Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Zawartość Boga w Bogu - refleksje ateisty
 |  Wersja do druku
maverick
 kwiecień 09 2008 10:04  (Czytany 2727 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/16/05
Postów:: 22

Cześć,

Czasami się zastanawiam dlaczego ateiści - skoro problem swojej religijności rozwiązali i są "wolni" - niejako wracają do korzeni poświęcają tyle czasu rozważaniom nad religią zamiast po prostu cieszyć się że mają "to" z głowy. Wyrzuty sumienia? Potrzeba utwierdzenia się w słuszności swojej decyzji? "Ratowanie" innych? Może jeszcze coś innego? Niezależnie od przyczyn takie spojrzenie osoby z zewnątrz, chociaż zwykle krytyczne, może służyć jako użyteczny materiał do autorefleksji.

Poniższy fragment znalazłem gdzieś w necie. Enjoy


Religia panujaca w Polsce mylnie nazywana jest katolicyzmem. Polacy wierza bowiem w Zlota Rybke.
Blagania, zyczenia, zachcianki, prosby... tylko tak zwracaja sie do Boga jego wyznawcy.

Tam gdzie obrona wiary jest najbardziej zdecydowana i zaciekla tam - logiczie rozumujac - powinnismy znalezc rzeczy dla katolika najwazniejsze i najcenniejsze?

Czy jest to Bog? Gdzie tam. Bog nie ma juz zadnego obroncy. Bog chyba wcale nie jest tu najwazniejszy. Procz garstki teologow nikt naprawde nie broni Boga.

Czy najbardziej czule punkty kazdego katolika to niezachwiana wiara w Boga? Gdzie tam. Bog tu nie ma nic do rzeczy. Nie mieszajmy Boga do wiary. Okazuje sie ze tej wszechmogacej istocie bardzo szkodza - w mniemaniu jego wyznawcow - obrazanie wszelkich katolickich symboli.

Czy ludzie odwracaja sie od Kosciola Katolickiego za sprawa osiagniec nauki, ktora kazdym faktem zaprzecza istnieniu Boga? Gdzie tam. Ludzie odwracaja sie od Kosciola przez ksiezy pedofili i ostentacyjne bogacenie sie.

"W czasach gdy wiare w Boga podgryzac powinny genetyka i astrofizyka, realny wplyw na wiare katolikow maja ksieza pedofile." - naucza jego czcigodnosc Jerzy Urban.

Kazda nauka sila rzeczy ryje pod wiara w Boga. Za wiedze naukowa uwaza sie dzis fakty, ktore jeszcze niedawno figurowaly jako niezbadane tajemnice wiary.

Gdy za poczatek swiata uwazac zaczeto Wielki wybuch, teolodzy od razu obarczyli odpowiedzialnoscia za ten wybuch Pana Boga.

Gdy naukowcy dowiedli co bylo przd Wielkim wybuchem, Pana Boga trzeba bylo przeprowadzic kilka milionow lat wstecz.

Ale oto naukowcy udowadniaja co bylo jeszcze wczesniej tak wiec Stworce czeka chyba jeszcze jedna przeprowadzka.

Przyznacie ze teolodzy stawiaja sie zawsze na wygranej pozycji. Do kolejnego wyjasnIonego zjawiska od razu wstawiony bedzie Bog. Prozny trud naukowcow.

Wizerynek Boga zmienial sie przez lata. Najpierw surowy ojciec, pozniej nadzieja ucisnionych... Ostatnio natomiast mamy Boga Milosiernego. Zgodnie z ta logika wymyslania sobie Boga jakiego akurat czasy potrzebuja, za pare lat bedziemy mogli miec Boga Dobrego kolege, ktory zawsze pozyczy kasy... albo Boga, ktorego jedyna cecha jest to ze nienawidzi Chinczykow, kapitalizmu, komunizmu, Platformy Obywatelskiej (do wyboru).

Lepia sobie ludzie tego Boga jak chca... jakiego akurat potrzeba.

Wiara to wybor? A jakiego wyboru dokonuje chrzczone niemowle?

Wiara to wybor? Czyli wybieram wiare w Boga... A jutro znowu wybieram ateizm...

... absurd.

Wiara to nic innego jak cecha charakteru.

Znaczenie slowa wiara sprawia ze osobom wierzacym niepotrzebne sa jakiekolwiek argumenty, jakiekolwiek logiczne rozumowanie. Stawiaja sie oni na wygodnej i bardzo elastycznej pozycji, ktora zawsze mozna przesunac o krok dalej niz argumenty ateisty.

Tradycjonalizm, obrzedowosc, cyklicznosc, wygoda i nadzieja oraz strach - oto co tak naprawde jest wazne dla wierzacych.

Rob co mowie albo bedziesz mial przerypane - do tego sprowadza sie Boska nauka. Doprawdy ociekajace to wszystko milosierdziem.

Ateisci i wierzacy widza dokladnie te same dobre i zle rzeczy w wierze w Boga... nauka o milosci i szacunku-zgoda, wypaczenia nauk Jezusa-zgoda. Co wiec wplywa na roznice miedzy tymi ludzmi?

Odpowiedz brzmi: myslenie zyczeniowe. Ludzie wierzacy tak naprawde NIE WIERZA w Boga. Oni CHCA zeby Bog istnial... bo tak wygodnie.

Ateizm to pelnia zdrowia psychicznego.

Ludzie wierzacy przestana wierzyc w momencie gdy zaczna myslec... lub przestana bac sie myslec.

Natomast jedna rzecz jest pewna: jest Bog czy Go nie ma... to wcale nie o Boga ludziom wierzacym w tym wszystkim chodzi.

Nazywam sie James Bond. Blogoslawieni, ktorzy nie widzieli a uwierzyli mi.

Sarkastycznosc: zero.

===

***Who Cares WinZ***
 
 Profil   Email 
 Cytat 
tadeusz
 kwiecień 09 2008 11:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/24/08
Postów:: 155

Trudno odpowiedziec na tak zmasowana ilosc watkow Ale przed laty sam opieralem na tych pytaniach swoj stosunek do wiary.Tylko gdzies w srodku, gdzies poza miejscem podlegajacym mojej woli- pojawial sie niepokoj. Instykt samozachowawczy?
Czlowiek bez Boga jest zagubiony wolnoscia - teraz wszystko mi wolno .Porownal bym to do awarii systemu nawigacyjnego w samochodzie w nieznanym nam terenie - moge jechac wszedzie , skrecic w kazda ulice , tylko nie wiem jak daleko jestem od celu i czy kiedykolwiek Tam dojade

===

Tylko pytania moga byc proste ......niestety
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 09 2008 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

MAVERICK

Czasami się zastanawiam dlaczego ateiści - skoro problem swojej religijności rozwiązali i są "wolni" - niejako wracają do korzeni poświęcają tyle czasu rozważaniom nad religią zamiast po prostu cieszyć się że mają "to" z głowy.

Być może dlatego, że Bóg de facto jest wszędzie. To nasze dziedzictwo kulturowe (judechrześcjaństwo). Boga masz w filozofii, języku - mowie, prawie, moralności, kulturze osobistej, pracy - ostatnio nawet próbuje się go odnaleźć w nauce. Bóg jest słowem wszędzie.
Ateizm nie oznacza alienacji z kultury. Ona cały czas oddziałuje - ateiści żyją w tej samej kulturze co inni.
Wyrzuty sumienia? Potrzeba utwierdzenia się w słuszności swojej decyzji? "Ratowanie" innych? Może jeszcze coś innego?

To raczej wierzący mają takie problemy. Ciągłe utwierdzanie się w wierze, sumienie itd. Dlatego nie dziwię się, że myślisz w takich kategoriach.
Niezależnie od przyczyn takie spojrzenie osoby z zewnątrz, chociaż zwykle krytyczne, może służyć jako użyteczny materiał do autorefleksji.

Dla teisty, czy ateisty?
PETRONIUSZ100
Czlowiek bez Boga jest zagubiony wolnoscia - teraz wszystko mi wolno.Porownal bym to do awarii systemu nawigacyjnego w samochodzie w nieznanym nam terenie - moge jechac wszedzie , skrecic w kazda ulice , tylko nie wiem jak daleko jestem od celu i czy kiedykolwiek Tam dojade

Skąd możesz wiedzieć jaki jest człowiek bez Boga? To, że cały czas jesteś niewolnikiem przesądu i zabobonu, nie oznacza, że możesz odmawiać wolności innym.
Śmieszą mnie takie pseudo anegdotki i analogie zniewolonych umysłów.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 10 2008 10:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Cześć Mavericku
ja tylko fragmencik - najbardziej nieprawdziwy skomentuje:
"Ateizm to pelnia zdrowia psychicznego.

Ludzie wierzacy przestana wierzyc w momencie gdy zaczna myslec... lub przestana bac sie myslec."

Statystyki medyczne mówią wyraźnie, że ludzie wierzący są
- bardziej szczęśliwi
- żyją dłużej
- mają lepsze zdrowie psychiczne

potwierdzają to moje obserwacje otoczenia

Drugie zdanie o nie myśleniu lub o strachu przed myśleniem jest tak durne i bezpodstawne dla każdego kto czyta to forum, że nie będę nawet się wysilał...

OT
Pozdrawiam wyzwolony umysł
jak tam plany afrykańskie?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
tadeusz
 kwiecień 10 2008 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/24/08
Postów:: 155

Quote by Gocek: MAVERICK
Czasami się zastanawiam dlaczego ateiści - skoro problem swojej religijności rozwiązali i są "wolni" - niejako wracają do korzeni poświęcają tyle czasu rozważaniom nad religią zamiast po prostu cieszyć się że mają "to" z głowy.

Być może dlatego, że Bóg de facto jest wszędzie. To nasze dziedzictwo kulturowe (judechrześcjaństwo). Boga masz w filozofii, języku - mowie, prawie, moralności, kulturze osobistej, pracy - ostatnio nawet próbuje się go odnaleźć w nauce. Bóg jest słowem wszędzie.
Ateizm nie oznacza alienacji z kultury. Ona cały czas oddziałuje - ateiści żyją w tej samej kulturze co inni.
Wyrzuty sumienia? Potrzeba utwierdzenia się w słuszności swojej decyzji? "Ratowanie" innych? Może jeszcze coś innego?

To raczej wierzący mają takie problemy. Ciągłe utwierdzanie się w wierze, sumienie itd. Dlatego nie dziwię się, że myślisz w takich kategoriach.
Niezależnie od przyczyn takie spojrzenie osoby z zewnątrz, chociaż zwykle krytyczne, może służyć jako użyteczny materiał do autorefleksji.

Dla teisty, czy ateisty?
PETRONIUSZ100
Czlowiek bez Boga jest zagubiony wolnoscia - teraz wszystko mi wolno.Porownal bym to do awarii systemu nawigacyjnego w samochodzie w nieznanym nam terenie - moge jechac wszedzie , skrecic w kazda ulice , tylko nie wiem jak daleko jestem od celu i czy kiedykolwiek Tam dojade

Skąd możesz wiedzieć jaki jest człowiek bez Boga? To, że cały czas jesteś niewolnikiem przesądu i zabobonu, nie oznacza, że możesz odmawiać wolności innym.
Śmieszą mnie takie pseudo anegdotki i analogie zniewolonych umysłów.

Tak sie sklada ze przez pewien okres zycia stalem po drugiej stronie . Moj powrot ma pewne uwarunkowania(Bog bez posrednikow) - ot taka intymnosc wiary . Pisalem o tym na innych watkach. To co smieszy jednych drugim daje do myslenia - ale to tak na marginesie.Badania naukowe potwierdzaja to o czym napisal Dezerter
jeden z licznych przykladow:
Do szklanego naczynia z woda wpuszczono szczura.
Po kilku godzinach , kiedy znalazl sie na pograniczu wyczerpania podano drabinke . Eksperyment po kilku dniach przeprowadzono ponownie z udzialem wspomnianego "szczesliwca" oraz nowego szczura . "Sczesliwiec" przetrwal prawie godzine dluzej na powierzchni czekajac na drabinke ..........

===

Tylko pytania moga byc proste ......niestety
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 10 2008 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

DEZERTER

Drugie zdanie o nie myśleniu lub o strachu przed myśleniem jest tak durne i bezpodstawne dla każdego kto czyta to forum, że nie będę nawet się wysilał...

Historia wierzeń religijnych oraz ciągle obecne praktyki ukazują co innego - to ciągłe zwalczanie rozumu i wolności myślenia - ciągłe zakazy i kult podporządkowania i dziecięcej naiwności. Spróbuj kontestować jakąś surę Koranu, bądź narysować Proroka? Co się z Tobą stanie? To tylko kwestia skali i możliwości. 80 lat temu Kościół miał większe możliwości niż np: dzisiaj. Podziękujcie tym wszystkim, którzy odważyli się myśleć.
OT
Pozdrawiam wyzwolony umysł
jak tam plany afrykańskie?

Akurat natrafiłem na dziewczynę (teistka) (ateistyczna - miłość ) stąd moje idealistyczne plany uległy modernizacji. Uczę się dodatkowo na nauczyciela (kończę w czerwcu), czas wychować nowe pokolenie niewierzących hehehe .
A tak na poważnie, to Afryka cały czas zagrzewa swoje miejsce w moim sercu (Kapuściński "Heban", "Cesarz" "Podróże z Herodotem", czy "Zapach Afryki" Pniewska M., Szczechowicz D.). Pozostają mi jeszcze wiadomości na NEWS BBC - Africa.
Poznałem koleżankę z Kenii, której staram się pomóc dostać na Uniwersytet Gdański, ale niestety sprawa jest prawie niemożliwa. Ktokolwiek może pomóc, bardzo proszę o kontakt.
Afryka - prowadzenie ośrodka, pomoc innym (sierociniec itp.), uczenie gry w piłkę, podstaw myślenia itd. to nadal mój ideał, który napędza moją wolę.
PETRONIUSZ100
Tak sie sklada ze przez pewien okres zycia stalem po drugiej stronie . Moj powrot ma pewne uwarunkowania(Bog bez posrednikow) - ot taka intymnosc wiary . Pisalem o tym na innych watkach.

Twoja prywatna sprawa, lecz tym bardziej powinieneś rozumieć drugą stronę, a nie zadawać wręcz idiotyczne pytania, sugerując tym samym odpowiedź.
Podejrzewam, że Twoja druga strona była raczej wynikiem infantylno - adolescencyjnego buntu, wręcz jedynie zwątpienie.
To co smieszy jednych drugim daje do myslenia - ale to tak na marginesie.Badania naukowe potwierdzaja to o czym napisal

Można wierzyć w Boga Słońce, jeżeli ułatwia to życie, bądź że samemu jest się bogiem. Nie o to chodzi. Ja np: nie umiałbym wierzyć w jakiegoś boga. Wtedy byłbym nieszczęśliwy, musiałbym zaprzeczyć swojej istocie, swojemu rozumowi. Dla mnie oznaczałoby to zdradę samego siebie w imię łatwiejszego życia w ułudzie.
jeden z licznych przykladow:
Do szklanego naczynia z woda wpuszczono szczura.
Po kilku godzinach , kiedy znalazl sie na pograniczu wyczerpania podano drabinke . Eksperyment po kilku dniach przeprowadzono ponownie z udzialem wspomnianego "szczesliwca" oraz nowego szczura . "Sczesliwiec" przetrwal prawie godzine dluzej na powierzchni czekajac na drabinke ..........

Godzinę dłużej trwała jego męka. Podobnie jak z eutanazją (patrz. nieszczęśliwy Ramon San Pedro w filmie "W stronę Morza" Amanebara, bądź książka "Ostateczne Wyjście" Dereka Humphry'ego.

W gruncie rzeczy cieszy mnie, że znowu jesteś teistą, gdyż Ty nim zawsze tak naprawdę byłeś. Wydawało Ci się jedynie, że nie wierzyłeś, kiedy w rzeczywistości wątpiłeś, podobnie jak teraz musząc ciągle przekonywać się do swojej wiary, szukając oparcia w setkach potwierdzeń innych wątpiących.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 10 2008 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by maverick:Czasami się zastanawiam dlaczego ateiści - skoro problem swojej religijności rozwiązali i są "wolni" - niejako wracają do korzeni poświęcają tyle czasu rozważaniom nad religią zamiast po prostu cieszyć się że mają "to" z głowy. Wyrzuty sumienia? Potrzeba utwierdzenia się w słuszności swojej decyzji? "Ratowanie" innych? Może jeszcze coś innego?


Co prawda nie jestem ateista ale postaram sie mozliwie najprosciej odpowiedziec na twoje pytanie:
a) czesto mianem ateistow obejmuje sie w uproszczeniu agnostykow;
b) nie trzeba byc rowerem by rozmawiac o rowerach;
Bardziej natomiast bylo to swojego czasu rozwiniete na PSR, czego fragment znajdziesz tutaj...
a troche tez tutaj i tutaj.

Generalnie natomiast temat ateizmu byl juz poruszany na tym forum np. tu lub czesciowo tu.
Na koniec proponuje natomaist ciekawy art 'Bog w genach', ktory na tym forum szerzej omawiany byl juz tutaj...




Quote by petroniusz100:przed laty sam opieralem na tych pytaniach swoj stosunek do wiary.Tylko gdzies w srodku, gdzies poza miejscem podlegajacym mojej woli- pojawial sie niepokoj. Instykt samozachowawczy?Czlowiek bez Boga jest zagubiony wolnoscia - teraz wszystko mi wolno.


Moglbym zadac moje ulubione pytanie 'ale ktorego?', ogranicze sie jednak do samej koncowki twojej powyzszej wypowiedzi - wcale nie do konca, nie zawsze, nie wszyscy (nie wiekszosc) - to poniekad tak jakbys twierdzil, ze ateisci sa wyzbyci wszelkich zasad moralnych... a to nie prawda.




Quote by Gocek:Być może dlatego, że Bóg de facto jest wszędzie.


Lub wg innych koncepcjiw szystko jest zawarte w Bogu Najwyzszym...

To nasze dziedzictwo kulturowe (judechrześcjaństwo).


Moze twoje... Moim dziedzictwem kulturowym sa wierzenia etniczne ludow zamieszkujacych te ziemie...




Quote by Dezerter: Cześć Mavericku
ja tylko fragmencik - najbardziej nieprawdziwy skomentuje:
"Ateizm to pelnia zdrowia psychicznego.

Ludzie wierzacy przestana wierzyc w momencie gdy zaczna myslec... lub przestana bac sie myslec."

Statystyki medyczne mówią wyraźnie, że ludzie wierzący są
- bardziej szczęśliwi
- żyją dłużej
- mają lepsze zdrowie psychiczne

potwierdzają to moje obserwacje otoczenia

Drugie zdanie o nie myśleniu lub o strachu przed myśleniem jest tak durne i bezpodstawne dla każdego kto czyta to forum, że nie będę nawet się wysilał...


Od siebie natomaist dodam, ze to raczej zbytnie generalizowanie i ogolnieanie (jak w zacytwanym przez Dezerter fragmenciku) zwalnia od myslenia... Istnieja bowiem systemy religijne, ktore bynajmniej wcale od niego nie zwalniaja (tylko trza miec w temacie troche wieksze pojecie). Inna sprawa, ze to, co mityczne, traktowane jest w naszej cywilizacji jako
przeciwieństwo tego, co prawdziwe. Mit stał się czymś w rodzaju worka,
do którego wrzuca się klechdy, stare wierzenia, fantazje z ery
dzieciństwa ludzkości. Współczesny, wykształcony człowiek uważa, że
nauka demaskuje mity, odsyła je do muzeum opatrzone etykietą:
Historia, przeżytek myśli ludzkiej.
Tymczasem - wbrew tej obiegowej opinii - nauka wcale tak nie
postępuje. Po pierwsze dlatego, że nie jest niewdzięcznicą, a mitowi w
dużej mierze zawdzięcza swoje istnienie. Gdy pierwszy raz w dziejach
świata ludzie podeszli rozumowo do mitycznej materii, narodziły się
filozofia i nauka, które zresztą wówczas stanowiły jedno. Tymi
pionierami racjonalizmu byli Grecy.





Quote by petroniusz100:Tak sie sklada ze przez pewien okres zycia stalem po drugiej stronie . Moj powrot ma pewne uwarunkowania(Bog bez posrednikow) - ot taka intymnosc wiary.


JW. Moze wiec nie chodzi o to 'czy' tylko 'jaki'?...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 kwiecień 10 2008 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by reguly:
To nasze dziedzictwo kulturowe (judechrześcjaństwo).


Moze twoje... Moim dziedzictwem kulturowym sa wierzenia etniczne ludow zamieszkujacych te ziemie...


...tych przed Słowianami też...?

poza tym zamieszkiwały (i zamieszkują) tu ludy które etnicznie wyznają judaizm, chrześcijaństwo, hinduizm i jeszcze kilka innych...

Czy Twoim dziedzictwem kulturowym są wszystkie wierzenia jakie pojawiały sie na tym terytorium? Z poprzedniej odpowiedzi wnioskuję, że judeochrześcijańskie nie - dlaczego? A inne?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 10 2008 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by skałosz:...tych przed Słowianami też...?


W stopniu w jakim sie przenikaly...

poza tym zamieszkiwały (i zamieszkują) tu ludy które etnicznie wyznają judaizm, chrześcijaństwo, hinduizm i jeszcze kilka innych...


Owszem... pozostaje jednak kwestia na ile etniczne sa tutaj...

Czy Twoim dziedzictwem kulturowym są wszystkie wierzenia jakie pojawiały sie na tym terytorium?


JW. laczac obie wczesniejsze odpowiedzi...

Z poprzedniej odpowiedzi wnioskuję, że judeochrześcijańskie nie - dlaczego? A inne?


Raczej nie (chyba, ze wezmiemy pod uwage to, co judeochrzescijanizm np. pod postacia Katolicyzmu przejol/adaptowal z zastalych tutaj zwyczajow i wierzen, uznanych wczesniej za tzw. poganskie, a ktorych nie udalo mu sie wymazac ze spolecznej swiadomosci, nawet zakazami i srogimi karami - z pozbawieniem zycia wlacznie). A dla czego? Bo pochodza ze zbyt odleglego i roznego od naszego obszaru geograficzno-klimatycznego i kulturowego (pomijam juz nawet nazucenie ich sila). Generalnie szerzej natomiast bylo juz o tym przy okazji innych dyskusji na tym forum (lub w podobnym kliamcie po za nim np. tutaj), wiec dalej w tym nurcie nie odbiegajmy od glownego tematu tego watku...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 10 2008 21:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Reguly nie bierz tego do siebie,
ale "rodzimowiercy" i inni wyznawcy świętowida, denerwują mnie o wiele bardziej niż ateiści...
ateistów potrafię zrozumieć i są dla mnie poważni w swoim podejściu do wiary!
Reguly
to rodzimowiercy w dzisiejszej Grecji wierzą w Zeusa i innych bogów na górze Olimp
a w skandynawii w Tora i Odyna???

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 10 2008 22:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by reguly:
b) nie trzeba byc rowerem by rozmawiac o rowerach;

Ale dobrze być kolarzem

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 10 2008 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Dezerter: Reguly nie bierz tego do siebie,
ale "rodzimowiercy" i inni wyznawcy świętowida, denerwują mnie o wiele bardziej niż ateiści...


Dezerter nie bierz tego do siebie, ale analogicznie jak ateistow owiele bardziej katolicy niz rodzimowiercy?

PS. Nawet bedac dysortografikiem imiona wlasne staram sie zawsze pisac duza litera (pomijajac, ze poprawnie jest Swietowit).

ateistów potrafię zrozumieć i są dla mnie poważni w swoim podejściu do wiary!


W podejściu do wiary czy raczej w negacji pewnych jej zalozen?

to rodzimowiercy w dzisiejszej Grecji wierzą w Zeusa i innych bogów na górze Olimp
a w skandynawii w Tora i Odyna???


...To denerwuje cie cos, w czym nawet zbytnio sie nie orientujesz?
Z tym natomiast, w co wierza rodzimowiercy mozesz sie zapoznac odwiedzajac np. link z mojego profilu (i na tym zakoncze, co by nie zmierzać w strone kolejnego OffTop'a).

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 kwiecień 10 2008 23:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Pozwolę sobie skomentować.

Gocek

Historia wierzeń religijnych oraz ciągle obecne praktyki ukazują co innego - to ciągłe zwalczanie rozumu i wolności myślenia


Przykro mi Gocku ale to nie tak. Kościół Chrystusa namawia do szukania prawdy, nikogo nie zmusza by przyjął jakąś "jedyną prawdę" - ten zwrot jest wymysłem ludzi wątpiących, ludzi leniwych do szukania prawdy, w końcu ludzi ( coraz częściej dostrzegalne we współczesności ) opętanych i ogłupionych przez media.

To raczej wierzący mają takie problemy. Ciągłe utwierdzanie się w wierze, sumienie itd


Tak! nie jest łatwo wierzyć! W ogóle nie jest łatwo być chrześcijaninem, ale gdy słyszę słowa wchodźcie przez ciasną bramę to krew we mnie wrze i jestem gotów przez tą ciasną bramę wchodzić codziennie.


Skąd możesz wiedzieć jaki jest człowiek bez Boga? To, że cały czas jesteś niewolnikiem przesądu i zabobonu, nie oznacza, że możesz odmawiać wolności innym.
Śmieszą mnie takie pseudo anegdotki i analogie zniewolonych umysłów.


przesąd? zabobon? nie odnosisz chyba tych pojęć do wiary chrześcijańskiej? Ale jeżeli tak to radzę zapoznać się ze znaczeniami tych pojęć a potem wskazać gdzie one występują w wierze chrześcijańskiej? Faktem jest że występują pewne tradycje, które ewoluują ku zabobonom lub przesądom (głównie wywodzą się z pogaństwa), jednak chrześcijaństwo to nie tradycja tylko (że tak to nazwę) "ustrój" lub (może lepiej) życie w Kościele Chrystusa.

Pozdrawiam.




===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
WcWojen
 kwiecień 10 2008 23:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Quote by Dezerter:to rodzimowiercy w dzisiejszej Grecji wierzą w Zeusa i innych bogów na górze Olimp a w skandynawii w Tora i Odyna???
A to takie zaskoczenie wzbudza u kogoś, kto w kraju nad Wisłą wyznaje niejakiego hebrajskiego JHWH vel Adonai vel prawdopodobnie egipski Aton?

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 11 2008 08:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

TANCZACY KRUK

Przykro mi Gocku ale to nie tak. Kościół Chrystusa namawia do szukania prawdy, nikogo nie zmusza by przyjął jakąś "jedyną prawdę" - ten zwrot jest wymysłem ludzi wątpiących, ludzi leniwych do szukania prawdy, w końcu ludzi ( coraz częściej dostrzegalne we współczesności ) opętanych i ogłupionych przez media.

Rozumiem Twoje osobiste stanowisko, które popieram i doceniam, lecz istnieje mnóstwo dokumentów, w tym Pismo, w którym wyraźnie są napisane pewne rzeczy. Znamy również historię ludzkości na tyle, aby poprzeć to co powiedziałem wcześniej.
Tak! nie jest łatwo wierzyć! W ogóle nie jest łatwo być chrześcijaninem, ale gdy słyszę słowa wchodźcie przez ciasną bramę to krew we mnie wrze i jestem gotów przez tą ciasną bramę wchodzić codziennie.

Tego problemu nie ma w przypadku ateizmu (po prostu się nie wierzy) i tylko to chciałem podkreślić.
przesąd? zabobon? nie odnosisz chyba tych pojęć do wiary chrześcijańskiej? Ale jeżeli tak to radzę zapoznać się ze znaczeniami tych pojęć a potem wskazać gdzie one występują w wierze chrześcijańskiej? Faktem jest że występują pewne tradycje, które ewoluują ku zabobonom lub przesądom (głównie wywodzą się z pogaństwa), jednak chrześcijaństwo to nie tradycja tylko (że tak to nazwę) "ustrój" lub (może lepiej) życie w Kościele Chrystusa.

Nie chcę nikogo urazić, ale dla mnie Jezus (w obecnym kształcie i wyrazie) jest po prostu postacią mitologiczną. Gdybym go uważał za Boga wcielonego - nie byłbym ateistą.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,44 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana