Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Wizerunek Boga - grzechy wolajace o pomste do Nieba.
 |  Wersja do druku
Marianna
 listopad 15 2012 10:11  (Czytany 5688 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Pamietam nauke Malego Katechizmu, pamietam przygotowania do bierzmowania, lecz jest cos, czego nie zapamietalam i zawsze bylam sklonna obstawac, ze nie istnieje. Sa to tzw. grzechy wolajace o pomste do Nieba. Jaki grzech moze spowodowac czyjes prosby wznoszone do Boga o pomste? Czy taki grzech w ogole istnieje? Czy Bog jest msciwy? Czy Bog czeka na takie modlitwy i jak na zyczenie wypowiedziane zlotej rybce msci sie w czyims imieniu? NIE! To nie moze byc prawda!

Emocje.
Przypomne z Prawd Wiary. "Bog jest Sedzia sprawiedliwym, Ktory za dobre wynagradza, a za zle karze". Wiemy wiec, ze jest sadzia Sprawiedliwym, a nie mscicielem. Czy zemsta jest sprawiedliwoscia? Zemsta jest efektem negatywnych emocji, czy moge Boga o takie posadzic? Ja Boga nie posadzam. Wiecej. Znaczyloby to, ze Bog nie panuje nad Swoimi emocjami, co jest zupelnym absurdem. Bog jest Osoba emocjonalna i Jego emocje moga przerastac nasze, bo my tylko jestesmy do Pana Ojca podobni. Czlowiek potrafi zapanowac nad swoimi emocjami, a skoro jest tylko Bogu podobny, oznacza to, ze Bog potrafi panowac nad emocjami znacznie lepiej.

Nauka Pana Jezusa.
Jesli Bog chcialby pomsty, to napewno Pan Jezus nie pominolby tego faktu. Jak Pan Jezus uczyl sie modlic? Czy w modlitwach Pana Jezusa, ktore znamy z Ewangelii jest chocby jedno slowo o zemscie? Wrecz przeciwnie. "I odpusc nam nasze winy jako i my ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM." Odpuszczenie grzechow sie liczy i tego Bog nas nauczal. Jesli ktos ma klopot z odpuszczeniem komus grzechu, moze z powodu ciezaru spowodowanego brakiem dania komus odpuszczenia, popasc w stan emocjonalny powodujacy chec zemsty. Zemsty Bog nie chce w imie Sprawiedliwosci. Zemsta nie daje szans do obrony osobie ktora zemsta dotyczy, a kazdy, nawet najbardziej grzeszny czlowiek, ma od Boga dana mozliwosc do obrony tak jak w naszych sadach swieckich. Z powodu tego, ze ktos nie potrafi swemu zloczyncy wybaczyc i popada w zly stan emocjonalny, Bog nie postapi niesprawiedliwie nie dajac zloczyncy szans do obrony, gdyz Bog w ten sposob Samemu Sobie by przeczyl. To jest niemozliwe.

Obraza Boga.
Na podstawie powyzszych argumentow moge w sposob prost stwierdzic, ze kazdy kto kiedykolwiek prosil Boga o zemste, zgrzeszyl. Obrazil Boga z powodu swojej niewiedzy. Czy nie jest dla Boga obrazliwym traktowanie Go jak kogos innego? W mojej opinii jest. Z Milosci powstal swiat, Bog Sam zabil zwierzeta i uszyl ubrania dla Adama i Ewy (ktos to musial zrobic, a oni nie umieli szyc i nie znali igly i nici) by okryc ich nagosc, wyzwolil ludzi spod niewoli egipskiej, ochronil Noego z rodzina przed zlem zsylajac potop, Osobiscie wyprowadzil Lota z Gomogy, dal sie poznac w osobie Jezusa jako lagodny Baranek. Taka Osoba nie moze byc msciwa. To obraz Osoby milosiernej i troskliwej.

Sens Odkupienia.
Odkupienie oznacza wykupienie nas z mocy szatana. Jesli tak by sie nie stalo, kazdy z nas trafilby do piekla i bylby pod rzadami szatana. Bog nas nie pozostawil w okrutnej sytuacji i zaplacil meka i krwia za to by nasze grzechy staly sie boza wlasnoscia. Od tej pory rozliczenie grzechow tylko i wylacznie od Boga zalezy, a Bog przez swe cierpienia, krew i krzyz dal szanse nawet najgorszemu grzesznikowi. Dlaczego to uczynil? Czy to pasuje do kogos msciwego? Trzeba przyznac, ze nie pasuje! Czy patrzac na Boga przybitego na krzyzy z powodu naszych grzechow, przyjmujacego na siebie ciezar wszystkich grzechow swiata, dajacego ludziom szanse, moze ktos Boga prosic o zemste? Ja nie potrafie. Dla mnie taka prosba jest umniejszeniem sensu Odkupienia. Ja Bogu i Jego Dzielom ublizac nie bede, ani umniejszac.

"Ktorym grzechy odpuscicie sa im odpuszczone,
ktorym grzechy zatrzymacie sa im zatrzymane".
Ze wzgledu na rozpatrzenie tematu zaloze cos bardzo brzydkiego (przepraszam Boze i prosze sie na mnie nie gniewac), ze Bog potrafi sie zemscic. Ktos poprosil o zemste, Bog sie zemscil, a osoba proszaca i tak nie potrafila przebaczyc winowajcy. Winowajca, poniewaz przebaczenie nie przyszlo, odpowie po raz drugi za swoje czyny. Bog nigdy nie karze podwojnie za zaden czyn! Bog nie chce, by o karze ludzie decydowali, a w ten sposob czlowiek czlowieka moglby doprowadzic do nakladania podwojnych kar. To jest zbyt ryzykowne dla Boga karzacego jednokrotnie, wiec takiego ryzyka Bog nie wezmie i nie pozwoli ingerowac w sprawy tylko od Niego zalezne. Bog dal nam lepsza mozliwosc (Bog daje ludziom to co najlepsze), mozliwosc wybaczania co stoi w zgodzie z boza Lagodnoscia, Delikatnoscia, Dbaloscia o czlowieka.


Podstawy biblijne.

1. Umyslne zabojstwo.
Jako podstawe grzechow wolajacych o pomste do nieba podaje sie czesto Ksiege Rodzaju.
Rdz 4,10. " Rzekl Bog: <<Cozes uczynil? Krew brata twego glosno wola ku mnie z ziemi!" Krew sama nie moze wolac, wiec jest to przenosnia. Nie ma tu najmniejszej wzmianki o zemscie, ktora wytworzyla sie jedynie w ludzkiej wyobrazni. Bog uzyl przenosni dla lepszego zobrazowania sytuacji. Bog nie chce by czlowiek zabijal czlowieka. Kain zabil Abla, a Bog nie czekal z wymierzeniem kary. Nie mogla miec na to wplywu czyjas niby mowiaca krew, a jedynie jest to bozej Decyzji wyraz. Tak Bog chcial, tak uczynil.

2. Grzechy nieczyste, przeciwne naturze.
Tutaj podaje sie jako podstawe zapis w Ksiedze Rodzaju.
Rdz 18,20. "Po czym Pan rzekl: <<Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie." Jest to tylko czesc wypowiedzi. Mozna powiedziec, ze wyrwane z kontekstu. Dalej Rdz 18,21. "Chce wiec isc i zobaczyc, czy postepuja tak, jak glosi oskarzenie, ktore do Mnie doszlo, czy nie; dowiem sie."
Czy biorac pod uwage calosc tej bozej Wypowiedzi, mozna dzszukac sie checi zemsty, ze wzgledu na uslyszane przez Boga informacje? Dowiedujemy sie jedynie, ze Bog wybiera sie do Sodomi i Gomory, by zobaczyc, co sie tam dzieje. Bog tego i tak nie musial, bo dobrze wiedzial, jednak chcial pokazac ludziom, ze jest losem wszystkich zainteresowany i ze to On jest Wladca i Decydentem. Nie ma tu nawet wspomnienia o zemscie. Bog ukaral Sodome i Gomore, ale tylko i wylacznie ze wzgledu na wlasne Decyzje, a nie na czyjes prosby o zemste. Czy jest mowa o takich prosbach? Nie ma. Gdyby sie mscil, nie myslalby o Locie i jego zonie.

3. Krzywdzenie ubogich, wdow i sierot.
Podaje sie tutaj zapis z Ksiegi Powtorzonego Prawa.
Pwt 10,18. ""On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielajac mu chleba i odzienia." Nastepny ustep zaczyna sie od: "Wy takze milujcie cudzoziemca..."
Nie ma tu najmniejszego wspomnienia o zemscie, a przeciwnie, jest mowa o milosci. Boza sprawiedliwosc wyplywa z milosci. Z drugiej Prawdy wiary wiemy, ze Bog za dobre wynagradza, a za zle karze. Jesli sie wezmie pod uwage zapis z Powtorzonego Prawa i druga prawde wiary ograniczajac tylko do kary, to mozna wyciagnac wniosek, ze sieroty beda karane za to, ze sa sierotami, wdowy za to, ze owdowialy , a cudzoziemiec ma szczescie bo dostanie chleba i odzienie. Dlaczego wiec po slowie "wdowom", przed "miluje cudzoziemca" brakuje spojnika "a" dla rozroznienia. Tak wypada napisac. Moze nie chodzi tutaj wcale o kare? Wezmy z drugiej Prawdy Wiary nagrode. Znaczylo by to, ze Bog wynagrodzi komus sieroctwo, wynagrodzi owdowialym, cudzoziemcowi da chleba i odzienie. Spojnik "a" nie jest juz potrzebny. Ktora sytuacja bardziej do Boga pasuje? Do Dobrego i milujacego nas Boga pasuje Sprawiedliwosc wynagradzajaca sierotom i wdowom niedostatki zycia, cudzoziemcowi jego zmagania z zaaklimatyzowaniem sie.

4. Zatrzymanie zaplaty za wykonana prace.
Podstawa ma byc zapis w Ksiedze Powtorzonego Prawa, w rozdziale - Ochrona slabych.
Pwt 24,15. "Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu, gdyz jest on biedny i calym sercem jej pragnie; by nie wzywał Pana przeciw tobie, a to by cie obciazylo grzechem."
I w tym zapisie nie znajduje mowy o zemscie, a jedynie ostrzezenie przed obciazeniem grzechem w konkretnej sytuacji. Bog ze Swej Dobroci wyjawia to czego ktos mogl nie wiedziec. Chce, by ludzie unikali grzechu.

Jakie sa podstawy biblijne domniemania bozej zemsty?
ZADNE! TAKIE PODSTAWY NIE ISTNIEJA!!!

Jesli powstala Tradycja, a nie jest od Boga dana i na dodatek swiadczaca przeciw Bogu, nalezy takiej tradycji odstapic, gdyz Bog jest Tworca Tradycji, a nie czlowiek.
Zemsta nie jest boza Cecha i Bog cierpi z powodu tak okrutnego Jogo Osoby pomowienia. Dokladniej rzecz ujmujac, na Boga Ojca sklada sie domniemana zemste, co sprawia Bogu bardzo ciezki bol serca. To musi bardzo bolec, kiedy dzieci na wlasnym Ojcu sie nie poznaja.

Wsrod ludzi, a nawet w sadach, predzej domniema sie winy niz niewinnosci, na wzor domniemania u Boga checi zemsty. Zbieg okolicznosci? Ja w zbiegi okolicznosci nie wierze. Mysle, ze tak jak ludzie Bogu odmierzyli, tak Bog ludziom przez ludzi odmierzyl, by poczuli, zrozumieli i zmadrzeli.
Amen.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 listopad 15 2012 13:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045


Wj. 20,4.
"Nie będziesz tworzył rzeźby [bożka] ani żadnej podobizny tego, co jest na górze na niebie lub
co jest na dole na ziemi, ani co jest w wodzie poniżej ziemi..."


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 15 2012 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Czego ma dotyczyc Twoj cytat? Znow jakies 11 w pamieci - czyli na domysly.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 listopad 16 2012 13:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Marianno... czy aby na pewno w tym miejscu i na tym forum
NIE TWORZYSZ WIZERUNKU BOGA ?
Co to znaczy tworzyć Jego wizerunek w tym kontekście ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 16 2012 18:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Nie ma na to sposobu, bym bozy Wizerunek mogla tworzyc. Bog Tworzy moj wizerunek, a nigdy nie moze byc na odwrot.

Ludzie sobie tego nie uswiadamiaja, ale to wlasnie od znajomosci bozego Wizerunku zalezec bedzie, czy odroznimy prawdziwego Mesjasza od falszywego. Jesli cos jest falszywe (np. kopia jakiegos znanego dziela sztuki), to trzeba znac cechy orginalu, by poznac, ze mamy do czynienia z kopia. Tak samo z osobami. Jesli dwie osoby podaja sie za jedna i ta sama osobe, trzeba znac cechy prawdziwej osoby, jej wyglad, by moc ustalic, ktora z tych dwoch osob mowi prawde. Jesli taka wiedza o Boga kogos ominie, moze bez problemu z najszczerszych swoich checi zlozyc hold nie Bogu, a szatanowi. U Boga zasady sa proste. Kazdy kto zlozy poklon szatanowi - falszywemu Mesjaszowi - nie osiagnie zycia wiecznego!!!


Sprawa jest bardzo powazna. Ludzie powinni do Boga trafic, a nie do szatana. Dlatego pisanie o bozym Wizerunku jest moim wzgledem Boga (tylko i wylacznie) obowiazkiem.

Wspomne jeszcze, ze od wiekow szatan tworzy przeszkody, aby ludzie Boga nie znali i nie poznali. Gdyby nie jego dzialalnosc, moglibysmy Boga widziec, rozpoznawac w tlumie i nie miec watpliwosci, ze to Bog jest. Dzialalnosc szatana jest dzialalnoscia przemyslana, a on od wiekow przygotowuje sie do nasladowania Boga, udawania lagodnosci i dobra, bedzie chcial swiat "zmienic na lepsze", "wybawic nas od naszych ludzkich problemow". Jak wiele osob da sie na to oszukac, nie wiemy. Moze byc bardzo duzo, moze byc niewiele. Wszystko zalezec bedzie od naszej o Bogu wiedzy. Tylko taka wiedza moze nam pomoc rozpoznac falszerza. Falszywy Mesjasz moze pokazac sie w kazdej chwili - jeszcze w tym roku.

To co napisalam tlumaczy tez, dlaczego Calun Turynski przeszedl tak wiele i dlaczego szatan probowal Go zniszczyc. Wlasnie o bozy Wizerunek idzie gra, a cena sa ludzkie dusze.

P.S. Gdzies pod wiaduktami w Holandii pojawila sie wielokrotnie napisana data 12-12-2012. Przypomina to zapowiedz 9.11. Czy do czegos ma dojsc? Czy Bog powstrzyma? Kazda modlitwa moze okazac sie wazna.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 listopad 16 2012 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Marianna

Pamietam nauke Malego Katechizmu, pamietam przygotowania do bierzmowania, lecz jest cos, czego nie zapamietalam i zawsze bylam sklonna obstawac, ze nie istnieje. Sa to tzw. grzechy wolajace o pomste do Nieba. Jaki grzech moze spowodowac czyjes prosby wznoszone do Boga o pomste? Czy taki grzech w ogole istnieje? Czy Bog jest msciwy? Czy Bog czeka na takie modlitwy i jak na zyczenie wypowiedziane zlotej rybce msci sie w czyims imieniu? NIE! To nie moze byc prawda!
...


Tylko, że "grzech wołający o pomstę do Nieba", to nie to samo, co człowiek wołający o pomstę do Nieba. A jeśli grzech jest wyjątkowo odrażający, czemu Bóg nie miałby surowo osądzić grzesznika. Lepiej oddać sąd Bogu, niż osądzać samemu.

"Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: «Pan niech cię skarci!» "

"ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego
i dla świadectwa, jakie mieli.
I głosem donośnym tak zawołały:
«Dokądże, Władco święty i prawdziwy,
nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?&#187"

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 listopad 17 2012 12:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Nie wiem czy zauważyłaś , ale zwykle od tego typu tematów trzymam się z daleka , interesuje mnie system , prawo itd.

W tym przypadku jest jednak inaczej , no... nie do końca , bo "zawadza"
A cóż takiego ?

Tak zgadam się , szatan będzie się starał podszyć po Mesjasza , ba czytałem nawet książki nie mające charakteru dogmatu
o tym ,ze będzie osoba która obdarzona umiejętnościami parapsychologicznymi będzie nakazywała oddawanie sobie czci należnej
Synowi Bożemu , zgoda .

Tyle że to dzieje się... i działo wcześniej...
Jakim to grzechem zawinili ci którzy skazali Jezusa z Nazaretu na śmierć ?
"nie zabijaj "?
Wątpię , Żydzi nie podnieśliby ręki na Syna Bożego ... choćby ze strachu , przecież w ST Pan ukazywał niekiedy inną
niż w NT surowsza stronę swego oblicza.
Nie Marianno , oni wbrew temu co pisał Izajasz UTWORZYLI SOBIE OBRAZ Mesjasza , takiego na "białym koniu"
"Mesjasza do użytku wewnętrznego " ... i to by pasowało do tej "układanki"

Okazuje się ,ze teolog piórem , jest w stanie zrobić spustoszenia daleko większe niż rzeźbiarz czy malarz
dłutem czy pędzlem, zgadzasz się ?

A owe handle odpustami przed M. Lutrem , cóż to jest jeśli nie jeśli tworzenie obrazu "Boga komercyjnego " takiego który sprzedaje
zbawienie, odpuszcza grzechy nie tylko za grzechy popełnione ... ale nawet te które będą , oczywiście po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.
Któż to robił szewcy , piekarze czy ludzie w sutannach czy habitach ?

A któż milcząco akceptował ten proceder , czy Luter był jedynym teologiem w Europie ?

A owo rozbicie chrześcijan... na ile to części, ile kościołów ... nie wiem ! tyle ich jest !
Czyimi rękami posługuje się zły jeśli nie teologicznymi ?
"Twórce podziałów " działa via teologów , zaprzeczysz ? tak działa szatan rozbicie to jego dzieła, jego sprawki.
nie rozumiem czego tu można jeszcze nie rozumieć.?

A owe krzywdy społeczne dziejące się całe średniowiecze z okładem , któż to akceptował wyzysk feudalny
i nazywał ten haniebny proceder "bożym porządkiem " kto jeśli nie teolodzy ?

Na początku last dziewięćdziesiątych słyszałem radosne peany na cześć kapitalizmu ze strony duchownych , to oni nie znają
"Dziejów Apostolskich " nie widzą jak postępowali święci Piotr i Paweł w kategoriach społecznych ?
To teolodzy... nie potrafią czytać ? dziwne ... bo sądziłem że to ludzie z cenzusem uczelni wyższej ,
wiem jestem potworem.

A owa bezradność nauki kościoła dzisiaj , tak sam Jan Paweł II przyznał ,że ... niema ona praktycznego zastosowania ,
przełożenia na język praktyki .Tyle ksiąg [i pieniędzy]...na nic.
Cóż to jest jeśli nie efekt "radosnej twórczości" człowieka .



Dlaczego zdecydowałem się na udział w tym temacie ?

Obserwuję niepokojący trend w nauczaniu kościoła , takim powszednim "z ambony "
Jako ,ze moje zainteresowania w tych tematach ograniczam do minimum , wierzę w dogmaty kościoła i tyle , pozwolę sobie na nawiązanie do
sztuki popularnej .
Była kiedyś taka piosenka "Skaldów " "Oj , dana dana nie ma szatana"
Rzeczywiście kaznodzieje wręcz unikają tego tematu , takie jest moje wrażenie , wrażenie człowieka regularnie praktykującego.
Jakoś nie widzę tego zaniepokojenia któremu dałaś wyraz a które [ o dziwo ] podzielam.

Była kiedyś taka piosenka H. Ordonówny.
'Miłość ci wszystko wybaczy "... wspaniałe , można by rzec piosenka parareligijna .

..." miłość tak pięknie tłumaczy
zdradę i kłamstwo i i grzech"...

wspaniale , toż to charakterystyka profilu kościelnego nauczania ! tego z ostatnich lat naturalnie.

Boję się tylko tego ,ze gdyby ten utwór wykonał chór przy akompaniamencie organów,
mogłoby to stać się powodem masowego prześladowania
chrześcijan z powodów estetycznych .

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 18 2012 10:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Yasmin. Bog osadzi kazdego czlowieka dokladnie JEDEN raz na Sadzie Ostatecznym. Bez Sadu, Bog moze ukarac kogos, lecz nie dla samej zasady karania. Kazda Boza kara posiada element edukacyjny, wychowujacy. Ma kogos cos nauczyc. Sa jednak takie osoby, o ktorych Bog wie, ze nawet kara nie jest w stane cokolwiek ich nauczyc. Wtedy Bog na takich kary nie nalozy.
Brak kary w danej chwili nie oznacza, ze Bog nie wszystko widzi lub nie wszystko potrafi sprawic, poniewaz Bog karze tak jak chce, a zaplacic za nasze niewlasciwe lub zle czyny musimy. Co sie odwlecze to nie uciecze. Bog dacyduje, czy ktos placi od razu, czy po wyroku Sadu Ostatecznego.

Tylko, że "grzech wołający o pomstę do Nieba", to nie to samo, co człowiek wołający o pomstę do Nieba.

Grzech nie ma cech osobowych wiec wolac nie moze. Wolac o pomste moze jedynie czlowiek, a swiadomosc grzechu "wolajacego o pomste" daje czlowiekowi akces do prosby Boga o pomste. Jezus w Swych naukach nigdzie o tym nie mowi, ze tak mozna. W modlitwie prosi Boga Ojca o odpuszczenie grzechu, wiec przeczy pomscie (lub inaczej zemscie). Jesli sie cos odpuszcza, to nie ma juz miejsca na zemste. Ludzie do Boga wnosza rozne sprawy w modlitwach, ktorych ja nie znam i moge tylko domyslac sie wnoszonej do Boga checi zemsty. Ktos takie prosby moze ze lzami w oczach wnosic, nawet udawanymi. Czy wszyscy napewno szczerze sie modla? Nie dam sobie za to reki uciac. Byc moze niektorzy chca tylko u Boga cos zalatwic.

Nie zapominajmy, ze slowa wypowiedziane do Kaine, byly tylko i wylacznie do niego skierowane. Rdz 4,10. "Cozes uczynil? Krew brata twego glosno wola ku mnie z ziemi!" Bog uzyl personifikacji krwi dla lepszego zrozumienia tych slow przez Kaina. Bog wie dokladnie jak z kazdym rozmawiac i wcale w slowach do Kaina nie mowi - krew twego brata bedzie pomszczona. Dlaczego Bog tak nie powiedzial? Uwzam, ze Bogu wcale o zemte nie chodzi, a Jezus dal przyklad przebaczania.
Bog jest Osoba delikatna wiec zwrocil sie do Kaina dalikatnie, kladac przez personifikacje akcent i dajac mu w ten sposob do zrozumienia ciezar popelnionego czynu. Bog nie krzyczal, nie tragizowal, nie powiedzial mu - okutny zbrodniarzu. Bog mogl w rozny sposob przemowic i uzyc mocnych slow, ale widzial przerazenie Kaina po jego czynie. Przez swoj czyn Kain dowiedzial sie, ze mozna czlowieka zabic. DOWIEDZIAL SIE - BO TAKIEJ WIEDZY JESZCZE NIE BYLO. Bog zechcial kare Kainowi od razu wymierzyc, ciezka kare, by ludzie zrozumieli, ze ich zle czyny sa karalne. Bog nie chcial, by czyn Kaina zostal przez kogos powtorzony. Mamy tutaj przeciez do czynienia z pierwszym morderstwem na Ziemi. Dlatego kara musiala byc widoczna i przez wszystkich zrozumiana.
Dlaczego Bog uzyl takiej personifikacji? Plamy krwi na ziemi widziane sa z gory bardzo dobrze. Dlatego mozna powiedziec, ze ta plama krwi lub krotko - krew, "wola", "krzyczy". Z innego zrodla wiemy, ze nawet zmyte plamy krwi po zabojstwie, sa ciagle do wykrycia. To czgo oko ludzkie nie widzi i czlowiek musi posluzyc sie aparatura, Bog widzi bez problemu. Dlatego zadna plama krwi, bozej Uwadze nie ujdzie.

A jeśli grzech jest wyjątkowo odrażający, czemu Bóg nie miałby surowo osądzić grzesznika. Lepiej oddać sąd Bogu, niż osądzać samemu.

Kiedy grzech dla nas zdaje sie byc odrazajacy? Kiedy widzimy krew. Jesli krwi nie widzimy, nie zastanawiamy sie nad ciezarem grzechu, choc krew nie jest adekwatna do ciezaru. Przyklad z serialu holenderskiego.
Koniec II Wojny Swiatowej. Mloda kobieta zachodzi w ciaze z angielskim zolnierzem w ktorym sie zakochala, on tez ja bardzo kocha, ale musi razem z oddzialem wracac do Anglii. Poniewaz ciazy nie da sie ukryc, wszyscy sie dowiaduja, ze kobieta "puscila sie", czyli zgrzeszyla, a fakt ze z obcym, przemawia calkowicie przeciw kobiecie. Rodzina musi sie wstydzic (zazwyczaj rodziny wstydza sie czyjejes prawdziwej milosci), wiec dla pokrycia jakiegos wyimaginowanego wstydu, podejmuje akcje naprawy - wedlug nich - bledu kobiety. Kradna korespondencje, a kobieta teskni i cierpi z powodu braku listow, lecz pisze. Mezczyzna -anlik, ciagle listy wysyla. Nie rezygnuje. Oboje kochajac sie przechodza probe czasu. Wierza, ze sie spotkaja i pobiora. Ale to dopiero poczatek. Przed rozwiazaniem, kobieta zostaje wyslana pod "dobry adres", by tam urodzic. Kiedy porod sie zaczal, przywiazano kobiete do lozka, zawiazano oczy, by nic nie widziala. Dziecko urodzilo sie zdrowe, lecz kobieta nie mogla widziec dziecka, przytulic, nawet nie wiedziala jakiej plci jest dziecko. Nikt jej nawet nie poinformowal. Nikt nie chcial z nia rozmawiac. Wszyscy milczeli (zmowa milczenia). Codziennie dziecko karmila przywiazana do lozka, z opaska na oczach. Praglela dziecko tulic, lecz nie mogla. Mogla oszalec lub dostac zawalu serca, ale czy ktos liczyl sie z "grzesznica"? Nikt. Ze szczesliwej zakochanej i milujacej poczete dziecko, kobiety uczyniono kobiete smutna i bardzo cierpiaca.
Ludzie nie moga na wlasna reke wymierzac sprawiedliwosci, bo sie, jak widac, na Niej nie poznali. Jesli sprawiedliwosc dla pokrycia czyjegos grzechu ma byc takim okrutnym sadyzmem, niech sie lepiej grzechami innych osob nie zajmuja. Ale co z ciezarem grzechu?
Ludzie reaguja na krew i poniewaz w przykladzie z filmu krwi nie ma, mozna sie spodziewac, ze zloczyncy, ktorzy zniszczyli zycie kobiety i zapewne w jakis sposob mezczyznie, moga zyc wystarczajaco spokojnie, bo przeciez nie bylo krwi w ich czynie. Najprawdopodobniej cos ich meczylo, ale nie zdawali sobie sprawy - co. Uwazam, ze lepiej bylo tej kobiecie dac sie nacieszyc dzieckiem do momentu, kiedy skonczy karmic piersia, a potem ja zabic. Byloby to duzo mniejsze zlo, niz to ktore uczynili. Bog nie stworzyl swiata po to, by czlowiek cierpial. Cierpienie ludzi pochodzi od zla, czyli szatana. Problemow, cierpienia i oddalania sie od Boga chce szatan, gdyz niszczac swiat, chce zniszczyc cale jego piekno. To szatanowi w odroznieniu od Boga zalezy, by ludzie byli nieszczesliwi w miejscu, gdzie szczescie milao byc na co dzien.
Czlowiek nie moze wiedziec, czy za relacja kobiety z mezczyzna, Bog nie stoi. Moze wedlug planu Bozego, anglik za wzgledu na dziecko dolozylby wszelkich staran, by w trudnych czasach polaczyc sie z kobieta, ktora Bog mu zeslal. Dlatego nie ludzka sprawa jest zajmowac sie czyimis grzechami i szukac ich zadoscuczynienia wygodnego tylko dla ludzi. Zamiast sprawiedliwosci, wnosi sie nieprawosc; zamiast zadoscuczynienia za grzech, popelnia sie jeszcze wiekszy grzech. Nie mozna budowac lancucha grzechow, a jeden grzech latwo pociaga za soba nastepny. Jak wiec przerwac ta reakcje lancuchowa? Jedyna metoda jest przebaczenie. Dobry rodzic moze corke zrozumiec, pozwolic corce zyc w z dzieckiem i pomoc zejsc sie z tym, ktorego kocha. Jesli Bog chcial tych dwoje polaczyc i posluzyc sie dzieckiem, to czy mozna w takiej sytuacji w ogole mowic o grzechu? Dla ludzi byl to grzech z definicji, a dla Boga nie musi byc to grzech, bo jak posluszenstwo Bogu nazwac grzechem. Grzech jest wlasnie nieposluszenstwem, a kazde posluszenstwo Bogu, Bog wynagradza. Ludzie, ktorzy nie pozwolili kobiecie na normalne zycie, ingerowali - byc moze - w boze Decyzje, a za to czeka ich zaplata, bo tego Bog na Sadzie Ostatecznym nie pominie.

Yasmine. Dla mnie grzech, ktorzy ci ludzie popelnili jest wyjatkowo odrazajacy. Jestem matka i wiem czym jest milosc do dziecka. Mysle, ze ja nie bylabym tak odporna jak ta kobieta. Najlepiej jest sprawy Bogu oddac i Mu ufac, nie prosic o zemste, ani sie jej domagac. Wystarczy przeciez, ze powiemy Bogu, ze cos boli i poprosimy Boga o moc przebaczania, a nastepnie, za przykladem Jezusa powiemy - boza Wola , a nie moja, sie liczy. Jesli oddajemy Bogu osad czynu, to do konca. Jego jest wylacznosc osadzania grzechu, a nasza sprawa jest zmobilizowanie sil do przebaczania. Bog uczyni co zechce, a nigdy nie czyni na czyjas krzywde.

Archaniol Michal mowiac : «Pan niech cię skarci!» odwoluje sie do bozego Rozsadzenia sprawy, gdyz nie udalo mu sie zabrac ciala Mojzesza, co bylo Boza wola. Michalowi nie udalo sie bozego Rozkazu wypelnic. To czy Pan skarci, jak skaci lub kiedy, to boza Sprawa tylko i wylacznie, i nie nam Boga kontrolowac, bo nikt - czyli nie ma takiej osoby w calym wszechswiecie - Boga skontrolowac nie moze. Do czyjegos zyczenia, prosby Bog moze sie przychylic, lecz nie musi.

Do czasow napisania Apokalipsy przez sw. Jana, ludzie wiedzieli, ze Bog jest Sedzia i Sprawiedliwosc wymierza, ze Jego Slowo jest ostatnie i decydujace; nie wiedzieli jednak o Sadzie Ostatecznym w takiej formie, jak zostalo to sw Janowi w wizji przedstawione.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 listopad 21 2012 01:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Skierka:

Okazuje się ,ze teolog piórem , jest w stanie zrobić spustoszenia daleko większe niż rzeźbiarz czy malarz
dłutem czy pędzlem, zgadzasz się ?


Tak. Jest taki jeden teolog - najlepszy, przy ktorym nasza wiedza o Bogu jest mala. Poniewaz opozycja Boga jest, wystepuje jako czlowiek, wiec wiele mogl napisac i wiele moglo sie wkrasc do ludzkiej wiedzy teologicznej. Cale szczescie Bog chroni Siebie i chroni nas, wiec na ile zaszly jakies znieksztalcenia w naszej ludzkiej wiedzy teologicznej, trudno jest do konca ustalic. W moim odczuciu, moglo byc z nasza wiedza duzo gorzej niz jest, a nie jest zle.

W odroznieniu od Ciebie, nie zajmuje sie ustalaniem i nazywaniem grzechow cudzych, a tym bardziej nie bede grzesznych wskazywac palcem, bo musislsbym palcem wskazac kazdego czlowieka. Na kazdym czlowieku ciazy jakis grzech, jesli nie wlasny to wrodzony. Przypomne o dziedziczeniu grzechow do trzeciego, a nawet czwartego pokolenia. Dlatego, Skierko ja ludzi nie oceniam za wzgledu na ich grzechy i ocene taka Bogu pozostawiam.
W mysl tego, nie oskarzam za Jezusa meke, ani smierc na krzyzu, nikogo, choc kazdy mial i ma w tym swoj malenki wklad. Czy tylko oni? Przypomne , ze takze za grzechy popelnione teraz i za przyszle grzechy ludzi musialo tak sie stac. Mozna zadac pytanie, kto bardziej zawinil? Zwykli mieszkancy Jerozolimy, kaplani czy rzymscy okupanci? Kaplani zdradzili, poniewaz wlasne sprawy oddali w rece okupata. Wsrod tlumu byli tez obcy i to oni mogli jako pierwsi krzyczec imie Barabasz, bedac przeciwko Jezusowi, mogli podzegac tlum tak jak to do naszych czasow sie robi, jak bylo w Solidarnosci, w czasie roznych demonstracji lub na stadionach pilkarskich sie zdarza. Najpierw prowodyrzy, a potem reakcja tlumu. Nie na darmo mowi sie o psychozie masowej. Rzymianom najmniej zalezalo na tym czy Jezus bedzie zyl czy nie. Nie znalezli Jezusa winnym. Oddali opinii tlumu i byc moze przewidzieli skutek. Umycie rak zawieralo klamstwo w samym symbolu, poniewaz czlowieka niewinnego wypuszcza sie na wolnosc, a nie oddaje podburzonemu tlumowi pod sad. Czym jest sad tlumu, a czym sedziego. Roznice sa znaczne. To co sedziego obowiazuje, nie zobowiazuje tlumu i stad jego reakcja.

Czasy "handlu" odpustami sa tak dalekie, ze slowo komercja nie pasuje, tym bardziej, ze wowczas takie pojecie nie istnialo. Jesli nie istnialo, wiec mysli tamtych nie mogly biec w takim kierunku. Dlatego nie mozemy rozpatrywac przeszlosci z punktu naszej wiedzy i wszelkich zdobyczy, a musimy sie cofnac mysla do poziomu wiedzy, a co za tym idzie - zachowan ludzkich danego okresu. (Przyklad. Jesli ktos nie wie, ze noz mozna do czegos jeszcze uzyc niz krojenie chleba, bedzie nim tylko chleb kroil.) Dlatego komercja calkowicie odpada.
Nalezy wziac pod uwage, ze komu wiecej dane, od tego wiecej wymagane. Jesli z Woli Boga ktos byl bogaty, dal tak jak biedny, to znaczy tyle, na ile go bylo stac. Biedny polozyl grosik, a bogaty cala sakiewke. Gdyby tak jak biedni polozyli grosik, a stac ich bylo na wiecej, mowilibysmy dzisiaj o skapstwie. Czyli, cokolwiek uczynili, zostaliby i tak negatywnie ocenieni. Dlaczego? Bogate rodziny w tamtych czasach to byli bozy wybrancy i im Bog nie szczedzil. (W odroznieniu od naszych czasow, kiedy to i dran najgorszy moze stac sie bogatym.) Skoro Bog im nie szczedzil, dlaczego nie mieli dawac Bogu w kosciele to, co od Boga dostali, wzgledem slow "co boze Bogu, co cesarskie cesarzowi". Skoro zaden wladca pieniedzy im nie dawal, a zwyczajnie szczescilo im sie, musiala byc przyczyna ich szczescia. Jaka? Ta przyczyna Bog byc mogl.
Nie widze tutaj zadnych elementow handlu, ale po wiekach mozna wszystko ludziom podrzucic, a ludzie we wszystko moga uwierzyc. Takie male wytracenie ruchu wahadelka, a efekt znaczny. Dziwi mnie, ze tak wiele osob o "handlu" odpustami mowi.

Skierko. Do czasow wyzwolenia spod jarzma sowieckiego nalezy podejsc ze zrozumieniem. Po pierwsze - kosciol byl ostatnim, ktory chcial wplywu Zachodu o czym swiadczyc moze opinia kosciola. Mowilo sie wtedy w kazdym kosciele, ze na Zachodzie zapanowal szatan, a pod jego panowanie Kosciol nie bedzie sie oddawal. Po drugie. Mogl zaistniec pewien zachwyt dotyczacy nowych mozliwosci gospodarczych, naukowych (kontakty) i kulturalnych (wymiana). Temu nie ma sie co dziwic. Kazda nowa sytuacja przynosi elemennty pozytywne jak negatywne. Nie zawsze da sie wszystkie wystarczajaco rozpatrzec, by podjac najlepsza decyzje. Dzisiaj wiem ze pewien pomysl w tamtych czasach byl sluszny, ale polacy przez jakis czas dluzej musieliby klepac biede, choc na dluzszy termin, byloby to najlepsze rozwiazanie. Teraz z pozycji minionego czasu jest to latwiej widoczne, choc moze ciagle rodzic powatpiewania, jak wszystko czego nie znamy i nie doswiadczamy.
Po trzecie. Zachwyt kilku ksiezy nie przesadza o postawie kosciola jako calosci.

A owa bezradność nauki kościoła dzisiaj , tak sam Jan Paweł II przyznał ,że ... niema ona praktycznego zastosowania ,
przełożenia na język praktyki .Tyle ksiąg [i pieniędzy]...na nic.
Cóż to jest jeśli nie efekt "radosnej twórczości" człowieka .

Ja tego nie potwierdze.
Piszesz malo konkretnie. W tak waznej sprawie nalezy przytoczyc konkretne slowa w calosci. Nalezy podac konkretne fakty. Czekam.

Była kiedyś taka piosenka "Skaldów " "Oj , dana dana nie ma szatana"
Rzeczywiście kaznodzieje wręcz unikają tego tematu , takie jest moje wrażenie , wrażenie człowieka regularnie praktykującego.
Jakoś nie widzę tego zaniepokojenia któremu dałaś wyraz a które [ o dziwo ] podzielam.

1. Bog jest powodem dla ktorego ludzie spotykaja sie w kosciele, a nie szatan.
2. Szatanem nie ma co straszyc, bo jest to na korzysc szatana, ktory dziala przez zastraszanie ludzi.

Była kiedyś taka piosenka H. Ordonówny.
'Miłość ci wszystko wybaczy "... wspaniałe , można by rzec piosenka parareligijna .
..." miłość tak pięknie tłumaczy
zdradę i kłamstwo i i grzech"...
wspaniale , toż to charakterystyka profilu kościelnego nauczania ! tego z ostatnich lat naturalnie.


Jesli tak jest jak piszesz, to dobrze jest i niech nadal tak trwa. Zdrada i klamtwo, to tez grzechy, ale w tekscie zabraklo miejsca na: "kazdy inny grzech", w miejsce "grzech". Swiadectwo tego Bog nam dal. Jezus z milosci przyjal na siebie grzechy swiata, a wiszac na Krzyzu obolaly, milowal wszystkich i patrzyl sie z Krzyza z najwieksza miloscia na tlum ludzi.
Wczesniej juz pisalam, ze usprawiedliwic grzech Bog tylko moze, a usprawiedliwienie, o ktore kazdy powinien sie starac, moze wyplywac z Milosci jedynie.
Skoro wiemy, ze do Boga w ostatniej chwili przed smiecia ktos moze sie szczerze zwrocic i uchronic sie przed druga smiercia (ci co wiedza i celowo czekaja do konca to ignoranci, a ignorancji Bog nie lubi - wiec sa w bledzie), to mamy bozej Milosci dowod.

Przyjelo sie mowic, ze Bog dowodzic niczego nie musi. My Boga do niczego nie zmusimy, jednak jesli Bog sam chce dac ludziom dowody, zadnego czlowieka o zezwolenie pytac nie bedzie. Bog od wiekow dowodzi Swego Oddania ludziom, Swego Istnienia i Swojej Milosci poteznej, i dla czlowieka niepojetej.

Boze swiete Zdjecie z Calunu Turynskiego jest najwspanialszym dowodem istnienia Boga w Trojcy Jedynego. Ludzie plakali i placza, bo chca widziec Boga, a wystarczy tylko spojrzec na sw. Zdjecie.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 listopad 21 2012 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

kilkoma Twoimi myślami się zgadam z kilkoma nie .


1. Co by było gdyby Ewa jednak bała się szatana i nie nawiązywała z nim dialogu ?
eh ! błogosławiony byłby to strach !
chociaż nie... teologia byłaby niepotrzebna , strach pomyśleć.

Przecież to nie ja straszę tylko Ktoś niewypowiedzianie mądrzejszy ode mnie , to On użył sformułowania
szatan "jako lew ryczący " i dobrze.

To nieprawda ,że każda antylopa musi paść łupem lwa , najczęściej jest to sztuka która się zagapi bo przestała być czujna.
Strach jest mechanizmem bardzo dobrze wkomponowanym w naturę , nie ma instynktu samozachowawczego bez strachu ,
...no przecież nie ja stworzyłem świat.

Ile byłoby mniej nieszczęść na naszych drogach gdyby nasi "ułani' jednak trochę się bali .



2. Co do praktycznego zastosowania nauki kościoła sprawa jest prosta, na początku naszego wieku
Jan Paweł II zwołał konsystorz poświęcony nie czemu innemu ale właśnie brakowi przełożenia
nauki kościoła na język praktyki , no... chyba się orientował w temacie...

To jaki właściwie istotny problem nauka kościoła rozwiązała PRAKTYCZNIE
w ciągu ostatniego wieku a niech tam ... w ciągu ostatnich dwóch stuleci ? choć jeden...

Owszem krótki okres historii jakim była sytuacja kościoła w Polsce w latach 1979-89 kiedy to rzeczywiście brano pod uwagę
społeczną naukę kościoła serio , ale tylko dlatego ,ze miała ona nieoficjalne bo nieoficjalne
ale jednak STRUKTURY WYKONAWCZE w postaci "S"
Zwróć uwagę na encykliki papieskie tyczące spraw społecznych , ileż z nich w kwestiach w których mowa
jest o KONKRETNYCH rozwiązaniach ma zwrot "państwo powinno "

No więc co ?, nawet nie zakłada [ ! ] ,że kościół będący realną [ w kategoriach liczbowych ] siłą
zrobi coś SAMODZIELNIE , po co jam mam ten wątek tłumaczyć skoro encykliki zrobią to lepiej ?
Jeżeli instytucja z góry zakłada ,że będzie jedynie komentatorem ... to na komentarzach się kończy, jak chciał tak ma...

"Będziemy walczyć w domach , na pagórkach i na plażach ..." to oczywiście W.S. Churchill zapowiadający
"krew , pot i łzy " tak ale te słowa przeszły do historii bo za nimi szły czynu i konkretne zachowania instytucji ,
w tym przypadku rządu J.K. Mości .
Gdyby nie było tam czynów to by nie znaczyły wiele,
utrzymanych w tym tonie wypowiedzi w niektórych parlamentach jest" po złotówce pęczek"
i jakoś nie przechodzą do historii ... chyba ,że kabaretów.

3. Nieprzypadkowo zacząłem od raju.
Ileż to było drzew z owocami w Edenie nie wiem, chyba sporo.
Czemu więc pierwsi rodzice "czepili się " właśnie tego którego nie powinni ?
Tyle jest tematów godnych uwagi w życiu kościoła np. styku ekonomii analizy systemowej i etyki,
przecież tam można dosłownie "szaleć ku chwale Boga, kościoła i... swoim .

Czemu więc teolodzy "czepiają się" tematów będących poza ich ludzkim rozumem ... i możliwością sprawdzenia ?
Przepraszam za porównanie , nie jest to oczywiście jakakolwiek aluzja, po prostu nic lepszego nie przychodzi mi
do głowy.
Człowiek może zrozumieć psa , ale pies człowieka ... nigdy,
a to nie słyszeli o tym ,ze Jego Drogi są ponad nad naszymi i że mądrość tego świata jest głupstwem u Pana ?
ileż byłoby mniej nieszczęść ?

A właściwie jak to się stało ,ze drugie wymienione w Oryginale przykazanie "zniknęło " z mojego dziecięcego katechizmu ?
A cóż to jest jeśli nie "otworzenie furtki" dla dowolności w zakresie teologicznej "twórczości " ?
tak, to byłby "hamulec "
Tak Jezus posiadał Ciało jak my i było porównywalne ale co do Ducha ?... za wysokie progi !
cóż to jest jeśli nie naukowa spekulacja , bezsensowna już w samym założeniu .

Paradoks , ale właśnie Jego Ciału , temu które fizycznie istniało chyba najwięcej miejsca się nie poświęca , prawda ?
Zgadzam się co do uczuć podzielam . dogmatem wiary do nie jest, wierzę ,ze całun jest autentykiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 listopad 24 2012 12:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Po dłuuugim namyśle.

Jak umiejscowić rolę tak bardzo rozbudowanej w stosunku do potrzeb podstawowej ilości wiernych teologię ?
KOMU I CZEMU ONA MA SŁUŻYĆ ?

Pytanie kto wie czy nie najbardziej węzłowe dla chrześcijan, a dlaczego ?
Po rozkwicie , nie wstydźmy się tego słowa tryumfie jakim było rzucenie na kolana St. Rzymu coś zaczęło sie jednak psuć,
tak właśnie od czasów kiedy zaczęło być chrześcijaństwo religią państwową.

Ewangelia może być jak ... śpiew ptaka, człowiek usłyszy i już nie chce przestać słuchać.
Jedni mogą zachwycić się niepojętą Miłością ,ci którzy mają problem ze swoimi niedoskonałościami mogą zauważyc postać np. Magdaleny
która to niewiasta przyćmiła swoja niezłomnością ... apostołów.
mniej wrażliwi [to ja ] mogą być urzeczeni Boskim porządkiem
myśli i działań itd. itp.
Jeśli jest ona dla WSZYSTKICH LUDZI ,to każdy człowiek coś tam DLA SIEBIE powinien znaleźć, swoją Drogę.
Pan tak postanowił... a człowiekowi nic do tego.
8888888888888888888888888888888888888888888888888888

Ale ... no właśnie, każdy najpiękniejszy nawet śpiew może być zanieczyszczony , zniekształcony przez szumy, zakłócenia, wtedy
odsłuchanie najpiękniejszej nawet płyty staje się udręką , a czym jest kościół jak nie taka właśnie płytą ?
Tak właśnie płytą której zadaniem jest ODTWARZANIE a nie PRZETWARZANIE owej Pięknej Muzyki.

Kościół ma obowiązek aby czuwać np. nad czystością przekładów Biblii .. .. i chwała mu za to, ale biada mu, powtarzam biada
jeśli zacznie "bawić się w retusze" domalowywanie własnych bazgroł do Obrazu Pana jaki jest w Biblii .
Tak,choćby jakikolwiek teolog miał umysł większy niż nobliści może przypominać jedynie pacykarza który usiłuje
"podpiąć się" pod dzieło np. Leonarda da Vinci domalowując własne kulfony.

To nie ja straszę , to Pan ostrzega , w jakich wersach Pisma , to pewnie jako Osoba oczytana na pewno wiesz.
Chyba nie chcemy być rozszarpującymi chrześcijaństwo współpracownikami szatana ?

Tak , czy ktoś chce czy też nie właśnie anioły , byty o niebo potężniejsze niż człowiek są mało opisywanymi
ale jednak istniejącymi elementami Jego Woli.
No właśnie, jak skończyły te byty które powiedziały "nie będę służyć " ?
Co ? że jesteśmy wyjątkiem ,że nam wolno ?
Ja słyszałem ,że Pan nie ma względu na osobę....nie wolno nam bawić się w tworzenie Jego Obrazu
już choćby i dlatego, że nie można pojąć tego co Niepojęte , z punktu widzenia metody jest o absurd,
juz choćby dla tego że Wszechmogący to nie to samo co mogący czynić jak my jedynie w określonych ramach.

Jeżeli np. chrześcijanin upokorzony przez swojego brata chce dochodzić swych racji przed ZGROMADZENIEM ,
[dawniej była to gmina ] to czysta formą UZURPACJI jest przekształcenie tego zwrotu w "sąd biskupi "
cóż to za "hocki -klocki " ?
Tego człowiek z wyższym wykształceniem robić nie powinien . Starczy znajomość... słownika języka polskiego aby wiedzieć,
że zakres pojęciowy słowa "zgromadzenie" jest inne niż pojęcie "sąd biskupi "
to inne pojęcie... inna Ewangelia.
8888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888

A swoja drogą gdyby ktoś wiernych zaczął "toczka w toczę "stosować zasady Słowa w praktyce i przysłał
do kurii zawiadomienie o ekskomunice takiego czy innego "ancymona" to ekscelencje miałyby niezłego "zgryza"
musiałyby przyjąć wyrok z pokorą ... albo udowodnić ,że Chrystus się mylił !... bo prawo kanoniczne tego nie przewiduje ...

Czy to znaczy ze teologia jest niepotrzebna ? jest niezbędna... zaskoczona ?
Problem tylko CZYM powinna się zajmować , na pewno znasz postać Jana Chrzciciela , bez niego Chrystus nie mógłby pełnić właściwie
swojej roli , skoro Pan tak uznał , to tak ma być ... i basta.

No dobrze ale czym on się zajmował ? ano PRZYGOTOWANIEM GLEBY POD ZASIEW , niewiele jest zapisanych jego słów
ale wszystkie one łączy nie jakaś skomplikowana słowna ekwilibrystyka ale czynienie warunków cywilizacyjnych których może
być wypełniana Ewangelia , a kto to był ... nie byle kto ,świadectwo samego Pana ,
wniosek :jak bardzo ważną jest ta misja , te czynności .
No tak, ale tym teologia akurat chyba się nie zajmuje ...

88888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888888
Z pomocą przychodzi teoria komunikacji niewerbalnej.
Samo słowo i jego analiza to zaledwie 7% przyjmowanych informacji.
38% to głos , jego tembr ,akcent i to owo "coś " co posiadał np Jan Paweł II ....co jest niedefiniowalne.
Pozostałe 55% to gest, ruch.

A jak może wyglądać ruch instytucji ? np. w czasach reżimu totalitarnego ruch wyzwolenia narodowego czy społecznego
tworzył wokół kościoła "nimb" instytucji sprawiedliwej , właśnie dlatego wokół niej niej tworzyła się otoczka ludzi sprawiedliwych,
... nawet ateistów... tak, wiem bo pamiętam.
Nieporozumienie , bo duchowieństwo zdawało się myśleć ,ze to zasługa jedynie słów.

Jak może wyglądać gest, ruch instytucji w czasach potężnych krzywd ekonomicznych ?
No, patrząc na niektóre instytucje łatwiej jest powiedzieć jak ma nie wyglądać aktywna organizacja.
Zostało owe 7% , no, daleko na tym się nie zajedzie...

A jaki to ma związek z Ewangelią ? na pewno to znasz ,chyba w tekście św. Łukasza ukazany Pan a za Nim podążające tłumy
bo widzą CZYNY Jego , a więc jednak ruch...
A mieliśmy robić rzeczy nawet większe...czy teologia tym się zajmuje ?
odnoszę wrażenie ,że nie ma się czym pochwalić.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 grudzień 09 2012 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Diabli czy anieli przyszli mi z pomocą ?
Wiesz co się stało teraz w Częstochowie ?

Ot i masz skutki "polityki miłości "Przecież tego nie było nawet za czasów komuny !

Co by było, gdyby 15 VII roku pamiętnego episkopat zareagował jak na mężczyzn przystało na prowokacyjny koncert "artystki "
o obrazoburczym pseudonimie i sposobie bycia który purytanie określają jako "ladacznica"
czego ona sama i kolorowa prasa nawet nie usiłuje kryć.

Gdyby wcześniej zareagowano na "prowokacje artystyczne" w rodzaju obrazu genitaliów na Krzyżu nie byłoby ataku
na sanktuarium .

A co to ma wspólnego z teologami ? a kto zabawiał się w tworzenie Obrazu Pana jedynie Miłosiernego bez elementu Sprawiedliwości.?

Jakże mu teraz apelować o mężną obronę zasad wiary skoro sam zdezerterował ?
Miles glorio sus- żołnierz samochwał , to postać z komedii antycznej [ chyba Plaut ] komizm tej postaci polega na kontraście postaw
pomiędzy bombastycznymi wypowiedziami a skrzeczącą rzeczywistością , w literaturze polskiej miał swojego odpowiednika w osobie Papkina.

Został tylko śmiech , gorzki śmiech.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 grudzień 10 2012 02:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

09.12.2012

Diabli czy anieli przyszli mi z pomocą ?
Wiesz co się stało teraz w Częstochowie ?


Uwazasz Siebie za tak bardzo waznego?
Dowiedz sie ode mnie, ze Bog jest Najwazniejszy, a nie Ty.
Wylacznie Boze rozkazy wykonuja Anioly, wiec kto i w czym Tobie pomogl?

15 VII roku pamiętnego

Dla mnie to Bitwa pod Grunwaldem.

Jak zwykle szukasz winnych. Wskazujesz palcem, gdzie wskazywac nie powinienes. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Atak na Maryje ma zwiazek z nienawiscia jaka szatan ma do Niej - czlowieka przez Boga wywyzszonego. Bog bardzo umilowal Maryje, a szatan chce niszczyc kazdego kogo Bog miluje. Mysle, ze Maryje szczegolnie szatan nienawidzi. Nie mogl jej skrzywdzic, to przynajmniej zechcial jej obraz zniszczyc, lub uszkodzic. Wie, ze krzywdzac Maryje krzywdzi Boga i na tym mu najbardziej zalezy. Bogu zadawac cierpienie jest jego zamiarem i dzialalnoscia. Mysle, ze wywyzszenia Maryi moze szatan zazdroscic, bo dzieki temu, Maryja, zwykly czlowiek jest blisko Boga, ma wsrod ludzi juz teraz - jeszcze przed Sadem Ostatecznym - pozycje wyzsza niz walczacy o swoja pozycje szatan.

Polakow zabolalo, bo niszczy sie Swiete Symbole. Nie martwcie sie jednak. Ja widze pozytywy tego zdarzenia. Jeszcze raz sie okazalo, ze bozej Woli nikt i nic nie jest w stanie zmienic, nawet na sile. Obraz istnieje pomimo ataku. Cieszmy sie, bo Bog ponownie dal ludziom Dowod Swojego Istnienia i Ochrony, ktora otacza Swietosci i wszystkich ludzi!!! To mnie BARDZO raduje!

Powinnismy przy tej okazji zauwazyc, ze uciekajac sie pod Maryi opieke, bezposrednio pod boza Opieke sie uciekamy. Skoro Maryje nazywamy Tarcza, na Nia padl cios. Maryja jednak nie potrafi nic bronic tak, jak Bog broni, bo to Bog, a nie Maryja jak sie przyjelo uwazac, jest Tarcza najprawdziwsza. Bog ma rozne srodki i zna wszelkie metody, a nie wiemy czy nimi podzielil sie chocby nawet z Maryja. CHWALMY BOGA ZA JEGO DZIELA!!! Maryja nie mogla ochronic swojego wizerunku, Bog to uczynil dla Maryji, pokazujac tym samym, ze z wyborami Boga trzeba sie liczyc, bo Bog nie wybiera kogos na darmo. CHWALMY PANA!!! ALLELUJA!!!

Podziekowac chce protestantowi, ktory darowal szybe chroniaca obraz. Niech ten fakt stanie sie przyczyna zaniechania niepotrzebnych dyskusji o Maryi. Mysle, ze Maryja napewno nie chce, by o Niej mocno dyskutowano, a jeszcze bardziej nie chce, zeby sie o Nia spierano. Mysle, ze Maryja chociaz wybrana i koronowana, boza sluga byc nie przestala.

A co to ma wspólnego z teologami ? a kto zabawiał się w tworzenie Obrazu Pana jedynie Miłosiernego bez elementu Sprawiedliwości.?

Teologiem jest ten, ktory nauke o Bogu przyjmuje, a jest ona od Boga dana. Przyznaje teologom racje! Okreslenie "Bog jedynie Milosierny" oznacza, ze tylko Bog prawdziwie Milosiernym jest. Ludzie potrafia byc milosierni, bo sa Panu Ojcu podobni. Raz sa, innym razem juz nie. Bywa roznie. Dzieje sie tak, gdyz jestesmy naszemu Panu Ojcu zaledwie podobni i nigdy nikt z nas Mu nie dorowna. Jesli czlowiek potrafi byc milosiernym TYM BARDZIEJ BOG, KTORY NAJPRAWDZIWSZYM MILOSIERDZIEM JEST. Bozego Milosierdzia nie uznaje szatan, bo wie, ze dzieki Milosierdziu ludzie dojda do zbawienia, a nie dzieki wlasnym zaslugom. Pomimo tego, ze boze Milosierdzie wazniejsze jest od zaslug, w Imie Boga wiec dla Boga nalezy dokladac jak najlepszych staran. Mysle, ze im wiecej dobra i milosci bedziemy okazywac, im wiecej dobrej i pozytecznej pracy, tym latwiej bedzie nam na Sadzie Ostatecznym stanac. Sadu Ostatecznego nie nalezy sie bac, lecz oddac Bogu siebie z ufoscia, bo to Pan Ojciec bedzie Swoje dzieci sadzil i nikt inny. Zaden prawdziwy ojciec nie dziala na szkode dziecka. Bog tym bardziej nie bedzie na szkode Swoich dzieci nic czynil. W Bogu moja ufnosc i nadzieja.

Sprawiedliwosc Boza istnieje i moze byc dla ludzi niepojeta. Wiemy, ze Bog jest nie rychliwy, a sprawiedliwy. Sprawiedliwosc kazdego dosiegnie, a napewno na Sadzie Ostatecznym. Bog Sadzi kiedy chce, Prawo Boga, a nie kiedy komus sie cos wydaje. Sprawiedliwosc wymierza wtedy, kiedy chce. Sprawiedliwoscia Bog jest, a Bog, Prawo Boga, niczyich pouczen sluchac nie bedzie.

Jakże mu teraz apelować o mężną obronę zasad wiary skoro sam zdezerterował ?

Nikt nie zdezerterowal. Ogladalam dzisiejsza Msze Sw. w Czestochowie na Jasnej Gorze w internecie i postawa osob duchownych oraz swieckich, bardzo mi sie podobala. Dezercji nie widac. Nie wiem kto mogl zdezerterowac. Ujecia zarejestrowane w kamerze sa prawdziwe.

Miles glorio sus- żołnierz samochwała

"Miles Gloriosus", jak kazdy inny czlowiek, odwagi mogl sie nauczyc, nawet przez powtarzanie slow, w ktore powinien byl uwierzyc. Po co je powtarzal? Zeby zaczac wierzyc, ale uwierzyc nie potrafil. Nie znajduje to odpowiednika w Kosciele, bo nikt sie w nim nie chwali, poza tym, sa tam osoby wierzace. Przyklad wybitnie nie trafiony.
Narcyzm wystepuje wsrod ludzi, ktos sie moze (to znaczy ze nie musi) z narcyzmu w sposob sympatyczny smiac, a ktos inny wysmiewac. Nie lubie wysmiewania tego co ludzkie.

Został tylko śmiech , gorzki śmiech.

Jesli jest Tobie do smiechu, to sie smiej, nawet gorzko. Ja sie smieje kiedy chce i nie lubie smiac sie pod publike, ani pod dyktando, wiec smiac sie nie bede.
Po smiechu poznaje osoby.

W szczegolny sposob mnie zawiadomiles, a za zawiadomienie - dziekuje.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 grudzień 10 2012 03:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Ja nie przylacze sie do waszych ....rozmow ale DO WAS kieruje ten moj uwywnerzniajacy sie wpis.

Ja to chyba tak mam ,ze co jakis czas nastepuje w moim zyciu reset! wiary.
Juz tak bylo mi dobrze, czulam i wiedzialam ze Protestantyzm ze Zielonoswiatkowcy ze to wlasnie to jest moja droga, przeciez mialam takie przezycie i wytlumaczenie znalazlam u Protestantow.

I gdyby nie moja gorliwie wierzaca katolicka przyjaciolka Ilonka....

Jakos zakradlo sie u mnie to ,ze przestalam modlic sie do Matki Bozej, a nawet przestawalam modlic sie do Pana Jezusa -ze tylko Bog...ale i do Boga w efekcie juz tez sie nie modlilam...
Przed paroma tygodniami, podczas mszy modlono sie do Matki Boskiej -a ja w myslach oczywiscie do Pana Boga prosilam o przebaczenie ze sie do Niej modle! ze nie mozna miec Bogow cudzych obok Pana Boga...a tu w myslach przyszlo mi ...COZEM CI UCZYNILA ?...
To nie jest moje pytanie kierowane do mnie samej-bo i nie moj jezyk....az mi sie dziwnie zrobilo,bylam zniesmaczona,zaczelam sie w myslach usprawiedliwiac ze przeciez Matko Bosko nic mi nie uczynilas! ale to nic!

Namowiona na kurs Filip -poszlam, malo mi to dalo tym razem(2 raz bylam)....nie potrafie wzbudzic zalu za grzechy, nie potrafie pozbyc sie tych masek ktorych juz mam conajmniej tysiac!!!!!ja juz sama nie wiem jaka ja jestem i jakie jest prawdziwe moje oblicze....modlilam sie ..i do Matki Boskiej zaczelam sie modlic slowem i spiewem,ale ten brak poczucia i odczucia...brak odczucia odpuszczenia grzechow.
Mam warenie ze wszystkie grzechy kleja sie do mnie.Slyszalam ze istnieje spowiedz tzw furtkowa-slyszal ktos o niej?
Slyszalam ze jedynie egzorcysci tak moga spowiadac, ale siostra w jakims tam klasztorze gdzie oni sie ucza -wykretnie powiedzaiala ze kazdy ksiadz moze spowiadac---musi sobie wziac jedynie czas!

Ja wiem ze wiara nadzieje i milosc....i tego wszystkiego mi brak.
jestem za tem ciepla bo ani zimna ani goraca...letnia jestem.biada mi co nie?
Ciezko mi sie modlic robilam 2 dni post ale jakos nic! Dobrze ze ten tekst jest tak w srodku schowany to mnie tu nie widac.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 grudzień 10 2012 12:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Przepraszam Cię ale "motasz ".

Rzeczywiście zamiast VIII napisałem VII innych problemów nie ma ?

Za kogo ja się uważam, nawet się nie zastanawiałem , wolny jestem od tego typu dylematów , za człowieka
który uważa , że jeżeli społeczność chrześcijańska przyjęła kurs na milczącą akceptację zła
jak w pokazanych przykładach,to musi to przynieść takie a nie inne owoce, tyle i tylko tyle.

A tego typu wydarzenia są moim zdaniem jeśli nie dowodem to symptomem takich a nie innych procesów
także duchowych.To mi pomogło ,to nie jest tylko teoretyzowanie ale fakt ,istnieją jeszcze jakieś wątpliwości ?

Istnieją dwa wyjścia , racje masz Ty albo ja.
Jeżeli masz rację to wydarzenie częstochowskie to tylko pojedynczy wypadek , bez związku z kontekstem społecznym.

Jeżeli racje mam ja , to w najbliższych latach ilość tego typu wypadków to już nie będą pojedyncze
wypadki ale prawidłowość statystyczna i to rosnąca

A kim ja jestem ? nie masz innych problemów ? jestem... impulsem..

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 grudzień 10 2012 20:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Corko. Nosilam sie z zamiarem napisania O Maryi tu na forum, lecz zabraklo mi czasu, bo musze bronic atakowanych wartosci w niemal wszystkich watkach tego forum. Zdarzenie w Czestochowie i Twoj post, poprzedzily moje zamiary.

Niepokojacym jest, ze nie mozesz, jak piszesz, modlic sie. To jest efekt grzechu, nastepuje wtedy blokada. Slowa, ktore uslyszalas, dzieki Duchowi Sw. moglas uslyszec. Bog stal za tymi slowami.

Modlilas sie, Corko, do Boga niewlasciwymi slowami.

-a ja w myslach oczywiscie do Pana Boga prosilam o przebaczenie ze sie do Niej modle! ze nie mozna miec Bogow cudzych obok Pana Boga...

Po pierwsze. Bog nie zabronil modlic sie do Maryi, bo gdyby tak bylo, to juz napewno w Kosciele Katolickim w ktorym jest sporo mistykow, Bog takich praktyk by zabronil. Czy Jezus, ktory pokazywal sie roznym osobom, chocby naszej siostrze Faustynie, wspominal cos o tym? Nie. Widac, ze Kult Maryjny jest w boze Dziela wpisany i zapewne jest tylko czasowy.
Po drugie. Chcac byc w porzadku, popelnilas grzech nie uznajac Maryje za Boga cudzego, a za Boga nie. Ze slow Twoich wynika, ze Maryja jest Bogiem, ale Ty jej jako Boga nie uznajesz, bo jest cudzym Bogiem. To znaczy, ze jest Bogiem, chociaz cudzym. (Postaraj sie moje slowa dobrze zrozumiec, bo to jest sedno problemu.) Maryja nie jest Bogiem, nawet nie cudzym. Slowa pomyslane do Boga, sa tak samo w mocy jak powiedziane. Maryje za Boga nikt uwazac nie moze.
Po trzecie. Maryja moze nie chciec, by niektorzy o niej jak o Bogu mowili. O pierwszenstwie Boga we wszystkim z wyjatkiem zla, moze widziec lepiej od innych.

Gdzies musi byc przyczyna tego, ktora Ty sama musisz rozeznac i zrozumiec. Ja rozumiem, ze sa to niepotrzebne pomowienia Maryi, ktore, przez nieopowiadanie sie za jej "Boskoscia", stwierdzaja jej "Boskosc". Wystepuje to na drodze usilnego zwalczania Kultu Maryjnego. Niektorzy protestanci zwalczaja bardziej niz inni, nie zastanawiajac sie, jakie slowa wypowiadaja i jaka jest ich moc oraz znaczenie. Z Bogiem jest podobnie. Jesli Bog nie istnieje, po co mowic - w Boga nie wierze. Jest to przyznanie, ze jest Bog, ale sie w Niego tylko nie wierzy. Logika i sila negacji.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,52 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana