Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Onanizm a wiara
 |  Wersja do druku
Monachium
 wrzesień 21 2011 00:16  (Czytany 28639 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/29/11
Postów:: 8

Witam

Na początek powiem coś o sobie. Jestem 15 letnim
chlopakiem, wierzącym oczywiscie
Mam pytanie a raczej problem który mi spokoju nie
daje.
Mianowicie, dlaczego masturbacja jest grzechem
ciezkim?
Jak wspomnialem jestem czlowiekiem wierzącym,
chodze do kosciola, modle sie wieczorami, raz w
miesiacu przystepuje do pokuty i wszystko jest (jak
narazie) dobrze.
Problem polega na tym, że masturbuje się dwa razy
w tygodniu przez co jestem zmuszony
zrezygnowac z sakramentu komunii.
Ciezko mi pojąć pewne rzeczy,
napiecie seksualne towarzyszy mi ostatnio dosc
intensywnie, a tego typu rozladowanie traktuje jako
potrzebe fizjologiczną. Nie widze w tym nic zlego.
Nie zabawiam sie moim cialem, lecz je poznaje,
kazde reakcje i metody ktore pozwola mi osiągnąć
pełnie w przyszlym wspolzyciu.

Pierwszy argument jaki chcialem przedstawic jest to
potrzeba fizjologiczna.

Na przykladzie, czy oddawanie moczu jest
grzechem? oczywiscie ze nie.
Czy oddawanie nasienia jest grzechem? podobno
tak.
Dlaczego w ten sposob jest to odbierane?
(przytocze lekko nie kulturalne slowa)
Jesli sie nie wysikam, zleje sie w gacie.
Jesli sie nie spuszcze, zmocze sie w nocy (polucje).

Powyzszy argument jest nie wiele znaczący, wiec
przejdzmy do drugiego:

Poznanie wlasnego ciala.

Fakt samogwalt jest zle odbierany, ale wykluczajac
slowo gwalt, ktory prawdopodobnie przypisuje sie
onanizacji, gdy masturbator dazy do podniecenia
seksualnego tylko dla przyjemnosci, czesto
nalogowo.
Ja osobiscie nie robie tego codziennie, lecz tylko
kiedy nadejdzie ta silna potrzeba, przy okazji
poznaje reakcje, np. kiedy dochodzi do wytrysku, a
nawet ostatnio nauczylem sie go wstrzymywać co
napewno pojdzie w dobra strone w przyszlym
zyciu.
Nie masturbuje sie dla przyjemnosci.
No dobra,.. lubie to, i milo to wspominam, czasem
zapragne ale to chyba rzecz normalna, oczywiscie
nie robie tego obsesyjnie Lecz bardziej zalezy
mi na uczuciu rozladowania, kiedy te 'zle' mysli
przestaja zasyfiać moja glowe i życie wraca do
normy. Moge sie spokojnie uczyć i czuć motywacje
do dalszych krokow podjetych w życiu.

Trzeci argument to psychika.

Pytalem sie kiedys ksiedza przy spowiedzi, zaczelo
sie od zwyklych gadanin ze cialo nie sluzy do
zabawy i nie mamy go na swoją wlasnosc - lekko
mnie to przestalo interesowac, bardziej zwrocilem
uwage na to co mowil na temat psychiki.
Chodzilo prawdopodobnie o to, że seks powinien
być dowodem milosci, a nie momentem
rozladowania pod wplywem bodźcow ktore
wlasnie dominuja przy masturbacji.
Wzialem to do serca, dlatego uwazam ze to jedyny
dowod, ze masturbacja moze byc grzechem, ale
czy aż takim?

Zostalem stworzony tak przez Boga, wiem do
czego on dal mi to napięcie, wciąż nie rozumiem
dlaczego tak wczesnie, i nadal nie wiem dlaczego
jest to grzech ciezki.
Nadal chce być blizej Boga, a to że muszę sie raz
na jakiś czas 'rozladować' calkowicie przekresla tą
więź.

Na koniec dodam, Masturbacja nie oddala mnie od
Boga, wręcz przeciwnie jest i wciąż modle sie
prosząc o przebaczenie tego czynu.
Napiecie seksualne TRZEBA rozladować.
Licze na szczere i szerokie wypowiedzi,

Pozdrawiam.
Łukasz (l. 15)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 wrzesień 22 2011 01:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Monachium

Witam

Na początek powiem coś o sobie. Jestem 15 letnim
chlopakiem, wierzącym oczywiscie
Mam pytanie a raczej problem który mi spokoju nie
daje.
Mianowicie, dlaczego masturbacja jest grzechem
ciezkim?
Jak wspomnialem jestem czlowiekiem wierzącym,
chodze do kosciola, modle sie wieczorami, raz w
miesiacu przystepuje do pokuty i wszystko jest (jak
narazie) dobrze.
Problem polega na tym, że masturbuje się dwa razy
w tygodniu przez co jestem zmuszony
zrezygnowac z sakramentu komunii.
Ciezko mi pojąć pewne rzeczy,
napiecie seksualne towarzyszy mi ostatnio dosc
intensywnie, a tego typu rozladowanie traktuje jako
potrzebe fizjologiczną. Nie widze w tym nic zlego.
Nie zabawiam sie moim cialem, lecz je poznaje,
kazde reakcje i metody ktore pozwola mi osiągnąć
pełnie w przyszlym wspolzyciu.



Pierwszy argument jaki chcialem przedstawic jest to
potrzeba fizjologiczna.

Na przykladzie, czy oddawanie moczu jest
grzechem? oczywiscie ze nie.
Czy oddawanie nasienia jest grzechem? podobno
tak.
Dlaczego w ten sposob jest to odbierane?
(przytocze lekko nie kulturalne slowa)
Jesli sie nie wysikam, zleje sie w gacie.
Jesli sie nie spuszcze, zmocze sie w nocy (polucje).



To, że nie widzisz nic złego to wielki błąd. Zastanów się czy oby na pewno nie widzisz nic złego, skoro sumienie stwarza Ci pewne wyrzuty i szukasz odpowiedzi np. w tym miejscu. Gdyby wszystko było ok, nie pisałbyś, że masz problem i że nie daje Ci to spokoju.

Masturbacja nie jest poznawaniem swojego ciała, zresztą poznawaniem niby w jaki sposób? I ile razy już się zapoznałeś z nim? Poznawałeś się z sikaniem, skoro mówisz, ze to tak samo konieczna czynność? Nie jest też potrzebą fizjologiczną, potrzeba fizjologiczna towarzyszy nam przez cale życie, a jej niezaspakajanie powoduje negatywne konsekwencje, nawet smierc. O ile nie można umrzeć z powodu braku masturbacji, o tyle przez nią owszem, o ile mimowolne polucje - jeżeli w ogole są- mijają wraz z wiekiem, o tyle potrzeba oddania moczu nigdy. Chybione są Twoje analogie. Mocz wyleci tak czy siak, bez myślenia o tym, bez dotykania, polucje dzieją się od fantazji, które mimowolnie nawiedzają człowieka podczas snu i są przypadłością nie wszystkich i to tylko w okresie dorastania.

Samogwałt też nie przygotowuje do życia z żoną, a nawet je utrudnia! Żona nie jest lepszą ręką, seks z żoną to nie jest masturbacja drugą osobą, to coś innego, od czego masturbacja Cie odwiedzie w złą stronę. Poza tym, myślisz, że przestaniesz? Statystyki mówią, że onanista w związku zaczyna onanizować się jeszcze więcej, a na pewno nie przestaje.

Jeżeli jesteś wierzący, to sprawa jest prosta, skoro Bóg tak chce, to nie ważne jak wielkie to jest wyrzeczenie, ważne czy stawiasz go na 1 miejscu.

Quote by: Monachium


Powyzszy argument jest nie wiele znaczący, wiec
przejdzmy do drugiego:

Poznanie wlasnego ciala.

Fakt samogwalt jest zle odbierany, ale wykluczajac
slowo gwalt, ktory prawdopodobnie przypisuje sie
onanizacji, gdy masturbator dazy do podniecenia
seksualnego tylko dla przyjemnosci, czesto
nalogowo.
Ja osobiscie nie robie tego codziennie, lecz tylko
kiedy nadejdzie ta silna potrzeba, przy okazji
poznaje reakcje, np. kiedy dochodzi do wytrysku, a
nawet ostatnio nauczylem sie go wstrzymywać co
napewno pojdzie w dobra strone w przyszlym
zyciu.
Nie masturbuje sie dla przyjemnosci.
No dobra,.. lubie to, i milo to wspominam, czasem
zapragne ale to chyba rzecz normalna, oczywiscie
nie robie tego obsesyjnie Lecz bardziej zalezy
mi na uczuciu rozladowania, kiedy te 'zle' mysli
przestaja zasyfiać moja glowe i życie wraca do
normy. Moge sie spokojnie uczyć i czuć motywacje
do dalszych krokow podjetych w życiu.
[/p]
[/p]

Taki sam efekt osiągniesz sportem.

To, że nie robisz tego codziennie, to o niczym nie świadczy, możesz już moco byc spętany sidłami nałogu. Narkoman nie musi codziennie brac dawki, ale raz na jakiś czas, oczywiście apetyt rośnie w miare jedzenienia

Masturbacja nie jest rzeczą normalna. To, że się czegoś nauczysz to nic nie znaczy, tak jakbym chodził i bił niewinnych ludzi i mówił, ze przez to kiedys bede umial obronic staruszkę.

Skoro robisz to dwa razy w tyg i jest to takie ważne, to już masz OBSESJE! Skoro masz silną potrzebę tego co Bog zakazuje, lubisz to, i to Cie rozładowuje, chociaż nie sprawia przyjemnosci.... to się zastanów czy chcesz być sługą ciała czy Boga, który Ci te ciało dał po coś innego, żebyś był święty jak On.
Quote by: Monachium[/u

Trzeci argument to psychika.

Pytalem sie kiedys ksiedza przy spowiedzi, zaczelo
sie od zwyklych gadanin ze cialo nie sluzy do
zabawy i nie mamy go na swoją wlasnosc - lekko
mnie to przestalo interesowac, bardziej zwrocilem
uwage na to co mowil na temat psychiki.
Chodzilo prawdopodobnie o to, że seks powinien
być dowodem milosci, a nie momentem
rozladowania pod wplywem bodźcow ktore
wlasnie dominuja przy masturbacji.
Wzialem to do serca, dlatego uwazam ze to jedyny
dowod, ze masturbacja moze byc grzechem, ale
czy aż takim?

Zostalem stworzony tak przez Boga, wiem do
czego on dal mi to napięcie, wciąż nie rozumiem
dlaczego tak wczesnie, i nadal nie wiem dlaczego
jest to grzech ciezki.
Nadal chce być blizej Boga, a to że muszę sie raz
na jakiś czas 'rozladować' calkowicie przekresla tą
więź.

Na koniec dodam, Masturbacja nie oddala mnie od
Boga, wręcz przeciwnie jest i wciąż modle sie
prosząc o przebaczenie tego czynu.
Napiecie seksualne TRZEBA rozladować.
Licze na szczere i szerokie wypowiedzi,

Pozdrawiam.
Łukasz (l. 15)[/p]



Ksiadz mądrze mówił, zbyt mało nad tym myślałeś.
Bog dal to napięcie żeby Cie zmobilizowało do służenia Jemu, a nie temu napięciu. Masturbacja zrywa więź z Bogiem, jak możesz być bliżej niego - skoro On nie chce żebyś to robił? przeczytaj historie Onana! Nie daj się zwieść propagandzie, da się życ w czystości i to się Panu Bogu podoba. Onanizm zniszczy Cie duchowo i cieleśnie jak kazdy cięzki grzech, jest to wielki nałóg z którego się wychodzi latami, nie pakuj się w szambo, pozniej jest jeszcze zapewne\trudniej przestać, to jest jak narkotyk.

zobacz to:
http://adonai.pl/czystosc/

Pius 25 lat

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 październik 13 2011 13:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Nie jestem katolikiem, więc nie wiem co to grzech ciężki, lekki, powszedni, śmiertelny i niespecjalnie mnie interesują te klasyfikacje powstałe w uczonych umysłach ludzi Kościoła na przestrzeni wieków.
Jedynym grzechem zasadniczym, który sprowadza śmierć i potępienie jest wg mnie brak wiary w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela. Kto ma wiarę, ten cały czas jest w łączności z Bogiem.
W Biblii nie ma absolutnie nic o tym, że masturbacja jest złem moralnym - grzechem.
Tradycja katolicka wymyśliła onanizm, jako grzeszne zachowanie - na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu. Chodzi tam o to, że Onan współżył z wdową po swoim bracie - i mimo, że miał obowiązek ją zapłodnić (prawo lewiratu) nie robił tego, lecz dokonywał stosunków przerywanych. Stosunki przerywane w obliczu nakazu wzbudzenia potomstwa swemu zmarłemu bratu - zostały uznane przez Pismo jako moralnie naganne.
Ten fragment Pisma nie ma nic w spólnego ani z tzw onanizmem, ani ze stosunkami przerywanymi w sensie ogólnym (tzn poza prawem lewiratu).
Wg mnie masturbacja nie powinna być w ogóle rozpatrywana na jako zachowanie moralne lub niemoralne. Nie wyklucza to jednak zajmowania stanowiska wobec masturbacji mającej cechy głębokiego uzależnienia i wpływającej na zdrowie, psychikę, życie uczuciowe, seksualne czy relacje międzyludzkie.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 13 2011 18:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: remigius

Nie jestem katolikiem, więc nie wiem co to grzech ciężki, lekki, powszedni, śmiertelny i niespecjalnie mnie interesują te klasyfikacje powstałe w uczonych umysłach ludzi Kościoła na przestrzeni wieków.
Jedynym grzechem zasadniczym, który sprowadza śmierć i potępienie jest wg mnie brak wiary w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela. Kto ma wiarę, ten cały czas jest w łączności z Bogiem.
W Biblii nie ma absolutnie nic o tym, że masturbacja jest złem moralnym - grzechem.
Tradycja katolicka wymyśliła onanizm, jako grzeszne zachowanie - na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu. Chodzi tam o to, że Onan współżył z wdową po swoim bracie - i mimo, że miał obowiązek ją zapłodnić (prawo lewiratu) nie robił tego, lecz dokonywał stosunków przerywanych. Stosunki przerywane w obliczu nakazu wzbudzenia potomstwa swemu zmarłemu bratu - zostały uznane przez Pismo jako moralnie naganne.
Ten fragment Pisma nie ma nic w spólnego ani z tzw onanizmem, ani ze stosunkami przerywanymi w sensie ogólnym (tzn poza prawem lewiratu).
Wg mnie masturbacja nie powinna być w ogóle rozpatrywana na jako zachowanie moralne lub niemoralne. Nie wyklucza to jednak zajmowania stanowiska wobec masturbacji mającej cechy głębokiego uzależnienia i wpływającej na zdrowie, psychikę, życie uczuciowe, seksualne czy relacje międzyludzkie.



zatem poczytaj Pismo Święte to znajdziesz

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pruski Wołyniak
 październik 14 2011 21:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/05/04
Postów:: 31

"Onanizm zniszczy Cie duchowo i cieleśnie jak kazdy cięzki grzech, jest to wielki nałóg z którego się wychodzi latami, nie pakuj się w szambo, pozniej jest jeszcze zapewne\trudniej przestać, to jest jak narkotyk"

Ooo - to o onanizmie? Eek! A już myślałem, że o nikotynizmie. Wink Nb. ani o jednym, ani o drugim nie ma mowy w Biblii, przy czym onanizm nie niszczy cieleśnie (chyba że autorowi tezy wyrosła błona między palcami i stracił wzrok), w odróżnieniu od papierosów, które powodują raka u palacza i jego ofiar - ale jakoś nikt się nie spowiada z tego grzechu. Confused

===

"Ein feste Burg ist unser Gott"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 15 2011 00:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Pruski+Wo%B3yniak

Ooo - to o onanizmie? Eek! A już myślałem, że o nikotynizmie. Wink Nb. ani o jednym, ani o drugim nie ma mowy w Biblii, przy czym onanizm nie niszczy cieleśnie (chyba że autorowi tezy wyrosła błona między palcami i stracił wzrok), w odróżnieniu od papierosów, które powodują raka u palacza i jego ofiar - ale jakoś nikt się nie spowiada z tego grzechu. Confused [/p]



w zdrowym ciele - zdrowy duch, mozna to odwrócić albo wpisać sobie w google jakie sa zgubne skutki

to, że nie pada słówko takie nic nie znaczy, nie pada też słówko heroinizm, pornografia czy pedofilia...


===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
baren
 październik 16 2011 18:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

"... zatem poczytaj Pismo Święte to znajdziesz"
Otóż to, drogi Piusie. Przecież remigius przekazał to, co wynika z kontekstu treści adekwatnego fragmentu PŚ. Wyczytałeś tam coś innego?
Zgadzam się z jednym: prawdziwe kłopoty (czyt. grzech) pojawiają się wtedy, gdy sprzeciwiamy się Woli Bożej, Duchowi Św. (Mt 3:28-29). Dla ludu Izraela było to stawanie w poprzek Prawu, które przekazał Bóg ludowi wybranemu. Tak robił Onan (wg przypomnienia remigius'a). Dla chrześcijan zjawisko grzechu pojawia się gdy:
1. Zaprzestajemy praktykować czystą miłość, uznajemy ją za zbędną i przeszkadzającą w naszym życiu.
2. Cokolwiek (również masturbacja) staje ponad zapatrywanie się w Pana, poszukiwanie Jego w naszym życiu, poświęcanie swojego ja dla Niego.
Dalej są już względne konsekwencje. Większe, mniejsze, takie sobie. A grzech? Ciężki, lekki? Duży, mały? Każdy jest wg mnie taki sam. Opiera się o to, co napisałem wyżej. Takie durne bunty przed miłującym Ojcem. Z każdego zdać będziemy musieli kiedyś zdać relację. Choćbyś w ziemskiej pielgrzymce nie wiem jak się naprężał i naginał uświęcić się nie uświęcisz. Jedynie Wiara i Łaska od Boga może to uczynić

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 17 2011 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: baren

"... zatem poczytaj Pismo Święte to znajdziesz"
Otóż to, drogi Piusie. Przecież remigius przekazał to, co wynika z kontekstu treści adekwatnego fragmentu PŚ. Wyczytałeś tam coś innego?
Zgadzam się z jednym: prawdziwe kłopoty (czyt. grzech) pojawiają się wtedy, gdy sprzeciwiamy się Woli Bożej, Duchowi Św. (Mt 3:28-29). Dla ludu Izraela było to stawanie w poprzek Prawu, które przekazał Bóg ludowi wybranemu. Tak robił Onan (wg przypomnienia remigius'a). Dla chrześcijan zjawisko grzechu pojawia się gdy:
1. Zaprzestajemy praktykować czystą miłość, uznajemy ją za zbędną i przeszkadzającą w naszym życiu.
2. Cokolwiek (również masturbacja) staje ponad zapatrywanie się w Pana, poszukiwanie Jego w naszym życiu, poświęcanie swojego ja dla Niego.
Dalej są już względne konsekwencje. Większe, mniejsze, takie sobie. A grzech? Ciężki, lekki? Duży, mały? Każdy jest wg mnie taki sam. Opiera się o to, co napisałem wyżej. Takie durne bunty przed miłującym Ojcem. Z każdego zdać będziemy musieli kiedyś zdać relację. Choćbyś w ziemskiej pielgrzymce nie wiem jak się naprężał i naginał uświęcić się nie uświęcisz. Jedynie Wiara i Łaska od Boga może to uczynić



rozumiem

remigius mija się z prawdą w swojej nieprzychylnej katolickiemu kościołowi wypowiedzi jakby to on WYMYŚLIŁ onanizm...

np. czytajcie tu: http://www.the614thcs.com/40.350.0.0.1.0.phtml

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
baren
 październik 17 2011 08:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Przeczytałem artykuł pod podanym przez Ciebie drogi Piusie. Ortodoksyjne treści właściwe dla ludu żydowskiego. Nijak mają się do tego, co powinno funkcjonować w starającej się żyć jak najlepiej chrześcijańskiej społeczności. Boli Cię wskazanie przez remigiusa faktu:
"W Biblii nie ma absolutnie nic o tym, że masturbacja jest złem moralnym - grzechem.
Tradycja katolicka wymyśliła onanizm, jako grzeszne zachowanie - na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu."
Chyba szkoda naszych klawiatur, żeby odbijać w kółko piłeczkę. Fakty są, jakie są. Zauważ, że samo używanie określenia "onanizm" świadczy o nacechowanej premedytacją chęci trwania w takim mylnym poglądzie. Nawet, jeżeli Kościół rzymski tego nie wymyślił, to dlaczego ten pogląd przyjął i w nim trwa?
Hominis est errare, insipientis in errore perseverare (ludzką rzeczą jest błądzić, głupców trwać w błędzie).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 17 2011 12:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: baren

Przeczytałem artykuł pod podanym przez Ciebie drogi Piusie. Ortodoksyjne treści właściwe dla ludu żydowskiego. Nijak mają się do tego, co powinno funkcjonować w starającej się żyć jak najlepiej chrześcijańskiej społeczności. Boli Cię wskazanie przez remigiusa faktu:
"W Biblii nie ma absolutnie nic o tym, że masturbacja jest złem moralnym - grzechem.
Tradycja katolicka wymyśliła onanizm, jako grzeszne zachowanie - na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu."
Chyba szkoda naszych klawiatur, żeby odbijać w kółko piłeczkę. Fakty są, jakie są. Zauważ, że samo używanie określenia "onanizm" świadczy o nacechowanej premedytacją chęci trwania w takim mylnym poglądzie. Nawet, jeżeli Kościół rzymski tego nie wymyślił, to dlaczego ten pogląd przyjął i w nim trwa?
Hominis est errare, insipientis in errore perseverare (ludzką rzeczą jest błądzić, głupców trwać w błędzie).



jest kłamliwe i agresywne, atakować kościół za to, że uznaje coś grzechem i za przejęcie nomenklatury od Żydów świadczy o niezdrowej wrogości

moim zdaniem w PS jest wiele o onanizmie, kto czyta ten rozumie, np. o spojrzeniu na kobietę, o czystości serca itp.

onanizm jest ściśle związany z porno-biznesem etc. etc., nie wiem czemu ma służyć apologetyka samogwałtu

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
baren
 październik 17 2011 18:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

(mój post) a potem: "jest kłamliwe i agresywne, atakować kościół za to, że uznaje coś grzechem i za przejęcie nomenklatury od Żydów świadczy o niezdrowej wrogości

moim zdaniem w PS jest wiele o onanizmie, kto czyta ten rozumie, np. o spojrzeniu na kobietę, o czystości serca itp.

onanizm jest ściśle związany z porno-biznesem etc. etc., nie wiem czemu ma służyć apologetyka samogwałtu"

A może tak bliżej meritum, drogi Piusie? Jak do tej pory świstak siedzi i zawija w sreberka ;D
Nie mam zamiaru bronić masturbacji. Była, jest i będzie. Po prostu.
Taki śmiechowy wtręt; BTW sam zresztą kiedyś pamiętam, jak w trakcie zwiedzania ZOO w Gdańsku taka mała małpka (ze śmiesznymi kolorowymi genitaliami) "bawiła" się swoim przyrodzeniem. Grzeszyła?
Wiesz, kiedy pojawia się grzech. Wg zakonu wtedy, gdy jest jego poznanie. Czyli to stworzenie chyba nie mogło grzeszyć. Grzeszyło "obiektywnie", bo robiło co robiło?
Objaśnij mi, drogi bracie (najlepiej na podstawie Biblii; fragment o "Petra" i kluczach możesz odpuścić), od kiedy zakon Kościoła rzymskiego ma prawo ustalać, co jest grzechem, a co nim nie jest? A może jest wtedy, gdy dzieje się tak, jak napisałem we wcześniejszym poście?
Bardzo Cię również proszę, ale naprawdę bardzo. Napisz, gdzie i w którym miejscu skłamałem. Wg również i mnie lepsza gorsza prawda, niż lepsze kłamstwo. Natomiast agresja? Młodszy (raczej na pewno, gdy obserwuję Twoją gorliwość i zapalczywość) braciszku. Nie znajdziesz we mnie agresji. Bo i po co ona. Czemu miałaby służyć? Zastraszyć nikogo ani nie mam zamiaru, ani nie mógłbym przecież swoimi postami. Czyli: o co Ci chodzi? Konkretnie. Krótkie pytania są, więc krótko mógłbyś odpowiadać?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 17 2011 20:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: baren

(mój post) a potem: "jest kłamliwe i agresywne, atakować kościół za to, że uznaje coś grzechem i za przejęcie nomenklatury od Żydów świadczy o niezdrowej wrogości

moim zdaniem w PS jest wiele o onanizmie, kto czyta ten rozumie, np. o spojrzeniu na kobietę, o czystości serca itp.

onanizm jest ściśle związany z porno-biznesem etc. etc., nie wiem czemu ma służyć apologetyka samogwałtu"

A może tak bliżej meritum, drogi Piusie? Jak do tej pory świstak siedzi i zawija w sreberka ;D
Nie mam zamiaru bronić masturbacji. Była, jest i będzie. Po prostu.
Taki śmiechowy wtręt; BTW sam zresztą kiedyś pamiętam, jak w trakcie zwiedzania ZOO w Gdańsku taka mała małpka (ze śmiesznymi kolorowymi genitaliami) "bawiła" się swoim przyrodzeniem. Grzeszyła?
Wiesz, kiedy pojawia się grzech. Wg zakonu wtedy, gdy jest jego poznanie. Czyli to stworzenie chyba nie mogło grzeszyć. Grzeszyło "obiektywnie", bo robiło co robiło?
Objaśnij mi, drogi bracie (najlepiej na podstawie Biblii; fragment o "Petra" i kluczach możesz odpuścić), od kiedy zakon Kościoła rzymskiego ma prawo ustalać, co jest grzechem, a co nim nie jest? A może jest wtedy, gdy dzieje się tak, jak napisałem we wcześniejszym poście?
Bardzo Cię również proszę, ale naprawdę bardzo. Napisz, gdzie i w którym miejscu skłamałem. Wg również i mnie lepsza gorsza prawda, niż lepsze kłamstwo. Natomiast agresja? Młodszy (raczej na pewno, gdy obserwuję Twoją gorliwość i zapalczywość) braciszku. Nie znajdziesz we mnie agresji. Bo i po co ona. Czemu miałaby służyć? Zastraszyć nikogo ani nie mam zamiaru, ani nie mógłbym przecież swoimi postami. Czyli: o co Ci chodzi? Konkretnie. Krótkie pytania są, więc krótko mógłbyś odpowiadać?



nie pisałem o Tobie, tylko o tamtym zdaniu: "Tradycja katolicka wymyśliła onanizm, jako grzeszne zachowanie - na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu." remigiusa

odnoście tego co mogę odpuścić to polecam krótki tekst: http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:97FqHO-lhawJ:www.apologetyka.katolik.pl/dyskusje-z-chrzescijanskimi-pogladami/protestantyzm/175/685-skaa-czy-kamie%3Fformat%3Dpdf+torbus+skala+czy+kamien&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESiN-bwhIxHirL1OzTc6NFI9eo8n19eh1HJj8dca-0QYe4am8wGoAhj-fdc9AsTb0Tz85y1khzB6_VoFs_6MFbJt6_E-ysQw-Dmr9OYNvC-F-9XzmWzFn1JslkPCXsqTnd3wYA-I&sig=AHIEtbTxAlT_J2PDt6R_2-YKHfTm2YWf_g


to, że nie ma potępienia masturbacji w PS wprost - nic nie znaczy, wiele rzeczy w NT nie jest potępionych, a są grzechem bez wątpienia

co do małpki to zwierzęta nie grzeszą więc nie rozumiem, ja widziałem lwa który zagryzał antylopę i psa który tarzał się w odchodach, i co?

jeżeli patrzeć na to co jest napisane w PS, to załóżmy, że przyłapabyś żonę na masturbacji przed osobami taplącymi się w szambie albo nie wiem jakimiś innymk chorymi rzeczy, rozumiem, że machnąłbyś ręką i poszedł uśmiechnięty, bo PS tego nie wyszczególnia, ja nie... (:


===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
baren
 październik 17 2011 22:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Chociaż wróciłem dopiero do domu po ciężkim wysiłku, to zajrzałem do jednego z najbardziej ulubionych przeze mnie portali i zdębiałem. Wiesz co, drogi Piusie? Bezczelności, to naprawdę Ci nie brakuje. Poziom gównażerii, jaką zaprezentowałeś jest naprawdę kosmicznych rozmiarów. Doścignąć Cię nie zdołam. Takie chore wytwory wyobraźni to zachowaj dla psychologów i psychiatrów - jakoś to zinterpretują. Imputowanie komukolwiek (tutaj wskazałeś o kogo Ci chodzi) takich zachowań wraz z przewidywaniem moich reakcji jest naprawdę dennym pomysłem.
Ja jednak przejdę do meritum: pokazałeś ciekawy artykuł, który akurat Ci pasuje. Jego autor w newralgicznym punkcie nie podejmuje polemiki, tylko stwierdza, że się nie zgadza. Nie opiera się na tekstach źródłowych (np. ze źródła Q), tylko na słownikach i opracowaniach, czyli tekstach wtórnych. Nie odróżnia nawet dosłownego znaczenia "kamień wieńczący budowlę" a rozprawia znaczenie "kamienia węgielnego". Brak krytycznego spojrzenia (typowy dla laików lub naukowych nieokrzesańców) niestety jest u Ciebie zauważalny.
Więcej pokory a mniej pychy. Jak nie nadążasz i zaczyna brakować Ci argumentów, to przynajmniej nie obrażaj, nie zachowuj się jak smarkacz. Przypomnę Ci, że pycha kroczy przed upadkiem gdybyś zapomniał.
Niech Bóg Ci błogosławi.
EOT

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 17 2011 23:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: baren

Chociaż wróciłem dopiero do domu po ciężkim wysiłku, to zajrzałem do jednego z najbardziej ulubionych przeze mnie portali i zdębiałem. Wiesz co, drogi Piusie? Bezczelności, to naprawdę Ci nie brakuje. Poziom gównażerii, jaką zaprezentowałeś jest naprawdę kosmicznych rozmiarów. Doścignąć Cię nie zdołam. Takie chore wytwory wyobraźni to zachowaj dla psychologów i psychiatrów - jakoś to zinterpretują. Imputowanie komukolwiek (tutaj wskazałeś o kogo Ci chodzi) takich zachowań wraz z przewidywaniem moich reakcji jest naprawdę dennym pomysłem.
Ja jednak przejdę do meritum: pokazałeś ciekawy artykuł, który akurat Ci pasuje. Jego autor w newralgicznym punkcie nie podejmuje polemiki, tylko stwierdza, że się nie zgadza. Nie opiera się na tekstach źródłowych (np. ze źródła Q), tylko na słownikach i opracowaniach, czyli tekstach wtórnych. Nie odróżnia nawet dosłownego znaczenia "kamień wieńczący budowlę" a rozprawia znaczenie "kamienia węgielnego". Brak krytycznego spojrzenia (typowy dla laików lub naukowych nieokrzesańców) niestety jest u Ciebie zauważalny.
Więcej pokory a mniej pychy. Jak nie nadążasz i zaczyna brakować Ci argumentów, to przynajmniej nie obrażaj, nie zachowuj się jak smarkacz. Przypomnę Ci, że pycha kroczy przed upadkiem gdybyś zapomniał.
Niech Bóg Ci błogosławi.
EOT



nie za bardzo rozumiem... faktycznie

odpisałem, że w ogóle nie pisałem o Tobie po 1

po 2 przeprowadziłem eksperyment myślowy na podstawie Twoich wypowiedzi np. o małpkach, to było bardziej żartobliwe pytanie, niż imputowanie

po 3 to jestem laikiem, ale może z pomocą boża będę kiedyś naukowym nieokrzesańcem. gwoli ścisłosci autorem tekstu jest (nie wiem czy obecny ale były na pewno) wykładowca we wrocławskiej teologicznej wyższej szkole ewangelikalnej i instytucie filologii klasycznej.

po 4 jeżeli Cie uraziłem to przepraszam, moja wina, ze nie cytowałem wypowiedzi do których się ustosunkowałem (remigiusa), a tekst o zonie (przecież nie wiem czy masz itp.) miał ukazać tylko, że masturbacja - to jednak coś "nie ok"

Z Panem Bogiem

a czy brakuje mi argumentów o słówku petros/petra? zapewne tak
czy brakuje mi argumentów o destruktywności masturbacji? w ogóle nie!


tematem jest samogwałt, nie "co może kościół orzekać". jeżeli uważasz, że nie jest zły przedstaw argumenty. ja przedstawiłem, że brak słówka w PS- nie jest argumentem, ze to nie kościół wymyślił onanizmu, ze sa w PS passusy, które mówią o czystości i pożądliwości z których jasno wynika, że ipsacja to zło.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
robaczek2
 październik 21 2011 02:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

. Kto ma wiarę, ten cały czas jest w łączności z Bogiem.
.........................................
na podstawie błędnej interpretacji pewnego fragmentu Starego Testamentu.

A kto ma wiare?
blednej? wg autora wypowiedzi.
Po prostu smieszna wypowiedz. Ale na forum zaistniales. Gratulacje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
robaczek2
 październik 21 2011 02:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

Bezczelności, to naprawdę Ci nie brakuje. Poziom gównażerii, jaką zaprezentowałeś jest naprawdę kosmicznych rozmiarów. Doścignąć Cię nie zdołam. Takie chore wytwory wyobraźni

No... Rzeczowo. Co za sila argumentow.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 październik 21 2011 13:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Bog stworzyl czlowieka na swoj wzor i podobienstwo. Adam i Ewa byli najczystszymi ludzmi na swiecie bo czystymi jak krysztal, wiec dlatego nie znali zadnych problemow. Po zaistnieniu grzechu pierworodnego, ludzie nie byli juz jak krysztal, a z biegiem czasu brudu na ziemi przybywalo i ciagle przybywa. Dzelo szatana.
Adam sie ngdy nie masturbowal, czy nie byl czlowiekiem? Nie czul jak kazdy czlowiek? Masturbacja, jest efektem brudow na ziemi i ludzie zaczeli sie masturbowac duzo pozniej niz powstal swiat. Wczesniej nie mieli takiej potrzeby, bo byli czystsi od nas. Masturbacja nie jest wiec pierwotna, a wtorna; a wszystko co wtorne ma zwiazek z szatanem.

Monachium Ciezko mi pojąć pewne rzeczy, napiecie seksualne towarzyszy mi ostatnio dosc intensywnie, a tego typu rozladowanie traktuje jako potrzebe fizjologiczną.

Stosujesz najprostsza metode rozladowania napiecia seksualnego, mozesz sie wiec liczyc z tym, ze bedzie to czesciej. Co zyskujesz, a co tracisz?
Jak wspomnialem jestem czlowiekiem wierzącym, chodze do kosciola, modle sie wieczorami, raz w miesiacu przystepuje do pokuty i wszystko jest (jak narazie) dobrze.

Nie jest. Czy zastanawia Cie - skad wziela sie potrzeba napisania o tym na forum? Przeciez to spowiedz publiczna, choc pozostajesz anonimowy.

Problem polega na tym, że masturbuje się dwa razy w tygodniu przez co jestem zmuszony zrezygnowac z sakramentu komunii.

TU SIE PRZYZNALES! TO JEST TWOJ ZASADNICZY PROBLEM!

To nie sam fakt grzechu nieczystosci, lecz zamykanie sobie drogi do uczestnictwa w Sw. Eucharystii nie daje Ci spokoju. Dlatego tez stosujesz porownanie masturbacji do potrzeb fizologicznych. Probujesz w ten sposob tlumaczyc swoj czyn, choc mijasz sie tutaj z prawda. Jesli nie jesz - umrzesz z glodu. Jesli nie oddajesz moczu - najpierw okropny bol pecherza, potem nie czujesz juz bolu ze wzgledu na trucizny zawarte w moczu, potem zatrucie calego organizmu i smierc. Dlatego mowi sie o potrzebach, bo konieczne do zycia.
Co grozi czlowiekowi jesli sie nie masturbuje? NIC. Czy masturbacja jest konieczna do zycia? NIE JEST!

Czlowiek moze znalesc w sobie sile, by w przypadku napiec seksualnych NIE ROBIC NIC. Przeczekac lezac i nie robic nic (tj. nawet najmniejszego ruchu, chocby drgniecia palcem), az stan taki sam minie. Co zyskasz? Bez przeszkod przystapisz do Komunii Sw. Co stracisz? Zycie, zdrowie? NIC

Wiedza, ktorej zabraklo.
Bog stworzyl czlowieka do milosci, a wszystko co pochodzi od Boga jest efektem Jego milosci. Kazdemu czlowiekowi - na wzor Adama i Ewy - przeznaczona jest jedna osoba. Milosc czyni ludzi zdolnych do podejmowania roznych zadan, a najwazniejszym zadaniem kazdego jest potomstwo. Z tego faktu, organizm czlowieka jest przystosowany do reakcji seksualnych. Milosc sie czuje, zanim jeszcze nastapi reakcja seksualna, gdyz pierwszym jest mozg, ktory wysyla pzez system nerwowy sygnaly. Porazenie jak pradem, reakcje w zoladku itd.
Co z faktam, ze reakcje nastepuja bez wzgledu na osobe? Jakby samoistnie. Musi byc tego jakas przyczyna skoro jest skutek. Przyczyne trzeba dobrze rozeznac, by nie popelnic okropnego bledu.
Szafarzem milosci jest Bog. Bog milujac kogos moze przez Ducha Sw. dac tego wyraz. Milosc od Boga, tak samo jak innego czlowieka, odbierana jest przez mozg, nastepnie sygnalizowana przez reakcje. Poniewaz mamy tylko jeden system nerwowy, mamy wiec te same reakcje tak w przypadku milosci Boga jak i czlowieka. Dopuszczajac sie masturbacji mozemy niszczyc najcenniejszy dar. Dlatego opanowanie i rozeznanie jest tutaj bardzo wazne.
Male dzieci sa najlepszymi odbiorcami milosci - mowi sie wtedy, ze czuja drugiego czlowieka. Ale dziecko rosnie i razem z czasem zaczyna sie pomalu przystosowywac do wspolzycia seksualnego. Zaczyna odczuwac inaczej swoje cialo, ale czy napewno wie co czuje?

Powinna w spoleczenstwach na nowo zaistniec swiadomosc Bozej Milosci, po to, by w sposob latwy (masturbacja) nie zagluszyc najwiekszego daru jaki czlowiek moze otrzymac. Bog moze kazdemu "wyznac" milosc, kiedy tylko zechce, a dzieje sie to zawsze za sprawa Ducha Sw. w sposob dla czlowieka odczuwalny.

Moze ten tekst wyjasni tez dlaczego masturbacji kiedys sie zabranialo i dlaczego traktuje sie jako grzech ciezki. Masturbacja mozna zamknac sie przed wplywem Ducha Sw. na siebie i swoje zycie. Przez masturbacje odrzuca sie mysl o mozliwosci fizycznego odbioru Bozej Milosci, ktora prawdziwie istnieje.

Monachium. Nadal chce być blizej Boga, a to że muszę sie raz na jakiś czas 'rozladować' calkowicie przekresla tą więź.

Dlaczego, Monachium, dcydujesz za Boga? Tego nie wiesz i nie mozesz wiedziec. Ty przekreslasz, ale czy Bog przekresla wiez z Toba? Czy Bog nie jest milosierny, wyrozumialy, czy nie wie jak jestesmy stworzeni, jakie mamy slabosci, co przezywamy? Bog wie to wszystko bardzo dobrze! Czy nie slyszales o Bozym Milosierdziu? Postaraj sie nie rozladowywac, rozladowanie przyjdzie samo i pros Boga o wszystko, nawet o to by miec sile sie powstrzymac. W Bogu jest zawsze nadzieja, nawet dla najgorszego grzesznika, a Ty nim nie jestes. Masz najbardziej realne szanse zblizyc sie jeszcze bardziej do Boga, bo sam tego pragniesz.

P.S.
Swiat i cale stworzenie wlacznie z czlowiekiem naleza do Boga, do czlowieka - wybory.
Najlepsze wybory to te, ktore daja ukojenie duszy.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Monachium
 listopad 02 2011 01:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/29/11
Postów:: 8

Witajcie ponownie, z tej strony autor tematu.
Minelo sporo czasu od napisania wątku i chcialbym bardzo przedstawić swoje dotychczasowe refleksje na ten temat.
Chcąc nie chcąc możecie obrzucić mnie błotem, ale widze jak oddalam sie od Boga z wlasnej winy i zaczynam tracić ochotę zawracać. Od kiedy się masturbuje, nie przystepuję do sakramentu komunii. Pokuty też odmawiam bo wydaje mi sie bezcelowa.
Tak, jestem uzalezniony od masturbacji. Robie to codziennie. Inaczej już patrze na to teraz, niż kiedyś.
Jest to tylko uzupelnianie przyjemności, teraz robie przez slabą wolę, upadam krotko mowiąc. Wiem ze to nalog, znam tego fizyczne skutki, ale staram sie z tym zerwać, nie patrząc już na pogląd religijny w tej sprawie
Przestalo mnie juz dreczyc sumienie, a jako ze jestem wierzący nie mam zamiaru rezygnować z wiary.
Czytalem wasze posty powyzej i musze stwierdzić że to co napisalem w pierwszym poscie, faktycznie mija sie z celem, ale masturbacja nie moze być grzechem.
Wiem, wmawiajcie mi cytaty i dawajcie linki do cyctatow, ale tu trzeba zwrocić uwage na to co mowi pismo. Tak, przypowiesc o Onanie jest zle interpetowana!
Nie obchodzi mnie to co mowia ksieza, wmawiają ludziom ze seks jest be, ze orgazm jest nieczysty, a potem mezczyzni spowiadają się, że kierowali wytrysk na cycki kochanki. Tworzy sie przez to nie czyste sumienie a z kolei zalamanie nerwowe, i smutek. Czy tego Bóg chce!?
Jestem wierzący (znowu podkreślam to stwierdzenie), ale czy aby nim być, musze się stosować do wymysłów ludzkich?
Też martwi mnie podzial grzechow na lekki i ciezki, maly i duzy. Grzech to grzech, tak jak ktos to ladnie wyzej opisal.

Powiem wam jeszcze jedno. Co kazdy pierwszy piątek uczęszczam do spowiedzi, a pozniej godnie do sakramentu komunii. Mam swoje grzechy ktore moze i popelnilem swiadomie np. Postapilem niewlasciwie w stosunku do kogoś albo czegoś.
Moglo to zrobić komus krzywde i smutek. Ok mam do tego żal i nie chcę tego robić spowrotem i nie mieć tego na sercu, ALE nie może mi to zostać odpuszczone tylko z tego powodu ktorego tyczy sie ten temat?
Nie wiem, nie moge dalej wyrażać tego w slowach bo czuje jaką odpowiedź od was dostane, ale obawiam sie że przez te chore poglądy faktycznie oddale się od wiary. Nawet jeśli i tak będzie, poprostu przestane uznawać kościól i ludzi w sutannach, ale wciąż będe mial wiare i wciąż bede postepował wg. zasad moralnych ktore uznaje pismo swiete i moje sumienie. I co? Czyżbym przez to miał trafić do piekła, do którego Bóg zsyła dusze nie wierne, mordercow i satanistow, ktorzy sieja same zlo i krzywde?

Mam jeszcze duzo refleksji na temat naszej wiary, ale to jest temat o onanizmie więc odpuszcze sobie dzisiaj Smile

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 listopad 02 2011 18:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Monachium

Witajcie ponownie, z tej strony autor tematu.
Minelo sporo czasu od napisania wątku i chcialbym bardzo przedstawić swoje dotychczasowe refleksje na ten temat.
Chcąc nie chcąc możecie obrzucić mnie błotem, ale widze jak oddalam sie od Boga z wlasnej winy i zaczynam tracić ochotę zawracać. Od kiedy się masturbuje, nie przystepuję do sakramentu komunii. Pokuty też odmawiam bo wydaje mi sie bezcelowa.
Tak, jestem uzalezniony od masturbacji. Robie to codziennie. Inaczej już patrze na to teraz, niż kiedyś.
Jest to tylko uzupelnianie przyjemności, teraz robie przez slabą wolę, upadam krotko mowiąc. Wiem ze to nalog, znam tego fizyczne skutki, ale staram sie z tym zerwać, nie patrząc już na pogląd religijny w tej sprawie
Przestalo mnie juz dreczyc sumienie, a jako ze jestem wierzący nie mam zamiaru rezygnować z wiary.
Czytalem wasze posty powyzej i musze stwierdzić że to co napisalem w pierwszym poscie, faktycznie mija sie z celem, ale masturbacja nie moze być grzechem.
Wiem, wmawiajcie mi cytaty i dawajcie linki do cyctatow, ale tu trzeba zwrocić uwage na to co mowi pismo. Tak, przypowiesc o Onanie jest zle interpetowana!
Nie obchodzi mnie to co mowia ksieza, wmawiają ludziom ze seks jest be, ze orgazm jest nieczysty, a potem mezczyzni spowiadają się, że kierowali wytrysk na cycki kochanki. Tworzy sie przez to nie czyste sumienie a z kolei zalamanie nerwowe, i smutek. Czy tego Bóg chce!?
Jestem wierzący (znowu podkreślam to stwierdzenie), ale czy aby nim być, musze się stosować do wymysłów ludzkich?
Też martwi mnie podzial grzechow na lekki i ciezki, maly i duzy. Grzech to grzech, tak jak ktos to ladnie wyzej opisal.

Powiem wam jeszcze jedno. Co kazdy pierwszy piątek uczęszczam do spowiedzi, a pozniej godnie do sakramentu komunii. Mam swoje grzechy ktore moze i popelnilem swiadomie np. Postapilem niewlasciwie w stosunku do kogoś albo czegoś.
Moglo to zrobić komus krzywde i smutek. Ok mam do tego żal i nie chcę tego robić spowrotem i nie mieć tego na sercu, ALE nie może mi to zostać odpuszczone tylko z tego powodu ktorego tyczy sie ten temat?
Nie wiem, nie moge dalej wyrażać tego w slowach bo czuje jaką odpowiedź od was dostane, ale obawiam sie że przez te chore poglądy faktycznie oddale się od wiary. Nawet jeśli i tak będzie, poprostu przestane uznawać kościól i ludzi w sutannach, ale wciąż będe mial wiare i wciąż bede postepował wg. zasad moralnych ktore uznaje pismo swiete i moje sumienie. I co? Czyżbym przez to miał trafić do piekła, do którego Bóg zsyła dusze nie wierne, mordercow i satanistow, ktorzy sieja same zlo i krzywde?

Mam jeszcze duzo refleksji na temat naszej wiary, ale to jest temat o onanizmie więc odpuszcze sobie dzisiaj Smile

Pozdrawiam




pierwszy akapit jakby pisała inna osoba niż następne dwa...

post pełen sprzeczności, ale najsmutniejsza konkluzja: jeżeli kościół będzie mówił coś co mnie nie pasuje, to go porzucę...

niech się zastanowią widząc wypociny tego młodego człowieka ci, którzy mu mówi: onanizm nie jest potępiony w PS; grzech to grzech, nie gradacji etc.


wstydźcie się teraz, to, że samogwałt to grzech jasno wynika z PS; to, że są różne rodzaje grzechów też


===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Monachium
 listopad 02 2011 20:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/29/11
Postów:: 8

Proszę wskazać mi fragment gdzie samogwalt jest uznawany za zło.
Non-Onan !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 02 2011 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695


Monachium, nie tragizuj! Kazdy ma swoje szanse, bo Bog tak chce i tak sprawia. Skoro nikogo nie odrzuca, to Ciebie tez nie. Nie rezygnuj!!!! On Ciebie nie przekrasla!!!

Jesli zyjesz wiara powinienes nie watpic w Milosierdzie i Przebaczenie. One prawdziwie istnieja, tak jak istnieje Bog zywy.

Co Bog chce? Aby ludzie zostali zbawieni i weszli do nowego swiata.

Monachium. Prawdziwie, tylko Bog odpuszcza grzechy, a ksiadz jest jedynie posrednikiem w spowiedzi. Nie nastawiaj sie negatywnie do ksiezy. W czasie spowiedzi mow do Milosiernego Boga, bo On jest, de facto, prawdziwym spowiednikiem, choc Twe slowa slyszane sa przez ksiedza.
Stanoles na rozstaju drog i jest to jedna z prob zyciowych, ktore stawiane sa przed czlowiekiem. Twoj jest wybor i aby go dokonac musisz pogodzic sie z rzeczywistoscia (lub zyc w klamstwie - co jest lepsze?) i odpowiedziec sobie na pytanie - na czym mi naprawde zalezy?

Sa ludzie, ktorzy smialo powiedza -"to co ludzkie nie jest mi obce". Tym bardziej powie Bog!!! Czy myslisz, ze Bog nie zna czlowieka "od podszewki" z cala gama jego slabosci? Alez zna bardzo dobrze, zna lepiej niz komukolwiek mogloby sie wydawac. Zna i Twoje slabosci i wszystkich ludzi na swiecie. Nie jestes przeciez wyjatkiem, choc inni do tego sie nie przyznaja. Bog zna bardzo dobrze Twoje mysli i problemy, bo wie o Tobie wszystko. (Jesli chodzi o mnie : dziekuje Bogu, ze zna mnie lepiej niz ja siebie. Bog jest ode mnie lepszy, bo jest NAJLEPSZY! Potrafi odpuscic to, z czym czlowiek ma problemy.) Zaufaj Bogu i daj mu sie prowadzic! Jestes przeciez owieczka z jego owczarni, a Dobry Pasterz prawdziwie dba o swoje owce! Nie zapomnij- Bog moze wplynac na kazdego, wiec sie nie lekaj.

Monachium. To co sie czesto kryje pod pojeciem seksu jest nieczyste, natomiast to co kiedys, tu na forum, nazwalam zyciem intymnym jest naturalne, czyli zgodne z Bozym stworzeniem. Jesli chcesz sie przekonac zagladnij do Ksiegi Kaplanskiej ST. Zyjesz wiec w nieczystosci z ktorej sie spowiadasz. Bog o tym wszystkim wie i wie bardzo dobrze, ze masz problemy, wiec moze CI pomoc. Piszesz, ze sumienie Cie nie dreczy, ale to tylko moze byc pozor. Poprostu, Twoje sumienie moglo zostac zagluszone, wiec go nie slyszysz, nie odbierasz, ale gdybys teraz mial stanac przed Bogiem, to przed Jego Obliczem odezwie sie, gdyz Bog zdejmie z Ciebie to, co Cie blokuje. Tak. Jedno slowo Boga i czlowiek czuje rozdzielenie duszy i ducha w bolu na wskros tnacym- gorzej niz miecz obosieczny. Dlatego pros Boga o odnalezienie siebie, a pomoc przyjdzie.

Grzechow odpuszczenie nalezy tylko i wylacznie do Boga, a ksiadz moze co najwyzej posredniczyc. Bog stworzyl wszystko, tak wiec i hiererchie grzechow, ktora niekoniecznie jest taka sama jak sie o tym mowi w kosciele, ale kosciol opiera sie jedynie na tym co poznal i tradycji. Sa grzechy, ktorych kosciol sie leka - co jest dla mnie zrozumiale. Trzeba sie jednak zastanowic nad ciezarem grzechu. Grzech napewno jest ciezszy wtedy gdy krzywdzimy innych, niz wtedy gdy krzywdzimy tylko siebie. Dalej. Nie wyobrazam sobie, by z powodu grzechu nieczystosci, nawet tego notorycznego, Bog nie umialby wybaczyc innych grzechow! Nie moze jeden grzech blokowac mozliwosci oczyszczenia sie z innych.
Bog szybciej wybaczy grzech krzywdzacy jego autora, niz grzech krzywdzacy inne osoby, gdyz Bog nie chce abysmy krzywdzili sie nawzajem. W mysl tego - drobna kradziez jest gorsza, bo krzywda jest zadana innej osobie.
Pytanie. Co jest gorsze; morderstwo czy nieczystosc? Morderstwo niesie krzywde wielu osobom, bo nie mozna tu pominac skrzywdzonej rodziny, przyjaciol; a jednak morderstwa sie wybacza.

Przykladem jest Jezus. Nikogo nie skrzywdzil. Jezus nie chcial ludzkiej krzywdy. (Siebie tez nie skrzywdzil).

Monachium. Nie oddalaj sie, nie zrazaj. Szukaj wsparcia i pomocy u Najwyzszego. Zaufaj jak dziecko Bozemu Milosierdziu. Proscie, a bedzie wam dane. Kazdy bol o ktorym piszesz, powiedz w modlitwie do Boga.

P.S. Z grzechami czlowiek sie rodzi, zyje i umiera. Dana jest nam laska spowiedzi nie tylko w konfesjonale. W czasie spowiedzi powszechnej czlowiek kaja sie przed Bogiem "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina", a kazde slowo wypowiedziane jest u Boga zapisane, tzn. ma znaczenie. Uwazam, ze masturbacja nie jest wystarczajacym powodem do zrywania z kosciolem i pomijania Sw. Eucharystii, a jeszcze bardziej z Panem Bogiem, ktory prawdziwie czeka na kazdego czlowieka bez wyjatku.
Raz jeszcze. Bog zna wszelkie slabosci i jest NAJBARDZIEJ wyrozumialy i litosciwy!!!
Bog potrafi sie ulitowac nad kazdym. Niech Cie nikt nie straszy pieklem! Tylko Bog wie i decyduje!!!

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 02 2011 21:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Quote by: Monachium

Proszę wskazać mi fragment gdzie samogwalt jest uznawany za zło.
Non-Onan !


Monachium. W Biblii nie ma o samogwalcie, gdyz kiedys ludzie byli od nas czystsi, wiec nie bylo potrzeby. Jest natomiast zapis w Ksiedze Kapllanskiej o postepowaniu w przypadku nieczystosci z powodu wylewu nasienia. Wyraznie jest napisane "nieczystosc", a nieczystosc to grzech. Jesli sie masturbujesz dochodzi do wylewu nasienia tj. nieczystosci czyli grzechu.

Tylko to co czyste nie jest grzechem!

P.S. Zobacz: Ksiega Kaplanska 15.16 "Nieczystosci z powodu wylewu nasienia".

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Monachium
 listopad 05 2011 01:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/29/11
Postów:: 8

Witam po raz kolejny.

Marianna, dziękuje Ci za podniesienie na duchu, Twoja wypowiedź chyba najbardziej do mnie przemówiła, tak że zapraszam do dalszych odpowiedzi w tym temacie, gdyż są dla mnie istotne.

Co dzisiaj mam do powiedzenia?
Postanowilem z tym zerwać. W sumie nic nowego bo codziennie obiecuje sobie ze to byl ostatni raz.
Tym razem troche poważniej.

Jako że dziś pierwszy piątek miesiąca, postanowilem przystapić do spowiedzi i sakramentu komunii.
Wziąłem się na silną wolę i wczoraj uniknalem masturbacji. Czulem że dam rade. Dzisiaj bylby dzień drugi ''czystości'' ale.... ehh Frown

Czytalem na wielu wątkach o uzaleznieniach od masturbacji, że gdy (przepraszam za okreslenie) ''trzepie'' codziennie, moj organizm przyzwyczaja się i zwiększa produkcje nasienia. Bylem gotowy że prędzej czy pozniej będe musiał upaść. Stala abstynencja po takim uzaleznieniu, moze przejawiać bole jader i podbrzusza. W sumie moge i to przezyć. Gorzej z samym popędem.

Tak więc wziąlem sie za robote.
Wczoraj powstrzymalem się, planowalem sprawdzić czy da się przetrwać chociaż tydzień w abstynencji. To by sygnalizowalo że silna wola jest silniejsza od tegoż to nałogu. Mylilem się.

Dzisiaj dzień Drugi. Jak wspomnialem przystapilem do spowiedzi, i probowalem sobie wmowic ze przecież tego nie potrzebuje i pozytywnie bo przestalo mnie męczyć podniecenie. Do czasu.

Dziś o 20 kiedy przyszla pora uzupelnienia dawki, jako że wczoraj pominąłem, dzisiaj byla nieco silniejsza. Staralem sie to ustabilizować uciekając do swoich pasji, albo czegokolwiek co lubie robić, co sprawia mi radość. Ale popęd doslownie zaslanial mi to.
Walczylem przez okolo 3 godziny, podkreślam że przez ten czas, moj narząd ciągle stal nabuzowany.
Ehh.. potem dostalem takiego ataku popędu, ze nasienie samo zaczelo wyciekać. W końcu wzialem sprawe w swoją rekę...

Znowu upadlem Frown
Fatalnie sie czuje teraz, nie tylko duchowo ale... fizycznie.
To jest nienormalne, Jesli odpuszcze jest źle, ale gdy upadne znowu jest zle.
Probowalem modlitw, moze dzieki temu chociaż 1 dzień bez masturbacji przetrwalem, ale znowu popelnilem grzech, i to w dzień spowiedzi.

Marianna, napisalas że Bóg wie co czuje, tak więc czy dalej jestem grzeszny? Mimo ze staralem sie przetrwać, mimo ze obiecalem poprawy, mimo że... z tym nie da sie tak poprostu raz skończyć!


~Boże drogi, aż się boje kolejnej potrzeby zaspokojenia. Najchetnie to bym sobie jaja obciął. Chociaż bym żyl w spokoju...

Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 05 2011 03:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Monachium. Sila woli ma olbrzymie zasoby, co nie znaczy, ze tak odrazu wyjdziesz z tego, tym bardziej, ze jak piszesz, moze sie to wiazac z bolami. Jedna proba, to jeszcze nie wszystko. Tu potrzeba czasu.

To, ze Bog wie co czujesz, nie zwalnia Cie od grzechu, ciagle jest to nieczystosc, a z nieczystosci wyjsc mozna. Czyli, mozna sie uwolnic od takiego grzechu.

Najwazniejszym jest, abys pozotal w wierze i staral sie uczestniczyc w Sw. Eucharystii. Pros Boga i nie zameczaj samego siebie, bo z takim grzechem nie zrywa sie od jednego razu. Bog wie o Tobie wszystko, wiec jesli bedziesz Go uprzejmie prosil, przyjdzie Ci z pomoca. NIe musi to byc odrazu, wiec badz wytrwalym i zwracaj sie do Niego regularnie.

P.S. Przypomnialam sobie scene z filmu, kiedy ktos obsypal sie w wannie lodem. Nie wiem czy to pomaga, ale moze to jakis pomysl?

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Monachium
 listopad 05 2011 15:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/29/11
Postów:: 8

Rozumiem że każde zaspokojenie wiąże się z nieczystością pomimo tego(!), że jest to probą zerwania z nalogiem? Dzisiaj czuje ze wytrzymam bez tego, ale co będzie jutro? A co pojutrze? Prędziej czy pozniej znowu upadne.
Tak więc czy jutro podczas niedzielnej mszy świętej, powinienem odmówić sakramentu komunii z powodu... (patrz. wcześniejszy mój post)?

Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 listopad 06 2011 15:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Monachium

Rozumiem że każde zaspokojenie wiąże się z nieczystością pomimo tego(!), że jest to probą zerwania z nalogiem? Dzisiaj czuje ze wytrzymam bez tego, ale co będzie jutro? A co pojutrze? Prędziej czy pozniej znowu upadne.
Tak więc czy jutro podczas niedzielnej mszy świętej, powinienem odmówić sakramentu komunii z powodu... (patrz. wcześniejszy mój post)?

Pozdrawiam.



Marianna pokazała Ci odpowiednie passus, ratując mnie z opresji, dzięki Marianno!

A Ty Monachium znajdz sobie stałego spowiednika i jego wypytuj o takie rzeczy, raczej nikogo nie należy obarczać szczegolami swojego życia seksualnego, prócz odpowiednich osob. Idz do spowdzi i tam pytaj, tam uzyskasz jasną i wiążącą odpowiedz, to co my tu piszemy i tak mowi zweryfikować Bóg przez swojego kapłana w sakramencie pojednania, wiec oszędz nam tych intymnych uzewnętrznień, nie użalaj się nad soba, jaki to biedny jesteś, bo sie wpakowaleś w bagno onanizmu, tylko cos z tym rob.

Dla mnie jesteś potwierdzeniem, tego o czym pisałem. Jak masturbacja niszczy duchowo i fizycznie. Z Twoich postów zaczyna przebijać obłęd, nienawiść do siebie i do Boga, niech się wczytaj w Towje wypowiedzi, te osoby, które mowili, ze onanizm to nic takiego.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 09 2011 07:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Witaj Piusie! Nie masz za co dziekowac.
Nie przejmuj sie tak bardzo, bo ma Ciebie na dlugo wystarczyc na forum. Smile Serdecznie pozdrawiam.

Monachium. Szkoda, ze wczesniej nie weszlam na forum. Co do ostatniego postu: ja nie moge nikomu podpowiadac jego zachowania oraz nie moge sugerowac decyzji. Moge jedynie mowic o sytuacji.

Co do problemu - tym razem wprost.
Masturbacja jest stymulantem produkcji nasienia, wiec z jej powodu powsaje nadprodukcja, co w przypadku nieoproznienia jader wiaze sie z bolem. Bol taki mozna zalagodzic przykladajac woreczek napelniony kostkami lodu. Schladzanie pomaga. Poniewaz przepelnione jadra musza sie oproznic, bedzie dochodzic do wylewu nasienia tak dlugo, az produkcja nasienia spadnie do normalnego poziomu. Pisze Ci o tym, bys mial wystarczajaca wiedze i z niej w sposob rozsadny skorzystal. Jak?. Ja Ci nie powiem, bo jestem kobieta.

Rob tak, by siebie nie zameczac i - najwazniejsze - nie odchodzic od Boga, gdyz tylko z Bogiem wszelkie problemy mozna rozwiazac; czego Tobie zycze.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadeusz Adam Michał
 luty 09 2012 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/08
Postów:: 13

Monachium! Mam od lat młodzieńczych podobny problem i często chodziłem do spowiedzi nawet dzień po dniu, bo grzeszyłem. Ostatnio na przykład wytrwałem bez nieczystości trzy miesiące i pomyślałem, że pójdę już do spowiedzi, choć na dobrą sprawę nie miałem (być może) żadnego ciężkiego grzechu. I oto tego samego dnia znów upadłem, ale nie czekałem na nic, tylko następnego dnia znowu udałem się do spowiedzi. Pragnę nie grzeszyć, ale różnie to bywa. Jednak czasami podajesz w wątpliwość, czy aby masturbacja jest grzechem. Być może onanizm nie jest właściwą dla tego nazwą, bo grzech biblijnego Onana polegał na czym innym - on wzbraniając się przed zrodzeniem potomstwa wylewał swoje nasienie na ziemię To nie jest jak masturbacja. Ale myślę, że jest to nieczystość i co do tego wielu się zgadza. A przecież w Biblii są słowa:
Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. (PIERWSZY LIST ŚW. PAWŁA DO TESALONICZAN - rozdział 4., werset 7.)
Tak więc nieczystość (masturbacja) godzi w świętość Boga. A przecież mamy być świętymi, bo Bóg jest święty. Zachęcam cię więc - proś Boga o pomoc i spowiadaj się, gdy zajdzie taka potrzeba.
Pozdrawiam i życzę ci sukcesów w drodze do świętości, w drodze do Boga.

===

Niech będzie Bóg błogosławiony!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,42 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana