Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Precz ze Starym Testamentem?
 |  Wersja do druku
skierka
 grudzień 11 2012 12:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

No cóż , zdaje się Montsegur ,ze nasze poglądy juz nie ulegną zmianie.

Gratuluję Montsegur, jak zwykle błyskotliwy i konsekwentnie myślący co jest rzadka cecha nawet u utytułowanych intelektualistów.
Dzieli nas różnica w podejściu do zagadnienia.

Często drogi nauki i wiary są jednakie ,bywa jednak i tak ,że się rozchodzą , tu jest granica poza która nie jestem w stanie wyjść .
Wiesz w twoim rozumowaniu nie znalazłem słabego miejsca , co mi się rzadko , ale to naprawdę rzadko zdarza.

Z punktu widzenia WIARY umknął Ci jeden ale za to zasadniczy punkt, to prawda ,ze wiele ludów z podobnym podejściem do zagadnienia już nie istnieje
a może jednak Bogu zależało na tym aby również ST i Żydzi doczekali końca świata , przetrwali.
Tutaj jak widzisz logika i wiara maja różne drogi.

Ja też zastanawiałem się , czy rzeczywiście na tej ziemi , pod tym słońcem nie ma godniejszych narodów niż ten,
ale w końcu przeważył jeden argument : PAN WIE LEPIEJ.
Ten sam argument wystąpił przy okazji np. okoliczności namaszczenia Dawida na króla.
Ten sam argument wystąpił przy okazji anioła , anioła tak potężnego ,ze przy nim nasza logika jest niczym ,
zawierzył logice ... i przegrał.
Ja też zastanawiałem się ... bo widzisz w tamtym roku miałem okazje być na weselu przy jednym stole z kapłanem ...
i słaba jest jego wiara ... ale wierzę ze czy mi się to podoba czy też nie sakrament mu dany jest prawdziwy.
Też zastanawiałem się widząc elementarne braki w zakresie umiejętności sprawowania władzy naszych biskupów czy nie było lepszych
ale co mam zrobić ? dołączyć do ruchu Palikota ?
czasem bywa tak ,ze lekarstwo może skuteczniej zabić niż choroba.

Podejmując ten temat kierowałem się bardzo ,ale to bardzo przyziemnym problemem
CO MY Z TEGO MAMY ?
Jeżeli moja wiedza warta jest funta kłaków to zauważyłem niewiarygodnie spójny logicznie system zachowań religijnych i społecznych
zawartych w fuzji ST i NT ... i tyle.Ten element wystąpił jedynie raz w historii w czasach pierwszych chrześcijan.

Często w rozmowach towarzyskich dostrzegam nutkę niechęci [ bywa że i nienawiści ] do tego narodu , wiem niejedno " ma za uszami "
ale nie ja ich będę sądził , ja chcę TYLKO ZYSKAĆ .

A co można zyskać, widząc ich pozycję w świecie dostrzegamy jedynie łotrostwa które popełniają , i to jest problem...
bo widzimy tyle ... i tylko tyle, tymczasem gdyby to było jedynie samo zło ... to już by nie istnieli , na samym źle niczego się nie zbuduje.
Muszą mieć w sobie także bodaj pierwiastek dobra.Ja zauważam zastanawiający porządek organizacyjny
[wybacz, to skrzywienie zawodowe ]

Co może mieć z tego chrześcijaństwo ? można snuć marzenia np.o nowej postaci struktur , ale duchownych na to nie stać , to poza ich
horyzontem myślowym , ale ...
ale jest jeszcze Talmud , gdyby... no właśnie katechizm odpowiada na pytanie w co wierzyć , ale nie odpowiada jak ta wiarę w praktyce zastosować,
a oni to mają... to jest to "coś " czego nam brak , dlaczego nie stworzyć uzupełniającego katechizm dokumentu ?
[ nie mającego charakteru doktryny a jedynie sugestii. ] Tak ... ale to znowu poza zasięgiem wyobraźni naszych szefów...
nawet taki papier...

Kończę , bo dalej tylko przerzucalibyśmy się jedynie kontrargumentami , po co ?
Dyskusje z Tobą uważam za interesującą i niebanalną .
pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 grudzień 28 2012 14:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Gospodarzom , wszystkim moim Rozmówcom i Czytelnikom serdeczne życzenia
płynącej od Niego radości, rozgrzewającej serce dziecięcej ufności i pokoju

życzy skierka

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 grudzień 30 2012 15:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Rewanżuję się również własnymi życzeniami do Wszystkich tutaj: Redaktorów, Użytkowników, Dyskutantek i Dyskutantów na tym Forum (i w tym wątku). Zamierzam tu wrócić z kolejnym komentarzem, ale to dopiero za jakiś czas, bo zajmuje mnie teraz temat, który uważam za nieporównanie bardziej fascynujący niż "Stary Judament". Stąd i moja "kartka" ma inny charakter:
http://www.monio.info/2012/12/24/rewizjonistyczny-tryptyk-joanny-darc/

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 styczeń 05 2013 15:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Z niecierpliwością czekam na Twoje pisanie Montsegur. Ale w "międzyczasie" krótki "figlarny " problemik
Czy my jesteśmy do nich podobni ... a jeśli tak, to w czym ?
Niemożliwe ? no ... w końcu ileś tam lat bliskiego przebywania ze sobą mogło i musiało stworzyć podobieństwa

Ano podobnie jak oni jesteśmy społecznymi " mechanikami " żywą i myślącą istotę traktujemy jak istniejący i działający
zgodnie z zasadami elektromechaniki mechanizm , ot jak np. pilota do telewizora , jedno przyciśniecie i można dowolnie zmienić kanał ....

Gdyby prześledzić dzieje upadłego już systemu społecznego , to w dokumentach założycielskich już od samego początku istnienia
Związku Radzieckiego określano jaki ma być "człowiek radziecki" , były to formy uchwał Komitetu Centralnego KPZR w których od początku
"komisarze ludowi "ludzie o bardzo często Izraelskim pochodzeniu zajmowali ważną pozycję.
Więc człowiek radziecki miał być :
wzorem pracowitości, innowacyjności , koleżeńskim i wykształconym ,czułym na krzywdy społeczne , bezlitosnym dla wrogów ludu jego obrońcą itd , itp.
Człowiek radziecki miał być wzorowym ojcem [ matką ] mężem, lubianym przez otoczenie sąsiadem .. itd, itp.
znajomość tego typu "dzieł" niestety była kiedyś moim obowiązkiem.
Tego nie dało się długo czytać...
No dobrze ale JAKIE UPRAWNIENIA W RAMACH SYSTEMU miał posiadać "człowiek radziecki"
No pytanie "za ile " było nietaktem , a pytanie o prawa polityczne było złowieszcze , za to można było "złapać odsiadkę" albo i gorzej...tabu.. ot co.

czyli co ? połączenie światłego , wydajnego pracownika z niewolnikiem , rabem , taka "kotomysz"
To jest możliwe jedynie w szpitalach psychiatrycznych .
W opracowywaniu tego typu dokumentów walny udział mieli osobnicy w rodzaju Kaganowicza czy Trockiego {Bronstein ]
to musiało upaść...

Czy my jesteśmy inni ? niebezpieczne pytanie prawda ?
chyba nie tak bardzo...
Kim ma być katolik w świetle oficjalnych dokumentów watykańskich ?
odpowiedzialnym mężem i żoną , kochającym ojcem matką , świadkiem Jezusa w pracy , w szkole , w życiu publicznym itd itp.
ale pytanie o jego pozycję w ramach SYSTEMU SPRAWOWANIA WŁADZY jest już nietaktem,
kto ma go do tych zadań przyuczyć ?... no...rodzina , kto przyuczy rodzinę ? nie wiadomo...

co niekiedy wypływało z naszych dyskusji , laikat ma słuchać ... i tyle czyli co w samym środku demokracji obraz
dość "wielkopańskiego " stosunku do szeregowych członków kościoła... skąd my to znamy ...
Toż to w/w hybryda światłego i zaangażowanego w sprawy ewangelizacji członka z ciemnym feudalnym chłopem ...
nie wyjdzie... wadliwe już w samej koncepcji.

Precz ze ST ... tak w tym ujęciu jak najbardziej.
NT to nie jest obraz "pańskiego, królewskiego " kościoła.

NT TO ABSOLUTNIE INNY OBRAZ STOSUNKÓW WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA. nie było wtedy innego takiego drugiego ...
Podobnie jak w przypadku małego Mojżesza ,Dawida Pan ukochał to co małe zda się bezbronne.
Bezbronne ? przyszłość kościoła nie rozgrywa się w kancelariach , ona rozstrzyga się w pracy , w szkole , w życiu towarzyskim itd.
o upadku kościoła i jego wzlotach decydują ci zda się niepozorni.

Król z własnej nieprzymuszonej woli został ... Cieślą , był ... taki jak my , to nam dał suwerenne prawa sądownicze
W RAMACH INSTYTUCJI , tak to była ... i jest rewolucja.
Jej upadek zaczął się wraz z ubliżającymi chrześcijaństwu "narzędziami" w rodzaju złotej lektyki papieża itd.
Tak w tym ujęciu wróciliśmy do ST.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
grubyilysy
 styczeń 21 2013 17:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/10
Postów:: 49


...
Christos EWOLUOWAL tak jak kazdy inny czlowiek.
...

Chrystus-Bóg też ewoluował?
Nie pytam bez powodu, interesuje mnie czy Twoim zdaniem Bóg jest odwieczny i niezmienny, czy może "ewoluuje", stąd też i "prawda o Bogu" także ewoluuje, inną miał Mojżesz, inną Chrystus-człowiek, inną ma montsegur.

Oczywiście, całe pytanie ma sens jeżeli w ogóle uważasz Chrystusa (mam w tym momencie na myśli Jezusa z Nazaretu, urodzonego ok. 4r p.n.e. w Betlejem),za Boga, bo jeżeli nie, to wyżej postawione pytanie jest - że tak nazwę - "pozbawione zębów".

===

"Do Lucyfera STOP Z chrześcijanami nie walczyć STOP Dać możliwość wolnej dyskusji wewnętrznej STOP Sami się nawzajem wykończą... STOP Belzebub STOP
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 21 2013 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Quote by: grubyilysy


...
Christos EWOLUOWAL tak jak kazdy inny czlowiek.
...

Chrystus-Bóg też ewoluował?
Nie pytam bez powodu, interesuje mnie czy Twoim zdaniem Bóg jest odwieczny i niezmienny, czy może "ewoluuje", stąd też i "prawda o Bogu" także ewoluuje, inną miał Mojżesz, inną Chrystus-człowiek, inną ma montsegur.

Oczywiście, całe pytanie ma sens jeżeli w ogóle uważasz Chrystusa (mam w tym momencie na myśli Jezusa z Nazaretu, urodzonego ok. 4r p.n.e. w Betlejem),za Boga, bo jeżeli nie, to wyżej postawione pytanie jest - że tak nazwę - "pozbawione zębów".


Odpowiedź na to pytanie raczej nic nie wyjaśni. Z pewnością ewoluuje bowiem człowiek i jego wszystkie prawdy. To gdzie ten ząb?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
grubyilysy
 styczeń 21 2013 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/10
Postów:: 49

Quote by: Yasmin

Quote by: grubyilysy


...
Christos EWOLUOWAL tak jak kazdy inny czlowiek.
...

Chrystus-Bóg też ewoluował?
Nie pytam bez powodu, interesuje mnie czy Twoim zdaniem Bóg jest odwieczny i niezmienny, czy może "ewoluuje", stąd też i "prawda o Bogu" także ewoluuje, inną miał Mojżesz, inną Chrystus-człowiek, inną ma montsegur.

Oczywiście, całe pytanie ma sens jeżeli w ogóle uważasz Chrystusa (mam w tym momencie na myśli Jezusa z Nazaretu, urodzonego ok. 4r p.n.e. w Betlejem),za Boga, bo jeżeli nie, to wyżej postawione pytanie jest - że tak nazwę - "pozbawione zębów".


Odpowiedź na to pytanie raczej nic nie wyjaśni. Z pewnością ewoluuje bowiem człowiek i jego wszystkie prawdy. To gdzie ten ząb?


Mi odpowiedź na to pytanie wyjaśnia raczej jednoznacznie konieczność uznania objawienia Starego Testamentu za objawienie pochodzące od Boga i będące częścią wspomnianej w dyskusji "historii zbawienia". Jeżeli Bóg jest niezmienny nie może raz mówić "A" a za chwilę "nie A". A zatem jeśli Mojżesz i prorocy mówią w imieniu Boga to przekazują prawdy niezmienne. Jeżeli zaś nie mówią w imieniu Boga, trudno obronić tezę, że Jezus jest Synem Bożym, któremu przysługuje boski atrybut nieomylności.
Odwracając rozumowanie - jeżeli Jezus jednak jest Bogiem, to nie można odrzucić Starego Testamentu bez konieczności popadnięcia w trywialną nielogiczność.
No, chyba że odrzucimy nieomylność Nowego Testamentu, a przynajmniej dokonamy w nim istotnych czystek, plus minus tych których chciał Marcjon. Przy czym List do Rzymian też bym jednak na miejscu Marcjona wyrzucił, a przynajmniej wyciął połowę.

===

"Do Lucyfera STOP Z chrześcijanami nie walczyć STOP Dać możliwość wolnej dyskusji wewnętrznej STOP Sami się nawzajem wykończą... STOP Belzebub STOP
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 22 2013 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Mi odpowiedź na to pytanie wyjaśnia raczej jednoznacznie konieczność uznania objawienia Starego Testamentu za objawienie pochodzące od Boga i będące częścią wspomnianej w dyskusji "historii zbawienia". Jeżeli Bóg jest niezmienny nie może raz mówić "A" a za chwilę "nie A". A zatem jeśli Mojżesz i prorocy mówią w imieniu Boga to przekazują prawdy niezmienne. Jeżeli zaś nie mówią w imieniu Boga, trudno obronić tezę, że Jezus jest Synem Bożym, któremu przysługuje boski atrybut nieomylności.
Odwracając rozumowanie - jeżeli Jezus jednak jest Bogiem, to nie można odrzucić Starego Testamentu bez konieczności popadnięcia w trywialną nielogiczność.
No, chyba że odrzucimy nieomylność Nowego Testamentu, a przynajmniej dokonamy w nim istotnych czystek, plus minus tych których chciał Marcjon. Przy czym List do Rzymian też bym jednak na miejscu Marcjona wyrzucił, a przynajmniej wyciął połowę.

Mojżesz i prorocy, to jednak tylko ludzie mówiący do "tylko ludzi". Człowiek może znać i przekazywać jakąś prawdę, nawet od Boga, ale nigdy nie jest to cała prawda. Tylko dlatego Twoje stwierdzenie:
"czy Twoim zdaniem Bóg jest odwieczny i niezmienny, czy może "ewoluuje", stąd też i "prawda o Bogu" także ewoluuje"
wzbudziła moje wątpliwości.
Ludzka prawda o Bogu może ewoluować, ale to nie znaczy, że Bóg nie jest niezmienny.
Bóg nie ewoluuje i Chrystus oczywiście też nie. Jeśli ktoś jednak odrzucił Stary Testament, to co dla niego za problem zakwestionować część Nowego?

Już nie będę przeszkadzać.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 styczeń 22 2013 12:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688


A czy może istnieć chrześcijaństwo bez Dekalogu...?
Nie radzę próbować...więc nie odrzucałbym ST już choćby dlatego.
H. Sienkiewicz powiedział,ze prawo pozbawione miłosierdzia jest okrucieństwem...i NT je wprowadził...
ale miłosierdzie bez prawa także jest okrucieństwem , wiele systemów społecznych [ komunizm , faszyzm ] odwoływało się do miłości
do klasy robotniczej czy do rasy ludzkiej NIE DEFINIUJĄC JEDNAK CO ONA PRAKTYCZNIE ZNACZY skutki znamy.
Chrześcijaństwo bez ST jest jak teoria bez dydaktyki ...jak ciało bez kości .
============================================================================
Po co daleko szukać ,to współczesność , ileż zyskałby kościół współczesny gdyby pamiętał jednak o ST.
Jak wyrazista i zrozumiała byłaby jego nauka społeczna.
ot taki kryzys gospodarczy...

Jak mocny byłby głos kościoła gdyby potwierdził swą naukę faktami dydaktyką kryzysu gospodarczego ,
wykazać mizerię nie tylko światopoglądową ale i społeczną , gospodarczą ateuszowskiego widzenia świata , to jest to już niemożliwe.
Kłania się ST.

Co pozostaje ? powrót do Starego Testamentu.
Jeżeli zabrakło miłości niechże będzie sprawiedliwość, wyczucie rzeczywistości ...i rozsądek.
Są w ST fragmenty pasujące jak ulał do współczesności ... np... lichwa , takie i pokrewne tematy mogłyby być
drogą odzyskania społecznego zaufania , ale pozostaje ciągle tryb przypuszczający "mogłyby"
Gdyby np. kosciół zakazał całą swą mocą pod groźbą ekskomuniki stosowania jej WEWNĄTRZ WSPÓLNOTY do czego ma absolutne
i niekwestioniowane prawo ... no... zwróciłby na siebie oczy nieomal całego świata , tego sprawiedliwego ... i niesprawiedliwego.

Intuicja każe mi jednak uwierzyć raczej w to, że zaapeluje do pogan [ czyt. władz państwowych ] aby
zrobili mu prezent , wystrzegali się lichwy np. w stosunkach bank- kredytobiorca
bo on sam żadną miarą do pracy organicznej się nie weźmie ... nawet na własnym "wspólnotowym podwórku"do czego ma prawo i środki,
ot, takie chodzenie po prośbie.Starotestamentowi do takiej zbiorowej , instytucjonalnej acezji by nie dopuścili.

Miłość , miłość ... ale przyjdzie co do czego ... to nawet Izraelici w stosunku do własnego narodu
wykażą sie większa troska o wspólnotę do miłości wcale się nie odwołując ... więc cóż to za "miłość "?

****************************************************************************
Właśnie miłość, w kategoriach społecznych judaiści przewyższają nas, którzy odmieniamy słowo miłość we wszystkich możliwych przypadkach
także w tych kategoriach ,śmieszne prawda.
Przecież żyjemy w kraju w którym jest ok 200 - 300 tys niedożywionych dzieci, w którym skutki demograficzne i gospodarcze
ekonomicznej i kulturowej wojny z rodziną
pociągną mniej więcej takie skutki jak potop szwedzki

Kto jest współczesnym Molochem który pożera tak potworne ofiary jeśli nie świat businessu ?

A jakie jest w tym względzie zdanie ST ?... Kpł 20,1-5.

"Jahwe tak przemówił do Mojżesza :
- Powiedz synom Izraela, ktokolwiek z synów Izraela albo PRZYBYSZÓW OSIADŁYCH W KRAJU IZRAELA wyda któreś
ze swych dzieci Molochowi, musi ponieść śmierć, ukamienuje go miejscowa ludność.
Ja też zwrócę się przeciw takiemu człowiekowi , wytrącę go ze swojego ludu , gdyż oddaje swoje dziecko Molochowi.
Skalał mój Przybytek i znieważył moje święte Imię "...

A teraz posłuchajcie z uwagą :
"Gdyby zaś miejscowa ludność przymknęła oczy na to, aby nie widzieć,ze ten człowiek oddaje swoje dziecko Molochowi,
i nie zabije go, wtedy Ja zwrócę się przeciw temu człowiekowi i jego rodowi."

Pamiętaj ,ze NT to coś więcej, że owo oddawanie dzieci Molochowi to nie tylko fizyczne unicestwienie własnego narodu ale i duchowe
pochłanianie chrześcijaństwa i jego najmłodszych przez "ducha businessu "ile to młodych ludzi zostało zdeprawowanych via niegodziwe stosunki ekonomiczne ?
Oczywiście ,ze nie nakłaniam do kamienowania ale do ZDECYDOWANEJ OBRONY ZASAD WIARY... no w tym to starotestamentowym ustępujemy...
To niech tylko ST , naszej obecnej postawy nie da się porównać ze św. Ambrożym czy choćby prymasem tysiąclecia
skarleliśmy...

W tej sytuacji słowa kościoła nauczającego mogą sprawiać dziwne wrażenie , bo oto kapłan jest w stanie rozmawiać o tym
w jakich to pozycjach może współżyć małżeństwo a jakich nie co wymaga nielichej wiedzy w tym zakresie , nawet część małżonków
z długoletnim stażem nie posiada tej wiedzy , a sprawia wrażenie kompletnego ignoranta w sprawach jak najbardziej podstawowych.
================================
Yasmin nie wycofuj się bez powodu , Twój brak byłby w tym temacie bardzo zauważalny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 22 2013 20:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Quote by: skierka


A czy może istnieć chrześcijaństwo bez Dekalogu...?
Nie radzę próbować...więc nie odrzucałbym ST już choćby dlatego.
H. Sienkiewicz powiedział,ze prawo pozbawione miłosierdzia jest okrucieństwem...i NT je wprowadził...
ale miłosierdzie bez prawa także jest okrucieństwem , wiele systemów społecznych [ komunizm , faszyzm ] odwoływało się do miłości
do klasy robotniczej czy do rasy ludzkiej NIE DEFINIUJĄC JEDNAK CO ONA PRAKTYCZNIE ZNACZY skutki znamy.
Chrześcijaństwo bez ST jest jak teoria bez dydaktyki ...jak ciało bez kości .
============================================================================
Po co daleko szukać ,to współczesność , ileż zyskałby kościół współczesny gdyby pamiętał jednak o ST.
Jak wyrazista i zrozumiała byłaby jego nauka społeczna.
ot taki kryzys gospodarczy...

Jak mocny byłby głos kościoła gdyby potwierdził swą naukę faktami dydaktyką kryzysu gospodarczego ,
wykazać mizerię nie tylko światopoglądową ale i społeczną , gospodarczą ateuszowskiego widzenia świata , to jest to już niemożliwe.
Kłania się ST.

Co pozostaje ? powrót do Starego Testamentu.
Jeżeli zabrakło miłości niechże będzie sprawiedliwość, wyczucie rzeczywistości ...i rozsądek.
Są w ST fragmenty pasujące jak ulał do współczesności ... np... lichwa , takie i pokrewne tematy mogłyby być
drogą odzyskania społecznego zaufania , ale pozostaje ciągle tryb przypuszczający "mogłyby"
Gdyby np. kosciół zakazał całą swą mocą pod groźbą ekskomuniki stosowania jej WEWNĄTRZ WSPÓLNOTY do czego ma absolutne
i niekwestioniowane prawo ... no... zwróciłby na siebie oczy nieomal całego świata , tego sprawiedliwego ... i niesprawiedliwego.

Intuicja każe mi jednak uwierzyć raczej w to, że zaapeluje do pogan [ czyt. władz państwowych ] aby
zrobili mu prezent , wystrzegali się lichwy np. w stosunkach bank- kredytobiorca
bo on sam żadną miarą do pracy organicznej się nie weźmie ... nawet na własnym "wspólnotowym podwórku"do czego ma prawo i środki,
ot, takie chodzenie po prośbie.Starotestamentowi do takiej zbiorowej , instytucjonalnej acezji by nie dopuścili.

Miłość , miłość ... ale przyjdzie co do czego ... to nawet Izraelici w stosunku do własnego narodu
wykażą sie większa troska o wspólnotę do miłości wcale się nie odwołując ... więc cóż to za "miłość "?

****************************************************************************
Właśnie miłość, w kategoriach społecznych judaiści przewyższają nas, którzy odmieniamy słowo miłość we wszystkich możliwych przypadkach
także w tych kategoriach ,śmieszne prawda.
Przecież żyjemy w kraju w którym jest ok 200 - 300 tys niedożywionych dzieci, w którym skutki demograficzne i gospodarcze
ekonomicznej i kulturowej wojny z rodziną
pociągną mniej więcej takie skutki jak potop szwedzki

Kto jest współczesnym Molochem który pożera tak potworne ofiary jeśli nie świat businessu ?

A jakie jest w tym względzie zdanie ST ?... Kpł 20,1-5.

"Jahwe tak przemówił do Mojżesza :
- Powiedz synom Izraela, ktokolwiek z synów Izraela albo PRZYBYSZÓW OSIADŁYCH W KRAJU IZRAELA wyda któreś
ze swych dzieci Molochowi, musi ponieść śmierć, ukamienuje go miejscowa ludność.
Ja też zwrócę się przeciw takiemu człowiekowi , wytrącę go ze swojego ludu , gdyż oddaje swoje dziecko Molochowi.
Skalał mój Przybytek i znieważył moje święte Imię "...

A teraz posłuchajcie z uwagą :
"Gdyby zaś miejscowa ludność przymknęła oczy na to, aby nie widzieć,ze ten człowiek oddaje swoje dziecko Molochowi,
i nie zabije go, wtedy Ja zwrócę się przeciw temu człowiekowi i jego rodowi."

Pamiętaj ,ze NT to coś więcej, że owo oddawanie dzieci Molochowi to nie tylko fizyczne unicestwienie własnego narodu ale i duchowe
pochłanianie chrześcijaństwa i jego najmłodszych przez "ducha businessu "ile to młodych ludzi zostało zdeprawowanych via niegodziwe stosunki ekonomiczne ?
Oczywiście ,ze nie nakłaniam do kamienowania ale do ZDECYDOWANEJ OBRONY ZASAD WIARY... no w tym to starotestamentowym ustępujemy...
To niech tylko ST , naszej obecnej postawy nie da się porównać ze św. Ambrożym czy choćby prymasem tysiąclecia
skarleliśmy...

W tej sytuacji słowa kościoła nauczającego mogą sprawiać dziwne wrażenie , bo oto kapłan jest w stanie rozmawiać o tym
w jakich to pozycjach może współżyć małżeństwo a jakich nie co wymaga nielichej wiedzy w tym zakresie , nawet część małżonków
z długoletnim stażem nie posiada tej wiedzy , a sprawia wrażenie kompletnego ignoranta w sprawach jak najbardziej podstawowych.
================================
Yasmin nie wycofuj się bez powodu , Twój brak byłby w tym temacie bardzo zauważalny.


Dzięki za tę pochlebną uwagę. Nie uciekam od dyskusji. Na obecną chwilę Twoje argumenty w obronie ST są wyczerpujące (i znów się zgadzam z Tobą), nie napisałabym tak dobrze. Z uwagą śledzę tę rozmowę, nawet jeśli nie zabieram głosu. Jest czas mówienia i czas słuchania tego co mówią inni. Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 24 2013 01:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Skierko, co prawda dalej zajmuję się studiowaniem historii Joanny d'Arc (właśnie pracuję nad kolejną częścią...), ale w tym momencie znakomicie ułatwiłeś mi zadania. i to właśnie przez powołanie się na Dekalog...

Przecież CAŁY Dekalog powstał długo przed czymkolwiek judaistycznym! Judaiści mieli w sumie ponad 600 regulacji, które w mniejszym lub większym stopniu bazowały na tych 10 "przykazaniach" (lub też przynajmniej oni tak twierdzili, że bazowały...).

Ale cały Dekalog znajdziesz (i to BEZ JEDNEGO wyjątku!) w pismach starożytnego Egiptu!!!

Powiem Ci nawet o pismach, w których możesz go znaleźć - są w internecie również:

Tak więc są w aretalogiach bogini Izydy. Te aretalogie to jakby słowa włożone nieraz w usta samej Izydy, która "mówi" jakie to zasady i zdobycze wprowadziła na rzecz ludzkości, na przykład: "sprawiłam, że dzieci posłuszne są rodzicom". Tam jest nawet stwierdzenie typu "położyłam kres analfabetyzmowi", a nawet ,że "sprawiłam, że kobiety rodzą po 9 miesiącach ciąży".

Czyli, reasumując, to taka lista zasług i praw. I znajdziesz tam Dekalog pośród tych wszystkich "logii".

A innym dziełem egipskim jest "Księga Umarłych" - ta słynna "Księga", którą tak często cytują historycy i archeologowie. To cały zbiór ksiąg i pism, datujących nieraz do 3000 lat p.n.e. (choć w całości pojawiła się nieco później).

I pośród tych pism znajdziesz takie, które - jeżeli to znajdziesz w j. angielskim, to będzie się nazywało "Adverse Confession", czyli "Spowiedź Odwrotna". Dlaczego "odwrotna"? Bo "normalna" spowiedź polega na tym, że penitent przychodzi do kapłana i spowiada się z tego, co złego kiedykolwiek uczynił. A w tamtym utworze jest dokładnie na odwrót: po śmierci penitent, by uzyskać łaskawość Bogów, mówi im, cjakich to złych rzeczy unikał, np "nie kradłem", albo "nie zabijałem", nawet "nie kopulowałem" - w tym wypadku idzie o to, że nie kopulował poza małżeństwem. I cała, długa lista takich grzechów wypełnia to pismo.

Powtarzam: KOMPLETNY Dekalog wraz z całą masą innych jeszcze rzeczy.

No i teraz sam powiedz (a właścieiw rzec powinienem: sami powiedzcie - bo inne osoby też czytają), czy wobec tego należałoby włączyć do naszego kanonu CAŁE zbory pism egipskich? - a jest tego cała masa!

Albo inny jeszcze przykład. Gdy pisałem o reinkarnacyjnej egzegezie NT, to zwróciłem też uwagę na inne jeszcze, w tym i greckie, źródła inspiracji dla NT. Oto przykład, obrazujący tradycję i korzenie przypowieści "O bogaczu i Łazarzu"
http://www.monio.info/2011/04/15/reinkarnacyjna-egzegeza-nowego-testamentu-cz-4/[url]

To jak: Platona też mamy koniecznie dołączyć do kanonu?

Cheers

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 styczeń 25 2013 12:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688


Nie sprawdzam wierzę Tobie na słowo .
Wiesz tak jak Ty zajmujesz się sprawą Joanny d'Arc [ gratuluję cierpliwości ] tak ja zajmuję się systemami społeczno- ekonomicznymi,
[ przyziemne rzeczy ] i dostrzegłem w ST I NT zastanawiającą spójność.
Oczywiście czy całość uczciwie wobec Boga realizowaną ,czy przekręcaną {Talmud ] to już inna sprawa, tego nie rozstrzygam.

Ja nie rozdrabniam się wzorem teologów na kontemplowanie tego co dane słowo znaczy w jednym zdaniu, z przecinkiem lub nie,
a co w innym , nie będę się spierał z prawosławnymi o samogłoskę "i " mnie interesuje całość , system,
"tak to leciało " tak to działa .

Np. miałem szczęście do dobrych księży , wiem mówienie takich rzeczy dzisiaj jest niemodne, jednego z nich , zanim wyjechał
do USA spytałem jak to jest ,że kościół w PRL-u ma taka silną pozycję społeczną a w znanej mi ogólnie z racji powiązań rodzinnych Francji
już nie ,i to pomimo oczywistych szykan, odpowiedział mi w przystępie szczerości , on który pamiętał świetnie czasy przedwojenne :

"PIERWSZĄ PRZYSŁUGA JAKA WYRZĄDZIŁ KOMUNIZM KOŚCIOŁOWI W POLSCE , JEST TO,ŻE ODEBRAŁ MU WIELKIE POSIADŁOŚCI ZIEMSKIE "
wiesz nie zrozumiałem ... ale przyszedł czas ,ze zrozumiałem , ale nie powinienem pytać... tak, powinienem uważnie czytać..

W ks.Jozuego jest fragment w którym Lewici nie otrzymali żadnego znaczącego przydziału ziemi ,
bo zupełnie inne przydzielił im Jahwe zadania , ot i.. pasuje do całości , jeszcze raz podkreślam ,że kieruje się przy tym bardzo
przyziemnym celem CO MY Z TEGO MAMY ?

Dlatego być może między nami nie ma sprzeczności , po prostu inne dziedziny zainteresowań , przy założeniu obopólnej rzetelności
w podejściu , tak też może być.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 25 2013 21:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Quote by: skierka


Nie sprawdzam wierzę Tobie na słowo .
Wiesz tak jak Ty zajmujesz się sprawą Joanny d'Arc [ gratuluję cierpliwości ] tak ja zajmuję się systemami społeczno- ekonomicznymi,
[ przyziemne rzeczy ] i dostrzegłem w ST I NT zastanawiającą spójność.
Oczywiście czy całość uczciwie wobec Boga realizowaną ,czy przekręcaną {Talmud ] to już inna sprawa, tego nie rozstrzygam.

Ja nie rozdrabniam się wzorem teologów na kontemplowanie tego co dane słowo znaczy w jednym zdaniu, z przecinkiem lub nie,
a co w innym , nie będę się spierał z prawosławnymi o samogłoskę "i " mnie interesuje całość , system,
"tak to leciało " tak to działa .

Np. miałem szczęście do dobrych księży , wiem mówienie takich rzeczy dzisiaj jest niemodne, jednego z nich , zanim wyjechał
do USA spytałem jak to jest ,że kościół w PRL-u ma taka silną pozycję społeczną a w znanej mi ogólnie z racji powiązań rodzinnych Francji
już nie ,i to pomimo oczywistych szykan, odpowiedział mi w przystępie szczerości , on który pamiętał świetnie czasy przedwojenne :

"PIERWSZĄ PRZYSŁUGA JAKA WYRZĄDZIŁ KOMUNIZM KOŚCIOŁOWI W POLSCE , JEST TO,ŻE ODEBRAŁ MU WIELKIE POSIADŁOŚCI ZIEMSKIE "
wiesz nie zrozumiałem ... ale przyszedł czas ,ze zrozumiałem , ale nie powinienem pytać... tak, powinienem uważnie czytać..

W ks.Jozuego jest fragment w którym Lewici nie otrzymali żadnego znaczącego przydziału ziemi ,
bo zupełnie inne przydzielił im Jahwe zadania , ot i.. pasuje do całości , jeszcze raz podkreślam ,że kieruje się przy tym bardzo
przyziemnym celem CO MY Z TEGO MAMY ?

Dlatego być może między nami nie ma sprzeczności , po prostu inne dziedziny zainteresowań , przy założeniu obopólnej rzetelności
w podejściu , tak też może być.


Mnie Biblia tym zachwyca, że jest niej wielka mądrość, pomimo upływu tylu wieków nie starzeje się i jest w niej tyle kluczy, do tylu drzwi. I wciąż można odkrywać nowe. Wracać do niej, poznawać na nowo. Wystarczy uważnie czytać, a czasami posłuchać co mądrego mówią inni. Każdy ma inny rodzaj wrażliwości i wiedzy. Tak, ludzie mają różne zainteresowania.
I rzeczywiście w Biblii oprócz teologii, filozofii, psychologii, historii, literatury pięknej, jest także ekonomia i socjologia.
Dla mnie przynajmniej jest to cenne źródło pewnego rodzaju nieskażonej złem wiedzy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 26 2013 02:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

STRASZLIWA "mądrość", istotnie! "Zabijcie ich wszystkich: mężczyzn, kobiety, dzieci i zwierząta", "spalcie wszystko"; "nie jedzcie z nimi przy jednym stole" itd itp et, und so weiter... Gloryfikacja najgorszych zboczeń charakterów, panegiryki na cześć powyrzynania całych wspólnot ludzkich, zachwyty nad skrajną nietolerancją i pochwała mordu w imię religii... Zastanawia ten zachwyt nad tym totalnym rynsztokiem pojęć, charakterów i psychopatią nienormalnych i pomylonych autorów - zwłaszcza zastanawia, gdy deklarujący ten zachwyt mieni się być chrześcijaninem...

To przecież taki zbiór pism, przy którym szereg innych pism, w tym także tych powszechnie nieraz potępianych, zdaje się być niemal "wzorami humanizmu"...
_____________________

A Tobie, Skierko, dziękuję za szybką odpowiedź. Taką spójność, o której piszesz, znajdziesz pomiędzy pismami wszystkich religii. Ale przecież nikt nie będzie kompilował w jeden kanon pism wszystkich religii. Chrześcijaństwo ma plus minus 2 tysiące lat istnienia. Podczas tych 20 wieków powstał ogrom tradycji pisarskiej naszej religii, tak wielki ogrom, że jest z czego wybierać kanon, nie trzeba się "zapożyczać" biorąc hurtem barbarzyńskie pisma, które niczego dobrego nie uczą, a które już niejednokrotnie, poprzez swój "tenor" sprowadziły kościół do rynsztoka zbrodni. Jeżeli już koniecznie wybierać spośród wykwitów myśli innych religii, to są nieporównanie lepsze wzory niż ST.

Cheers!!!

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 styczeń 26 2013 09:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Tak, znam to uczucie , pierwszy kontakt z ST bywa szokujący, np obraz kobiety za gwałconej na śmierć toż to horror...
Po latach przyjąłem do wiadomości że takie były to okrutne czasy , tacy byli ludzie , migrujące plemiona słowiańskie czy germańskie tez posługiwały się
"taktyką spalonej ziemi"gdyby przyjrzeć się zasadom jakimi kierował się np. Trajan podbijając Dację to okazałoby się ,ze "cywilizowana kultura Europejska"
wcale tak bardzo od tej semickiej nie odbiega..A propos, jeśli mowa o Joannie d'Arc i jej epoce... no różnie to bywało.
Tak to prawda ,że zakamieniali judaiści popełniać mogą zbrodnie kierując się ST ale... o ile sobie przypominam, to na skrzydłach
"Stukasów " były krzyże , prawda ?

przyjąłem w metodzie rozumienia ST dwa założenia :

a/ tak jak w prawie karnym jest zasada ,że każdą wątpliwość rozstrzyga się na rzecz oskarżonego, tak i ja każda wątpliwość
pomiędzy ST i NT rozstrzygam na rzecz NT... i to trochę inaczej wygląda...
b/ przyjąłem ,ze gatunek istot zwany ludzkością jest wyjątkowo oporny na przyjmowanie prawdy... o sobie . np ilość żon które posiadał
np. Salomon może szokować... nawet muzułmanów , przyjąłem KLUCZ zrozumienia zawierający się w jednym słowie STOPNIOWO,powoli.
i... to zupełnie inne Pismo , trzeba się po prostu wynieść ponad ludzkie małości To tak jak z dziełem stworzenia świata
to co dla Pana było jednym dniem dla człowieka bywa potężną połacią czasu.
i O ILE TO MOŻLIWE DOMYŚLAĆ : JAKIE INTENCJE MIAŁ PAN W STOSUNKU DO CZŁOWIEKA .
pewnie, łatwo mi to mówić bo jestem trochę techniczny "maszynowy" działa lub nie działa"

No to teraz pora na szok, moim zdaniem jeśli chrześcijaństwo chce się zjednoczyć to powinno zaczerpnąć " co nieco" właśnie ze ST

Z rozbitym chrześcijaństwem jest jak... z małżeństwem po rozwodzie , aby ponownie zacząć wspólne życie ,
musi ono wrócić do punktu wyjścia do początków swego istnienia .
Nie może to być powrót na salę sądową , bo ani chybi przypomni sobie, owo małżeństwo wszystko to co najgorsze, pretensje , urazy,
wszystko to co boli i co niejednokrotnie [ tak też bywa ] zostało nie wyłączając kwestii intymnych wykrzyczane przed obliczem sędziego.
Tam jedności nie ma , tam go nie odnajdzie, owszem odnowią się jedynie dawne rany.

Jeśli zechce odnaleźć siebie , taka para musi powrócić do ławki w parku od której zaczął się pierwszy spacer, do pierwszej
kawiarni , do pierwszej prezentacji swojej znajomości na imieninach u cioci itd. itp.
ergo chrześcijaństwo nie może cofać się do jedynie czasów reformacji , to jest owa sala sądowa
na której orzeczono rozwód. Tam niczego poza bólem i pretensjami nie odnajdzie.Potrzeba powrotu do ST i do pierwszych
lat istnienia Nowej Nauki , do pierwocin, trzeba powrócić no ... jeśli chce powrócić.
Stare powiedzenie mówi ,ze im dalej od Źródła tym bardziej mętna woda, a czym jest owy Źródłem jeśli nie Izraelita Jezus z Nazaretu
i ludzie którzy byli Jego uczniami , którzy Go pamiętali ? {też Żydzi ]

Tak, ale najpierw musi nastąpić rachunek sumienia...przyznanie się przed Panem i przed samym sobą do win,
i to jest jak mi się wydaje najbardziej węzłowy kamień do zjednoczenia.

Kto Go miłuje ... ten spełnia Jego wolę , Jego naukę co tu można nie rozumieć ?
Miłość , miłość we wszystkich odmianach , jeśli to miłość prawdziwa to należy porównać życie obecnego kościoła z tym
które było udziałem apostołów , czegóż tu można nie rozumieć ?

KTO , KTO PYTAM, KTÓRY Z HIERARCHÓW MIAŁ ODWAGĘ DOKONAĆ TAKIEGO PORÓWNANIA ?
Który z profesorów zdobył się na takie porównanie ?
Kto z profesorów , teologów zdobył się na wysiłek dokonania takiej syntezy ? nikt ...?
Jeśli to prawda ,że kto Go miłuje wypełnia Jego Naukę to wbrew oficjalnym deklaracjom nie tak wielu Go miłuje...
Nawet nie zamierzają poczynić pierwszych kroków.
888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888

Nauka społeczna kościoła zaczęła swój marsz ku upadkowi znacznie wcześniej , kilka wieków po Chrystusie,tak to goye "schrzanili robotę"
i prawdę mówiąc aż po dzień dzisiejszy ciąży na niej "klątwa średniowiecza "ot ,co jest może paradoksem pierwszej wody
nie jest w stanie rozliczyć się ... z komunizmem .
Co ? że ja o tym kto kolaborował a kto nie ? ależ skąd są poważniejsze problemy.

Nie ukrywałem tego nigdy ,ze ucząc się podstaw marksizmu odnosiłem wrażenie,ze gdzieś to już kiedyś słyszałem.
To jest " zrzynka " [ ! ]
Ale jak to się stało że ten ideologiczny osesek , tak, w stosunku do wielu wieków chrześcijaństwa była to jedynie efemeryda
nagle wyrósł do rangi nauczyciela ?
Jak to jest ,że "ni z gruszki ni z pietruszki " chrześcijaństwo zaczęło czerpać i to pełnymi garściami z nauki marksizmu ?
To tak jakby niemowlę było nauczycielem starca.

1, To ,że praca nie jest towarem Leon XIII stwierdził po ok. trzydziestu latach po K. Marksie. [ Rerum . Nov ]

2. To ,że własność nie jest najwyższym prawem W. Ujanow stwierdził ok. 60 lat wcześniej niż Paweł VI [ Populorum Prog. ]

3. Cywilizacyjno twórczą rolę pracy docenił i opisał J. F. Engels na ok. 90 lat przed Janem Pawłem II [ Laboram .Eks. ]

4.To że "wolna gra rynkowa " pomiędzy kapitalistą a pracownikiem jest iluzją w/w Uljanow stwierdził w odstępie
ok. 90 lat przed Janem Pawłem II [ Cent. Ann. ]

5. To ,że wolny handel został zastąpiony przemocą gospodarczą i potrzebne są nowe , odpowiednie struktury
Pius XI stwierdził po 30 latach w stosunku do Lenina [ Quadro. Ann.] Do tej pory , w obrębie wielomilionowej wspólnoty kościoła
nikt [ sic! ] nie zdobył się na choćby cząstkową próbę realizacji postulatów tej Encykliki...

6.To ,że do prawidłowej pracy w dziele sprawowania swej misji potrzebna jest aktywna postawa w stosunku do
osiągnięć nauki Jan XXIII potwierdził po marksistach ... no mniejsza o to , po wielu latach [ Mater et Magistra ]

7.Nawet owo Święto Józefa Robotnika dlaczego zostało ustanowione 1 maja a nie np. 10 grudnia , to przypadkowe nałożenie
daty czy "podwieszenie się " w dorobek kogoś innego ?
Żeby nie było wątpliwości ,św . Józef to osoba do której mam szczególna estymę
... ale czy nie było godniejszego ? a jego Nominalny Syn czyż nie był Cieślą ? Święto Jezusa Chrystusa Robotnika tak to jest to...

Cóż to jest jak nie przyznanie się do tego ,ze te kwestie
kościół nauczający pokpił ... albo celowo tuszował przez lata ? nie... przez wieki.To w stosunku do jeśli nie litery
to w stosunku do Ducha Biblii ...SABOTAŻ ?
ale my tutaj o ST prawda ? spokojnie ,dojdziemy .
W chwili kiedy piszę ten tekst w TV toczy się dyskusja na temat konwencji przeciw przemocy w rodzinie , zakonnik, jeśli nie przekręcam nazwiska
o. Gużyński na marginesie kwestii robotników francuskich stwierdził ,ze kościół się spóźnił ,
informacja prawdziwa ale nieścisła,
pardon , kościół bez przerwy się zagapia...

No dobrze ale co to ma w ogóle wspólnego z ST ? nie wiem czy jesteście ciekawi ... patrzę na mój tekst , dużo tego...
więc jeśli dokończę to na Wasze wyraźne życzenie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 26 2013 11:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Quote by: montsegur

STRASZLIWA "mądrość", istotnie! "Zabijcie ich wszystkich: mężczyzn, kobiety, dzieci i zwierząta", "spalcie wszystko"; "nie jedzcie z nimi przy jednym stole" itd itp et, und so weiter... Gloryfikacja najgorszych zboczeń charakterów, panegiryki na cześć powyrzynania całych wspólnot ludzkich, zachwyty nad skrajną nietolerancją i pochwała mordu w imię religii... Zastanawia ten zachwyt nad tym totalnym rynsztokiem pojęć, charakterów i psychopatią nienormalnych i pomylonych autorów - zwłaszcza zastanawia, gdy deklarujący ten zachwyt mieni się być chrześcijaninem...

To przecież taki zbiór pism, przy którym szereg innych pism, w tym także tych powszechnie nieraz potępianych, zdaje się być niemal "wzorami humanizmu"...
_____________________

A Tobie, Skierko, dziękuję za szybką odpowiedź. Taką spójność, o której piszesz, znajdziesz pomiędzy pismami wszystkich religii. Ale przecież nikt nie będzie kompilował w jeden kanon pism wszystkich religii. Chrześcijaństwo ma plus minus 2 tysiące lat istnienia. Podczas tych 20 wieków powstał ogrom tradycji pisarskiej naszej religii, tak wielki ogrom, że jest z czego wybierać kanon, nie trzeba się "zapożyczać" biorąc hurtem barbarzyńskie pisma, które niczego dobrego nie uczą, a które już niejednokrotnie, poprzez swój "tenor" sprowadziły kościół do rynsztoka zbrodni. Jeżeli już koniecznie wybierać spośród wykwitów myśli innych religii, to są nieporównanie lepsze wzory niż ST.

Cheers!!!


Tak to jest, jak emocje przesłaniają prawdę, a pycha współczesnego człowieka nie pozwala dostrzegać niewygodnych faktów. Łatwo jet potępiać ludzi, którzy tysiące lat temu walczyli z pierwotną słabością własnych serc i okrutną dzikością otoczenia, ale walczyli. Łatwo jest zapominać i nie dostrzegać, co z dumą robią i robili współcześni nam, na co przymykają oczy, bo grzech nie jest już grzechem i nie wolno go potępiać.
Nie dość Ci przykładów współczesnych wojen, terroru, mordów, tortur, gwałtów, oszustw, zdrad, oszczerstw i pobłażania dla nich?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 27 2013 12:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Istotnie, łatwo zapomnieć. Łatwo zapomnieć, że te ohydne wersety są jak najbardziej współcześnie wykorzystywane przez rozmaitych moralnych degeneratów dla "uświęcania" ich własnych zbrodni. Łatwo zapomnieć - właśnie jak najbardziej emocjonalnych - ewangelikalnych, którzy tymi przykładami pismactwa usprawiedliwiają każdą zbrodnię Izraela, no bo przecież to taki "naród wybrany"... Łatwo zapomnieć rabina Friedmana z Izraela, który powołując się na te pożałowania godne "wersety" (iście szatańskie...) określał, że najbardziej moralnym sposobem walki jest żydowski sposób: "zabijcie ich, ich kobiety, dzieci i zwierzęta". Łatwo zapomnieć, że w całym izraelskim rabinacie znalazł się TYLKO JEDEN rabin, który go za ten wyskok publicznie potępił. Tylko jeden, bo reszta albo siedziała cicho albo nawet chwaliła tego "pana rabina"...

Tak się składa, że walka - czy to niegdysiejsza czy obecna - sięga po niejedną niegodziwość. Ale z tego jeszcze nie wynika, że tego typu degeneracja ma być "kanonem" religijnym... A jeżeli wyznawcy obcej religii chcą sobie takie "coś" trzymać w kanonie, to ich sprawa, z którą my nic nie mamy wspólnego i nie ciąży na nas obowiązek utrzymywania takiej "literatury" w naszym kanonie - tym bardziej, jeżeli jednocześnie z takim nieraz oburzeniem krytykujemy islam za podobne werseciki w jego własnej literaturze - werseciki, których w tym Koranie jest daleko mniej niż w Starym Testamencie....

Jeżeli takie księgi jak Deuteronomia czy Jozuego, albo inne są kanonem religijnym, to możnaby równie dobrze i "Mein Kampf" włożyć do kanonu - tym bardziej, że takich wersetów w tak otwarty sposób gloryfikujących najbardziej zdziczałe formy zachowań tam nie ma

Takie księgi należą do historii i to akurat nie tej chwalebnej. Jeżeli z czegoś podobnego ktoś dzisiaj robi jeszcze "religię", to sam jest w najlepszym wypadku nieświadomym tego, co właściwie wyprawia...

Cheers!!!

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 styczeń 27 2013 14:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 366

Quote by: montsegur

Istotnie, łatwo zapomnieć. Łatwo zapomnieć, że te ohydne wersety są jak najbardziej współcześnie wykorzystywane przez rozmaitych moralnych degeneratów dla "uświęcania" ich własnych zbrodni. Łatwo zapomnieć - właśnie jak najbardziej emocjonalnych - ewangelikalnych, którzy tymi przykładami pismactwa usprawiedliwiają każdą zbrodnię Izraela, no bo przecież to taki "naród wybrany"... Łatwo zapomnieć rabina Friedmana z Izraela, który powołując się na te pożałowania godne "wersety" (iście szatańskie...) określał, że najbardziej moralnym sposobem walki jest żydowski sposób: "zabijcie ich, ich kobiety, dzieci i zwierzęta". Łatwo zapomnieć, że w całym izraelskim rabinacie znalazł się TYLKO JEDEN rabin, który go za ten wyskok publicznie potępił. Tylko jeden, bo reszta albo siedziała cicho albo nawet chwaliła tego "pana rabina"...

Tak się składa, że walka - czy to niegdysiejsza czy obecna - sięga po niejedną niegodziwość. Ale z tego jeszcze nie wynika, że tego typu degeneracja ma być "kanonem" religijnym... A jeżeli wyznawcy obcej religii chcą sobie takie "coś" trzymać w kanonie, to ich sprawa, z którą my nic nie mamy wspólnego i nie ciąży na nas obowiązek utrzymywania takiej "literatury" w naszym kanonie - tym bardziej, jeżeli jednocześnie z takim nieraz oburzeniem krytykujemy islam za podobne werseciki w jego własnej literaturze - werseciki, których w tym Koranie jest daleko mniej niż w Starym Testamencie....

Jeżeli takie księgi jak Deuteronomia czy Jozuego, albo inne są kanonem religijnym, to możnaby równie dobrze i "Mein Kampf" włożyć do kanonu - tym bardziej, że takich wersetów w tak otwarty sposób gloryfikujących najbardziej zdziczałe formy zachowań tam nie ma

Takie księgi należą do historii i to akurat nie tej chwalebnej. Jeżeli z czegoś podobnego ktoś dzisiaj robi jeszcze "religię", to sam jest w najlepszym wypadku nieświadomym tego, co właściwie wyprawia...

Cheers!!!


Trudno mi dyskutować z osobą która zupełnie nie rozumie co piszę a nawet może świadomie przekręca sens moich słów.
Nic dziwnego, że i Biblii nie rozumiesz. Wstaw więc sobie do swojego kanonu co uważasz za lepsze, co wymieniłeś i co zostało niewymienione, a ja wymieniać nie będę. Abyś nie miał pretekstu do kolejnej bezsensownej riposty.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 styczeń 27 2013 16:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

A czy nie lepiej zamiast skupiać się na Żydach czy Arabach trzymać sie zasady "róbmy swoje "

Tak, nie jestem tolerancyjny w tym aspekcie, uważam ,ze moja wiara jest najlepsza i ona tylko zasługuje na uwagę ,
Mam zresztą przeświadczenie ...że oni postępują tak właśnie a nie inaczej , więc po co ich przekonywać skoro oni
z założenia są nieprzekonywalni , nie chcą nas słuchać więc niech idą w swoją stronę , mnie interesuje
jedynie DROGA do Pana Jego Wola ...i nic więcej, będziemy im wierni wygramy , zdradzimy to przegramy ,
można prościej ?

Niestety Montsegur nie mam kompleksów , urazów jeżeli coś mi się może przydać ze ST
to przyjmuję , jeśli nie to odrzucam, to europejski sposób postępowania .

Rzymianie czy kolonizatorzy np. brytyjscy jeśli cokolwiek by się im nie przydało z dorobku narodów ujarzmionych to
przyjmowali, jeśli nie to wyrzucali , czy można tak postawić sprawę ?

Ależ oczywiście ,że tak , jeśli oczywiście wierzymy w słuszność naszego światopoglądu, wierzymy ... i nie boimy się.
Bo jeżeli Pan jest Władcą świata jest Pan ,to jak traktować ewangelizację jak nie światopoglądową kolonizację ?
Realizowany wprawdzie w myśl zasady zło dobrem zwyciężaj ... ale zawsze podbój...
Nie , nigdy nie będzie zgody pomiędzy ludźmi godnymi a sługami szatana [ Ks. Rodz. ]
i... taka jest Wola Pana , On tą nieprzyjaźń uczynił... i basta.


cd.
No dobrze, zwróćmy uwagę na współczesność,ojcowie kościoła zwracają uwagę na to ,ze kościół nie potrzebuje przywilejów
pragnie jedynie swobody w dziele głoszenia Dobrej Nowiny no... chciał i ma ...
Ma szerokie możliwości druku, nie ma ograniczeń w zakupie papieru [ tak kiedyś było ]
ma "okienko" w telewizji ,ma nadajniki radiowe , ma katechezę w szkołach, o tym wszystkim nasi przodkowie , niekiedy jeszcze żyjący
mogli tylko marzyć... i co ?
Co tutaj nie "gra "? bo miast ewangelizacji mamy laicyzację, więc jaki element systemu zawiódł ?
czego nam brakuje ?

Głosić... a po co ? po cóż tyle środków , tyle "armat "
PO CO GŁOSIĆ TO CO JEST ZNANE ?
Widywałem ateistów, którzy mogli się pochwalić znajomością całych ustępów Pisma.
Przecież sama Ewangelia biorąc pod uwagę jej objętość jest niewielka , w stosunku do dzieł klasyków marksizmu wręcz skąpa ,
więc skąd tyle trudności w głoszeniu Dzieła tak bardzo lakonicznego ?
Więc może problem tkwi nie tyle w GŁOSZENIU ile w PRZYJĘCIU Słowa
i tutaj "jesteśmy w domu "

Zadaniem ST wcale nie było głoszenie prawdy o Mesjaszu i Jego misji, ale przygotowanie ludzkości na Jego przyjście,
przygotowanie gleby pod zasiew , ot co
=====================================================
No tak ale to się już stało , więc po co nam nowotestamentowym ST ?

Odpowiedź jest zawarta w Ewangelii, tak Montsegur w NT [ ! ]Któż ci są owi ludzie których Pan zaprosił na ucztę
W ZASTĘPSTWIE TYCH KTÓRZY GO ZIGNOROWALI , tak , chromi ułomni ,nędzarze to my... goye.
jesteśmy "produktem zastępczym", surogatem Izraela.. no .. chyba ,że zaprzeczymy Ewangelii.

Cóż jest tą ułomnością jeśli nie wady myślenia , postawy wobec wyzwań życia , brak umiejętności praktycznego
zastosowania Pisma , Żydzi przez tysiące lat byli poddawaniu 'biciu" praniu" jak by tego nie nazywać , nam tego brakuje ,
jak bardzo brakuje...
Np. do takich zbrodni do jakich dopuszczono się podczas ostatnich dwudziestu lat na tym narodzie przy słodkim akompaniamencie
retoryki słów miłości Mojżesz, Dawid czy Jozue by nie dopuścili ...
Nie dziwmy się im więc ,że traktują nas jako "untermenschów " ludzi niespełna rozumu, głupków bo za takie przewiny jakie
były dokonywane np.w ostatnich latach na rodzinie ...oni kamienowali ...a my mamy problemy z ich zauważeniem i wskazaniem winnych.

=======================================================
Użyłaś Yasmin właściwego słowa -walka.
To samo pojęcie "zmaganie się "występuje bardzo wyraźnie w starotestamentowym Islamie .

Cóż my odróżnieniu od nich zaprzestaliśmy walki ,dlatego przegrywamy,
myśleliśmy ,ze po upadku komuny , wyjściu z Egiptu nastanie raj ... a tu zawód... pustynia i barbarzyńskie plemiona...

Są nieufni ... ale to wcale nie musi być wadą...
Jak inaczej wyglądałby świat gdyby pramatka wykazała się rezerwą w stosunku do węża ?
Jakże inna byłaby sytuacja kościoła gdyby z większą ostrożnością i zdecydowaniem traktował wszystkie nowinki społeczne ?

Infantylna ufność bywa zgubą.Starotestamentowi takich "byków" nie strzelają .

Złoty okres polskiego kościoła polegał min. na tym że mięliśmy OSTRO OKREŚLONĄ GRANICĘ pomiędzy tym
co polskie tym co obce , przywiezione na bagnetach od obcych.

Tragedia zaczęła się w momencie "rozmemłania " pojęć , widać wyraźnie zarysowujący się permisywizm [ Leon XIII]
tragedia zaczęła się w momencie, kiedy kościół nauczający uciekł od konkretu , uciekł w miło brzmiące
i... niezobowiązujące nauczanie o miłości która wybacza wszystko cokolwiek człowiek by nie uczynił ,
hulaj duszo piekła nie ma !
no... skoro go nie ma ... to po co się starać i tak WSZYSCY będziemy zbawieni po co nam kościół ...to logiczne .
Myśliwi nazywają to strzałem w stopę , piłkarze golem samobójczym , jak zwał tak zwał ...
ale do starotestamentowych to absolutnie nie pasuje , walka skończy się dopiero kiedy przekroczymy bramy wieczności,
bramy czasu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 27 2013 17:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Droga Yasmin, jeżeli istotnie tak uważasz, to proszę bardzo, bądź łaskawa wyjaśnić mi, czego to ja "nie rozumiem" ze Starego Testamentu? Bo jeżeli uważasz, że Ty go rozumiesz lepiej, to przecież nie zaszkodzi posłużyć wyjaśnieniami.

Na swój użytek ja już ST dawno wyrzuciłem, to nie ma z nami nic wspólnego, gdyż, jak pisał Paweł z Tarsu, ów pisany "zakon" „był przeciw nam i (…Wink stał w opozycji do nas; On (czyli Christos) zabrał go, przybijając go do krzyża” (Kol 2;13-14).

Przypominam, że to nie ja rozpocząłem ten wątek tu na Forum, ale Ty we własnej osobie. Rozumiem, że zrobiłaś to w jakimś celu, aby wywołać dyskusję i udało Ci się to. Na co więc się teraz uskarżasz? Powinnaś być chyba zadowolona, że jest tu tyle komentarzy i że wątek ten jest na samej "górze" omawianych tu w tej chwili.

A to, że ja się z Tobą nie zgadzam - to chyba normalne, nie mów mi tylko, że spodziewałaś się innej reakcji...

Cheers!!!

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 styczeń 28 2013 20:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Przepraszam ,że się wtrącam , ale moim zdaniem między Wami nie ma aż takiej istotnej różnicy
To co Was dzieli to czas... tak czas .
a /Montsegur uważa ,ze ST to już "zużyta para kaloszy" i pora na zakład utylizacji.
b /Yasmin uważa ,ze jest on nadal potrzebny .

Jaki jest punkt odniesienia ?
Ano ... naród Izraelski , innego nie mamy, prawda ?
a/ Jeżeli ST już się zużył to powinniśmy mieć mniej więcej te same przymioty, ta samą skuteczność co oni .
b/ jeśli nie, jeśli wiele istotnych niedomagań współczesnego chrześcijaństwa ma swoje źródła właśnie w braku ST,
właśnie w tym ,ze nasze postawy zostały uformowane Z POMINIĘCIEM ST , taka "droga na skróty"

Proponuję wykazanie nie wad współczesnego chrześcijaństwa i... sprawdzenie czy przypadkiem nie maja one źródeł
właśnie w braku ST , to chyba najlepsza metoda.{ niekonfliktowa] ot taka nieszkodliwa wyliczanka.
Cóż Wy na to ?
====================================================
Ja... już to dawno zrobiłem ...
Niech mi wolno będzie wygłosić szokującą tezę :
Gdybyśmy mieli ten SPOSÓB PRACY , tezaurus co oni [ nie mylić z dogmatami wiary ] to nie byłoby tego co jakże pięknie zostało
nazwane "Nowa Ewangelizacją " a co gdyby się nad znaczeniem tego pojęcia zastanowić jest ... przyznaniem do
kompromitującej porażki chrześcijan .

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 29 2013 15:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Nie, Skierko, nie "wtrącasz się", jesteś tu już od dłuższego czasu obecny (i to aktywnie!).

Skoro już postawiłeś taką tezę, to mam nadzieję, że potrafisz ją nielicho uzasadnić. Ja bowiem uważam, że to właśnie ST przyczynia się do degrengolady chrześcijaństwa. Oczywiście NIE TYLKO on, ale jednak. Najpierw degenerował je przyczyniając się do stoczenia się chrystianizmu do rynsztoka zbrodni i opresji, przez co chrystianizm stał się jednym z najgroźniejszych i opresywnych potworów, dokonując nieraz masowych mordów. A obecnie degeneruje je głównie tym, że staje się sam coraz bardziej pozbawiony wiarygodności. Pisałem już o tym u siebie w artykule "Historyczny błąd kościoła". Wskazałem, że wiele t.zwanej "historii" pomieszczonej na kartach ST to po prostu wymysły bez pokrycia w rzeczywistości i że nic bardziej nie przyczynia się do demaskacji ST pod tym względem niż współczesna żydowska (czytaj: izraelska) archeologia:

Nie było t.zw. "Eksodusu", choć w mniejszym lub większym stopniu nawiązuje doń wiele ksiąg ST; nie było tych masowych zagład, jakie opisano w tym zbiorze; gdyby Jozue miał dokonać takiego podboju Kanaanu, jak to opisano w księdze nazwanej jego imieniem, to musiałby nieborak żyć co najmniej 1500 lat... Nikt nigdy nie odnalazł żadnych resztek "pałacu Salomona", a nie ma też najlichszej poszlaki, że i sam Salomon kiedykolwiek istniał.

A tak już jest, że gdy okazuje się, że jakaś "historia" nie jest prawdziwa, że księgi "święte" zawierają fikcję zamiast faktów i że na takich to "fakto-fikcjach" ma się opierać przesłanie religijne, to z biegiem czasu taka wiara będzie zamierać. Będzie ona zastępowana inną wiarą - taką, w której fideizm nie będzie stale musiał "stawać na rozdrożu" co chwila, gdy się okaże, że taki czy inny fragment "pisma świętego" mówi oczywistą nieprawdę.

Pośród Zydów pozycję ST wzmocnił kościół chrześcijański, który bardziej go rozsławił niż sam judaizm. Nie bez znaczenia było tu to, że chrześcijanie bywali wrogami Zydów, a nic nie wspiera "ideologii" jakiegoś ludu bardziej niż fakt, że i największy wróg też uznaje tę "ideologię".
Jednak judaizm nie jest tu zwycięzcą: w USA pośród przychodzących do synagog Zydów 50% nawet nie wierzy w Boga... Przychodzą, bo to "takie żydowskie", a nie dlatego, że "takie boskie", "takie religijne" czy "takie święte"... Zydzi to dzisiaj bardziej naród niż wspólnota religijna. Już Adolf Hitler słusznie zauważył w "Mein Kampf", że judaizm to kompilacja czynników psychologicznych, mitologicznych i socjologicznych, której głównym zadaniem jest przetrwanie żydowskiej rasy. To, co on nazwał tam "żydowską rasą" (i czemu przyklaskiwali wcześni syjoniści - "Hitler ma rację pod jednym względem: nazywa on Zydów rasą i rasą też jesteśmy!"), bardziej odnosi się do "ludu" czy "narodu" niż rasy. Ale celnie scharakteryzował on zadanie, jakie ten system spełnia.

I tak jest ze Starym Testamentem: to totalnie zmitologizowana "quasi-historia" Hebrajczyków. Chrystianizm nie ma z tym nic wspólnego, chrystianizmowi nie idzie o przetrwanie Zydów rozumianych jako genealogia typu "z matki Zydówki". Taki typ "wiary" chrystianizm zastąpił czymś zupełnie innym: zamiast obrzezania tych, hmm, "wałków" propaguje on "obrzezanie serc" (czytaj: dusz), zamiast trzymania się praw judaizmu uznaje on wiarę w Christosa, a zbawienie czeka tych, co wierzą - obojętnie kiim są z urodzenia...

Czy islam "ponosi klęskę"? NIE! - A ST nie umieścił w swym kanonie. Co oznacza, że jest on tam niepotrzebny.
Czy buddyzm "ponosi klęskę"? Też nie... A i tam nie ma ani ST ani jakichkolwiek innych pism bodaj przypominających swoją treścią ST... Czyli że tam również "takie coś" jest "potrzebne" niczym "piąte koło u wozu"...

To tak w skrócie.

Czakam zatem na Twoją "kontrę", "Skierko"!

Cheers!!! Razz

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 styczeń 29 2013 18:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688


Dobre pytanie , tylko widzisz zanim przejdę do ST jako lekarstwa ? no... jako narzędzia pracy to musimy zastanowić się
JAKA TO WŁAŚCIWIE CHOROBA GNĘBI CHRZEŚCIJAŃSTWO ?
Byłby to błąd metody , najpierw diagnoza później leczenie .

A .Są takie fakty które choć mało znaczące materialnie np. przekroczenie przez J. Cezara Rubikonu , jak rozdarcie szat przez posła T Rejtana itd.
stanowią cezurę , granice pojmowania pewnych faktów.
Dla mnie koniec pewnej epoki , właściwie... koniec nauki społecznej kościoła ... { chyba ... tak ] to zwołanie przez Jana Pawła II
konsystorza poświęconego brakowi przełożenia nauki kościoła na język nauki społecznej... to właściwie komu i czemu ta nauka
rozwijana przez wieki miała służyć ? ... to bez sensu !

Fakt jeszcze bardziej upokarzający polegał na tym ,że oto grono dostojnych mędrców nie potrafiło dać sensownej odpowiedzi,
recepty na pytanie papieża ,a starczyło wezwać paru miejscowych CZŁONKÓW KOŚCIOŁA specjalistów z dziedziny zarządzania... i po kłopocie !
jakiż to problem ? ano jest problem... bo oni ,mimo tego że są członkami kościoła są laikatem,
a laikat to "trędowaci" w kategoriach systemu decyzyjnego kościoła.
Ja to znam ... w latach PRL-u można było być znakomitym fachowcem ale bezpartyjnym i "klops "
Dobro państwa było drugorzędne w stosunku do SOLIDARNOŚCI GRUPOWEJ "grupy trzymającej władzę"

Możesz powiedzieć ,że to tylko jedno wydarzenie , sam bardzo zgryźliwie traktowałem osoby które z jednego wydarzenia chcą wysnuć całą
teorię, to spekulacja,
to idźmy dalej...


B .Każdy, nawet niektórzy ateiści znają ten moment z Biblii w którym apostołowie wychodzą z wieczernika i zaczynają mówić
językami innych niż Izraelski narodów ...a półtora tysiąca lat później ... o ile wiem pierwszego przekładu Biblii na język
niemiecki dokonał właśnie m. Luter ! a więc przez owe póltora tys . lat zaznaczyła się tendencja odwrotna
od tej która wyznaczył Duch św. [ ! ]

Dlaczego nie przekazywano ORYGINAŁU Pisma , tylko jego teologiczne podróbki ? mogę jedynie domniemywać
że była to jedynie chęć nie tyle ewangelizacji ale ochrona interesów ekonomicznych tej a nie innej grupy w ramach kościoła,
naczyta się plebs Pisma i zacznie zadawać niewygodne pytania , ot co.

A kwestiach podstawowych przekazów moralnych Ewangelia jest w swym Geniuszu zrozumiała nawet dla analfabetów,
tak to niebezpieczne, nawet dla wiernych , wierność Jego zasadom bywa zgubna w oczach tego świata nawet w granicach świątyni.
On to przewidział... będą was wykluczać ze świątyni ... taki np. Savonarola... i inni którzy dochowali mu wierności.,, w ramach kościoła
Widzisz pasuje do układanki...

C /Na sekundę wróćmy do czasów reformacji , nie , nie o handlu odpustami . o teologii . ilu ich było wtedy , dyplomowanych teologów,
nie chce mi się szperać w źródłach , powiedzmy że kilka tysięcy [ to intuicja ]
To ilu z nich wykazało się kompetencją ? czy M. Luter był jedynym teologiem ?

To ,że handel zbawieniem jest herezją może dowieść nawet pobieżny słuchacz Ewangelii wywodząc to np. ze słów
Jezusa o tym ,ze prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne... nawet słuchając przypowieści o bogaczu i Łazarzu
a tu tacy uczeni w piśmie ... i taki "obciach "
Więc szanując autorytet kościoła ... i jego finanse należałoby owo bractwo rozegnać w cztery świata strony jako
skrajnie niekompetentne , ale jednak tego nie zrobiono , dlaczego ?
Widocznie ma inną rolę do spełnienia [ cały czas piszę o nauce społecznej , nie o dogmatach wiary ]
Ja to znam...znałem takich profesorów których zadaniem było .. bycie profesorami sztafażem nadającym znamiona
powagi i dostojeństwa całemu układowi sprawowania władzy.
jak widzisz pasuje do układanki, mozaika zaczyna być coraz bardziej wyrazista .

D A owe cięgi które zbierał kościół od marksistów ,jest ich więcej, wymieniłem te oficjalnie wymienione w dokumentach watykańskich,
to zauważalne stałe opóźnienie w stosunku do marksistów skąd to się wzięło ? czy rzeczywiście ci ludzie mają iloraz
inteligencji porównywalny z numerem butów, co łączy te wszystkie encykliki ?
Ano odpowiedzi szukaj u mojej nieomal stałej Oponentki , jest to
NAMIĘTNE UCIEKANIE OD TEMATU WEWNĘTRZNYCH STOSUNKÓW EKONOMICZNYCH , ba nieomal alergiczny stosunek do tych tematów,
dołóż do tego nieoficjalne wprawdzie ale faktyczne pozbawienie laikatu pochodzących OD SAMEGO CHRYSTUSA uprawnień
w zakresie sądownictwa ... i widzisz ! ciągle ten sam element , live motiw.
Jest tych przesłanek więcej np. określanie wyzysku feudalnego jako "boskiego porządku " itd.ale nie chcę się rozdrabniać.pasuje do całości ?

Więc co moż lączyć punkty A-D ?
PRZEKŁADANIE INTERESÓW WARSTWY KAPŁAŃSKIEJ PONAD INTERESY KOŚCIOŁA ,
Konia z zrzędem temu kto dokona innej sensownej syntezy.

Ale, ale tu nie chodzi jedynie o pieniądze [ rzecz nabyta ] ale o koszty intelektualne , moralne i polityczne .
Każdy , powtarzam z całą odpowiedzialnością ,każdy system rządzony pod kątem interesów małej , wąskiej grupy osób
z czasem ulega zwyrodnieniu, to są INTELEKTUALNE KOSZTY WALKI O SUPREMACJĘ .
Nauka uprawiana "pod dyktando " na zamówienie nie jest nauką a jedynie propagandą.

Zwróć uwagę na to ,że pomimo WIDOCZNEJ GOŁYM OKIEM CORAZ TRUDNIEJSZEJ SYTUACJI żadna z prominentnych osób
nie zdobyła się na choćby cząstkową próbę analizy sytuacji [ sic ! ]
nie obchodzi ich los kościoła ??????
Troglodyci ? chorzy psychicznie ?
ależ skąd "lemingi " lojalni ...aż do męczeńskiej śmierci ...
co ? lojalność Bogu ? Kościołowi ? ależ skąd swojej grupie "zawodowej"
analizując trudną sytuację nolens volens musieliby wykazać błędy przełożonych ... a to oznacza służbową śmierć.
Ja to znam... pamiętam komunę...


Anegdota akademicka z tamtych czasów :
Idzie zając przez las , trzyma pod pachą zwój papierów , napotkany wilk pyta go o zawartość .
- Piszę pracę doktorską w na temat "Odwaga zajęcy w okresie wiosenno -letnim "
-Co !?
Poirytowany wilk wciągnął gryzonia w zarośla skąd rozległy się odgłosy uderzeń i jęki , po chwili wyszedł z nich pobity wilk... a za nim niedźwiedź
wniosek :
pracę doktorską może napisać każdy pod warunkiem posiadania odpowiedniego promotora.


Teraz pora na ST ale... nie wiem czy akceptujesz moją ocenę sytuacji , jeżeli tak, to postaram się "wyrobić " w ciągu kilku dni ,
wybacz obowiązki.
Jeśli natomiast moja ocena sytuacji wg Ciebie jest niewłaściwa ... to dalsze moje pisanie jest bezprzedmiotowe gdyż "lekarstwo"
nie pasuje do choroby.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 styczeń 31 2013 01:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Z oceną sytuacji generalnie się zgadzam. Jednak będziesz miał problemy z wykazaniem, że większa dawka ST coś tu pomoże. Domyślam się w jaki sposób zamierzasz sformułować receptę na bolączki.

Dlatego pragnę Ci zwrócić uwagę, że w starożytnym judaizmie nie było lepiej. Przede wszystkim Zydzi NIE BYLI wyznawcami tylko jednej religii. Wielu było żydowskich hellenistów, którzy byli wyznawcami innych religii. Zydzi hellenistyczni zbudowali w Jerozolimie "gymnazjon" i brali udział w greckich zawodach olimpijskich. A sami judaiści byli podzieleni. Byli saduceusze, faryzeusze i esseńczycy oraz szereg innych, pomniejszych, sekt. Byli podzieleni też wzdłuż linii osobistych ambicji. W artykule "Historyczny błąd kościoła" odrysowałem, w specjalnie długich fragmentach, te rywalizacje o funkcje najwyższego kapłana w Jerozolimie za czasów Antiochusa Epifanesa.

Zwróć uwagę jak i Christos nieraz wyrażał się o duchownych żydowskich: to o nich mówił, że są "kłębowiskiem żmij". To o nich nauczał, że należy słuchać tego co mówią, ale nie należy postępować tak jak oni postępują. A do takich poglądów dochodził stopniowo. Wiele jest fragmentów wypowiedzi z ewangelii, gdzie raz mówi jedną rzecz, a innym razem coś wręcz przeciwnego. Ja nie podejrzewam, że był nienormalny. Innym zatem wyjaśnieniem jest to, że on EWOLUOWAŁ i stopniowo zmieniał poglądy.

Jego ocena duchowieństwa żydowskiego została potwierdzona przez wspomnianą nieco wyżej izraelską archeologię. Pokazuje ona, że ci ludzie otaczali się luksusami: w swoich domach mieli luksusowe łazienki o podłogach ogrzewanych gorącą wodą. Lubili także inne zbytki. A zawsze stawiali siebie w pozycji uprzywilejowanej, którą to pozycję dawał im... Stary Testament! Swoje plemienno-egoistyczne nastawienie brali również stamtąd.

Stary testament okazał się niezdolny zapobiec tym bolączkom, które i współcześnie istnieją. My wiemy o skandalach pedofilskich w KRK. Ale takie skandale są też i wśród żydowskich rabinów. Tyle, że rabinów jest mniej niż księży, a po drugie mass-media, które w dużej mierze są w rękach Zydów, wolą skupiać się na naszych skandalach niż na żydowskich.

Cheers!!! Laughing Out Loud Laughing Out Loud

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 luty 02 2013 08:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Z Ksiegi Psalmow.

Psalm 94(93)

Wołanie o sprawiedliwość

"1 Boże, Mścicielu*, Panie,
Boże, Mścicielu*, ukaż się!
2 Powstań Ty, który sądzisz ziemię,
daj pysznym odpłatę!
3 Jak długo występni, o Panie,
jak długo będą się chełpić występni,
4 będą pleść i gadać bezczelnie,
i chwalić się będą wszyscy złoczyńcy?
5 Lud Twój, o Panie, depczą
i uciskają Twoje dziedzictwo,
6 mordują wdowę i przychodnia
i zabijają sieroty.
7 A mówią: «Pan nie widzi,
nie dostrzega [tego] Bóg Jakuba».

8 Pomnijcie, głupcy w narodzie!
Kiedy zmądrzejecie, bezrozumni?
9 Nie ma usłyszeć Ten, który ucho wszczepił,
nie ma widzieć Ten, co utworzył oko,
10 czy nie ma karać Ten, co strofuje ludy,
Ten, który ludzi naucza mądrości?
11 Pan zna myśli ludzkie:
że są one marnością.

12 Szczęśliwy mąż, którego Ty wychowujesz, o Panie,
i prawem Twoim pouczasz,
13 by dać mu odpocząć w dniach nieszczęśliwych,
nim grób wykopią dla występnego.
14 Pan bowiem nie odpycha swego ludu
i nie porzuca swojego dziedzictwa;
15 lecz wyrok powróci do sprawiedliwości,
za nią [pójdą] wszyscy, co są prawego serca.

16 Kto wystąpi w mojej obronie przeciw niegodziwcom?
Kto mię zasłoni od złoczyńców?
17 Gdyby Pan mi nie udzielił pomocy,
wnet by moja dusza zamieszkała [w kraju] milczenia.
18 A kiedy myślę: «Moja noga się chwieje»,
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie!
19 Gdy się w moim sercu mnożą niepokoje,
Twoje pociechy mnie orzeźwiają.
20 Co z Tobą ma wspólnego nieprawy trybunał,
który sprowadza nieszczęście wbrew Prawu?
21 Choć czyhają na życie sprawiedliwego,
chociaż potępiają krew niewinną:
22 na pewno Pan będzie mi obroną,
a Bóg mój skałą ucieczki.
23 A tamtym za ich niegodziwość zapłaci;
i zgubi ich własna złośliwość,
nasz Pan Bóg ich zgubi. "

*) Slowo "Msciciel" napisano ze wzgledu na ludzkie poglady. Bog msciwy nie jest, a sprawiedliwy. Nalezy "Mscicielu" rozumiec jako "Sedzio". Amen.

=================

montsegur


Zwróć uwagę jak i Christos nieraz wyrażał się o duchownych żydowskich: to o nich mówił, że są "kłębowiskiem żmij". To o nich nauczał, że należy słuchać tego co mówią, ale nie należy postępować tak jak oni postępują. A do takich poglądów dochodził stopniowo. Wiele jest fragmentów wypowiedzi z ewangelii, gdzie raz mówi jedną rzecz, a innym razem coś wręcz przeciwnego. Ja nie podejrzewam, że był nienormalny. Innym zatem wyjaśnieniem jest to, że on EWOLUOWAŁ i stopniowo zmieniał poglądy.


Bog jest obecny w naszym zyciu, a to nie znaczy, ze bedzie publikowal teksty na forum i schodzil do poziomu montsegura, by prowadzic z nim dyspute. Obrazaj Boga wiecej, nizaleznie w ktorej Jego Osobie. Bogu bedzie latwo wydac wyrok. Sama sugestia choroby psychicznej jest obraza oraz wprowadzaniem chocby chwilowego zwatpienia u osob niezahartowanych, czytajacych klamliwy tekst.

Skierka w sugestiach zmian porzadku swiata przed wiekami lub obecnie, nie liczy sie z de facto przez Boga tworzona rzeczywistoscia. Wszelkie zarzuty pod adresem ludzi ktorzy nie mieli mozliwosci prawnych, ani organizacyjnych do przeprowadzania zmian, sa zarzutami Bogu stawianymi. Mozna pomyslec, ze jesli Skierka nie rozumie czym jest Chrzest Sw, to tez nie rozumie wlasnego lzenia Bogu we wlasnych tekstach. Nic bardziej mylnego.

NA TYM FORUM OBRAZA SIE BOGA Z PREMEDYTACJA.

Jesli bylabym gospodarzem takiego forum, wymienieni panowie nie mieliby juz wejscia, a ich wszystkie posty wycielabym. Im nie chodzi o rozmowy, a forsowanie ideologii obcej polakom, chrzescijanom, katolikom, nawet jesli do katolicyzmu sie przyznaja. Przyznac sie nie oznacza byc. Metryk chrztu nikt na forum nie sprawdza.

Stary testament okazał się niezdolny zapobiec tym bolączkom, które i współcześnie istnieją. My wiemy o skandalach pedofilskich w KRK. Ale takie skandale są też i wśród żydowskich rabinów. Tyle, że rabinów jest mniej niż księży, a po drugie mass-media, które w dużej mierze są w rękach Zydów, wolą skupiać się na naszych skandalach niż na żydowskich.


O NAJWUEKSZYM SKANDALU W DZIEJACH LUDZKOSCI nikt nie odwaza sie mowic. 52-u (piecdziesiecio dwu) letni MOHAMED gwalcil swoja 9-cio (dziewiecio) letnia zone Aisze, trzy lata po slubie!!! To najbardziej znany gwalciciel!

Mohamed wpieral ludziom, ze tak Bog chce i ze on jest bozym poslancem. Dzieki jego klamstwom powstalo cos na wzor religii. Jego zalecenia sa deformacja bozych Praw i dotycza nawet detali zycia plciowego. Male dziewczynki po trzech miesiacach po slubie, nawet jesli nie mialy w tym czasie menstruacji, moga uprawiac seks, lecz jako jeszcze do tego niezdolne, sa poprostu gwalcone. Z niewiadomych wzgledow bo nie ma tu wskazan medycznych, dokonuje sie takze obrzezania dziewczynek, usuwajac czesci lechtaczki.

Taki stan jest odmienny od mozliwosci malzenstwa dzieci wsrod prawdziwych zydow, gdzie nie musi chodzic o seks. W malzenstwie mozliwe jest zachowanie czystosci, a do czystosci Bog Narod Wybrany przyuczal. W malzenstwie moze nie dochodzic do jego konsumpcji, a przynajmniej czasowo.

NIKT Z PLEMIENIA ZMIJOWEGO NIE ZMIENI PRAWDZIWIE BOGU ODDANYCH OSOB I NIE ZNISZCZY FORUM EKUMENICZNEGO. Plemie zmijowe istnieje dzisiaj tak samo jak przed wiekami.

=====

Dla zmany nastroju.
Poniewaz zawsze czytalam "Kawaly z zeszytow" w "Przekroju", podaje, co sie nadaje.

Skierka.
H. Sienkiewicz powiedział,ze prawo pozbawione miłosierdzia jest okrucieństwem...i NT je wprowadził...

W odpowiedzi
Yasmin
Na obecną chwilę Twoje argumenty w obronie ST są wyczerpujące (i znów się zgadzam z Tobą), nie napisałabym tak dobrze.


Powiem krotko. Kobieto, ciesz sie! Nie pisz "tak dobrze".

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 luty 02 2013 13:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

A którego to ja boga obrażam, Mości Dobrodziejko?

Jeśli natomiast uważasz za niewłaściwe "zniżanie się" do mojego poziomu, to czemu to akurat robisz?

Co do Muhammada, to on nie jest największym gwałcicielem. Najwięksi to ci, którzy gwałcili najwięcej. Zresztą j nie wiem, jak to było z tym jego gwałtem, zwłaszcza że ta sprawa nie stanowi tematu w tym wątku. Mogę Ci natomiast powiedzieć, że Talmud (wzorowany na ST) zawiera ciekawe uznanie podobnego postępowania:

1. Yebamoth 57b:
"Dziewczynka, która ma trzy lata i jeden dzień, może zostać zaręczona poprzez kohabitację; jeśli levir współżył z nią, to w ten sposób ją pojął."

2. Yebamoth 60a:
"Było pewne miasto w Kraju Izraela, prawość mieszkańców którego była debatowana, i Rabin posłał R. Romanosa, który przeprowadził dochodzenie i znalazł tam córkę prozelity, która miała mniej niż trzy lata, i Rabin ogłosił ją zdolną do współżycia z kapłanem"

Talmud powstał PRZED islamem. Jak sama widzisz, ten Muhammad, który pragnął "poprawić" religię, oparł się na wcześniejszych prawach żydowskich.

Ciekawy wywód znajdziesz tutaj na temat "pojmowania" kobiet wziętych do niewoli jako niewolnice (a chodzi o cytat z ST-owskiej Deuteronomii):
http://www.answering-christianity.com/karim/Karim_-_articles_islamic_answers_-_part_3/Biblical%20law%20permits%20rape%20of%20female%20captives.pdf

Jak więc widzisz, to co robił Muhammad, miało swoje korzenie w znacznie wcześniejszych zwyczajach. Kiedyś istniały inne prawa i te stare księgi je jedynie powtarzają (co oznacza, że te prawa nie mają zastosowania obecnie i wobec tego utrzymywanie tych ksiąg w dzisiejszych kanonach też jest "psu na budę"...). W chrześcijańskiej Europie średniowiecznej też dość podobnie postępowano, gdy aranżowano małżeństwa (jak najbardziej z błogosławieństwem kościoła!) między dziećmi, zwłaszcza w rodach panujących. Nie mówiąc już o rozwodach na życzenie, jeżeli możnowładca był wystarczająco możny...

Islam zresztą bardzo długo trzymał się idei poligamii. Ciekawostką jest, że judaizm też to robił. Dopiero w XI wieku rabini w Europie Wschodniej zaczęli zakazywać poligamii, w Zachodniej jeszcze co najmniej do XIV wieku judaizm był poligamiczny. Pozostał on dłużej poligamiczny w krajach islamskich, bo i islam był poligamiczny. Co oznacza, że w Europie dopiero pod wpływem chrześcijaństwa judaizm się pod tym względem ucywilizował...

Cheers!!! Laughing Out Loud

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 luty 02 2013 15:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Dlaczego ST ?
Argument wiary.
Przecież Ojciec wysyłając Syna na ziemię musiał wybrać OPTYMALNĄ DROGĘ ZBAWIENIA , wybrał chyba najlepiej prawda ?
Chyba ,że posądzilibyśmy Go o niechlujstwo.

Argument natury personalnej, np. początek Ewangelii to wyszczególnianie skąd, od kogo pochodzi Jezus z Nazaretu, to w dziedzinie
wiary jest argument o ile w nauce jest on słaby, wiara , zawierzenie ... no nie ufa się byle komu , prawda ?
Porównując St z np. Islamem ,to pochodzenie, okoliczności powstania tej drugiej religii budzą moje najszczersze wątpliwości,
przyjmując,ze szatan jest duchem superinteligentnym , i może "owinąć wokół palca " najgenialniejszych z ludzi
to jest argument.

Po drugie ST ... nie odrzuca Mesjasza ... oni po prostu Go nie rozpoznali , jeśli NT mówi prawdę to tak kiedyś będzie,
wierzę w to... chociaż tak jak im się przyglądam to będzie długa ,długa droga...
Islam "łaskawie " daje Jezusowi pozycję proroka , ale Mesjaszem nie będzie nigdy...
"Bóg jest zbyt wyniosły aby mieć synów " ... no to załatwia wszystko.

Przytaczasz argumenty tyczące ich słabej wiary , grzeszności ale... oni nie są dla mnie punktem odniesienia moralnego
St jest jak siekiera, można nią narąbać drewna na opał a można zrobić inne złe rzeczy ... ja sam jestem grzesznikiem.

Argument uczuciowy, możesz nie zrozumieć.
Wielokrotnie "darłem koty " z moimi żydowskimi znajomymi , spierałem się o sprawy religii, polityki itd.
Zwycięstwo smakuje ... jak poziomki , ale zwycięstwo odniesione nad przeciwnikiem jego własna bronią... to jest
dzika rozkosz.
Najbardziej satysfakcjonująca mnie partia szachów to ta , w której udało mi się doprowadzić do sytuacji gdzie niefortunnie ustawione
piony oponenta stanowiły skuteczniejszą blokadę jego poczynań niż moje własne figury.
===================================================================
Ale do rzeczy
Jak to się stało ,ze dochodzi do "Nowej Ewangelizacji " sytuacji w której wysyła się misjonarzy do np. Kamerunu i tam wiara bywa przyjmowana,
a tutaj na miejscu dochodzi do laicyzacji ? śmieszne, prawda ?
Odpowiedź jest prosta . Tam jest Ewangelia i misjonarz u nas są podretuszowane strzępki Pisma , ksiądz i instytucja i okazuje się się ... że to nie to samo
można powiedzieć "instytucja źle pracuje " ale co źle czyni ? potrzeba konkretu nie ogólników.

Czy to możliwe aby na terenach kanonicznych głoszono anty Ewangelię ? nie piszę oczywiście o wrogich chrześcijanom mediach
ale o tym CZY WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA JEST ONA GŁOSZONA.
Niemożliwe ?wg . nauki jednak możliwe...
Teoria komunikacji niewerbalnej mówi ,ze jedynie 7% przekazu trafiającego do człowieka to analiza słowa ... zaledwie ...
38% to słowo ,jego siła , akcent , tembr głosu i to "coś" co miał w sobie np. JP2 a czego nie da się zdefiniować ,które to "coś" istnieje.

Zapis filmowy nie kłamie , papież Jan Paweł II wiwatujące tłumy które wydają sie go nie rozumieć a pomimo tego ... przyjmują...
tak , ale znają jego głos...

55% to gest ruch, jak może wyglądać w tym przypadku gest , ruch instytucji ?
Jeżeli np. kapłan wygłosi kazanie w temacie "coście jednemu z tych najmniejszych uczynili " itd a potem nowiutkim "Land Roverem "
uczyni "rundę honorową "wśród zabudowań popegeerowskich i zobaczą to dzieci których podstawą menu są ziemniaki i margaryna
to niewerbalny przekaz brzmi "Jesteście frajerami , ja tu pan " a cóż to jest jeśli nie dzieło szatana ?

A kto to kontroluje ? kto kontroluje czyny nie słowa ? który pion organizacyjny, nie chodzi mi tutaj o sprawy dyscyplinarne
ale o 'ŚWIADCZENIE O BOGU CZYNEM " co nie ma takiego ?
W takim razie można powiedzieć ,że instytucja głosi chwałę Pana ... w siedmiu procentach... takie jasne piwo .
Nie ze wszystkim tezami prof. Bartosia się zgadzam z tą jedną, jednak tak :
Kościół hierarchiczny nie kontroluje już nawet ...siebie samego.

Wiesz podczas obrzędu pochówku Pawła VI najmocniejsze wrażenie zrobiła na mnie nie ceremonia ale...
zwykła sosnowa trumna jakiej używają chłopi w Toskanii ... wszystko inne już nie.Cóż dał świadectwo nawet i po śmierci.

A cóż z tym wspólnego mają Żydzi , ano wg. ST jest wyraźnie powiedziane ,ze WYPEŁNIANIE PRAWA jest świadectwem wobec pogan,
czegóż tutaj można nie rozumieć , hierarchowie nawołują do dawania świadectwa ale jak owo świadectwo ma wyglądać... diabli wiedzą.
Zwróć uwagę na polityków , tak tych którzy powołują się na na "wartości chrześcijańskie"
to jest niejednokrotnie... zgorszenie i szatańska robota. A dlaczego ?
Żeby być posłem chrześcijańskim wystarczy być przeciw mordowaniu dzieci w łonie matki, przeciw In Vitro , przeciw eutanazji ,
i to wszystko ups jeszcze przeciw środkom antykoncepcyjnym i żeby krzyż pozostał w Sejmie i to wszystko...
cała wartość chrześcijan w życiu publicznym ...

dalej to już hulaj dusza ! można popełniać rozmaite łotrostwa natury
ekonomicznej [ a propos, woda na młyn Judejczyków ] i... nie doczekać się jakiejkolwiek znaczącej reakcji pasterzy
którzy gestem wyrażają barak głębszego zainteresowania swoim stadkiem .
Widzisz ,żeby dać świadectwo prawem i jego wypełnianiem ... to trzeba je mieć...

A co może uczynić wierny kk. z kazaniem w którym kapłan wzywa do tego aby "wznieść ducha "
co z tym można zrobić .. nic.Jak można podnieść ducha i ile on waży , a może on już jest uniesiony i nie trzeba go podnosić ?

A co do tego maja Żydzi, zwróć uwagę że chrześcijaństwo jest w tym momencie podobne do Islamu [ tak ! ] tam jest obowiązek
jałmużny ale to wszystko ... tam dochodzi do kuriozalnych wypiętrzeń majątkowych , w Polsce największym darczyńcą jest
"Caritas " ale to wszystko , działa to na zasadzie " masz i odczep się "
Tak naprawdę to przypomina działanie człowieka który skłonny jest do datków ale który nie jest skłonny poświęcić im swego czasu.
Tymczasem "Caritas" to kropelka w morzu potrzeb i jeśli ktoś z uczonych piśmie chciałby im naprawdę pomóc to najbardziej
mogliby pomóc Chrystusowi , tak Chrystusowi bo ci najmniejsi z nas to Mesjasz nie zdawkowymi jałmużnami ale swą inteligencją,
oczytaniem i papierem [zapisanym oczywiście ]
ale oni tego nie uczynią, bo to wbrew interesom...

A Żydzi... też robią interesy ale mądrzej ,
oni zrozumieli ,ze to gra zespołowa , dbanie o swój interes to dbanie również o swój lud,
a nie jest to myślenie taktyczne, dojutrkowość ale strategiczne .
Oni nie ograniczają się jedynie do jałmużny, to myślenie systemowe.

Na ich tle przypominamy trochę ludy pierwotne które mogą odsprzedać prawdziwe skarby kolonizatorom za garść błyskotek.
Jak można było mając prawdziwy skarb w postaci takiego kościoła jaki jeszcze był na początku la dziewięćdziesiątych
odwrócić się od swoich wiernych za zwroty majątkowe i katechezę w szkołach nie wiem , to nie jest do ogarnięcia
w kategoriach człowieka z tych szerokości geograficznych ... ja jestem biały.

U nas dominuje pogląd ,że Żyd za pieniądze w ramach "handełes u " gotów sprzedać własna matkę ,
błąd , to dotyczy jedynie stosunków Żydzi -goye.Żyd nie zamieni ani brata , ani przyjaciela szczerego za złoto z Ofiru,
po co mu to złoto ....skoro może z przyjaciółmi zarobić większe pieniądze... i mieć czyste sumienie.
Przypominam jaka rewolucję w PRL uczynił Jacek Kuroń { mogę się mylić, chyba Izaak Zuckermann }
czynił to instrumentalnie ,ale udowodnił jaka siłą jest jedność narodu.

czy aby na pewno Cię nie zmęczyłem ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 04 2013 02:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Montsegurze.
Ja dochodzic nie bede ktorego z bogow obrazasz. Bylo wielu ludzi na ziemi, ktorych posmiertnie ogloszono bogami, czyli nadawano im tytul honorowy po Ojcu, ktory jako jedyny Bogiem powinien byc nazywany, bo tylko On Bogiem jest. Bog w Trojcy jedyny!
Kazde klamstwo (nazywasz to dodawaniem pikanterii - jeden z wczesniejszych postow) jest Boga obrazaniem. Wystepowanie przeciwko Prawdzie jest wystepowaniem przecie Bogu, bo Prawda Bog jest.

Wczesniej napisalam, ze BOG sie do Ciebie nie znizy, a ja jestem zwyklym czlowiekiem, wiec mnie to nie dotyczy. Niesluszna uwaga.

Wiedzialam, ze odwolasz sie do Miszny! Yebamot, to jeden z traktatow Naszim wchodzacy w sklad Miszny. Miszna to (wedlug Wikipedii) " jeden z podstawowych tekstów rabinicznych, zawierający głównie rozstrzygnięcia halachiczne, czyli prawne normy postępowania oparte na Torze i z niej wyinterpretowane". Jak wiemy, Jezus Chrystus mowil o Prawie i jego naditerpretacji.

Miszna - tekst rabinistyczny, mogla byc przez samych rabinow zmieniana w czasie. Mozna bylo do niej cos dopisac, zamienic slowo, usunac inne slowo, a rabini byli rozni. Faktem jest ze pomalu tracicli kontakt z Bogiem z powodu importowanego obrzezania. Samokaleczenie bylo zabronione, a decydujac za dziecko o obrzezaniu, obciazano sie grzechem dziecka samookaleczenia. Izrael nie byl pierwszym narodem dokonujacym obrzezania, wiec nie moglo ono z bozej Woli istniec, gdyz dla Izraela zarezerwowane bylo to co pierwsze. Powinni byli to zauwazyc i skonczyc ze szkodliwym procederem. Jesli zatracali z Bogiem kontakt, tym samym wzrasta mozliwosc podlozenia niewlasciwych tresci w tekstach rabinistycznych.

ad Yebamot 57b.
Widze roznice miedzy kohabitacja a konkubinatem. Po co ludziom dwa terminy dotyczace tego samego, konkubinat by wystarczyl. Kohabitacja dotyczy innej sytuacji i ma to zwiazek, jak wczesniej napisalam, z nauka zachowania czystosci. Tlumaczysz (chyba z angielskiego): " jeśli levir współżył z nią" co w orginale brzmi: "if a levir cohabited with her" (Babylonian Talmud: Tractate Yebamoth ; Folio 75b). Kohabitowac (za j. angielskim) nie oznacza wspolzyc plciowo. Jesli sie przesledzi slowa w ktorych zawiera sie slowo "habit", to mozna mowic o trendzie, tendencji, wystepowaniu, zamieszkiwaniu, a w przypadku psychologii jest to nalog. Natomiast "co" (pl: "ko") dotyczy relacji wzajemnej.

Jak inni rozumieja slowo "kohabitacja".
Pan W. Smigielski w "salon 24" (tytul: "Konkubinat, kohabitacja, czy może lepiej związek partnerski?") napisal:

'(...)zaś „habitare” oznacza: mieszkać. „Kohabitacja”, czyli – współzamieszkiwanie. Kłopot w tym, że termin „kohabitacja”, a tym bardziej „związek kohabitacyjny” (Word podkreślił mi nawet, że nie zna tego słowa), właściwie nie wychodzi spoza książek z dziedziny socjologii. Po co zatem termin, którego – najbardziej zainteresowani – tzw. „zwykli ludzie” nie używają.'

Panu Smigielskiemu powiem z tego miejsca, ze po to, by innych trzymac w niewiedzy lub klamstwie. Mozna wtedy dowolnie zwodzic ludzi.

Montsegurze. Na tym forum pisala mloda kobieta zyjaca w zwiazku kohabitacyjnym. Przyznala, ze ma chlopaka z nim sypia, ale nie laczy ich seks. To jest mozliwe. W telewizji widzialam reportaz o takich ludziach. Tacy sa. Himalaisci spia w jednym namiocie, a jakby sie porozbierali to by zamarzli. W Dolinie Pieciu Stawow w schronisku, byla kiedys sala 30-o osobowa, a ludzie w sezonie spali pokotem na podlodze jeden obok drugiego niezaleznie od plci. Nie dochodzilo tam nigdy do orgii! Tak wiec, jest mozliwe zyc powsciagliwie. Skoro mezczyzna potrafi powsztrzymac sie na widok wdziekow dojrzalej kobiety, tym bardziej mogl sie Mohamed powstrzymac na widok dziecka, bo nie dzieciece ksztalty przyciagaja wzrok mezczyzn i pobudzaja seksualnie. (Pisze o normalnych przypadkach, a nie dewiacjach.)

ad Yebamot 60a.
"Było pewne miasto w Kraju Izraela(...)"
Bylo, a nie jest i jego nazwy juz dzisiaj nikt nie pamieta. Dlaczego, chyba nie trudno sie domyslic jesli sie Boga poznalo.
Znow w tlumaczeniu niescislosc. "Legitymacy" ma zwiazek z prawem, "prawosc" z postepowaniem i moralnoscia czlowieka. To rozbieznosc. Chodzilo Tobie zapewne o sugerowanie niemoralnego postepowania narodu Izraela. W tekscie chodzi o zastanowienie sie nad prawami ludzi w tamtym miescie. Mogli tam pojawic sie obcy wprowadzajacy swoje zasady, a Izrael mial boze Prawo bronic i chronic wlasne wartosci i normy.

Talmud powstał PRZED islamem. Jak sama widzisz, ten Muhammad, który pragnął "poprawić" religię, oparł się na wcześniejszych prawach żydowskich.

1. Nie o Talmudzie (Boze Prawa) piszesz, a o Misznie spisanej przez Rabinow, czyli o rozporzadzeniach do bozych Ustaw!!!
2. Jak wszystko co wtorne, Mohamed wykrzywil pierwotne zalozenie czystosci, dla ktorego kazal dziewczynkom usowac lechtaczki, bo ta czesc ciala kobiety jest niby nieczysta. Sam kopulowal mala dziewczynke o imieniu Aisza, ktora o tym napisala po latach. Brutal i obrzydliwiec. Mohamed nie bedzie bozego najdoskonalszego Stworzenia jakim jest czlowiek, poprawiac. Nie mial (i nie ma) prawa bozych Dziel "polepszac", bo sie na nich nie mogl poznac i nie poznal. Spotkal Archaniola Gabriela, jedynego aniola wyznaczonego do kontaktow z ludzmi i Archaniol Gabriel gdzies przepadl, bo do Boga juz nie wrocil. Juz nigdy wiecej nie poszedl z Bozym rozkazem do zqadnego czlowieka! To nie Gabriel - wowczas Archaniol - mial przeslanie dla Mohameda, a Mohamed dla Gabriela, wiec Mohamed go upilnowal. Skoro do Boga Gabriel nie powrocil, to znaczy, ze placze sie gdzies po Ziemi i byc moze bardzo zaluje swojego wyboru. Odwrocil sie od Boga za sprawa Mohameda. Kim wiec byl (jest) Mohamed?

Judaizm poligamiczny? Masz na mysli pojedyncze przypadki.
Mozesz ppligamistami nazwac rozne osobay ze Starego Testamentu, ktorzy zyli bardzo dlugie lata i ich celem bylo zasiedlanie ziemi. To co Bog dopuscil, Ty rozliczac nie bedziesz.

Judaizm sie cywilizowal pod wplywem chrzescijanstwa?
Judaizm mial jakies korzysci z faktu istnienia chrzescijanstwa, a chrzescijanstwo z faktu istnienia judaizmu. Czy to cos zlego albo niedobrego?

P.S. Skierka zaczeka na odpowiedz.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 04 2013 14:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 688

Przepraszam,wklejam, bo na dwa- trzy dni wyjeżdżam ,
odpowiedz proszę na post Marianny w pierwszej kolejności.

A no jedziemy dalej z tym "koksem "
Bez z tego styku pomiędzy ST i NT [ pierwsi chrześcijanie ] nie jesteśmy w stanie zrozumieć samych siebie.

Ot Eucharystia , co ? że tyle o niej napisano ?
Cóż,okazuje się że uczeni w piśmie odcedzają komara a przepuszczają wielbłąda .
Nie można zrozumieć Eucharystii bez agape .
Żyd bez trudu skojarzy Ostatnią Wieczerzę i innymi wieczerzami i dojdzie do wniosku ,ze apostołowie po prostu wspólnie
gospodarowali swymi środkami i spożywali WSPÓLNE posiłki i Eucharystia jest ZWIEŃCZENIEM agape.
ergo.
TAK JAK NIE MA MAŁŻEŃSTWA BEZ WSPÓŁŻYCIA FIZYCZNEGO MAŁŻONKÓW TAK JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN
BEZ JEDNOŚCI MATERIALNEJ JEST ILUZJĄ , a jeżeli nie ma jedności to mocy nie ma...

Zmarły niedawno sp. prymas senior przyznał,że kondycja duchowa kościoła za czasów komunizmu była jednak lepsza,
szkoda ,ze nie powiedział dlaczego...bo jak to się mówi "jechaliśmy na jednym wózku "
Wtedy to właśnie wybudowano wg, ekspremiera Millera ok 1500 obiektów sakralnych ...
Pokażcie to teraz...

Zdziwienie obserwatorów zachodnich budziło min. i to że Eucharystia której ołtarzem był stół przyniesiony
ze stołówki [ pamiętam ] może mieć kosmicznie większą wartość niż ta "wbita " pomiędzy marmurowe rzeźby wspaniałych świątyń.
Nasi uczeni w piśmie tego nie rozumieją ... Żydzi chyba tak .
Co do tego mogę się mylić , ów anty chrystianizm to nie jest zwykła niechęć czy nienawiść to nieprzetłumaczalny w języku polskim
zwrot Hassliebe , bo to część ich historii ...może ukryty wyrzut ?

Agape , przecież ja to znam...
Ubzdurało mi się kiedyś , że budując świątynię zrobię dar Panu... a to ja zostałem obdarowany .
Moja agape to był budowlany stół , nieheblowane deski i kartoflanka na słoninie [ nie wiecie co dobre ]
Jak my byliśmy sobie bliscy...jakie to rozmowy toczyły się przy tym stole , przekrój społeczny zróżnicowany
od kolejarza do profesora , nam to nie przeszkadzało ... wręcz przeciwnie.
Kiedyś śp. ks proboszcz na rezurekcjach przywitał tych... których widział ostatni raz na w świątyni na pasterce,
eh ! złośliwiec !

Po cóż oni przyszli ? oni przyszli pośpiewać ... tak pośpiewać.
Organista Antoni był samoukiem , co jakiś czas trafiał w jednym palcem w dwa klawisze na raz ,co wywoływało "dżezowy "efekt,
nam to nie przeszkadzało , bo Antoni śpiewał , całym sobą , całym sercem, po polsku... właściwie to wszyscyśmy tak śpiewali ,
bo byliśmy jedno...
Oskarżam swój kościół o grzechy ? sam,ma swoich pod dostatkiem, oskarżam o brak radości.
To co pisałem o komunikacji niewerbalnej , to dlatego żeby powiedzieć ,że tak jak Bóg jest mocniejszy od złego ,
tak kłamstwo polegnie w starciu z prawdą , zdradzi ja gest, mimika , przypływ impulsów nerwowych itd.
oraz intuicja [ ukłony od H. Bergsona ] Tak intuicja prostego ludu bywa niekiedy bardziej czułym instrumentem pomiarowym
niż uczone dysertacje i sprawozdania.

Duchowieństwo aktywnie uczestniczyło w budowie owych 1500 obiektów sakralnych... po to aby się w nich zamknąć...
odgrodzić szczelnie od hałasów tego świata ergo od swego ludu...
Tam nie będzie radości, tam gdzie przy stole siedzą obcy sobie ludzie , będzie jedynie etykieta , ceremonia,
miedź brzęcząca ...
tam gdzie nie ma agape nie ma też i Eucharystii, no w pełnym społecznym wymiarze.

A cóż to ma wspólnego ze ST.Żydzi takich jakich znam to ludzie "kuci na cztery nogi " sam Mojżesz o swoim ludzie mówił
że to lud o twardym karku , hardy i podstępny , jeśliby zobaczyliby ów "skok na kasę "
to że agape została zastąpiona opłatkiem [ piszę o wartościach materialnych, o SACRUM bym nie śmiał ]
jeśliby usłyszeli pokrętne słowa o tym że na tym polega jedność chrześcijan to...

no... możliwości reakcji są różne ale na pewno nie można im zarzucić naiwności oraz poczucia braku własnej wartości a przede wszystkim tego,
że to oni utrzymują materialnie kościół i bez nich duchowieństwo ... niewiele może, uczynić ot 7 % i nic więcej ponad to.
jesteśmy inni , ,mało skuteczni...

Co ,że to okrutny ST ? tam...
Prości jako gołębie a... przebiegli jako jako węże .
To przecież słowa Mesjasza prawda ?



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Monikowski
 luty 05 2013 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/03
Postów:: 67

Twierdzisz, Marianno, że pożycie seksualne i kohabitacja małżonków, w rozumieniu Talmudu (Mishnah zdecydowanie jest pismem talmudycznym...) nie oznacza pożycia seksualnego? To prawda, że znaczenia tych słów mogą być wieloznaczne. Niestety jednak, muszę Cię zmartwić: w tym wypadku talmudycznym jednak zdecydowanie OZNACZA również pożycie seksualne jak najbardziej! Inaczej bowiem nie zezwalanoby na „pojęcie żony” w tak wczsnym wieku.

Gdyby było tak, jak zdajesz się zakładać (i jak próbują to czynić rozmaici – także internetowi – obrońcy Talmudu, skupiający się na jednych znaczeniach tych słów, a za wszelką cenę unikający innych), to wówczas Talmud jednocześnie ustaliłby nienaruszalną dolną granicę wieku nieletniej małżonki. Wówczas i owi cytowani tam rabini oświadczaliby, że WOLNO pojąć trzylatkę za żonę, ALE NIE WOLNO z nią spółkować aż do określonego wieku. TAKIEJ RESTRYKCJI TAM JEDNAK NIE MA! Co oznacza, że seks można było całkiem legalnie uprawiać także z nieletnimi, jeśli zostały one „pojęte za żony”.

A jeśli przy tym dyskutowano jeszcze nawet dzieci o tak nieprawdopodobnie niskim wieku, to znaczy to jdynie, że tak już „leciwe” panny jak 9-letnie pozostawały w ogóle POZA jakąkolwiek dyskusją...

A w jaki sposób małżonek pragnął dochodzić swych „praw małżeńskich” – i w jak długim czasie, to już była jego osobista sprawa.

Ostatnio, dosłownie kilka dni temu świat obiegła wieść, że pewien szacowny stary rabin oświadczył przed kamerą, że molestacja i gwałty na nieletnich nie są aż tak wielką szkodą, że w istocie nie są złem większym niż.... BIEGUNKA (!).
Jak sądzisz, skąd ten człowiek czerpie tego rodzaju „mądrości”? Bo chyba tego nie wyczytał np w „MeinKampf” (no, już Adolf by mu pokazał!).
Przecież gdyby istotnie Talmud zakazywał podobnych praktyk, to nie chodziłoby dla niego jedynie o kwestię „pokrewieństwa” z biegunką, lecz całkiem po prostu o GRZECH!

ST – tak nawiasem – też w żadnym miejscu nie zakazuje ani podobnych praktyk ani poligamii. Nie wiem (i Ty też nie wiesz) do jakiego stopnia poligamia w historycznym judaizmie była kwestią „pojedynczych przypadków” (choć tak pragniesz to rozumieć, bez jakichkolwiek, nawek śladowych, dowodów). Już sam fakt, że rabin Gershom Ben Judah zaczął w końcu zakazywać w XI wieku poligamii, mógłby sam w sobie sugerować, że chodziło jednak mimo wszystko o coś więcej niż jedynie „pojedyncze przypadki”. A skoro w XI wieku jednak po tylu wiekach pośród chrześcijaństwa dalej ta poligamia istniała (a na Zachodzie nawet co najmniej do XIV wieku), no to ile tych przypadków mogło być, gdy obok judaizmu nie było jeszcze „wspomagającej ręki” chrystianizmu? Pewnie, że poligamia nie była „wszechobecna”, bo w końcu kobiet jest tylko niewiele więcej w każdej populacji niż mężczyzn. Ale w ostatecznym rozrachunku poligamiczną jest taka religia, która POZWALA na poligamię, a nie taka, która do niej aż ZMUSZA. Islam też tylko w pewnym stopniu jest poligamiczny i nigdy tam nie było tak, że większość muzułmanów miała po kilka żon.

A co do „obrażania Boga” – zostaw to, proszę, Bogu, by się ze mną w razie czego „rachował”, jeśli to jemu akurat ubliżam (a nie jedynie Twojej interpretacji religii), Ty natomiast nie bierz na siebie „sędziowania”, któremu w żadnym razie podołać nie jesteś w stanie...

I jeszcze jedno: ani nie twierdziłem, ani nie twierdzę, ani też nie zamierzam twierdzić w przyszłości, że to cokolwiek złego, gdy rozmaite religie na siebie wzajem wpływają. Bez takiego oddziaływania nie byłoby dziś żadnej chyba istniejącej religii..

Natomiast obstaję przy tym, że owe wpływy ani nie zmusza ani też zmuszać nie może do tego, by jedna religia hurtem przejmowała pisma innej . a już zwłaszcza wtedy, gdy te pisma w swej poważnej wierze sprzeczne są z tym, co nowa religia głosi...
__________________

Tytułem zaś dodatkowej informacji skąd brały się pewne niskie matrymonialne zwyczaje:

Ceniono dziewice od starożytnych czasów, w rozmaitych religiach dla rozmaitych celów, a także później i poza religiami. Na przykład jeszcze w XIX wieku wierzono (np w Anglii wiktoriańskiej), że stosunek seksualny z dziewicą mógł wyleczyć mężczyznę z syfilisa...

A jak sprawdzić, czy kobieta jest dziewicą? Jedyną metodą konkretną osiągalną kiedyś, było sprawdzenie namacalne, czyli palcami... Ale wiedziano już wówczas, że błona dziewicza nie zawsze ulega przerwaniu podczas stosunku. Ba – okazuje się nawet, choć już rzadko, że pozostaje ona nierozerwana również po porodzie!

Wobec tego przez cały okres, od Starożytności po co najmniej Sredniowiecze, „sprawdzano” dziewictwo także w inny jeszcze, nieskuteczny co prawda, ale obfitujący w bogatą wyobraźnię sposób. Sporządzano mianowicie rozmaite nieprawdopodobne wprost świństwa do picia, któe „delikwientki” musiały wypić. Po reakcji organizmu (czytaj: żołądka) na to paskudztwo wnioskowano czy kobieta naruszyła swe dziewictwo czy też nie. Te, których żołądki zareagowały „nieprawidłowo”, była nieraz karane (i to nieraz śmiercią!) za „niemoralność”...

Wobec tego, aby mieć już maksymalnł pewność, że się pojmuje dziewicę, brano coraz to młodsze. Pamiętasz może (ze Starego Testamentu rzecz jasna), z „Księgi Liczb” jak to Mojżesz, po wymordowaniu Midianitów nakazuje Izraelitom także wymordować i dzieci (okazując im swe bezgraniczne oburzenie, że jeszcze tego nie uczynili)? Pamiętasz zatem i to, że pozwolił on im jednak na to, by dziewice spośród nicch „wzięli sobie dla siebie”?

Przypominam, że to wciąż jest dopiero Stary Testament, nawet nie Talmud jeszcze...
A jak sądzisz: co to znaczyło: „wziąć dla siebie”? Czyżby szło jedynie o wzięcie sobie towarzystwa do kulturalnej rozmowy niczym z wykształconą gejszą, hę?

Nie, szło tylko o gwałt ALBO o małżeństwo.

A zważywszy, że w szeregu religii „pogańskich” inicjacja seksualna dozwolona była dla dziewcząt już od 12 roku życia, to brano nieraz jeszcze młodsze, aby mieć pewność, że idzie istotnie o dziewice...

I tak to, krok po kroku, doszli aż do rabinackich rozważań o dziewczynkach 3-letnich. I to na długo przed Mahometem i islamem. Zresztą: Arabowie pochodzili z tego samego kręgu kulturowego i językowego (Semici) co i hebrajscy Zydzi.

Więc masz już tu teraz szczegółową i chronologiczną odpowiedź na to, co „się stało z Aishą” i jak do tego historycznie doszło.

Dlatego też opowiadanie bajek o „moralniejszym” historycznie i bardziej „boskim” judaizmie zostawić możesz na okazję dysputy z kimś bardziej naiwnym niż ja...

Cheers!!!
Razz

===

Precz ze "Starym Testamentem"!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,59 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana