Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Napominajcie się - granice i obawy
 |  Wersja do druku
Rafi F
 sierpień 28 2008 11:13  (Czytany 1196 razy)  
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Fragment "napominajcie się nawzajem i budujcie jeden drugiego" jest jednym z bardziej znanych i mam wrażenie, że zapomnianych.

Dziś wiara stała się sprawą bardzo osobistą. Jeżeli ktoś zacząłby napominać swojego Brata to w najlepszym razie spojrzeliby na niego jak na nieszkodliwego wariata. Jednak można i dziś stosować się do tej rady, tylko gdzie są granice "przyzwoitości" ?

Podziele się tutaj swoimi przeżyciami : dwukrotnie byłem na wakacjach w krajach muzułmańskich. Wspomnę, ze od pewnego czasu walczę z otyłością (dopiero od niedawna z dużymi sukcesami, za co dziękuję Panu), w tym i z wydatnym brzuszkiem. Spotkałem się z niespotykanymi w naszej dzisiejszej kulturze europejskiej reakcjami, wiele osób dotykało delikatnie (i dyskretnie!) mojego brzucha z lekkim napomnieniem wyrażonym mimika, czy słowem. Co dziwne, odbierałem to jako wyraz lekkiej sympatii, a nie dezaprobaty czy odrzucenia (inna sprawa, ze po powrocie przej dłuższy czas nikt nie śmiał mojego brzucha dotykać )

Czy spotkaliście się z napomnieniami wyrażonymi dyskretnie i życzliwie w naszej kulturze przez w sumie obcych ludzi ? Czy jest to możliwe ? Czy nie balibyśmy się odrzucenia przez otoczenie ? Czy bylibyśmy zrozumiali ? Czy nie kończy się to tym, że zaczynacie byc unikani ? Gdzie granica ?
Czy może właśnie owa dyskrecja i wyczuwalna życzliwość/miłość bliźniego pozwala skutecznie przedrzeć się przez skorupę jaką się otaczamy?

"Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich."

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 sierpień 28 2008 12:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Część twojego postu nieźle mnie rozbawił a- dzięki
Gratuluje sukcesów w odchudzaniu, ale ciemno cie widzę, bo z twoimi zdolnościami i opanowaniem sztuki kulinarnej - ciężko będzie!

A w temacie "napominajcie się nawzajem i budujcie jeden drugiego"
z tym napominaniem to łatwo i często, ale żeby to było budujące i powodowało refleksję a nie agresję, to juz gorzej.
Ale czasami sie udaje - zobacz przykład ostatnich dni - z Matim napominaliśmy się wielokrotnie i mimo odmiennych czasem poglądów , zawsze w miłości braterskiej i szacunku. Myślę że z korzyścią dla nas i czytających.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 sierpień 28 2008 13:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Nom to jest trudne. Potzreba mojej dużej miłości do braci, aby moją jedyną intencją był wzrost tego drugiego. A jednocześnie tą miłością muszę przedrzeć się przez skorupę pychy bliźniego.
Warto pamietac, ze to jest upomnienie BRATERSKIE, a nie poddanego przez władzcę gorszego przez lepszego, grzesznego przez świetego...nie tak.
Widzę upadek brata - pomagam mu powstać, wejść z powrotem na drogę.

Dez, zastanawiam się czy pisząc o 'matim' pisales o mnie, czy jeszcze o kims innym. Bo w naszych rozmowach to przebiega tak bezboleśnie, ze trudno zauważyć" aha teraz dostalem upomnienie
Raczej dyskretne zwrócenie uwagę na to i na to...które ja ze swej strony biorę bardzo do siebie. Nawet kiedy nie zgadzam się z upomnieniem, to rewiduje moje działanie i staram się chociaż ten pozór zła wyeliminować.
pozdrawiam

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 sierpień 28 2008 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Problem, który poruszyłeś jest dzisiaj bardzo istotny. Rzeczywiście brak nam odwagi napominać innych. Boimy się wyśmiania. Jeżeli już napominamy, to kierujemy się prawami moralnymi, a nie biblijnymi, czy religijnymi. Mówimy: "tak nie można" zamiast: "to przecież grzech".

Okazuje się, że najtrudniej upominać nam tych, których znamy najbliżej i wydawałoby się - w pełni ich rozumiemy. Wiem to po sobie. Nie "zewangelizuję" mojego bliskiego kolegi, ale idę w świat ewangelizować nieznanych ludzi i przychodzi mi to z łatwością. Myślę, że potrzeba tu dużo modlitwy, by mieć siłę "dawania świadectwa".

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 28 2008 13:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Arek_Sz: Jeżeli już napominamy, to kierujemy się prawami moralnymi, a nie biblijnymi, czy religijnymi. Mówimy: "tak nie można" zamiast: "to przecież grzech".

Ależ prawo moralne wynika i/lub zawiera się w biblijnym. Czy mówienie komuś w oczy "grzeszysz", "to grzech" coś pomoże?
Quote by Arek_Sz:
Okazuje się, że najtrudniej upominać nam tych, których znamy najbliżej i wydawałoby się - w pełni ich rozumiemy. Wiem to po sobie. Nie "zewangelizuję" mojego bliskiego kolegi, ale idę w świat ewangelizować nieznanych ludzi i przychodzi mi to z łatwością. Myślę, że potrzeba tu dużo modlitwy, by mieć siłę "dawania świadectwa".

Ano własnie. Dlaczego najbliższych najtrudniej? Czy dlatego, ze tu jest największe ryzyko straty własnej? Gdy nam się nie uda, to będziemy w dalszej relacji z garbem nieudanego nawrócenia. Ale czy właśnie na najbliższych nam najwięcej nie zależy? W dodatku mamy komfort czasowy : nie musimy tego zrobić np. w drodze z Poznania do Wrocławia, czy w czasie gdy autobus stoi w korku (taka ewangelizacja to ekstremalne przeżycie, nie zauważyli nawet, że autobus dotarł do przystanku i pojechał dalej). Możemy to zrobić z większa rozwagą i z większą szansą na sukces.

Ostatnio byłem na warsztacie współorganizowanym przez RNŻ. Mówiliśmy o dawaniu własnego świadectwa - trudne, aby swiadczyć komus w krótkim czasie o swoim nawróceniu i zmianach w zyciu trzeba wpierw przemyślec wszystko co nas spotkało. Uporządkować swoja przeszłość i swoje przeszłe i obecne emocje. I w tym momencie przerażony patrze wstecz i widze jak łatwo było kogoś napomnieć z powodu głupstw, a jak łatwo nabrac wody w usta gdy sprawa poważna. Małe ryzyko łatwo podejmujemy aby podbudować swoje ego, duże ryzyko omijamy z daleka. I tak będzie tak długo, jak własne ego będzie wazniejsze od Pana. Dlatego trudno napominać najbliższych.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 sierpień 28 2008 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by Arek_Sz:

Okazuje się, że najtrudniej upominać nam tych, których znamy najbliżej i wydawałoby się - w pełni ich rozumiemy. Wiem to po sobie. Nie "zewangelizuję" mojego bliskiego kolegi, ale idę w świat ewangelizować nieznanych ludzi i przychodzi mi to z łatwością. Myślę, że potrzeba tu dużo modlitwy, by mieć siłę "dawania świadectwa".


pamietaj o prawie:

"Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych."konst, art53

zatem on ma prawo Ciebie posądzić. niezłe odszkodowania wtedy są

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 sierpień 28 2008 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Co do świadectwa - na tym powinna się opierać ewangelizacja i powinno ono być jej podstawą.

Świadectwo powinno być krótkie, radosne (by nie przynudzać, ale też nie zbyt wesołe) i chrystocentryczne.
Powinno zawierać nasze przemyślenia sprzed czasu naszego nawrócenia, opisany moment nawrócenia (spotkania Chrystusa) i naszego dalszego życia.


Przepraszam za taką małą dygresje, ale może się to kiedyś komuś przydać...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,23 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana