Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Transhumanizm
 |  Wersja do druku
Marek
 sierpień 29 2009 13:40  (Czytany 5835 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


No no, ja sobie zrobiłem od forum urlop zdrowotny, a tu pojawiły się dyskusje o apokatastazie i realności Zła, cytaty z Mistrza Eckharta, wróciła kwestia Anneliese Michel... Ciekawe, ciekawe. Wink To ja pozwolę sobie wrzucić nowy wątek.

Transhumanizm

W największym skrócie, transhumanizm to interdyscyplinarny ruch naukowo-ideologiczny mający na celu poprawę kondycji zarówno gatunku ludzkiego jako całości, jak i wszystkich jego przedstawicieli, z pomocą nauki i technologii, poprzez świadome kierowanie ewolucją naszego gatunku oraz poprawianie możliwości intelektualnych i fizycznych, nawet przekraczając granicę tego, co zwykło się było nazywać 'ludzkim'.

Iżynieria genetyczna, technologia (szczególnie implantów) oraz chemia i farmaceutyka to chyba główne 'narzędzia' tegoż ruchu, którego osiągnięcia miałyby zostać zastosowane na polach medycyny, neurobiologii, komunikacji, nawet sztuki i rozrywki (to już bardziej w ramach post-scarcity society). Wynalezienie odpowiednich leków, terapii, a nawet form zapobiegania wszelkim możliwym rodzajom chorób, schorzeń i upośledzeń, poprawa sprawności mózgu, technologiczne usprawnienia pracy ludzkiego organizmu, wręcz - dość kontrowersyjne - zatrzymanie iście zabójczych procesów, zwanych zbiorczo 'starzeniem', czyli maksymalne wydłużenie ludzkiego życia, nawet osiągnięcie biologicznej nieśmiertelności; takie cele stawia przed sobą transhumanizm.

Jakkolwiek utopijne mogą wydawać się te cele, transhumaniści zwracają uwagę, że ludzkość już stoi na progu świadomego kierowania ewolucją (czyż pomoc medyczna udzielana ludziom chorym, bez której to pomocy nie mogliby funkcjonować, a z którą są nawet w stanie rozmnażać się, nie jest już przekroczeniem granic tzw. doboru naturalnego?), że wiele ww. usprawnień już zaczyna się pojawiać, a wziąwszy pod uwagę tempo rozwoju nauki, cele stawiane sobie przez transhumanizm mogą zostać osiągnięte w nie tak odległej przyszłości (przynajmniej na skalę istnienia naszego gatunku), sam zaś transhumanizm jest dość trzeźwym i realistycznym spojrzeniem na przyszłość gatunku.

Jak pisze RU Sirius w pierwszym numerze H+ Magazine ('H+', czyli 'Humanity Plus'), chyba dość dobrze ilustrując spojrzenie transhumanistów (przynajmniej jego optymistyczną wersję), ostatnimi czasy Amerykanie upewniali się byli prostym powiedzeniem 'Życie jest dobre'. Zaiste. Ale mogłoby być zdecydowanie dużo lepsze.

I cóż Forumowicze na to?

Pozdrawiam,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 sierpień 29 2009 13:45   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Big Grin tęskniłam za Tobą złośniku Razz

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 29 2009 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Dziękuję, miło mi to słyszeć. Wink

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 sierpień 29 2009 15:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

ale nie zamierzam z tobą rozmawiac bo znowu cię przeklnę Razz a wtedy nici z kina Razz

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 29 2009 16:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Co prawda nie przypominam sobie, byś mnie przeklnęła kiedyś (ani tym bardziej jak czy kiedy), ale jeśli nie zamierzasz ani ze mną rozmawiać, ani zabierać głosu w temacie wątku, to nie wiem, czemu właśnie ze mną rozmawiasz, robiąc jednocześnie offtopa. Wink W takim razie niech ktoś z modów wywali, proszę, tę krótką grzecznościową wymianę zdań.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 29 2009 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Taka poprawa gatunku ludzkiego, to tworzenie nadczłowieka. Przypomina to filozofię Nietzschego.
Wg Nietzschego każdy powinien dążyć do bycia nadczłowiekiem. Nietzsche uważał, że człowiek współczesny jest pewnym pomostem - między człowiekiem, a nadczłowiekiem. Bycie człowiekiem jest marne i prowadzi do kresu cywilizacji, natomiast jeżeli dokonamy starań by osiągnąć stan nadczłowieczeństwa nasza cywilizacja przetrwa i wszystkim będzie żyło się lepiej, mówiąc trochę eufemistycznie. Musimy to zrobić szybko, bo później zabrniemy w nasze człowieczeństwo tak daleko, że nie będziemy w stanie stworzyć czegoś nowego.

Dążenie do nieśmiertelności zawsze było cechą ludzką. Nikt nie chce umierać.
Ale co na to Bóg?
Obawiam się, że prędzej będzie koniec świata niż zgodzi się na to, aby człowiek w sposób nie kontrolowany zaczął żyć wiecznie. Tylko ludzie dojrzali w miłości w pełni wyzbywszy się zła mogą ten stan osiągnąć. Do wieczności nie może przejść nawet odrobina zła, dlatego ludzie zostaną osądzeni bardzo surowo.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 29 2009 23:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Wrociles kacerzu Marku, wrzuciles. Witam

Transhumanizm, czyli niehumanitarny humanizm... Chyba, ze ja juz przestaje rozumiec, czym humanizm jest, tym bardziej, ze ostatnie lata zachod mi pokazal, ze: humanizm -jak sama nazwa wskazuje -nastawiony jest na... zwierzeta. To nie kawal. Gdzies sie pojecia zatracily albo to juz jest pozcatek transhumanizmu.


Na portalu "Racjonalista" znalazlam informacje o transhumanizmie. Przyznam, ze nie moglam sie oprzec checi kilku uwag.

"Transhumanizm zakłada, że człowiek w swym obecnym kształcie jest zaledwie stadium przejściowym ku czemuś więcej.
(Jesli jestem stadium przejsciowym- moze mnie ktos oswieci z czego do czego, a moze lepiej z kogo do kogo, i moze sie dowiem czy w koncu
jestem dla "uczonych" ktos czy cos? A moze chodzi o to, by z kogos zrobic cos?)

Ewolucja będzie trwała nadal, a nasz obecny poziom wiedzy pozwala nam przejąć kontrolę nad zmianami.
(Ewolucja? W jakim pojeciu? Darwinowskim? Aaa, chca ze mnie zrobic jakis nowy gatunek, czyli to nieokreslone blizej "cos wiecej"? A kysz ode mnie z lapskami!)

Ostatecznie ludzkość wykroczy poza człowieczeństwo, dążąc do stanu — jak go nazywają transhumaniści — postludzkiego (posthuman).
(Poza czlowieczestwo? A Hitler nie wykroczyl kiedys? To juz nigdy nie powiem "czlowiekiem jestem..."? Dzieki laskawcy. Nie dla mnie. Kocham czlowieczenstwo! A co to jest posthuman?????)

Taka przemiana jest wyczekiwana a wszelkie próby jej przyspieszania są jak najbardziej zalecane.
( Nie slyszalam o tym. Kto z nas tak bardzo czeka nie byc juz czlowiekiem? Chyba tylko transhumanista z podzespolami elektronicznymi w ciele).

Transhumaniści chcą iść w awangardzie przemian, wraz z towarzyszącym im postępem.
(Wiec idzcie sobie sami. Daleko zajdziecie?)

Oni myślą kategoriami naukowo-technicznymi. Nie ma innego sposobu myślenia dla ludzi ukształtowanych przez technopol.
(Ciezka sprawa z samodzielnym mysleniem. Takie uksztaltowanie to jak "dozywocie".)

Dla ludzi zżytych z technologią komputerową racjonalne, sekwencyjne radzenie sobie z problemami jest naturalnym sposobem reagowania na świat."
(Tak. Jak zachoruje i nie moze dojsc do ubikacji, nie musi nikogo wolac, bo poradzi sobie sam. Wlaczy laptopa. Proste. Racjonalne.)

Nie ma to jak "NaukoWO"! Mr. Green


===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 sierpień 30 2009 21:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Z tą biologiczną nieśmiertelnością to jakieś fantazmy.. Sama zaś idea wydaje mi się utopijna, aczkolwiek jeżeli możliwa, to "róbta co chceta" ino nie ważta się ograniczać wolności osobnikom odmiennym w myśleniu Wink

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 sierpień 30 2009 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Danielu,

terapie, leki, higiena czy ćwiczenia fizyczne przedłużają długość życia (już żyjemy dłużej niż przodkowie), a chrześcijaństwo 'nie ma problemu' ani z nimi, ani z samym faktem dłuższej egzystencji. Czy w takim razie na 'potępienie' zasługują inne sposoby osiągania długowieczności? Czy jest jakiś limit lat, którego chrześcijaninowi nie wolno przekraczać, bo 'Pan Bóg się będzie niecierpliwił'? Czy Bóg nie oddzieli na Sądzie dobrych i złych niezależnie od tego, czy żyli 20, 45, 70 czy więcej lat (w ten sposób zachowując 'zasadę nieprzechodzenia zła do wieczności')? Zakładając hipotetycznie, że uda się osiągnąć biologiczną nieśmiertelność, czy człowiek musi umrzeć, aby żyć w Królestwie, gdy nastąpią nowe Niebo i Ziemia nowa? (Jeśli tak, to co z ostatnim pokoleniem, za którego dni nastąpi tzw. 'Koniec Świata'? Bóg wszystkich uśmierci, a potem wskrzesi? Jeśli nie, dlaczego wraz z nimi nie mieliby przejść do chwały Królestwa ci 'nieśmiertelni'? Jeśli tak, co za różnica, czy będą z pokolenia żyjącego 20, czy z pokolenia żyjącego 300 lat?)

Marianno,

1. Człowiek jako stadium przejściowe. Kim (albo raczej: jakimi) byliśmy jako gatunek to już wiemy, kim (jakimi) będziemy - nie. Ale czy zdać się na łaskę albo niełaskę ewolucji i rozwijać się jako gatunek w bezmyślny, mniej lub bardziej przypadkowy, możliwie pozbawiony jakiegokolwiek postępu rozwój? A może raczej wyznaczyć sobie pewien ideał i do niego dążyć, skoro jest możliwość kontroli rozwoju gatunku? (Kwestia kontrowersyjna, bo z jednej strony - jaką mamy pewność, że nie kontrolując procesu ewolucji nie pogorszymy jedynie swojego stanu, z drugiej zaś - jaki ideał i dlaczego taki?)

2. Charakter ewolucji. Ludzkość z tej 'darwinowskiej ewolucji' już się w jakimś stopniu wyłamała, więc chodzi raczej po prostu o rozwój, poszerzanie i osiąganie pełni możliwości. W tym sensie 'ewolucja' to po prostu inaczej 'rozwój'. Przejście z homo sapiens recens do zupełnie nowego stadium czy rozwój gatunku, jaka to różnica?

3. Człowieczeństwo. Z transhumanistycznego punktu widzenia, cóż takiego szczególnego jest w byciu człowiekiem? Marne możliwości intelektualne, podatność na coraz to nowe choroby, atawizmy, zwierzęce instynkty i zachowania? Co byłoby bardziej 'ludzkie': krótkie, ale dłużące się życie pełne cierpień i ograniczeń, czy raczej długie, ale intensywnie przeżywane, pełne realizowanych możliwości życie ze zminimalizowaną ilością cierpienia?

Kruku,

jeśli eutanazja i samobójstwo są z chrześcijańskiego punktu widzenia niedopuszczalne, to czy rezygnacja z przedłużania życia, jeśli nieśmiertelność byłaby osiągalna, nie byłaby inną formą samobójstwa czy eutanazji? A czy takie fantazmy z tą, nazwijmy to, nieśmiertelnością, to polecam artykuł Michaela Anissimova Engineering an End to Aging z pierwszego numeru H+ Magazine. Smile

(Swoją drogą, może by założyć osobny wątek o immortalizmie, boć ów to nie cały transhumanizm, ale sam w sobie temat kontrowersyjny.)

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 31 2009 13:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Quote by: kacerz_Marek


Danielu,

terapie, leki, higiena czy ćwiczenia fizyczne przedłużają długość życia (już żyjemy dłużej niż przodkowie), a chrześcijaństwo 'nie ma problemu' ani z nimi, ani z samym faktem dłuższej egzystencji. Czy w takim razie na 'potępienie' zasługują inne sposoby osiągania długowieczności? Czy jest jakiś limit lat, którego chrześcijaninowi nie wolno przekraczać, bo 'Pan Bóg się będzie niecierpliwił'? Czy Bóg nie oddzieli na Sądzie dobrych i złych niezależnie od tego, czy żyli 20, 45, 70 czy więcej lat (w ten sposób zachowując 'zasadę nieprzechodzenia zła do wieczności')? Zakładając hipotetycznie, że uda się osiągnąć biologiczną nieśmiertelność, czy człowiek musi umrzeć, aby żyć w Królestwie, gdy nastąpią nowe Niebo i Ziemia nowa? (Jeśli tak, to co z ostatnim pokoleniem, za którego dni nastąpi tzw. 'Koniec Świata'? Bóg wszystkich uśmierci, a potem wskrzesi? Jeśli nie, dlaczego wraz z nimi nie mieliby przejść do chwały Królestwa ci 'nieśmiertelni'? Jeśli tak, co za różnica, czy będą z pokolenia żyjącego 20, czy z pokolenia żyjącego 300 lat?)


Po pierwsze nie chodzi o długowieczność, a nieśmiertelność. To są dwa odrębne pojęcia i zasadnicza różnica. Czym człowiek dłużej żyje, tym ma większą szansę na zbawienie. Dla mnie może i żyć 300 lat, ale zaprogramowany jest na 120 lat życia biologicznego. Potem musi umrzeć jego ciało, bo taka jest kolej rzeczy. Natomiast jego dusza umrze wtedy, kiedy zostanie osądzona. Jest to druga śmierć. Byli, są i będą tacy co osiągną dojrzałość jako ludzie i odwrócą się całkowicie od swoich grzechów przyjmując Boga w swoje serce. To dla nich jest przewidziane Królestwo Niebieskie. Taki stan każdy może osiągnąć nawet za młodu, ale niektórym za mało nawet 120 lat i umierają nie stając się „człowiekiem” naprawdę.
Życie nieśmiertelne w Królestwie Niebieskim nie jest już biologiczne, ale to już odrębny temat.
Cybork, to połączenie człowieka z maszyną. Cybork nie jest już człowiekiem w pełni tego słowa znaczeniu. Nie będzie nim istota, która tu na ziemi chce być nieśmiertelna. Warto mieć to na uwadze, bo Przymierza Bóg zawarł tylko z człowiekiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 13:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


1. Chodzi i o długowieczność, i o biologiczną nieśmiertelność. Chyba większość immortalistów traktuje proces starzenia się jako chorobę (powodowaną przez siedem czynników, vide: ww. artykuł), więc celem jest jego całkowite wyleczenie - czyli nieśmiertelność; długowieczność byłaby tylko 'przystankiem' w drodze do tego celu.

2. Nauce nie udało się stwierdzić istnienia żadnego 'programu', który nie pozwalałby żyć człowiekowi ponad 120 lat (vide: ww. artykuł). Wiara w istnienie takiego limitu należy do kwestii religijnych (o których piszesz w sposób zawiły i niejasny).

3. Czy życie w Królestwie nie jest biologiczne, to temat związany bezpośrednio ze zmartwychwstaniem ciał. Jezus - już posiadając tzw. ciało uwielbione - jadł rybę. Jedzenie jest funkcją duchową czy biologiczną?

4. Jeśli cyborg to połączenie człowieka i maszyny, to 1) w jakim momencie człowiek staje się cyborgiem (człowiekiem-maszyną), 2) czy jest taki moment, że cyborg przestaje być człowiekiem-maszyną, a staje się maszyną, 3) jeśli tak, to jaki to moment, 4) jakie jest kryterium stwierdzenia, że człowiek-maszyna przestaje być człowiekiem?

5. Człowiek, który chce osiągnąć biologiczną nieśmiertelność, nie musi w tym celu stać się cyborgiem. Wystarczy powstrzymanie procesu starzenia i wymyślenie odpowiednich terapii chorób oraz profilaktyka. Człowiek nieśmiertelny nie musi posiadać nawet najmniejszego implantu, najdrobniejszej mechanicznej czy elektronicznej części w swoim organizmie.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 31 2009 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

1 i 5 .Biologiczna nieśmiertelność, to utopia. Długość życia zaprogramowana jest w kodzie genetycznym. Komórki mogą odnawiać się tylko tyle razy, na ile są zaprogramowane. Można to zmienić zmieniając kod, ale czy będziemy mieli do czynienia z tym samym stworzeniem?
Można spowolnić proces starzenia, ale nie zatrzymać.

2.Nauka wiele rzeczy nie wyjaśnia i większości produkuje dogmaty. Moje powyższe twierdzenia też nimi mogą być. Można powiedzieć, że każdy tworzy swoją religię.

3.Co do zapisów w Biblii na temat jedzenia ryby przez zmartwychwstałego Jezusa, to nie bardzo chce mi się z tym dyskutować, bo to jest dogmat religijny. Nie podważa się dogmatów i z nimi nie dyskutuje. Inaczej sobie wyobrażam nieśmiertelność, ale nie mam nic przeciwko temu aby różni kronikarze upiększali rzeczywistość, by mogła być zrozumiana w danej epoce.

4. Nie jestem specjalistą od cyborgów i mogę tylko wyrażać swój pogląd. Gdy złamiemy nogę i skręcą nam ją śrubami, czy już jesteśmy wtedy cyborgami? Uważam, że nie, bo po zrośnięciu nogi, te śruby mogą nam wykręcić. Ale jak zamontują mi sztuczną nogę, którą mogę poruszać swoimi zmysłami, to już podchodzi pod cyborga. Ale i z tym można dyskutować. Wszelkie udoskonalenia wspomagające nasze zmysły też nie muszą nas czynić cyborgami. Myślę, że granica jest w naszym mózgu.
Używanie techniki dla lepszego rozeznania wpisane jest w historię zbawienia. Tylko to człowiek ma się rozeznawać, a nie maszyna, bo zbawienie dotyczy ludzi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Biologiczna nieśmiertelność, to utopia.
Ty twierdzisz że tak, naukowcy związani z immortalizmem nie.

Długość życia zaprogramowana jest w kodzie genetycznym.
Ty tak twierdzisz, naukowcy nie znaleźli 'genu śmierci' (jakkolwiek wygodna to hipoteza) ani 'programu', który 'zamykałby' nasz biologiczny 'system' po 120 latach.

...ale czy będziemy mieli do czynienia z tym samym stworzeniem?
A od kiedy dla chrześcijanina to ciało stanowi wyznacznik 'człowieczeństwa'? Czy to nie 'dusza' stanowi raczej o tym, że zwykły gatunek naczelnych nazywamy 'ludzkością'?

Można spowolnić proces starzenia, ale nie zatrzymać.
Naukowcy związani z immortalizmem twierdzą, że będzie taka możliwość, i mają ku takiej tezie argumenty. Oczywiście, są różni naukowcy. Nawiązując do żartu z czasów PRL'u - pytanie: kto ma lepszych Niemców?

Nauka wiele rzeczy nie wyjaśnia i większości produkuje dogmaty.
A może 'gen śmierci' i 'limit czasu życia' to też tylko dogmaty?

Inaczej sobie wyobrażam nieśmiertelność, ale nie mam nic przeciwko temu aby różni kronikarze upiększali rzeczywistość, by mogła być zrozumiana w danej epoce.
Jeśli znaczący ewangeliczny zapis o Chrystusie jedzącym rybę to 'upiększenie', to ile jeszcze jest w Piśmie takich 'upiększeń'? Poczęcie z Ducha Świętego, cuda, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie?

(A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. - Łk 24:36nn)

Ale jak zamontują mi sztuczną nogę, którą mogę poruszać swoimi zmysłami, to już podchodzi pod cyborga.
A co za różnica, czy kończyna jest biologiczna, czy mechaniczna? Czy to sprawia, że jesteś 'o trochę mniej człowiekiem'? No i kończynami nie porusza się za pomocą zmysłów.

Myślę, że granica jest w naszym mózgu.
Czyli to zlepek kilku komórek stanowi o tym, czy jesteś człowiekiem, czy nie? Czy dla chrześcijanina o człowieczeństwie nie stanowi dusza, tylko kawał 'mięcha'?

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 16:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Wydaje mi sie kacerzu, ze bardzo Ci zaimponawala wizja niesmiertelnosci. Nie zapomnij, ze razem z nia z dojdzie do selekcji lepszego i gorszego "materialu".
Gorzej bedzie, jesli ktos wskaze Cie palcem mowiac NIE.

ad 1. NIe uwazam abysmy byli stanem przejsciowym. Czy Kreator byl niewystarczajaco inteligentny? Co to znaczy zdac sie na laske lub nielaske ewolucji? Jednak wierzysz w przypadek.
Jesli uwazasz, ze czlowiek jast niewystarczajaco inteligentny,to oddasz mu sie "do przerobki" z zaufaniem, tym bardziej, ze nikt nie wie do czego taka sztuczna ewolucja ma prowadzic?
Podam ci cos z idealu.

POstulat technologii (juz nie technologiczny- technologia stawia postulaty (???)).
(Daznosci najblizszych 70 lat).

- Nadludzka inteligencja.
- Szczescie bez przerwy (ciagle).
- Nieograniczona zywotnosc.
- Uploding do wirtualnej rzeczywistosci.
- Kolonizacja Mlecznej drogi.
- Molekularna fabrykacja (molekularna nanotechnologia, MNT).

Czyli: czlowiek ze sztuczne inteligencja (zaprogramowany), patrzy na szczatki roztrzaskanego (spadl ze 150 pietra) "czlowieka" i jest szczesliwy. W pelni szczescia wraca do domu,
siada w fotelu i szczesliwy jest z powodu kolonizacji Drogi Mlecznej w wietualnej rzeczywistosci.

To jakis psychopata, nie majacy juz wladzy nad soba. Ale cichy, spokojny i... "inteligentny". To jest to wieczne szczescie po przebudowie. Dzieki. Nie dla mnie. Takie szczescie jest de facto meczarnia.

ad 2. W krajach ucisnietych "NoWOczesnoscia", nie dosc, ze informacje w podrecznikach szkolnych sa sprzed 100 lat, to taki mlodzian, dla tych informacji oddal by zycie. (Z podworka wziete).
Cos z tego widac na Youtube. Proponuje zobaczyc rozmowe Dr.Hovind ze studentami w Bercley.
Problem w tym, ze to nie bedzie juz ani stadium ani gatunek. Zwykle wynaturzenie w imie wiecznego szczescia. Ale jakiego? Czy bedac wiecznie szczesliwym mozna jeszcze rozumiec szczescie???? ( W naszej ziemskiej rzeczywistosci, o stanach czlowieka w niebie, nie mam pojecia.)

ad 3. Pierwsza sprawa i najwazniejsza- niech nasi opiekuni panstwowi nie wlaza i nie ograniczaja naszego zycia. Kto ich prosil, zeby nas unieszczesliwiali?
Jezeli nieszczescia spadaja na czlowieka, nie mozna powiedziec, ze one nie maja sensu. Nawet krotkie zycie w cierpieniu ma sens. Ale to trzeba zauwazyc.
Pozwolcie mi cierpiec na moj sposob. OK? Moze bede bardziej cierpiec, jesli gdzies odzywac sie bedzie bol duszy, ktory przykryje sztucznie wywolane szczescie. Jedynym uwolnieniem bedzie wtedy samobojstwo. Frown



Danielu. Ponoc to nie utopia. Laboratoria w roznych krajach juz ostro pracuja.
Poszukaj "transhumanizm" na you tube (ew. -nizme).

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 16:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Postulat technologiczny do znalezienia na:
http://www.dse.nl/~hkl/transh.htm

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 16:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Marianno,

wątek założyłem po to, by poznać wasze (i w ogóle chrześcijańskie) opinie, a dalsze pytania zadaję i rozwijam dyskusję tylko, by poznać wasze obiekcje czy wątpliwości dotyczące transhumanizmu i immortalizmu lepiej (nie tylko na zasadzie 'Transhumanizm? E, nie podoba mi się'), samemu uważając transhumanizm i immortalizm po prostu za bardzo interesujące. A czy immortalizm jest elitarny? Raczej nie; eguenika owszem, zakłada pewien elitaryzm, ale immortalizm zdaje się być właśnie zdecydowanie egalitarny.

1. Jeśli kreacjonizm 'ma rację', wtedy Bóg uczynił organizmy ludzkie 'takimi, jakie mają być'; ale czy podatność na choroby, marne możliwości organizmów i relatywnie krótkie życie nie mogą zostać zmienione? A jeśli 'rację ma' 'inteligentny projekt', to czy to, co nazywamy ludzkością, już jest ostatecznym celem naszej ewolucji? Czy nie można poprawić pracy naszych organizmów, nie obrażając Boga? Czy wreszcie niezależnie od tego, jakie będą nasze ciała, nadal będziemy ludźmi? Może 'człowieczeństwo' to nie kategoria biologiczna, ale 'duchowa'?

2. Może nadludzka inteligencja nie musi oznaczać inteligencji sztucznej (jaka jest w ogóle różnica między 'sztuczną' a 'nie-sztuczną' inteligencją i co to znaczy?) ani zaprogramowanej, ale może oznaczać może po prostu większe możlwości intelektualne (choćby wyższe IQ)? Czy nieustanne odczuwanie szczęścia musi oznaczać nieustanną wesołkowatość i niezmiennie głupi uśmieszek, ale może bardziej coś w rodzaju 'szczęścia mistycznego' (czy głębokie, 'metafizyczne szczęście' odczuwane przez mistyków zmienia ich w radosne zombie)? Czy uploading do wirtualnej rzeczywistości nie może oznaczać po prostu nowego rodzaju technologii gier komputerowych? Czy kolonizacja Mlecznej Drogi nie może być potraktowana po prostu jak kolonizacja odległych lądów na Ziemi?

Czyli może: człowiek o wysokim IQ widzi śmierć innego człowieka, wstrząśnięty tym faktem (ale nie pozbawiony takiego 'głębokiego szczęścia'; czy chrześcijanin nie może być 'głęboko szczęśliwy' z powodu relacji z Bogiem, nawet odczuwając smutek z powodu śmierci matki?) idąc do domu zastanawia się nad tym, dlaczego to nastąpiło i jak innym takim zdarzeniom zapobiegać, ale - jak każdy świadek tragicznej śmierci - w końcu wraca do spokoju umysłu, pomagając sobie przy tym zajęciem się grą komputerową i czytając o postępach ekspedycji na obrzeża naszej galaktyki, którymi się pasjonuje?

3. Wynaturzenie gatunku w imię wiecznego szczęścia? Czy w takim razie ktoś, kto chce być szczęśliwy jak najdłużej, a możliwie nieustannie, jest wynaturzony?

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 17:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Stawiasz jakies dziwne zarzuty.
Jesli przeciwko twojej fascynacji stawiam kilka konkretow, to chyba wypada, bys rowniez posluzyl sie jakimis konkretami. Jak dotad z wyjatkiem jednego artykuku nie przedstawiles nic konkretnego, chocby np. z dziedziny MNT.
Moze tranhumanizm jest dla ciebie czyms nowym, ja sie jednak od strony techniki juz wczesniej zapoznalam, natomiast filozofia stojaca po stronie techniki, malymi dawkami byla przekazywana przez przynajmniej kilka lat.
Pojecie transhumanizmu, nie jest juz takie nowe, jak mogloby sie wydawac.
Czekam na jakies fachowe argumenty na korzycs Twojej fascynacji.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 18:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


W takim razie łopatologicznie:

1. Nie stawiam żadnych zarzutów, stawiam pytania, by skłonić do głębszej refleksji nad transhumanizmem/immortalizmem i stosunkiem światopoglądu chrześcijańskiego doń. Jeśli twierdzisz, że transhumanizm/immortalizm jest be, to ja pytam, dlaczego tak sądzisz, co w transhumanizmie/immortalizmie jest Twoim zdaniem takie be i czy nie jest też tak, że po głębyszm zastanowieniu to wcale nie jest takie be? Nie staram się przekonywać ani do transhumanizmu/immortalizmu, ani przeciw niemu.
2. Nie jestem zafascynowany ani transhumanizmem, ani immortalizmem - uważam tylko, że są bardzo interesujące. Czy muszę być nimi zafascynowany, by pytać Was, co o nich sądzicie?
3. Nie przedstawiam 'niczego konkretnego' za wyjątkiem jednego linku do artykułu, bo jeśli kogoś temat zainteresuje, może sam poszukać transhumanistycznych/immortalistycznych publikacji i stron.
4. Nie poruszyłem w ogóle tematu jak długo idee związane z transhumanizmem/immortalizmem były obecne w kulturze i nauce.
5. Nie czekaj na 'fachowe argumenty' za moją rzekomą 'fascynacją' transhumanizmem/immortalizmem, bo żadna z nich moja fascynacja.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 18:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Jak najbardziej Ci wierze, ze do transhumanizmu masz stosunek neutralny. Zauwazylam tez, ze pojecie "ewolucji" jest dla Ciebie czyms innym niz dla mnie.
I wszystko byloby w porzadku, gdybys nie probowal narzucac komus swojego stylu, bo nie kazdy sie do niego dopasuje, a poza tym odwolywal do lopatologii... Pomysl.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 18:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Czy ja zadając pytania narzucam swój styl?... Czy tak Cię obraża termin 'łopatologia'?...

Może na to forum naprawdę nie ma sensu wracać?

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 19:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Marku.
Chyba nie bedziesz budowal swojego stosunku do forum poprzez moja reakcje na slowo "lopatologia"?

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 31 2009 20:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Czyli to zlepek kilku komórek stanowi o tym, czy jesteś człowiekiem, czy nie? Czy dla chrześcijanina o człowieczeństwie nie stanowi dusza, tylko kawał 'mięcha'?


Człowiek tym się charakteryzuje, że oprócz rozumu ma też duszę i co najważniejsze jest wykonany z materii skończonej. Gdy połączy się z Bogiem wtedy wystarczy mu dusza, bo ciało nie pozwoliłoby mu posiąść wiedzę jaką ma Bóg.


Kierunek rozwoju człowieka polegający na udoskonaleniu jego ciała, dla mnie jest złą drogą. Twierdzę nawet, że ta droga oddala człowieka od Boga. Nigdy człowiek nie osiągnie takich możliwości jaką ma Bóg, bo jego ciało mocno to ogranicza. Nawet jak zwiększy swoje możliwości o 100%, to i tak będzie o wiele za mało. Siła ludzi polega na zespoleniu, ale nie zespoleniu pod przewodnictwem supermana, ale pod przewodnictwem Boga. Tam gdzie jest fascynacja człowiekiem, tam nie ma już miejsca dla Boga.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Marianno,

nie, po prostu zdziwiło mnie, że teraz na forum wszystkie wypowiedzi muszą być chyba 'miłe', 'grzeczne', 'delikatne' i 'wyważone', żeby - Hospodi pomyluj! - nikt z Forumowiczów nie poczuł, że w piszącym brak takiej puchowej, różowej, uśmiechniętej jak człowiek z Twojego powyższego przykładu i bystrej jak Wisła miłości.

Daniel,

Człowiek (...) jest wykonany z materii skończonej.
A jest coś wykonanego z 'materii nieskończonej'?...

Kierunek rozwoju człowieka polegający na udoskonaleniu jego ciała, dla mnie jest złą drogą.
Czyli można leczyć choroby, ale już znacznie zredukować podatność na nie - nie? Szczepionka, udoskonalająca ciało przez nauczenie go radzenia sobie z wirusem, jest zła i oddala człowieka od Boga?

Nigdy człowiek nie osiągnie takich możliwości jaką ma Bóg.
A wątek jest o transhumanizmie, czy o osiąganiu jakichś 'Boskich możliwości'?

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 31 2009 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Marku, najzwyczajniej nie akceptujesz moich argumentow.
Krzycz Hospodi pomyluj jak najglosniej, bo tylko Pan uspokaja wody.


===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 31 2009 22:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Akceptuję, że masz takie argumenty przeciw transhumanizmowi, po prostu starałem się je jak najbardziej zgłębić, ale nie zawracam Ci więcej głowy.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 wrzesień 02 2009 21:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Jeżeli chodzi o biologiczny immortalizm to zapomniałem sobie że to rzeczywiście jest możliwe....w temperaturze absolutnego zera Mr. Green

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 wrzesień 08 2009 21:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


E, w takiej temperaturze żadnemu naukowcowi czy ideologowi nie chciałoby się pisać na temat immortalizmu. Wink

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 wrzesień 09 2009 14:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Czyli doskonała rasa... juz to bylo przerabiane w pewien sposob 70 lat temu ... Poza tym to ewidentnie nie do pogodzenia ze chrześcijaństwem. Kto chce zachować życie straci je ... Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi..

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 wrzesień 09 2009 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770

Inaczej niż 70 lat temu, w transhumanizmie nie chodzi o dominację jednej - uznawanej za doskonałą - rasy nad resztą ludzkości, ale uczynienie całej ludzkości taką 'doskonałą' albo przynajmniej 'udoskonaloną rasą'. I co konkretnie w transhumanizmie jest Twoim zdaniem sprzecznego z chrześcijaństwem i dlaczego?

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 wrzesień 09 2009 16:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: kacerz_Marek

Inaczej niż 70 lat temu, w transhumanizmie nie chodzi o dominację jednej - uznawanej za doskonałą - rasy nad resztą ludzkości, ale uczynienie całej ludzkości taką 'doskonałą' albo przynajmniej 'udoskonaloną rasą'. I co konkretnie w transhumanizmie jest Twoim zdaniem sprzecznego z chrześcijaństwem i dlaczego?



Rasa dominująca chyba z biegiem czasu miała stać sie jedyną rasą.

"Iżynieria genetyczna, technologia (szczególnie implantów) oraz chemia i farmaceutyka to chyba główne 'narzędzia' tegoż ruchu,"

Wszystko to zostało potępione przez Kościół. Jest to poprawienie Pana Boga i sprzeczne z duchem Ewangelii chyba nie muszę Ci cytować PS?

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,59 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana