Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 droga neokatechumenalna, szansa czy zagrożenie?
 |  Wersja do druku
Morzan
 styczeń 11 2010 16:17  (Czytany 1184 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243


Witam, w październiku trochę już znudzony kazaniami, które nie za bardzo mnie już poruszały czy zmuszały do refleksji, postanowiłem skorzystać z zaproszenia kolegi z liceum i wybrać się na "takie tam katechezy, posiedzisz nic nie musisz robić jak Ci się nie spodoba to nie musisz przychodzić następny raz". Przyszedłem i chodziłem przez 2 miechy a tu nagle się okazało, że to wszystko dąży do utworzenia wspólnoty neokatechumenalnej. Ze względu na to, że katechezy wygłaszane przez świeckich w dużej mierze mi się podobało i wprowadziły powiew świeżości w moje chrześcijaństwo przystąpiłem do tej wspólnoty, pierwsze spotkanie po utworzeniu mamy niedługo, więc nie wiem jeszcze jak to wygląda. Ale do niczego nie podchodzę bezkrytycznie, więc poza opiniami uczestników drogi poszperałem w internecie i znalazłem wiele ciekawych wypowiedzi, które są także głosami sprzeciwu wobec niektórych rzeczy praktykowanych przez wspólnoty. Czy ktoś z was drogich użytkowników miał styczność z takim tworem? Może macie już opinię na ten temat, albo może ktoś z was należy do takiej wspólnoty? Może w porę ostrzeżecie mnie przed jakimś na razie niedostrzegalnym przeze mnie niebezpieczeństwem? Ja osobiście wiem tylko jedno. Codziennie modlę się, o wiele rzeczy między innymi o to, żebym nigdy nie utracił już tych łask, które z woli Ojca otrzymałem i nigdy nie cofał się już przez swoje niedoskonałości w rozwoju duchowym. Nie boję się więc, że jakieś idee mi tam wpajane, jeśli będą niezgodne z nauczaniem Krk czyli jak wierzę również z nauczaniem Chrystusa, zostaną przeze mnie zaakceptowane, bo po prostu Chrystus, który wierze, że mnie strzeże, nie pozwoli na to. Mimo to proszę was o opinie, lub może jakieś doświadczenia. Zarzuty, które stawia się wspólnotom neokatechumenalnym są m.in. takie:

- tworzenie atmosfery sekty, zamkniętego kręgu, nietolerowanie kogoś z zewnątrz, nawet jeśli to członek krk, czyli tworzenie kościoła w kościele

- katechiści uważają się podobno za szczególnie obdarzonych łaską ducha świętego, mają wiedzę decydować o tym, kto jest gotów aby przejść na następny etap drogi, a kto musi go powtórzyć

- zbytni emocjonalizm, zamiast wspólnoty opartej na wierze w Boga i zaufaniu do Niego tworzy się kółko wzajemnej adoracji, czy spotkania towarzyskie

- nie do zaakceptowania przez niektórych różnice w sprawowaniu eucharystii ( członkowie neo z niechęcią podobno używają słowa Msza św.), na przykład zbytnio mały nacisk na Komunię Świętą, centrum obrzędu jest zgromadzenie a nie osoba Chrystusa w chlebie i winie

Ja jeszcze trzy miesiące temu nie wiedziałem o istnieniu takich wspólnot, ale jak tak popatrzyłem, to sporo osób z kościoła uczestniczy w takiej formie rozwoju duchowego, wg wiki około milion ludzi na świecie

pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 styczeń 13 2010 13:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1277

Wink Byłem na jednym takim zebraniu-katechezie, na pozostałe nie poszedłem.
Kilka uwag :
- wspólnota jakakolwiek by nie była jest pożądana w katolicyzmie i nie tylko w katolicyzmie,nawet jeśli
to jedynie spotkanie towarzyskie, "jedynie towarzyskie "?
a cóż to za wspólnota jeśli wierni tworzą przez godzinę ..a potem rozchodzą się i przestają się znać ?
zwróć uwagę na to,że wszelkiego rodzaju sekty powstają na gruncie osamotnienia jednostki
... w tłumie wiernych.
- zacznę w w stylu imć Rocha Kowalskiego : kapłan to.... kapłan , świecki niech go nie naśladuje, jeżeli pomylił
się i nie poszedł za głosem powołania to trudno , ale nie są te kwalifikacje, rzeczywiście ci ludzie sprawiają
wrażenie "nawiedzonych "
- to właściwie w jaki sposób powinno się świadczyć o Bogu "walić mowy do ludu " owszem , kiedy potrzeba należy się
do niego przyznać np. odmawiając udziału w hucznym"jublu" podczas Wielkiego Postu, ale zachowywać
jak "wielki prorok " no, to może przestraszyć nie tylko ateistów ale i wiernych.
- a właściwie jakie jest główne powołanie laikatu ?
wcielanie w życiu rodzinnym i społecznym nauki kościoła także w zakresie np. ekonomii, tego kapłan już nie zrobi,
brak mu zarówno umiejętności jak i możliwości , to nie ten kierunek działań , ot i wszystko.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,08 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana