Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Chrzest niemowląt.
 |  Wersja do druku
Bartosz
 sierpień 01 2010 04:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Jak będziesz dalej pisywał swe rewelacyjne odkrycia na temat danego cytatu które cię pogrążają, nie będę w ogóle odpowiedział na to co piszesz, bo to już dziecinada.
Nie interesuje mnie to czy kościół katolicki powinien chrzcić dzieci czy nie. Nie interesuje mnie polemizowanie na ten temat bo jeśli tak interpretują, że chrzcili, niech chrzczą. Interesuje mnie to czy niemowlęta mają świadomość wiary i czym jest chrzest. Według biblii nie mają. Według naukowców również też. Chcesz to kłóć się z nimi.

Mam nadzieje, że pojawi się inny rozmówca z którym być może nawiąże jakąś polemikę, niekoniecznie na temat świadomości niemowlaka.

Jak będziesz dalej tak krętaczo tłumaczył ten cytat oraz sama świadomość dziecka to nie widze sensu odpowiadania. Wystarczy wkleić ten cytat i to wystarczy:

Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu. Każdy, który pije [tylko] mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła. Hbr 5,12-14
Dziękuje za uwagę.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 01 2010 10:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

BLyy napisał:

Chrzest nie jest potrzebny do zbawienia. Dziecko i bez tego pójdzie do nieba. Nie jest świadome otaczającego je świata, a więc nie poznaje co wokół jest dobre a co złe. Natomiast dorosły człowiek ma zdolności poznania, może dostrzec Boga także. Jeśli jest prawdziwie wierzącym, chrzest uczyni go uczniem Pana, a tacy mają dużo łatwiejszą drogę do zbawienia. Natomiast niewierzący pójdą na sąd i tam też mają szanse na zbawienie jak byli dobrymi ludźmi.

Czyli niemowlęta pójdą na sąd. A z czego będą sądzone, jeśli Twoim zdaniem nie grzeszą, a nawet nie mają świadomości? Jak mogą być sądzone nieświadome -jak twierdzisz - niczego niemowlęta?
Jeśli nieświadome niczego dziecko, pójdzie do nieba, to nie będzie nadal nic rozumiało, nawet nie będzie się potrafiło cieszyć, bo nie rozpoznaje co dobre, a co złe.
Swoją drogą, jeśli jak pisałeś radość zapisana jest wyłącznie w genach, to bez świadomości dobra i zła, ta radość jest ujawniana zupełnie bez sensu.

Jednak jest napisane również, że przez Adama grzech wszedł na świat każdy człowiek jest grzeszny. Każdy, a więc i dziecko w jakiś sposób w tym uczestniczy.
Mówiłem to już Piusowi. Nie ma nigdzie napisane wprost, że chrzcili ani, że nie chrzcili. Należy czytać między wierszami a to już kwestia interpretacji, według mojej i innych wyznań nie chrzcili, według Twojego i innych tak i tyle. Mi się rozchodzi o świadomość niemowlaka.

Powtarzam po raz kolejny, dziecko ma świadomość. Ma świadomość w oczywisty sposób słabiej rozwiniętą, ale wystarczającą, by nawet ateiści uznali je za człowieka. Dziecko reaguje nie tylko na ból i głód, reaguje na obecność i nastroje rodziców. Noworodek poznaje swoją matkę przez wzrok, węch i dotyk i uspokaja się, cieszy się. Nie ma znaczenia, czy podłoże tej reakcji jest zapisane w genach. Podłoże całej świadomości ludzkiej jest bowiem zapisane w genach, dlatego jej odczyt jest według tego samego wzorca.

W cytatach wyżej podałem jeden, że jeśli Jezus mówił, że sługa nie wie co jego pan czyni. Natomiast chrzest czyniąc uczni, czyli jest świadomy bo uczniem jakiegoś mistrza jest się dobrowolnie(tak uważam w przypadku dzieci, bo nie uważam by judeochrześcijanie chrzcili dzieci - Ty uważasz inaczej, dlatego interpretacja będzie inna - lecz chodzi o świadomość, dla mnie ktoś taki jest sługą a nie uczniem)

Dzieci nie są sługami, są ludźmi. Dziećmi nikt mądry się nie posługuje, nie traktuje jak niewolników, tym bardziej nie robi tego Bóg, który daje im nieśmiertelna duszę już w dzieciństwie godną Królestwa.
Oczywiście, że to co mówisz jest poglądem chrześcijańskim, ale są też chrześcijanie którzy uważają, że dziecku nie jest potrzebny chrzest do zbawienia. Jak jest choć jedno takie wyznania, jest to również pogląd chrześcijański. Niechrześcijański jest wtedy gdy żadne wyznanie danego poglądu nie podziela, ani dzisiejsze ani dawniejsze. W tym wypadku są takie które ten pogląd reprezentują, więc jest to chrześcijański pogląd. Jezus zawsze mówił dorosłym, że kto Go w pełni przyjmie(wiara i chrzest) ten dostąpi zbawienia od razu, bez sądu. Natomiast inni na sądzie będą zbawieni jak byli dobrymi ludźmi - ci co źle czynili, wyrok znasz.

Ale nie w tym problem, problem w tym, że podałeś również jako argument, że chrzest w ogóle nie jest konieczny. To nie jest chrześcijański pogląd.
I także dlatego niemowlęta powinny być ochrzczone, aby przez stanie się w pełni dziećmi Bożymi dostąpiły zbawienia bez sądu, bo są tego godne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 01 2010 11:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: BLyy

Quote by: Yasmin

Rzeczywiście.Jeśli BLyy jest ateistą, lub agnostykiem - o czym nie wiedziałam - to jak może pisać, że Bóg uczynił cud, zesłał Ducha, albo co to znaczy wielbić Boga.


Tylko według tego co jest w Biblii napisane. To w zasadzie wystarczy.


Nie, to nie wystarczy. Ponieważ interpretacje Biblii mogą być bardzo różne, a tylko wiara gwarantuje człowiekowi poznawanie tej prawdy w zgodzie z wolą Boga.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 sierpień 01 2010 13:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Yasmin

Do BLyy:"Ale nie w tym problem, problem w tym, że podałeś również jako argument, że chrzest w ogóle nie jest konieczny. To nie jest chrześcijański pogląd.
I także dlatego niemowlęta powinny być ochrzczone, aby przez stanie się w pełni dziećmi Bożymi dostąpiły zbawienia bez sądu, bo są tego godne."

W moich poprzednich postach pisze,że:

- dusza/duch ludzki jest świadomością.To nie jest mój wymysł.Pisze o tym na str:TELOGIA DLA NIEŚWIADOMYCH CHRZEŚCIJAN O DUSZY,JAKO ŚWIADOMOŚCI
-wszyscy zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym Chrystusowym w jedno Ciało Chrystusowe,przez co staliśmy się dziećmi Bożymi.

Dla Ciebie "wszyscy" oznacza "nie wszyscy"? Dlaczego nie uznajesz tego chrztu,który zgodnie z wolą Bożą zapowiedzianą w ST,jest wypełnieniem Nowego Przymierza? Sądzisz,że Bóg o kim zapomniał i trzeba to uzupełnić chrztem wodnym?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 sierpień 01 2010 13:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: BLyy

Jak zwykle pseudo uniki.

Aluzja jest do pokarmu

Teraz to mnie normalnie rozwaliłeś Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Do pokarmu. Mr. Green Mr. Green---------->Tylko co jest tym POKARMEM? <------------------Tak, książki, chyba tylko Gościa Niedzielnego na twardej okładce czytasz, skoro takiego babola puszczasz. Pokarm jak i mleko są tylko przyrównaniem a nie dosłownym znaczeniem. Tak samo niemowlę. Ale cóż, ty tłumaczysz mi dosłowne znaczenie tego rozdziału - co ja gadam, nawet tego nie zrobiłeś. Przyrównuje do pokarmu.


tu nie chodzi konkretnie o "nierozumujących", tylko ludzi na innym etapie dla których są przeznaczone inne rzeczy. Nie da się zrozumieć w pełni chrześcijaństwa to jakiś stan mistyczny ten werset może się równie dobrze odnosić do mnie, chociaż przeczytałem książkę o dogmatyce katolickiej i powiedzmy, ze zrozumiałem...

Wezme dodatkowo to jak omawiają ten fragment inne portale chrześcijańskie:
Autor listu do Hebrajczyków chciał porównać Jezusa do Melchizedeka, ale było to dla niego trudne, ponieważ hebrajczycy wierzący stali się ociężali w słuchaniu... Głusi duchowo. Minęło dość czasu, by mogli stać się nauczycielami, tymczasem oni ciągle potrzebowali znowu podstawowego ---------->NAUCZANIA, czyli MLEKA<----------. Ich duchowe żołądki nie mogły już dłużej trawić stałego pokarmu. Porównanie Jezusa do Melchizedeka to stały pokarm, nie papka dla niemowląt.
http://www.echleb.pl/v0209.html





Naprawę śmieszne jest to, że w tym samym poście, twierdzisz, że pisze bzdurę a później ją powtarzasz.... Zadajesz niby pytanie na które źle odpowiedziałem i znów cytujesz kogoś, kto twierdzi to samo...

Nawet jeśli bym korzystał z Gościa Niedzielnego to to, z Twoim poziomem czytania jest zbyt trudna lektura dla Ciebie.... Dla Twojej informacji, nawet tak oczywistej sprawie jak tak nie piesze swoich wywodów godnych przedszkolaka tylko zajrzałem tu: http://www.vocatio.com.pl/p/pl/53/katolicki+komentarz+biblijny.html miałem zaeskanowan CI co tam jest napisane, ale Ty piszesz to co ja powiedzialem twierdząc, że to jest antyteza....


Porównanie do muzułmanów to jakaś kpina, porównaj mnie do bobra jeszcze... Boli Cie to bo to prawda. Rozmawiamy o historii, o obrzędzie chrztu z I w., Ty powołując się na teksty w które nie wierzysz, jeszcze śmiesz twierdzić, że jesteś naukowcem....

Blyy google i sobie sprawdz metodologia słówko....

Btw Zastanowiłem się trochę teraz nad tym co piszesz i pisałeś, o tej książce mi się przypomniało i może warto zapytać mam nadzieje, że nie zrozumiesz tego źle... Ty chodziłeś do szkoły specjalnej czy cos takiego? Warto znac swojego rozmówce, zeby wiedziec jak z nim rozmawiac, co wolno a co nie.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 sierpień 01 2010 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: eviva

Yasmin

Do BLyy:"Ale nie w tym problem, problem w tym, że podałeś również jako argument, że chrzest w ogóle nie jest konieczny. To nie jest chrześcijański pogląd.
I także dlatego niemowlęta powinny być ochrzczone, aby przez stanie się w pełni dziećmi Bożymi dostąpiły zbawienia bez sądu, bo są tego godne."

W moich poprzednich postach pisze,że:

- dusza/duch ludzki jest świadomością.To nie jest mój wymysł.Pisze o tym na str:TELOGIA DLA NIEŚWIADOMYCH CHRZEŚCIJAN O DUSZY,JAKO ŚWIADOMOŚCI
-wszyscy zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym Chrystusowym w jedno Ciało Chrystusowe,przez co staliśmy się dziećmi Bożymi.

Dla Ciebie "wszyscy" oznacza "nie wszyscy"? Dlaczego nie uznajesz tego chrztu,który zgodnie z wolą Bożą zapowiedzianą w ST,jest wypełnieniem Nowego Przymierza? Sądzisz,że Bóg o kim zapomniał i trzeba to uzupełnić chrztem wodnym?



w tym wersie o którym mówisz, wszyscy jest użyte w stosunku do słuchających to...

Jeżeli chrzest wody jest niepotrzebny to pół PS to brednie.

Twoje religia jest legalna w Polsce?

Zażywacie narkotyki i robicie orgie?

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 01 2010 14:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: BLyy

Jak zwykle pseudo uniki.

Aluzja jest do pokarmu

Teraz to mnie normalnie rozwaliłeś Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Do pokarmu. Mr. Green Mr. Green Tylko co jest tym pokarmem? Tak, książki, chyba tylko Gościa Niedzielnego na twardej okładce czytasz, skoro takiego babola puszczasz. Pokarm jak i mleko są tylko przyrównaniem a nie dosłownym znaczeniem. Tak samo niemowlę. Ale cóż, ty tłumaczysz mi dosłowne znaczenie tego rozdziału - co ja gadam, nawet tego nie zrobiłeś. Przyrównuje do pokarmu.

11) Wiele mamy o Nim mówić, a trudne to jest do wyjaśnienia, ponieważ ociężali jesteście w słuchaniu. (12) Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu. (13) Każdy, który pije /tylko/ mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem. (14) Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła.
- czytać każdy potrafi. Początek rozdziału Paweł mówi dosłownie o kapłanach, później wspomina o Jezusa. A od 11 wersu mówi do zgromadzonych (my=mamy) i czyni przyrównania niedosłowne.

tu nie chodzi konkretnie o "nierozumujących", tylko ludzi na innym etapie dla których są przeznaczone inne rzeczy. Nie da się zrozumieć w pełni chrześcijaństwa to jakiś stan mistyczny ten werset może się równie dobrze odnosić do mnie, chociaż przeczytałem książkę o dogmatyce katolickiej i powiedzmy, ze zrozumiałem...

Wezme dodatkowo to jak omawiają ten fragment inne portale chrześcijańskie:
Autor listu do Hebrajczyków chciał porównać Jezusa do Melchizedeka, ale było to dla niego trudne, ponieważ hebrajczycy wierzący stali się ociężali w słuchaniu... Głusi duchowo. Minęło dość czasu, by mogli stać się nauczycielami, tymczasem oni ciągle potrzebowali znowu podstawowego nauczania, czyli mleka. Ich duchowe żołądki nie mogły już dłużej trawić stałego pokarmu. Porównanie Jezusa do Melchizedeka to stały pokarm, nie papka dla niemowląt.
http://www.echleb.pl/v0209.html

Adresaci nie byli zdolni do przyjmowania prostych wskazówek. Powinni być dojrzałymi, usługującymi innym, ale byli wciąż bez poznania jak dzieci.
- http://noweprzymierze.gliwice.pl/info/czytelnia/k1004_dawanie_ciala?p=3

Takich przykładów jest więcej. Tu właśnie chodzi o niekapujących. Nie są wstanie zrozumieć. Czyli ciągle się uczyli, tak jak niemowlęta się uczą wielu rzeczy, takie przyrównanie.

nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem. - Cytat jest jednoznaczny i chyba ktoś kto ma problemy z czytaniem nie jest wstanie go "przeczytać"

Najśmieszniejsze jest to, że ty nie ustosunkowujesz się do argumentów np. że Jan Chrzcił i Apostołowie ludzi którzy podpadają pod te "nierozumienie." tylko w kółko powtarzasz swoje...

Mr. Green Mr. Green Mr. Green Sam sobie to wyczytałeś a właściwie ubzdurałeś. Jesteś jak niemowlę, nie rozumie Pana. Cały czas się ustosunkowuje do argumentu, ty raczej czynisz głupie uniki.


Co do tego, że się powołujesz na księge w której uważasz, że są kłamstwa to argument pokazujący Twoje zagubinie i niespójność nie wiem co to ma z muzułmanami wspólnego tyle co z pingwinami i rikszarzami... Ale zobacz co Ty, odpisałaś .... "To argument ludzi którzy nie mają argumentów" co to za odpowiedz??? Właśnie takie odpowiedzi to chwytanie się brzytwy, jak się nie ma co napisać to się takie brednie pisze, chociaż ja bym się wstydził.

Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green To już przestaje powoli być śmieszne. Nie rozumiesz w ogóle moich aluzji ani nic. Nie widzisz innych chrześcijan, skoro dla ciebie chrześcijaństwo=tylko katolicyzm, ewentualnie prawosławie. To ja normalnie z kimś takim dyskutować. To jest akurat prawda, takich argumentów jak ty używają ludzie mało inteligentni. Medieval, Dezerter, Rafi czy inni takich argumentów nie używają. Takich argumentów używają muzułmanie gdy ich wiarę i Koran wytykają katolicy i oceniają naukowcy. To samo jest odwrotnie gdy to muzułmanie i naukowcy czynią z chrześcijaństwem i jego pismami(ale ty jak ktoś ograniczony nie wiesz o co chodzi - co się dziwić gdy się zachowałeś jak ci ludzie). Dla ciebie nigdy nie była ważna treść, bo dla ciebie się liczy tylko wtedy gdy pisze ją wierzący - żałosne i prymitywne.

A że Ci inni nie pisali tak , to się mogę tylko domyślać dlaczego: bo traktują to z przymrużeniem oka, sam obalasz swoje tezy wszak, bo im trochę Ciebie szkoda, bo taki Pius czasami przegina w "jechaniu Cię", bo im się nie chce... nie wiem.

Jak dotąd to się pogrążasz piusiku. Nigdzie swojej tezy nie obaliłem, przykład dawaj Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Jedź sobie po kim chcesz, lecz nie po mnie bo nie jestem zainteresowany... Neutral Neutral Evil Evil Laughing Out Loud Mr. Green Mr. Green


Stajesz się agresywny w swych odpowiedziach i przekraczasz granice dobrego smaku.
Ale może ateiści już tak mają, zwłaszcza gdy brak im rzeczowych argumentów/
Pokarmu nie przyjmie, kto nie ma gdzie. Jeśli niemowlę nie ma w ogóle świadomości, to i płynnego pokarmu wiary nie przyjmie, bo nie ma gdzie. Świadomość, to nie jest wyłącznie poziom wiedzy i IQ. Nie ma takiej zależności, że mądrość ludzka, jest wprost proporcjonalna do wiary.Jest wielu ludzi genialnych, którzy nie uwierzyli, a większość dzieci z wiarą przyjmuje naukę o Bogu. Małe dziecko z całą ufnością przyjmuje Boga. Nie wszystko wiemy o ludzkiej świadomości, a nauka odkrywa jej coraz dalsze granice. Ludzie, którzy wydawali się zupełnie nieświadomi w głębokiej spiączce, gorzej niż niemowlęta, wracają do życia i coś pamiętają. Ale to jest świadomość cielesna fizyczna, która nie jest ograniczona ciałem, lecz dzięki niemu się rozwija. jest też świadomość duszy, która może istnieć bez ciała zachowując tę własną świadomość. Tak jak niemowlę poznaje i cieszy się z obecności matki, tak dusza poznaje i cieszy się z obecności Boga. Przynajmniej tyle wiemy, a może jest i więcej.
Jeśli się przyjmuje, ze ciało ogranicza świadomość duszy, to raczej odkrywamy, co ukryte przed światem, czego dziecko człowiek nie opowie innym, ale co czuje, i za czym tęskni.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 01 2010 14:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: eviva

Yasmin

Do BLyy:"Ale nie w tym problem, problem w tym, że podałeś również jako argument, że chrzest w ogóle nie jest konieczny. To nie jest chrześcijański pogląd.
I także dlatego niemowlęta powinny być ochrzczone, aby przez stanie się w pełni dziećmi Bożymi dostąpiły zbawienia bez sądu, bo są tego godne."

W moich poprzednich postach pisze,że:

- dusza/duch ludzki jest świadomością.To nie jest mój wymysł.Pisze o tym na str:TELOGIA DLA NIEŚWIADOMYCH CHRZEŚCIJAN O DUSZY,JAKO ŚWIADOMOŚCI
-wszyscy zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym Chrystusowym w jedno Ciało Chrystusowe,przez co staliśmy się dziećmi Bożymi.

Dla Ciebie "wszyscy" oznacza "nie wszyscy"? Dlaczego nie uznajesz tego chrztu,który zgodnie z wolą Bożą zapowiedzianą w ST,jest wypełnieniem Nowego Przymierza? Sądzisz,że Bóg o kim zapomniał i trzeba to uzupełnić chrztem wodnym?


Ale dlaczego mi tłumaczysz Eviva, że dusza ludzka jest świadomością?
Wytłumacz to BLyy, który twierdzi, że niemowlę w ogóle nie ma świadomości.
Czyli nie ma duszy. Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 01 2010 14:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Pius

Quote by: BLyy

Jak zwykle pseudo uniki.

Aluzja jest do pokarmu

Teraz to mnie normalnie rozwaliłeś Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Do pokarmu. Mr. Green Mr. Green---------->Tylko co jest tym POKARMEM? <------------------Tak, książki, chyba tylko Gościa Niedzielnego na twardej okładce czytasz, skoro takiego babola puszczasz. Pokarm jak i mleko są tylko przyrównaniem a nie dosłownym znaczeniem. Tak samo niemowlę. Ale cóż, ty tłumaczysz mi dosłowne znaczenie tego rozdziału - co ja gadam, nawet tego nie zrobiłeś. Przyrównuje do pokarmu.


tu nie chodzi konkretnie o "nierozumujących", tylko ludzi na innym etapie dla których są przeznaczone inne rzeczy. Nie da się zrozumieć w pełni chrześcijaństwa to jakiś stan mistyczny ten werset może się równie dobrze odnosić do mnie, chociaż przeczytałem książkę o dogmatyce katolickiej i powiedzmy, ze zrozumiałem...

Wezme dodatkowo to jak omawiają ten fragment inne portale chrześcijańskie:
Autor listu do Hebrajczyków chciał porównać Jezusa do Melchizedeka, ale było to dla niego trudne, ponieważ hebrajczycy wierzący stali się ociężali w słuchaniu... Głusi duchowo. Minęło dość czasu, by mogli stać się nauczycielami, tymczasem oni ciągle potrzebowali znowu podstawowego ---------->NAUCZANIA, czyli MLEKA<----------. Ich duchowe żołądki nie mogły już dłużej trawić stałego pokarmu. Porównanie Jezusa do Melchizedeka to stały pokarm, nie papka dla niemowląt.
http://www.echleb.pl/v0209.html





Naprawę śmieszne jest to, że w tym samym poście, twierdzisz, że pisze bzdurę a później ją powtarzasz.... Zadajesz niby pytanie na które źle odpowiedziałem i znów cytujesz kogoś, kto twierdzi to samo...

Nawet jeśli bym korzystał z Gościa Niedzielnego to to, z Twoim poziomem czytania jest zbyt trudna lektura dla Ciebie.... Dla Twojej informacji, nawet tak oczywistej sprawie jak tak nie piesze swoich wywodów godnych przedszkolaka tylko zajrzałem tu: http://www.vocatio.com.pl/p/pl/53/katolicki+komentarz+biblijny.html miałem zaeskanowan CI co tam jest napisane, ale Ty piszesz to co ja powiedzialem twierdząc, że to jest antyteza....


Porównanie do muzułmanów to jakaś kpina, porównaj mnie do bobra jeszcze... Boli Cie to bo to prawda. Rozmawiamy o historii, o obrzędzie chrztu z I w., Ty powołując się na teksty w które nie wierzysz, jeszcze śmiesz twierdzić, że jesteś naukowcem....

Blyy google i sobie sprawdz metodologia słówko....

Btw Zastanowiłem się trochę teraz nad tym co piszesz i pisałeś, o tej książce mi się przypomniało i może warto zapytać mam nadzieje, że nie zrozumiesz tego źle... Ty chodziłeś do szkoły specjalnej czy cos takiego? Warto znac swojego rozmówce, zeby wiedziec jak z nim rozmawiac, co wolno a co nie.


Miałeś rację. Rozmowa z BLyy jest specyficzna, podobnie jak z Eviwą. Nie zachowują się racjonalnie i konsekwentnie. Nie mam już nadziei na racjonalną argumentację z ich strony.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 sierpień 01 2010 14:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Yasmin


Miałeś rację. Rozmowa z BLyy jest specyficzna, podobnie jak z Eviwą. Nie zachowują się racjonalnie i konsekwentnie. Nie mam już nadziei na racjonalną argumentację z ich strony.



Poczytaj artykuły Blyy, można lepiej zrozumieć jego "styl" myślenia... jeżeli w ogole sie da. Dla mnie jego niektóre wypowiedzi to teksty nadrealistyczne, zastanawiam się czy to nie są pisane metodą pisma automatycznego.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 sierpień 01 2010 23:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Przejrzałem pobieżnie Waszą dyskusję - nie wchodząc w szczegóły powiem, że zdziwiłem się bardzo jak przeglądając uchwały (kanony) synodów przed Konstantynem znalazłem coś takiego:
"

Kartagina - 253 rok
66 biskupów pod przewodnictwem Cypriana odpowiedziało (list 64) na list biskupa Fido, min odrzucając jego pomysł udzielania chrztu dzieciom w ósmym dniu od narodzin (obrzezanie) stwierdzono, że nie trzeba czekać aż tak długo, ale można już chrzcić w 2 dniu:
"nie można odmawiać miłosierdzia Boga i łaski Pan przecież mówi w swej Ewangelii ""Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie lecz zbawiać" , i o ile jest to w naszej mocy, powinniśmy się starać aby nie zginęła żadna dusza ludzka. Cóż bowiem brakuje temu kto raz w łonie został utworzony rękami Boga ? Tylko w naszych oczach rosną z biegiem dni, ci co się urodzili.Wszystko jednak co Bóg stworzył jest doskonałe dzięki majestatowi i działalności Boga Stworzyciela"


Jak widać nie ma wątpliwości czy chrzcić ale kiedy?
tak jak mówi tradycja (żydowska - obrzezanie) 8 dnia czy nie zachowywać jej. Jak widać powszechny wówczas anty judaizm wygrywa i również i w tym chcą biskupi się różnić.
Warto również zwrócić uwagę na przekonanie jakie zdaje się wynikać z tego tekstu - dusze nieochrzczone giną - cokolwiek to znaczy
w dyskusji czy chrzcić czy nie niemowlęta zajmuje stanowisku
chrzcić, ale bierzmowanie przenieść na dorosłość (po 18 ) i nadać mu charakter dobrowolnego i świadomego "chrztu z Ducha" czyli wyboru Chrystusa jako swego Pana.
Obecne bierzmowanie jest za wcześnie - dzieciaki robią jeszcze to co rodzice karzą.
Myślę, że to zadowoli obie strony sporu.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 sierpień 02 2010 03:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Naprawę śmieszne jest to, że w tym samym poście, twierdzisz, że pisze bzdurę a później ją powtarzasz.... Zadajesz niby pytanie na które źle odpowiedziałem i znów cytujesz kogoś, kto twierdzi to samo...

Dokładnie. A najśmieszniejsze jest to, że jesteś ślepy.

Nawet jeśli bym korzystał z Gościa Niedzielnego to to, z Twoim poziomem czytania jest zbyt trudna lektura dla Ciebie....

Jeśli ty nie rozumiesz prostych porównań czy to w biblii czy to w stosunku do ciebie to świadczy tylko o tobie. Dla niektórych myślenie jest za trudne, bo zawsze pozostaną niemowlętami. Pij mleko będziesz wielki. Wtedy pogadamy, jasne? Pewnie tego też nie zrozumiesz, bo to dla ciebie za trudne.

Dla Twojej informacji, nawet tak oczywistej sprawie jak tak nie piesze swoich wywodów godnych przedszkolaka tylko zajrzałem tu: http://www.vocatio.com.pl/p/pl/53/katolicki+komentarz+biblijny.html miałem zaeskanowan CI co tam jest napisane, ale Ty piszesz to co ja powiedzialem twierdząc, że to jest antyteza....

No Ty nawet czytać ze zrozumieniem nic nie potrafisz, sam myśleć nie potrafisz. Jesteś człowiekiem zamkniętym.

Zacytuje znowu jedno z tych:
Autor listu do Hebrajczyków chciał porównać Jezusa do Melchizedeka, ale było to dla niego trudne, ponieważ hebrajczycy wierzący stali się ociężali w słuchaniu... Głusi duchowo. Minęło dość czasu, by mogli stać się nauczycielami, tymczasem oni ciągle potrzebowali znowu podstawowego nauczania, czyli mleka. Ich duchowe żołądki nie mogły już dłużej trawić stałego pokarmu. Porównanie Jezusa do Melchizedeka to stały pokarm, nie papka dla niemowląt.
http://www.echleb.pl/v0209.html

Adresaci nie byli zdolni do przyjmowania prostych wskazówek. Powinni być dojrzałymi, usługującymi innym, ale byli wciąż bez poznania jak dzieci.
- http://noweprzymierze.gliwice.pl/info/czytelnia/k1004_dawanie_ciala?p=3

Czytać nie potrafisz czy mam ci to narysować? Fragment dosłownie mówi o ludziach którzy powinni nauczać, lecz dalej nie rozumieli wszystkiego jak powinni. Byli jak niemowlęta, nie kapowali tego. Paweł ich niedosłownie przyrównał do niemowląt, bo one też nie kapują. Proste jak drut. Jak więc dalej możesz w tym brnąć. Według Pawła więc, dzieci nie mają świadomości wiary i to jest fakt biblijny.

Porównanie do muzułmanów to jakaś kpina, porównaj mnie do bobra jeszcze... Boli Cie to bo to prawda. Rozmawiamy o historii, o obrzędzie chrztu z I w., Ty powołując się na teksty w które nie wierzysz, jeszcze śmiesz twierdzić, że jesteś naukowcem....
Blyy google i sobie sprawdz metodologia słówko....

Jak mówiłem dalej, dalej nieuk Piusik nie zrozumiał. Dalej pije mleczko Mr. Green Kurcze jak można być takim betonem, ja tego nie rozumiem, takich ludzi mi zwyczajnie żal.

Chrześcijanin który dyskutuje na temat Koranu i to Muzułmaninowi się nie spodoba to prawie zawsze rzucza tekstem, że nie jest muzułmaninem by to zrozumieć dlatego jego słowa nie mają ważności. To samo czynią chrześcijanie w stosunku do niewierzących lub wierzących inaczej, czego przykładem jesteś ty. Skoro człowiek nie jest chrześcijaninem to jego słowa nie mają żadnej wartości na dany temat. A naukowcy co robią? Podchodzą do Biblii niezależnie. Co muszą być wierzącymi by ją oceniać i interpretować? To jest naukowe podejście? Może właśnie ty chodziłeś do szkoły specjalnej skoro takie bzdury wypisujesz w ten sposób dyskredytując kogoś. Tobie się nie podoba ich podejście do Biblii, tobie się nie podoba też podejście innowierców i niewierców - ale kogo to obchodzi. Na pewno nie mnie i innych. Każdy przede wszystkim inteligentny człowiek wie, że takich rzeczy się nie mówi by zdyskredytować kogoś. Tak czynią ludzie nieinteligentni których natura nie obdarzyła najlepiej. Medieval jest inteligentny i czy kiedyś tak dyskredytował kogoś jak ty czy yasmin? Sam w innym temacie, a właściwie moim artykule, jedyne na co było cię stać to na chamstwo. Tak inteligentny człowiek odpowiada, tak jak to czynisz też tutaj?


Btw Zastanowiłem się trochę teraz nad tym co piszesz i pisałeś, o tej książce mi się przypomniało i może warto zapytać mam nadzieje, że nie zrozumiesz tego źle... Ty chodziłeś do szkoły specjalnej czy cos takiego? Warto znac swojego rozmówce, zeby wiedziec jak z nim rozmawiac, co wolno a co nie.

A ty wiesz z kim rozmawiasz? Jeśli wiesz, to ja też wiem z kim rozmawiam. Wink Twisted Evil

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 sierpień 02 2010 03:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Czyli niemowlęta pójdą na sąd. A z czego będą sądzone, jeśli Twoim zdaniem nie grzeszą, a nawet nie mają świadomości? Jak mogą być sądzone nieświadome -jak twierdzisz - niczego niemowlęta?

Temat był już poruszany chyba nawet na pierwszej stronie. Tylko udajesz taką czy naprawdę taka jesteś? Jakie niby haki można znaleźć na to dziecko? Żadnego. Niebo ma zapewnione.

Jeśli nieświadome niczego dziecko, pójdzie do nieba, to nie będzie nadal nic rozumiało, nawet nie będzie się potrafiło cieszyć, bo nie rozpoznaje co dobre, a co złe.

Kłóć się z Bogiem, a nie ze mną, jak tam u Niego wygląda te niebo. Inaczej może wyglądać świadomość duszy dziecka gdy jest poza ciałem, a inaczej gdy jest w ciele. Proste.

Swoją drogą, jeśli jak pisałeś radość zapisana jest wyłącznie w genach, to bez świadomości dobra i zła, ta radość jest ujawniana zupełnie bez sensu.

Ty chyba nigdy dzieci nie miałaś. Co się dziwić skoro takie rodzynki pseudointeligentne piszesz. Radość jest zapisana w genach, to jest proste jak drut, to ci powie każdy naukowiec. Na co mu świadomość dobra i zła od małego. Jeśli dziecko jest najedzone to jest szczęśliwe. Jeśli jest owiniętę w czystą pieluchę a nie "brązową" też będzie szczęśliwe, jeśli się przytuli do rodzica też będzie szczęśliwe. Boże, jak można taką pseudo wiedze tutaj ujawniać na temat dzieci. I każdy rodzic mający dziecko zna jego możliwości poznania od małego i każdy rodzic ci powie, że Boga, jak i wielu rzeczy nie pozna.

Jednak jest napisane również, że przez Adama grzech wszedł na świat każdy człowiek jest grzeszny. Każdy, a więc i dziecko w jakiś sposób w tym uczestniczy.

Tylko to, że dziecko nie grzeszy, czyli będzie zbawione. Łotr też wyraził wiarę i od tamtego momentu nie grzeszył(trudno by było inaczej) to Jezus mu powiedział, że będzie w niebie.


Powtarzam po raz kolejny, dziecko ma świadomość. Ma świadomość w oczywisty sposób słabiej rozwiniętą, ale wystarczającą, by nawet ateiści uznali je za człowieka. Dziecko reaguje nie tylko na ból i głód, reaguje na obecność i nastroje rodziców. Noworodek poznaje swoją matkę przez wzrok, węch i dotyk i uspokaja się, cieszy się. Nie ma znaczenia, czy podłoże tej reakcji jest zapisane w genach. Podłoże całej świadomości ludzkiej jest bowiem zapisane w genach, dlatego jej odczyt jest według tego samego wzorca.

No i o tym cały czas mówiłem, szkoda, że w wypowiedzi niżej pisałaś coś co nie powinnaś napisać. Dziecko ma wpisane wiele rzeczy w genach. Zdolności poznania są większe w raz z wiekiem. I w raz z wiekiem i poznanie Boga przychodzi.


Dzieci nie są sługami, są ludźmi. Dziećmi nikt mądry się nie posługuje, nie traktuje jak niewolników, tym bardziej nie robi tego Bóg, który daje im nieśmiertelna duszę już w dzieciństwie godną Królestwa.

Według słów Jezusa są sługami bo nie wiedzą co z nimi robią podczas chrztu. Jezus chciał uczni, a nie sług. Dlatego pójdą do nieba niezależnie od chrztu i tyle.

Ale nie w tym problem, problem w tym, że podałeś również jako argument, że chrzest w ogóle nie jest konieczny. To nie jest chrześcijański pogląd.
I także dlatego niemowlęta powinny być ochrzczone, aby przez stanie się w pełni dziećmi Bożymi dostąpiły zbawienia bez sądu, bo są tego godne.

Czy ty naprawdę jesteś tak ograniczona jak Pius? Umiesz w ogóle myśleć? Są wyznania które nie chrzczą dzieci gdyż uważają, że chrzest nie jest im potrzebny, a właściwie jest nieważny wtedy. I tak te dzieci uzyskają zbawienie. Zanim zaczniesz pisać takie bzdety to doucz na temat innych wyznań. Bo i ty nie dostrzegasz innych wyznań. To co gadasz jest katolickie, a to co ja gadam jest niekatolickie. Ale oba te twierdzenia są chrześcijańskie. Cieżko widzę to zrozumieć.

Nie, to nie wystarczy. Ponieważ interpretacje Biblii mogą być bardzo różne, a tylko wiara gwarantuje człowiekowi poznawanie tej prawdy w zgodzie z wolą Boga.

No właśnie wystarczy. I nie pisz bzdur, że wiara jest potrzebna do zrozumienia Biblii. Każdy kto czytać potrafi i to jeszcze z uwarunkowaniem historycznym i według kontekstu, to zrozumie. I odnośne wiary, to dziwne, że tych prawd jest setki skoro setki wyznawców setek wyznań wierzy prawdziwie. Dlatego takie argumenty Ty, jak i Pius zachowajcie dla siebie, bo to jest bzdura. Widziałaś by w poważnych dyskusjach ktoś takich argumentów używał? Medieval, Dezerter, Rafi czy inni stały bywalcy? Chyba tylko Ty i Pius tak robicie. Każdy może dojść do prawdy i tyle.

Stajesz się agresywny w swych odpowiedziach i przekraczasz granice dobrego smaku.
Ale może ateiści już tak mają, zwłaszcza gdy brak im rzeczowych argumentów/

A ty może i Pius zachowaliście się zgodnie z naukami Jezusa? Poza tym gdzie widzisz agresje? To mnie po chamsku potraktowano gdy moje słowa dyskredytowano tym, że jestem niewierzący to moje słowa są nic nie warte. Ja tylko się broniłem, a Pius dalej nie rozumiał, skoro jest niemowlęciem, to i dalsze tłumaczenia nie pomogły. No właśnie używałem argumentów i jak na razie ich nie zbito. Mam nadzieje, że tego chamstwa się wyzbędziesz bo to nie przystoi katolikowi i będziesz polemizowała poważnie jak inni użytkownicy - powinnaś się wstydzić.

Pokarmu nie przyjmie, kto nie ma gdzie. Jeśli niemowlę nie ma w ogóle świadomości, to i płynnego pokarmu wiary nie przyjmie, bo nie ma gdzie.

Wtedy pije mleko. Gdy dojrzeje wtedy będzie pokarm stały. Proste i piękne porównanie.

Świadomość, to nie jest wyłącznie poziom wiedzy i IQ. Nie ma takiej zależności, że mądrość ludzka, jest wprost proporcjonalna do wiary.Jest wielu ludzi genialnych, którzy nie uwierzyli, a większość dzieci z wiarą przyjmuje naukę o Bogu. Małe dziecko z całą ufnością przyjmuje Boga. Nie wszystko wiemy o ludzkiej świadomości, a nauka odkrywa jej coraz dalsze granice. Ludzie, którzy wydawali się zupełnie nieświadomi w głębokiej spiączce, gorzej niż niemowlęta, wracają do życia i coś pamiętają.

To czy niemowlę jest wstanie pojąć wiarę, czym jest chrzest oraz zjawiska natury, po tym względem nauka jest zgodna. I w tej kwestii nic już do odkrycia nie ma, bo już to dawno rozwiązano. Zresztą nie potrzeba do naukowców, każdy zna to z własnego doświadczenia.

Ale to jest świadomość cielesna fizyczna, która nie jest ograniczona ciałem, lecz dzięki niemu się rozwija. jest też świadomość duszy, która może istnieć bez ciała zachowując tę własną świadomość. Tak jak niemowlę poznaje i cieszy się z obecności matki, tak dusza poznaje i cieszy się z obecności Boga. Przynajmniej tyle wiemy, a może jest i więcej.
Jeśli się przyjmuje, ze ciało ogranicza świadomość duszy, to raczej odkrywamy, co ukryte przed światem, czego dziecko człowiek nie opowie innym, ale co czuje, i za czym tęskni.

To co piszesz to wiesz dobrze, że dziecko nie jest wstanie wierzyć, tak samo jak nie jest wstanie pojąc wiele zjawisk pogodowych. Każdy zna to z doświadczenia. Gdy dziecko zaczyna mówić to wtedy zadaje masę pytań, świadomosć wtedy się rozwija, zwiększa się możliwość poznania. I tak z wiekiem stanie się taka jak reszta dorosłych. Dziecko pozna Boga w swoim czasie, bo póki co to pije mleko a nie stały pokarm. Chrzci się wodą zresztą w ciele.

Miałeś rację. Rozmowa z BLyy jest specyficzna, podobnie jak z Eviwą. Nie zachowują się racjonalnie i konsekwentnie. Nie mam już nadziei na racjonalną argumentację z ich strony.

A niby co jest nieracjonalne? Jeśli sobie podpinasz etykie racjonalności to lepiej od razu schował głowe w piasek. Raz, Biblia potwierdza, że dzieci nie są wstanie pojąć Boga:
Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu. Każdy, który pije [tylko] mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła. Hbr 5,12-14
Druga sprawa, tak twierdzą naukowcy. Trzecia każdy zna to z własnego doświadczenia. Więc gdzie tutaj twój racjonalizm? U ciebie raczej pachnie średniowieczem a nie racjonalizmem, bo takich argumentów zbić nie można, to czysta nauka i czysta biblia (Hbr 5,12-14). Prawda was zabolała i się próbujecie bronić na różne sposoby. Radze ci przyjrzeć się temu czym jest racjonalizm, bo ktoś kto zaprzecza nauce(biblii zresztą też) to trudno kogoś takiego nazwać racjonalistą. By być racjonalistą musisz patrzeć nie z punktu widzenia wiary, lecz patrzeć niezależnie. Ciebie i Piusa na to nie stać, bo wy uznacie wszystko co z katolicyzmem i nie stać was nawet na to by spojrzeć na biblię z innego punktu widzenia. Nie stać was nawet na to by przyznać, że inni chrześcijanie wierzą inaczej, a wy ich nie zauważacie, dyskryminujecie, oczerniacie, plujecie na nich(jeszcze nazywacie dane nauki niechrześcijańskimi, mimo, że są chrześcijanie którzy tak wierzą) - tego was nauczył Jezus? To się spotkamy droga Yasmin razem w piekle i chwała Bogu za to.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 sierpień 02 2010 03:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Jak widać nie ma wątpliwości czy chrzcić ale kiedy?
tak jak mówi tradycja (żydowska - obrzezanie) 8 dnia czy nie zachowywać jej. Jak widać powszechny wówczas anty judaizm wygrywa i również i w tym chcą biskupi się różnić.
Warto również zwrócić uwagę na przekonanie jakie zdaje się wynikać z tego tekstu - dusze nieochrzczone giną - cokolwiek to znaczy
w dyskusji czy chrzcić czy nie niemowlęta zajmuje stanowisku
chrzcić, ale bierzmowanie przenieść na dorosłość (po 18 ) i nadać mu charakter dobrowolnego i świadomego "chrztu z Ducha" czyli wyboru Chrystusa jako swego Pana.
Obecne bierzmowanie jest za wcześnie - dzieciaki robią jeszcze to co rodzice karzą.
Myślę, że to zadowoli obie strony sporu.

Wiesz, mnie w sumie obojętne czy jedni chrzczą wtedy a inni w drugą stronę. Niech to robią kiedy chcą, nie moje życie, nie moje dzieci, nie ja ich rodzic. Moim zdaniem nie należy chrzcić, ale to moje zdanie, Twoje to twoje i je przyjmuje. Mnie się rozchodzi głównie o to, czy są świadome. A z twojego postu wynika, że też nie są: ale bierzmowanie przenieść na dorosłość (po 18 ) i nadać mu charakter dobrowolnego i świadomego "chrztu z Ducha", więc rozumiem, że me zdanie też podzielasz w tej kwestii, jak podzielasz zdanie choćby yasmin by chrzcić wcześniej. Czyli tak pół na pół.

Dodam jeszcze wypowiedzi naszych użytkowników w innym temacie o chrzest dzieci który znalazła Eviva:
Rafi_F:
Wątpię czy pierwszy chrześcijanom przyszło nawet do głowy chrzcić dzieci, ta praktyka pojawiła się gdzieś na przełomie 2 i 3 wieku, trudno dziś to ustalić.

Paweł nie chrzcił masowo ludzi a ich nawracał (i szedł dalej pozostawiając bez chrztu). Widać to wg niego było ważniejsze.

Pozabiblijne świadectwa : Didache i opis przygotowania do chrztu:
"Przed chrztem powinni pościć chrzczony i udzielający chrztu, a takze inni, jesli mogą. Temu zaś, kto ma być chrzczony, przykaż, by pościł dzień lub dwa dni przedtem"
Także Paweł mówił "nie posłał mnie abym chrzcił, lecz abym głosił ewangelię", mówił też "dziękuję Bogu, że nikogo z was nie ochrzciłem prócz Kryspa i Gajusa" - mówiłby tak gdyby chrzest był konieczny do zbawienia?

Argumenty zwolenników za chrztem dorosłych: jest biblijny. Argumenty zwolenników za chrztem dzieci: nie jest niebiblijny.

Łotr na krzyżu wg Jezusa został zbawiony a chrzczony nie był. Wątpię by brak chrztu ograniczał Boga. Z drugiej strony nie jestem Bogiem więc ci nie odpowiem.


Dezerter:
Zbawienie bez chrztu jest możliwe według KRK - patrz dzieci nienarodzone, religie Księgi, dobrzy ludzie szukający Boga


maxurd:
"Ja sam ochrzczony bylem jako dziecko, ochrzciłem się po nawróceniu jako dorosła osoba i nie będę chrzcił moich dzieci. Wynika to z przekonania, że istotą chrztu jest wyznanie wiary, danie świadectwa.To może zrobić człowiek tylko świadomie. Niekoniecznie dorosły, natomiast świadomy. Nie wierzę w czynności, które mają zmazywać jakiś tam grzech pierworodny, bo z tego co wiem to ofiara Jezusa jest ofiara za wszystkie grzechy. Nie trzeba dodatkowej polisy. Chrzest jest dla mnie aktem posłuszeństwa temu co mówił Jezus i świadectwem wiary (raczej niczym innym)"


Cóż, niby ja głoszę coś co głoszę tylko ja, jestem fantasta. Może Yasmin zaraz powie, że to co głoszą Rafi, Maxurd i Dezerter jest chrześcijańskie, a Pius pewnie to, że Dezerter(ludzie bez chrztu też z szansą na zbawienie), Rafi(chrzest dzieci niebiblijny) i Maxurd(tylko chrzest dorosłych jest świadomy) to fantaści.
Trafiły dwie kosy na kamienie. Wink lub upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu. Wink

Jeśli nie są hipokrytami tak samo będą mówić o nich inaczej stracą u mnie całkowicie szacunek. W końcu napisali, że dorosły jest świadomy wiary, że chrzest dzieci jest niebiblijny(ja w tej sprawie głosu nie wziąłem, lecz również podzielam, że chrztu dzieci w Biblii nie ma, lecz, stwierdziłem, że nigdzie nie zakazuje), że droga Yasmin poza kościołem czyli bez chrztu też można dostąpić zbawienia(łotr w końcu dostąpił), że raczej mało prawdopodobne by judeochrześcijanie wymyślili sobie chrzest dzieci, że Paweł nie chciał chrzcić tych którzy nie pojęli(A Pius mnie za to mówił rzeczy o mnie i owakie, cóż Wink, i to, że chrzest jest przede wszystkim aktem posłuszeństwa(z czym się nie zgadzali yasmin i Pius, bo chrzest niby konieczny do zbawienia...).

I kończę dyskusję w tym temacie bo zwyczajnie nie ma sensu. Może najwyżej ograniczę się tylko do jednego zdania i nic więcejKażdy kto poczyta ten wątek, sam sobie wyrobi zdanie. Dość mam tych przepychanek. Zresztą uważam Dezerter, że bardzo wsparłeś to o czym napisałeś w tym temacie, więc dziękuje.

PS. Dezerter odpisz proszę mi na maila. Wink
Pozdrawiam

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 02 2010 08:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Dezerter

Przejrzałem pobieżnie Waszą dyskusję - nie wchodząc w szczegóły powiem, że zdziwiłem się bardzo jak przeglądając uchwały (kanony) synodów przed Konstantynem znalazłem coś takiego:
"

Kartagina - 253 rok
66 biskupów pod przewodnictwem Cypriana odpowiedziało (list 64) na list biskupa Fido, min odrzucając jego pomysł udzielania chrztu dzieciom w ósmym dniu od narodzin (obrzezanie) stwierdzono, że nie trzeba czekać aż tak długo, ale można już chrzcić w 2 dniu:
"nie można odmawiać miłosierdzia Boga i łaski Pan przecież mówi w swej Ewangelii ""Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie lecz zbawiać" , i o ile jest to w naszej mocy, powinniśmy się starać aby nie zginęła żadna dusza ludzka. Cóż bowiem brakuje temu kto raz w łonie został utworzony rękami Boga ? Tylko w naszych oczach rosną z biegiem dni, ci co się urodzili.Wszystko jednak co Bóg stworzył jest doskonałe dzięki majestatowi i działalności Boga Stworzyciela"


Jak widać nie ma wątpliwości czy chrzcić ale kiedy?
tak jak mówi tradycja (żydowska - obrzezanie) 8 dnia czy nie zachowywać jej. Jak widać powszechny wówczas anty judaizm wygrywa i również i w tym chcą biskupi się różnić.
Warto również zwrócić uwagę na przekonanie jakie zdaje się wynikać z tego tekstu - dusze nieochrzczone giną - cokolwiek to znaczy
w dyskusji czy chrzcić czy nie niemowlęta zajmuje stanowisku
chrzcić, ale bierzmowanie przenieść na dorosłość (po 18 ) i nadać mu charakter dobrowolnego i świadomego "chrztu z Ducha" czyli wyboru Chrystusa jako swego Pana.
Obecne bierzmowanie jest za wcześnie - dzieciaki robią jeszcze to co rodzice karzą.
Myślę, że to zadowoli obie strony sporu.


Cieszę się, że to napisałeś, nie znałam tego dokumentu, ale tak właśnie myślę.
Nie sądzę, aby to pogodziło strony sporu - na samym początku podałam przecież cytat o obrzezaniu niemowląt - ale może się mylę.
BLyy na przykład powołuje wielokrotnie się na naukowców, którzy podobno już zbadali, że dusza niemowlęcia nie jest w stanie przyjąć chrztu, gdyż nie umie wielbić Boga. Nigdy nie słyszałam, żeby naukowcy badali duszę, niektórzy nawet nie wierzą w jej istnienie,
To czy niemowlę jest wstanie pojąć wiarę, czym jest chrzest oraz zjawiska natury, po tym względem nauka jest zgodna. I w tej kwestii nic już do odkrycia nie ma, bo już to dawno rozwiązano.

Na moje rozróżnienie duszy i ciała w tym samym komentarzu, BLyy, też odpowiedział argumentując, że skoro niemowlę nie rozumie zjawisk pogodowych, wcześniej pisał nawet o teorii względności, to ...
Ale to jest świadomość cielesna fizyczna, która nie jest ograniczona ciałem, lecz dzięki niemu się rozwija. jest też świadomość duszy, która może istnieć bez ciała zachowując tę własną świadomość. Tak jak niemowlę poznaje i cieszy się z obecności matki, tak dusza poznaje i cieszy się z obecności Boga. Przynajmniej tyle wiemy, a może jest i więcej.
Jeśli się przyjmuje, ze ciało ogranicza świadomość duszy, to raczej odkrywamy, co ukryte przed światem, czego dziecko człowiek nie opowie innym, ale co czuje, i za czym tęskni.

To co piszesz to wiesz dobrze, że dziecko nie jest wstanie wierzyć, tak samo jak nie jest wstanie pojąc wiele zjawisk pogodowych. Każdy zna to z doświadczenia. Gdy dziecko zaczyna mówić to wtedy zadaje masę pytań, świadomosć wtedy się rozwija, zwiększa się możliwość poznania. I tak z wiekiem stanie się taka jak reszta dorosłych. Dziecko pozna Boga w swoim czasie, bo póki co to pije mleko a nie stały pokarm.
................
Biblia potwierdza, że dzieci nie są wstanie pojąć Boga:

Widzisz więc, że on zupełnie nie reaguje na to co do niego piszę o duszy. Dla niego dusza i ciało są chyba tym samym, a poziom świadomość duszy=IQ+dyplom
Nie będę komentować jego pozostałych argumentów,
Trudno

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 02 2010 08:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: BLyy

Naprawę śmieszne jest to, że w tym samym poście, twierdzisz, że pisze bzdurę a później ją powtarzasz.... Zadajesz niby pytanie na które źle odpowiedziałem i znów cytujesz kogoś, kto twierdzi to samo...

Dokładnie. A najśmieszniejsze jest to, że jesteś ślepy.

Nawet jeśli bym korzystał z Gościa Niedzielnego to to, z Twoim poziomem czytania jest zbyt trudna lektura dla Ciebie....

Jeśli ty nie rozumiesz prostych porównań czy to w biblii czy to w stosunku do ciebie to świadczy tylko o tobie. Dla niektórych myślenie jest za trudne, bo zawsze pozostaną niemowlętami. Pij mleko będziesz wielki. Wtedy pogadamy, jasne? Pewnie tego też nie zrozumiesz, bo to dla ciebie za trudne.

Dla Twojej informacji, nawet tak oczywistej sprawie jak tak nie piesze swoich wywodów godnych przedszkolaka tylko zajrzałem tu: http://www.vocatio.com.pl/p/pl/53/katolicki+komentarz+biblijny.html miałem zaeskanowan CI co tam jest napisane, ale Ty piszesz to co ja powiedzialem twierdząc, że to jest antyteza....

No Ty nawet czytać ze zrozumieniem nic nie potrafisz, sam myśleć nie potrafisz. Jesteś człowiekiem zamkniętym.

Zacytuje znowu jedno z tych:
Autor listu do Hebrajczyków chciał porównać Jezusa do Melchizedeka, ale było to dla niego trudne, ponieważ hebrajczycy wierzący stali się ociężali w słuchaniu... Głusi duchowo. Minęło dość czasu, by mogli stać się nauczycielami, tymczasem oni ciągle potrzebowali znowu podstawowego nauczania, czyli mleka. Ich duchowe żołądki nie mogły już dłużej trawić stałego pokarmu. Porównanie Jezusa do Melchizedeka to stały pokarm, nie papka dla niemowląt.
http://www.echleb.pl/v0209.html

Adresaci nie byli zdolni do przyjmowania prostych wskazówek. Powinni być dojrzałymi, usługującymi innym, ale byli wciąż bez poznania jak dzieci.
- http://noweprzymierze.gliwice.pl/info/czytelnia/k1004_dawanie_ciala?p=3

Czytać nie potrafisz czy mam ci to narysować? Fragment dosłownie mówi o ludziach którzy powinni nauczać, lecz dalej nie rozumieli wszystkiego jak powinni. Byli jak niemowlęta, nie kapowali tego. Paweł ich niedosłownie przyrównał do niemowląt, bo one też nie kapują. Proste jak drut. Jak więc dalej możesz w tym brnąć. Według Pawła więc, dzieci nie mają świadomości wiary i to jest fakt biblijny.

Porównanie do muzułmanów to jakaś kpina, porównaj mnie do bobra jeszcze... Boli Cie to bo to prawda. Rozmawiamy o historii, o obrzędzie chrztu z I w., Ty powołując się na teksty w które nie wierzysz, jeszcze śmiesz twierdzić, że jesteś naukowcem....
Blyy google i sobie sprawdz metodologia słówko....

Jak mówiłem dalej, dalej nieuk Piusik nie zrozumiał. Dalej pije mleczko Mr. Green Kurcze jak można być takim betonem, ja tego nie rozumiem, takich ludzi mi zwyczajnie żal.

Chrześcijanin który dyskutuje na temat Koranu i to Muzułmaninowi się nie spodoba to prawie zawsze rzucza tekstem, że nie jest muzułmaninem by to zrozumieć dlatego jego słowa nie mają ważności. To samo czynią chrześcijanie w stosunku do niewierzących lub wierzących inaczej, czego przykładem jesteś ty. Skoro człowiek nie jest chrześcijaninem to jego słowa nie mają żadnej wartości na dany temat. A naukowcy co robią? Podchodzą do Biblii niezależnie. Co muszą być wierzącymi by ją oceniać i interpretować? To jest naukowe podejście? Może właśnie ty chodziłeś do szkoły specjalnej skoro takie bzdury wypisujesz w ten sposób dyskredytując kogoś. Tobie się nie podoba ich podejście do Biblii, tobie się nie podoba też podejście innowierców i niewierców - ale kogo to obchodzi. Na pewno nie mnie i innych. Każdy przede wszystkim inteligentny człowiek wie, że takich rzeczy się nie mówi by zdyskredytować kogoś. Tak czynią ludzie nieinteligentni których natura nie obdarzyła najlepiej. Medieval jest inteligentny i czy kiedyś tak dyskredytował kogoś jak ty czy yasmin? Sam w innym temacie, a właściwie moim artykule, jedyne na co było cię stać to na chamstwo. Tak inteligentny człowiek odpowiada, tak jak to czynisz też tutaj?


Btw Zastanowiłem się trochę teraz nad tym co piszesz i pisałeś, o tej książce mi się przypomniało i może warto zapytać mam nadzieje, że nie zrozumiesz tego źle... Ty chodziłeś do szkoły specjalnej czy cos takiego? Warto znac swojego rozmówce, zeby wiedziec jak z nim rozmawiac, co wolno a co nie.

A ty wiesz z kim rozmawiasz? Jeśli wiesz, to ja też wiem z kim rozmawiam. Wink Twisted Evil


Zakończę tę dyskusję, ponieważ i tak nie chcesz przyjąćdo świadomości, albo nie rozumiesz przytaczanych argumentów. W Twoich odpowiedziach pojawia się coraz więcej ataków personalnych, a nawet przekłamań. Zakończę tę dyskusję o chrzcie niemowlęcia i o duszy niemowlęcia jednym zdaniem-cytatem z komentarza Dezertera, z którym się zgodziłeś: "Cóż bowiem brakuje temu kto raz w łonie został utworzony rękami Boga ?"

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 sierpień 02 2010 12:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: BLyy


Chrześcijanin który dyskutuje na temat Koranu i to Muzułmaninowi się nie spodoba to prawie zawsze rzucza tekstem, że nie jest muzułmaninem by to zrozumieć dlatego jego słowa nie mają ważności. To samo czynią chrześcijanie w stosunku do niewierzących lub wierzących inaczej, czego przykładem jesteś ty. Skoro człowiek nie jest chrześcijaninem to jego słowa nie mają żadnej wartości na dany temat. A naukowcy co robią? Podchodzą do Biblii niezależnie. Co muszą być wierzącymi by ją oceniać i interpretować? To jest naukowe podejście? Może właśnie ty chodziłeś do szkoły specjalnej skoro takie bzdury wypisujesz w ten sposób dyskredytując kogoś. Tobie się nie podoba ich podejście do Biblii, tobie się nie podoba też podejście innowierców i niewierców - ale kogo to obchodzi. Na pewno nie mnie i innych. Każdy przede wszystkim inteligentny człowiek wie, że takich rzeczy się nie mówi by zdyskredytować kogoś. Tak czynią ludzie nieinteligentni których natura nie obdarzyła najlepiej. Medieval jest inteligentny i czy kiedyś tak dyskredytował kogoś jak ty czy yasmin? Sam w innym temacie, a właściwie moim artykule, jedyne na co było cię stać to na chamstwo. Tak inteligentny człowiek odpowiada, tak jak to czynisz też tutaj?



Tyle, że tu dyskutujemy nie na temat Koranu, czy o interpretacji PS jako tekstu literackiego, a na temat czy w I w. chrzczono dzieci czy nie, ja się powołuje na kilka źródeł którą mówią, że tak: PS i Pisarze Kościoła, Synody.

Ty się powołujesz na jedno źródło, twierdzisz, że nie potwierdza, ani jednej, ani drugiej opinii, a poza tym to nie wierzysz w jego treść....

Na resztę nie odpisuję, bo puszczają Ci nerwy. O ile wcześniej Twoje wypowiedzi były jakiś chaotycznym zlepkiem wywodów na poziomie przedszkola, to teraz są inwektywami na poziomie podstawówki. Podniosłeś poziom...

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 sierpień 02 2010 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Yasmin


Zakończę tę dyskusję o chrzcie niemowlęcia i o duszy niemowlęcia jednym zdaniem-cytatem z komentarza Dezertera, a którym się zgodziłeś: "Cóż bowiem brakuje temu kto raz w łonie został utworzony rękami Boga ?"

OBECNY W NAS WSZYSTKICH CHRYSTUS,JEST ŹRÓDŁEM DUCHA BOŻEGO,WODY ŻYWEJ

Rękami Boga zostaliśmy utworzeni w niebie jako duchy,aniołowie.Bóg tam nam nie stwarzał ciała fizycznego i grzesznej duszy,którą trzeba zbawiać.Cały problem polega na tym,że nie chcecie przyjąć do wiadomości prawdy,że zgodnie z Nowym Przymierzem Ducha,po śmierci Jezusa,w którego wcielił się Chrystus na czas swojego ziemskiego żywota,wszyscy zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym Chrystusowym.

1Kor 12:13 Bw „bo też w jednym Duchu (Chrystusowym) wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno Ciało (Chrystusowe)- czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.”

Obecny w nas wszystkich Duch Chrystusowy,jest to "wszczepione w was Słowo (Boże),które (jedynie) może zbawić dusze wasze" (Jak 1,21).Zbawienie polega na wejściu do Królestwa Bożego przez "narodzenie się na nowo z wody i z Ducha" (Jan 3,3,6).To odrodzenie następuje "przez Słowo Boże,które żyje i trwa" (w nas) (1 Piotra 1,23) jako Duch Chrystusowy.Woda,to nie jest zwykła woda,którą się chrzci niemowlęta.Woda oznacza Ducha Bożego,Bożą energię,wodę życia,którą obecny w nas Chrystus jako Słowo Boże,dokonuje uświęcenia naszej duszy zgodnie z wolą Bożą.

Tes.4, 3Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymali od wszeteczeństwa
Jan 4,14 ale kto napije się wody (życia jako pokarmu,który daje życie wieczne) Jan 6,27), którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.
Obj.21.6...Ja Jestem alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.
Obj.22, 17...A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.


W wyniku Nowego Przymierza nie dostaliśmy nowych pasterzy,duszpasterzy,mistrzów,guru,itd.Wszyscy oni według słów Chrystusa "to złodzieje i zbójcy" (Jan.10,8),a my otrzymaliśmy Ducha Świętego Chrystusowego do serc naszych duchowych (Rzym.5,5: Gal.4,6),przez którego Chrystus jest w nas obecny.Dlatego nikt nie powinien starać się go zastępować w misji zbawienia.Jeśli ludzie nie chcą go uznać jako swojego Pana i Zbawiciela,korzystać darmo z daru wody żywej i zapierają się przed ludźmi obecnego w nich Chrystusa,to muszą wiedzieć co ich czeka:

Mat 10: (32) Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; (33) ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 02 2010 17:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: eviva

Yasmin


Zakończę tę dyskusję o chrzcie niemowlęcia i o duszy niemowlęcia jednym zdaniem-cytatem z komentarza Dezertera, a którym się zgodziłeś: "Cóż bowiem brakuje temu kto raz w łonie został utworzony rękami Boga ?"

OBECNY W NAS WSZYSTKICH CHRYSTUS,JEST ŹRÓDŁEM DUCHA BOŻEGO,WODY ŻYWEJ

Rękami Boga zostaliśmy utworzeni w niebie jako duchy,aniołowie.Bóg tam nam nie stwarzał ciała fizycznego i grzesznej duszy,którą trzeba zbawiać.Cały problem polega na tym,że nie chcecie przyjąć do wiadomości prawdy,że zgodnie z Nowym Przymierzem Ducha,po śmierci Jezusa,w którego wcielił się Chrystus na czas swojego ziemskiego żywota,wszyscy zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym Chrystusowym.

1Kor 12:13 Bw „bo też w jednym Duchu (Chrystusowym) wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno Ciało (Chrystusowe)- czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.”

Obecny w nas wszystkich Duch Chrystusowy,jest to "wszczepione w was Słowo (Boże),które (jedynie) może zbawić dusze wasze" (Jak 1,21).Zbawienie polega na wejściu do Królestwa Bożego przez "narodzenie się na nowo z wody i z Ducha" (Jan 3,3,6).To odrodzenie następuje "przez Słowo Boże,które żyje i trwa" (w nas) (1 Piotra 1,23) jako Duch Chrystusowy.Woda,to nie jest zwykła woda,którą się chrzci niemowlęta.Woda oznacza Ducha Bożego,Bożą energię,wodę życia,którą obecny w nas Chrystus jako Słowo Boże,dokonuje uświęcenia naszej duszy zgodnie z wolą Bożą.

Tes.4, 3Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymali od wszeteczeństwa
Jan 4,14 ale kto napije się wody (życia jako pokarmu,który daje życie wieczne) Jan 6,27), którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.
Obj.21.6...Ja Jestem alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.
Obj.22, 17...A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota.


W wyniku Nowego Przymierza nie dostaliśmy nowych pasterzy,duszpasterzy,mistrzów,guru,itd.Wszyscy oni według słów Chrystusa "to złodzieje i zbójcy" (Jan.10,8),a my otrzymaliśmy Ducha Świętego Chrystusowego do serc naszych duchowych (Rzym.5,5: Gal.4,6),przez którego Chrystus jest w nas obecny.Dlatego nikt nie powinien starać się go zastępować w misji zbawienia.Jeśli ludzie nie chcą go uznać jako swojego Pana i Zbawiciela,korzystać darmo z daru wody żywej i zapierają się przed ludźmi obecnego w nich Chrystusa,to muszą wiedzieć co ich czeka:

Mat 10: (32) Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; (33) ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie.


Pismo święte mówi, że chrześcijanie przyjmowali nie tylko chrzest z Ducha, ale i z wody. Jan, Jezus i Apostołowie ochrzcili tłumy ludzi. Gdyby ten chrzest nie był potrzebny, czy nieważny, nie zawracano by sobie nim głowy. NAWET JEZUS PRZYJĄŁ CHRZEST Z WODY, aby się wypełniło co należy, chociaż nie miał żadnego własnego grzechu. Również nie ma powodu, aby odmawiać chrztu niemowlęciu, które jest człowiekiem obdarzonym świadomą duszą. Staje się ono przez to częścią widzialnego Kościoła Chrystusa na Ziemi, który prowadzi ludzi najlepszą drogą do zbawienia.

Pismo święte mówi też, że człowiek został stworzony na ziemi, jako istota materialna obdarzona duszą. Ludzie, to ludzie, a aniołowie, to aniołowie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 sierpień 02 2010 22:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: eviva

Rękami Boga zostaliśmy utworzeni w niebie jako duchy,aniołowie.

Anielico ty nasza, duchu utworzony w niebie - to teraz skoro się ujawniłaś... kto TY - to już nikogo nie będzie dziwić to co piszesz Wink
W wyniku Nowego Przymierza nie dostaliśmy nowych pasterzy,duszpasterzy,mistrzów,guru,itd.Wszyscy oni według słów Chrystusa "to złodzieje i zbójcy" (Jan.10,8)

tak było!
najpierw Jezus powołał bandę 12 (z której Judasz się wyłamał), a ta banda "złodziei i zbójców " poszła na rozstaje Cesarstwa i każdy z nich pozakładał swoje bandy/gminy i ustanawiał nowych hersztów/biskupów i tak się narodziła ogólnoświatowa mafia licząca 2 mld członków Smile
lubię Cię czytać Smile

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
LuTom
 sierpień 03 2010 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Dez... rulez Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,30 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana