Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ewolucja
 |  Wersja do druku
Marek Marczak
 luty 02 2006 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Heh

Nareszcie się rozkręcamy w tej dyskusji, przez pewien czas to forum spało

To prawda, to był klasyczny argument ad hominem Ale faktem też jest, że Wy też go używaliście na co wskazałem posługując się nim samym

Hmm, zastanawiająca jest rola konkurencji w tej teorii. Organizmy adaptują się nierównomiernie. Więć po co konkurencja między gatunkami? Dlacego jedne gina by inne pogły żyć? Jaki jest w takim razie ostateczny cel ewolucji? Kazda teoria ma cel.Jaki jest cel teorii ewolucji? Pytanie: po co to wszystko? Dlaczego organizmy się różnicują? Czy nie jest to rodzaj utylitaryzmu środzowiskowego? W jaki sposób i dlaczego świat atomów zaczął się i łączyć i różnicować tworząc najpierw formy nieożywone a potem ożywione. Czy to wszystko jest dziełem przypadku jak w wielkiej loterii? Dlaczego atomy pozbawione swiadomości tworzą mnie. Istotę świadomą swojego istnienia i pytającą o jego cel????

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 02 2006 21:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by siloam:Więc po co konkurencja między gatunkami? (...) ]Jaki jest w takim razie ostateczny cel ewolucji?


Konkurencja między osobnikami oraz między gatunkami po prostu jest - to fakt obserwacyjny. Nie wiemy po co, tak samo jak nie wiemy po co istnieje grawitacja.
Nauka nigdy nie odpowie na takie pytania. Podobnie religia, powinna odpowiadać na pytania "dlaczego i po co", ale nie powinna udawać nauki (np. Potop).


Quote by siloam:Kazda teoria ma cel.Jaki jest cel teorii ewolucji?


Teorie naukowe nie mają celu. To oparte na obserwacjach konstrukcje myślowe, które pozwalają zrozumieć jak świat działa, ale niczego nie wartościują, niczemu nie nadają "głębszego sensu". Zrozum, że teoria ewolucji nie ma nic wspólnego z religią.


Quote by siloamBig Grinlaczego organizmy się różnicują?


Nie wiem, czy to jest odpowiedź na Twoje pytanie:
Te, które się nie różnicowały wymarły, bo nie potrafiły się przystosować do zmiennych warunków. Uprzedzam infantylną uwagę co po niektórych: niektóre nie wymarły (np. Latimeria), bo najwyraźniej cały czas sobie nieźle radzą (czego nie można powiedzieć np. o dinozaurach).

Quote by siloam:W jaki sposób i dlaczego świat atomów zaczął się i łączyć i różnicować tworząc najpierw formy nieożywone a potem ożywione. Czy to wszystko jest dziełem przypadku jak w wielkiej loterii? Dlaczego atomy pozbawione swiadomości tworzą mnie. Istotę świadomą swojego istnienia i pytającą o jego cel????


To wszystko jest naprawdę bardzo ciekawe. Jak to kiedyś ktoś powiedział:

Even if there is only one possible unified theory, it is just a set of rules and equations. What is it that breathes fire into the equations and makes a universe for them to describe?


Może to pytanie raczej do ateistów, jak sobie radzą z odpowiedzią na to pytanie? Gocku, pomocy!
Ale proponuję przenieść się do innego wątku.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 02 2006 21:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Więć po co konkurencja między gatunkami? Dlacego jedne gina by inne pogły żyć? Jaki jest w takim razie ostateczny cel ewolucji? Kazda teoria ma cel.Jaki jest cel teorii ewolucji? Pytanie: po co to wszystko?

Teoria ewolucji odkrywa przeszłość i bada teraźniejszość o ile się nie mylę prognostyka już nie wchodzi w grę. Tzn. Za pomocą teorii ewolucji nie możemy przewidzieć co się będzie działo z poszczególnymi organizmami. Teoria ewolucji wyjaśnia rzeczywistość a przynajmniej jej część (co oczywiście nie musi być prawdą), lecz nie odpowiada na praktycznie żadne fundamentalne pytania filozoficzne, które zadałeś Radzę poczytać trochę filozofii, napewno zaspokoisz odrobinę swoją ciekawość i otworzysz się na różne koncepcje, na alternatywy, lecz odpowiedzi nie znajdziesz, ale otwarty, krytyczny umysł jest drogą do "prawdy" i wyzwoleniem od ułud, którymi karmią nas na każdym kroku.
Czy to wszystko jest dziełem przypadku jak w wielkiej loterii?

Jesteś naiwny czy co, myśląc, że ktokolwiek na tym forum zna odpowiedź? Ja np: (nie jestem odosobniony) nie znam odpowiedzi, ale jak widzę niektóre formułowane przez innych znających "prawdę", to po prostu nie mogę biernie się temu przyglądać.
Dlaczego atomy pozbawione swiadomości tworzą mnie. Istotę świadomą swojego istnienia i pytającą o jego cel????

Jest wiele koncepcji, najbardziej popularna jest idea "Boga" w jakiejkolwiek postaci, co oczywiście można założyć a priori i jest to zrozumiałe, podobnie jak założenie jego nieistnienia. Natomiast tworzenie "Boga" na podobieństwa człoweka, dawanie mu uczuć, motywów, nastrojów i innych cech "tak ludzkich i zwierzęcych" oraz wykorzystywanie idei w realizacji partykularnych interesów - z tym nie mogę się pogodzić i w miarę możliwości będę polemizował.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 02 2006 21:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Może to pytanie raczej do ateistów, jak sobie radzą z odpowiedzią na to pytanie? Gocku, pomocy!

Jeżeli o mnie chodzi to jestem specyficznym ateistą, tzn. nie uznaję "Bogów" stworzonych przez człowieka, czyli praktycznie wszelkich nam znanych (księgi, prorocy itd.). Natomiast jako miłośnik filozofii nie odrzucam idei "Boga" (tego czegoś tej iskry wszechwszystkiego etc), którego nikt nie zna i nie pozna, tylko dlatego, że odrzucenie go niczym nie różni się od jego przyjęcia
Jestem ateistą, gdyż ten pogląd na sprawę "Boga" jest mi najbliższy i wydaje mi się najbardziej racjonalny.
Even if there is only one possible unified theory, it is just a set of rules and equations. What is it that breathes fire into the equations and makes a universe for them to describe?

Wolę powiedzieć nie wiem, niż się okłamywać lub być okłamywanym

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 03 2006 08:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Szczerze jestem przerażony opiniami na temat ewolucji, podnoszącymi jej rangę do niewiarygodnych wręcz rozmiarów.
Jednak zawsze to jest i będzie teoria.

Jeśli jacyś niewierzący w Boga naukowcy chcą to głosić, mając jeszcze poparcie kapłanów religii nie znających Boga, mających swoje korzenie w pogaństwie, to niech tak robią.
Jest to jednak - ewolucja - dowodem na to, ze człowiek sam nic mądrego nie wymyśli.
Ewolucja decyduje o życiu i losie człowieka - to szczyt błędu ludzkiego rozumowania pozostawionego samemu sobie, to obraz mądrości ludzkiej.
Najnędzniejszy obraz.

Glina chce być mądrzejsza od garncarza.
To jest niemożliwe.
Biblia o takich mędrcach tak mówi:
„Albowiem dla tych, którzy giną, mowa o palu męki jest głupstwem, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, jest mocą Bożą.
Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów".

Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy?
Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?
Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących.(&#8230

Bo to, co głupie u Boga, jest mądrzejsze niż ludzie, i to, co słabe u Boga, jest silniejsze niż ludzie”(1 Koryntian 1:18-25).
Ciekawy jest także inny fakt:
Ziemia jest w naszym Układzie Słonecznym jedyna planetą, na której uczeni znaleźli życie.
Zdumiewająca jest różnorodność istot, która na niej żyje – mikroorganizmy, owady, rośliny, ryby, ptaki, ssaki i ludzie.
Co więcej Ziemia przypomina ogromny magazyn, w którym znajduje się wszystko, czego potrzeba do podtrzymania tego życia.
W czasopiśmie The Earth (Ziemia) powiedziano, że
Ziemia to cud wszechświata, wyjątkowe ciało niebieskie”.
Nic więc dziwnego, bo ma byc domem dla ludzi prawych na zawsze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 03 2006 17:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Sorry, że dopiero teraz odpisuje, ale miam w domu awarie neta

A teraz do rzeczy.

Siloam - wydaje mi się, że do problemu ewolucji podchodzisz za bardzo filozoficznie. Ewolucja jest procesem. To nie żywa istota. Nie myśli, nie planuje, nie wie dokąd zmierza. Nie wie ,,po co''.
Geny -a ewolucja we współczesnym rozumieniu tego słowa dotyczy genów - nic o świecie nie wiedzą. Jedyna strategia ich działania to być lepiej przystosowanym i przetrwać. Polecam ,,Samolubny gen''.
Zadawanie więc pytań w stylu ,,po co to wszystko'' czy ''po co istnieje człowiek'' mija się w tym wątku z celem

Pisząc o nierównomiernej adaptacji organizmów miałem na mysli coś innego. Nigdy nie jest tak, że jak jakiś organizm znajdzie się w nowym środowisku to będzie się do tego srodowiska przystosowywał równomiernie. Pod pewnymi względami będzie przystosowany lepiej, pod innymi gorzej. Przykładem jesteśmy my sami - nasz kręgosłóp nigdy do końca nie przystosował się do dwunożności. Stąd min. wypadajace kręgi

Więć po co konkurencja między gatunkami?

Organizmy konkurują ze sobą chociażby ze względu na ograniczone zasoby środowiska w którym żyją. Pokarm, zchronienie przed drapieżnikami, partnerzy do rozrodu - to są przyczyny (nie wszystkie oczywiście) konkurencji międzygatunkowej jak i wewnątrzgatunkowej.
I tylko osobniki dobrze przystosowane tą konkurencje wygrywają.
Jednym słowem - konkurencja ma za zadanie wyłonić osobniki dobrze przystosowane do danego środowiska życia.

Jaki jest w takim razie ostateczny cel ewolucji?

Patrz wyżej.
Celem ewolucji jest przystosowanie, przeżycie i rozmnożenie się.
Oczywiście można rozpatrywać i inne jej cele. Powiedz mi, czy słyszałeś o pojęciu postępowości ewolucji? Jeżeli tak to jak to rozumiesz?

Kazda teoria ma cel.Jaki jest cel teorii ewolucji?

Teoria naukowa ma za zadanie wyjaśnienie złożoności tego wszystkiego co nas otacza.
Teoria ewolucji ma za zadanie wyjaśnić złożoność i rozwój życia.

Czy nie jest to rodzaj utylitaryzmu środzowiskowego?

Czy mógłbyś bardziej sprecyzować o co Ci chodzi

Istotę świadomą swojego istnienia i pytającą o jego cel????

Problem tu polega na tym, że traktujemy człowieka jako coś innego, wyjątkowego, leprzego od reszty. A według mnie tak nie jest. Pod względem biologicznym człowiek nie jest ,,naj''. Podlega tym samym prawom co inne gatunki, zachodzą w nim te same procesy. Jedyne co nasz w jakiś sposób wyróznia to mózg.
Chcemy uchodzić za coś wyjatkowego, a dla przyrody, natury jesteśmy niczym.
Ale to jest oczywiście moje zdanie więc prosze się nie denerwować

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 03 2006 18:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Miłujący prawde - wybacz, ale w Twoim przypadku moge pisać tylko ad hominem

Jeśli jacyś niewierzący w Boga naukowcy chcą to głosić, mając jeszcze poparcie kapłanów religii nie znających Boga, mających swoje korzenie w pogaństwie, to niech tak robią.

Jak widze Twój problem polega na mieszaniu w przypadku ewolucji porządku wiary i nauki. Jeżeli na ewolucje będziesz patrzył przez pryzmat wiary to nigdy jej nie zrozumiesz.
Musze cie zasmucić - wiara (a w zasadzie niewiara) w Boga nie ma nic wspólnego z wiarą w ewolucje. Jest wielu naukowców w Boga wierzących a ewolucje przyjmujacych jako fakt. Sam znam wiele osób - wierzących osób - które ewolucje przyjmóją. Tyle tylko, że są to osobny na tyle obeznane z biologią umieją o tym rozmawiać.

Dopuki będziesz jako jedyne dowody przedstawiał cytowania z Biblii doputy z jakiejkolwiek racjonalnej dyskusji nic nie będzie

Jest to jednak - ewolucja - dowodem na to, ze człowiek sam nic mądrego nie wymyśli.

Człowiek nie wymyslił ewolucji tylko ją odkrył. Ewolucja wymysliła się sama - jeżeli oczywiście rozumiesz moje słowa.

Ewolucja decyduje o życiu i losie człowieka - to szczyt błędu ludzkiego rozumowania

Nie - to szczyt błędu i bezsensu TWOJEGO rozumowania.
Ewolucja nie decyduje o niczyim losie. Już o tym pisałem, ale ewolucja nie jest żywą istotą, lecz procesem. A mozesz mi wskazać, który według Ciebie proces o czymś decyduje? Bo żeby o czymś decydować to trzeba najpierw myśleć. Chyba, że oczywiście uważasz, że ewolucja myśli

Ciekawy jest także inny fakt:

Acha - to to co było powyżej tego cytatu to są fakty Ich głębia tak mną wstrząsneła że po prostu aż brak mi słów

Ziemia jest w naszym Układzie Słonecznym jedyna planetą, na której uczeni znaleźli życie.

A jak to się ma do ewolucji

Nic więc dziwnego, bo ma byc domem dla ludzi prawych na zawsze.

No popatrz - a ja myślałem, że jest domem dla wszystkich organizmów
A człowiek? Patrz to co napisałem w poście wcześniejszym.

Co więcej Ziemia przypomina ogromny magazyn, w którym znajduje się wszystko, czego potrzeba do podtrzymania tego życia.

Ziemia jest olbrzymim magazynem z ograniczonymi towarami
Pozatym bład Twojego rozumowania polega na tym, że to nie Ziemia dostosowuje się do organizmów ale organizmy do ziemi





===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 04 2006 21:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Mój problem jest w tym, że patrzę trzeźwo na ewolucje i widzę jedną wielka bzdurę!
Widzę ludzi ulegających modzie w nauce i w religiach.
Ewolucja zawsze będzie tylko teorią, jedynie wymysłem mądrości ludzkiej ludzi odrzucających mądrość Boga. Jeśli ktoś mówi, ze istnieje Bóg wykluczyć musi ewolucje, a jeśli ktoś obstaje przy ewolucji, to tak jakby mówił „Boga nie ma”.
Pismo Święte wyraźnie mówi, iż ‘dziś nie ma niczego pod słońcem takiego, czego już nie było’.
Ludzkie działania więc często są „marnością” – „marność nad marnościami”.
Poczytaj takich ewolucyjnych bzdur:
„Śmieci w DNA”
Najwięcej człowiek popełnia błędów gdy jest pewny siebie, pewny swej pozycji czy tez pewny swej wiedzy. Wyraźnie widać, iż nie jest nauczony skromności, a w świecie ludzi nauki bardzo niewiele potrzeba, by obrosnąć w piórka i zbudować wokół siebie nierozsądnie olbrzymi i szczelny parkan zatrzymujący pytania w rodzaju: Czy aby na pewno, nie mylę się?
Ta skromność szczególnie jest potrzebna w miejscach gdzie naukowiec dostarcza dowodów, jakoby nie istniał Stwórca, mówi swą pracą „Nie ma Boga!”.
Tak zdarzyło się w przypadku badań w genetyce.
Dla obserwatora nowinek genetycznych i opinii badaczy, komentujących jakiś nowy wynik badań, stał się wyraźnie zauważalny trend w badaniach i wyciąganiu wniosków, trend kierowania się twierdzeniami teorii ewolucji.
Takie od razu przyjęte i akceptowane teorie prowadzą nierzadko do błędnych wniosków.
Przykładem może być fakt, że pierwsi darwiniści uważali wyrostek robaczkowy, przysadkę mózgową oraz migdałki za organy szczątkowe, jako pozostałości po naszych przodkach, które teraz nie są już człowiekowi potrzebne.
Ówczesny poziom wiedzy medycznej i anatomicznej budował przeświadczenie o całkowitej nieużyteczności tych narządów. To jednak musiało ulec weryfikacji, po kolejnych stale przybywających badaniach o roli tych narządów w organizmie.
Kolejny raz ewolucjoniści musieli zmieniać swą koncepcję, i kolejny raz propagowana przez teoria nie wytrzymała próby czasu i postępu nauki.

Niezbyt dużo czasu upłynęło od tamtych rewelacji naukowych, a tu już kolejna sensacja.
Wczesne badania zdawały się wskazywać, że około 98 procent DNA ludzi i zwierząt nie spełnia żadnej funkcji. Posunęli się tak daleko w tych wnioskach, że te obszary DNA nazywano „ewolucyjnymi śmieciami”.
Wystarczy trochę poczekać, a pojawi się kolejny naukowiec i te ewolucyjne wnioski obali.
Stało się więc tak, że naukowcy ustalili, ze to „śmieciowe” DNA odpowiada za powstawanie specjalnych łańcuchów RNA (kwasu rybonukleinowego), nieodzownych dla procesów życiowych.
Jon S. Mattick, dyrektor australijskiego Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu w Queenlandzie, stwierdził, że pochopne przyjęcie teorii „śmieciowego” DNA to „klasyczny przypadek ignorowania faktów przez dominujący trend w nauce. W tym wypadku trwało to ćwierć wieku”.
Naukowiec ten dodaje, iż ten błąd „może z powodzeniem przejść do historii jako jedna z największych pomyłek w historii biologii molekularnej”(Świat Nauki grudzień 2003).

Zastanawiający jest upór naukowców w szukaniu źródła życia w „konstruktywnym przypadku” czy w „niewiarygodnie inteligentnej naturze” uciekając na siłę od Boga.
Bo czy nie lepiej uznać, że DNA to dzieło inteligentnego Projektanta?
Oczywiście będzie taki czas, gdy wszystkie tajemnice, albo właściwości dzieł stwórczych, będą znane i jasne, które dzisiaj znajdują się poza możliwościami poznawczymi człowieka.
Dla ludzi wierzących w Boga, te problemy świata nauki nie są powodem do rozczarowania, ale napełniają ich jeszcze większym podziwem.
Biblia podaje: „Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy”(Przysłów 1:7);
„Każdą rzecz pięknie uczynił w jej czasie. Nawet, czas niezmierzony włożył w ich serce, żeby człowiek nigdy nie zgłębił dzieła, które prawdziwy Bóg uczynił od początku do końca”(Kaznodziei 3:11).


Mechanizm tworzenia coraz to nowych organizmów żywych, jako przewidywany efekt dalszych procesów ewolucyjnych, i umiejscawianie ich w jakimś tam czasie w przyszłości jest bardzo prosty, głupi i naiwny.
Skąd wziął się ten aktualnie powszechnie uznawany przez ewolucjonistów sposób?
Po pierwsze naukowcy tworzą własną teorię powstawania istniejących dzisiaj zwierząt.
Są to wywody niby naukowe, czasem bardzo skomplikowane, gdzie czynnikiem zasadniczym jest czas, co do którego ewolucjoniści nie mają żadnych ograniczeń i każda jego wielkość przechodzi im przez gardło. Swobodnie rzucają milionami i miliardami lat, robią to tak nagminnie jak gdyby te wielkości były sobie równe.
Po drugie obserwując dzisiaj żyjące zwierzęta zauważają, że u którejś z nich, u jednej z odmian – ras, występuje jakieś specyficzne zachowanie. Na nią kładą nacisk.
Z niewiadomych przyczyn naukowcy ci dowodzą, że ta odmiana będzie wybrana przez ewolucję i dalej rozwinie się ta cecha do tego stopnia, że stanie się najważniejszą cechą fenotypową nowego przez ewolucję ukształtowanego zwierzęcia.
Teraz już prosta droga, bo po określeniu warunków środowiskowych na ziemi np.: za 200 milionów lat, każdy może taki obraz sobie stworzyć, umieszczają wymyślone dziwactwo dodając wymyślony opis jego życia. Zaczynają od nadania mu nowej nazwy.
Tak więc powstają: „ślimoskoczki pustynne”; „ryboloty”; „trzmielożuki”; „ścierwnice”; „butlacmentarniczka” i wiele innych. Ilość wymyślonych nazw i gatunków, chociaż należałoby powiedzieć „postaci przejściowych”, zależy od wysokości pensji profesorskiej tego intensywnie wysilającego się naukowca.
Ewolucja mądrzejsza od człowieka. Za 200 milionów lat ma nie być na ziemi ani ssaków, ani ryb, ptaków i gadów.
Przykład widzenie przyszłości przez telewizyjnego profesora, nie wiadomo tylko jakiej dziedziny, można jednak powiedzieć, że jest to ewolucjonista, a to taki pseudonaukowiec. Co to jest pseudonaukowiec?
„Pseudonaukowiec”- to inaczej taki mało inteligentny przedstawiciel naczelnych.
Jego rozwój fizyczny przypomina małpę lecz stan jego umysłu jest na poziomie organizmu jednokomórkowego. Wychodzi i mówi, opowiada, co będzie się działo za 200 milionów lat. Teren Ziemi to pustynia. A tu widzimy jak trzmielożuki szukają padliny, którą w tych okolicach najczęściej jest ciało zdechłego rybolota. Znajduje ścierwo rybolota i szybko chce się w nim zasiedlić. Tu zaś wyłania się przeszkoda, bo ten zdechły rybolot już ma swego lokatora i amatora, a jest nim ścierwnica. Ta ostatnia odstrasza trzmielożuka.
Ten zaś, trzmielożuk, chociaż wyczerpany i bliski śmierci, musi szukać dalej odlatuje.
W końcu znajduje wolną padlinę rybolota i zadowolony trzmielożuk wypuszcza na nie swoje larwy – są nimi ścierwnice.
Co za bzdury, lecz fantazja przednia – i tylko tyle.
Człowiek: inteligentny przedstawiciel naczelnych.
Nikogo chyba z ludzi to określenie nie cieszy i nie satysfakcjonuje?! Należałoby tak sądzić.
Tak jednak nie jest.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 04 2006 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Mój problem jest w tym, że patrzę trzeźwo na ewolucje i widzę jedną wielka bzdurę!

A ja patrzę trzeźwo na religie i różne koncepcje "Boga" oraz na postępowanie jego wyznawców i widzę jedną wielką bzdurę!
Widzę ciemnotę i manipulujących nimi "warstwy duchowne"
Ewolucja zawsze będzie tylko teorią, jedynie wymysłem mądrości ludzkiej ludzi odrzucających mądrość Boga.

Przecież dlatego nazywa się TEORIA EWOLUCJI - a nie religia ewolucji. Jak już wspomniał Ali Baba jest wielu duchownych (coraz więcej), którzy wierzą w "Boga" i uznają teorię ewolucji, natomiast ich "Bóg" czasami zasadniczo rożni się od Twojego - może dlatego taki z Ciebie ignorant
Jeśli ktoś mówi, ze istnieje Bóg wykluczyć musi ewolucje, a jeśli ktoś obstaje przy ewolucji, to tak jakby mówił „Boga nie ma”.

Co za proste i powierzchowne myślenie - a w zasadzie jego brak
Pismo Święte wyraźnie mówi, iż ‘dziś nie ma niczego pod słońcem takiego, czego już nie było’.
Ludzkie działania więc często są „marnością” – „marność nad marnościami”.

Pismo Święte dużo rzeczy mówi (tzn. w nim jest napisane), ale niektórzy uznają to za stek bzdur albo interpretują jak chcą.
Najwięcej człowiek popełnia błędów gdy jest pewny siebie, pewny swej pozycji czy tez pewny swej wiedzy.

Możesz dodać jeszcze PEWNY SWOJEJ WIARY!
Wyraźnie widać, iż nie jest nauczony skromności, a w świecie ludzi nauki bardzo niewiele potrzeba, by obrosnąć w piórka i zbudować wokół siebie nierozsądnie olbrzymi i szczelny parkan zatrzymujący pytania w rodzaju: Czy aby na pewno, nie mylę się?

Podobnie jest u Ciebie w przypadku Twojej wiary, zadaj sobie te pytania, a jeżeli na nie odpowiesz, to spróbuj sobie wyobrazić adwersarza, który odpowiada jak ty, tyle, odpowiedź jest różna od Twojej.
a skromność szczególnie jest potrzebna w miejscach gdzie naukowiec dostarcza dowodów, jakoby nie istniał Stwórca, mówi swą pracą „Nie ma Boga!”.

Wg. mnie nie ma "Bogów" takich o których piszą i mówią, a nawet czasami myślę, że nie ma wogóle czgoś takiego. I żeby to stwierdzić nie potrzebowałem teorii ewolucji, tylko rozumu, więc nie zwalaj na tą teorię swoich kompleksów i uprzedzeń.
Tak zdarzyło się w przypadku badań w genetyce.

"Boga" w nauce nie znajdziesz, tylko w mitach i religii.
Dla obserwatora nowinek genetycznych i opinii badaczy, komentujących jakiś nowy wynik badań, stał się wyraźnie zauważalny trend w badaniach i wyciąganiu wniosków, trend kierowania się twierdzeniami teorii ewolucji.

Poważnie? Wow ale Ty masz wiedzę!
Takie od razu przyjęte i akceptowane teorie prowadzą nierzadko do błędnych wniosków.

No to nic prostrzego - idź i je obal w naukowy sposób! Nie umiesz? I zastanów się jeszcze nad tym co sam przyjąłeś od razu i bez namysłu.
Przykładem może być fakt, że pierwsi darwiniści uważali wyrostek robaczkowy, przysadkę mózgową oraz migdałki za organy szczątkowe, jako pozostałości po naszych przodkach, które teraz nie są już człowiekowi potrzebne.
Ówczesny poziom wiedzy medycznej i anatomicznej budował przeświadczenie o całkowitej nieużyteczności tych narządów. To jednak musiało ulec weryfikacji, po kolejnych stale przybywających badaniach o roli tych narządów w organizmie.
Kolejny raz ewolucjoniści musieli zmieniać swą koncepcję, i kolejny raz propagowana przez teoria nie wytrzymała próby czasu i postępu nauki.

Nauka się rozwija
Niezbyt dużo czasu upłynęło od tamtych rewelacji naukowych, a tu już kolejna sensacja.

I o to chodzi! No ale taki "dogmatyk" jak Ty we wszystko wierzy co mu powiedzą? Używaj więcej własnego rozumu.
Bo czy nie lepiej uznać, że DNA to dzieło inteligentnego Projektanta?

No pewnie! Jakie to proste - odkrycie roku - NOBEL dla tego Pana Takie koncepcje są - ALE NIE JEST TO NAUKA!!!! Zrozum to W końcu Ty i inni podobni!
Oczywiście będzie taki czas, gdy wszystkie tajemnice, albo właściwości dzieł stwórczych, będą znane i jasne, które dzisiaj znajdują się poza możliwościami poznawczymi człowieka.

Nie będzie takiego czasu!
Dla ludzi wierzących w Boga, te problemy świata nauki nie są powodem do rozczarowania, ale napełniają ich jeszcze większym podziwem.

No jasne, a o kreacjonistach nie wspomnę Szkoda słów !
Biblia podaje: „Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy”(Przysłów 1:7);
„Każdą rzecz pięknie uczynił w jej czasie. Nawet, czas niezmierzony włożył w ich serce, żeby człowiek nigdy nie zgłębił dzieła, które prawdziwy Bóg uczynił od początku do końca”(Kaznodziei 3:11).

Idź i nie grzesz więcej - Biblia podaje!
Mechanizm tworzenia coraz to nowych organizmów żywych, jako przewidywany efekt dalszych procesów ewolucyjnych, i umiejscawianie ich w jakimś tam czasie w przyszłości jest bardzo prosty, głupi i naiwny.

Wybacz ale jak widzę takie wypowiedzi to muszę to powiedzieć - przymiotniki, które wypisałeś są adekwatne w stosunku do Twoich argumentów i wypowiedzi.
Skąd wziął się ten aktualnie powszechnie uznawany przez ewolucjonistów sposób?

Z kosmosu
Po pierwsze naukowcy tworzą własną teorię powstawania istniejących dzisiaj zwierząt.

No a jak mogą stworzyć czyjąś teorię?
Są to wywody niby naukowe, czasem bardzo skomplikowane, gdzie czynnikiem zasadniczym jest czas, co do którego ewolucjoniści nie mają żadnych ograniczeń i każda jego wielkość przechodzi im przez gardło. Swobodnie rzucają milionami i miliardami lat, robią to tak nagminnie jak gdyby te wielkości były sobie równe.

Wiesz co żal mi Ciebie - wiesz co to antropologia albo dendrologia? A z resztą szkoda słów.
Z niewiadomych przyczyn naukowcy ci dowodzą, że ta odmiana będzie wybrana przez ewolucję i dalej rozwinie się ta cecha do tego stopnia, że stanie się najważniejszą cechą fenotypową nowego przez ewolucję ukształtowanego zwierzęcia.

Co za szereg bzdur! Skąd Ty masz te informacje? Chyba z jakiegoś serwisu kreacjonistycznego? Użyj własnego rozumu, poczytaj trochę - sam coś przemyśl - A NIE POWTARZAJ wkółko tych samych bzdur, którymi Cię karmią! To nie jest tylko Twój problem, lecz patrząc na naszą władzę a także społeczeństwo, jest to problem większości.
Teraz już prosta droga, bo po określeniu warunków środowiskowych na ziemi np.: za 200 milionów lat, każdy może taki obraz sobie stworzyć, umieszczają wymyślone dziwactwo dodając wymyślony opis jego życia. Zaczynają od nadania mu nowej nazwy.

Skończ już swoje beznacziejne wywody i poczytaj trochę o teorii ewolucji, a potem coś napisz sensownego.
Tak więc powstają: „ślimoskoczki pustynne”; „ryboloty”; „trzmielożuki”; „ścierwnice”; „butlacmentarniczka” i wiele innych. Ilość wymyślonych nazw i gatunków, chociaż należałoby powiedzieć „postaci przejściowych”, zależy od wysokości pensji profesorskiej tego intensywnie wysilającego się naukowca.

Tak powstał humanus debilnus ciemnotus.
PS. Dalej już mi się nie chce komentować - żenada. Jak zwykle żadnych konkretów, tylko powielane hasła i zdania, żadnych własnych refleksji i wiedzy - tylko marna kopia i brak zrozumienia.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 luty 05 2006 11:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Miłujący prawdę.

Nie może być tak, że Bóg stworzył ewolucję?

Aczkolwiek znanych jest wiele faktów, które świadczą
przeciwko teorii ewolucji. Przynajmniej w takiej formie
jaka jest obecnie lansowana.

Na przykład. Prawie wszystkie rośliny udomowione
pojawiły się nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdżki ok. 7000 lat p.n.e.

Zwolennicy TE twierdzą, że wykrztałciły się one z
roślin dziko rosnących. Tymczasem według obecnego stanu
wiedzy, botanicznej i genetycznej, wiadomo, iż jest to
niemożliwe.

Trawa w żaden sposób nie zamieni się np. w ryż lub
pszenicę w okresie 5000 lat. Chyba, że nastąpi jakiś cud...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 05 2006 16:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Nie może być tak, że Bóg stworzył ewolucję?

NIGDY TAK NIE BĘDZIE W NAUCE, bo jakby do tego doszło to już będzie katastrofa. Religia, wiara to nie nauka nie można wiary, religii - teologii nazywać nauką, bo nie spełnia ona "norm i cenzusów" żeby do tego miana pretendować.
W religii i w głowach poszczególnych wierzących TAK JUŻ JEST! Przecież "Bóg" stworzył WSZYSTKO . Wogóle ja nie wiem czemu wierzący się tak oburzają o tą teorię?
Aczkolwiek znanych jest wiele faktów, które świadczą
przeciwko teorii ewolucji. Przynajmniej w takiej formie
jaka jest obecnie lansowana.

No to przedstaw w jakiej formie jest przynajmniej lansowana i przedstaw choćby jeden z faktów (tylko jeden), bo napewno jakieś są i sam jestem tego świadomy, dlatego podziel się ze mną tą wiedzą.
Na przykład. Prawie wszystkie rośliny udomowione
pojawiły się nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdżki ok. 7000 lat p.n.e.

Prawie - to nie wszystkie i skąd masz te 7000 tys. lat p.n.e.?
Zwolennicy TE twierdzą, że wykrztałciły się one z
roślin dziko rosnących. Tymczasem według obecnego stanu
wiedzy, botanicznej i genetycznej, wiadomo, iż jest to
niemożliwe.

I cała teoria ewolucji w piz... . Wow chyba mamy tutaj naukowca
Trawa w żaden sposób nie zamieni się np. w ryż lub
pszenicę w okresie 5000 lat. Chyba, że nastąpi jakiś cud...

Cała rzeczywistość, byt, istnienie - TO JEST CUD! Ale nie jest to żaden dowód na tego czy tamtego i wogóle "Boga"

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 06 2006 07:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

coso – bardzo słusznie zauważyłeś – Nie może być tak, że Bóg stworzył ewolucję.
Dlaczego?
Bóg który ma na imię Jehowa [Jahwe] jest tym jedynym prawdziwym, ma więc cechy prawdziwego Boga, czuwa nad wszystkim - stale działa, bo ma swoją koncepcję, swoje zamierzenia i nie pozostawi ich jakiemuś „przypadkowi”.
Zamierzeniem Boga było stworzyć inteligentne istoty [stworzył miliardy aniołów], które korzystałyby z Jego możliwości, cieszyły się wszystkim co im daje, chwaliły Go i wielbiły.
Ludzie mają swoje różne koncepcje boga – te zaś nie maja nic wspólnego z tym jedynym prawdziwym Bogiem.
Najpierw Bóg stworzył Niebo i Ziemię.
Nie wiadomo jak długo to trwało, na pewno nie literalne 24 – godzinne dni. Następnie zadbał o to, by stworzenia miały pokarm. Co robi?
I przemówił Bóg: "Niech ziemia porośnie trawą, roślinami wydającymi nasienie, drzewami owocowymi rodzącymi według rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie — na ziemi. I tak się stało. I ziemia zaczęła wypuszczać, trawę, rośliny wydające nasienie według swego rodzaju" oraz drzewa rodzące owoc, w którym jest jego nasienie według jego rodzaju. I widział Bóg, że to jest dobre”(Rodzaju 1:11,12).
Trawa, drzewa i inne rośliny, które od razu otrzymały sposób rozmnażania się przez nasienie.
Otrzymały wiec określony kształt tych nasion, sposób ich roznoszenia czy przez wiatr czy przez zwierzęta. Oraz cały proces mitozy i mejozy związany z podziałami komórek dla wytworzenia komórek rozrodczych jak i potem ich połączenia.
To zostało określane natychmiast – Bo czynił to prawdziwy Bóg.
Bóg – niejako z dystansu przyglądał się temu co uczynił i … ”Było to bardzo dobre”.
I dalej, gdy już były rośliny, Bóg realizował swój plan dalej:
I przemówił Bóg: "Niech ziemia wyda żyjące dusze według ich rodzajów, zwierzę domowe i inne poruszające się zwierzę oraz dzikie zwierzę ziemi według jego rodzaju". I tak się stało.
"I Bóg przystąpił do uczynienia dzikiego zwierzęcia ziemi według jego rodzaju i zwierzęcia domowego według jego rodzaju, i wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia ziemskiego według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre”(Rodzaju 1:24,25).

Bóg zwierzęta stworzył według swego rodzaju – Cóż to znaczy?
Otóż „rodzaj” w terminologii zoologicznej to „jeden lub kilka gatunków”.
„Gatunek” zaś charakteryzuje się czymś ustalonym i trwałym, co do swoich cech genetycznych i fenotypowych, oraz to, że miedzy gatunkami nie ma możliwości wydania potomstwa – istnieje bariera gatunkowa[rodzajowa].
Więc Bóg stworzył je w takiej postaci jak widzimy je dzisiaj.
Oczywiście istnieje, lecz w niewielkim zakresie, zdolność zwierząt do przystawania się do zmian, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Jednak te zmiany nie zostają zapisana w genach i nie są utrwalane, i tą drogą przekazywane potomstwu.
Co dalej?
Szczegóły odnośnie takiego stwarzania widać na przykładzie człowieka:
I Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą. Ponadto Jehowa Bóg zasadził ogród w Edenie, od wschodu, i tam umieścił człowieka, którego ukształtował”(Rodzaju 2:7,8)

Skoro były przyjazne na Ziemi warunki dla życia człowieka, była przecież roślinność, były zwierzęta, kolej przyszła na człowieka.
Człowiek istnieje na Ziemi [według chronologii biblijnej] od roku 4026 p.n.e., te więc przygotowania musiały być uczynione wcześniej, jak długo – wie jedynie Bóg i Jezus [Mistrzowski Wykonawca].

Ewolucja to ludzki wymysł. Ludzkiej mądrości.

Darwin obserwując pewne zjawiska, cechy budowy fenotypowej różnych zwierząt, oraz ich występowanie w jakiś ograniczonych środowiskach, jedynie wskazał na swoje przypuszczenia – stworzył teorię.
To dopiero materiał do obróbki.
W Historii ludzkości był okres, widać jego pozostałości na Kubie i Korei Północnej, w którym idee Materializmu wysuwane były na plan pierwszy – Nie ma Boga!
Ewolucja podpasowała tym ideowcom i ją przyjęli i propagowali.
Wielu przyjęło.
Wśród nich jest ten Gocek, on nawet wspomniał o swych kompanach – takich samych jak on – czekaj nazwał ich jakoś tak: „humanus debilnus ciemnotus” – To pewnie odrzut z ewolucji, wybryk natury.
Co to ludzie nie wymyślą????

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 06 2006 14:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Miłujący (?) prawde - widze, że Twoje określenie ,,prawda'' jest bardzo mocno subiektywne i odnoszące się do Twojego pojmowania świata. Prawdą jest wedłóg Ciebie tylko to, co można podpasować do Twojej filozofi. Do Twoich przekonań. Do Twoich wyobrażeń o świecie. Wszystko, co się z tą Twoją ,,prawdą'' mija jest od razu fe i buu.
Za jedyną nauke uznajesz tą, która znajduje potwierdzenie w Bibli. JEżeli coś się z nią nie zgadza, staje się nienaukowe, głópie, osoby które to głoszą są pseudonaukowcami.

W swoich postach używasz wciaż tego samego - ..bo Bóg to, bo Bóg tamto, bo ludzka mądrość itd. I nic kompletnie z tego nie wynika.

Mój problem jest w tym, że patrzę trzeźwo na ewolucje i widzę jedną wielka bzdurę!

Masz racje - Twój sposób patrzenia na ewolucje jest rzeczywiście Twoim problemem. Nie potrafisz wyrwać się z zaklętego kręgu ,,Biblia jest prawdą bo wszystko co w niej pisze to prawda''. Trudno - taki widać jesteś. Niezdolny do analizy faktów.
A dla mnie bzdurą jest wszystko to, co napisałeś.

Widzę ludzi ulegających modzie w nauce i w religiach.

Kolego - jeżeli NAPRAWDE sądzisz, że w nauce ulega się modzie, to powinieneś jeszcze troche się w temacie podciągnać. I dopiero po tym o nauce się wypowiadać.
Radze przeczytać jeszcze raz cały temat i wyciągnać informacje o tym czym jest nauka.
Jeżeli oczywiście potrafisz.

Ewolucja zawsze będzie tylko teorią,

Pojmowanie ewolucji jakie Ty lansujesz wynika z niewiedzy. Oraz z ignorowania niepasujących do Twojego schematu faktów.
Ewolucja to coś więcej niż teoria. Ewolucja to zachodzący w przyrodzie proces. Który teorią nie jest. Obecnie żaden z poważnych naukowców nie neguje samego samego procesu.
Pytanie brzmi tylko - jak ewolucja zachodzi? I dopiero tu można mówić o teoriach.
Ewolucja to fakt, nie jest tylko do końca jasne, w jaki sposób ona zachodzi.

Jeśli ktoś mówi, ze istnieje Bóg wykluczyć musi ewolucje, a jeśli ktoś obstaje przy ewolucji, to tak jakby mówił „Boga nie ma”.

Ta skromność szczególnie jest potrzebna w miejscach gdzie naukowiec dostarcza dowodów, jakoby nie istniał Stwórca, mówi swą pracą „Nie ma Boga!”.

Ech - a Ty ciągle to samo

Pismo Święte wyraźnie mówi

Pismo Święte nie jest zródłem prawdy ostatecznej. Im szybciej to pojmiesz, tym lepiej dla Ciebie.
I skończ już prosze z podawaniem cytatów z biblii jako niezbitych dowodów. Tylko na tyle Cie stać

dziś nie ma niczego pod słońcem takiego, czego już nie było’.

No - kiedyś były takie bakteryjki odżywiające się na nylonie

Poczytaj takich ewolucyjnych bzdur:
„Śmieci w DNA”

Tak zdarzyło się w przypadku badań w genetyce.

Acha - więc widze, że Twoja awersja nie dotyczy tylko ewolucji, ale i genetyki. Co będzie dalej? Immunologia? Zoologia? Etologia? Stopniowo będziesz degradował do stopnia pseudonauki wszystkie dziedziny wiedzy które potwierdzaja zachodzenie ewolucji? Stopniowo będziesz się umacniał w swoim kloszu ochrony przed fasktami?

Dla obserwatora nowinek genetycznych i opinii badaczy, komentujących jakiś nowy wynik badań, stał się wyraźnie zauważalny trend w badaniach i wyciąganiu wniosków, trend kierowania się twierdzeniami teorii ewolucji.

To, że ewolucja znajduje potwierdzenie również w innych naukach biologicznych. Że odkrycia tychże nauk można odnieść do ewolucji stanowi jeden z najsilniejszych dowodów na ten proces.
Musze Cie tu zasmucić - żadne nauki biologiczne nie są od siebie oderwane. Każda z nich stanowi cząstke wiekszej układanki. Organizm to nie tylko sama genetyka, anatomia czy fizjologia. Choćbyś niewiem jak się przed tym bronił.

Takie od razu przyjęte i akceptowane teorie prowadzą nierzadko do błędnych wniosków.

Dlatego zastępuje się je nowymi. Coś, czego kreacjoniści nie mogą sobie nawet wyobrazić.
I patrz to co napisałem odnośnie terminu ,,teoria'' w odniesieniu do ewolucji.

Przykładem może być fakt, że pierwsi darwiniści uważali wyrostek robaczkowy, przysadkę mózgową oraz migdałki za organy szczątkowe, jako pozostałości po naszych przodkach...

...i tak dalej.
Zdolność do zmiany swoich przekonań pod wpływem racjonalnych argumentów świadczy o inteligencji ludzi to robiących. Oraz o naukowym podejściu do tematu.
I jest zupełnie obce dla sposobu myślenia kreacjonistów.
A jakią - twoim zdaniem - funkcje pełni wyrostek robaczkowy?

A jaką funkcje pełni DNA niekodujące? Spróbuj - na pewno coś wymyślisz.

Po pierwsze naukowcy tworzą własną teorię powstawania istniejących dzisiaj zwierząt.

No popatrz - ale z nich bestie. Nawet własne teorie wymyślają. Nieładnie panowie naukowcy, nieładnie

„Pseudonaukowiec”

Określenie idealnie pasujące do silacych się na naukową analize kreacjonistów.
Widze, że ogladałeś ,,Dziką przyszłosć''. To się chwali, film jest niezły.
Tyle tylko, że sami naukowcy biorący udział w jego realizacji zaznaczyli że jest to tylko jeden z możliwych wariantów rozwoju wydarzeń. Jest to program polularnonaukowy przezentujący w jaki sposób można przewidywać co się będzie działo z organizmami w przyszłości - wykorzystójąc znajomość mechanizmów ewolucji. Jaką drogą mogą - jedną z baaardzo wielu - pujść organizmy. Nikt nie twierdzi - z wyjątkiem Ciebie - że naukowcy traktują to jako ostateczną prawde.
Program ten wymagał od widza pewnego obycia, wiedzy i zdolności analitycznych. Wymagał krytycyzmu - w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a nie takim jaki Ty lansujesz. Ten program to pewna symulacja. Podobnie jak bardzo podobny program o rozwoju życia na innych planetach.
A co do tego przykładu z trzmielożukiem - to we współczesnym świecie TAK włanie wygląda konkurencja. I nie potrzeba być ewolucjonistą, żeby to stwierdzić. Wystarczy tylko przeczytać jakikolwiek podręcznik do biologi.

Człowiek: inteligentny przedstawiciel naczelnych.
Nikogo chyba z ludzi to określenie nie cieszy i nie satysfakcjonuje?! Należałoby tak sądzić.
Tak jednak nie jest.

Z punktu widzenia biologii taki właśnie jest człowiek.
A to, czy się to Tobie podoba czy nie to zupełnie inna para kaloszy.

Twojego drógiego postu to już w ogóle nie będe komentował. Wiedz jednak, że dopuki swoją ,,wiedze'' będzieś czerpał trylko z Bilii oraz publikacji o wiadowmym charakterze doputy dalej będziesz tkwił w martwym punkcie jednolitego patrzenia na świat. Świat, w którym wszystko jest proste, trwa niezmiennie od początku świata. A to tylko dlatego, że tak jest napisane.
Dalej będziesz parł do przodu z klapkami na oczach, z zatyczkami na uszach.
Dla mnie możesz być ignorantem. Wolny wybór.

Darwin ODKRYŁ proces ewolucji. A teorie dotyczyły tego, jak ona mogła zachodzić.
Ale po co o tym pisze - przecież Ty i tak wiesz lepiej

Mam do Ciebie jeszcze jedną prośbe. Nie utożsamiaj ewolucji z propagowaniem komunizmu czy innych podobnych idei. Utożsamianie ewolucji ze złem do niczego Cie nie doprowadzi. Zwalanie wszystkiego na ewolucje świadczy jedynie o braku jakichkolwiek innych argumentów. Rozumiem, że chcesz za wszelką cenę znalezć sobie kozła ofiarnego, ale to co robisz jest po prostu głupie.

A na zakończenie - jakiego jesteś wyznania?


Zwolennicy TE twierdzą, że wykrztałciły się one z
roślin dziko rosnących. Tymczasem według obecnego stanu
wiedzy, botanicznej i genetycznej, wiadomo, iż jest to
niemożliwe.

A można prosić o jakieś konkrety?

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 06 2006 17:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Wśród nich jest ten Gocek, on nawet wspomniał o swych kompanach – takich samych jak on – czekaj nazwał ich jakoś tak: „humanus debilnus ciemnotus” – To pewnie odrzut z ewolucji, wybryk natury.
Co to ludzie nie wymyślą????

Chodziło mi o Ciebie, ale to norma, że nie rozumiesz co się do Ciebie pisze - Ty rozumiesz tylko biblię i to na własny hermeneutyczny "ograniczony" sposób
W Historii ludzkości był okres, widać jego pozostałości na Kubie i Korei Północnej, w którym idee Materializmu wysuwane były na plan pierwszy – Nie ma Boga!

ALEŻ tam jest "Bóg" nazywa się Kim Dzong Il
Człowiek istnieje na Ziemi [według chronologii biblijnej] od roku 4026 p.n.e.

I to jest kompletna bzdura.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 07 2006 08:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Bardzo prosze o wasze zdanie i odpowiedź na pytanie: Co to jest prawda? Jak do niej dojść?
Czy człowiek może dojść do poznania prawdy samodzielnie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 07 2006 09:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

I tu was mam. Nie można powiedzieć, że teorie nie mają celu. Bo go mają. Celem teori jest próba wyjaśnienia jakiejś rzeczywistości (tu choćby ewolucji). To wynika z metodologicznych ptzesłanek teorii.

Należy odróżnić też teorię od prawa. Mówi się o teorii ewolucji, a nie o prawie. Jest natomiast prawo ciążenia, które nie jest przez nikogo kwestionowane. Podobnie prawa matematyczne. tzw twierdzenia. Tak więc prawo to nie teoria.

Religia obecnie nie dązy, do odebrania kompetencji nauce. Kreacjonizm też jest teorią. Niewiele wiemy na ten temat. Nie wiem czy donrze zacytuje: Ludwig Wittgenstein w Traktacie napisał, że „o czym nie
można mówić, o tym trzeba milczeć"

Nie znaczy to jednak, aby tego nie badać. Ale myślę, że obecnie żadna ze stron nie czyje się przekonana. I tak każdy myśli to co uważa za stosowne. W myśleniu nic nas nie ogranicza...

Myśle , że nie można wszystkiego stawiać na ewolucję. Człowiek zdolny do samoświadomości i do samowiedzy. Wiedzy o własnym istnieniu i przygodności... Pytania o sens życia i egzystencję świata zawsze będą stawiane. Człowiek z natury domaga się racjonalnych wyjaśnien. Wiara też jest racjonalna (to nie znaczy naukowa), bo apeluje do rozumu. Pytanie "dlaczego" wyjaśnia naszą rzeczywistość. "Dlaczego masz śiniaki na nogach? Bo grałem z dziewczynami w hokeja" To pytanie o przyczynę bedzie zawsze stawiane. Ono odwołuje sie do dązenia człowieka, którym jest poszukiwanie prawdy ostatecznej. Koncowej i całkowitej oraz pełnej argumentacji celu naszego istnienia.


Co do daty powstania świata... Ze sposobu argumentacji i terminologii widzę, ze Pan Miłujący, jest z dużym podobieństwem Świadkiem Jehowy.... Mylę się??? Twoje wyznanie miało fory w czasach komunizmu w Polsce, wiesz....Argunentacja hermetyczna jak termos

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 luty 07 2006 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by GocekRazzrawie - to nie wszystkie i skąd masz te 7000 tys. lat p.n.e.?


Nie napisałem 7 milionów lat p.n.e tylko około 7 tys.
lat p.n.e.

Według obecnej teorii ewolucji człowiek wyhodował nowe
gatunki roślin na drodze selekcji.

W praktyce miało to wyglądać tak:

Człowiek pierwotny podpatrzył, że zwierzęta jedzą sobie
trawkę i pomyślał, że fajnie by było gdyby on również
tak mógł.

Ogrodził więć kawałek ziemi i rozpoczął selekcję, która
miała trwać przez następnych kilka tysięcy lat.

Minął pierwszy rok. Rolnik wybrał roślinki o pożądanych
przez siebie cechach; największe i najzdrowsze. Minął
kolejny rok. Zrobił to samo i tak przez całe swoje
życie. Przy czym nie wydarzyło się nic
co zakłóciło by ten proces. W okolicy zawsze było dość
pożywienia. Tego eksperymentalnego poletka, nie
zniszczyły zwierzęta, ludzie, żaden kataklizm, ulewa,
susza, wichura czy burza.

Gdy zmarł jego dzieło kontynuowali inni współplemieńcy.
Przy czym cały czas musieli selekcjonować rośliny pod
kątem ściśle określonych cech. Musieli mieć również
dokładną wizję tego co chcą osiągnąć.

Robiło tak całe następne pokolenie, potem następne,
potem następne, potem następne, następne, następne,
następne, następne, następne, następne, następne,
następne, następne, następne, następne, następne,
następne, następne, następne, następne, następne,
następne, następne, następne, następne, następne,
następne, następne, następne, następne...

Minęło dopiero 30 pokoleń. Trawa na poletku nadal nie
nadawała się do jedzenia. Co najwyżej była trochę
większa i miała nieco inny kolor. Była jednak taką samą
trawą jaka rosła dookoła.

Tę pracę musiało kontynuować kilkaset kolejnych
pokoleń
aby zobaczyć pierwsze zachęcające rezultaty.

Niestety ale jest to zupełnie nierealne. Bajeczka w
którą nie uwierzą nawet dzieci.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 07 2006 16:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Wyznanie nie jest tu akurat czymś decydujacym, chyba, ze łączysz ją z wiarą i uczynkami.
Wiara bez uczynków jest martwa.

Jednak nikt nie odpowiedział mi: Co to jest prawda? Czy człowiek może ją poznać do końca sam?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 07 2006 16:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Bardzo prosze o wasze zdanie i odpowiedź na pytanie: Co to jest prawda? Jak do niej dojść?

A może by tak osobny temat załozyć
Wiem natomiast jedno - nie można wierzyć w ,,prawdy objawione''. Bo one na ogół nie mają nic wspólnego z tym, co jest faktycznie. Prawda jest w stanie się dosotsować sama do siebie - jeżeli wiesz o czy mówie. Prawda objawiona - jaką Ty lansujesz - nigdy tego nie zrobi. Prawda objawiona stwierdza, że tak jest i już, bez dociekań. Bez zastanowienia sie, że może jednak jest inaczej.


Nie można powiedzieć, że teorie nie maj± celu.

Dokładnie to samo napisałem

Należy odróżnić też teorię od prawa. Mówi się o teorii ewolucji, a nie o prawie.

To nie do końca jest tak. Wprawdzie już o tym pisałem, ale jeszcze raz.
Ewolucja jest faktem - nie teorią, ani prawem. Tylko faktem. Jest procesem zachodzącym w przyrodzie, w wyniku którego organizmy się róznicują. Obecnie żaden z nukowców nie próbuje tego podważać. Tak samo, jak nikt nie podważa faktu istnienia atomów.
Problematyczne jest natomiast to, w jaki sposób ta ewolucja się dokonuje. I tu dopiero można mówić o teoriach, gdyż nie są dokładnie znane mechanizmy ewolucji.
Reasumując: ewolucja - fakt, sposób w jaki zachodzi - teorie.
Mam nadzieje, że to wystarczy

Kreacjonizm też jest teori±.

Z tym akurat to się nie zgodze. Już pisałem dlaczego.

Pytania o sens życia i egzystencję ¶wiata zawsze będ± stawiane.

Pytanie "dlaczego" wyja¶nia nasz± rzeczywisto¶ć.

Ależ oczywiście, że będą. Tyle tylko, że zasłanianie się nimi przy okazji dyskusji o ewolucji nie jest właściwe. Pewnie się powtarzam, ale pisałem już co sądze o traktowaniu ewolucji jako czegoś co wie ,,dlaczego''. Ewolucja nie wie - ona po prostu zachodzi. A że zachodzi dobrze to już zupełnie inna sprawa.

My¶le , że nie można wszystkiego stawiać na ewolucję.

Pewnie i nie można - ale nie można równeiż na tej podstawie krytykować całego procesu. Nie tędy droga.

Ze sposobu argumentacji i terminologii widzę, ze Pan Miłuj±cy, jest z dużym podobieństwem ¦wiadkiem Jehowy....

Doszedłem do podobnego wniosku, ale nie chciałem o tym mówić żeby przypadkiem ktoś się nie uwzioł, że przez to kogoś dyskryminuje

Według obecnej teorii ewolucji człowiek wyhodował nowe
gatunki ro¶lin na drodze selekcji.

I że niby to co pod spodem napisałeś ma być niezbitym dowodem, że tak nie jest? Wolne żarty.
O ile się nie myle pisałeś coś o dowodach z genetyki i botaniki. No i gdzie one są

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 07 2006 16:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Przepraszam za dwa posty pod rząd, ale jak skończyłem pisać poprzedni to się dopiero zorientowałem że już jest coś nowego.

Quote by Miłujący prawdę: Wyznanie nie jest tu akurat czymś decydujacym, chyba, ze łączysz ją z wiarą i uczynkami.
Wiara bez uczynków jest martwa.

Jednak nikt nie odpowiedział mi: Co to jest prawda? Czy człowiek może ją poznać do końca sam?

Czy to znaczy, że miałem z Siloamem racje - jesteś Świadkiem Jehowy
Bo jeżeli tak to ma to z tematem bardzo dużo wspólnego. Bo tak się składa, że ,,odłam'' do którego należysz ma bardzo określone spojrzenie na nauke jako taką.
Wasz (Twój?) sposób myslenia wyklucza poznanie innne niż Biblia - i to Biblia rozumiana w sposób bardzo sie rózniący od innych wyznań.

Co do pytania czy człowiek może poznać prawde sam - a dlaczego nie? Człowiek poznaje prawde poprzez odkrywanie i opisywanie świata, zasad którymi się rządzi, sposobu w jaki działa. I to jak na razie idzie nam całkiem niezle. Choć zgodze się, że powoli.

A co do prawdy to zdecyduj się czy chodzi ci o prawde wynikającą z rzeczywistego poznawania, czy też o prawde objawioną (do której się jak widze przychylasz). Bo to są dwie zupełnie rózne rzeczy.

A tak wogóle to nie zmieniaj tematu. Brzmi on ,,Ewolucja'', a nie ,,Co to jest prawda''. I dobrze by było się tego trzymac.

A tak wogóle - Myszeczko - co z tobą? Miałeś coś napisać i nic? Czyżbyś zrezygnowała

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 07 2006 16:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jednak nikt nie odpowiedział mi: Co to jest prawda? Czy człowiek może ją poznać do końca sam?

Polecam książkę Jana Galarowicza "Na ścieżkach prawdy" około 600 stron . Jest to wstęp do filozofii - a filozofia jest początkiem drogi do prawdy.

A co to jest prawda? Jest to coś czego nigdy nie poznamy, do czego dążymy i zbliżamy się ciągle (np: nauka, filozofia), jest to droga bardzo trudna i wymagająca czujności rozumu, na drodze staje pełno ułud i fałszywych prawd (ideologie, relgie, doktryny itd.).
Celem człowieka jest dążenie i poznanie prawdy.
Jest wiele koncepcji prawdy - najstarsza, pierwotna koncepcja Arystotelesa - klasyczna koncepcja prawdy, która głosi, że prawdą jest to co jest zgodne z obiektywną rzeczywistością. Ale ta teoria jest początkiem w rozważaniach o prawdzie, należy także zapoznać się z europejską myślą epistemologiczną oraz ontologiczno-metafizyczną, czyli poznać "prawdy" o rzeczywistości i poznaniu oraz ich granicach. Ale to jest kropla w oceanie w filozofii - gorąco polecam lekturę i rozważania filozoficzne.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 07 2006 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Gwoli ścisłości teoria nie jest faktem, tylko teorią a teorie można falsyfikować. Prawa są faktem- obowiązują wszędzie. Mówi się ciągle "teoria ewolucji". To tak dla przypomnienia.

Dla chrześcijania Prawda to Jezus. Nie jest to prawda naukowa, ale Prawda mówiąca co w życiu jest najcenniejsze...

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 07 2006 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Ale to jest kropla w oceanie w filozofii - gorąco polecam lekturę i rozważania filozoficzne.

Które jednakże nie są rozważaniami ewolucjonistycznymi

Wolałbym wrócić do pierwotnego tematu. Albo sugerował załozyć nowy

Mówi się ciągle "teoria ewolucji".

Czyli wracamy do punktu wyjścia.

Żaden z naukowców zajmujących się teorią ewolucji (choć w zasadzie dotyczy to i ludzi co się na niej jako tako znaja - i nie traktuj tego jako argument ad hominem) nie wątpi w jej prawdziwosć, w to, że zachodzi.

A że używa się terminu ,,teoria'' - cóż, dzieje się tak w głównej mieże ze względów zwyczajowych. Mówi się tak bo się tak mówić przyjeło. Podobnie jak z tą nieszczęsną teorią grawitacji

Gwoli ścisłości teoria nie jest faktem, tylko teorią a teorie można falsyfikować.

Falsyfikuje się (albo i nie) teorie dotyczące samego przebiegu ewolucji, jej mechanizmów.
Nie falsyfikuje się ewolucji jako takiej - na nią jest zbyt wiele dowodów, żeby w to wątpić.

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 07 2006 17:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by siloam: Gwoli ścisłości teoria nie jest faktem, tylko teorią a teorie można falsyfikować. Prawa są faktem- obowiązują wszędzie. Mówi się ciągle "teoria ewolucji". To tak dla przypomnienia.


Tak więc Twoje ulubione "prawo" ciążenia jest opisywane przez teorię grawitacji. I jeśli jest ona błędna, to może się okazać, że to "prawo" nie obowiązuje wszędzie i zawsze, przez co zostanie sfalsyfikowane.
A zatem nie ma "prawa" ciążenia. W naukach przyrodniczych w ogóle nie ma "praw". Są tylko teorie - mocniej lub słabiej udokumentowane.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 07 2006 19:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

NOWE DODA WAM SKRZYDEŁ & banner na dziś &

Spotkałem kiedyś taki fragment u konkordystów:
Czas powstawania Opus ornatus mogą wyrażać miliardy lat ziemskich. Dzień szósty może być szacowany na około 230 mln lat. Wtedy miała miejsce druga wielka eksplozja życia na Ziemi. Dzień piąty [yom] mógł trwać około 270 mln lat. Pół miliarda lat temu miała miejsce pierwsza wielka eksplozja życia na Ziemi. Przez 500 milionów lat dwa razy obiegło Słońce całą Drogę Mleczną. Logicznym wydaje się związać te dwa obiegi odpowiednio z dniem piątym (270 mln lat) oraz szóstym (230 mln lat). Te dwa dni mogą tworzyć eon fanerozoiczny, stosunkowo dobrze zbadany przez paleontologów. Poprzednie eony archaiczny i proterozoiczny trwają miliardy lat, zaś powstanie życia na Ziemi szacowane jest na około 3-4 miliardy lat. Podczas czwartego dnia rodzi się cały wszechświat, a z nim współzależnie Słońce, system słoneczny oraz cała Droga Mleczna. Jeśli w dniu czwartym powstało życie na Ziemi, to w dniu piątym mogły być stworzone zwierzęta wodne i latające. W opisie tego dnia brak jest zwierząt lądowych. Wszak one mogły powstać w dniu piątym, lecz nie otrzymując błogosławieństwa Boga Elohim, nie zostają wymienione. Takie przypuszczenie jest uzasadnione dla ukazania trzech pokoleń na Ziemi, gdyż wtedy odsłania się spójny wątek powstania trzech pokoleń człowieka [ha’adam] na Ziemi.
Tworzą je pokolenia powietrza, lądu i morza. Pokolenie lądu mogło być złe od początku. Mogło cechować je okrucieństwo niewytłumaczalne w kategoriach natury.
Mogło się ono przenosić w swym dalszym rozwoju, aby zaistnieć jako zło w pokoleniach lądu [dinozaury, etc].

Co wy na to?


===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 07 2006 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Brrrrrrrr Nie cierpię gnozy! Wypaczone połączenie, religii, nauki i magii. Mieszanka, która musi kiedyś wybuchnąć. To nie skrzydła, ale raczej kopniak w tyłek.


TOTALNA BZDURA

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 07 2006 19:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

W naukach przyrodniczych nie ma praw. HAHAHA. Uczyłeś się biologii???

Jest też takie powiedzenie: Wyjątek potwierdza regułę

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 07 2006 20:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by siloam: Brrrrrrrr Nie cierpię gnozy! Wypaczone połączenie, religii, nauki i magii. Mieszanka, która musi kiedyś wybuchnąć. To nie skrzydła, ale raczej kopniak w tyłek.

TOTALNA BZDURA

Teraz z drugiej beczki:
Według nowszej interpretacji, zaprezentowanej przez Geralda Schroedera w książce God and The Big Bang, można traktować dosłownie biblijne pojęcie dnia z Księgi Rodzaju, jeśli odwołamy się do teorii względności Einsteina, głoszącej, iż upływ czasu jest różnie doświadczany w odmiennych systemach. To, co wydaje się miliardami lat z jednego punktu widzenia, może być tylko dwudziestoma czterema godzinami z innego punktu. Okazuje się, że w ten sposób biblijne mierzenie czasu może być „skoordynowane” z naukami przyrodniczymi.

Siloam, Spróbuj zobaczyć to, co cytuję raz jeszcze, ale z centrum /Big Bang/ naszej galaktyki. Schreder ma sporo racji! Tam czas może stać w miejscu.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 luty 07 2006 20:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by ali_baba:
Według obecnej teorii ewolucji człowiek wyhodował nowe
gatunki ro¶lin na drodze selekcji.

I że niby to co pod spodem napisałeś ma być niezbitym dowodem, że tak nie jest? Wolne żarty.
O ile się nie myle pisałeś coś o dowodach z genetyki i botaniki. No i gdzie one są


To co napisałem jest jedną z białych plam teorii
ewolucjii. Bardzo poważną.

Podaj jej wyjaśnienie to podam ci więcej sprzeczności
i znaków zapytania na które jak dotychczas nie ma odpowiedzi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 07 2006 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by nowe:

Siloam, Spróbuj zobaczyć to, co cytuję raz jeszcze, ale z centrum /Big Bang/ naszej galaktyki. Schreder ma sporo racji! Tam czas może stać w miejscu.


Ale BZDURY, szczególnie to..."z centrum /Big Bang/ naszej galatyki" Elementarna znajomość astronomii: Big Bang to nie centrum galaktyki. Z punktu widzenia tej teorii i teorii względności trudno jest mówić o miejscu i o czasie...ALE JESTEM ZA ROZDZIAŁEM NAUKI I WIARY. MOGĄ ONE SIĘ W ŻYCIU UZUPEŁNIAĆ ALE NIGDY POŁĄCZYĆ LUB ZASTĄPIĆ. Nie mieszajmy nauki i wiary. Religia + nauka= gnoza a gnoza to najgorsze co tylko może być i tu pan Obcy się chyba ze mną zgodzi...
To czysta gnoza, na co wskazuje pojęcie eonów obce chrześcijaństwu, a charakterystyczne dla gnozy.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana