Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Ekumenizm w Polsce Nowy wątek Odpowiedz
 Neopogaństwo ... -> polemika
 |  Wersja do druku
mateuszo
 lipiec 21 2009 15:55  (Czytany 6871 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

Autor powyższego artykułu stosuje typowe przekłamania i psychomanipulacje, znane mi niestety z własnego doświadczenia w ruchu rodzimowierczym.
Zauważmy że autor skupia się głównie na tym, czym rodzimowierstwo (oczywiście tylko w jego mniemaniu) NIE JEST.
Czy osoba, która chciałaby wytłumaczyć komuś niezorientowanemu czym jest np. islam obrazowałaby swoją wypowiedź na zasadzie: „Islam nie ma nic wspólnego z satanizmem. Nie ma także nic wspólnego z terroryzmem choć jest wiele grup terrorystycznych które się do niego odwołują. Islam nie ma nic wspólnego z okultyzmem”?? Takie wyjaśnienie czym jest islam na pewno nie pogłębiłoby wiedzy o islamie a jest to typowe KLUCZENIE WOKÓŁ TEMATU.
Autor pisze, iż rodzimowierstwo nie jest w żaden sposób powiązane z satanizmem - dziwne tylko, że olbrzymia większość wyznawców Świętowita rekrutuje się ze środowisk satanistycznych a sporo grup rodzimowierczych otwarcie posługuje się retoryką satanistyczną łącząc słowiańskie bóstwa z demonami np. Swaróg – Lucyfer, Mokosza – Lilith, Wełes – Lewiatan. Nie mówiąc już o ogromnej wręcz ilości muzyków swobodnie głoszących gloryfikację szatana i Peruna. Moim zdaniem „naturalna” ewolucja satanisty w neopoganina i istnienie ludzi którzy łączą satanizm z rodzimowierstwem określając się przy tym jako neopoganie to ewidentny związek kultu szatana z kultami pogańskimi.
Rodzimowierstwo nie ma także nic wspólnego ze skrajnym nacjonalizmem – to kolejne, niczym nie podparte, błędne założenie - rozumiem, że wiary nie można łączyć z polityką ale sama „wiara słowiańska” jako wiara etniczna dla danej grupy ludów indoeuropejskich jest BARDZO podatnym gruntem dla wszelkiej maści grup rasistowskich, antysemickich, ksenofobicznych. Ogrom organizacji zrzeszających neopogan w naszym kraju prezentują otwarty rasizm np. Zakon Zadrugi Północny Wilk, NS Zadruga , Stowarzyszenie na rzecz Kultury i Tradycji Niklot czy Rodzima Wiara (punkt XV wyznania wiary lechitów)
Są to grupy, u których fascynacja mitami (np. szczątkami mitów słowiańskich) prowadzi do ambiwalentnego wobec nazizmu i Hitlera (a często wręcz sympatyzującego z neopogaństwem III Rzeszy), antychrześcijańskiego (nawet nie antyklerykalnego, ale jawnie antychrześcijańskiego w swoich deklaracjach i sferze ideowej), neopogańskiego ruchu, który zaprzecza zdrowemu rozsądkowi (np. cofanie się do etyki przedchrześcijańskiej) i metodzie naukowej (wiele grup neopogańskich wobec braku źródeł ucieka się do nienaukowych "rekonstrukcji" kultu). Najgorsze jest w tym to, że nowe grupy neopogańskie często łączą swoją religię ze skrajnymi poglądami politycznymi i różnymi odmianami rasizmu (zazwyczaj poglądami ciążącymi ku nazizmowi, czego przejawem są działania, deklaracje i publikacje różnych naszych rodzimowierców, np. przedstawicieli grupy Niklot działających - jak donosiła nie raz prasa - np. pod hasłem "Czarnych powiesimy, Świętowita postawimy"). Najlepiej poglądy polskich neopogan-nazistów poznać z pierwszej ręki. Kto nie wierzy w sympatie nazistowskie polskich rodzimowierców, powinien odwiedzić dział polityczny na forum Odala (tworzonym pod patronatem Rodzimej Wiary, zalegalizowanego związku wyznaniowego neopogan, które wydaje pismo Odala). Lektura tego forum może być niekiedy szokiem, ale każdy, kto idealizuje lub lekceważy to środowisko, powinien się w teksty Odali wczytać.
Kolejnym błędem autora jest twierdzenie jakoby rodzimowierstwo nie miało nic wspólnego z okultyzmem. Wielu rodzimowierców czerpie inspirację z Crowleya, LaVeya a nawet stylizuje swoje „obchody słowiańskich świąt” na czarne msze kościoła szatana z San Francisco –wiele jest relacji w internecie z tego typu „ceremonii”.
Autor wskazuje, iż sformułowanie jakoby „pogaństwo legło u podstaw hitleryzmu” jest błędne. To źle postawiona teza. Powszechnie wiadomo że Hitler nienawidził chrześcijaństwa za „żydowskie korzenie”, popierał fascynacje członków SS mitologią germańską, obchodzenie przez nich świąt przesileń zimowych, używanie runicznej symboliki. Swastyka, którą Hitler uznał za symbol nazizmu to przecież typowo pogański symbol.
Poza tym wiara pogańska, jako pozbawiona całkowicie moralności Dekalogu z góry Synaj, była idealną podporą dla bezwzględnej ideologii nazistowskiej.

Najbardziej dziwi mnie tylko jedna rzecz: kim jest autor artykułu że uważa się za osobę kompetentną do twierdzenia kto JEST rodzimowiercą a kto nim na pewno NIE JEST. Jestem pewien że gdyby zapytać rodzimowierców uznających satanizm za pewną podporę ich wiary, nazistowskich rodzimowierców czy okultystycznych rodzimowierców o to kto jest PRAWDZIWYM rodzimowiercą odpowiedzieliby że oni sami a zdecydowanie nie jest rodzimowiercą autor tego artykułu. Gdyby podliczyć tych PSEUDORODZIMOWIERCÓW (jak ich nazywa autor – a może to on jest pseudorodzimowiercą?) okazałoby się że to zdecydowana WIĘKSZOŚĆ uczestników ruchu neopogańskiego w Polsce.
Widzę tu podobną analogię jak w przypadku dyskusji o satanizmie – wielu „ugrzecznionych, laveyowskich satanistów” z wyższością mówi że ci czciciele szatana którzy dewastują nagrobki to pseudosataniści – mówią tak ponieważ ich działanie koliduje ze starannie wypracowywanym wizerunkiem „dobrego satanisty”. Jednakże czy to zmienia fakt, że satanizm jest zły?
Gdyby nawet rodzimowierstwo nie miało związków z satanizmem, nazizmem czy okultyzmem to wcale nie jest tak piękne jak to przedstawia autor artykułu.
Z punktu widzenia chrześcijanina rodzimowierstwo łamie podstawowe zasady wiary w Jedynego Boga – to że autor nazywa wyimaginowane słowiańskie bóstwo wyrzeźbione w drewnie Najwyższym Bogiem tylko „sławionym pod innym imieniem” nie oznacza że nim jest (Wj 34, 14; por. Pwt 5, 9; 6, 15; Joz 24, 19), ale to pewnie autora nie obchodzi więc ograniczę się do przedstawienia jak ciężko zapłacili „wyznawanie Świętowita” moi znajomi – tylko z mojego miasta 3 rodzimowierców skończyło w szpitalu psychiatrycznym – są tam do dzisiaj, a 2 popełniło samobójstwo. To chyba wystarczający dowód na to że rodzima wiara ma bardzo destrukcyjny wpływ zarówno na życie duchowe jak i psychiczne. Aby poznać inne dowody na szkodliwość tego typu „religijności” odsyłam do mojego świadectwa bądź świadectw wielu innych ludzi, którym udało się odnaleźć Chrystusa lub to Chrystus – Dobry Pasterz odnalazł ich.

Przykre jest także, iż pod świadectwem przestrzegającym przed szkodliwością neopogaństwa dozwala się na sprzeczne z regulaminem forum wklejanie artykułu o rzekomo pozytywnej stronie rodzimej wiary. Moja przestroga rozmywa się w ten sposób w umiejętnej psychomanipulacji zwolennika mrocznych wizji pogańskich.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
mateuszo
 lipiec 21 2009 16:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

Poparłem fakty o polskich "satanistycznych", "nazistowskich" i "okultystycznych" rodzimowiercach, tudzież fascynacji włodarzami III rzeszy pogaństwem odpowiednimi linkami ale w wyniku ograniczeń na stronie wszelkie linki w postach uznawane są jako spam więc zainteresowani tematem mogą sobie wyszukać informacje przez google np wpisując nazwy podanych przeze mnie stowarzyszeń.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 21 2009 16:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

> Autor powyższego artykułu stosuje typowe przekłamania i psychomanipulacje, znane mi niestety z własnego doświadczenia w ruchu rodzimowierczym.

Psychomanipulacja jest zamieszczanie „swiadectwa” nawrócenia na katolicyzm, którego rzeczyiowstym celem jest kłamliwe zdeprecjonowanie innego, mniejszosciowego systemu wyznaniowego.

> Zauważmy że autor skupia się głównie na tym, czym rodzimowierstwo (oczywiście tylko w jego mniemaniu) NIE JEST.

Wierutna byzydura (jak i cala reszta co wykaże dalej)... Na samym początku artykułu http://www.kosciol.pl/article.php/20090717173038418 są podane podstawowe definicje głównych pojęć!

> Czy osoba, która chciałaby wytłumaczyć komuś niezorientowanemu czym jest np. islam obrazowałaby swoją wypowiedź na zasadzie: „Islam nie ma nic wspólnego z satanizmem. Nie ma także nic wspólnego z terroryzmem choć jest wiele grup terrorystycznych które się do niego odwołują. Islam nie ma nic wspólnego z okultyzmem”??

Tak - jeśli miałoby to na celu obalenie pewnych kłamliwych a w najlepszym razie rozmijających się z prawdą pomówień...

> Takie wyjaśnienie czym jest islam na pewno nie pogłębiłoby wiedzy o islamie a jest to typowe KLUCZENIE WOKÓŁ TEMATU.

Takie wyjaśnienie pozwala np. zweryfikować z prawda czyjeś mylne opinie na dany temat.

> Autor pisze, iż rodzimowierstwo nie jest w żaden sposób powiązane z satanizmem - dziwne tylko, że olbrzymia większość wyznawców Świętowita rekrutuje się ze środowisk satanistycznych a sporo grup rodzimowierczych otwarcie posługuje się retoryką satanistyczną łącząc słowiańskie bóstwa z demonami np. Swaróg – Lucyfer, Mokosza – Lilith, Wełes – Lewiatan.

Ta... i niby co? Mamy ci wierzyć wyłącznie na słowo?

> Nie mówiąc już o ogromnej wręcz ilości muzyków swobodnie głoszących gloryfikację szatana i Peruna.

Nawet gdyby to od kiedy „muzycy” zajmują się kształtowaniem poglądów wyznaniowych danego systemu wyznaniowego???

> Moim zdaniem „naturalna” ewolucja satanisty w neopoganina i istnienie ludzi którzy łączą satanizm z rodzimowierstwem określając się przy tym jako neopoganie to ewidentny związek kultu szatana z kultami pogańskimi.

Masz prawo mieć swoje zdanie co nie znaczy, że musi mieć ono zaraz cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Cala sprawę wytłumaczyłem natomiast szerzej swoim felietonie: http://www.kosciol.pl/article.php/20090717173038418

> Rodzimowierstwo nie ma także nic wspólnego ze skrajnym nacjonalizmem – to kolejne, niczym nie podparte, błędne założenie - rozumiem, że wiary nie można łączyć z polityką

Najwyraźniej pewnych kwestii tu jednak nie rozumiesz... Generalnie natomiast JW.

> ale sama „wiara słowiańska” jako wiara etniczna dla danej grupy ludów indoeuropejskich jest BARDZO podatnym gruntem dla wszelkiej maści grup rasistowskich, antysemickich, ksenofobicznych.

Analogicznie dla wielu grup tego rodzaju wystarczajacym "grunetm" jest katolicyzm i co z tego wynika???

> Ogrom organizacji zrzeszających neopogan w naszym kraju prezentują otwarty rasizm np. Zakon Zadrugi Północny Wilk, NS Zadruga , Stowarzyszenie na rzecz Kultury i Tradycji Niklot czy Rodzima Wiara (punkt XV wyznania wiary lechitów)

Po pierwsze – proszę wskazać które z tych grup (i gdzie) są formalnie zarejestrowane (dla ulatwienia możesz pominąć Niklot (który nie jest związkiem wyznaniowym tylko stowarzyszeniem i RW - na którego twoje kłamstwa odpowiedziałem w mojej poprzedniej, pierwotnej wypowiedzi na twoje „swiadectwo”... Po drugie - JW. - o posługiwaniu się rodzimowierstwem przez rożnego rodzaju grupy sensu stricte polityczne, dość szeroko napisałem w swoim felietonie.

> Są to grupy, u których fascynacja mitami (np. szczątkami mitów słowiańskich) prowadzi do ambiwalentnego wobec nazizmu i Hitlera (a często wręcz sympatyzującego z neopogaństwem III Rzeszy),

Fascynacja mitami nie jest jeszcze równoznaczna obranej wierze... Generalnie natomiast JW - jesli ktos opinie odnosnie calego systemu wyznaniowego wyrabia sobie na podstawie jakichs tam dziwnych, szemranych, mniejszosciowych, nieoficjalnych grup i srodowisk (podpinajacych sie w pewnym waskim zakresie pod dany system), to oczym tu zasadniczo dyskutowac?

> antychrześcijańskiego (nawet nie antyklerykalnego, ale jawnie antychrześcijańskiego w swoich deklaracjach i sferze ideowej), neopogańskiego ruchu, który zaprzecza zdrowemu rozsądkowi (np. cofanie się do etyki przedchrześcijańskiej)

Czyli jakiej - tej która jest oparta na uniwersalnych, znanych w wielu kulturach, znacznie starszych prawach jak nie zabijaj, nie kradnij, szanuj przodków? O tym tez było w moim felietonie...

> i metodzie naukowej (wiele grup neopogańskich wobec braku źródeł ucieka się do nienaukowych "rekonstrukcji" kultu). Najgorsze jest w tym to, że nowe grupy neopogańskie często łączą swoją religię ze skrajnymi poglądami politycznymi i różnymi odmianami rasizmu (zazwyczaj poglądami ciążącymi ku nazizmowi, czego przejawem są działania, deklaracje i publikacje różnych naszych rodzimowierców, np. przedstawicieli grupy Niklot działających - jak donosiła nie raz prasa - np. pod hasłem "Czarnych powiesimy, Świętowita postawimy").

Buachachacha... Weź się nie kompromituj... Kolejne twoje (mówiąc wprost kłamstwo) - to akurat krzyczeli przedstawiciele pro katolickiej Młodzieży Wszechpolskiej (http://wyborcza.pl/1,75248,2543752.html) - kolejny przykład jak wiarygodne jest twoje wyobrażenie na temat Rodzimowierstwa! Może w tej sytuacji powinieneś jednak zweryfikować również swoje wyobrażenie na temat Katolicyzmu?

> Najlepiej poglądy polskich neopogan-nazistów poznać z pierwszej ręki. Kto nie wierzy w sympatie nazistowskie polskich rodzimowierców, powinien odwiedzić dział polityczny na forum Odala (tworzonym pod patronatem Rodzimej Wiary, zalegalizowanego związku wyznaniowego neopogan, które wydaje pismo Odala). Lektura tego forum może być niekiedy szokiem, ale każdy, kto idealizuje lub lekceważy to środowisko, powinien się w teksty Odali wczytać.

Proste pytanie - czy to forum jest miejscem reprezentowania przez dany związek swojego oficjalnego stanowiska, czy raczej do prowadzenia indywidualnych rozmów gdzie odpowiedzialność za zamieszczone wypowiedzi biorą ich autorzy? Po drugie – jeśli mowa o wiedzy z pierwszej ręki to proponuje to uczynić rozmawiając z rzeczywistym (a nie pseudo) rodzimowierca w realu. Po trzecie - po raz kolejny – proszę raczej poruszać się po kwestiach dotyczących formalnych ruchów WYZNANIOWYCH, a nie jakichś tam bliżej nieokreślonych środowisk „sympatyzujących z czymś tam”... Jak wejdziesz na jakieś forum RM to tez ci się może włos na głowie zje zjeżyć...

> Kolejnym błędem autora jest twierdzenie jakoby rodzimowierstwo nie miało nic wspólnego z okultyzmem.

Jeśli za okultyzm uznajesz praktyki magiczne i czarostwo to bynajmniej nigdzie tego nie twierdze...

> Wielu rodzimowierców czerpie inspirację z Crowleya, LaVeya

Wielu (a ile to tak naprawdę jest – lubisz takie ogólniki – prawda?) rodzimowiercow jeździ na rowerze, a mimo to nie jest kolarzami – jesteś to sobie w stanie wyobrazić???

> a nawet stylizuje swoje „obchody słowiańskich świąt” na czarne msze kościoła szatana z San Francisco –wiele jest relacji w internecie z tego typu „ceremonii”.

No nie mogę... Przeczytaj sobie jeszcze raz mój felieton i przestań wypisywać podobne bzdury...

> Autor wskazuje, iż sformułowanie jakoby „pogaństwo legło u podstaw hitleryzmu” jest błędne. To źle postawiona teza. Powszechnie wiadomo że Hitler nienawidził chrześcijaństwa

JW. – tez było w moim arcie – nie chrześcijaństwa, a co najwyżej klerykalizacji (zapewne dla tego ze była dla niego konkurencja w dążeniu do pełnej władzy)!

> za „żydowskie korzenie”, popierał fascynacje członków SS mitologią germańską, obchodzenie przez nich świąt przesileń zimowych, używanie runicznej symboliki. Swastyka, którą Hitler uznał za symbol nazizmu to przecież typowo pogański symbol.
Poza tym wiara pogańska, jako pozbawiona całkowicie moralności Dekalogu z góry Synaj, była idealną podporą dla bezwzględnej ideologii nazistowskiej.

Masz na myśli te część dekalogu która ma wzmocnić monopolistyczna pozycje twojego systemu wyznaniowego? Bo chyba nie te która jest znacznie starsza i obecna w wielu kulturach na całym świecie?

> Najbardziej dziwi mnie tylko jedna rzecz: kim jest autor artykułu że uważa się za osobę kompetentną do twierdzenia kto JEST rodzimowiercą a kto nim na pewno NIE JEST.

Jest żercą przy Rodzimym Kosciele Polskim – jednym z najliczniejszych, oficjalnych, zarejestrowanych związków rodzimowierczych... A ty? Expseudorodzimowierco?

> Jestem pewien że gdyby zapytać rodzimowierców uznających satanizm za pewną podporę ich wiary, nazistowskich rodzimowierców czy okultystycznych rodzimowierców o to kto jest PRAWDZIWYM rodzimowiercą odpowiedzieliby że oni sami a zdecydowanie nie jest rodzimowiercą autor tego artykułu.

Pewnie tak - i co z tego? :] Co nie znaczy, że są oni (ci, którzy „wiare slowianskich przodkow” budują na podstawie semickich mitów) faktycznymi rodzimowiercami.

> Gdyby podliczyć tych PSEUDORODZIMOWIERCÓW (jak ich nazywa autor – a może to on jest pseudorodzimowiercą?) okazałoby się że to zdecydowana WIĘKSZOŚĆ uczestników ruchu neopogańskiego w Polsce.

Proszę zapoznac się z terminologią. Z osobistymi dywagacjami nie zamierzam polemizować.

> Widzę tu podobną analogię jak w przypadku dyskusji o satanizmie – wielu „ugrzecznionych, laveyowskich satanistów” z wyższością mówi że ci czciciele szatana którzy dewastują nagrobki to pseudosataniści – mówią tak ponieważ ich działanie koliduje ze starannie wypracowywanym wizerunkiem „dobrego satanisty”. Jednakże czy to zmienia fakt, że satanizm jest zły?

Nie wiem - nie jestem satanista...

> Gdyby nawet rodzimowierstwo nie miało związków z satanizmem, nazizmem czy okultyzmem to wcale nie jest tak piękne jak to przedstawia autor artykułu.

Przynajmniej nie jest tak złe jak sugeruje autor tego świadectwa...

> Z punktu widzenia chrześcijanina rodzimowierstwo łamie podstawowe zasady wiary w Jedynego Boga

Tylko ze punkt widzenia chrześcijanina nie jest tu jedynym rozpatrywanym...

> – to że autor nazywa wyimaginowane słowiańskie bóstwo

Chcesz wchodzić na kwestie teologiczne (przynajmniej przekonamy się kto tu jest rzeczywistym rodzimowierca lub/i majacym o nim rzeczywista wiedze)?... A jak chcesz dowieść czym różni się „wyimaginowane słowiańskie bóstwo” od semickiego?

> wyrzeźbione w drewnie Najwyższym Bogiem

Też było w moim arcie - drewno (nawet wyrzeźbione) jest tylko drewnem i co najwyzej pewnym uproszczonym wyobrażeniem...

> tylko „sławionym pod innym imieniem”

(!) na swój sposób...

> nie oznacza że nim jest (Wj 34, 14; por. Pwt 5, 9; 6, 15; Joz 24, 19), ale to pewnie autora nie obchodzi

zgadłeś...

> więc ograniczę się do przedstawienia jak ciężko zapłacili „wyznawanie Świętowita” moi znajomi – tylko z mojego miasta 3 rodzimowierców skończyło w szpitalu psychiatrycznym – są tam do dzisiaj, a 2 popełniło samobójstwo. To chyba wystarczający dowód

To nie jest żaden dowód... Wpierw twoja wypowiedz musiałby być wiarygodna, podparta dowodami i wykazująca, że stan ich rzeczywiscie jest wynikiem tego, iż byli rodzimowiercami (lub raczej pseudorodzimowiercami znając twoje błędne wyobrażenie o rodzimowierstwie).

> na to że rodzima wiara ma bardzo destrukcyjny wpływ zarówno na życie duchowe jak i psychiczne. Aby poznać inne dowody na szkodliwość tego typu „religijności” odsyłam do mojego świadectwa bądź świadectw wielu innych ludzi, którym udało się odnaleźć Chrystusa lub to Chrystus – Dobry Pasterz odnalazł ich.

A ja zapoznać się z faktami...

Przykre jest także, iż pod świadectwem przestrzegającym przed szkodliwością neopogaństwa dozwala się na sprzeczne z regulaminem forum wklejanie artykułu o rzekomo pozytywnej stronie rodzimej wiary. Moja przestroga rozmywa się w ten sposób w umiejętnej psychomanipulacji zwolennika mrocznych wizji pogańskich.

Jeśli próbę zweryfikowania pewnych przekłamań w ramach niejakiego „świadectwa” chcesz tak określać...

> Poparłem fakty o polskich "satanistycznych", "nazistowskich" i "okultystycznych" rodzimowiercach, tudzież fascynacji włodarzami III rzeszy pogaństwem odpowiednimi linkami ale w wyniku ograniczeń na stronie wszelkie linki w postach uznawane są jako spam więc zainteresowani tematem mogą sobie wyszukać informacje przez google np wpisując nazwy podanych przeze mnie stowarzyszeń.

Jeszcze raz - wpierw wypadałoby chociaż poznać właściwa terminologie omawianych zagadnień. Po drugie – stowarzyszenia nie są związkami wyznaniowymi!!!
Swoja droga ciekawe gdzie byles jak zamieszczalem sw pierwotna wypowiedz na twoje „świadectwo” - skąd raptem ta twoja obecna aktywacja - ktoś cię specjalnie wywołał czy jak?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 21 2009 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

A zebys mial nad czym myslec przypomne ci moja pierwotna wypowiedz na twoje pseudo swiadectwo:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=165468

===============

Dopiero teraz zauwazylem (pierwotny) watek wiec jako rodzimowierca pozowle sie odniesc do tematu (choc zasadniczo cale to swiadectwo wyglada mi raczej dosc sztucznie, pisane nieomal jak na specjalnie zamowienie - szczegolnie, ze jego autor swoja aktywnosc na tym forum ograniczyl jedynie do trzech wypowiedzi i to w ramach niniejszego watku, a dodatkowo post z sierpnia, a wiec juz nieomal z tradycyjnego, letenigo okresu nagonki na inne ruchy wyznaniowe)... Jenoczesnie mam nadzieje ze tutejsi admini i modzi nie beda ingerowac w niniejsza wypowiedz, gdyz jej celem nie jest odniesienie sie do samego swiadectwa na rzecz chrzescijanstwa przedmowcy (a tym bardziej go podwazac), co raczej srostowanie i rozwiniecia pewnych zagadnien z nim bezposrednio nie zwiazanych, mogacych natomiast prowadzic do blednych wniskow w innej dziedzinie...

> Nazywam się Mateusz, mam 21 lat. Chciałbym opisać moje doświadczenia z polskim ruchem neopogańskim i mój powrót do Chrystusa.

Pierwsze uscislenie - ruch neopoganski nie jest tozsamy rodzimowierstwu (to nie synonimy)... Po drugie - zarowno rodzimowierstwo (a tym bardziej neopoganizm, w ramach ktorego miesci sie wile roznych systemow wyznnaiowych) nie jest rochem jednorodnym, zwartym ideowo / wyznaniowo, np. wzorem chrzescijanstwa (szczegolnie w rodzimowierstwie nie ma jedynej slusznej wykladni i czy scisle okreslonej teologi - rodzimowierstwo nie jest systemem dogmatycznym). Tym samym Mateusz, moze co najwyzej mowic o "swoich doswiadczeniach" z pewnym, jakims tam, nurtem neopoganstwa (lub potencjalnie swoim blednym wyobrazeniu o nim) i ewentualnie tylko przed nim ostrzegac... Co najwyzej, bo kazdy rzeczywisty poganin (czy to obecny czy ex) powinien np. doskonale orientowac sie w wyzej (i nizej) zarysowanych kwestiach. W tym miejscu pomijam, ze analogicznie nawet w ramach samego chrzescijanstwa spotykamy rozne - mniejsze lub wuieksze, bardziej lub mniej radykalne - nurty...

> Moje zainteresowanie starymi pogańskimi bóstwami rozpoczęło się od muzyki. W wieku 13 lat w moje ręce trafiły płyty skandynawskich zespołów black metalowych typu

To raczej zwykla fascynacja wynikajaca z mlodzienczego buntu niz rzeczywiste zainteresowanie (pomijam ze wiara to chyba cos wiecej niz tylko zainteresowanie)... Raczej trudno bowiem z (tej czy nawet innej) muzyki czerpac rzeczywista wiedze o starych bostwach... Trudno tu tez zasadniczo mowic o powrocie z "ruchu neopogańskiego", skoro w faktycznie (jak mniemam - a do czego nawiaze nizej) nigdy w nim nie byles i wcale nie poznales rzeczywistego rodzimowierstwa...

>Vikerns zawsze określał się jako wyznawca germańskich bogów i neonazista, z tym że przed swym uwięzieniem kładł większy nacisk na to pierwsze.

B. czesto tak potocznie zdefiniowanemu neopognastwu, na sile dorabia sie neonazistowska czy tez skrajnie nacjonalistyczna gebe... Faktem natomiast jest, ze pewne dziwne, ekstramalne grupy (m.in. o tego rodzaju pogladach) trafiaja sie w srod najrozniejszych, szerszych grup spolecznych (w tym tez wyznaniowych)... Analogicznie nikt jednak nie ocenia w podobny sposob calego katolicyzmu (a tym bardziej chrzescijanstwa) - np. wylacznie na podstawie pogladow LPR-u lub Mlodziezy Wszechpolskiej, czy nawet przez pryzmat Kola Przyjaciol RM czy ks. Jankowskiego. W tym miejscu nalezy sobie bowiem jasno powiedziec, iz rzeczywiste rodzimowierstwo w zdecydowanej wiekszosci jest systemem wyznaniowym, skupiajacym sie przede wszystkim na wierze (nawet pomimo tego, ze pewne nieoficjalnie, szemrane grupy czy poszczegolne jednostki, wykozystuja ten system wierzen dla maskowania swoich rzeczywistych, stricte politycznych, celow).

> Celem swojego buntu młodzieżowego już wcześniej uczyniłem antychrześcijaństwo. Do dziś zadaje sobie pytanie dlaczego... Pewnie niemały wpływ na to miała muzyka metalowa jaką już wcześniej słuchałem.
Podświadomie czując, że robię źle próbowałem zastąpić pustkę religijną, powstałą po świadomym wyparciu się Chrystusa najpierw satanizmem a potem rodzimowierstwem – decydujący wpływ na to miała postać Vikernsa.

I moze tu jest rzeczywisty problem Mateusza... Moze nie tyle stanowil go sam odmienny swiatopoglad wyznaniowy (a w zasdzie pewien jego fragment, z ktorym sie zetknol), co moze raczej obrana przez niego nienajlepsza, kierowana buntem (negacja, a nie rzeczywistym poznaniem), droga (ktora ostatecznie doprowadzila go do jakiejs wypaczonej formy tegoz)... Po drugie, jesli rodzimowierstwo odrzuca chrzescijanizm, to odrzuca tez satanizm (jako czesc tej samej mitologi). Po trzecie - glownej idea rodzimowierstwa sa rodzime wierzenia... O ile natomiast rodzimowierstwo jest "antychrzescijasnkie", to wowczas z pewnoscia nie bardziej niz chrzescijasntwo jest antyrodzimowiercze, czy antyjakiekolwiekinnewyznaniowo... Zasadnicza roznica polegac moze tylko na tym, ze historycznie chrzescijasntwo (szczegolnie na tych ziemiach) zwlaczalo poganstwo i nie ma tu co zaprzeczac faktom. Zupelnie inna kwestia jest tu natomiast antyklerykalizm - ale tu stanowisko wiekszosci innowiercow (a nawet jak mniemam sporej rzeszy samych chrzescijan) jest raczej podobne...

>Oszukując się, że „też wierzę w bogów, tyle, że wielu” uspokajałem swoje sumienie. Już nie byłem „tym złym”, opozycjonistą Chrystusa ale „neopoganinem”.

Prosze mnie poprawic, ale wg chrzescijan bedac neopoganinem chyba jednak nadal - jak najbardziej - byles "opozycjonistą Chrystusa"...

> Znalazłem jakby „trzecią drogę” i byłem z tego bardzo zadowolony. W końcu czciłem bóstwa, które były na tej ziemi jeszcze przed nadejściem chrześcijaństwa.

...Czciles na podstawie fascynajcji muzyka black metalowa, wychodzac z fascynacji satanizmem i czerpiac wzor z neonazisty (bo dopiro pozniej piszesz o siegnieciu do lietratury)??? Na tej podstawie doszedles jak czcic te bostwa??? Po raz kolejny radze zweryfikowac swa wiedze o rodzimowierstwie...

> Ukończyłem 14 lat i systematycznie powiększałem swoją wiedzę na temat kultury przedchrześcijańskiej Europy, szczególnie religii Słowian, Germanów i Celtów. „Z racji pochodzenia” najbardziej skupiałem się na słowiańskich wierzeniach. Czytałem Chodakowskiego, Gieysztora, Brücknera i innych. To na odkryciach tych naukowców budowałem swój „pogański” światopogląd, podpierając się dziełami Nietzschego czy Evoli.

Dobrze ze napisals "swoj" (bo wcale zaraz nie oznacza, ze byl on rodzimowierczy)... Szczegolnie, ze budowany na tak kiepskich podstawach jak wyzej wymienione...
...Czy moze raczej swoja wczesniej obrana ideologie nacjonalistyczna zaczeles po prostu stroic w "slowianszczyzne"?

> Pamiętam, iż dość ciężko było mi uwierzyć w „słonecznego Swaroga”, „mocarnego Swarożyca”, „gromowładnego Peruna”, „płodną Mokoszę”,

Sam sobie niejako przeczac, potwierdzasz to o czym pisalem wyzej... Skoro ciezko ci bylo uwierzyc, jak mogles je wczesniej naprawde czcic (ze o byciu rodzimowierca - z naciskiem na wierce - nie wspomijac)?

> wzbudzić w sobie sztuczną „cześć” dla kamiennych pomników na Ślęży i drewnianych posągów Świętowita czy Trygława itp.

JW. kolejne potwierdzenie, ze raczej nie znasz / nie poznales nigdy rzeczywistego rodzimowierstwa (jak plytkie bylo twoje pojecie o nim) - czci wymagaja bogowie (nie mylic ze slepym, bezkrytycznym uwilbieniem), a nie (szczegolnie sztucznej) posagi (ktorym nie nalezy ujmowac wartosci historycznej i kulturowej)... Posagi sa tylko pewnymi wyobrazeniami... Nie modlisz sie do mosagow tylko do bogow, tak jak nie rozmawiasz z telefonem tylko przez telefon...

> Dziś wydaje mi się, że Bóg cały czas do mnie przemawiał, przez co podświadomie wiedziałem, że sprzeciwiam się Jedynemu Stwórcy.

Kolejny przyklad wiec, ze wrzeczywistosci nie wracasz z zadnego "ruchu neopogańskiego" (pomijam poprawnosc uzycia tego terminu), bo faktycznie nigdy naprawde w nim byles (co najwyzej trafiles na jakis skrajny, wypaczony jego nurt lub swoja ocene opierasz wylacznie na nie koniecznie najtrafniejszych osobistych wyobrazeniach i odczuciach).

> Jednakże im bardziej czułem, że tylko w Chrystusie odnajdę ukojenie tym bardziej zagłębiałem się w „wiarę przodków”, tonąc w ciemnościach. Pustkę usiłowałem wypełnić jak najgorliwszą „służbą bogom”.

Po pierwsze - neopoganizm to zazwyczaj wielobustwo... Jeden bog w te czy we w te, zasadniczo nie robi roznicy... I zasadniczo odczucia sa tu b. wazne... Po drugie - jakiejz to "najgorliwszej sluzby" wymagaja slowianscy bogowie??? Po raz kolejny potwierdzasz wiec tylko moje przypuszczenia, ze tak naprawde niegdy nie poznales rzeczywistego systemu, przed ktorym starasz sie innych "ostrzec".

> W końcu na przeszkodzie w osiągnięciu spokoju ducha przeze mnie stanął absolutny prymitywizm rodzimowierstwa.

No a teraz to zes po prostu zwyczajnie walnol... Nawet stosunkowo ograniczony zasob wiedzy o dawnych slowianskich wierzeniach, w zadnym razie nie pozwala okreslac ich prymitywnymi... Prosze sie dla przykladu zaznajomic ze znacznie bradziej (niz np. w chrzescijasntwie) rozbudowana koncepcja zaswiatow czy duszy.

> Rozumiejąc ubogość wierzeń naszych przodków usiłowałem je zracjonalizować. Doszedłem do wniosku,

To do czego "doszedles" nie znaczy zaraz, ze pokrywa sie z zalozeniami rodzimowierstwa (szczegolnie majac na uwadze opisane przez ciebie wyzej podstawy, ktore cie do tego doprowadzily)... Pomijam ze najwyrazniej ta "racjonalizacja" niezby ci wyszla (p. nizej)...

> że wszystkie ludy pogańskie wierzyły w tych samych bogów (np. celtycki Taranis to nordycki Thor czy słowiański Perun),

Nie do konca (p. nizej)...

> którzy w istocie są personifikacjami sił natury i że to natura jest najwyższym bóstwem.

Zasadniczo tak, choc tez sa pewne roznice w zaleznosci od rodzaju nurtu (p. nizej)...

> Wtedy podstawą mojego rodzimowierstwa uczyniłem panteizm (rodzimowiercy w ogromnej większości określają się jako politeiści bądź panteiści).

Za Wiki: Rodzimowierstwo zazwyczaj klasyfikuje się jako politeizm, panteizm (czasem panenteizm) lub henoteizm.. Ogolny zarys to chrakteryzujacy znalezc mozna np. tutaj. http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=33&Itemid=14

> Doszło wtedy do absolutnej ateizacji mojego światopoglądu religijnego

Czesciej spotykam sie z odwrotna droga... Z ateizmu (lub agnostycyzmu) do rodzimowierstwa... ale to tylko po raz kolejny potwierdza wielosc nurtow w ramach omawianego ruchu.

> – czciłem przyrodę, która była dla mnie jakby wielką całością, jednakże całkowicie bezrozumną i jej siły – burzę personifikowaną przez Peruna, słońce personifikowane przez Swaroga, ziemię personifikowaną przez Mokoszę itd.

Taaaa... Kolejny, ktory koncepcje apsolutu (bytu wyzszego - najwyzszego, wiecznego, nieskonczonego i nieograniczonego) probuje opisywac kryteriami bytow skonczonych i ograniczonych jakimi sa ludzie... Bylo juz o tym poniekad np. tutaj:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=5129... Skoro na samym poczatku przyjoles zle zalozenia, bledne podstawy, to czemu sie dziwisz, ze ci sie to nastepnie rozsypuje?...

> Wyrzekłem się Żywego Boga na rzecz rojeń o „sławskiej przeszłości”.

...W tej kwestii, co dla kogo jest rojeniem - co jest zywe, a co martwe - stanowi raczej dosc subiektywnym stanowisko wiary i osobistych odczuc (nie zamierzam wiec z nim dalej dyskutowac).

> Pamiętam, iż zawsze głęboko wierzyłem w życie pozagrobowe, czułem, że jeśli dalej będę postępował wbrew Bogu nie ominie mnie kara po śmierci. W momencie przyjęcia rodzimowierstwa niejako zabijałem powoli zwątpienie w to co robię – w końcu Nawia to tylko metafora „wiecznego życia w pamięci potomnych, dzięki swym bohaterskim czynom”.

Kolejny przyklad, ze nie znasz rodzimowierstwa (co najwyzej jeden, a i to nawet nie najpowszechniejszy, jego nurt)... Wiecej - ta koncpecja Nawii jest zasadniczo propagowana przez pewna grupe, ktora sama czesto wyraznie deklaruje, ze nie jest nawet wyznaniowa (za to nie bynajmniej nie ukrywa swych skrajnie nacjonalistycznych zapatrywan)... Jeszcze raz polecam zapoznanie sie z koncepcja zaswiatow w rodzimowierstwie...

> Oczywiście moje wnioski były bardzo naciągane

Nie da sie ukryc...
...pomijajac chocby ich bledne podstawy.

> pojawiło się wiele pytań bez odpowiedzi ale wtedy skończyłem 15 lat i „bycie rodzimowiercą” dawało mi silne poczucie wyjątkowości.

To ile czasu to u ciebie trwalo - rok, dwa? JW. - w tej systuacji trudno bys mial rzeczywisty obraz rodzimowierstwa...

> Dlatego na razie odpowiedzi na pytania takie jak: - po co czcić przyrodę skoro jest bezrozumna?,

JW. Jesli spodziewales sie, ze bedzie (byt wyzszy) "rozumna" na ludzki sposob... Czy JAHWE tez personifikujesz do tego stopnia?

> -po co personifikować „sławskich bogów” i oddawać im cześć skoro to tylko zjawiska atmosferyczne? –

...A jednak (a ponoc podstawa uczyniles panteizm...).

> po co zachowywać się jak neandertalczyk w XXI wieku? – po co organizować obrzędy skoro bogowie ich nie widzą, bo nie są rozumni? – po co wskrzeszać imaginacje ludzi sprzed tysiąca lat?, - po co postępować „zgodnie z wolą bogów, skoro i tak oni cię nie rozliczą z twych czynów bo są bezrozumni?, postanowiłem pozostawić bez głębszego zastanowienia.

A szkoda - wowczas moze doszedlby do podobnych wnioskow jak np. tutaj... http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_mamboboard&Itemid=2&func=view&id=7480&catid=10&limit=6&limitstart=66

> Wtedy przyszło pierwsze zwątpienie.

Watpliwosci zmuszaja do samodzielnego myslenia...

> Górę wziął głos serca, który mówił, że Bóg wciąż pragnie mego nawrócenia. Czułem, że burzę jaka huczała w moim sercu może ukoić tylko Chrystus.

...

> Jednakże przypomniałem sobie wszystkie bluźnierstwa, zdewastowane obrazki, spalone kartki Pisma Świętego i wyrzuty sumienia zagłuszyłem muzyką black metalową.

Kolejny przyklad, ze nie koniecznie byles rodzimowierca?

> Ilość zespołów jakich słuchałem stale się powiększała – oczywiście wszystkie teksty były o tematyce antychrześcijańskiej i rodzimowierczej. Powoli mój gust muzyczny zaczął ewoluować w stronę NSBM – Narodowo Socjalistycznego Black Metalu.

Czyli jednym zdaniem, mowiac w prost (a co wynikalo caly czas z twoich wczesniejszych wypowiedzi), byles po prostu nazista (p. definicja Narodowego Socjalizmu)... a wiec zdecydowanie nie rodzimowierca (co najwyzej pseudorodzimowierca)...

> Cały czas poszukiwałem ludzi myślących podobnie do mnie – szczytem moich marzeń było uczestnictwo w obrzędzie rodzimowierczym, wśród neopogan takich jak ja. Wiedziałem, że moje aspiracje najlepiej zrealizuję w jednym z dwóch „pogańskich” związków wyznaniowych w Polsce – RKP (Rodzimym Kościele Polskim) lub RW (Rodzimej Wierze).

Ha! W zwiazku z powyzszym jako nazista w RKP zdecydowanie niemialbys czego szukac (a jak przypuszczam w RW tez)... W RKP raczej nie znalazlbys ludzi "takich jak ty"... RKP jest zwiazkiem, ktory zdecydowanie odzegnuje sie od tego rodzaju ideologi i wszelkiego szowinizmu... Skupia sie na wierze, a nie na polityce...

> Rodzimy Kościół Polski wyznaje henoteizm – pogląd, że „bóg jest jeden ale ma wiele imion”. I tak odprawiając pogańskie obrzędu uważają, że czczą tego samego Boga co chrześcijanie, Żydzi czy muzułmanie, tylko nazywają go słowiańskim imieniem – Świętowit.

Nie zupelnie - wiara w RKP z jednej strony opiera się na henoteizmie, a z drugiej na syntezie panteizmu (czy nawet panenteizmu) i politeizmu - czyli na przekonaniu, że o losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez wielu rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie. Podobnie nie zupelnie prawda jest ze czczą "tego samego Boga co chrześcijanie, Żydzi czy muzułmanie"... Otoz: "uważaja, że nasi przodkowie nie byli czcicielami diabła, jak to jest do tej pory prezentowane przez kościoły chrześcijańskie. Byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali." - z naciskiem na swoj sposob. Wychodzac bowiem z zalozenia, ze wsrod wielu Bogow (co notabene neguja m.in. chrzescijanie) tylko jeden moze byc najwyzszy (szczegolnie tozsamy z wszechswiatem, czy raczej metawszechswiatem; tudzez z Natura - ...choc nie wiem na ile w tym miejscu, jestes gotowy na dyskusje teologiczne), rozni ludzie na rozne sposoby (wedle swoich wrodzonych lub nabytych predyspozycji - w tym takze uwarunkowan kulturowych) beda starali sie zblizyc do tegoz Boga Najwyzszego. Przyjmujac zalozenie istnienia Boga Najwyzszego, niezaleznie natomiast pod jakim imieniem bedzie on czczony i tak zawsze pozostanie on Bogiem Najwyzszym (niezaleznie nawet od tego, iz w roznych kulturach moga wystapic rozne sposoby zblizenia sie do Niego). Jesli to rozwiniecie jest dla Ciebie nadal nie wystarczajace, polecam niniejsze watki: http://tinyurl.com/57hn6x troche b. ogolnie natomiast o koncepcji Bogow, tutaj: http://tinyurl.com/6bvbla... A przy okazji - po raz kolejnmy stanowisko, ktore wyzej przedstawil przedmowca (odnosnie wskazanego wyzej, oficjalnie dzialacego zwiazku), jest (falszywym - po przez swe bazowanie na niedomowieniach) stanowsikiem rozpowszechnianym przez pewna pseudorodzimowiercza nacjonalistyczna grupe, dla zderprecjonowania tegoz wymienionego wyzejzwiazku.

> Z kolei Rodzima Wiara pozostawia większe pole do własnego samookreślenia się – możesz być panteistą, politeistą, paneteistą czy henoteistą – ważne, że czcisz słońce, ziemię, księżyc itp.

Czy aby napewno mowa o RW (a nie np. grupie o ktorej byla juz - i zapewne jeszcze bedzie - mowa)? Przy okazji - w ramach RKP jak najbardziej jawnie realizuja sie zarowno panteisci, politeisci jak i henoteisci... Z tych dwoch zwiazkow to wlasnie RKP jest zdecydowanie bardziej (jesli tak to mozna ujac) liberalne...

> W wieku 16 lat

M.in. dla tego wlasnie np. RKP od swych potencjalnych czlonkow wymaga pelnoletnosci... pozwala to m.in. uniknac mlodzienczych buntow, czy myleniu polityki z wiara...

> w moje ręce trafiły dwie ważne pozycje: 88 twierdzeń Davida Lane –kilkadziesiąt sentencji autora na temat natury i nabożnego stosunku „białego człowieka” do niej, oraz broszurka Rodzimej Wiary – tzw. „Wyznanie wiary Lechitów” napisane przez naczelnika RW Stanisława Potrzebowskiego.
Dzięki lekturze tych „dzieł” mniej lub bardziej odpowiedziałem sobie na nurtujące mnie wątpliwości co do rodzimowierstwa. Mój światopogląd religijny nieco się skonkretyzował. Już wiedziałem, że chcę zasilić szeregi RW.
Analogicznie poznałem wtedy na czacie człowieka, który był czynnie zaangażowany w polski ruch rodzimowierczy. Utrzymywałem z nim kontakt internetowy aż w końcu spotkaliśmy się.

Czy aby napewno mowisz o przedstawicielu RW, czy moze raczej o pewnym panu reprezentujacym pewne nacjonalistyczne (sensu stricte polityczne) stowarzyszenie (zasadniczo, z rzeczywistym rodzimowierstwem, nie majacym wile wspolnego), ktore nie tak dawno (w tym samym terminie co inne nacjonalistyczne, tym razem prokatolickie, stowarzyszenie NOP) zrganizowalo pewna kontrowersyjna demomnstracje?

> Dorosły, inteligentny człowiek zrobił na mnie duże wrażenie. Większość jego poglądów zgadzała się z moimi, może prócz niektórych nacjonalistycznych elementów politycznych ale i to miało się wkrótce zmienić.

Czemu mnie to wcale nie dziwi?... Ale tak to jest, jak sie komus myli wiara z polityka (i takimiz pogladami)...

> Wytłumaczył mi, że jeśli chcę regularnie uczestniczyć w obrzędach rodzimowierczych sam muszę starać się je zorganizować, głównie dlatego, że w ośrodku w którym mieszkam nie ma neopogan.

Jesli zdecydowana wiekszosc polskiego spolczenstwa (wg pewnych statystyk ponad dobre 90pare %) to katolicy to zrozumiale jest, ze te pare tysiecy rodzimowiercow bedzie dosc rozproszone... Odrebna kwestia pozostaje natomiast "czy nie ma pogan, czy moze nacjonalistow, maskojacych swe rzeczywiste cele odwolaniami do elemntow (we wlasnej interperatcji) rodzimej wiary...

> Pełen sił i zapału po spotkaniu postanowiłem poszukać „współwyznawców” bądź „nawrócić” kilku znajomych.
Dość szybko dobraliśmy się z trzema znajomymi i postanowiliśmy zorganizować obrzęd na święto Jarych Godów (równonocy wiosennej). Instrukcje dostałem od członków RW i ceremonia została odprawiona.
Za rozpoczęcie tego ruchu w swoim mieście ponoszę największą odpowiedzialność – to ja byłem „głównym kapłanem” – tzw. żercą i motorem napędowym rodzimowierstwa.

Chcesz mi powiedziec, ze oficjalnie, prawnie zarejestrowany zwiazek, mianowal osobe niepelnoletnia "glownym kaplanem"? Czyzby kolejne moje przypuszczenia (ze nie miales doczynienia z RW lucz pewnym skrajnym, nacjonalistycznym, nieformalnym stowarzyszeniem, tudziez inna tego rodzaju nieformalna grupa) znajdowaly potwierdzenie? I na tej podstawie opiniujesz caly ruch rodzimowierzy???

> Promieniałem z dumy, że na przekór wszystkim co w nas wątpili potrafimy się zorganizować.
Każdy z nas indoktrynował tych znajomych, co do których uważaliśmy, że mogliby wziąźć udział w kolejnych obchodach święta.
Instynktownie czuliśmy, że robimy bardzo źle sprzeciwiając się Bogu w tak agresywny sposób. Miało to swoje skutki w naszym życiu – każdego z nas spotykało coraz więcej niepowodzeń.

Jak to mowia za glupote sie placi... trzeba bylo dzialac jawnie, w ramach formalnie zarejestrowanych zwiazkow, a nie jakichs szemranych marginalnych grupek, ktore wiara maskuja swoje rzyczywiste polityczne cele...

> Dziś myślę, że każdy zdawał sobie sprawę, że to co robimy jest także i niepoważne –

Jaki podstawy, takie i dzialanie...

> choćby to ilu w Polsce było rodzimowierców (zrzeszonych około 500, niezrzeszonych a organizujących święta może 1000) powinno nas skłonić do takiego wniosku.

JW - fakt, ze rodzimowiercy sa w zdecydowanej mniejszosci, a tym samym dosc rozproszeni, nie powinien raczej nikogo dziwic...

> Mimo to fakt, iż jest nas tak mało wzbudzał w nas uczucie elitaryzmu. Poza tym już wtedy każdy z nas, podobnie jak ja wcześniej odrzucił Jezusa, mimo, iż wcześniej był głęboko wierzący. Niektórzy byli nawet ministrantami. Łaknąc Jedynego Boga, w swojej pysze staraliśmy się go zastąpić Perunem czy Swarożycem.
Dręcząca wina, że tkwimy w pozorach i kłamstwie

Kolejny powod wskazujacy, ze nie masz pojecia o rzeczywistym rodzimowierstwie... W rzeczywistym rodzimowierstwie nie mozna robic czegos w brew sobie, szczegolnie biorac po uwage glowna jego zasade - czyn co chcesz bylebys przy tym nie krzywdzil innych. Jesli dzialaliscie w brew sobie, to tylko oszukiwaliscie sami siebie, a o rodzimowierstwie nie mieliscie nadal zielonego pojecia.

> powodowała w nas coraz bardziej gwałtowny atak na chrześcijaństwo. Zaczęliśmy pisać artykuły w których przedstawialiśmy własne wywody na temat słowiańskich bogów oraz szkalowaliśmy wiarę w Chrystusa. Bluźniliśmy w najgorszy sposób przeciw Maryi Dziewicy.

A to jedynie swiadczy o tym, ze brakowalo wam podstawowych zasad kultury i dobrego wychowania, a nie ze byliscie rodzimowiercami...

> Naszą nienawiść tłumaczyliśmy głównie tym, iż chrześcijanie wycięli święte gaje, zniszczyli posągi bogów i pomordowali żerców. Uważaliśmy, że tylko religia naturalna jest zdrowa dla ludzi.

Bo jest...

> Zapomnieliśmy, że natura jest tylko skutkiem stworzenia jej przez Boga a nie bóstwem samym w sobie.

Bynajmniej nie jest skutkiem stworzenia, o ktorym mowisz...

> Wtedy „zaszczycił” nas swą obecnością naczelnik RW. Z rozmowy z nim pamiętam jedynie jego zapiekłą nienawiść do krzyża i Pisma Świętego.

A moze pamietasz jedynie odbicie wlasnego stanowiska?

> To na skutek jego sugestii wprowadziliśmy do obrzędów rytualne palenie Biblii i krzyży jako sposób pokazania iż sprzeciwiamy się chrześcijaństwu.

A wiesz, ze jak nie masz ku temu rzeczywistych dowodow, to jest to jawne pomowienie (osoby pelniacej glowna funkcje w innym, prawnie zarejestrowanym i dzialajacym zwiazku wyznaniowym), mogace podlegac pod sankcje karne? Osobiscie watpie natomiast by osoba w tym wieku kazala nastoletnim malolatom palic biblie czy krzyze (co samo w sobie tez podlega chyba karze), chocby ze zwiazanymi z tym calkowicie zbednymi kosztami (inymi slowy najwyrazniej niezbyt trafnie odczytales owe potencjalne "sugestie")... Jeszcze raz - rzeczywiste rodzimowierstwo zajmuje sie rodzima wiara a nie innymi (chocby przez ich negacje). Calkowicie w tym miejscu pomijam, ze chocby na YouTube znalezc mozna relacje filmowe ze swiat drugiego wspomnianego tu zwiazku, gdzie kazdy osobiscie moze przekonac sie sam jak sie to odbywa. Ba - swieta tegoz drugiego zwiazku sa publiczne i otwarte, i zawczasu oficjalnie zapowiadane - kazdy moze przyjsc osobiscie i przekonac sie, ze tego rodzaju praktyki to zwyczajne, pozbawione podstaw bzdury... Jesli autor tego watku sam wpadl na takie "genijalne" pomysly, to niech przynajmniej nie zwala winy za to na innych, a przede wszystkim niech nie wypacza tym obrazu calego rodzimowierstwa.

> Tymczasem ilość ludzi w naszym kręgu rosła. Na obchodach Kupały (przesilenia letniego) było już około 20 osób. Kolejne obrzędy gromadziły jeszcze więcej „wyznawców”.
Nawiązaliśmy kontakty z rodzimowiercami z innych miast – zapraszaliśmy ich do siebie i byliśmy zapraszani, czy to na obrzęd czy to na rozmowy światopoglądowe, wymianę doświadczeń.
Staraliśmy się coraz bardziej doskonalić nasze święta. Kupowaliśmy specjalne szaty – giezła czyli tuniki do kolan, najczęściej z solarnymi symbolami, lniane spodnie, buty uszyte ze skór zwierzęcych, rogi z których wznosiliśmy toasty do bogów itp. Także sam przebieg obrzędów się zmieniał – odczytywaliśmy wiersze, przemówienia, artykuły, urywki z książek filozoficznych. Zbudowaliśmy kanon obrzędów – bardzo rozbudowany.

Kolejne brednie albo niedomowienia - akurat z tego co wiem to na swietach RW nie obowiazuja sredniowieczne stroje... a i wramach grup, ktore je stosuja, nie jest to wymog konieczny.

> Taka sytuacja trwała dwa lata. Obchodziliśmy święta całego cyklu rocznego (Godowe święto, Jare Gody, noc Kupały, święto Peruna, święto Plonów i Dziady) w gronie około 40 osób, w lasach, na polanach bądź nad rzekami.

Prosze, prosze jaka preznie dzialajaca komorka...

> Potem nastąpił rozłam w szeregach RW. Ze związku wystąpił nasz dobry znajomy. Zaczął tworzyć własne stowarzyszenie neopogańsko – nacjonalistyczne inspirowane myślami przedwojennych działaczy Ruchu Nacjonalistów Polskich – Zadrugi.

No tak... Wiedzialem gdzie tu bije dzwon... Jak widac moje dedukcja i wczesniejsze domysly jak najbardziej biegly wlasciwym torem - pomijam, ze oni to zapewne dopiero "pozostawiali większe pole do własnego samookreślenia się"... Bylebys tylko byl w najlepszym razie nacjonalista? Po pierwsze chyba warto by przedmowca podal pelna nazwe tej grupy (co by nie mylic z przedwojenna Zadruga), ktora brzmi Nacjonalistyczne Stowarzyszenia "Zadruga". Z NS Zadrugi jest natomiast takie rodzimowierstwo, jak ze mnie zakonnica... Jak sama nazwa wskazuje jest to stowarzyszenie, a i oni sami niejednokrotnie wyraznie zaznaczali ze nie sa bynajmniej zwiazkiem wyznaniowym.

> Swe odejście z RW tłumaczył stagnacją w szeregach oraz brakiem perspektyw a przede wszystkim brakiem konkretnej linii politycznej.

A moze raczej pownien tym samym co ty? Pomyleniem wiary z polityka i np. patriotyzmu z nacjonalizmem?... Faktu, ze zwiazek wyznaniowy to nie ugrupowanie polityczne?

> Zapoznaliśmy się z dziełami Jana Stachniuka (min. „Człowieczeństwo i kultura”, „Zagadnienie totalizmu”, „Chrześcijaństwo a ludzkość”, „Kolektywizm a naród”, „Mit słowiański” czy „Dzieje bez dziejów&#8221, Antoniego Wacyka (min. „Mit polski”, „Na pohybel katolictwu ”, czy „O polski charakter narodowy&#8221 i innych teoretyków Zadrugi.
W ideologii Zadrugi dostrzegliśmy nowe horyzonty dla naszej działalności – możliwość jeszcze efektywniejszego przekazywania społeczeństwu neopogańskich wzorców myślowych. Struktura była już stworzona – wystarczyło zmienić nazwę z oddziału RW na oddział Zadrugi.

Jeszcze raz - otoz osoby z NS Zadrugi sami jawnie deklaruja ze ich stawrzyszenie nie ma charakteru wyznaniowego. Jesli ktos ma zyczenie moge podac konkretne miejsce w necie, gdzie sie moze z tym zaznajomic. Po raz kolejny tez prosze nie mylic zalozen ideowopolitycznych z wiara! Co wiecej - od tego stowarzyszenia (jego pogladow) odcina sie zdecydowana wiekszosc polskiego rodzimowierstwa.

> Tak powstała Zadruga w naszym mieście.
W największym skrócie ideologia Stachniuka zakładała, że „zdrowy” rozwój Słowiańszczyzny został zakłócony przez „militarne” wprowadzenie chrześcijaństwa, które nazywał „wspakulturą”. Stachniuk uważał, że wszystkie niepowodzenia Polski spowodowane są religią, która „nie jest zgodna” z etniczną przynależnością Polaków. Według niego to religia wpływa w największym stopniu na zachowanie ludzi, więc, idąc jego tokiem myślenia, jeśli zmieni się „ideomatrycę” narodu polskiego (czyli chrześcijaństwo) na nacjonalizm i powrót do dawnych wierzeń, Polska stanie się potęgą.

Taaaa, kolega tylko zapomnial napisac, ze NS Zadruga dawne wierzenia (a w zasadzie jedynie pewne odwolania do nich) interpretuje na swoj zaupelnie wlasny, wybiorczy sposob, tak zeby akurat odpowiadaly ich nacjonalistycznym pogladom... Zadko kiedy natomiast ta interpretacja znajduje potwierdzenie w rzeczywistym rodzimowierstwie. Czesciwowo odrebna sprawa jest natomiast retoryka przez nich stosowana (chrakterystyczna tez dla wypowiedzi Mateusza), polegajaca na mieszaniu lub pominieciu czesci faktow, czy oceniania zdarzen z przeszlosci z prespektywy przyszlosci (ze o czesciwym braku chronologi opisywanych zdarzen czy braku minimum obiektywizmu nie wspomne), w celu uwarygodnienia za wszelka cene swojego stanowiska.

> Bezkompromisowy atak na katolicyzm odpowiadał nam, tym bardziej że nasza rodzimowiercza religia uzyskała podbudowę polityczną.

Ktos tu najwyrazniej myli przyczyny, ze skutkami... przy czym jeszcze raz nadmienie, ze z rodzimowierstwem to ona ma raczej malo wspolnego.

> Zmieniły się także nasze obrzędy. Zmieniliśmy stroje na bardziej militarne, pojawiły się flagi ze swarzycami i płonące symbole świaszczycy bądź rodła.
Powstała strona internetowa na której umieszczaliśmy zdjęcia z obrzędów oraz nasze artykuły.

Jakos zapomniales dodac, ze stosunkowo szybko zostala zablokowana i zdjeta...

> Strona web miała dość dużą liczbę odwiedzin i w krótkim czasie wzbudziliśmy zainteresowanie mediów.
Byliśmy bardzo zadowoleni, że interesują się nami dziennikarze – uważaliśmy, że dzięki ich pomocy dotrzemy do szerszych grup w społeczeństwie i zyskamy nowych „współwyznawców”. Udzieliliśmy dwóch wywiadów do portali internetowych, jeden wywiad dla lokalnego oddziału znanej gazety plus kilka artykułów oraz dwa występy w radiu.

A cala reszta rodzimowiercow sie wstydzila... bo media zajmowaly sie tym co sie sprzeda, krzykliwa ekstrema - nie byla zas szczegolnie zainteresowana przedstawieniem rzeczywistego obrazu polskiego rodzimowierstwa. Z reszta taki jego zdemonizowany wizerunek, byl zapewne na reke takze "konkurencji"...

> Cały czas atakowaliśmy chrześcijaństwo.

Do tego zupeolnie zbedne bylo wam rodzimowierstwo - wystarczylo zostac np. ateistami...

> W moim życiu pojawił się smutek

W moimi zyciu rodzimowiercy za kazdym razem pojawia sie smutek, gdy ktos swoje szowinistyczne, skrajnie nacjolaistyczne lub co gorsza nazistowkie poglady polityczne, maskuje odwolaniami do wypaczonych specjalnie do tego cely elementami rodzimej wiary.

> – widziałem już wyraźnie, że popełniam wielkie, nieodwracalne błędy. Mimo to brnąłem w tą ślepą uliczkę dalej organizując kolejne obrzędy, pisząc kolejne artykuły, przekonując nowych wyznawców. Stałem się niewolnikiem własnych „idei”, nie wyobrażałem sobie kim byłbym bez „religii przodków” – ostatecznie poświęciłem jej całą swoją młodość.

Religii przodkow??? A gdzie w tym - o czym caly czas wyzej pisales - pojawia sie religia przodkow??? Byla dla was jedynie przykrywka dla ralizacji politycznych celow!

> Z takiej działalności trudno się wycofać – przecież większość znajomych są rodzimowiercami, większość kontaktów oparta jest na neopogaństwie.

...Rodzimowiercami czy moze raczej, krotko golonymi naziolami? W tej sytuacji, jak sie ma takich kolesi, to faktycznie trudno sie wycofac... Jak sie z wiary zrobilo wczesniej nacjonalistyczna bojowke...

> Pojawiają się wątpliwości [...]

Twoje rzeczywiste swiadectwo pozostawioam bez odniesienia...

> No i my, neopoganie, wcale nie byliśmy „zagubieni”, byliśmy przecież spadkobiercami „mądrości” naszych przodków.

Gdybys byl rzeczywistym rodzimowierca wowczas byloby to prawda...

> Już wiedziałem, że jeśli uda mi się przejść pomyślnie operację zmienię swoje życie.

A tak z ciekawosci - jakie sa obecnie twoje poglady polityczne?

> Piszą ją nie po to aby kogokolwiek oczerniać

Im bardziej czytalem te twoja wypowiedz, tym co raz mniejsze mialem takie wrazenie... Zamiast swiadectwa na rzecz chrzescijanstwa przedstawiles raczej falszywe antyswiadectwo rodzimowierstwa...

> Po pierwsze dlatego, że nigdzie nie spotkałem się jeszcze z opisem nawrócenia neopoganina na chrześcijaństwo a po drugie, iż z doświadczenia wiem, że przytłaczająca większość neopogan, jakich poznałem na obrzędach szuka w tej „religii” namiastki wiary, wypełnia nią pustkę po odrzuceniu swej dotychczasowej religii.

Pewnie dla tego ze moze i spotykales "neopogan" ale (jak wynika z twoich opisow) raczej nie rodzimowiercow...

> 99 % tych ludzi nie przyzna się do tego osobie postronnej ale w kręgu „zaufanych” można usłyszeć takie głosy.

99% rzeczywistych rodzimowiercow, zapoznajac sie z twoim wyobrazeniem o rodzimowierstwie i rodzimowiercach, nie wiedzialoby czy plakac czy sie smiac...

=====================

> A jeśli nie czujesz obecności Boga gdy patrzysz w nocne niebo, gdy słuchasz szumu morza lub dźwięku deszczu, jeśli zdumienie ogromem Wszechświata nie prowadzi Cię do wniosku, że Bóg istnieje to może

Ja to czuje bedac rodzimowierca. Czuje jak jestem czescia wiecznego, nieskonczonego i nieograniczonego Swietowita.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mateuszo
 lipiec 21 2009 16:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

Ja swoje świadectwo umieściłem ku przestrodze - Ty, jak typowy sekciarz starałeś się zapewne swoimi postami (nie wiem, nie czytałem ich) wyśmiać, obrazić bądź błędnie zinterpretować mój tekst. Moderator słusznie Ci na to nie pozwalał więc zredagowałeś artykuł i wkleiłeś linka do niego W TYM temacie co jest RÓWNOZNACZNE z polemiką. Gdzie mam w takim razie odpowiedzieć na twoje próby przedstawienia rodzimowierstwa jako czegoś dobrego? Ty zacząłeś polemikę więc nie podjudzaj w głupi sposób moderatora żeby usunął moje posty tylko dlatego że są ci nie na rękę bo pokazują pogaństwo w prawdziwym świetle.
To właśnie takie teksty jak Twój powodują olbrzymie spustoszenie w umysłach młodych ludzi - wprowadzasz ludzi na duchowe manowce przekonując że pogaństwo jest "dobrą religią jak każda inna".
Ze swej strony proszę moderatora o pozostawienie postu w którym przedstawiam przekłamania "rodzimowiercy" motywując to tym, że autor artykułu dostał zgodę na wklejenie linka do swego artykułu w tym temacie co - powtarzam - było równoznaczne z polemiką.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 21 2009 16:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: mateuszo

Ja swoje świadectwo umieściłem ku przestrodze



To mialo byc swiadectwo twojego nawrocenie czy raczej oczernianie mniejszosciowego systemu wyznaniowego (co chyba rowniez nie jest zgodne z tutejszym regulaminem)? Skoro natomiast chodzi ci wylacznie o przestroge to czemu tak obawiasz sie weryfikacji pewnych "faktow"?

Ty, jak typowy sekciarz


No co raz lepiej - ciekawe kiedy mod zareaguje na te personalne przytyki...

starałeś się zapewne swoimi postami (nie wiem, nie czytałem ich) wyśmiać, obrazić bądź błędnie zinterpretować mój tekst.


Jesli tak zamierzasz nazywac proby zwweryfikowania przeklaman...

Moderator słusznie Ci na to nie pozwalał więc zredagowałeś artykuł i wkleiłeś linka do niego W TYM temacie co jest RÓWNOZNACZNE z polemiką. Gdzie mam w takim razie odpowiedzieć na twoje próby przedstawienia rodzimowierstwa jako czegoś dobrego? Ty zacząłeś polemikę więc nie podjudzaj w głupi sposób moderatora żeby usunął moje posty tylko dlatego że są ci nie na rękę bo pokazują pogaństwo w prawdziwym świetle.


Uspokuj sie kolo... Mnie uniemozliwiono sprostowania twoich oszczerstw (tak jakby szerzenie ich w ramach tego portalu nie bylo zlamaniem netykiety) w ramach tego, a nawet odrebnego watku (jako z w tym ponoc sie nie dyskutuje). Zaproponowano mi natomiast bym ewentualnie zredagowal to w formie artykulu co uczynilem (osobiscie zapewniajac mnie o mozliwosci umieszczenia linku do niego w tym watku) ... i przypuszczam, ze ta droga moze okazac sie rownie dobra dla ciebie (jesli sie myle to niech mnie jakis mod poprawi) co dla mnie. Osobiscie natomiast nie chodzi o to czy rodzimowierstwo jest dobre czy nie (dla jednych byc moze jest dla innych najwyrazniej nie) tylko o weryfikacje pewnych przeklaman (wynikajacych np. z niemoznosci rozgraniczenia pogladow wyznaniowych od politycznych).

To właśnie takie teksty jak Twój powodują olbrzymie spustoszenie w umysłach młodych ludzi - wprowadzasz ludzi na duchowe manowce przekonując że pogaństwo jest "dobrą religią jak każda inna".


Domyslam sie, ze dla ciebie kazda inna (nie tylko poganstwo) jest zlem... Wyobraz sobie jednak ze konstytucja RP gwarantuje kazdemu prawo do wolnosci wyznania.

Ze swej strony proszę moderatora o pozostawienie postu w którym przedstawiam przekłamania "rodzimowiercy" motywując to tym, że autor artykułu dostał zgodę na wklejenie linka do swego artykułu w tym temacie co - powtarzam - było równoznaczne z polemiką.


W takim razie ja bede wnosil o przywrocenie tutaj dodatkowo mojej pierwotnej wypowiedzi na twoje pseudoswiadectwo...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mateuszo
 lipiec 21 2009 17:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

To mialo byc swiadectwo twojego nawrocenie czy raczej oczernianie mniejszosciowego systemu wyznaniowego (co chyba rowniez nie jest zgodne z tutejszym regulaminem)?


To była przestroga jak można odejść od Chrystusa na takie grząskie bagno w jakim Ty tkwisz, KOLO...
Oczernienie systemu wyznaniowego? Dobre sobie - ten system wyznaniowy to duchowa równia pochyła.

Domyslam sie, ze dla ciebie kazda inna (nie tylko poganstwo) jest zlem... Wyobraz sobie jednak ze konstytucja RP gwarantuje kazdemu prawo do wolnosci wyznania.


Ja osobiście jestem otwarty na każdą RELIGIĘ. Myślę że do Boga można modlić się w kościele, cerkwi, zborze, synagodze czy na łonie natury. Ale pogaństwa (tak jak i satanizmu) czy innych DESTRUKCYJNYCH "idei" które niszczą człowieka zarówno duchowo jak i psychicznie nie nazywam w ogóle religią. Chcesz się staczać, KOLO, to twoja sprawa- ja Ci nie zabraniam wyznawać Fallicznego Świętowiata - ale po co tak mocno agitujesz innych ludzi do tego staczania się? Chcesz jak najwięcej osób pociągnąć za sobą?

na twoje pseudoswiadectwo....

Najpierw moje świadectwo prezentowało obraz pseudorodzimowiertwa a teraz to już pseudoświadectwo?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 21 2009 17:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: mateuszo

Chcesz się staczać, KOLO, to twoja sprawa- ja Ci nie zabraniam wyznawać Fallicznego Świętowiata



No widze, ze w tej dyskusji coraz bardziej wzlatasz na wyzyny swego intelektu.

ale po co tak mocno agitujesz


Bo nie lubie gdy ktos najzwyczajniej klamie?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mateuszo
 lipiec 21 2009 19:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

No widze, ze w tej dyskusji coraz bardziej wzlatasz na wyzyny swego intelektu.


Dlaczego? Dlatego że pisze o "fallicznym Świętowicie"? Przecież oboje wiemy (jak mniemam) że posąg Świętowita zbruczańskiego jest stylizowany na fallusa (i nie trzeba do tego wiedzy historycznej - wystarczy spojrzeć na ten posąg - ewidentnie przypomina męskie przyrodzenie). Według słowian miało to symbolizować płodność ale dla mnie gloryfikacja fallusa w religii to SKRAJNY PRYMITYWIZM. A wkładanie wianków na posąg Świętowita? Symbolizuje sakralizację stosunku seksualnego.. Jeśli te czynniki nie świadczą o prymitywizmie tej "religii" to nie wiem co mogłoby o tym świadczyć.

Bo nie lubie gdy ktos najzwyczajniej klamie.


Twoje rozumienie kłamstwa jest wybiórcze. Uważasz, że kłamie ponieważ informuje o absolutnym zatraceniu jakiejkolwiek moralności w pogaństwie, bo przestrzegam przed takimi duchowymi manowcami ale najbardziej Cię denerwuje, że trafiam w samo sedno Twojego zakłamania o "pięknej, naturalnej rodzimej wierze" - wierz mi że wiedzę o prawdziwej stronie rodzimowierstwa przepłaciłem swego czasu wielkim duchowym cierpieniem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 21 2009 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: mateuszo



Dlaczego? Dlatego że



A moze dla tego, ze ktos (szczegolnie kto ponoc byl rodzimowierca) nie odroznia Swietowita od Idola Zbruczynskiego??? A moze dla tego ze uzyty kontekst tego sformulowania trudno uznac za inny niz probe ublizenia? A moze dla tego, ze ktos tu po prostu ma jakies niespelnione fantazje seksualne?...

Twoje rozumienie kłamstwa jest wybiórcze.


Moje??? Czy to ja stronniczo usredniam rownajac w dol i wrzucajac wszystkich do jednego wora?

Uważasz, że kłamie ponieważ informuje o absolutnym zatraceniu jakiejkolwiek moralności w pogaństwie, bo przestrzegam przed takimi duchowymi manowcami ale najbardziej Cię denerwuje,


Jedyne co mnie moze irytowac to niuzasadnione szerzenie klamstw na czyjs temat. Po drugie to nie ja ograniczam sweja obecnosci na tym forum zasadniczo wylacznie do deprecjonowania innej, mniejszosci wyznaniowej (wiec kto tu agituje)? Pozwolisze ze zadam ci dwa kontrolne, proste pytania? Czy kiedykolwiek byles na choc jednym obrzedzie RKP? Czy czlonkow tegoz Kosciola rowniez uwazasz za "nacjonalistycznych statnistow"?

że trafiam w samo sedno Twojego zakłamania o "pięknej, naturalnej rodzimej wierze"


Tak jak w przypadku Modziezy Wszechpolskiej przedstawianej jako środowisko rodzimowiercze? Twisted Evil

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mateuszo
 lipiec 22 2009 00:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/19/08
Postów:: 10

Widzę że bardzo lubisz długie wywody - dyskusja z tobą odbiega od tematu - ja już swoje zdanie napisałem i myślę, że przy życzliwości moderatora każdy chętny będzie mógł je przeczytać.
Zaczynasz stosować argumentację Ad personam (wstawki o fantazjach seksualnych) a to nie wróży dobrze merytorycznej dyskusji. A twoje podzielenie mojej wypowiedzi na części (w komentarzach pod twoim artykułem) i zamieszczenie tam wstawek typu "Ta...weź przestań", "Buahahaha....", "I co jeszcze? Mamy uwierzyć ci na słowo", "Rodzimowiercy jeżdzą na rowerze - jesteś w stanie to sobie wyobrazić" jest żałosne, by nie powiedzieć gówniarskie i głupie. Nie wiem czemu te wstawki miały służyć? Skompromitowaniu mnie? Chciałeś być złośliwy? Ale czego można się spodziewać po dorosłym (jak mniemam) człowieku który uważa się w XXI wieku za kapłana Świętowita Big GrinBig Grin
Odpowiem ci ostatni raz bo masz tendencję do rozwlekania rozmów na tysiące pobocznych tematów a prawdę można zawsze zawrzeć w kilku zdaniach.
Nie dyskryminuję żadnej mniejszości narodowej - dyskryminuje destrukcyjną sektę spod znaku Świętowita, która uczyniła mi i wielu innym ludziom bardzo dużo złego - oczywiście sami w to brnęliśmy i to tylko i wyłącznie nasza wina ale moim zdaniem mam teraz moralny obowiązek ostrzec tych którzy chcieliby się w to angażować. To tyle na temat deprecjonowania "mniejszości wyznaniowych" jak to ładnie, sekciarsko ująłeś - pomyślałby kto, że rodzimowierstwo naprawdę jest takie cacy jak to przedstawiasz.
Piszesz że wrzucam wszystkie odmiany rodzimowierstwa do jednego worka - po co mam was sztucznie rozdzielać? Wszyscy czcicie te same bóstwa, wszyscy pobłądziliście w jednym z możliwie najgorszych kierunków i przede wszystkim wszyscy określacie się jako rodzimowiercy.
Ludzie o których mowa to członkowie LPR nie MW - TRAFILI DO LPR Z NIKLOTA - w gazecie którą przytoczyłeś jest mowa tylko o ich cżłonkostwie w LPR - ale możesz łatwo odszukać inne gazety które o tym pisały - to eks działacze Niklota
Wiem co to RKP - L. E. Stefański wasz guru, stosuje jedno z najgorszych matactw. Większość rodzimowierców otwarcie odrzuca Boga i otwarcie występuje przeciwko niemu - jeden z tego pożytek - taki że osoba niezorientowana wie na czym stoi - grupa jest jawnie antychrześcijańska. Ale wy (członkowie RKP) stosujecie pokrętne kłamstwa że czcicie Boga Jedynego, tego samego co chrześcijanie, Żydzi czy muzułmanie - tylko pod innym imieniem - Świętowita. Szkoda tylko że to słowiańskie bóstwo ognia, wróżb i guseł nijak ma się do Boga Ojca. Samo przyrównanie Jahwe do fallicznego bożka z drewna o czterech twarzach jest bluźniertswem i żałosną błazenadą.
Nie byłem na żadnym waszym obrzędzie ale znam kogoś kto był na otwarciu chramu mazowieckiego (kupała o ile się nie mylę?) - faktycznie nie czcicie szatana i nie macie nazistowskich skłonności ale co to zmienia? Zło jakie prezentuje satanizm czy nazizim to inny temat a dyskutujemy nad szkodliwością rodzimowierstwa jako takiego.
Wiem, reguly, że zaraz zaczniesz płakać że RKP jest bardzo fajne i w ogóle jak mogę negować to co sobą reprezentujecie skoro pełno jest skrajnieszych grup od was - ale paradoksalnie może poprzez swoje umiarkowanie to wy jesteście większym zagrożeniem dla ducha niż dajmy na to taki ZZ Północny Wilk? No i nie będe się na pewno wdawał w dyskusję o RKP - swoje zdanie wyraziłem powyżej więc nie zadawaj mi więcej "kontrolnych pytań",

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 22 2009 09:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: mateuszo

Widzę że bardzo lubisz długie wywody - dyskusja z tobą odbiega od tematu - ja już swoje zdanie napisałem i myślę, że przy życzliwości moderatora każdy chętny będzie mógł je przeczytać.



Przy życzliwości moderatora każdy sam będzie mógł ocenić co jest bardziej wiarygodne - oparte na konkretnych faktach i właściwym rozumieniu używanej terminologii opracowanie, czy może oparte na subiektywnych odczuciach, osobistych stronniczych przekonaniach i przypuszczeniach, "świadectwo"...

Zaczynasz stosować argumentację Ad personam (wstawki o fantazjach seksualnych)


Wszędzie dostrzegasz winę tylko nie u siebie?... To ci przypomnę, ze to nie ja zacząłem wyzywać swoich rozmówców od sekciarzy...

a to nie wróży dobrze merytorycznej dyskusji.


Merytoryczna dyskusja winna dotyczyć faktów lub chociaż opierać się na podstawowej logice...

A twoje podzielenie mojej wypowiedzi na części (w komentarzach pod twoim artykułem) i zamieszczenie tam wstawek typu "Ta...weź przestań", "Buahahaha....", "I co jeszcze? Mamy uwierzyć ci na słowo", "Rodzimowiercy jeżdzą na rowerze - jesteś w stanie to sobie wyobrazić" jest żałosne, by nie powiedzieć gówniarskie i głupie.


Wybacz ale różnice miedzy tym czym w rzeczywistości jest wiara a czym polityka, starałem się obszernie wytłumaczyć we wskazanym wyżej felietonie.

Nie wiem czemu te wstawki miały służyć? Skompromitowaniu mnie? Chciałeś być złośliwy? Ale czego można się spodziewać po dorosłym (jak mniemam) człowieku który uważa się w XXI wieku za kapłana Świętowita Big GrinBig Grin


Taaaaa... Nawet jeśli tak to odebrałeś, to przynajmniej nie próbowałem obrażać twojej wiary... Przemyśl to sobie. Może powinieneś się w swoim "świadectwie" np. w mniejszym stopniu kierować nienawiścią?

Odpowiem ci ostatni raz bo masz tendencję do rozwlekania rozmów na tysiące pobocznych tematów a prawdę można zawsze zawrzeć w kilku zdaniach.


To się okaże...

Nie dyskryminuję żadnej mniejszości narodowej


Ja też nie i co z tego?

dyskryminuje destrukcyjną sektę spod znaku Świętowita


Przeczytaj sam siebie (pomijając ze znów wykazujesz nieznajomość terminologii która stosujesz jak również nadal najwyraźniej nie jesteś w stanie pojąc ze w dany system wyznaniowy wchodzić może wiele rożnych grup i związków - o czym również było we wskazanym opracowaniu) ...

która uczyniła mi i wielu innym ludziom bardzo dużo złego


Może sami sobie to uczyniliście m.in. przez mylenie wiary z polityka i braniem za rodzimowierstwo to co rodzimowierstwem nigdy nie było?

oczywiście sami w to brnęliśmy i to tylko i wyłącznie nasza wina


Czyli jednak...

ale moim zdaniem mam teraz moralny obowiązek ostrzec tych którzy chcieliby się w to angażować.


To ostrzegaj ich raczej przed myleniem wiary z polityka i braniem za rodzimowierstwo tego co nim w rzeczywistości nie jest, zamiast dalej wypaczać obraz danego systemu wyznaniowego... Ile bowiem ci można tłumaczyć ze poglądy polityczne nie determinują obranego systemu wyznaniowego (i wice versa) i tak jak jakieś dziwne elementy trafić się mogą w ramach rodzimowierstwa, tak samo mogą się trafić w ramach np. katolicyzmu!

i To tyle na temat deprecjonowania "mniejszości wyznaniowych" jak to ładnie, sekciarsko ująłeś - pomyślałby kto, że rodzimowierstwo naprawdę jest takie cacy jak to przedstawiasz.


JW. Rodzimowierstwo jest systemem wyznaniowym - czy jest cacy czy nie zależy od indywidualnych preferencji. Czymś natomiast całkowicie niewłaściwym jest szerzenie kłamstw na czyjkolwiek temat.

Piszesz że wrzucam wszystkie odmiany rodzimowierstwa do jednego worka - po co mam was sztucznie rozdzielać? Wszyscy czcicie te same bóstwa, wszyscy pobłądziliście w jednym z możliwie najgorszych kierunków i przede wszystkim wszyscy określacie się jako rodzimowiercy.


Po pierwsze - czemu sztucznie? Po drugie - co wspólnego z zapatrywaniami politycznymi ma czczenie "tych samych bóstw". Po trzecie - nie tobie oceniać kto pobłądził (szczególnie, ze twoje wyobrażenie o rodzimowierswie nie jest zbyt wiarygodne). Po czwarte - definicja rodzimowierstwa została obszernie omówiona w przedstawionym felietonie (całkowicie pomijam ze analogicznie wiele osób we własnej opinii mieni się chrześcijanami czy nawet katolikami - nawet na tym forum - co nie znaczy jeszcze, ze są nimi w rzeczywistości).

Ludzie o których mowa to członkowie LPR nie MW - TRAFILI DO LPR Z NIKLOTA - w gazecie którą przytoczyłeś jest mowa tylko o ich cżłonkostwie w LPR - ale możesz łatwo odszukać inne gazety które o tym pisały - to eks działacze Niklota


Stary - nie pogrążaj się... Po pierwsze w tej sytuacji nie ważne skąd trafili tylko przedew wszystkim gdzie aktualnie byli (pomijam - jak już wielokrotnie - że jeśli nawet, to Niklot nie jest związkiem wyznaniowym tylko stowarzyszeniem! Po drugie - jakbyś przeczytał wskazany art dokładniej to byś zauważył ze chodzi o "działaczy młodzieżówki LPR" którą jest Młodzież Wszechpolska (i stad ich sad nad kolegami, całkowicie pomijam ze MW czy LPR to w zasadzie jak dla mnie jeden czort). Po trzecie - skoro się powołujesz na jakieś źródła to je podaj precyzyjnie a nie wchodząc w kolejne fałszywe uogólnienia...


Wiem co to RKP - L. E. Stefański wasz guru, stosuje jedno z najgorszych matactw. Większość rodzimowierców otwarcie odrzuca Boga i otwarcie występuje przeciwko niemu - jeden z tego pożytek - taki że osoba niezorientowana wie na czym stoi - grupa jest jawnie antychrześcijańska.


Pewnie te wiedze również wyniosłeś ze swoich nacjonalistycznych grup do których przynależałeś?...

Ale wy (członkowie RKP) stosujecie pokrętne kłamstwa że czcicie Boga Jedynego


Kolejne kłamstwo - nikt nigdzie w ramach RKP nie twierdzi ze czci Boga Jedynego!

, tego samego co chrześcijanie, Żydzi czy muzułmanie - tylko pod innym imieniem - Świętowita.


No teraz mam pewność co do tego skąd wyniosłeś swa wiedze o RKP (szkoda ze nie bezpośrednio ze statutu tegoż)... Po pierwsze prosze opanowac czytanie ze zrozumieniem i ogarnieciem calosciowego kontekstu omawianego zagadnienia. W ramach RKP mowa jest tam o „czczą na swój sposób” - nie chodzi bowiem o to, że wszyscy wg RKP wierzą w tego samego - w ten sam sposób pojmowanego (choć pod różnymi imionami) - boga, lecz o to że Bóg Najwyższy niezależnie od tego jakimi imionami będzie nazywany - czy to JaHWHe, czy Siwa, Zeus, Świętowit, czy Metawszechświat (niezależnie od tego jaki sposób zbliżenia się do Niego będzie rozpatrywany), zawsze pozostanie Bogiem Najwyższym... Bo jak z samej definicji wynika Bóg Najwyższy, szczególnie tożsamy absolutowi, może być tylko jeden - niezależnie od dostępnej, różnej dla danych społeczności (choćby pod względem kulturowym) czy choćby nawet dla poszczególnych jednostek, możliwości zbliżenia się do Niego. Szerzej omawiam to w kolejnym moim artykule który w przeciwieństwie do opublikowanego na lamach niniejszego portalu omawiać będzie rozbieżności wewnątrz samego systemu wyznaniowego (planowana publikacja w najbliższym numerze pólrocznika "Gniazdo - rodzima wiara i kultura").

Szkoda tylko że to słowiańskie bóstwo ognia, wróżb i guseł nijak ma się do Boga Ojca.


Cóż, dla mnie to raczej pozytywna strona tego zagadnienia....

Samo przyrównanie Jahwe do fallicznego bożka z drewna o czterech twarzach jest bluźniertswem i żałosną błazenadą.


Musisz się postarać ciut bardziej by mnie obrazić a tym bardziej wyprowadzić z równowagi (mam tylko nadzieje, ze modzi są bardziej wyczuleni w tej kwestii i zwrócą ci odpowiednia uwagę co do dalszego prowadzenia dyskusji ). Jeszcze raz natomiast - jak ktoś myli bóstwo Świętowita z posagiem, który jest ikonograficznym wyobrażeniem wszechświata, zilustrowaniem głównego panteonu, sfery ludzkiej i podziemnej - to znaczy, ze o rodzimowierstwie nie ma nawet zielonego pojęcia...

Nie byłem na żadnym waszym obrzędzie ale znam kogoś kto był na otwarciu chramu mazowieckiego (kupała o ile się nie mylę?) - faktycznie nie czcicie szatana i nie macie nazistowskich skłonności ale co to zmienia?


No przynajmniej udało ci się odpowiedzieć na postawione pytanie... Otóż zmienia to np. tyle, ze oficjalne związki rodzimowiercze, których rola jest rzeczywiście kwestia wyznaniowa, w żaden sposób nie pasują do wysnuwanych przez ciebie wizji rodzimowierstwa.

Zło jakie prezentuje satanizm czy nazizim to inny temat


No cos ty?!?!?! Toć przeca cały czas staram ci się to unaocznić (jak dotąd niestety bez większego powodzenia), m.in. tłumacząc różnice pomiędzy reprezentowanymi poglądami politycznymi a obrana przez dana osobę systemem wyznaniowym!

a dyskutujemy nad szkodliwością rodzimowierstwa jako takiego.


JW... A to ciekawe... Jak dotąd bowiem nie mówiłeś o rodzimowierstwie tylko o czymś co się próbuje pod nie podpinać...

Wiem, reguly, że zaraz zaczniesz płakać że RKP jest bardzo fajne i w ogóle jak mogę negować to co sobą reprezentujecie skoro pełno jest skrajnieszych grup od was - ale paradoksalnie może poprzez swoje umiarkowanie to wy jesteście większym zagrożeniem dla ducha niż dajmy na to taki ZZ Północny Wilk?


„Może” to bardzo szerokie pojecie...

No i nie będe się na pewno wdawał w dyskusję o RKP - swoje zdanie wyraziłem powyżej więc nie zadawaj mi więcej "kontrolnych pytań",


No tak... Mogłoby się jeszcze okazać, ze sam zaczniesz podważać swoje wcześniej postawione fałszywe tezy...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 lipiec 22 2009 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Reguly napisz szczerze nie szkoda Ci czasu na taka zabawe? Zacznij np. skejac modele to nie bedziesz chcoiaz innych ludzi wciagal w to poganskie bagno. Myślę, ze wyjdzie Ci to na zdrwie zrelaksujesz sie itd. , a i czasu bedziesz mial wiecej. Daj spokój temu Światowidowi chłopak ma 4 twarze pomysł ile on czasu traci na golenie sie i mycie zebow...

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 22 2009 13:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Pius

Reguly napisz szczerze nie szkoda Ci czasu na taka zabawe?



Coz - jesli szkoda czasu (i zabawa) nazywasz chec zweryfikowania pewnych przeklaman... W takim razie jesli nie interesuje cie poznanie faktow, to zawsze mozesz w przyszlosci omijac ten watek (potem tylko, przez tego rodzaju "swiadectwa", niektorzy nie sa w stanie odroznic jakiegos zwyklego faszyzujacego skinheada od rzeczywistego rodzimowiercy)...

Zacznij np. skejac modele to nie bedziesz chcoiaz innych ludzi wciagal w to poganskie bagno.


Gdybys nie zauwazyl to kwestia domniemanego "bagna" jest tu wlasnie dyskutowana - to raz, a dwa (jak notabene bylo w arcie) - ten system wyznaniowy przejawia zdecydowanie mniejsza tendencje do "wciagania" niz analogicznie np. katolicyzm.

Daj spokój temu Światowidowi chłopak ma 4 twarze pomysł ile on czasu traci na golenie sie i mycie zebow... [/p]


Swiatowid to byla taka pralka wirowa lub ewentualnie stare radio lampowe (takie z zielonym okiem). Po drugie - jesli wysmiewanie cudzych bogow poprawia ci nastruj, to baw sie dalej dobrze w ten sposob sam... a o moje zdrowie mozesz przestac sie martwic...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 lipiec 22 2009 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624



Quote by: reguly

http://pl.wikipedia. org/wiki/%C5%9Awiatowid_ze_Zbrucza

Chodziło mi o czas na te Twoja zabawe w religie. Moglbys np. czytac niewidomym albo cos pożytecznego robic ale faktycznie to nie moja sprawa.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 22 2009 15:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Pius



Quote by: reguly

http://pl.wikipedia. org/wiki/%C5%9Awiatowid_ze_Zbrucza

Chodziło mi o czas na te Twoja zabawe w religie. Moglbys np. czytac niewidomym albo cos pożytecznego robic ale faktycznie to nie moja sprawa.

Nie karmić zwierzątek! Rolling Eyes

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 22 2009 15:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Pius



Quote by: reguly

http://pl.wikipedia. org/wiki/%C5%9Awiatowid_ze_Zbrucza



"Swiatowid ze Zbrucza" jest potoczna, nazwa wlasna, posagu (co notabene zostalo sprecyzowane w tymze hasle - p. tam tez jego znaczenie symboliczne)...

Chodziło mi o czas na te Twoja zabawe w religie.


Byc moze swoja religie traktujesz jako zabawe... Nie oceniaj jednak wszystkich innych wylacznie swoja miarka...

Moglbys np. czytac niewidomym albo cos pożytecznego robic ale faktycznie to nie moja sprawa.


Faktycznie - to nie twoja sprawa... Niemniej bez obaw - juz niebawem nie bedziesz musial sie wiecej obawiac mojej obecnosci na tym forum - niniejsze zagadnienie jest niejako moim pozegnalnym...
_______
PS. Takimi wtraceniami sam sobie Rafi wystawisz najlepsze siwadectwo (szczegolnie, ze mnie osobiscie takie stwierdzenienie nie obraza - ludzie to zwierzeta jak kazdy inny gatunek) ...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 lipiec 22 2009 16:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: reguly

"Swiatowid ze Zbrucza" jest potoczna, nazwa wlasna, posagu (co notabene zostalo sprecyzowane w tymze hasle - p. tam tez jego znaczenie symboliczne)...


Ale pisales ze tylko pralka i radio...

Quote by: reguly
Byc moze swoja religie traktujesz jako zabawe... Nie oceniaj jednak wszystkich innych wylacznie swoja miarka...



Ja staram sie nie oceniać niczego żadną miarka a rozumem, który nakazuje mi stwierdzić ze to co uprawiasz to zabawa dla dużych chłopców. Zabawa która jest śmiertelnie niebezpieczna dlatego ja (i mysle że wiekszosc uzytkownikow tego forum) chciałaby Cie odwieść od niej, a przynajmniej ochronić innych aby nie wkraczali w świat bożków i wierzeń za którymi stoi szatan.

Najbardziej mnie dziwi to, że udajesz wiarę w te wszystkie dziwne i śmieszne rzeczy a w ogole zatraciłeś poczucie humoru.

Chociaż z drugiej strony na Twoim miejscu tez mi by nie było do śmiechu...

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 22 2009 16:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Pius

Quote by: reguly

"Swiatowid ze Zbrucza" jest potoczna, nazwa wlasna, posagu (co notabene zostalo sprecyzowane w tymze hasle - p. tam tez jego znaczenie symboliczne)...


Ale pisales ze tylko pralka i radio...



A wiesz co to jest sarkazm (i kto tu zatracil poczucie chumoru)?... Pomijam roznice miedzy "Swiatowid", a nazwa wlasna "Swiatowid ze Zbrucza"...

Ja staram sie nie oceniać niczego żadną miarka a rozumem, który nakazuje mi stwierdzić ze to co uprawiasz to zabawa dla dużych chłopców. Zabawa która jest śmiertelnie niebezpieczna dlatego ja (i mysle że wiekszosc uzytkownikow tego forum) chciałaby Cie odwieść od niej, a przynajmniej ochronić innych aby nie wkraczali w świat bożków i wierzeń za którymi stoi szatan.

Najbardziej mnie dziwi to, że udajesz wiarę w te wszystkie dziwne i śmieszne rzeczy a w ogole zatraciłeś poczucie humoru.


Coz - moglbym powiedziec nieomal dokladnie to samo w stosunku do twojej wiary... i jak tam wowczas twoje poczucie humoru? Calkowicie natomiast pomijam, ze najwyrazniej nie masz wiekszego pojecia chocby na temat podstaw mojej wiary, skoro posowasz sie do tego rodzaju blednych stwierdzen...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,53 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana