Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 Intronizacja a przyszłość Polski
 |  Wersja do druku
Gość forum: Maciej+%A3odyga
 luty 04 2012 23:55  (Czytany 12234 razy)  


SB Rozalia Celakówna (1901-1944) – podhalanka, która od 6. roku życia doznawała przeżyć mistycznych. Pracowała w Szpitalu Św. Łazarza w Krakowie na oddziale weneryczno-skórnym. Według jej wizji, które spisała w „Notatkach i wspomnieniach z życia”, Jezus skierował prośbę do Polaków o przeprowadzenie Intronizacji Jego Serca. Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny, który na szczeblu diecezjalnym zakończył się w 2007 r. Pomimo upływu ponad 60 lat od śmierci Rozalii, jej postać jest w Polsce słabo znana.

Rozalia Celakówna

Istnieją też opinie, że pisma Rozalii mówią nie o Intronizacji Serca Pana Jezusa, ale o Intronizacji Jezusa jako Osoby na Króla Polski. Celuje w tym Stowarzyszenie Róża i ks. Natanek, o którym ostatnio głośno. Pamiętajmy, że katolik winien jest uznawać autorytet Kościoła, także w tej sprawie. Arcybiskup krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz powierzył troskę o poprawny kult oraz interpretację pism SB Rozalii Celakówny jezuitom Prowincji Polskiej Południowej. Skoro jezuici orzekli, że według wizji Rozalii Jezus żąda Intronizacji Swego Serca a nie swej Osoby na Króla, to spór wokół tej kwestii jest dość gołosłowny. Katolik nie może zachowywać się jak Hus, czy Luter i buntować innych przeciw władzom kościelnym. Chociaż niektóre grupy wiernych mają koncepcje na Intronizację odmienne od stanowiska Kościoła, jednak nie we wszystkim się różnią z jego stanowiskiem. Łączy ich kwestia podstawowa: zgodność co do tego, że Jezus zażądał od Polski dokonania Intronizacji. Od tego trzeba zacząć. Forma intronizacji jest sprawą równie ważną, ale wtórną. Może przytoczmy słowa Jezusa Chrystusa skierowane do Rozalli w latach 30-tych XX w., tym którzy ich jeszcze nie znają:

Wielkie, ogromne są grzechy Narodu Polskiego. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy i zbrodnie, a przede wszystkim za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli uzna mnie za Króla i Pana swego w całym tego słowa znaczeniu, tzn. musi przyjść w Polsce panowanie Chrystusa przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, zupełnym zwrotem ku Mnie.

Prymas Hlond

Idea intronizacji ma swe źródło w objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque, która żyła w XVII-wiecznej Francji. Pod wpływem jej objawień narodził się kult Najświętszego Serca Jezusowego, któremu poświęciły się niektóre państwa. W naszym kraju aktu intronizacji dokonał po raz pierwszy Prymas Polski kardynał Edmund Dalbor na Jasnej Górze w dniu 27 lipca 1920 r. Rok później odnowiono go z udziałem całego Episkopatu. Rozalia Celakówna miała wówczas 20 lat. Czy te akty moglibyśmy uznać za wypełnienie woli Jezusa? Myślę, że nie. Skoro kilkanaście lat później Jezus nadal prosił w rozmowach z Rozalią Celakówną o Intronizację w Polsce, dokonane przez Prymasa Dalbora musiały być niewystarczające. Co do tego trudno mieć wątpliwość.

Krótko przed wybuchem II wojny światowej Rozalia otrzymała wizję granicy polsko-niemieckiej w ogniu oraz strasznej katastrofy wojennej, które miała nawiedzić Polskę. Rozalia po gorących modlitwach usłyszała wtedy następujące słowa:

Powiedz, dziecko, ojcu, by napisał do Prymasa Polski przez Ojca Generała, by wszystko uczynił dla przyspieszenia Intronizacji. Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat, i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację. Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa: silna i potężna, o którą się rozbiją wszelkie ataki nieprzyjacielskie.

Ojciec Generał Pius Przeździecki kilka razy zwracał się w tej sprawie do Prymasa Hlonda, ale ten... wpierw nakazał zbadanie Rozalii przez neurologa. Generał O.O. Paulinów tak pisał w jednym z listów do niego:

„(...) choćbyśmy wszystkie skarby całego narodu naszego ofiarowali na potrzeby armii; choćbyśmy zawarli przymierze ze wszystkimi narodami Europy; choćbyśmy organizacją obrony narodowej i siły przewyższyli wszystkie państwa, na nic się to nie zda wobec zbliżającej się groźby wojennej, jeśli nie przyspieszymy Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego! Na czym opieram takie twierdzenie? Na najgłębszym przekonaniu, że tej Intronizacji żąda sam Pan Jezus i Najświętsza Maryja Panna jako warunku sine qua non ocalenia naszej Ojczyzny. Po wtóre na mocnym przekonaniu, że nic tak nie wpłynie na religijne odrodzenie naszych sfer rządzących i całego narodu i nic tak nie przyspieszy stanowczego zwrotu do Boga tak rządu, jak i narodu, jak Intronizacja Państwowa.”

Czy Prymas Hlond mógł poprzez Intronizację zapobiec nieszczęściom, które dotknęły Polskę od września 1939 r.? Przegrana wojna, miliony zabitych, zbombardowane miasta, spalone wioski, eksterminacja inteligencji, gehenna okupacji, przesiedlenia, obozy, rzezie Polaków na Kresach... Czy Prymas Hlond mógł przyczynić się do zapobieżenia katastrofie narodowej? Do Intronizacji wówczas nie doszło, pomimo prośby Jezusa o jej przyspieszenie. Wizja hekatomby wojennej stała się rzeczywistością.

Po wojnie, Prymas Tysiąclecia abp. Stefan Wyszyński dokonał aktu Intronizacji 28 października 1951 r., ale w ukryciu przed władzami. Niestety trudno uznać, że polecenie Jezusa Chrystusa zostało wówczas wykonane. Wszak rok 1951 nie był przełomem w zapanowaniu prawa Bożego w Polsce. Poza tym akt intronizacyjny z 1951 r. nie nastąpił z udziałem władz państwowych a Jezus wyraźnie wskazał, że chce swego panowania przez Intronizację „w całym państwie z rządem na czele”. Niewątpliwie Intronizacja według wizji Rozalii Celakówny nadal jest niedokonana. Minęło 60 lat od tamtego czasu.

Milczenie Kościoła

Tutaj pojawiają się pytania fundamentalne: co uczynił Kościół przez ostatnie 60 lat dla idei Intronizacji? Dlaczego Kościół nie podejmuje konkretnych działań w celu Jej przeprowadzenia? Na co Kościół czeka? Na co czeka hierarchia kościelna? Czy chce powtórzyć bierność i zaniechanie z końca lat 30-tych XX wieku? Czy Kościół upowszechnił wśród wiernych wiedzę o wizjach SB Rozalii Celakównej, aby społeczeństwo zrozumiało sens i cel Intronizacji?

Osobiście nigdy nie usłyszałem na mszy św. o SB Rozalli Celakównie. Słyszałem na mszach św. nawet informacje dotyczące spraw lokalnych, gminnych, (np. o badaniach w ośrodku zdrowia) i nie mam nic przeciwko przekazywaniu takich wiadomości na końcu mszy św., ale dlaczego nie słyszałem nigdy w trakcie kazań o Rozalii Celakównie i jej przesłaniu? Wydaje mi się, że skoro Jezus przemówił do nas, duchowieństwo całej Polski powinno trąbić o tym głośno we wszystkich parafiach, tak aby Rozalia znana była Polakom na równi ze Św. Faustyną, czy dziećmi z Fatimy. Absolutnie nie rozumiem, dlaczego brak zdecydowanych kroków Kościoła na tym polu, przede wszystkim Prymasa i Episkopatu. Pod koniec stycznia br. usłyszałem o Dniu Islamu w Kościele Katolickim (!), ale o prośbie Jezusa Chrystusa – nic. Jeżeli Kościół czeka na beatyfikację Rozalii, to jest to bardzo słaba wymówka. Wszak trzeba przygotować do Intronizacji „całe państwo z rządem na czele” a to potrwa co najmniej kilka lat. W przypadku rządu może dłużej. Jeżeli Kościół widzi Jezusa głównie ukrzyżowanego i cierpiącego, to przypomnę, że po śmierci na krzyżu było Zmartwychwstanie.

Przemiana duchowa

O. Władysław Kubik SJ podkreśla na stronie internetowej jezuici.pl, że „(...)We wspólnotowym akcie intronizacji Najświętszego Serca chodzi więc przede wszystkim o kształtowanie w jego perspektywie życia wspólnotowego, społecznego i narodowego, czyli – mówiąc bardziej współczesnym językiem – „Cywilizacji Miłości”. Nie chodzi tutaj jednak wcale o jednorazowe rozwiązanie za pośrednictwem Intronizacji rozmaitych problemów społecznych, jak sądzi się niekiedy, ale o wyznaczenie ewangelicznej perspektywy dla podjęcia ich rozwiązywania i kształtowania życia społecznego w oparciu o prawo Boże. Nie można więc powierzchownie i niesłusznie uważać, że jest to kwestia czysto zewnętrzna czy też sprawa o charakterze nacjonalistycznym lub politycznym.”

Należy się z tym zgodzić. Intronizacja nie polega na odprawieniu ceremonii i pójściu do domu, tylko na przemianie moralnej całego narodu w kierunku życia opartego o prawa dane przez Boga. Jezus chce od nas Intronizacji w każdej duszy. Tymczasem u bram Polski krąży obecnie widmo rewolucji moralnej. Przemiany cywilizacyjne, które tak dalece zaszły na zachodzie, a których przyjście nam grozi, niewątpliwie oddalą nas od dokonania Intronizacji. Jak można dziś ocenić działalność Kościoła na tym polu, aby rewolucja moralna w Polsce nie nastąpiła? Osobiście mam kilka zastrzeżeń. Obawiam się, że katolicy w Polsce są słabo przygotowani do jej odparcia.

Można przyznać, że Kościół poświęca sporo uwagi obronie dzieci poczętych oraz in vitro, ale co do pozostałych sporów natury etycznej, w kościołach prawie głucho. Proboszczowie rzadko podejmują się wykładni stanowiska Kościoła w takich sprawach, jak: antykoncepcja, uregulowanie statusu prawnego związków homoseksualnych, adopcja dzieci przez gejów, kontrola państwa nad rodziną, czy o innych tendecjach rewolucji obyczajowej. Kościół podchodzi do wiernych troszkę, jak do malutkich dzieci – zakazuje, ale nie tłumaczy dlaczego zakazuje.

Nie słyszałem również w kościole ostrzeżeń, do czego prowadzi rewolucja obyczajowa. Przecież w wielu państwach Europy Zachodniej wydała już tyle zatrutych owoców. W Szwecji, Holandii, Belgii wszczęto dyskusję nad prawnym zalegalizowaniem poligamii. W Anglii pigułki poronne „dzień po” rozdawane są już 11-letnim dziewczynkom za pośrednictwem „zdrowotnych klinik zaufania” tworzonych w szkołach drugiego stopnia. W Hiszpanii, w ciągu ostatnich 5 lat liczba rozwodów wzrosła o 277 procent. Lawinowo narastająca liczba rozwodów jest konsekwencją ustawy o tzw. rozwodzie ekspresowym. Można przytoczyć inne przykłady. Czy tak trudno poruszyć je w kazaniach? Kościół w trakcie każdej niedzieli dociera do milionów Polaków. Dlaczego nie ostrzega, że grozi nam nowomowa (rodzic A i rodzic B, zamiast tata i mama, jak w Hiszpanii), edukcja seksualna w przedszkolach (jak w Szwajcarii), czy zakaz noszenia krzyżyków w pracy (jak w Holandii, Anglii).

Jeśli ma dojść do przemiany duchowej Polaków, Kościół musi obudzić go z letargu. Powinien być przeciwwagą dla trendów promowanych w mediach. Kto ma bronić wartości katolickich i cywilizacji życia w Polsce? Garstka polityków poza Sejmem? Osamotniony O. Rydzyk? Kilka niskonakładowych czasopism? Jeszcze tylko Kościół jest organizacją zdolną do czynu masowego.

Civitas Christiana

Jeżeli społeczeństwo zostanie przygotowane do dokonania Intronizacji, rząd zdolny do Jej przeprowadzenia pojawi się. Prośba Jezusa, aby w Intronizacji brał udział rząd jest dość zagadkowa. Wskazuje najwyraźniej, że Jezus nie chce, aby władza polityczna funkcjonowała z dala od religii, w oderwaniu od niej. Rząd, który przeprowadza Intronizację z pewnością nie będzie rządem neutralnym światopoglądowo, który buduje państwo laickie. Będzie rządem, który wyraźnie opowie się za konkretnym światopoglądem. Będzie rządem, który wspiera budowę społeczeństwa chrześcijańskiego.

Jezus mówił w odniesieniu do Intronizacji Swego Serca o całych państwach. Z tego także wynika, że przeprowadzenie Intronizacji w wymiarze indywidualnym, rodzinnym, lokalnym, parafialnym, to za mało. Zgodnie z wolą Chrystusa ma być przeprowadzona również z udziałem szczebla państwowego. Państwo to organizacja uregulowana przez prawo publiczne. Funkcje państwa określa przede wszystkim Konstytucja. Jeśli fundamentem państwa ma być Jezus Chrystus, prawo Boże powinno być fundamentem Konstytucji. Stoi to w opozycji do idei rozdziału państwa od religii, forsowanego tak usilnie od czasów rewolucji francuskiej. Rozdział państwa od religii oznacza, że wszelkie normy, przykazania, zakazy, zwyczaje, tradycja mające podłoże religijne nie mogą mieć wpływu na stanowienie prawa przez władze świeckie. Co więc ma być podłożem prawa państwowego? W państwie laickim jest nim etyka stanowiona przez gremia polityczne. Jeżeli prawo państwowe ma mieć inny fundament, niż prawo Boże, oba systemy prawne prędzej, czy później rozejdą się. Systemy prawne oparte na różnych etykach, na różnych fundamentach nigdy nie będą ze sobą w pełni spójne. Musi więc między nimi dochodzić do konfliktów, ponieważ zawsze pojawią się sytuacje, gdy przestrzeganie zasad jednego systemu prawnego prowadzi do łamania zasad drugiego systemu prawnego.

Budowa prawa publicznego w oderwaniu od religii prowadzi wpierw do rozdwojenia etycznego, ponieważ milionom ludzi przychodzi opierać się na innych zasadach w domu (Dekalog, nauki Jezusa, wartości chrześcijańskie) a na innych poza domem (normy ustalone przez gremia polityczne). Przecież tak było w komuniźmie! W dłuższej perspektywie rozdział państwa od religii prowadzi do laicyzacji oraz ateizacji społeczeństw. Zasada ta, realizowana od ponad 200 lat w świecie zachodnim, zaprzęgła miliony wierzących do budowy państw laickich. Trudno uznać, by chciał tego od nas Bóg. (Myślę, że słynne słowa Jezusa: oddajcie, co boskie Bogu a co cesarskie – cesarzowi mówią o rozdziale państwa od Kościoła, władzy państwowej od władzy kościelnej, ale nie o rozdziale państwa od religii.)

Według Rozalii Cellakówny Jezus nas uczciwie ostrzegł, że nie chce na świecie państw, które Go odrzucą.

Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!!

Na co więc, czekamy? Na co czeka Kościół w Polsce?

===

 
 Cytat 
Pastor
 luty 05 2012 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Maciej Łodyga
Na co więc, czekamy? Na co czeka Kościół w Polsce?

Z tym pytaniem, prosze Pana należałoby się zwrócić do Episkopatu.
Proszę nie zapominać że Kościół posoborowy inaczej patrzy na zagadnienie Chrystusa Króla. Idziemy z "duchem czasów" prosze Pana. Kościół jest Chrystusem. Tak Kościół jak i Wiara muszą na wzór Chrystusa, po czasach tryumfu i rozkwitu, zostać zdradzone, odrzucone i ukrzyżowane na tym świecie. Czy zatem Syn Człowieczy znajdzie wiarę gdy przyjdzie?
Postmodernistyczni filozofowie tworzą nową ideę sacrum - anateizm - zaprzeczenie ateizmu.
Na czym konkretnie polega anateizm?
Jest to droga, która poszukuje „nowej” obecności sacrum w rzeczywistości zsekularyzownej. Anateizm poszukuje „Boga po śmierci Boga”. Idea bardzo żywa, obecna u takich filozofów jak Ricoeur, Levinas, Merleau-Ponty, Kearnay. Przytaczam tę koncepcję tylko niejako przy okazji ponieważ uważam ją za bardzo interesującą. Polecam również lekturę książki Sergio Quinzio "Przegrana Boga".
Piszę o tym dlatego że sprawa soboru watykańskiego drugiego i wszystkiego co później się stało bywa różnie interpretowana i po zapoznaniu się z argumentacjami stron sporu trudno naprawdę ocenić obiektywnie to wydarzenie. Jaką drogą ma iść Kościół? To pytanie tylko na pozór odbiega od tematy tego wątku w istocie jednak ściśle się z nim wiąże. Czy Chrystus ma być Królem na ziemi? Czy może jesteśmy tylko pielgrzymami i powinniśmy gardzić światem i wszystkim co należy do świata?
Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!!

Skoro Ziemia i dzieła na niej spłoną to jaką mamy dać odpowiedź na ten apel?
Z drugiej jednak strony - sprawiedliwi ziemię posiądą, Chrystus powróci a razem z nim Jego zapłata.
Czy ocaleje garstka, "reszta" z kosmicznego kataklizmu?
Odpowiedzi na wszystkie pytania w tym temacie wymagają głębokiej refleksji.
Kościół polski idzie z "duchem czasów" z duchem soboru. Czy jest to apostazja czy nowoczesne spojrzenie na Kościół i wiarę w trzecim tysiącleciu czas pokaże.

PS. Poza tym należy pamiętać że kwestia Chrystusa Króla w formie propagowanej przez jej zwolenników staje się kwestią polityczną. Wobec przeważających sił wrogich "przedsoborowemu Kościołowi"(nawet w samym Kościele) nie jest obecnie możliwa realizacja tej koncepcji bez wywoływania ostrych sporów i podziałów. Najlepszym przykładem jest ksiądz Piotr Natanek któremu grożą ekskomuniką za przywiązanie do tradycji. Odstępowanie od wiary i wszelkie postępowe pomysły natomiast nie budzą u nikogo kontrowersji a raczej zrozumienie.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Maciej+%A3odyga
 luty 05 2012 20:04   


NIech Kościól przeprowadzi Intronizację Serca.

===

 
 Cytat 
Marianna
 luty 06 2012 04:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Jezuici wykazali poprawnosc rozumienia slow przekazanych przez Rozalie Celakowna, co powinno byc wiazace. Wszelkie inne opinie, oraz koronowanie przed wiekami koronowanego Krola jest bezcelowe i wynika ze slabosci ludzkiej. Czlowiek nie moze uwazac, ze jakas pojedyncza ceremonia zmieni bieg czasow, bo Bog nie zadowoli sie pojedynczym aktem. Nalezy z Bogiem budowac ciaglosc naszych relacji wyplywajacych z uczuc i tego Bog od nas oczekuje.

Bog nie mogl nigdy prosic o ponowne koronowanie Go, poniewaz kazdy krol jest koronowanym tylko jeden raz. Wszelkie Dzialania Boga sa celowe i zamierzone, a jaki cel moze miec ponownna koronacja, lokalna (Polska), skoro Bog jest Krolem calego swiata. To nie wywyzszenie a umniejszenie. Byc Krolem Swiata to wiecej niz byc tylko krolem Polski. Ceremonii sie nie powtarza. Nie najlepiej wypadla? Szkoda. Jezus cierpial ale zostal ukoronowany i Jego koronacja przewyzsza wszystkie inne, gdyz ceremonii dokonal wrog! To jest unikalnosc Jezusa koronacji i nigdy na swiecie tak sie nie stalo, by wrog koronowal czyjegos krola! Koronacja, ktora sie odbyla przewyzsza wszelkie inne koronacje. Byla wyjatkowa.

Przyszlosc Polski nie zalezy od intronizacji Chrystusa. Polacy nie powinni byc jak faryzeusze redukujac wiare do schematow ceremonii, ale wiara ma byc zywa i prawdziwa. Nie chodzi o to by Boga starac sie zadowolic jednorazowym aktem, lecz by trwac w wierze w Boga Zywego, Prawdziwego, przebywajacego miedzy ludzmi dla ludzi. Trzeba umiec prawdziwie umilowac Boga i z milosci do Niego przestrzegac Jego Praw i w koncu uznac istnienie Jego Krolestwa na Ziemi. To nie o jednorazowe zachowanie chodzi, na zasadzie "masz i sie ciesz", ale o budowanie prawdziwej relacji miedzy Panem Ojcem i Jego dziecmi. Jak dlugo jeszcze Bog bedzie cierpial z powodu niedostrzegania Go, odrzucenia Praw wczesniej nam danych, uznawania, ze jest straszny, choc nikogo nie straszy, przedstawiania jako furiata wyrzucajacego handlarzy ze swiatyni, choc tego nigdy nie bylo, a dwoch ewangelistow uwierzylo pomowieniom. Dosc uznawania Boga za tego, ktory siedzi, nic nie robi i ludzi podglada, by pozniej tylko karac. Nie po to Bog stworzyl czlowieka, by sie nad nim znecal! Nie oczerniajmy Boga mowiac, ze narod wybrany poprowadzil na wojne i kazal walczyc, bo cud dokonal sie przez traby i czlowiek nie splamil sie krwia. Czy Polacy uwazaja, ze jakis jednorazowy akt jakby laski dla Boga zalatwi wszystko? Nie badzcie smieszni przed Bogiem, choc On nawet to zrozumie. Bog nie jest taki malostkowy jakby wam sie zdawalo. Skonczcie wreszcie Go osmieszac, ograniczac i wymyslac, kim On jest, a starajcie sie szukac i rozumiec, Kim Jest naprawde. Biorac modlitewnik do rak, tez czytam obelgi. Kto i dlaczego wymyslil grzechy wolajace o pomste do Nieba? Czy Bog jest msciwy? Nigdy byc nie moze, bo to nie jest boska cecha, wiec nie mozna takich cech Bogu przypisywac.

Bog jest przez ludzi ograniczony, pomowiony i chyba w rozumieniu wielu, stoi z daleka od swiata, od rzeczywistosci, choc rzeczywistosc On Sam buduje i to On zna sie najlepiej na samochodach, komputerach, fizyce kwantowej, modzie, gotowaniu, muzyce, teatrze wspolczesnym i wszystkim innym co nas otacza. Nie chodzi w swej szacie sprzed wiekow, a nosi eleganckie koszule i spodnie, zawsze idealnie dopasowane i modne. Dlaczego nie. Tylko nikt nie chce w to uwierzyc, bo zostalismy wepchani w slepa uliczke, a Boga zostawilismy na uboczu. Kto z ludzi moze wiedziec, ze ich Bog cierpi na okropny bol Serca, bol jekiego czlowiek nie bylby w stanie zniesc? Zamiast uznac prawdziwego Pana Ojca, takiego jakim On jest, umniejszamy Mu i zdaje sie, ze chcemy upokorzyc, a to my mamy byc tacy jak On chce i przed Nim pokorni, a nie na odwrot.

Czy polacy chca z Bogiem zalatwic sprawe na skroty, przez bezsensowna koronacje?

Nie koronacja, a uczciwa relacja z Bogiem jest do Niego i Jego Milosierdzia droga.

Co Bogu po jakiejs koronacji (musztarda po obiedzie - Bog jest od dawna Krolem calego swiata), skoro nie uznaje sie Jego Krolestwa na Ziemi, nie uznaje sie Jego Praw (zadne przymierze nie zostalo przez Boga cofniete) i Krola tez sie nie do konca uznaje! Ktos chce cos nadrobic? Czsu nie da sie cofnac, wiec trzeba patrzec w przyszlosc, a nie dublowac to, co juz sie dokonalo. Bog nie bedzie sie z polakami krecil wokol jednego punktu! Jest ponad, o czym wielu zapomnialo, a ponad nie znaczy tez, ze nieobecny.

Rola prorokow (prorok to "usta" Boga), jest przekazanie wiedzy za sprawa Ducha Sw otrzymanej. Moze tutaj wystapic czynnik ludzki, czyli niedokladnosc przekazu, co wyraznie widac w spisanych przez pisarza objawieniach siostrze Emmerich, a przez nia jedynie mowionych w cierpieniach i oslabieniu. Nikt nie spisuje takiej wiedzy w tym samym momencie, co zawsze trzeba uwzglednic. Niescislosci nalezy wyjasniac na podstawie Biblii i innych objawien. Prawda sie potwierdzi. Bog podajac ludziom wiedze, nie przeczy Samemu Sobie, a wszelkie objawienia nie stoja kazde osobno a lacza sie w wieksza calosc. Jest tu analogia do Biblii, ktora nalezy uznac w calosci, a nie w pojedynczych zapisach. Nieodpowiednie podejscie do objawienia, moze spowodowac jego bledna interpretacje, wiec nie sa to teksty dla kazdego. Trzeba zachowac duzo umiaru i zrozumienia.

Wielkie, ogromne są grzechy Narodu Polskiego. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy i zbrodnie, a przede wszystkim za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli uzna mnie za Króla i Pana swego w całym tego słowa znaczeniu, tzn. musi przyjść w Polsce panowanie Chrystusa przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, zupełnym zwrotem ku Mnie.


Jezeli w tym zapisie porzuce slowa: "tzn. musi przyjść w Polsce panowanie Chrystusa przez Intronizację"- o co Bog nie mogl prosic, wiec moglo byc Rozalii Celakowny domyslem, blednym zrozumieniem- otrzymam zbieznosc z objawieniami Matce Eugenii.
Po usunieciu tych slow otrzymam "Wielkie, ogromne są grzechy Narodu Polskiego. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy i zbrodnie, a przede wszystkim za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski: jeżeli uzna mnie za Króla i Pana swego w całym tego słowa znaczeniu nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, zupełnym zwrotem ku Mnie." W tym tkwi istota przeslania, ktora mozna zauwazyc takze w tekstach Matki Eugenii.

Bog w swej dobroci przychodzi do ludzi by prosic, choc z pozycji Mocarza nie musi tego robic. Prosi przez Matke Eugenie ludzi o uznanie Go Ojcem, zeby kazdy czlowiek Jego slodkie i czule Ojcostwo mogl poznac. Polakow prosi o wiecej. Prosi o uznanie Go Krolem, co Mu sie nalezy; uznanie Jego Krolestwa, gdyz jest przwdziwe i przestrzeganie Prawa, bo Jego prawa sa sluszne. Polska ma byc pierwsza i dac przyklad innym narodom w przestrzeganiu Prawa, a tym samym (w daznosci do) zycia bez grzechow.
Jesli sie uznaje Krolestwo, to uznaje sie Krola. Jesli uznaje sie Krola to uznaje sie Jego Prawa. Jesli uznaje sie Jego Prawa, to sie je przestrzega. Jesli sie Jego Prawa przestrzega, to nie popelnia sie grzechow, wiec jest to dla Boga dowod uznania Jego Krolestwa. Bog tego oczekuje, a nie dodatkowej intronizacji, bo gdyby Bog tego Sobie zazyczyl, to Sam nie uznalby Wlasnej koronacji. Zrzekl by sie korony cierniowej, ale tego nie zrobi, bo w jej kolcach jest pamiatka cierpienia za grzechy swiata, oraz dokonania Dziela Odkupienia. Ta Korona jest cenniejsza niz zlota, ktora nic z Dzielem Odkupienia nie ma wspolnego.

Krótko przed wybuchem II wojny światowej Rozalia otrzymała wizję granicy polsko-niemieckiej w ogniu oraz strasznej katastrofy wojennej, które miała nawiedzić Polskę. Rozalia po gorących modlitwach usłyszała wtedy następujące słowa:

Powiedz, dziecko, ojcu, by napisał do Prymasa Polski przez Ojca Generała, by wszystko uczynił dla przyspieszenia Intronizacji. Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat, i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację. Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa: silna i potężna, o którą się rozbiją wszelkie ataki nieprzyjacielskie.


Problem z intronizacja. Jezeli od poczatku nie bylo wiadome, o jaka inronizacje chodzi, nie dziwi tez, ze do intronizacji nie doszlo. Szkoda, bo byly to czasy w ktorych takze Rzad mogl sie dolaczyc, czego w dzisiejszych czasach nie mozna juz oczekiwac. Na oczach papieza Bog przekazal wladze nad ludzmi szatanowi (czasowo, a czas sie konczy), wiec obecnie tam gdzie wladza, tam zasiadaja przeciwnicy Kosciola. Nie powiem, ze wszyscy nimi sa. Przed wojna sytuacja byla dogodna, ale ja stracilismy bezpowrotnie.

Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!!

TO JEST OREDZIE, KTORE NIE STRACILO NA SWEJ AKTUALNOSCI. Powinno o nim byc glosno!
Czasy sa blizsze niz sie komukolwiek wydaje. Szatan nie ukazal jeszcze swej calkowitej mocy i napewno uderzy. Moze to byc w kazdym momencie. Ludzie nie sa na to przygotowani, a proba bedzie ciezka. Bog chce ratowac ludzi i od lat daje nam znac o tym.
Czym ma byc Intronizacja Najswietszwgo Serca Jezusa?
Osobe mozna posadzic na tronie, natomiast jak posadzic na nim czyjes serce? Bog, de facto, nie zasiada na takim tronie z naszych wyobrazen, gdyz Jego Tron buduja ludzkie dobre uczynki. Im wiecej i piekniejsze sa nasze uczynki, tym Boga Tron jest piekniejszy. Bozy Tron nalezy budowac we wlasnym sercu, a z serca uczynki maja pochodzic. Kazdy powinien zaczac budowac szczera relacje z Bogiem i darzyc Boga prawdziwa miloscia. Milosc do Boga mozna w sobie odnalesc poprzez przestrzeganie przykazan. Nie na darmo sie koncza; "a bedziesz Milowal Pana, Boga swego..." Jest tu przyczyna - przestrzeganie przykazan i skutek - milosc do Boga i blizniego. Jezus rozszerzyl Testament o nowy element - milosc takze do wrogow. Jesli sie juz nauczylo milowac wroga, to nie da sie Boga nie milowac. Bog nam podaje : Wiara, Nadzieja i Milosc i specjalnie podaje w odwroconej kolejnosci. Milosc jest tu najwazniejsza. Taki zapis mial czlowiekowi zwrocic uwage, by najpierw zadbal o swoja wiare, nauczyl sie pokladac w Bogu nadzieje, by dojsc do milosci, by umial Boga prawdziwie umilowac. Swiat powstal z Milosci i jest Miloscia otoczony, lecz Nasz Najczulszy Ojciec nie lubi relacji jednostronnej. Pragnie, aby wszyscy Go umilowali i tajemnica tkwi wlasnie w Milosci Bozej, poteznej i niepojetej. Taka jest nasza droga i prawda, ktore po zaakceptowaniu doprowadza nas do zycia. Zyc bedziemy w Nim, z Nim i dla Niego w Jego Milosci promieniach.

Intronizacja ma sie dokonac przede wszystkim w ludzkich sercach. Jak osoba jest koronowana dla grupy osob, tak Serce moze byc koronowane dla grupy serc. Nie serce widzi obraz a oczy. Jednak, jesli istnieje wola ukoronowania Serca Jezusa na jakims konkretnym obrazie, mozna to uczynic, lecz tylko wtedy, kiedy sami dobrowolnie bedziemy w stanie wyznawac Bogu nasza milosc, kiedy uznamy Boze Krolestwo na swiecie ufajac Krolowi i jednoczesnie Panu Ojcu naszemu, kiedy bedziemy gotowi Boze Prawa bezwarunkowo przestrzegac. Jesli ktos stanie przed alternatywa Boze Prawo, a swieckie, niech wybiera Boze, gdyz Bog bedzie nad nim czuwal. Ci, ktorzy Troskliwego i Sprawiedliwego Krola i w tej samej Osobie Milosiernego i Czulego Ojca za swego Pana Ojca i Krola NIE uznaja - ci sie poklonia falszywemu Mesjaszowi, a Bog ich bronic nie bedzie. Takie osoby czeka podwojna smierc. Przepadna.

Maciej Lodyga:
Po wojnie, Prymas Tysiąclecia abp. Stefan Wyszyński dokonał aktu Intronizacji 28 października 1951 r., ale w ukryciu przed władzami. Niestety trudno uznać, że polecenie Jezusa Chrystusa zostało wówczas wykonane. Wszak rok 1951 nie był przełomem w zapanowaniu prawa Bożego w Polsce.

To co sie dokonalo, stalo sie faktem! Czy ktos, kto jest ochrzczony a nie zachowuje sie jak chrzescijanin musi ponownie byc ochrzczonym? Tu jest analogia.
Poza tym. Bog to nie automat, a ceremonia to nie uruchomienie tego automatu. Nikt z nas naprawde nie wie jaki to mialo skutek. Moze wlasnie dzieki temu bylismy w stanie wytrwac w wierze w czasach socjalizmu. Moze dzieki temu dzialania Karola Wojtyly byly skuteczne. Tego nie jestesmy w stanie stwierdzic.

Z objawien Matce Eugenii:

"Ludzie, którzy już są chrześcijanami, mogą Mi powiedzieć: My kocha­my od naszego przyjścia na świat lub od naszego nawrócenia, bo często mówimy w modlitwie niedzielnej: ‘Ojcze nasz, który jesteś w Niebie!’ Tak, to prawda, dzieci Moje, kochacie Mnie i czcicie, gdy wypowiadacie pier­wsze wezwanie Ojcze nasz. Mówcie jednak dalsze prośby, a zobaczycie: 'Święć się Imię Twoje!' - Czy Moje Imię jest świecone?
Dalej mówicie: 'Przyjdź Królestwo Twoje.' - Czy Moje Królestwo przyszło?
Czcicie, to prawda, z całą żarliwością królewską godność Syna Mojego Jezusa, a w Nim czcicie Mnie. Czy odmówicie waszemu Ojcu tej wielkiej chwały ogłaszając Mnie 'Królem' albo przynajmniej pozwalając Mi królo­wać, aby wszyscy mogli Mnie poznać i umiłować?"

Czy zrozumielismy istote Trojcy Sw? Trzy Osoby nierozerwalne?
Czy uznamy w koncu Krola i Krolestwo istniejace od wiekow?
Czy przyznamy sie do Boga Ojca - naszego Ojca prawdziwego?
Od tego zalezy nasz los!

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Maciej+%A3odyga
 luty 06 2012 21:38   


PIJANY PASTOR:
"Tak Kościół jak i Wiara muszą na wzór Chrystusa, po czasach tryumfu i rozkwitu, zostać zdradzone, odrzucone i ukrzyżowane na tym świecie. Czy zatem Syn Człowieczy znajdzie wiarę gdy przyjdzie?"

Z tym się nie zgodzę. To było oznaczało, że im gorzej tym lepiej, że im bliżej upadku, tym lepiej dla chrześcijaństwa. To by oznaczało, że im bardziej ludzie odchodzą od Kościoła, im mniej wierzą, im bardziej grzeszą, tym lepiej. To jest nielogiczne.

MARIANNA:
Chyba ze wszystkim pozostaje się zgodzić. Dlatego pisałem też o przemianie duchowej. Problem w tym, że moim zdaniem Kościół Katolicki mało robi dla tej przemiany. Tyle się dzieje na płaszczyźnie moralnej/etycznej/obyczajowej. Grozi nam rewolucja moralna a Kościół nie ostrzega przed jej skutkami. NIe walczy z nowymi rewolucjonistami.


===

 
 Cytat 
Marianna
 luty 07 2012 07:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Maciej Lodyga:

Dlatego pisałem też o przemianie duchowej. Problem w tym, że moim zdaniem Kościół Katolicki mało robi dla tej przemiany. Tyle się dzieje na płaszczyźnie moralnej/etycznej/obyczajowej. Grozi nam rewolucja moralna a Kościół nie ostrzega przed jej skutkami. NIe walczy z nowymi rewolucjonistami.

Tylko przemiana duchowa moze byc zabezpieczeniem na nadchodzace czasy!

Rewolucja moralna. Tak sie zawsze dzieje, ze razem ze zmiana systemu, co sie laczy z rewolucja, nastepuje oslabienie strony moralnej spoleczenstwa. W zaleznosci od tego na ile spoleczenstwo zostaje oslabione, skutki sa mniejsze lub wieksze. Rewolucja w Rosji doprowadzila do pozamykania cerkwi ludziom gleboko wierzacym. Zmiany w Polsce z roku 1989 musialy tez miec swoje efekty. Najlepiej jest to zauwazalne wsrod mlodziezy, ktora jest wszystkiego chlonna. Jeszcze w latach 90-tych widzialam znaczna roznice miedzy polska a holenderska mlodzieza, a obecnie jej nie widze. Roznia sie jedynie ci, ktorzy identyfikuja siebie z "JP2"( tak siebie okreslaja). Jak duza jest ta grupa - trudno ustalic.

Rozumiem Twoja troske, jednak sa w naszym zyciu sprawy znacznie wazniejsze.

W Polsce musi nastapic przemiana duchowa. Jest juz najwyzszy czas, by zwalczyc fantazje o Bogu i kierowac sie w strone Jego prawdziwej Istoty niezaleznie od tego, co sie komu podoba lub nie. Teraz sa czasy w ktorych prawdy o Bogu nalezy dochodzic. Nalezy uzyc intuicji (glos Ducha Sw) i wiedzy, rozumiejac, ze Bog jest bardzo konkretny i nie bawi sie w detale (Jezus to pokazal). Nie mozna zapomniec, ze to Bog najbardziej miluje czlowieka i z powodu Milosci jest w stanie wiele dla kazdego uczynic. Kazdy czlowiek powinien prosic "Boze, prosze pozwolic mi Boga poznac". Bog nie bedzie tego ludziom odmawial, poniewaz od wiekow stara sie dotrzec do czlowieka, ktory ze wzgledu na zle moce nie odbieral Bozych Sygnalow do konca. Dlaczego nie wyjsc Bogu naprzeciw? Nie ma co sie krepowac wyciagnac do Boga swe rece. Zwyczajnie i spontanicznie.

Czasy sa wyjatkowe, a my nie powinnismy dac sie wciagac w tematy zastepcze, ograniczajac sie jedynie do jakiegos detalu. Nalezy patrzec szerzej na zycie i swiat. Nie zapominajmy, ze Bog w sposob szczegolny umilowal Polske z ktorej wyszla "iskra", a wszedzie tam, gdzie Milosc Boga i gleboka wiara, pojawia sie zly, by to niszczyc. Tak sie dzieje od wiekow. Bog o Polsce i polakach nie zapomina, wiec kazdy polak powinien kierowac sie do Boga i starac sie nawiazac z Bogiem relacje jak najbardziej osobista i czula, o Jego Ojcostwie nie zapominajac. Uznac Krola i Krolestwo i sie nie spoufalac . Nalezy jak najbardziej ufac Jego Wladzy i Jego Decyzjom sie poddac, ofiarowac sie Bogu i nie lekac sie roznych zawieruch, ktore w najblizszym czasie maga sie zdarzyc.

Osoby duchowe w Kosciele wygladaja tak jakby nabraly wody w usta i nie jest to przypadek. Kosciolem ciagle Duch Sw. kieruje i ze wzgledu na Jego Kierownictwo tak sie dzieje. Nalezy to uznac. Oceniam to na stan konieczny przed wypelnieniem sie przepowiedni. Przepowiedniami (np. Apokalipsa) bylismy straszeni, a kazde straszenie pochodzi od zlego. Apokalipsa ma wlasna droge, tak jak wiele innych przepowiedni. Bylismy straszeni wojna z Chinami, a chinczycy pozakladali restauracje istniejace chyba we wszystkich duzych miastach na Zachodzie, zalali Europe swoimi produktami. Slowa sie wypelnily, choc w zaskakujacy dla nas sposob. Niemcow ma zostac tyle co pod debem, wiec zostana ci, ktorzy ida za Papiezem Benedyktem. Choc slowa przepowiedni beda sie wypelniac, nie musi to byc czarny scenariusz fantazji, bo Bog nie chce garstce ludzi dac to, co ludziom przygotowal, a przygotowal wiele.

Wypelnienie przepowiedni jest jednak w pweien sposob zalezne od nas, a konkretnie, od budowanych z Bogiem relacji. Jesli w od serca plynacych slowach wyrazanych z dziecinna ufnoscia, ktos powtarza: "Panie Ojcze, prosze mnie przygarnac i nie odmawiac Swej Ojcowskiej Troski i Milosci", czy Bog bedzie w stanie Swojemu dziecku odmowic? Bog moze wiele dla ludzi uczynic, jesli sie Boga za Tego Ktorym Jest uzna.

Jan Pawel II powtarzal - "wyplyn na glebie"! O to wlasnie chodzi. Mamy wyplynac na glebie Oceanu Bozej Milosci, poznawac Ja i zrozumiec.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 luty 07 2012 20:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: Maciej+%A3odyga

NIech Kościól przeprowadzi Intronizację Serca.


ale po co to ci Macieju ?, czy Słowo Boże i nauczanie Ojców Apostolskich i Ojców Kościoła nie wystarczy ci do zbawienia,

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Maciej+%A3odyga
 luty 07 2012 22:04   


Po co? Smile Bo Jezus nas o to poprosił. Proste. Big Grin

===

 
 Cytat 
skierka
 luty 15 2012 15:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

1. Eine polnische Wirtschaft...
My, Polacy nie mamy opinii najmądrzejszych w materii umiejętności sprawowania władzy.
Przyznam się ,ze nie słyszałem o drugim takim ewenemencie w historii parlamentaryzmu , polegającego na tym ,że pojedynczy poseł był w stanie zablokować
obrady Sejmu.
Co? że dzisiaj jest lepiej , odnoszę wrażenie ,że nasz parlament jest w zasadzie "kalką " innych , a to ciągłe powoływanie się na inne państwa i narody
które wdrożyły takie to a takie rozwiązanie czymże jest jeśli nie przyznawaniem się wprost do indolencji w zakresie umiejętności rządzenia,
niemocy koncepcyjnej.
"Polska nierządem stoi " ? .... coś w tym jest

Właściwie jakie podstawowe funkcje państwa wypełniane są rzetelnie ?
opieka socjalna ? opieka zdrowotna ? obywatele czują się bezpiecznie na ulicach , doprawdy ?
Armia ? wolałbym nie używać słów które nie przystoją tej stronie internetu.
Polityka zagraniczna ?... eh...

No ... a gdyby za nas tak mało uzdolnionych Pan przejął ster władzy ? niemożliwe ? gdyby tak nawiązać do Biblii nie jest to znowu taki wyjątek.
Biblia moi Drodzy ,...Biblia !
Czy rzeczywiście uważamy ,że On kocha nas mniej niż naród Izraelski ?

Przecież On ingerował w życie państwa i kościoła OSOBIŚCIE.
Dobierał proroków i królów, "nawigował "ludem na pustyni za pomocą ognistego słupa ,dał Prawo Dekalogu, nawet wstrzymał bieg słońca
nad krainą Gibeon , dostarczał manny, wody itd , itp.
Czy rzeczywiście uważamy ,że Pan jest gorszym rodzajem władzy od... Sejmu ?

Dlaczego nie miałby pomóc ludowi który jest zwyczajnym beztalenciem w dziedzinie umiejętności sprawowania władzy,dlaczego
nie miałby pomóc kościołowi nad którym macierzyńską pieczę sprawuje Matka Jezusa ?
Kardynałowi Wyszyńskiemu jakoś nie brakowało odwagi by prosić o opiekę.
W tym momencie dotychczasowa niemoc może okazać się siłą, paradoks , prawda ?

Tym bardziej ,ze wobec ogromu grzechów świata potrzebne jest ŚWIADECTWO, świadectwo dawane z mocą, a kto może być
mocniejsze niż Pan ?
Właśnie "gdzie dwóch się spotka w Imię Moje ..."
Wartość wspólnoty jest "bardziej boska" a co za tym idzie nieporównywanie mocniejsza niż świadectwo pojedynczych wiernych
a my tylko indywidualnie , słabo... coraz to nowe procesy kanonizacyjne ... i nic...
Już nawet nie jestem w stanie wszystkich zapamiętać ile ich było w ostatniej dekadzie ... i jakichkolwiek zauważalnych skutków społecznych...
Pora na świadectwo dawane z mocą , społecznie , narodowo,państwowo ergo WSPÓLNOTOWO , tak aby świat ujrzał nie tylko
postrzelonych eremitów ale rozumne i pełne ludzkiej solidarności społeczeństwo.
No tak ... ale my tego po prostu tego nie potrafimy.../ wiem , wiem teolog raczej zginie niż przyzna się do niewiedzy i nieumiejętności /

Zgadzam się z Marianną sama Intronizacja niewiele tutaj zmieni skoro skończy się na ceremonii, no tak ale jak państwo może dać świadectwo wierze,
skoro sam kościół skupia się na komentowaniu Biblii niż na jej realizacji , nawet nie ma stosownego pionu organizacyjnego.
I to by zamykało problem , bo przecież państwo nie może być bardziej religijne niż sam kościół , nonsens.

Nadzieja Polski w kryzysie gospodarczym / jak zwykle / i... w formacji ojca Rydzyka , machina niepowodzeń ekonomicznych , politycznych,
a przede wszystkim moralnych jaka w coraz to bardziej mocny sposób uderza w Unię E. formację polityczną działająca w jej imieniu
oraz w ... część duchowieństwa zdaje się oddawać w przyszłości głos rozstrzygający właśnie "torunianom"
Pamiętajmy ,że to właśnie kryzys niszczy potęgi medialne a władza teraźniejsza to właśnie potęga mediów, upadek komunizmu to wbrew
pozorom nie zdarzenie polegające na tym ,że ktoś tam przeskoczył płot do Stoczni Gdańskiej ale kiedy do świadomości narodowej dotarła prosta prawda
"TELEWIZJA KŁAMIE ! "
Ale to jedynie hipoteza , nie potrafię czytać w przyszłości a więc nie muszę mieć racji.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 15 2012 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Skierka

Zgadzam się z Marianną sama Intronizacja niewiele tutaj zmieni skoro skończy się na ceremonii, no tak ale jak państwo może dać świadectwo wierze,
skoro sam kościół skupia się na komentowaniu Biblii niż na jej realizacji , nawet nie ma stosownego pionu organizacyjnego.
I to by zamykało problem , bo przecież państwo nie może być bardziej religijne niż sam kościół , nonsens.

Ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz. Jednak... Ja nie ze wzgledow politycznych, ani z niecheci do parlamentu i Kosciola wyrazam swoja opinie. Kosciol szanuje, a parlament musze uznac, bo wyborcy oddali swe glosy. W poruszonym temacie na plan pierwszy wysuwa sie przemiana duchowa, a takiej nie moge i chyba nikt nie oczekuje od parlamentu. W Polsce parlament nie jest czyms szczegolnym i nie znam takiego z ktorego jakis narod jest zadowolony. Wszedzie sa narzekania, choc w Polsce nie musi sie o tym slyszec. Nie bede Skierko dla Ciebie szukac przykladow z poszczegolnych panstw, wybacz, ale to zbyt duzo pracy. Poszukaj sam, napewno znajdziesz.

Ewentualana koronacja Serca Jezusa nie bedzie nigdy czynem jednorazowym, bo polacy zwracaja sie do Niego nawet bez specjalnej ceremonii i to jest wlasnie swiadectwo prawdziwej wiary naszego narodu.

No ... a gdyby za nas tak mało uzdolnionych Pan przejął ster władzy ? niemożliwe ? gdyby tak nawiązać do Biblii nie jest to znowu taki wyjątek.
Biblia moi Drodzy ,...Biblia !
Czy rzeczywiście uważamy ,że On kocha nas mniej niż naród Izraelski ?

Przecież On ingerował w życie państwa i kościoła OSOBIŚCIE.
Dobierał proroków i królów, "nawigował "ludem na pustyni za pomocą ognistego słupa ,dał Prawo Dekalogu, nawet wstrzymał bieg słońca
nad krainą Gibeon , dostarczał manny, wody itd , itp.
Czy rzeczywiście uważamy ,że Pan jest gorszym rodzajem władzy od... Sejmu ?

To nie jest niemozliwe, a pewne. Bog przyjdzie tak jak zapowiedzial i bedzie Wladca absolutnym oraz jako Jedyny i Prawdziwy Arcykaplan da sie nam wszystkim poznac.
Dziwi mnie Skierko, ze odwolujesz sie jedynie do Starego Testamentu (tak wynika z tresci), kiedy Bog nigdy nie pozostawil ludzi samych sobie i nie zapomnial Izraela, ktory otrzyma to co obiecane. Twoim problemem (na podstawie Twoich wypowiedzi z watku "Socjalim w Kosciele") jest nieuznawanie zywego Boga, uczestniczacego kazdego dnia i nocy w naszym zyciu, opiekujacego sie nami i chroniacego nas. Gdyby tak nie bylo, to swiat juz dawno zamienilby sie w proch! Szatan z checia spali caly swiat, a wszystkich ludzi posle do piekla.
Nie musisz robic laski Bogu przekazujac Mu stery, bo ich nigdy ze Swych Swietych Rak nie wypuscil, a jak oczysci Ziemie, wezmie Sobie to co Jego, bez pytania nikogo o zgode. Bog jest Jedynym Wlascicielem swiata, wiec swiat nalezy do Boga w calosci! Bog wiec zrobi z nim co zechce i nie bedzie szukal doradcow, bo wszelka madrosc i wiedza od Niego pochodza. Wyzszego nie bedzie ani pouczal, ani Mu doradzal nizszy!

Dlaczego nie miałby pomóc ludowi który jest zwyczajnym beztalenciem w dziedzinie umiejętności sprawowania władzy(...)

W sprawie talentow nie radze sie tak wypowiadac, gdyz wszelkie talenty od Boga pochodza, a kazde umniejszanie ludziom jest po mysli szatana, czyli wbrew Bogu. Tylko szatanowi zalezy aby ludzie czuli sie istotami nizszymi niz anioly, bo z anoilow wywodzi sie szatan. On chce sie czuc lepszy od istot wyzszych, czyli nas ludzi.
Dlaczego nie milalby pomoc - pytasz? Nie wiesz, ze Bog pomaga ludziom w kazdej sekundzie ich zycia? Dowiedz sie tego ode mnie. Bog jest najbardziej uczynny i pracowity! Con Amore chroni swoje stworzenie.

Milosiernemu Sercu Jezusa nalezy ufac, wiec niech zaufaja ci, ktorzy sie jeszcze na to nie zdobyli. Amen.

Wartość wspólnoty jest "bardziej boska" a co za tym idzie nieporównywanie mocniejsza niż świadectwo pojedynczych wiernych
a my tylko indywidualnie , słabo... coraz to nowe procesy kanonizacyjne ... i nic...

Skierko. Raz jeszcze Ci powtorze, ze za zyciem Kosciola Sam Bog stoi, wiec przeciw Jego Woli nie wystepuj! Proponowane hasla i masowka moga prowadzic jedynie do konfrontacji, ktorej Bog moze Sobie nie zyczyc. Socjalistyczne dzialanie nie interesuje mnie i mysle, ze wiele innych osob. Jezus jako czlowiek, Sam dokonal wszystkiego i czul sie samotny pomimo rzeszy ludzi za Nim idacej. Byl Sam i Sam o Sobie, a glownie o Bogu Ojcu dawal swiadectwo. Jest Przykladem dla wierzacych czy nie? Od kogo mamy sie uczyc? Jezusa czy socjalistow lub komunistow uslugujacych szatanowi i przyczyniajacych sie do ludzkich cierpien? Wybor Skierko nalezy do Ciebie. Nie zapomnij - Ty wybierasz, Bog osadza.

Moja prosba. Nie upolityczniaj na forum kazdego tematu dotyczacego wiary. Boga tez nie upolityczniaj!
O. Rydzyka zostaw w spokoju.
Skladam z tego miejsca O. Rydzykowi wyrazy szacunku. Niech Bog Ojcu szczesci.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 16 2012 15:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

Masz ci los , a dlaczego od komunistów mielibyśmy się uczyć działań zespołowych ?
a dlaczego nie od pierwszych chrześcijan ?
Przecież to właśnie oni BYLI WZOREM DLA KOMUNISTÓW,
to nie komuniści / samo słowo już jest nadużyciem ,plagiatem / "zerżnęli od chrześcijan anie odwrotnie.

A co znaczy wartość wspólnotowego działania to pokazał ostanie lata , kościół wspólnotowy i ten teraźniejszy ... to dwa różne
światy , dotyczy to także osoby umiłowanego ojca św. Jana Pawła II, kiedy
istniała solidarność wewnętrzna w kościele jego nauka "wchodziła" w lud, dzisiaj to nieledwie
pusta "medialna wydmuszka " kto i gdzie i j kiedy realizuje jego naukę , to takie trudne pytanie ?
KTO ?jaki podmiot jest odpowiedzialny ? imiennie.
Dowód stoi jak " byk" przecież ciągle żyją ludzie którzy widzieli i pamiętają ... dwa różne kościoły
czego potrzeba więcej ? ... pokory wobec prawdy... jeśli ktoś jej nie ma na nic dowody.
Choćby i Pan wskrzesił proroków ...nie uwierzą.

A co do konfrontacji... chrześcijanin który nie podejmuje walki z złem ... jest martwy, konfrontacja
to istota religii , takich jak Islam oni się nie bali ... i wygrywają , nie muszą wcale głosić haseł politycznych,
oni politykę realizują ... naturalnie SWOJĄ politykę , swoje prawo , via swoją WSPÓLNOTĘ,
Unia zdaje się być bezsilna wobec wspólnoty ... bo jest w niej Pan.Bezsilny wobec wspólnoty był
st. Rzym , bezsilna komuna , czegóż potrzeba więcej , jakich dowodów ?

A co do polityki... Intronizacja o której jest mowa jest AKTEM POLITYCZNYM , bo i królestwo
jest pojęciem politycznym , rzad , władza, to pojęcia ściśle polityczne.
to pojęcia z politologii. Mamy przed nią uciekać ... to Pan boi się polityki ?
Słyszałem ,ze jest Wszechmogący ...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 16 2012 17:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

Question
P.S.
Sprawdź , bo pewnie jesteś za młoda aby to pamiętać ,W roku chyba w roku 190-1991
Polskę odwiedził MISTRZ WIELKIEGO ZACHODU , wiesz na pewno kto to jest...
Wiesz co powiedział ?
zasadniczo to on nie ma nic przeciwko kościołowi, tylko to ... aby nie wtrącał się do polityki...
Cóż, szatan sam Ci powiedział czego się boi...
Skutki tego " posłuszeństwa "już znasz ... widać je ... gołym okiem .
"Paś baranki moje "... to chyba nie to samo co "mów do moich baranków "
W pierwszym wypadku potrzebny jest pastorał w drugim... wystarczy mikrofon.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 16 2012 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Do dzialan zespolowych pierwszych chrzescijan naleza wspolne modlitwy i spotkania w celu przyblizenia ludziom Osoby Chrystusa, danie swiadectwa. Kazdy z uczniow dawal swiadectwo takze osobno, byli przeciez rozproszeni, co nie znaczy ze sie nie wspierali. Wsparciem byly np. ich listy.

Komunizm i socjalizm tak jak wszystko konkurencyjne, jest przetworzonym schematem, nie pierwotnym, wiec wprowadza elementy typowe konkurencji. Tak jak apostol dzialal w pojedynke, tak u konkurencji jest to zabronione. Te ograniczenia odbily sie niestety na nas wszystkich. Nie raz pytamy "czy tak mozna", choc w wielu wypadkach stawianie tego pytania jest jak ublizeniem samemu sobie. To jest element wychowania wadliwego systemu. Jesli ktos chce brac przyklad, niech bierze z tego co pierwotne, a Jezus byl przykladem dla wszystkich.

Dlaczego pytasz o realizacje nauki Jana Pawla? Realizuj ja sam i nie ogladaj sie na innych, jesli ta nauke zrozumiales. Podobnie jest z nauka biblijna. Kazdy ma realizowac sam, bez ogladania sie na na innych i bez oczekiwan, ze ktos dla kogos cos zalatwi. Nie ma wymowki, ze nie zrobilem dobrego uczynku, bo wiatr wial nie z tej strony! Czy poszukujesz imion tych, ktorzy nie zalatwili czegos za ciebie?

Co znaczy ten twoj "byk", ktory ma byc niby dwoma kosciolami? Kosciol jest jeden i ciesze sie, ze nie ma w nim komunistycznej jednosci, a jednosc duchowa. Chwala Bogu za to!

A co do konfrontacji... chrześcijanin który nie podejmuje walki z złem ... jest martwy

Jakiej walki? Takiej jak w czasie stanu wojennego w latach 80-tych? Wyszli na ulice "walczyc", dostali palkami, pozamykano w wiezieniach i tyle! Gdyby nie kraje oscienne, w Polsce do dzisiaj bylaby komuna. To dobry przyklad. Czy Kosciol chcesz pchnac w taki zaulek? Zeby "spalowac"? Ofiary na pokaz sa potrzebne? Komu moze na tym zalezec? Moze Bog tego nie chce i nie dopusci! Bog nie lubi bezsensownego cierpienia, bo Sam z ludzmi cierpi!!!

A co do polityki... Intronizacja o której jest mowa jest AKTEM POLITYCZNYM

Kiedys "aktem politycznym" bylo oddanie dziecka do zlobka. Dziecko tez uczestniczylo w akcie politycznym, wedlug podawanych definicji, co mozna sprawdzic. Samo haslo "akt polityczny" nie robi juz na mnie wrazenia, choc przyznam, ze czuje jeszcze niesmak tamtych czasow.

Czy uznanie Bozego Krolestwa na ziemi, lub intronizacja Serca Jezusa moze byc aktem politycznym? Nie! Nie teraz. Powiedziane jest w Biblii, ze Jego Krolestwo jest nie z tego swiata, czyli, ze nie wywodzi sie ze znanych, wymyslonych przez czlowieka wzorcow, ze jest ponad nimi! Poniewaz jest ponad, wiec tylko konkurencja moze sie bac i ma ku temu powody, ale czlowiek z pozycji zwyklego Ziemianina, nie musi tego wiedziec, ani niczego sie lekac, bo jest to dla dobra czlowieka, a nie przeciw niemu.

Boze Krolestwo stanie sie aktem politycznym dopiero w momencie, kiedy na Ziemi pojawi sie Mesjasz, ktory przyjdzie odebrac Swoje Krolestwo, rozkaze zyc wedlug Jego Prawa, zaprowadzi porzadek i naszym zadaniem bedzie posluszenstwo we wszystkim, co nam powie.
Mesjaszem bedzie Bog w Trojcy Jedyny, co bedzie po Nim widac, Trojosobowosc bedzie zauwazalna przez kazdego czlowieka, wiec nie dajmy sie oszukac temu, ktory przed Nim przyjdzie i bedzie sie za Niego podawal!

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 16 2012 17:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

zasadniczo to on nie ma nic przeciwko kościołowi, tylko to ... aby nie wtrącał się do polityki...
Cóż, szatan sam Ci powiedział czego się boi...

Czy ktos z nas zna inteligencje szatana? Moze liczyl na to, ze Kosciol powie - nie bedziesz nam dyktowal - i wlaczy sie aktywnie do polityki, by w dalszym kroku zniszczyc Kosciol wlasnie przez polityke. Szatan jest doskonalym psychologiem i wie bardzo dobrze jakich metod na kogo uzyc. Czlowiek, ani grupa ludzi bez Bozej Pomocy nie poradzi sobie z nim.
Szatan czesto rzuca rekawice, ale nie znazcy to, ze trzeba ja podniesc. Podnoszac rekawice trzeba sie liczyc z pewna przegrana. Bog nie musi wspierac bezsensownych pojedynkow.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 17 2012 15:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

1.Chyba powinniśmy zacząć od definicji polityki i to by wiele uporządkowało .
a/ polityka w jest wszystkimi działaniami których podstawą jest dobro wspólne.
b/ polityka jest zbiorem wszystkich działań których celem jest zdobycie bądź utrzymanie władzy.

Są dwie możliwości pełnienia OBOWIĄZKU władzy przez biskupa
a / z użyciem WŁASNYCH organów / patrz pierwsi chrześcijanie czy aktualnie muzułmanie /
b/ za pomocą państwa tj mówimy państwu o tym jakie prawo jest najlepsze dla spełniania norm życia wg. Ewangelii a ono stosuje odp. regulacje prawne
tak... ale co będzie jeśli nie posiadamy wpływu na państwo / "łaska pańska na pstrym koniu jedzie "/
....wtedy kościołem , na co dzień , rządzą poganie i tak jest dzisiaj .Jeśli Mistrz Wielkiego Zachodu był przeciw wtrącaniu się kościoła do polityki
to wiedział co mówi , własnych organów innych niż do celów liturgicznych kościół nie posiada a państwo "pokazało mu figę "
więc kto rządzi kościołem poza świątynią ? Pan ? jeżeli na Pana chcemy zwalić wszystkie obowiązki to czemu nie zostawimy mu także liturgii,dogmatów wiary,
po cóż kara milczenia dla ks. Natanka niechże Pan się tym zajmuje ? po co potrzebny biskup ? niech Pan wyda suspensę .
czyt popełniłem błąd logiki ?

Co? że Pan robi to rękami kapłanów, to dlaczego Pan nie zajmie się np. ekonomią wewnątrz kościoła , nie potrafi tego robić ?

nie Marianno ... do duchowni tego nie potrafią...
to są skutki skupienia władzy rękach JEDNEJ GRUPY LUDZKIEJ z pominięciem laikatu,
ergo kościół może porządzić tylko w liturgii , nigdzie indziej...nic innego nie potrafi.

W politologii istnieje pojęcie władzy tytularnej np. królowa Anglii , polegającej na tym ,że dany organ ma insygnia władzy ... ale jej FAKTYCZNIE nie wypełnia...
taka sobie tradycja bez znaczenia... a jak to jest z władzą biskupią...? jaka jest ?

2. "Królestwo moje nie jest z tego świata " tak ale władza biskupia jest Z TEGO ŚWIATA , w niebiosach rządzi Ktoś inny , tam władza biskupa
jest zbędna, więc będzie rozliczany z tego co zrobił NA TYM świecie a nie w niebiosach.
Więc jak tego nie potrafi ... to niech się za to nie bierze... bo grzeszy powodowaniem uwiądu systemu zarządzania kościołem
Pytałaś dlaczego nawiązuję do ST ?
Widzisz to ich żydowska wiara która została przez nich odrzucona ...ale system myślenia jest dużo bardziej sprawny niż u nas.
taki był zresztą pierwotny zamiar Pana , oni to robią lepiej... ale Go nie poznali.

Wiele lat zastanawiałem się jaki jest najbardziej optymalny model zarządzania kościołem ... prochu nie wymyśliłem.
Duchowni imponowali mi wiedzą w temacie co dane słowo znaczy po grecku czy hebrajsku a tu starczy znać ... język polski.

Pojęcie pełnienia władzy to jest zupełnie inny rodzaj UMIEJĘTNOŚCI niż wypełnianie obowiązków liturgicznych .. czy to takie trudne do pojęcia ?
u nas za trudne... i oto ktoś zostaje biskupem .. bo był np. wspaniałym teologiem w sytuacji kiedy wymaga się na tym stanowisku zupełnie innych umiejętności !
Wiesz kiedy Żydzi zarządzali kościołem był on sprawniejszy niż dzisiaj /podobnie jak ich państwo /

3."Retusz" Ewangelii poszedł w kierunku szkody dla dobra kościoła , oto słowa "gdzie dwóch się spotka w imię Moje..."
zostały zawężone JEDYNIE DO MODLITWY skąd to się wzięło ? skąd ta wybiórczość ? tego w Biblii nie ma....
Pan tego nie powiedział...

Bo duchowny nie potrafi niczego innego kontrolować niż tylko modlitwę i liturgię , wiec może lepiej nie niech się nie spotykają
w imię Jego np. przy okazji zagadnień pracy i wypoczynku bo okaże się ,ze kapłani tego nie są w stanie tego kontrolować,
bo może się okazać ,ze kościół to nie tylko duchowni,
a władza ze względów poza ewangelicznych , prywatnych , interesów nie kościoła ale grupowej nie chcą się podzielić
że nie są w kościele jedyni , więc zostaje w sumie upokarzające "wiszenie u klamki" pogańskiego , socjalistycznego państwa
aby raczyło sprawy WEWNĘTRZNE POZALITURGICZNE ŻYCIE KOŚCIOŁA regulować po myśli episkopatu
okazuje się że bliżej im do w kategoriach władzy do pogan niż do braci.

Wiem co odpowiesz ,że świeccy mogą się zrzeszać w organizacjach katolickich itd.
A skąd ta liczba mnoga ? dlaczego nie w organizacji , chce jednoczyć czy rozpraszać ? / dziel i rządź /
Co mnie obchodzi jakaś przy parafialny krąg wielbicieli "małej czarnej "? szkodzą czasu , lepiej iść na ryby i tak nie ma większego znaczenia społecznego,
w dobie globalizacji takie nikłe znaczenie się tylko uwidacznia,
chyba że w grę wchodzą względy towarzyskie, ale to nie każdego dotyczy.

4. A potem mamy kwiatki !
dlaczego ja nie realizuję nauki społecznej Jana Pawła II , bo w mojej prywatnej ocenie ok 70% tejże nauki nie nadaje się do realizacji indywidualnej,
to moja prywatna ocena , można się z nią nie zgadać , dobrze skorzystajmy więc z kościelnej oceny.... a jest takowa ?
co nie ma ??????!!!! no... to dowód poważnego stosunku do zagadnienia ?

Każdy odpowiedzialny organ władzy ROZDZIELA zadania , na zasadzie ten kapłan obejmuje tą parafie a inny zostaje do dyspozycji biskupa
na tym polega FUNKCJA KOORDYNACYJNA WŁADZY .

Więc kto rozdziela zadania GRUPOWE w ramach kościoła, odnośnie realizacji nauki Jana Pawła II ?
ja ? ja mam władzę ???
Minister który nie potrafi rozdzielać obowiązków poszczególnym organom jest po prostu usuwany ... no... może za wyjątkiem ludzi p. Tuska.
"obciach " co ?

tym bardziej ,ze jak podróżuję i widzę coraz to nowe posągi papieża ... to mam mieszane uczucia.
Zapis filmowy nie kłamie, wiwaty podczas wypowiadania słów którym należy się cisza refleksji , a kto ich tego nauczył ?

5. Nasze "ulubione" starcie" ja uważam że kościołowi należy się dobra organizacja pracy,wszelkie inne rozwiązania uważam za naukową utopię,
Ty jesteś zwolenniczką działań
indywidualnych, "donkiszoterii" Konradów Walllenrodów, agentów ,nie rozumiem dlaczego jedno ma przeszkadzać drugiemu
ale wiesz co ? pójdę Ci na rękę...

A... gdzie owo "szkolenie agentów "się odbywa ? wyszkolenie takiego agenta który byłby samotnie walczyć jak J. Bond ze środowiskiem
w którym żyje to nie lada wyzwanie , kto UCZY PRAKTYKI walki z organizacją społeczną w której się pracuje , wypoczywa, prowadzi życie towarzyskie itd.
Ja czegoś takiego nie pamiętam ... ot, jakieś ogólniki , tak Marianno same ogólniki .

Najlepiej uczyć jak Chrystus , przykładem , niechże kapłan na jakiś czas zdejmie sutannę , podejmie się trudów utrzymania rodzinny
w warunkach "wyścigu szczurów" i to będzie najlepsza edukacja, najlepsza z możliwych, a jak się zacznie ...śmiać z własnego nauczania
to będzie już sukces ,dlaczego sukces , nie ma poprawy bez rachunku sumienia, bez uświadomienia sobie
własnej niedoskonałości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 18 2012 07:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Skierko.
Juz myslalam, ze zarzucisz mi niekonsekwencje (pozorna), a Ty jednak wolisz o polityce. Czy kazdy temat dotyczacy wiary jest polityka?

polityka w jest wszystkimi działaniami których podstawą jest dobro wspólne.

Czyli, pilnowanie lasu przez lesnika to tez polityka. A lesnik? Jest politykiem?

b/ polityka jest zbiorem wszystkich działań których celem jest zdobycie bądź utrzymanie władzy.

W takim razie politycy sa leniwi. Wszystkich - oznacza, ze nie ma dzialania, ktore sie pomija. Kiedys dla zdobycia wladzy mordowali sie, dlaczego wiec w parlamencie nikt nie strzela, nie rzuca nozami itp?
Poszukaj lepszej definicji.

Są dwie możliwości pełnienia OBOWIĄZKU władzy przez biskupa
a / z użyciem WŁASNYCH organów / patrz pierwsi chrześcijanie czy aktualnie muzułmanie /
b/ za pomocą państwa tj mówimy państwu o tym jakie prawo jest najlepsze dla spełniania norm życia wg. Ewangelii a ono stosuje odp. regulacje prawne

Co znaczy: "pelnienie obowiazku wladzy przez biskupa"? Jakiej wladzy? Czy to taki inny prezydent, czy premier?
Jakich "organow wlasnych"? Hammond'a czy moze wewnetrznych np. nerek i watroby?
"Panstwo", "regulacje prawne". To znaczy, ze biskup ma nachodzic parlament i mu dyktowac? A nie wyniosa biskupa?
Wsazujesz na dwie mozliwosci, a mozliwosci jest wiecej. W ten sposob popychasz czyjes mysli do waskiego kata. (Nie pierwszy raz.)

Skierko. Fin de siecle. Chaos myslowy. Przepraszam, ale ktos to musi nazwac po imieniu.

Co? że Pan robi to rękami kapłanów, to dlaczego Pan nie zajmie się np. ekonomią wewnątrz kościoła , nie potrafi tego robić ?

Nie mnie pytaj. Boga o to pytaj.
Chyba nie wymagasz od Boga by pracowal wlasnymi rekami. Bog, przypomne Ci, jest Najwyzszym, Najwazniejszym, wiec nie musi nic robic za ludzi, choc i tak wiele za nas wszystkich czyni. Nie wiem za kogo masz Boga, ze tak odwaznie stawiasz Mu zarzuty. To wyjatkowo odwazne.

to są skutki skupienia władzy rękach JEDNEJ GRUPY LUDZKIEJ z pominięciem laikatu,/

Wiec nie ma roznicy dla Ciebie miedzy laikatem, a osobami duchownymi - co oznacza, bedacymi pod Ducha Sw. wplywem. Takie socjalistyczne przejechanie wszystkich walcem.
Niech sie laikat zbytnio nie miesza, bo mam wystarczajco przykladow tworzenia balaganu w kosciele przez laikat. Ktos to musial pozniej sprzatac. Myslisz, ze ci sami ludzie? Nie oni.
Dosc juz prob wprowadzania balaganu do kosciola! Ty tez nic do niego nie wprowadzisz ze swoimi haslami.
Zaskakujesz mnie, ze nie wiesz na czym polega roznica miedzy krolowa angielska, a jakimkolwiek biskupem, chocby anglikanskim.

"Królestwo moje nie jest z tego świata " tak ale władza biskupia jest Z TEGO ŚWIATA , w niebiosach rządzi Ktoś inny , tam władza biskupa
jest zbędna, więc będzie rozliczany z tego co zrobił NA TYM świecie a nie w niebiosach.
Więc jak tego nie potrafi ... to niech się za to nie bierze... bo grzeszy powodowaniem uwiądu systemu zarządzania kościołem

Wladza biskupia, choc to sie nie miesci w Twoich kategoriach, jest z Bozej woli, czyli, ze tez nie pochodzi z tego swiata, choc tego swiata dotyczy. O grzechach nie wiesz chyba zbyt wiele.

Widzisz to ich żydowska wiara która została przez nich odrzucona ...ale system myślenia jest dużo bardziej sprawny niż u nas.

Czyzby judaizm juz nie istnial na rzecz lepszego myslenia? Zastanow sie co piszesz. Ludzie maja dostep do wiedzy, wiec przynajmniej zdaja sobie sprawe z tego, czym jest judaizm, oraz sporo osob ma swiadomosc pojecia "zyd". Tez sie mozesz dowiedziec.

[qoute]Wiele lat zastanawiałem się jaki jest najbardziej optymalny model zarządzania kościołem ...[/quote]
Nawet jesli wymysliles, to nic nie znaczy. Nie Ty bedziesz rzadzil. Bog jest od wydawania rozkazow. Kosciol do Boga nalezy i Boga slucha.

Pojęcie pełnienia władzy to jest zupełnie inny rodzaj UMIEJĘTNOŚCI niż wypełnianie obowiązków liturgicznych .. czy to takie trudne do pojęcia ?

Nie ksieza, a Bog rzadzi Kosciolem. To jest, jak widze, trudne dla niektorych do zrozumienia.

Wiesz kiedy Żydzi zarządzali kościołem był on sprawniejszy niż dzisiaj /podobnie jak ich państwo

To takie Twoje wyobrazenie. Czy w koncu podeprzesz swoje opinie konkretami?
Nie tak to widze.

"Retusz" Ewangelii poszedł w kierunku szkody dla dobra kościoła , oto słowa "gdzie dwóch się spotka w imię Moje..."
zostały zawężone JEDYNIE DO MODLITWY skąd to się wzięło ? skąd ta wybiórczość ? tego w Biblii nie ma....
Pan tego nie powiedział...

Skad wiesz, ze tak jest? Ja tego nie potwierdze, a mam wlasne doswiadczenia.
Zastanow sie. Jesli ktos ze wzgledu na Boga posprzata pod kosciolem nie chcac za to zaplaty, czy nie ma Boga przy nim? Jestem pewna, ze jest. Bog jest obecny przy kadzdym ludzkim dzialaniu na Boga skierowanym, niezaleznie czy indywidualnym, czy zespolowym. W slowach z Biblii ktore podajesz, jest zacheta do rozmow o Jezusie i taka zacheta byla potrzebna, gdyz Bog wiedzial o niebezpiecznych czasach i o wszystkich, ktorzy poniosa smierc na arenie, porozrywani przez dzikie zwierzeta. O tym sie juz nie pamieta wskazujac na pierwsze wieki chrzescijanstwa. Bylo bardzo niebezpiecznie dla chrzescijan i trzeba bylo miec prawdziwa odwage, by o Bogu mowic. Ten, uwazany przez niektorych za idealny, czas, wcale takim nie byl. Teraz czasy sa duzo latwiejsze, a wielu brakuje odwagi o Bogu mowic i swiadczyc, a osoby duchowne za ich swiadectwo krytykuje sie, narzeka i ma sie czelnosc nazywac cos grzechem, co w oczach Boga grzechem byc nie musi. Kazdy ma rozliczac wlasne grzechy, a nie dopatrywac sie u innych.

Kto czlowiekowi dal prawo odsuwac Boga uwazajac Go za kukle siedzaca w niebiosach, skoro to nie jest prawda! Kto dal prawo Boga Decyzje podwazac i publicznie krytykowac! Przestan Skierko zaslaniac sie Bogiem skoro Go wcale nie znasz! Nie przyczepiaj Bogu latek, ani Jego Kosciolowi!

Jesli tak bardzo potrzebujesz upolitycznic zycie i wiare, zaloz osobny watek, bo najwyrazniej odbiegasz od tematu. Jaki jest temat i co jest w pierwszym poscie?

P.S. Czy to forum potrzebuje regularnego rozbijania zwyklych rozmow na jakis temat?

Aby uklad stabilny wytracic z jego stanu, wystarczy drobne zaklocenie.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 18 2012 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228


1.Tak Marianno , pilnowanie lasu też ma wymiar polityczny, podobnie jak wychowanie dzieci ... czy pilnowanie procedur lotu samolotu
z prezydentem na pokładzie, kiedy fizyk opracowuje w zaciszu laboratorium nowy typ n. bomby nuklearnej to też ma to wymiar / i to spory / natury politycznej.

2. Zgadzam się politycy są leniwi i małostkowi , co widać i słychać.

3 .Pełnienie obowiązku władzy biskupa to takie zarządzanie powierzoną sobie instytucją aby wypełniać wolę Pana zawartą w Piśmie św. ok ?
Żeby nie było wątpliwości; Pan to nie biskup a teologia to nie Biblia , w przypadkach spornych wybieram zawsze Biblię choćby teolodzy stosowali nie wiem jakie łamańce.
Dlaczego o tym piszę bo widzę wcale nie niuansowe różnice w zachowaniu się instytucji kościoła tą z Pisma św. a tą aktualną.
Masz ochotę podjąć osobny temat ilu zaleceń Biblii kościół nie stosuje? no... po to aby określić skalę nieposłuszeństwa .

4.Rzeczywiście biskup nie może dyktować parlamentowi ustaw, ale może różnymi drogami wpływać na decyzje nie tylko Sejmu ale np.
na decyzje społeczne w sprawie np. referendum o wstąpieniu do UE.
sprawiedliwość wymaga przyznania się do tego ,że jest to wpływ coraz to bardziej mizerny.

5 .Rzeczywiście nie widzę różnicy pomiędzy laikatem a duchowieństwem , WSZYSCY jesteśmy ochrzczeni , działa na nas Duch św. a wszelkie różnice
wynikają Z RÓŻNICY FUNKCJI w ramach kościoła , jesteśmy członkami tego samego ciała ale mamy inne zadania ,
Więc jeśli ktoś został uzdolniony przez Pana do pełnienia posługi kapłańskiej to niechże ją wykonuje , ale niechże nie uzurpuje sobie prawa
do pełnienia innych obowiązków np. władzy skoro Pan go do tego nie uzdolnił , bo jeżeli Pan sobie tego nie życzy jest to grzechem.
prościej już nie potrafię...
A propos nie wiedziałem ,ze On jest socjalistą...

Z rodu Dawidowego... hm... Dawid był kapłanem ? ....ale władzę miał ... ciekawe czy i tym razem zaprzeczysz ...
chyba że , Bóg się pomylił bo w świetle dzisiejszej praktyki papieżem MUSI BYĆ KAPŁAN
a skąd to się wzięło z Biblii czy z teologii co jest dla Ciebie ważniejsze ?

6. Oho ! nie dam się "wykiwać"
Co, ze władza biskupia pochodzi od Boga ? zgoda, teraz określ granice jej wypełniania , władza ta dotyczy czego ?
liturgii , czuwania nad dogmatami wiary ok.
Ale czy tylko tyle ? Jeśli tak to po chrześcijańsku , ex Cathedra niechże będzie powiedziane tylko liturgia i dogmaty reszty się nie czepiamy ,
i tak byłoby chyba uczciwie, jeśli nie, jeśli życie chrześcijanina nie ogranicza się jedynie do świątyni to chyba logiczne jest ,ze ktoś taki
kto pełni władzę MUSI SIĘ ZNAĆ NIE TYLKO NA LITURGII , a na czym znają się księża ... no oprócz wymienionych dziedzin ?
ergo taka instytucja wypełnia swe funkcje jedynie cząstkowo "niedzielnie "
Tak to by było dobre , to daje pole do np. zwołania parlamentu laikatu który pełniłby wszystkie te funkcje których nie wypełnia duchowieństwo.
do czego im to potrzebne skoro i tak tego nie wypełniają ? pies ogrodnika ...

7. Palce mnie świerzbią aby poruszyć i temat Żydowski , może innym razem . dużo tego.
Postawiłaś zarzut ,ze nie trzymam się tematu , doprawdy ? upolityczniam temat ? rzeczywiście zagadnienia władzy nie dotyczą polityki ?
polityka ... to grzech przeciwko któremu przykazaniu ?
Powiedziałaś abym stworzył nową definicje władzy, ho ! ho ! mam przewrócić do góry nogami politologię ?

Skoro nie radzimy sobie z rządzeniem to może Go o to poprosić , argumenty przeciwne są ... nijakie.
Skoro kapłani sobie nie radzą...

No... ale jak On nam może pomóc w sytuacji kiedy taką pomoc odrzucamy ? nie tylko ateistyczne państwo...
ale i kościół ...taka "Zosia samosia"
"My wszystko wiemy, wszystko potrafimy , mamy profesorów
Co ? że laicyzacja. to chwilowy przypadek , to nieprawda że nie mamy większego wpływu na zachowania wiernych ... to plotka i potwarz !"

Że nikt i nigdzie tego nie powiedział ? fakt, ale tak się zachowuje...mówią ,że pycha jest matką wszystkich grzechów.

Pani z Częstochowy. Lourdes, Fatimy I Gwadelupy , Ostrobramska , zielna, gromniczna et cet. et cet.
Ile w ogóle jest tego typu określeń tyczących Matki Jezusa , nie wiem... ale to chyba nie szkodzi jej estymie, prawda ?

"- W imieniu jego królewskiej mości -zawołał trębacz
najjaśniejszego króla Szwedów, Gotów i Wandalów , wielkiego księcia Finlandii, Estonii, Karelii ,Bremy, Werdy , Szczecina , Pomeranii,
Kaszubów i Wandali , księcia Rugii , pana ingrii, Wismarku i Bawarii , hrabiego Palladynu Reńskiego , Juliahu, Kliwii, Bergu
... otwórzcie !"
Zaraz , zaraz to ile tytułów zebrał ten śmiertelnik ? Pan nie zasługuje na więcej ?

"Ile minut w godzinie a godzin w wieczności ...."

Powinien się zadowolić tym ze poganie " ukoronowali " Go cierniami na szyderstwo ... na nic więcej nie zasługuje ?
To mamy się kierować tym co uczynili poganie ? a do czego nam potrzebni poganie ? brak nam własnego rozumu ?
Nie słyszałaś ,że ku wolności wyswobodził nas Chrystus ?

I kto to mówi ?... teolodzy !!!... a skąd to wzięli ? skąd taka wybiórczość ?... bo nie z Biblii... eh ! znowu coś dopisali...
Jemu należy się korona i zaszczyty na Ziemi ale nie z pogańskich ust i rąk ale od Jego uczniów , to chyba oczywiste,
a my tylko o "koronacji" dokonanej przez pogan, rzeczywiście nie ma innej możliwości ?

Nie, nie tam gdzie jest Jego Królestwo to oczywiste ale tutaj na Ziemi, czy zganił kobietę która umyła mu stopy olejkiem ?
czy zgani nas jeśli poprosimy Go o to by był naszym Królem ?
To taki despekt ? Więc po cóż śpiewamy "Króluj nam Chryste ? ... tak dla fasonu czy szczerze ?

Oho ! czuję zbliżające się głosy oburzenia ,ze On wprawdzie jest Królem ... ale w naszych sercach , bo już nigdzie indziej , problem w tym ,
że w życiu społecznym , narodowym czy państwowym naszych serc jakoś nie widać...

To tak jakby powiedzieć do małżonki " kocham cię w sercu moje złotko..a inaczej już nie..."

Skąd ta nadwrażliwość ? tacy "czuli ? a nie zauważamy ,że w małym wiejskim kościółku ksiądz stoi odwrócony plecami do tabernakulum ,
plecami ? kiedy kapłan jest słusznego wzrostu to jeszcze nie byłoby tak źle...
cóż to za hipokryzja ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 20 2012 00:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Tak Marianno , pilnowanie lasu też ma wymiar polityczny, podobnie jak wychowanie dzieci ... czy pilnowanie procedur lotu samolotu
z prezydentem na pokładzie, kiedy fizyk opracowuje w zaciszu laboratorium nowy typ n. bomby nuklearnej to też ma to wymiar / i to spory / natury politycznej.

Pamietam z czasow socjalizmu. NIE MUSISZ SZUKAC POLITYKI, ONA CIEBIE ZNAJDZIE. Widze, ze dzialasz po tej mysli.
Skoro nie bezposrednio polityka, to przynajmniej wymiar polityczny. Jest to dla mnie piaty wymiar. Jaki ma sens polityczny pilnowanie lasu? Zaden, jedynie sens gospodarczy, ale gospodarka tez jest upolityczniona. Jesli chcesz powiedziec, ze zadne dzialanie czlowieka nie jest pozbawione aspektow politycznych, to znaczy, ze z polityki - przynajmniej dla niektorych bo nie kazdy sie z Toba zgodzi - zrobiono dziwke. Skoro tak, wiec jak ma byc powaznie traktowana?

Jaki wymiar polityczny moze byc w znakowaniu drzew do wyciecia? Czy ktos zostaje lesnikiem ze wzgledu na milosc do lasu, czy polityke? Dostaje pieniadze za pilnowanie i ochrone lasu, czy za glosowanie w parlamencie za lub przeciw projektowi ustawy?
Z jakich pobudek, Skierko, wlaczyles tutaj samolot prezydenki z bardzo brzydka sugestia? Wierzysz w sile sugestii? To slepa wiara.
Praca fizyka na rzecz uzbrojenia ma inny charakter niz praca lesnika. Ktos pracujac nad nowa bomba ma swiadomosc swego wkladu do dzialan obronnych bezposrednio, a to zaledwie posrednio ma zwiazek z polityka. Udzial fizyka ma wplyw na aspekty obronnosci danego kraju, natomiast jego dzialanie nie ma wplywu na polityke, ktora toczy sie niezaleznie od jego pracy.

Wrzucasz wszystkich do jednego wora i nie patrzysz na stan faktyczny. Dlatego dla Ciebie noworodek przez przyjscie na swiat dokonal aktu politycznego, choc nieswiadomie, ale dokonal i mozesz go nazwac politykierem. Ja sie od takich absurdow komunisycznych odcielam juz bardzo dawno, w bardzo mlodym wieku. Zycze Ci tego samego, a nie bedziesz tyle na forum narzekal i szukal winnych.

Polityka jest potrzebna do tworzenia i utrzymania pozadanego przez ludzi stanu, a nie pozadanego przez kilku zaledwie politykow. Niech nikt nie mysli, ze przez jakakolwiek swoja dzialalnosc bierze udzial w polityce, bo jest to olbrzumie klamstwo, po to, by nam "zamydlic oczy". Nie bierzemy w niej udzialu, a nawet wybory na ktore liczymy w imie demokracji, moga byc w dzisiejszych czasach bardzo latwo zfalszowane. Skoro powojenne referendum nawet na oczach miedzynarodowej komisji ogloszono z falszywym wynikiem, to do dzisiaj bylo wystarczajaco czasu aby sie udoskonslic, wiec poddaje wyniki wyborow pod olbrzymia watpliwosc.

.Rzeczywiście biskup nie może dyktować parlamentowi ustaw, ale może różnymi drogami wpływać na decyzje nie tylko Sejmu (..)

To znaczy, ze biskup ma sie zajmowac przede wszystkim polityka i szukac drog dotarcia do politykow. Ma zwyczajnie za nimi lazic, choc politycy go nie chca. Nie ma nic bardziej blednego! To nie polityka jest rola biskupa i kazdy biskup o tym wie. Twoja opinia pozostaje jedynie twoja opinia. Nie traktuj ludzi za istoty bezmyslne i na niczym sie nie znajace. Jestesmy wszedzie oklamywani i ktos moze ulec klamstwu, ale nie jestesmy glupi, Skierko!
Bog rozdal swa madrosc miedzy lud, wiec nawet czlowiek niewyksztalcony (rozne sa w zyciu tego przyczyny), moze pokazac sie spora madroscia. Takie osoby spotkalam w moim zyciu. Od osoby niewyksztalconej i prostej tez sie mozna czegos dowiedziec i nauczyc. Tak sie z Bozej Woli dzieje.

Oho ! nie dam się "wykiwać"
Co, ze władza biskupia pochodzi od Boga ? zgoda, teraz określ granice jej wypełniania , władza ta dotyczy czego ?
liturgii , czuwania nad dogmatami wiary ok.

Dlaczego ja mam biskupom ustalac granice wladzy biskupiej? Czy Bog ta wladze ograniczyl? Nie mysle. Dlaczego wiec czlowiek stawia sie na rowni z Bogiem chcac Boze decyzje zmieniac lub w nie ingerowac?
Dokladnie. Wladza biskupia od Boga pochodzi. Biskupa tylko Boze Prawo ogranicza. To co od Boga dane ma trwac.

ktoś taki
kto pełni władzę MUSI SIĘ ZNAĆ NIE TYLKO NA LITURGII , a na czym znają się księża

Jesli na kursie origami zbiera sie grupa ludzi, to nie znaczy, ze oni poznaja i beda sie znac jedynie na tym. Kazdy chodzi do pracy, wiec sie na niej zna. Ludzie utrzymuja w czystosci domy, wiec sie na tym znaja. Ktos gotuje, wiec sie na tym zna. Ktos uprawia ogrod, wiec sie na tym zna. Ktos inny zna na sporcie, malarstwie, literaturze, chemii, choc chemikiem nie zostal itd itp. Kazdy sie zna na wiecej niz jednej rzeczy, bo jest to stan naturalny czlowieka, czyli zgodny z Boza Wola. Tak samo ksieza. To grupa ludzi w ktorej istnieja rozne zainteresowania i tak jak wszyscy ludzie posiadaja rozne talenty. Nic ksiezom jako grupie ludzi nie brakuje.
Porownywanie ksiezy do diablow uwazam nie tylko nie na miejscu. To obelga, choc moze nie jestes tego swiadomym. Tylko diably maja swoje waskie specjalizacje i poza nie nie wychodza, bo tak sa stworzone. Waska spwcjalizacja. Czlowiek natomiast jest inny. Jest istota wyzsza, wiec Bog darzy ludzi wieloma uzdolnieniami, rozdal miedzy Swoje najwazniejsze stworzenie wiedze i madrosc. Bog darzy ludzi Laskami i nawet najgorszego grzesznika nie pozbawi Ich do konca.

Palce mnie świerzbią aby poruszyć i temat Żydowski , może innym razem . dużo tego.

Znow masz ochote z jednego tematu zrobic wiele. Taki maly balagan na forum. Kazdy osobny temat wymaga osobnego watku! Masz temat - zaloz nowy watek. Proste.
Na swedy dobrze pomaga talk z dodatkiem miety. Mysle, ze kupisz w aptece albo w drogerii.

Skoro nie radzimy sobie z rządzeniem to może Go o to poprosić , argumenty przeciwne są ... nijakie.
Skoro kapłani sobie nie radzą...

Jestem pewna, ze te Twoje rozumienie rzedzenia odbiega od Bozych planow.
Powinienes wiedziec, ze Boga mozna prosic o wszystko. Pros wiec, ale sie nie zdziw jesli twoje pomysly nie dojda do skutku. Jedynie Bog wie, co komu i na ile potrzebne w drodze do Dobra, ktorym On Jest.

Skierko. Jesli w Twoim kierunku zostaje wyslana wiazka swiatla, to spojrz na nia przez pryzmat, a zobaczysz jej spektrum. Ty taka wiazke wpuszczasz przez otwor do skrzynki wylozonej czarnym aksamitem. Co Ci po tym? Co widzisz?

Pani z Częstochowy. Lourdes, Fatimy I Gwadelupy , Ostrobramska , zielna, gromniczna et cet. et cet.
Ile w ogóle jest tego typu określeń tyczących Matki Jezusa , nie wiem... ale to chyba nie szkodzi jej estymie, prawda ?

Skoro Bog uczynil Maryje Krolowa Niebios, nie dziwi ilosc tytulow.
Zaraz , zaraz to ile tytułów zebrał ten śmiertelnik ? Pan nie zasługuje na więcej ?

Zalezy o jakom panu mowisz. Taki jeden pan, nie zasluguje, ale Bog ma ich wiele.
Bog ma nie tylko wiele Tytulow, ma tez wiele Imion. Zeby Je ustalic, musialabym kilka miesiecy jedynie tym sie zajac. Jest tego bardzo duzo i nie ma gwarancji, ze jest sie w stanie ustalic wszystko, co na Ziemi, a nie wiemy jak Boga tytuluja i jakimi imionami nazywaja w Niebie.

Powinien się zadowolić tym ze poganie " ukoronowali " Go cierniami na szyderstwo ... na nic więcej nie zasługuje ?
To mamy się kierować tym co uczynili poganie ? a do czego nam potrzebni poganie ? brak nam własnego rozumu ?
Nie słyszałaś ,że ku wolności wyswobodził nas Chrystus ?

Brawo Skierko. Podburzanie przeciw poganom!
Piszesz hasla o wolnosci, a gdzie jest Twoja wolnosc skoro slowo "polityka" zniewolilo Ciebie calkowicie.
Bog wolal byc ukoronowany przez wroga, a nie brac udzialu w ceremonii jaka dotyczy kazdego krola, niezalaznie od tego, czy to dobry, czy zly krol. Bog byl Godny specjalnej ceremonii, a skoro ludzie tego nie potrafili inaczej uczynic, wiec stalo sie jak sie stalo. Kropka. Nie ma dyskusji, ani odwrotow. Wytykanie po wiekach tego co sie stalo, nie przystoi. Bog sie na taka ceremonie zdecydowal i jest to niepodwazalne. Bog bedac Wszechwladnym mogl przeciez to odrzucic, ale tego nie uczynil, co Jego wole potwierdza. Szatanowi jest to o tyle na reke, ze bedzie ta Koronacje ludziom wytykal nazywajac ja po swojemu, to znaczy oszukujac ludzi. Jeszcze raz Ciebie zapytam. Po czyjej stoisz stronie?

I kto to mówi ?... teolodzy !!!... a skąd to wzięli ? skąd taka wybiórczość ?... bo nie z Biblii... eh ! znowu coś dopisali...
Jemu należy się korona i zaszczyty na Ziemi ale nie z pogańskich ust i rąk ale od Jego uczniów , to chyba oczywiste,
a my tylko o "koronacji" dokonanej przez pogan, rzeczywiście nie ma innej możliwości ?

Teolog to mowiac nieco inaczej - poszukiwacz Boga. Wiedza o Bogu jest rozdana, tak samo jak Bog rozdal wszelka inna wiedze. Nigdy na swiecie nie bylo nikogo i nie ma, kto by mial cala wiedze. Wiedze trzeba poszukiwac, zdobywac, zbierac. Wsrod teologow jest duza kompensacja wiedzy o Bogu i chwala im za to.
Teolodzy nie dopisuja nic do Biblii, to w czasach dawnych zostaly slowa Starego Testamentu "nieco" poprawione. Z czyjej woli i dlaczego? Caly czas chodzi o jedno i to samo. Wizerunek Boga, ktorego szatan nie chce bysmy poznali! Ma to zwiazek z przyjsciem szatana w roli Mesjasza, do ktorej od wiekow sie przygotowuje. Chce, aby ludzie mu sie poklonili, wchodzac miedzy Boga a czlowieka, gdyz w ten sposob ludzie zamkna sobie droge do zbawienia. Trzeba nie tylko wiedziec, ze Bog jest Miloscia, jast laskawy, nieskory do gniewu, choc potrafi sie gniewac, nie unosi sie, jest Miekki i Lagodny jak baranek, lubi sie ulitowac, zmilowac, ale trzeba tez poznac wyglad Jego Twarzy, by Go moc rozpoznac. Wyglad Swej Twarzy dal nam na zdjeciu powstalym na Calunie Turynskim. Jesli sie ten Wizerunek codziennie widzi, to nie da sie oszukac falszywemu mesjaszowi. To nasze zabezpieczenie na ktorym Bogu zalezalo. Bog chce by Jego dzieci znaly Jego Wyglad i nigdy nie mial zamiaru ukrywac sie przed nami. Skoro z powodu grzechow nie mozemy patrzec na Twarz Boga, dal wiec fotografie, z ktorej powinnismy sie nauczyc Jego Twarzy i zapamietac. Chyba, ze odrzucenie Tego Wizerunku i ignorancja ludzka spowoduje stanie na kolanach przed szatanam. To bardzo realne i wystarczajace, by Bog na Sadzie Ostatecznym nie bral tych osob w obrone. Zamiast myslec o sprawach wazniejszych, podsuwa sie temat zastepczy - intronizacje. Nie od niej wszystko zalezy, a od znajomosci Bozego Wizerunku i umilowaniu Boga, ufnoci Jemu, poddania sie Jego Krolestwu jak prawdziwi poddani krolestwa. Nelezy w koncu potraktowac Boga powaznie, bo Bog jest nadzwyczaj powaznym, jak nikt inny na swiecie. Jest konkretny, wiec nie bedzie sie bawil z ludzmi w drobiazgi i tematy zastepcze. Boga nie da sie oszukac, czlowiek co najwyzej moze siebie samego oszukac sluchajac przeciwnikow, a pozniej wrzeszczec i jeczec, gdy droge do zbawienia z powodu ignorancji sobie zamknie.

Oho ! czuję zbliżające się głosy oburzenia ,ze On wprawdzie jest Królem ... ale w naszych sercach , bo już nigdzie indziej , problem w tym ,
że w życiu społecznym , narodowym czy państwowym naszych serc jakoś nie widać...

Zawsze starasz sie przewidziec, ale prorokiem nie jestes.
Szkoda, ze ludzie nie nosza swych serc na wierzchu, tak zebys Ty mogl zobaczyc to, co nie dostrzegasz. W spoleczenstwie polskim mam setki, a moze tysiace przykladow dzialan wyplywajacych od serca, czyli z milosci. Milosc jest darem od Boga i wiele osob Nia sie kieruje. Dobro jest jednak tak bardzo zwyczajne, ze czesto ludzie tego nie dostrzegaja. Zlo natomiast jest krzykliwe lub bolesne, wiec nie ma sposobu by nie zauwazyc. Mimo to, Milosc i Dobro dominuja na swiecie.

To tak jakby powiedzieć do małżonki " kocham cię w sercu moje złotko..a inaczej już nie..."

Miejscem naturalnym milosci jest serce. Nie wiem co znaczy kochac inaczej, podejrzewam, ze to brudny seks nie majacy z miloscia nic wspolnego. We wszelkim dzialaniu pochodzacym od serca czyli z milosci jest daznosc do czystosci, a nie brudu. Nawet seks, ktory ja w takiej sytuacji nazywam wspolzyciem plciowym, wyglada inaczej, nie umiejsza czlowiekowi. Istnieje mozliwosc wspolzycia plciowego, bez narazania sie na propagowane brudy, w ktorym nic czlowiekowi nie braknie co do rozkoszy, jednak nie bedzie to ponizajace dla czlowieka. Wystarczy kierowac sie miloscia i glosem wewnetrznym. Czlowiek sam moze rozeznac i poznac.

Skąd ta nadwrażliwość ? tacy "czuli ? a nie zauważamy ,że w małym wiejskim kościółku ksiądz stoi odwrócony plecami do tabernakulum ,
plecami ? kiedy kapłan jest słusznego wzrostu to jeszcze nie byłoby tak źle...
cóż to za hipokryzja ?

Jeszcze hipokryzje musisz zarzucac? Twoje zarzuty biora sie z niezrozumienia tematu.
Tabernakulum moze byc w rozych miejscach w kosciele umieszczone, wiec nie zawsze tak jest! Ksiadz na wzor Jezusa jest zwrocony twarza do ludzi, tak jak On do swych uczniow w czasie Ostatniej Wieczerzy. Przeszkadza komus, ze Bog jest wizualnie (Tabernakulum) za plecami ksiedza? Niech sie niepotrzebnie nie zraza. Bog czesto staje za plecami czlowieka, czego nikt nie widzi, a Bog tak Sam wybiera, bo tak chce. Jesli Bogu cos nie przeszkadza, nie bedzie Mu czlowiek dyktowal co ma lub nie przeszkadzac. Wola Boga sie liczy, a nie ludzkie wymysly. Jesli ktos ma jednak problemy ze staniem plecami do Tabernakulum, to problem juz w zasadzie nie istnieje, gdyz jest przez papieza dopuszczona Msza Trydencka. Co tu jeszcze wyszukiwac, skoro wszystko ma swoj porzadek.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 20 2012 12:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228


Oho ! "bez poł litra nie rozbieriosz "
Więc może po kolei , po małym punkciku . Clausewitz powiedział ze wojna jest jedynie zbrojnym przedłużeniem polityki w znaczeniu dyplomacji
co do tego politolodzy są zgodni.
Wygrywanie wojen ma wpływ na dalsze dzieje polityki np. PRL był dzieckiem Jałty ok. ?

Już pierwsza wojna św. wykazała że można wygrać wojnę niekoniecznie mając lepiej wyszkoloną armię ale
WIĘKSZE ZASOBY GOSPODARCZE pozwalające prowadzić tzw. wojnę na wyczerpanie.

Co ja to o pierwszej wojnie , wojna secesyjna wykazała ,że nawet bitna armia południa nie jest w stanie dłużej walczyć pozbawiona zasobów
przemysłowo-surowcowych .

Podczas drugiej wojny św. Niemcy byli o krok od spowodowania załamania gosp. W. Brytanii topiąc statki z zaopatrzeniem jak myslisz
czy to były jedynie czołgi ? Nie Marianno to była żywność , lekarstwa , paliwo ,komponenty chem . itd.

A ostatnia "zimna wojna" ... sami Amerykanie przyznają że wygrali ja generałowie "General Motors i General Dynamics "
bez jednego strzału przegrało imperium dysponujące bronią nuklearną... jak ?

To między innymi farmer który dba o powierzony areał a nie tylko obsiewa go z brzegu żeby zwieść "naczalstwo" To mechanik który naprawia
o ile to możliwe traktor , a nie zostawia go na polu i pisze oświadczenie że jest on już nie do użytku, to leśnik który rzetelnie dba o swoje
obowiązki a nie "upycha" je po paskarskiej cenie " na lewo " bez tych ludzi prezydent USA byłby bezsilny jak pierwszy sekretarz KC . KPZR .
Byłby niczym...

A ostatnia filmowa karykatura prezydenta USA , przedstawiająca go jako człowieka o miękkim falującym, kręgosłupie /Taiwan /
w rozmowach z Chinami , jakoś ta ich zda się niewzruszona postawa obrońców wolności topnieje gdy w grę wchodzi gospodarka , i co ?

Przepraszam ,że nie przechodzę do następnego punktu zanim nie wyczerpie się pierwszy temat , ale widzę tak będzie lepiej ...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 21 2012 01:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Oho ! "bez poł litra nie rozbieriosz "

To wez sobie te pol litra czegos i rozbieraj co chcesz.

Więc może po kolei , po małym punkciku

Nic z tego. Uwazam, ze wykazalam wystarczajaca duzo uwagi do Twojej zmiany tematu.
W watku, gdzie ktos pisze o budowaniu z Bogiem relacji, czyli nastawieny jest na pokoj, Ty burzysz mysli przez polityke w Twoim rozumieniu, oraz wojny! Nie umiesz sie troche pohamowac? NIe bedziesz mnie wodzil po kroczku w kierunku Twojej wlasnej ideologii. To ci sie nie uda. Ze wzgledu na to, ze szanuje moj wlasny czas, nie przedluze tej rozmowy, gdyz nie widze w tym celu.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 21 2012 12:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

Ok. rozumiem.
Nie rozumiem dlaczego wchodzisz w temat skoro Ci nie "leży" ?
W browarze nie powinien pracować ktoś kto nie znosi zapachu chmielu .
Temat w którym WYRAŹNIE i bez niedomówień mówi się o wyrażeniu woli Intronizacji prze władców państwa
jest wybitnie polityczny ,więc co tutaj robisz ?

Tylko jedna wątpliwość , skąd to wzięłaś,no... to że polityka burzy pokój ,oświeć mnie
o który fragment Pisma Ci chodzi ?
A to nie słyszałaś o tym ,że Słowa Pana nie przyniosły na Ziemię "świętego spokoju"
wprost przeciwnie miecz !

Gdybyś nie była niewiastą powiedziałbym ,że jesteś ... kapłanem .. jednym z tych którzy
odrzucą , przekręcą ,przemilczą wszystkie świętości dla "świętego spokoju "

Kapłani ST też go chcieli mieć , nie bacząc na cenę...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 21 2012 20:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Choc mialam nie pisac, jadnak nie zostawie Twojego postu bez odpowiedzi, gdyz stosujesz zarzuty "na wyrost".

Nie odpowiadalabym, gdyby nie fakt, ze forum jest miejscem publicznym.

Temat dotyczy wiary, a wszystko co jest z nia zwiazane, wiec Kosciol tez, interesuje mnie. To czemu sie sprzeciwiam jest nadmiernym upolitycznianiem kazdej dziedziny zycia, a nawet wiary, ktora jest sprawa indywidualna kazdego czlowieka i nie ma nic wspolneo z polityka. Jest to przeciaganie liny. Bog rzadzi swiatem, a nie polityka nim rzadzi (wbrew pozorom). Zycie ludzi zalezy glownie od Boga, a nie polityki. Jesli Bogu przeciwstawia sie polityke, jest to tworzeniem bezosobowego przeciwnika Boga, choc przeciwnik jest konkretny i ma swoje imie. To jedynie forma kamuflazu sil zla.

Zasada dyskusji jest nie tylko argumentacja, bo takze wysuwanie kontrargumentow. Jednak najbardziej istotny argument zostal pominiety. Powtorze. Dopiero chwila przyjscia Mesjasza stanie sie jednoczesnie aktem politycznym, gdyz polityka nabierze innego wymiaru i nastapi polaczenie Kosciola i Krolestwa. Obecnie nie ma podstaw, by upolityczniac aspekty wiary.

Czy polityka nie burzy pokoju? Kto zna prawdziwe powody chocby jednej wojny? II W.S. byla ponoc z powodu poszerzenia przestrzeni zyciowej dla niemcow. Nie ma nic bardziej klamliwego w tej materii. Przestrzen zyciowa mozna latwo powiekszyc nie biorac innych pod ucisk, ani z nimi nie walczac. (Temat nadaje sie do osobnego rozpatrzenia - off topic.) Sam piszesz, ze wojna jest przedluzeniem polityki, a ja dodam - zlej polityki, bo polityke mozna prowadzic inaczej.

A to nie słyszałaś o tym ,że Słowa Pana nie przyniosły na Ziemię "świętego spokoju"
wprost przeciwnie miecz !

Miecz obosieczny kazdy czlowiek na Sadzie Ostetecznym odczuje. Ty tez. Poznasz wtedy czym sa Jego slowa.

Gdybyś nie była niewiastą powiedziałbym ,że jesteś ... kapłanem .. jednym z tych którzy
odrzucą , przekręcą ,przemilczą wszystkie świętości dla "świętego spokoju "

Kapłani ST też go chcieli mieć , nie bacząc na cenę...

W tym rzecz, ze ja nie milcze, odrzucam zlo; a podejrzenia o przekrety nalezy wykazac tzn. udowodnic!
Nie wiem o jakich swietosciach piszesz. Dla kogos Swietosc jest tylko Jedna - Bog, dla kogos innego - polityka.
Tutaj ujawniasz swoj stosunek do kaplanow. Nie kazdy taki ma. Najlatwiej jest zrzucac wszystkie problemy na Kosciol, kaplanow oczernic, bo nie daja sie wciagac w duskusje o sobie i zgodnie z postawa Jezusa, nie bronia sie. Jednak nikt im nie zabroni mowic prawde i po stronie prawdy sie opowiadac.
Czasy Starego Testamentu sa chyba dla Ciebie zbyt odlegle. W Nowym Tesamencie (Ew. Wg Sw. Jana) wyraznie jest powiedziane, o przyczynach odrzucenia Jezusa i nie jest to spokoj jak sugerujesz. Kazdy moze sam przeczytac.

Krotko. Kosciol to osoby, a polityka to dzialalnosc. Zarzuty pod adresem Kosciola dotycza osob, a zarzuty pod adresem polityki nie dotycza nikogo, bo polityka jest bezosobowa. Brak tu rownowagi, co ma korzysc przyniec zlu.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 23 2012 12:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

No...widzisz od razu należało tak zacząć , byłoby mniej problemów ...

Co to znaczy nadmierne upolitycznienie ? dla mnie nic nie znaczy czym się ono różni od niewystarczającej ilości polityki nie wiem,
użyłaś niezrozumiałej dla mnie terminologii.

Problem w tym ,ze aktualny kryzys kościoła jest kryzysem władzy, może precyzyjniej ... braku władzy, do wiernych ma kto mówić
ale nie ma kto nimi rządzić, są kaznodzieje brak pasterza , czy to jest polityka , tak z definicji , tam gdzie jest władza tam i polityka.

Jeślibyś zadała sobie trudu i zanalizowała MECHANIZM DZIAŁANIA materializmu praktycznego i zastanowiła nad
ŚRODKAMI PRZECIWDZIAŁANIA nie byłoby problemów ze wzajemnym zrozumieniu .
Są dwa wyjścia z sytuacji albo niedomagania zlikwidować albo czekać na rozpad i kontemplować biernie jego fazy...

Co, ze bramy piekielnie go nie przemogą ? tak ale wcale nie znaczy ze nie zostanie nas garstka ... w katakumbach...
tego Marianno Pan nie powiedział...

Problem w tym ,ze kościół którego mam honor być członkiem zachowuje się jak PRL za czasów tow. Edwarda G.
Wtedy obowiązywała zasada urzędowego optymizmu tzw., "propaganda sukcesu "
karano tych którzy sygnalizowali zbliżające się niebezpieczeństwo a nie tych którzy prokurowali stany zapaści gosp...

Czy słyszałaś kiedyś zatroskany głos biskupa w tym temacie? a może ja mam złe informacje ?

Widzisz posłużę się parafrazą aforyzmu H. Steinhausa / matematyk /
"Można żyć w kraju w którym są telefony, można żyć w kraju w którym telefonów nie ma , nie można zryć w kraju w którym telefony
są ... ale nie działają. "
Kościół może mieć władzę hierarchiczną lub demokratyczną ale kościół ucierpi jeśli władza jakakolwiek .. nie działa .

A propos... nie znalazłem w Twoich wypowiedziach bodaj jednego krytycznego zdania o funkcjonowaniu kościoła, to przypadek ?
Marianno ... instytucja to nie Bóg...
Więc w szedłem w ten temat bo pomyślałem ,ze jeżeli hierarchia tematu nie jest w stanie ogarnąć to może Pan ... zrobi tą robotę, za nas,
jeżeli tak bardzo sobie nie radzimy , czemu nie ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 24 2012 00:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

No...widzisz od razu należało tak zacząć , byłoby mniej problemów ...

Widac jestem problemem dla tworzacych problemy, bo sie za nimi nie opowiadam. Trzeba rozrozniac co jest prawdziwym problemem, a co niepotrzebnie urasta do rangi problemu. Wskazywanie problemow tam gdzie ich nie ma, jest ta sama kategoria tworzenia tematow zastepczych.

Problem w tym ,ze aktualny kryzys kościoła jest kryzysem władzy, może precyzyjniej ... braku władzy,

Wiec wladza jest, ale jej nie ma. To jest, czy nie ma? Skad sie bierze taka sprzecznosc? Musi byc tego przyczyna. Przyczyna moze byc jedynie bledne rozumienie wladzy biskupiej. Jesli sie tego nie rozumie, jeszcze trudniej jest mowic o dzialaniach Kosciola, ktore w mysl definicji odpowiadaja polityce. Jesli cos jest podobne, nie znaczy ze jest rownoznaczne.

są kaznodzieje brak pasterza

"Ego sum Pastor bonus" - tak prawdziwy Pan powiedzial. On jest pieknym, wspanialym i bardzo dbalym Pasterzem, wie wszystko o Swoich owieczkach. Podziwiam Boza dbalosc o kazdego czlowieka.

Jeślibyś zadała sobie trudu i zanalizowała MECHANIZM DZIAŁANIA materializmu praktycznego i zastanowiła nad
ŚRODKAMI PRZECIWDZIAŁANIA nie byłoby problemów ze wzajemnym zrozumieniu .
Są dwa wyjścia z sytuacji albo niedomagania zlikwidować albo czekać na rozpad i kontemplować biernie jego fazy...

Nie bede robila powtorki z rozrywki! Tak mnie w mlodosci karmiono materializmem, ze przekarmiono i zgodnie z reakcja naturalna, musialam "oddac", bo bylo za duzo. W tym przypadku rzeczywiscie sa tylko dwa wyjscia i u mnie poszlo to gora.
Czy w kazdej sytuacji sa tylko dwa wyjscia i to akurat tylko te przez kogos wskazane? Nie jest to prawda.
Kontemplacja nie jest bierna wiec wystarczy zbadac aktywnosc mozgu by sie przekonac. Myslenie nikomu nie zaszkodzi w odroznieniu od bezmyslnosci.
Chyba, Skierko, bardziej pasujesz do materializmu dialektycznego.

Problem w tym ,ze kościół którego mam honor być członkiem zachowuje się jak PRL za czasów tow. Edwarda G.
Wtedy obowiązywała zasada urzędowego optymizmu tzw., "propaganda sukcesu "
karano tych którzy sygnalizowali zbliżające się niebezpieczeństwo a nie tych którzy prokurowali stany zapaści gosp...

Wiec Twoja przynaleznosc do Kosciola to tytul honorowy? Taki Honoris Causa Kosciola?

Nie zmieniaj historii! Propaganda sukcesu byla od samego poczatku socjalistycznej Polski, a najwieksza rola miala w czasach powojennych, a nie za czasow gierkowskich, kiedy widac bylo jej okrojenie i nawet pewne wyciszenie. W jakich latach na murach wisialy transparenty w stylu "wykonalismy 540% normy"? To nie czasy gierkowskie. Za Gierka zdarzylo sie, ze dyrektor bardzo powaznego przedsiebiorstwa odmowil podpisania naciaganych wynikow dla pokazania przekroczenia normy. W czasach stalinowskich dostal by nawet kare smierci, a w czasach gierkowskich jedynie musial zadowolic sie inna praca. Zostal przeniesiony.
Optymizm Kosciola nie ma nic wspolnego z jakas socjalistyczne propaganda sukcesu.

Prawdziwy Kosciol poklada ufnosc w Bogu niezalenie od wielu zawieruch i atakow. Bogu watro wierzyc i ufac. Kto ostatecznie zwyciezy? Najsilniejszy, a Bog jest Nim!!! Kosciol swoja postawa nie przeczy, a potwierdza to co mowi.

Czy słyszałaś kiedyś zatroskany głos biskupa w tym temacie? a może ja mam złe informacje ?

Czy jakiekolwiek troski biskupie sa po to, by tworzyc niepokoje? Wystarczy, ze sa inni ktorzy wprowadzaja nadmierne i niepotrzebne niepokoje spoleczne i robia to w okreslonym celu. Wprowadzanie niepokoju ma zdestabilizowac pojedynczego obywatela, by mozna nim bylo sterowac w sposob dowolny. Zlo stosuje strach nie na darmo i ma na uwadze mozliwosci psycho - fizyczne czlowieka. Dlatego jestesmy regularnie poddawani probom zastraszania.

Widzisz posłużę się parafrazą aforyzmu H. Steinhausa / matematyk /
"Można żyć w kraju w którym są telefony, można żyć w kraju w którym telefonów nie ma , nie można zryć w kraju w którym telefony
są ... ale nie działają. "

Czlowiek moze zyc bez telefonu, pralki, lodowki i innych dobrodziejstw naszych czasow. Przez wieki tak bylo. Czlowiek nie moze zyc bez chleba. Co komu po telefonie jesli umrze z glodu?
Jesli moj telefon przestanie dzialac to postawie go na kredensie i bede podziwiac formy sztuki uzytkowej.

instytucja to nie Bóg...

Ale to Boza instytucja i wedlug Jego Woli!

może Pan ... zrobi tą robotę, za nas,
jeżeli tak bardzo sobie nie radzimy , czemu nie ?

My sobie nie radzimy? Nie wiem z kim sie identyfikujesz, bo my w Kosciele radzimy sobie bardzo dobrze, a nawet lepiej i nie musimy oczekiwac od Boga, by nas wyreczal. Lenistwo nie przystoi, a kazdy wypelnia - na tyle na ile potafi, a Bog wie najlepiej kto i co - zadania od Boga pochodzace i Jemu sluzy!
Sluzba Bogu - tajemnica optymizmu, ktora wlasnie publicznie wyjawiam.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 25 2012 19:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

Więc może jeszcze bardziej prosto , skrótowo.

Pytanie pomocnicze ,które jak sądzę wiele wyjaśni.
Załóżmy , że żyjesz w czasach przed reformacyjnych , jesteś kapłanem,masz polecenie handlu odpustami , wykonałabyś je czy też nie ?
Jeżeli to Bóg rządzi kościołem ... to chyba powinnaś spieniężyć Jego Łaskę . czy się pomyliłem ?
Odpowiedź bardzo wiele wyjaśni.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 26 2012 01:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Zadajac pytanie nie miales chyba na mysli odpowiedzi na tak lub nie. Zeby moc cokolwiek powiedziec, nalezy przeniesc sie mysla do danej epoki i postarac sie ja chociaz troszeczke rozumiec. Inaczej nie ma to sensu. Nalezy pamietac, ze odpowiedz dzisiejszego czlowieka w odniesieniu do dawnej epoki bedzie zawsze stac w pewnym oderwaniu od dawnej rzeczywistosci. Wiekowy rozwoj wiedzy oraz mysli jest zbyt duzym dorobkiem, by mozna bylo bez szkody dla danej epoki dopuscic sie ogolnych stwierdzen. Poniewaz wiedza ma zwiazek z nasza swiadomoscia, wiec jest spora roznica miedzy swiadomoscia czlowieka wspolczesnego, a tego sprzed wiekow i trzeba zawsze to miec na uwadze. Nie chce powiedziec, ze swiadomosc ludzi sprzed wiekow byla gorsza - ona byla poprostu inna.

Dzisiejsza swiadomosc dyktuje, ze Laski Boze nie sa na sprzedaz. Czy tego kiedys nie wiedzieli? Bog zsyla Laski i je odbiera w sposob tylko Jemu wiadomy. Wiemy tez, ze wszystko ma swoje cene. Wyglada to tak, ze za brak posluszenstwa Bogu, Bog moze (wg. wlasnego Uznania) czlowiekowi rozne Laski odebrac, a czlowiekowi poslusznemu Bogu i bogobojnemu, swoich Lask dolozyc. Logicznym wiec jest, ze czyniac dobro moze ktos liczyc na Bozych Lask przyplyw. Nie ma w tym nic niewlasciwego i jest zgodne z Bozymi Decyzjami. Jesli sie wezmie pod uwage czlowieka, ktory pragnie czynic wiecej dobra niz jest w stanie, wiec szuka drogi w tym celu. Najprostsza droga jest danie komus pieniedzy, na kogo liczymy, ze dzieki nim, wiec takze w naszym imieniu, bedzie czynil dobro. Czlowiek - pomimo roznych swiadomosci na przestrzeni dziejow - jest ciagle taki sam. Dzisiaj postepujemy analogicznie. Jesli gdzies sie wydarzy tragedia i wiemy o ludziach bedacych w potrzebie, pragniemy im pomoc, wiec czynic dobro. Skoro kazdy jest zajety wlasna praca, wiec nie moze byc fizycznie na miejscu zdarzenia, organizuje zbiorke pieniedzy, lub na taka zbiorke reaguje dajac tyle na ile go stac. Kazdy liczy, ze pieniadze przez niego ofiarowane przyczynia sie dobru, czyli konkretnej i docelowej pomocy. Tutaj jest analogia. Dobro mozna czynic osobiscie, lub przez srodki materialne przyczyniec sie do czynienia dobra. Bog zna nasze intencje, wiec moze sie zdarzyc, ze kilka zlotych danych od seca zostanie czlowiekowi zeslaniem Lask wynagrodzone. Pisze "moze", poniewaz w Boga Decyzje nie moge ingerowac. Bog jest szafarzem Lask, wic rozdaje je wedlug wlasnego Uznania.

Jeżeli to Bóg rządzi kościołem ... to chyba powinnaś spieniężyć Jego Łaskę . czy się pomyliłem ?

Calkowicie. Boze Laski nie sa na sprzedaz.
Załóżmy , że żyjesz w czasach przed reformacyjnych , jesteś kapłanem,masz polecenie handlu odpustami , wykonałabyś je czy też nie ?

Takiego polecenia nikt by nie wydal. Jezeli bylo przyjete ofiarowanie wlasnych pieniedzy w nadzieji czynienia dobra przez innych, jest to stan przeciwny do handlu, choc patrzacy z boku moze tak zrozumiec. Nie mozna ludziom odmawiac wiary, a ludzie wierzyli, ze ich dary ("zaplata") przyczyni sie do Laskawoci. Mowi sie, ze w ten sposob kupowali sobie najlepsze miejsca w kosciele, z przodu, blisko oltarza. Napewno? A czy ktos kiedys pomyslal, ze ci, ktorzy mieli duzo pieniedzy byli ze znanych duzych rodow, a w tamtych czasach w odroznieniu od naszych czasow, czlowieka szanowalo sie chocby za jego pochodzenie. Nie jest to, moim zdaniem, wyraz przekupstwa, a jedynie szacunku naleznego czlowiekowi, o czym juz dzisiaj nie myslimy.

Czy przyjelabym pieniadze na rzecz kosciola? Dlaczego nie? Jasli ktos poklada nadzieje w kosciele, ufa jego dzialaniom i staraniom i jak jest przyjete przynosi dobrowolne dary (nikt do tego nie zmuszal), wiec dlaczego mialabym odmowic? Czy Kosciol nie karmil glodnych? Czy nie pomagal i nie uczyl uprawiac pola, piec chleb, chodowac zwierzeta, produkowac maslo i sery, produkowac piwo (reukcja bakterii chorobotworczych). Sa tego dowody jeszcze dzisiaj. Wystarczy wybrac sie do Postel w Belgii i posluchac przewodnika mowiacego o dzialalnosci zakonnikow na tamtym terenie. Glodni z okolicy przychodzili pod brame zakonu i dostawali jedzenie, ubranie i pieniadze. Sami zakonnicy ciezko pracowali uprawiajac pola, hodujac zierzeta, uprawiajac ogrod i nie tylko. Dostawali tez pieniadze, ale dzieki temu walczyli z glodem i bieda na tamtym terenie. Pieniadze im ofiarowane oraz osobista, ciezka praca sprawily duzo dobra. Poniewaz znali ludzi z okolicy, oszustowi nie dali, bo wiedzieli dobrze komu daja. Przyczynili sie do rozkwitu zycia na tamtym terenie.

Jesli mialabym nie brac pieniedzy, ze wzgledu na podejrzewanie niebezpiecznych zarzutow przeciw Kosciolowi, musialoby sie to stac pod wplywem Ducha Sw. podpowiedzi. Taki stan zalezy jedynie od Bozej Woli i osobistej z Bogiem relacji. Dlatego mowic o tym, co byloby wtedy, nie jest latwo. W wiekszosci akceptujemy stan zastany i nie sprzeciwiamy sie. Jesli juz sprzeciw, to musi byc jego powazna podstawa, bo inaczej nie ma sensu. Tylko glos Ducha Sw. bylby wystarczajaca podstawa.

A, jednak - wszystko od Bozej Woli zalezy!

P.S. Skierko. Ja Tobie z checia odpowiadam, ale to znow odstepstwo od glownego tematu.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 26 2012 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228

Odstępstwo od tematu ? no ,chyba nie tak bardzo.

Jeżeli Pan dopuścił do rozbicia kościoła / dopuszczanie to nie to samo co akceptacja /
to jakże źle działo się w tamtych czasach ?

Co twoim zdaniem spowodowało tak masową , gwałtowną reakcję społeczną . to przypominało eksplozję
Eksplozja nigdy nie powstaje jeśli nie nagromadzi się niszczącego potencjału bez możliwości ujścia , rozładowania.
Przybij na drzwiach jakiegokolwiek kościoła buntownicze tezy i co będzie rewolucja ? ależ skąd !
papier Lutra nie wywołał niezadowolenia... on je wyzwolił.To nie ładunek wybuchowy to zapalnik .

Jeśli tak było to znaczy ,ze obok oficjalnego nurtu życia kościoła istniało życie nieoficjalne ... o zasięgu porównywalnym a niekiedy większym
niż to prezentowane na ambonie , tyle ,że kneblowane ...
Czy moje wnioski są prawidłowe ? Jeżeli tak, to na ile zmieniono SYSTEM SPRAWOWANIA WŁADZY ? wyciągnięto wnioski, przepraszam za
skrzywienie zawodowe np. zmodyfikowano kanały przepływu informacji tak aby np. papież nie dowiadywał się o tym co się dzieje
w sprawie molestowania w Irlandii via... pogańską prasę.

No dobrze ale my tutaj o współczesności , teraz pora na zaskoczenie .
Sytuację dzisiejszą oceniam jako gorszą niż wtedy, dlaczego ?

Wtedy nie poddawano w wątpliwość SAMEJ POTRZEBY ISTNIENIA KOŚCIOŁA , toczono spory , ba wojny , ale nie padały zdania
"Bóg tak ,kościół nie " !!! tego nikt nawet nie śmiał omawiać , choćby prywatnie , dzisiaj owszem tak ... i to niekiedy publicznie .

Co że dzisiaj nie będzie walk religijnych ? to dobrze i źle jednocześnie , dlaczego źle ? bo to świadczy min. i tym ,że narasta
ZOBOJĘTNIENIE RELIGIJNE , a któż będzie bił się o coś co nie jest dla niego ważne ?

Co ?, że krytyczne uwagi pod adresem władz kościoła nie istnieją jeśli się o nich nie będzie mówiło ? złudzenie ,to tylko złudzenie.
Nie będzie wybuchu ,bo owo niezadowolenie może działać przez "głosowanie nogami " i coraz to bardziej pustoszejące świątynie.

Jest bariera w rozwoju kościoła ;
Laikat , pozbawiony "rasistowsko " praw decydowania choćby o części spraw kościoła ,lekceważony w dobie egalitaryzmy zaczyna zachowywać się symetrycznie.

Kto to może ogarnąć ? papież ? nie Marianno biorąc pod uwagę
"ciśnienie systemu ' to zadanie ponad jego siły , to wymaga zmian także politycznych , politycznych nie w sensie spraw państwowych
ale zmiany sposobu prowadzenia instytucji / np. o sądownictwie już rozmawialiśmy / zmiany na rzecz Pisma św. zwłaszcza Dziejów Apostolskich ,
ergo odejścia od komentarzy na rzecz Oryginału
Ale tego jako się rzekło papież nie zrobi , takim mocarzem może być tylko On , bezpośrednio , bo pośrednicy zdają się zawodzić.

A swoją drogą... żeby Islam tak śmiało sobie poczynał na terenach kanonicznych chrześcijaństwa... to wstyd...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 27 2012 08:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

"Bóg tak, kościół nie ". To haslo i jemu podobne sa podsuwane przez kogos madrzejszego od nas i bardzo inteligentnego, ktorego nie nazywa sie po imieniu mowiac o nim "zbuntowany". Czym to haslo rozni sie od innych, np. socjalistcznych hasel? Dlaczego ludzie nie wiedza, ze zaraz po rewolucji sowieckiej wprowadzono nowe pozdrowienie, na ktore Bog nie mogl wyrazic zgody, wiec sie nie przyjelo. Wprowadzono konkurencyjnie do znanego nam "z Bogiem" i powszechnie uzywanego. Mowiono: "Boga nie ma", na co nalezalo odpowiedziec "nie bylo i bedzie". Czy masz informacje o tym jak bardzo wnuki i prawnuki tamtych ludzi pragna Boga i jak bardzo sa wierzacy i Bogu ufni? Wiesz dlaczego? Poznali zycie bez Boga, poznali tesknote za Bogiem bez Ktorego zaden czlowiek nie moze sie obejsc. Polacy, ktorzy powtarzaja cytowane przez Ciebie wielokrotnie haslo, wykazuja sie duza doza bezmyslnosci, bo niestety "wyluzowali". Co to ma wspolnego? Wbrew pozorom, bardzo duzo. Obydwa hasla ksztaltowac moga czyjas osobowosc bez jego wiedzy. Ktos mysli jedynie, ze ma wplyw na samego siebie i o sobie decyduje, a nie ma tu nic bardziej zludnego.

Jesli ktos mowi, ze "Bog tak"' to chyba jest logicznym, ze kieruje ku Bogu swe pozytywne uczucia. Wtedy wzrasta milosc. Jesli sie kogos miluje, to akceptuje sie wszystko, co z ta osoba zwiazane. Jesli sie Boga miluje, nie odrzuca sie tego co od Noego pochodzi i co do Niego nalezy. Odniose to do ludzi. Jesli mezczyzna miluje kobiete, nie powie jej - ty tak, reszta nie - i nie kaze jej zerwac wiezi rodzinnych, zmienic prace, pozbyc sie przyjaciol, bo mu nie pasuje. Z prawdziwej milosci, mezczyzna jest w stanie wszystko, co jest tej kobiety, zaakceptowac, nawet z jej dzieckiem (panna z dzieckien) i jej dziecko milowac jak wlasne, z samego faktu, ze to jej dziecko. Oczywiscie, relacja milujacej kobiety do mezczyzny jest taka sama.

Mowiac "Bog tak, kosciol nie", ktos opowiada sie po stronie falszywej, egoistycznej pseudo - milosci. To nie milosc, a jedynie chec odnoszenia zyskow. Innymi slowami. Ty mi Boze daj czego ja chce, a to co Twoje mnie nie interesuje. Nikt nie mysli, ze kiedys Bog odplaci w ten sam sposob i powie na Sadzie Ostatecznym - to co twoje mnie nie interesuje. Wiemy przeciez, ze jaka miara czlowiek mierzy, taka mu bedzie odmierzone. Ludzie, wyjdzcie z letargu, bo slowa nie sa mowione na prozno! One sa "zapisane" i trwale.

W omawianych slowach, uraganie Bogu miesci sie jednoczesnie kiedy odrzucamy, co Bog nam daje, a miejsce urodzenia konkretnej osoby i jej - mozna powiedziec - automatyczna przynaleznosc do danej religii i wyznania, nie jest przypadkowa. Jest to niby maly, ale wazny element wchodzacy w sklad calosci bozego Dziela. Nikt z ludzi nie jest az tak maly, by byl przez Boga niezauwzonym. Kazdy czlowiek jest dla Boga waznym, a tak samo jak my w Bogu pokladamu nadzieje, tak samo Bog ma nadzieje, ze jego najlepsze stworzenie - czlowiek, bedzie podazal droga mu wyznaczona, droga milosci i ku Niemu sie kierowal, niezaleznie od "czynnikow zewnetrznych". Pragnienie duszy - naturalna daznosc do Boga, jest czesto zagluszana i tlumaczona na niekorzysc czlowieka. Trzeba wiedziec, czy sie jest zgodnym z Bozym stworzeniem i dzielem, czy sie jest przeciw. Nie mozna byc jednoczesnie na "tak" i "nie".

Skierko. Czesto Twoje slowa, tj. ogolniki i hasla, przerastaja stan faktyczny. Moze dobrze jest sie nad tym zastanowic.

Jesli juz koniecznie chcesz porownan dawnych czasow z obecnymi, lub poszukujesz analogii, to nie widze jej w Twoich haslach. Analogia owszem istnieje, ale dotyczy ona natury czlowieka, a wiec reakcji na sytuacje zaistniale w roznych warunkach. Jesli ktos w dawnych czasach mogl odniesc bledne wrazenie (indywidualne odczucie czlowieka), ze danie pieniedzy jest droga do zbawienia, lub iles - krotne odmowienie modlitwy, jest to jedynie chec uczynienia czegos co Bog przyjmie laskawie. Nie tedy droga do zbawienia, choc Bog zarowno pomoc materialna jak i modlitwy bardzo ceni, ale czlowiek moze tego nie zrozumiec lub nie zauwazyc. Dzisiaj jest podobnie z intronizacja. Ludzie czuja potrzebe zadowolenia Boga jakims stanem, faktem. Nie ma to byc jednak jednorazowe dzialanie, jak juz wczesniej pisalam, to ma byc ofiarowaniem siebie Bogu na stale! Zaakceptowanie Boga jako prawdziwego Ojca, bo tylko on daje zycie. (Jak nie chce dac zycia, ludzie staja sie bezplodni.) Tylko On jest Krolem, bo decyduje o wszystkim, wiec dopuszcza rozne sytuacje lub im przeciwdziala wedlug Wlasnej Woli i nie slucha niczyich rozkazow. Droga do Boga jest prawdziwa milosc, w ktorej akceptuje sie Boga jakim On Jest, milosc osobista, bezpretensjonalna, czula. Milosc, w ktorej mozna dac Bogu wszystko i ze wszystkim sie zgodzic!

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 27 2012 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1228


Przeciez ja wcale tego nie kwestionuję , tego co teraz napisałaś ,gdybym był zwolennikiem tego hasła ... to by mnie tutaj nie było,
grałbym via internet w szachy.
Mówię asertywnie ,że takie hasła ISTNIEJĄ ale nie to że są DOBRE czy UZASADNIONE.

Chodzi mi o to ,że są i trafiają...

Jak sama trafnie zauważyłaś SĄ PODSUWANE , ok , tak było jest i chyba będzie,
ale nie w tym problem , problem w drugim członie ,że są coraz to bardziej akceptowane ... jak myślisz dlaczego ?

Trzeba doprawdy człowieka bardzo ale to bardzo zdegenerowanego moralnie aby prawdy ewangeliczne wprost odrzucił ,
bywają i tacy / np. sataniści /, owszem ale jest ich relatywnie mało , ci którzy im ulegają NIE WIDZĄ , nie kojarzą tych praw
Z DZIAŁALNOŚCIĄ kościoła .

Spróbuję na przykładzie ...marketingu , np.sprzedawca samochodów np. "Fiata" nie odniesie sukcesu jeśli przed sklepem będzie stał
jego osobisty "Mercedes " Nie odniesie sukcesów kościół który słownie nawołuje do zachowywania norm chrześcijaństwa
a jego papież zwołuje konsystorz poświęcony brakowi przełożenia nauki kościoła na język praktyki...ba nawet nie ma takiej kongregacji ... / ! /

To nie przypadek że wspominałem o Islamie / dla mnie jest on obcy, nieprzyjazny / Islam udowadnia ,ze jak ktoś chce .. wziąć się do roboty
to i laicyzacja mu nie straszna .

Pamiętasz ... tak , nasza dyskusję o inkwizycji ? napisałem że w strukturach kościoła można się pomodlić... ale nie pracować / nie piszę o liturgii /
odpisałaś ,że to dobrze.
Nie Marianno, to nie dobrze że instytucja nie jest w stanie pracować tylko działać werbalnie a od swoich członków sie dawania świadectwa wiary praktycznie
podczas gdy sama ona tylko teoretyzuje .

Wiem, wiem
Zaraz powiesz że kiedyś .gdzieś. jakiś eremita , samotnie stawia czoła laicyzacji , natomiast /przyznaję zręcznie / omijasz temat o tym
że takie przypadki to jedynie statystyczny wybryk a nie prawidłowość.

Wiem ,pewnie znowu się nie zgodzisz, ale w takim razie powiedz w jakim elemencie Islam nas przewyższa ? skoro nie boi się laicyzacji
to chyba jednak w czyś musi...prawda ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 marzec 01 2012 03:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Ludzie. Wyjdzcie z letargu, posciagajcie opaski z oczu! Trzeba patrzec, widziec i rozumiec!

Haslo "Bog tak, kosciol nie" jest tylko drobnym, ale bardzo waznym elementem naszego zycia. Kiedys, by cokolwiek zmienic, uderzalo sie w gore, czyli w krola. Podalo sie trucizne, lub zainscenizowalo "samobojstwo" (Kleopatra). Znaleziono tez inna metode od dolu lub inaczej od srodka. Tak na naszych oczach rozsypywala sie 'Solidarnosc", tak tez rozsypuja sie rozne partie. Wystarczy kilka "wtyczek" dla wprowadzenia niepokoju.

Tymi samymi metodami ktos chce zniszczenia Kosciola, ale w odroznieniu od innych sytuacji, gdyz kosciol okazal sie wyjatkowo silny, polaczono obydwie metody. W tej chwili mamy szereg atakow na osobe papieza, kardynalow i biskupow, oraz od dolu podsuwa sie szereg powiedzen dla pokazania innych mozliwosci niz przyjete przez wieki. Czyli: oslabienie gory i oslabienie dolu - to jakby kosciol znalazl sie w szczekach weza, bestii.

Mozemy stac biernie, czekac, "patrzec" przez opaske na oczach, albo mozemy takie ataki na Kosciol publicznie negowac, lub wyrazac niezadowolenie ich istnienia. Najlepsza negacja jest nieprzyjmowanie ich powaznie. Jesli nikt sie tym nie bedzie przejmowal, nie dawal zastraszac, to sila tych atakow okaze sie malenka, az do ich zanikniecia. To od nas zalezy czy beda one skuteczne, czy tez nie; czy beda funkcjonowaly, czy nie. Dlatego, Skierko, "bicie piany" wokol pewnych tematow uwazam za niezdrowe, a forum nie powinno sie zajmowac "piana", a konkretami, ktore sa zarowno silniejsze jak i pewniejsze, skoro dzieki nim Kosciol przetrwal przez dlugie wieki.

Z islamitami przesadzasz, poza tym powolujesz sie na jakas blizej niezidentyfikowana wypowiedz. Ja znam islamitow. Czegos takiego od nich nie slyszalam, jednak rozpatrze wedlug mojej wiedzy o islamie.

Jesli islam laicyzacji sie nie boi, to trzeba zapytac - czyjej laicyzacji? Nie chodzi im o ich wlasna laicyzacje, lecz laicyzacje chrzescijanstwa. Sami bardzo bronia islamu i jeszcze dzisiaj mozna zostac za odstepstwa publicznie skamionowanym (nie wszystkie kraje islamu), czego dowody mozna znalesc na You Tube. Prawa czlowieka w takim przypadku nie istnieja.
Laicyzacja swiata chrzescijanskiego jest przez nich pozadana (doswiadczenia i osobiste obserwacje z terenu Holandii), gdyz kazdy, ktory od tego swiata odpadnie, zostaje z wielka troska przez islamitow przygarniety. Najpierw jest tylko niewierzacym, a z czasem moze sie stac zagorzalym i fanatycznym islamita, gotowym na strzelanie do ludzi i zrobienie z siebie bomby w celu mordowania niewiernych, czyli chrzescijan. Islamita z dziada pradziada nie musi tego robic, bo zrobia to inni, ktorzy dolaczyli do islamu.(Pamietam jak aresztowano w Holandii "wyznawcow" islamu - dzieci z malzenstwa holendersko - amerykanskiego.)

Zeby to zrozumiec, nalezy wrocic mysla wstecz, w dawne dzieje. Panstwo Ottomanow przezywalo swoj rozkwit i wielkosc o ktorej turcy jeszcze dzisiaj wspominaja. Czy ktos liczy sie z tym, ze moga oni miec chec zawladniecia Europy, ktora jest w porownaniu z Azja, malenka i moga ja ( i tak wadlug mnie z niektorymi jest) traktowac jako bogata prowincje Azjii? Przeszkadza im jednak chrzescijanstwo, dzieki ktoremu europejczycy wykazuja dbalosc o swoje. Poniewaz w Holandii swiat islamu juz sporo narzucil, wiara w Boga zmalala, efektem tego jest "produkowanie" polanalfabetow w szkolach, brak znajomosci literatury wlasnego kraju i historii. Przypomne, ze kiedy Jan III Sobieski stanal w obronie Europy przed inwazja islamu, "tylne drzwi" dla islamu byly juz otwarte. Przyczynil sie do tego ambasador Niskich Landow Cornelis Haga, ktory szukal laskawosci sultana dla prowadzenia handlu zagranicznego. Uwolnil jencow tureckich, co stalo sie przyczyna uzyskania przywilejow. Tak jak drzwi zostaly wowczas otwarte, tak do dzisiaj nikt ich nie zamknal. Holendrzy nie zyskali sobie jednak dobrej slawy. Wyrazem pogardy dla dzisiejszych chrzescijan mial byc gest publicznej odmowyprzez immama podania reki dla pani minister, ktora wyszla na przeciw problemom islamitow. Czy islamici musza miec swoje problemy? Nie musza. Wystarczy sie tylko podporzadkowac prawu i kulturze badz co badz goszczacego ich kraju. Dla islamitow bylo to widac nie do zaakceptowania, wiec domagali sie roznych przywilejow, nie baczac na stan faktyczny. Wielu islamitow, po kilku latach obijania sie w pracy, przeszlo na, z niewiadomych wzgledow przyznane, renty, kiedy widzialam kalekich holendrow zmuszonych do pracy w fabryce. Nikt fizycznie nie zmusza, bo wystarczy, ze komus zabraklo pieniedzy na chleb.

Jesli holendrzy musza teraz pokutowac za otwarcie tylnych drzwi dla islamu, niech pokutuja, ale nie musi to byc cala Europa. Dobrze by sie stalo, gdyby islamici przestali snic swoj europejski sen, bo tak jak sie okazalo, takze amerykanski sen nie byl dla wszystkich. Wystarczy, ze my, europejczycy, mamy wlasny sen o Europie.

Skierka.

Spróbuję na przykładzie ...marketingu , np.sprzedawca samochodów np. "Fiata" nie odniesie sukcesu jeśli przed sklepem będzie stał
jego osobisty "Mercedes " Nie odniesie sukcesów kościół który słownie nawołuje do zachowywania norm chrześcijaństwa
a jego papież zwołuje konsystorz poświęcony brakowi przełożenia nauki kościoła na język praktyki...ba nawet nie ma takiej kongregacji ... / ! /

To, co piszesz, jest niedzisiejsze. Nawet socjalisci mowili, ze trzeba podazac z duchem czasow. Kiedys ludzie na "samochod pod oknem" reagowali, bo tak ich wyczulono, ale kogo dzisiaj obchodzi jakim samochodem jezdzi sprzedawca. Moze dojezdza, jak w Holandii, na rowerze. Co to kogo obchodzi.

Wiem, wiem
Zaraz powiesz że kiedyś .gdzieś. jakiś eremita , samotnie stawia czoła laicyzacji , natomiast /przyznaję zręcznie / omijasz temat o tym
że takie przypadki to jedynie statystyczny wybryk a nie prawidłowość.

Nie, Skierko, nic nie wiesz i juz Ci to niejednokrotnie udowodnilam. Nie wiesz nic o mnie, wiec nie przyczepiaj mi latek. Ja nie omijam i staram sie jak najdokladniej odpisac. To moje argumenty sa przez Ciebie omijane.

Byc moze jeden, jak piszesz, "wybryk" odwaznego emeryty sprawi wiecej, niz tysiace niepotrzebnych slow.
Znow powrot do historii. Pamietam jak w "Dzienniku Telewizyjnym" podano, ze gdzies grupa wyrostkow (chyba uzyli slowa "wyrostkow" lub jakies podobne slowo) zaatakowala bedacych na sluzbie zomowcow. Do tego, cale szczescie, pokazano na miejscu kamera nakrecone sceny. Co bylo widac? Na pierwszym planie ludzie sedziwi i bardzo przyzwoicie ubrani, wiec nie byle kto, z kamieniami w rekach. W tle dzialka wodne, tarcze, helmy, palki. Kto wiec zaatakowal kogo? Kto byl agresorem, a kto sie bronil? Nie ma tu chyba watpiliwosci, ze zomo ruszylo do akcji na ludzi.
Kiedys nazywano ich zwyklymi huliganami (lata 70-te - Gdansk, Sopot), a dzisiaj piszesz o wybrykach. Nie widac analogii? Wiecej szacunku dla ludzi sedziwych! Tu wuchodzi z Ciebie homo-sovieticus. Lepiej to popraw, bo to juz nie na nasze czasy. Choc w jednym mozna posluchac sowietow. Nalezy podazac z duchem czasow, a obecnie Ducha Sw. daje sie coraz lepiej odczuc, jesli tylko ktos zechce. Podazajmy za Duchem Sw!

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,60 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana