Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Co myśleć należy o objawieniach prywatnych?
 |  Wersja do druku
Yasmin
 listopad 21 2009 09:32  (Czytany 2144 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 389

Chciałbym zupełnie poważnie powrócić do tematu tzw. prywatnych objawień, który pojawił się w wątku o cierpieniu ekspiacyjnym. Początkowo zamierzałam tam umieścić pytanie, lecz obawiając się krytyki o niezgodność z tematem, piszę je tu. Czy objawienia prywatne są ważne dla chrześcijan, i jakie jest ich umocowanie w słowach Pisma świętego? Przeciwnicy Kościoła czasem bowiem mówią, że objawienia pochodzą od złego, natomiast inni, że mają znaczenie tylko osobiste, a dla całego Kościoła nie.
Jednak zarówno Stary Testament jak i Nowy Testament, pouczają o nowych proroctwach, snach, widzeniach, a także o znakach na niebie i ziemi. Z tekstu wynika, że i one są ważne dla Kościoła. Gdyby tak nie było, czy by nie pozostawały w ukryciu, czy byłyby ogłaszane wszystkim?

STARY TESTAMENT
Księga Joela

Czasy ostateczne: Sąd i zbawienie

3
1 I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało,
a synowie wasi i córki wasze prorokować będą,
starcy wasi będą śnili,
a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia1.
2 Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach.

Znaki nastania dnia Pańskiego

3 I uczynię znaki na niebie i na ziemi:
krew i ogień, i słupy dymne.
4 Słońce zmieni się w ciemność,
a księżyc w krew,
gdy przyjdzie dzień Pański,
dzień wielki i straszny.
5 Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony,
bo na górze Syjon
będzie wybawienie,
jak przepowiedział Pan,
i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan.


NOWY TESTAMENT
Dzieje Apostolskie


Pierwsze wystąpienie Głowy Kościoła
2
14 Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów! 15 Ci ludzie nie są pijani, jak przypuszczacie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia, 16 ale spełnia się przepowiednia proroka Joela:
17 W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
a starcy - sny.
18 Nawet na niewolników i niewolnice moje
wyleję w owych dniach Ducha mego,
i będą prorokowali.
19 I sprawię dziwy na górze - na niebie,
i znaki na dole - na ziemi.
Krew i ogień, i kłęby dymu,
20 słońce zamieni się w ciemności,
a księżyc w krew,
zanim nadejdzie dzień Pański,
wielki i wspaniały.
21 Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
będzie zbawiony.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 21 2009 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Co myśleć należy o objawieniach prywatnych?
Każdy niech myśli, co chce, byleby było to jakoś powiązane z nauką jego Kościoła.

Czy objawienia prywatne są ważne dla chrześcijan?
W jakiś sposób na pewno są ważne. Dla jednego mniej, dla drugiego bardziej.

Jakie jest ich umocowanie w słowach Pisma świętego?
A czy musi być jakieś?

Przeciwnicy Kościoła czasem bowiem mówią, że objawienia pochodzą od złego
Nie. Niektorzy mowią, że "objawienia" w sensie "apparitio" pochodzą od złego. Ale czy mówią to przeciwnicy Kościoła? Wątpię.

Inni mówią, że mają znaczenie tylko osobiste, a dla całego Kościoła nie.
Mają znaczenie dla tch, ktorym są do czegoś potrzebne (na przykład co do nawrócenia czy pokuty). A Kościół nie ma opierać się na objawieniach prywatnych tylko na depozycie wiary zakorzenionym w Piśmie i Tradycji

Jednak zarówno Stary Testament jak i Nowy Testament, pouczają o nowych proroctwach, snach, widzeniach,
Fakt. Jednak nie wskazują na ich znaczenie dla nauki głoszonej przez Kościół. Proroctwa, sny czy widzenia to dary dla osób prywatnych (charyzmaty), ktore niczego nowego nie wnosza do treści objawienia, lecz co najwyżej przyczyniają się w okreslonych warunkach do umacniania duchowego czy moralnego

Z tekstu wynika, że i one są ważne dla Kościoła
Tylko w sensie podanym przeze mnie powyżej. Niczego nowego nie wnoszą, najwyżej umacniają, budują wspólnotę. Jesli zażś jakiś członek Kościoła czuje sie wystarczająco mocny i zakorzeniony w Panu to na pewno nie są mu one potrzebne

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 listopad 21 2009 16:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 389

Jeśli pozwolisz, zapytam jeszcze. Smile

Jakie jest ich umocowanie w słowach Pisma świętego?
A czy musi być jakieś?
Tego nie wiem, ale jest. Czy to nie dobrze jeśli jest?

Przeciwnicy Kościoła czasem bowiem mówią, że objawienia pochodzą od złego
Nie. Niektorzy mowią, że "objawienia" w sensie "apparitio" pochodzą od złego. Ale czy mówią to przeciwnicy Kościoła? Wątpię.
Wiem o tym, że są ludzie, którzy wszystkie te objawienia przypisują złemu. Którzy oskarżają Kościół o odejście od Pisma świętego, a objawienia prywatne podają jako argument.

Inni mówią, że mają znaczenie tylko osobiste, a dla całego Kościoła nie.
Mają znaczenie dla tch, ktorym są do czegoś potrzebne (na przykład co do nawrócenia czy pokuty). A Kościół nie ma opierać się na objawieniach prywatnych tylko na depozycie wiary zakorzenionym w Piśmie i Tradycji
Bardzo wielu tego potrzebuje. Nawrócenie każdego jest dobre dla wszystkich. I tym bardziej jeśli to jest jak mówisz zakorzenione w Piśmie. Rozumiem też, że Pismo i Tradycja mocno się łączą. Czy tak, czy nie?

Jednak zarówno Stary Testament jak i Nowy Testament, pouczają o nowych proroctwach, snach, widzeniach,
Fakt. Jednak nie wskazują na ich znaczenie dla nauki głoszonej przez Kościół. Proroctwa, sny czy widzenia to dary dla osób prywatnych (charyzmaty), ktore niczego nowego nie wnosza do treści objawienia, lecz co najwyżej przyczyniają się w okreslonych warunkach do umacniania duchowego czy moralnego
Tak, rozumiem. Ale czy to nie jest bardzo ważna rola? Zwłaszcza jeśli dotyczy tak wielu. Przecież, jeśli Bóg to zapowiedział i tak się dzieje, czy nie znaczy, że rozumie iż to ludziom potrzebne?

Z tekstu wynika, że i one są ważne dla Kościoła
Tylko w sensie podanym przeze mnie powyżej. Niczego nowego nie wnoszą, najwyżej umacniają, budują wspólnotę. Jesli zażś jakiś członek Kościoła czuje sie wystarczająco mocny i zakorzeniony w Panu to na pewno nie są mu one potrzebne
[/p][/QUOTE]
Wielu z nas nie czuje się tak mocnymi. Przecież jesteśmy słabi i nie jesteśmy święci. Dlaczego Pan Bóg się objawia dla tych słabych? Z miłości może, aby nas ratować? Czy to nie jest prawda: "Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia."? Czy nie cieszy i Ciebie jeśli Twoje słowa kogoś przekonają?

PS
Nie odniosłam się do tych Twoich słów, które są dla mnie całkiem jasne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 listopad 23 2009 17:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243


Witam, nie chciałbym Cię pouczać czy narzucać jak być powinno Yasmin, chciałbym tylko przedstawić mój punkt widzenia, moje osobiste odniesienia do objawień prywatnych, chociaż dla niektórych są one niezgodne z prawdą, należę jednak i uważam się za członka krk. Otóż mnie objawienia prywatne bardzo pomogły nie tyle w rozpoczęciu drogi nawrócenia, o ile w jej kontynuowaniu. Ukazały mi nowe perspektywy, szczególnie chodzi mi o objawienia naszej rodaczki św. Faustyny. Moje więc rozumowanie jest takie. Kościół katolicki uznał ją za świętą -> uznał więc, że rzeczywiście doświadczała ona objawień Jezusa Chrystusa, czego wyrazem jest np. ustanowienie niedzieli miłosierdzia bożego przez JP2, i powszechność obrazu jej autorstwa, z którym każdy katolik na pewno się zetknął, a także koronka do miłosierdzia bożego-> ja też więc uznaję, że rzeczywiście osobą z którą rozmawiała był Jezus, ten sam z Pisma świętego-> stawiam więc słowa, które On do niej wypowiedział,a które zapisała w dzienniczku na równi z tymi z Pisma Świętego. Jak się domyślasz ten ostatni punkt jest właśnie tym punktem spornym, bo niektórzy uważają, że objawienie Jezusa w Biblii jest powszechne, do wszystkich, ważniejsze, dla mnie jednak przesłanie i pouczenia jakimi Jezus raczył Faustynę mają taką samą wartość jak te, którymi raczył apostołów. Oczywiście nie ma tu nawet znaczenia, które dla kogoś będą ważniejsze, bo tu i tu przemawia Jezus, więc nauki płynące z obydwu źródeł się nie wykluczają. Jeśli chodzi więc o objawienia, szczególnie takie jak właśnie s.Faustyny, w lourdes czy fatimie, których przeznaczeniem z woli bożej było ich rozpowszechnienie, dla mnie stanowią równorzędną z Biblią wartość katechetyczną, w niektórych oczywiście kwestiach, gdyż objawienia dotyczą szczególnych wątków jak np. miłosierdzie Boże, nie dowiemy się stamtąd wiele o innych aspektach naszej wiary, ale te które są poruszone, dla mnie właśnie są jakby kontynuacją Pisma Świętego, a nie fakultatywnym dodatkiem.

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 listopad 24 2009 17:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 389

Quote by: Morzan


Witam, nie chciałbym Cię pouczać czy narzucać jak być powinno Yasmin, chciałbym tylko przedstawić mój punkt widzenia, moje osobiste odniesienia do objawień prywatnych, chociaż dla niektórych są one niezgodne z prawdą, należę jednak i uważam się za członka krk. Otóż mnie objawienia prywatne bardzo pomogły nie tyle w rozpoczęciu drogi nawrócenia, o ile w jej kontynuowaniu. Ukazały mi nowe perspektywy, szczególnie chodzi mi o objawienia naszej rodaczki św. Faustyny. Moje więc rozumowanie jest takie. Kościół katolicki uznał ją za świętą -> uznał więc, że rzeczywiście doświadczała ona objawień Jezusa Chrystusa, czego wyrazem jest np. ustanowienie niedzieli miłosierdzia bożego przez JP2, i powszechność obrazu jej autorstwa, z którym każdy katolik na pewno się zetknął, a także koronka do miłosierdzia bożego-> ja też więc uznaję, że rzeczywiście osobą z którą rozmawiała był Jezus, ten sam z Pisma świętego-> stawiam więc słowa, które On do niej wypowiedział,a które zapisała w dzienniczku na równi z tymi z Pisma Świętego. Jak się domyślasz ten ostatni punkt jest właśnie tym punktem spornym, bo niektórzy uważają, że objawienie Jezusa w Biblii jest powszechne, do wszystkich, ważniejsze, dla mnie jednak przesłanie i pouczenia jakimi Jezus raczył Faustynę mają taką samą wartość jak te, którymi raczył apostołów. Oczywiście nie ma tu nawet znaczenia, które dla kogoś będą ważniejsze, bo tu i tu przemawia Jezus, więc nauki płynące z obydwu źródeł się nie wykluczają. Jeśli chodzi więc o objawienia, szczególnie takie jak właśnie s.Faustyny, w lourdes czy fatimie, których przeznaczeniem z woli bożej było ich rozpowszechnienie, dla mnie stanowią równorzędną z Biblią wartość katechetyczną, w niektórych oczywiście kwestiach, gdyż objawienia dotyczą szczególnych wątków jak np. miłosierdzie Boże, nie dowiemy się stamtąd wiele o innych aspektach naszej wiary, ale te które są poruszone, dla mnie właśnie są jakby kontynuacją Pisma Świętego, a nie fakultatywnym dodatkiem.

Pozdrawiam


Witaj. Nie odbieram tego, jakbyś mnie pouczał. Każdy człowiek jest nieco inny i trochę inaczej rozumie pewne sprawy. Nie znaczy koniecznie, że źle. Czasami źle Smile Nie znaczy też, że prawd jest wiele. Czasami temat jest tak trudny, że ciężko wyrazić dokładnie swoje przemyślenia i odczucia. Innym razem widzimy tylko część prawdy nam najbliższą. W tym wypadku jednak rozumiem Cię. Nawet myślę trochę podobnie. Od kogo bowiem miałoby pochodzić to objawienie, którego treść Kościół uznaje za zgodny z Pismem świętym i którego okoliczności zbadano, aby nie ulegać złudzeniom, czy błędom? Jednak treści tych objawień moim zdaniem nie można porównać z Pismem świętym. Co ja rozumiem tak: co prawda Pan Bóg naprawdę nadal mówi do ludzi, ale nie było żadnego nowego przymierza. Przekaz Nowego Testamentu zakończył się w Księgach ujętych w kanonie.Jest pełny i zawiera proroctwa aż do "końca czasów". To co otrzymujemy teraz, to nie nowe nauki, to przypomnienia, ostrzeżenia i wyjaśnienia. Ale dobre i bardzo nam potrzebne. Potrzebne, skoro Bóg sam je zsyła i skoro nam wszystkim dają tyle dobrego. Skoro one wzmacniają wiarę, pouczają, a nawet czasami powodują nawrócenia.

Ja sama chętnie słucham mądrych słów, bo wtedy rozumiem lepiej i więcej.
Również pozdrawiam. Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,18 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana