Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Głupota czy szybsze dojrzewanie?
 |  Wersja do druku
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 02:37  (Czytany 2986 razy)  
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Ostatnio natknęłam się na takową informację:
http://www.joemonster.org/art/10904/Tata_malolata

Już wcześniej byłam przekonana, że ostatnio seks stał się "modny" w bardzo wczesnym wieku chciałam dokładniej sprawdzić swoje wiadomości i natrafiłam na takie statystyki dotyczące tylko i wyłącznie Polski.

http://www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/ciazenast.htm#statystyka

Zauważcie, że są z roku 2000 - nie umiałam znaleźć późniejszych.

Przeraziło mnie to - małe dzieci bawią się w dorosłe życie sprowadzając na świat inne dzieci - które jak dla mnie już z samego względu na wiek swoich rodziców są skrzywdzone.

Znalazłam też informację - statystykę, że obecnie pierwszy stosunek odbywa się w wieku 16 lat, z czego 50 lat temu był to wiek 20 lat.


Jak Wy to widzicie - przejść do porządku dziennego? Czy jest to normalny postęp w naszym świecie?
Jak wytłumaczyć dzieciom - że sex to nie zabawka i nowy trend?

Spójrzmy na to co dzieje się w szkołach - dzieci wieszają się bo zostały zmuszone do inicjacji seksualnej albo zostały upokorzone, napastowane itp.

Czy naprawdę nie ma tu problemu?
A jeśli jest, to kto jest winny?

No i jak powinien podejść do tego kościół? Sama widzę, że dzieci we wspólnotach kościelnych są inne - spokojniejsze, z własnym zdaniem nawet we wczesnym wieku, często uświadomione lepiej niż rówieśnicy (na spotkaniach często porusza się sprawy czystości przed małżeńskiej i seksu) i co ważniejsze są one bardziej odporne na presję rówieśników (chociażby fakt, że należą do jakiejś wspólnoty i przestrzegają pewnych dodatkowych zasad - jak brak zabaw w piątki).

OCZYWIŚCIE, ŻE SĄ WYJĄTKI - dla nadgorliwych - ale jako osoba która w kilu wspólnotach była widzę znaczną większość dzieci (już dorosłych) odpowiedzialnych z indywidualnym podejściem do życia.

Przyznam się, że sama zostałam zmuszona do uczestnictwa w Oazie - i mimo, że wtedy uważałam to za obciach teraz nie żałuję i sama bym postąpiła tak jak moja mama.
Tylko czy jest jakiś inny sposób by pewne rzeczy dzieciom uświadomić omijając ich etap buntu?

Główne pytanie to: jak ustrzec dzieci przed komercjalizacją seksu i czy warto wykorzystać do tego religię?(jakąkolwiek bądź - Reguły Razz)

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 09:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

Ostatnio natknęłam się na takową informację:
http://www.joemonster.org/art/10904/Tata_malolata



Wczoraj w radiu podawali, ze to wtopa... Ze chodzilo wylacznie o uzyskanie rozglosu i 13-to latek wcale nie jest ojcem...

Już wcześniej byłam przekonana, że ostatnio seks stał się "modny" w bardzo wczesnym wieku chciałam dokładniej sprawdzić swoje wiadomości i natrafiłam na takie statystyki dotyczące tylko i wyłącznie Polski.

Zauważcie, że są z roku 2000 - nie umiałam znaleźć późniejszych.


Takie 'ostatnio' bylo ponoc i wowczas kiedy i ja konczylem szkoly... a jakos dziwnym trafem nie dotyczylo to jednak srodwoisk, ktore znalem... Mr. Green


http://www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/ciazenast.htm#statystyka

Przeraziło mnie to - małe dzieci bawią się w dorosłe życie sprowadzając na świat inne dzieci - które jak dla mnie już z samego względu na wiek swoich rodziców są skrzywdzone.

Znalazłam też informację - statystykę, że obecnie pierwszy stosunek odbywa się w wieku 16 lat, z czego 50 lat temu był to wiek 20 lat.


Slyszalas o tym ze statystyka jest najbardziej wiarygodnym klamstwem?... Jesli ja nigdy nie podnioslem reki na swoja zone, za to moj sosiad swoja codziennie pirze tak, ze az krew sika, to statystycznie obaj bijemy swoje zony co drugi dzien...

Jak Wy to widzicie - przejść do porządku dziennego? Czy jest to normalny postęp w naszym świecie?


Droga Paraklet... Sprawa jest bardziej zlozona niz by sie moglo poczatkowo wydawac... Otoz wiek, ktory uznawano za wsytarczjacy do posiadania potomstwa (czy zwarcia zwiazku malzenskiego), zmienial sie wielokrotnie (w kazda ze stron) na przestrzeni dziejow. W przeszlosci niejednokrotnie powszechnie przyjmowano, ze juz nastolatkowie sa wystarczajaco dojrzali by wejsc w zwiazki malzenskie (dotyczylo to nawet Katolickich - namaszczonych przez duchownych KK - kroli, ktorzy brali sobie nastoletnie czesto malzonki). Mialo na to wplyw b. wiele czynnikow (w tym kulturalne, spoleczne) - stad nawet wspolczesnie mamy terminy dotyczace wielu roznych dojrzalosci (emocjonalna, fizjologiczna, moralna, morfologiczna, płciowa, psychiczna, rozrodcza)... Tak naprawde natomiast wszystko zalezy wlasnie od owej 'dojrzalosci' w odniesieniu danej, konkretnej osoby - zdaza sie ze 16-o latek bywa znacznie bardziej dojzaly niz np. 40-o latek... (choc to naturalnie zazwyczaj wyjatek nie potwierdzajacy regule).
Wracajac jednak do wspolczesnosci... Z jednej strony mowi sie o wczesnej inicjacji seksualnej dotyczacej mlodziezy, a z drugiej strony popatrz ile tzw. doroslych, czesto po oczku (21 lat), a nwet po 30-ce nadal mieszka z rodzicami... Kiedys to bylo wrecz nie do pomyslenia... Byc moze wiec to o czym piszesz jest tylko jednym z pierwszych symptomow, kolejnego odwrucenia sie pewengo trendu...

Jak wytłumaczyć dzieciom - że sex to nie zabawka i nowy trend?


Alez dla wielu (szczegolnie par malzenskich) sex to czesto wlasnie zabawa, niosaca ich zwiazkowi wiele radosci... A odpowiadajac na druga czesc twojego pytania - byc moze przez wprowadzenie do szkol rzeczywistych (opartych na stopniu dojrzalosci wychowankow i wiedzy nakowej, a nie wylacznie teologicznej), z prawdziwego zdazenia (a nie np. sytuacji gdzie nauczyciel czerwieni sie mowiac o pochwie), przedmiotow takich jak Przysposobienie do życia w rodzinie czy Wychowanie seksualne?...

Spójrzmy na to co dzieje się w szkołach - dzieci wieszają się bo zostały zmuszone do inicjacji seksualnej albo zostały upokorzone, napastowane itp.


Myslisz, ze wczesniej sie to nie zdazalo? ...Po prostu wczesnije media mniej (albo wcale) o tym pisaly...

Czy naprawdę nie ma tu problemu?


Alez jak najbardziej jest...

A jeśli jest, to kto jest winny?


A myslisz, ze jest tylko jeden, ktorego wprost wskazac mozna palcem? Coz moglbym ci wymienic jednego z nich, ale wowczas moja wypowiedz pewnie znow klasyfikowala sie do ocenzurowania... Mr. Green

No i jak powinien podejść do tego kościół? Sama widzę, że dzieci we wspólnotach kościelnych są inne - spokojniejsze, z własnym zdaniem nawet we wczesnym wieku, często uświadomione lepiej niż rówieśnicy (na spotkaniach często porusza się sprawy czystości przed małżeńskiej i seksu) i co ważniejsze są one bardziej odporne na presję rówieśników (chociażby fakt, że należą do jakiejś wspólnoty i przestrzegają pewnych dodatkowych zasad - jak brak zabaw w piątki).

OCZYWIŚCIE, ŻE SĄ WYJĄTKI - dla nadgorliwych - ale jako osoba która w kilu wspólnotach była widzę znaczną większość dzieci (już dorosłych) odpowiedzialnych z indywidualnym podejściem do życia.


Ales sformulowala pytanie... Skoro znasz najlepsza (dla ciebie) odpowiedz, to po co pytasz??? Twisted Evil A jakies rzetelne dane na ten temat?

Przyznam się, że sama zostałam zmuszona do uczestnictwa w Oazie - i mimo, że wtedy uważałam to za obciach teraz nie żałuję i sama bym postąpiła tak jak moja mama.


...W takim razie nie mozesz przedstawic nam relacji z prespektywy, gdybys do tej Oazy zmuszona nie zostala.

Tylko czy jest jakiś inny sposób by pewne rzeczy dzieciom uświadomić omijając ich etap buntu?


Etapu buntu nie da sie calkowicie uniknac, a pierwsze co nalezaloby uczynic to zapobiec temu by ta 'edukacja seksualna' nie odbywala sie czesto na ulicy, jednych nastolatkow przez drugich...

Główne pytanie to: jak ustrzec dzieci przed komercjalizacją seksu i czy warto wykorzystać do tego religię?(jakąkolwiek bądź - Reguły Razz)[/p]


Coz - jesli w przeszlosci przez wieki seksualnosc, a czesto wrecz sam seks (czy nawet zwykla nagosc), byla przez pewien system wyzniowy traktowana jako cos zlego, brudnego, obciazonego grzechem, to powstalych w konsekwencji tego (negacji czegos, co jest zwyczajnie czescia naszej natury) wypaczen, raczej nie da sie zniwelowac z dnia na dzien... Sama historia natomiast wskazuje, ze traktowanie w/w aspektow naszej natury jako czegos zupelnie naturalnego, nie musialo wcale zaraz prowadzic do naruszenia panujacych, obowiazujacych wowczas norm moralnych (a tym bradziej do rozpasanej, wyuzdanej rozwiazlosci)...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 20 2009 09:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Pewnie napiszę banały, ale od tysiącleci nic się nie zmieniło.

Dzieci powinny być wychowywane w rodzinie, w rodzinie przekazywane powinny im być podstawowe wartości i ich hierarchia - proces ten nazywa się wychowaniem.
Dzisiaj rodzina jest w rozsypce, najczęściej ro rodzice (oby obydwaj) i dziecko (dzieci). Dziecko większość czasu spędza w szkole, gdzie uczy się różnych wartości i ich hierarchii w sposób niekontrolowany lub kontrolowany przez urzędnika państwowego wg wytycznych i jego własnego widzimisię. Jak temu przeciwdziałać? Od małego budować zdrowy związek z dziećmi i stawać się dla nich autorytetem, autorytetem który może się mylić, ale z którego zdaniem dziecko będzie sie liczyć i którego o opinię będzie prosić. Także całe "uświadomienie" powinno odbywać się w domu i powinno być prowadzone z punktu widzenia rodziny, wzajemnych powiązań i odpowiedzialności.

Oczywiście wspólnoty w których uczestniczymy wraz z rodzina sa dobrym wsparciem. Dzieci widza inna rzeczywistość niż z płaskiej reklamy, mogą ja skonfrontować z rzeczywistością szkolną. Mając w takim środowisku pełna akceptację dla swych wartości i poglądów bez trudu oprą się naciskowi środowiska szkolnego.

Co na to kościół?
Na szczęście ma do zaoferowania wiele wspólnot, a także możliwość tworzenia nowych niepowtarzalnych, lokalnych. Daje wsparcie moralne, lokalowe, dostęp do całego środowiska osób zaangażowanych. Tylko używać - ale zawsze inicjatywa musi wyjść od rodzica, nikt nic za niego nie zrobi.

Co kościół może jeszcze zrobić?
Może uświadamiać częściej rodzicom ich odpowiedzialność i możliwości, może wykorzystując zaangażowane środowisko (często na poziomie uniwersyteckim) być inicjatorem spotkań o różnorodnej tematyce dotyczącej rodziny, wychowania, seksualności.
Wymaga to jednak bardziej masowej zmiany sposobu myślenia i wyzbycia się mary piramidowej hierarchii czy oblężonej twierdzy, wymaga zachęty dla świeckich aby współkształtowali współczesny kościół w każdej jego dziedzinie, wymaga odejścia hierarchii kościelnej od zachowań korporacyjnych.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 20 2009 10:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: reguly
Alez dla wielu (szczegolnie par malzenskich) sex to czesto wlasnie zabawa, niosaca ich zwiazkowi wiele radosci...

Strasznie spłycasz seks do wartości komercyjnych. Bardzo mi przykro, ze dla ciebie seks małżeński to tylko chwila przyjemności, zabawy.
Quote by: reguly
A odpowiadajac na druga czesc twojego pytania - byc moze przez wprowadzenie do szkol rzeczywistych (opartych na stopniu dojrzalosci wychowankow i wiedzy nakowej, a nie wylacznie teologicznej), z prawdziwego zdazenia (a nie np. sytuacji gdzie nauczyciel czerwieni sie mowiac o pochwie), przedmiotow takich jak Przysposobienie do życia w rodzinie czy Wychowanie seksualne?...

Na temat przedmiotów jak "Wychowanie seksualne" już rozmawialiśmy. Nie ma możliwości stworzenia programu, który by był obojętny ideowo. Już sam dałeś temu dowód przeciwstawiając wiedzę naukowa wiedzy teologicznej. Jestem tez ciekaw jak ocenisz dojrzałość wychowanków - posegregujesz je testami, wprowadzisz nowe podziały w tym i tak skomplikowanym i wrazliwym środowisko?
Krótko mówiąc następna utopia.

Reguly
Podważasz prawo Paraklet do wypowiadania własnego zdania i przedstawiania własnych opinii tylko dlatego, że są związane z jej przeżyciami religijnymi.
Jakie w takim razie ty masz prawo do wypowiadania własnego zdania i przedstawiania własnych opinii związanych z twoim światopoglądem? Jakie ty masz podstawy aby przedstawić jakiekolwiek rzetelne dane?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 11:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Rafi+F

Quote by: reguly
Alez dla wielu (szczegolnie par malzenskich) sex to czesto wlasnie zabawa, niosaca ich zwiazkowi wiele radosci...

Strasznie spłycasz seks do wartości komercyjnych. Bardzo mi przykro, ze dla ciebie seks małżeński to tylko chwila przyjemności, zabawy.



A moze raczej to ty splycasz?... Nigdzie nie napisalem, ze tylko...

Na temat przedmiotów jak "Wychowanie seksualne" już rozmawialiśmy. Nie ma możliwości stworzenia programu, który by był obojętny ideowo.


Pewnie nie, co nie znaczy ze nie nalezy szukac najbardziej zblizonego, albo ze calkowity brak takiego programu jest lepszy...

Jestem tez ciekaw jak ocenisz dojrzałość wychowanków - posegregujesz je testami, wprowadzisz nowe podziały w tym i tak skomplikowanym i wrazliwym środowisko?


Od tego jest m.in. rola nauczyciela- wychowawcy klasy... Ale masz racje - przerabialismy to niejakow w innym watku wiec nie bede robil wiekszego OfTop'a...

Podważasz prawo Paraklet do wypowiadania własnego zdania i przedstawiania własnych opinii tylko dlatego, że są związane z jej przeżyciami religijnymi.


Po pierwsze - tym stwierdzeniem niejako podwazasz moje prawo do wypowiadania wlasnego zdania, po drugie wcale 'nie podwazam jej prawa do wypowiedzi', a jedynie wyrazam swoja watpliwosc co do przedstawinych w nim racji, i po trzecie - Paraklet rownie dobrze chyba sama moze bronic swojego stanowiska i dac wyraz odnosnie mojej wczesniejszej wypowiedzi, jesli cos jej w tym szczegolnie nie odpowiada...

Jakie w takim razie ty masz prawo


Ano chocby takie, ze Paraklet wyraznie formuluje swoje stanowisko w zdaniu "Jak Wy to widzicie", czy tez niejako wywolujac mnie wrecz imiennie do odpowiedzi?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 luty 20 2009 11:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: reguly


Podważasz prawo Paraklet do wypowiadania własnego zdania i przedstawiania własnych opinii tylko dlatego, że są związane z jej przeżyciami religijnymi.


Po pierwsze - tym stwierdzeniem niejako podwazasz moje prawo do wypowiadania wlasnego zdania, po drugie wcale 'nie podwazam jej prawa do wypowiedzi', a jedynie wyrazam swoja watpliwosc co do przedstawinych w nim racji, i po trzecie - Paraklet rownie dobrze chyba sama moze bronic swojego stanowiska i dac wyraz odnosnie mojej wczesniejszej wypowiedzi, jesli cos jej w tym szczegolnie nie odpowiada...

Jakie w takim razie ty masz prawo


Ano chocby takie, ze Paraklet wyraznie formuluje swoje stanowisko w zdaniu "Jak Wy to widzicie", czy tez niejako wywolujac mnie wrecz imiennie do odpowiedzi?


Podważam twoje prawo do wypowiadania własnego zdania na tej samej podstawie, na jakiej ty podważyłeś prawo Paraklet. Zauważyłeś, więc nauka nie poszła w las.
Ciesząc się swą wolnością nie ograniczaj w tym samym zakresie wolności innych.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 11:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Rafi+F

Podważam twoje prawo do wypowiadania własnego zdania na tej samej podstawie, na jakiej ty podważyłeś prawo Paraklet. Zauważyłeś, więc nauka nie poszła w las.
Ciesząc się swą wolnością nie ograniczaj w tym samym zakresie wolności innych.



Co najwyzej podwazasz moje prawo do wypowiadania wlasnego zdania na podstawie, ktora sam blednie przyjoles w moim imieniu, ze ja podwazam prawo Paraklet... Jeszcze raz wiec - wcale 'nie podwazam jej prawa do wypowiedzi' , a jedynie wyrazam swoja watpliwosc co do przedstawinych w nim racji. Lopatologicznie - gdybym 'podwazam jej prawa do wypowiedzi' znaczyloby to, ze wychodze z zalozenia, ze nie ma ona do niego prawa - a to nie prawada. Wrecz przeciwnie - uwazam (w przeciwienstwie do co po nie ktorych), ze ma ona (jak kazdy) pelne prawo by przedstawic swoje stanowisko, podobnie jak ja bynajmniej wcale nie musze go podzielac...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 13:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Jak miło być kością niezgody - czy wy tak zawsze musicie?

Po pierwsze - rozumiem reguły że się nie zgadzasz z moją opinią, ale nie jest ona tylko moja - niedawno był taki ładny artykuł na tym portalu o tym, że dzieci z rodzin chrześcijańskich są spokojniejsze, lepiej się uczą i mają lepsze relacje z rówieśnikami. Ty jesteś specem od wyszukiwarki nie ja - ciekawi cię to, to szukaj - mi się nie chce Smile Powiem tylko, że ten artykuł miał takie ładne zdjęcie czarno białe z 3 dzieci na ławce bodajże (uczę się bycia wzrokowcem).

No właśnie skoro znam najlepszą odpowiedź dla mnie - to chcę poznać najlepszą dla ciebie - nie mam w zwyczaju zamykanie się na swoją wiedzę i doświadczenie, bo nie uważam bym miała je wielkie.
Dlatego zamiast kosić ustosunkuj się. Moje zdanie jest takie - a jak ty postrzegasz dzieci ze wspólnot kościelnych??
I czy Twój kościół (to jest kościół prawda) organizuje podobne rzeczy by zająć czas młodych i nauczyć ich tego na co rodzice nie mają już czasu?


Rafi - czyli uważasz, że wszystkiemu winny jest rozpad znaczenia słowa "rodzina"?

Ja np. mam tu w Anglii taki przykład - ojciec uwielbia swoje córki i bardzo dużo poświęca im czasu. Niestety stara się im za wszelką cenę zrekompensować rozwód i rozpieścił je do tego stopnia, że przestały go szanować. Co więcej nie umie z nimi rozmawiać. Ostatnio jego 9 letnia córka napastowała seksualnie swoją koleżankę, gdy ojciec lub matka chcieli z nią o tym porozmawiać - krzyczała na nich i śmiała im się w oczy. Dopiero na słowa - dzwonimy do dyrektora ze szkoły - niech on z tobą porozmawia - spokorniała i zaczęła wszystkich przepraszać.
Jak widać w Anglii doszło do tego, że dzieci czują większy respekt do swoich nauczycieli niż rodziców.
Richard (ojciec dziewczynki) uważa, że to bardzo dobrze - bo to oni spędzają z dziećmi większość czasu i to oni mają za zadanie je wychowywać.
Zatem na czym polega rola rodziców? Wsparcie, aprobata, poczucie bezpieczeństwa oraz dostarczenie wszystkiego co materialne. Wygodne ale czy o to w tym chodzi?
Co więcej jakim cudem rodzina przestaje być rodziną - nawet jeśli tak jak powiedziałam w tym przypadku ojciec cały swój wolny czas poświęca dzieciom: bawi się z nimi, odrabia lekcje, czyta książki, czasami nawet usypia czy kąpie - a mimo to dzieci nie szanują, nie czują respektu.

Czy dlatego, że nie może na nie nakrzyczeć, dać klapsa (policja w drzwiach)? Czy trzeba bić by czuć się rodzicem? I jak tu teraz cokolwiek wytłumaczyć dziecku jak ma cię za nic?

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

Jak miło być kością niezgody - czy wy tak zawsze musicie?



Coz - to nie ja ciagle napadam na Rafi_F'ego...

Po pierwsze - rozumiem reguły że się nie zgadzasz z moją opinią, ale nie jest ona tylko moja - niedawno był taki ładny artykuł na tym portalu o tym, że dzieci z rodzin chrześcijańskich są spokojniejsze, lepiej się uczą i mają lepsze relacje z rówieśnikami. Ty jesteś specem od wyszukiwarki nie ja - ciekawi cię to, to szukaj - mi się nie chce Smile Powiem tylko, że ten artykuł miał takie ładne zdjęcie czarno białe z 3 dzieci na ławce bodajże (uczę się bycia wzrokowcem).


Coz, zapewne art. byl ladny... Pytanie jeszcze gdzie / przez kogo / dla kogo zostal napisany / wydany i ewentualnie na ile byl obiektywny i odpowiadal rzeczywistosci...

a jak ty postrzegasz dzieci ze wspólnot kościelnych??


Zasadniczo nijak... Nie postrzegam bo mnie to niemal zupelnie nie dotyczy...

I czy Twój kościół (to jest kościół prawda) organizuje podobne rzeczy by zająć czas młodych i nauczyć ich tego na co rodzice nie mają już czasu?


Raczej nie - po pierwsze jest to zwiazek wyznaniowy zdecydowanie mniejszosciowy (ktorego dodatkowo oczlonkowie sa stosunkowo dosc rozproszeni). Po drugie - zwiazek ten zasadniczo wychodzi z zalozenia (szczegolnie przyjmujac, ze w/w cechy sa naturalna czescia ludzkiej natury), ze raczej nie ma wiekszej potrzeby (szczegonie obecnie, zwlaszcza w mysl swojej glownej zasadu "czyn co chcesz, bylebys przy tym nie krzywdzil innych") wkraczac w tego rodzaju prywatne, indywidualne swery zycia ludzkiego, jak seksualnosc (do poki nie jest naruszane obowiazujace prawo, nie widzi potrzeby by komukolwiek zagladac pod kolderke - co, gdzie, z kim i jak - nie odczuwa najmniejszej potrzeby odgrywac straznika np. ludzkiej moralnosci).

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 14:24   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Czyli komu zostawiasz dokształcanie twoich dzieci? Nie licz na to, że jedna rozmowa z Tobą im wystarczy - dziecko nie zada ci pytań które go nurtują - jesteś w końcu ojcem.

To co wspaniała szkoła czy koledzy?


Pamiętam jak moja mama przeszła ze mną taką rozmowę - wytłumaczyła co i jak ze strony biologicznej. Tylko nikt mi nic nie powiedział o uczuciach. Do 15 roku życia byłam przekonana, że objawem miłości jest erekcja...

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 14:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

Czyli komu zostawiasz dokształcanie twoich dzieci? Nie licz na to, że jedna rozmowa z Tobą im wystarczy - dziecko nie zada ci pytań które go nurtują - jesteś w końcu ojcem.



...Staram sie jednak byc jak najlepszym ojcem i chocby z tego wzgledu sadze, ze na jednej rozmowie sie nie skonczy.

To co wspaniała szkoła czy koledzy?


...jesli juz to raczej szkola. Najlepiej w formie, jaka zasygnalizowalem ci w mojej wczesniejszej wypowiedzi.

Pamiętam jak moja mama przeszła ze mną taką rozmowę - wytłumaczyła co i jak ze strony biologicznej. Tylko nikt mi nic nie powiedział o uczuciach. Do 15 roku życia byłam przekonana, że objawem miłości jest erekcja...


I chcesz to uogolnic na wszytskich? Po za tym gdzie tu czyja wina?...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 luty 20 2009 14:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Odpowiadając na pytanie Głupota czy szybsze dojrzewanie?
Oczywiście to drugie!
Ale nie sposób nie zauważyć zmiany moralności i stosunku młodzieży do seksu na dużo bardziej liberalny niż 20 lat temu.
Powód reklamy, promujące sex i pokazujące, że wielu partnerów to norma, a atrakcyjność seksualna to sukces.
Filmy - popatrzcie co promują "szkolne, studenckie, młodzieżowe" filmy amerykańskie.
Media - dla których sex jest najbardziej nośnym i atrakcyjnym tematem.
Nasze dzieci są non stop pobudzane seksualnie - więc co się dziwić, że odpowiadają na bodźce?

Upadek roli rodziny i roli Ojca w szczególności dopełnia obrazu całości.
Rodzina jest na 3 miejscu wśród autorytetów jakimi się kierują nastolatki.
Dzieci bardziej cenią/słuchają/ba przywiązują się do tego kto bawi niż do tego kto karmi
to tylko kilka faktów z sympozjum poświęconego rodzinie.
Najsmutniejsze jest to, że nikt nas nie przygotowuje do wychowywanie dzieci i nikt nas nie uczy rodzicielstwa.
powiem szczerze, że ja dopiero staje się świadomym i dojrzałym rodzicem (dojrzałym do roli rodzica) gdy moje dzieci stają się dorosłe Frown
kto zawinił że tak się stało? - ja nie uchylam się od winy, ale czy tylko ja odpowiadam za ten stan?, czy w szkole nie powinno być w klasie maturalnej np "wychowania rodzicielskiego", czy podczas kursów przedmałżeńskich w KRK nie powinno być takich zajęć?
Czy do becikowego nie powinien być dołączony podręcznik "Jak być dobrym rodzicem"
Kto z nas dał taki prezent młodym rodzicom na chrzciny czy "roczek"
czas skończyć z "samowychowaniem medialnym", bo w około będzie coraz gorzej

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 15:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Może jestem zbyt krytyczna, ale nadal uważam, że to głupota w dużej mierze też.
Dzieci są naiwne - idą we wszystko jak w dym. Byle tylko się upodobać innym.
Ale rodzice - no właśnie zgadzam się z Dezerterem.
Rodzice nie powinni być naiwni, że dzieci w dzisiejszych czasach się wszystkiego dowiedzą i douczą same - wiara i nadzieja w taką kolej rzeczy jest dla mnie głupotą.

Reguły - czyja wina - przede wszystkim moja. 15 lat to już nie 5 - wygodniej było mi iść za poglądami innych niż stanąć i zacząć patrzeć po swojemu - nauka względnego obiektywizmu jest potwornie ciężka.
Wstyd się przyznać ale dopiero w tym roku odkryłam, że opinie mojej mamy i jej patrzenie na świat nie musi być prawdziwe z światopoglądem innych.
Jeszcze do niedawna wszystko co powiedziała mi ona było dla mnie święte i niepodważalne.
To się nazywa dopiero - głupota Smile

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 16:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

wygodniej było mi iść za poglądami innych niż stanąć i zacząć patrzeć po swojemu



Wlasnie tak... Dla tego swoje dzieci przede wszytskim staram sie nauczyc myslec samodzielnie, dociekac, poszukiwac... Wowczas, z cala reszta, powinny w zyciu doskonale poradzic sobie same...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 16:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

A można wiedzieć jak to robisz?
Sama obecnie wychowuję 3 dzieci i jest mi czasami nie wesoło gdy widzę jak idą za masą...

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 luty 20 2009 16:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Wstyd się przyznać ale dopiero w tym roku odkryłam, że opinie mojej mamy i jej patrzenie na świat nie musi być prawdziwe z światopoglądem innych.
Jeszcze do niedawna wszystko co powiedziała mi ona było dla mnie święte i niepodważalne.


Laughing Out Loud Skoro zaczęłaś myśleć samodzielnie dopiero w tym roku to jeszcze długa, długa droga przed tobą
Rady na nową droge życia :
- miej dystans do wszystkiego
- nie ocenieaj nikogo bo nie jesteś nieomylna
- nie bierz życia na poważnie

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 20 2009 16:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

A można wiedzieć jak to robisz?
Sama obecnie wychowuję 3 dzieci i jest mi czasami nie wesoło gdy widzę jak idą za masą...



Dlugo by wyjasniac pomijajac, ze po pierwsze to raczej nie kwestia do omawiania na forum (i pomijam tu nawet odmiennosc jego tematyki), po drugie - dzieci bywaja rozne, po trzecie - podbnie sytacja w domu, z ktorego sie wywodza, a po czwarte - bo z pewnoscia znajdziesz na ten temat wiele fachowej literatury (osobiscie nie ukrywam, ze przydante dla mnie okazalo sie tu tez pedagogiczne wyksztalcenie)... W kazdym razie mozesz zaczac od spedzania z nimi mozliwie wiele czasu (w tym takze na wspolnej zabawie), szczerej rozmowy (bez zbytniego, nachalnego umorlaniania, generalizowania czy popadania w skrajnosci), szerokim przedstawianiu spekrtum zagadnien, o ktore pytaja i ktore wzbudzaja ich zainteresowania... A przede wszystkim nie na hamowaniu ich naturalnej ciekawosci swiata...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 luty 20 2009 18:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by: paraklet


Sama obecnie wychowuję 3 dzieci i jest mi czasami nie wesoło gdy widzę jak idą za masą...



ciekawe... a myślałem ze nie masz dzieci... (temat o bezdzietnych rodzinach)

a co do wychowywania dziecka: jak to George Carlin (click) mówił:

Wychowanie dziecka nie jest trudne,
próbują z tego zrobić tajemnicze, trudne zadanie - nic z tych rzeczy
wychować dziecko to najprostsza rzecz na świecie, jesli podążasz za krokami
Krok pierwszy bierzesz dzieciaka i umiejscowiasz na rogu ulicy
i zostawiasz go tam, wracasz tydzien pużniej
jesli dzieciak wciąż tam jest to sprawiłeś/aś sobie głupiego dzieciaka Twisted Evil

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 luty 20 2009 19:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

W życiu nie czułam się tak głupio rozumiejąc czyjeś poczucie humoru Big Grin

Fakt, że wychowuję dzieci nie świadczy o tym że je mam potworze Smile

pastor - wytrzeźwiej wreszcie Smile
Ale za rady dziękuję Smile Jak widzisz - tak jest jak piszesz.

Reguły to kiedy zakładasz tą średniowieczną wioskę bo chciałabym się zapisać na nauki Razz

koniec offtopu Smile

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 luty 20 2009 23:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Paraklet:

Zatem na czym polega rola rodziców? Wsparcie, aprobata, poczucie bezpieczeństwa oraz dostarczenie wszystkiego co materialne. Wygodne ale czy o to w tym chodzi?


Jak najbardziej. Kto jak nie rodzic powinien dać poczucie bezpieczeństwa? Kto ma okazać aprobatę? Kto ma wspierać dziecko? Dodatkowo rodzic powinien być dla dziecka autorytetem moralnym.

Reguły/Paraklet
To co wspaniała szkoła czy koledzy?


...jesli juz to raczej szkola. Najlepiej w formie, jaka zasygnalizowalem ci w mojej wczesniejszej wypowiedzi.


Przebywanie z rówieśnikami jest warunkiem koniecznym na prawidłowy rozwój dziecka.

Szkoła. Szkoła powinna jedynie wspierać rodziców w kształtowaniu moralności. Niestety często jest tak, że nauczyciel/pedagog/wychowawca musi przejąć całą odpowiedzialność na siebie.

Paraklet:
pastor - wytrzeźwiej wreszcie


Pastor bardzo trzezwo myśli.

Dezerter:
powiem szczerze, że ja dopiero staje się świadomym i dojrzałym rodzicem (dojrzałym do roli rodzica) gdy moje dzieci stają się dorosłe
kto zawinił że tak się stało? - ja nie uchylam się od winy, ale czy tylko ja odpowiadam za ten stan?, czy w szkole nie powinno być w klasie maturalnej np "wychowania rodzicielskiego", czy podczas kursów przedmałżeńskich w KRK nie powinno być takich zajęć?
Czy do becikowego nie powinien być dołączony podręcznik "Jak być dobrym rodzicem"


Życie jest najlepszym nauczycielem. Z książek się nie nauczysz jak być dobrym rodzicem. Przecież każde dziecko jest inne. Każde wymaga indywidualnego podejścia. Twoje dzieci są prawie dorosłe. Teraz jako dojrzały świdomy swojej roli rodzic-ojciec możesz pomóc im wejść w pełną dorosłość Wink Idea Wink
Czy znacie rodzica, który nie popełnia błędów? Jesteśmy ludzmi i naszemu życiu towarzyszą uczucia, emocje. Jeśli miałabym wskazać 'winnego' to właśnie wskazałabym na uczucia i emocje,które często są przyczyną podejmowania nie najlepszych decyzji, również i dotyczących wychowywania.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 23 2009 09:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: kazema

Szkoła. Szkoła powinna jedynie wspierać [ujme to troche inaczej - ...wychowanie dziecka] Niestety często jest tak, że nauczyciel/pedagog/wychowawca musi przejąć całą odpowiedzialność na siebie.



To niestety (co raz czesciej) prawda... Znow jednak pojawia sie pytanie - gdzie tu czyja wina?...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,37 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana