Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Wychowanie seksualne a kosciol
 |  Wersja do druku
Savio
 styczeń 16 2005 11:20  (Czytany 26369 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/08/04
Postów:: 3

Witam
Jestem praktykującym katolikiem ostatnio miałem trochę okazji podróżować po europie i poznać inne kultury. Niestety widzę że zachód zupełnie ma brak kręgosłupa moralnego np. w Amsterdamie kościoły służą jako parkingi rowerowe. Tak myśle o młodzieży tamtej i naszej Polskiej, uważam że kultura Polska i ogólnie nauczanie kościoła dotyczące sfery małżeństwa i to że należy starać się uprawiać sex dopiero po ślubie jest jak najbardziej dobre. Problem w Polsce leży w tym, że kościół nie próbuje pomagać rozwiązywać problemów rodzinnych. W każdym kościele jest kółko żywego różańca a czy są też spotkania rodzin, które mogłyby wymieniać swoje doświadczenia, pomagać sobie, razem wzrastać duchowo? W ogóle jak ostatnio dowiedziałem sie jak wygląda dla dziewczyn w gimnazjum lekcja wychowania seksualnego to złapałem się za głowę..Nauczycielka była czerwona, włączyła kasetę video i zaczęla czytac gazetę - i po takiej lekcji dziewczynki w szkole miały się dowiedzieć niezbędnych rzeczy o dojrzewaniu!!!. Uważam, że tutaj kościół ma duże pole do popisu, jest wiele organizacji typu neokatechumenat, gdzie jest skupionych wiele kochających sie małżeństw, które mogłyby pomóc przełamać tą barierę tabu między rodzicami a dziećmi. Szczególnie to sie tyczy małych miejscowości - tam proboszcz musiałby namówić rodziców i wytłumaczyc im dlaczego nalezy z dziećmi na ten temat rozmawiać i ukazywać im dlaczego sex jest prawdziwym dopełnieniem miłości. Bo na zachodzie uczą że sex jest wszystkim i często tam młodym wydaje się że ilość stosunków płciowych świadczy o wielkości uczucia....mamy szanse jako Polska zastosować metodę złotego środka...bo gdy dzieci uczą sie z internetu o seksie to niestety nic dobrego sie nie nauczą oprócz dewiacji...

===

--------- Odetchnij na chwilę.. http://www.przyjaciel.com.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
o. Michał Ap
 styczeń 16 2005 12:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Uważam, że tutaj kościół ma duże pole do popisu, jest wiele organizacji typu neokatechumenat, gdzie jest skupionych wiele kochających sie małżeństw, które mogłyby pomóc przełamać tą barierę tabu między rodzicami a dziećmi. Szczególnie to sie tyczy małych miejscowości - tam proboszcz musiałby namówić rodziców i wytłumaczyc im dlaczego nalezy z dziećmi na ten temat rozmawiać i ukazywać im dlaczego sex jest prawdziwym dopełnieniem miłości.
-----------------------------------------------------
Jak tę barierę tabu przełamują WIELEBNI przedstawił w swojej ksiażce o. Robert Haasler pt. Życie seksualne księży - jak poczytasz, to wróć na forum napisz - czy seks jest również u nich "prawdziwym dopełnieniem miłości".
A żeby nie zarzucać iż zebrał tylko incydentalne przypadki, to zapoznaj się z raportem Siostry Maury 0'Donohue - lekarki i byłej koordynatorki Katolickiego Funduszu ds. Rozwoju Krajów Trzeciego Świata oraz siostry Marie McDonald stwierdzającym, że 34 tys. zakonnic – głównie na misjach afrykańskich - doznało przemocy seksualnej ze strony księży. Księża skłaniali czasem zakonnice do stosowania środków antykoncepcyjnych, przekonując je, że to zapobiega AIDS. Lekarze katolicy skarżyli się, że byli skłaniani do wykonywania aborcji siostrom zapłodnionym przez księży. Kapłani namawiali zakonnice do stosunków, odwołując się do fałszywych argumentów teologicznych, np. że mogą uprawiać bezpiecznie seks z duchownymi bez łamania ślubów czystości. W swym raporcie 0'Donohue dokumentuje przypadki seksualnego wykorzystywania zakonnic przez księży, które wykryła w 23 krajach (m.in. Burundi, Botswana, Kolumbia, Zimbabwe, Ghana, Indie, Irlandia, Włochy, Lesotho, Kenia, Malawi, Papua-Nowa Gwinea, RPA, Filipiny, Sierra Leone, Tanzania, USA, Uganda, Zambia i Zair). Siostra 0'Donohue pisze, że „skalą problemu była zaszokowana i nie mogła uwierzyć (...). W jednym z krajów (...) przełożona zakonu była wprost bezpośrednio nagabywana przez księży, by udostępniła im siostry do celów seksualnych".

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Savio
 styczeń 16 2005 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/08/04
Postów:: 3

Rzeczywiscie nie czytałem tej książki ale słyszałem o niej..hmm to mam stwierdzić że wychowaniu nic już nie pomoże i ludzie zawsze będą myśleć tylko o tym jak kogo zgwałcić??? nawet wśród duchowieństwa...? o. Michał Ap czy mam rozumieć że twa odpowiedź brzmi że świat już jest tak zepsuty że na to sie nic nie poradzi?

===

--------- Odetchnij na chwilę.. http://www.przyjaciel.com.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
o. Michał Ap
 styczeń 16 2005 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Oczywisćie że nie o to chodzi. Nie ma prostego przełożenia i uzależnienia pomiędzy moralnością a religią i chyba o tym doskonale wiesz - nawet w obrębie tego samego Boga. Przede wszystkim, jest oczywistym, że z ojcostwa Boga wierzący wywodzą wzajemnie sprzeczne przykazania i przepisy moralne. Księgi Starego Testamentu powstawały w ciągu kilku stuleci i wyrażają myśl etyczną i konsekwencje społeczne rozmaitych okresów historycznych. Natomiast kler to specyficzna grupa ktorej stosunek do seksu jest ambiwalentny. Jak mogą potencjalni dewianci uzurpowac sobie prawo do regulowania kwestii życia seksualnego? Celibat - dobrowolny czy przymuszony spacza pojęcie życia płciowego. Niech się angażują z większym oddaniem bożej sparwie i bez hipokryzji w nauki ewangeliczne a życie seksualne zostawią tym, którzy nie mają żadnych obciążeń psychicznych.

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Savio
 styczeń 16 2005 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/08/04
Postów:: 3

Hmm według mnie nie chodzi mi o to aby ksiądz chodził na religie i mówił o wychowaniu seksualnym.Wiadomo w pismie świetym są pewne reguły np. aby mieć jedną żonę i nie cudzołożyć ale aby księża zmobilizowali odpowiednie rodziny, które mają np. wiele dzieci do stworzenia pewnych organizacji, spotkań z młodzieżą np. jak są młodzieżowe oazy zaprosić odpowiednich psychologów itp, którzy będą mogli porozmawiać z młodzieżą na ten temat..mówiąć o tym aby kościół pomógł w tych sprawach mam na myśli właśnie takie działania...

===

--------- Odetchnij na chwilę.. http://www.przyjaciel.com.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
o. Michał Ap
 styczeń 16 2005 21:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Przede wszystkim Pismo Święte to nie tylko Ewangelie. Z jednej strony w Dekalogu, Bóg mówi (nakazuje): „nie będziesz zabijał”, ale zaledwie dwanaście rozdziałów dalej, żądny krwi Jahwe nakazuje Izraelitom: „Przypaszcie każdy swój miecz do boku! Przejdźcie tam i z powrotem od bramy do bramy w obozie i zabijajcie każdego, czy to brat, czy przyjaciel, czy krewny”. Takich ambiwalencji bożych jest w Biblii cała masa. Biblia sama w sobie jest pełna tak przeciwstawnych i dyskusyjnych stwierdzeń, ze nawet ludobójstwo dałoby się uzasadniać jej cytatami. Podobnie w dziesięciu Przykazaniach, Bóg mówi: „Nie będziesz cudzołożył” natomiast nakazuje najeźdźcom hebrajskim wybić wszystkich midianickich jeńców, łącznie z niewinnymi kobietami i dziećmi, pozwalając żołnierzom (nie wyłączając żonatych mężczyzn) brać w niewolę i zatrzymywać dla siebie (w wiadomym celu) młode dziewice: „Te, które jeszcze nie poznały współżycia z mężczyzną”. Nie jest odosobniony przypadek kiedy Bóg wręcz podżega do czynów nierządnych. W ramach szerokiego wachlarza kar (np. wrzodów odbytnicy, świerzbu czy jakichś parchów na ciele albo obłędu lub ślepoty) Jahwe sprawiał na przykład, że ktoś „zaręczał się z kobietą, a kto inny ją miał używać”, zaś ulubieniec, król Dawid, na boże polecenie zabrał żonę setnikowi Uriaszowi Chetejczykowi, jego samego zaś (za namową Boga) wysłał na front, żeby tam poległ. Sprzeczności moralnych między Starym i Nowym Testamentem jest cały legion. W Starym Testamencie rozwód jest dozwolony, gdy żona już nie odpowiada mężowi: „Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz ona nie (znajdzie upodobania) pozyska jego życzliwości... napisze jej list rozwodowy...”. Nowy Testament zabrania rozwodu z tej tylko przyczyny - jedyną podstawą może być nierząd, ale tylko po stronie żony. Ale dajmy spokój Biblii. Od wychowania społeczeństwa w pojęciu globalnym jest PAŃSTWO i jego agendy oświatowe. Kwestie indywidualnego wychowania i tylko religijnego małoletnich w ramach ewangelizacji to sprawa instytucji religijnych i prawnych opiekunów – a nie instytucji państwowych. Niech sobie Kościół tworzy szkoły i tam indoktrynuje – ale nie w szkołach i placówkach powszechnych i nie w kwestiach czy zagadnienaich rozwoju nie należących do Kościoła. Przecież medyk nie może uczyć elektro-mechaniki...

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zgryzolec
 styczeń 16 2005 22:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/04
Postów:: 31

Savio: dlatego dobrze, ze ludzie zaczynaja sie zastanawiac: co, po co, z kim, dlaczego. Ten kraj jest chory, edukacji to nie omija. Z jednej strony chca odciac Kosciol od szkoly a z drugiej nie proponuja niczego chocby porownywalnie dobrze dzialajacego.
A dzieciaki przeciez wystarczy prosto a rzeczowo pouczyc: seksik owszem, fajna sprawa, ale nie dla sportu, tylko dla ludzi ktorzy zdecydowali sie byc ze soba cale zycie. I, jak mawiala moja Babcia (pozdrawiam Babcie!): z d*pa nie ma zartow. A potem rozwinac temat delikatnie. Ot, cala seksualna edukacja z 6 semestrow omowiona w godzine
Bezsensem jest szpikowanie mlodych glowek bzdurami o antykoncepcji hormonalnej. Odsylam do postow 'antykoncepcja' i 'przed slubem'.
BTW: dobrze ze sa jeszcze rodzice ktorzy sie interesuja co sie dzieje u ich dzieci w szkole :]

o.Michał Ap: skoncz z tymi cytatami bo bzdury pleciesz, zaraz jeszcze dorzucisz cytat z Biblii o tresci "Boga nie ma". Zle interpretujesz, przeinaczasz, czasem nawet zmyslasz. Jakos nie chcialo Ci sie komentowac odpowiedzi na twoj wlasny post, ciekawe czemu? Daruj wiec sobie takie podpowiedzi dla ludzi szukajacych rozwiazan. Jak nie masz co robic to napisz do Bravo, moze Ci cos poradza. Kosciol zawsze mial problemy z nieomylnoscia, tru. Ale to co mu przypisujesz to juz gruba przesada.

===

Debil nie wie że jest debil a mądry to wie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
strk
 styczeń 17 2005 21:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/27/04
Postów:: 133

ehhmm...
w zasadzie, uważam, że edukacja sexualna młodzieży (nie dzieci) jest sprawą konieczną-nie ma argumentu "przeciw". kwestią sporną jest natomiast wiek, w którym należy taką edukację rozpocząć, oraz zagadnienia i sposób przedstawienia tych zagagadnień.
oczywistym dla mnie jest, że takową edukacją(oraz życiem i funkcjonowaniem rodziny) nie powinni zajmować się księża, z racji ograniczeń celibatu. natomiast pomysł, aby zajmowały się tym problemem rodziny skupione wokół KK jest dobry, ale nie powinno być to jedyne źródło edukacji sexualnej. a to dlatego, że środowisko takie jest niejako "obciążone" oficjalnym stanowiskiem watykanu, które to stanowisko może być (i jest) nie do przyjęcia dla osób o innym światopoglądzie. i tutaj musi wkroczyć państwo, z neutralnym światopoglądowo systemem edukacji sexualnej i rodzinnej. banałem jest już stwierdzenie, że są potrzebni nauczyciele wysoko wykwalifikowani w tym kierunku , ale wobec zapaści edukacji w kraju, takie słowa cechują się poważną troską o młodzież.
generalnie, nie ma co się dalej rozwodzić nad kształtem takiej edukacji w szczególności, bo nie jesteśmy tutaj władni swoją wiedzą układać nawet przybliżony program takiego kształcenia.
do ułożenia programu nauczania potrzebny natomiast jest sztab psychologów, pedagogów i sexuologów, ale niejako "zlustrowany" pod względem poglądów. po to, aby niepojawiły się wsród nich osoby o charakterystycznym spaczeniu radiomaryjno-sexualnym (o dość ograniczonych horyzontach myślowych i rozległej ciasnocie umysłowej), bo naprodukują różnych "kwiatków"-jak powiedziała babcia: z tym nie ma żartów!

===

"Tam, gdzie dwóch, lub trzech zbierze się w moim imieniu, tam Ja jestem między nimi"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 wrzesień 03 2005 18:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Skoro już decydowałem się wleźć w to "wzburzone mrowisko" - to może krótko opowiem, jak stałem się "skandalistą i moralnym awanturnikiem": Otóż pewnego dnia moja 9 letnia córka (dla której starałem się być nie tylko kochającym tatą, ale także najrówniejszym kumplem) - wraca ze szkoły o dwie godziny później i zagaja podekscytowana:

"Tatusiu! Kolega zaprosił mnie i koleżankę do swojego domu i pokazał video swojego taty! Tam goli panowie wkładali całkiem gołym paniom sisiory do pupy i do buzi, a potem bryzgali czymś białym po piersiach. Kolega powiedział, że tak wygląda miłość. Czy to prawda???"

Cytuję tu córkę dosłownie. Informuję też, że początkowo mnie "przytkało" - ale nie zrobiłem awantury, tylko złapałem oddech, udzieliłem uczciwej odpowiedzi według swoich możliwości, przestudiowałem parę podręczników dla młodego pokolenia i... poszedłem sprawdzić, jaką "receptę" ma na takie dylematy szkoła. Zagadnąłem też księdza katechet... i zaczęło się prawdziwe "piekiełko". Przekonałem się bowiem, że programy szkolne są nie tylko żenująco prymitywne (ponieważ rzecz ogranicza się do higieny i w najlepszym wypadku do antykoncepcji), a co gorsza - okazało się, że srogo podpadłem w ogóle podejmując tak "trefny" temat! W stanie swoistej "wojny" jestem do dziś...

Ale zanim się rozgadam - mam pytanko: Co zrobiliby w takiej sytuacji Szanowni "Forowicze"? Co by odpowiedzieli dzieciakowi, co dalej i w ogóle... (Nie chcę bowiem wystąpić tu jak przysłowiowy "Filip z Konopi" i zacząć kwestię od niezamierzonego starcia z tutejszymi Userami - tylko w końcu dojść do czegoś konstruktywnego.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 wrzesień 03 2005 19:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

fajnie savio, że poruszyłeś ten problem...
faktycznie, edukacja seksualna wyglada u nas kiepsko, ale są wyjątki. Kiedy byłam w podstawówce, przyszła do nas pani, wytłumaczyła różnice fizjologiczne między chłopcami a dziewczynkami, powiedziała o oznakach dojrzewania (jakbyśmy same nie umiały ich wskazać) i nakazała nie chodzić w mini spódnicach, żeby nie sprowadzać chłopców na złą drogę...
W liceum było znacznie lepiej, babka zaczęła od powiedzenia, że seks jest dobry, co u mnie wywołało pewną konsternację - po raz pierwszy usłyszałam wtedy takie stwierdzenie Szczególnie, że była ona dość konserwatywną katoliczką, a wcześniej z ust katolików słyszałam jedynie teksty typu: zwierzątka robią to wtedy, kiedy im się zachce, a człowiek nie powinien, bo ma wolną wolę... Księża na religii sprawy seksu poruszali zazwyczaj w kontekście negatywnym, nie mówiąc o pozytywnym aspekcie współżycia jako daru Bożego. W sumie trudno im mieć to za złe, nikt im porządnie nie wytłumaczył, jak rozmawiać z młodzieżą o seksie. Teraz może edukacja wygląda lepiej...
Co do Twojego pomysłu, żeby edukacja seksualną zajęli się chrześcijanie, to nie jest zły pomysł, tylko zupełnie nie wyobrażam sobie mojego proboszcza, nakłaniającego rodziców do mówienia z dziećmi o seksie Poza tym, od "prorodzinnej" demagogii niektórych środowisk kościelnych robi mi się niedobrze, chociaż sama raczej popieram nauczanie KRK w sprawach płciowości. Więc co dopiero muszą myśleć jego przeciwnicy?

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 wrzesień 03 2005 20:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by starszak: Skoro już decydowałem się wleźć w to "wzburzone mrowisko" - to może krótko opowiem, jak stałem się "skandalistą i moralnym awanturnikiem": Otóż pewnego dnia moja 9 letnia córka (dla której starałem się być nie tylko kochającym tatą, ale także najrówniejszym kumplem) - wraca ze szkoły o dwie godziny później i zagaja podekscytowana:

"Tatusiu! Kolega zaprosił mnie i koleżankę do swojego domu i pokazał video swojego taty! Tam goli panowie wkładali całkiem gołym paniom sisiory do pupy i do buzi, a potem bryzgali czymś białym po piersiach. Kolega powiedział, że tak wygląda miłość. Czy to prawda???"

Cytuję tu córkę dosłownie. Informuję też, że początkowo mnie "przytkało" - ale nie zrobiłem awantury, tylko złapałem oddech, udzieliłem uczciwej odpowiedzi według swoich możliwości, przestudiowałem parę podręczników dla młodego pokolenia i... poszedłem sprawdzić, jaką "receptę" ma na takie dylematy szkoła. Zagadnąłem też księdza katechet... i zaczęło się prawdziwe "piekiełko". Przekonałem się bowiem, że programy szkolne są nie tylko żenująco prymitywne (ponieważ rzecz ogranicza się do higieny i w najlepszym wypadku do antykoncepcji), a co gorsza - okazało się, że srogo podpadłem w ogóle podejmując tak "trefny" temat! W stanie swoistej "wojny" jestem do dziś...

Ale zanim się rozgadam - mam pytanko: Co zrobiliby w takiej sytuacji Szanowni "Forowicze"? Co by odpowiedzieli dzieciakowi, co dalej i w ogóle... (Nie chcę bowiem wystąpić tu jak przysłowiowy "Filip z Konopi" i zacząć kwestię od niezamierzonego starcia z tutejszymi Userami - tylko w końcu dojść do czegoś konstruktywnego.)


No to faktycznie, nie jest łatwy temat.
Jeśli dziecko poznalo tak spaczone zycie sexualne, po obejrzeniu filmów porno, nie należy kończyć tematu na stwierdzeniu " to było złe, masz szlaban czy cos".
Wg mnie, jedynym wyjściem jest "naprawić" obraz sexu w umysle dziecka. Następnym problemem jest wiek, bo inaczej tłumaczyć 7,9 latkowi a inaczej 14 latkowi.
Należy wskażać dokładnie co było złego, że sex to akt pomiędzy DWOMA osobami , a nie jak na filmie w stadzie . Że sex to sprawa prywatna, intymna a nie " dla widoku publiki". Każdą kwestie, która zostala ukazana w sposób wypaczony na filmie, i zarazem utkwila w umysle dziecka, należy zastąpić .
Gdy zdołamy ukazać dziecku, co było złe, i jednocześnie wskazać "jasną strone mocy" , należy podkreslic, że tylko wtedy wiąże sie sex z prawdziwa miłością, osiąga sie prawdziwe zadowolenie, i jest zgodne z wolą Boga aby sie rozmnazać gdy jest to obecne w małżeństwie.
Oczywiście, opisane jest to w sposób prymitywny, poprzez sieć taaaaaaki problem nie da sie rozwiązać w kilku zdaniach.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 wrzesień 03 2005 23:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Matija: No to faktycznie, nie jest łatwy temat.
Jeśli dziecko poznalo tak spaczone zycie sexualne, po obejrzeniu filmów porno, nie należy kończyć tematu na stwierdzeniu " to było złe, masz szlaban czy cos".
Wg mnie, jedynym wyjściem jest "naprawić" obraz sexu w umysle dziecka. Następnym problemem jest wiek, bo inaczej tłumaczyć 7,9 latkowi a inaczej 14 latkowi.
Należy wskażać dokładnie co było złego, że sex to akt pomiędzy DWOMA osobami , a nie jak na filmie w stadzie . Że sex to sprawa prywatna, intymna a nie " dla widoku publiki". Każdą kwestie, która zostala ukazana w sposób wypaczony na filmie, i zarazem utkwila w umysle dziecka, należy zastąpić .
Gdy zdołamy ukazać dziecku, co było złe, i jednocześnie wskazać "jasną strone mocy" , należy podkreslic, że tylko wtedy wiąże sie sex z prawdziwa miłością, osiąga sie prawdziwe zadowolenie, i jest zgodne z wolą Boga aby sie rozmnazać gdy jest to obecne w małżeństwie.
Oczywiście, opisane jest to w sposób prymitywny, poprzez sieć taaaaaaki problem nie da sie rozwiązać w kilku zdaniach.


Oczywiście - oto ciąg dalszy:
Jak na początek, postąpilem w taki razie dość prawidłowo, bo po namyśle powiedziałem córce: "Nie! Tak nie wygląda miłość! Bo po pierwsze - z miłości nie robi się cyrku przed kamerami. Po drugie - dla kobiety biorącej udział w takiej orgii, to nic miłego. Po trzecie - takie coś nakręca się dla pieniędzy na użytek niepoważnych mężczyzn i można to nazwać rodzajem prostytucji". (Nie porównałem tego z zachowaniami zwierzęcymi - bo zwierzęta bym chyba znieważył w ten sposób.)
Ale to był początek problemu, ponieważ z rozpędu zacząłem wypytywać innych rodziców: "Co byście odpowiedzieli w takiej sytuacji"? Wypytałem tak kilkanaście osób, dwa razy zadałem to samo pytanie w szerszym gronie i... tylko w DWÓCH przypadkach (wypowiedź "Matiji" byłaby trzecia) powiedziano mi, że należy zwrócić uwagę na różnice miedzy spaczonym, zwulgaryzowanym obrazem erotyzmu - a Miłością! Zdumiała mnie też indolencja wielu kobiet-matek: "Mnie córka nie śmiałaby zapytać o coś takiego! Dostałaby w dziób i tyle!" Z kolei jeden lekarz (!) powiedział, że "jest oczywiście miłość - tylko taka dla dorosłych". Poruszałem też problem pornografii i zaznałem kolejnego zdumienia: Prawie wszyscy dorośli pornografię oglądali, a w nie jednej katolickiej (i praktykującej!) rodzinie pornografia bywa traktowana przez oboje małżonków jako środek dopingujący - "afrodyzjak"!

I tu powiem o sobie: kiedyś "to-to" lubiłem... Ale gdy dość rychło zorientowałem się jak brudny jest proceder produkcji tego "towaru" (ile upodlenia to kosztuje) - to nabrałem wstrętu, który pozostał mi do dziś, choć patrzę na kobiece ciało z pełnym podziwem dla gustu Natury (można też powiedzieć: Boga...) Ale gdy o tym mówiłem koneserom hard-porno: "Jak możecie to oglądać, wiedząc ile kobiecego poniżenia za tym się kryje?" - odpowiedzi bywały takie: "Jesz kurczaki - prawda? Czy przejmujesz się tym, co one przechodzą w rzeźniach?" na to ja twardo: "A chciałbyś, żeby twoja żona lub córka pracowała w porno-biznesie?" Odpowiedzi bywały machiaweliczne: "Oczywiście, że nie! Ale tamte dziewczyny mają wolną wolę i mogą robić, co chcą - a ja korzystać!" Wtedy waliłem prosto z mostu: "Nie kradnij - tylko kupuj u pasera! Prawda?" Dyskusja się wtedy urywała i wychodziłem na oszołoma - fanatyka...

Biorąc pod uwagę wręcz powszechną popularność pornografii w KATOLICKICH rodzinach, mam pytanie: czy można mówić - że "rodzina jest jedyną instytucją wychowawczą"? Aha! Jestem też naturystą - byłem z córką na "gołej" plaży. (Dziś córka jest szczęśliwą mężatką i matką trojga moich wnucząt...)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 wrzesień 04 2005 11:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Biorąc pod uwagę wręcz powszechną popularność pornografii w KATOLICKICH rodzinach, mam pytanie: czy można mówić - że "rodzina jest jedyną instytucją wychowawczą"? Aha! Jestem też naturystą - byłem z córką na "gołej" plaży. (Dziś córka jest szczęśliwą mężatką i matką trojga moich wnucząt...)


Troche dziwne twe stwierdzenie. Bo: rodzina nie jest jedyną "instytucją" wychowawcza. Jest też nia szkoła, Kościół, środowisko, wszystko co ma rzeczywisty wpływ na kształtowanie sie tego małego człowieka.
Rodzina jest najważniejszą z pośród tych wymienionych.
Podkreśliłeś , "powszechna popularność pornografii, w rodzinach katolickich". Otóż rodzina katolicka to taka która zyje zgodnie, z nauką KK lub stara sie tak zyć.
Pośród milionów POlaków niewiele jest takich rodzin, tzn wielki jest stosunek : deklarujących sie "katolików"
(wynika to bardziej z tradycji, przyzwyczajenia) do prawdziwie wierzących iżyjących nauka kościoła.
Dlatego nie dziw sie, że tak niewielu ludzi zareagowało na ten problem, jeśli te rodziny byly pseudochrześcijańskie, a wartosci Kościoła są dla nich przeżytkiem.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 wrzesień 04 2005 11:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Naturyści ..hmmm..

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 wrzesień 04 2005 14:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Matija: Naturyści ..hmmm..


Z "MHMMMM" zgadzam się całkowicie. Bowiem PRAWDZIWYCH (to znaczy cechujących się wysoką etyką) naturystów posród grona anarchizującym moralnie "golców" - właściwie jest tyle saqmo, co... KATOLIKÓW posród "katolików"... (Od kilkunastu lat już się "naturystycznie" nie udzielam - choć dalej uważam,że ten ruch mógłby reprezentować CENNE WALORY WYCHOWAWCZE - gdyby był tym, za co się podaje...)

Aha! Szkoła nie zdaje "egzaminu seksualno-wychowawczego" z tego prostego powodu, ze na przysłowiowych "palcach" mozna policzyć pedagogów zdolnych poprowadzić w sposób kompetentny odpowiednie pogadanki... (Do tego potrzeba wrażliwości, umiejętności słuchania i sporej siły charakteru - sczególnie wtedy, gdy ma się do czynienia z "rechoczącymi" chłopakami ze starszych klas...)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 11 2005 18:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Najlepiej jest po prostu wychować dziecko, uświadomić, wytłumaczyć stosując argumenty i zdobycze nauki. Zalecam dziecko trzymać zdala od religijnego wychowania seksualnego.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 11 2005 18:21   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek: Najlepiej jest po prostu wychować dziecko, uświadomić, wytłumaczyć stosując argumenty i zdobycze nauki. Zalecam dziecko trzymać zdala od religijnego wychowania seksualnego.



Zapewniam Cie ze biblijne nauczanie o sexie jest duzo zdrowsze od naukowego... To tez naukowo udowodnione :-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 11 2005 20:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Oczywiście, że BIBLIJNE jest zdrowsze od NAUKOWEGO!
Tylko KTÓRE BIBLIJNE? Wedle "Nauki Kościoła" - czy bazujące na "Pieśni na Pieśniami"?
Osobiście - "Pieśń" znam prawie na pamięć - tylko niech ktoś mi pokaże rodzica, nauczyciela czy katechetę - który na tej bazie potrafi pokazać piękno spełnionej Miłości i dumę dojrzałej Kobiety jako "tej, która znalazła spokój"?

Po drugie - u Żydów (tak samo zresztą jak u Kwakrów czy Świadków Jehowy) - "kus" to jest KUS - a "zain" to ZAIN. To znaczy - nie znają oni zakłamania i pruderii, więc potrafią dzieciom wytłumaczyć. "co do czego służy", a co ważniejsze - JAK SIĘ GODNIE PROWADZIĆ POD WZGLĘDEM ETYCZNYM. Kto to potrafi w naszej "Rzeczposwpolitej Pomrocznej"???

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 11 2005 20:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Jest tylko jedno biblijne. Kazde inne niezaleznie od kosciola jest zle. Bog stworzyl czlowieka z jego seualnoscia, ktora w jego oczach jest piekna i wspaniala. Tak wiec Bog nie odpowiada za zaklmanie niektorych ludzi i ich ignorancje... Generalnie uwazam ze opowiadanie o sexie nalezy nie do katechety ale do rodzica. Nie dlatego ze ksiadz sie nie zna, ale dlatego ze do rodzicow dzieci powinny miec najwiecej zaufania i to rodzice powinni odpowiadac za wychowanie dzieci w tak waznej sferze... Zreszta sam pisales. Dzis nikt w szkole nie potrafi na ten temat sensownie nauczac.

PS

Tak na marginesie tez o wychowaniu seksualnym www.xxxchurch.com chrzescijanska pornografia. Polecam!!

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 11 2005 22:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Zajrzałem na tę stronę i niestety - zdałem sobie sprawę,że ta kolejna UTOPIA nie ma racji bytu. Tam, gdzie zaczyna się człowieka traktować jak "mięso-towar-artykuł-handlowy" - tam sprawa musi być postawiona jasno: Chrześcijanin poniewierający drugiego człowieka nie jest chrześcijaninem - chyba,że się opamięta i zaprzestanie.

I tu mam zadsadniczą uwagę pedagogiczną: od wielu tysiecy lat na porządku dziennym jest prawidłowość taka,że prawie każde dziecko przynajmniej raz widziało rodziców "in flagranti" (czyli w trakcie stosunku). Jeśli w międzyczasie dowiadywało się, że rodzice SIĘ KOCHAJĄ i wyniklu tych poczynań moze urodzić się braciszek lub siostrzyczka - nie zaistniał żaden przypadek,żeby coś takiego przyniosło dziecku szkody moralne. Szkodę mogą przynieść dwie skrajnosci: pruderia i obłuda lub jej przeciwieństwo: wulgaryzacja i cynizm.

"Biedny" Doktor Starowicz do dziś nie może wypracować definicji pornografii... A przecież w dzisiejszych realiach sprawa jest prosta: PORNOGRAFIA jest tam, gdzie SEKS jest traktowany jako TOWAR. Wtedy też filmuje się czy fotografuje rzeczy wynaturzone, chore i nie spotykane w NORMALNYM związku kochających się ludzi, którzy nigdy swoich uczuć intymnych nie wystawiliby na sprzedaż...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 11 2005 22:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by starszak: Zajrzałem na tę stronę i niestety - zdałem sobie sprawę,że ta kolejna UTOPIA nie ma racji bytu. Tam, gdzie zaczyna się człowieka traktować jak "mięso-towar-artykuł-handlowy" - tam sprawa musi być postawiona jasno: Chrześcijanin poniewierający drugiego człowieka nie jest chrześcijaninem - chyba,że się opamięta i zaprzestanie.


Pornografia to grzech - mozna grzeszyc i byc chrzescijaninem - zreszta grzechto natura czlowieka. Nie mozna mowic ze jakis grzech wyklucza z mozliwosci bycia chrzescijaninem. Ludzie prowadzacy ta strone pomagaja wiec chrzescijanom uwiklanym w pornografie. Prowadza ludzi do opamietania. Nie sadze zeby byli utopia...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 12 2005 07:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by maxurd: (.......) - mozna grzeszyc i byc chrzescijaninem - zreszta grzechto natura czlowieka. Nie mozna mowic ze jakis grzech wyklucza z mozliwosci bycia chrzescijaninem.(..........)


Tak też rozumował ksiądz, który podczas Mszy Polowej błogosławił samolot z bombą atomową przed odlotem na Hiroszimę. Ale jeden z polotów po fakcie stwierdził- że to nie było w porządku i zaczał o tym głośno mówić. Busch z kolei powiedział, że "dla niego wzorem jest Chrystus" - przy innej okazji dodał, iż "Bóg mu kazał zaatakować Afganistan i Irak"... Kiedy zaczniemy wielkim głosem mówić: "Stop!" takiej "filozofii"?

Ponieważ istnieją jakieś tam związki między postawą ludzką względem zbrodni i seksu - uznałem, iż mozna powiedzieć "Stop!" na nieco niższym (co moze być dosć względne) "szczeblu zagrożenia".

Nie jestem fanatykiem, wiec dodam jeszcze taką ciekawostkę: Narządy intymne są najszlachetniejszą częścią Człowieka zaraz po mózgu: bowiem nowe życie "tworzą i rodzą". Mozna je więc pieścić i całować. Ale na przykład stosunek analny odrzucam zdecydowanie... MIĘDZY ETYKĄ A ESTETYKĄ ZWIĄZKI SĄ TAK SAMO BLISKIE...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: j0sh
 październik 12 2005 09:59   


Quote by starszak:Aha! Jestem też naturystą - byłem z córką na "gołej" plaży. (Dziś córka jest szczęśliwą mężatką i matką trojga moich wnucząt...)
Nie ma się czym chwalić. Podobno "naturyzm jest wynaturzeniem osoby ludzkiej" (Czy naturyzm jest grzechem?

===

 
 Cytat 
starszak
 październik 12 2005 11:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Mogę odpowiedzieć - że z "szukaniem diabłów na główce szpilki" także trzeba skonczyć.

Informuję też, że na przykład Koptowie (de facto najstarsza grupa chrześcijańska na świecie!) - do dziś przyjmują chrzest jako ludzie dorosli całkiem nago (w tym juz zamężne matki z niemowlętami).

Łemkowie i Bojkowie (nacje aż do ich wysiedlenia żyjące w duchu NAJBARDZIEJ EWANGELICZNYM posród wszystkich narodów Europy)- przed większymi świętami szli wszyscy całą wioską. aby się całkiem nago obmyć w najbliższej rzece lub jeziorze.

(Jakimi nas Bóg stworzył - takimi się przed Nim stawiamy na znak naszych uczciwych intencji.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 13 2005 16:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jest tylko jedno biblijne. Kazde inne niezaleznie od kosciola jest zle. Bog stworzyl czlowieka z jego seualnoscia, ktora w jego oczach jest piekna i wspaniala. Tak wiec Bog nie odpowiada za zaklmanie niektorych ludzi i ich ignorancje... Generalnie uwazam ze opowiadanie o sexie nalezy nie do katechety ale do rodzica. Nie dlatego ze ksiadz sie nie zna, ale dlatego ze do rodzicow dzieci powinny miec najwiecej zaufania i to rodzice powinni odpowiadac za wychowanie dzieci w tak waznej sferze... Zreszta sam pisales. Dzis nikt w szkole nie potrafi na ten temat sensownie nauczac.

Jeżeli o mnie chodzi (wasz przyjaciel ateista ), to wiadomo, że dla mnie "Boga" nie ma, a człowiek rodzi się ze swoją seksualnością ale może w przypadku doświadczeń życiowych lekko ją urozmaicić :]. (Jeżeli uważasz, że "Bóg" stworzył człowieka z jego seksualnośćią - to stworzył także homoseksualistów i zboczeńców? - ich seksualność).
Opowiadanie o seksie należy przede wszystkim do rodziców i ludzi, którzy są wykształceni w tym kierunku (i doświadczeni - w przeciwieństwie do naszych duchownych). Dobre jest także czytanie książek z tym związanych oraz wymiana doświadczeń z równieśnikami

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gdzież ci Rodzice-Seks-Wychowawcy?
 październik 13 2005 17:38   


Bardzo to pięknie brzmi - "od wychowania, z seksualnym łącznie, są rodzice" - ale tylko pięknie BRZMI. Chyba kilkasziesiąt razy powtórzyłem różnym rodzicom dwa pytania, jakie mi zadała 9-letnia córka. gdy zobaczyła ostre "hard porno" w najwulgarniejszym "jankeskim" wydaniu, a jakiś czas potem ujrzała masturbującego się mężczyznę na klatce schodowej. Na około 50 osób - tylko DWIE MATKI (szwagierka mająca już dorosłego syna i mieszkająca w Niemczech, oraz jedna Userka z Forum)potrafiły powiedzieć coś z sensem. W pozostałych przypadkach był to tylko bełkot, a jeden lekarz (!) powiedział nawet,że "TAK WYGLĄDA MIŁOŚĆ U DOROSŁYCH".

GDZIE SĄ CI "R0DZICE-WYCHOWAWCY" - pytam...

Jeszcze a propos "Boga-Stwórcy": Dla materialistów na pewno istnieje coś takiego, jak ANTROPOLOGIA EWOLUCYJNA. To znaczy: sumowanie się i utrwalanie pozytywnych wzorców kulturowych. Na przkład u Pigmejów można znaleźć co najmniej siedem przykazań wręcz identycznych z Dekalogiem - mimo iż do dziś chodzą oni nago. (Czy to "Mojżesz", czy to "M'Zulu" je sformulował - to tylko kwestia historyczna.)

===

 
 Cytat 
Gocek
 październik 13 2005 19:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Bardzo to pięknie brzmi - "od wychowania, z seksualnym łącznie, są rodzice" - ale tylko pięknie BRZMI. Chyba kilkasziesiąt razy powtórzyłem różnym rodzicom dwa pytania, jakie mi zadała 9-letnia córka. gdy zobaczyła ostre "hard porno" w najwulgarniejszym "jankeskim" wydaniu, a jakiś czas potem ujrzała masturbującego się mężczyznę na klatce schodowej. Na około 50 osób - tylko DWIE MATKI (szwagierka mająca już dorosłego syna i mieszkająca w Niemczech, oraz jedna Userka z Forum)potrafiły powiedzieć coś z sensem. W pozostałych przypadkach był to tylko bełkot, a jeden lekarz (!) powiedział nawet,że "TAK WYGLĄDA MIŁOŚĆ U DOROSŁYCH".

Patologie zdarzają się w każdej grupie społecznej, nawet wśród duchownych (często pedofilia i homoseksualizm) jak i wśród psychologów i innych ludzi. Nie zmienia to faktu, że jednak rodzice powinni przestrzegać i nauczać, gdyż są podstawowym podmiotem socjalizacji dziecka.

Jeszcze a propos "Boga-Stwórcy": Dla materialistów na pewno istnieje coś takiego, jak ANTROPOLOGIA EWOLUCYJNA. To znaczy: sumowanie się i utrwalanie pozytywnych wzorców kulturowych. Na przkład u Pigmejów można znaleźć co najmniej siedem przykazań wręcz identycznych z Dekalogiem - mimo iż do dziś chodzą oni nago. (Czy to "Mojżesz", czy to "M'Zulu" je sformulował - to tylko kwestia historyczna.)

Dekalog oprócz kilku punktów zawiera prawa powszechnie znane i uznawane zanim jeszcze on powstał. Dlatego podobne przykazania znajdziemy w wielu religiach (Islam itp.)

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 13 2005 20:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek:
(Jeżeli uważasz, że "Bóg" stworzył człowieka z jego seksualnośćią - to stworzył także homoseksualistów i zboczeńców? - ich seksualność).
Opowiadanie o seksie należy przede wszystkim do rodziców i ludzi, którzy są wykształceni w tym kierunku (i doświadczeni - w przeciwieństwie do naszych duchownych). Dobre jest także czytanie książek z tym związanych oraz wymiana doświadczeń z równieśnikami


Tak samo stworzyl homoseksualistow jak stworzyl mordercow, leniwcow i ateistow. Co dziwne kazdy z nich stworzony zostal na podobienstwo Boga. Co jeszcze dziwniejsze Jezus postanowil za ich wszystkich umrzec...
Zeby jednak nie odbiegac od tematu to Ci powiem ze nie jest grzechm bycie homoseksualista. Grzechem jest zycie seksualne poza malzenstwem, ktore stworzone zostalo dla Adama i Ewy a nie Adama i Stefana... Opoiwadanie o seksie nalezy do osob, ktore maja na ten temat cos madrego do powiedzenia. Nie koniecznie trzeba byc morderca, zeby pisac prace o zabojcach. Tak samo Ty sie wymadrzasz na temat Boga a wcale go nie znasz Jakos nie potrafie zrozumiec dlaczego o potrzebie wiernosci, odpowiedzialnosci, czulosci i troskliwosci a takze higieny musii mowic ktos kto juz koniecznie z kims sypial...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 13 2005 21:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jakos nie potrafie zrozumiec dlaczego o potrzebie wiernosci, odpowiedzialnosci, czulosci i troskliwosci a takze higieny musii mowic ktos kto juz koniecznie z kims sypial...

O wierności i troskliwości niech sobie gada, ale zauważ, że przedstawiciele religijni mieszają się także w sprawy stricte sexualne

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 13 2005 21:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek:
O wierności i troskliwości niech sobie gada, ale zauważ, że przedstawiciele religijni mieszają się także w sprawy stricte sexualne


Ale naprawde nie musisz ich sluchac. Poza tym niejeden pastor zapewne moglby wiele dobrego i madrego przekazac osobie ktora dopiero wchodzi w takie zycie malzenskie i bedzie mowil o sprawach ktore zapewno zna :-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,50 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana