Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 ślub cywilny - sakramenty
 |  Wersja do druku
Gocha25
 maj 27 2005 20:11  (Czytany 8529 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/27/05
Postów:: 2

Mam pytanie dotyczace ślubu cywilnego. Jezeli np. zawieram taki slub w urzedzie a planuje koscielny w przyszlosci (w tej chwili sa rozne przeszkody) to czy moge przystepowac do sakramentow?(spowiedz, komunia).

I jeszcze drugie pytanie. jezeli po wzieciu slubu cywilnego bierze sie rozwod z ta osoba (slubu koscielnego nie bylo) to czy moge wziac pozniej slub koscielny z kims innym?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
wladekb
 maj 27 2005 20:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/25/05
Postów:: 22

Aby odpowiedziec na Pani pytania najlatwiej niech sobie Pani wyobrazi, ze dla Kosciola cos takiego jak slub cywilny nie ma zadnej wartosci. I z tego prostego zalozenia na Pani pytania latwo juz sobie odpowiedziec. A wiec w moim rozumieniu:
Po slubie cywilnym a przed slubem koscielnym nie jest Pani do niczego zobowiazana, ale takze zwrocilbym uwage ze w takiej sytuacji seks pozostaje seksem pozamalzenskim i jest grzechem ciezkim. Z drugiej zas strony dopoki taki zwiazek jest tzw. bialym zwiazkiem - nie widze zadnych przeszkod jesli chodzi o przyjmowanie wszystkich sakramentow, lacznie z Komunia Sw. Na drugie Pani pytanie jest tez prosta odpowiedz w oparciu o pierwsze zdanie, ktore napisalem a mianowicie jesli slubu koscielnego nie bylo to moze Pani go zawsze wziac niezaleznie od tego ile razy Pani brala slub cywilny.
Mam nadzieje ze udzielilem wyczerpujacej odpowiedzi, ktora Pani pomoze podjac wlasciwa decyzje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
lech.rp
 maj 27 2005 22:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/19/05
Postów:: 42

Dodalbym:

T. zw. "slub cywilny" oznacza nie mniej i nie wiecej, jak PODPISANIE KONTRAKTU matrymonialnego, a wiec zwyczajnej umowy cywilnej i nie jest zadnym "slubem" - slowo "slub" jest staropolskim odpowiednikiem dzisiejszego "slubowanie", czyli "przysiega" (prze Bogiem), a w Urzedzie Stanu Cywilnego sklada sie podpis pod UMOWA.
Jasne ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
friend
 maj 27 2005 23:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/02/05
Postów:: 9

Coraz więcej jest takich przypadków, że katolicy ze względów ideologicznych lub praktycznych wolą zawrzeć tylko ślub cywilny, odrzucając lub przynajmniej odkładając ślub kościelny. Sytuacji tych ludzi nie można stawiać na równi z sytuacją tych, którzy współżyją bez żadnego związku, tu bowiem istnieje przynajmniej jakieś zobowiązanie do określonej i prawdopodobnie trwałej sytuacji życiowej, chociaż często decyzji tej nie jest obca perspektywa ewentualnego rozwodu. Chcąc publicznego uznania ich związku przez państwo, pary te wykazują gotowość przyjęcia, obok korzyści, także zobowiązań. Mimo to, również i ta sytuacja nie jest do przyjęcia przez Kościół.

Oddziaływanie duszpasterskie będzie zmierzało do uświadomienia konieczności harmonii pomiędzy życiem a wyznawaną wiarą i uczynienia wszystkiego co możliwe, ażeby doprowadzić te osoby do uregulowania ich sytuacji wedle zasad chrześcijańskich. Chociaż osoby te trzeba traktować z wielką miłością i zainteresować je życiem wspólnot kościelnych, to jednak, niestety, pasterze Kościoła nie mogą ich dopuścić do sakramentów.

ADHORTACJA APOSTOLSKA O ZADANIACH RODZINY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM
FAMILIARIS CONSORTIO

===

friend
 
 Profil   Email 
 Cytat 
mateuszwroc
 maj 28 2005 08:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Quote by Gocha25: Mam pytanie dotyczace ślubu cywilnego. Jezeli np. zawieram taki slub w urzedzie a planuje koscielny w przyszlosci (w tej chwili sa rozne przeszkody) to czy moge przystepowac do sakramentow?(spowiedz, komunia).


Zakładając, że następuje współżycie z małżonkiem, to nie można przyjmować Komunii i innych sakramentów, bo się cały czas grzeszy i nie ma szansy na poprawę, a nawet nie chce się poprawić. Do spowiedzi można iść, ale się rozgrzeszenia nie dostanie.

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocha25
 maj 28 2005 14:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/27/05
Postów:: 2

Quote by mateuszwroc:
Zakładając, że następuje współżycie z małżonkiem, to nie można przyjmować Komunii i innych sakramentów, bo się cały czas grzeszy i nie ma szansy na poprawę, a nawet nie chce się poprawić. Do spowiedzi można iść, ale się rozgrzeszenia nie dostanie.


Dzieki za odpowiedzi chociaz chodzilo mi o uzyskanie konkretnych informacji na temat przepisow koscielnych a nie rozpoczecie dyskusji na temat slubu cywilnego

Co do tego postu moge napisac tyle: jezeli jestem w zwiazku z moim chlopakiem juz od kilku lat i wspolzylam wielokrotnie czyli caly czas grzeszylam. A jednak ksiadz udzielal rozgrzeszenia i nikt nie mowil ze nie wolno mi przystepowac do sakramentow. kosciol traktuje slub cywilny tak jakby go nie bylo w ogole czyli czym rozni sie sytuacja malzonkow w zwiazku zalegalizowanym przez panstwo od sytuacji partnerow w zwiazku nieformalnym? cos tutaj logicznie nie gra. kosciol traktuje te dwa przypadki zupelnie roznie mimo ze w swietle przepisow koscielnych to jest taki sam zwiazek - niesakramentalny i grzeszny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bonifacy
 maj 28 2005 16:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/24/05
Postów:: 3

Pani pisze, że otrzymywała rozgrzeszenie, mimo iż współżyła z chłopakiem, a z chwilą ślubu cywilnego będzie to niemożliwe. Myślę, że nie sam moment zawarcia cywilnego małżeństwa zmienia cokolwiek, ale fakt zamieszkania razem. Cywilny ślub nie jest sam w sobie przyczyną odmowy rozgrzeszenia. Można wyobrazić sobie rzadki przypadek mężczyzny i kobiety po slubie cywilnym, którzy nie mieszkają ze sobą w oczekiwaniu na sakramentalne małżeństwo - wówczas nie ma przeszkód do otrzymania rozgrzeszenia, mimo zawarcia cywilnego związku.

Otrzymanie rozgrzeszenia jest uwarunkowane wolą poprawy. Jeśli ktoś "po prostu" spowiada się z grzechu, spowiednik domniemywa, że penitent chce z grzechem zerwać. Po to przecież przychodzi się do spowiedzi. Mówimy zresztą po wyznaniu grzechów: "obiecuję poprawę". Jeśli jednak mężczyzna i kobieta mieszkają ze sobą, trudno mówić o woli poprawy, o chęci zerwania z grzeszną sytuacją. Dlatego w tym wypadku osoba spowiadająca się sama jest przeszkodą w otrzymaniu rozgrzeszenia, bo nie spełnia warunków spowiedzi, gdyż nie jest gotowa do odsunięcia od siebie bliskiej okazji do grzechu. Jeśli ktoś rozmyślnie tę okoliczność (wspólne zamieszkanie) na spowiedzi przemilcza, to warto zastanowić się nad sensem takiej spowiedzi. Byłoby to bez sensu - przepraszać Kogoś z jednoczesnym mówieniem Mu: "i tak nie mam zamiaru się zmienić". To obowiązuje zresztą nie tylko w odniesieniu do grzechów "seksualnych", ale do wszystkich. Złodziej, który nie chciałby się poprawić, też byłby przeszkodą do otrzymania rozgrzeszenia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
mateuszwroc
 maj 28 2005 17:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Quote by Gocha25Big Grinzieki za odpowiedzi chociaz chodzilo mi o uzyskanie konkretnych informacji na temat przepisow koscielnych a nie rozpoczecie dyskusji na temat slubu cywilnego

Co do tego postu moge napisac tyle: jezeli jestem w zwiazku z moim chlopakiem juz od kilku lat i wspolzylam wielokrotnie czyli caly czas grzeszylam. A jednak ksiadz udzielal rozgrzeszenia i nikt nie mowil ze nie wolno mi przystepowac do sakramentow. kosciol traktuje slub cywilny tak jakby go nie bylo w ogole czyli czym rozni sie sytuacja malzonkow w zwiazku zalegalizowanym przez panstwo od sytuacji partnerow w zwiazku nieformalnym? cos tutaj logicznie nie gra. kosciol traktuje te dwa przypadki zupelnie roznie mimo ze w swietle przepisow koscielnych to jest taki sam zwiazek - niesakramentalny i grzeszny.


A czy powiedziała Pani księdzu na spowiedzi, że cały czas jest z tym chłopakiem i nie zamierza przestać? Jeżeli nie, to spowiedzi są nieważna, a reszta sakramentów przyjęta świętokradzko.

Nie cytowałem przepisów, bo część ludzi nie lubi ich. Woli refleksje, opinie, ale dla Pani, bo Pani chce, zacytuję:

Kan. 915 - Do Komunii świętej nie należy dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim.

Kan. 959 - W sakramencie pokuty, wierni wyznający uprawnionemu szafarzowi grzechy, wyrażający za nie żal i mający postanowienie poprawy, przez rozgrzeszenie udzielone przez tegoż szafarza otrzymują od Boga odpuszczenie grzechów po chrzcie popełnionych i jednocześnie dostępują pojednania z Kościołem, któremu grzesząc zadali ranę.

Kan. 988 -

§ 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia.

A odnośnie małżeństwa:
Kan. 1055 -

§ 1. Małżeńskie przymierze, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury do dobra małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu.


§ 2. Z tej racji między ochrzczonymi nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłaby sakramentem.

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,12 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana