Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy gdzieś tak jeszcze jest?
 |  Wersja do druku
LuTom
 maj 09 2009 23:19  (Czytany 4631 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Gdy Jezus nauczał, często chodziły za nim tłumy ludzi. W świątyniach zdejmowano dach, by dostać się na jego nauki. W dzisiejszych czasach podobnie , choc oczywiście inaczej , było podczas podróży JP II, gdy przybywały tłumy by go posłuchać i razem z nim się modlić. Ludzie wchodzili na drzewa, dachy, latarnie, cisnęli się by być bliżej. A jak jest w kościołach? Często słyszę, że kazanie było nudne, czasami, że ksiądz mówił językiem niezrozumiałym dla przecietnych ludzi. Sam często to słyszę, a już dawno nie słyszałem czegoś, co rzeczywiście by mnie poruszyło dogłębnie. A przecież tematów nie brakuje. Więc dlaczego te nauki są takie mdłe? A może gdzieś jest jednak inaczej ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 maj 10 2009 10:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Wszystko zależy LuTom - ludzie obecnie chcą "show" bo zwykła codzienność im nie wystarcza. Jest wielu księży którzy mówią pięknie ciągnąc za sobą tłumy (choćby Pawlukiewicz).

Problem bardziej tkwi w ludziach niż księżach - Ewangelia jest ciągle taka sama - ale nam się już nie chce wysilać by się nad nią skupić i zastanowić - chcemy podane na tacy i najlepiej by ksiądz przy każdym "Amen" lewitował Smile

Dzisiaj zasnęłam na kazaniu Big Grin Niestety impreza dała mi się we znaki - zasnęłam na ramieniu mojego "brata" - który był na tyle miły, że po mszy zadał mi te same pytania co zadawał ksiądz na kazaniu: Czy jesteś złączony w Jezusem? Czy może jesteś odciętą gałązką która chce sama wszystko zrozumieć?
Spytałam się go - jakim cudem z 20 minut gadania wychwycił taką esencję. Odpowiedział - że zawsze przed mszą się modli o choćby jedno zdanie które będzie go prowadziło przez cały tydzień.

Dla niego nie ma nudnych kazań Smile

Powiedział jeszcze, żeby nie było mi głupio - że "spać w ramionach Boga" to nie grzech, bo to takie prywatne kazanie Smile

Wszystko zalezy od podejścia Razz

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 maj 10 2009 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Paraklet,
piszesz, ze "Bóg sam może świat zniszczyć i drugi raz wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić". Czyli jednak Bog nie jest wszechmogacy. Jednak czegos nie potrafi dokonac...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
JMG
 maj 10 2009 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: LuTom

Gdy Jezus nauczał, często chodziły za nim tłumy ludzi. W świątyniach zdejmowano dach, by dostać się na jego nauki. W dzisiejszych czasach podobnie , choc oczywiście inaczej , było podczas podróży JP II, gdy przybywały tłumy by go posłuchać i razem z nim się modlić. Ludzie wchodzili na drzewa, dachy, latarnie, cisnęli się by być bliżej.


Zapomniales dodac tylko o jednej drobnej a wielce istotnej roznicy Smile Jezus gromadzil tlumy (nie tak wielkie jak papieze) bez pomocy i bez finansowania moznych tego swiata, bez wladcow i krolow, ktorych ignorowal.. zwracal sie do odrzuconych, i jakos do tego nauczania nie byly mu potrzebne palace ze zlota, wladza, sluzba, pokojowki, sprzatacze, ochroniarze czy dziwaczne ciuszki w jakie ubiera sie katolicki kler. Z tego powodu w swoich slowach byl bardziej wiarygodny od papieza ktory duzo gada o maluczkich a sam uklada sie z moznymi tego swiata, a wiec dla ludzi jest niewiarygodny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 maj 10 2009 12:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: suration

Czyli jednak Bog nie jest wszechmogacy. Jednak czegos nie potrafi dokonac...


No i właśnie czekamy aż objawi się Jego moc w całej pełni.
"Na Imię Jezusa zegnie się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I każdy język wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem - ku chwale Boga Ojca" Flp 2, 10-11
"A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich." 1Kor 15,28

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 maj 10 2009 12:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: pijany+pastor

Quote by: suration

Czyli jednak Bog nie jest wszechmogacy. Jednak czegos nie potrafi dokonac...


No i właśnie czekamy aż objawi się Jego moc w całej pełni.
"Na Imię Jezusa zegnie się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I każdy język wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem - ku chwale Boga Ojca" Flp 2, 10-11
"A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich." 1Kor 15,28


No czekamy. Jesli to cytaty dla mnie, to cytuj mi ewentualnie ewangelie, najlepiej dialogi z Jezusem. Dzieje i listy apostolskie sa dla mnie bez znaczenia...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 10 2009 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: suration

Paraklet,
piszesz, ze "Bóg sam może świat zniszczyć i drugi raz wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić". Czyli jednak Bog nie jest wszechmogacy. Jednak czegos nie potrafi dokonac...



wszystko zalezy od defincji "wszechmocy"... Laughing Out Loud
Jesli "wszechmoc" polega na tym, że białe jest czarne, to sorry, ale to nie wszechmoc, ale błazenada.
Jesli człowiek ma mieć wolność wyboru (wolna wola), to chyba jest jasne, że Bóg nie może go zbawić, bez jego udziału?
Odrobina logiki przydaje się też ateistom

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 10 2009 13:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: LuTom

Gdy Jezus nauczał, często chodziły za nim tłumy ludzi. W świątyniach zdejmowano dach, by dostać się na jego nauki.


LuTom bój się Boga. W jakich świątyniach zdejmowano dachy?
Poza tym, jakie tłumy?
Ot, piekne słowa, czasami trochę więcej osób, z jakiejś wsi jednej czy drugiej, gdy dokonal znaku, a w Ewangeliach podano ładne, zaokrąglone, przeważnie symboliczne liczby
Quote by: LuTom


W dzisiejszych czasach podobnie , choc oczywiście inaczej , było podczas podróży JP II, gdy przybywały tłumy by go posłuchać i razem z nim się modlić. Ludzie wchodzili na drzewa, dachy, latarnie, cisnęli się by być bliżej. A jak jest w kościołach? Często słyszę, że kazanie było nudne, czasami, że ksiądz mówił językiem niezrozumiałym dla przecietnych ludzi. Sam często to słyszę, a już dawno nie słyszałem czegoś, co rzeczywiście by mnie poruszyło dogłębnie. A przecież tematów nie brakuje. Więc dlaczego te nauki są takie mdłe? A może gdzieś jest jednak inaczej ?


Rolą kaplana w kościele, zwłaszcza podczas Eucharystii nie jest porywanie tłumów, nie jest wychodzenie zaraz z grupą kilkuset osób po mszy na ulice, by stalo sie to sensacją na pierwszą stronę.
Ale na przykład podczas rekolekcji czy to adwentowych, czy to wielkopostnych, w moim mieście, na niektore nauki głoszone przez znanych rekolekcjonistow ciągna prawdziwe tłumy i szpilki nie wetkniesz w kościele.
Kiedy pojawia się ktoś, w celu konkretnego nauczania: sesje, konferencje, zjazdy (na przyklad Odnowa w Duchu Świętym) również tłumy są olbrzymie a nauka głosozna jest z mocą

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 10 2009 13:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: JMG

Quote by: LuTom

Gdy Jezus nauczał, często chodziły za nim tłumy ludzi. W świątyniach zdejmowano dach, by dostać się na jego nauki. W dzisiejszych czasach podobnie , choc oczywiście inaczej , było podczas podróży JP II, gdy przybywały tłumy by go posłuchać i razem z nim się modlić. Ludzie wchodzili na drzewa, dachy, latarnie, cisnęli się by być bliżej.


Zapomniales dodac tylko o jednej drobnej a wielce istotnej roznicy Smile Jezus gromadzil tlumy (nie tak wielkie jak papieze) bez pomocy i bez finansowania moznych tego swiata, bez wladcow i krolow, ktorych ignorowal.. zwracal sie do odrzuconych, i jakos do tego nauczania nie byly mu potrzebne palace ze zlota, wladza, sluzba, pokojowki, sprzatacze, ochroniarze czy dziwaczne ciuszki w jakie ubiera sie katolicki kler. Z tego powodu w swoich slowach byl bardziej wiarygodny od papieza ktory duzo gada o maluczkich a sam uklada sie z moznymi tego swiata, a wiec dla ludzi jest niewiarygodny.



Rozumiem...
Doceniłeś siłe wpływów Boga w osobie Jezusa i Jego wiarygodność
Nie podoba Ci sie tylko Kosciół.
Trzeba było tak od razu, JMG
Jesteś wierzacy, tylko antyklerykalny
Cool

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 maj 10 2009 13:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: medieval_man
Jesli "wszechmoc" polega na tym, że białe jest czarne, to sorry, ale to nie wszechmoc, ale błazenada.
Jesli człowiek ma mieć wolność wyboru (wolna wola), to chyba jest jasne, że Bóg nie może go zbawić, bez jego udziału?

Ja bym tak do końca logice nie ufał Smile
choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia i wszystko już stracone — nie tak jest po Bożemu
Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni - a dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych
potępienie to tylko skrajna ewentualność nie wiadomo zesztą na ile możliwa
jeśli już potępienie to jako śmierć wieczna - całkowity koniec istnienia a ten wydaje się niemożliwy z uwagi na dar nieśmiertelności
dla mnie osobiście nie do pojęcia jest istnienie królestwa Boga i królestwa Szatana - wieczny dualizm nie może mieć miejsca

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 maj 10 2009 18:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Quote by: medieval_man

LuTom bój się Boga. W jakich świątyniach zdejmowano dachy?



Laughing Out Loud Nooo,,,pojechałem trochę po bandzie. Zbyt szybko pisałem i wyszedł niezły skrót myślowy. Zdjeto dach ale nie z świątyni. Chodziło mi oczywiście o Kafarnaum, gdzie tłum był tak wielki, że zdjęto dach, by Jezus mógł uzdrowić paralityka. Smile


Quote by: medieval_man

]Poza tym, jakie tłumy?
Ot, piekne słowa, czasami trochę więcej osób, z jakiejś wsi jednej czy drugiej, gdy dokonal znaku, a w Ewangeliach podano ładne, zaokrąglone, przeważnie symboliczne liczby



To tylko jeden z przykładów, a jestem pewny, że znasz ich dużo więcej :Mk 4,1-2. Czy to była garstaka ludzi, trochę więcej osób?

Paraklet, mi wcale nie chodzi o to, by ksiądz robił jakiś show. Ale wierz mi , można ludzi porwać słowami do czynu, można zaszczepić wiarę i nadzieję. I nie trzeba wcale robić show.

W Stanach jest wielu mówców motywacyjnych, którzy potrafią nieźle nakręcić ludzi, by ci uwierzyli, że życie nie jest stracone, że mogą jeszcze coś zdziałać. O coś podobnego pytam. Wielu ludzi wysłychawszy nauczania JPII zmieniło się, utwierdziło w wierze. Na zwykłych, typowych kazaniach raczej o to trudno.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
JMG
 maj 10 2009 21:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: medieval_man

Quote by: JMG

Quote by: LuTom

Gdy Jezus nauczał, często chodziły za nim tłumy ludzi. W świątyniach zdejmowano dach, by dostać się na jego nauki. W dzisiejszych czasach podobnie , choc oczywiście inaczej , było podczas podróży JP II, gdy przybywały tłumy by go posłuchać i razem z nim się modlić. Ludzie wchodzili na drzewa, dachy, latarnie, cisnęli się by być bliżej.


Zapomniales dodac tylko o jednej drobnej a wielce istotnej roznicy Smile Jezus gromadzil tlumy (nie tak wielkie jak papieze) bez pomocy i bez finansowania moznych tego swiata, bez wladcow i krolow, ktorych ignorowal.. zwracal sie do odrzuconych, i jakos do tego nauczania nie byly mu potrzebne palace ze zlota, wladza, sluzba, pokojowki, sprzatacze, ochroniarze czy dziwaczne ciuszki w jakie ubiera sie katolicki kler. Z tego powodu w swoich slowach byl bardziej wiarygodny od papieza ktory duzo gada o maluczkich a sam uklada sie z moznymi tego swiata, a wiec dla ludzi jest niewiarygodny.



Rozumiem...
Doceniłeś siłe wpływów Boga w osobie Jezusa i Jego wiarygodność
Nie podoba Ci sie tylko Kosciół.
Trzeba było tak od razu, JMG
Jesteś wierzacy, tylko antyklerykalny
Cool



Jak nie wiele potrzeba ci do uznania kogos za Boga, wieksze tlumy niz Jezus gromadzi inny a tez zyd, David Coperrfield, to dopiero Bog Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 10 2009 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: JMG


Jak nie wiele potrzeba ci do uznania kogos za Boga, wieksze tlumy niz Jezus gromadzi inny a tez zyd, David Coperrfield, to dopiero Bog Smile



phi... Laughing Out Loud
Nie rozmawialiśmy o uznaniu kogokolwiek za Boga na podstawie ilości zgromadzonych tłumów.
Raczej o fenomenie zyskiwaniu popularności wśród tłumów na podstawie głoszonej nauki a nie sztuczek i show.
Inaczej stwierdzić można, że mecz Barcelony z Chelsea zgromadził większe tlumy niż Jezus za czasów swego nauczania.
Tak więc, prośba: nie mieszajmy faktu podążania ludzi za tymi, ktorzy coś głoszą, z oglądaniem sztuczek czy zawodów sportowych

Jak sam twierdziłeś, Jezus gromadzil tlumy (nie tak wielkie jak papieze) bez pomocy i bez finansowania oraz w swoich slowach byl bardziej wiarygodny od papieza.
Tymczasem twój Dawid Copperfield
- po pierwsze nie glosi zadnej nauki
- po drugie gromadzi ludzi dzięki mediom.

Ja natomiast widze, że Jezus bardziej jest dla Ciebie wiarygodny od papieża, co jest w miarę zdrowym objawem.

Chyba, że co inengo chciałeś przez swoją wypowiedź nam przekazać?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 maj 10 2009 21:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: LuTom

[ Na zwykłych, typowych kazaniach raczej o to trudno.


Zapraszam do mnie - u mnie jest ciekawie - np dzisiaj było - kazanie miał diakon z wyższego seminarium - mądrze, żarliwie, z przekonaniem i wiarą.
Mieliśmy 2 rewelacyjnych kaznodziejów - został 1, ale pozostali są co najmniej średniej klasy. Tobie najwyraźniej trzeba współczuć. Poszukaj parafii w okolicy gdzie jest dobry kaznodzieja - do mojej przyjeżdża cała okolica

Offtop
Sarationie drogi pamiętam cię z przed roku - strasznie obniżyłeś poziom - co z tobą? nie potrafisz już normalnie podyskutować?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 maj 10 2009 22:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Rolling Eyes Rolling Eyes Sarutionie Sarutionie

To że nie przywiązujesz swojej córki do kaloryfera na noc czy nie prowadzisz na smyczy - oznacza, że nie jesteś w stanie tego zrobić czy, że ją kochasz na tyle - że nie zrobił byś tego na siłę.

Bóg bez naszej woli nas nie zbawi - tak jak Ty bez woli córki nie wybierzesz jej kolei życia Smile

Ale czy to świadczy o mocy czy o miłości?
Przecież mógłbyś się zbuntować i powiedzieć - idziesz na medycynę i koniec (nawet już teraz mógłbyś zaczynać ją uczyć Laughing Out Loud - ostatnio czytałam o kursach angielskiego dla niemowlaków :lolSmile - Bóg jest wszechmogący ale kocha nas bardziej niż swoją wizje świata, dlatego dał nam wolną rękę - i to jest największy dowód na Jego wszechmocność Smile
Zauważ, ze tylko zakompleksiony i niepewny siebie człek będzie narzucał swoją wolę innym - a ten który nikomu nie musi się tłumaczyć i nic udowadniać - jest tak naprawdę wszechmocny Smile

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
JMG
 maj 10 2009 23:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: medieval_man

Ja natomiast widze, że Jezus bardziej jest dla Ciebie wiarygodny od papieża, co jest w miarę zdrowym objawem.



Pewnie ze zdrowym, kazdy biedak zalecajacy biede jest wiarygodny i szczery w tym co mowi, jak kazdy kto popiera slowa czynami, nie wazne czy to Jezus, czy Ghandi, czy ktokolwiek inny. Cieszy mnie ze zauwazasz oblude papieska Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 10 2009 23:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: JMG

Quote by: medieval_man

Ja natomiast widze, że Jezus bardziej jest dla Ciebie wiarygodny od papieża, co jest w miarę zdrowym objawem.



Pewnie ze zdrowym, kazdy biedak zalecajacy biede jest wiarygodny i szczery w tym co mowi, jak kazdy kto popiera slowa czynami, nie wazne czy to Jezus, czy Ghandi, czy ktokolwiek inny. Cieszy mnie ze zauwazasz oblude papieska Smile



wyprowadzasz za daleko idące wnioski - nie zauważam niczego takiego.
Zdrowy objaw polega na tym, że uważasz Jezusa za ważniejszego od papieża. Ja też.
Drugi zdrowy objaw polega na tym, że nie krytykujesz Jezusa, ale uważsz Go za wiarygodnego.
Stąd już blisko do wieczności...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 maj 11 2009 00:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Dezerter


Surationie drogi pamiętam cię z przed roku - strasznie obniżyłeś poziom - co z tobą? nie potrafisz już normalnie podyskutować?


Off Top...
Mysle, ze jeszcze potrafie. W sumie to nie wiem, co masz na mysli. Zawsze jednoznacznie ostro krytykowalem rewelacje o objawieniach i opetaniach. Postaram sie w takim razie podniesc swoj poziom mowiac kilka cieplych zdan o religii. Widze, ze po ponad polrocznej chyba nieobecnosci, pozostaly osoby, ktore znam, pojawilo sie tez pare nowych. Dyskusje nadal sa zazarte, glownie na linii ateizm-KK. MM nadal nie wypowiada sie na tematy "rewelacyjnych" objawien i egzorcyzmow na niemowlakach, a Rafi nadal uwaza Evive za niewiarygodna... Poza tym wszyscy jestescie wspaniali i bardzo lubie Was czytac. Smile

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zbigniew Szalast
 maj 12 2009 02:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/09
Postów:: 322

Quote by: suration

Paraklet,
piszesz, ze "Bóg sam może świat zniszczyć i drugi raz wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić". Czyli jednak Bog nie jest wszechmogacy. Jednak czegos nie potrafi dokonac...



Z radością cię informuję że jest wszechmogący !!! ale to zbawienie jest nastawione byśmy to my o nie poprosili. Suration czy chciałbyś być jak robot że twórca robota o wszystko dba i myśli co jeszcze trzeba zrobić a robot wic nie robi tylko czeka aż jego twórca wszystko załatwi. Ja nie chciałbym być takim robotem.

===

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; I będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi 1Moj.12:3
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 maj 13 2009 19:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243


Ja należę do krk i potwierdzić muszę, że o dobre i porywające kazania raczej trudno, często zdarza się, że księża wogóle nie przygotowują się do nich tylko idą na ambonę z "bomby" i improwizują. skutki nie są najlepsze. Jednaj co do jezusa to oczywistym jest dlaczego szły za nim tłumy. Sądzę, że gdyby ktoś głosił tylko nauki takie jak jezus nawet gdyby był ubrany biednie i przez to byłby wiarygodny jak ktoś zasugerował to nie szły by za nim takie tłumy. uznano by go za jakiegoś dziwaka, wygadanego cieślę. odpowiedź dlaczego za jezusem chodziły tłumy a że teraz o nie trudno masz w swoim pierwszym poście. napisałeś, że "zrywano nawet dachy aby go posłuchać". No cóż prawda zrywano dachy ale nie po to żeby go słuchać. tłumy nie szły za nim dlatego, bo jego umiejętności krasomówcze były nieprzeciętne a nauki fantastyczne. zauważ, że w wielu miejscach ewangelia mówi o tym, że ludzie i nawet sami apostołowie nie rozumieli zawsze o co chodzi jezusowi. apostołowie prosili go, żeby im tłumaczył swoje przypowieści. ludzie nie szli więc za nim ze względu na porywające kazania, ale z tego powodu dlaczego zerwano ów dach właśnie. a dlaczego zerwano dach? żeby doświadczyć cudu. nawet gdyby jezus chodził ubrany bardzo skromnie, żył święcie, a nie czyniłby cudów nawet apostołowie nie poszliby za nim. to dzięki cudownym wydarzeniom, w głównej mierze uzdrowieniom jezus zyskiwał zwolenników. apostołowie mimo, że nie odstępowali go na krok po śmierci jezusa zamknęli się w domu w obawie przed żydami, jak mówi ewangelia. nawet po tylu cudach brak im było jeszcze wiary. jezus sam musiał do nich przyjść aby ostatecznie uwierzyli. musieli doświadczyć cudu aby mieć siłę i wiarę aby również czynić cuda i głosić naukę. zauważ jakie tłumy gromadzą się w fatimie czy lourdes. nie dlatego, bo przesłanie było jakieś fantastyczne. w lourdes są przede wszystkim ludzie chorzy wierzący w cudowne uzdrowienia, które się tam zdarzały. takie właśnie narzędzie wybrał sobie Bóg, aby pociągać do siebie ludzi-cuda. zauważ jakie tłumy gromadził chociażby ojciec pio. ludzie nie przychodzili tam głównie po to aby posłuchać jak mówi, ale żeby doświadczyć czegoś czego niestety większość duchownych im nie da. wszyscy święci czyniący cuda, mieli oczywiście jeszcze dar o wiele cenniejszy ale nie tak widowiskowy, mianowicie doskonałe rozeznanie ludzkich serc. każdy z nas może czynić cuda, ale do tego potrzebna jest wiara jak ziarnko gorczycy. niby niewiele, a jednaj jezus mówi nam przez to, jak bardzo daleko od niego jeszcze jesteśmy, skoro nawet tak małych rozmiarów wiary brakuje większości ludziom.

pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bożena Gaworska – Aleksandrowicz
 maj 14 2009 08:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/04/06
Postów:: 56

Opinia Morzana jest bliska mojemu rozumowaniu i zgadzam się z wnioskami jakie przedstawił.
A odpowiadając stricte na pytanie - " Czy gdzieś tak jeszcze jest?" stwierdzam -jest. W białoruskim Iwieńcu jest tak właśnie, że ludzie przychodząc do Kościoła przychodzą do Boga, ludzie przychodząc do Cerkwii przychodzą do Boga. Msze w kościele katolickim prowadzone w języku białoruskim, polskim gromadzą ich bez względu na język, który jest wykładnią danej mszy, a co się z tym wiąże ze zrozumieniem treści przekazu kazania, oni są długo przed rozpoczęciem, długo po zakończeniu zostają, w milczeniu. W Cerkwi 3h po prostu są i modla się.
Zgadzam się, z opiniami iż kaznodzieja winien być dobrym oratorem, też tak wolę (niewielu jest takich jak Piotr Pawlukiewicz), wolę bo wygodniej jest mieć podane na tacy co Ewangelia tak właściwie mówi, fakt Pawlukiewicz robi to wspaniale, słucham sobie Jego kazań, które przychodzą mi meilem, jednak wiara i doświadczenie Boga nie zależy tak naprawdę od kapłana. Tu w Iwieńcu oni się ciągle zmieniają, jednych ludzie kochają bardziej, drugich mniej, ale to nie za to co i jak mówią, a jednak czuje się i widzi, że nie do nich, a do Boga przychodzą.
Wiem, że nie rozumieją wszystkiego na polskiej mszy, wiem bo rozmawiam z nimi i słyszę Pani Bożena mów po Polsku my rozumiemy, my tylko mówić nie umiemy, a jednak jakże często muszę tłumaczyć na rosyjski, białoruski to co powiedziałam, bo zrozumieli fragment, pojedyncze słowa i kontekst niekoniecznie właściwie, wiem bo sama gdy jestem na mszy białoruskiej rozumiem tyle ile oni po polsku. To i tego Franciszkanina Lecha też nie zrozumieli pewnie do końca, ale nie z powodu kazania przyszli, oni przychodzą modlić się i to jest piękne i ciągle mnie fascynuje ich postawa.

===

BA
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 14 2009 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: paraklet

Ewangelia jest ciągle taka sama



Ale sposob jej przekazywania moze byc juz rozny...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 maj 14 2009 14:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: ZibiShalom


Z radością cię informuję że jest wszechmogący !!! ale to zbawienie jest nastawione byśmy to my o nie poprosili. Suration czy chciałbyś być jak robot że twórca robota o wszystko dba i myśli co jeszcze trzeba zrobić a robot wic nie robi tylko czeka aż jego twórca wszystko załatwi. Ja nie chciałbym być takim robotem.


Tylko wytknalem nielogicznosc tego podpisu. Dalej to podtrzymuje. Bog jesli zechce, tak pokieruje moim losem, ze bede zbawiony, bo jest wszechmogacy. Inaczej trzeba zalozyc, ze nie ingeruje w nasze losy zupelnie.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 maj 14 2009 14:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

czyli zakładasz że jesteś marionetką w rękach Boga? I co się dziwić że z takim nastawieniem źle ci w tej wierze....

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 14 2009 15:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: suration

Quote by: ZibiShalom


Z radością cię informuję że jest wszechmogący !!! ale to zbawienie jest nastawione byśmy to my o nie poprosili. Suration czy chciałbyś być jak robot że twórca robota o wszystko dba i myśli co jeszcze trzeba zrobić a robot wic nie robi tylko czeka aż jego twórca wszystko załatwi. Ja nie chciałbym być takim robotem.


Tylko wytknalem nielogicznosc tego podpisu. Dalej to podtrzymuje. Bog jesli zechce, tak pokieruje moim losem, ze bede zbawiony, bo jest wszechmogacy. Inaczej trzeba zalozyc, ze nie ingeruje w nasze losy zupelnie.


Krótko mówiąc : wybaw mnie jeżeli w ogóle ciebie obchodzę. Brakuje tylko zawołania do Boga "Panie ratuj!" i zaufania ze uratuje. Tak niewiele.

Myślałem, że dał nam dość jednoznacznie do zrozumienia, ze jednak czegoś od nas chce. Widać nie dla wszystkich.

Wybacz suration, ale twoje rozumowanie (predestynacja) jest tak samo samolubne i nastawione na wygodę, jak "tania łaska" (tak to szyderczo określił Bonhoeffer) "wierzę i hulaj dusza" (tzw. zbawienie z wiary, oczywiście nic nie mające wspólnego z doktryną zbawienia z wiary).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 maj 14 2009 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Paraklet, Rafi,
nie uwazam sie za marionetke w rekach Boga, czy bogow. Zasugerowalem to, zeby wykazac niekonsekwencje waszego myslenia. Tu sie pewnie nigdy nie pogodzimy, bo Bog jakiego kreslicie jest dla mnie nie do przyjecia. Nie do zaakceptowania jest dla mnie Stworca, do ktorego trzeba sie modlic, ktorego prosicie ciagle o rozne laski, ale jakby co, to on nie pomaga "bo mamy wolna wole i nie jestesmy marionetkami"... Stworca, ktory jest wszedzie, a jednoczesnie od 2000 lat nie zaobserwowano jego istnienia (nie wliczajmy niestworzonych historii o pojawianiu sie Maryji, bo ona bogiem nie jest). Zauwazyliscie, ze zasadniczo im bardziej osoba niewyksztacona, tym bardziej wielbi Maryje? Stworca, ktoremu dziekujecie, jak ktos ocaleje w strasznym wypadku, a ktoremu przyznajecie prawo do posiadania innych planow, gdy ktos w takim strasznym wypadku zginie. Hipokryzja. Stworca, ktorego zbyt wielkie uwielbianie prowadzic moze paranoi. Stworca, ktory dal nam wolna wole, ale jak nie uwierzymy, ze istnieje i nie bedziemy robic jak chce, to czeka nas straszna kara. Wymyslcie lepszego Boga, bo ten jest jakis zbyt surowy...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 maj 14 2009 20:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Jesteśmy w tym dobrym położeniu, że nie musimy wymyślać sobie żadnych bogów, z Bogiem jest nam dobrze, jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi, żyjemy dłużej i czeka nas jeszcze zbawienie.
Przypominasz mi małego chłopca z "Podziału ostatecznego" C.S.Lewisa który wolał grać wiecznie pokrzywdzonego zamiast przyjąć dar. Cóż, Bóg daje co daje na swoich warunkach, nie na twoich. (na marginesie polecam tą książkę, mniej znana od "Listów.." ale równie dobra).
Na tych samych warunkach, Boskich, jest nadzieja apokatastazy głoszona w Polsce przez ks. prof Hryniewicza (ze starożytnych Grzegorz z Nyssy), bardzo silna w teologii prawosławnej (zobacz S.N.Bułgakow) do tego stopnia, ze ma to odzwierciedlenie w liturgii.

Wpierw się zapoznaj, a potem dopiero tupaj jak małe dziecko "nie bo nie" (a może czegoś się nauczysz od owych babcinek tłuczących mechanicznie różaniec?).

Ponownie proponuję rozmowę gdy będziesz w lepszej formie. Jestem do dyspozycji.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 maj 14 2009 21:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: suration
Tu sie pewnie nigdy nie pogodzimy, bo Bog jakiego kreslicie jest dla mnie nie do przyjecia.

A czy taka koncepcja Boga byłaby ewentualnie w drodze wyjątku w jakiś sposób chociaż pośrednio możliwa do rozważenia co fakultatywnie mogłoby skutkować przynajmniej częściowym jej przyjęciem Question Cool
Za Nysseńczykiem:
Bóg jako absolut, transcendentny byt, niepojmowalny, niezmierzalny, wszechmocny, esencjonalnie dobry i absolutnie niezmienny. Jest tym który jest ponad wszystkimi i który panuje ponad wszystkimi a w swoich rządach kieruje się miłością i szacunkiem względem stworzenia.
Rozumne stworzenie, ograniczone i zależne od Boga, stworzone na Jego obraz, odzwierciedlające Jego dobroć. Równocześnie odbarzone wolną wolą mogące dokonać wyboru między posłuszeństwem a nieposłuszeństwem Bogu, między dobrem a złem. Każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje - błogosławieństwo lub przekleństwo, życie z Bogiem lub odłączenie od Niego. De facto człowiek odwrócił się od Boga wybierając zło. Relacje i dynamika między Bogiem a stworzeniem zdeterminowane są więc z jednej strony miłością i opatrznością Boga, z drugiej zaś wolnością stworzenia. To Bóg, jego miłość i wszechmoc jest stroną dominującą. To on podnosi człowieka z upadku. Wolna wola człowieka nie może przewyższać miłości Boga do swojego stworzenia które odrzucając jego miłość skazuje się na śmierć wieczną. Nikt czegoś takiego świadomie nie czyni. Odrzucenie Boga to de facto odrzucenie własnej wypaczonej wizji Boga będącej wynikiem zaślepienia, niepoznania, niezrozumienia natury tak Jego jak i swojej. Bóg ostatecznie znajdzie sposób dotarcia do człowieka aby ten odpowiedział dobrowolnym przyjęciem jego łaski. Może stać się to na drodze błogosławieństw, pouczeń, ciężkich doświadczeń w życiu doczesnym albo ognia oczyszczającego po śmierci. Boskie przesłanie trafi w końcu do człowieka wszak w swojej najgłębszej strukturze jest on pokrewny Bogu, stworzony na jego obraz i podobieństwo, przeznaczony do doskonałej komunii z Nim i udziału w Boskości.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 maj 14 2009 22:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

PP, taka definicja tez mi jest daleka. Dlaczego niby sie oddalilismy od Boga? Kiedy? Takie nastawienie na umartwianie sie mi nie pasuje. Warto starac sie byc coraz lepszym, ale nie wmawiajmy sobie, ze jestesmy z natury zli, ze mamy jakies grzechy pierworodne...
A co do wolnej woli, to od wiekow filozofowie, a od niedawna neurobiolodzy dyskutuja, czy ja mamy. Bo okazuje sie, ze to nie jest takie oczywiste... Wydaje sie, ze wygrywa podswiadomosc, a to z wolna wola niewiele ma wspolnego. Byl eksperyment, w ktorym badany mial naciskac przyciski, i z zapisu fal mozgowych wynikalo, ze kilka sekund wczesniej podswiadomosc decydowala, przed faktyczna proba "decyzji" badanego. Badacze podobno oslupieli.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 maj 14 2009 23:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Po prostu koleś wcześniej pomyślał jaki klawisz naciśnie - ot cała wyimaginowana podświadomość....

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,38 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana