Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Historia pewnego krzyza
 |  Wersja do druku
Marianna
 luty 01 2009 17:27  (Czytany 1427 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Zwiedzajac kloasztor Benedyktynow (nie w Polace), nie omieszkalam zagladnac na wyprzedaz ksiazek. Gdzies miedzy ksiazkami stal karton z ktorego smutnie wystawaly dwa krzyze. Kupilam jeden, a przy okazji dowiedzialam sie od zakonnika do kogo poprzednio nalezal.
Widac bylo, ze nie jest nowy. Po drobnej naprawie i pomalowaniu wygladal naprawde ladnie. Zawisl w salonie.
Ktoregos dnia, ktos zdjal go ze sciany i zdeptal. Na kolanach zbieralam kawalki Chrystusa ... Myslalam: "çhcecie Go wyrzucic, ale i tak nie dacie rady". Skleilam tasma i powiesilam z powrotem. Przez jakis czas nie moglam na ten krzyz patrzec bez emocji. Dzisiaj jest inaczej. Krzyz ten laczy dwa ludzkie okrucienstwa: sprzed wiekow i obecne. Swiadczy o fanatyzmie. Dlatego ten krzyz nabral dla mnie jeszcze wiekszej wartosci.
I tak zostanie. Gwozdzie i tasma.

Czy moze czlowieka zniszczyc niszczenie waznych dla niego symboli?
Czy niszczac symbole niszczy sie prawdziwe wartosci?
Czy istnieje granica tolerancji lub wytrzymalosci?
Jak to spostrzegacie?

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bożena Gaworska – Aleksandrowicz
 luty 01 2009 23:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/04/06
Postów:: 56

Moim zdaniem człowieka zniszczyć może jedynie człowiek, nie inny człowiek, ale ten, który jest w nim samym, własne ja. Inny człowiek może mu zniszczyć to co dla niego cenne, ważne, święte, zatem materialne, może też nadszarpnąć pokój serca, może zdenerwować, zranić, to wszystko i wiele więcej może inny człowiek. Może nawet zabić, ale zabija też materię jedynie. Cóż znaczy zniszczyć, doprowadzić do ruiny materialnej? do choroby? może, owszem, ale człowieczeństwo nie na tym polega.
To co ma człowiek najwartościowszego to ma zawsze przy sobie, tam nikt dostępu nie ma. Można człowiekowi zamknąć usta, obedrzeć go z pamiątek, zakazać praktykowania czegoś, można go zniewolić, tyle można co nie znaczy, że odebrało mu się tę cząstkę, która stanowi jego jaźń.
Wartość natomiast chyba nie w symbolu jest zawarta. Symbol przypomina, symbol jest sposobem powiedzenia z czym się utożsamiamy, wartością jest znów nasze wewnętrzne przekonanie. Niszczenie symboli to zamach na naszą prywatność, ale czy równoznaczne jest to z tym, że wartość została zniszczona. No przecież sama sobie odpowiedziałaś, zbierałaś na kolanach, bo było to dla ciebie tyle, aż tyle ważne, warte. Wartość pozostała w sercu. Problem ma ktoś kto rozumuje jak prostaczek, zniszczę i będzie po krzyku. Ano nie, są na szczęście rzeczy w nas samych, których zniszczyć się nie da.
Tolerancja, wytrzymałość, cóż w aspekcie tego co nakazuje Bóg nie powinno być granic, ale, ale jesteśmy niestety w swojej ludzkiej naturze na tyle niepokorni, że na pewno potrafimy wyjaśnić, iż wychodzimy z siebie gdyż racje wyższe, gdyż Bóg kazał napominać etc.W naszym wykonaniu i z pewnością wielu to obroni uczonym wywodem "musimy" granice stawiać. Pewnie gdybyśmy gotowi byli przyjąć z wiarą i zaufaniem, że przebaczenie jest istotą chrześcijaństwa, nie byłoby mowy o granicach. Ale to już utopia i mrzonki niepokornej idealistki.

===

BA
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 02 2009 08:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Piotr
 luty 02 2009 08:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by: MariannaCzy moze czlowieka zniszczyc niszczenie waznych dla niego symboli?

Może zniszczyć. Ale uważam, że w większości przypadków może go tylko wzmocnić!

Quote by: MariannaCzy niszczac symbole niszczy sie prawdziwe wartosci?

Nie.

Quote by: MariannaCzy istnieje granica tolerancji lub wytrzymalosci?

Tak.

Quote by: MariannaJak to spostrzegacie?

Problem jest bardzo wielowymiarowy. Wszystko zależy od tego kto to robi, w jakim celu i komu/(wobec kogo).


Quote by: Marianna

Zwiedzajac kloasztor Benedyktynow (nie w Polace), nie omieszkalam zagladnac na wyprzedaz ksiazek. Gdzies miedzy ksiazkami stal karton z ktorego smutnie wystawaly dwa krzyze. Kupilam jeden, a przy okazji dowiedzialam sie od zakonnika do kogo poprzednio nalezal.
Widac bylo, ze nie jest nowy. Po drobnej naprawie i pomalowaniu wygladal naprawde ladnie. Zawisl w salonie.
Ktoregos dnia, ktos zdjal go ze sciany i zdeptal. Na kolanach zbieralam kawalki Chrystusa ... Myslalam: "çhcecie Go wyrzucic, ale i tak nie dacie rady". Skleilam tasma i powiesilam z powrotem. Przez jakis czas nie moglam na ten krzyz patrzec bez emocji. Dzisiaj jest inaczej. Krzyz ten laczy dwa ludzkie okrucienstwa: sprzed wiekow i obecne. Swiadczy o fanatyzmie. Dlatego ten krzyz nabral dla mnie jeszcze wiekszej wartosci.
I tak zostanie. Gwozdzie i tasma.



Mnie ciekawi historia krzyża sprzed zakupu i jak trafił do pudełka.

Gdzie był ten salon w którym zawisł krzyż.

Jak to się stało że ktoś go zdjął ze ściany i zdeptał?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 02 2009 09:24   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: reguly

Bylo juz podobne tutaj:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=159258


Podobne nie czyli tym samym Rolling Eyes

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 02 2009 09:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Marianna


Czy moze czlowieka zniszczyc niszczenie waznych dla niego symboli?

Może o ile człowiek jest właśnie do symboli przywiązany albo źle znosi wyrazy braku poszanowania albo wręcz nienawiści do treści symbolem przedstawianych (albo jeżeli symbol stanie się symbolem i nawoływaniem do walki)
Quote by: Marianna


Czy istnieje granica tolerancji lub wytrzymalosci?

Choćby zwykła ludzka wytrzymałość. nie jesteśmy doskonali i gdy ktoś ciągle wyraża nam swa nienawiść, to instynkt podpowiada aby go unikać. Jeżeli jesteśmy otoczeni nienawiścią z powodu np. naszej wiary, to musi to być Wiara aby ją zachować - dla wielu może to być już poza granica wytrzymałości (ucieczka lub dostosowanie się).
Quote by: Marianna


Czy niszczac symbole niszczy sie prawdziwe wartosci?

Nie bezpośrednio, myślę, ze to się wiąże ściśle z granicą wytrzymałości.

Quote by: Marianna

....
I tak zostanie. Gwozdzie i tasma.

Mnie równiez bardzo interesuje dokładniejsza historia owych "gwoździ i taśmy"

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 02 2009 09:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: BA


To co ma człowiek najwartościowszego to ma zawsze przy sobie, tam nikt dostępu nie ma. Można człowiekowi zamknąć usta, obedrzeć go z pamiątek, zakazać praktykowania czegoś, można go zniewolić, tyle można co nie znaczy, że odebrało mu się tę cząstkę, która stanowi jego jaźń.


Chciałbym mieć taką silną wiarę w człowieka.
A jednak gdybyś urodziła pełna miłości dziecko i dziecko by to płakało NIEUSTANNIE przez kilka dni, a ty byłabyś z nim sama zamknięta NIEUSTANNIE w jednym pomieszczeniu, to albo byś zwariowała, albo byś dziecko zabiła - sprawdziło się 100 na 100 (doświadczenia "socjotechniczne" "lekarzy" SS).
KAŻDY ma granicę, gdzie największe wartości są niczym wobec egoizmu własnego.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 luty 02 2009 18:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Nie bylo mnie wczesniej, ale juz odpisuje.

Skaloszu. Krzyz ten przez wiele, wiele lat wisial u pewnwgo proboszcza w Belgii. Po jego smierci trafil do Benedyktynow w Holandii. NIe bardzo wiedzieli co z nim zrobic. Zdecydowali sie droga sprzedazy za symboliczne 1 euro znalezc kogos, kto da mu nowe miejsce. Potrzebowlam takiego symbolu ze wzgledu na moje zmeczenie brakiem wartosci w spoleczenstwie oraz forsowaniem islamu. Krzyz byl u mnie w domu ( no, nazwijmy ten salon pokojem dziennym) i wisial sobie "cicho" nad drzwiami w kacie.
"Przyczyne" zdeptania widze tylko jedna. Roznica spostrzegania swiata i czlowieka. Mialam sie z czyjas opinia zgodzic i jej podporzadkowac wbrew sobie. Osoba ta stanela po stronie ateistcznych pogladow i to chyba nieco fanatycznie. Ujawnia sie tu brak tolerancji i poszanowania. (Terz ktos inny probuje odrewac mnie od chrzescijanstwa).

Wypowiedz BA jest mi bardzo bliska. Chyba mialam w Polsce szczescie, bo nie musialam wyznaczac granic, te znal kazdy. Teraz nawet jesli je wyznacze, to i tak znajdzie sie ktos, kto je bedzie forsowal. Dlatego uwazam, ze idealizm jest czlowiekowi potrzebny. Nie mozna nawet w najciezszej sytuacji zapominac o wyzszych wartosciach. To one stanowia swiatelko w tunelu.

Rafi. Uwazam, ze typowy krzyz z Jezuem jest cichoscia, a nie nawolywaniem do walki. Moze przypominac o wartosciach czlowieka i poszanowaniu, do ktorego mam chyba prawo, choc nikogo nie jestem w stanie zmusic. W Holandii juz dawno nastapil upadek wartosci, skad wiec ma brac sie szacunek czlowieka do czlowieka?
Jesli nawet wykraczam poza granice wytrzymalosci, to i tak nie mam teraz szans na ucieczke (jedynie w modlitwie do Boga, lub znajdujac cos przyjemnego), a dostosowac sie nie mam ochoty. Dla mnie czlowiek znaczy zbyt wiele, by moc stac sie jak ONI. Kazdy zasluguje na chocby odrobine szacunku. A czy da sie wiare zwyczajnie odlozyc na polke?

Rafi. Gwozdzie swiadcza o okrucienstwie sprzed wiekow i dotycza Jezusa, a tasma o obecnym. Czy systematyczne proby zniszczenia wartosci w czlowieku nie sa okrucienstwem? (A moze poprostu zmieklam i tylko tak to odbieram?)

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 03 2009 11:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Twój "krzyż" Marianno przypomina mi, że aby nie dac się złamać nie można cofać się nieustannie, nie można naginać nieustannie swych idei, swych wartości, swojej wiary. W końcu opór jest zbyt wielki, ból jest zbyt wielki, człowiek najczęściej orientuje się, że za nim już tylko klif i robi kilka kroków naprzód, pod wiatr.
Coraz częściej obserwuję to zjawisko zarówno w skali personalnej, jak i społecznej - i bardzo się z tego cieszę.
Holendrzy to dziwny naród, jedyny w swoim rodzaju. Jednocześnie otwarty i zamknięty. Niby tolerancyjny, a tak na prawdę pełen uprzedzeń i podziałów. Mam nadzieję, że i Holendrzy kiedyś się obudzą.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 03 2009 13:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Rafi+F

Quote by: reguly

Bylo juz podobne tutaj:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=159258


Podobne nie czyli tym samym Rolling Eyes



Ale przy okazji moze chyba kogos zainteresowac?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 luty 03 2009 21:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Quote by: Rafi+F

Twój "krzyż" Marianno przypomina mi, że aby nie dac się złamać nie można cofać się nieustannie, nie można naginać nieustannie swych idei, swych wartości, swojej wiary. W końcu opór jest zbyt wielki, ból jest zbyt wielki, człowiek najczęściej orientuje się, że za nim już tylko klif i robi kilka kroków naprzód, pod wiatr.
Coraz częściej obserwuję to zjawisko zarówno w skali personalnej, jak i społecznej - i bardzo się z tego cieszę.
Holendrzy to dziwny naród, jedyny w swoim rodzaju. Jednocześnie otwarty i zamknięty. Niby tolerancyjny, a tak na prawdę pełen uprzedzeń i podziałów. Mam nadzieję, że i Holendrzy kiedyś się obudzą.



Raz jeszcze przeczytalam posty i jestem dzis pewna, ze nawet jesli w danej chwili sie nie spostrzega, gdzies jednak istnieje glebszy sens tego wszystkiego. Zal mi Holendrow. Chcialabym, dla nich lepszego i wartosciowego zycia. Od strony polityki probowal kiedys Pim Fortuyn (5 kulek zatrzymalo jego zycie). NIe tedy droga.
Rafi. Zgadzam sie z Toba calkowicie. Ci ludzie musza sie sami obudzic. Jedyne co mozna dla nich w tej chwili zrobic to modlitwa.

Dzieki Rafi.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 03 2009 23:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

A ja się nie zgodzę!!!
Dziś jestem w nastroju krzywdzenia i zabijania - ja bym ich potraktowała atomową czy nuklearną czy jakąkolwiek.
Eutanazja zbiorowa mi się marzy!!!!

p.s.
w końcu dozwolona Razz

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 04 2009 01:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Dziewczyno! Ne zabijaj Exclaimation

W koncu wymyslili sobie eutanazje i sami na sobie ja stosuja Razz
Jakie to madre Mr. Green

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,22 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana