Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 cudzolostwo wsrod duchownych
 |  Wersja do druku
milka
 kwiecień 28 2005 14:38  (Czytany 4174 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Kochani, mam takie pytanie do was: czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który zdradzil zone (powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Ukrywając taki incydent? Zachowując się tak jakby nic się nie stalo? Co o tym sadzicie? Bardzo powaznie! czekam na wasze opinie!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 28 2005 16:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by milka: Kochani, mam takie pytanie do was: czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który zdradzil zone (powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Ukrywając taki incydent? Zachowując się tak jakby nic się nie stalo? Co o tym sadzicie? Bardzo powaznie! czekam na wasze opinie!

Jeżeli ukrywa cudzołóstwo i dalej naucza to już kwestia jesgo sumienia i uczciwości. Jeżeli przyznał się, wykazał skruchę, "nawrócił" ze złej drogi, zadośćuczynił, to dlaczego odmawiać mu prawa do wykonywania zawodu!? Każdyu może popełnić grzech, zbłądzić i każdy ma prawo powrotu. Najczęściej jest jednak tak, że trzeba każdy przypadek rozpatrywać oddzielnie. Nie ma tu , chyba, reguł. Spotkałem kiedyś pastora rozwodnika (a może tylko żyjącego w separacji z żoną). Nauczał, wykanywał obowiązki właściwe jego posłudze (zawodowi). Nie miałem mieszanych uczuć, bo trochę znałem jego sytuację. więc to chyba należy rozpatrywać jednostkowo.
Irytuje mnie natomiast, gdy duchowny, głównie katolicki nawołuje do utrzymania małżeństwa za wszelką cenę. Czemu irytuje? A co ma zrobić kobieta maltretowana (i jej dzieci) przez męża sadystę (najczęściej alkoholika, ale nioe tylko, znam sadystów, kórzy znęcają się nad swoją rodziną "na sucho"). Przez wiele lat maltretowana, oszukiwana, czy zdradzana kobieta (czasem dottyczy to też mężczyzna) ma prawo do obrony, do separacji od bydlaka. Często tylko regulacja prawna (rozwód) może jej i jej dzieciom zapewnić bezpieczeństwo. Więc jak duchowny naucza, że za wszelką cenę utrzymać małżeństwo, to mam wątpliwości.
Irytuje mnie też, gdy duchowny żyjący z nakazu swojego Kościoła, w celibacie wymądrza się na temat problemów rodziny.
A Maria Magdalena? Palestyńska cudzołożnica? Jezus jej wybaczył! No, ale najpierw trzeba się przyznać i okazać skruchę i chęć poprawy. To trwa ługa, zanim odzyska się zaufanie. Wiem coś o tym...
Pozdrawiam Cię MILKO bardzo serdecznie!!!!!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 28 2005 16:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by milka: Kochani, mam takie pytanie do was: czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który zdradzil zone (powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Ukrywając taki incydent? Zachowując się tak jakby nic się nie stalo? Co o tym sadzicie? Bardzo powaznie! czekam na wasze opinie!


U nas w kościele jeśli są takie przepuszczenia natychmiast jest powołana komisja i są już zapisane procedury które w wypadku potwierdzenia zawieszają pastora co mniej więcej znaczy że napewno na 10 lat się musi liczyć że nie dostanie licencji- jeśli w ogóle może powrócić do służby, bo wszystko zależy jakie szkody powstały. Krótkomówiąc- koniec kariery duchownej.

Jednak upwenił bym się że są prawdziwe zarzuty, bo Apostół Pawel nie pozwala w ogóle utrzymywać zarzótów na 'starszych' (duchownych) jeśli nie ma conajmniej 2-3 świadków.

Pozdrawiam

Dawid

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 kwiecień 28 2005 16:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

odniosę się tylko do tej części o duchownych katolickich. Naprawdę, nie sadzę, żeby nauczanie Kościoła rzymskiego zmuszało kobietę do trwania w małżenstwie gdzie jest taka sytucja.
Z drugiej strony, zachęta do modlitwy i wytrwania jest potrzebna. Dopiero gdy wszystko zawiedzie, należy roziązać te sytuaję inaczej, co zresztą i tak rodzi różne problemy.

a co do celibatu, który wypowiada się na temat małżeństwa. Sądzę, że dobrze przeżywany celibat, jako Boży dar pogłębia w nas człowieczeństwo (jak każdy inny dar Boży) i z racji pogłebionego człowieczeństwa celibatariusz może wypowiadać sie na te tematy (jeśli oczywiście celibat jest dla niego darem, anie przykrym obowiązkiem)
W kulturze Dalekiego Wschodu, w niektórych krajach młody mężczyzna zamykał się przed wejściem w związek małżeński w klasztorze, by lepiej siebie poznać. Im dłużej, tym lepiej.Sądzono, ze potrafił potem lepiej dbać o swoją żonę

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Izrael
 kwiecień 28 2005 17:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

IMO jest róznica między pojedynczym upadkiem, a trwaniem w grzechu jakiś czas (np. kilka lat). W przypadku tego pierwszego myślę, że nalezy sprawę rozpatrzyć niec pozytywniej, niż w przypadku drugim, tzn: duchowny powinien ponieść konsekwencje, ale do sprawowania swojej funkcji powrócić może (to wszystko oczywiście przy skrusze i żalu szczerym!)*. W przypadku drugim bezwzględnie należy zabronić sprawowanej funkcji. Dlaczego? Zazwyczaj trwanie w jakimkolwiek grzechu (alkoholizm, rozpusta, itd.) przez ten okreslony czas jest zdemaskowane przez przypadkowego świadka. A to znaczy, że grzesznik nie bardzo chciał się przyznać do swojej postawy. Zero wiarygodności. Nie chciałbym, by moim pastorem był 10letni cudzołożnik. Tutaj konsekwencje są trochę surowsze.

*patrz: Dawid i Batszeba.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 28 2005 17:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

dziekuje, wam wszystkim za odpowiedzi!

opinie, chodzi o taka osobe, ktora ukrywa swoj grzech i nie okazuje zadnej skruchy. wrecz odwrotnie, powodzi sie tej osobie bardzo i jest traktowana z wielkiem powazaniem. maria-magdalena zalowala swoje grzechy.

dawidzie, sa duze szkody duchowe i oczywiscie emocjonalne! z pewnoscia to bylo gorszace dla zboru a najbardziej tej kobiecie ktora teraz musi jakos znosic te sytuacje. jestem pewna ze byla oszukiwana.

bardzo mozliwe ze boi sie ze straci autorytet i popularnosc. jakby sie ta osoba sie przyznala to stracila by wszystko.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 28 2005 20:33   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Jezeli ktos chce nauczac innych w danej kwesti to sam powinnien w niej swiecic przykladem. Jezeli ktos nie jestes w stanie tak czynic to niech nie naucza - patrz Jak 3,1.

odniosę się tylko do tej części o duchownych katolickich. Naprawdę, nie sadzę, żeby nauczanie Kościoła rzymskiego zmuszało kobietę do trwania w małżenstwie gdzie jest taka sytucja.
Z drugiej strony, zachęta do modlitwy i wytrwania jest potrzebna. Dopiero gdy wszystko zawiedzie, należy roziązać te sytuaję inaczej, co zresztą i tak rodzi różne problemy.


To prawda - kiedys ogladalem program w Tv i bylo m.in o tym - nauczanie papieza mowi ze kobieta ktora jest bita ma prawo odseparowac sie od meza. Niestety w naszym kraju papieza wszyscy wielblili i wielbia, a prawie nikt go nie slucha - sytulacja w ktorej przychodzi maltretowana kobieta to ksiedza w tej sprawie - najczesciej slyszy - "to jest twoj krzyzy ktory musisz zniesc". W leb tylko palnac takiemu - no ale niestety to juz jest wasz problem ze duza czesc ksiezy KRK sie do tego "zawodu" nie nadaje :/

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
lech.rp
 kwiecień 28 2005 22:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/19/05
Postów:: 42

Quote by Izrael: Nie chciałbym, by moim pastorem był 10letni cudzołożnik...."


Nooo, cos takiego...

10-letni cudzoloznik pastorem ? A kiedy on sie tego wszystkiego nauczyl ???

Zgroza...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 28 2005 22:41   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by lech.rp:
Quote by Izrael: Nie chciałbym, by moim pastorem był 10letni cudzołożnik...."


Nooo, cos takiego...

10-letni cudzoloznik pastorem ? A kiedy on sie tego wszystkiego nauczyl ???

Zgroza...


pewnie wtedy kiedy byl jeszcze katolikiem....

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
galileusz
 kwiecień 29 2005 00:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/16/05
Postów:: 25

10-letni cudzoloznik pastorem ? A kiedy on sie tego wszystkiego nauczyl ???
Zgroza...

pewnie wtedy kiedy byl jeszcze katolikiem....

A może dla niego wzorem był M. Luter, który miał te same problemy??

===

Galileusz
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 29 2005 00:18   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by galileusz:A może dla niego wzorem był M. Luter, który miał te same problemy??


Z czym mial problemy? Sugerujesz ze luter cudzolozyl? Prosze o konkrety kiedy i z kim ? Bo moim zdaniem klamiesz w zywe oczy.

Co wiecej dodam ze Luter jak Bog przykazal mial zone, w przeciwienstwie do papiezy tamtego okresu ktorzy kochanek mieli na stosy - a w pewnym okresie zaczeli publicznie pokazywac swoich spoldzonych bekartow w Rzymie.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Izrael
 kwiecień 29 2005 08:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

Zaczynacie być trochę agresywni, spasujcie panowie.

Z 10letnim pastorem to był przykład, oczywiście tego nie wiecie.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Agnieszka Wiśniewska
 kwiecień 29 2005 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/23/03
Postów:: 14

W zasadzie rzadko wypowiadam się tutaj (chociaż zaglądam już od dwóch lat niemalże codziennie). Przestałam chyba głównie dlatego że te dyskusje bardzo często do nieczego dobrego nie prowadzą i raczej nie czuć tu klimatu chrześcijańskiego. Dyskusja powyższa jest takim pierwszym z brzegu przykładem. Milka zapytała o cudzołóstwo duchownego a dyskusja najbardziej zagorzała odbywa się w duchu takich tekstów jak: KRK to dopiero oszołomy każą biednym kobietom znosić jak ich zbój mąż tłucze.
Zasatanawiam się w jakim celu? Bracia! Po co uderzacie tak na każdym kroku w KRK czy to naprawdę pomaga w szerzeniu Dobrej Nowiny o Chrystusie? Czy nie lepiej jest raczej pochylić się nad tymi grzesznikami z KRK jak robi to nasz Pan Jezus Chrystus i każdą możliwą okazję wykorzystać by ich ratować? Modlić się za nich? Jezus umarł także za takich...

Kto dał Tobie prawo sądzić drugiego człowieka? Kto daje Tobie prawo sądzić drugi kościół? Chyba nie nasz Pan Jezus, a chyba Jego uczniem pragniesz być skoro się tu wypowiadasz jako chrześcijanian?

Przeraża mnie, że tak bardzo chcecie sprawiedliwości a nie miłosierdzia, że tak bardzo rzucacie kamieniami w duchownych KRK. Dlaczego nam nie pomożecie? Tylko za tym światem klepiecie stereotypy że cały KRK jest taki i siaki. Ja nie przeczę, że są źli kapłani, ksieża w KRK, popełniają straszne rzeczy. Ale sądy jakie tu się wypowiada brzmią tak jakby byli tacy wszyscy albo zdecydowana większość.
Czemu zło stawia się na takim piedestale?

Czytając juz od wielu wielu miesięcy pewne komentarze widzę że wielu z nas na tym portalu nie dorosło do dojrzałego ekumenizmu i wielu z nas wcale na czymś takim nie zależy. Ogromna ilość rozmów toczy się na temat ogólników, streotypów a mało jest dobrej woli żeby próbować poznawać całą prawdę...

Pozdrawiam i błogosławie

Kurczak

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
pawel949
 kwiecień 29 2005 14:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/05
Postów:: 39

Otóz to - kurczak powiedziała słusznie, a ja dodam mniej delikatnie...
Żeby zainicjować sensowną dyskusję pytaniem trzeba postarać się, żeby było ono sensowne. A to postawione przez Milkę jest płytkie, naiwne i tendencyjne.
I dotego z zaznaczeniem "bardzo poważnie".
No więc dyskusja powstała adekwatna do pytania.

Żeby uprzedzić zatrzuty to nieco rozwinę.
Co to znaczy "dopuścić się cudzołóstwa"? Pan Jezus wyraźnie powiedział, że kto pożądliwie spojrzy na kobietę, ten już w sercu dopuścił się cudzołóstwa. Proponuję wiec na kapłanów brać tylko ślepych, bo pozostali nie mają szans.
Ponadto przypomnę, że "nie cudzołóż" nie jest pierwszym (ani piatym nawet ) przykazaniem. Wiem, że kolejność nie ma znaczenia, ale może sensownie jest zapytać czy

czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który
grzeszy
(powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu?


A to pytanie jest chyba oczywiste. Dodam jeszcze, że jedna z wielu na nie odpowiedzi ukryta jest w przypowieści o talentach.

ps - nie mogę się powstrzymać...
IMO jest róznica między pojedynczym upadkiem, a trwaniem w grzechu jakiś czas (np. kilka lat).

taaa, rozumiem że Szanowny Pan od dłuższego czasu jest bezgrzeszny....

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 29 2005 14:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Witaj Kurczak!

Widźisz, a ja przez dwa lata czułem się jakoś obserwowany na tym forum, teraz wiem dlaczego :-))))

No cóż, teraz się jednak wplątałaś! Postawiłaś pierwszy post i z tym będą podążać wiele innych conajmniej aby obronić własne zdanie.

Piszesz że my sie nie zachowujemy po Chrześcijańsku. Ok, ale dla mnie to komplement, bo znaczy że rządzi tu rzeczywistość a nie jakieś różowe ideały o Chreśćijaństwie jako doskonały kontek gdzie wszystko jest doskonałe przeciwnie do tego złego świata. Ale przecież taka jest każda wspólnota, ludzie się różnią, mają inne zdania, dokonują błedy ale jednak jakoś trzymają razem bo w końcu mają tego samego Pana, Jezusa Chrystusa. Nie ma doskonałęj parafji gdzie wszystko gra, tylko w telewizji. My jesteśmy ludzie, każedmu z nas coś brakuje, jednemu troche rozumu, drugiemu serca, innemu pieniędzy. Ale kochamy Boga, i poprostu musimy się jeszcze wiele nauczyć, conajmniej rozmawiamy publicznie kiedy wielu sie chowa bo sie krempują.

Piszesz że nie powinniśmy sądzić, ale twoj post to jak taki mały wyrok: nie jesteście jacy powinniście być! hmmm, no tak, dziękuje za miłe przywitanie z Wtojej strony :-)

Mam nadzieje że raz na jakiś czas się odezwiesz

Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 kwiecień 29 2005 14:40   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Quote by pawel949: Żeby zainicjować sensowną dyskusję pytaniem trzeba postarać się, żeby było ono sensowne. A to postawione przez Milkę jest płytkie, naiwne i tendencyjne.

Wybacz Pawle, ale w swoim komentarzu strywializowałes problem. A jest on poważny i dotyczy zarówno duchownych którzy muszą żyć w celibacie jak i tych którzy mają rodziny. Milka zapytała o _konkretny_ grzech a nie o wszystkie - widać nurtuje ją ten właśnie problem, bo być może znany jej przypadek tego _konkretnego_ grzechu dotyczy. W spośób w jaki ty to zrobiłeś, można uogólnić dowolną rzecz - więc nie ma potrzeby pisać o czymkolwiem, pytać o cokolwiek etc.

Proszę, wskaż co jest płytkiego, naiwnego i tendencyjnego w pytaniu Milki? A jeśli nie potrafisz tego zrobić, przeproś ją za niesprawiedliwą ocenę.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
pawel949
 kwiecień 29 2005 18:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/05
Postów:: 39

Quote by Admin: Proszę, wskaż co jest płytkiego, naiwnego i tendencyjnego w pytaniu Milki...

W zasadzie to napisałem, ale skoro sam Admin wywołuje, to rozwinę.
Cudzołóstwo, jak zaznaczyłem wyżej, nie jest jakimś innym grzechem i Pana Boga nie obrażamy nim jakoś szczególnie inaczej. Wrecz nawet wydaje się, że grzechy przeciwko trzem pierwszym przykazaniom (czyli sprzeciwienie się jednemu "Bedziesz miłował Pana Boga swego ...") są gorsze niż przeciwko siedmiu pozostałym (zawierącym się w jednym "...a bliźniego swego jak siebie...").
Dodam, że Pan Jezus łaskawiej traktował cudzołożnice niż Faryzeuszy.
Teraz wracając do przykładu konkretnego. Zastanowiłaś się, czemu przypomniałem przypowieść o talentach? Bo ma tu podwójne znaczenie.
Raz, że Bóg nie będzie nas oceniał w sposób "bezwzględny" z tego co osiągnęliśmy, ale po tym jak udało nam się Jego łaski pomnożyć. Więcej więc dla Boga będzie wart ten, który targany wewnętrznymi żądzami (wynikającymi z indywidualnej "budowy") mimo upadków (cudzołóstwa tutaj konkretnie) w jakiś sposób się przezwycięży, niż załóżmy ksiądz, którego natura łatwiej pokonuje żadze, a który podrywa dziewczyny, rozkochuje je, burzy porządek wewnetrzny - ale seksu nie uprawia.
Drugi powód dla którego przytoczyłem przypowieść o talentach jest bardziej oczywisty. Jeśli komuś jest dany dar głoszenia Słowa Bożego i bedzie go zaniedbywał (zakopie go), niezależnie od przyczyny, to grzeszy. Oczywiście że przykład własnego życia też jest tego elementem.
Można na ten temat pisac jeszcze dłużej, ale mam nadzieję, że tyle wystarczy żeby załapać o co mi chodziło.
Czemu uważam ze pytanie jest:
płytkie - bo zakres informacji nie pozawala nam ocenić, czy człowiek ten powinien przestać nauczać. Może powinien przestać nauczać, bo nie umie tego robić? A może jego przekaz jest tak wspaniały, że grzechem by było, gdyby przestał? Wielu grzeszników wpłynęło na nawrócenie sie innych. Michał Anioł na pewno nie był wzorem zachowania, a jeśli czytałaś Tryptyk Rzymski, to wiesz, jak wielkie do dziś jego nauczanie robi wrażenie (a takich przykładów mogę dać bez liku).

naiwne - bo dla mnie naiwnością jest liczyć na prostą odpowiedź i naiwnością jest demonizowanie tego akurat grzechu (kiedy jak pisałem są "gorsze").

wreszcie tendencyjne - bo wiadomo, że jeżeli schodzimy na sprawy seksu u duchownych, to potem dyskusja wygląda jak powyżej. Rozumiem, że większość dyskutantów przechodzi jeszcze burzę hormonalną, ale na prawdę w życiu ta sfera, choć ważna, jest jednym z wielu elementów. Pytaniem nie tendencyjnym byłoby "czy człowiek który grzeszy i nie potrafi z tym konkretnym grzechem skutecznie walczyć, wyrzec się go, może nauczać".

Jeśli za coś przepraszam, to za rozpisanie się. Może powinienem krótko i jasno odpowiedzieć "Nie, nie powinien!" i sam sobie dodać:
"Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie"...
Pozdrawiam
P.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 30 2005 11:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by dawid1976:
Quote by milka: Kochani, mam takie pytanie do was: czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który zdradzil zone (powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Ukrywając taki incydent? Zachowując się tak jakby nic się nie stalo? Co o tym sadzicie? Bardzo powaznie! czekam na wasze opinie!


U nas w kościele jeśli są takie przepuszczenia natychmiast jest powołana komisja i są już zapisane procedury które w wypadku potwierdzenia zawieszają pastora co mniej więcej znaczy że napewno na 10 lat się musi liczyć że nie dostanie licencji- jeśli w ogóle może powrócić do służby, bo wszystko zależy jakie szkody powstały. Krótkomówiąc- koniec kariery duchownej.

Jednak upwenił bym się że są prawdziwe zarzuty, bo Apostoł Pawel nie pozwala w ogóle utrzymywać zarzutów na 'starszych' (duchownych) jeśli nie ma conajmniej 2-3 świadków.
Bardzo mi się taka praktyka podoba. |A jakim Kościele jesteś?
Zresztą, chyba w większości Kościołów protestanckich jest taka praktyka. Tylko KRK jest do tyłu!!!! A szkoda, bo najczęściej jego duchowni gorszą parafian. Ale to już ich ból!!!!
Pozdrawiam!!!!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 kwiecień 30 2005 12:14   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Quote by opin: Zresztą, chyba w większości Kościołów protestanckich jest taka praktyka. Tylko KRK jest do tyłu!!!! A szkoda, bo najczęściej jego duchowni gorszą parafian. Ale to już ich ból!!!!
Pozdrawiam!!!!


To nie było konieczne. Poza tym, poproszę o konkretne statystyki, że to duchowni katoliccy najczęściej gorszą parafian. Oczywiście - w Polsce w liczbach bezwzględnych musi tak być z conajmniej kilku względów. Ale polemizowałabym już z "najczęsciej" w ujęciu % na świecie. Niestety, zbyt często czytam o dzieciach pastorów, które odeszły od kościołów przez niemoralne prowadzenie się swoich ojców i fakt, że nadal pozostawali przywódcami społeczności. Także stwierdzenie, że to przed wszystkim albo najbardziej dotyczy KRK trąci nieco faryzeizmem - w Polsce być może jest mało takich przypadkó, dlatego że jest mało nie-katolików i przez sam ten fakt znajdują się oni "na cenzurowanym". W Anglii czy USA jest zupełnie inaczej

odsyłam do artykułu Homo-związki nie są największym zagrożeniem dla świętości małżeństwa

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 30 2005 15:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Ale polemizowałabym już z "najczęsciej" w ujęciu % na świecie. Niestety, zbyt często czytam o dzieciach pastorów, które odeszły od kościołów przez niemoralne prowadzenie się swoich ojców i fakt, że nadal pozostawali przywódcami społeczności.


Pani Gacko,

poco mamy polemizować o całym świecie?

Zna Pani jakieś konkretne przypadki gdzie w Polsce dzieci pastorów odeszli z kościołów z powyżej opisanych powodów?

Ja myśle że dotycząc Polski Opin ma racje, nie trzeba tu wiele statystyk, bo nawet jak by się je chciało uzyskać, takich napewno nie ma ze strony KK.

Pozdrawiam

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 30 2005 15:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Opin, naciśnij na mój nik i wszystko sie dowiesz :-))

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 kwiecień 30 2005 15:30   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Quote by dawid1976: Zna Pani jakieś konkretne przypadki gdzie w Polsce dzieci pastorów odeszli z kościołów z powyżej opisanych powodów?


Przecież napisałam, dlaczego w Polsce "trudno" o takie zachowania. Kościoły mniejszościowe z natury rzeczy są na cenzurowanym i z natury rzeczy w dużej mierze składają się z osób świadomych swojego wyboru kościoła. Podobnie jest z KRK w miejscach, gdzie jest w mniejszości, tam też się bardziej "pilnują". Więc to nie jest kwestia konkretnego wyznania, a grzesznej natury ludzkiej. Dlatego nie zgadzam się na odwracanie kota ogonem, żeby tak czy siak katolikom dołożyć. Zwłaszcza że z kontekstu pytania milki wynikało, że ów duchowny ma żonę a więc sprawa w ogóle księży katolickich nie dotyczy.

A co do znania - tak, znam co najmniej dwa przypadki pastorów w Polsce, którzy mimo rozwodu/niemoralnego prowadzenia się (zdrady), nadal są pastorami. I wiem, jak to wpływa przynajmniej na częsć wiernych z tych kościołów. Proszę mi wybaczyć, że nie będę podawać żadnych konkretów - środowisko protestanckie w Polsce jest na tyle małe, że bardzo łatwo byłoby "zlokalizować" tych duchownych i ich wspólnoty a nie do mnie należy ich piętnowanie.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 30 2005 16:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Pani Gacko,

Ciekawe w takim razie czy jest to coś 'jawne' czy 'nie jawne',czy np tylko jakaś część o tym wie. Tu nie chodzi o to ile jest więcej przypadków w KK i ile ich jest w kościołach protestanckich. Myśle że można sie jednak zgodzic z Opinem iż większość kościołów Protestanckich mają conajmniej jasną procedure jak taką sytuacje rozwiązać. Conajmniej zauważyłem takie procedury w kościołach zorganizowane kongrecjonalnie. Przepuszczam że w kościołach z tendencją episkopalną takie procedury są wolnijesze- bardziej zkomplikowane i niejsane dla publiczności.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 kwiecień 30 2005 16:28   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Ale to nie zmienia faktu, że rozmawiacie nie na temat - bowiem pytanie milki nie tego dotyczyło. Proszę mi wybaczyć, ale nawet najbardziej liberalna formuła forum nie pozwala dyskutować na "dowolny temat związany z grzechami duchownych" w momencie, gdy założony wątek dotyczy konkretnego problemu.

Milka zapytała, czy człowiek zdradzający żonę może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Nie było powodu, by w całą sprawę mieszać katolików - duchownych katolickich problem zdrady żony nie dotyczy. Jeśli macie potrzebę omawiania postępowania w przypadku grzechów katolickich duchownych, załóżcie po prostu nowy wątek.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ten który stoi
 maj 01 2005 02:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/30/04
Postów:: 3

"W sobotnie wieczory widywałem mężczyzn uganiających się za roznegliżowanymi dziewczynami
tańczącymi na zabawach odpustowych .Następnego dnia , w niedzielę rano , grając na organach dla
wędrownych kaznodziejów po stronie miejsca wyznaczonego na zabawę , obserwowałem tych samych
mężczyzn , jak siedzieli pokornie w kościelnych ławach ze swoimi żonami i dziećmi prosząc Boga,
aby wybaczył im i oczyścił z cielesnych żądz . W następną sobotę znów pojawiali się na zabawie
lub w jakimś innym miejscu uciech cielesnych.

Wtedy zrozumiałem , że Kościół katolicki opiera się na hipokryzji i pozbawia człowieka
jego cielesnej natury !"
Są to słowa księdz z mojej parafii...On równiez uczestniczył w "zabawach".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 maj 09 2005 16:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

moje pytanie w zaden sposob nie dotyczy katolikow. chyba ze podczas zadawania tego pytania KRK zdazyl zdjac celibat?
przykro mi ze moje pytanie zostalo zle wykorzystane przez braci protestantow. za co bardzo przepraszam kurczaka!
jezeli nie znacie odpowiedzi to nie zmieniajcie tematu!

pytam, co wyscie by zrobili na miejscu tej wspolnoty?
ta wspolnota podzielila sie na 3 czesci. 1sza, nie chce zgodzic sie na grzech i zyc dalej tak jakby nic nie bylo, bez zadnych konsekwencji, bardzo mocno przezywaja ten incydent. 2ga, wszystko jedno, smieci zamiatamy pod dywan, wszystko jes w porzadku, nic nie wiemy i nie chcemy wiedziec. 3ja, tak bardzo zapatrzona w tego lidera ze "w zyciu warszawy" w to nie uwierza nawet gdy sa swiadkowie, i nawet gdy ta kobieta czesciowo sie przyznaje.

ciezko mi jest ten temat zostawic nie rozstrzygnietym, zwlaszcza gdy rzucilam to na forum ogolno-krajowy oczekujac od wielu z was jakies konkretnej odpowiedzi. wiedzac ze inne tematy bylyby natychmiast skonsumowane!
czyzby nie bylo zadnej kary dla cudzolustwa? czyzby jest jakies przyzwolenie na to?

czekam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 maj 10 2005 08:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by milka: Kochani, mam takie pytanie do was: czy duchowny (pastor, nauczyciel czy jakis inny działacz) który zdradzil zone (powiedzmy trwalo to kilka lat) może dalej nauczac i czytac kazania w kościołach bez wyznawania tego grzechu? Ukrywając taki incydent? Zachowując się tak jakby nic się nie stalo? Co o tym sadzicie? Bardzo powaznie! czekam na wasze opinie!


milko, z braku czasu nie czytalam dotychczasowych wypowiedzi, wiec nawet nie wiem czy sie nie powtarzam...

w moim prywatnym odczuciu nauczac nie powinien. zdaje sie, ze bywaly jakies techniki przeniesienia delikwenta czy coś takiego, no zmiana miejsca zamieszkania. z publicznym przyznaniem się do winy bywa róznie. bo to było nie było prośba o przebaczenie. jeśli jej w delikwencie nie ma, to nie da rady jej na nim wymusic, tak myślę. to wymaga ogromnej odwagi cywilnej. przyznać sie przed soba i przed innymi...

trzymaj sie cieplutko
Marta

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 maj 10 2005 10:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

mila martusia
dzieki za odpowiedz.
masz racje nauczac nie powinien! ale on dalej naucza!
ale z przeniesieniem sie nie zgadzam! to troche przypomina techniki krk w sprawie przeniesienia pedofilow do innych parafii. a z reszta ow czlowiek i tak zostal przeniesiony. jednym slowem awansowal.
moim zdaniem trzeba zawiesic jego funkcje bez wzgledu czy sie przyznal czy nie. bo z tego co ja wiem nauczal on wszystkich jak zyc w czystosci i swietosci a sam robil fiki-miki. i tym przyczynial sie do zgorszenia wielu mlodych wierzacych. wiadomo starsi i inni przelozeni starali sie tuszowac i wmawiac ze sie nic nie stalo, tylko niektorzy nie potrafia zyc w klamstwie. chce pomoc tym ludziom ale narazie nie wiem jak. wiec zbieram info na ten temat. ale widze ze to nie jest mile widziany temat przez naszych protestantow. kto wie moze nie chca zbytnio osadzac...? pewnie tez w niektorych kosciolach czy zborach taki problem rowniez jest ukrywany-tuszowany i dlatego nikt nie wtraca swoje 3 groszy na ten temat? nie wiem co myslec? czy w PS sa jakies poszlaki na ten temat? czym sie kierowac?


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Martin
 maj 11 2005 21:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/20/04
Postów:: 32

Lepszym pytaniem od tego czy pastor powinien nauczać czy nie, jest to czy wspólnota powinna go słuchać czy nie. Jeżeli go nie będą słuchać - nie będzie nauczał. Jeżeli go będą słuchać, to prawdopodobnie będzie dalej nauczał.


Jasne jest jak słońce, że pastor czy inny ksiądz, który ewidentnie grzeszy i nie widać, żeby chciał przestać, nie tylko nie powinien być nauczycielem innych, ale nawet nie powinien być w zborze! W Mat. 18:17 Jezus mówi jak się wierzący powinien zachować wobec takiego. 1Kor 5:2, 1Kor 5:13 mówi, jak powinna zachować się wspólnota.


Myślę, że lepiej w tym przypadku, żeby prawda była ujawniona, niż ukrywana. Czasem nawet jeden głos wystarczy, żeby zmusić ludzi do spojrzenia tam, gdzie bardzo nie chcą patrzeć, zmusić, żeby opowiedzieli się po którejś stronie: albo prawda, szczerość i światło, albo zakłamanie, przemilczanie i cień. Rozłamów należy unikać, ale nigdy za wszelką cenę. Na szczęście nie każda konfrontacja musi się skończyć rozłamem - mądrością można wiele nierozwiązywalnych spraw rozwiązać. Polecam tutaj Przypowieści Salomona.


Tak czy inaczej pewne jest to, że ten kto naucza innych powinien sam tak postępować, jak naucza. Inaczej marny z niego nauczyciel - niezależnie, czy dotyczy to kościoła, czy czegokolwiek innego. Jeżeli wspólnota to sobie uświadomi, przestaną słuchać takiego człowieka i sprawa się rozwiąże. A jeżeli chodzi o kościół to ten, kto ma dbać o czystość w zborze, sam nie może siedzieć w grzechu, to oczywiste! Jeżeli nie przestanie robić tego, co robi, poniesie karę za siebie i za tych wszystkich, którzy przez niego wpadli w coś niedobrego, o ile dobrze rozumiem, co Biblia mówi na ten temat.


Takie jest mniej więcej moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Milkę!

===

Podpisano: Martin L.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
sms
 maj 18 2005 09:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/05
Postów:: 2

jerzyk~
Czy to powszechne zjawisko? Czy trzeba o tym mówić, czy też jest to prywatna sprawa samych duchownych?

Jeśli jesteś katolikiem, to przede wszystkim stosujesz zasady jakie zaleca Pismo Św.:
1) mówisz w 4 oczy
2) mówisz w obecności 2,3 świadków
3) zgłaszasz Kościołowi
A tak w ogóle to modlisz się za księży.

Jeśli nie jesteś członkiem Kościoła, to nie rozumiem co Cię to obchodzi.

Te same odpowiedzi dotyczą również pozostałych pytań.



Niezarejestrowany:
jestem Gejem

nigdy nie chcialem być Gejem - jednak nie miałem wyboru - a myślałem, ze go mam.

Co sądzisz o kilkugodzinnej wypowiedzi radiowej w Radio Maryja byłego homoseksualisty, kontrującej Twoje przekonanie.


Niezarejestrowany: Nie jestem Gejem
ostatnio wyodrębniono gen wiary i gen homoseksualizmu tzn. geny odpowiadające za te czynniki.

Sądzę, że to tylko mniemanie, nie mające żadnego poparcia, poza tym, że można było o tym usłyszeć w mediach. Ot, ktoś powiedział. Nie ma dowodów, poza wiarą w media.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,31 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana