Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy potrzebny ksiądz do zawarcia małżeństwa ?
 |  Wersja do druku
Dezerter
 marzec 14 2010 23:50  (Czytany 3326 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Kiedyś dyskutowaliśmy o seksie przed małżeńskim, padały argumenty zwolenników, że skoro już jesteśmy parą, albo "my już jesteśmy zaślubieni wobec Boga" a czekamy tylko na oficjalną ceremonię w kościele itp
o dziwo
poniższy tekst z Miesięcznika katolickiego LIST
zdaje się potwierdzać, że ksiądz nie był przez 1300 lat chrześcijaństwa wcale potrzebny kochającym się chrześcijanom do zawarcia ważnego przed Bogiem i Kościołem małżeństwa, tylko oni sami, przysięga przed Bogiem i ... consummatum samego związku
http://www.list.media.pl/nr-2-2010-niesakramentalni-to-jest-ponad-nasze-siy-ebymy-si-rozstali/nie-zawsze-tak-byo/

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 15 2010 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

dezerterze, masz zupełną rację.
Żeby stwierdzić czy kapłan jest potrzebny do zawarcia małżeństwa wystarczy wsluchać się w słowa, ktore kapłan wypowiada po zlożeniu przysięgi przez nowożeńców:

Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Małżeństwo przez was zawarte, ja powagą Kościoła potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen

Małżenstwo zawarte jest przez nowożeńców, a nie udzielone przez kapłana.
Kapłan potwierdza ten fakt jako świadek Kościoła.
Kapłan udziela błogosławieństwa dla zawartego już małżeństwa.

Obecność kapłana i dwóch świadków jest wymagana dla ważności sakramentu, żeby nie było nadużyć.
Kan. 1116 - § 1. Jeśli osoba, zgodnie z przepisem prawa, kompetentna do asystowania jest nieosiągalna lub nie można do niej się udać bez poważnej niedogodności, kto chce zawrzeć prawdziwe małżeństwo, może je ważnie i godziwie zawrzeć wobec samych świadków:
1 w niebezpieczeństwie śmierci;
2 poza niebezpieczeństwem śmierci jedynie wtedy, jeśli roztropnie się przewiduje, że te okoliczności będą trwały przez miesiąc czasu.


W szczególnych przypadkach takim świadkiem Kościoła zamiast kapłana) moze być osoba świecka
Kan. 1112 - § 1. Gdzie nie ma kapłanów i diakonów, biskup diecezjalny, uzyskawszy - po wcześniejszej pozytywnej opinii Konferencji Episkopatu - zezwolenie Stolicy Apostolskiej, może delegować świeckich do asystowania przy zawieraniu małżeństw.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 marzec 15 2010 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ze szkicu Historical Handfasting, autorstwa Sharon L. Krossa, tłumaczenie własne:

Aby zrozumieć historyczne handfasting, trzeba najpierw rozumieć małżeństwo. Małżeństwo w późnośredniowiecznej Szkocji, jak małżeństwo prawie wszędzie w poźnośreniowiecznym zachodnim świecie chrześcijańskim (czyli wszędzie, gdzie postrzegano Biskupa Rzymu jako głowę chrześcijańskiego kościoła), mogło być zawarte na dwa sposoby:

1. Wymiana zgody* w czasie teraźniejszym (biorę Ciebie za męża, etc.)
2. Wymiana zgody* w czasie przyszłym (wezmę Ciebie za męża, etc.), po którym następuje w jakimkolwiek czasie (dni, lata) stosunek seksulany na mocy tej przysięgi. Logika tu była taka, że po przyszłej przysiędze, seks był uważany za równający się zgodzie w czasie teraźniejszym, a zgoda w czasie teraźniejszym czyniła małżeństwo.

Zauważmy, że dla którejkolwiek metody poźnośredniowiecznych zaślubin, dla tego, by małżeństwo było ważne nie miało znaczenia, czy byli jacykolwiek świadkowie. Świadkowie czynili to jedynie łatwiejszym do udowodnienia. Nie miało znaczenia, czy kapłan był obecny czy nie. Nie mialo znaczenia, czy małżeństwo było pobłogosławione, albo następowała po nim Msza, czy nie. Nie miało znaczenia, czy zapowiedzi były wywieszone wcześniej czy nie. Nie miało znaczenia nawet, czy małżeństwo było skonsumowane czy nie. Para, która wymieniła zgodę* w czasie teraźniejszym w głuszy, tylko z wiewiórkami za świadków, przeciw życzeniom swych rodziców i nigdy nie odbyła stosunku seksualnego, była tak samo legalnie i wiążąco zaślubiona według prawa zarówno kościoła i państwa jak para, której ślubu udzielił sam Papież, z dumnymi rodzicami patrzącymi na dziecko dzięwięć miesięcy później.

* - exchange of consent (przyp. mój)


Dużo o szafarzu sakramentu małżeństwa pisze także Catholic Encyclopedia w artykułe Sacrament of Marriage; fragment, tłumaczenie własne:

Pierwszym teologiem desygnującym jasno i wyraźnie kapłana jako szafarza sakramentu i jego łogosławieństwo jako formę sakramentalną był najwyraźniej Melchior Canus (zm. 1560). W swym znanym dziele, "De locis theologicis", VIII, v, wykłada on następujące propozycje:

- Jest to, istotnie, powszechna opinia szkół, lecz nie ich pewna i ustalona doktryna, że małżeństwo zawarte bez kiędza jest prawdziwym i rzeczywistym sakramentem;
- kontrowersje na ten temat nie wpływają na kwestie wiary i religii,
- byłoby błędnym stwierdzić, że wszyscy teologowie katolickiej szkoły bronili tej opinii.

Dalej w tym samym rozdziale Canus broni, jako istotnej kwestii, opinii, że bez kapłana i jego błogosławieństwa ważne małżeństwo może zaistnieć**, ale brak sakramentalnej formy i ważnego sakramentu. Dla tej opinii odwołuje się do Petrusa de Palude (In IV Sent., dist. V, ii) i do św. Tomasza ("In IV Sent.", dist. I, i, 3: "Summa contra gentiles", IV, lxxviii), jak również do liczby Ojców i papieży najwcześniejszych wieków, którzy przyrównywali małżeństwo zawarte bez kapłańskiego błogosławieństwa do cudzołożnego małżeństwa, i przeto nie mogli rozpoznać w nim sakramentu.

** - albo ważne zaślubiny mogą mieć miejsce, oryg. without the priest and his blessing a valid marriage may take place (przyp. mój)


Pozdrawiam. Smile

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 marzec 22 2010 23:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Dezerter

--------------
Proszę Moderatora o usunięcie postów nie związanych z wątkiem o Małżeństwie, albo lepiej o przeniesienie do wątku "pedofilskiego"
Wam się wszystko z pedofilią kojarzy? To chore jakieś?
Przypominam, że temat wątku to
Czy potrzebny ksiądz do zawarcia małżeństwa ?
jeśli kogoś nie interesuje nie musi tu zaśmiecać - proszę Smile

Medieval
dzięki za te ciekawe rzeczy - nie miałem pojęcia, że:
Kan. 1116 - § 1. Jeśli osoba, zgodnie z przepisem prawa, kompetentna do asystowania jest nieosiągalna lub nie można do niej się udać bez poważnej niedogodności, kto chce zawrzeć prawdziwe małżeństwo, może je ważnie i godziwie zawrzeć wobec samych świadków:
1 w niebezpieczeństwie śmierci;
2 poza niebezpieczeństwem śmierci jedynie wtedy, jeśli roztropnie się przewiduje, że te okoliczności będą trwały przez miesiąc czasu.

W szczególnych przypadkach takim świadkiem Kościoła zamiast kapłana) moze być osoba świecka
Kan. 1112 - § 1. Gdzie nie ma kapłanów i diakonów, biskup diecezjalny, uzyskawszy - po wcześniejszej pozytywnej opinii Konferencji Episkopatu - zezwolenie Stolicy Apostolskiej, może delegować świeckich do asystowania przy zawieraniu małżeństw.
===
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

-------------

anthem

Myślę, że ksiadz nie jest potrzebny, ale krzynka wody ognistej nadal - bo bez tego mało kto na trzeźwo ten błąd popełni Smile
===

Milka

Quote by: anthem

Myślę, że ksiadz nie jest potrzebny, ale krzynka wody ognistej nadal - bo bez tego mało kto na trzeźwo ten błąd popełni Smile



ahaha dobrze powiedziane!
===


Dezerter

milka ty wyśmiewasz (lol) to co napisał anthem czy się z nim zgadzasz?
, bo jeśli zgadzasz...
to ja z wami nie, ale może dlatego, że ja na trzeźwo podjąłem tą decyzję i po wielu latach na pewno jej nie żałuje i myślę, że jestem wyrazicielem wielu szczęśliwych i spełnionych małżonków na tym forum
a dla tych, którzy chcą zbudować trwały związek na całe życie - tak jak my - kilka rad bardzo skrótowych :
- z miłości a nie z ....wstaw właściwy sobie zły powód by zawrzeć małżeństwo
- z wolnej nieprzymuszonej woli a nie z woli ....rodziców, ciąży w drodze itp
- z osobą którą znasz(znasz kierunek w którym twój luby/a się zmienia), znasz jej rodzinę, znajomych, przyjaciół i wiesz jak się zachowuje w swoim "środowisku naturalnym" i pamiętaj, że ślub to nie magiczny obrzęd i zmieni Szreka w księcia z bajki
- z osobą z którą zbudowałeś/aś prawidłowe i mocne więzi : poznanie, przyjaźń, zakochanie, wy dwoje w świecie, narzeczeństwo jako bardzo ważny okres, decyzja o ślubie
- zapewnienie sobie przychylności i pomocy ze strony rodziców
- zaproszenie Boga do swego małżeństwa, bo budowanie miłości dojrzałej - małżeńskiej bez Źródła tej Miłości jest skazane raczej na porażkę

Do narzeczonych - idźcie koniecznie na weekendowy kurs dla narzeczonych, lub inny np metodą warsztatową - bo naprawdę warto - inwestycja na całe życie
===
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

____________________________

anthem



Do narzeczonych - idźcie koniecznie na weekendowy kurs dla narzeczonych, lub inny np metodą warsztatową - bo naprawdę warto - inwestycja na całe życie


Tak, tak, koniecznie na weekendowy kurs, bo księża się bardzo dobrze znają i na miłosci i na małżeństwie i w ogóle jak to ma być
===
Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.

_______________________________

witold.j.w

Quote by: anthem
Quote by: Dezerter

Do narzeczonych - idźcie koniecznie na weekendowy kurs dla narzeczonych, lub inny np metodą warsztatową - bo naprawdę warto - inwestycja na całe życie

Tak, tak, koniecznie na weekendowy kurs, bo księża się bardzo dobrze znają i na miłosci i na małżeństwie i w ogóle jak to ma być


Rozumiem, że jest to ironiczne wyrażenie przeciwstawnej opinii. Ja natomiast uważem, że aby skonstruować bolid fomuły 1 wcale nie trzeba być kierowcą wyścigowym. Trzeba tylko zapisywać jakie ci kierowcy osiągają wyniki i słuchać co mówią. W tym sensie ksiądz może bardzo dużo wiedzieć o małżeństwie. Nie o jednym, konkretnym, jak większość małżonków, ale o wielu różnych. Zwłaszcza jeśli specjalizuje się w tej tematyce. A poza tym takie kursy to obecnie chyba nie przez księży są głównie prowadzone? Ja nie mam aktuanych danych na ten temat, bo moje małżeństwo już całkiem sporo szczęśliwych lat sobie liczy. Słyszałem natomiast różne oceny kursów narzeczeńskich. Dezerter najwyraźniej miał szczęście, ale to nie znaczy, niestety, że każdy trafi podobnie dobrze. Czyli po prostu tak samo jak ze wszystkim. Trzeba zebrać zawczasu wywiad aby się nie rozczarować.
===
Prawda leży tam, gdzie leży.


przykro mi ale inaczej się tego zrobić nie dało.... nie ma funkcji przenieś tylko rozdziel Razz

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
anthem
 marzec 23 2010 07:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/03/08
Postów:: 97


Tak, tak, koniecznie na weekendowy kurs, bo księża się bardzo dobrze znają i na miłosci i na małżeństwie i w ogóle jak to ma być[/i]

Rozumiem, że jest to ironiczne wyrażenie przeciwstawnej opinii. Ja natomiast uważem, że aby skonstruować bolid fomuły 1 wcale nie trzeba być kierowcą wyścigowym. Trzeba tylko zapisywać jakie ci kierowcy osiągają wyniki i słuchać co mówią. W tym sensie ksiądz może bardzo dużo wiedzieć o małżeństwie. Nie o jednym, konkretnym, jak większość małżonków, ale o wielu różnych. Zwłaszcza jeśli specjalizuje się w tej tematyce. A poza tym takie kursy to obecnie chyba nie przez księży są głównie prowadzone? Ja nie mam aktuanych danych na ten temat, bo moje małżeństwo już całkiem sporo szczęśliwych lat sobie liczy. Słyszałem natomiast różne oceny kursów narzeczeńskich. Dezerter najwyraźniej miał szczęście, ale to nie znaczy, niestety, że każdy trafi podobnie dobrze. Czyli po prostu tak samo jak ze wszystkim. Trzeba zebrać zawczasu wywiad aby się nie rozczarować.


Co innego bolid a co innego małżeństwo i jeżeli nie ma się w tej kwestii doświadczenia tylko zna problem "ze słyszenia" to co mozna doradzić? To tak jakbyś nie widział kolorów a innemu tłumaczył jak wygląda np zielony czy czerwony!

Inna rzecz, że w tych instytucjach przedmałżeńskich porad udzielają przeróżne psycholożki - niemniej to najczęściej niezrealizowani ludzi i porady od nich najczęściej sprowadzają się do uwag w zakresie czystości i nie ciupciania w condomach, bo tego kościół strasznie nie lubi. Uczą natomiast "zamiast": metody na kalendarzyk i termometr, co wg mnie jest niczym innym jak obchodzeniem "po żydowsku" prawa. Żresztą żadnej różnicy w intencji nie ma, kiedy ciupcia się w dni tzw niepłodne a w prezerwatywie! o ale oni tego najwidoczniej nie widzą.
Oczywiście zdarzają się ludzie światlli, pewnie na taką osobę trafił nasz Dezerter, no ale to raczej są nieliczne wyjątki.

===

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 24 2010 14:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: anthem


Tak, tak, koniecznie na weekendowy kurs, bo księża się bardzo dobrze znają i na miłosci i na małżeństwie i w ogóle jak to ma być[/i](...)

Inna rzecz, że w tych instytucjach przedmałżeńskich porad udzielają przeróżne psycholożki - niemniej to najczęściej niezrealizowani ludzi i porady od nich najczęściej sprowadzają się do uwag w zakresie czystości i nie ciupciania


Piszesz a nie wiesz o czym - wynika to z tego co piszesz!Kursy weekendowe, lub metodą warsztatową t6o mercedes wśród kursów przedmałżeńskich
nie prowadzi ich ksiądz ani niezrealizowane single ( w wyjątkowych przypadkach single, ale dlatego, że są wybitnymi specjalistami), lecz małżeństwa merytorycznie przygotowane i mające świetną i sprawdzoną metodę nauczania. Dlatego je polecam - jedź i sprawdź sam a nie opowiadaj bajek

Oczywiście zdarzają się ludzie światli, pewnie na taką osobę trafił nasz Dezerter, no ale to raczej są nieliczne wyjątki.

ja byłem na takim zwykłym nieciekawym kursie, dlatego nie polecam - warto się wysilić ...skoro miłość jest najważniejsza - ponoć Wink

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
anthem
 marzec 26 2010 13:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/03/08
Postów:: 97

Quote by: Dezerter


ja byłem na takim zwykłym nieciekawym kursie, dlatego nie polecam - warto się wysilić ...skoro miłość jest najważniejsza - ponoć Wink



No ale co w ogóle da taki kurs przedmałżeński, skoro, podobno miłość jest ślepa i na zakochanie nie ma lekarstwa to i tak czy inaczej się ślub weźmie. Bo jestem więcej niż pewien, że pod wpływem nawet najmądrzejszego eksperta od małżeństwa, narzeczeni (jak sie mają ku sobie) to się nagle nie odkochają.
Zatem w ogóle po co takie kursy?
Owszem taka tematyka powinna byc poruszana ale np na religii ale na dlugo przed wyborem partnera - jakieś warsztaty itp, ale w ostatniej chwili taki kurs to nie otworzy oczu!

===

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 26 2010 16:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

a kto zabrania wziąć udział w takim kursie nawet jeśli jeszcze nie planujemy zawarcia związku małżenskiego? Znam osoby, ktore przeszły przez takie kursy wyjazdowe, prowadzone przez naprawdę świetnych ludzi (kapłanow i świeckich) na długo zanim sie pożeniły czy za mąż powychodziły.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
anthem
 marzec 27 2010 19:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/03/08
Postów:: 97

Quote by: medieval_man

a kto zabrania wziąć udział w takim kursie nawet jeśli jeszcze nie planujemy zawarcia związku małżenskiego? Znam osoby, ktore przeszły przez takie kursy wyjazdowe, prowadzone przez naprawdę świetnych ludzi (kapłanow i świeckich) na długo zanim sie pożeniły czy za mąż powychodziły.



Oczywiscie że nikt nie broni, ale w praktyce to mało ludzi o takim czymś mysli wcześniej. Dlatego moim zdaniem na ten temat powinny być pogadanki już od 1 klasy szkoły średniej. Nie wiem czy w ramach religii czy poza religią. Na pewno natomiast takich pogadanek nie powinien prowadzić ksiądz, z tej prostej przyczyny, że nie ma nawet bladego pojecia o małżeństwie.

===

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 29 2010 20:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: anthem

Oczywiscie że nikt nie broni, ale w praktyce to mało ludzi o takim czymś mysli wcześniej. Dlatego moim zdaniem na ten temat powinny być pogadanki już od 1 klasy szkoły średniej.

Chyba nie w szkole?
Niestety, wiekszość katechetów stara się młodziezy w szkołe średniej wtłoczyć pewne zasady odnoszące się do małżeństwa. Reakcją przeważne jest śmiech, albo znudzenie. Nasza młodzież jest w większosci niedojrzała do podejmowania takich tematów podczas lekcji
Quote by: anthem

Nie wiem czy w ramach religii czy poza religią. Na pewno natomiast takich pogadanek nie powinien prowadzić ksiądz, z tej prostej przyczyny, że nie ma nawet bladego pojecia o małżeństwie.


z tym akurat się nie zgadzam.Praktyka wskazuje, że wielu kapłanów ma bardzo zdrowe i oparte o rzetelną wiedzę, poglądy na temat małżeństwa. Potrafią oni pomóc młodym ludziom w uświadomieniu sobie sensu małżenstwa, a nawet w dobrym przgotowaniu sie do małżeństwa.
Dodatkowo, praktyka spowiedzi dostarcza im olbrzymiej wiedzy co do małzeńskich (i nie tylko) problemów. Na pewno większej niż ma ją znakomita większość psychologów, do ktorych u nas mało kto chodzi ze swoimi problemami.

I jeszcze na koniec ciekawy przykład, trochę w duchu tego, o czym pisał Dezerter.
Niedawno w krakowskim klasztorze dominikanów zmarł najwspanialszy kaplan mający więcej pojęcia o małżenstwie od wielu małżonków i od specjalistów świeckich: o. Joachim Badeni.
http://dominikanie.pl/aktualnosci/news/news_id,2482,zmarl_najstarszy_polski_dominikanin_o_joachim_badeni_wideo.html
Na początku lat osiemdziesiątych o. Joachim zaangazował się w ruch Odnowy w Duchu Świętym i szybko stał się cenionym autorytetem i przewodnikiem dla wielu młodych ludzi spotykającyh sie w duszpasterstwie akademickim.
Jedank tym, co najważniejsze jest fakt, że potrafił bezbłednie prowadzić zakochanych do małżenstwqa, ucząc odpowiedzialności, odczytywana właściwego powołania, znalezienia właściwej osoby i znalezienia w sobie odpowiedzialności za osobę, z którą młody człowiek chciał spędzic reszte życia.
W Krakowie ukuto powiedzenie: "Tylko Badeni dobrze cie ożeni". Znam wiele małżeństw, które podjeły świadomą, dojrzała decyzję dzieki ojcu Joachimowi i jeszcze więcej, które dzieki jego radom, ale także modlitwie przetrwały trudne chwile i dojrzały w sakramencie.

Tak więc, niestety, Twoja opinia, choc zrozumiała, bo pozornie tak oczywista, mija sie z rzeczywistością i świadczy raczej o kierowaniu sie przesądami, niz faktami

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 31 2010 20:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: medieval_man


W Krakowie ukuto powiedzenie: "Tylko Badeni dobrze cie ożeni".

Tak więc, niestety, Twoja opinia, choc zrozumiała, bo pozornie tak oczywista, mija sie z rzeczywistością i świadczy raczej o kierowaniu sie przesądami, niz faktami



We Wrocławiu jest z kolei ksiądz (nie pomne nazwiska), którego katechezy/nauki dla narzeczonych są nazywane anty-małżeńskimi, gdyż sporo par po tym kursie się rozstaje....i bardzo dobrze lepiej przed ślubem niż po gdy już są dzieci..

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,50 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana