełni sie zgadzam z Tobą. Szczególnie to ostatnie, a mianowicie wiara w skuteczność magii wiele w tej sprawie miesza. Należy jednak pamietać, ze to właśnie dzieci mają najwiekszą skłonność do tego, ze względu na bujną wyobraźnię. To jak z tym facetem który rzucił się z dachu po obejrzeniu Matrixa. Przeciez nasz swiat to Matrix,jest nierealny. W przeniesieniu na Harrego to świat Mugoli, ludzi zwyczajnych, którzy nie widzą świata czarodziei. Nawet jesli doszukiwanie sie wpływu szatana jest postrzegane jako nadużycie, to uwazam, ze owa ksiazka ma mierne wartosci wychowawcze.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dariusz Kot
 marzec 10 2006 21:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/14/06
Postów:: 131

To dziwne uczucie - zgadzac sie w 100% z Eriugena

Co do tematu - ksiazka Kuby to ksiazka kogos, kto nie ma zielonego pojecia o dziele literackim, a prawdopodobnie nawet nie przeczytal serii ksiazek Rowlingowej. Szczegoly w moim wlasnym artykule "Odpowiedz na 10 argumentow przeciw Potterowi"
Polecam

===

"Myślę, że mylicie kolejność. Nie można mówić, że Jezus wyrasta ponad historię, bez wcześniejszej próby umieszczenia go w niej" (Geza Vermes)
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eriugena
 marzec 11 2006 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Quote by siloam: Masz racje. No, ale moim zdaniem różowe opowiadanka są zawsze niemoralne. Poza tym w pełni sie zgadzam z Tobą. Szczególnie to ostatnie, a mianowicie wiara w skuteczność magii wiele w tej sprawie miesza. Należy jednak pamietać, ze to właśnie dzieci mają najwiekszą skłonność do tego, ze względu na bujną wyobraźnię. To jak z tym facetem który rzucił się z dachu po obejrzeniu Matrixa. Przeciez nasz swiat to Matrix,jest nierealny. W przeniesieniu na Harrego to świat Mugoli, ludzi zwyczajnych, którzy nie widzą świata czarodziei. Nawet jesli doszukiwanie sie wpływu szatana jest postrzegane jako nadużycie, to uwazam, ze owa ksiazka ma mierne wartosci wychowawcze.


1.co do niemorlanosci rozowych opowiadanek, rzecz jest dyskusyjna acz malo interesyjaca, więc nie będe tego rozwijal.

2.Ukryte i wprost nie wypowiedzine zalozenie ultrakatolickiej krytyki Pottera, to wlasnie realnosc magii, ktore prowadzi do kontaktu z szatanem. Pozwolę sobie uznac to za antychrzescijanskie bajki. kosciol ma miliony naturalnych wrogow - wszystkich głupcow we wlasnym gronie.

3.Rozumiem ze masz na mysli, iż dzieci sa zagrozone pomyleniem fikcji i rzeczyiwstosci. Rzeczywiscie są - ale nie ze wzgledu na Pottera, tylko w ogole ze wzgledu na literaturę. To jednak nie wina literatury (cz tv) tylko rodziców zaniedbujaych rozmowy ze swymi dziećmi. Tlumaczenie mojemu potomstwu roznicy miedzy fikcja a rzeczywistością wymagalo troche pracy. Nie nalezy zwalac na literture winy za lenistwo rodziców. Z twojej autocharkterystki wynika ze powinienes cos na ten tamat wiedziec. Nie jest takie wazne co bedzie czytac twoje dziecko. Zawsze wpadnie mu w rece coś co moze byc szkodliwe. Wazne zebys zachowal pozycje przewodnika po problemach jakie sie z tym beda wiązać, i zeby dziecko chcialo o tym z tobą rozmawaić, czego warunkiem jest brak lęku przed twoim gniewem, za "nieodpowiednie" ksiązki. Nawet jesli trafia mu w rece rozowe opowiadanka, albo po prostu porno. Bo trafią. Mozesz być pewien. Co najwyzej nie będziesz o tym wiedział.

4.Jesli chodzi o mugoli, moim zdaniem denerwują oni tych, ktorzy mogą obawiac sie ze swiat tępych pozbawionych fantazji i wrazliwosci mugoli to ich karykatura. Ale spojrzmy na sama ksiązkę. W niej nie ma nic nowego - to same archetypu literatury młodziezowej. Wszytsko to już było.
Przede wszytskim podzial na swait czarodzejski i mugolski. Wiekszośc znakomitych powiesci mlodzieozowych zaczyna od tego ze bohater jest sierotą lub połsierotą (Ania z zielonego wzgorza, Tajemniczy ogrod, Niekończąca sie opowieść, Oliver Twist i inne ksiązki Dickensa, Mała Księzniczka,) i musi zyc w swiecie ludzi nierwazliwych i nierozumiejacych go. Uciekaja w świat fantazji, gdzie często odnajduję "bratnie dusze", gdzie ich zdolnosci zostają docenione, przezywaja bajkowe przygody, dzieki ktorym dojrzewają wewnętrznie, i w rezultacie nawet poprawiają swoje relacje z pierwotnie "mugolskim" otoczeniem, lub się z nim rozprawiają. To jest podstawowa rama fikcji tego typu powiesci inicjacyjnych, i nic sie nie zmienia od tysiecy lat. Bowiem archetyp takiej akcji siega bajki magicznej i literackiej (np Kopciuszek - ewidenty przyklad zemsty na mugolskej rodzinie na końcu - czy to bajka szkodliwa?). To co jest w srodku tego schamatu, to mnie lub bardziej wymyslony swiat. To sa szczegoły.
Kluczem do popularnosci ksiazki Rowling (pomijajac oczywiscie marketing, ale ksiazka i jej wziecie poprzedzily go) jest konstrukcja głownego bohatera i talent autorki do budowania barwego zajmujacego swiata fantastyki. Harry Potter jest postacią z która czytelnik bardzo latwo sie utozsami, gdyz jest abolutnie... nijaki. To nie jest supermen, tylko ktos zawsze nieco zagubiony i bazradny, jak moze sie czuć kazde dziecko. Prawie niczego nie zawdziecza swym cechom osobowym. Wiekszośc problemow rozwiązuje za niego przyjacile i pomocnicy. Skad ich ma? po pierwsze chroni go zza grobu milosc rodziców (majaątek i magia), po drugie przy calej swej nijakosci Harry jest naturalnie poczciwy i dobry, czym zdobywa zyczliwosc pomocników i przyjaciół, ktorych lekcewazą inni. Dopiero trojka przyjaciól razem tworzy niepokonaną druzynę, (przy czym uklonem w kierunku mody jest wypsazenie dziewczyny w najwieksze zalety intelektualne); te dwie: rzeczy milosc rodzicow oraz mądrosc i wiernośc przyjaciól to zyciowy kapital Pottera; po prostu to o czym marzy kazde dorastające dziecko. Jeszcze jedna rzecz Pottera wyroznia - przy calej swej przeciętnosci jest talentem... sportowym, a ktory smarkacz nie marzy o tym, by być Małyszem, Beckhamem, czy inna oklaskiwaną gwiazdą. Potter to po prostu ocean stereotypów; przy jednym mozna sie usmiechnąc, ale przy tysiacu - mozna tylko sie wzruszać i płakac, jak powiedzial jakis inteligentny krytyk o "Casablance". W tym bohaterze kazdy znajdzie coś swojego, bez wysiłku wyobrazaia sobie siebie jako kogos nadzywczajnego.
I to jest caly sekret "subtelnego uwiedzenia" ktorego tak obawiaja sie krytycy. Jesli chodzi o "swiat przedsatwiony" nie rozni sie tak bardzo od swiatow w np "Niekończącej sie opowiesci". Jest nawet inteligentnie zbudowany. Zaciekawia bo jest wielowatkowy. Intryguje bowiem pozory w nim mylą; dobro miewa rubaszny czerep, jest niepozorne, albo ma skromną postać (bardzo chrzescijanskie!) zlo jest uwodzace, ale w koncu demaskowane... Powiesc jest dluga jak serial, rozwija sie latami, co daje satysfakcję wieloletniego obcowania z ty samym bohaterem. I coś co wyroznia ksiazkę Rowling: kolejne tomy sa jakby pisane wraz z dorastajacymi pierwszymi czytelnikami, wiec ton powiesci jest coraz bardziej mroczny, jak swiata ktory komplikuje sie w miare dorastwania...
Nie ma, moim zdaniem, nic tajemniczego ani szatńskiego w Hartrym Potterze, jak tylko szczesliwe poloczenie przez zreczna pisarkę roznych potrzeb, ktore literatura mlodziezowa zaspokaja od zawsze.
Czy jest ona szkodliwa? Pewnie tak samo jak w "Pustyni i w puszczy", gdzie mozna dopatrzec się idoleogii imperialnej, niezdrowej fascynacji autora malymi dziewczynkami oraz paternalistyczne przesądy w kreowaniu postaci glownego bohatera jako białego opiekuna dzikich i kobiet... To wszystko tam jest, ale jesli rozpeta się akcje potepienia ksiazki za owe grzechy, to stanie sie ona szkodliwa, bo bedzie trzeba wyjasniac dzieciom iz owe grzecgy nie dyskwafifikuja je az tak bardzo; czyli podawac lekarstwo na chorobe, ktorą sie samemu wykreowało... Tak stalo sie z Harrym Potterem. Przez głupie przesady krytyków w wielu katolickich rodzinach pojawia sie wtąpliwosci; dzieci będa sie dziwic, dlaczego nie mogą czytac tego co wolno ich rowiesnikom; beda czytac po kryjomu jako owoc zakazany, i bedą tropić w ksiazce owo zło, przed ktorym ma ich choronic zakaz... A nie lepiej byłoby rozmawaić o milosci i przyjazni jako tych cechach bohatera, ktore pozwalaja mu sie odnależc w trudnym swiecie i przezwycięzac przeszkody?
Na tym polega rola rodziców, prawda? kazda ksiazka moze byc szodliwa lub pozyteczna w zaleznosci od tego jaki uzytek sie z niej zrobi. I zadna z nich ani zaden zakaz nie zwalnia rodzicow od rozmow z dziećmi na temat tego co czytają.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,53 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana