Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ewolucja
 |  Wersja do druku
piotr
 luty 16 2008 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/26/07
Postów:: 58

Quote by ryszrd:
Zeid rozmijasz się z prawdą.
1 Ewolucja kodu genetycznego komórki jest możliwa - co masz na myśli.
2 Zorganizowanie się pierwiastków chemicznych w molekuły - jest niemożliwe


Myślę, że nie trzeba być naukowcem ani informatykiem, czy specem od 'teorii informacji', aby zrozumieć proste zasad jakimi rządzi się przekazywanie informacji.
Polecam artykuł na ten temat
DNA, Projekt i pochodzenie życia
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1252

2. Bóg powidział, że wstrząśnie wszystkim czy się da wstrząsnąć, a ludzka nauka się do tego świetnie nadaje, czego sama historia nauki dowodzi; wstrząsy były liczne i całkiem solidne.

Zaczyna się całkiem "skromnie" od tego, ze ropa nafotwa wcale nie musi mieć,.. milionów lat i w ogóle nie musi pochodzić z resztek roślinnych i zwierzęcych.

Parę tygodni temu ukazał sie artykuł o odkryciach mówiących, że ropa być może jest w naturalny sposób stale produkowana we wnętrzu ziemi (w j.polskim u mnie na stronie):

http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1908

A dziś ukazało się, na jednym z księżyców Saturan,Tytanie, są 'kosmiczne' (tzn. większe niż wszyskie razem wzięte na Ziemi) złoża płynnych węglowodorów (niestety jeszcze po angielsku) można przeczytać:
New data: Maybe oil
isn't from dead dinos
Saturn moon has more hydrocarbons
than all of Earth's known reserves
(Nowe dane: Być może ropa nie pochodzi z martwych resztek. Księżyc Saturan posiada więcej węglowodorów niz wszystkie znane ziemskie zapasy)
na:
http://www.worldnetdaily.com/index.php?fa=PAGE.view&pageId=56480

--------------
"Wiara" w naukę też wymaga odrobiny pokory lub przynajmniej zagrzebania w historii nauki, to zwykle dobrze robi na ten wszystkie "udowodnione" tezy.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr
 luty 16 2008 12:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/26/07
Postów:: 58

Udało się szybko przetłumaczyć ten artykuł, zapraszam:
Być może ropa nie pochodzi z resztek
Corsi Jerome R.
http://tinyurl.com/yo2ae8

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 00:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

"Problem polega na tym, że "dowody" na teorię ewolucji mają charakter kopalny, geologiczny. W praktyce - nawet jeśli ten proces ma miejsce - jest ona niedostrzegalna." i tu się mylisz. Jak można oczekiwać dostrzeżenia ewolucji w ciągu pojedynczego życia? Jedna ontogeneza a ewolucja? Z tego co mówisz widać, że w ogole nie wiesz nic o ewolucji. Tak się składa, że da się zaobserwować bardzo szybką zmianę ewolucyjną, czyli zmianę frekwencji alleli (bo to jest ewolucja! a nie "człowiek z małpy")- jest nią transformacja czy transdukcja bakteryjna, dzięki którym bakterie przejmują nie tylko pojedyncze geny, ale całe wyspy genomowe, dające im możliwość zajęcia kompletnie nowych nisz ekologicznych. To się nazywa skok ewolucyjny! W mgnieniu oka. Przeraza mnie to, ze o ewolucji mówią głownie ludzie nie mający zielonego pojęcia o jej mechanizmach. Bo ja wiem mało, ale o wiele wiecej niz wiekszość z ludzi wypowiadających sie tutaj.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 09:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Konfolut!
Muszę Ci przyznać rację.
Uważam że większość tak zwanych kreacjonistów swoje teorie wygłasza tylko dlatego, że są niedouczeni.
Można oczywiście dyskutować o zasadach ewolucji, ale nie o samej ewolucji, gdyż ona istnieje bezsprzecznie i jest widoczna gołym okiem.
Nie ma niczego w Stworzeniu, co stałoby w miejscu, wszytko wciaż jest w ruchu i rozwija się, przekształca dostosowuje..
Na miejsce wymierających gatunków wchodzą nowe i gdyby nie nasza działalność, to życie na ziemi rozwijałoby się w kierunku jaki wyznacza natura.
Niestety nasze nierozsądne dysponowanie ziemią i jej bogactwami zaburzyło cała naturalną gospodarkę i zanieczyściło ziemię na tyle, że musi ona się otrząsnąć ze skutków tego naszego działania i dlatego mozemy się w tej chwili spodziewać od niej tylko tego cośmy jej sami uczynili. Nie będzie to jej zemsta lecz szukanie naturalnej, ustanowionej prawami natury harmonii.
Myślę, że jeżeli człowiek zacznie respektować Prawa Boskie Duchowe i Prawa Naturalne, to zacznie odkrywać rzeczy, o których mu się na razie nie śni, gdyż jak dotychczas nauka służy bardziej pysze , mamonie, i wygodzie elity świata.
Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia. Eureka!
To od ewolucji ludzkiego ducha który uduchowi ludzki mózg, zależy jak szybko ziemia zamieni się znowu w raj
I ta ewolucja ludzkiego ducha musi nastąpić, tak jak nastąpiła ewolucja fizyczna od najprostszych organizmów do wysoko kompleksowych.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 luty 21 2008 11:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Quote by matejanka: Halo Konfolut!
Muszę Ci przyznać rację.
Uważam że większość tak zwanych kreacjonistów swoje teorie wygłasza tylko dlatego, że są niedouczeni.
Można oczywiście dyskutować o zasadach ewolucji, ale nie o samej ewolucji, gdyż ona istnieje bezsprzecznie i jest widoczna gołym okiem.
Nie ma niczego w Stworzeniu, co stałoby w miejscu, wszytko wciaż jest w ruchu i rozwija się, przekształca dostosowuje..
Na miejsce wymierających gatunków wchodzą nowe i gdyby nie nasza działalność, to życie na ziemi rozwijałoby się w kierunku jaki wyznacza natura.
Niestety nasze nierozsądne dysponowanie ziemią i jej bogactwami zaburzyło cała naturalną gospodarkę i zanieczyściło ziemię na tyle, że musi ona się otrząsnąć ze skutków tego naszego działania i dlatego mozemy się w tej chwili spodziewać od niej tylko tego cośmy jej sami uczynili. Nie będzie to jej zemsta lecz szukanie naturalnej, ustanowionej prawami natury harmonii.
Myślę, że jeżeli człowiek zacznie respektować Prawa Boskie Duchowe i Prawa Naturalne, to zacznie odkrywać rzeczy, o których mu się na razie nie śni, gdyż jak dotychczas nauka służy bardziej pysze , mamonie, i wygodzie elity świata.
Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia. Eureka!
To od ewolucji ludzkiego ducha który uduchowi ludzki mózg, zależy jak szybko ziemia zamieni się znowu w raj
I ta ewolucja ludzkiego ducha musi nastąpić, tak jak nastąpiła ewolucja fizyczna od najprostszych organizmów do wysoko kompleksowych.
Pozdrawiam


Oczywiście, że ewolucja zachodzi ale należy sobie zadać pytanie po co? Tego na razie nikt nie wie. Jedni mówią, że bez powodu, drudzy że jakiś tam powód jest ale to naszej wiedzy nie powiększy. Piszesz, że nauka służy wygodnictwu elity tego świata... Faktem jest że każdy człowiek chce żyć godnie a nauka w tym pomaga,jednak trzeba uważać by nie wpaść w sidła hedonizmu bo na pewno nie w tą stronę idzie ewolucja.

Ewolucja ludzkiego ducha? jak coś niematerialnego może ewoluować? My raczej jako istoty materialne powinniśmy ewoluować w kierunku doskonałego dzieła Bożego.

Pozdrawiam. Z Bogiem.

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 21 2008 12:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

KONFOLUT

Przeraza mnie to, ze o ewolucji mówią głownie ludzie nie mający zielonego pojęcia o jej mechanizmach. Bo ja wiem mało, ale o wiele wiecej niz wiekszość z ludzi wypowiadających sie tutaj.

Masz rację. Dodam jeszcze, że większość ludzi tutaj obecnych w ogóle nie wie czym zajmuje się nauka, czy ona w ogóle jest i kiedy możemy mówić o nauce a kiedy nie.

Polecam prostą, ciekawą i pouczającą książkę Robina Dunbara "Kłopoty z nauką"
MATEJANKA
Uważam że większość tak zwanych kreacjonistów swoje teorie wygłasza tylko dlatego, że są niedouczeni.

Kreacjoniści czują się zagrożeni, gdyż syntetyczna teoria ewolucji (neoewolucjonizm) stanowi zagrożenie dla ich fantasmagorii o Bogu i stworzeniu.
Myślę, że jeżeli człowiek zacznie respektować Prawa Boskie Duchowe i Prawa Naturalne, to zacznie odkrywać rzeczy, o których mu się na razie nie śni, gdyż jak dotychczas nauka służy bardziej pysze , mamonie, i wygodzie elity świata.
Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia. Eureka!

Matejanka skąd Ty bierzesz takie stereotypy? Czy Ty w ogóle analizujesz to co mówisz? Byłaś kiedyś na wyższej uczelni, politechnice, uniwersytecie? Rozmawiałaś z naukowcami?
Czy tylko cały czas obracasz się w sferze magicznej, gdzie każdy gada co chce i rozumuje jak chce. Czyli koniec świata i inne trele morele...
To od ewolucji ludzkiego ducha który uduchowi ludzki mózg, zależy jak szybko ziemia zamieni się znowu w raj

Ziemia nigdy nie będzie rajem! Prędzej będziemy toczyli IV wojnę światową na dzidy i kamienie i stworzymy sobie nowych bogów.
I ta ewolucja ludzkiego ducha musi nastąpić, tak jak nastąpiła ewolucja fizyczna od najprostszych organizmów do wysoko kompleksowych.

Duch jest również jej wynikiem - patrz ewolucja mózgu.
TANCZACY KRUK
Oczywiście, że ewolucja zachodzi ale należy sobie zadać pytanie po co? Tego na razie nikt nie wie. Jedni mówią, że bez powodu, drudzy że jakiś tam powód jest ale to naszej wiedzy nie powiększy.

A po co miałby istnieć Bóg i jego stworzenie? Po co ludziom zbawienie i życie wieczne w Bogu? Nie wiemy?
Piszesz, że nauka służy wygodnictwu elity tego świata... Faktem jest że każdy człowiek chce żyć godnie a nauka w tym pomaga,jednak trzeba uważać by nie wpaść w sidła hedonizmu bo na pewno nie w tą stronę idzie ewolucja.

Człowiek ma immanentną cechę poznania rzeczywistości. W momencie powstania kultury i cywilizacji możliwe stało się, że część społeczeństwa uprawia naukę zawodowo.
Ewolucja ludzkiego ducha? jak coś niematerialnego może ewoluować? My raczej jako istoty materialne powinniśmy ewoluować w kierunku doskonałego dzieła Bożego.

Oczywiście są to kolejne puste frazesy Matejanki. Jak będzie trzeba to i duch będzie ewoluował, a co tam, byle było fajnie.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 13:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ewolucja ludzkiego ducha? jak coś niematerialnego może ewoluować? My raczej jako istoty materialne powinniśmy ewoluować w kierunku doskonałego dzieła Bożego.

Pozdrawiam. Z Bogiem.

Najwyraźniej może.
W moim przekonaniu mózg jest aparatem i odbiornikiem ducha.
Zachodzi sprzężenie zwrotne im bardziej rozwinięty duch tym potrzebuje bardziej rozwiniętego mózgu.
Jak wiesz nie wykorzystujemy wszystkich rezerw naszego mózgu tak więc duch ewoluując musi uczyć się wykorzystywać ludzki mózg w dośc dużym zakresie.
Czy nie widzisz sprzężenia zwrotnego komputera z programem?
Dusza z duchem to jest program, a mózg komputerem.(mózg w szerokim pojęciu nie tylko ludzki)
Dobry program potrzebuje dobrego komputera. .
Komputer starej generacji po prostu nie jest w stanie zrozumieć(odczytać) programu przeznaczonego dla komputera nowszej generacji
Czy ludzka dusza moze wcielić się w psa?
nie ma takiej możliwości, gdyż psi mózg nie odczyta zapisu ludzkiej duszy. Czy pies moze wcielić się w człowieka? Nie gdyż jego program jest dla mózgu niekompatybilny(mam nadzieję ze dobrze rozumiem to słowo)!
Nie jestem żadnym znawcą komputerów, ale z mojej obserwacji wynikają takie wnioski. Oczywiście to porównanie nie jest całkiem przystające, ale obrazuje rozwój ducha w połączeniu z rozwojem mózgu. Inaczej mówiąc ewolucję ducha przekładającą się na ewolucję ciała.
Jezus co prawda wpędził złe duchy w stado świń, ale jak wiemy nie umiały one sterować ciałem świń i wszystkie rzuciły się do morza
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Myślę, że jeżeli człowiek zacznie respektować Prawa Boskie Duchowe i Prawa Naturalne, to zacznie odkrywać rzeczy, o których mu się na razie nie śni, gdyż jak dotychczas nauka służy bardziej pysze , mamonie, i wygodzie elity świata.
Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia. Eureka!
Matejanka skąd Ty bierzesz takie stereotypy? Czy Ty w ogóle analizujesz to co mówisz? Byłaś kiedyś na wyższej uczelni, politechnice, uniwersytecie? Rozmawiałaś z naukowcami?
Czy tylko cały czas obracasz się w sferze magicznej, gdzie każdy gada co chce i rozumuje jak chce. Czyli koniec świata i inne trele morele...


Gocek!
Głupio mi o tym pisać(bo sama się podkładam, ale trudno)
Mój tato był dość znanym w kręgach medycznych naukowcem,
mój rodzony wuj był również bardzo znany też w tych kręgach,( obaj istnieli jako naukowcy na świecie) a ja kończyłam uczelnię medyczną)uff! Już się pochwaliłam a teraz możesz mi złośliwie napisać, że nic z tego nie wyniknęło dla mojego rozumu, proszę nie krępuj się i tak na codzień słyszę to od męża
Gocku! Ci wszyscy naprawdę mądrzy i zasłużeni dla nauki ludzie, oni wszyscy byli ludźmi więrzącymi.
( ja Ci wymieniłam tylko dwóch a znam ich wielu)
Mój tato nawet ortodoksyjnie, co pewnie ucieszy Medieval mana(z resztą gdyby żył pewnie by popierał jego stanowisko, chociaż kto wie..)
ALe gdy z nim rozmawiałam o genetyce, o sprawach związanych z zapłodnieniem itd to twierdził że nasze poznanie ma swoje granice postawione przez Stwórcę i on to na codzień widzi pracując przy "kuchni" medycyny.
Twierdził też, że istnieje coś takiego jak inspiracja i ze o dziwo odkrycia w jakiejś dziedzinie najczęściej są dokonywane skokowo i w jednym czasie. Opowiadał mi historię że jego laboratorium odkryło zupełnie nową metodę leczenia jednej z chorób i zanim zdążyli ją ogłosić amerykańscy uczeni wpadli na to samo i ich uprzedzili ją patentując. Nie byłoby to dziwne , gdyby takie prace polegały na powolnym dochodzeniu do prawdy , lecz tato mi tłumaczył, że na to trzeba było wpaść po prostu na zasadzie olśnienia . Tak więc to, co napisłałam o intuicji i olśnieniach nie jest stereotypem lecz czystą prawdą, której broniąc sama się wystawiłam na Twoje kpiny
To od ewolucji ludzkiego ducha który uduchowi ludzki mózg, zależy jak szybko ziemia zamieni się znowu w raj
Ziemia nigdy nie będzie rajem! Prędzej będziemy toczyli IV wojnę światową na dzidy i kamienie i stworzymy sobie nowych bogów.

To jest kwestia mojej wiary w Pisma Objawione, tak więc w pewnym stopniu nieprzekazywalna Prawda


I ta ewolucja ludzkiego ducha musi nastąpić, tak jak nastąpiła ewolucja fizyczna od najprostszych organizmów do wysoko kompleksowych.
Duch jest również jej wynikiem - patrz ewolucja mózgu.

Nie, to nie Duch jest wynikiem ewolucji mózgu, lecz mózg jest wynikiem potrzeby ducha na taki aprarat.
To nie bezrozumna materia ożywia ducha, tylko rozumny duch materię!
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 luty 21 2008 15:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

To nie bezrozumna materia ożywia ducha, tylko rozumny duch materię!

To zgadza się z tym co pisze w NT:

Rzym.13.14.Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości".

Jan.6.63. Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga ...

Bo tylko ten rozumny duch ludzki-wewnętrzny człowiek,wg I Piotra 3.4:

"ma jedynie wartośc przed Bogiem".


===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 luty 21 2008 15:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by konfolut: "Problem polega na tym, że "dowody" na teorię ewolucji mają charakter kopalny, geologiczny. W praktyce - nawet jeśli ten proces ma miejsce - jest ona niedostrzegalna." i tu się mylisz. Jak można oczekiwać dostrzeżenia ewolucji w ciągu pojedynczego życia? Jedna ontogeneza a ewolucja? Z tego co mówisz widać, że w ogole nie wiesz nic o ewolucji. Tak się składa, że da się zaobserwować bardzo szybką zmianę ewolucyjną, czyli zmianę frekwencji alleli (bo to jest ewolucja! a nie "człowiek z małpy")- jest nią transformacja czy transdukcja bakteryjna, dzięki którym bakterie przejmują nie tylko pojedyncze geny, ale całe wyspy genomowe, dające im możliwość zajęcia kompletnie nowych nisz ekologicznych. To się nazywa skok ewolucyjny! W mgnieniu oka. Przeraza mnie to, ze o ewolucji mówią głownie ludzie nie mający zielonego pojęcia o jej mechanizmach. Bo ja wiem mało, ale o wiele wiecej niz wiekszość z ludzi wypowiadających sie tutaj.


Ostatnio badacze trafili w Tybecie na fajną mutację u ludzi mieszkających w najwyższych wioskach. Okazało się że pojawiła się tam mutacja powodująca, że hemoglobina przenosi więcej cząsteczek tlenu niż u innych ludzi. Okazało się, że kolejne dzieci rodzące się z tą modyfikacją mają kilkukrotnie mniejszą umieralność, a dorośli dożywają starszego wieku (średnio). Już ponad 50% mieszkańców tych wiosek stanowią Ci "zmodyfikowani".

Ewolucja działa cały czas!!!

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 16:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Do Matejanki:
Nie mieszajmy pojęć. Ja mówię o stricte naukowej ewolucji, nie o ewolucji duchowej. Nie możesz też mówić, że życie na Ziemi, szeroko rozumiane przez ciebie życie, jest zakłócone przez nas, bo aby zakłócić rytm Ziemi potrzebowalibyśmy nieskoniecznie wielu lat, przynajmniej na takim etapie rozwoju, na którym obecnie się znajdujemy. Przywykliśmy do akcji ekologów i róznego typu "zielonych" manifestacji, przeciwko którym osobiście nic nie mam, bo tylko chroniąc w sposób racjonalny środowisko dajemy sobie i naszym potomkom największe szanse na przetrwanie i spłodzenie potomstwa, a więc tym samym zwiększamy swój wpółczynnik dostosowania. Jednak, w gruncie rzeczy, nasza działalność nie ma większego wpływu na ekosystemy. Zmiany zawsze istniały, gatunki pojawiały się i ginęły (wystarczy popatrzeć na populacje wróbla czy bociana). Pewne fluktuacje są zupełnie niezależne od nas. Zmiany klimatu są cykliczne- ocieplenia, ochłodzenia. Ziemia wcale nie jest zanieczyszczona. Najlepiej jest wsiąść w samolot i przelecieć się nad Europą- przeolbrzymie połacia terenów są w ogóle niezamieszkane. Nawet w samej Polsce, ile jest lasów, wiadomo, że ich kondycja jest różna, ale natura nie da tak po prostu wymrzeć wszystkiemu co się rusza czy też jest zakorzenione- właśnie dzięki ewolucji. Starajmy się także unikać mówienia o ewolucji czy naturze jako o istotach czujących i myślących. Ewolucja to zjawisko, mechanizm. Czym jest też taki podział na prawa natury i duchowe? Duchowość nie ma nic do ewolucji. Jeżeli także uważasz, że nauka służy pysze i wygodzie elit to nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, bo gdyby nie nauka umieralibyśmy mając 25 lat. Nie zdajesz sobie sprawy, że to, że nadal żyjesz zawdzięczasz szczepionkom, lekom, prześwietleniom itd. Chyba, że uważasz, że należysz do elity? W takim razie większość z nas do niej należy.
"Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia."- największe odkrycia były dziełem przypadku a nie żadnej inspiracji. Czy penicylina jest dla ciebie dobrym przykładem na wielkie odkrycie? Ktoś kiedyś zostawił hodowlę bakteryjną poza cieplarką i o niej zapomniał. Do laboratorium wszedł Fleming i zauważył (a mógł płytkę po prostu wyrzucić), że tam, gdzie narosła pleśń, nie rosły bakterie. Nie ma czegoś takiego jak "uduchowienie mózgu", bo nasza dusza jest tylko i wyłącznie wynikiem oddziaływań cząsteczek. Wystarczy, że uderzysz się mocniej w głowę i zacznie zanikać u ciebie kora mózgowa- będziesz zupełnie inną osobą a gdyby dusza była to nie miałoby to większego wpływu. Dlaczego chcesz zamieniać Ziemię w raj? Wsiądź w samolot poleć do kilku bajkowych krain i uwierzysz, że Ziemia już jest rajem. Sama myśl nie poruszy ewolucji, bo myśl jako impuls elektryczny nie wpływa na ekspresję genów a przynajmniej na razie tego nikt nie udowodnił. Również pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 18:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Konfolut!
Zaprezentowałeś całkowicie materialistyczny punkt widzenia z którym nie jestem w stanie się zgodzić, gdyż jest właśnie odwrotnie niż napisałeś.
Nic nie jest przypadkowe, prawa nie są tylko mechaniczne, ziemia nie jest niezanieczyszczona, naukowcy biją na alarm, że za sto lat wszystkie gatunki wyginą, dusza ożywia ciało a nie ciało tworzy duszę, jak mózg będący komputerem sie zepsuje to żadna dusza nie jest w stanie się poprzez taki aparat pozozumieć ze światem(czy oglądałeś film z Robertem de Niro "Przebudzenie")a całe stworzenie jest wyłącznie z powodu ducha i dla ducha!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 21:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Do koleżanki ponownie:
Ciekawe, że ja także jestem naukowcem i jakoś nie biję na alarm.
Z tego co czytam, widzę, że jesteś bardzo mocno przekonana o prawdziwości swoich tez a więc czy jesteś w stanie podać mi jakiś, nawet jeden, argument potwierdzający tezę, że nic nie jest przypadkowe?

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 21:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by konfolut: Do koleżanki ponownie:
Ciekawe, że ja także jestem naukowcem i jakoś nie biję na alarm.
Z tego co czytam, widzę, że jesteś bardzo mocno przekonana o prawdziwości swoich tez a więc czy jesteś w stanie podać mi jakiś, nawet jeden, argument potwierdzający tezę, że nic nie jest przypadkowe?

Zamiast odpowiedzi mały artykulik ilustrujący to co napisałam, a reszta jutro

Było sobie życie…
Pod koniec tego stulecia nastąpi całkowite zniszczenie życia na
Ziemi – twierdzi hiszpański biolog Fernando Jiménez López.
Świadczy o tym tempo wymierania gatunków, jakie obecnie obserwujemy.
Jest tylko cień nadziei, że uda się powstrzymać zagładę.

La Vanguardia: Czy obecnie Ziemi grozi wymarcie żyjących organizmów?

Fernando Jiménez López: Właśnie trwa proces wymierania. To szóste
masowe wymieranie życia na Ziemi. I najgorsze ze wszystkich.

To chyba przesada.

„Stanęliśmy przed największym kryzysem od czasu wyginięcia
dinozaurów” – jak powiedział Klaus Töpfer (pełniący w latach
1998-2006 funkcję dyrektora Programu Narodów Zjednoczonych do spraw
Ochrony Środowiska UNEP – przyp. Onet). Za sto lat połowa
istniejących dziś gatunków roślin i zwierząt zniknie na zawsze.

Co wiemy o poprzednich masowych wymieraniach?

Że odbyły się bez udziału człowieka.

A czym były spowodowane?

Ich przyczyną były naturalne zjawiska, nagłe zmiany otoczenia, do
których wiele gatunków nie zdołało się przystosować. Życie na
naszej planecie pojawiło się 4 miliardy lat temu, a jego formy
podlegały zróżnicowaniu do czasu, gdy 445 milionów lat temu w
epoce lodowcowej zniknęły prawie wszystkie ówczesne gatunki. To
było pierwsze masowe wymieranie.

Kiedy nastąpiło drugie?

360 milionów lat temu. Wtedy 75 procent gatunków zniknęło z
powierzchni Ziemi.

A trzecie?

Przed 245 milionami lat. Zmiana klimatu spowodowała wymarcie aż 95
procent istniejących gatunków. Czy było to wywołane wybuchem
wulkanu, czy uderzeniem asteroidy? Nie wiadomo.

Jakże kruche jest życie na Ziemi!

Czwarte wymieranie, 200 milionów lat temu, z całą pewnością było
spowodowane przez asteroidę.

A piąte?

Doszło do niego 65 milionów lat temu – olbrzymia asteroida
uderzyła wtedy w Ziemię na terenie dzisiejszej Zatoki
Meksykańskiej. To pociągnęło za sobą poważne zmiany klimatyczne.
Wyginęła wtedy połowa ówczesnych gatunków roślin i zwierząt,
łącznie z dinozaurami

Ale może właśnie dzięki temu pojawiliśmy się my.

I być może teraz to my stanowimy największe zagrożenie dla życia
na Ziemi...

Ile gatunków roślin i zwierząt liczy obecnie nasza planeta?

Opisano milion gatunków, ale może być ich nawet dziesięć razy
więcej. Problem w tym, że teraz niszczymy odmiany, których nawet
nie zdążyliśmy poznać. Przeciętna długość trwania jednego
gatunku wynosi od 1 do 10 milionów lat. Obliczono, że zgodnie z
naturalnym cyklem co 400 lat powinien wymierać jeden gatunek ssaków,
a co 200 lat jeden gatunek ptaków. Tymczasem w ciągu ostatnich 400
lat zniknęło z powierzchni Ziemi 58 gatunków ssaków i 115
gatunków ptaków.

Czy aby na pewno jest to spowodowane działalnością człowieka?

Co minutę niszczymy fragment lasu o powierzchni boiska do piłki
nożnej. W skali roku zniszczenia obejmują jedną trzecią terytorium
Hiszpanii. A są to lasy tropikalne, o największej na świecie
bioróżnorodności.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo chcemy uprawiać soję, potrzebujemy pastwisk dla krów, które
hodujemy na mięso, chcemy pozyskiwać drewno do produkcji papieru.
Wybitny paleoantropolog Richard Leakey przewiduje, że co dziesięć
lat wymrze 10 proc. wszystkich gatunków. Oznacza to, że pod koniec
tego wieku nastąpi całkowite zniszczenie życia na Ziemi.

Oby się pan mylił.

Oby, bo to szóste wymieranie może być nieodwracalne. Jesteśmy
zarazem katem i ofiarą.

Czy ja też powinienem czuć się winny?

Dziś każdy mieszkaniec Zachodu zużywa tysiąc razy więcej energii,
niż robiłby to 10 tys. lat temu. Tak intensywna eksploatacja niszczy
naszą biosferę.

Trudno mi uwierzyć, że na Ziemi nie pozostanie żadne żywe
stworzenie...

No cóż, być może pozostaną jakieś wszędobylskie, mało
wyspecjalizowane gatunki, na przykład sosny czy wodne hiacynty...

Jak będzie wyglądać za sto lat pejzaż Hiszpanii?

Hiszpania stanie się pustynią o średniej temperaturze wyższej o 7
stopni niż dzisiejsza, a poziom morza będzie o 6 metrów wyższy
niż obecnie. Morze zaleje delty rzek i spowoduje zasolenie nizin.

Może uda nam się przystosować.

To będzie bardzo trudne. Jeśli już dziś musimy transportować
statkami słodką wodę, proszę sobie wyobrazić, co będzie się
działo za sto lat. Udało nam się co prawda zatrzymać niszczenie
powłoki ozonowej, ale teraz należałoby zahamować zużycie energii,
którą trwonimy.

Gdyby miał pan władzę, jakie najpilniejsze przepisy wprowadziłby
pan w pierwszej kolejności?

Nakazałbym zmniejszyć o połowę zużycie energii na osobę. Oparcie
naszego systemu na ciągłym rozwoju gospodarki doprowadziło do
katastrofy. Uważam, że olbrzymia inwestycja na skalę światową,
jaką byłoby tworzenie odnawialnych źródeł energii, w tym
umieszczenie baterii słonecznych w stratosferze, dałoby
niewyczerpane źródło energii. To rozwiązałoby prawie wszystkie
problemy.

Czy w ten sposób udałoby się opóźnić szóste wymieranie?

Czasami myślę sobie, że jeszcze nigdy nie mieliśmy do dyspozycji
tylu narzędzi, aby stworzyć przyszłość wolną od biedy, czystą,
w harmonii ze środowiskiem. Czasami myślę, że może nam się to
udać.

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 21:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Mnie nie interesują artykuły, gdyż nie mam jak dyskutować z ich autorem. ProsiłAM tylko o jeden argument potwierdzający słuszność twojej tezy.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 22:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

wszelkie parametry fizyczne od makro do mikro, są tak stworzone, aby życie było możliwe.
Dobrej nocy

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 22:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

A tak w ogóle o czym pani mówi- ja pytam się na jakiej podstawie twierdzi pani, że nic nie jest przypadkowe a w odpowiedzi dostaję skrawek podręcznika do biologii z liceum. Wielkie wymierania zawsze były powodowane katastrofami, stąd tak wiele populacji pochodzi z efektu szyjki butelki (np. wszystkie chomiki syryjskie, czyli te, które trzymamy w domach, pochodzą od 3 ostatnich osobników). Zapraszam w pobliże Jukatanu- tam znajdzie pani wielki ślad będący pozostałością tego, co spowodowało największe wymieranie w dziejach Ziemi.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 21 2008 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Gołosłowie. Czyli mam rozumieć, że nie umie pani poprzeć tego co pani mówi żadnym konkretnym argumentem? Może jednak się jakoś pani obroni, aby ta dyskusja nie obumarła?

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr
 luty 21 2008 22:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/26/07
Postów:: 58

Konfolut. Fajnie, że jesteś naukowcem i do tego biologiem. A jak w takim razie odnosisz się do takiego podejścia do DNA, które stosuje teorię informacji:
http://tinyurl.com/2z8zxd

ARtykuł ma ponad 10 lat.
- - -
Krótki fragment, żeby było wiadomo, o co chodzi,..

"Biologia molekularna pokazała nam jak ogromnie skomplikowane jest to, co żyje, a szczególnie kod genetyczny i genetyczne procesy. Jest interesujące to, że kod genetyczny może być najlepiej zrozumiały w porównaniu do języka ludzkiego. DNA funkcjonuje dokładnie tak samo jak kod ? rzeczywiście jest kodem; jest molekularnym system komunikacyjnym w komórce. Sekwencja chemicznych 'liter' przechowuje i przekazuje komunikację w komórce. Komunikacja jest możliwa bez względu na to jakich symboli używa się jako alfabetu. 26 liter, których używamy w j. angielskim, 32 znaki cyrylicy w j. Rosyjskim, czy czteroliterowy genetyczny alfabet ? to wszystko służy komunikacji.

W ciągu ostatnich lat naukowcy zastosowali teorię informacji do biologii, a w szczególności do kodu genetycznego. Teoria informacji jest nauką o transmisji informacji rozwiniętą przez Claude Shannon i innych inżynierów z Bell Telephone Laboratories w latach czterdziestych. Dostarcza ona matematycznych środków do pomiaru informacji. Teoria informacji stosuje się do systemu symboli, bez względu na elementy składowe tego systemu. Tak zwane prawa informacji Shannon'a są dobre zarówno do ludzkiego języka, kodu Morse'a i kodu genetycznego. Wniosek jaki płynie z zastosowań teorii informacji w biologii jest taki, że istnieje strukturalna tożsamość między kodem DNA i językiem pisanym. H.P.Yockey zauważa w Journal of Theoretical Biology:

'Ważne jest zrozumienie tego, że nie uzasadniamy niczego przez analogię. Sekwencja hipotez [że dokładny porządek symboli zapisuje informację] stosuje się bezpośrednio do proteiny i genetycznego tekstu równie dobrze jak do zapisanego języka, a zatem matematyczny sposób traktowanie jest identyczny'".

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr
 luty 21 2008 22:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/26/07
Postów:: 58

2. Pozwolę sobie dorzucić link do art. "Naukowe dowody na istnienie Boga". TYtuł może troche na wyrost, ale dane ciekawe,.
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1258

JEst to 5 częsci połączonych na dole linkiem "Następny Arytkuł".





===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2008 22:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by konfolut: Gołosłowie. Czyli mam rozumieć, że nie umie pani poprzeć tego co pani mówi żadnym konkretnym argumentem? Może jednak się jakoś pani obroni, aby ta dyskusja nie obumarła?

Spróbuje jutro, gdyż teraz chcę obejrzeć teatr telwizji o diabełkach .
Dobrej nocy

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 luty 21 2008 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Gocek


A po co miałby istnieć Bóg i jego stworzenie? Po co ludziom zbawienie i życie wieczne w Bogu? Nie wiemy?


Można zadawać sobie takie pytanie, oczywiście! Ale można sobie też zadać pytanie dlaczego człowiek nie może osiągnąć wyzwolenia ze swojej natury? Co jest mu potrzebne by się z niej wyzwolić? A najlepiej spróbować rozgryźć zagadke: Po jakie licho istniejemy?

Wierze, jako człowiek, że moim celem jest Bóg, najdoskonalsza doskonałość i największe szczęście. Jako dziecko Boże moim dziedzictwem jest sam Bóg, Jego chce odziedziczyć poprzez Zbawienie. Dodam że moja wiara istnieje dzięki Duchowi Świętemu i moje zrozumienie Słowa Bożego też dzięki Niemu i który stopniowo objawi nam całą prawdę.


Serdecznie Pozdrawiam. Z Bogiem!

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
konfolut
 luty 22 2008 08:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Wiecie Państwo co? Ja chciałabym dyskutować a nie czytać co chwila wlepki z artykułów. Chciałabym usłyszeć właśnie wprost od ludzi ich własne opinie. Oczywiście mogą one być wyrobione na podstawie czyichś innych, ale chcę to czytać od was i nudne jest czytanie artykułów gdzieś tam zamieszczonych, bo wtedy to ja nie potrzebuję forum i sama sobie mogę to wszystko znaleźć. Kiedy wrócę do domu to postaram się ustosunkować do wszystkiego, ale błagam o jedno- nie mieszajmy pojęć metafizycznych typu dusza, bóg z nauką, bo są to dwa zupełnie inne światy. Rozumiem, że każdy stara się wytłumaczyć swój światopogląd, aby najbardziej samemu sobie udowodnić i uspokoić się, że ma się rację, ale nauka a filozofia to nie to samo. Mogą mieć pewne cechy wspólne, ale w nauce granice są bardziej zarysowane a w filozofii nie ma granic, bo o rzeczach nieuchwytnych, niedoświadczalnych dla wszystkich w ten sam sposób, mogą mówić wszyscy i to do tego jak chcą, bo wszyscy różnie czujemy pewne sprawy a ma to swoje podstawy właśnie w genetyce. Postaram się w miarę jasno i rzeczowo odpowiedzieć na pytanie pana z Nowego Sącza, kiedy wrócę.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 luty 22 2008 08:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

MATEJANKA

Gocek!
Głupio mi o tym pisać(bo sama się podkładam, ale trudno)
Mój tato był dość znanym w kręgach medycznych naukowcem,
mój rodzony wuj był również bardzo znany też w tych kręgach,( obaj istnieli jako naukowcy na świecie) a ja kończyłam uczelnię medyczną)uff! Już się pochwaliłam Wink a teraz możesz mi złośliwie napisać, że nic z tego nie wyniknęło dla mojego rozumu, proszę nie krępuj się Razz i tak na codzień słyszę to od męża

Na prawdę swoisty z Ciebie okaz. Skoro ukończyłaś studia medyczne (6 lat) to słowa uznania, nie mam co startować ze swoimi naukami społecznymi. Pozdrowienia dla Męża!!!
Gocku! Ci wszyscy naprawdę mądrzy i zasłużeni dla nauki ludzie, oni wszyscy byli ludźmi więrzącymi.
( ja Ci wymieniłam tylko dwóch a znam ich wielu)

Stereotyp, generalizacja. Wierzącymi w co? Chyba w to, że ich badania mają sens i doprowadzą do czegoś. I co rozumiesz pod znaczeniem "zasłużeni dla nauki" (znowu subiektywne kryteria Matejanki)?
Nie bez przyczyny nauka stoi w opozycji do wiary religijnej. Gdyby było tak jak mówisz to nauka uzupełniałaby wiarę i nie byłoby tylu kontrowersji oraz postępującej laicyzacji społeczeństwa.
ALe gdy z nim rozmawiałam o genetyce, o sprawach związanych z zapłodnieniem itd to twierdził że nasze poznanie ma swoje granice postawione przez Stwórcę i on to na codzień widzi pracując przy "kuchni" medycyny.

To tylko jego subiektywne zdanie. Ludzie wymyślą sobie stwórcę, a potem wszelkie ograniczenia i niewiedzę tłumaczą nim. Ludzie nauki to też tylko ludzie, którzy mają te same potrzeby co ludzie zwyczajni. To jest właśnie tragizm człowieka, że lekarz medycyny niekoniecznie musi interesować się genealogią wierzeń religijnych oraz dlaczego jego Bóg wygląda tak a nie inaczej.
Twierdził też, że istnieje coś takiego jak inspiracja i ze o dziwo odkrycia w jakiejś dziedzinie najczęściej są dokonywane skokowo i w jednym czasie.

Pewnie naukowcy Intela odkrywają tak nowe układy scalone. Przecież to jest wyssane z palca. Owszem są geniusze z wizją, ale to nie oznacza, że jaskiniowiec nagle dostrzeże statek kosmiczny.
Opowiadał mi historię że jego laboratorium odkryło zupełnie nową metodę leczenia jednej z chorób i zanim zdążyli ją ogłosić amerykańscy uczeni wpadli na to samo i ich uprzedzili ją patentując. Nie byłoby to dziwne , gdyby takie prace polegały na powolnym dochodzeniu do prawdy , lecz tato mi tłumaczył, że na to trzeba było wpaść po prostu na zasadzie olśnienia

Naukowcy w USA także doznali olśnienia? Karol Marks i Fryderyk Engels gdy pisali Manifest Komunistyczny także doznali olśnienia?
Nie, to nie Duch jest wynikiem ewolucji mózgu, lecz mózg jest wynikiem potrzeby ducha na taki aprarat.
To nie bezrozumna materia ożywia ducha, tylko rozumny duch materię!

Uważam, że jest zupełnie na odwrót (nauka o ludzkim mózgu). Bez rozwiniętego mózgu nie możemy w ogóle mówić o czymś takim jak duchowość. Przypominam czym jest duchowość (wyjaśniałem wcześniej). Niektóre organizmy nie potrzebują rozumu, mózgu (ducha), aby funkcjonować i poprawnie spełniać swoje role na świecie.
Natomiast przez Ciebie pojmowany duch jest niestety wymysłem ludzi "proroków", ideą która od kilku tysięcy lat ewoluuje, dostosowując się do zmiennych środowiskowych.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 luty 22 2008 17:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by konfolut:aby zakłócić rytm Ziemi potrzebowalibyśmy nieskoniecznie wielu lat, przynajmniej na takim etapie rozwoju, na którym obecnie się znajdujemy.


Jaki rytm, jaki etap rozwoju i skąd ta nieskończoność?! Przepraszam za tak kategoryczną ocenę, ale dla mnie to zwykły bełkot.


Quote by konfolut:Jednak, w gruncie rzeczy, nasza działalność nie ma większego wpływu na ekosystemy.


O! Biolog, powiadasz?... Mówisz, że wycięcie połowy lasu i poszatkowanie reszty na małe kawałki nie ma wpływu na ten ekosystem? Wybudowanie 10-milionowego miasta nie ma wpływu na ekosystem, który tam istnieje? Sprawdzenie królików do Australii nie miało wpływu na miejscowe ekosystemy?

Tak, to wszystko baardzo interesujące


Quote by konfolutRazzewne fluktuacje są zupełnie niezależne od nas.


A inne zmiany są bezpośrednią konskwencją działań ludzkości.


Quote by konfolut:Zmiany klimatu są cykliczne - ocieplenia, ochłodzenia.


Co nie falsyfikuje hipotezy o wpływie ludzkości na klimat Ziemi.


Quote by konfolut:Ziemia wcale nie jest zanieczyszczona. Najlepiej jest wsiąść w samolot i przelecieć się nad Europą- przeolbrzymie połacia terenów są w ogóle niezamieszkane.


Proponuję wysiąść z samolotu i skorzystać z własnych nóg.
Przejdź się choć raz po lesie, zobacz dzikie wysypiska z beczkami pełnymi śmierdzącej mazi albo las bez liści (kwaśne deszcze).


Quote by konfolut:"Zwróć uwagę, że największe prawdziwe odkrycia naukowe najcześciej odbywałay się pod wpływem inspiraji duchowej na zasadzie olśnienia."- największe odkrycia były dziełem przypadku a nie żadnej inspiracji.


Oba twierdzenia są fałszywe. Odkrycia bywają dziełem przypadku, owocem wieloletniej pracy albo geniuszu. Taka licytacja nie podnosi poziomu dyskusji.


Quote by konfolut:Nie ma czegoś takiego jak "uduchowienie mózgu", bo nasza dusza jest tylko i wyłącznie wynikiem oddziaływań cząsteczek.


A to już jest twierdzenie czysto religijne. Oczywiście masz do niego prawo, ale właśnie sama opuściłaś grunt nauki, której tak bardzo chcesz się trzymać.


Quote by konfolut:Zapraszam w pobliże Jukatanu- tam znajdzie pani wielki ślad będący pozostałością tego, co spowodowało największe wymieranie w dziejach Ziemi.


Błąd rzeczowy. To wcale nie było takie znowu wielkie wymieranie. Paleobiologia zna dużo efektowniejsze.
A ten wielki ślad, o którym mówisz, jest całkowicie niewidoczny.


Może się czepiam, ale jeśli ktoś mieni się naukowcem i do tego biologiem, to oczekuję od niego nieco większej odpowiedzialności za słowa, bo staje się on automatycznie autorytetem dla tych, ktorzy z nauką przestali mieć styczność po ukończeniu szkoły.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
konfolut
 luty 22 2008 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Wreszcie jakaś rozmowa.
Czemu biolog miałby być jakimkolwiek autorytetem (w tym temacie przydałby się genetyk populacyjny a nie molekularny, który zajmuje się białaczką)? Wcale nie jestem żadnym autorytetem, ale zdaję sobie sprawę z tego co mówię i jeszcze raz powiem, że ze środowiskiem wcale nie jest źle. Po drugie ja nigdy nie uciekałam od filozofii, gdyż tak jak każdy człowiek lubię sobie pofilozofować. Nie ukrywam tego i nie musisz mi tego zarzucać. Po trzecie ten wątek dotyczy ewolucji a nie tego czy dinozaury wyginęły tak czy siak i czy w lasach są śmieci (dodam tylko, że mam na koncie 52 000km zrobione rowerem i trochę widziałam a do tego należę do jednej z organizacji "Zielonych", aczkolwiek nadal podtrzymuję, oczywiście subiektywnie, że ze środowiskiem wcale nie jest źle i należy unikać przesady, tak jak i we wszystkim. Chciałabym jednak porozmawiać tu o ewolucji. Sednie tegoż wątka. Napisałam o transformacji i transdukcji, wyspach genomowych, ale nikt, zupełnie nikt nie nawiązał do tego. Świadczyć to może tylko o tym, że żadna z osób wypowiadających się w tym wątku nie ma jakichkolwiek podstaw teoretycznych do zabierania głosu w tej sprawie. Jasne, możemy filozofować, ale mi chodzi o fakty, o dowody. Jeśli ktoś mówi, że nic nie jest przypadkowe to ja chciałabym usłyszeć choć jeden konkretny argument, bo nawet nie dowód, który jest naprawdę trudno uzyskać, abym widziała, że jest jakiś sens w tej dyskusji. A więc jak to jest, że nie ma ewolucji a jednak... jest. Bo jak nazwać taką zmianę frekwencji alleli w populacji, która prowadzi do tego, że dane osobniki są w stanie zajmować zupełnie inne nisze ekologiczne niż ich przodkowie? Jak nazwać horyzontalny przepływ genów, który jest obserwowany i dziś? Choćby przykład nabywania niebywałej oporności na antybiotyki przez populacje bakterii szpitalnych, która przenosi się coraz bardziej do bakterii środowiskowych? Porozmawiajmy o tym.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
konfolut
 luty 22 2008 20:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Odpowiedź dla Piotrza:
Porównywanie języka mówionego do kodu genetycznego ma jakiś sens, ponieważ język służy do przekazywania informacji oraz wydawania komend. Aczkolwiek w zamian dostajemy, bardzo często, z drugiej strony także odpowiedź w ten sam sposób (rozmowa dwóch osób) a w genetyce, mamy super chronione DNA, które jest "przepisywane" na mRNA i z niego otrzymujemy białka dopiero poza jądrem komórkowym, w którym króluje DNA. Także informacja nazwijmy ją zwrotną, nie trafia z powrotem do DNA w postaci DNA (no chyba, że weźmiemy pod uwagę obce, np. wirusowe DNA, ale chyba to nie z nim "rozmawia" DNA a z naszym organizmem). Tak naprawdę dostęp czynników własnych do własnego DNA jest niezwykle ograniczony, bo naprawdę bardzo wiele odpowiedzi na wyprodukowane białko (także na zewnętrzne) przesyła sygnały do jądra komórkowego w postaci kaskadowych odpowiedzi (tj. fosforylacja-aktywacja) i wreszcie tylko czynnik transkrypcyjny jest w stanie wywołać uruchomienie danych genów, niezależnie czy kaskada została spowodowana doczepieniem się antygenu do receptorów MHC czy do nabłonka dróg oddechowych.
"istnieje strukturalna tożsamość między kodem DNA i językiem pisanym" tu bym się musiała dosyć długo zastanowić. Otóż musimy pamiętać, że kod genetyczny jest zdegenerowany właśnie dlatego, że mamy tylko 4 tzw. litery (nukleotydy) stąd kilka kodonów, czyli trójek tych liter jest w stanie kodować te same aminokwasy do budowy białka (dlatego część mutacji jest neutralna). Czyli jakby kilkanaście różnych słów znaczyło to samo. W mowie czy piśmie mielibyśmy dosyć duże problemy, gdyby było aż tyle synonimów. Aczkolwiek rzeczywiście, istnieje tu pewna analogia. Np. słowo "buziak"= pocałunek, całus, cmoczek itd.
"'Ważne jest zrozumienie tego, że nie uzasadniamy niczego przez analogię" - chyba jednak uzasadnili to poprzez analogię ; ) Zbyt mało wiem na temat matematycznych środków do pomiaru informacji, ale program do program. Nieważne czy komputerowy czy genetyczny. Wszyscy piszący tu na forum zostali zaprogramowani jako ludzie i jakkolwiek byśmy się nie starali to nie zmienimy na tyle tego skryptu, aby stać się innym gatunkiem, no chyba... że weźmiemy pod uwagę specjację filetyczną, ale jeśli mówimy o naszej własnej ontogenezie to jednak nic nie da się zrobić. Jestem człowiekiem i tyle.
Prawdą jest, że matematycznie jak i biologicznie świat w ogóle ma bardzo podobne podstawy, bo ja od dawna twierdzę, że obserwując pojedyczną komórkę jesteśmy w stanie zobaczyć zachowania społeczne ludzi a także innych układów dotyczących świata ożywionego. Oczywiście nie jestem tego w stanie udowodnić, bo zawsze można powiedzieć, że jest to czysty zbieg okoliczności.
Problem jest także w tym, że słowa są łatwe, często rzucane na wiatr i nie mają większoego skutku a żadne wyprodukowane białko nie pozostaje bez wpływu na organizm.
Zapraszam do przeczytania tekstu dotyczącego właśnie kilku takich spraw http://geocities.com/olamous/czlowiek_oczami_biolozki

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Obcy
 luty 22 2008 20:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by konfolutRazzo trzecie ten wątek dotyczy ewolucji a nie tego czy dinozaury wyginęły tak czy siak i czy w lasach są śmieci


OK. Zakończmy OT o stanie środowiska.

Quote by konfolut:Napisałam o transformacji i transdukcji, wyspach genomowych, ale nikt, zupełnie nikt nie nawiązał do tego. Świadczyć to może tylko o tym, że żadna z osób wypowiadających się w tym wątku nie ma jakichkolwiek podstaw teoretycznych do zabierania głosu w tej sprawie.


Zdecydowanie zbyt szybko wyciągasz wnioski.
1. Nie każdy z wypowiadających się na tym forum zagląda tu codziennie, czy choćby raz w tygodniu.
2. Ci, którzy mają podstawy teoretyczne, na ogół nie różnią się z Tobą, co do wniosków nt. ewolucji
3. Poziomy przepływ genów jest niewątpliwie interesującym zjawiskiem, ale biologia (w szczególności jej poddziedziny "paleo") nie kończy się na genetyce i nie każdy mający podstawy teoretyczne do dyskusji nt. ewolucji musi być ekspertem w tej akurat dziedzinie.

Quote by konfolut:Bo jak nazwać taką zmianę frekwencji alleli w populacji, która prowadzi do tego, że dane osobniki są w stanie zajmować zupełnie inne nisze ekologiczne niż ich przodkowie?


Niestety, ze mną sobie na ten temat nie podyskutujesz, bo do dyskusji potrzebna jest choć minimalna różnica poglądów.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
konfolut
 luty 22 2008 20:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

"3. Poziomy przepływ genów jest niewątpliwie interesującym zjawiskiem, ale biologia (w szczególności jej poddziedziny "paleo") nie kończy się na genetyce i nie każdy mający podstawy teoretyczne do dyskusji nt. ewolucji musi być ekspertem w tej akurat dziedzinie."
Rozumiem, ale skoro mówimy tu już o ewolucji to mi wstyd by było wypowiadać się tak pewnie na temat zupełnie mi nieznany. Nigdy nie powiedziałabym czegoś tak pewnie, jak niektóre tu osoby jeżeli o danym temacie nie wiedziałabym nic. Mówimy o ewolucji. Jedni mówią, że jej nie ma, inni, że jest. Tak więc dałam czysty przykład ewolucji i pytam czym on jest jeśli właśnie nie przykładem ewolucji, to nagle słyszę, że o tym nie podyskutujemy, więc jak w ogóle bez żadnych podstaw ktoś zabiera się do omawiania i osądzania mechanizmów, których nie zna. Bo to, o czym mówię to są absolutne podstawy, bo nie jestem ekspertem w dziedzinie ewolucjonizmu. Biologia jest szalenie szeroka. Nie wiem nic o torfowiskach a spytam kolegę, który powie mi wszystko. Tak samo zajmując się ekspresją danych genów wiem o nich bardzo dużo a być może wszystko, co jest aktualnie możliwe, ale o następnych pięciu genach powiem prawie nic. Także skoro mówimy o ewolucji to starajmy się jakoś łączyć fakty, którym niewątpliwie jest horyzontalny przepływ genów, o czym napisałam dwa posty temu.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Obcy
 luty 22 2008 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by konfolut:Tak więc dałam czysty przykład ewolucji i pytam czym on jest jeśli właśnie nie przykładem ewolucji, to nagle słyszę, że o tym nie podyskutujemy


Pisać już umiesz, ale czytać jeszcze nie.
Nie podyskutujemy, bo się z Tobą zgadzam. Nie ma linii sporu, rozumiesz???

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,54 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana