Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Art of living - Sri Sri Ravi Shankar
 |  Wersja do druku
bradder
 maj 13 2008 21:29  (Czytany 20215 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/11/08
Postów:: 2

Witam wszystkich forumowiczów.
Mam pytanie - czy ktoś z was zetknął się z kursami organizowanymi w Polsce przez fundację Art of Living założoną przez Sri Sri Ravi Shankara. Może ktoś z was brał w nich udział, jeśli tak na ile takie kursy mogą być groźne lub sprzeczne z nauką Kościała. A może nie ma w ogóle się czego obawiać? Na stronie http://www.artofliving.pl/ jest sporo ogólników, które kojarzą mi się New Age. W kursie chce wziąć udział moja dziewczyna. Ja jednak jestem mocno sceptycznie nastawiony do tego typu przedsięwzięć.
Pozdrawiam!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 maj 13 2008 21:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Witaj!

To jest New Age. Krótko? Omijać szerokim łukiem. Ewentualnie zwalczać!

Pozdrawiam! z Bogiem!

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 14 2008 09:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Nie zgodzę się z przedmówcą - Jest to Old Age czyli stara poczciwa Indyjska Joga praktykowana zanim pojawił sie w "religii Judeochrześcijańskiej" - pojęcie diabła/szatana - jeśli o takim zagrożeniu myślisz.
Nie jest to typowa sekta destrukcyjna - jeśli o to pytasz
Jeśli to ma być kilkudniowy i jednorazowy kurs - nie widzę przeciwwskazań. (choć nie byłem na nim więc nie wiem do końca i na pewno co sie tam dzieje).
Wygląda to na skuteczną technikę relaksacyjną - a czemu twoja dziewczyna jest tak zestresowana i spięta, że musi iść na taki kurs? Coś z tobą nie tak chłopie - do lasu na spacer z nią!, masaż relaksacyjny zrobić - to nie będzie kursów szukać.
A jeśli sie obawiasz o nią a ona się upiera to zawsze możesz iść z nią.
Reasumując ani groźne ani sprzeczne z nauka Kościoła, ale będą tam odmiennie opisywać świat i człowieka niż "widzenie katolicko-europejskie" a to rodzi pewien dysonans i niepokój i zastanowienie, które widzenie jest właściw. W konsekwencji - drążenie tematu może ją doprowadzić do wiary w reinkarnacje i zmiany religii (tak w wielkim skrócie!).
To jest niebezpieczeństwo braku spójności światopoglądowej - jak to Medieval określa i o tym też trzeba wiedzieć i zdawać sobie z tego sprawę.
Jeśli natomiast ma to być dla niej tylko technika relaksacyjna , bez wnikania jak to działa i w całą ideologię z tym związaną - to nie ma niebezpieczeństw.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 14 2008 10:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!
Człowiekowi zostało danych wiele możliwości odżywiania swojego ducha.

Ci słabsi czesto sięgają po pokarm niemowlęcy , który ich też utrzyma przy życiu, choć opóźni ich rozwój.

Dla tych mocniejszych jest wskazany stały pokarm taki jaki otrzymuje małe dziecko,
a dla dorosłych dobra jest różnorodność pokarmów i każdy musi wybrać to, co najlepiej przyswaja.
Jak jednak wszyscy wiemy jednostronne i ograniczone odżywianie nikomu jeszcze nie wyszło na zdrowie !
Oczywiście dla nikogo nie jest wskazane bezmyślne objadanie się wszystkim jak leci
Tak więc, życzę tylko zdrowych duchowych pokarmów, i dodam że każdy duch posiada zakodowany instytnkt któremu powinien zaufać, choć niestety przebywając i ulegając naszej cywilizacji często go zatraca, a wtedy powinien bardzo uważać na to czym się żywi!
Słonecznego dnia!
Dodam w post...że najbezpieczniej jest odżywiać swojego ducha tylko "każdym, słowem wychodzącym z Ust Boga"

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 14 2008 11:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: Nie zgodzę się z przedmówcą - Jest to Old Age czyli stara poczciwa Indyjska Joga praktykowana zanim pojawił sie w "religii Judeochrześcijańskiej" - pojęcie diabła/szatana - jeśli o takim zagrożeniu myślisz.
Nie jest to typowa sekta destrukcyjna - jeśli o to pytasz
Jeśli to ma być kilkudniowy i jednorazowy kurs - nie widzę przeciwwskazań. (choć nie byłem na nim więc nie wiem do końca i na pewno co sie tam dzieje).
Wygląda to na skuteczną technikę relaksacyjną - a czemu twoja dziewczyna jest tak zestresowana i spięta, że musi iść na taki kurs? Coś z tobą nie tak chłopie - do lasu na spacer z nią!, masaż relaksacyjny zrobić - to nie będzie kursów szukać.
A jeśli sie obawiasz o nią a ona się upiera to zawsze możesz iść z nią.
Reasumując ani groźne ani sprzeczne z nauka Kościoła, ale będą tam odmiennie opisywać świat i człowieka niż "widzenie katolicko-europejskie" a to rodzi pewien dysonans i niepokój i zastanowienie, które widzenie jest właściw. W konsekwencji - drążenie tematu może ją doprowadzić do wiary w reinkarnacje i zmiany religii (tak w wielkim skrócie!).
To jest niebezpieczeństwo braku spójności światopoglądowej - jak to Medieval określa i o tym też trzeba wiedzieć i zdawać sobie z tego sprawę.
Jeśli natomiast ma to być dla niej tylko technika relaksacyjna , bez wnikania jak to działa i w całą ideologię z tym związaną - to nie ma niebezpieczeństw.


Dezerterze
Sam niedawno pytałem ojca. J Verlinde'a o to jak się ma praktykowanie starych, hinduistycznych czy orientalnych technik typu joga w ramach relaksu.
Opowiedział mi wtedy, że w czasach gdy był uczniem Maharishi Mahesh Yogi, zapytał swego mistrza o to samo, opowiadając mu o tym, że na Zachodzie ludzie praktykują yogę dla relaksu.
Maharishi Mahesh Yogi, zawsze poważny, pokładał się ze śmiechu i gdy doszedł do siebie zaznaczył, ze nie ma yogi "dla relaksu".
Ćwiczenia, które naiwni i nieświadomi ludzie Zachodu biorą za zwykłą technikę relaksacyjną, mogą wprowadzić tych ludzi, (zwłaszcza jesli prowadzone są pod nadzorem doświadczonych yoginów) czy oni chca tego czy nie, w pewną "sferę mroku".

Oto zacytowana wypowiedź o. Verlinde'a:

Trzeba dobrze zrozumieć, że yoga nie jest prostą techniką relaksacyjną: chodzi o technikę, która była wypracowana w hinduizmie powoli, przez całe wieki.
Dla hinduizmu człowiek stanowi tylko emanację, niewielką cząstkę boskiej duszy świata, bezosobowej energii, która wypełnia wszechświat. Yoga jest uprzywilejowaną drogą, która ma prowadzić do zjednoczenia z tym wielkim kosmicznym „Ja". Jednak dla nas chrześcijan, którzy mamy wielką łaskę poznania Objawienia Boga osobowego i transcendentnego, który stworzył świat i człowieka z Miłości i który wzywa każdego człowieka, by pozwolił Mu napełnić się Jego Miłością - panteizm hinduski, mimo całej swojej szlachetności jest regresją.
(to do matejanki p m_m)

Poza tym już samo praktykowanie yogi stanowi wielka pułapkę duchową. Yoga sama w sobie jest techniką bardzo skuteczną, która prowadzi do obudzenia ukrytych w nas naturalnych energii. Weźmy na przykład hatha-yogę, która jest popularna na Zachodzie. Wszystkie jej pozycje mają za zadanie zaktywizowania w człowieku kundalini, energii życiowej, która umiejscowiona jest u podstawy kręgosłupa. Celem praktykowania jest sprawienie, by kundalini wznosząc się, osiągało kolejne czakramy (centra energetyczne) i po długiej praktyce dotarło do czakramu znajdującego się na szczycie głowy. Sam doświadczyłem tego i muszę stwierdzić, ze yoga uaktywnia w nas energie, które są bardzo realne i jeszcze bardzo mało znane, a które pozwalają na osiągnięcie stanów nadzwyczajnych (ja sam stosowałem i uczyłem technik lewitacji). Mędrcy Indii ostrzegają jednak swoich uczniów przed ryzykiem rozchwiania psychicznego, czy nawet obłędu. Bez wątpienia energie, które pobudza yoga maja charakter energii naturalnych, ale od pewnego momentu nie można wykluczyć obecności sił nieczystych.
Nawet jeśli ktoś uprawia yogę tylko dwie godziny tygodniowo i na początku ma wielkie trudności w przyjmowaniu właściwych pozycji, to powoli jednak idzie do przodu, a wiec czy chce czy nie chce uaktywnia kundalini. I nawet, jeśli nie dojdzie do "iluminacji", to wszystkie te ćwiczenia nie pozostają bez wpływu na jego metabolizm i równowagę psychiczną. Po co więc ryzykować wchodzeniem na taką drogę?!

Jaki by nie był rodzaj yogi, którą się praktykuje i jaki by nie był cel dla którego się to robi, yoga nigdy nie jest czymś neutralnym. Podobnie jest z yogą, w której powtarza się mantry. Powtarzanie mantry wywołuje rodzaj autohipnozy, która ma prowadzić zmysły i umysł do oderwania się od rzeczywistości, by zjednoczyć się z „Ja" kosmicznym. Trzeba także pamiętać, ze wiele mantr polega na powtarzaniu imion lub oddawaniu czci różnym bóstwom hinduskim. Jak więc można wyznawać Jezusa Chrystusa i jednocześnie przywoływać pogańskie bóstwa?!

Gdy zaczynałem praktykować Medytację Transcendentalną, byłem zachwycony tolerancją guru Maharishi, który powtarzał: "Niech każdy wyznaje swoją religię". Z całej naszej grupki nikt nie został przy chrześcijaństwie. Sądzimy drzewo po jego owocach...

Zastanawiając się nad różnicą miedzy wschodnimi technikami medytacji a modlitwą chrześcijańską, można powiedzieć, że chrześcijanin jest ubogim, który wszystkiego oczekuje od Boga i Bóg pochyla się nad jego ubóstwem. Natomiast gdy yogin przyjmuje postawy hatha-yogi czy recytuje mantry, by stworzyć w sobie pustkę robi to po to, by o własnych siłach dojść do poziomu "najwyższej świadomości", osiągnąć poziom najwyższego Ja. Modlitwa chrześcijańska nie jest techniką, która ma prowadzić do identyfikacji z bóstwem. Jest zwróceniem serca w stronę Tego, który jest w nim obecny. I inaczej nie odczuwa się tego, co Bóg działa w ukryciu. Tak, modlitwa chrześcijańska często jest oschła - ileż to razy doświadczałem pokusy, by przyjąć postawę lotosu i dostarczyć sobie upragnionych doświadczeń.
Trzeba jednak wybrać miedzy mądrością wschodu a szaleństwem Krzyża Chrystusowego. I jeśli dzisiaj w codziennych walkach doświadczam pokoju, to wiem Kto mi go daje
.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 14 2008 11:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

No cóż każdy musi oczywiscie sam zmierzyć swoje siły i wybrać dla siebie odpowiednią drogę.
Jednak straszenie jogą jest zupełnie bezpodstawne!
Opętaniu i dzialaniu złych mocy dajemy dostęp , gdy prowadzimy życie grzeszne i niezgodne z Boskim Prawem!
Czy w Indiach statystycznie jest więcej opętanych niż wśród europejczyków, lub na kontynencie Ameryki, lub w innych niebuddystycznych wyznaniach?
Nigdy nie słyszałam o tym!
Znam osobiście osoby uprawiajace jogę od dawna i o wiekim już wtajemniczeniu i ich psychice lub charakterowi nie jestem w stanie niczego złego zarzucić.
A wprost przeciwnie, są o wiele spokojniejsi i z większą miłoscią reagują na doświadczenia losu niż niejeden zagorzały chrześcijanin, który odrzuca wszystko, co ma tylko pozór czegoś mu nieznanego jak na przykład homeopatia i potępia każdy inny posób duchowosci inny niz jego własny!
Jest to moim zdaniem wielki brak respektu i wywyższanie się nad naszymi braćmi buddystami, którzy wypracowali równie wiele na spiytualnej ścieżce jak my chrzescijanie, choć wciąż jeszcze nie odkryli, że Miłość do wszystkiego Stworzonego, o której tyle mówią miała na ziemi Imię Jezus Chrystus.
Nie podoba mi się to ciągłe krańcowe ocenianie innych dróg niż własne jako złe, tak jakby nie była możliwa pokora wobec Boga podczas joggistycznych praktyk i odkrywania swojego potencjału.
Zawsze należy oczywiście być ostrożnym żeby nieudolnie nie obchodzić się z czymś o czym nie mamy pojęcia i poznawać to stopniowo, ale to nie znaczy że jeżeli posiadamy pokorę i respekt wobec Boskiego i chcemy to poznać, że nam tego nie wolno!!! Wszystko w odpowiednim czasie!
Moim zdaniem powinniśmy się nawzajem czestować owocami swojej duchowości i poznawać duchowośc innych, gdyż czas właśnie do tego dojrzał!
Pozdrawiam





Kiedy człowiek wreszcie zrozumie, że Bóg jest we wszystkich religiach i we wszystkich wyznaniach, lecz żadne z nich nie może zastąpić Boga na ziemi!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 14 2008 12:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

matejanka, w swoim antychrześcijańskim zacietrzewieniu nie zwróciła uwagi na fakt, że o.Verlinde nie "straszy jogą", ale zwraca uwage na to, że jej praktykowanie, nawet w celach tylko relaksacyjnych, doprowadzić może i doprowadza do przemiany naszego myślenia, naszej mentalności, naszego postrzegania świata, kosztem naszego chrzescijaństwa.
Pojawiające sie przestrogi przed możliwą obecnością sił nieczystych dotyczą nie tych, którzy zatrzymują się na jakimś początkowym etapie uprawiania jogi, ale tych, którzy wejdą w to bardzo głęboko.
Jednak już sama zmiana mentalności jest zagrożeniem dla naszej europejskiej i chrześcijańskiej tożsamości, i może prowadzić do zakłóceń naszego funkcjonowania.

Uspokajające opine matejanki wynika z jej własnego braku kręgosłupa ideowo-duchowego. Takie osoby zadowalają się tylko mnożeniem dodatkowych nauk, duchowości, wskazówek róznych "mistrzów" zapominając, że Chrystus o sobie powiedział: "Ja jestem Drogą, Prawdą i Zyciem".

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 maj 14 2008 13:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Oto ostrzeżenie przed jogą.

Na uwagę zasługuje fakt, iż "Autor niniejszego artykułu jest potomkiem kapłanów Brahmy. Już jako dziecko poddany był treningom jogi i medytacjom."

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 14 2008 14:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775



Zarejestrowany: 01/31/05
Postów: 2637 śro 14 maj 2008 12:30:17 CEST

matejanka, w swoim antychrześcijańskim zacietrzewieniu nie zwróciła uwagi na fakt, że o.Verlinde nie "straszy jogą", ale zwraca uwage na to, że jej praktykowanie, nawet w celach tylko relaksacyjnych, doprowadzić może i doprowadza do przemiany naszego myślenia, naszej mentalności, naszego postrzegania świata, kosztem naszego chrzescijaństwa.
Pojawiające sie przestrogi przed możliwą obecnością sił nieczystych dotyczą nie tych, którzy zatrzymują się na jakimś początkowym etapie uprawiania jogi, ale tych, którzy wejdą w to bardzo głęboko.
Jednak już sama zmiana mentalności jest zagrożeniem dla naszej europejskiej i chrześcijańskiej tożsamości, i może prowadzić do zakłóceń naszego funkcjonowania.

Uspokajające opine matejanki wynika z jej własnego braku kręgosłupa ideowo-duchowego. Takie osoby zadowalają się tylko mnożeniem dodatkowych nauk, duchowości, wskazówek róznych "mistrzów" zapominając, że Chrystus o sobie powiedział: "Ja jestem Drogą, Prawdą i Zyciem".


Masz rację , to co napisałeś rzeczywiście dotyczy tych którzy są słabej wiary i nie ufają Bogu, ani sobie w sposób o jakim pisze sw Paweł!

"Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rz 8, 35–39).

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 14 2008 15:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Verlinde wie o czym mówi. Joga to nie są jedynie relaksujące ćwiczenia, jak sądzą laicy na Zachodzie. Celem jogi jest unia człowieka z nadprzyrodzoną siłą, stąd nazwa jogi, która w sanskrycie znaczy tyle, co "unia".

Wielu mistrzów jogi, np. tybetański guru Chogyam Trungpa, przestrzega przed niebezpieczeństwami tej unii. Do nich należą: poważne powikłania fizyczne, obłąkanie, a nawet zgon. Osiągnięcie unii manifestuje się wstrząsem, konwulsjami, zniekształceniami twarzy, krzykiem, sardonicznym śmiechem, zwierzęcymi odgłosami, przypływem nadludzkiej mocy. To są klasyczne symptomy zdemonizowania.

Nie pojawiają się od razu, bo joga ma wiele poziomów, ani też nie zawsze zdemonizowanie musi manifestować się gwałtownymi reakcjami. Wschodni guru są tylko atrapą dla nadprzyrodzonych mocy (zachęcam do lektury ksiażki Tal Brooke'a, bylego ucznia Sai Baby), choć na zewnątrz sprawiają wrażenie świętych. Duch fałszywej pobożności potrafi podrobić wiele owoców Ducha Świętego. Apostoł Paweł przestrzegł, że diabeł przybiera postać anioła światłości, a jego sługi postać sługa sprawiedliwości (2Kor.11:14), tak więc zewnętrzny spokój, wytrzymałość na ból, ascetyzm, słowa o miłości, mogą być zewnętrzną atrapą, która ma uczynić zwiedzenie skuteczniejszym, tak jak w przypadku Sai Baby. Trzeba poznać takiego człowieka bliżej (jak Tal Brooke poznał Sai Babę), aby zobaczyć komu naprawdę służy. Dlatego nie należy kierować się zmysłami, lecz Pismem Świętym, gdyż porównanie nauk głoszonych przez tych guru ze Słowem Bożym demaskuje komu służą naprawdę, podczas gdy ocena na podstawie ich zewnętrznych zachowań może być zwodnicza.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 14 2008 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Pojawiające sie przestrogi przed możliwą obecnością sił nieczystych dotyczą nie tych, którzy zatrzymują się na jakimś początkowym etapie uprawiania jogi, ale tych, którzy wejdą w to bardzo głęboko.
Jednak już sama zmiana mentalności jest zagrożeniem dla naszej europejskiej i chrześcijańskiej tożsamości, i może prowadzić do zakłóceń naszego funkcjonowania.

Z tym sie w pełni zgadzam zachodzi to jeśli zachce nam sie kozystać w celach egoistycznych z "mocy" czyli siddhi, ale jak chce sie nauczyć relaksować i wyciszyć bez wchodzenia zbyt głęboko w ideologie to jak dla mnie nie ma problemu.

Rafi

Teraz wiem, czemu ten potomek kapłanów Brahmy sie nie podpisał, bo by go bracie hindusi śmiechem zabili - sory Rafi ale sporo głupot w tym artykule i nie zrozumienia sensu i celu jogi ( to widzę ja - a specjalistą nie jestem!). Verlinde przy nim to wybitny specjalista

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 maj 14 2008 15:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Dezerter:
Rafi

Teraz wiem, czemu ten potomek kapłanów Brahmy sie nie podpisał, bo by go bracie hindusi śmiechem zabili - sory Rafi ale sporo głupot w tym artykule i nie zrozumienia sensu i celu jogi ( to widzę ja - a specjalistą nie jestem!). Verlinde przy nim to wybitny specjalista

Masz rację, wiele ... hmm ... nieścisłości (będę delikatny). Moja wina, że przytoczyłem praktycznie bez czytania.
Nadal jednak jestem bardzo ostrożny co do Hatha Jogi.
Dużo czasu mi zajęło, aby zrozumieć, że medytować mogę w fotelu, liczyć mogę po polsku i nie muszę zakładać gi aby ćwiczyć, wszelkie "wirujące" pięści to sciema, a karate to czysta biofizyka ( a zastosowanie to już psychologia ). Do wszelkich wschodnich wynalazków podchodzę na odległość ... bo.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Kacper Światłowski
 maj 15 2008 12:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/06/04
Postów:: 137

Omijac i zwalczac, jak ktos juz napisal.
Takie metody to forma substytutu Boga i obcowania z nim. Jezeli ktos ma problemy i zastanawia sie nad "nowa droga zycia", to one nie odejda. Zostana jedynie przykryte, zas sama osoba zacznie radzic sobie w zyciu bez Boga.

Jezeli jestes przemeczona, zestresowana, zmartwiona, zastraszona, to zalecalbym przyjrzenie sie swojemu zyciu w swietle rad bozych plynacych z Pisma Swietego i od Ducha Swietego. Zapewniam, ze o wiele lepsze i trwalsze efekty uzyskasz przy pomocy pelnych radosci, wiary braci i siostr w Panu.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 maj 15 2008 13:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

(...)A wprost przeciwnie, są o wiele spokojniejsi i z większą miłoscią reagują na doświadczenia losu niż niejeden zagorzały chrześcijanin(...)


Bo stają się powoli roślinkami

A co do tych duchów/ mocy niepoządanych...ostatnio Matejanko jest coraz więcej egzorcyzmów, powód: ezoteryka i kultura wschodu. Ludzie się chwytają tego i podziwiają to, czego nie znają, a co przynosi różnorakie niespodzianki.

Dlaczego ludzie szukają wszystkiego tylko nie Jezusa???Jak ktoś odnajdzie Jezusa to i na takie 'relaksacyjne' kursy Jogi sie nie bedzie wybierać. Pozdrawiam

Zawsze należy oczywiście być ostrożnym żeby nieudolnie nie obchodzić się z czymś o czym nie mamy pojęcia


Właśnie. Nie doczytałam do końca

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 15 2008 14:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kazema

Dlaczego ludzie szukają wszystkiego tylko nie Jezusa???Jak ktoś odnajdzie Jezusa to i na takie 'relaksacyjne' kursy Jogi sie nie bedzie wybierać.

Apostołowieiotr,Paweł,Magdalena itd.głosili ewangelię Chrystusową o obecnym w nas Chrystusie.To dlaczego KRK tego nie głosi swoim wiernym,tylko hierarchia kościelna uważa się za następców Chrystusa.? Gdyby ludzie wiedzieli o obecnym w nas Chrystusie i co z tego faktu wynika,nie szukaliby kursów Jogi lub innych dróg rozwoju duchowego.

W jaki sposób wg Ciebie należy odszukać Jezusa?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 15 2008 15:08   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by eviva:
Apostołowieiotr,Paweł,Magdalena itd.głosili ewangelię Chrystusową o obecnym w nas Chrystusie.

Apostołowie, nie wiem jak Magdalena, głosili Ewangelię. Natomiast na pewno nie o obecnym w nas Chrystusie wg twojego rozumienia.
Quote by eviva:
To dlaczego KRK tego nie głosi swoim wiernym,tylko hierarchia kościelna uważa się za następców Chrystusa.?

Fantazja ciebie poniosła totalnie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 maj 15 2008 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Kochani - popadając w przesadę stajecie sie śmieszni i szkodzicie chrześcijaństwu.
reakcja powinna być adekwatna do zagrożenia

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 maj 15 2008 16:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Sama joga, jako cwiczenia fizyczne, czy relaksacyjne nie jest zla. A siedzenie w koscielnej lawie nie zastapi cwiczen poprawiajacych sprawnosc ciala. Danie poniesc sie filozofii wschodu, zreszta tak jak kazdej innej filozofii, czy religii jest niebezpieczne. Zwyczajnie mozna zeswirowac.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 15 2008 17:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Rafi F

[Cytat za: eviva]
To dlaczego KRK tego nie głosi swoim wiernym,tylko hierarchia kościelna uważa się za następców Chrystusa.?
Rafi F;"Fantazja ciebie poniosła totalnie".

Przecież jedynie KRK uważa się za prawdziwy Kościół Boży .
PIUS XII Encyklika Mystici Corporis Christi:

1. Kapłani zastępują Chrystusa, całe Ciało i poszczególne członki. here

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 15 2008 17:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Dezerter: Kochani - popadając w przesadę stajecie sie śmieszni i szkodzicie chrześcijaństwu.
reakcja powinna być adekwatna do zagrożenia

Hmmm, wolę być śmieszny.
Każdy chrześcijanin wie, że joga chrześcijaninowi psu na budę. Po co więc się w zagrożenia pchać?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 maj 15 2008 18:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by eviva: Rafi F
[Cytat za: eviva]
To dlaczego KRK tego nie głosi swoim wiernym,tylko hierarchia kościelna uważa się za następców Chrystusa.?
Rafi F;"Fantazja ciebie poniosła totalnie".

Przecież jedynie KRK uważa się za prawdziwy Kościół Boży .
PIUS XII Encyklika Mystici Corporis Christi:

1. Kapłani zastępują Chrystusa, całe Ciało i poszczególne członki. here


Jak tak samo czytasz NT to się nie dziwię twoim wnioskom.
Czytaj całość - najlepiej z punktem przed i po. Kapłani wg Piusa składają ofiarę w zastępstwie samego Jezusa jak i całego Koscioła (ciała) - krótko mówiąc reprezentują przy ołtarzu, przy Ofierze cały Kościół.
Ot czytanie tez trzeba ćwiczyć całe życie.

Jestem ciekaw, czy TT równie "głęboko" czytałaś (czytałaś??).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 maj 15 2008 18:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Rafi F
Wypowiedzi listów Pawłowych (1 Kor; Rz; a także Kol i Ef) oraz papieża Piusa XII (Mystici Corporis Christi - r. 1943) podjęła Konstytucja soborowa o Kościele, w której m. in. czytamy: "W Ciele tym życie Chrystusowe rozlewa się na wierzących, którzy przez sakramenty jednoczą się w sposób tajemny i rzeczywisty z umęczonym i uwielbionym Chrystusem. Przez chrzest bowiem upodabniamy(powinno byc"upodobniliśmy się")
się do Chrystusa:

«Albowiem w jednym Duchu wszyscy ochrzczeni zostaliśmy w jedno ciało...i wszyscyśmy zostali napojeni jednym Duchem(Świętym Chrystusowym).» (1 Kor 12, 13)
----
Jeśli przez Ducha Świętego Chrystusowego wszyscy zostaliśmy ochrzczeni i dzięki temu Chrystus jest w nas obecny,to kapłani nie muszą go zastępować,tylko do niego prowadzić.1 Kor.12.13 jest potwierdzeniem słuszności ewangelii Chrystusowej o obecnym w nas Chrystusie. Kol.1.24-28.

Jestem ciekaw, czy TT równie "głęboko" czytałaś (czytałaś??).
Znam TT z postów matejanki.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
bradder
 maj 15 2008 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/11/08
Postów:: 2

Z tego co wiem, taki kurs organizowany przez Art of Living nie polega na nauce jogi, lecz jakichś bliżej nieokreślonych technik relaksacyjnych i oddechowych, których efektem ma być odstresowanie i osiągnięcie równowagi wewnętrznej. Czy z tym są związane jakieś zagrożenia duchowe - nie wiem, stąd ten wątek na forum. Tak jak pisałem chce na taki kurs pojść moja dziewczyna, która kilka razy brała w nich już udział, lecz sama nie była w stanie bliżej sprecyzować na czym tak naprawdę ww. techniki polegają. O ile wybiorę się z nią na kurs (chce bym wybrał się z nią razem), do czego jestem bardzo sceptycznie nastawiony, podzielę się spostrzeżeniami i uwagami. Mi osobiście nie jest to do niczego potrzebne, gdyż "Pieśnią moją jest Pan".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 15 2008 22:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Z tego co piszesz to kiepski jakiś ten kurs i kiepsko tam uczą skoro piszesz:
"która kilka razy brała w nich już udział, lecz sama nie była w stanie bliżej sprecyzować na czym tak naprawdę ww. techniki polegają."
skoro zna te techniki to czemu nie stosuje sama? - coś mi tu nie pasuje ...oni nie uczą samodzielnych technik...tylko to można robić tylko pod "kontrolą"/prowadzeniem nauczyciela/prowadzącego/mistrza.
A jeśli tak - to mi się to przestaje podobać, bo staje sie formą uzależnienia/uwiązania (bardzo chce iść? - sprawdź -spróbuj jej "zabronić"/nie zgodzić się, tak na próbę i sprawdź jak zareaguje - a później stwierdź, że żartowałeś i idziesz z nią na kurs [tylko nie pokłóćcie się!])
Pełno takich kursów w Polsce nawet w moim miasteczku znalazłem.
Idź i zdaj relacje, a może ktoś z czytających był? - niech się podzieli uwagami.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
pełnamiłości
 maj 10 2011 21:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/13/10
Postów:: 3

"Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni."

Byłam na tym kursie wielokrotnie. Jak można coś oceniać nic na ten temat nie wiedząc i nie mając żadnych doświadczeń. Jeśli chcesz mieć swoje zdanie musisz sam mieć z tym do czynienia, a nie opierać sie na tym co mówią inni! Skąd pomysł żeby to tępić?...Ludzie już dość niszczyli nie sądzicie? Może zamiast tępić zło będziemy w końcu szerzyć dobro?

Pozdrawiam wszystkich.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 maj 10 2011 21:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: pe%B3nami%B3o%B6ci

"Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni."

Byłam na tym kursie wielokrotnie. Jak można coś oceniać nic na ten temat nie wiedząc i nie mając żadnych doświadczeń. Jeśli chcesz mieć swoje zdanie musisz sam mieć z tym do czynienia, a nie opierać sie na tym co mówią inni! Skąd pomysł żeby to tępić?...Ludzie już dość niszczyli nie sądzicie? Może zamiast tępić zło będziemy w końcu szerzyć dobro?

Pozdrawiam wszystkich.



ja chociaż nie próbowałem heroiny - to jednak chyba wiem mniej wiecej jak sie konczy przygoda z nia, nie skakałem też z wieżowca....

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 11 2011 19:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: pe%B3nami%B3o%B6ci

"Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni."

Byłam na tym kursie wielokrotnie. Jak można coś oceniać nic na ten temat nie wiedząc i nie mając żadnych doświadczeń. Jeśli chcesz mieć swoje zdanie musisz sam mieć z tym do czynienia, a nie opierać sie na tym co mówią inni! Skąd pomysł żeby to tępić?...Ludzie już dość niszczyli nie sądzicie? Może zamiast tępić zło będziemy w końcu szerzyć dobro?

Pozdrawiam wszystkich.

Witaj na forum Smile pełnamiłości
podziel się swoimi "doświadczeniami" jeśli już odświeżyłaś wątek, scharakteryzuj jak i czego się nauczyłaś i podaj trochę "teorii" tam wygłaszanych

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
pełnamiłości
 maj 16 2011 17:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/13/10
Postów:: 3

Masz całkowitą racje. Ja także nie mam zamiaru skakać z wieżowca czy próbować jakichkolwiek używek - (czego między innymi uczą właśnie na tych kursach młodzieży) Jednak mam o tym jakiekolwiek pojęcie. Jeśli skocze z wieżowca prawdopodobnie rozpłaszczę się na asfalcie i nie będzie, czego zbierać. Jednak to jest coś innego. Widzisz, jak się szuka Boga to trzeba być otwartym. Nie można patrzeć przez dziurkę od klucza. Nie trzeba się bać czegoś, co jest inne. Nie uważasz, że strach jedynie zamyka nas i nie pozwala na jakikolwiek rozwój, bo boimy się wszystkiego, czego nie znamy?

Jest to fundacja założona z wizji stworzenia bezstresowego społeczeństwa. Bez agresji i nieszczęścia. Bez wojen i łez. Nikt nie chce byś przecież nieszczęśliwy. Nieumiejętność radzenia sobie ze stresem to jedna z głównych przyczyn chorób cywilizacyjnych. Tak, więc powstały kursy, na których ludzie uczą się np.: większej pewności siebie, prawidłowego oddychania (ludzie wykorzystują jedynie 30 % pojemności płuc), dzieci uczą się akceptacji innych, młodzież dyskutuje na wiele problematycznych tematów. Ludzie uczą się współpracy i poznają wartość pracy z darmo dla innych. Nic innego jak tylko taka stop klatka by się przyjrzeć swojemu życiu, nieść pomoc innym. Jesteśmy na świecie żeby służyć sobie na wzajem. Fundacja ta preferuje kuchnie wegetariańską zgodnie z wolą przykazania "nie zabijaj" Współpracuje ona z ONZ. Naprawdę nic się nie stanie, jeśli poszlibyście na jeden kurs, ( z którego w każdej chwili możesz zrezygnować) i sami przekonali się czy jest to "niebezpiecznie"

Pozdrawiam. Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
baren
 maj 17 2011 11:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Bardzo intrygujące. Nawet więcej niż bardzo; wręcz niesamowite. Na pewno na tyle, żebym znalazł czas, aby zorientować się "o co chodzi?". Na tyle, na ile pozwoliła mi ilość czasu (kolejne dzięki wujku google Wink ), którą mogłem na to poświęcić wyciągnąłem pewne wnioski. Niestety: kolejna naganiaczka do wrogiej Chrystusowi sekty nam się objawiła. Skąd taki wywód? Więc kilka aspektów.
Każdy może sprawdzić stronę Art of living - a tam: Sri Sri Ayurveda, Sri Sri Yoga oraz mnóstwo nielogicznych treści, które pomimo "dobroci" przeciskają wrogie chrześcijaństwu treści i poglądy. Dostrzegłem tutaj analogię do fragmentu z książki Alberta Camus "Człowiek zbuntowany". Co prawda pisał on o (moim zdaniem pozornie - napiszę dalej dlaczego) innej idei (lub ideologii) - socjalizmie. Ale meritum jest takie samo; "Socjalizm to nie tylko problem robotniczy: to przede wszystkim problem ateizmu w jego współczesnym wcieleniu, problem wieży Babel, którą nie buduje się nie po to, by osiągnąć niebo na ziemi, lecz po to, by niebo zniżyć do ziemi". Gdzie tutaj podobieństwo? Ano w aspekcie metody i celu. Proponowane techniki mają pozwalać osiągać większą pewność siebie, zdrowie, energię życiową, zapewnić zdolność skutecznego działania itp. itd. A wszystko z pominięciem Boga. Bez ściemniania jestem pewien, że proponowane kursy Yes+ (cóż za nowoczesna nazwa dla znanych do tysiącleci metod i technik) jest przedszkolem do religii nie pochodzącej od Jedynego w Trójcy Boga. Skoro nie od Niego, to wiadomo skąd. Stare chwyty w pseudo nowoczesnej oprawie. Oczywiście "pełnamiłości" poza oparciem się na kilku truizmach, nie przekazała nic od siebie. Po prostu metodą "kopiuj wklej" bezpośrednio poprzenosiła pojedyncze zdania ze strony ośrodka sekty, część (widać po literówkach) ze stron anglojęzycznych przetłumaczonych za pomocą automatu (może z Google?). W sieci znaleźć można "świadectwa" sekty po prostu przeklejone z jednego forum do innego. Taka metoda; ktoś pamięta niedawnego "Miłującego prawdę".
"pełnamiłości" zachęca "Widzisz, jak się szuka Boga to trzeba być otwartym. Nie można patrzeć przez dziurkę od klucza. Nie trzeba się bać czegoś, co jest inne. Nie uważasz, że strach jedynie zamyka nas i nie pozwala na jakikolwiek rozwój, bo boimy się wszystkiego, czego nie znamy?". Widzisz dziecinko ze zmąconym umysłem - strzelasz na oślep. Swoich wiernym Jest Który Jest nie pozostawił w ciemności z dziurką od klucza. Obdarował każdego, kto Go słucha, swoim słowem. Zapewnił wsparcie Swoim Duchem. Dlatego każdy, kto szczerze wierzy nie boi się. Czego lub kogo miałby się bać, skoro kroczy z Panem? Jego droga jest jasna, a nierówności niewielkie. Otwierać się na coś, co może okazać się niebezpieczne? Przecież chwilę później będzie za późno. Pan przestrzega. 2Kor 13:5 "Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze, siebie samych doświadczajcie. Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni?" Niestety jak i ja mogę zostać odrzucony tak i ja mogę odtrącić (gdybym oszalał, a pod wpływem złego jest to możliwe). Rozwój? Do czego miałby on doprowadzić? Da mi zbawienie i życie wieczne? Nie chciałbym później słuchać o jakichś reinkarnacjach bez pamięci o wcześniejszych wcieleniach. Lub o staniu się Bogiem w którymś z nich. To już przeciwnik ludziom kiedyś obiecywał. Miało być dobrze, a wyszło jak zawsze. A ja widzę, że wciąż to samo ludziom proponuje, a wielu daje się schwytać.
Argumenty "Fundacja ta preferuje kuchnie wegetariańską zgodnie z wolą przykazania "nie zabijaj" " (dzięki Panie za egzegezę Twoich Pism), "Współpracuje ona z ONZ" (świadkowie jehowy też), "nie sądźcie a nie będziecie sądzeni" (negatywna ocena = sąd?), są po prostu niepoważne. BTW złapałaś się "pełna..." na hasło wielomilionowej rzeszy wyznawców? Przy wielkości ludności w Indiach nie jest to za wiele.
Wsparty wskazaniom m.in. medieval_man'a i Apologety wiem w pełni, że jest to niebezpieczne propagowanie pochodzących od przeciwnika Pana Jedynego treści.
Jako, że są one wrogie chrześcijaństwu apeluję do moderatorów forum o zbanowanie numeru (ów) ip dla "pełnamiłości".
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 17 2011 20:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: baren


Jako, że są one wrogie chrześcijaństwu apeluję do moderatorów forum o zbanowanie numeru (ów) ip dla "pełnamiłości".
Pozdrawiam


Inkwizytor forumowy nam się objawił Exclaimation ja proponuję jeszcze "pełnąmiłości" klątwą obłożyć tak dla pewności, żeby nie wróciła Confused
pozostaje mi tylko zacytować samego siebie Wink z przed 3 lat:
Kochani - popadając w przesadę stajecie sie śmieszni i szkodzicie chrześcijaństwu.
reakcja powinna być adekwatna do zagrożenia

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,99 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana