Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ewolucja
 |  Wersja do druku
Arek_Sz
 listopad 24 2008 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Maxello - może masz nieco racji, ale nadal nie wyklucza to ewolucji tkanek (układu białek), które powstały dzięki ingerencji Boga choćby nawet...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 listopad 24 2008 22:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Maxello: ...połączenie się białek w taki a nie inny sposób aby powstało życie nie jest możliwe ot tak. Prawdopodobieństwo jest mniejsze niźli by wygrać szóstkę w totolotka podczas kumulacji.

Trafienie szostki podczas kumulacji jest takie samo jak podczas nie-kumulacji, wiec slaby przyklad. Poza tym co kilka-kilkanascie tygodni ktos trafia...

Ewolucja znakomicie tlumaczy powstawanie nowych gatunkow z juz istniejacych. Co do samego powstania zycia na Ziemi bardzo podoba mi sie teoria panspermii. Odsuwa problem o jeden krok, ale wydaje mi sie to bardzo prawdopodobne, ze w ten sposob wlasnie zawitalo zycie na Ziemie.

Obcy,
zasady antropiczne pozornie sa tylko truizmem, a porownanie z wypadkiem, nie jest wystarczajaco dobre. Moze pojawilo sie zycie na Ziemi, bo moglo, a nie pojawilo sie na Jowiszu, bo nie moglo?

Szkoda, ze nie ma najmniejszego dowodu na istnienie Boga, bo jesli by byl to nie bylo by tych wszystkich dyskusji. Dlaczego sie przed nami ukrywa? Przeciez wszyscy ateisci i wierzacy w innych bogow chetnie by poznali prawde...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 listopad 25 2008 00:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Prawdopodobieństwo jest mniejsze niźli by wygrać szóstkę w totolotka podczas kumulacji.

Tylko trzeba spojrzeć na to inaczej. Jeśli chodzi o inteligentne życie. Życie na ziemi powstawało miliardy lat, a jak na takie małe komórki czy organizmy, na taką planetę to jest bardzo duża szansa na powstanie inteligentnej formy życia. Zważywszy, że na wielu planetach takie życie nie powstało, a na jednej z wielu powstało i to przez miliardy lat. Dlatego szansa wcale nie była taka mała.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maxello
 listopad 25 2008 08:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/15/06
Postów:: 87

Quote by Arek_Sz: Maxello - może masz nieco racji, ale nadal nie wyklucza to ewolucji tkanek (układu białek), które powstały dzięki ingerencji Boga choćby nawet...


No i widzisz, wyszedł z ciebie ciemnogrodzki obskurant. Jaki Bóg? I to przez duże B. Wbij sobie w głowę, Arku, że "nowoczesna nauka" dowiodła niezbicie, że wszystko to przez zwykły zbieg okoliczności. he he he

===

Broń w boju jest UFNOŚCIĄ i OSŁONĄ, a w czasie pokoju jest ZASZCZYTEM i WYRÓŻNIENIEM.- powiedzenie wikingów.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 listopad 25 2008 09:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Arek nie jest ciemnogrodzkim obskurantem, a nowoczecna nauka pokazuje jedynie, ze wszystko co sie dzieje, dzieje sie zgodnie z poznanymi lub poznawanymi prawami przyrody. W rownaniach fizycznych nie ma miejsca na czynniki sil nadprzyrodzonych. Ta sama nauka nie zaprzecza mozliwosci istnienia Boga, ktory na samym poczatku rzucil tak koscmi, ze swiat wyglada jak wyglada, a prawa przyrody sa takie a nie inne.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 listopad 25 2008 16:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Maxello - a co jeśli twój przypadek nie był tak całkiem przypadkowy...
Skoro sam piszesz, że prawdopodobieństwo jest tak znikome, to może ktoś temu prawdopodobieństwu mógł pomóc.

Nauka nigdy nie znajdzie dowodu n brak Boga...
Św. Augustyn bodajże mówił: "Bóg jest, bo inaczej nie moglibyśmy go sobie wyobrazić. Nie wyobrazimy sobie czegoś, czego istnienie jest niemożliwe"

Ja już mam jeden "dowód" na istnienie Boga. Ty podaj kontrargument jeżeli dasz radę...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maxello
 listopad 25 2008 16:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/15/06
Postów:: 87

Quote by Arek_Sz: Maxello - a co jeśli twój przypadek nie był tak całkiem przypadkowy...
Skoro sam piszesz, że prawdopodobieństwo jest tak znikome, to może ktoś temu prawdopodobieństwu mógł pomóc.

Nauka nigdy nie znajdzie dowodu n brak Boga...
Św. Augustyn bodajże mówił: "Bóg jest, bo inaczej nie moglibyśmy go sobie wyobrazić. Nie wyobrazimy sobie czegoś, czego istnienie jest niemożliwe"

Ja już mam jeden "dowód" na istnienie Boga. Ty podaj kontrargument jeżeli dasz radę...


No wiesz Ty co, inteligentny gość, a sarkazmu nie załapałeś?
Przecież trzymam Twoją stronę...
Aż mi głupio za Ciebie się zrobiło.

===

Broń w boju jest UFNOŚCIĄ i OSŁONĄ, a w czasie pokoju jest ZASZCZYTEM i WYRÓŻNIENIEM.- powiedzenie wikingów.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 listopad 25 2008 16:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

No właśnie się zdziwiłem tą twoja odpowiedzią, ale gdyby nie wypowiedź surationa, to pewnie bym inaczej podszedł do twojej. Sory

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 listopad 25 2008 17:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Arek_Sz: Św. Augustyn bodajże mówił: "Bóg jest, bo inaczej nie moglibyśmy go sobie wyobrazić. Nie wyobrazimy sobie czegoś, czego istnienie jest niemożliwe"

Nieprawdziwe porownanie. Latajace smoki z piecioma glowami i ziejace ogniem mozna sobie wyobrazic a nie istnieja i nigdy nie istnialy... Nie wszystko, co powiedzial sw. Augustyn musi byc prawda...

Poza tym mowi on, ze mozemy sobie Boga wyobrazic. Otoz to przekracza nasze sily. Nikt nie byl w stanie sobie Go wyobrazic, ani przed, ani po Augustynie. Mozna jedynie wierzyc, ze istnieje...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 26 2008 20:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239


Augustynowi prawdopodobnie chodziło o ideę Boga w umyśle. Chyba Kartezjusz w podobny sposób argumentował, mianowicie, że ideę Boga odczytujemy z umysłu, a nie ją wytwarzamy, a jeśli mamy ją od początku to pochodzi ona z zewnątrz i została tam umieszczona, aby stanowiła drogę, zaczątek szukania Jego i dążenia do Niego.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 26 2008 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by suration:
Ewolucja znakomicie tlumaczy powstawanie nowych gatunkow z juz istniejacych.


Ależ tego właśnie teoria ewolucji w ogóle nie tłumaczy, a brak dowodów na główną tezę Darwina w formie skamielin stanowi najcięższy zarzut wobec niej. Sam Darwin mówił, że jeśli skamieliny nie potwierdzą jego teorii będzie to spory argument przeciw niej, a chodzi właśnie o to, że nigdy, od czasów Darwina żadna skamielina nie potwierdziła przeobrażania się jednych gatunków w inne.
Tzw. gatunki przejściowe nie są wcale takimi, jak np. archeopteryx, wielu uczonych uważa, że były po prostu gatunkami pośrednimi, pół gadem, pół ptakiem jak w jego przypadku, istniejącymi niezależnie.
Żadne skamieniałości nie potwierdzają przechodzenia jednych gatunków w drugie i nie ma na to w ogóle żadnych dowodów, są za to często naciągane przesłanki i naginane fakty.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 listopad 28 2008 00:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by aszug:
Augustynowi prawdopodobnie chodziło o ideę Boga w umyśle. Chyba Kartezjusz w podobny sposób argumentował, mianowicie, że ideę Boga odczytujemy z umysłu, a nie ją wytwarzamy, a jeśli mamy ją od początku to pochodzi ona z zewnątrz i została tam umieszczona, aby stanowiła drogę, zaczątek szukania Jego i dążenia do Niego.

Łatwo sobie można wyobrazić świat bez Boga, zresztą nie trzeba tak naprawdę nic sobie wyobrażać.

A tak poza tym słyszał ktoś o "genie Boga"? Ten gen odpowiada za nasze życie duchowe, a dokładniej jak jesteśmy podatni na tego rodzaju siły nadprzyrodzone.

Dla mnie to jest dowód, że Bóg nie istnieje.

Ile razy się słyszy argumenty ateistów o wojnach itp.- pytając gdzie tutaj był Bóg? Wierzący odpowiada, że mamy wolną wolę i to ludzie ludziom zgotowali ten los. A gen Boga, no cóż, tutaj wolnej woli nie ma. Nikt nie ma wpływu na to czy ktoś jest bardziej wierzący lub mniej.

Dla przykładu:
Dwoje jest braci bliźniaków. Jeden według genu jest bardziej podatny na uwierzenie w Boga, drugi zaś mniej. I żyjąc tak samo, ucząc tak samo, wychowywać się w tym samym środowisku itp. To temu drugiemu potrzeba "więcej" by był wstanie uwierzyć w Boga.
Oczywiście każdy człowiek ma określoną podatność, więc i każdy może w Boga uwierzyć. Lecz jednak gdzie tu sprawiedliwość? Jednym Bóg daje większą szanse na zbawienie, jednym mniej gdyż jest większa szansa, że Go odrzucą. Dlatego albo Bóg jest niesprawiedliwy, albo nie istnieje. Niektórzy również mówią, że ten gen nie bez przyczyny w nas jest, bo ktoś musiał go umieścić, więc Bóg. Cóż, więc nie jest uczciwy.

Dlatego głoszenie, że Bóg stworzył człowieka takiego jakim jest teraz i nie było wcześniejszych przemian, ma argument przeciw. Zresztą nawet nie ma dowodów za, że to ingerencja Boga,a nawet na Jego istnienie.


Ależ tego właśnie teoria ewolucji w ogóle nie tłumaczy, a brak dowodów na główną tezę Darwina w formie skamielin stanowi najcięższy zarzut wobec niej. Sam Darwin mówił, że jeśli skamieliny nie potwierdzą jego teorii będzie to spory argument przeciw niej, a chodzi właśnie o to, że nigdy, od czasów Darwina żadna skamielina nie potwierdziła przeobrażania się jednych gatunków w inne.

Skamielina nie pokazuje przeobrażeń, tylko pokazuje nam obraz danego gatunku. I dlatego tak wiele gatunków podobnych do siebie istniało na świecie. Bowiem, gdybyśmy widzieli na skamielinie zmianę co do powszechnie przyjmowanego gatunku, to zostałoby te znalezisko z kwalifikowane jako odrębny gatunek i znowu przeciwnicy ewolucji by mówili, że to inne gatunek, a nie dowód na ewolucję. Ze skamienieliny nic nam nie powstanie.

Odnośne skamielin jeszcze, to 99% zwierząt nie kończy jako skamielina. A jeśli by wykopać wszystkie skamieliny świata, zorientujemy się, że 99% gatunków brakuje. A ile jest skamielin ludzi???????? No właśnie...

Dlatego tak mało jesteśmy wstanie udowodnić, ponieważ mało jest materiałów. Czego bowiem oczekujesz za dowód? Zdjęcia za zwierzakiem? Czy może chodzi Ci o to, by żywego homo erectusa schwytać?

Dziury są, nie udaje się wszystkiego wyjaśnić, wszystkich przyczyn ewolucji itp. I na tej zasadzie należy wszystko wrzucić do kosza? I wyjaśnić to najprościej Bogiem, gdzie wszystkie dziury ładnie łata? To jest akurat sposób najmniej inteligentny bowiem przyjmuje się z góry przyjętą zasadę która wyjaśnia wszystko mimo, że dowodów na nią zero. A nad ewolucją trzeba pogłówkować, bo jest znacznie to szerszy proces i trudniejszy do zrozumienia.

Niby wielu z przeciwników przyjmuje ewolucję gdzie gatunek tylko ewoluuje, ale nie powstaje przez nowy gatunek. Tylko, że jak z całej populacji tylko część, załóżmy mieszkająca na drugiej półkuli zacznie się zmieniać szybciej, lub inaczej niż ci mieszkający na drugiej półkuli. W ten sposób tworząc znaczące różnice między sobą, powstanie nowy gatunek.


Tzw. gatunki przejściowe nie są wcale takimi, jak np. archeopteryx, wielu uczonych uważa, że były po prostu gatunkami pośrednimi, pół gadem, pół ptakiem jak w jego przypadku, istniejącymi niezależnie.
Żadne skamieniałości nie potwierdzają przechodzenia jednych gatunków w drugie i nie ma na to w ogóle żadnych dowodów, są za to często naciągane przesłanki i naginane fakty.

Akurat archeoptyrex to nie jedyne stworzenie blisko spokrewnione z gadami i ptakami. Ty pewnie uważasz, że gatunek przejściowy to jest taki gatunek który posiadał by połowę cech starego gatunku i połowę nowego, czyli stosunek 1=1. Takie rozumowanie gatunku przejściowego jest nie na miejscu.
Argumentem choćby za archeopterexem jako pośrednim gatunkiem jest jego budowa, a mianowicie cechy gada i ptaka. Chociaż z pewnością bliżej temu osobnikowi jest do ptaka i raczej powinno się go uważać za takiego. Ale trudno tutaj nie zauważyć cech gada, dziwne. Może potrafisz to wyjaśnić? Tylko nie mów o dowodach, o ich braku, bo czy Ty jesteś wstanie dać mi dowód, że to Bóg? Bo ja choćby posłużę się dowodem, którym może być, powtórzę, budowa. A zauważ, że to przeciwnicy ewolucji chcą najczęściej dowodów, zarówno za ewolucją, jak i przeciw Bogu. A przeciwnicy jedynie mówią: nie bo nie, nie zgadzam się, chce dowodów, nie i już, to jest śmieszne, co za bzdury, to jest nieinteligentne itp. To ma być inteligentna rozmowa? Bo najczęściej taka jest właśnie z przeciwnikami ewolucji. Nawet, wybacz, że tak powiem, ale nawet Ty tak postąpiłeś.

Wszyscy oczekują przeciwnicy bowiem na znalezienie gatunku pośredniego. Choćby ten wyżej, a odnośne człowieka...

---------------------------------------
Można przyjąć i wielu tak również uważa, że gatunkiem pośrednim między między człowiekiem, a małpą był homo erectus. I takie rozumowanie trzyma się kupy, ale to później.

Patrzmy teraz na homo erectusa. Od niego później wykształcili homo sapiens, neandertalczyk, hobbit. Z homo erectusa, nie wspomniałem, powstał homo heidelbergensis, który był gatunkiem przejściowym, z którego powstał później neandertalczyk.

A teraz przypatrzmy się czy trzyma się to kupy, a by to wyjaśnić, wystarczy spojrzeć na małpę. A dokładnie dla potwierdzenia tego, spójrzmy na jej DNA. W ilu jest zgodne z człowiekiem? 99%!!!!! To może okrzyknijmy małpę, że jest człowiekiem!!!

A dlaczego tak powiedziałem?

Bowiem, choćby przy Hobbicie, niby stwierdzono, z naciskiem na NIBY, że posiada zbliżone DNA do homo sapiens, więc przeciwnicy jego mówią, że jest to homo sapiens, tyle, że chory. To może właśnie od razu małpę okrzyknijmy homo sapiens bo też ma zbliżone DNA do człowieka współczesnego?

To samo neandertalczyk ma 99% i ileś tam po przecinku zgodności z człowiekiem współczesnym. To samo homo erectus.

I co to wyjaśnia? Małpa i człowiek mają prawie identyczne DNA, to znaczy, że istniał wspólny przodek, który również miał podobne DNA. Dowodzi to DNA neandertalczyka, hobbita i homo erectusa jeszcze oraz niektórzy jeszcze uznają homo habilisa. I jeśli by ewolucji nie było i każdy by powstawał różnie: czas, miejsce i środowsko - to ich DNA by się znaczniej różniło. Mam nadzieje że każdy rozumie.

Więc zakładając, że każdy gatunek nie ewoluował, tylko był taki od zawsze. To powstawałby od tak sobie po prostu, nie wiem, z ziemi czy z czegoś w różnych miejscach, różnych czasach i środowiskach, a więc jak to wyjaśnić, że posiadają prawie identyczne DNA? Tak po prostu, przypadek? Gdy patrzeć właśnie na różnice czasowe, różne miejsca i zmiany środowiska, DNA powinno się znacznie różnić.

---------------------------------------

Jeśli patrząc na zwierzęta nas otaczające. To wystarczą krótkie przykłady: Tur, który jest wymarłym gatunkiem i krowa. Idealny przykład na ewolucję. I gdzie tutaj forma pośrednia? Nie ma jej, nie musi być.
To samo kot domowy i wiele innych przykładów.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr
 listopad 28 2008 01:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/26/07
Postów:: 58

Quote by BLyy: A teraz przypatrzmy się czy trzyma się to kupy, a by to wyjaśnić, wystarczy spojrzeć na małpę. A dokładnie dla potwierdzenia tego, spójrzmy na jej DNA. W ilu jest zgodne z człowiekiem? 99%!!!!! To może okrzyknijmy małpę, że jest człowiekiem!!!

A doczytałeś dokładniej te 99%?? Bo to bardzo brzydki, i czysto propagandowy chwyt.

Pewnie mi tu znowu Konfolunt zarzuci, że tylko cytuję, ale mi to nie przeszkadza.

CYtuję:
Uwaga: Artykuł pierwotnie pojawił się na blogu Smith'a; http://www.wesleyjsmith.com/blog/



13 sierpnia 2008 (LifeSiteNews.com) – badałem ostatnio znaczenie genetycznego podobieństwa między ludźmi i szympansami – co jest utrzymywane jako "naukowa" podstawa Great Ape Project (Wielki Małpi Projekt) – i odkryłem (niezdziwiony), że cała linia obrony twierdzenia, że "szympansy mają 98% naszych genów" jest pospolitym kłamstwem. To jest trochę skomplikowane, więc posłuchajcie mnie chwile.

Po pierwsze, wartość 98% jest prawdopodobnie przesadzona. Artykuł z Science ustawia obecnie to na poziomie 94% (Jon Cohen, "Relative Differences: The Myth of 1%, June 29, 2007). Lecz nawet te liczba jest pomiarem tylko 2% całej genetycznego składu – to jest tych genów, które kodują proteiny, podstawowe struktury naszego fizycznego ciała i funkcji.

Ogromna większość naszego DNA, znana jako "niekodujące DNA" – czasami nazywane "śmietnikowym DNA", ponieważ kiedyś myślano, że nie ma swej funkcji – bardzo różni się u ludzi od większości niekodującego DNA szympansów i innych małp. Niemniej, ostatnie badania wykazały, w przeciwieństwie do poprzednich wierzeń, że to satelitarne DNA (oryg.: repetitive DNA) nie jest wcale "śmietnikiem", lecz ma i odrębne zadania.

Trwają badania co do szczegółoweji natury i funkcji tych niekodujących genów, lecz biorąc pod uwagę różnice między ludzkim, a małpim niekodującym DNA, nawet jeśli owe doniosłe 98% genetycznego podobieństwa w przypadku kodującego DNA jest prawdziwe, to jest to w rzeczywistości tylko 98% znacznie mniejszego procentu całej naszej genetycznej struktury, być może tak niewiele jak 98% z 2% !

Ludzie proponujący Great Ape Project mogą odpowiedzieć, że to właśnie te kodujące geny mają znaczenie, lecz nie jest to już naukowo poparte. A nawet jeśli prawdziwe, jak to już przedyskutowaliśmy tutaj na SHS, 2-6% różnicy stanowi dziesiątki milionów biologicznych różnic.

Istota jest taka: stworzenie ludzko/szympansiego moralnego ekwiwalentu przy bliższym przyjrzeniu się biologicznym relacjom między nami, które są ogromnie, nie jest naukowo usprawiedliwione. Wydaje się raczej, że, jak to powiedział pewien naukowiec w cytowanym artykule z Science odnosząc się do powyższego:

"Nie sądzę, aby był sposób na wyliczenie tej liczby [procentowego podobieństwa]. Ostatecznie jest to polityczna, społeczna i kulturowa sprawa jak widzimy te różnice".

Dokładnie tak. To już jest polityka i ideologie, jasne i proste.





===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 listopad 28 2008 02:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Może zawyżyłem liczbę o parę procent, zależy co człowiek czyta, choćby Encyklopedia Wiem, bo i takie rzeczy można znaleźć, mój błąd jeśli się mylę.
Bo teraz szukając, najczęściej występuje liczba 98% - nawet na Racjonaliście. Ta liczba nie zmienia wiele, chociaż można by tak przypuszczać. Bowiem te różnice wynikają, z tego, że raz, to są inne gatunki, a dwa, gdy już istniał homo erectus, to ludzie i małpy rozwijały się osobno. I trwało to milion lat, a to dosyć spora różnica.

2-6% różnicy stanowi dziesiątki milionów biologicznych różnic.

Te różnice nawet są widoczne gołym okiem, no i jeszcze to, że później przez milion lat rozwijały się osobno małpy i ludzie. A te dziesiątki milionów różnicy w tylu procentach, to jest raczej nic w porównaniu z milionami i resztą procent wspólnego.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 04:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by BLyy:
A tak poza tym słyszał ktoś o "genie Boga"? Ten gen odpowiada za nasze życie duchowe, a dokładniej jak jesteśmy podatni na tego rodzaju siły nadprzyrodzone.

Dla mnie to jest dowód, że Bóg nie istnieje.


Jesteś niepoważnym człowiekiem. W którym miejscu nauka mówi o genie Boga? To, że ktoś ma jakąś teorię nie znaczy, że jest to od razu nauką. Wszystko więc, co napisałeś nie ma większego znaczenia, bo jest pozanaukowe.


Skamielina nie pokazuje przeobrażeń, tylko pokazuje nam obraz danego gatunku. I dlatego tak wiele gatunków podobnych do siebie istniało na świecie. Bowiem, gdybyśmy widzieli na skamielinie zmianę co do powszechnie przyjmowanego gatunku, to zostałoby te znalezisko z kwalifikowane jako odrębny gatunek i znowu przeciwnicy ewolucji by mówili, że to inne gatunek, a nie dowód na ewolucję. Ze skamienieliny nic nam nie powstanie.


Piszesz absurdy. Właśnie po skamielinach spodziewano się, że pokażą przechodzenie jednych gatunków w drugie, to było marzenie Darwina. Wystarczyłoby gdyby skamieliny ukazywały ten sam gatunek np. z coraz głębszymi zmianami. To jasny dowód na ewolucję gatunków. Niestety nie ma takich skamielin.


Odnośne skamielin jeszcze, to 99% zwierząt nie kończy jako skamielina. A jeśli by wykopać wszystkie skamieliny świata, zorientujemy się, że 99% gatunków brakuje. A ile jest skamielin ludzi???????? No właśnie...


Więc teoria przemiany gatunków w inne w czym ma mieć oparcie? To pustosłowie? Darwin uważał, że skamielin powinno być mnóstwo potwierdzających jego tezę i że są najistotniejszymi z dowodów.


Dlatego tak mało jesteśmy wstanie udowodnić, ponieważ mało jest materiałów. Czego bowiem oczekujesz za dowód? Zdjęcia za zwierzakiem? Czy może chodzi Ci o to, by żywego homo erectusa schwytać?


A dlaczego mam przyjmować teorię wyssaną z palca i wydumaną przez kogoś, kto nie potrafi niczym poprzeć swojej tezy? Teoria, żeby była naukowa musi mieć podstawy naukowe ku temu. Teoria ewolucji w formie jaką zaproponował Darwin nie ma w dowodach przyrodniczych takich podstaw, jest zwyczajnie wyssana z palca.

Dziury są, nie udaje się wszystkiego wyjaśnić, wszystkich przyczyn ewolucji itp. I na tej zasadzie należy wszystko wrzucić do kosza? I wyjaśnić to najprościej Bogiem, gdzie wszystkie dziury ładnie łata? To jest akurat sposób najmniej inteligentny bowiem przyjmuje się z góry przyjętą zasadę która wyjaśnia wszystko mimo, że dowodów na nią zero. A nad ewolucją trzeba pogłówkować, bo jest znacznie to szerszy proces i trudniejszy do zrozumienia.


Zanim się zacznie główkować należy mieć ku temu podstawy w naturze, teoria przemiany gatunków w inne takich nie ma. To abstrakcyjna układanka, która miała u Darwina uczynić niepotrzebną hipotezę Boga. To było założenie ideologiczne, nie naukowe.

Niby wielu z przeciwników przyjmuje ewolucję gdzie gatunek tylko ewoluuje, ale nie powstaje przez nowy gatunek. Tylko, że jak z całej populacji tylko część, załóżmy mieszkająca na drugiej półkuli zacznie się zmieniać szybciej, lub inaczej niż ci mieszkający na drugiej półkuli. W ten sposób tworząc znaczące różnice między sobą, powstanie nowy gatunek.


Nie powstanie nowy gatunek tylko odmiana w obrębie jednego gatunku, tak jak jest przodek psów i jamnik, który od niego pochodzi. Przemianę jednych gatunków w drugie miały udowodnić hodowle zwierząt, głównie gołębi, okazało się, że mimo lat prób i kombinacji nic z tego nie wyszło. Powstały tylko inne nieliczne odmiany gołębia a różniły się drobnostkami. Udowodniono, że są granice przemian genetycznych i nie można np. śliwki powiększyć powyżej konkretnej objętości, nie pamiętam teraz rozmiarów. Darwin twierdził, że elastyczność przemian jest nieskończona, co obaliły właśnie te badania.


Argumentem choćby za archeopterexem jako pośrednim gatunkiem jest jego budowa, a mianowicie cechy gada i ptaka. Chociaż z pewnością bliżej temu osobnikowi jest do ptaka i raczej powinno się go uważać za takiego. Ale trudno tutaj nie zauważyć cech gada, dziwne. Może potrafisz to wyjaśnić? Tylko nie mów o dowodach, o ich braku, bo czy Ty jesteś wstanie dać mi dowód, że to Bóg?


Jaki Bóg? Do czego on tu jest potrzebny? Ewolucji nikt nie przeczy, w jakiś sposób miejsce miała, chodzi tylko o to, że darwiniści naciągają fakty, twierdzą, że wiedzą to, czego nie wiedzą, że znają pośrednie ogniwa itd. Nie ma po prostu dowodów w przyrodzie na to, że jedne gatunki ewoluują w inne, to wymysł. Nic tego nie potwierdza, ani skamieliny, ani obserwacje, ani doświadczenie. Wszystko wskazuje na to, że każdy gatunek istnieje osobno i nie zaczyna się od innego. Tylko tyle. I choć tylko tyle w skutkach ma to spore znaczenie.

A przeciwnicy jedynie mówią: nie bo nie, nie zgadzam się, chce dowodów, nie i już, to jest śmieszne, co za bzdury, to jest nieinteligentne itp. To ma być inteligentna rozmowa? Bo najczęściej taka jest właśnie z przeciwnikami ewolucji. Nawet, wybacz, że tak powiem, ale nawet Ty tak postąpiłeś.


Wybacz, ale nie masz żadnych dowodów na przemianę gatunków, kilka dni temu czytałem, że większość biologów-ewolucjonistów nie darwinistów (czyli nie trzymająca się ślepo teorii Darwina tylko obiektywnie badająca fakty, bez żadnych założeń) nie widzi w archeopteryxie dowodu na poparcie tezy o przechodzeniu gatunków w inne. Sam prezes Francuskiej Akademii Nauk, biolog (nie pamiętam nazwiska), niezależny uczony uważa, że nie ma dowodów przyrodniczych potwierdzających tezy Darwina. Pozostaje ona tezą bez pokrycia.
Ja nie mam nic przeciw ewolucji, drażni mnie, gdy wykorzystuje się ją do negacji Boga. Ja widzę w niej Jego działanie i plan i nie stanowi ona dla mnie problemu. Już w Biblii dostrzegam ślady ewolucji: "Niech ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju..." Nic mi więc nie przeszkadza widzieć to tak, że umieścił Bóg w ziemi zaczątki życia i różnorodność gatunków, a one same wyewoluowały, bez pojedynczego stwarzania przez Niego.

Wszyscy oczekują przeciwnicy bowiem na znalezienie gatunku pośredniego. Choćby ten wyżej, a odnośne człowieka...


I mają rację, bo jak się twierdzi, że człowiek wyewoluował z małpy to trzeba mieć podstawy do takich twierdzeń, biologia ich jak na razie nie ma. To są tylko teorie.

Patrzmy teraz na homo erectusa. Od niego później wykształcili homo sapiens, neandertalczyk, hobbit. Z homo erectusa, nie wspomniałem, powstał homo heidelbergensis, który był gatunkiem przejściowym, z którego powstał później neandertalczyk.

Uczeni nie zgadzają się w tych sprawach i to uczeni niezależni. Jedni uważają tego homo za ogniwo pośrednie, drudzy innego, najbardziej obiektywni przyznają, że po prostu nic nie wiedzą.
Czy Ty wiesz jak mało kości posiadają uczeni tych wszystkich homo? To są drobniutkie fragmenty, często wielkości dłoni, jest kilka poskładanych czaszek a jeszcze więcej tylko kawałków czaszek. Szkieletów całych w ogóle nie ma.
Wszystko to są tylko domysły.

A teraz przypatrzmy się czy trzyma się to kupy, a by to wyjaśnić, wystarczy spojrzeć na małpę. A dokładnie dla potwierdzenia tego, spójrzmy na jej DNA. W ilu jest zgodne z człowiekiem? 99%!!!!! To może okrzyknijmy małpę, że jest człowiekiem!!!

A dlaczego tak powiedziałem?

Bowiem, choćby przy Hobbicie, niby stwierdzono, z naciskiem na NIBY, że posiada zbliżone DNA do homo sapiens, więc przeciwnicy jego mówią, że jest to homo sapiens, tyle, że chory. To może właśnie od razu małpę okrzyknijmy homo sapiens bo też ma zbliżone DNA do człowieka współczesnego?


Nie wiem co Ty wymyślasz. Większość biologów przyznaje, że nie znaleziono ogniwa pośredniego, a podobne DNA jest tylko przesłanką za być może kiedyś wspólnym przodkiem małpy i człowieka, ale przodkiem nie bezpośrednim. Małpy i ten gatunek, od którego pochodzi człowiek poszły w inne strony, nie jest więc tak, że małpa pochodzi od tego przodka a my od małpy i jest jedna linia ciągła.

Jeśli patrząc na zwierzęta nas otaczające. To wystarczą krótkie przykłady: Tur, który jest wymarłym gatunkiem i krowa. Idealny przykład na ewolucję. I gdzie tutaj forma pośrednia? Nie ma jej, nie musi być.
To samo kot domowy i wiele innych przykładów.


Formy pośrednie zdaje się muszą być, kot nie spłodzi nie-kota, musiałby on zmieniać się tysiącami lat, żeby poprzez mutacje stał się nie-kotem, choć doświadczenia wykazały, że w przyrodzie tak się nie dzieje. Przystosowanie klimatyczne itd. nie zmienia w gatunku istotnych cech i chyba nie zmienia genomu.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 28 2008 07:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by aszug:
Nie wiem co Ty wymyślasz. Większość biologów przyznaje, że nie znaleziono ogniwa pośredniego, a podobne DNA jest tylko przesłanką za być może kiedyś wspólnym przodkiem małpy i człowieka, ale przodkiem nie bezpośrednim. Małpy i ten gatunek, od którego pochodzi człowiek poszły w inne strony, nie jest więc tak, że małpa pochodzi od tego przodka a my od małpy i jest jedna linia ciągła.

A czy czasem ludzie nie są bardziej zbliżeni genetycznie do świń? Tak mi się obiło o uczy (wiadomość nie sprawdzona).

Dalej : określenie "Teoria Darwina" jest w propagowanym zakresie nie do przyjęcia. Mówmy o tezie Darwina.

Proszę też, zanim wybuchnie kłótnia, o powstrzymanie sie od określeń typu "Jesteś niepoważnym człowiekiem.".

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 listopad 28 2008 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Jesteś niepoważnym człowiekiem. W którym miejscu nauka mówi o genie Boga? To, że ktoś ma jakąś teorię nie znaczy, że jest to od razu nauką. Wszystko więc, co napisałeś nie ma większego znaczenia, bo jest pozanaukowe.

Gen Boga jest faktem czy ci się to podoba czy nie. Bo od tego genu zależy jak będziemy bardzo wierzący. Neguj w takim razie geny które są odpowiedzialne za choroby jak choćby raka, odpowiadające za mutacje i wiele innych odkryć genetyki.

Piszesz absurdy. Właśnie po skamielinach spodziewano się, że pokażą przechodzenie jednych gatunków w drugie, to było marzenie Darwina. Wystarczyłoby gdyby skamieliny ukazywały ten sam gatunek np. z coraz głębszymi zmianami. To jasny dowód na ewolucję gatunków. Niestety nie ma takich skamielin.

A masz skamieliny między kotem domowym, a jeszcze wcześniejszą wersją? Masz skamieliny tura przemieniającego się w krowę? itp?

Więc teoria przemiany gatunków w inne w czym ma mieć oparcie? To pustosłowie? Darwin uważał, że skamielin powinno być mnóstwo potwierdzających jego tezę i że są najistotniejszymi z dowodów.

Kot domowy i tur. Dają jeszcze nam przesłanki by tak myśleć, budowa choćby zwierząt, zbliżone DNA, itp.


A dlaczego mam przyjmować teorię wyssaną z palca i wydumaną przez kogoś, kto nie potrafi niczym poprzeć swojej tezy? Teoria, żeby była naukowa musi mieć podstawy naukowe ku temu. Teoria ewolucji w formie jaką zaproponował Darwin nie ma w dowodach przyrodniczych takich podstaw, jest zwyczajnie wyssana z palca.

Wyssana z jego obserwacji. A jaką ty tezę przyjmujesz? Ma jakieś poparcie naukowe? Śmiało

Zanim się zacznie główkować należy mieć ku temu podstawy w naturze, teoria przemiany gatunków w inne takich nie ma. To abstrakcyjna układanka, która miała u Darwina uczynić niepotrzebną hipotezę Boga. To było założenie ideologiczne, nie naukowe.

Zacznijmy od tego, że sam nie negujesz niby mniejszej ewolucji, czyli to jest fakt tylko polepszania się gatunków. Pewnie zmieniłeś zdanie jak i wielu, dopiero gdy kościół jakby to powiedzieć, pochwalił Darwina.
A Boga w żaden sposób nie udowodnisz naukowo. Więc kto bardziej ma naukowe przesłanki?

Nie powstanie nowy gatunek tylko odmiana w obrębie jednego gatunku, tak jak jest przodek psów i jamnik, który od niego pochodzi. Przemianę jednych gatunków w drugie miały udowodnić hodowle zwierząt, głównie gołębi, okazało się, że mimo lat prób i kombinacji nic z tego nie wyszło. Powstały tylko inne nieliczne odmiany gołębia a różniły się drobnostkami. Udowodniono, że są granice przemian genetycznych i nie można np. śliwki powiększyć powyżej konkretnej objętości, nie pamiętam teraz rozmiarów. Darwin twierdził, że elastyczność przemian jest nieskończona, co obaliły właśnie te badania.

I udowodniła przemiana hodowlana.


Jaki Bóg? Do czego on tu jest potrzebny? Ewolucji nikt nie przeczy, w jakiś sposób miejsce miała, chodzi tylko o to, że darwiniści naciągają fakty, twierdzą, że wiedzą to, czego nie wiedzą, że znają pośrednie ogniwa itd. Nie ma po prostu dowodów w przyrodzie na to, że jedne gatunki ewoluują w inne, to wymysł. Nic tego nie potwierdza, ani skamieliny, ani obserwacje, ani doświadczenie. Wszystko wskazuje na to, że każdy gatunek istnieje osobno i nie zaczyna się od innego. Tylko tyle. I choć tylko tyle w skutkach ma to spore znaczenie.

Ja się pytam czy jesteś wstanie udowodnić, że człowieka stworzył Bóg? Potrafisz?

Właśnie, że obserwacje udowodniły. I mam dość z tobą gadki typu: nie bo nie. Ty spróbuj mi udowodnić naukowo, że nie mam racji. Choćby właśnie przedstaw mi swą naukową wersje stworzenia człowieka przez Boga, wtedy moja się obali.


Wybacz, ale nie masz żadnych dowodów na przemianę gatunków, kilka dni temu czytałem, że większość biologów-ewolucjonistów nie darwinistów (czyli nie trzymająca się ślepo teorii Darwina tylko obiektywnie badająca fakty, bez żadnych założeń) nie widzi w archeopteryxie dowodu na poparcie tezy o przechodzeniu gatunków w inne. Sam prezes Francuskiej Akademii Nauk, biolog (nie pamiętam nazwiska), niezależny uczony uważa, że nie ma dowodów przyrodniczych potwierdzających tezy Darwina. Pozostaje ona tezą bez pokrycia.
Ja nie mam nic przeciw ewolucji, drażni mnie, gdy wykorzystuje się ją do negacji Boga. Ja widzę w niej Jego działanie i plan i nie stanowi ona dla mnie problemu. Już w Biblii dostrzegam ślady ewolucji: "Niech ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju..." Nic mi więc nie przeszkadza widzieć to tak, że umieścił Bóg w ziemi zaczątki życia i różnorodność gatunków, a one same wyewoluowały, bez pojedynczego stwarzania przez Niego.

Znowu nie bo nie. To teraz ty mi udowodnij istnienie Boga i na jakich dowodach naukowych ją opierasz, jak wyżej prosiłem? Cóż, wyssane z palce. Zarzucasz mi, że nie popieram się niby naukowo czyli ingnoranctwo, a sam jesteś ignorantem, bez obrazy, ale tak to wygląda.


I mają rację, bo jak się twierdzi, że człowiek wyewoluował z małpy to trzeba mieć podstawy do takich twierdzeń, biologia ich jak na razie nie ma. To są tylko teorie.

DNA, a ty jakie masz przeciw?


Uczeni nie zgadzają się w tych sprawach i to uczeni niezależni. Jedni uważają tego homo za ogniwo pośrednie, drudzy innego, najbardziej obiektywni przyznają, że po prostu nic nie wiedzą.

Większość uczonych przychyla się do homo erectusa. Kiedyś gdzieś czytałem, że tylko blisko 700 uczonych na całym świecie nie uznaje ewolucji. A reszta...

Czy Ty wiesz jak mało kości posiadają uczeni tych wszystkich homo? To są drobniutkie fragmenty, często wielkości dłoni, jest kilka poskładanych czaszek a jeszcze więcej tylko kawałków czaszek. Szkieletów całych w ogóle nie ma.
Wszystko to są tylko domysły.

Przyjrzyjmy się:
- znaleziono pełny szkielet homo erectusa na szczęście.
- znaleziono setki szkieletów neandertalczyka które były, były prawie kompletne, o ile nie pełne choć głowy nie dam.
- cały hobbita
- prawie kompletne szkielety australopiteka
- wiele prawie kompletnych szkieletów Homo heidelbergensis i to przeszło 30 osobników tylko w jednym miejscu!! Dlatego wszystkich miejsc radzę nie liczyć. Być może i nawet kompletne się znajdywały.
- i cały szkielet małpy

Więc gdzie te fragmenty wielkości dłoni?

Nie wiem co Ty wymyślasz. Większość biologów przyznaje, że nie znaleziono ogniwa pośredniego

Wcale nie musi go być. A jak już, to można to przypisać homo erectusowi. I zdaję sobie sprawę, że niepodważalnych dowodów na to nie ma, ale to pasuje do układanki. Podobnie Ty nie masz na swoje dowodów i też myślę, że Ci ładnie pasuje do układanki.

Formy pośrednie zdaje się muszą być, kot nie spłodzi nie-kota, musiałby on zmieniać się tysiącami lat, żeby poprzez mutacje stał się nie-kotem, choć doświadczenia wykazały, że w przyrodzie tak się nie dzieje. Przystosowanie klimatyczne itd. nie zmienia w gatunku istotnych cech i chyba nie zmienia genomu.

To jest inny gatunek kota, nie wiem czy rozróżniasz takie rzeczy. A na ras dzieli się wiele, myślę, że wymieniać ich nie muszę.

To samo tur, który jest gatunkiem wymarłym. A nie wiem czy wiesz, ale krowa mleczna dzieli się na rasy i do tej rasy nie należy tur.

Więc kot nie przestawał być kotem, tylko stawał się kotem innego gatunku.

Tak samo z homo erectusem i neandertalczykiem. Czy człowiek rodził nie-człowieka?

Widzę, że oboje emocjonalnie do tego podchodzimy


RAFI_F
A czy czasem ludzie nie są bardziej zbliżeni genetycznie do świń? Tak mi się obiło o uczy (wiadomość nie sprawdzona).

Dalej : określenie "Teoria Darwina" jest w propagowanym zakresie nie do przyjęcia. Mówmy o tezie Darwina.

Mało kto wie, ale świnia jest mądrzejsza od psa. Więc to inteligentne stworzenia.
A odnośne budowy, to wiele organizmów ją podobno bo składa się mianowicie z tych samych białek. I dużż część kodu DNA to przepis na budowanie tychże białek.

Ale nigdzie nie znajdziesz zwierzaka, który jest tak blisce spokrewniony jak małpa, czyli powyżej 96%

Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 listopad 28 2008 14:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by aszug:
Quote by suration:
Ewolucja znakomicie tlumaczy powstawanie nowych gatunkow z juz istniejacych.

Ależ tego właśnie teoria ewolucji w ogóle nie tłumaczy, a brak dowodów na główną tezę Darwina w formie skamielin stanowi najcięższy zarzut wobec niej. Sam Darwin mówił, że jeśli skamieliny nie potwierdzą jego teorii będzie to spory argument przeciw niej, a chodzi właśnie o to, że nigdy, od czasów Darwina żadna skamielina nie potwierdziła przeobrażania się jednych gatunków w inne.

Aszuq,
przeczytaj spokojnie, bo nie chce ci podnosic adrenaliny i wyprowadzac z rownowagi. Nie chce tez zostac nazwany niepowaznym czlowiekem itd.
Jesli chcesz rozmawiac powaznie o za i przeciw ewolucji , to musisz najpierw zaakceptowac i zrozumiec pewne fakty:
- skamielin jest malo
- skamieliny powstaja tylko w okreslonych warunkach
- te warunki rzadko sa spelniane
- pomiedzy znalezionymi skamielinami tego samego gatunku jest przerwa, czasem setek tysiecy a nawet kilku milionow lat
- natura potrzebuje czesto wielu tysiecy lat, zeby wyksztalcil sie nowy gatunek (schowaj wiec bajki o golebiach dla siebie)
- ewolucja nie kieruje sie przypadkiem
- ewolucja nie ma sama w sobie celu
- znalezienie form posrednich nie zadowoli takich ludzi jak ty

Dopiero jak zrozumiesz te punkty, bedziesz dobrym dyskutantem w tym temacie.

Wszystko wskazuje na to, że każdy gatunek istnieje osobno i nie zaczyna się od innego.

Wszystko, czyli co?
Wg teorii, ktora wyznajesz nowe gatunki powstaja spontanicznie, kreowane przez niewidzialnego boga. Faktycznie teoria duzo bardziej prawdopodobna...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by Rafi F:
Tak mi się obiło o uczy (wiadomość nie sprawdzona).


Pewnie miałeś na myśli uszy, a nie uczy.

Dalej : określenie "Teoria Darwina" jest w propagowanym zakresie nie do przyjęcia. Mówmy o tezie Darwina.

Darwin miał swoją teorię, na jej podstawie wysnuł tezę.
Drugorzędne jest jak to się nazwie. Zresztą nie ja pisałem o teorii Darwina. Może więc zaznaczaj do kogo piszesz, bo pół postu jest do mnie, pół do kogoś innego.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 listopad 28 2008 16:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

[*QUOTE BY= aszug] [*QUOTE BY= Rafi F]
Tak mi się obiło o uczy (wiadomość nie sprawdzona).[*QUOTE]

Pewnie miałeś na myśli uszy, a nie uczy.
[*QUOTE]
Dalej : określenie "Teoria Darwina" jest w propagowanym zakresie nie do przyjęcia. Mówmy o tezie Darwina.
[*/QUOTE]
Darwin miał swoją teorię, na jej podstawie wysnuł tezę.
Drugorzędne jest jak to się nazwie. Zresztą nie ja pisałem o teorii Darwina. Może więc zaznaczaj do kogo piszesz, bo pół postu jest do mnie, pół do kogoś innego.

[*/QUOTE]


Post aszuq'a, który znów się nie pojawił z powody braku zamknięć niektórych tagów... (Tagi czytać bez gwiazdek.)
Cztery razy otworzyłeś QUOTE, a dwa razy zamknąłeś.



A tak na marginesie - jako teolog powinieneś podzielać poglądy Kościoła, a z tego co wiem, to nie wypowiada się on negatywnie co do ewolucji...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 28 2008 17:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by aszug:

Dalej : określenie "Teoria Darwina" jest w propagowanym zakresie nie do przyjęcia. Mówmy o tezie Darwina.

Darwin miał swoją teorię, na jej podstawie wysnuł tezę.
Drugorzędne jest jak to się nazwie. Zresztą nie ja pisałem o teorii Darwina. Może więc zaznaczaj do kogo piszesz, bo pół postu jest do mnie, pół do kogoś innego.

Jesteś pewien?
Oto teza, a to teoria.
Wg twojego poglądu jest to teza, wg BLyy teoria.
Owocnego wyciągania wniosków.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 18:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by BLyy:
Gen Boga jest faktem czy ci się to podoba czy nie. Bo od tego genu zależy jak będziemy bardzo wierzący. Neguj w takim razie geny które są odpowiedzialne za choroby jak choćby raka, odpowiadające za mutacje i wiele innych odkryć genetyki.


W takim razie jesteś nie tylko niepoważny, ale jesteś i kłamcą. Nauka nie mówi o żadnym genie Boga. To pomysł jednego uczonego, nie mający żadnych potwierdzeń w faktach. Pokaz mi te fakty i umiejscowienie tego genu w strukturze DNA.


A masz skamieliny między kotem domowym, a jeszcze wcześniejszą wersją? Masz skamieliny tura przemieniającego się w krowę? itp?


A na jakiej podstawie twierdzisz, że była wcześniejsza wersja kota, która była innym gatunkiem?

Więc teoria przemiany gatunków w inne w czym ma mieć oparcie? To pustosłowie? Darwin uważał, że skamielin powinno być mnóstwo potwierdzających jego tezę i że są najistotniejszymi z dowodów.

Kot domowy i tur. Dają jeszcze nam przesłanki by tak myśleć, budowa choćby zwierząt, zbliżone DNA, itp.[/QUOTE]

Naukowcy to wszystko wiedzą i mimo to uważają, że nic w przyrodzie nie potwierdza teorii o przechodzeniu gatunków w inne. Tylko darwiniści uważają inaczej, ale nie na podstawie dowodów tylko mimo ich braku, i na podstawie słabych przesłanek.



Wyssana z jego obserwacji. A jaką ty tezę przyjmujesz? Ma jakieś poparcie naukowe? Śmiało


Przyznaję wprost, jak większość obiektywnych biologów, że nie znamy procesu powstawania gatunków. Na razie obserwacja i doświadczenie wykazują niemożliwość powstawania jednych gatunków z innych, i jak na razie nie ma żadnych naukowych dowodów potwierdzających tą teorię.


Zacznijmy od tego, że sam nie negujesz niby mniejszej ewolucji, czyli to jest fakt tylko polepszania się gatunków. Pewnie zmieniłeś zdanie jak i wielu, dopiero gdy kościół jakby to powiedzieć, pochwalił Darwina.
A Boga w żaden sposób nie udowodnisz naukowo. Więc kto bardziej ma naukowe przesłanki?


Ewolucja nigdy nie była dla mnie problemem. Gdzie w niej dowód na nieistnienie Boga? Ja go nie widzę. Kościół jeśli tego nie wiesz nigdy nie przeczył teorii ewolucji, przeczył teoriom Darwina na nią, tak jak to robi dziś większość biologów.

Udowodnić Boga naukowo? To nonsens. Nauka zajmuje się bytami materialnymi, Bóg wykracza całkowicie poza te kategorie. Jeśli ktoś tego nie rozumie ma problem ze zrozumieniem kompetencji samej nauki. Każda dziedzina wiedzy ma swoją metodologię, odpowiednią do przedmiotu badania - metodologia muzykologii nie jest metodologią nauk przyrodniczych, metody stosowane w psychologii nie są tymi, które stosuje się w fizyce, itd. Nauka o Bogu ma także swoją, bo jeśli Bóg jest z natury bytem duchowym, niematerialnym to jeśli chce się o Nim cokolwiek wiedzieć trzeba się przystosować do metod poznawczych, które to umożliwią. A nie są to metody szkiełka i oka.


I udowodniła przemiana hodowlana.


Przemiana hodowlana była wielką porażką dla wszystkich darwinistów, zaprzeczyła jaskrawo ich tezie.


Ja się pytam czy jesteś wstanie udowodnić, że człowieka stworzył Bóg? Potrafisz?


Zastanów się co piszesz. Nie rozumiesz ani istoty nauki, ani religii. Nawet gdyby wyjaśniono w szczegółach proces powstawania wszechświata nie mógłbyś w żaden sposób udowodnić, że nie stoi za nim Bóg i że to nie on właśnie kieruje tymi wszystkimi prawami.
W jaki sposób udowodnisz mi, że Bóg nie ma żadnego udziału w powstaniu wszechświata?

Dla mnie to jest proste - nauka objaśnia mi jak powstawała materia (nie potrafi ona wykazać jak powstało życie, ani jak powstała materia - tych dwóch najistotniejszych spraw, bo WW sam domaga się wyjaśnienia), a religia mówi mi, że za tymi procesami stoi Bóg. A Ty nie potrafisz temu zaprzeczyć.
Potrafisz?


Właśnie, że obserwacje udowodniły. I mam dość z tobą gadki typu: nie bo nie. Ty spróbuj mi udowodnić naukowo, że nie mam racji. Choćby właśnie przedstaw mi swą naukową wersje stworzenia człowieka przez Boga, wtedy moja się obali.


Ty nie masz na razie żadnej wersji. To twoja gadka polega raczej na kaprysie a nie na dowodach. Jakie masz te swoje 'dowody'? Udowodniłem Ci że:

1.Nie ma żadnych dowodów w formie skamielin, potwierdzających tezę Darwina o przechodzeniu jednych gatunków w drugie. A wszyscy uczeni zgadzają się, że jeśli ta teza jest prawdą to powinna ich być masa.
2.Że doświadczenia z hodowlą zaprzeczyły tezie Darwina.
3.Że nie znaleziono gatunków przejściowych

Czego chcesz jeszcze? I w którym miejscu Ty jesteś bardziej naukowy?

Nie muszę Ci niczego udowadniać. Wiara nie jest nauką i mam prawo wierzyć, dopóki fakty tego nie obalą, że za procesami przyrody stoi Bóg, bo:
1.Nauka nie objaśnia powstania życia.
2.Nie objaśnia powstania wszechświata i materii (teoria wieczności materii nie jest wyjasnieniem jej pochodzenia, a teoria WW jest niekompletna)
3.Nie udowodniła, że człowiek pochodzi wprost od małpy lub bezpośrednio od ogniwa pośredniego, czyli, że rodzicami pierwszej naprawdę ludzkiej pary był nie homo sapiens sapiens.

Nie wierzę w Boga dlatego, że to mi wyjaśnia pochodzenie świata. Wierzę z innych powodów i motywów, a wśród nich są tak oczywiste jak istnienie cudów, zjawisk definiowanych przez naukę jako "sprzecznych z prawami fizyki, biologii, chemii a także zdrowym rozsądkiem", logiczna możliwość Jego istnienia, fakty wskazujące iż objawiał się On w historii (prorocy, ich spełnione przepowiednie, Chrystus,Jego cuda i nauka a także wydarzenia z Jego życia, zjawiska z życia świętych i osób, których życie było zaprzeczeniem praw natury jak u Marty Robin, która nie jadła, nie spała i nie chodziła ponad 50 lat i którą całe życie badano, a wśród lekarzy byli także ateiści), powszechne pragnienie istnienia Boga i życia wiecznego u ludzkości, nielogiczność i absurdalność śmierci, która przerywa życie a bliskich 'unieważnia', itd. itd.

Nauka w żadnym miejscu nie przeszkadza mi wierzyć w Boga, ani nie mówi o niemożliwości Jego istnienia. Ani biologia, ani fizyka, ani kosmologia nic na ten temat nie mówią.

Naukowo nie da się Boga udowodnić, bo wykracza On poza fakty i prawa, które są przedmiotem badania nauki. Poza tym nie ma czegoś takiego jak Nauka-Wyrocznia, to ludzie tworzą naukę, a jest ona tylko badaniem skrawka rzeczywistości.

Jak chcesz abym nie wierzył w Boga to daj mi dowód na to, że Jego istnienie nie jest możliwe z punktu widzenia logicznego i naukowego. Na razie ani logika, ani nauka nie przeszkadza mi w Niego wierzyć, a religia pomaga.





Znowu nie bo nie. To teraz ty mi udowodnij istnienie Boga i na jakich dowodach naukowych ją opierasz, jak wyżej prosiłem? Cóż, wyssane z palce. Zarzucasz mi, że nie popieram się niby naukowo czyli ingnoranctwo, a sam jesteś ignorantem, bez obrazy, ale tak to wygląda.


Nie nie bo nie, tylko piszę o faktach, o naukowych brakach w dowodach. Brak dowodów na przemianę gatunków jest "nie bo nie"? Zastanów się co piszesz.

Wybacz, ale człowiek, który mówi o braku naukowych dowodów na istnienie Boga i wyciaga z tego wniosek, że nie może On istnieć nie ma pojęcia nie tylko o religii, ale także o nauce. Każdy naukowiec wie, że naukowych dowodów nie może być, bo BÓG Z DEFINICJI JEST POZA NAUKĄ. Co nie znaczy, że jest poza wiarygodnością.
Objawienia biblijne, życie Chrystusa i Jego dzieła, cuda w życiu świętych i zwykłych ludzi, cuda eucharystyczne, zjawiska zaprzeczające prawom natury w życiu religijnych ludzi jak stygmaty, niejedzenie (Marta Robin - 53 lata, Teresa Neumann - 30 lat, Róża Adriani - 28 lat, Dominika Lazzari - 14 lat, Maria Furtner - 40 lat, Luiza Lateau - 13 lat i masa innych ludzi z obrębu chrześcijaństwa i katolicyzmu), uzdrowienia (w samym Lourd komisja lekarska stwierdziała do r.1991 64 oficjalne uzdrowienia, czyli nagłe ozdrowienia z przewlekłych i nie rokujących żadnej poprawie lub wprost beznadziejnie rokujących chorób), śmierć męczęnników, osób o najwyższym stopniu etyczności i prawdomówności, poświadczających dobrowolnie, że to co widzieli i słyszeli jest prawdą (oddanie życia za świadome kłamstwo jest nieprawdopodobne psychologicznie i pod każdym innym względem),itd. - to nazywasz wyssanym z palca?

To są przyczyny, które pozwalają mi wierzyć, a to, co mi wierzyć nie zabrania to nauka i logika.


I mają rację, bo jak się twierdzi, że człowiek wyewoluował z małpy to trzeba mieć podstawy do takich twierdzeń, biologia ich jak na razie nie ma. To są tylko teorie.

DNA, a ty jakie masz przeciw?


DNA? Ono jest przesłanką za wspólnym przodkiem, nie jest ani dowodem, ani nie wykazuje w jasny sposób, że człowiek bezpośrednio pochodzi od brakującego ogniwa i nie posiada duszy.


Większość uczonych przychyla się do homo erectusa. Kiedyś gdzieś czytałem, że tylko blisko 700 uczonych na całym świecie nie uznaje ewolucji. A reszta...


Mylisz pojęcia. Co innego jest uznawać ewolucję jako fakt powstawania ziemi przez miliony lat, a co innego być darwinistą, czyli upierać się, że gatunki przechodzą jedne w drugie w skutek mutacji i zmian genetycznych, a ponadto twierdzić, że na pewno nie było 'skoku' między przodkiem człowieka a człowiekiem tylko w sposób bezpośredni pochodzi on jako istota czysto biologiczna bez duszy z poprzedzającej go istoty przedludzkiej. Obiektywni biolodzy nie głoszą światu, że znależli ogniwo pośrednie, ani, że są dowody na to, że gatunki przechodzą w inne.

Przyjrzyjmy się:
- znaleziono pełny szkielet homo erectusa na szczęście.
- znaleziono setki szkieletów neandertalczyka które były, były prawie kompletne, o ile nie pełne choć głowy nie dam.
- cały hobbita
- prawie kompletne szkielety australopiteka
- wiele prawie kompletnych szkieletów Homo heidelbergensis i to przeszło 30 osobników tylko w jednym miejscu!! Dlatego wszystkich miejsc radzę nie liczyć. Być może i nawet kompletne się znajdywały.
- i cały szkielet małpy


Przesadziłeś:

-'hobbita' znaleziono tylko czaszkę i kilka kości
-nie ma pełnych szkieletów australopiteka
-nie ma zdaje się pełnych szkieletów homo erectusa

Poza tym 'hobbit' najprawdopodobniej jest pomyłką i nie istniał:
http://www.dziennik.pl/nauka/article171796/Nigdy_nie_bylo_Hobbita_To_pomylka_badaczy.html?service=print
http://209.85.173.132/search?q=cache:vkGXunEHxZEJ:www.dinozaury.com/index.php%3Foption%3Dcom_content%26task%3Dview%26id%3D547%26Itemid%3D445+szkilet+hobbita&hl=pl&ct=clnk&cd=3&gl=pl&client=firefox-a
http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1394

Te szkielety australopiteka i homo erectusa są pojedyncze, nie ma wielu egzemplarzy.

Więc gdzie te fragmenty wielkości dłoni?


Pisałem o wszystkich szkieletach mających stanowić dowody w poparciu tezy o przechodzeniu gatunków, także o szkieletach zwierząt. Poczytaj sobie dokładnie jak 'poskładano' Lucy i jak ją upiększono w książce "Czy Darwin miał rację? Katolicy a teoria ewolucji" George Sim Johnston. Autor pisze, że scenografia towarzysząca wystawie jej szkieletu była parodią, zrobiono z niej prawie kobietę, idącą za rękę po łące z partnerem i snującą plany na przyszłość. W ogóle autor z erudycją ukazuje wszystkie słabości tez darwinistów. Polecam jako lekturę.


Wcale nie musi go być. A jak już, to można to przypisać homo erectusowi. I zdaję sobie sprawę, że niepodważalnych dowodów na to nie ma, ale to pasuje do układanki. Podobnie Ty nie masz na swoje dowodów i też myślę, że Ci ładnie pasuje do układanki.


Ja mam silne przesłanki i argumenty za istnieniem Boga, Ty na istnienie ogniwa pośredniego masz mniejsze, a mówiąc ściśle - żadnych. Po prostu teoria samodzielności ewolucji tego wymaga.
Takie ogniwa wysysa się z palców żeby popierały z góry przyjete założenia, podobnie jak tezą o przechodzeniu gatunków. Darwin wymyślił ją nie mając żadnych podstaw ku temu i zanim pojawiły się pierwsze próby udowodnienia tego.

Ogniwo pośrednie ma służyć temu, żeby udowodnić iż człowiek nie posiada duszy, tylko pochodzi w prostej lini od istoty przedludzkiej, bez żadnej ingerencji ze strony Boga jeśli chodzi o stworzenie np. duszy ludzkiej.


To jest inny gatunek kota, nie wiem czy rozróżniasz takie rzeczy. A na ras dzieli się wiele, myślę, że wymieniać ich nie muszę.


Co jest innym gatunkiem kota? Kot perski i kot dachowiec to dwa gatunki? To są rasy w obrębie jednego gatunku.

To samo tur, który jest gatunkiem wymarłym. A nie wiem czy wiesz, ale krowa mleczna dzieli się na rasy i do tej rasy nie należy tur.


Nie ma żadnych dowodów na to, że krowa pochodzi w prostej linii od tura. Podobne DNA nie jest na to dowodem.

Więc kot nie przestawał być kotem, tylko stawał się kotem innego gatunku.


Czyli nie ma tu mowy o powstawaniu nowych gatunków z wcześniejszych w znaczeniu o jakim mówił Darwin. Ewoluowanie jednych gatunków w zupełnie inne, choćby przez miliony lat nie jest możliwe, ani za pomocą mutacji (której prawdopodobieństwo pozytywnego skutku jest rzędu kilkunastu zer), ani poprzez zmiany klimatyczne.

Polecam niektóre artykuły ze strony PTK, nawet jeśli nie podziela się ich zdania wiele jest cennych informacji prostujących fałszerstwa i kombinacje darwinistów:
http://www.creationism.org.pl/artykuly/HYahya

Pozdrawiam.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 18:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by suration:
- skamielin jest malo
- skamieliny powstaja tylko w okreslonych warunkach
- te warunki rzadko sa spelniane
- pomiedzy znalezionymi skamielinami tego samego gatunku jest przerwa, czasem setek tysiecy a nawet kilku milionow lat


Nie ma to żadnego znaczenia w tym temacie, ponieważ wszyscy darwiniści z Darwinem na czele zgadzają się co do tego, że skamielin potwierdzających przeobrażanie się gatunków powinno być bardzo dużo.

Jeśli jakaś teoria nie ma poparcia nawet śladowego w faktach to nie jest ona naukowa. Jeśli tego nie rozumiesz to nie mamy o czym rozmawiać.

- natura potrzebuje czesto wielu tysiecy lat, zeby wyksztalcil sie nowy gatunek (schowaj wiec bajki o golebiach dla siebie)


Bajki? To Darwiniści i zwolennicy teorii ewolucji zapewniali, że hodowle wykażą możliwość przechodzenia jednych gatunków w inne. Ośmieszyli się przed całą nauką.

Badania laboratoryjne jasno wykazały, że są granice zmian genetycznych w obrębie jednego gatunku poza które nie można wyjść i gdy się chce wykroczyć poza nie następuje regres lub śmierć. Nie można zmodyfikować śliwki tak by była większa niż tyle a tyle centymetrów ani zmienić muszki owocowej genetycznie bo ginie.

Nie chodzi o stworzenie gatunku w hodowli, tylko o wykazanie możliwości tego procesu w organizmach. Otóż jest on niemożliwy.

- ewolucja nie kieruje sie przypadkiem

Ewolucja z punktu widzenia biologicznego jest ślepa i bezrozumna, nie ma żadnej świadomości, którą by się kierowała a wszelkie zmiany jakie w niej zachodzą zachodzą na skutek przypadkowych okoliczności, jak powstanie pazurów u jakiegoś zwierzęcia na skutek potrzeby wdrapywania się na drzewo przy ucieczce przed inny drapieżnikiem.

Nikt nie rządzi od wewnątrz ewolucją wg. darwinistów i nie ma w niej żadnego planu.

- ewolucja nie ma sama w sobie celu


A skąd wniosek, że o tym nie wiem? Traktuj mnie poważnie to i ja będę Cię tak traktował.

- znalezienie form posrednich nie zadowoli takich ludzi jak ty

Znalezienie ogniwa pośredniego da podstawy do uznania teorii wyewoluowania człowieka z istoty przedludzkiej za naukową.


Wszystko, czyli co?


Wszystkie znane fakty. Nie ma żadnych faktów potwierdzających ewolucję gatunków w sensie darwinowskim.


Wg teorii, ktora wyznajesz nowe gatunki powstaja spontanicznie, kreowane przez niewidzialnego boga. Faktycznie teoria duzo bardziej prawdopodobna...


Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, ale ideolodzy ateistyczni mają zwyczaj przypisywania wierzącym poglądów, których ci drudzy nie głoszą. Zapewne nie odbiegasz od normy.
"Dobrze znany genetyk i ewolucjonista, Richard B. Goldschmidt, uważał, że nie ma niczego takiego jak "forma przejściowa" i przyjmował, że gatunki "powstały nagle" - ja uważam podobnie. To czy stworzył je Bóg bezpośrednio, czy były w przyrodzie jakieś zalążki wszystkich gatunków, z których one się póżniej rozwinęły, ale nie na skutek ewoluowania z innych, nie ma dla mnie większego znaczenia. Nie mam żadnych naukowych podstaw do uznania ewolucji gatunków.


===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 18:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by Arek_Sz:
A tak na marginesie - jako teolog powinieneś podzielać poglądy Kościoła, a z tego co wiem, to nie wypowiada się on negatywnie co do ewolucji...


Ja nie mam nic przeciw ewolucji, uznaję ją za fakt.
Tak jak Kościół jednak nie widzę powodu, by przyjmować ją w wersji darwinowskiej, bo nie ma ona podstaw naukowych.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 18:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by Rafi F:
Jesteś pewien?
Oto teza, a to teoria.
Wg twojego poglądu jest to teza, wg BLyy teoria.
Owocnego wyciągania wniosków.


Jestem pewien. Pan Terlikowski lub rzecznik gejów w programie "Warto rozmawiać" też stawiają tezy i co z tego wynika? Że mam je przyjmować za pewniki naukowe?

Pisałem o tezie jako o puszczeniu informacji w świat, która chce uchodzić za pewnik. A taką tezę wysunął-postawił Darwin. Dokładnie jak pan Terlikowski.

Nie widzę powodu by się czepiać i tracić czas na gierki słowne. Są chyba ciekawsze rzeczy.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maxello
 listopad 28 2008 19:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/15/06
Postów:: 87

Quote by aszug:
Quote by Arek_Sz:
A tak na marginesie - jako teolog powinieneś podzielać poglądy Kościoła, a z tego co wiem, to nie wypowiada się on negatywnie co do ewolucji...


Ja nie mam nic przeciw ewolucji, uznaję ją za fakt.
Tak jak Kościół jednak nie widzę powodu, by przyjmować ją w wersji darwinowskiej, bo nie ma ona podstaw naukowych.



Widzisz aszuq, co do ateistów - sam wiesz, jacy oni są. Oni to dopiero męczą Ockhama! Podejmują jakiś, najczęściej wyssany z palca pogląd, następnie stroją optykę tak, by widzieć tylko argumenty za, a następnie latają z brzytwą (znowu ten Ockham )i najeżdżają na tych, co uparcie nie chcą widzieć tylko ich racji. Nieraz nieśmiało zauważałem w dyskusjach z takimi różnymi, że naukę się robi inaczej - zbiera się obserwacje, stawia się tezę i następnie na jej podstawie próbuje przewidzieć zjawiska, które jeszcze nie zaistniały. Jeśli się udaje - chwalić Pana, jeśli nie - zmienia się tezę albo i sposób obserwowania... lecz oni nie potrafią. Jak sobie wyobrażą, że od mówienia "abrakadabra" gołębie zamieniają się w bażanty - to będą 20 lat klepać "abrakadabra". Po tym czasie, widząc brak efektu - nie zweryfikują idiotycznej tezy, tylko stwierdzą, że metoda jest dobra, tylko słowo nie to, może "hokus pokus"? I dalej w tę mańkę... by w końcu stwierdzić, że prawdopodobnie gołębie są do bani

===

Broń w boju jest UFNOŚCIĄ i OSŁONĄ, a w czasie pokoju jest ZASZCZYTEM i WYRÓŻNIENIEM.- powiedzenie wikingów.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 listopad 28 2008 19:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239


Uśmiechnąłem się pierwszy raz dzisiaj

Najzabawniejsze jest to, że Ockham był zakonnikiem, codziennie odprawiał msze św., modlił się do świętych i zanosił prośby do nieba, a wszyscy ateiści wzięli go sobie za patrona.
Jego brzytwą negują nie tylko istnienie Boga, ale i istnienie jakichkolwiek istot duchowych, przekręcając całkowicie jego intencje.

Tu jest artykuł na ten temat:
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/1069/68/

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 listopad 28 2008 20:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by aszug:
Nie ma to żadnego znaczenia w tym temacie, ponieważ wszyscy darwiniści z Darwinem na czele zgadzają się co do tego, że skamielin potwierdzających przeobrażanie się gatunków powinno być bardzo dużo.

Zanim zaczniesz cokolwiek pisać, doucz się.

Ty tylko o skamielinach gadasz i niczym więcej. Otóż Darwiniści łączą wszystkie elementy paleontologii czyli choćby skamienialości, biochemii, fizjologii, biologii molekularnej, biogeografiil, genetyki, anatomii porównawczej czy embriologii itp.itd. I opierają się na tym wszystkim. Poza tym o skamieniałościach coś napisałem, ale ty wolisz nie zauważać tego.

Jeśli jakaś teoria nie ma poparcia nawet śladowego w faktach to nie jest ona naukowa. Jeśli tego nie rozumiesz to nie mamy o czym rozmawiać.

Nauka to potęgi klucz. Śladowe? no cóż...

Dobrze ci napisał Suration.
- znalezienie form posrednich nie zadowoli takich ludzi jak ty
- pomiedzy znalezionymi skamielinami tego samego gatunku jest przerwa, czasem setek tysiecy a nawet kilku milionow lat


Poza tym wspomniałem wcześniej, że nawet jak znajdzie się forma przejściowa, uznasz ją za całkowity inny gatunek i będziesz znowu gadał o jednym i tym samym.

Bajki? To Darwiniści i zwolennicy teorii ewolucji zapewniali, że hodowle wykażą możliwość przechodzenia jednych gatunków w inne. Ośmieszyli się przed całą nauką.

Czytasz ty w ogóle moje posty? Bo jedynie ośmieszyłeś się ty, pisząc...

Badania laboratoryjne jasno wykazały, że są granice zmian genetycznych w obrębie jednego gatunku poza które nie można wyjść i gdy się chce wykroczyć poza nie następuje regres lub śmierć. Nie można zmodyfikować śliwki tak by była większa niż tyle a tyle centymetrów ani zmienić muszki owocowej genetycznie bo ginie.

Nie chodzi o stworzenie gatunku w hodowli, tylko o wykazanie możliwości tego procesu w organizmach. Otóż jest on niemożliwy.

Tak, ciekawe jak to wykazali. Pewnie przeczekali 100.000 lat i okazało się, że nic nie ma.

Spójrz sobie na hodowle z przeciągu tysięcy lat ludzkości.
Tur i krowa, czy kot domowy. Takich prostych przykładów nie widzisz. Choćby Tur będąc wcześniej dzikim zwierzakiem, nagle zmienia swe dotychczasowe życie na życie w niewoli, gdzie jedzenia sobie szukać nie musi tylko dostaje pod pyszczek i nie musi się martwić o drapieżników każdej chwili. Tur nie jest rasą krowy mlecznej, tak do twoich wiadomości, bo tobie się mylą te terminy.

Ewolucja z punktu widzenia biologicznego jest ślepa i bezrozumna, nie ma żadnej świadomości, którą by się kierowała

Trudno sobie wyobrazić, że coś się dzieje bez Boga?

a wszelkie zmiany jakie w niej zachodzą zachodzą na skutek przypadkowych okoliczności, jak powstanie pazurów u jakiegoś zwierzęcia na skutek potrzeby wdrapywania się na drzewo przy ucieczce przed inny drapieżnikiem.

Nikt nie rządzi od wewnątrz ewolucją wg. darwinistów i nie ma w niej żadnego planu.

Nikt nią nie rządzi i zmiany nie zachodzą przypadkowo, tylko tak by jak najlepiej przystosować się do danego środowiska. Jak choćby spadłby drugi meteoryt to dzisiejsze zwierzęta, duża szansa jest, że się przystosują.
Tutaj nie ma mowy o żadnym przypadku, choćby zwierzakowi dać liczbę 10. I zmieniające się środowisko zmniejsza tą liczbę. To zwierze ewoluuje by znowu liczba osiągła numer 10. Bo ma zbyt mały zakres tolerancji, dlatego się dzieje, jak się dzieje. Tutaj jest równowaga.


Znalezienie ogniwa pośredniego da podstawy do uznania teorii wyewoluowania człowieka z istoty przedludzkiej za naukową.

Jak je znajdą to i tak jest uznasz za odrębny gatunek, więc taka gadka jest pusta. Nawet podałem przykłady wyżej oraz to, że nie jest konieczna wszędzie forma przejściowa.

Wszystkie znane fakty. Nie ma żadnych faktów potwierdzających ewolucję gatunków w sensie darwinowskim.

Wskaż mi te fakty przeczące ewolucji. Skończ z mówieniem nie bo nie, tylko do konkretów przejdź. Dowody naukowe.


Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, ale ideolodzy ateistyczni mają zwyczaj przypisywania wierzącym poglądów, których ci drudzy nie głoszą. Zapewne nie odbiegasz od normy.

Zdanie zmieniłeś zapewne po tym, gdy kościół przychylnie wypowiedział się o ewolucji, a wcześniej ją negując całkowicie jak kościół.

"Dobrze znany genetyk i ewolucjonista, Richard B. Goldschmidt, uważał, że nie ma niczego takiego jak "forma przejściowa" i przyjmował, że gatunki "powstały nagle" - ja uważam podobnie. To czy stworzył je Bóg bezpośrednio, czy były w przyrodzie jakieś zalążki wszystkich gatunków, z których one się póżniej rozwinęły, ale nie na skutek ewoluowania z innych, nie ma dla mnie większego znaczenia. Nie mam żadnych naukowych podstaw do uznania ewolucji gatunków.

Ja prosiłem o dowody naukowe. Przekazywanie tutaj na forum tego co sądzą inni nie jest żadnym dowodem, bo każdy może posłużyć się znaną osobą która ewolucje uznaje. Dowodów ci brak

A teraz zadam dodatkowe pytanie tobie. Udowodnij, że organizmu powstały poprzez ingerencje Boga. Udowodnij!!

A teraz drugie pytanie. Jeśli już nie mieszać w to Boga, udowodnij, że organizmu po prostu powstawały takie jakie są. Udowodnij, czekam.

Ja nie mam nic przeciw ewolucji, uznaję ją za fakt.
Tak jak Kościół jednak nie widzę powodu, by przyjmować ją w wersji darwinowskiej, bo nie ma ona podstaw naukowych.

Uznajesz ją tak jak kościół i dopiero od momentu gdy kościół się pochlebnie o niej wypowiedział.

Jestem pewien. Pan Terlikowski lub rzecznik gejów w programie "Warto rozmawiać" też stawiają tezy i co z tego wynika? Że mam je przyjmować za pewniki naukowe?

Pisałem o tezie jako o puszczeniu informacji w świat, która chce uchodzić za pewnik. A taką tezę wysunął-postawił Darwin. Dokładnie jak pan Terlikowski.

Nie widzę powodu by się czepiać i tracić czas na gierki słowne. Są chyba ciekawsze rzeczy.

Idąc twoim tokiem myślenia nie uznajesz teorii względności a Albercik to szarlatan. Nie uznajesz też teorii kwantowej. Mogę wymieniać i wymieniać. No cóż...

RAFI_F
Jesteś pewien?
Oto teza, a to teoria.
Wg twojego poglądu jest to teza, wg BLyy teoria.
Owocnego wyciągania wniosków.

To samo wyżej. Poza tym ja i Suration na ten temat coś Ci powiedzieliśmy wcześniej, że teoria jest tylko, że tak można powiedzieć, w cudzysłowie.

Maxello
Widzisz aszuq, co do ateistów - sam wiesz, jacy oni są. Oni to dopiero męczą Ockhama! Podejmują jakiś, najczęściej wyssany z palca pogląd, następnie stroją optykę tak, by widzieć tylko argumenty za, a następnie latają z brzytwą (znowu ten Ockham Laughing Out Loud )i najeżdżają na tych, co uparcie nie chcą widzieć tylko ich racji.

Ty nie czytasz wcześniejszych postów. Tylko wtedy, gdzie katolicy powiedzieli jako ostatni w postach.

Całkowicie brak dowodów na powstanie organizmów od razu takich jakie mamy teraz oraz na istnienie Boga. Natomiast ewolucja niezależnie kto w jakim zakresie ją uznaje, jest faktem, a więc jest się czym podeprzeć.

Nieraz nieśmiało zauważałem w dyskusjach z takimi różnymi, że naukę się robi inaczej - zbiera się obserwacje, stawia się tezę i następnie na jej podstawie próbuje przewidzieć zjawiska, które jeszcze nie zaistniały. Jeśli się udaje - chwalić Pana, jeśli nie - zmienia się tezę albo i sposób obserwowania... lecz oni nie potrafią. Jak sobie wyobrażą, że od mówienia "abrakadabra" gołębie zamieniają się w bażanty - to będą 20 lat klepać "abrakadabra". Po tym czasie, widząc brak efektu - nie zweryfikują idiotycznej tezy, tylko stwierdzą, że metoda jest dobra, tylko słowo nie to, może "hokus pokus"? I dalej w tę mańkę... by w końcu stwierdzić, że prawdopodobnie gołębie są do ban

Widać, że nie czytałeś. Tura znasz? Abrakadabra to możesz wypowiadać podczas modlitwy w nadziei na cud. Wybacz, ale nie bierz tego do siebie, tylko, że to wygląda tak samo.


aszug
Uśmiechnąłem się pierwszy raz dzisiajSmile

Najzabawniejsze jest to, że Ockham był zakonnikiem, codziennie odprawiał msze św., modlił się do świętych i zanosił prośby do nieba, a wszyscy ateiści wzięli go sobie za patrona.
Jego brzytwą negują nie tylko istnienie Boga, ale i istnienie jakichkolwiek istot duchowych, przekręcając całkowicie jego intencje.

Tu jest artykuł na ten temat:
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/1069/68/

To już przerabialiśmy, też nie czytasz poprzednich postów. Robisz to samo co Rafi, gdy tylko jest okazja.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 listopad 28 2008 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Aszuq, nie radzisz sobie z podstawami wysylania postow na tym forum... Troche wiecej spokoju, a mniej nerwow.

Nie chce mi sie odpowiadac na twoje odpowiedzi do moich punktow, bo byla by to rozmowa ze sciana. Jak nie wiesz, co to sa całki, to nie bede ci tlumaczyl jak sie całkuje przez czesci... (metafora)
Widocznie musisz poczekac, az kosciol drukowanymi literami napisze, ze zgadza sie z teoria darwinowska. I nie winie cie za to...

Oczywiscie... nowe gatunki pojawiaja sie nagle, bo sa gdzies zasiane zalazki... a swistak siedzi...

Jak dotad fajnie sie dyskutowalo na tym forum z MM Rafim, Kasandra i innymi, kazdy mial swoje zdanie, ale nie bylo takiego jadu jak teraz. Ale pojawily sie dwie gwiazdy nie tylko teologii ale tez nauki, czyli Aszuq i Maxello, ktore uzurpuja sobie prawo do kompletnej wiedzy na wszystkie tematy. Piszcie sobie do siebie, ja na te wasze posty nie bede wiecej reagowal.

Milego wieczorku...

PS.
Moze grupa trzymajaca wladze na tym forum obdarzylaby jeszcze kogos o postronnych pogladach, o wysokiej kulturze i duzej wiedzy spoza chrzescijanstwa (ktos taki jak BLyy dla przykladu) prawami administratora, zeby zdecydowanie ciac obelgi rzucane w kierunku ateistow przez malo kulturalnych nowicjuszy?

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 listopad 28 2008 21:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Jednak wycialem odpowiedzi Aszuga. Po przeczytaniu pomyslalem, ze jednak nie nadaje sie to do publikacji...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,38 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana