Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Moj kolega zostal ateista
 |  Wersja do druku
Notariusz
 luty 01 2009 13:36  (Czytany 3636 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/29/09
Postów:: 4

Po przeczytaniu pseudonaukowej ksiazki "Bóg urojony" niejakiego dawkinsa moj bliski kolega calkiem postradal zmysly Cry stal sie ateista i sprawia wrazenie opetanego...

Mozecie sie smiac, ale ja sam nie wiem co o tym myslec i przybija mnie to. Smuci mnie takze gdy na lekcjach religii w szkole podwaza autorytet Ksiedza prowadzacego.

Jak moge pomoc mojemu koledze? Co radzicie? Z osoby uduchowionej stal stal sie kims zupelnie innym i za kazdym razem gdy probuje z nim o tym rozmawiac on mnie wysmiewa i nazywa "zacofanym"... Dlaczego ludzie tak latwo schodza na bok i bladza oddalajac sie od Boga? Przeciez Bog jest w kazdym z nas i na to nie potrzeba dowodow... jednak niestety dla niektorych to za malo Cry

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 luty 01 2009 14:38   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Quote by: Notariusz

Po przeczytaniu pseudonaukowej ksiazki "Bóg urojony" niejakiego dawkinsa moj bliski kolega calkiem postradal zmysly Cry stal sie ateista i sprawia wrazenie opetanego...

Mozecie sie smiac, ale ja sam nie wiem co o tym myslec i przybija mnie to. Smuci mnie takze gdy na lekcjach religii w szkole podwaza autorytet Ksiedza prowadzacego.

Jak moge pomoc mojemu koledze? Co radzicie? Z osoby uduchowionej stal stal sie kims zupelnie innym i za kazdym razem gdy probuje z nim o tym rozmawiac on mnie wysmiewa i nazywa "zacofanym"... Dlaczego ludzie tak latwo schodza na bok i bladza oddalajac sie od Boga? Przeciez Bog jest w kazdym z nas i na to nie potrzeba dowodow... jednak niestety dla niektorych to za malo Cry



Niestety taki jest cel tej książki.
Dobrze zastanów się czy ten Twój kolega naprawdę jest Twoim kolegą skoro wyśmiewa Cie i nazywa "zacofanym"
Twój kolega zapewne po przeczytaniu tej książki myśli że stał się mędrcem XXI wieku i wie więcej niż przeciętni ludzie. Możesz mu pomóc modlitwą i uczyć go pokory. Skoro już stał się ateistą i uważa siebie za oświeconego człowieka zaproponuj mu zapoznanie się Katolicyzmem od deski do deski (Zapewne nie zna sensu swojej religii).
Podsuń mu książki: "Bóg nie jest urojeniem" Alister McGrath, "Nieodparte Racje" felietony C.S.Lewisa, oraz "Odrzucony obraz wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej". Dlaczego proponuje te pozycje? Dlatego, że kolega ubóstwił "racjonalizm" więc lekiem na jago schorzenie będzie prawdziwy racjonalizm (a przynajmniej zmusi go do głębszej refleksji i pozna że nie wszystko jest takie proste jak się wydaje). Nie zapominaj o modlitwie.

Pozdrawiam.

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 luty 01 2009 16:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by: Notariusz

Po przeczytaniu pseudonaukowej ksiazki "Bóg urojony" niejakiego dawkinsa moj bliski kolega calkiem postradal zmysly Cry stal sie ateista i sprawia wrazenie opetanego...

Mozecie sie smiac, ale ja sam nie wiem co o tym myslec i przybija mnie to. Smuci mnie takze gdy na lekcjach religii w szkole podwaza autorytet Ksiedza prowadzacego.

Jak moge pomoc mojemu koledze? Co radzicie? Z osoby uduchowionej stal stal sie kims zupelnie innym i za kazdym razem gdy probuje z nim o tym rozmawiac on mnie wysmiewa i nazywa "zacofanym"... Dlaczego ludzie tak latwo schodza na bok i bladza oddalajac sie od Boga? Przeciez Bog jest w kazdym z nas i na to nie potrzeba dowodow... jednak niestety dla niektorych to za malo Cry



moze poprostu sam przeczytaj tą książkę. bedziesz miał argumenty do rozmowy z kolegą.
ja przeczytałem biblię ST+NT. a ty?

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 01 2009 16:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

no to mi potworku zaimponowałeś.
A przeczytałeś jakieś opracowanie NT i ST lub książki tłumaczące pewne ich zagadnienia?

Chodzi o to, że ile ludu tyle interpretacji jednego i tego samego zdania. Dlatego kiedyś Biblia była księgą zakazaną SmileSmileSmile

Dlatego dołączam się do Kruka i proponuję podane rzeczy jako lektury Smile

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bożena Gaworska – Aleksandrowicz
 luty 01 2009 16:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/04/06
Postów:: 56

Notariuszu, jesli jest to Twój jak mówisz, "bliski kolega" to daj mu czas. Nie pomożesz mu próbami przekonania go. Bądź sobą, dawaj przykład, nie zostawiaj go, ale też nie uszczęśliwiaj na siłę. Musi ten problem przepracować sam. Nie opuszczaj go jednak, może teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje Cię.A kto powiedział, że ateista nie może się przyjaźniź z człowiekiem religijnym. Z tego co piszesz jesteście jeszcze bardzo młodzi, skoro kolega demonstruje jakąs swoją postawę w sposób niegrzeczny itd. na lekcjach religii. To nie ateizm jeszcze, to bunt, może krzyk samotności. I takie pytanko, co Cię bardziej boli, to, że on ma problem,a może nie ma problemu, czy to, że Ciebie nazywa "zacofanym"?
Pozdrawiam

===

BA
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 luty 01 2009 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

a tak poza tym, Poł dał nam świadectwo że Boga nie ma. Twisted Evil
(dzięki niemu)

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 01 2009 16:19   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Zazdrośnik!!!!!


Co do Twojego kolegi to nie mam ochoty powtarzać innych dlatego jak to mówi moja babcia - jestem za stara by wszystko wiedzieć.

Daj mu czas - dorośnie, spokornieje, jego ideały obrosną w tłuszcz z pewnym czasem i jeśli jest osobą myślącą to dojdzie do tego, że warto myśleć dwustronnie. I dopiero po wielu wielu przemyśleniach warto sie określić Smile

Powodzenia dla Ciebie i wytrwałości Smile

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 luty 02 2009 00:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Powyższe rady są dobre, więc ja dorzucę tylko
uświadom mu , że jego wiara w nieistnienie Boga jast taką samą wiarą jak twoja w istnienie.
Nie ma dowodów zarówno na istnienie jak i na nieistnienie.
wiara w Boga jest poparta świadectwem wielu ludzi z którymi Bóg się w jakiś sposób kontaktował - i są całkowicie zdrowi psychicznie i niby czemu by mieli kłamać i np tak jak matka Teresa z Kalkuty , która po usłyszeniu słów Jezusa (skierowanym do niej) cała swoje życie poświęciła służbie trędowatym
Ona jak i wielu innych nie wierzyła tylko wiedziała!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 02 2009 09:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Troche podobne stanowisko bylo onegdaj tutaj:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=169115

Quote by: Notariusz

Po przeczytaniu pseudonaukowej ksiazki "Bóg urojony" niejakiego dawkinsa



Nazwisko pisze sie z duzej...

moj bliski kolega calkiem postradal zmysly Cry


Rozumiem, ze jest to opinia wystawiona na podstawie orzeczenia specjalisty?

stal sie ateista i sprawia wrazenie opetanego...


Opetany ateista?... Hee? Ciekawe...

Mozecie sie smiac, ale ja sam nie wiem co o tym myslec i przybija mnie to.


Moze pownienes o tym porozmawiac z jakims ksiedzem, w tej sytuacji najlepiej z egzorcysta, albo chociaz ze wzmiankowanym wyzej specjalista?

Smuci mnie takze gdy na lekcjach religii w szkole podwaza autorytet Ksiedza prowadzacego.


A czyni to w sposob racjonalny i merytoryczny?

Jak moge pomoc mojemu koledze? Co radzicie?


Pytanie co rozumiesz przez "pomoc", no i przede wszystkim czy kolega jest zainteresowany tego rodzaju "pomca"?

Z osoby uduchowionej stal stal sie kims zupelnie innym i za kazdym razem gdy probuje z nim o tym rozmawiac on mnie wysmiewa i nazywa "zacofanym"...


Moze pownienes zmienic sposob rozmowy, argumntacji?... Moze tez pownienes sam przeczytac owa ksiazke niejakiego Dawkinsa by miec lepsze ku temu podstawy? No i moze na poczatek przestac traktowac go zaraz jak pozbawionego zmyslow i opetanego?

Dlaczego ludzie tak latwo schodza na bok i bladza oddalajac sie od Boga?


Dla tego ze sa rozni, podobnie jak rozne sa religie i bogowie w nich opisywani?
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=131048

Przeciez Bog jest w kazdym z nas i na to nie potrzeba dowodow...


W takim razie raczej trudno od niego odejsc Wink

jednak niestety dla niektorych to za malo Cry


no wlasnie... Niektorzy staraja sie poszukiwac dalej, zblizyc bardziej...

PS. Przy tej okazji od razu przypomnial mi sie pewien watek z innego forum: Do ateistow - jestescie w bledzie!

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Thomas Z
 luty 02 2009 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

Czemu duża część wierzących traktuje ateistów z góry jak opętanych czy zagubionych? Czy tak ciężko zrozumieć, że niektórzy ludzie potrafią żyć bez religii? W Ameryce jest takie mądre powiedzenie "we just have to agree to disagree" (Musimy się zgodzić, że się nie zgadzamy). Myślę, że ateista i wierzący mogą być dobrymi przyjaciółmi, nie muszą wyznawać tej samej religii by ze sobą rozmawiać przecież. Poza tym jest jeszcze wolna wola, chrześcijańskie pojęcie. Ludzie są różni, są wyznawcy różnych religii, są też ludzie niewierzący.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 luty 02 2009 16:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Ateizm jest pogardą dla idei objawienia i tym samym brakiem pokory, wiarą w bunt tożsamą z satanizmem.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 luty 02 2009 16:39   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Thomas_Z

Myślę, że ateista i wierzący mogą być dobrymi przyjaciółmi, nie muszą wyznawać tej samej religii by ze sobą rozmawiać przecież. Poza tym jest jeszcze wolna wola, chrześcijańskie pojęcie. Ludzie są różni, są wyznawcy różnych religii, są też ludzie niewierzący.


Nie, gdyż ten ateista nazywa swojego kolegę "zacofanym" oraz go wyśmiewa - to nie przyjaźń tylko "judaszyzm"

Pijany_pastor
Ateizm jest pogardą dla idei objawienia i tym samym brakiem pokory, wiarą w bunt tożsamą z satanizmem


TO NIE TEMAT O TYM CZYM JEST ATEIZM. OBJAWIENIE NIE JEST ŻADNĄ IDEĄ!!!

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 luty 02 2009 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Kruku,

jak napisał Pijany Pastor, Ateizm jest pogardą dla idei objawienia. I nie unoś się niepotrzebnie, bo owszem, OBJAWIENIE NIE JEST ŻADNĄ IDEĄ, ale nie o tym Pastor rzekł w ogóle. Potraktował bowiem temat szerzej - ateizm wg Ciebie, słusznie zresztą rzeczesz, odrzuca Objawienie (w domyśle - chrześcijańskie). Ale pastor zauważa, że ateizm odrzuca z góry jakiekolwiek objawienie Boskie, czy to chrześcijańskie, żydowskie czy muzułmańskie, bahaistyczne czy dowolne - odrzuca samą ideę/koncept/kategorię/możliwość objawienia. Obaj macie rację, tyle że Ty mówisz konkretnie o Objawieniu chrześcijańskim, a on o objawieniu jakimkolwiek, o samej idei objawienia, obecnej w różnych formach choćby w tzw. religiach abrahamicznych.

Pozdrawiam,
kacerz

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
mgr eckhart
 luty 02 2009 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/29/09
Postów:: 6

Notariuszu,jeśli jak mówisz, Twój przyjaciel był wcześniej osobą wierzącą, spróbuj zwrócić się o pomoc do kogoś, kto nawraca samym tylko dotykiem. Sporo czytałem o takich przypadkach i są one dobrze udokumentowane. Często udawało się nawrócić w ten niekonwencjonalny sposób nawet najbardziej zatwardziałych ateistów i sceptyków, samą tylko mocą Ducha Świętego!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 luty 02 2009 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Notariuszu, sam jestem ateistą i może powiem ci co powinieneś zrobić. Najlepiej nic nie rób w celu przywrócenia mu wiary, bo każdą twą ingerencje odbierze, jako chęć nawracania go, co tylko pogorszy sprawę. Bo jeśli będzie coś próbował robić z tym, to tak naprawdę wcale się nie będziesz różnił od niego, bo on będzie próbował przekonywać Cię do niewiary, a ty do wiary, tylko każdy w inny sposób. Tylko bądź miły, tolerancyjny, nie krytykuj jego ateizmu i bądź cierpliwy, wtedy powinien się uspokoić bo albo zmądrzeje i będzie milszy, albo mu się to znudzi.

I taki bądź cały czas, nie krytykuj jego ateizmu i w ogóle. Bo wielce prawdopodobnie, że młody człowiek po przeczytaniu książki stał się ateistą niedojrzałym i reaguje tak jak reaguje, bo to coś nowego dla niego.

I jeśli po twej cierpliwości będzie milszy i jeśli to był niedojrzały ateizm to jest szansa, że wróci do kościoła. A jeśli stanie się milszy, ale dalej będzie ateistą, uszanuj to, bo widocznie nauczysz go swoim zachowaniem tolerancji wobec wierzących,i ty bądź wobec jego niewiary również tolerancyjny, przy czym uratujecie przyjaźń. A jeśli dalej będzie taki jaki jest, to tak naprawdę nie był nigdy twoim przyjacielem. Pozdrawiam.

Pijany pastor

Ateizm jest pogardą dla idei objawienia i tym samym brakiem pokory, wiarą w bunt tożsamą z satanizmem.

Wybacz ale się mylisz, może należy odłożyć kieliszek na bok Wink

Ateista wcale nie gardzi, czyli znieważa "ideę" objawienia. Tylko jej zwyczajnie nie akceptuje, ale toleruje to, że inni wierzą. Chyba, że mówisz o fanatycznym ateiście, którzy uważa, że wiarę się powinno zabrać innym bo im niszczy mózg i stara się przekonywać innych (tak jak kolega Notariusza), ale fanatyków można spotkać wszędzie (chyba tylko w buddyzmie nie ma fanatyzmu na tle wiary lub niewiary), ale jest to mniejszość.

Mam wrażenie, że Ty i autor wątku, traktujecie ateistów jak upośledzonych umysłowo. Bo pokora nie jest cnotą tylko chrześcijanina, również ateista może być pokorny. Tylko się różni ta pokora tym, że wierzący z tą cnotą "łączy" Boga i jedynie to odrzuca stając się później ateistą.

I odnośne buntu, ateistą nie zostaje się poprzez bunt bo jest to modne, czy, że Bozia nie sprawiła cudu by ją respektował to dał focha (mniej więcej jak dzieci i rodzice). Ateistą się zostaje zwykle poprzez własne przemyślenia i własne wnioski, więc nie żaden foch. Dlatego ateizm, wierzący może nazwać buntem, ale nie takim samym buntem jak satanizm (można napisać również, że z szatanowi puszcza focha i idzie do katolicyzmy, czyli na odwrót. A odrzucając wiarę poprzez własne przemyślenia,a nie foch, człowiek staje się neutralny).

Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 03 2009 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: pijany+pastor

Ateizm jest pogardą dla idei objawienia i tym samym brakiem pokory, wiarą w bunt tożsamą z satanizmem.



Jak moga gardzic czyms, czego istnienie z zalozenia odrzucaja, neguja? Pomijam, ze pokora nie dla kazdego jest cecha pozadana, tak samo jak bynt nie jest tozsamy satanizmowi...

Quote by: Kruk

Thomas_Z

Nie, gdyż ten ateista nazywa swojego kolegę "zacofanym" oraz go wyśmiewa - to nie przyjaźń tylko "judaszyzm"



...moze dla tego, ze ten pierwszy nazywa go opetanym, ktorty postradal zmysly?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 luty 03 2009 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: mgr+eckhart

spróbuj zwrócić się o pomoc do kogoś, kto nawraca samym tylko dotykiem. Sporo czytałem o takich przypadkach i są one dobrze udokumentowane.


Jeśli pisałeś poważnie...
to napisz więcej na ten temat w wątku:
New Age - czym jest a czym nie jest http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=168915&show=30&page=3
ocenimy czy to "zły dotyk" czy dobry

Notariuszu
To że kolega twój został ateistą może przynieść wiele dobrego, bo ty aby go przekonać do błędu będziesz musiał znacznie pogłębi8ć swoją wiedzę i z zakresu religii, filozofii, historii, retoryki, fizyki współczesnej i wielu wielu innych.
zaproś go np na spotkanie Odnowy w Duchu Św
w życiu nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - tylko trzeba to umieć dostrzec, docenić i wykorzystać.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 03 2009 18:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Notariusz

Po przeczytaniu pseudonaukowej ksiazki "Bóg urojony" niejakiego dawkinsa moj bliski kolega calkiem postradal zmysly Cry stal sie ateista i sprawia wrazenie opetanego...

Mozecie sie smiac, ale ja sam nie wiem co o tym myslec i przybija mnie to. Smuci mnie takze gdy na lekcjach religii w szkole podwaza autorytet Ksiedza prowadzacego.

Jak moge pomoc mojemu koledze? Co radzicie? Z osoby uduchowionej stal stal sie kims zupelnie innym i za kazdym razem gdy probuje z nim o tym rozmawiac on mnie wysmiewa i nazywa "zacofanym"... Dlaczego ludzie tak latwo schodza na bok i bladza oddalajac sie od Boga? Przeciez Bog jest w kazdym z nas i na to nie potrzeba dowodow... jednak niestety dla niektorych to za malo Cry



zupełnie jakbym o sobie czytał, jakis (spory) czas temu. Co prawda nie po Dawkinsie, ale po przeczytaniu kilku ciekawych pozycji z fizyki i astronomii: stałem się ateistą. Nikt mi co prawda nie zarzucał, że sprawiam wrażenie opętanego.
Tak więc, nie martw sie. Zachęć go raczej, żeby nie tylko Dawkinsa czytał, ale więcej, coraz głębszych książek o podstawach fizyki, budowie świata, materii, kosmosu...
Jak powiadają: duża wiedza oddala od Boga, jeszcze większa do Niego przybliża

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 04 2009 11:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

...Notariusz, a tak z ciekawosci - a gdyby twoj kolega/znajomy bedacy innowyznaniowcem przestawil sie raptem na chrzescijanstwo (i radykalnie zmienilo by to jego dotychczasowy sposob zachowania), to rowniez staralbys sie go skolnic do nawrocenia na poprzedni system wyznaniowy?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 luty 04 2009 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

MEDIEVAL MAN

Jak powiadają: duża wiedza oddala od Boga, jeszcze większa do Niego przybliża

Ktoś kiedyś zadał pytanie:A może Bóg sobie mnie upatrzył na ateistę?

Inny ciekawy aforyzm to:
Czy sądzicie, że Bóg jest katolikiem?

I jeszcze stary poczciwy Nietzsche:
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 luty 04 2009 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Witaj Hypatio

Quote by: Gocek

MEDIEVAL MAN
Ktoś kiedyś zadał pytanie:A może Bóg sobie mnie upatrzył na ateistę?


byłby wtedy nie Bogiem, ale pełnym nienawiści demonem. Jak bowiem można pozbawiać stworzenie wiary w Boga, najdoskonalsze dobro - cel istnienia?
Quote by: Gocek


Inny ciekawy aforyzm to:
Czy sądzicie, że Bóg jest katolikiem?


Lichtenberg?
Nie, Panie Lichtenberg, żaden katolik tak nie sądzi
Quote by: Gocek


I jeszcze stary poczciwy Nietzsche:
Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!


Nietzsche miał niezłe wyczucie - w końcu syn pastora.
Bóg, ktory zstąpił na ziemię, nie wziął na siebie żadnej kary - to fałszywa teologia. Przyjął na siebie całą ludzką niedolę, a więc przez solidarność z człowiekiem konsekwencję stworzenia, chociaż nie musiał. Można to nazwać wzięciem winy, ale wtedy budowalibyśmy fałszywy obraz Boga niedoskonałego. To i tak jedna z pozornych sprzeczności w Bogu.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana