Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ewolucja
 |  Wersja do druku
Marek Marczak
 luty 16 2006 22:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Otwarcie mówię, ze na temat druidyzmu wiem niewiele...Ale chyba każda religia mówi, aby zła nie czynić. Człowiek nie czyni zła dla samego zła. Poza tym uważam, że kult przyrody nie ma racji bytu w chrzescijaństwie.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 16 2006 22:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Nie to nie jest mój argument, ale takie wnioski wypływają z badań Piageta: dzieci nie myślą abstrakcyjnie- ich myślenie jest konkretno- wyobrażeniowe. Potwierzdziły to badania innych naukowców.

Możesz mieć rację, co do dzieci - nie wykluczam tego. Abstrakcja wiąże się ściśle z wyobrażeniem. Abstrakcja to myśl oderwana od rzeczywistości, nie oparta na doświadczenia, nie dająca się urzeczywistnić, czyli w tym przypadku "Bóg", jeżeli dziecko chodzi na religie, modli się i sobie wyobraża "Boga" - tym samym myśli abstrakcyjnie.
I nie wstyd się przyznać tylko jestem z tego dumny

Ja też jestem dumny z wielu rzeczy, ale nie chodzi o dumę, tylko autorytarny sposób argumentacji z użyciem w tym przypadku studiowania pedagogiki.
Birch A,Psychologia rozwojowa w zarysie: od niemowlęctwa do dorosłości, Wa- wa 1995, PWN. Nie bedę przepisywał książki, bo to forum a nie scriptorium

Postaram się znaleść i przeczytać, natomiast odnośnie genezy relgii homo religiosus jest jedną z koncepcji. Inną jest np: koncepcja J. Lubbocka ewolucji religii - ateizm, fetyszyzm, totemizm, szamanizm, idolatria i obecnie twoje stadium - wiara w stwórcę
Hahaha... A jak myślisz, dlaczego w książkach dla dzieci jest tyle obrazków, a dorosłemu wystarczy tekst?

Żeby rozbudzić w dziecku wyobraźnię, przecież dziecko dopiero się uczy, nie rodzi się z wiedzą i zdolnościami, które nabywa w procesie edukacji osoba dorastająca.
Dla dziecka liczy się konkret.

Dla dorosłego też
Jesli wierzy w Boga to nie w abstrakt, ale w konkret.

Bo rodzice mu wpoili, że to konkret, ale tak nie jest o czym już pisał Ali baba. Nie wiem jeszcze kiedy dla Ciebie kończy się okres dziecięcy.
Jesli nie będziecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego...

Czyli trzeba jak dziecko wierzyć w konkret? Tym samym "Bóg" to nie abstrakcja? Niestety nie idę w to.
Od kiedy uważasz, ze badania są ocenzurowane... A te badania były ewidentnie nieadekwatne.

Użyłem frazeologii Freuda - cenzurą nazywa on pewne działanie świadomości. Badania te przyczyniły się do poznania człowieka, odkryły trochę prawdy, część ludzkiego fenomenu, nie były pozbawione wad, ale nie były też kompletną bzdurą. Freud badając dzieci odkrył, że u dorosłych występują podobne zaburzenia lecz bardziej rozwinięte i przemyślanie zakamuflowane. Psychoanaliza polegała na wyleczeniu chorego po przez uświadomienie, skąd pochodzi taki a nie inny stan psychiczny (popędy pierwotne, gatunkowe) - i uwież mi, że była skuteczna, lecz później uległa wypaczeniu, o czym namiętnie pisze jeden z jego uczniów Erich Fromm.
Chory to nie zdrowy.

Chory jest większym neurotykiem niż jego lekarz
Proste... Pózniejsze eksperymenty psychologiczne potwierdziły tezy Piageta.

Za czasów Freuda wszystkie eksperymenty psychologiczne potwierdzały tezy Freuda
Proszę przeczytaj trochę literatury post freudowskiej. Na nim postęp nauki się nie skończył....

Ale też go zupełnie nie zbagatelizował. Dzięki psychoanalizie zmieniło się spojżenie na problem właśnie dziecka. Zauważono, że dzieci także mają swoją godność, emocje, miłości, poglądy, światopogląd!! Psychoanaliza jest jedną z dziedzin psychologii, przeżywa obecnie kryzys, bez poznania jej twórcy - trudno cokolwiek zrozumieć. Należy dodać, że psychoanaliza nie jest do końca nauką.
Nie, ale dla Ciebie to zrobię... Widzisz a ja słyszałem ...

Jeżeli nie znasz symboliki, to jakbyś miał zrozumieć konkretne symbole, którymi posługiwał się Freud?
Odpowiedz mi: kiedy Twoim zdaniem pojawili się pierwsi ludzie i co wskazuje na ich pojawienie się?

A Ty znasz dokładną odpowiedź?
Ja narazie opieram się na antropologii i wolę być sceptycznie nastawiony niż łudzić się.
Co odróżniło człowieka od małpy?

To co obecnie, przyprowadź małpę i porównaj W nauce jest to kilka procent DNA.
Dalszy ciąg Twojego wywodu to wkładanie swoich słów i absurdalnych wywodów w moje usta!

Praktyka równie mężnie stosowana przez Ciebie w poprzednich postach (Neandentalczyk itp).
Ciemną stronę? Raczej prawdziwą, co potwierdza literatura naukowa.Przedstaw fakty. Jak chcesz podam Ci bibliografię do tego przedmiotu...

Proszę o przedstawienie literatury i faktów odnośnie szpitalnictwa. Bo co z tego, że przy klasztorach budowano szpitale? Wynikało to z rozwoju nauki, dziejów a nie relgii. Faktem są np: starożytny Egipt, kraje azjatyckie i inne ludy, których leczono przy pomocy naturalnej medycyny "niekonwencjonalnej".
Tak leczyli "lekarze" w starozytnej Grecji kapłani Asklepiosa.

To jeden przykład. A np: rannych żołnierzy, wojowników w innych częściach świata dobijano czy co? Próbowano ich leczyć w różny sposób, podobnie jak w Europie jeszcze przed pojawieniem się Chrześcijaństwa (np: Starożytny Rzym)
Przepraszam, ale naprawde razi mnie Twój infantylny sposób argumentacji.

Jesli nie będziecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego...
Wiem, ze starożytność to nie tylko to, ale te kultury, najbardziej wpłyneły na obecną kulturę Europejską.

Akurat Sparta - ogromnie! Rzym - to wpłynęło na kulturę europejską, filozofia grecka, rzymska (prawo), owszem, ludy "barbarzyńskie".
Nie nie zapomniałem. Ale poczytaj jak jego postulaty mogły zosyać realizowane w starożytności...

Ale to nie znaczy, że nie istniały! I o to chodzi .
Całe pojęcie miłosierdzia i szacunku do każdej osoby ludzkiej jest dziełem chrześcijaństwa.

Ty jak Myszeczka 101 razy i słowa stają się prawdą?
Nie miałem zamiaru obrzydzić Twoich argumentów. Jak poczytasz to zrozumiesz, ze są absurdalne siłą rzeczy.

To ty poczytaj a zrozumiesz.
Teizm i ateizm są ograniczone tak samo w tym sensie nie wiemy czy Bóg jest czy Go nie ma.

Bynajmniej, natomiast teizm przeważnie idzie dalej - utorzsamiając "Boga" z czymś, opisując go, przypisując mu cechy (np: miłosierny itd). W tym przypadku ateizm jest wyższy, gdyż jest to tylko pogląd i nic więcej.
No... moim zdaniem jest, ale Ty nie musisz się z tym zgadzać. Moim zdaniem świat nie jest dziełem przypadku. Fides et ratio...

A moją odpowiedzią jest - nie wiem! Natomiast nie uznaję wymyślonych przez człowieka "Bogów".
Naprawdę? Dziwne, że hinduizm jeszcze istnieje i chrześcijaństwo go nie wytępiło...

Bo ekspansja chrześcijan nie była skierowana w głąb Azji. Natomiast spójż na Ameryki lub Afrykę i obenie ekspansję Islamu na świecie. Cały czas trwają konflikty relgijne - np: w Indiach Chrześcijanie są nawracani siłą na hinduizm (aktualne wydarzenia).
Nie mam tego problemu.To była troszke ironia Wiem (tak myślę) o co Ci chodziło. Możesz jednak przedstawić szerzej ów proces falsyfikacji. Na jakiej podstawie ona się dokonywała?

W uproszczeniu - na podobnej zasadzie co falsyfikacja teorii naukowych, po prostu zaczęto stawiać nowe lepsze hipotezy . Bo chyba nie wierzysz w Zeusa, tylko w "Boga" nie?
Przepraszam, ale powiedż, gdzie się pomyliłem i napisałem nieprawdę...

Napisałeś oczywiście prawdę, natomiast rytuały nie wynikały z chęci zabicia sobie ludzi tak po prostu, lecz wynikały m. in. z wierzeń relgijnych - i tutaj masz przykład niższego poziomu ewolucji relgii (Słońce). Konkwistadorzy nie rozumieli naturalnych mieszkańców Ameryki, stąd te spustoszenia i pacyfikacje oraz awersja a gdy zobaczyli dotatkowo takie praktyki religijne w połączeniu z ich fanatyzmem (konkwistadorów), stało się co się stało - zupełne zniszczenie. Podobnie działo się podczas wędrówek ludów.
Bez komentarza...

Niestety korzenie cywilizacji zachodniej to nie tylko Chrześcjaństwo ale także "barbarzyństwo", czyli potoczne nazewnictwo plemion poza granicami Rzymu, a wcześniej poza granicami Grecji
Wiesz, że małe dzieci cechuje myślenie 'magiczne'? Dziecko inaczej rozumie pojęcie Boga niż człowiek dorosły.

Nie tylko "Boga"! Ale nie przekreśla to jego zdolności do wyobrażenia sobie abstrakcji, czyli owego "Boga".
To chciałem powiedzieć. Boga się nie wie. W Niego się wierzy

No właśnie, "Bóg" jest abstrakcją, gdyż nie ma odpowiednika w doświadczeniu i rzeczywistości, nie ma desygnatu.
Tak proces zmian zachodzi, nie nazwałby tego ewolucją ale progresem. Choć ten termin myśle, że tu też pasuje. Niewypowiedziane staje się wypowiedziane. Dzieki nauce.

Progres, ewolucja itp. To tylko nazewnictwo, natomiast sens jest jeden.
Chrześcijaństwo wywodzi sięz Judaizmu. Jest wypełnieniem obietnic ST, a falsyfikacją judaizmu. "Nie przyszedłem znieść prawo, ale wypełnić"

Falsyfikacją Judaizmu? Ciekawe, czyli w procesie ewolucji, widzimy jak kolejna wiara falsyfikuje poprzednią, kolejna teoria falsyfikuje poprzednią. Ciekawe kiedy Chrześcijaństwo zostanie sfalsyfikowane, przez naukę
Inne religie, które wymieniłeś zostały odrzucone przez chrześcijaństwo

Niebo, piekło, aniołowie, demony, Mesjasz, który umiera i zmartwychwstaje, walka dobra ze złem, diabeł, dusza, zbawienie, zmartwychwstanie, sąd ostateczny itd. to wszystko nadal zostało a było znane jeszcze przed powstaniem Chrześcijaństwa.
a połączenie ich z chrześcijaństwem dało gnoztycyzm, który był zwalczany przez pierwszych chrześcijan, jako 'rak' w łonie Kościoła

Gnostycyzm - religijno-filozoficzny kierunek powstały w II III w. na wschodzie cesarstwa rzymskiego, łączący elementy chrześcijaństwa, filozofii hellenistycznej i religii wschodnich, nie ma nic wspólnego z tym co piszesz, więc zalecam także czytanie i dokształcenie, którego braki mi zarzucasz.
Proszę...skąd wzieły się kasy i jakie jest ich uzasadnienie? Oto wszyscy ludzie nie są równi...i niektórym to pasuje

Nie znasz genezy hinduizmu, nie znasz genezy systemu kastowego. Niestety żeby Ci to wytłumaczyć musiałbym przepisywać książkę, a tego podobnie jak Ty nie chce robić.
Abstrachując od systemu kastowego, ludzie nie są sobie równi.
Widzę, ze nie powinienem pisać,że studiuję, bo Ciebie to uraziło. Nie uzyłem tego jako argumentu w dyskusji sensus stricto, ale na poparcie tego, że te poglądy, które prezentuje nie są tylko moimi. I jestem świadomy swojej niewiedzy. Traktujesz studia jako coś bez wartości, a tak nie jest. Znajdż w encyklopedi znaczenia słowa studium, studiować...Bezpodstawnie uogólniasz. Czy nie jest to pośrednio argument ad personam

Mnie to wogóle nie uraziło, gdyż sam studiuję ale nigdy nie używam tego do wywyższania się lub jako argumentu w dysksji i uważam takie praktyki za żenujące. Natomiast rozśmieszyła mnie twoja argumentacja oparta na osłanianiu się zalążkiem wiedzy jaką posiadłeś studiując pedagogikę, dodanie sobie autorytetu itd. A reszta to były moje przemyślenia i wnioski odnośnie popularyzacji i komercjalizacji szkolnictwa wyższego.
Traktujesz studia jako coś bez wartości, a tak nie jest.

Oczywiście że studia mają wartość - niestety coraz mniejszą
Znajdż w encyklopedi znaczenia słowa studium, studiować...

Znalazłem i co z tego?
Bezpodstawnie uogólniasz.

Większość z nas to robi, żeby ubarwnić i udramatyzować przekaz, żeby poruszyć odbiorcę.
Czy nie jest to pośrednio argument ad personam

To zależy od Ciebie

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 luty 16 2006 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

"(Cytat za: Siloam) Poza tym uważam, że kult przyrody nie ma racji bytu w chrzescijaństwie."

No oczywiście masz racje, ale był powód dla którego chrystianizacja Irlandii przeszła w sposób zupełnie inny niż w wielu innych krajach, w Irlandii odbyło się to niezykle pokojowo jak na tamten okres historyczny. Ja tylko twierdze że były pewne elementy wspólne w filozofii Druidów i Chrześcijaństwie które ułatwiły proces chrystianizacji.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 17 2006 00:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Gocek:
Możesz mieć rację, co do dzieci - nie wykluczam tego. Abstrakcja wiąże się ściśle z wyobrażeniem. Abstrakcja to myśl oderwana od rzeczywistości, nie oparta na doświadczenia, nie dająca się urzeczywistnić, czyli w tym przypadku "Bóg", jeżeli dziecko chodzi na religie, modli się i sobie wyobraża "Boga" - tym samym myśli abstrakcyjnie.


Nie myśli abstrakcyjnie. Powiedz mi jaki desygnat ma słowo miłość, albo prawda, albo szczęście. Nie wiesz co to abstrakt a używasz pojęcia.

Quote by Gocek:
Ja też jestem dumny z wielu rzeczy, ale nie chodzi o dumę, tylko autorytarny sposób argumentacji z użyciem w tym przypadku studiowania pedagogiki.


Napisałem, że o to mi nie chodziło! To Ty tak uważasz!

Quote by Gocek:
Postaram się znaleść i przeczytać, natomiast odnośnie genezy relgii homo religiosus jest jedną z koncepcji. Inną jest np: koncepcja J. Lubbocka ewolucji religii - ateizm, fetyszyzm, totemizm, szamanizm, idolatria i obecnie twoje stadium - wiara w stwórcę


Przepraszam, ale wg tej koncepcji, którą przedstawiasz ateizm wypada jako najbardziej prymitywny...

Quote by Gocek:
Żeby rozbudzić w dziecku wyobraźnię, przecież dziecko dopiero się uczy, nie rodzi się z wiedzą i zdolnościami, które nabywa w procesie edukacji osoba dorastająca.


Nie. Dosrosły też się uczy, a nie potrzebuje obrazków w książkach. Piszesz nieprawde. Jest to własnie spowodowane inteligencją konkretno- wyobrażeniową.
Mówisz chyba o bardzo potocznym rozumieniu słowa konkret, a nie stosowanym w psychologii rozwojowej.

Quote by Gocek:
Bo rodzice mu wpoili, że to konkret, ale tak nie jest o czym już pisał Ali baba. Nie wiem jeszcze kiedy dla Ciebie kończy się okres dziecięcy.


Nie, bo rodzice mu wpoili, ale własnie dlatego, że nie myśli abstrakcyjnie. Wtedy, kiedy zaczyna się adolescencja, haha Zob. publikacje psych. rozw.

Quote by Gocek:
Czyli trzeba jak dziecko wierzyć w konkret? Tym samym "Bóg" to nie abstrakcja? Niestety nie idę w to.


Twoja sprawa.

Quote by Gocek:
Użyłem frazeologii Freuda - cenzurą nazywa on pewne działanie świadomości. Badania te przyczyniły się do poznania człowieka, odkryły trochę prawdy, część ludzkiego fenomenu, nie były pozbawione wad, ale nie były też kompletną bzdurą. Freud badając dzieci odkrył, że u dorosłych występują podobne zaburzenia lecz bardziej rozwinięte i przemyślanie zakamuflowane. Psychoanaliza polegała na wyleczeniu chorego po przez uświadomienie, skąd pochodzi taki a nie inny stan psychiczny (popędy pierwotne, gatunkowe) - i uwież mi, że była skuteczna, lecz później uległa wypaczeniu, o czym namiętnie pisze jeden z jego uczniów Erich Fromm.
Chory to nie zdrowy.
Chory jest większym neurotykiem niż jego lekarz
Za czasów Freuda wszystkie eksperymenty psychologiczne potwierdzały tezy Freuda


Totalny subiektywizm i relatywizm. Dla Ciebie prawda jest względna. Na to ja nie idę.
Quote by Gocek:
Ale też go zupełnie nie zbagatelizował. Dzięki psychoanalizie zmieniło się spojżenie na problem właśnie dziecka. Zauważono, że dzieci także mają swoją godność, emocje, miłości, poglądy, światopogląd!! Psychoanaliza jest jedną z dziedzin psychologii, przeżywa obecnie kryzys, bez poznania jej twórcy - trudno cokolwiek zrozumieć. Należy dodać, że psychoanaliza nie jest do końca nauką.


To co piszesz to prawda, ale Freud wysunął naprawdę wiele absurdalnych wniosków. Nie znaczy to, że nie powiedział słowa prawdy, ale nie oznacza też ze był nieomylny i ze popełnił jednak wiele błędów, co pózniej zostało wykazane.

Quote by Gocek:
Jeżeli nie znasz symboliki, to jakbyś miał zrozumieć konkretne symbole, którymi posługiwał się Freud?

Poczytam odpisze.

Quote by Gocek:
A Ty znasz dokładną odpowiedź?
Ja narazie opieram się na antropologii i wolę być sceptycznie nastawiony niż łudzić się.

Antropologia? A co rozumiesz przez słowo człowiek?

Quote by Gocek:
To co obecnie, przyprowadź małpę i porównaj W nauce jest to kilka procent DNA.


Nie w nauce a w genetyce. Nauka to nie tylko genetyka. Mylisz pojęcia.

Quote by Gocek:
Praktyka równie mężnie stosowana przez Ciebie w poprzednich postach (Neandentalczyk itp).


Tak? Sam napisałeś, że wg pewnej koncepcji religia powstała z ateizmu i rozwijała sie w miarę rozwiju ludzkości...

Quote by Gocek:
Proszę o przedstawienie literatury i faktów odnośnie szpitalnictwa. Bo co z tego, że przy klasztorach budowano szpitale? Wynikało to z rozwoju nauki, dziejów a nie relgii. Faktem są np: starożytny Egipt, kraje azjatyckie i inne ludy, których leczono przy pomocy naturalnej medycyny "niekonwencjonalnej".


Longosz S. Ksenodochium, hospicjum wczesnochrzescijańskie, Vox Patrum 16 (1996) i duuuzo...

Quote by Gocek:
To jeden przykład. A np: rannych żołnierzy, wojowników w innych częściach świata dobijano czy co? Próbowano ich leczyć w różny sposób, podobnie jak w Europie jeszcze przed pojawieniem się Chrześcijaństwa (np: Starożytny Rzym)


Nie chodzi tu o to,że nie szukano lekarstw i nie próbowano leczyć. Szpital to nie tylko to. Chodzi własnie o podejście do człowieka i o opiekę instytucjonalną dla wszystkich.
Quote by Gocek:
Jesli nie będziecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego...


Chodzi tu o zawierzenie Bogu jak dziecko i uśwadomienie, że Bóg powinien być dla nas kimś kto istnieje realnie a nie zdziecinnienie, które zwalnia nas od myślenia i szukania prawdy. Co to jest prawda?

Quote by Gocek:
Ale to nie znaczy, że nie istniały! I o to chodzi .


Poszukaj fragmentu, gdzie zaleca on leczenie każdego, nawet obcego niewolnika. Jak znajdziesz- napisz.

Quote by Gocek:
Ty jak Myszeczka 101 razy i słowa stają się prawdą?


Powiało nazizmem... No to się ciesz, bo wyprawdałeś się już dawno

Quote by Gocek:
Bynajmniej, natomiast teizm przeważnie idzie dalej - utorzsamiając "Boga" z czymś, opisując go, przypisując mu cechy (np: miłosierny itd). W tym przypadku ateizm jest wyższy, gdyż jest to tylko pogląd i nic więcej.


Teizm wyciąga wnioski, ateizm nie ma z czego ich wyciągać, jest nihilistyczny co nie oznacza wyższy.

Quote by Gocek:
A moją odpowiedzią jest - nie wiem! Natomiast nie uznaję wymyślonych przez człowieka "Bogów".


Skąd wiesz, że wymyślonych? Zakładasz a priori

Quote by Gocek:
Bo ekspansja chrześcijan nie była skierowana w głąb Azji. Natomiast spójż na Ameryki lub Afrykę i obenie ekspansję Islamu na świecie. Cały czas trwają konflikty relgijne - np: w Indiach Chrześcijanie są nawracani siłą na hinduizm (aktualne wydarzenia).


Dziwne rzeczy mówisz, które sprawiają,że Twoja teoria nie trzyma się kupy. Hinduizm- religia starsza niz chrzescijaństwo falsyfikuje je? Chrzescijaństwo, które jest młodsze a przecież wie o istnieniu Azji nie falsyfikuje hinduizmu... Zdecyduj się i wytłumacz mi to. A moze to wielka tajemnica ateizmu?

Quote by Gocek:
W uproszczeniu - na podobnej zasadzie co falsyfikacja teorii naukowych, po prostu zaczęto stawiać nowe lepsze hipotezy . Bo chyba nie wierzysz w Zeusa, tylko w "Boga" nie?


Religia nie jest nauką. Odwołuję sie do ogólnej metodologii nauk.

Quote by Gocek:
Napisałeś oczywiście prawdę, natomiast rytuały nie wynikały z chęci zabicia sobie ludzi tak po prostu, lecz wynikały m. in. z wierzeń relgijnych - i tutaj masz przykład niższego poziomu ewolucji relgii (Słońce). Konkwistadorzy nie rozumieli naturalnych mieszkańców Ameryki, stąd te spustoszenia i pacyfikacje oraz awersja a gdy zobaczyli dotatkowo takie praktyki religijne w połączeniu z ich fanatyzmem (konkwistadorów), stało się co się stało - zupełne zniszczenie. Podobnie działo się podczas wędrówek ludów.


Nic nie jest tak po prostu, ale jest Niezłe uproszczenie

Quote by Gocek:
Niestety korzenie cywilizacji zachodniej to nie tylko Chrześcjaństwo ale także "barbarzyństwo", czyli potoczne nazewnictwo plemion poza granicami Rzymu, a wcześniej poza granicami Grecji


Barbarzyńscy nie znali przed zetknięciem się z kulturą grecko- rzymską ani chrześcijaństwa, ani nauki.

Quote by Gocek:
Nie tylko "Boga"! Ale nie przekreśla to jego zdolności do wyobrażenia sobie abstrakcji, czyli owego "Boga".


Widzę,że dla Ciebie abstrakcja to coś co nie istnieje Nic bardziej błednego. Zapoznaj się z terminem abstrahowanie

Quote by Gocek:
No właśnie, "Bóg" jest abstrakcją, gdyż nie ma odpowiednika w doświadczeniu i rzeczywistości, nie ma desygnatu.


Szczęście też nie ma i prawda też i miłość też, ale jakoś nikt nie wątpi w ich istnienie. Nie rozumiesz sensu abstrakcji.

Quote by Gocek:
Falsyfikacją Judaizmu? Ciekawe, czyli w procesie ewolucji, widzimy jak kolejna wiara falsyfikuje poprzednią, kolejna teoria falsyfikuje poprzednią. Ciekawe kiedy Chrześcijaństwo zostanie sfalsyfikowane, przez naukę


Miało być 'a nie falsyfikacją' zjadłem 'nie' (było niesmaczne ) I nie zostanie Zapoznaj się z metodologią nauk

Quote by Gocek:
Niebo, piekło, aniołowie, demony, Mesjasz, który umiera i zmartwychwstaje, walka dobra ze złem, diabeł, dusza, zbawienie, zmartwychwstanie, sąd ostateczny itd. to wszystko nadal zostało a było znane jeszcze przed powstaniem Chrześcijaństwa.


Zapoznaj się też z herezją manicheizmu to zrozumiesz, ze nie do końca jest tak jak Ci się wydaje. Np. zoroastryzm głosił dualizm, który chrzscijanstwo zwalczało i zwalcza
Quote by Gocek:
Gnostycyzm - religijno-filozoficzny kierunek powstały w II III w. na wschodzie cesarstwa rzymskiego, łączący elementy chrześcijaństwa, filozofii hellenistycznej i religii wschodnich, nie ma nic wspólnego z tym co piszesz, więc zalecam także czytanie i dokształcenie, którego braki mi zarzucasz.

Ma i to dużo. Reszta vice versa. Poczytaj troszkę więcej. (mam wrażenie, że zmachałeś def. z jakies encyklopedii na poczekaniu....), manicheizm jest uwazany za jedną z postaci gnozy wczesnochrzescijańskiej i czerpał dużo z religii wschodu

Quote by Gocek:
Nie znasz genezy hinduizmu, nie znasz genezy systemu kastowego. Niestety żeby Ci to wytłumaczyć musiałbym przepisywać książkę, a tego podobnie jak Ty nie chce robić.


To tak jak ty nie znasz genezy chrzścijaństwa

Quote by Gocek:
Abstrachując od systemu kastowego, ludzie nie są sobie równi.


W swoim człowieczeństwie rozumianym jako godności osoby ludzkiej są równi. Nie głoś tylko nazizmu, bo admin czuwa

Quote by Gocek:
Mnie to wogóle nie uraziło, gdyż sam studiuję ale nigdy nie używam tego do wywyższania się lub jako argumentu w dysksji i uważam takie praktyki za żenujące. Natomiast rozśmieszyła mnie twoja argumentacja oparta na osłanianiu się zalążkiem wiedzy jaką posiadłeś studiując pedagogikę, dodanie sobie autorytetu itd. A reszta to były moje przemyślenia i wnioski odnośnie popularyzacji i komercjalizacji szkolnictwa wyższego.


To zalążek wiedzy jednak nie jest to wiedza moja, ale profesorów, którzy ją wykładają i tych osób,które ją odkryły... Wiesz... Myślałem, że wyraźnie napisałem, ze to, ze studiuje nie jest argumentem w dyskusji. To wzystko ty tak odbierasz. To miało znaczyć, że przedstawiam wiedzę, którą mi przekazano i tyle. To twoje zachowanie jest żenujące, bo wydajesz się tego nie zauważać. (specjalnie jak się domyślam, klasycznie, ad personam, wielkie dzieki )
Quote by Gocek:Oczywiście że studia mają wartość - niestety coraz mniejszą


A ja myślę odwrotnie. Ze coraz większą
Quote by Gocek:Znalazłem i co z tego?

Wyciągnij wnioski.

Quote by Gocek:
To zależy od Ciebie

Wymijająca odp

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 17 2006 18:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

A główny temat w lesie

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 17 2006 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Odpowiedź znajduje się poniżej

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 17 2006 18:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

To już chyba drugi przypadek na tym wątku ,,pustych'' postów. Może by się ktoś tym zajał

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 17 2006 18:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Czas trochę rozjaśnić o co chodzi temu Piagetowi:

Nie myśli abstrakcyjnie. Powiedz mi jaki desygnat ma słowo miłość, albo prawda, albo szczęście. Nie wiesz co to abstrakt a używasz pojęcia.

ROZWÓJ MYŚLENIA W KONCEPCJI J. PIAGETA
Jean Piaget traktował ludzki mózg jako mechanizm biologiczny, selekcjonujący i organizujący informacje płynące z otoczenia. Psycholog szwajcarski wyodrębnił 4 stadia rozwoju poznawczego, polegające na przechodzeniu od myślenia sensoryczno-motorycznego do myślenia formalnego:
I. Stadium sensoryczno-motoryczne (od urodzenia do dwu lat):
W ciągu pierwszego roku życia sekwencje sensomotoryczne są koordynowane (np.
ssanie z chwytaniem, patrzenie z manipulowaniem). Jednak dziecko nie ma
jeszcze zdolności do symbolicznego reprezentowania przedmiotów w umyśle.
Powstaje schemat obiektu, co umożliwia rozumienie stałości przedmiotu
(object permanence): Stałość przedmiotu (tj. przekonanie, że przedmioty istnieją niezależnie od działań i świadomości dziecka) jest dobrze ukształtowana ok. drugiego roku życia. Gdy matka wychodziła z pokoju jednymi drzwiami, a wracała drugimi, dzieci wyrażały zdziwienie.
II. Stadium przedoperacyjne (2-7 lat): Dziecko nie potrafi jeszcze dokonywać operacji logicznych.
Egocentryzm to koncentracja na widzeniu świata tylko z własnej perspektywy. Piaget pokazywał dzieciom trójwymiarowy nieruchomy model trzech gór, prosząc
o opisanie, co zobaczy miś umieszczony po przeciwnej stronie; dzieci poniżej siedmiu lat nie potrafiły poprawnie opisać tego widoku (Piaget 1967).
Dzieci są niezdolne do rozróżniania świata fizycznego i psychicznego.
Myślenie animistyczne polega na przyznawaniu nieożywionym przedmiotom
właściwości psychicznych (np. chmury zakrywają słońce celowo, bo powinny iść
spać) (Piaget 1969).
Centracja to koncentracja na pojedynczym czynniku percepcyjnym. Klasyczne
doświadczenie Piageta pokazuje, że dziecko nie rozumie, iż ilość lemoniady nie zmienia się, jeśli przelewać ją z niskiej i szerokiej szklanki do wysokiej i wąskiej szklanki. Pięciolatki wiedzą, że lemoniada w wysokiej
szklance jest tą samą lemoniadą (tożsamość jakościowa), lecz twierdzą, że jej przybyło. Sześciolatki są niepewne co do natury zmienionej ilości, jednak także mówią, że wysoka szklanka zawiera więcej lemoniady.
Siedmiolatki wiedzą, że w obu szklankach jest tyle samo lemoniady. Młodsze dzieci koncentrują się na jednym, dwóch starsze na dwóch wymiarach szklanki
(wysokość i szerokość).
III. Stadium operacji konkretnych (7-11 lat):
Dziecko potrafi dokonywać operacji umysłowych, ale nie umie jeszcze
rozumować abstrakcyjnie. Np. widząc, że Paweł jest wyższy od Piotra, a Piotr jest wyższy od Janka, dziecko potrafi wywnioskować, że Paweł jest najwyższy
spośród chłopców. Jeśli ta informacja zostaje przekazana werbalnie, to dziecko nie umie wyciągnąć poprawnego wniosku.
Początkowo reprezentacje przedmiotów dotyczą teraźniejszości, a z czasem
– przeszłości i przyszłości.
Ograniczenie myślenia do symboli konkretnych widzimy np. w grze w 20 pytań.
Dzieci 7- i 8-letnie zadają pytania konkretne, np.: "Czy to jest ptak?", a
nie abstrakcyjne, np.: "Czy to lata?"
Myślenie dziecka ma charakter obrazowy i cechuje się nieodwracalnością.
Przełomem jest odwracalność operacji.
Decentracja to uwzględnienie wszystkich cech obiektu.
W doświadczeniu z lemoniadą siedmiolatek demonstruje pojęcie stałości objętości. W tym stadium dzieci rozwijają też pojęcie stałości powierzchni,
liczby i kształtu.
IV. Stadium operacji formalnych (od 11-12 lat):
Myślenie staje się abstrakcyjne i dojrzałe. Młodzież zaczyna stawiać pytania o prawdę i sprawiedliwość. Młodzi nakładają posiadane struktury wiedzy na zadanie, zaczynając od szerokich kategorii, a następnie formułując i sprawdzając hipotezy w świetle posiadanej wiedzy o kategoriach i relacjach. Operacje formalne są operacjami zdaniowymi, zatem do ich tworzenia konieczne
jest użycie języka.
Napisałem, że o to mi nie chodziło! To Ty tak uważasz!

Wybacz, ale jak czytam Twoją wypowiedź to właśnie o to Ci chodziło, umiejętnie się teraz wykręcasz.
Przepraszam, ale wg tej koncepcji, którą przedstawiasz ateizm wypada jako najbardziej prymitywny...

Ateizm wypada jako pierwotny, tzn. jest przeciwstawny tezie homo religious - czyli człowiek od zawsze relgijny i o to chodzi w dyskusji. Jak już wspomniałem nie może być ewolucji ateizmu, natomiast faktem jest ewolucja wierzeń religijnych, a o to się rozchodzi w tej polemice. A czy jest prymitywny, czy nie - to Twoja subiektywna ocena, nie wnosząca nic ad rem i nie pomoże Ci nawet pedagogika oraz myślenie większości
Nie. Dosrosły też się uczy, a nie potrzebuje obrazków w książkach. Piszesz nieprawde. Jest to własnie spowodowane inteligencją konkretno- wyobrażeniową.

Bo dorosły jest bardziej rozwinięty. Spójż na Piageta, w jego koncepcji dzieci myślą abstrakcyjnie w pewnej fazie rozwoju psychicznego (11-12 lat). Przecież logiczne jest, że małe dzieci, nie są ludźmi dorosłymi
Mówisz chyba o bardzo potocznym rozumieniu słowa konkret, a nie stosowanym w psychologii rozwojowej.

Ja wątpię co do Twojego rozumieniu konkretu.
Nie, bo rodzice mu wpoili, ale własnie dlatego, że nie myśli abstrakcyjnie.

Od 11 lat (w teorii) przynajmniej zaczyna. Nauka zaczyna się od 7 lat, czyli niedługo po tym na lekcjach relgii dziecko jest przez większość okresu edukacji zdolne myśleć abstrakcyjnie, co wykazał Piaget.
Wtedy, kiedy zaczyna się adolescencja, haha

Sztuka perswazji nie polega na używaniu niezrozumiałych przez adwersarza słów, lecz na mówieniu zrozumiale i przekonująco. Jeżeli wiek młodzieńczy zaczyna się od 11 lat, w takim razie używając takich ram rozwoju, dopiero Młodzież zaczyna myśleć abstrakcyjnie. Dla mnie 11-14 lat to jeszcze dzieci
Totalny subiektywizm i relatywizm. Dla Ciebie prawda jest względna. Na to ja nie idę.

Nic nie jest czarne ani białe, jakby niektórzy chcieli. A co do prawdy to uważam ją za jedną z najwyższych wartości, stąd mój krytycyzm m. in. do "Boga" w którego wierzysz.
To co piszesz to prawda, ale Freud wysunął naprawdę wiele absurdalnych wniosków.

W późniejszej fazie życia owszem, jednak podstawy psychoanalizy, są uznane i aktualne, a na podstawach się opieramy w tej dyskusji.
Nie znaczy to, że nie powiedział słowa prawdy, ale nie oznacza też ze był nieomylny i ze popełnił jednak wiele błędów, co pózniej zostało wykazane.

I na tym właśnie polega postęp nauki - to jest godne pochwały. Piageta też w przyszłości zapewne ktoś sfalsyfikuje i przerobi, a podobny ignorant do Ciebie go przekreśli na starcie, bo na studiach usłyszy Tylko o jego następcach.
Antropologia? A co rozumiesz przez słowo człowiek?

A co ty rozumiesz przez słowo człowiek? Co rozumiesz przez słowo zwierzę? Czym dla Ciebie jest byt? Co rozumiesz przez słowo "Bóg", miłość, prawda itd.? Zadając to pytanie zapewne nie znasz odpowiedzi, podobnie jak ja Natomiast wiem czym jest antropologia i na czym polegają jej badania.
Nie w nauce a w genetyce. Nauka to nie tylko genetyka. Mylisz pojęcia.

Owszem genetyka nie jest jedyną dziedziną nauki, podobnie jak Piaget jedynym naukowcem, a pedagogika działem nauki Wiesz o co mi chodziło, a szukasz dziury w całym i zabawy w erystykę dialektyczną.
Tak? Sam napisałeś, że wg pewnej koncepcji religia powstała z ateizmu i rozwijała sie w miarę rozwiju ludzkości...

Ale nie był to ateizm jaki znamy obecnie. Wg. Ciebie zwierzęta wierzą w "Boga"? Ateizm jest zaprzeczeniem teizmu! Jak Neandentalczyk mógł zaprzeczać czemuś czego nie w żaden sposób nie znał? Potocznie ten okres nazywa się ateizmem, utożsamianym często z nie wyznawaniem żadnego sacrum. Stricte naukowo okres ten pewnie ma swoją specyficzną nazwę.
Longosz S. Ksenodochium, hospicjum wczesnochrzescijańskie, Vox Patrum 16 (1996) i duuuzo...

Czas coś wyjaśnić. Prawda jest taka, że przed Chrześcijaństwem nie istniały hospicja (także chodzi o nazwę) w formie jaka zachowała się na przestrzeni dziejów w Cywilizacji zachodniej. Ale to nie jest żaden dowód na to, że w innych rejonach świata, w innych cywiolizacjach nie było specjalistów i instytucji przeznaczonych do leczenia ludzi. I o to mi chodzi.
Nie chodzi tu o to,że nie szukano lekarstw i nie próbowano leczyć. Szpital to nie tylko to. Chodzi własnie o podejście do człowieka i o opiekę instytucjonalną dla wszystkich.

To trzeba było sprecyzować, a nie uogulniać, co mi często zarzucasz! Podejście do człowieka, opieka socjalna przynajmniej jako idee rozwinęły się i zawdzięczają wiele Chrześcijaństwu. Potem postęp ludzkości i nauki zrobił swoje.
Chodzi tu o zawierzenie Bogu jak dziecko i uśwadomienie, że Bóg powinien być dla nas kimś kto istnieje realnie a nie zdziecinnienie, które zwalnia nas od myślenia i szukania prawdy.

A ja uważam, że wszystkich twórców-założycieli religii (no tych może nie do końca - bo oni naprawdę wierzyli ) , zwłaszcza wszelkich później "duchownych" i wszelkich warstw kapłańskich, interesowała bardziej druga część wypowiedzi czyli zdziecinnienie, które zwalnia od myślenia i szukania prawdy.
Co to jest prawda?

Coś czego do końca nie znamy - przynajmniej w znaczeniu filozoficznym. Gdy ją poznamy absolutnie, nastąpi chyba kres ludności. Gdyż jednym z fundamentalnych aspektów isnienia człowieka jest odkrywanie prawdy.
Poszukaj fragmentu, gdzie zaleca on leczenie każdego, nawet obcego niewolnika. Jak znajdziesz- napisz.

Nie to jest problemem szpitalnictwia. A co innego zalecenia a czym innym praktyka - co widać choćby w obecnych czasach.
Powiało nazizmem... No to się ciesz, bo wyprawdałeś się już dawno

Bo stosujesz techniki nazistycznej propagandy, dlatego nim powiało. I zalecam trochę samokrytyki i obiektywizmu.
Teizm wyciąga wnioski, ateizm nie ma z czego ich wyciągać, jest nihilistyczny co nie oznacza wyższy.

Teizm jest arracjonalny - tzn, wyciąga logiczne wnioski z absurdalnych przesłanek. Proces dedukcji jest tu wypaczony przez błędną tezę. Samo istnienie "Boga" jak i nieistnienie jest na równi. Tworzenie "Boga" dla siebie i pod siebie już nie - i jest wypaczeniem podstawowej ideii.
Skąd wiesz, że wymyślonych? Zakładasz a priori

Podobnie jak Ty zakładasz a priori, że nie zostali wymyśleni . Jednak wystarczy prześledzić historię wierzeń religijnych, żeby trochę obiektywnie spojżeć na to, czym jest religia i do czego(komu) służy. Jak już wspomniałem wierzenia dostosowują się do środowiska, do nauki, do poziomu rozwoju ludzkości, co się rzuca w oczy. Ateizm to stanowisko, a nie prawda absolutna - pamiętaj o tym.
Dziwne rzeczy mówisz, które sprawiają,że Twoja teoria nie trzyma się kupy.

A Twoje są kolosem na glinianych nogach
Hinduizm- religia starsza niz chrzescijaństwo falsyfikuje je?

Walczy z nim w taki czy inny sposób! Wszystkie relgie zwalczają się wzajemnie, w bardziej lub mniej wymyślny sposób.
Chrzescijaństwo, które jest młodsze a przecież wie o istnieniu Azji nie falsyfikuje hinduizmu...

Podobnie jak nie falsyfikuje istnienia Zeusa, Ahuramazdy i innych "Bogów" (jest to niemożliwe) religie się zwalczają, natomiast falsyfikuje nauka.
Zdecyduj się i wytłumacz mi to. A moze to wielka tajemnica ateizmu?

Co rozumiesz pod pojęciem ateizmu?
Religia nie jest nauką. Odwołuję sie do ogólnej metodologii nauk.

Wiesz co to analogia? Podobnie to nie znaczy tak samo! Nowa hipoteza "Boga" barziej aktualna i odpowiadająca wymogom nauki i rzeczywistości "falsyfikowała" (w tym znaczeniu zastępowała) poprzednie wierzenia, które były archaiczne. Spójż na metody nawracania pogan! Jeżeli łagodne metody nie skutkowały - to siła decydowała o wierze, a potem to już szło dalej.
Nic nie jest tak po prostu, ale jest Niezłe uproszczenie

Dla Ciebie Cywilizacja Azteków była beee i kropka. Jeżeli myślisz takimi kategoriami, to może wydawać Ci się moja argumentacja uproszczeniem - natomiast w rzeczywistości jest na odwrót - ty upraszczasz.
Barbarzyńscy nie znali przed zetknięciem się z kulturą grecko- rzymską ani chrześcijaństwa, ani nauki.

Jak to nie znali nauki? Polecam lekturę Robina Dubnara "Kłopoty z nauką", a zwłaszcza dział "Uniwersalność nauki" - może oświeci Ci to trochę Twoje schematyczne myślenie. A, że nie znano Chrześcijaństwa to logiczne, podobnie jak to, że nie znano hinduizmu, oraz to, że Chrześcijanie nie znali wierzeń "barbarzyńców".
Widzę,że dla Ciebie abstrakcja to coś co nie istnieje Nic bardziej błednego. Zapoznaj się z terminem abstrahowanie

Nie mówimy o abstrachowaniu tylko o abstrakcji! Pogląd lub twierdzenie oderwane od rzeczywistości, nie odpowiadające rzeczywistemu stanowi rzeczy, wyprowadzone z pewnych z góry przyjętych założeń
Szczęście też nie ma i prawda też i miłość też, ale jakoś nikt nie wątpi w ich istnienie. Nie rozumiesz sensu abstrakcji.

Jak to nikt nie wątpi? Widocznie znani przez Ciebie myśliciele nie wątpią Poczytaj trochę filozofii. Samych interpretacji prawdy jest przynajmniej kilkadziesiąt, podobnie jak setki interpretacji "Boga" . Nie jest to żaden argument, przemawiający za istnieniem "Boga" jako konkret, a nie abstrakcja, zresztą słusznie sam uznałeś, że nią jest
Miało być 'a nie falsyfikacją' zjadłem 'nie' (było niesmaczne ) I nie zostanie Zapoznaj się z metodologią nauk

Ty zapoznaj się z "Myśleniem istotnym", metodologię natomiast znam.
Zapoznaj się też z herezją manicheizmu to zrozumiesz, ze nie do końca jest tak jak Ci się wydaje. Np. zoroastryzm głosił dualizm, który chrzscijanstwo zwalczało i zwalcza

Sam się zapoznaj, bo masz jakieś wypaczone pojęcie i mieszasz fakty, na podparcie swoich tez. Dualizm, który polega m. innymi na istnieniu dobra i zła (w Zoroastryzmie Ahuramazda i Aryman), podobnie jak w Chrześcijaństwie "Bóg" i szatan! Rozumiem, że kościół zwalcza Szatana, ale nie znaczy to, że Chrześcijaństwo zwalcza dualizm (w sensie jaki mu nadajesz). Nadal jest niebo i piekło, są aniołowie i demony. Twoje argumenty nie wnoszą nic do tematu, są nawet potwierdzeniem, że Chrześcijaństwo powstało z synkretyzmu różnych wierzeń religijnych, a w procesie "progresu" i adaptacji zwalcza wszelkie niepotrzebne już mu "wypaczenia"
Ma i to dużo. Reszta vice versa. Poczytaj troszkę więcej. (mam wrażenie, że zmachałeś def. z jakies encyklopedii na poczekaniu....), manicheizm jest uwazany za jedną z postaci gnozy wczesnochrzescijańskiej i czerpał dużo z religii wschodu

Nie zapominaj, że Św. Augustyn był przez długi czas manicheistą - i dużo z niego przejął (kolejny dowód) . W swojej odpowiedzi, nie wykazałeś, żeby Chrześcijaństwo nie czerpało z wierzeń staroirańskich - co jest prawdą (że czerpało). Natomiast wyjeżdżasz z gostycyzmem, który powstał już po założeniu Chrześcijaństwa. I nie ma to nic wspólnego z procesem kształtowania się tej relgii, gdyż nastąpiło to już po jego powstaniu.
To tak jak ty nie znasz genezy chrzścijaństwa

Zdziwiłbyś się Jestem Chrześcijaninem, byłem Katolikiem przez większośc mojego życia, pobierałem nauki od specjalistów (kapłanów) w swojej dziedzinie i uczęszczałem w modlitwach. Żyłem jak Ty obecnie, dlatego znam genezę Chrześcijaństwa religijną oraz genezę Chrześcijaństwa w nauce
W swoim człowieczeństwie rozumianym jako godności osoby ludzkiej są równi. Nie głoś tylko nazizmu, bo admin czuwa

No to znowu rażący błąd uogulnienia, który tak namiętnie u mnie wychwytywałeś! Równość ludzka, a równość godności ludzkiej to zupełnie różne pojęcia! A faktem jest, że ludzie nie są sobie równi, widać to choćby po osiągnięciach w nauce . I nie wyjeżdżaj tu z nazizmem - ty komunisto
To zalążek wiedzy jednak nie jest to wiedza moja, ale profesorów, którzy ją wykładają i tych osób,które ją odkryły... Wiesz...

Nie ośmieszaj profesorów a zarazem swojej uczelni! Człowieku ponoś odpowiedzialność za własne słowa, bo jak przyjdzie co do czego, to powiesz, że to oni tak mówili! Użyj swojego rozumu!
Myślałem, że wyraźnie napisałem, ze to, ze studiuje nie jest argumentem w dyskusji.

Było wykorzystane w postaci argumentu, a teraz relatywizujesz i się bronisz.
To wzystko ty tak odbierasz

Bo do mnie tak mówisz
To miało znaczyć, że przedstawiam wiedzę, którą mi przekazano i tyle.

W końcu zacznij sam myśleć
To twoje zachowanie jest żenujące, bo wydajesz się tego nie zauważać. (specjalnie jak się domyślam, klasycznie, ad personam, wielkie dzieki )

Żenujące jest Twoja ucieczka od odpowiedzialności za słowa
A ja myślę odwrotnie. Ze coraz większą

Widać to choćby w zachłyśnięciu się nauką jakiej doznałeś i w swoistym wywyższaniu się
Wyciągnij wnioski.

Odmienne od Twoich.
Wymijająca odp

Ale prawdziwa

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 17 2006 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Gocek, siloam.
Czas przenieść dyskusję na inny wątek.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 18 2006 18:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Wynieśli się Siloam i Gocek to i dyskusji nie ma.

Myszeczko - gdzie jesteś

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zero
 luty 19 2006 00:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 8

Quote by Myszeczka:
Quote by siloam: Myszeczka Smile

Sam jestem sceptycznie nastawiony do teorii ewolucji, ale nie wiem co Twój poprzedni post ma nam o niej powiedzieć. Bo Ci wszyscy goście, których wymieniasz żyli chyba przed Darwinem, a więc jej nie głosili. Cios zadany w powietrze... Smile

Siloam chodzi o historię jak to się zaczęło.


Owszem nie głosili jej ale przyznasz,że ich poglądy dały podstawę do dalszych poszukiwań w określonym kierunku.Każdy z wymienionych przeze mnie ludzi "coś dokładał",zmieniał lub "poszerzał"poglądy poprzednika.
Poza tym zanim w końcu SPOKOJNIE bez wykrzykiwania o nieuctwie i fanatyżmie pod moim adresem zaczniemy rozmawiać i WYMIENIAĆ poglądy dobrze jest wiedzieć na czym się stoi.
Pozdrawiam

Staram sie włączać w takie dyskusje, bo one do niczego nie prowadzą. Zarówno wiara w Boga jak i w ewolucja na zawsze pozostaną tylko kwestią wiary. Chociazby nawet ktoś twierdził, że jest to naukowe w co wierzy. To i tak jego badania odbywają się za pomocą wadliwych narzędzi jakimi są zmysły. I nic tu nie pomoga niesamowite urządzenia i instrumenty, bo i je się odczytuje za pomoca wadliwych zmysłwo. Nikt nigdy nie widział kawalka materii i nikt ze znanych mi osobiście za pomoca wzroku, smaku, węchum dotyku, słuch "nie ujrzał Boga".

A wracając do twoich znakomitości, to poblem z nimi i innymi sławami i badaczami nawet wspólczesnymi,. że ich prace wcale nie dowodzą istnienia ewolucji. Równie dobrze mogą w zdecydowanej większości dowodzic tak samo ewolucji jak i kreacjonizmu.

Teoria ewolucji ma luki i podobnie jak inne dziedziny nauki w 6% tzw. naukowcy fałszują celowo wyniki, by otrzymać włąsciwy wynik. Problem z ewolucja, że nikt nie ma odwagi powiedziec prawdy i coraz więcej prac opiera się na zfałszowanych wynikach poprzedników. łatwiej krytykować badania w zakresie fizyki i chemi, bo tam sa "konkrety". A ewolucja to tylko kwestia wiary, piękna języka, umiejętnoci argumentacji itd.

Dlatego też, aby byc dobrym w ewolucji trzeba znać swietnie angielskim, bo to język sakralny ewolucjonistów.

===

Jestem zero.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 19 2006 03:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

To co pisze o Piagecie nie jest kompletną jego teorią. (Wygląda jak zmachane z jakiegoś skryptu )
Jak rozumiesz naukę? Polecam lekturę podręcznika do metodologii nauk. Umiejętność wytopu stali nie jest jeszcze nauką. Po prostu zalezy jak rozumiemy naukę, a rozumiemy ją róznie....
Reszta to Twoje własne odczucia i nmasz do niech niezbywalne prawo. Koncze wypowiedzi na tym wątku

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 19 2006 10:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

To co pisze o Piagecie nie jest kompletną jego teorią. (Wygląda jak zmachane z jakiegoś skryptu )

Chyba książek nie będziemy przepisywać co? Jest to ROZWÓJ MYŚLENIA W KONCEPCJI J. PIAGETA, bo nie rozmawiamy o całej jego nauce tylko o myśleniu abstrakcyjnym dziecka, w jego przypadku młodzieży z czym się zgadzam. Z tym, że religii uczy się młodzież (bo niemowle albo dziecko 5 letnie nic nie kuma w kościele
), która już ma zdolność myśleć abstrakcyjnie, z tego wynika, że "Bóg" przedstawiany im jako konkret nie koniecznie dla nich konkretem jest.
Jak rozumiesz naukę? Polecam lekturę podręcznika do metodologii nauk.

Jeżeli tam nie miałem racji, to może tutaj się wykaże - żenada - co to ma wspólnego z tematem, o którym rozmawiamy? A poza tym metodologię znam, gdyż też chodzę do szkoły - polecam Andrzeja Chodubskiego.
Umiejętność wytopu stali nie jest jeszcze nauką. Po prostu zalezy jak rozumiemy naukę, a rozumiemy ją róznie....

Ale odkrycie stali - zawdzięczamy nauce, natomiast umiejętność wytopu jest wiedzą. Rozumiemy ją różnie ale są cechy istotne nauki.
Reszta to Twoje własne odczucia i nmasz do niech niezbywalne prawo. Koncze wypowiedzi na tym wątku

Dzięki za potwierdzenie moich praw Bo już niektórzy "prosili" mnie, żebym z niego nie korzystał. Jeżeli uważasz temat za skończony - to ja też kończę polemikę przynajmniej z siloamem.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 19 2006 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Gocek:
Dzięki za potwierdzenie moich praw Bo już niektórzy "prosili" mnie, żebym z niego nie korzystał. Jeżeli uważasz temat za skończony - to ja też kończę polemikę przynajmniej z siloamem.


Prawo do odczuć i poglądów to nie prawo do pisania "wywodów" niby obalający religię na forum religijnym, które zakłada min. ekumene. Ateizm nie jest religią. Więc piszesz zawsze nie na temat,jeśli o tematy poruszane na jej polu.. Zrozum to.
Finito

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 luty 19 2006 15:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Ależ się za mną stęskniliście .
Będę teraz rzadko zaglądac bo padła na mnie "plaga egipska"w postaci służbowych wyjazdów(takich na 7-10 dni).
Wracając do "czerepka" to nie jedną taką czaszkę znaleziono,prawda Ali Babo?Poza insynuacją do pojemności mojej czaszki nic nie napisałeś!Ja pytałam dlaczego nie ujawnia się faktu odkrycia tej czaszki w pokładach niższych niż te,w których znaleziono sławetną LUCY.I jak się do tego ustosunkowali ewolucjoniści.Czaszka mogła mieć mniejszą pojemność bo właścicel mógł być jeszcze "małolatem".
Archeopteryks wg mnie jak wszystko co lata powinien siadać nie tylko na ziemi.To chyba logiczne?
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rawicz
 luty 19 2006 17:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/02/06
Postów:: 18

Żadna dyskusja nie przyniesie rezultatów jeśli nie dojrzy związku z teorią poznania i nie oprze się o semantykę. W uzgodnieniu definicji (syntetycznych?) Szczęść Panie Boże !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 19 2006 20:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Prawo do odczuć i poglądów to nie prawo do pisania "wywodów" niby obalający religię na forum religijnym, które zakłada min. ekumene.

Gdzie ja obalam religię? Przedstawiam inny od relgijnego punkt widzenia na świat, żeby niektórzy zauważyli, że są też takie poglądy. Jak już wspomniałem wszystko zaczęło się od obrony teorii ewolucji...
Ateizm nie jest religią.

Myślę, że wyjaśniliśmy sobie wyżej czym jest ateizm
Więc piszesz zawsze nie na temat,jeśli o tematy poruszane na jej polu.. Zrozum to.

Teoria ewolucji nie jest teorią relgijną, tylko naukową i stając w jej obronie przed zakusami kreacjonistów piszę na temat. Nie wypowiadam się o spowiedziach o tematyce stricte religijnej itp. Wypowiadam się na tematy, które dotykają wszystkich ludzi, także ateistów i tam przedstawiam swój punkt widzenia oraz konfrontuje go z niektórymi rozmówcami.
Zrozum to w końcu.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 21 2006 19:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Wracając do "czerepka" to nie jedną taką czaszkę znaleziono,prawda Ali Babo?

A co - z jedną nie wyszło to może inna poratuje

Poza insynuacj± do pojemno¶ci mojej czaszki

O przepraszam - ja nic takiego nie napisałem Stwierdziłem tylko, że różniła się ona pojemnościa puszki mózgowej od człowieka współczesnego.

Czaszka mogła mieć mniejsz± pojemno¶ć bo wła¶cicel mógł być jeszcze "małolatem".

No pewnie Tak samo jak ,,małolatem'' był każdy odnaleziony okaz Archeopteryxa. A dinozaury to takie przerośnięte jaszczurki (słyszałem podobny pogląd)

Część dalsza jutro. Nawet w domu czas mnie goni

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 21 2006 20:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by MyszeczkaRazzoza insynuacją do pojemności mojej czaszki


Chciałem tylko pokazać, jak bardzo mijasz się z faktami.

1. Napisałaś, że ta czaszka była "wypisz wymaluj" ludzka
2. Skądinąd wiemy, że jej puszka mózgowa miała pojemność ok. 750 ccm

Z 1 i 2 wynika, że nie wiesz jaka jest wielkość mózgu człowieka. Pytając o rozmiar Twojej puszki mózgowej niczego nie insynuowałem, lecz sugerowałem Ci próbę odpowiedzenia sobie na to pytanie.

Quote by myszeczka:Czaszka mogła mieć mniejszą pojemność bo właścicel mógł być jeszcze "małolatem".


No cóż... Jest takie przysłowie o tonącym i o brzytwie...

1. Pojemność puszki mózgowej to tylko jedna z cech, które odróżniają tę czaszkę od ludzkiej
2. Czaszkę dziecka łatwo jest odróżnić od czaszki dorosłego - wcale nie po wielkości
3. Już roczne dziecko ma większy mózg niż dyskutowane znalezisko

Tak więc ta czaszka wcale nie jest taka ludzka jak sugerowałaś.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 21 2006 22:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Obcy:

Tak więc ta czaszka wcale nie jest taka ludzka jak sugerowałaś.


Trzymając się wątku

Zgodnie z teorią ewolucji pojemność czaszki zmieniała się...australopitek miał ledwie wielkszą od małpiej. I raczej to ma tu znaczenie, a nie wiek osobnika. Tak wiec godnie z teorią ewolucji czaszka mogła być ludzka, bo pojemność czaszki wzrastała w miarę rozwoju człowieka. Sprawdz to sobie Obcy, przeczedłem na wasze argumenty... No, ale chce waszego zbawienia

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 22 2006 17:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Siloam, skoro zwróciłeś się do mnie:

Twój post jest dla mnie zrozumiały tylko do słów "Tak więc".
Prawdopodobnie przedstawiłeś jakąś tezę w dalszej części, ale naprawdę nie wiem jaką, więc nie potrafię nawet ocenić, czy się z Tobą zgadzam czy nie.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ali_baba
 luty 22 2006 19:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 49

Ja pytałam dlaczego nie ujawnia się faktu odkrycia tej czaszki w pokładach niższych niż te,w których znaleziono sławetną LUCY.

Niezwykłość Lucy polega głównie na tym, że po raz pierwszy odkryto tak kompletny szkielet australopiteka - i to jednego z najstarszych gatunków, A. afarensis. Czaszka która Cie tak bulwersuje początkowo zostałą zaliczona do gatunku H. habilis, jednakże ze względu na pewne różnice stwierdzono, że nie może to być ten sam gatunek i wyodrębniono nowy - H. rudolfensis.
To jezeli chodzi o ustosunkowanie się ewolucjonistów.
A teraz datowanie. A. afarensis - do którego to gatuku jest zaliczana Lucy - datowane są na 4,2-3,0 mln lat , natomiast H. rudolfensis na 2,5-1,8 mln lat. Jeżeli jest to dla Ciebie mniej to ja już wszystko rozumiem

===

Największym wrogiem naszych czasów jest ciemnota i zacofanie. EDIT: literufki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
natalia :)
 kwiecień 05 2006 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/04/06
Postów:: 2

http://newworld.phorum.pl/index.php wpadnijcie czasem

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
natalia :)
 kwiecień 05 2006 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/04/06
Postów:: 2

here wejdźcie i wypowiedzcie się

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
axiries
 kwiecień 08 2006 18:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/06/06
Postów:: 29

Proponuje sprawdzic Teorie Panspermii , ostatnio zostala potwierdzona przez niemieckich naukowcow.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 lipiec 25 2006 09:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/05
Postów:: 145

Quote by Gocek: Wybacz Myszeczko, ale naprawdę udowodniłaś tym samym, że rozmowa z tobą nie ma najmniejszego sensu. Niby jesteś starszą osobą, a rozmawiasz jak dziecko. Nie wiem chyba taki "wytwór ludzki" jest brakującym ogniwem w teorii Darwina.




Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać

Gocek, proszę cię.... ja w pracy siedzę i ludzie patrzą się na mnie jak na wariata

===

Dobrze jest - krowa zdechła, ale mięso jest!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 sierpień 10 2006 13:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

To jest offtop...
Twój "dowód" niestety nie działa, bo w ten sam sposób można udowodnić, że Boga nie ma:
Bóg nie mógł powstać samoistnie (a kto stworzył Boga?)

Bóg jest bytem duchowym,a Duch jest wieczny i niestworzony z definicji.Bóg jest Bogiem właśnie dlatego,że jest Odwieczny,Niezmienny i Nieskończony.Istnieje odwiecznie,w wiecznym 'teraz' poza czasem,samoistnie i nie potrzebuje przyczyny.On nie zaczął kiedyś być.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 10 2006 17:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Bóg jest bytem duchowym,a Duch jest wieczny i niestworzony z definicji.

Tak samo jak Krasnoludki są małe z definicji
Bóg jest Bogiem właśnie dlatego,że jest Odwieczny,Niezmienny i Nieskończony.Istnieje odwiecznie,w wiecznym 'teraz' poza czasem,samoistnie i nie potrzebuje przyczyny.

Tak samo jak świat (bez boga) nie potrzebuje przyczyny . Bóg jest dodatkiem, który nie ma przyczyny, ale sam stanowi przyczynę.
On nie zaczął kiedyś być.

A niektórzy gadają, że on jest, a on nawet jeszcze nie zaczął

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dobry_dziekan
 październik 09 2006 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/08/06
Postów:: 48

Tak czytam to i czytam... i widzę że większość obrońców stworzenia świata przez Boga opiera się na tym, że TAK ZOSTAŁO ZAPISANE. Taak oczywiiściee. Co z tego, skoro fakty które już tu przytoczono temu przeczą, nie? Lepiej dalej siedzieć na dupie przed przedpotopową książką i zatykać uszy na odkrycia naukowców. Mówicie że Bóg też przemyślał ewolucję? Bzdura. Przeczycie sami sobie, przecież Bóg jest niby doskonały i nigdy się nie myli. Jak coś tworzy to wie co to będzie i by nie zmieniał tego co jakiś czas. Może niedługo powie że powinniśmy latać i nagle wszystkim wyrosną skrzydła, co? Tak niewiadomo skąd.

===

Zmartwychwstanie? Bóg? Nie wierzę w bajki ; -)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 październik 13 2006 11:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Kilka ostatnio ciekawych artow sie zebralo do tematu - tutaj... Polecam wypowiedzi pod na Onecie. Szczegolnie pytanie i odpowiedz:

> Co było przed "wielkim wybuchem"??? I co tam wybuchło? Według zwolenników teorii ewolucji i ateistów przyjmuje się na zasadzie wiary bez jakichkolwiek dowodów naukowych, że: 1. Materia wszechświata istniała od "zawsze" lub 2. Wszechświat powstał w wyniku "wielkiego wybuchu" (Big Bang)... Czym różni się w sensie filozoficznym wiara w Boga stworzyciela od wiary w nieskończoność materii lub powstanie jej w wyniku wielkiego wybuchu? - antymichnik


Radze sie jeszcze zapoznac z definicja wieloswiatu lub jak kto woli metawszechswiatu... a wracjac do twojego pytania skro porownojesz 'wiare' we Wszechswiat (ktory badz co badz jest materialny, [namacalny]), z wiara w Boga, to moze ow Bog jest wlasnie Wszechswiatem (czy raczej Metawszechswiatem - wiecznym, nieskonczonym i nieograniczonym, w sobie zawierajacym wszystko inne)? Tylko, ze wowczas to panteizm [...] a nie monoteizm chr-janski... No i wowczas nic nie wyklucza ewolucji (notabene, ktora w koncu zaakceptowal tez i Watykan - spory naukowcow nie dotycza tego CZY przebiegala ewolucja ale JAK)...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana