Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Mąż uzależniony od swojej matki.
 |  Wersja do druku
iris
 kwiecień 27 2005 18:00  (Czytany 3502 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/27/05
Postów:: 1

Czy jest możliwe unieważnienie małżeństwa ze względu na to, że mąż jest maminsynkiem i ponad swoją żonę i rodzinę uwielbia swoja matkę, która wszystko kontroluje i do wszystkiego się w trąca. Czy to jest normalne, ze mąż nie może podjąc żadnej decyzji bez konsultacji ze swoją matką? Do tego uciązliwa teściowa, która we wszystko się wtrąca i chce rządzić w domu synowej. Czy któraś z pań może miała taką sytuację i udało jej się uzyskać unieważnienie małżeństwa.
pozdrawiam iris

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
zombek
 kwiecień 27 2005 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/27/05
Postów:: 2

prosze mnie nie uwazac za autorytet-za malo mam wspolnego z prawem kanonicznym - z tego co czytalam, uniewaznienie malzenstwa mozna bylo by przeprowadzic o ile "mamisynkostwo" bylo by choroba zatajona przez meza przed slubem ...ale to chyba nie przejdzie
a co do tesciowej - ludowe powiedzenie mowi, ze jesli nie mozemy sie czegos pozbyc to trzeba to pokochac!
..to tyle "moich wyglupow" - problem i tak lezy gdzies miedzy Pania a Pani mezem - ja ze swej strony moge jedynie ofiarowac modlitwe (o wzajemne zrozumienie a nie o uniewaznienie malzenstwa) , bo sama bym nie chciala zeby moje malzenstwo bylo kierowane przez tesciowa, mojemu chlopakowi (jedynakowi) czytam pismo - ten kawalek tez:
(31) Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem.

(List do Efezjan 5:31, Biblia Tysiąclecia)
pozdrawiam
ania

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 maj 02 2005 08:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

A może poprosić o interwencję psychologa z oparadni rodzinnej lub kogoś z Kościoła. Problem wcale nie jest mały. Ja bym się udał z mężem (raczej z żoną, gdyby była uzalezniona od swojej mamy) do psychologa. Facet musi być dobrze "pokręcony" emocjonalnie, a i mamusia też. To sie pewnie ciągnie od dzieciństwa. Wydaje mi się, że tu nie jest potrzebne prawo kanoniczne tylko solidna terapia, a jeżeli i ona nie da rezultatu to..., no cóż chłop musi wybrać: żona, czy mama. Przy pomocy terapeuty może do takiej decyzji dojrzeć. terapia może być bolesna i dlaniego i dla żony no i dla mamuśki.

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Kacper Światłowski
 maj 02 2005 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/06/04
Postów:: 137

Czy maz jest swiadomy swojej postawy? Jak nie, to dobre nauczanie proponuje. Od meza mozna odejsc, niech ma troche czasu na przemyslenia, ale wiazac sie z innym mezczyzna byloby grzechechem. Moze namowic meza na wyjazd, odleglosc geograficzna przynosi ulge i ulatwia, choc przyznam ze nie zalatwia sprawy.
Mama jest zaborcza i pewnie reprezentuje ducha kontroli. Miala duzo czasu aby zwiazac/zawlaszczyc swoje dziecko, dlatego potrzebna bedzie modlitwa ofensywna i konfrontacja duchowa. Pamietaj ze masz za soba autorytet Jezusa i modlisz sie w dobrej sprawie, walczac z silam ciemnosci. Zwyciestwo jest kwestia czasu - nie zniechecaj sie!

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Kacper Światłowski
 maj 02 2005 14:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/06/04
Postów:: 137

Zapomnialem dodac.
Maz pochodzi z domu w ktorym dominujaca pozycje miala kobieta. Jego tata pewnie tez byl pod pantoflem albo rodzina byla niepelna. Taki czlowiek nie mial wzorcow i raczej pomoc duszpasterska bedzie konieczna. Poszukajcie wiec (jak juz sie maz zgodzi na zmiany) kogos (rodzine) z uporzadkowanym zyciem i uczcie sie od nich. Twoja rola bedzie wspieranie meza w decyzjach i pomoc w budowaniu jego pozycji w domu, wiary w swoj autorytet. Rozumiem ze chcesz, aby to On byl glowa rodziny, a nie na przyklad Ty. Ozywienie duchowe przyjdzie do waszego zycia. Maz zamiast mamy bedzie sie pytal Boga jak sprawy prowadzic.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bonifacy
 maj 02 2005 16:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/24/05
Postów:: 3

Znane mi są sprawy stwierdzenia nieważności małżeństwa z tytułu "psychiczna niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich", gdzie źródłem niezdolności była patologiczna zależność psychiczna od matki (tzw. osobowość bierno-zależna). Jednak trzeba by było udowodnić konkrtenymi faktami, że człowiek rzeczywiście nie nadawał się do wspólnego życia. Samo wtrącanie się teściowej do życia małżeńskiego, nawet jeśli jest uciążliwe, nie wystarcza.

Ale jeśli żyjecie ze sobą, to generalnie nie ma podstaw do wnoszenia skargi. Dotyczy to tylko małżeństw, które się "rozpadły".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arletta Bolesta
 marzec 18 2018 10:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/07/10
Postów:: 23

Z uwagi na zamknięcie platformy blogów na Onecie zmienił się również link, pod którym znajduje się mój blog dot. kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa:


uniewaznieniemalzenstwakoscielnego.blox.pl


dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,13 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana