Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Rodzina niepełna - rodzina patologiczna
 |  Wersja do druku
Rafi F
 lipiec 21 2009 13:17  (Czytany 3389 razy)  
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Owocem tzw. emancypacji i wolności seksualnej lat 70-tych są samotne matki wychowujące dzieci. Jeden z polityków gdy nazwał takie "niepełne rodziny" patologicznymi musiał potem wszystkich naokoło przepraszać. Czy słusznie? Wg mnie nie.

Brak ojca w dużym stopniu wpływa na poziom edukacji dzieci, na ich wyniki w szkole, na zdrowie psychiczne i fizyczne, narkomanie, status materialny, zagrożenie molestowaniem, przedwczesną aktywność seksualną i wczesna ciąże.

Tak świat widziałem od zawsze, takie były moje obserwacje i może tez dlatego ufam Bogu w jego regulacjach nawet gdy żadnych obserwacji na dany temat nie mam.

A oto garść faktów dla zwolenników przede wszystkim nauki:
1) Dzieci wychowywane bez ojca dwukrotnie częściej nie kończą szkoły (1)
2) Dzieci wychowywane bez ojca 54% częściej doznają biedy. (2)
3) Nastolatki wychowane bez ojców dwukrotnie częściej podejmują wczesną aktywność seksualną i z tego powody siedmiokrotnie częściej zachodzą w ciąże (Nowa Zelandia i USA) (3)
4) Badania obejmujące 42 stany USA wykazały, że dzieci z niepełnych rodzin są narażone na:
- 77% większe ryzyko nadużyć fizycznych
-87% większe ryzyko zranień poprzez zaniedbania fizyczne
- 168% większe ryzyko doświadczeń znacznych zaniedbań fizycznych
- 74% większe ryzyko cierpień z powodu zaniedbań emocjonalnych
- 80% większe ryzyko cierpień z powodu poważnych zranień wynikłych z molestowania
- ogólnie , 120% większe ryzyko zagrożenia z powodu jakiegokolwiek molestowania dzieci. (4)

Krótko mówiąc: od ojca dużo zależy. Ojcowie do dzieła! głównie od was zależy przyszła kariera waszych dzieci:
-Jeżeli ojciec zaangażuje się w edukacje pociechy, to jest spore prawdopodobieństwo, że uczeń uzyska większość ocen bardzo dobrych. dotyczy to tak ojców, ojczymów jak i ojców samodzielnie wychowujących dzieci (sic!).(5)
-Połowa dzieci żyjących w pełnych rodzinach gdzie ojciec jest mocno zaangażowany w wychowywanie osiąga bardzo dobre oceny aż do matury. Dla porównania w rodzinach bez ojca przy przy mocnym zaangażowaniu matki sukces taki osiąga mniej niż 1/3 dzieci.(6)

Co więcej uważam, że ociec jest niezbędny od samego początku :
śmiertelność niemowląt jest 1,8 raza wyższa u niezamężnych matek niż u mężatek.(7)

Rola ojca w wychowaniu dzieci jest nie do przecenienia. Z tego powodu rodziny pozbawione takiej możliwości wg mnie słusznie uważa się za patologiczne.
Idąc dalej: państwu jako społeczności powinno zależeć na tym, aby było jak najmniej rodzin patologicznych. Dlatego uważam za niecelowe stawianie takich rodzin wyżej (większa pomoc państwa) nad normalnymi rodzinami - rodziny niepełne powinno się zniechęcać do utrzymywania swego statusu zamiast pomagać w jego utrzymaniu, a pomoc społeczeństwa powinna być na zasadzie pomocy potrzebującemu, na zasadzie miłosierdzia, a nie "wyrównywania szans" - szanse będą wyrównane gdy dzieci będą miały i ojca i matkę.

(1) U.S. Department of Health and Human Services. National Center for Health Statistics. Survey on Child Health. Washington, D.C.: GPO, 1993.
(2) Sorenson, Elaine and Chava Zibman. “Getting to Know Poor Fathers Who Do Not Pay Child Support.” Social Service Review 75 (September 2001): 420-434.
(3) Ellis, Bruce J., John E. Bates, Kenneth A. Dodge, David M. Ferguson, L. John Horwood, Gregory S. Pettit, and Lianne Woodward. “Does Father Absence Place Daughters at Special Risk for Early Sexual Activity and Teenage Pregnancy.” Child Development 74 (May/June 2003): 801-821.
(4) Sedlak, Andrea J. and Diane D. Broadhurst. The Third National Incidence Study of Child Abuse and Neglect: Final Report. U.S. Department of Health and Human Services. National Center on Child Abuse and Neglect. Washington, D.C., September 1996.
(5)Nord, Christine Winquist, and Jerry West. Fathers’ and Mothers’ Involvement in Their Children’s Schools by Family Type and Resident Status. (NCES 2001-032). Washington, D.C.: U.S. Department of Education, National Center for Education Statistics, 2001.
(6)National Center for Education Statistics. The Condition of Education. NCES 1999022. Washington, DC: U.S. Dept. of Education, 1999: 76.
(7)Matthews, T.J., Sally C. Curtin, and Marian F. MacDorman. Infant Mortality Statistics from the 1998 Period Linked Birth/Infant Death Data Set. National Vital Statistics Reports, Vol. 48, No. 12. Hyattsville, MD: National Center for Health Statistics, 2000.


===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Edith
 lipiec 21 2009 21:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Rafi, generalnie co do zasady OK.

Zwłaszcza jesli chodzi o pomoc socjalną - znam na pęczki kobiet które zamiast sie wziąć w garść i odpowiedzialnie podejść do życia i związku, wolą korzystac z moich podatków.

Popatrz natomiast na to z drugiej strony:
1. rodziny niepełne z powodu smierci rodzica - lepsza (mniej patologiczna) i zdrowsza jest rodzina wdowy/wdowca samotnie wychowujacej/cego dziecko/dzieci niz rodzina wdowca/wdowy na siłe poszukujacego kogos tylko po to, zeby było do pary...
2. rozważ przypadek rodziny gdzie rodzic jest alkoholikiem/narkomanem (np. mąż bije zonę/matke na oczach dzieci, chleje, leje dzieci, matkę gwałci, ewentualnie matka pije, bierze prochy, leki itd wcale nie rzadki przypadek) - to jest patologia o wiele wieksza niż odejścienp. matki od patologicznego męża (partnera byłoby poprawnie politycznie :-) ) Myslę że dzieci w takiej "pelnej" rodzinie mają sie o wiele gorzej niż z samotnym rodzicem.... Wiesz, potem cos sie dzieje i wszyscy sie dziwia: "z normalnej rodziny, oboje rodzice, normalnie zyli, wiadomo, Zdzisiek to wypił czasem, ale na zewnatrz nikt nic nie widzial szczegolnego" Rozpad małżeństw/rodzin to na pewno wynik rewolucji obyczajowej, emancypacji pociagajacej za sobą rozwiązłość, ale - z drugiej strony - wynik wiekszej swiadmości, odwagi kobiet (mężczyzn tez) aby wychodzic z toksycznych, destrukcyjnych dla nich i dzieci zwiazków, mimo presji społecznej na "pełną rodzinę"

Od rodziców (nie tylko ojców) zalezy wszystko... i zle, i dobre - bo bardziej zalezy od "jakości" rodziców niz ich "ilości" (wiem, brzmi koszmarnie)

Wiec patologia to dla mnie w duzej części przypadków stan relacji, a nie ilość członków rodziny....

Inna sprawa - poprawność polityczna.... Że patologii nie da sie nazwac głośno patologią bez bycia zmuszonym do pokajania się...

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 22 2009 08:43   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Masz rację Edit, że wiele jest małżeństw tylko z nazwy. Im będziemy lżej podchodzić do małżeństwa tym więcej będzie takich małżeństw zawieranych bo brzuch(dziecko), bo juz wypada (stara/stary jestem), bo ... fajnie tańczy (autentyk), bo jak sie nie uda to sie rozwiedziemy.

Alkoholizm zawsze wniesie patologię do rodziny, narkomania także - i przestańmy mówić tu tylko o facetach, alkoholizm dotyczy tak samo mężczyzn jak i kobiet (u kobiet jest nawet trudniejszy do zdiagnozowania - kobieta potrafi ukrywać go latami). Rozłąka jest tu konieczna do terapii. Wg mnie ojciec alkoholik widziany raz na miesiąc jest tak samo dobrym ojcem jak ten wracający do domu po 21, a weekendy spędzający na "uzgodnieniach" i "konferencjach".

Osobiście też wierze, że rodzina z ojczymem jest lepsza niż bez. W szczególności gdy dziecko nie jest jeszcze nastolatkiem. A i w przypadku nastolatka przy zdrowym układzie (bez siłowych prób ojcowania) mężczyzna ma bardzo wiele do wniesienia do takiej rodziny

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Edith
 lipiec 23 2009 15:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

No i znowu sie robi nudno Mr. Green
Wiesz, alkoholicy to straszliwi domatorzy :-/ (generalnie), a alkoholiczki tym bardziej .... Co do kobiet zgadzam sie, a jescze trzeba tu dorzucic 2% (!!!) orzeczeń przyznajacych ojcom opieke nad dziećmi.... Zastałe przekonanie, ze matka jest zawsze lepsza, chćby własnie piła, biła, cpała itd.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,17 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana