Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Eufemizmy w konfesjonale?
 |  Wersja do druku
Ewa
 maj 17 2008 19:01  (Czytany 3195 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/12/08
Postów:: 9

Moje pytanie jest następujące:
Czy podczas spowiedzi można posługiwać się eufemizmami, jeżeli wstydzimy się jakiegoś grzechu, ciężko nam go wyznać, a to, że ujmujemy go w łagodniejszy sposób sprawia, że jest nam lżej się z niego wyspowiadać? Czy takie eufeministyczne podejście nie będzie krętactwem, omijaniem szczerej prawdy? Proszę o odpowiedzi osoby kompetentne. Z góry dzięki.

===

Fakty nie istnieją, są tylko interpretacje (!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 17 2008 19:20   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Jeżeli chcesz odpowiedzi księdza KRK to nie ma tu takiego.

Nazwanie grzechu po imieniu jest przyznaniem się także przed samym sobą, co wiąże się ze szczerością. Boga i tak nic nie zwiedzie.
Tu ważne jest aby nie zwieść spowiednika. Musi mieć jasny obraz i to jest granica wg mnie, ty postąpisz wg własnego sumienia. Jeżeli spowiednik będzie miał wątpliwości to i tak się dopyta szczegółów. Próba uniknięcia pytań to właśnie jest krętactwo.
Jeżeli się np. kradło , to się kradło - i wbrew twojemu podpisowi to jest własnie fakt który trzeba przedstawić jednoznacznie - w ostateczności nawet na migi.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 maj 17 2008 19:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Nie wiem. Wielu tez nie uzna mnie za osobe kompetentna, bo nie spowiadam sie od kilku lat. Nie podoba mi sie ustawienie relacji typu: siedzacy kaplan, pan i wladca moich grzechow oraz ja, kleczacy poddany. To nie dla mnie. Moge spowiadac sie w myslach, a nie na ucho mezczyznie, ktory nawet nie wiem, czy w zyciu zachowuje sie przyzwoicie.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 17 2008 21:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/12/08
Postów:: 9

Rafi F,
Twoja odpowiedż wydaje się przekonywująca. Ale jestem w sytuacji, gdy nie wiem już, co mnie bardziej przerasta- poczucie winy i wyrzuty sumienia czy wstyd co do przyznania się do "złych" czynów przed księdzem, który jest- jakby nie patrzeć- obcą mi osobą. Nie wiem narazie jak się przełamać. Nie wiem też czy są szanse, że mi się to uda.

===

Fakty nie istnieją, są tylko interpretacje (!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 maj 17 2008 21:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

I co to znaczy "wstydzimy sie jakiegoś grzechu" a czy są one powodem do dumy, czy raczej hańbą? Ja bym radził rób jak sumienie ci podpowiada. Mnie osobiście pewien stary ksiądz kiegyś nieźle przepytał po wyznaniu grzechów pewnie żeby mieć lepsze rozeznanie, ale jak dla mnie było to troche irytujące co on taki ciekawy, książke pisze czy co? Ogólnie rzecz biorąc idziesz do spowiedzi po przebaczenie, uznajesz swoją wine, pragniesz odnowić przyjaźń z Bogiem zerwaną przez nieposłuszeństwo. Nie traktuj osoby w konfesjonale jak przeciwnika, on ma ci powiedzieć jak unikać tych grzechów o których mu mówisz, ma ci w ten sposób pomóc, poradzić. Oni(księża) i tak się tym "nie jarają" kto co przeskrobał, nie przechowują tego w pamięci bo po co? A jeśli sie czegś bardzo wstydzisz to lepiej tego nie rób wtedy nie będzie sie czego wstydzić.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 17 2008 21:45   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wstyd nie jest niczym złym, ba możesz być z niego dumna - sumienie masz ukształtowane. To, ze zrywasz z grzechem jest wspaniałe (mi się z wieloooooma nie udaje), to ze możesz zacząć niejako od nowa to wielki DAR Boga. Nie oglądaj się więc za siebie, bo nie zrobisz kroku naprzód (z resztą to "wspaniałe" narzędzie Krętacza przekonac, że nie można, że zbyt duzo w garbie, przekonac, ze Bóg nas nie oczekuje, ze nas nie miłuje, że nie ma rozpoztartych ramion aby nas przytulić).

Spowiadasz się przede wszystkim Bogu, spowiednik jest tu tylko narzędziem. Konfesjonał, to co dla wielu jest barierą, dla ciebie moze byc błogosławieństwem - ksiądz ciebie nie widzi i nie zna (jak zna, to mozesz przeciez wybrac inna parafię). Możesz tez wybrać np. Dominikanów - oni mają specjalne prawa i słyszeli baardzo wiele w konfesjonale, nic ich nie zdziwi, nie zaskoczy, nie uprzedzi do ciebie, a masz szansę usłyszeć Ewangelię o Bożej miłości.

Odwagi, bądz dumna ze swojego wstydu i do dzieła ! Jezus na ciebie czeka, nie daj się od niego oddzielić.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 17 2008 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/12/08
Postów:: 9

Swego czasu miałam kryzys w wierze. Związany on był z moją ówczesną sytuacją życiową. Po części dlatego, że jest już lepiej wracam do Boga. No właśnie... powiedziałabym nawet, że coś mnie do Niego "popycha". Czuję tę potrzebę bycia w interakcji z Nim. Myślę o wierze częściej niż kiedyś. Ale nieustannie towarzyszy mi myśl o śmierci, przemijaniu. I właśnie zastanawiam się dlaczego moja wiara jest okupiona lękiem oraz czy tak musi być..?

===

Fakty nie istnieją, są tylko interpretacje (!)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
olinka
 maj 17 2008 23:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by suration: Nie podoba mi sie ustawienie relacji typu: siedzacy kaplan, pan i wladca moich grzechow oraz ja, kleczacy poddany. To nie dla mnie. Moge spowiadac sie w myslach, a nie na ucho mezczyznie, ktory nawet nie wiem, czy w zyciu zachowuje sie przyzwoicie.


Ten "pan i władca" w konfesjonale jest przedstawicielem Boga, jest Jego "uchem i ustami".
I na pewno nie jest wldcą Twoich grzechów. Pewnie nawet Ty sam nim nie jesteś.
A jakie znaczenie w stosunku do Twoich grzechów ma prowadzenie się spowiednika. Czy popełniasz grzechy biorąc pzrykład z innych grzeszących?
A może władcą Twoich grzechów jest szatan?

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
olinka
 maj 17 2008 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by EwA21: Czy takie eufeministyczne podejście nie będzie krętactwem, omijaniem szczerej prawdy? Proszę o odpowiedzi osoby kompetentne. Z góry dzięki.

To czy eufemizm jest kłamstwem, zależy od powodu dla którego go stosujesz. Kiedy nie mówisz jasno prawdy spowiednikowi, gdy ten wypytuje Cię o szczegóły, to wtedy -tak.
Moim zdaniem nie ma sensu uciekać się do wykrętów, czy efemizmów, jak je nazywasz. To tylko przeszkadza Tobie samej zdać sobie sprawę ze swoich słabości i niewierności.
W konfesjonale nie tylko ksiądz Cię poucza, także Ty masz możliwość zrozumieć prawdę o sobie. To co mówimy drugiemu człowiekowi staje się w jakiś sposób bardziej rzeczywiste.Łatwiej dociera do naszej świadomości.
Warto używać sumienia, a Ty to właśnie robisz. Stąd wzięło się Twoje pytanie.

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 maj 18 2008 00:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

To "pan i wladca" bylo w przenosni, nie zauwazylas.

Quote by olinka:
A jakie znaczenie w stosunku do Twoich grzechów ma prowadzenie się spowiednika.

Spore. Chcesz, zeby wychowawca Twojego syna w szkole byl gej, albo co gorsza ateista?
Quote by olinka:
Czy popełniasz grzechy biorąc pzrykład z innych grzeszących?

Chyba jak kazdy.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ancient
 maj 25 2008 13:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/23/08
Postów:: 6

Quote by EwA21: Myślę o wierze częściej niż kiedyś.


Mam podobny a nawet większy problem. Ty wierzysz a ja nie moge tego z czystym sumieniem powiedzieć. Wiem, że wiara jest darem. Jak święty Tomasz mówię nie uwierzę aż .... i czekam. Czy mogę iść do spowiedzi ? Czy jestem wierzący ? Czy wszyscy wierzący otrzyymali ten dar tylko ja nie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 25 2008 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

olinka

Ten "pan i władca" w konfesjonale jest przedstawicielem Boga, jest Jego "uchem i ustami".

To,że ten"pan i władca" w konfesjonale uważa się za przedstawiciela Boga nie świadczy,że nim jest w rzeczywistości.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
olinka
 maj 25 2008 16:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by eviva: olinka
Ten "pan i władca" w konfesjonale jest przedstawicielem Boga, jest Jego "uchem i ustami".

To,że ten"pan i władca" w konfesjonale uważa się za przedstawiciela Boga nie świadczy,że nim jest w rzeczywistości.


Jeżeli uznamy, że wyznajemy grzechy, czyli rzeczy wyjatkowo intymne, człowiekowi-uzurpatorowi, to rzeczywiście spowiedź nie ma sensu. (Świeckiemu terapeucie łatwiej o sobie opowiadać) Jednak to podważa prawdziwość religii, nie da się wiezryć w jakąś część "kompletu" zasad. I w jaki sposób chciałabyś zweryfikować pradziwość istnienie Boga?
Czyżbyś była jedną z tych, którzy nie wierzą w to, czego nie widzą? Albo czego nie da się matematycznie udowodnić?
Daruj sobie! Wiara to nie nauka, czyli najprostsze: "wierzę" ,a nie "wiem".

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
olinka
 maj 25 2008 16:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by suration: To "pan i wladca" bylo w przenosni, nie zauwazylas.

Quote by olinka:
A jakie znaczenie w stosunku do Twoich grzechów ma prowadzenie się spowiednika.

Spore. Chcesz, zeby wychowawca Twojego syna w szkole byl gej, albo co gorsza ateista?
Quote by olinka:
Czy popełniasz grzechy biorąc pzrykład z innych grzeszących?

Chyba jak kazdy.


Co do grzechów: wystarczą mi własne i jeśli zauważam cudze grzechy, to ich nie naśladuję. Te są raczej przestrogą. Ale to dotyczy sytuacji, gdy mam świadomość, że jakieś działanie jest moralnie złe.

Kiedy przeczytałam to Twoje "albo co gorsza ateista", to najpierw się roześmiałam, a potem pomyślałam, że nie chciałabym walczącego, agresywnego ateisty. Jako autorytet mógłby nieźle namieszać dziecku w głowie.
Co do geja, nie mam zdania, ponieważ nie mam syna. Moja córka miała kiedyś trenerkę lesbijkę, to mi nie przeszkadzało. Myślę jednak, że takie sytuacje należy rozpatrywać indywidualnie w zależności od zachowaniach takich osób.

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bielicka
 maj 25 2008 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/18/08
Postów:: 73

Ewo,

"Dusza ludzka jest pochodnia panska ktora doswiadcza wszystkich skrytosci wewnetrznych"

Przed zbawieniem-mielismy wszyscy skazone sumienie, krew Jezusa Chrystusa obmyla z nas to skazone sumienie,Duch Swiety przeprowadzil nas do pokuty i dal owoc pokuty-oto otrzymujesz nieskazone sumienie.
Posluchaj jak o tym opowiada Pastor Link:http://emaus.zgora.pl/index.php?strona=30, znajdz kazanie tytul: Sumienie.

===

Skarb twoj jest tam gdzie serce twoje.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ancient
 maj 27 2008 05:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/23/08
Postów:: 6

Quote by olinka:
Quote by eviva: olinka
Jednak to podważa prawdziwość religii,


Tu bym się nie zgodził. To nie podważa prawdziwości religii i wiary. To podważa prawdziwość Kościoła!. Bóg jest jeden a kościołów na ziemi wiele. To jest pytanie czy mam prawo czegoś wymagać od innych. Czy mam prawo wymagać od duchownego więcej niż od innych.
To jest jedna sprawa a druga jest dla mnie oczywista. Spowiadam się Bogu. Ten sługa, pośrednik jest tu mało istotny. I tu zgadzam się, z Tobą, że jeśli ktoś nie traktuje tego w ten sposób podważa prawdziwość religii i wiary.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 maj 28 2008 09:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Jeśli decydyjesz się na spowiedź, to decydujesz się ze wszystkimi konsekwencjami jakie na Cię czekają i musisz respektować zasad którymi się spowiedź rządzi! Nie ma miejsce na eufemizmy, jest miejsce na szczere wyznanie grzechów, które podpowiada ci sumienie i przeprowadzony jego rachunek.

Jesli nie wierzysz, nie uznajesz danego Kościoła to po co ci iść do spowiedzi w tym kościele? Idź do psychoanalityka i tam też zrzucisz z siebie problemy.... choć z drugiej strony ksiądz w konfesjonale jest tańszy, ale i odpowiedź będzie trochę inna.

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 maj 28 2008 09:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

sie zastanawiam, dlaczego wy jak chodzicie do spowiedzi to nie mówicie tylko "żałuję za grzechy"

przecież macie wszechwiedzącego boga. on wie jakie macie grzechy. poco wam zatem tutaj ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy człowiek ma, skoro wystarczy ze bóg wie? w końcu to on robi ten magiczny rytuał rozgrzeszania i wybaczania?

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 28 2008 16:30   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Jesteś dość inteligentny, zatem to jest prowokacja

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
olinka
 maj 28 2008 16:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by mathias777: sie zastanawiam, dlaczego wy jak chodzicie do spowiedzi to nie mówicie tylko "żałuję za grzechy"

przecież macie wszechwiedzącego boga. on wie jakie macie grzechy. poco wam zatem tutaj ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy człowiek ma, skoro wystarczy ze bóg wie? w końcu to on robi ten magiczny rytuał rozgrzeszania i wybaczania?


Samo wyliczenie grzechów, apotem zastanowienie się, z jakich powodów i wjakich okolicznościach zostały popełnione, pomaga zauważyć pewne mechanizmy sprawiajace, że z reguły "asortyment" gzrechów jest powtarzalny. Jesli chce się zerwać z grzechami, to trzeba poznać samego siebie, swoje rakcje, a także jakieś braki w psychice i zranienia powodujące stale powracanie do niektorych grzechów. To, że się grzechy wymienia nazywając je po imieniu, jest potrzebne raczej człowiekowi, a nie Bogu.

Mathias, rozgrzeszenie, to nie jest "magiczny" rytuał. Pora wyrosnąć z bajek braci Grimm.

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 maj 28 2008 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by mathias777:
poco wam zatem tutaj ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy człowiek ma, skoro wystarczy ze bóg wie? w końcu to on robi ten magiczny rytuał rozgrzeszania i wybaczania?

Jakby to powiedzieć; ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy ma człowiek bo to jest częścią tego magicznego rytuału rozgrzeszania i wybaczania.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 maj 29 2008 07:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by pijany pastor:
Quote by mathias777:
poco wam zatem tutaj ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy człowiek ma, skoro wystarczy ze bóg wie? w końcu to on robi ten magiczny rytuał rozgrzeszania i wybaczania?

Jakby to powiedzieć; ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy ma człowiek bo to jest częścią tego magicznego rytuału rozgrzeszania i wybaczania.


Magicznego..... ????? uuu!!!?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 maj 29 2008 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by skałosz:
Quote by pijany pastor:
Jakby to powiedzieć; ksiądz musi wiedzieć jakie grzechy ma człowiek bo to jest częścią tego magicznego rytuału rozgrzeszania i wybaczania.


Magicznego..... ????? uuu!!!?

Odpowiedź dostosowana do pytania. Należałoby słowo magicznego wziąć w cudzysłów. Wiadomo że nic magicznego nie ma w wybaczaniu, ale może do niektórych tak bedzie łatwiej zrozumieć czemu spowiedź polega na wyznaniu grzechów.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,26 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana