Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Teoria ewolucji a dusza i grzech pierworodny.
 |  Wersja do druku
ogryzek
 kwiecień 13 2008 12:31  (Czytany 4995 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

Witam, ma dwa pytania:
Jeśli zakładamy że ewolucja nie stoi w sprzeczności z wiarą katolicką to:

1] Kiedy człowiek dostał duszę, stał się naprawdę człowiekiem? Czy miał ją Australopitek bądź inni z naszych przodków jak Neandertalczycy?

2] Czym był grzech pierworodny? Czy na ziemi panowały kiedyś warunki gdzie ludzie żyli w szczęściu i nie znali zła ani pracy?

Wątek dla tych co chcą innym i mi tłumaczyć fałszywość ewolucji.
Dziękuje za odpowiedzi na temat.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 kwiecień 13 2008 14:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Ewolucja w zasadzie opiera się na przypuszczeniu wynikającym z aktualnego stanu wiedzy. Jest to teoria z tym że wydaje się najbardziej prawdopodobna.
Nikt nigdy nie widział żywego neandertalczyka czy innego naszego przodka, może dzięki klonowaniu da sie takie organizmy na powrót powołać do istnienia wtedy można będzie sie spytać czy mają dusze czy nie.
Grzech pierworodny wynikał z głupoty. Ludzie byli szczęśliwi i zaznawali uciech w Edenie do chwili gdy Adam postawiony przed wyborem dołączenia do Ewy w jej grzechu nieposłuszeństwa względem Boga lub wiecznej samotności w Raju wybrał to pierwsze. Ludzie do tego momentu byli szczęśliwi bo nie wiedzieli czym jest zło, cieszyli się miłością jaką obdarzał ich Bóg do chwili gdy z tej miłości zrezygnowali i wybrali miłość do siebie nawzajem.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 13 2008 15:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Teorii Ewolucji nie należy mieszać z mitologicznym bajdurzeniem. To jest teoria naukowa.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ogryzek
 kwiecień 13 2008 15:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

Quote by pijany pastor:Grzech pierworodny wynikał z głupoty. Ludzie byli szczęśliwi i zaznawali uciech w Edenie do chwili gdy Adam postawiony przed wyborem dołączenia do Ewy w jej grzechu nieposłuszeństwa względem Boga lub wiecznej samotności w Raju wybrał to pierwsze. Ludzie do tego momentu byli szczęśliwi bo nie wiedzieli czym jest zło, cieszyli się miłością jaką obdarzał ich Bóg do chwili gdy z tej miłości zrezygnowali i wybrali miłość do siebie nawzajem.


Jak to się odnosi do ewolucji ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ogryzek
 kwiecień 13 2008 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

Quote by Gocek: Teorii Ewolucji nie należy mieszać z mitologicznym bajdurzeniem. To jest teoria naukowa.


Zgadzam się, ale chcę się dowiedzieć jak niby ma nie być sprzeczności między tą teorią a doktryną kościoła.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
tadeusz
 kwiecień 13 2008 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/24/08
Postów:: 155

Quote by ogryzek: Witam, ma dwa pytania:
Jeśli zakładamy że ewolucja nie stoi w sprzeczności z wiarą katolicką to:

1] Kiedy człowiek dostał duszę, stał się naprawdę człowiekiem? Czy miał ją Australopitek bądź inni z naszych przodków jak Neandertalczycy?

2] Czym był grzech pierworodny? Czy na ziemi panowały kiedyś warunki gdzie ludzie żyli w szczęściu i nie znali zła ani pracy?

Wątek dla tych co chcą innym i mi tłumaczyć fałszywość ewolucji.
Dziękuje za odpowiedzi na temat.

Praca jest jednym z podstawowych warunkow rozwoju. Gdyby byla kara za grzech pierworodny jako gatunek dawno przestalibysmy istniec.

===

Tylko pytania moga byc proste ......niestety
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ogryzek
 kwiecień 13 2008 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

Quote by petroniusz100:
Praca jest jednym z podstawowych warunkow rozwoju. Gdyby byla kara za grzech pierworodny jako gatunek dawno przestalibysmy istniec.


Chyba chodziło ci o to "gdyby nie było kary". W każdym razie odp. nie za bardzo na temat.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 13 2008 20:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Gratuluje pytań, nie chce gdybać i snuć domysłów- a gotowych odpowiedzi nie mam...pomyślę i poczekam na to co inni powiedzą (gotową odpowiedź ma na pewno Matejanka, ale mało katolicka a nawet chrześcijańska ta odpowiedź)

jedna uwaga - jest to portal ekumeniczny więc pewnie też zainteresuje cię odpowiedź innych denominacji chrześcijańskich.
gratuluje jeszcze raz

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
MacTavish
 kwiecień 14 2008 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

W Księdze Rodzaju wcale nie jest powiedziane że człowiek przed popełnieniem grzechu nie znał pracy: "...Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał..."
Próby odpowiedzi na Twoje pytania można znaleźć w książkach takich jak np. John F. Haught. ODPOWIEDZI NA 101 PYTAŃ O BOGA I EWOLUCJĘ, Pierre Descouvemont , PRZEWODNIK PO TRUDNOśCIACH WIARY KATOLICKIEJ

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ogryzek
 kwiecień 14 2008 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

No dobrze a co z nieśmiertelnością ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 kwiecień 14 2008 16:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Na kwestię relacji śmiertelności i grzechu można spojrzeć tak:
Śmierć można rozpatrywać w wymiarze biologicznym oraz egzystencjalnym. W pierwszym przypadku jest ona czymś naturalnym, wręcz koniecznym (nb. jakie byłyby konsekwencje biologicznej nieśmiertelności i nakazu rozmnażania ? ), czymś co wypływa wręcz z naszej ograniczoności jako stworzeń. Druga sprawa jest całkiem inna. Obecnie - w sytuacji po grzechu - nasza śmierć jest czymś co nas przeraża, pozbawia naszą egzystencję sensu itd. - i to właśnie można uważać jako konsekwencję grzechu.
Można tutaj odnieść się do zachowań mistyków - bliski kontakt z Bogiem pozbawiał ich m.in. lęku przed śmiercią.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 kwiecień 15 2008 08:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Do poprzednich pozycji (w których, nawiasem mówiąc, poświęcono problemowi tylko kilka stron, choć są to ciekawe intuicje) dodałbym jeszcze: Zdzisław J. Kijas POCZąTKI śWIATA I CZłOWIEKA, wydane przez WAM w serii Myśl Teologiczna. Na ile pamiętam, autor poświecą tam nieco miejsca grzechowi pierworodnemu.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 15 2008 10:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by ogryzek: Witam, ma dwa pytania:
Jeśli zakładamy że ewolucja nie stoi w sprzeczności z wiarą katolicką to:

1] Kiedy człowiek dostał duszę, stał się naprawdę człowiekiem? Czy miał ją Australopitek bądź inni z naszych przodków jak Neandertalczycy?

2] Czym był grzech pierworodny? Czy na ziemi panowały kiedyś warunki gdzie ludzie żyli w szczęściu i nie znali zła ani pracy?

Wątek dla tych co chcą innym i mi tłumaczyć fałszywość ewolucji.
Dziękuje za odpowiedzi na temat.


Halo Ogryzek!
Zadałeś bardzo trudne pytania i żeby na nie odpowiedzieć należy zacząć od zanalizowania samego Początku Stworzenia.
Tak więc zacznę od Genesis która mówi o początkach i rozwoju życia na ziemi i zaczyna się słowami "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię". Słowo na początku oznacza rozpoczęcie dzieła które nie od razu było tym czym jest dzisiaj.
W następnym zdaniu Boskie działanie zostaje zawężone do ziemi, a jej stan zostaje opisany jako tohu wabohu W tym zdaniu kryją się dwie ważne informacje.
1. Tohu wabohu w języku hebrajskim oznacza nie tylko stan chaosu , lecz jest również pojęciem dla zniszczenia i oddalenia od Boga, inaczej mówiąc słowa, że ziemia była tohu wabohu oznaczały, że coś z tworzywem, z którego Bóg miał zamiar uczynić naszą planetę, było nie w porządku i że działały w nim siły zniszczenia i zepsucia nazywane w Biblii siłami ciemności. Dlatego Bóg proces kształtowania ziemi z tohu wabohu rozpoczął od słów "niech się stanie Swiatłość" jako najważniejsze działanie przed wszystkimi innymi, inaczej mówiąc tam gdzie była tylko ciemnośc, a więc niemożnośc dla rozwoju życia Bóg uczynił Światło. Jak wiemy światło jest konieczne dla rozwoju życia organiczengo, ale również Światło Boga jest konieczne do rozwoju życia duchowego. Cała Biblia później przeciwstawia Boskiemu Światłu działanie sił ciemności i ten dualizm jest już zawarty na samym początku stworzenia co zostanie w podsumowaniu Genesis jeszcze raz podkreślone!
2. Po drugie zostało w pierwszych słowach Ks Rodzaju powiedziane, że Boski Duch unosił się nad wodami tej pogrążonej w chaosie ziemi przy czym użyte słowo "richeph" oznacza postawę ochronną drapieżnych ptaków unoszących się nad swoimi młodymi, co można zrozumieć że Bóg unosząc się nad wodami ziemi zapewniał ochronę i rozwój obecnego w nich życia będącego dla Boga Jego przyszłym potomstwem!
I rzeczywiście w następującym tekście jest opisany stopniowy rozwój tego życia na ziemi. Po wyłonieniu się stałego lądu pojawiają się najpierw rośliny, później zwierzęta wodne, a w końcu ludzkość i w ostatnim zdaniu jest jednoznaczenie powiedziane, że ten rozwój życia na ziemi opiera się na biologicznej ewolucji czyli pochodzeniu życia od form niższych do wyższych. jest to ujęte w poddtytule Genesis 2,4 cyt
"oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi" przy czym "dzieje początków" są ujęte słowem toledot oznaczającym rodowód czyli pochodzenie i używanym w wielu miejscach w Biblii właśnie w tym znaczeniu.
Czyli mówiąc krótko Genesis jest rodowodem życia na ziemi od samego początku i z tego rodowodu wynika że życie wyszło z wody i w "szóstym dniu" w procesie ewolucji z prochu ziemi na tej samej zasadzie co wszystkie inne zwierzęta, powstał ludzki ród.(oczywiście to powstawanie życia jest wciąż nadzorowane przez Boskiego Ducha)
I jeszcze jedną ważną uwagę należy dodać dla lepszego zrozumienia następnego mojego wywodu a mianowicie chcę podkreślić znaczenia zdania z Genesis 2,1
W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy (wojska)
Czyli chociaż wszystko co Bóg uczynił z tego zniszczenia i chaosu w jakim znajdowała się ziemia było dobre to jednak Bóg powołał Armię(Duchową) dla zwalczania sił ciemności które od samego początku istniały na ziemi i których Bóg w procesie stwarzania nie zniszczył, a jedynie oddzielił od Światła.
Po tym wstępie chciałabym powrócić do stworzenia cżłowieka Adama. Z pierwszego opisu wiemy że życie na ziemi powstało z samej ziemi i było nadzorowane w swoim rozwoju przez Boskiego Ducha. Genesis opisuje najpierw uczynienie zwierząt a potem jako nad nimi stojącego człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga.
W drugim opisie mamy bardziej szczegołowo opisane stworzenie pierwszego żyjącego człowieka obdarzonego Boskim Tchnieniem czyli Adama.
Adam został przez Boga nie stworzony lecz ukształtowany (użyte zostało słowo nie bara stwarzać lecz jatsar kształtować)
Słowo jatsar oznacza specyficzne kształtowanie człowieka w łonie matki przez Boga czego mamy wyraz w księdze Jeremiasza 1,5
Tak więc człowiek Adam najpierw narodził się w taki sam sposób jak ludzie dnia szóstego opisani w księdze Rodzaju, lecz Bóg w jego przypadku sprawił, że Adam nie tylko posiadł duszę taką jak zwierzęta lecz bezpośrednio z nieba otrzymał ducha od samego Stwórcy , otrzymał Boskie Tchnienie i to Tchnienie nakazywało Adamowi przestrzeganie Boskiego Prawa gdyż wraz z duchem Adam otrzymał Boskie Prawo zapisane w sumieniu. W sumieniu obecnym w ludzkim duchu, posiadym przez każdego i poprzez które Bóg mówi do cżłowieka i nim kieruje(jeżeli człowiek na podstawie wolnej woli na to pozwala). ALe oczywiście Adam posiadał wolną wolę i możliwośc nie posłuchania głosu sumienia i złamania Boskiego Prawa. Ponieważ jak wiemy z poprzdnich moich wywodów, w samej ziemi z której powstał Adam i która go otaczała, chociaż była ta ziemia przez Boga uczyniona jako raj, zawierała się jednak ciemność i możliwośc oddzielenia od Boga. Adam stanął wobec wyboru: Boskie Prawo, czy ziemskie pożądliwości, kuszące go w postaci węża symbolu przyziemności i sprytu!
Księga Rodzaju poucza nas, że Adam posłuchał tego co było w nim ziemskie i stał sie Bogu nieposłuszny, co spowodowało katastrofeę i utratę raju przez cżłowieka.
Mit o grzechu pierworodnym mówi nam o dwóch rzeczach o tym, że człowiek gdy uzyskał sumienie czyli duchowo dojrzał do bycia Boskim dzieckiem, nabył również poznanie odróżniania dobra od zła, a przez to mógł ponosić odpowiedzialnośc za swoje czyny, gdyż grzech musi być świadomy, aby być grzechem. Po drugie dowiadujemy się z niej, że wraz z nieposłuszeństwem wobec Boskiego Prawa, człowiek sam siebie wygnał z raju harmonii i wspołpracy z innymi stworzeniami stwarzając dla siebie egzystencję poza Boskim Prawem pełną bólu , cierpienia i śmierci powodując degenarację ludzkiego ciała przekazywaną swoim potomnych do tego stopnia, że po upływie dłuższego czasu Bóg musiał grzeszną ludzkośc całkowicie zlikwidować, gdyż była zbyt skażona grzechem!
Tak więc reasumując moje wywody w odpowiedzi na Twoje pytania mogę powiedzieć ze Australopitek nie posiadając odpowiednio rozwiniętej duszy (ducha) nie był jeszcze odpowiedzialny za swoje czyny w takim stopniu w jakim był Adam posiadający sumienie,(Boskie Tchnienie) a w nim zapis Boskiego Prawa!
Można przypuzczać że pierwsi ludzie dopóki żyli zgodnie z naturą i w harmoni z nią i nie grzeszyli świadomie, to żyli w ziemskim raju, a dopiero grzech spowodował wszelkie nieszczęścia i katastrofy raz po raz spadające na ludzki rodzaj!
Adama(choć prawdopodobnie istniał jako indywiduum) możemy traktować jako przedstawiciela ludzkości która zgrzeszyła, tak jak Jezus jest przedstawicielem ludzkości która(będzie) respektuje Boskie Prawo. Pierwszy człowiek, ziemski czyli Adam, który złamał Prawo, a ostatni Niebieski czyli Ten który je w pełni wykonał
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 15 2008 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

MATEJANKA

Tak więc człowiek Adam najpierw narodził się w taki sam sposób jak ludzie dnia szóstego opisani w księdze Rodzaju, lecz Bóg w jego przypadku sprawił, że Adam nie tylko posiadł duszę taką jak zwierzęta lecz bezpośrednio z nieba otrzymał ducha od samego Stwórcy , otrzymał Boskie Tchnienie i to Tchnienie nakazywało Adamowi przestrzeganie Boskiego Prawa gdyż wraz z duchem Adam otrzymał Boskie Prawo zapisane w sumieniu.

A jak to było ze zwierzętami? Lew zjadał antylopę, czy wspólnie wcinali trawę, jak na okładkach pisemek św. Jehowy?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 15 2008 14:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Gocek: MATEJANKA
Tak więc człowiek Adam najpierw narodził się w taki sam sposób jak ludzie dnia szóstego opisani w księdze Rodzaju, lecz Bóg w jego przypadku sprawił, że Adam nie tylko posiadł duszę taką jak zwierzęta lecz bezpośrednio z nieba otrzymał ducha od samego Stwórcy , otrzymał Boskie Tchnienie i to Tchnienie nakazywało Adamowi przestrzeganie Boskiego Prawa gdyż wraz z duchem Adam otrzymał Boskie Prawo zapisane w sumieniu.

A jak to było ze zwierzętami? Lew zjadał antylopę, czy wspólnie wcinali trawę, jak na okładkach pisemek św. Jehowy?

Gocek!
Tak naprawdę też bym chciała to wiedzieć!!!!!
Mam nadzieję że tak było jak na okładkach pisemek Sw Jehowy . Sądzę jednak, że było nieco inaczej, że ta harmonia w Stworzeniu polegała na wzajemnym sobie służeniu. Faktem jest, że na poczatku opisu stworzenia Bóg daje zarowno zwierzętom jak i człowiekowi do jedzenia tylko rośliny! Jadanie mięsa jest dopuszczone przez Boga dopiero po upadku Adama i zwyrodnieniu ludzkich ciał. Może na początku nie było takich osobników jak dzisiejszy lew tylko jakaś jego trawożercza odmiana bez kłów.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 15 2008 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Na pewno jakoś było
Przecież to kwestia wiary - powinienem sam siebie skarcić za takie pytanie . Dobra już nie przeszkadzam.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 15 2008 16:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Gocek: Na pewno jakoś było
Przecież to kwestia wiary - powinienem sam siebie skarcić za takie pytanie . Dobra już nie przeszkadzam.

Gocku ! Ależ wcale nie przeszkadzasz, a pytanie które zadałeś też mnie bardzo dotyczy, gdyż w obietnicy nowej ziemi i nowego nieba jest powiedziane, że lew będzie jadał trawę i zawsze zastanawiam się jak rozumieć te słowa.
Czy dosłownie, czy symbolicznie? I przyznam Ci się, ze ponieważ bardzo kocham każde zwierzę(oprócz robaków)to te biblijne słowa budzą moją największą nadzieję na zakończenie na ziemi cierpienia zwierząt.
Ostatnimi czasy udaje mi się przestawić bez jakiś więklszych problemów i bez fanatyzmu na niejedzenie mięsa i w jego miejsce jem tofu. Jak na razie nie tęsknię za spożywaniem mięsa , które w ostatnich latach i tak ograniczałam prawie wyłacznie do drobiu!
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 kwiecień 15 2008 20:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by matejanka:
w obietnicy nowej ziemi i nowego nieba jest powiedziane, że lew będzie jadał trawę


Wiem że na trawie zawsze można polegać Ja zawsze polegam.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 kwiecień 15 2008 22:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Wiem że na trawie zawsze można polegać Ja zawsze polegam.


Dobre

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ogryzek
 kwiecień 16 2008 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/08
Postów:: 6

@matejanka: nieco naginana dla mnie ta historia...
Po co Bogu ewolucja? Przecież pociągnęła za sobą ona cierpienie bilionów istot, bowiem więcej przegrało niż wygrało w tym wyścigu. Z jakiego powodu trzeba było tępić życie na ziemi kilka razy? Czemu nie zrobił od razu ziemi i człowieka w jednej chwili?
Co jest bardziej moralne:
Stworzyć świat (z człowiekiem) teraz w jednej chwili lub
Pozwolić na masowe wyżynanie się przez kilka miliardów lat.
I jeszcze ostatnie pytanie: czy rodowód Jezusa jest nieprawdziwy jeśli przymniemy teorie ewolucji ? Które postaci miały by być prawdziwe a które nie ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 16 2008 20:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by ogryzek: @matejanka: nieco naginana dla mnie ta historia...
Po co Bogu ewolucja? Przecież pociągnęła za sobą ona cierpienie bilionów istot, bowiem więcej przegrało niż wygrało w tym wyścigu. Z jakiego powodu trzeba było tępić życie na ziemi kilka razy? Czemu nie zrobił od razu ziemi i człowieka w jednej chwili?
Co jest bardziej moralne:
Stworzyć świat (z człowiekiem) teraz w jednej chwili lub
Pozwolić na masowe wyżynanie się przez kilka miliardów lat.
I jeszcze ostatnie pytanie: czy rodowód Jezusa jest nieprawdziwy jeśli przymniemy teorie ewolucji ? Które postaci miały by być prawdziwe a które nie ?


Halo Ogryzek!
Czy pozwolisz że jutro postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania?
A jeżeli znalazłbyś trochę czasu to pomocna może być dla Ciebie podobna dyskusja, która odbyła się tutaj here
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 kwiecień 16 2008 20:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Quote by ogryzek: @matejanka: nieco naginana dla mnie ta historia...
Po co Bogu ewolucja? Przecież pociągnęła za sobą ona cierpienie bilionów istot, bowiem więcej przegrało niż wygrało w tym wyścigu. Z jakiego powodu trzeba było tępić życie na ziemi kilka razy? Czemu nie zrobił od razu ziemi i człowieka w jednej chwili?
Co jest bardziej moralne:
Stworzyć świat (z człowiekiem) teraz w jednej chwili lub
Pozwolić na masowe wyżynanie się przez kilka miliardów lat.
I jeszcze ostatnie pytanie: czy rodowód Jezusa jest nieprawdziwy jeśli przymniemy teorie ewolucji ? Które postaci miały by być prawdziwe a które nie ?


Jezus był potomkiem Adama co do natury cielesnej. Adam znaczy tyle co człowiek w ogólnym sensie tego znaczenia. Dalej Jezus był Synem Bożym, Zbawicielem ludzkości i w końcu tym który pokazał Boską Nature dokonując swojego życia na Ziemi. Wszyscy wliczeni w Jego mistyczne Ciało stanowią Kościół Święty Chrystusowy. Wędrując i pielgrzymując po ziemi szukamy prawdy, która nas wyzwoli -ostatecznej prawdy. Wszelkie Slowa wypowiedziane przez Chrystusa wyjasnia nam Duch Swiety a my poznajac i przyjmujac nauke stajemy sie coraz bardziej doskonalsi. trywializujac: (Ewoulujemy). Znaczaca jest ta zasada (Łk 8, 4)

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 17 2008 18:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by ogryzek: @matejanka: nieco naginana dla mnie ta historia...
Po co Bogu ewolucja? Przecież pociągnęła za sobą ona cierpienie bilionów istot, bowiem więcej przegrało niż wygrało w tym wyścigu. Z jakiego powodu trzeba było tępić życie na ziemi kilka razy? Czemu nie zrobił od razu ziemi i człowieka w jednej chwili?
Co jest bardziej moralne:
Stworzyć świat (z człowiekiem) teraz w jednej chwili lub
Pozwolić na masowe wyżynanie się przez kilka miliardów lat.
I jeszcze ostatnie pytanie: czy rodowód Jezusa jest nieprawdziwy jeśli przymniemy teorie ewolucji ? Które postaci miały by być prawdziwe a które nie ?


Halo Ogryzek!
Dzisiaj też niestety nie dysponuję nadmiarem czasu, ale chociaż w paru zdaniach spróbuję przekazać Ci mój punkt widzenia.Zacznijmy od ewolucji. Pytasz po co Bogu ewolucja?
Oczywiście Bogu ewolucja nie jest do niczego potrzebna tylko nam!
To my jesteśmy istotami przeznaczonymi do rozwoju i do doskonałości i do pokonaniu grzechu i ciemności w nas.
Skąd się wzięła w Stworzeniu ciemność nie jestem w stanie napisać w kilku zdaniach, na ten temat wypowiadałam się na innym wątku, tym który Ci wskazałam.
W każdym razie ciemność w materii wzięła się z grzechu i upadku istot duchowych i jest konsekwencją tego upadku.
Bog mógł oczywiście te istoty , które sprzeciwiły się Jego Prawu zlikwidować i Stworzenie byłoby tylko Duchowe i rozwijałoby się w pełnej harmonii.
Ale czy niszczenie tego co przedtem z taką miłością zostało stworzone jest możliwe dla doskonałej Miłości?
Dlatego Bóg darowując swoim dzieciom wolną wolę, i przewidując upadek niektórych duchów stworzył dla ich oczyszczenia świat materiim w taki sposób, aby musiały na długiej drodze odzyskiwać utracone duchowe dziedzictwo. I to jest właśnie ewolucja. Powolne wspinanie się "świadomości" od najprostszych form życia do człowieka A póżniej jeszcze po uzyskaniu człowieczeństwa, długa droga duszy ludzkiej do doskonałości. Ten proces został przez Boga ustanowiony nie jako kara, lecz jako nauka i doświadczenie dla wszystkich istot stworzonych.(szeroko rozumianych, gdyż istoty stworzone duchowe, te które nie upadły w materię też muszą przejść swoją drogę rozwoju i próby)
Trzeba przy tym zaznaczyć że powłoka materialna w odniesieniu do pierwiastka duchowego, to tylko jego odzienie w świecie materii i jako takie jest nietrwałe i przemijające, a co za tym idzie nie warte aby każdą utratę tej powłoki postrzegać w kategoriach tragedii.
Wieczne i trwałe jest życie ducha i o nie chodzi w historii zbawienia!
To co Ty nazywasz bólem i cierpieniem, w rzeczywistości wobec wieczności jest tylko sekundą o której kiedyś( w obliczu nieustannej, wiecznej szczęśliwości i radości ) nikt nie będzie pamiętał jako o cierpieniu , lecz tylko jako o doświadczeniu.
Krótko mówiąc celem ewolucji jest zapisanie w księdze ducha wszystkich doświadczeń z niej płynących, jako zabezpieczenie przed jego ponownym upadkiem.
Cała materia kiedyś, gdy spełni swoją rolę przestanie istnieć i powórci do Tego, który ją stworzył czyli do Boga. Możemy sobie to dzisiaj wyobrażać jako odwrotność Wielkiego Wybuchu czyli jako Wielki Kolaps, z tą różnicą, że po tym Kolapsie cała przetworzona informacja zostanie dana dzieciom Pana jako ich dziedzictwo na zawsze.(ALe scenariusz wcale nie musi tak wyglądać)
Tak więc w podsumowaniu mam nadzieję, że Cię przekonałam, że celem ewolucji nie jest gnębienie ewoluujących stworzeń, lecz ich oczyszcznie i duchowy wzrost.
A co do tego, co jest bardziej moralne? Czy jednorazowe stworzenie doskonałej marionetki pozbawionej możliwości doświadczenia zła i odrzucenia z wyboru tego zła, czy pozwolenie swojemu dziecku(mowa jest o dziecku Boga) na zdobycie wszelkich możliwcyh doświadczeń? Oczywiście przy założeniu, że koniec jest dobry i że dziecko nie może na tej drodze zginąć, lecz, że po jej przebyciu będzie pełne zasług, doświadczenia i czyste jak łza i że będzie się czuło godne otrzymania (za zasługi)wspaniałego dziedzictwa Ojca.
Pozdrawiam
Ps W kwestii pochodzenia Jezusa umieszczonego w Ewangelii to z moich informacji wynika ,że to drzewo odnosi się do Marii matki ciała Jezusa i zgodnie ze zwyczajem żydowskim jest podawane jako drzewo ojca, czyli w tym wypadku Józefa.(przybranego ojca oczywiscie)



===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 kwiecień 18 2008 08:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Jak Wy to robicie?

Ferujecie ostateczne wyroki w kwestiach co do których nie możecie mieć żadnej pewności!

Ufajcie Duchowi Świętemu, ale nie wykorzystajcie go do potwierdzania własnych wymysłów.

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 18 2008 09:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by skałosz: Jak Wy to robicie?

Ferujecie ostateczne wyroki w kwestiach co do których nie możecie mieć żadnej pewności!

Ufajcie Duchowi Świętemu, ale nie wykorzystajcie go do potwierdzania własnych wymysłów.

Skałosz!
A czy nie mógłbyś bardziej merytorycznie odnieść się do naszych wypowiedzi?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 kwiecień 18 2008 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by matejanka:
Quote by skałosz: Jak Wy to robicie?

Ferujecie ostateczne wyroki w kwestiach co do których nie możecie mieć żadnej pewności!

Ufajcie Duchowi Świętemu, ale nie wykorzystajcie go do potwierdzania własnych wymysłów.

Skałosz!
A czy nie mógłbyś bardziej merytorycznie odnieść się do naszych wypowiedzi?
Pozdrawiam

Nie!
Bo wiem, że to nie ma sensu!
Na tym forum, dyskusje o tematyce na pewnym poziomie abstrakcji (tym wyższym) nie maja sensu.
W ogóle dyskusje o tym co lubi Bóg, czego nie lubi, co wam się wydaje, a co wydaje się komu innemu nie maja najmniejszego sensu - bo to jest robienie wody z mózgu (sobie i innym).
Kto jest bardziej boski, kto mniej, w jaki sposób i w jakim kontekście? Jakie są konfiguracje Trójcy, jakie są wzajemne relacje, przenikania, itp.
To są dyskusje takie same jak deliberacje nad ilością diabłów, czy aniołów na czubku szpilki.
Nie będę na te tematy dyskutował, tylko od czasu do czasu zwrócę uwagę, że nie mają one (dyskusje na te tematy) sensu!

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,77 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana